GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Masz szluga ? :|

29.09.2004
17:51
smile
[1]

karollus [ parek v rohliku ]

Masz szluga ? :|

Tydzień temu wracałem ze szkoły do domu przez Krakowskie Przedmieście w Lublinie (mieszkam 10 km od Lublina) ... Zobaczyłem przed sobą nieprzyjemnie wyglądających typów..od razu widać było, że to margines społeczny..Było ich trzech mniej więcej w moim wieku (15-16 lat) Jeden z nich podchodzi do mnie i pyta sie czy mam szlugi. Ja mówie, że nie palę i poszedłem sobie dalej jakgdyby nigdy nic..Oni za mną, już miałem im powiedzieć " O co wam kurwa chodzi ? " Ale wolałem się nie odzywać, nigdy nie wiadomo co takiemu strzeli do łba. "Masz 40 groszy ? Ej weź pożycz" Ja mówie, że nie mam. A ten na to: "No pożycz kurwa bo ci zajebie. Nie wierzysz mi ?"
Dałem mu te 40 groszy niech sie odwali. "Dawaj jescze. Ile masz." Zaczęli mi węszyć po kieszeniach. W jednej z nich miałem komórke. Ludzie przechodzili sobie jakgdyby nigdy nic.
Na szczęście zauważyli policje i zwiali..(widocznie byli już im znani)
I dzisiaj znowu to samo..."Masz szluge?" (tym razem jacyś inni..) "Pożycz 40 groszy", "A zajebać ci ?" pfff :/ Ci na szczęście sami sobie poszli..

Skąd się biorą takie społeczne wyrzutki? Czy już nigdzie nie można się czuć bezpiecznym ?

A wy mieliście kiedyś podobne "spotkania" z menelami ...?

29.09.2004
17:56
[2]

Kruk [ In Flames ]

Postaw się, a jak ocenisz, że nie masz szans to uciekaj im albo zacznij chodzić inną drogą. Jest dużo wyjść, możesz zawołać kumpli.

Mnie kiedyś na przystanku autobusowym jakiś kolo zaczepił z hasłem "czy mam 2zł?", był sam to się nie bałem i ripostowałem mu magicznym słowem "wypier...aj" - dostosował się.


"od razu widać było, że to margines społeczny"
a po czym to widać ? (bo ciekawy jestem)

29.09.2004
17:57
[3]

Sandro [ Wymiatacz ]

Chyba każdy miał takie spotkania. A najgorzej jest jak taki menel jest jednocześnie pedałem i się przymila. No i wali mu z gęby piwskiem. Nie pozostaje nic innego jak kupić sobie pistolet-wiatrówkę i straszyć tych meneli. Bo jak ich widzę, to aż mam ochotę ich... resocjalizować :)

29.09.2004
17:57
smile
[4]

Qba19 [ Junior WRC ]

Zdarzało się... niestety :(
Ja nic nie straciłem ale kolega został telefonu pozbawiony.
Ostatnio qmpel się pospinał i gość go zaczął przepraszać ale to juz troszke inny typek był. :)

29.09.2004
17:58
[5]

karollus [ parek v rohliku ]

Kruk --> a jak myślisz...

29.09.2004
17:58
smile
[6]

kowalskam [ Nightmare ]

gdy mi zaje**** komórke tacy właśnie goście pierwsze co słyszałem powiedział do kolegi "masz szluga?"...

29.09.2004
17:59
[7]

Dydas [ Konsul ]

Ble, niestety coraz więcej takich sytuacji. Szczerze mowiac to miales szczescie! Mi w wakacje 3 takich łochów 'zabrało' rower i jeszcze dostałem w zęby. I niestety to fakt - nigdzie nie można czuć sie dziś bezpiecznym... Strach wyjsc z domu :/

29.09.2004
17:59
[8]

HolyDeath [ Konsul ]

Nie przechodz tamtedy jesli nie musisz.
Ja mialem podobny przypadek
- Masz sluga?
- Nie.
I na tym sie skonczylo.
Moze to glupie ale powiem wam, ze atutem jest moj wyglad :].
Staram sie wygladac jak zabity zyciem czlowiek i tepo wpatrywac sie w zieme :].
Wtedy tylko sie smieja (a kasy, ze soba nie nosze).
Moze mam wtedy glupi wyglad ale to tylko pozory, na zewnatrz kretyn, w srodku sprytna bestia.

29.09.2004
18:00
smile
[9]

*...:::JaRo:::...* [ stara beka dobrze kisi ]

Ba, trafiają się takie chamy :/

Ja nie staram się chodzić "ciemnymi" uliczkami bo kiedyś już mi opieprzyli telefon.

29.09.2004
18:01
smile
[10]

brutu [ Uwielbiam Cię Aguś ]

To jest norma, zazepiaja zule spod sklepu, sępiąc na bulke [jasssne], teraz na szzescie sie to skonczylo, bo do szkoly dojezdzam, a zule o tej godzinie spia ;).
ale w gimnazjum i owszem,nie bylo dnia,zeby ktos 20gr nie potrzebowal.
a lumpow na miescie zazwyczaj ignoruje, a jak juz sie rzucaja, to albo w pysk, albo w nogi ;).

HolyDeath --> nie masz racji, podobno najlepiej patrzec prosto przed siebie, gdzies daleko, u mnie dziala ;)
bron Boze na nich, i nie pod nogi, podobno wtedy widac,ze jestes niepewny i sie boisz.

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-09-29 18:01:50]

29.09.2004
18:01
[11]

Kruk [ In Flames ]

No właśnie karollus pytam, bo nie wiem.

Do mnie wtedy podszedł koleś oblany chyba własnym moczem, strasznie śmierdział, łysy oczywiście i z rozbitym ryjem. Góra jakieś 16-17 lat.

29.09.2004
18:05
smile
[12]

Sandro [ Wymiatacz ]

brutu ==> w nogi? Czyli robisz podcięcie a la Mortal Kombat ? :)

Wy mówicie, że potraciliście komórki, a tymczasem ja tego (zbytecznego wg mnie) cuda tehcniki nie mam - i mam spokój :)

29.09.2004
18:05
[13]

brutu [ Uwielbiam Cię Aguś ]

Kruk --> metow nie poznajesz? :)
od razu widac, dresik na nogach, pysk zakazany, wali petami i piwskiem, do tego stadne zgromadzenia, zachowuja sie glosno i prowokujaco ;). nic, tylko strzelbe, i zrobic z niej uzytek.

Sandro --> w nogi - czyli spieprzac jak tylko sie szybko da :D
specjalnie tak napisalem, ciekawy bylem, czy ktos zapyta ;)

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-09-29 18:05:24]

29.09.2004
18:09
[14]

Milka^_^ [ Potępieniec ]

Ja na Twoim miejscu uzbroiłbym się w nożyk. Nie wiadomo kiedy się może przydać. Na takie okazje jest jak znalazł. Jak się któryś czepi to nie wahaj się wbić mu go w brzusio :D Policja może Ci skakać, ale za takiego typa to Ci powinni jeszcze podziękować. Kup go sobie, bo nie widomo. Może Ci nawet uratować zęby...

29.09.2004
18:10
[15]

SirGoldi [ Gladiator ]

Dziwne wy rzeczy opowiadacie...
U mnie w Jaworznie - trzeba przyznać całkiem ładne miasto - jest raczej spokój a to za sprawą wszędzie pomontowanych kamer to na słupach czy blokach.
Szczególnie teraz gdy i na moim osiedlu zamontowali 5 kamer jest już całkowity spokój - pijaczków od jakiegoś czasu nie stwierdzono...
Fakt tam czasem ktoś zaczepi ale kończy się to na krótkiej rozmowie - "masz 50 gr.? Nie." - i tyle. :)

Milka^_^ ----> Nie jest tak jak mówisz. Polskie prawo jest takie że jego rodzice (jak nie jest pełnoletni) mogą mieć problemy... zresztą jak koleś taki wyjdzie ze szpitala to i ten co go "uszkodził" moze miec problem... ;/

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-09-29 18:10:57]

29.09.2004
18:11
[16]

yazz_aka_maish [ Legend ]

Milka wspaniałe rady, wspaniałe....

29.09.2004
18:13
[17]

Sandro [ Wymiatacz ]

SirGoldi ==> nie ma co - idylla :) Pozostaje tylko do tych kamer jeszcze CKM-y domontować :D

29.09.2004
18:13
[18]

brutu [ Uwielbiam Cię Aguś ]

Milka -- > ta, chyba,ze ich bedzie 3, Ty sam [sama?] i nie przestrasza sie,jak blysniesz nozem. odbiora Ci go i zabija. dzieki, wole juz wpieprz dostac.

29.09.2004
18:17
smile
[19]

karollus [ parek v rohliku ]

Trzeba się ubierać tak jak oni...dres i menel dwa bratanki.. pff

29.09.2004
18:18
[20]

Chacal [ ? ]

Milka nóż nietrudno odebrać. To co ma cie bronić, szybko moze stac sie tym co cie zabije. Poza tym jeszcze trzeba umieć noża używać, to nie jest takie proste ot tak komus cos nim zrobic. A nawet jak zrobisz to będziesz miał prze...rąbane, bo wg naszego idotycznego prawa jesli napastnik nie ma broni to i ty miec nie mozesz. Za to gaz już nie podchodzi pod tą zasade...

29.09.2004
18:20
[21]

HolyDeath [ Konsul ]

nie masz racji, podobno najlepiej patrzec prosto przed siebie, gdzies daleko, u mnie dziala ;)
bron Boze na nich, i nie pod nogi, podobno wtedy widac,ze jestes niepewny i sie boisz.----------------------> U mnie dziala moja taktyka ;]. Zreszta ja ni udaje zastrachanca bo mam wzrok nie zaszczuty tylko ponury (zyc sie nie chce :]).


nic, tylko strzelbe, i zrobic z niej uzytek--------> Mam wiatrowke, kiedys moze urzadze sobie polowanie a la' rambo :]. Jak uszlyszycie, ze ktos zabija meneli to wiecie komu dziekowac :].


Pozostaje tylko do tych kamer jeszcze CKM-y domontować --> No nie wiem :] moze miotacze plomieni tez? Bedzie bardziej cierpial :›.

29.09.2004
18:22
smile
[22]

brutu [ Uwielbiam Cię Aguś ]

HolyDeath --> tez mialem kiedys taki plan, jak mi sie w zyciu nie uda :P to zostane ulicznym brudnym harrym. powyzabijam tych wszystkich gnoji :)

29.09.2004
18:22
[23]

xywex [ mlask mlask! ]

Nóż? Bardzo skuteczny. Z małym zastrzeżeniem:
- nie boisz się siedzieć za przekroczenie granic obrony koniecznej
- potrafisz doskonale się nie posługiwać
- jest 1 gość, albo 2 leszczy
- nie wiedzą że masz nóż

Moją jedyną przygodą był jeden żulek, koło dworca wileńskiego. Nachlany albo naćpany, złapał mnie za frak. Jako że jestem spokojnym człowiekiem, to zanim użyłem gazu grzecznie i głośno poprosiłem żeby mnie puścił. Za drugim razem podziałało, albo zobaczył argument który trzymałem w ręku. Co ciekawe, gadał coś o Jezusie :)

29.09.2004
18:23
[24]

Zenedon_oi! [ Pretorianin ]

Milka --> Nie pierdol głupstw. Jeszcze cie ktoś posłucha i tragedia będzie.

Nóż w rękach prawie każdego jest morderczym narzędziem a prawie każda zadana nim rana jest śmiertelna. Komuś kto zna choćby podstawy posługiwania się nożem nie da się go zabrać a nawet wykopać(te filmy:). Jak widzicie nóż to w nogi.

Za zabicie kogoś nawet w obronie własnej jest pudło i to nie tylko u nas ale w większości cywilizowanych państw.

29.09.2004
18:25
[25]

xywex [ mlask mlask! ]

errata:
- potrafisz doskonale się nie posługiwać
- potrafisz doskonale się nim posługiwać

29.09.2004
18:25
smile
[26]

megaabol [ Generał ]

Niecierpie tego typu gości naszczescie mieszkam w mały mieście gdzie raczej takie przypadki to żadkośc.Ale gdzie jest opinia publiczna gdzie ??? czy naprawde ci goście są bez karni

29.09.2004
18:26
smile
[27]

brutu [ Uwielbiam Cię Aguś ]

Zenedon_oi --> grzeczniej troszke, Milka to chyba kobieta ;)
poza tym, zgadzam sie.
lepiej gaz, a najlepiej z glana i w nogi ;).

29.09.2004
18:27
[28]

Sandro [ Wymiatacz ]

HolyDeath ==> miotacz mam mały zasięg, a te kamery to w pewnych odległościach od siebie pewnie są :)

29.09.2004
18:27
[29]

HolyDeath [ Konsul ]

Mam pomysl. Ja i kolega co ma pewne oko :].
On na dachu, taki snajper :] z wiatrowka.
Ja jako przyneta oto opis sytuacji:
- Masz 40 gr?
- Jasne (z milym usmiechem) zara dam (3 menele tylko rechocza).
Wyjmuje pistolet i z diabolicznym usmiechem daje nie 40 gr. a 3 kulki :].
Menele przestaja rechotac tylko ida na mnie.
- Tu Hitman, tu hitman. Operacja resocjalizacja rozpoczeta. (do mikrofonu)
PAF! menel pada na ziemie broczac krwia.
3 probuje uciekac, seria w plecy. Dobitka po 2 kule na menela.
Koniec akcji :].

29.09.2004
18:28
[30]

xywex [ mlask mlask! ]

HolyDeath --> Ty serio?

29.09.2004
18:29
[31]

karollus [ parek v rohliku ]

HolyDeath --> masz troszkę wypaczoną wyobrażnie :) mocne... :D

29.09.2004
18:30
smile
[32]

los Bartos [ 512 ]

wychodze ze szkoly z kumplem idziemy na przystanek na busa i podchodzi jakis kolo "macie cos grosza" mowimy ze nie zeby dal spokoj przychodzi jego kolega... gadamy ze 2 minuty z menelami i widze idzie reszta paczki ktora zasze wracamy ze szkoly... podchodza we dwoch i pytaja nas co sie dzieje...menele mowia ze kasy chcieli porzyczyc... wiek tak ok. 25 my po 17 no ale nic gadamy dalej a tu ida koledzy z klas 3 :) i zaczyna sie fajniej robic... menele starsi no ale "herkules dupa kiedy ludzi kupa" ... zebralo sie nas ze 7-8 i wtedy kumpel mowi " moze wy nam porzyczycie kasy na busa co?" oni ze chyba glupi jestesmy... to im ladnie wykladamy ze nas jest 8 to osiem razy 70gr (tyle kosztuje bus) to bedzie 5.60 pln oni nadal ze nie jak to po co i wogole to sie zaczyna robic wokol nich kolko :> gosciu wyciaga portfel otwiera a kumpel cyk zabiera 10 pln i mowi ze reszte odda kiedy indziej FIN :)
PRAWDZIWE

29.09.2004
18:32
[33]

Sandro [ Wymiatacz ]

Ale wiatrówkę się przeładowywuje dość długo i albo kolega jest naprawdę szybki albo menele spanikują i uciekną albo się obronisz tym pistolecikiem albo zrobią z ciebie mokrą plamę :D

29.09.2004
18:33
[34]

Kurdt [ Kocham Olkę ]

Zdarzało się, oj zdarzało...
Zwłaszcza w parku u nas. "-E koleś - masz fajke? -Nie - nie palę. -E, to człowiek daj złotówke. -Nie mam. -Dawaj kur**, wiem że masz."
No i dałem. Kolo tak ze 2 lata starszy, a i kolegów miał pod ręką. Co miałem ryzykować? My takich nazywamy "złotówkowcy" :)

29.09.2004
18:33
smile
[35]

Conroy [ Dwie Szopy ]

Najlepszym wyjściem jest zaopatrzyć się w paralizator (od 200 zł) lub gaz pieprzowy (od 30 zł). I to niekoniecznie po to, by je użyć. Zazwyczaj samo wyjęcie gazu/paralizatora potrafi wystraszyć atakujących. No a 30 zł to nie majątek.

29.09.2004
18:33
smile
[36]

mortan_battlehammer [ Legend ]

publiczne egzekucje takich panow pokazywane o 20 w telewizji plus strzelanie z karabinu maszynowego do debili demolujacych stadion w ciagu kilku miesiecy załatwią sprawe

29.09.2004
18:34
smile
[37]

los Bartos [ 512 ]

moze glupio zabrzmi ale rada chodzenia w grupach jest dobra na meneli :) a jak w grupie masz 3 metali po 21 lat to wogole fajnie :)

29.09.2004
18:36
[38]

brutu [ Uwielbiam Cię Aguś ]

los Bartos ---> Dobre, dobre ;)
dziwne az,ze was nie dorwali kiedy indziej,po szkole, np. po wyjsciu z busa. za glupi sa, by pomyslec ;)

29.09.2004
18:36
[39]

HolyDeath [ Konsul ]

Wypaczona? JA?! JA tu probuje przedstawic plan zmiejszenia bezrobocia, odgnojnienia ulic i promuje szlachetny sport (strzaly do celu). Wiatrowke mam a pistole niedlugo bedzie.
Jezeli kiedykolwiek strace nad soba pelnie wladz umyslowych, to spowdziewajcie sie na miescie rzezi menelow (albo polowania (msciciel?)) :].

29.09.2004
18:36
[40]

peeyack [ Weekend Warrior ]

Mnie tam nie zaczepiaja, a komorke to by dopiero z moich zwlok wyjeli. Dziwie sie, jak wiele ludzi ze strachu oddaje telefony.

Zapiszcie sie na sztuki walki, zacznijcie chodzic na silownie i bedzie git.

Wersja B
Nie wychodzic z domu :-)

29.09.2004
18:39
[41]

po prostu bartek [ Pretorianin ]

Nie rozumiem, jak można dać się dymać dzień w dzień. Brutu miałeś bardzo daleko do gimnazjum? Pod moją szkołą, jakby kogoś skroili to później ktoś musiałby ich później zdrapywać z asfaltu (prawie 1700 chłopa w jednym miejscu, zespół szkół, w tym kilka zdecydowanie "słabszych" - a w szkole bezpieczniej niż w gimnazjum) -> patrz post los Bartos.

W gimnazjum takiego "zgrania" nie było, ale wystarczyło rzucić do menelka "skąd jesteś?", ziomków raczej nie kroją, a prawie zawsze działają na "swoich" rewirach, gdzie mają jakieś plecy. Najczęściej nietrudno takich udupić, dla bezpieczeństwa lepiej znać, ludzi, których znać się nie powinno - kumpel miał problemy to kilka dni później pod dom z przeprosinami przyszli.
W razie czego można próbować przed oddaniem sprzętu pozgrywać twardziela i zapytać "A >ksywka jakiegoś wpływowego "dresika" osiedlowego< znacie?". Gorzej, jak gościa ścigają, wtedy rzeczywiście lepiej biec... ;)

29.09.2004
18:40
smile
[42]

los Bartos [ 512 ]

my ich czasem widzimy :))) ale jakos nikt nie chapal jeszcze... pozatym jak sie postawisz takiemu lumpowi to czesto jego koledzy wymiekaja... pamietam takie cos - mam kumpla (niski dosc ze 165 cm ale bic sie umie) metal dlugie wlosy i ktos przychapal na dworcu zeby "panienka dala na szluge" kumpel patrzy koles z "obstawa" (ze 3 typow) mowie "krystian zignoruj to" a on "W ZYCIU!" i goscia glanem w piszczel "obstawa" = kopara w dol, kolo lezy na ziemi to krystian jeszcze splunol obok niego i juz... czasem moze to byc zle wyjscie :P bo potem zlapia albo co... no ale my sie nie boimy :P

29.09.2004
18:40
[43]

Sandro [ Wymiatacz ]

A nie lepiej wynająć ochroniarza?

29.09.2004
18:40
smile
[44]

Paszczak [ Oaza Spokoju ]

Mnie nie zdarzają się co prawda sytuacje z wymuszeniami dresów, ale przypomniała mi się seria zdarzeń z parkingów na terenie hipermarketów. Otóż robię sobie ładnie zakupy, podjeżdzam wózkiem pod auto, wypakowuję towar do bagażnika, aż tu nagle pojawia się nowa forma żebraka XXI wieku - podchodzi i pyta "odprowadzić koszyczek?" A ja z rozbrajającym uśmiechem do niego mówię - że też są jeszcze na tym świecie uczynni ludzie! Proszę mi dać dwa złote, które wrzuciłem do koszyka, a ja oddaję wóżek. Jakoś zrzędła mu mina i chyba obrażony, poszedł sobie :o)
Sytuacja miała miejsce kilkukrotnie, niekoniecznie pod konkretnym sklepem.
Działa w 100%, od dresow także sugeruję pobierać opłaty za "szlugę" ;P Ewentualnie palnać im kazanie n.t. szkodliwości palenia.

29.09.2004
18:40
[45]

xywex [ mlask mlask! ]

peeyack --> Dokładnie. Mój telefon jak mój komputer - rzecz święta. Chodze z komórką za 1000 zł, nie mam jej przykutej do ręki, wyjąć się nie boje, a nigdy nie chcieli mnie okraść. MOże ja tak groźnie wyglądam ? :)

29.09.2004
18:41
[46]

Fett [ Avatar ]

los Bartos - my w 5 idziemy i sie nam usuwaja z drogi :P a mamy po 16 ;)

kiedys szlismy w trojke z kumplami i podchodza do nas dwa typki i czy mamy szliga ;) (to chyba jakies ich hasło :P) my ze nie i idziemy. A on zebysmy nie zgrywali cwaniaczków bo zarobimy. Przewyszszalismy ich liczebnie i masowo wiec padła tylko odpowiedz "wypierd..." (to tez na nich dzial jak na hasło :)

a ostatnio wracam ze szkoły i idzie jakis typek z naprzeciwka. Ten jednak popełnił błąd bo powiedział żebym mu kopsnąl szluga.... niestety po razk olejny skończyło sie na wymianie zdań :( ;)

29.09.2004
18:43
smile
[47]

HolyDeath [ Konsul ]

Ale wiatrówkę się przeładowywuje dość długo i albo kolega jest naprawdę szybki albo menele spanikują i uciekną albo się obronisz tym pistolecikiem albo zrobią z ciebie mokrą plamę :D-----------> Kolega wypali(l) tylko raz a 3 naboje w 7/8 nabojowym magazynku wystarcza? Z 3 metrow slepy by nie trafil (a to, ze akcja dzieje sie w nocy to nic). Moj wyglad jest paskudny, a to plus bron wystarczy by spanikowac. Wbrew pozorom potrafie zachowac zimna krew :].
W niewinnego bym nie odwazyl sie strzelac, a w menela... a i owszem.

PS Kolba pistoletu to tez bron :]

29.09.2004
18:44
smile
[48]

los Bartos [ 512 ]

"...kupą mosci panowie kupą..." i nie chodzi tu o gowno :P dokladnie usuwaja sie menele jak jest nas/was ze 3 :) nawet jak jest ich wiecej... ja znam jeszcze motyw "na bara" - idzie kolo z na przeciwka i zaczepia Cie barkiem ja nic ide dalej a gosciu "jak lazisz ^%$^" wystarczy spojrzec baranowi w oczy a wymieka ja tak zawsze mialem nawet jak ma 2x lat

29.09.2004
18:46
[49]

los Bartos [ 512 ]

acha i nie jestem zaden "brus li" :P cos tam umiem ale nie zaden black belt :P... pozatym przy wzroscie 18x cm waze ok 60 kg :) duzo to nie jest i nie mam wygladu koksa... takie typy ZAZWYCZAJ maja slaba psychike wykorzystajcie to

29.09.2004
18:48
smile
[50]

hopkins [ Wieczny Optymista ]

Wydaje mi sie ze takie wyrzutki robia sie z takich jak ty...
Dawniej napadani przez silniejszych, pozniej sami napadaja na slabszych, zeby sie odgryzc za stare krzywdy... moze smieszne, ale prawdziwe lecz nie we wszystkch przypadkach.

29.09.2004
18:48
[51]

Fett [ Avatar ]

ja tam wole nie ryzykowac :) z bara :)

29.09.2004
18:50
[52]

los Bartos [ 512 ]

"rozmawiasz" do mnie ?? ja w zyciu slabszego nie zaczepilem (nie licze brata :P) i nie zamierzam a bic sie nie lubie...

29.09.2004
18:51
smile
[53]

los Bartos [ 512 ]

z tym "barem" mowie ze "menele" tak proboja...

29.09.2004
18:53
smile
[54]

Bananowiec [ Centurion ]

Heh, jak kiedyś szedłem Piotrkowską (w Łodzi) podeszło do mnie trzech gości i pyta się czy mam pożyczyć dwa złote. Odpowiedziałem: "Nie.", a jeden z nich do mnie mówi: "A mam sprawdzić?". I w tym momencie szybko odwróciłem i się spieprzyłem... :) Trzech na jednego to nie za dobre proporcje jak dla mnie... :)

PS: Jak jesteś sam i zaczepia cię przynajmniej dwóch - trzech gości to nie ma co kozaczyć tylko biec jak najszybciej, jak jest natomiast jeden (rzadko się zdarza, ponieważ dresy zawsze chodzą w grupie, a jak są sami to są potulni jak mało kto :P) to można się zabawić... :)

29.09.2004
18:54
smile
[55]

los Bartos [ 512 ]

bananowiec dobrze mowi mozesz uciec to nie zastanawiaj sie - zadna hanba

29.09.2004
18:55
[56]

loosiek [ Arsenal Londyn ]

Dokładnie Wole ocalić zęby niż honor

29.09.2004
18:56
[57]

los Bartos [ 512 ]

jaki honor? 3 vs 1 o czym tu mowic

29.09.2004
19:00
[58]

loosiek [ Arsenal Londyn ]

no znam takich ludzi dla którzych wazniejszy jest honor od zdrowego rozsądku

Tylko że ci ludzie chodzą teraz bez przedniego siekacza :)

29.09.2004
19:01
smile
[59]

los Bartos [ 512 ]

dla mnie ktos bez honoru nie moze mi go odebrac

29.09.2004
19:04
smile
[60]

brutu [ Uwielbiam Cię Aguś ]

po prostu bartek ---> imienniku, ja mieszkam niedaleko takiej dzielnicy, ze strach sie po 22 na ulicach pokazywac. 3 razy,jak wracalem tamtedy od ziewczyny, mnie zazepiali, raz w 4, to spieprzalem, choc i tak dostalem troche :/, raz w 3,ale jeden chojrak - tez znal ta dziewzyne,ona go nie chciala raczej znac ;) - to krotka wymaina zdan, ja pozniej szukalem okularow - zima, ciemno jak w dupie - ale on mial podarta kurtke, i 3 raz to typowa wymiana szlagow i po robocie ;). coz, najszerszy w barach nie jestem, dy jest tprzewaga liczbna to spieprzam gdy sie juz na bicie szykuje, ale zazwyczaj konczy sie tylko na straszeniu, ze niby wpierdol, a jak sie ich zignoruje, to jakos nie zaczepiajaja :)

Za to w liceum to inna rzecz, mamy laczone lieum z gimnazjum - podobno najgorsze w gliwicach - i jak kumpla jakis wyrosniety dres zaczepil, bo go popchnal, to zanim sie polapal, juz byl obity ;).
i tak ma byc ;)

29.09.2004
19:06
smile
[61]

karollus [ parek v rohliku ]

Jaki honor ?! Bijąc się z żulami zniżamy sie do ich bardzo wysokiego poziomu..Chyba, że nie mamy wyjścia i nie chcemy żeby zrobili z nas pasztet. W przeciwnym wypadku (gdy jest to możliwe) spieprzamy ile sił w nogach

29.09.2004
19:08
[62]

los Bartos [ 512 ]

brutu imienniku (duzo tu bartkow :P) ja dopiero w LO poznalem KUMPLI na dobre i zle, moze i w gimn. zawiazuja sie jakies lepsze przyjaznie ale teraz widze ze dopiero w liceum "dorobilem sie" przyjaciol a oni tez "dorobili sie" jednego :)

29.09.2004
19:10
[63]

QQuel [ Master of Puppets ]

No to może ja przytoczę parę spraw jakie znam:

1) To o mnie. Wracam ze szkoły (jak zwykle na piechtę, jakieś pół godziny drogi) i idzie z naprzeciwka (Było to w parczku - mało ludzi o tej porze) paru takich "ziomali". Wiek koło 16-17 lat (Starsi) i do mnie czy mam szlugi (Hehe 14 latka czy ma szlugi jaaasne), na to ja, że nie mam i idę dalej. Kurde pech zasrany chciał, że miałem zegarek (A, że było lato, to i krótki rękawek) no to zaczęli coś tam gadać, że fajny zegarek, że chcą i tak dalej... Szczerze nie wiedziałęm jak się zachować - ludzie ewidentnie chcą zapie**** zegarek, mam chwilkę na zastanowienie. No to ja w długą :D. Na szczęście miałem blisko do ulicy to wpadłem do "Juhasa", rzecz jasna mnie zostawili...

2) "To już dramat" (Scena właśnie się rozgrywa, na przełomie dni). W mojej klasie jest parę (Dokłądnie 2 teraz) osób, które dni i noce spedzają na dworze. wiecie... Noże w kieszeniach i takie tam. Było to gdzieś koło szkoły. Jeden z nich wpadł na cygana, ten od razu czy na "solo" (Cygan). No to oczywiście wyzwanie się przyjmuje. Drugi cygan chciał "naszego" pieprznąć z tyłu. To ten "nasz" drugi tamtego co tego naszego pierwszego chciał od tyłu popycha (Mam nadzieję, że rozumiecie:D). No i się zaczęło napier****. Nasi sprali cyganków. A teraz cóż... Problemy. Przed szkoła cały boże dzień szkolny czeka cygan. Dzisiaj na WFie dwóch takich (To już nie młodzież... Wiek coś koło 20 lat...) z bandażami na rękach (Lol, ci ludzie nie mają wstydu:D) wlazło na boisko, ale nasi "dwai" teraz są bardzo obłożnie chorzy... Jakoś się tak stało...

Zastanawia mnie co z sytuacji 2 wyniknie... Ciekawe...

Takie sceny są bardzo częste. A bo to się jedną rzecz traci:/. Ehhhh... Ja tam prać sie nie potrafię, jedynie biegać... hehe jak motywacja dobra to i bieg dobry...

29.09.2004
19:10
smile
[64]

Chejron [ Rammstein and Tool ]

Ja kiedys szedlem z kumplami z treningu. Kolesie dwaj sie zapytali "Macie szluge?" "My ne palimy". A Ja "Nie, ale mamy jabola"...

...przeszlismy 200 metrów i mały wpierdol...

Już przy zaczepkach nic nie mówie...gęba na kłódke :)

29.09.2004
19:11
smile
[65]

hola' [ koniczynka ]

szedlem na trening 2 lata temu, na ulicy dochodzacej do klubu a tam jest las taki! i jacys kolesie bez pytania zaczeli mnie bic, nie am tu co opowiadac , zaczeli kopac( nie pamietam) z relacji kierowcy wyniklo ze jak mnie okradali to kierowca obu zajebal a mnei zawiozl do szpitala.
mialem szczescie ale w szpitalu bylem,,,,
nie ma co komentowac, pozabijac sqrwysynow

29.09.2004
19:13
smile
[66]

los Bartos [ 512 ]

Chejron kolejna dobra rada :) nie ma co pyskowac :) a ja wylaczam sie z dyskusji - ide pod sklep na "bulke porzyczyc" ;)) a tak serio to widze ze ksiazka od niemca sie za mna stesknila

29.09.2004
19:15
smile
[67]

yazz_aka_maish [ Legend ]

hola, współczuję, to już zwykłe kurestwo...

29.09.2004
19:15
smile
[68]

los Bartos [ 512 ]

a cyganie czy z zaskoczenia w tyl glowy to juz inna bajka

29.09.2004
19:17
[69]

HolyDeath [ Konsul ]

Trza rozrozniac ta cieka linie miedzy honorem, odwaga a glupota :].
Ja tam zawsze wole sie wycofac na z gory upatrzone pozycje niz dostac w leb od 3 gosci naraz.
Zreszta jest tak, ze menel = przestepca, wyzyskiwacz, taki uliczny bandyta/morderca i sie powinno ich od pudla wsadzac.

29.09.2004
19:17
smile
[70]

hola' [ koniczynka ]

yazz-----> co masz na mysli mowiac kurestwo----- w tym wieku nie potrafilem sie bic a zreszta teraz tez nie umiem bo mi zebow szkoda
papa

29.09.2004
19:19
smile
[71]

Oxydrene [ Konsul ]

To jest normalnie najgorsze. Ja chodze do gimnazju w Lubinie na Dolnym Śląsku. i tam szkola dosyc duza bo ponad 1000 osob do niej uczeszcza. i to jest najgorsze ze ponad pol szkoly pali chociaz ze u nas w szkole jest straznik i za palenie jest -30 pkt ale oni dalej jaraja :/

29.09.2004
19:24
smile
[72]

hum4ncry [ Konsul ]

Ja mialem inny przypadek ,mianowicie .Mieszkam na wiosce 7 km od myslenic(ja na zakopane sie jedzie) i po wyjsciu ze szkoly (mielismy w liceum w 2 klasie caly rok na popoludnie) na dworcu mnie koles barem pociagnal , ja sie nie odsunalem i on do mnie dym ,(ja mialem wtedy 17 lat normalny kolo ze mnie , on kolo 20-dresik oczywiscie z baru szedl) i halo ma do mnie i pyta czy nie chce w.p.i.e.r.d.o.l.u a ja mu mowie no qrwa choc leszczuhu i nagle ......... zaczal sie jakac , nie wiedzial co robic dalej :D czy mnie lac czy isc dalej , cos tam baknal i mowil ze sie policzymy jeszcze ("jeszce qrwa zobaczysz , rozjebie cie") a ja na to ze zapraszam jutro o tej samej porze i........... i nie przyszedl a byl z qmplem dzien wczesniej poprostu ciota i tyle moja rada trzeba sie postawic bo jak tego nie zrobisz to i tak dostaniesz po zabkach a jak uciekniesz to cie znajda


jak sie postawisz to albo od razu dostaniesz (co jest raczej nieuniknione) albo dadza se spokoj i pomysla ze jestes konkretny kolo albo ze masz dobre "plecy"


co do noszenia "kosy" przy sobie to fajna i przydatna rzecz ale jak cie paly zlapia to dostaniesz albo kolegium albo jakie 2 latka w zawieszce wiec radze uwazac

29.09.2004
19:26
[73]

brutu [ Uwielbiam Cię Aguś ]

po prostu bartek ---> Dokladnie. ja tez poznalem kilka osob, ktore,jestem pewien, zrobilyby dla mnie sporo. i ja dla nich rowniez. mam nadzieje,ze nie bedziemy musieli wyprobowywac przyjazni jak kogos z nas pobija,ale zawsze jest taka ewentualnosc.

W kupie razniej, ale czasami idziesz w rodzinnym miescie na spacerek po jakas pierdołe, na drugi koniec miasta, cchesz isc sam, pomyslec, albo cos w tym stylu ;) i musisz uwazac,zeby na jakis typkow nie wpasc. coz, trzeba pomyslec nad silownia, czy jakimis sztukami walki.
ale czasu cos malo :/

29.09.2004
19:27
[74]

yazz_aka_maish [ Legend ]

hola miałem na myśli z ich strony!

29.09.2004
19:29
[75]

Gangsta_^ [ Latin Lover ]

Sam miałem ostatnio taką sytuację. Siedmiu kozaków siedziało sobie w parku i jak przechodziliśmy z dwoma kolegami to zażyczyli sobie 40 gr, później "szluga". W takich sytuacjach nie wolno dawać im nawet groszy, bo w konsekwencji stracisz wszystko, co masz przy sobie :/. Analogicznie: dasz fajkę - stracisz całą paczkę. Tyle, że kiedy im powiedziałem, że nie mam, nie chcieli mnie puścić...:/

29.09.2004
19:34
smile
[76]

hola' [ koniczynka ]

tak was slucham i doszedlem do pewnego wniosku!!!
mimo iz nie pale kupie se szlugi i bede nosic w kieszeni!!!jak powiedza "daj szluga" to powiem ze nie pale ale dam
pozdrawiam

29.09.2004
19:41
smile
[77]

Qba19 [ Junior WRC ]

hola -> dasz szluga będą chcieli kase, dasz kase bedą chcieli telefon bo zobaczą że dałeś im to i tamto to czemu nie dasz wiecej.

Heh a co powiecie na to jak goscie chcą was skroić w tramwaju? nie ma gdzie uciekac, ludzie nie reagują. :|

29.09.2004
19:46
[78]

Dydas [ Konsul ]

To jest najgorsze, w tramwaju albo w autobusie, widziałem takie coś 2 razy i byłem przerażony. Naszczęście byłem tylko obserwatorem. "Cel" dresików coś tam sie próbował stawiać, wyskoczył na pierwszym przestanku ale menele polecieli za nim...
Gówniane też są sytuacje jak idziesz z dziewczyną/koleżanką, osobą płci pięknej. Dresik zaczepia, mówisz "nie mam", napastnik na to "a może laleczka(paniusia czy inne...) coś ma?". Ty jako normalny facet stajesz w obronie dziewczyny, mówisz "ją zostaw w spokoju" i wtedy masz wpierdol gwarantowany :/

29.09.2004
19:48
[79]

Unbind [ Chorąży ]

Mnie zaczepili, ale chcieli ognia... jedyny komentarz goscia to bylo "co, oni tam nie palą ?" (ze szkoly wracalem), na szczescie nie czepiali sie mnie i poszli dalej :)

29.09.2004
19:51
smile
[80]

>Luzer< [ Music Addict ]

Ja jak widze że typek jest ''dużo za duży'' jak dla mnie to zwyczajnie w nogi.Mam 188 cm i waże 73 kg około ,więc do bijatyk raczej sie nie nadaje.Chociaż jakbym naprawde musiał to wykorzystałbym ''to co mnie brat nauczył'':] Przemoc sux i tyle wam powiem, że cofamy sie do czasów prehistorii gdzie najsilniejszy ma zawsze racje

29.09.2004
19:55
[81]

Qba19 [ Junior WRC ]

Nie cofamy się... mu już cofliśmy się.

29.09.2004
19:56
[82]

Dydas [ Konsul ]

Nasuwa sie też pytanie np. czy lepiej mieć komórke/portfel/pieniadze przy sobie czy w plecaku... Jak sądzicie?

29.09.2004
19:57
[83]

Esqualante [ Jyhad Baghadyr ]

hola' >>>> jest taka zagrywka psychologiczna: kiedy koleś jest niepewny swego (albo chociaż spodziewa się jakieś opru z Twojej strony) - dajesz mu wiecej niz by wymarzył i tym gasisz kolesia. Czyli - prosi o szluga, dajesz całą paczkę, prosi o 2 zł - dajesz 10. Każdy przypadek jest inny i różnie się może skończyć, ale zazwyczaj powinno działać - psycholog 'środowiskowy', że tak go nazwę ;) tak rzecze. Jak chce wiecej - mówisz, że nie masz, że już mu dałeś wszystko, co miałeś.

29.09.2004
19:58
smile
[84]

Xaar [ Uzależniony od Marysi ]

Czy ktos moglby mi powiedziec jak dziala glan w zetknieciu z kolanem/piszczela ? Bo nie wiem czy mam polegac na swoich bucikach (jeszcze ich nei uzywalem do tego celu) :)

29.09.2004
19:59
[85]

Gangsta_^ [ Latin Lover ]

hola----> Jak chcesz dawać takim dresom, to kup sobie od razu kilka paczek...:)

Luzer, Qba19-----> Nie dramatyzujcie...

29.09.2004
19:59
[86]

Qba19 [ Junior WRC ]

Dydas -> to i tak nie ma znaczenia... jak goście sa zdesperowani to plecak tez przeszukają.

29.09.2004
20:00
[87]

yazz_aka_maish [ Legend ]

Przełączcie na TVN mówią że gość zabił drugiego za telefon komórkowy :(((

29.09.2004
20:00
smile
[88]

Qba19 [ Junior WRC ]

Gangsta -> yea twoja ksywka wiele wyjaśnia :>

29.09.2004
20:04
[89]

>Luzer< [ Music Addict ]

Nie dramatyzuje tylko mówie jak ja to widze. Ten swiat zszedł na psy(bez obrazy dla psów:P)

29.09.2004
20:04
smile
[90]

sebekg [ Generał ]

hmm a ludzie jak zawsze obojetnie przechodza az sie zygac chce :(

29.09.2004
20:06
smile
[91]

slowik [ Legend ]

tak se to czytam powiem tyle ze tez sie zastanawiam nad zakupem jakiegos tsaka (pow 30 dl jest zakaz czy jakies zezwolenie potrzebne...)

Xaar===>piszczel to b bolesne miejsce a o niebo lepsze i ciut wyzej jet staw kolanowy jak dobrze przylosz gosc nie bedzie ciebie wstanie gonic przez min 5 minut :-)

sam jestem zaczepiany nieraz przez amatorow darmowych fajek(sam nie pale) zebrakow na rozne cele po xx groszy(ostatnio zul obiecywal ze ypije za moje zdrowie i okrslil docelowy produkt) ale jakos po odmowie dialog sie konczyl .... (moze to przez ten wzrost.. jedyne 205(moze ponad....)i nielicha budowa waga w okolicach 95 kg)

zapiszcie sioe na judo wystarczy do dkopania dla menela jesli sobie zarzyczy :-)

29.09.2004
20:07
[92]

Shoker1 [ Pretorianin ]

To może ja tęz coś opowiem. Jakiś czas temu (czyt. marzec/kwiecien) jeden dresik chcial orabac mojego qmpla niestety dresik zle trafil gdyz mój qmpel chodzi od 3 lat na jujitsu (nie wiem jak o sie pisze) w kazdym razie "dresik" wylądował w szpitalu z ręką złamaną w łokciu. :)

29.09.2004
20:08
[93]

Shoker1 [ Pretorianin ]

ehh sorry za powtórzenia :) ale jestem wykonczony szkołą

29.09.2004
20:11
[94]

xywex [ mlask mlask! ]

nie chce psuć atmosfery, ale nie wierze w ani jedno słowo hola'. przypomnijcie sobie jego historie....

i pytanie do ludzi z wszelich "ciemnych i brudnych" subkultur: nie czepiają się was? za włosy, za "ozdoby" jeśli nosicie?

29.09.2004
20:13
smile
[95]

sebekg [ Generał ]

Shoker1 ---> pogratuluj koledze, oby tak dalej...ja bym mu jeszcze zeby powybijal.

29.09.2004
20:16
[96]

brutu [ Uwielbiam Cię Aguś ]

xywex --> tia,czepiaja,czepiaja, ze zolte sznurowki w glanach :). ale to malo kiedy,czesciej o 20gr.

29.09.2004
20:16
smile
[97]

slowik [ Legend ]

xywex===>nieliczni odwazaja sie zapytac czy to nie jest problemdla mnie z noszeniem tak dlugich wlosow (ozdob nie mosze) pozatym kad taki pomysl z"ciemne i brudne" subkultury :> sprawa chigieny to jest zalezne od samego czlowieka a ciemne no to tez nie pasuje ... pozatym duzo bylo tego typu watkow ...

29.09.2004
20:26
[98]

...Cannibal... [ Pretorianin ]

az sie noz w kieszeni otwiera... moj kumpel tez mial taki przypadek: wracal z koncertu troszke narabany i podjechala bmw, w srodku czterech lysych w dresach i szie go o szluga pytaja, a ze byl w stanie blogoslawionym to nic sie nie odezwal i poszed dalej, no to go tak sprali ze lezal 2 tygodnie w szpitalu. niestety tak sie nieszczesliwie zlozylo, ze sie dowiedzielismy kto to byl - taki wpier**** dostali ze bania mala.

29.09.2004
20:28
[99]

HolyDeath [ Konsul ]

Ech... juz sie nie odzywam bo znowu mnie gonia (Co? Nieswiezi? JAk to nieswiezi? TAK wiem, ze cuchna). O jakas lampka sie zapalila - mam pomysl(a)!

29.09.2004
20:28
[100]

cycu2003 [ Senator ]

hmm...ja zawyczaj chodze z kumplami,wiec nikt sie nie dowali,do szkoly tez nie mam za daleko,a co do takich kolesi to w grupie to sa cfaniaki,ale sam jest cienki

29.09.2004
20:29
smile
[101]

pops [ Pretorianin ]

Dlatego tez zbieram kase na to

29.09.2004
20:30
[102]

galoow [ Junior ]

je zdanie na ten temat jest proste i uzasadnione - ludzie (czyli ten tzw. margines społeczny) są albo psychiczni albo maja serio jakies powazne problemy z kasa albo poprostu chec wykazania sie przed innymi!!! wiem, bo sama z powodu telefonu mialam noz przy gardle!!!!!

29.09.2004
20:39
[103]

HolyDeath [ Konsul ]

~^ Dziewczyna miala noz na gardle? No to niedlugo masowe napady na staruszki i domy tychze (moze dojda gwalty (?!)) Coraz powazniej czytajac ten watek zamierzam zaopatrzyc sie w pistolet na gaz... Albo wziasc pistolet i sola go nabic (jeah).

29.09.2004
20:42
smile
[104]

Conroy [ Dwie Szopy ]

Jeszcze raz powtarzam - kupcie gaz. Wydatek 30 zł, a może uratować zdrowie.

29.09.2004
20:44
[105]

Shoker1 [ Pretorianin ]

Ilekroć czytam ten wątek coraz poważniej zastanawiam sie nad trenowaniem jakichś sztuk walki

29.09.2004
20:52
[106]

xywex [ mlask mlask! ]

slowik --> Ja wiem że Ty masz 2 metry i jesteś straszny :) Nie odbierz tego jako jakiegoś ataku personalnego - sam jestem "mięsny" :)
brutu --> Pytam bo własnie mnie to zastanawia... włosy długie, glany z różnymi kolorami i wariacjami szurówek i ogólnie orginalny w wyglądzie, a mimo to, nikt się mnie nie czepiał.
wybaczcie bolda, ale chce żeby to trafiło do jak największej grupy ludzi
Nie kupujcie tych "pistoletów" na gaz! Gdy wyciągniecie coś takiego na ulicy, jest spora szansa że ten na kogo go wyciągacie wyciągnie swoją klamkę - z pewnością nie na gaz, tylko na pewien metal ciężki. Gaz jest skuteczny, ale w formie zwykłego RMG (tradycyjny pojemnik)! Za taki pistoleci możecie mocno oberwać....

29.09.2004
20:54
smile
[107]

slowik [ Legend ]

Shoker===>nawet sie nie zastanawiaj tylko idz i sie zapisz ja niedlugo mam zamiar wznowic judo ...

29.09.2004
20:56
smile
[108]

brutu [ Uwielbiam Cię Aguś ]

zywex --> to zazdroszcze,mieszkasz w cholernie tolerancyjnym regionie widac ;)

u mnie same dresy, pseudoskejci, ew. jakies technomuly wymuskane. nie jest trudno zarobic :/ ale im czlowiek starszy, tym wiecej osob ma przyjemnosc znac ;)

29.09.2004
21:00
[109]

kociamber [ Canada ]


jem kabanosy

29.09.2004
21:01
[110]

xywex [ mlask mlask! ]

brutu --> uważasz że warszawska praga to tolerancyjny rejon? :)

29.09.2004
21:05
[111]

brutu [ Uwielbiam Cię Aguś ]

nie wiem, mieszkam na slasku, i nie znam sie ;)

ale skoro nie,to nie wiem,jakim cudem nikt Cie nie zaczepia. albo jestes wielki, albo masz wielkie plecy ;)

29.09.2004
21:16
[112]

xywex [ mlask mlask! ]

i to jest własnie zagadka którą próbuje rozwikłać od dłuższego czasu. wielki nie jestem, bo jedynie 176/64, a o jakiś wielkich plecach też mi nie wiadomo, więc inni chyba tym bardziej nie wiedzą...

Może mi ktoś to wyjaśnić? :)

29.09.2004
21:24
[113]

HolyDeath [ Konsul ]

Ja wyksztalcilem sobie hierarchie:

1. Zycie.
2. Zdrowie.
3. Kasa/telfeon kom.
4. Honor.
:]

Odnosze wrazenie, ze kociamber to mutant, czyli - polaczenie idioty, ze statsiarzem...

29.09.2004
22:13
smile
[114]

MiniWm [ Yoshinkan ]

Ja wyksztalcilem sobie hierarchie :
1.Zycie
2.Honor
3.zdrowie
4.Kasa/tel


Obrona ? to tylko Krafmaga ale to jest powazna sprawa bo mozna zrobic krzywde"drugiej osobie" i to nie mala :> nie ze polezy sobie 2 tygodnie w szpitalu :D

29.09.2004
22:17
smile
[115]

MiniWm [ Yoshinkan ]

edit : oo chial bym taka sytuacje :> heh wracam z treningu oczywiscie na plecach "sprzet" i 3 gosci podchodzi i mowi "dawaj forse palancie" :P i jeden (szef) wyciaga noz :P a ja wyciam Katane :> ciekawe jak by zareagowali ;)

29.09.2004
22:22
[116]

Windi_ [ Generał ]

ja niestety mialem kilka takich zajsc. raz dostalem z bani na krakowskim kazimierzu, raz stracilem zegarek, ze 2 razy salwowalem sie ucieczka, kolesie na szczescie nie wyrobili za mna bo przeszkadzal im krok w kolanach... niestety nigdy nie udalo mi sie na policje natknac w takiej sytuacji :/ a szkoda....

a takich [email protected]#$%nów powinni wystrzelac wszystkich albo cos :/ wrrrr kil;ka razy mi sie nawet snilo ze mam snajperke i sieje wieczorkiem z dachu jakiegos wierzowca do takich typow :D szkoda ze to tylko sny :/

29.09.2004
22:26
smile
[117]

^JUNKERS^ [ PS2 Hard User ]

Mnie to się zdarzyło raz, i to z 3 lata temu ... wziął 2 złote i poszedł :)
Ale od tamtego czasu nikt mi nic nie zabrał, 2 tyg. temu byłem z 2 qmplami ( 17 lat mamy wszyscy ) i doburzyło się do Nas 4 gości po ok. 25 lat :> Dostali i poszli <lol2> :) Więc 3ba się postawić, przeciwnik nie zawsze taki straszny na jakiego wygląda :P

29.09.2004
22:27
[118]

Zenedon_oi! [ Pretorianin ]

Dopóki mi nie wyskoczą z nożem albo nie mają dużej przewagi to cennych rzeczy nie oddam. Bo np. złotówke to lać się nie będe.

29.09.2004
22:37
smile
[119]

hum4ncry [ Konsul ]

A ja mam qmpla w klasie odkleja metala sataniste podworkowego i jeszce na dodatek jest nazolem (zreszta ja tez nie nawidze zydow) i jak mi ktos podskoczy to <hehe> .zapomnialem dodac ze w takich sytuacjach jest zajebisty lancuch !!!!


Kupujcie lancuchy bo qmpel jak wyciaga przy dresach to cos im w tych szelesczacych spodniach mieknie tak ze sie kurcza i uginaja

naprawde pozyteczna rzecz na pograniczu moralnosci

(ew. miedzina rurka : srednica 1 cm ,dlugosc 50 cm tez podreczny przyzad :D )

29.09.2004
22:43
[120]

Zenedon_oi! [ Pretorianin ]

Łańcuchem to się można głównie samemu poobijać. To broń psychologiczna:))

A skuteczną bronią jest skarpeta pełna drobniaków albo z pomarańczą w środku. Jeden cios w bańke i po sprawie.

29.09.2004
22:47
[121]

gofer [ ]

Naprawdę nie rozumiem niektórych ludzi. Jak wracam skądś w nocy, staram się mieć przy sobie złótówkę, dwie, na właśnie takie przypadki. Bo świrów na ulicach nie brakuje. Hehe, pamiętam jak z rok temu przekozaczyłem się przez główną ulicę miasta z ogromnym kolesiem, który potrzebował parę groszy na piwo, dałem mu, koleś powiedział, że jak chcę to mnie odprowadzi kawałek, bo niebezpiecznie jest...sympatyczny koleś...a teraz do rzeczy - dlaczego nie rozumiem niektórych? Bo dla mnie rzucić jakimś bilonem dla przypadkowego koleżki, to nie jest problem, czasem naprawdę nie mam, ale wiem, co to znaczy gdy suszy a brakuje tej złotówki do piwa :) . Ale za cholerę nie mogę pojąć, jak można dawać regularnie komuś jakieś drobne? Przecież to jest uleganie "zastraszaniu", za drugim, trzecim razem taki sęp wyczuje, ze znalazł frajera i dalej będzie sępił. Oczywiście, nie można zgrywać się na wielkiego kozaka i startować samemu do pięciu kolesi, ale gdy szanse są spore, to prewencyjny wpierdol naprawdę pomaga.

[edit]

hum4ncry - > już pomijając te teksty o Żydach etc...głupoty pieprzysz...jeśli ktoś ma wystarczająco dużo odwagi, żeby pierwszy uderzyć, to nie potrzebna mu żadna broń...a już szczególnie broń typu łańcuch (którą jak mówi Zenedon, łatwiej się samemu uszkodzić) czy rurka...jeśli masz odwagę, żeby kogoś uderzyć, to wystarczy łokieć, banieczka, ew. pięść z zapalniczką w środku...

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-09-29 22:49:36]

29.09.2004
22:55
[122]

Dydas [ Konsul ]

Zenedon_oi! --> Po przeczytaniu Twojego posta spojrzałem na swoją skarpetke i stwierdziłem, że... jest dziurawa ;)

29.09.2004
23:00
[123]

Kruk [ In Flames ]

Podoba mi się idea HolyDeath.

Jakiś czas temu po USA krążył snajper (właściwe dwóch) i sprzątał ludzi. W Polsce można by wprowadzić kogoś podobnego kto by eliminował jednego za drugim aż oczyściłby nasz kraj ze skurwyńsytwa.

Nie można czuć się bezpiecznie. Nigdzie. To jest najgorsze.
A tak nawiasem mówiąc polecam krav maga.

29.09.2004
23:03
[124]

^JUNKERS^ [ PS2 Hard User ]

Kruk -> krav maga ? Niezbyt imho, kolega chodził 4 lata i za bardzo nic nie umie robić :/

29.09.2004
23:07
[125]

hotDog [ Outsider ]

Też kiedyś spotkało mnie "bliskie spotkanie trzeciego stopnia" - trzech gości na mnie jednego - odszedłem kawałek, ale sępy szły za mną i wymachiwali kikutami, więc włączyłem wyższy bieg i w nogi - teraz jestem przekonany, że słusznie postąpiłem.

A i jeszcze jedna historia.. trochę bardziej dramatyczna. Kilka lat temu (4-5) wracałem z kumplem z M1, w drodze na przystanek zaczepili nas jakieś wyrostki (cała watacha) nie wiem nawet skąd się pojawili i chcieli kasę. "Nie mamy" i poszliśmy dalej na przystanek. Kumpel stanął obok niego, a ja poszedłem zobaczyć rozkład jazdy, po sprawdzeniu i odwróceniu się zobaczyłem, że te kut*sy stoją przy moim kumplu i rzucają mu hasło: "zrób słonika!* Nie wiesz jak się robi słonika?" Kumpel wtedy podszedł do mnie, a tamci wtedy wyjęli nóż i zaczęli biec za moim kumplem. Ale Bogu dzięki nagle jakaś kobieta wyskoczyła i przegoniła gnoi, a po chwili wsiadła z nami do autobusu i powiedziała, że nie wysiądzie dopóki się nie przekona, że nam nie będą zagrażać. Nie znałem kobiety, ale chciałbym ją teraz spotkać i serdecznie jej podziękować za to, bo kto wie czy nie uratowała życia mojemu kumplowi a i kto wie czy i również nie mnie (tamtych było z 6-7, nas 2 gości po 14-15 lat). Później się jeszcze od kumpla dowiedziałem, że uderzyli go raz w twarz, gdy ja sprawdzałem rozkład.

* - słonik: z tego co oni pokazywali to trzeba stanąć w lekkim rozkroku i wyciągnąć kieszenie na lewą stronę i tym samym pokazujesz im całą zawartość obu kieszeni.




Dodam jeszcze definicję dresika (takiego już trochę bardziej ucywilizowanego, ale i ci potrafią przywalić za "szluga")


DRESIK (OBIJUS MORDUS) - Stworzenie niezwykle inteligentne, potrafi w razie
potrzeby posługiwać sie kijem!! Dresik składa się z krępego korpusu z
mocno rozbudowanymi kończynami górnymi i dolnymi oraz małą główką, ze
śladowym płatem czołowym. Niektórzy mówiąc dresikach używają skrótu ABS
(absolutny brak szyi). Charakterystyczną cechą każdego dresika są trzy
paski wzdłuż całego ciała.
WYSTĘPOWANIE: Dresiki są drapieżnikami. Występują w stadach na terenach
gęsto zabudowanych. Prowadzą nocny tryb życia, a swoje terytorium
oznaczają moczem. Najczęściej czynią to w okolicach kiosków i
przystanków komunikacji miejskiej. Podkreślają w ten sposób swoją
dominację nad resztą zwierząt. Obecność na swoim terytorium oznajmiają
innym zwierzętom również głośnymi ! rykami. Jedynym zagrożeniem dla
dresika są inne dresiki. Do walki między dresikami dochodzi, gdy zostanie
naruszone terytorium danego stada przez członka obcego stada.
ROZMNAŻANIE: Aby doszło do zblizenia z samica, dresiki muszą wprowadzić
się w nastrój zwany potocznie upojeniem. Wtedy nie ma znaczenia wygląd
samicy. Samo zbliżenie nie trwa zwykle dłużej niz trzy minuty. Dresiki
służa jedynie jako reproduktory, bowiem po zapłodnieniu, zostawiają
samice wraz z młodymi. Życie dresików jest przedmiotem badań dwóch
światowej sławy naukowców: mgr Funkcjonariusza i prof. Sędziego. Zajmują
się oni dokładnym badaniem życia i obyczajów dresików oraz prowadzą
specjalny naukowy spis wszystkich osobników tego gatunku. Dzięki temu
zoolodzy w przyszłości będą mieli pełną wiedzę na temat tych ciekawych
drapieżników.

29.09.2004
23:07
[126]

Kruk [ In Flames ]

To pewnie do jakiejś kiepskiej szkoly chodził. Jeżeli chodzi o uliczne walki to krav maga jest najlepszą formą - powiedzmy - samoobrony. Właściwie to można trenować cokolwiek, byle wiedzieć w jakie miejsca trzeba uderzać gdy już ma dojść do pojedynku. Wątpie czy takie mele cokolwiek amibtnego umieją.


Swoją drogą to ciekawe co z ich rodzicami... przecież dresiarze czy inne piździstwo też musi mieć rodziców, nie? patologia?

29.09.2004
23:09
[127]

xywex [ mlask mlask! ]

broń improwizowana jest najczęściej równie niebezpieczna dla obu stron, vide skarpetka czy łańcuch.
Może będe już nudny, ale mam nadzieje że dzięki temu mojemu gadaniu przynajmniej ktoś wyjdzie cało z opresji.
Gaz jest najskuteczniejszym środkiem który można wykorzystać do obrony... Dobry gaz powinien zadziałać również na gościa naćpanego albo pijanego, odpowiednio mniej, ale i tak pozostanie skuteczny. Oczywiście, jest szansa że trafimy na cyborga na którego to nie podziała, wtedy zostają szybkie nogi. Skuteczny gaz, to NIE jest gaz z gazaru za 10 zł. Niby jest szansa że taki też jakoś podziała, ale to jest szansa, a nie pewność. Skuteczne gazy są to np. te spod linków. Niestety, najcześciej wykładnikiem jakości jest cena. Sam mam jeden z tych gazów które tu polecam. Pozatym, ta piana to naprawdę niezłe gówno. Zapewniam :)

https://tinyurl.com/6max6
https://kapiszon.com.pl/index.php?htm=asortyment.php&id=384&dzial1=3&dzial2=1
https://kapiszon.com.pl/index.php?htm=asortyment.php&id=329&dzial1=3&dzial2=1
https://kapiszon.com.pl/index.php?htm=asortyment.php&id=272&dzial1=3&dzial2=1
https://kapiszon.com.pl/index.php?htm=asortyment.php&id=342&dzial1=3&dzial2=1
https://kapiszon.com.pl/index.php?htm=asortyment.php&id=330&dzial1=3&dzial2=1


Oświadczam że nie jestem w żaden sposób powiązany ze sklepem Kapiszon. Poprostu mają wg. mnie najlepszą ofertę :)

29.09.2004
23:10
[128]

gofer [ ]

Kruk - > Krav maga? Szanujmy się...to nie jest sztuka walki tylko sztuka zabijania, a młodocianym kozakom po roku treningów wydaje się, że będą gołymi rękoma po pięciu nawalać...no ale może to i lepiej...

29.09.2004
23:10
smile
[129]

^JUNKERS^ [ PS2 Hard User ]

Imho wspaniale pasuje powiedzenie "Co mnie może zabić to wzmocni" -> Choć nie dosłownie ;)
Ja nie uznaje żadnego "sportu", prócz boksu który Imho dużo daje w takich starciach zapewne :D

29.09.2004
23:13
[130]

Kruk [ In Flames ]

gofer
w sumie wszystko zależy od gości, którzy tej sztuki uczą
to od nich zależy kogo wypuszczą, wiadomo, że znajdą się matołki, którzy będą robić to co mówisz, ale w sporej liczbie przypadków na krav maga zapisują się ludzie obawiający po prostu o własne zdrowie - to dodaje pewności

29.09.2004
23:14
[131]

Coy2K [ Veteran ]

Junkers kiedy to idzie "co cie NIE zabije to cie wzmocni" :)

29.09.2004
23:17
[132]

amoreg1234 [ użytkownik ]

hotdog--> nie mow ze krav maga jest 'niezbyt', bo gdyby byla niezbyt to zawodowi komandosi by jej nie cwiczyli...

29.09.2004
23:19
[133]

.ion [ Legionista ]

Mnie też się taka sytuacja zdarzyła. Kiedyś z kumplem chodziliśmy sobie po osiedlu, tak ok. 20 i zobaczyliśmy ze ktos ma problem z wypchnięciem samochodu(zima była). No to mu pomogliśmy, a oprócz nas pomagało (dziwne !) jakis dwóch dresów. Gostek odjechał, my z kumplem poszlismy sobie a tych dwóch lolków za nami. No i oczywiście standatrdzik "Macie szluga" i.t.p. Postawiliśmy się i lekko nam wiperdzielili, było by gorzej ale pomógł nam jakiś przechodzień (też niebywałe). Ja nic przy sobie nie miałem ale kumpel 60zł stracił.

29.09.2004
23:24
smile
[134]

peeyack [ Weekend Warrior ]

A'propos słonika

Prawdziwego słonika sie robi tak, ze oprocz kieszeni spodni wywroconych i wyciagnietych na zewnatrz, wystawia sie tez fujare na widok publiczny :-D

29.09.2004
23:28
[135]

..ReD.. [ Generał ]

NóŻ wbrew pozorą skuteczna broń niekoniecznie odrazu do zabijania...

mojego kumpla zaczepilo 3 dosc sporych kolesi.. jeden go chwycił za ramie i szarpal... kumpel nie myslac dlugo wyciagnl noz z skarpetki ( takie ma cos na pasku do noszenia) chwycił wdłuz ręki ostrzem skierownamy rownolegle z ręka ) i po lapskach i kurtce kolesiowi zrobil znak zorrro na lapie i rekawie.... koles zwątpił chwycił sie za ręke i pfffff... w długa...

29.09.2004
23:44
[136]

hotDog [ Outsider ]

amoreg1234 --> ke?

30.09.2004
00:27
[137]

gladius [ Óglaigh na hÉireann ]

krav maga jest fajna. Tylko trzeba ćwiczyć parę lat, do tego najlepiej jeszcze jakieś inne sztuki walki jak boks czy taekwondo, być ogólnie wysportowanym, mieć świetną kondycję i siłę, jaja, żeby użyć tych umiejętności i najlepiej trochę praktyki w walkach ulicznych. Wtedy ewentualnie można wygrać walkę 1 on 1, może 1 v 2.
Jak się któremuś leszczowi wydaje, że po 5 treningach kravki rozłoży 5 dresiarzy, to może się boleśnie rozczarować.

Mój sposób na dresiarzy polega na unikaniu. Wyjeżdżam z garażu do garażu a jak nie jadę autem to biorę taryfę, nie jeżdżę nocnymi autobusami, tramwajami, pociągami. Nie szlajam się nocą po dworcach itp.

30.09.2004
00:28
[138]

gladius [ Óglaigh na hÉireann ]

Acha - dresiarzy spotykam w pracy, ale oni raczej darzą mnie szacunkiem i pytają, czy da się uchylić areszt :)

30.09.2004
00:55
[139]

Tsoushi [ Konsul ]

A lublin to takie spokojne miasto :)))
Karollus czyli do unii chodzisz, znam kilku chlopakow z tamtad ale z mojego rocznika (20-25lat) a bracia ich (twoj rocznik) nie lubia zadziornych.
Wracaj nadbystrzycka bedzie latwiej :)

30.09.2004
01:35
smile
[140]

Maliniarz [ Konsul ]

Dosyc niedawno mialem nie za ciekawa sytuacje. Kolo godziny 20:30 wracalem z dziewczyna do jej domu. Miszka w wiezowcu, wiec zmierzalismy w kierunku klatki. Jakies 50 m od miejsca docelowego zaczepilo nas 3 typkow "czy mamy szluga" (byli jakies 15 metrow od nas) Ja odwrocilem glowe i krzyknalem ze nie palimy. Slyszalem ze cos mowili i zblizali sie w naszym kierunku. Byli coraz blizej ... a klatka tak daleko. Padaly bardzo brzydkie teksty, raczej pod adresem mojej dziewczyny. Zaczalem sie obawiac o jej bezpieczenstwo. Na szczescie zdazylismy dojsc do klatki - ale oni w tym czasie juz nas obkrazyli. Ona szybko zadzwonila domofonem do domu i za chwile bzzzzz ... ale koles zablokowal droge i zrobil krok w kierunku mojej dziewczyny. Ja na to chwycilem za klamke od drzwi ( w tym czasie bylo jeszcze te bzzzzz) i mocno pociagnalem, co odsunelo tego kolesia od dzuiewczyny i pozwolilo jej wejsc do klatki. Ja wszedlem zaraz za nia. Oni na szczescie nie weszli, za to poczulem ze ostro kopneli te drzwi jak sie zamykaly. Na szczescie nie zabolalo mnie tak bardzo. Najbardziej mnie bolalo to, ze gdyby oni chcieli jej cos zrobic - ja nie moglbym temu zaradzic :( Swoja droga bardzo sie zdolowalem tym zdarzeniem, ale doszedlem do wniosku ze nie ma sensu marnowac zycia na takich meneli (koleise mieli 2025 lat i czulem ich wodkowy oddech na karku).
Druga sytuacja miala miejsce pod poczta. Wychodzilem z kumplem z budynku a przed nim stalo 2 typkow i z tekstem do ku8mpla - "macie 50 gr?". On od razu powiedzial ze nie mamy i szlismy dalej. Za chwile koles sz lapami do kumpla i sie spytal "a czemu nie masz?". Ja im szybko odpowiedzialem ze "Jestesmy biedne dzieci z Suwalk i nie nosimy przy sobie takich pieniedzy" Mialem wtedy stracha bo szedlem akurat zaplacic za egzamin na prawko i mialem przy sobie ponad 100zl. ALe na szczescie od razu kolesie nas puscili i sie spytali "a nie wiecie gdzie jest ktos z wioski?" :DDDDD ALe szczerze ... mam niecale 180 ... kumpelpodobnie. Kolesie byli raczej chudzi ... gdybym mial obstawiac dostaliby od nas wpierdol :) Kwestia silnej psychiki :) Pozdrawiam ludzi dobrej woli ;)

30.09.2004
02:04
[141]

rg [ Zbok Leśny ]

Mi na szczescie nic nie zabrali.
Moze mam taki niezauwazalny sposob bycia, ze nie przyciagam takowych, albo 185/90 robi swoje... ;p (wiem wiem... duzo troche ;p)
Historie mialem jedna:
Swojego czasu na swietokrzyskiej ida 2 kumple. Podchodzi do nich 2 innych i gadka "Czesc! Jestescie stad?".
Kolega nie wyczail i mowi :"Nie"
- A skad?
- z Bemowa
- Aaaa widac... jacys tacy nietutejsi... A telefony macie? (jeden nie mial drugi oddal). Coz.
Kolega plul sobie w brode bo pierwszy raz go to spotkalo i nie wiedzial woogle co robic, a spokojnie by im zwial.

Jakis czas pozniej poszedlem z kumplem na sienna odebrac telefon z serwisu.
Odebralem, jeden mam w kieszeni, drugi w plecaku.
Dochodze do BoS i 2 kolesi (jeden nizszy, szeroki jak 1,5 mnie - drugi chudszy i o glowe wyzszy przynajmniej).
- ble ble ble (nie doslyszalem)
- Slucham?
- Jestescie stad moze?
Skojarzylem poprzednia sytuacje. Momentalnie poczulem jak mi sie nogi miekkie zaczynaja robic.
- Eee... Spiesze sie. (i nie czekajac na kumpla ani ich reakcje odchodze)

Jeden:
- ej zaczekaj...
Ale drugi dal za wygrana:
- dobra, chodz...

Generlanie nie musieli miec zlych zamiarow, ale co to wogole za pytanie bylo? ;p
A na turystow nie wygladali.

30.09.2004
02:26
smile
[142]

Karl_o [ APOCALYPSE ]

to jest normalne zachowanie u tego typu ludzi (czyt. margines społeczny). To dziala na bardzo prostej zasadzie, otoz koles potrzebuje hajsu (na narkotyki, dlugi lub cokolwiek innego) widzi takiego malolata w swoim wieku. Zdaje sobie sprawe, ze jest ze swoimi kolesiami a ty jestes sam a w dodatku masz pieniadze. Taki dran nie liczy sie z konsekwencjami, dziala na zasadzia uda sie albo nie. I ty jako przypadkowa ofiara nie masz szans obronic sie w tym momencie. Albo dajesz dyla (czyt. uciaksz ile sił w nogach) albo wdajesz sie w bezmyslna bijatyke z tymi typami. Life is brutal u nich obowiazuje prawo dzungli i nic na to nie poradzimy, przynajmniej sami. Pozdrawiam!

30.09.2004
08:04
[143]

HolyDeath [ Konsul ]

Kruk------> Nie dziwie sie, ze idea snajpera ci sie podoba :].

a takich [email protected]#$%nów powinni wystrzelac wszystkich albo cos :/ wrrrr kil;ka razy mi sie nawet snilo ze mam snajperke i sieje wieczorkiem z dachu jakiegos wierzowca do takich typow :D szkoda ze to tylko sny :/----> Sny mozna zrealizowac :]. Kto ci zabroni stac, ze snajperka na dachu wiezowca? :].

Jakiś czas temu po USA krążył snajper (właściwe dwóch) i sprzątał ludzi. W Polsce można by wprowadzić kogoś podobnego kto by eliminował jednego za drugim aż oczyściłby nasz kraj ze skurwyńsytwa. ----------------------------------------------------------------------------------------------->

Zreszta rzad powinien wystawic kilka takich oddzialow (cos jak SWAT) i rozeslac po kraju.
Dla obrony niewinnych miezkancow miasta :].
3 snajperow zorientuje sie w terenie i zacznie dzialac po ok. 30 min. A jak jeszcze znaja teren...
I panstwo powinno, za to zaplacic.

30.09.2004
09:30
smile
[144]

karollus [ parek v rohliku ]

Ktoś zna jakąś gierke, w której można się wyrzyć na żulach ? Coś we flashu...a jak nie to wyjde na miasto z kałachem i zrobie rozpierduche.

30.09.2004
10:07
[145]

HolyDeath [ Konsul ]

karollus-----> Eeeejjj... a mnie na mala zabawe nie zaprosisz? Wsparcie ogniowe i celny pistolet zawsze sie przyda :].

30.09.2004
10:20
smile
[146]

PalooH [ Generał ]

Ja mam raczej fuksa, bo nie spotykam takich gości. Małe miasto, i dużo samochodem pomykam, zwłaszcza wieczorem.
Kiedyś jednak miałem sytuację, gdy poważnie się wkurzyłem siedząc z dziewczynami wieczorem w knajpie i wyszedłem się przejść, niestety spacer nie pomógł i walnąłem z obrotu nogą w ścianę (głupie), 50 metrów przede mną dwuch gości (szli w moją stronę) rzucilo coś w stylu "kur... nudzi ci się". Odwróciłem się i zacząłem iść w ich stronę cały czas się na nich patrząc. Jak przechodziłem pomiędzy nimi to mieli dziwnie spuszczone głowy, nawet się nie odezwali :P Wyżsi ode mnie trochę i lepiej zbudowani :)
Dopiero po tym puściły mi nerwy i miałem ubaw cały wieczór :D

To jest jedna z trzech rzeczy w moim życiu, którą chciałbym mieć nagraną na wideo :)

30.09.2004
10:46
[147]

cneyhaz [ Generał dywizji ]

Do czego prowadzi bezgraniczna bieda w kraju oraz zanik wartosci......

30.09.2004
11:20
smile
[148]

wata_PL [ Konsul ]

nie mam szluga ale jaro ma i chentnie was poczestuje

30.09.2004
11:55
smile
[149]

DarkStar [ PowerUser ]

oj karollus mieszkam kolo krakowskiego, 100000000 razy wracalem ze starowki albo miasteczka i nigdy nikt mnie nie zaczepil:) miejscowi zule i dresiarze to cieniasy - spuszczaja glowy i schodza z drogi:) wybacz ale musi byc z toba cos nie tak skoro dales sie im skroic:) pochodz na silownie, przypakuj troche, pocwicz w lustrze grozne miny:))

30.09.2004
13:02
smile
[150]

cotton_eye_joe [ maniaq ]

HolyDeath, Kruk, zastanowcie sie co wy mowicie? przeciez ci psychopaci w Stanach strzelali do normalnych Bogu ducha winnych ludzi (np. robiacych zakupy w supermarkecie czy tankujacych benzyne na stacji). chcialbys zeby po Polsce biegal taki koles i rozwalal ludzi z dachow wiezowcow? nawet jakby mial strzelac "tylko" do żulow... mialby niby po wygladzie ich oceniac? a co by bylo jakby nawet na 100 żulów zabił "normalnego" niewinnego czlowieka? kto by za to byl odpowiedzialny? to nie jest takie proste.

30.09.2004
13:38
[151]

Vejt [ The Chronicles of Vejt ]


A propo papierosów to dzisiaj dyrek w moim LO wywalił gościa za szluga
Dorosły chłop nie może zapalić papierosa paranoja

30.09.2004
13:56
[152]

Raziel [ Action Boy ]

u mnie jest lajt, bardzo często mnie pytają czy mam szluga a ja mówie że nie i nikt sie nie czepia, to samo z pieniędzmi, nie wiem gdzie wy żyjecie:D

30.09.2004
14:18
[153]

xywex [ mlask mlask! ]

Raziel --> Mnie też wszelkiego rodzaju "brudasy" zaczepiają (ciągnie swój do swego :) ) czy mam kasę, albo papierosa, ale to nie są zaczepki prowokacyjne czy coś takiego, a faktyczne sępienie o kasę. Mi chodzi o zaczepki które wg. zaczepiających mają się skończyć np. zyskaniem telefonu...

30.09.2004
14:20
smile
[154]

d333d333 [ Silber Kreuz ]


<- @ cneyhaz

30.09.2004
18:18
[155]

MP-ror [ Konsul ]


A do mnie raz podeszło dwóch, tak na oko, 16-latków i przeprowadziliśmy miłą konwersację:
- Chcemy twoją komórkę
- A w pie***l nie chcecie ?
Nie chcieli.
Innym razem dwóch łepków domagało się żeby obejrzeć zawartość moich kieszeni. No to im pokazałem. A był tam między innymi niemiecki gaz policyjny :)
Ale miałem też inne mniej przyjemne sytuacje. I raz o mało się z komórą nie pożegnałem. Uratował mnie nadjeżdżający tramwaj.

30.09.2004
19:54
[156]

Dwalin [ Reggae ]

1. Ide z dwoma kumplami na przystanek. 2 dresów, standardowa formułka "Macie szluga?". Niestety jeden z kumpli w dał się z nimi w dyskusje i stracił jakieś drobne. Potem kolesie do mnie zapodają: "Masz komórke? Musze do znajomego zadzwonić" i w tym momencie chodnikiem szła grupka osób (wiek 20-50), która wysiadła z autobusu a ja w tłum do ludzi "Czy ma ktoś z państwa komórke? Bo ci młodzi ludzie chcieli by zadzwonić!" Dresiki zamurowało i sobie poszli :D

2. Siedze z kumplem na przystanku. Podchodzi koleś, "Macie szluga?" a ja nie czekając na reakcje kumpla: "Nie mamy szlugów, drobnych, jaboli, komórek i tego czego chcesz". Koleś do mnie, żebym nie pyskował a ja mu "Ja tylko użyłem ironii aby nakłonić cię do znalezienia sobie uczciwej pracy i zarabiania na potrzeby typu, papierosy". Koleś najpierw nie wiedział co powiedzieć, burknął coś, że mnie znajdzie i sobie poszedł a ja go więcej nie widziałem.

3. Mój nauczyciel od anglika - amerykanin (ok. 2m wzrostu) opowiadał jak idzie sobie przez park i podchodzi do niego 2 dresów mówią coś do niego, on nie rozumie. Dresy coś mu powiedziały i jeden złapał mojego nauczyciela za kurtke. A wtedy Josh z piąchy mu w banie, że koleś nie mógł wstać a drugi uciekał ile sił w nogach.

WNIOSEK: Albo się postawić albo psychologiczna zagrywka.

© 2000-2021 GRY-OnLine S.A.