
tygrysek [ behemot ]
Karczma "Pod Poetyckim Smokiem" cz. 1261
Witajcie!
Bufet jest czynny od 5:00 do 24:00 [dla potrzebujących non-stop, ale po godzinach obsługa we własnym zakresie]. Gościmy zbłąkanych, gdy tylko poczują, że na innych wątkach jest chwilowo podejrzanie cicho albo podejrzanie głośno. Za barem Holgan, Astrea (która okazała się doskonale nadawać do tej pracy i została postawiona za barem przez Szamana; należy także nadmienić, ze jest ona jedynym w swoim rodzaju Kryształowym Duszkiem i zgodziła się kolaborować z liczem Szamanem i służyć mu za kryształową kulę przepowiadającą przyszłość) i Szaman (uwaga: Szaman ma zawsze rację, nie może inaczej być!) mieszają magiczne drinki. Magini kręci się po sali, ale ostatnio bardzo rzadko wpada pochłonięta obowiązkami przy nowej klientce Karczmy (przewiduje jednak, że wkrótce sytuacja się unormuje i do lokalu wstawimy kołyskę ;-), MarCamper pilnuje porządku gwarantując bezpieczny odpoczynek, eros w kuchni miesza ... w kotle (na czas jakiś obowiązki jego przejął Mac, czym zaskarbił sobie wdzięczność tak gości jak i obsługi, która martwić zaczynała się faktem przedłużającego się urlopu erosa) i rothon - na zapleczu dba o interes oraz dokarmia świnkę, którą kiedyś przyniósł w darze.
W takim miejscu jak to nikogo zdziwić nie może obecność anioła. Ten nasz Anioł z Naderwanym Skrzydłem, jest o tyle wyjątkowy, że wiemy wszyscy, iż nie doje, nie dopije a będzie się interesował. AnankE wpada wieczorkiem, puka w szybkę i pije adamusowego grzańca, mi5aser - etatowy stały klient w koło opowiadający o EverQuest. Ostatnio rozgląda się trochę nerwowo wyczekując na moment, kiedy trzeba zmienić numerację. Adamus płaci za drinki wierszami sam przynosząc najlepsze alkohole świata i przygotowując doskonałego grzańca dla zziębniętych, a Gambit przynosi ze sobą świeczkę i koronkową chusteczkę. Zajmuje się także kominkiem, przed którym wygrzewa się z wyrazem błogostanu na twarzy tygrysek, co jakiś czas zerkając jednak nerwowo na mi5asera, gdyż ten próbuje go uprzedzić przy zmianie numeracji w przerwach pomiędzy swoimi powieściami. Pellaeon dba o czystość, kontrolując z sanepidowską dokładnością wszystkie zakamarki i regularnie wyprowadza Ósmego na spacery (ale nie dane mu jest zaznać spokoju od służby we Flocie z powodu Yoghurta, który regularnie raportuje mu o sytuacji w walce z Rebeliantami i aktualizuje Imperialną stronę Holonetową):-). Nick Grzecha sugeruje różne grzechy, ale osobnik ten wsławił się szczególnym upodobaniem do numeracji rzymskiej i c(_) ;-) Odwiedza nas Alver the Gnom, a po jego uprzejmej propozycji dotyczącej naszej Karczmy "a może to też mam rozpieprzyć?!?" umieściliśmy go w stopce papieru firmowego. Teraz doczekaliśmy się - powrócił do nas z wojska na białym koniu. Attyla, mnich pochodzący ponoć od smoka, przechodząc wstępuje na zimny prysznic, poza tym zawsze wie kiedy wstać i wyjść :). Tofu ponownie opuścił nas i udał się do Japonii, skąd, jak obiecują sobie wszyscy, przywiezie nam furę egzotycznych prezentów (nie tylko herbatę ;)!!! Można tu też usłyszeć pieśni Wędrownego Barda i gromkie okrzyki imć Dymiona, który broni honoru kobiet i naszej Karczmy. JRK przynosi różne ciekawe rzeczy i pije wapno. Ostatnio mamy nowego dostawcę szmuglowanego piwa - Mr.JackSmitha, który zaczął też parać się pracą barmana i jest w tym debeściarski :-) Wieczorami lub nocą przychodzi Kerever cierpiący na bezsenność, odkąd po raz pierwszy odwiedził Sosarię. Śni o tej krainie na jawie. Wieczory i noce to też ulubione pory gnoma Desera, który wpada na piwo zawsze z nieodłącznym worem pełnym artefaktycznych artefaktów (ale nie posiada największego skarbu naszego barmana - samonapełniającego się kufelka +5 ;). Rankiem zjawia się krasnolud Kastore, znany Zabójca Trolli, przychodzi opowiadać o swych wyprawach i walkach stoczonych rzeczywiście lub jedynie zmyślonych. Nemeda gdzieś tu się czai w mrocznym kątku, szukasz magii nekromanckiej, wypowiedz jej imię a pojawi się od razu. Jest także Shadowmage, który z uporem godnym lepszej sprawy czatuje na to, żeby być pierwszym i gotów jest się z każdym pojedynkować na Fireball`e... ;-) NicK próbuje w przybudówce zorganizować gorzelnię - zamarzyło mu się piwo własnej produkcji. Ostatnio zaniedbał trochę warzenie piwa, poświęcając swoją uwagę Duszkowi, którą za obopólną zgodą usidlił i zaprowadził przed ołtarz (gwoli ścisłości to nie jest pewne, kto kogo gdzie zapędził, ale tak to w opowieściach bywa, że cny rycerz damę serca swego przed ołtarz prowadzi, a nie odwrotnie... ;))). Yosiaczek wsławiła się tym, że w ogniu dyskusji postanowiła zademonstrować swoje zdecydowanie i użyła czołgu (pożyczonego od Admirała Pellaeona) jako argumentu i wjechała do Karczmy przez... ścianę, co zmusiło obsługę do jej późniejszego magicznego odbudowania... [ściany, nie Yosiaczka] :-) Cóż, poza tym łączy ją trochę niejasny związek z porucznikiem Yoghurtem ;-) AQA natomiast uczy się od Admirała Pellaeona za niebiańsko wysokie stawki (ale w końcu sam Wielki Admirał udziela korepetycji... ;)) obsługi Generatora Czasoprzestrzennego, co może mieć dla naszej Karczmy wiekopomne konsekwencje... :-). Zdarzają się także historie jak z telenoweli, czego przykładem jest Pijus, który podejrzewa (z bliżej nie skonkretyzowanych powodów), że jest dawno zaginionym bratem Szamana (o czym ten oczywiście nic nie wie i wszystkiego się wypiera... ;)). Pojawił się także w naszej Karczmie silny desant z Wielkiego Miasta Portowego Północy, wśród którego wyróżnia się Rogue, będąca, co wiedzą dobrze poinformowani, blisko związana z Gambitem... Obok wejścia stanął słynny sprzedawca kiełbasek w bułce Dibbler - zachwala swój towar Gardło Sobie Podrzynając ceną. Nikt jednak nie próbuje jego kiełbasek dwukrotnie - świadczy to o roztropności miejscowej klienteli. Od czasu kiedy w ekipie mafii gdańskiej pojawiać się zaczął Ingham konieczne stało się zainstalowanie spluwaczek oraz wyłożenie dyżurnych szmat. Panowie maja bowiem dziwaczny zwyczaj witania się poprzez plucie. Z tamtych regionów przybywają czasem Pasterka i Kane: Dzicy Barbarzyńcy z Dalekiej Północy, siedzą i popijają grog zrobiony według przepisu Mamy Muminka, siejąc przy tym ogólny zamęt i spustoszenie w karczmianych zapasach... Z innego wielkiego miasta północy przybywa wielki spec od Half-life`a i Fallout`a imć Lechiander (zwiększa się w ten sposób znacząco nasz karczmiany potencjał wszechwiedzy... ;)
Jako że Karczma miejscem jest niezwykłym, niezwykłe są w niej także i najzwyklejsze zdawałoby się przedmioty. Ale w błędzie jest ten, kto tak będzie myślał - nawet nasze szafy maja swoje sekrety... Z takiej właśnie szafy (należącej nota bene do Holgan) wynurza się regularnie Puynny (z tego co udało się ustalić, jest to chyba skutek zabawy Generatorem Czasoprzestrzennym przez AQA... :)
Z żadnej szafy, ani innego wymiaru nie pochodzi Piotrasq, ale za to on sam przyprowadził do nas razu pewnego niezwykłego gościa: słonika koloru seledynowego, który od razu stał się nasza karczmianą tajemnicą... Magów dyżurnych u nas jak psów, ale tylko jeden sprawia szczególny kłopot :-) Zasłużył się Kanon przybytkowi, a ciągle: a to weny na zapis nie ma, a to skryba zwiał albo leży pijany. Jednak teraz błąd naprawiony i należne w stopce miejsce przyznajemy z przytupem! Nawet mniej uważny obserwator dostrzeże, że w okolicach szynkwasu kręcą się ostatnimi czasy jacyś podejrzani klienci. Jeden z jakąś kokardą? Gdy zapytać barmankę odpowie (po brzęknięciu monetą oczywiście), że to Osioł zwany KaPuhY, w pyszczku mający balonik, a na ogonku kokardkę. Kiedyś był Osłem pod ochroną, ale zmieniło się to w chwili kiedy wybrał nową drogę kariery - Kaloryfera Żeberkowego. Uważając na ostre zęby czterokopytnego na blacie baru cały czas próbuje przysiąść TrzyKawki. Hmmm, czyżby jedna kawa nie starczała? W razie czego przypomnijcie sobie Mazia. Tego Mazia, co to zimą chodzi w misiu. W swięto zawsze wkłada krawat pod kołnierzyk, krawat z gumka, trochę pije, lecz jak leży! Jednym słowem - pan poeta, wasz liryczny, zwiewny przyjaciel! [Tu ukłon w stronę dam]. Gilmar także pije, piwo Tychy, sam aromat... i podobno on właśnie mówił, że z ryb to tylko rypanie i walenie. Czy może z waleni to tylko ryby i... nie wiadomo. Zresztą, kto by to wszystko dziś pamiętał? Ważne, ze oto ostatni kowboj Rzeczpospolitej, co klamry jego ogłaszają :-)
Widziano tutaj nawet VIPów pijących kakao, ale o tym sza -jesteśmy znani z dyskrecji :-)
W sezonie jesienno-zimowym podajemy wszystkim zziębniętym grzańce najróżniejszego sortu i w dowolnych ilościach (bardzo potrzebującym i bardzo zasłużonym nawet za przysłowiowe "Dziękuję" ;-) Poza tym na pięterku można spędzić noc - oddano właśnie do użytku wyremontowane pokoiki (które, należy dodać, zimą są dobrze ogrzewane, a latem klimatyzowane) . "Więc niech umierają słowa nasze - na to są, przez to są."
[Bar jest ciemny; kilka postaci siedzi przy kontuarze pijąc w milczeniu; nie mówiąc do siebie i nie patrząc na siebie trwają w cichym porozumieniu ludzi uprawiających rozpustę i oddających się nałogowi, a barman o twarzy apostoła rozumiejącego słabość ludzkiej natury stoi w półcieniu brzęcząc kostkami lodu i porusza się bezszelestnie z jednego końca baru na drugi niby bóg niegodziwości, wyposażony przez naturę w twarz ascety]
Poprzednia część:
tygrysek [ behemot ]
Kargulena --> i jak idzie z rozpracowywaniem nas ?? :)
jakie wyniki ??
Lechu --> urodziłeś się w czepku :)
przyznaj się !! ;)

Kargulena [ ostatnio bez ości ]
tygrysek---> Skoro nadal tu zaglądam i udzielam się to znaczy, że chyba pozytywne ? ;)
Czepek można nabyć w każdym kiosku ;P
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-09-30 11:25:43]

Lechiander [ Wardancer ]
Kargulenie się tylko wydaje. :-P :-)
Tygrys ---> No teraz zeż dowalił. :-)) Taki czepek to nawet na gniazdo dla kury by się nie nadawał. :-P :-)

Kargulena [ ostatnio bez ości ]
Lechiander---> Był taki kawał ....Pan zdał a Pani się zdawało... ;-)
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-09-30 11:28:00]

Lechiander [ Wardancer ]
Kargulena ----> Nie kojarzę kawału. Opowiedz... :-)

Kargulena [ ostatnio bez ości ]
Na egzaminie z anatomii Pan Profesor egzaminuje dwóch studentów (kobietę i mężczyznę) i zadał im pytanie czy w członku męskim znajduje się kość. Padły jednocześnie dwie różne odpiwiedzi;
NIE ! (mężczyzna ) i TAK ! (kobieta)
....na co profesor odrzekł "Pan zdał ..a Pani się zdawało" ;)

Lechiander [ Wardancer ]
No i już sobie przypomniałem. :-)
Cholerna skleroza... :-/

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]
mikser ----> zgadza się: jestem leser. I dlatego nie mam stresów i wrzodów, mam na wszystko czas, o 16:00 zapominam o robocie i jestem szczęśliwy w życiu osobistym :))))

tygrysek [ behemot ]
Kargulena --> są tacy, co lubią masochizm umysłowy :)
Lechu, hehehehe :)
dobre

Rogue [ Mysterious Love ]
Dzien dobry :)))))))))))))
Witam sedecznie w Gdansku mglisto i co jakis czas cos tam z nieba leci na głowe :PPPPP
Widze ze ciekawe tematy poruszamy takie jak potomstwo :)) No wim cos o tym bo moja pociecha ma juz prawie szesc lat i jak to z Gambitem mówimy to jest to nasze szesc lat szczescia zmartwien radosci i wielkiej miłosci :)))))))))))))

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]
Do widzenia państwu.

Gilmar [ Easy Rider ]
Witajcie Smoki!
A zauwazyliście jaki Piotrasq grzeczny i ekokwentny w pracy sie zrobił...???
Szkolenie może mieli abo co...???

Deser [ neurodeser ]
Dobry Smoki :)
Widzę bawicie sie dobrze... to ja tez się pobawię ;)
Gnom przysiadł na swoim miejscu plecami do ściany i zaczął czegoś szukać a worze pełnym artefaktycznych artefaktów... oczekując oczywiście na zamówione piwo.

Gilmar [ Easy Rider ]
Mozna wiedzieć czego szukasz w tym worze...???
*zagadnąl Pół- Elf, jednoczesnie podsuwając piwo*

Deser [ neurodeser ]
o piwo ! :)))
Czego ja szukam... jak napiszę, że sensu życia to zabrzmi banalnie :) Wobec tego odpowiem zgodnie z prawdą. Jakowejś płyty z muzyką tak czarowną aby dopasowała się do klimatu za oknem, wruszyła, rozgrzała i dostarczyła mnóstwa wrażeń... niestety coraz trudniej o to.
tak wiec do odsłuchania idzie wielce czarowna Tori Amos :)))

Gilmar [ Easy Rider ]
Deser ---------> taki ze mnie meloman, że rozróżniam dwa rodzaje muzyki:
1. Chodzi noga...
2. Nie chodzi noga...
A poważnie... to Blues ... zawsze chodzi noga i ciarki po plecach...
Flyby [ Outsider ]
Jak zwykle Smoczycom i Smokom niskie uklony skladam i spiesze przedstawic popiknikowe znalezisko znad Wisly zatytulowane roboczo "Smok ci morde lizal"...
...wyglada na to ze roboczo przesadzilem z wielkoscia...brak wprawy...:-(
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-09-30 20:01:16]

Kanon [ Mag Dyżurny ]
Dobranoc

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]
Pchły na noc.
AQA [ Pani Jeziora ]
Dzień dobry :)

Lechiander [ Wardancer ]
Bry!
Niby weekend dzisiaj się zaczyna, co? :-/

AQA [ Pani Jeziora ]
cześć Lechiander :) czy to Twoje pytanie jest jakieś podchwytliwe ? może masz jakieś info, że weekend ma się dziś nie zacząć ?:PP
Lechiander [ Wardancer ]
AQA ----> Me pytanie jest retorycznym mrukliwym warknięciem. Nie trzeba na nie odpowiadać. :-)
Po prostu ja nie bedę miał weekendu, przynajmniej wolnego, ani dnia. :-///
AQA [ Pani Jeziora ]
Lechiander ---> zapomniałam, że czasem zdarzają Ci się "retoryczne mrukliwe warknięcia" :) a co do weekendu, to współczuję ... nie jest łatwo pracować na okrągło ...
Lechiander [ Wardancer ]
AQA ---> Nie przejmuj się, ja tez wszystkiego spamiętać nie mogę. ;-)
Oby to była praca! Praca uszlachetnia. :-P ehhhh... Cholerne zjazdy się zaczęły. :-/

AQA [ Pani Jeziora ]
Lechiander ---> słowo "zjazd" zawsze kojarzyło mi sie pozytywnie, bo wiązało się zazwyczaj z takim scenariuszem: krótko o obowiązkach, a potem impreza :))
tygrysek [ behemot ]
dzień dobry
białe gazowane wino półwytrawne
było wczoraj cudowne ... dziś jest gorzej :)
hehehe
w głowie mam chyba z kilogram małych stalowych kulek

Lechiander [ Wardancer ]
AQA ----> Też mi się kiedyż dłowo zjazd kojarzyło z czymś miłym i przyjemnym. :-) Teraz zamieniłem je na słwo spęd. :-P
Tygrys ---> Ruchomych? :-P :-)

Lechiander [ Wardancer ]
AQA ---> Znałaś ten film? :-))

AQA [ Pani Jeziora ]
Lechiander ---> ni cholery :))

Lechiander [ Wardancer ]
AQA ---> To jaka zgadłaś? :-))
tygrysek [ behemot ]
Lechu, skąd wiesz ?? wszystkie kulają się po wewnętrznej stronie czaszki

AQA [ Pani Jeziora ]
Lechiander ---> ni cholery, to do Twojego pytanie było :)) A co do zjazdów, to wytłumacz różnicę pomiędzy zjazdem a spędem :P
tygrysek ---> czołem :)

AQA [ Pani Jeziora ]
Lechiander ---> dennis quaid na googla i 2002 :))) ależ mi adrenalina podskoczyła, hehe
Lechiander [ Wardancer ]
AQA ----> No, do mojego pytania było, czyli jak zgadłaś, skąd wiedziałaś? O to mi chodzi. :-)
zjazd - nierzadko obowiązkowe spotkanie bandy jełopów i buraków, którym zamarzyło się wyższe wykształcenie lub ewentualnie jicencjat ;-)
spęd - jedna wielka biba ze znajomymi z całej POlski :-P :-)))
Tygrys ----> A jak myślisz? :-)

Lechiander [ Wardancer ]
AQA ----> No tak, jak zwykle nie pomyślalem. :-/
tygrysek [ behemot ]
yo AQA
Lechu, rozumiem że masz doświadczenie :)

AQA [ Pani Jeziora ]
Lechiander ---> widzę, że teraz już po googlu pojechałeś :PP
a czy zjazdu się nie da ze spędem połączyć ? jakby tak "jełopom i burakom" pomysła podsunąć ?:))
tygrysek ---> mi tam zawsze mewy tupały :) o kulkach pierwsze słyszę :))

Kargulena [ ostatnio bez ości ]
Czołem ;)
A mnie tam się dobrze kojarzą spędy czy zjazdy , ale w sumie mało to ma wspólnego z samą nauką :P
Teraz tylko mam spęd bez nauki za to w starym składzie , tylko cholera zbyt rzadko :)

Lechiander [ Wardancer ]
AQA ----> Ano pojechałem. :P
a czy zjazdu się nie da ze spędem połączyć - nie mam zamiaru, wole udane imprezki. :-)
Kulki to jest nastepny etap. :-))
Tygrys ---> Dokładnie! :-))

Kargulena [ ostatnio bez ości ]
tygrysek---> Przerzuć się na czerwone , mnie tam nawet po dużej dawce nic nie boli ;P

AQA [ Pani Jeziora ]
Kargulena ---> po dużej dawce zazwyczaj już nic nie boli :))))
Lechiander ---> w takim razie jeszcze raz łączę wyrazy współczucia:) nie ma nic gorszego niż banda głąbów i brak piwa (albo chociaż szerokiego wiosła:))
tygrysek [ behemot ]
AQA --> białe mewy i różowe słonie :)
słyszałem opowieści
Kargulena --> czerwone nie ma tyle mocy co białe ??
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-10-01 09:20:47]

Lechiander [ Wardancer ]
AQA ----> Dobrze prawisz. :-))

Lechiander [ Wardancer ]
Tygrys ---> Czerwone jest zdrowsze!!! :-)

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]
Dzień dobry.
Jestem na urlopie i jadę malować moje mieszkanko.
Do widzenia.
Kargulena [ ostatnio bez ości ]
Lechiander--> taa...zdrwowo to ono... wali po czaszce , przynajmniej mojej :) I generalnie bardzo dobrze smakuje ;)
Lechiander [ Wardancer ]
A ten znowu ma urlop, który to już raz w tym roku? Szósty? :-)
Kargulena ---> I o to przecież chodzi. :-) Poza tym wzmacnia czerwone ciałka. :-P :-)

Kargulena [ ostatnio bez ości ]
O i dlatego ja taką zdrową babką jestem :P

Lechiander [ Wardancer ]
A jak zdrową? Pokaż! :-P :-))
tygrysek [ behemot ]
dzisiaj obiecuję pić czerwone wino !! :)

Kargulena [ ostatnio bez ości ]
Lechiander---> -------O tak ------> TADAM !!! ;)
tygrysek--> Białe też jest dobre, zwłaszcza schłodzone ale faktycznie po nim można mieć nie tylko kulki ale igiełki, ostatnio to przerabiałam i dokładnie pamiętam poranek następnego dnia ;)

Lechiander [ Wardancer ]
Tygrys ---> Zobaczyłeś coś? :-)
I nie tylko dzisiaj pij czerwone winko, nie tylko. :-)
tygrysek [ behemot ]
już bym chciał, żeby ten poranek minął
i dziś stanowczo mieszać nie będę
tygrysek [ behemot ]
szum w głowie mija :)

Deser [ neurodeser ]
Dobry Smoki :)
"Znowu mam doła, znów pragnę śmierci"... jak śpiewały Kury. Byle do końca pracy, a potem się upijam :) Niech mnie wszystko boli, a co tam :)))

Gilmar [ Easy Rider ]
Witajcie Smoki!
Czy przygotowania do łykendu juz poczynione...???
Przepis na dobry łykend zaczyna sie od słów:
Weź pół - basa, albo cały bas i... łyk, łyk, łyk...
To nie Angole, to myśmy wymyslili ... łykendowanie...
Tylko ...Bez aluzji
Hej, nie ma rady na to,
Chodzi wódka za tatą,
Taka z niej bestia chytra.
Na przedzie tata drepta,
A za nim o pół metra
Tupta sobie pół litra...
Już nam się to nie przykrzy,
Bo jużeśmy "przywykłszy",
Jak mawia wuj znad Niemna,
Zwłaszcza że te pół basa,
Co tak za tatką hasa,
To istotka przyjemna.
Nie złości się, nie rzuca,
O nic się nie wykłóca,
Nikomu nie przeszkodzi.
I tylko czasem tacie
Okrzyk sie wyrwie w chacie:
-Znów wódka za mną chodzi!...
Mamusia robi fochy,
Mówiąc: -Za mną pończochy
Też chodzą od tygodnia!
Sprawdzaliśmy to z bratem -
Nie widać... A za tatem
Wódka posuwa co dnia!
Badały tatkę wszędy
Kliniki i urzędy,
Wyszła taka konkluzja:
W wyniku tych analiz
U tatki to realizm,
A u innych - aluzja!
Inni myślą umownie,
A nasz tatko - dosłownie,
Obce mu są przenośnie:
"Wódka chodzi", gdy stwierdzi,
To fakt! Ba, nawet smierdzi
I tupie coraz głośniej!
Więc cieszymy się szczerze,
Myśląc o charakterze
Prostym naszego tatki.
Zwłaszcza że i za nami
Chodzą już wieczorami
Dwie śliczne, małe ćwiartki!!!
... proszę...
Lechiander [ Wardancer ]
Taa, poczynione...

Gilmar [ Easy Rider ]
Lechiander --------> czuć od Ciebie... sarkazm.
Niestety taki jest ten świat, ktoś musi pracować, by ktoś mógł lykendować...
Łączę się w bólu... itd itp...
Kargulena [ ostatnio bez ości ]
A ja tam łykenduję na całego ;)
Lechu--> No nie bądź taki "przywalony", to dopiero początek semestru a Ty już masz dosyć ?
Z takim podejściem będzie Ci coraż ciężej chyba ;)

Lechiander [ Wardancer ]
Bo tak jest i tak będzie. :-///

Kargulena [ ostatnio bez ości ]
Lechu--> To może powinieneś zabierać ze sobą na wykłady ulubionego króliczka albo coś ... ;-)
TrzyKawki [ smok trojański ]
Dzień pochmurny a paskudny.
Czy was też sushi? Bo mnie i owszem ... :/ Na dodatek nie rozumiem ludzi ... ale nic to ... ma ktoś jakąś przyjemną grotę do wynajecia do wiosny? Bo mi w mojej wyspać się porządnie nie dadzą :/

Flyby [ Outsider ]
TrzyKawki--->...Pozwole sobie zauwazyc ze smokom rozumienie ludzi do szczescia niepotrzebne...
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-10-01 15:43:04]
Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]
Dzień ponury i ciemny :(
Jedna jaskółka nie czyni wiosny, jeden dzień wolny nie uzdrawia niestety... Wszyscy szykują się na podbój łyk-endu, a mnie się oczy same zamykają...
W sumie odruch poprawny, bo już jestem na jutro umówiona i punktualnie o 5.55 granatowa foczka ma mnie porwać i zawieźć na miejsce konnojeżdżenia UWAGA! w moich po tylu miesiącach i trudach zdobytych czerwonych bryczesach! Kosztowały cholernie drogo, ale za zachcianki się płaci ;) No i za oryginalność - producent podobno nie chciał uwierzyć, że ktoś chce takie właśnie zamówić, pewnie jedyne takie w Polandii posiadam :)
No i jaką tu dać mordkę obok? Zaczęłam żałobnie, skończyłam weselnie, więc jaką?

Gilmar [ Easy Rider ]
Ciekaw jestem, czy koń doceni Twój gust...??? Nie zapomnij, jak wrócisz z jazdy to napisz...
Co koń, co koń na te bryczesy "powiedział"...???

tygrysek [ behemot ]
mój wieczór w białym winie jednak się chłodzi w lodówce :)
będzie wesoło :)

tygrysek [ behemot ]
koń zapewne będzie zadowolony :)
w końcu będzie miał na grzbiecie piękne bryczesy* :)
*what is this ??

Gilmar [ Easy Rider ]
tygrysek ---------> przypomniała mi sie scenka z kolejki WKD.
Pewien dobrze zawiany gość podszedł do wyjątkowo zgrabnej panienki w spodniach (szwedach) i zagaił: Ale ma pani piękne szwedy!!! Zazwyczaj to widuje tylko pół- szwedy.
Panienka sie zaróżowila a facet zaproponował jej, własnie biale wino i... dalej nie wiem - wysiedli.

Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]
tygrysek --> Jak to nie wiesz? Tyle czasu pytałam i szlochałam, że nigdzie dostać nie mogę. W końcu znalazłam - patrz obrazek :D
Gilmar --> Nie wiem, co konie powiedzą, ale mnie się od razu lepiej jeździ :D

Kanon [ Mag Dyżurny ]
Dobry wieczór
*rozsiada się za barem i wyciąga wielki sagan herbaty z cytryną*

pasterka [ Paranoid Android ]
Witam! (do Kanona dolacza sfrustowana pasterka, wyjmuje piersiowke Jamesona i pociaga łyk) :))

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]
Cześć (na scenę wkracza skonany Piotrasq, pada na ryj i natychmiast zasypia na podłodze ).

Mazio [ Mr.Offtopic ]
lubię kolor jesieni
natura się rumieni
kiedy złocą się liście
jest zajebiście
lubię zapach jesieni
wokół nutka czerwieni
i pachnie nastrojowo
jest tak lajtowo
lubię dźwięki jesieni
i choć się już nie zieleni
turkoce tak kasztanowo
jest odlotowo
lubię koniec jesieni
wreszcie wychodzę z sieni
i widzę dzieci na sankach
mogę pierdyknąć bałwanka
óOO ---- bałwanek dwukropek zamknięty nawias
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-10-01 22:33:39]

Kanon [ Mag Dyżurny ]
Dobranoc
Jest już bardzo późno
Pora już spać
Jutro do przedszkola
Będę musiał wstać
Jestem tak szczęśliwy
Bo w dzisiejszym dniu
Sam zawiązałem
Na kokardkę but
Kiedy o tym myślę
Nie chce mi się spać
A księżyc opowiada mi
Najpiękniejsze
W jego życiu sny
Na suficie dobrze widzę je
Są takie kolorowe
Jest już bardzo późno
Chcę jeszcze spać
Zaraz do przedszkola
Będę musiał wstać
Jedno co mnie cieszy
To radosna myśl
Sam zawiążę buty
I podreptam w nich
Kiedy o tym myślę
Nie chce mi się spać
A słońce opowiada mi
Najcieplejsze
W jego życiu dni
Na błękicie dobrze widzę je
Są takie kolorowe
Pa, pa, pa...
P.Ż

Gilmar [ Easy Rider ]
Niechętnie porzucam przygody w Gael Serran i padam w objęcia Morfeusza....
Dobranoc.

TrzyKawki [ smok trojański ]
Niechętnie pozostawiam kosmiczne boje i wracam na Ziemię :-)

Mazio [ Mr.Offtopic ]
hej 3K - puszka za Twoje zdrowie Pierzasty :)))
AliSS [ Chor��y ]
Witajcie Smoki po kolejnej długiej przerwie :)
Ech! Najpierw tydzień szpitalny, a potem tydzień odpoczywania i odsypiania nocek spędzonych na krześle przy łóżku Kropki.
Rogue -> Przerabiałyśmy to co w zeszłym roku. Pseudokrup czyli Wiktoria budzi się w nocy i dusi się, ja ją próbuję uspokoić trzęsąc się z zimna na balkonie, bo zdążyłam tylko ubrać dziecko, a moi domowi panikarze krążą wokoło i robią zamieszanie, co nie ułatwia mi uspokojenia dziecka, a jest to konieczne żeby uniknąć szpitala i szprycowania maleństwa hydrocortysonem dożylnie przez co najmniej 5 dni. Niestety tym razem się nie udało. Wylądowałyśmy w szpitalu. Na szczęście wczoraj byłam u "zaprzyjaźnionego" laryngologa, zmieniłam szczepionkę odpornościową z powrotem na tą skuteczną, na razie tylko telepatycznie powiedziałam "pa pa" pani alergolog, która genialnie zapisała nam tą nieskuteczną i zmieniłam pościel z "ekologicznej" i ponoć zdrowej z powrotem na zwykłą. O ile widzę z tą pościelą chyba trafiłam w 10-tkę i może nie będę musiała już nigdy ratować wyprawą do szpitala duszącego się dziecka. Oby!
A poza tym... no proszę. Ja tu sprawdzam skuteczność i gotowość służby zdrowia, a Wy tu się bawicie z pejczami i całą resztą ekwipunku. Nie można było głośno zawołać? Przyleciałabym w te pędy z własnym sprzętem :P
Birthday Party? Czy ktoś tu wspominał Birthday Party! Ludzie! Przywracacie mi wiarę w człowieka tym przyznawaniem się czego słuchacie. Nareszcie nie czuję się jak dinozaur ;)
Piotrasq -> Dziadowska firma hehe a słyszałeś, że znowu nam rewolucję szykują od nowego roku? Ciekawe ile osób poleci z tej okazji na zbity pysk :( Farciarz jesteś, że jednak masz neta. Ja nie mam niestety. Miałam przez chwilę, ale mi przyblokowali.
Tygrysie -> A propos czekania... Czasem warto... a zresztą... w sumie faktycznie to nie tak miało być, ale ja np. się cieszę z "wyroku" :) Wiem, walnięta jestem. Wszyscy to wiedzą ;)
AliSS [ Chor��y ]
A w ogóle z okazji jesieni... i ze spóźnionymi życzeniami wszystkim Michałom...
MICHAŁKI WRZEŚNIOWE
Czas zaokrągla kopułę dni
Minuty łyżeczką odmierza
Do łóżek kładzie
Niesforne dzieci-sny
I szepcze im w ucho
"Już pora"
Wrzesień dziś cyfry pomylił i lata
Kiwają się drzew barwne głowy
Kreślę w powietrzu
Stóp drobnych pieszczoty
Uśmiechem karmię
Przechodnia
A kiedy snu krawędź
Nareszcie przekroczy
Najśmielsze w życiu spełnienie
Będę od nowa cierpliwie budować
Kolejne wielkie marzenie

AliSS [ Chor��y ]
Dobranoc wszystkim :)
Pewnie się dziś nie wyśpię ale co mi tam! :)

Kanon [ Mag Dyżurny ]
DziĘdobry
*przeciera oczy ze zdumienia*
to ja nie jestem w pracy ?

Kanon [ Mag Dyżurny ]
Jakby ktos mnie szukał...to piekę karpatkę.
Oczywiście z proszku :)
Troszku...

Gilmar [ Easy Rider ]
Witajcie Smoki!
Kanon ---------> a dass choćć kawałecek...??? * ślina napływająca do ust uniemożliwiła normalne porozumiewanie*

Deser [ neurodeser ]
Dobry Smoki :)
Rozmazana plama.... mam wrazenie, że czasem nią jestem :)

Mazio [ Mr.Offtopic ]
topsz, że nie rozmaziana :)

Gilmar [ Easy Rider ]
Niech ktoś czym prędzej przyniesie szmaty, bo te plamy rozmaziane i rozmazane nie wspominajac o mojej slinie - straszny b... tu zrobiły.
Gilmar [ Easy Rider ]
Deser -------> a co Ty, ostatnio taki jakiś.... liryczny jesteś...???

Kanon [ Mag Dyżurny ]
Gilmar ---> pewnie że poczęstuję ;)
*w kuchni plac boju, ostrzał z mąki i tłuszczu*

Kanon [ Mag Dyżurny ]
*fortyfikacje z kremu i skorupek dzielnie spelniaja swoja role*

Deser [ neurodeser ]
Gilmar - nie wiem :) zakochany czy cóś ;) *złośliwy dopisek gnoma: "chyba w piwie"* :D
Kanon - przestań :) bo najazd zrobię

Flyby [ Outsider ]
...postanowilem wiecej was nie dreczyc...
Szewczyk Skuba.

Kanon [ Mag Dyżurny ]
Des za jakies dwie godzinki bede wsiadal na rower, moze siakies piweczko na laweczce ? :)
...a moze wczesniej ? :)
Flyby ---> a kogo udreczyles ? :)
*bunkry z ciasta i karpatkowego superwydajnego kremiska zbudowane*
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-10-02 15:09:04]

lizard [ Generaďż˝ ]
sie ma gnomy :)
deser a gdzie cie mozna zastac jak nie tu ? pse po kuflu dla kolegi i dla mnie:) kelner zwial :(
viarusie przybede do wrocka prawdopodobnie 6 go jak dziecko sie nie rozchoruje /dzis przespala caly dzien z przerwa na lekarza/wiec cos podobno sie wykluwa/ jak cie interesi moj pobyd w grodzie piastowskim i lyczek gorzkiego chmielu gdzies na rynku to sie przypominam odezwij sie czasem i lls ctc z albertem moze tak we trojce????strzaleczka do milego :):)
Lechiander [ Wardancer ]
Zjazdu dzień drugi minął. :-///
Kargulena ---> Oj, chętnie wziąłbym, baaaardzo. Hienę! :-]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]
Drugi dzień malowania... jestem trup.
To był wielki błąd, że nie wziąłem ekipy do tej roboty. Ta harówa jest warta wydania kilkuset złotych. Ja już nie mogę ruszyć ręką, ani nogą.
Tego posta piszę nosem...

Lechiander [ Wardancer ]
Wszyscy piją... :-(((
Piotrasq ----> A czym robisz polskie znaki?:-P

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]
Bym napisał, ale panie mogą nas czytać.

Gilmar [ Easy Rider ]
Oooooooo, malarski fach, to cięzki fach...
Piotrasq --------> a kolor Ci stanął...???

Lechiander [ Wardancer ]
Ja tam lubię pędzlem szaleć. :-)

Mazio [ Mr.Offtopic ]
ja też się wczoraj bawiłem Pantonem

Gilmar [ Easy Rider ]
Skoro lubisz, to czemu nie pomogłes Piotrasq...???
A on biedny nosem teraz pisze...

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]
Kolor stoi jak drut.

Lechiander [ Wardancer ]
Gimar ---> Czy Ty to sobie w ogólewyobrażasz? :-))

Gilmar [ Easy Rider ]
No pewnie, że sobie wyobrazam. Kolega do kolegi przyjeżdża ze sprzętem i malują...
Kolor staje, butelki sie chlodzą itd itp...

Lechiander [ Wardancer ]
I poszli chlać dalej... :-(
Lechiander [ Wardancer ]
I poszli chlać dalej... :-(

Gilmar [ Easy Rider ]
Nigdzie nie poszedłem, no moze dwa, trzy kroki... Sezam w stylu późny Gierek sie otworzył i ... Coś tam zawsze się wydłubie...

Lechiander [ Wardancer ]
I jeszcze się wykłóca! ;-)

Deser [ neurodeser ]
Czasem jestem jak kolorowy ptak
Jak ptak patrzę w dół na góry
Patrzę w dół na góry
No a czasem jestem jak jednej nocy kwiat
Jak kwiat dmucham na chmury
Dmucham na chmury
Ci święci maszerują
Ci święci się cofają
Cyka słoneczny zegar i pustynny pająk
Biorę głębszy oddech i robię przerwę w słowie
Ponieważ cały wyraz nie zmieściłby się w głowie
Wszystko samo za mnie się robi
Wszystko samo za mnie się dzieje...
Ja mam nabitą faję
Ja mam nabita faję
Ja mam nabitą faję
W głowie mam cygański zajeb
Czasem jestem jak kolorowy ptak
Jak ptak patrzę w dół na góry
Patrzę w dół na góry
No a czasem jestem jak jednej nocy kwiat
Jak kwiat dmucham na chmury
Dmucham na chmury
Do dziurawych kieszeni powpadały skręty
Przed moim nosem defilują kontynenty
Anioł nosi kule
Czarny napina kuszę
Mi niczego już nie trzeba
Ja niczego już nie muszę
Wszystko samo za mnie się robi
Wszystko samo za mnie się dzieje
Ja mam nabitą faję
Ja mam nabita faję
Ja mam nabitą faję
W głowie mam cygański zajeb

Mazio [ Mr.Offtopic ]
heh - upaliłeś mnie klimatem Deserze... to Twoje?
lubię się wczuwać
nastroje wyczuwać
pielęgnować klimaty
z uśmiechem brać baty
i wersy lirycznie
pierdolić tak ślicznie
czasem coś czytam
uśmiech cudzy chwytam
potem mam wrażenie
że niepostrzeżenie
z inblanco tym czekiem
jestem innym człowiekiem
Neurodeserze dziękuję
lajt klimat dziś czuję...

Kanon [ Mag Dyżurny ]
Des ---> wiesz moze z jakiego oleju robi sie pochodnie na embie ? :)
Dobranoc
Gdy chciałem usłyszeć Twój głos
Wiatr uczynił mnie głuchym
Kiedy chciałem Cię ujrzeć
Mgła zamknęła mi oczy
A kiedy chciałem Cię dotknąć
Moje dłonie oplotły powoje
A nic tak nie koi jak wiatr
A nic tak nie tuli jak mgła
A nic tak nie leczy jak zioła
P.W

brutu [ Uwielbiam Cię Aguś ]
ja tylko przelotem, chcialem zobaczyc, o czym sie pisze w 1261 czesci karczmy ;)
Mazio --> nie,to nie Desera, to z repertuaru Grabaż & Strachy na Lachy. polecam ;)
i pozdrawiam ludzi piszacych tutaj, naprade trzeba miec zaciecie zeby tyle slow splodzic...gratuluje!

tygrysek [ behemot ]
mam po dziurki w nosie fantazje
i stanowczo wolę rzeczywistość
afrykańskie rytmy w pubie i zimne piwo oraz rozgrzana kobieta u boku :)
żyć, nie umierać
tygrysek [ behemot ]
nie mówicie mi tylko, że się najebałem i sam zostałem

Deser [ neurodeser ]
Mazio - brutu prawde powiada :) Grabaż i Strachy na Lachy... od jakiegoś czasu mnie bawi i nawet już wklejałem podpisane :) Widac mogę wklejac nadal :D
Kanon - a pojęcia nie mam :) nie w tym stanie
tygrysku - jeszcze trwam :)
to teraz na marginesie:
I po co mi mówisz, że gdzieś ktoś na ciebie czeka
Mówisz że musisz już biec
Bo niedługo będzie się ściemniać
Dzieli nas zaledwie tych kilka domów
Tę parę ulic, wzdłuż i wszerz
Nie mogę cię zatrzymać
Nie mogę cię dogonić
Nawet nie wiem czy wiesz
Nasze życie to dym
Ucieka nam między palcami
Ty i ja to trójkąty o czterech bokach
Ty i ja to ognie świecy
Gasnące na mrugnięcie oka
Gdy zostajesz u mnie na noc
Nie myślę o śmiertelnych czasach
Patrzę jak nasza miłość
Spaceruje w naszych płaszczach
Dzieli nas zaledwie tych kilka domów
Te parę ulic wzdłuż i wszerz
Nie mogę cię zatrzymać
Nie mogę cię dogonić
Jeśli tylko chcesz, jeśli tylko możesz
Ukryjemy się gdzieś daleko na bagnach
Ja będę miał na imię Ptak
Na ciebie będą wołać Sarna
Jeśli tylko chcesz, jeśli tylko możesz
Gdy zostajesz u mnie na noc
Nie myślę o śmiertelnych czasach
Patrzę jak nasza miłość
Spaceruje w naszych płaszczach
Wystarczy i to
Gdy zostajesz u mnie na noc
----------------------------------------
P.P.

tygrysek [ behemot ]
chyba Mazio ja mam dosyć, bo stanowczo nie mogę odszyfrować tego tekstu
wszstijo
mi wiruje w oczach ... :)
to się nie dzieje, chybas seię uziemię , bo słaby coś jestem

Kanon [ Mag Dyżurny ]
Niech będzie powalony

Deser [ neurodeser ]
Wstajemy, patrzymy... widok za oknem się nie zmienił :)
Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]
Mnie się nawet za okno nie chce patrzeć...

Mazio [ Mr.Offtopic ]
hej zróbcie tutaj miejsca z deka bo będę zaraz ta tata tatatata tata ta tatatata tatatatatatatatańczyć breaka

Kanon [ Mag Dyżurny ]
oni mówią mi wciąż
oni mówią mi
żebym ubezpieczył
kolej rzeczy
oni byli tu już
jutro wrócą znów
będą proponować
by zadecydować
oni wiedzą już gdzie
zwykłem chować się
dzwonią godzinami
telefonami
tylko mówią mi ty
ubezpiecz swoje sny
na wszelki wypadek
na rzadki przypadek
twoje życie warte jest
popatrz mamy gest
zaufania kredyt
w razie potrzeby
teraz podpisz potem płać
kulawa wasza mać
jak myśleć rozumnie
gdy są u mnie
P.W

TrzyKawki [ smok trojański ]
Postanowiłem ograniczyć kontakty towarzyskie. Moja głowa ... o wątrobie nie wspomnę ...

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]
O tej porze ? Już po ?

Mazio [ Mr.Offtopic ]
<skromność mode on>
kimś wielkim nie będąc
nic ważnego nie stworzę
na szarości się oprę
na zwykłości potworze
nie będę się wybijał
omamić was nie zdołam
przestrzeń swą zawijam
jam autorem jest koła...
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-10-03 18:06:08]

Kanon [ Mag Dyżurny ]
Idę na kawę i papierosy

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]
Szerokiej drogi.

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]
Do znawców: czy słyszeliście już najnowszą płytę Pidżamy Porno ? Coś cudownego. Leci u mnie na "repeat" od 3 godzin. REWELACJA !
Szaman [ Legend ]
AliSS: Dziekuje za zyczenia. Jestes jedyna osoba, ktora o tym wiedziala/pamietala - dziekuje w imieniu Pijusa, Miksera i moim.

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]
Szaman ---> i ja też (niby skąd miałem wiedzieć ?) :)
Dla rozgrzewki:
Jest między nami gra
Gra jak świat stara
Jest w głowie dziki szum,
Czuły punkt na falach
Po ulicach snów biegnie nas spora zgraja
Po tych ulicach ze snów wszędzie słychać nasz bluzg
Tacy nikczemni i źli – widzimy się na ekranach
Gęb zakazanych sznur
Nie wypada się bać
Dookoła miłość się skorumpowała
Dookoła świat jak pierworodny grzech
Nie zdążysz nawet dobrze się przeżegnać
My nie mówimy żegnaj koniec cześć
Bo po co?
Sny wirtualnych chłopców
Jak u młodych chłopców
Jest między nami gra
Którą gra się w parach
Kiedy w jedną z wielu dziur
Trafia ptak z zegara
Z naszych tajnych baz naloty dywanowe,
Dwie wieże z klocków znów nam padają do stóp
Wszystkie te wścibskie psy, te straże ogniowe
Defenestrują się z okien komend na bruk
Dookoła miłość się skorumpowała
Dookoła świat jak pierworodny grzech
Nie zdążysz nawet dobrze się przeżegnać
My nie mówimy żegnaj koniec cześć
Bo po co?
Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]
Nie wzruszyło was powyższe ??
To może to:
Pewnie nie wiesz ale mam to po komunie
Gawiedziowstręt - źle się czuję w tłumie
Źle się czuję wśród tych co otwarte już drzwi
Chcą wyważyć
Wszyscy śpiewają wszyscy klaszczą w dłonie
Andy Warhol, orzeł w koronie
Mówisz mi kim mam być
W czym najlepiej mi jest do twarzy
Same chujowe słowa
Jak przeżeniony towar
Same chore słowa
Po których puchnie głowa
Siedzę w Bułgarskim Centrum...
Centrum Hujozy jest tu
Tomasz Wata o końcu świata mówi
Głodne kawałki dla najedzonych żółwi
Ten jego przebiegły żydowski spisek
Ja zmaczam pissem
Poniżej pasa - twa sztuczka nieczysta
To do lisiej pipki z tutejszego Aktivista
Wiadro żółci ma twa wątroba snoba
Że aż zapachniało linczem
Same chujowe słowa
Podziemna scena z lotu ptaka
Fajnie wygląda na plakatach
Za trumną w kondukcie po cichu człapią
Baby kulawe
Miał Kozakiewicz na łokciu zgjęcie
Tu prawa Mendla, tam zapałka na zakręcie
Schowaj synku swój biedny środkowy palec
Bo zaraz sobie nim zamieszam kawę
Same chujowe słowa

Deser [ neurodeser ]
Ponizej pewnego poziomu chłopaki nie schodzą... tylko mi się nie chce walczyć :) Pewnie dlatego wole Grabaża ze Strachami, bo bardziej liryczny jest.
Ale płyta ok... oby więcej takich :)
a to z innej bajki :)
Druga zwrotka bo zawsze chciałem zacząć od środka
wśród kamienic plotka, że to horor w opłotkach
Jeden kolo ma ziarno i je pali aż parno
wszędzie dym aż czarno mozna ciąć Husqvarną
A jak ziarno zasadzisz to Ci zniknie jak Vanish
kliknie jak klawisz aż się wzdrygniesz jak panicz Yo
Bo to nie ziarnko pod farmerskie wdzianko
to Cię zarazi i nic nie poradzisz
I jak by pytał kto ja ten kolo jestem
Mam plan niecny i szpetny jak wujek Fester
Mam torbę ziaren ale nie myl ich z towarem
bo to podlewasz wokalem owocuje Ci tekstem
Ruszam na misje jak Apollo wszystkie
daj to na wizje może puszczą sok pod naciskiem tych korzeni
Wypleni cały ich biznes a gdy się zmieni
wtedy podzieli się zyskiem
My zasadzimy
zasadzimy ziarno
pole którego po horyzont nie da się ogarnąć
Dla jednych trutką
a dla innych karmą
Jednym błogosławi innym przyszłość wróży marną
Mam hip-hopowe ziarno jak WSZ myślisz że to grzech
śmiertelny jak bezdech
Skun zielony jak mech
punkt mój czuły jak węch
sedno sprawy jak sęk jednoczący się dźwięk Yo
Wydaje dekret jak król czy regent
że można już sadzić i sie bawić jak przy rege
i nie mówię Ci co Ty masz robić bo nie wiem
to Ty trzymasz tą wiedzę wykorzystasz ją w to wierze
I obudź się szybciej
ideały goń gdy złapiesz trzymaj
aż zbieleją knykcie
Święty jak papież to nie zajdziesz dzisiaj nigdzie (nie)
poluzuj tam gdzie Cię ciśnie he
Szyderap choćby jedna na milion
nie ma szans my i tak przemycimy ją
w końcu padnie ostatni bastylion
w dogodnej chwili zasadzimy ją
A kiedy skończy się czas dekandencji
fałszywych pretensji czas
umysłowej impotencji czas
Poświęcony negatywnej intencji
jak wielu to kręci mimo konsekwencji
Ja preferuje relaks w rytmie
roots-reegae-ragga
to w dobie chaosu idealna przeciwwaga
dla chorych ambicji i całej hipokryzji
dla dźwieków w eterze i dla dźwieków na wizji
Więc sadzę gdzie tylko da się nieśmiertelne ziarno
Pole którego okiem nie da sie ogarnąć
Dla jednych trutką man a dla innych karmą
Jednym błogosławi innym przyszłość wróży marną
Szyderap choćby jedna na milion
nie ma szans my i tak przemycimy ją
w końcu padnie ostatni bastylion
w dogodnej chwili zasadzimy ją

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]
Deser ---> zaskoczyłeś mnie kompletnie. Ten utwór jest świetny, ale nie myślałem, że słuchasz takiej muzyki...

Deser [ neurodeser ]
Piotrasq - a jak najbardziej... aktualnie leci u mnie Beastie Boys jak to piszę :) Lubię rózne rzeczy niech tylko do mnie trafiają :)

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]
Ciekawe, że wcześniej przedstawiałeś się jako zatwardziały rockandrollowiec..

Deser [ neurodeser ]
zgodnie za hasłem sex & drugs & rock'n roll :))) jakiś czas temu zmienione na Welcome to Tijuana tequila sex and marihuana :)))
poważnie byłem tak odbierany ?
Kanon - koniec z graniem techno :)))
AliSS [ Chor��y ]
Berek Smoki nocną porą :)
Szaman -> Ja już takie mam zboczenie, że o Michałach akurat pamiętam :) Cieszę się, że sprawiłam Ci odrobinę przyjemności moimi życzeniami.
Heh wczoraj poszło trochę piwa więc dziś tylko delikatnie wnętrzności głaszczę winnym-samogonem... Chyba muszę się sama zabrać za "pędzenie" winka, bo staruszek coś zbyt wytrawne robi...
PP słuchałam kiedyś nałogowo, więc skoro polecacie nowy mjuzik made by Grabaż & co, to nie pozostaje mi nic innego jak się zainteresować, co tam się starym marudom narodziło w głowach :)
Ale na razie na tapecie soundtrack z "Queen of the Damned"

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]
Powaga.
AliSS [ Chor��y ]
Pytanko mam. Czy ktoś z Was czytał już może "Szklany szpon" Dębskiego? Bo rzuciłam okiem na fragment tej książki zamieszczony na stronie Fabryki Słów i wygląda zachęcająco. Co prawda na razie mam co czytać, ale... każda książka kiedyś się kończy :)

Deser [ neurodeser ]
AliSS - nie czytałem... ale jak mi ktoś pozyczy :)
Ciekawe jak ja się pozbieram rano :)))
A kiedy będzie
A kiedy będzie wszystko wolno wtedy powiedz mi
Rączką cię dotknę tak swawolną, że uniesiesz brwi
Ale wybaczysz mi i choć nie uwierzysz Oo to nie sen
Zostaniesz bez odzieży
A później żeby mieć w pogardzie bo to bawi cię
Wymyślisz dla nas tajny język szydzić będzie lżej
I od niechcenia sprawiać kłopot Oo a tu noc
I na to chyba jeszcze nie nadszedł czas
Niegrzeczni chłopcy znowu straszyć nas chcą
Niegrzecznym chłopcom dwie kule w skroń
Wystrzel
A kiedy będziesz pytać sennie dość fałszywie i bagiennie
po co
To ci odpowiem jeszcze senniej atonalniej choć płomienniej
Po to by w końcu spać spokojniej Oo to nie żart
I na to chyba jeszcze nie nadszedł czas
Niegrzeczni chłopcy znowu straszyć nas chcą
Niegrzecznym chłopcom dwie kule w skroń
Wystrzel
Niech już śpią
----------------------------------------------------
L.J.

rothon [ Malleus Maleficarum ]
Czesc! Wlasnie wrocilem ze Szczecina. W zasadzie godzine temu wrocilem. Za moment pogadam z Agata, a potem poloze sie spac. Szczecin... piekne miasto ;-) Co tam slychac smokowaci? Poczytam po poludniu :-)

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]
Lechiander [ Wardancer ]
Dobry! (się okaze)
Podobno był weekend jakos niedawno, tak? :-/
Nauka na starość, to istny horror i makabra! :-/// No cóż, trza płacić za błedy młodości. :-(
rothon ----> Ano, piękne. Też mi się spodobało (Szczecinianki tez), choć przyszło to z czasem dopiero. . :-)
tygrysek [ behemot ]
dobry Smoki
jak ja nie lubię poniedziałków ... wrrr
mi5aser [ Nawiedzający Sny ]
Dzień Dobry Smoki : )
chociarz wcale nie taki dobry, moja szefowa pojechała na urlop a mnie zaczyna łamać przeziębienie jakieś, gardlo nawala tak że ledwo oddycham a do roboty trzeba łazić :(

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]
Te Warszawiaki, to jakieś słabowite są...

tygrysek [ behemot ]
nie chartują się wogóle a potem każdy wirus ich wcina
mi5aser [ Nawiedzający Sny ]
Piotrasq ---> no to całe szczęście że ja nie jestem Warszawiak ;p
tygrysek [ behemot ]
czas założyć nową Karczmę
tygrysek [ behemot ]
nowy lokal:

Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]
Dzień Dobry, Smocze Plemię :)
Piotrasq --> Słabowite, twierdzisz? To ja chyba w ramach zaprzeczania zwlekłam się dzisiaj o 5.10 z ciepłego łóżeczka i w świetle księżyca ruszyłam w stronę stajni... A te bestie po niedzieli nie są najprzyjemniejsze... ;)
Gilmar --> A koń, koń na bryczesy nic nie powiedział, tylko wszystkie jak jeden chciały je koniecznie wyćlumkać. Widocznie smakowicie wyglądam w takich czerwonych portkach ;P