GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Gość w dom, złodziej w dom... :/

20.09.2004
00:50
smile
[1]

gen. płk H. Guderian [ Generał ]

Gość w dom, złodziej w dom... :/

3 tygodnie temu na 2 dni wpadli do mnie do domu goście, znajoma mojej mamy i jej 17 letni syn. ja sie zmyłem do mojej kobiety na ten czas zostawiając chłopakowi mój pokój do dyspozycji żeby mógł se pograć na kompie jak baby będą plotkować itp.

troche sie zdziwiłem i zdenerwowałem jak po ich wyjechaniu nie mogłem znaleść płytek z call of duty. szybko powiadomiłem przez gg matke tego kolesia. jak sie okazało wzią on "przypadkiem" te płyt :P. nie robiłem problemu, po dwóch dniach płyty pocztą przyszły i luzik.

ale dziś sięgam do szuflady w której trzymam rózne dokumenty oraz waluty obce. no i ciekawe czy ktoś zgadnie czego nie znalazłem na miejscu? tak tak, dobrze myślicie, pieniędzy :P naszczęście było to tylko około 100 euro (na 4 dolary i 500 rubli białoruskich gnój sie nie połasił).

tak wieć ostrzegam was przed gościami małoletnimi co mieszkają kilkaset kilometrów od was i którym nie możecie dorwać i ryjów obtłuc.

20.09.2004
00:51
[2]

gladius [ Óglaigh na hÉireann ]

my home is my castle... u mnie do takiej sytuacji by nie doszło.

20.09.2004
00:52
smile
[3]

merkav [ Aguś ]

Mi kiedys dzieciaki kolezanki mamy ukradli 2 ludzi i motocykl z LEGO. Pamietam, ze jak wrocilem ze szkoly to pol dnia plakalem :( Juz ich nigdy nie widzialem...

20.09.2004
00:53
[4]

RVIN [ Legionista ]

100 euro? No q*** dla mnie to sporo kasy.
Pojechałbym do sk******* i powyrywałbym nogi z du... 4 liter :P

20.09.2004
00:56
[5]

gen. płk H. Guderian [ Generał ]

RVIN ---> więcej by mnie kasy kosztowała chyba podruż niż to co bym odzyskał

20.09.2004
01:00
smile
[6]

RVIN [ Legionista ]

No fakt.
Zwracam honor ;)

20.09.2004
01:03
[7]

SULIK [ olewam zasady ]

to niech Ci poczta wysle :>

20.09.2004
01:03
[8]

SULIK [ olewam zasady ]

[ edit ]
bo to juz nie wazne, ze zabrac kase, wazne ze zabral co kolwiek - i jak nie spotka go za to kara to zrobi to ponownie

20.09.2004
01:08
smile
[9]

piokos [ ]

mi kiedyś w przedszkolu zapieprzyli breloczek z zespołem EUROPE.

20.09.2004
01:09
[10]

Paszczak [ Oaza Spokoju ]

Obiłbym ryj. Nawet jeśli musiałbym płacić za podróż 2x więcej.
No i tak jak wspomniał gladius - nie wpuszcza się nikogo do domu pod swoją nieobecność. Nawet teściowej ;P

20.09.2004
01:12
smile
[11]

California Love [ Centurion ]


Mnie kiedys ktoś zakosił rekina z klocków lego :( Do tej pory nie odzyskałem :(

20.09.2004
01:13
[12]

SULIK [ olewam zasady ]

Paszczak: przedszystkim nie tesciowa :)

20.09.2004
01:14
smile
[13]

RVIN [ Legionista ]

A u mnie jest "troche" odwrotnie :P
U mnie nic nie ginie, ale u kogoś u kogo byłem, owszem. Dziwne, nie? :P:D

20.09.2004
01:15
smile
[14]

Paszczak [ Oaza Spokoju ]

Sulik--->
Nie wpuściłbyś kochanej "mamusi" ? Nieładnie, oj nieładnie :)

Swoją drogą dawno mnie nikt nie okradł.
Nie licząc skandalicznie wysokich rachunków w Auchanie (w Geanie czy Tesco zapłaciłbym za te same zakupy kilkadziesiąt złotych mniej) :P
No i nie licząc Telekomuny.

A jednak daje się okradać w biały dzień :)

20.09.2004
01:17
smile
[15]

RVIN [ Legionista ]

Paszczak, "...swoją drogą, dawno mnie nikt nie okradł...".
Gdzie mieszkasz :> Jak masz coś wartościowego to na podróży niewiele strace :D :P

20.09.2004
01:20
smile
[16]

SULIK [ olewam zasady ]

Paszczak - ja nie wpuszczam do pokoju, rodzonej siory, ani rodzonych rodzicow :)
a ty chcesz, abym wpuscil obca babe... znaczy sie kochana mamusie kobiety ktorej i tak w tym momecie nie mam :>

wiec zdecydowanie mowie - nie na kogo kolwiek kto chce poruszac moje rzeczy :] - musze byc przy tym

20.09.2004
01:22
smile
[17]

Gooz' [ Generał ]

Trzeba być dupą aby trzymać pieniądze w szufladzie tym bardziej wiedząc, że w pokoju będzie nocować obca osoba.

20.09.2004
01:26
smile
[18]

Paszczak [ Oaza Spokoju ]

RVIN---->
Nie wydaje mi się, że powinienem podawać Ci ten adres.
Właściwie to po co Ci on ?
*Drapie się po głowie i robi głupie miny* :P

Sulik--->
Widzisz, ja też nie mam teściowej.
Ale już teraz wiem, że jak ją będę miał, to będą ją wpuszczał do mieszkania. Bo jak jej nie wpuszczę drzwiami, to wejdzie oknem :)]

20.09.2004
01:27
smile
[19]

RVIN [ Legionista ]

No właśnie Gooz' ma rację.
Po co trzymać coś "łatwo dostępnego" skoro wpuszcza się osobe, zwłaszcza obcą?

20.09.2004
01:32
[20]

Paszczak [ Oaza Spokoju ]

RVIN--->
Dziwne te Wasze wątpliwości. Może gen. płk. postępuje tak jak ja ?
Ja na przykład nie wyobrażam sobie sytuacji, gdzie miałbym chować w swoim mieszkaniu cokolwiek przed kimkolwiek. Jeśli kogoś wpuszczam i spuszczam tego kogoś z oka, to ta osoba automatycznie ma u mnie jakiś mandat zaufania. Gdybym dopuszczał sytuację, że znajomy/ktoś z rodziny może mi coś ukraść w życiu nie wpuściłbym go za drzwi.

20.09.2004
08:30
[21]

Cainoor [ Mów mi wuju ]

Ja sobie nie wyobrażam, trzymać pieniędzy w domu. Banki wymyślili już jakiś czas temu.

20.09.2004
08:32
smile
[22]

martuch_84 [ Chorąży ]

heh...no to masz nauczke zeby wiecej jakiemus gnojowi nie udostepniac swojego pokoju, ja bym zrobila bure o ten hajs, nawet jakby chodzilo o 10 zloty, chodzi o sama zasade, niech sie gowniarz na uczy, bo potem na ulicy bedzie ludzi okradal.. takim naleza sie nauczki... zreszta zawsze trza walczyc o swoje!

20.09.2004
08:34
smile
[23]

*...:::JaRo:::...* [ stara beka dobrze kisi ]

Obiłeś mu ryj ? :p

20.09.2004
11:34
[24]

gen. płk H. Guderian [ Generał ]

Paszczak ---> dzięki za zrozumienie choć nie wydalbym 800 zł po to żeby nie odzyskać 400 i dać tylko komuś w zęby tracąc na całą akcje 2 dni.

Cainoor ---> dla niecałych 100 euro mam biec do banku i konto zakładać?

all ---> wierze poniekad w sasade domniemania niewinności i nie bede każdego gościa podejrzewał o złodziejskie zamiary. ale też dupa nie jestem i tą kase zanim kolesiowi udostępniłem pokój schowałem pod stertą różnych moich dokumantów (zwykle leżały na samym wierzchu i mogły kusić). tak więc gnój z premedytacją jak miał okazje przeszukałtą i pewnie inne szuflady i wzią co chciał.

20.09.2004
11:39
[25]

SULIK [ olewam zasady ]

gen. płk H. Guderian - na Twoim miejciu bym sobie powaznie pogadal z jego rodzicielami chocby telefonicznie - jakos gre odzyskales wiec niech kase tez Ci przysle - albo sam przyjedzie odda i wroci bez zembow :|

Paszczak - ale ja wiem jak zabezpieczyc posesje przed intruzami (tesciowymi) umiem konstruowac dobre pulapki :D
a do okna nie dostanie :>

20.09.2004
12:02
[26]

HolyDeath [ Konsul ]

Heh...
Mialem podobna sytuacje.
Pewen gnoj (srry za takie wyzwiska) przylazl itp.
Potem okazuje sie ze zginelo NWN ide do niego i TO TAM JEST a on mi mowi ze mu pozyczylem...
I to bez opakowania...
Acha odzyskalem to.
Po przeprowadzce zniknelo tez Diablo:Lord of Destruction.
Ale za tym nie placze tylko mam msciwa satysfakcje ze gnojowi sie jak zainstaluje to se nie pogra bo Diabla orginala pozyczylem zufanemu koledze :P.

(SRRY ZA BRAK PRZECINKOW PISZE W NERWACH)

20.09.2004
12:07
[27]

yazz_aka_maish [ Legend ]

Tez bym tego tak nie zostawił i próbował odzyskać euraki. A jak się z nim spotkasz to wypłąć małolatowi ze dwie Heye może to go czegoś nauczy...

20.09.2004
12:07
[28]

Cainoor [ Mów mi wuju ]

gen. płk H. Guderian ---> Po co biec do banku? Zalozenie konta w mBanku nic Cie nie kosztuje, tak samo jak i prowadzenie. Tak wiec nadal obstaje przy tym, że kase trzyma sie w banku. Nawet te "glupie" 100 euro.

20.09.2004
13:56
smile
[29]

soze [ sick off it all ]

skoro ci sie niechce nic ztym zrobic:))....to moze i mi bys sprezentował 100e?:))

zadzwon zbluzgaj powiedz starszym kogo zapraszaja...moze wtedy zauwaza tez inne zguby?:)))

ps. swoja droga beszczelny gnojek podpierdolic kase na tupecie:))

20.09.2004
14:15
smile
[30]

-=chudy=- [ ]

gen. płk H. Guderian ----> też mialem taką sytuację. Mi zarąbał "koleś" 200 zeta :/. Zaprasza się czlowika do domu, a ten jeszcze na chama pieniądze kradnie! Tak na beszczela wejdę do domu, zaj**ię kasę i sobie pójdę. A co. Chamstwo.

20.09.2004
14:19
smile
[31]

legrooch [ Legend ]


piokos ==> Miałem podobnie, tylko że ja miałem bryloczke z Samantą Fox :|

20.09.2004
14:33
[32]

wzorzec [ spawacz dziobowy ]

sami sobie jestescie winni niestety. czy udostepnilibyscie nieznajomemu w sieci caly dysk i nadali mu uprawnienia pelnej kontroli??

20.09.2004
14:37
smile
[33]

zawilec [ Pretorianin ]

Mnie ostatnio jak byłem na weselu brata okradli sąsiedzi... 2 ćpuny i jakiś ich koleżka. Już siedzą w więzieniu... Ale mam pytanko. Oni mieszkaja u rodzicow w domu. A matka ich nie wiem dlaczego ale patrzy sie na nasza rodzine jakbysmy to my byli winni ze nam okradli dom. Co mam powiedziec lub jak zareagowac nastepnym razem??

20.09.2004
14:43
[34]

kociamber [ Canada ]


gen. płk H. Guderian - Jestes strasznie naiwny, bez urazy. Obcy czlowiek, mieszkajacy setki km od ciebie w twoim pokoju, nie znasz go. Zostawiasz pieniadze i wszystkie swoje rzeczy do jego dyspozycji i dziwisz sie jeszcze ze cie okradl ? Mogles przynajmiej kase do portfela wlozyc. Teraz ludzie sa bardzo smiali i nie zawahaja sie okrasc nawet wlasnego kolegi, a co dopiero syna znajomej swojej matki.

20.09.2004
14:51
smile
[35]

Qbaa [ Generał ]

niestety Guderianie, dziś nikomu nie można ufać :/

20.09.2004
15:14
[36]

VisusAugustus [ Tancerz Wojny ]

pieniadz to pieniadz, 100 euro to tez pieniadz, trzymanie tego w szufladzie...no coz.... moze trzeba bylo w skarpecie pod lozkiem? :D

zaloz sobie chlopie konto, i tak bedziesz potrzebowal konto i tak...

20.09.2004
15:21
[37]

White Star [ Soldier ]

ja mam w pokoju tak ze po jednej stronie samo łóżko i szafa(ktora jesli chciec ja otworzyc trzeba zamknac drzwi od pkokju) a po drugiej reszta mebli i wartościowe rzeczy i mam all na widoku jeśli ide do kuchni lub gdzies tam...nawet do kibelka:D

20.09.2004
15:25
smile
[38]

VisusAugustus [ Tancerz Wojny ]

oooo...hmm...srasz przy otwartych drzwiach?? czy jak?? :D:D

20.09.2004
15:27
[39]

Dunkan Mlodszy [ Majonez Kielecki ]

U mnie jest taka sprawa, ze ja pozyczam np gre lub muzyke nie pamietajac o tym i owa plyta zostaje dana na wieczne uzywtkowanie. W koncu sie wkurzylem i zrobilem liste dluznikow, tak wiec ostatnio wszystko wraca do mnie, badz wydzwaniam do delkiwenta, az raczy mi zwrocic to co zabral. Jesli chodzi o pieniadze, to na twoim miejscu bym sie niezle wkurzyl, bo 100 euro piechota nie chodzi - przynajmniej w tych okolicach, ktorych ja mieszkam :D

20.09.2004
15:43
[40]

sylweek [ Pretorianin ]

Q**A co za czasy. Kiedyś zosatwialem na szafce kase i nikt z moich kumpli nie wziął nawet 1 zeta.
A teraz co słysze to jeden drugiemu jeb*ął telefon, aparat albo kurtke.
Nikt sobie nie zdaje sprawy ile implant kosztuje ?? Zufanie łatwo stracić, tylko ciekawe czy warto zrywać sie ze swojego miasta dla paru PLN. Był u nas jeden taki agent co nie kradł a pożyczał i sie zerwał jak miał juz ciepło.
Może napisz gdzie on mieszka, to ktos go jebnie w tą beszczelną pałe (dla zasady)
Albo zrobić watek z listami gończymi, LOL

20.09.2004
15:48
[41]

Paliwo [ Centurion ]

No polska coraz niebezpieczniejsza. w poniedzialek jakiegos tam tyg jakiegos miesiaca br.(nie pamietam dokladnie) mojemu koledze jego kolega ukradl rower bmx za ok 1000zl.
tego samego tygodnia w SOBOTE szedlem sobie z nim i napadli nas chcac ukrasc komorki(ale w dumku to mnie nigdy nie okradli)naszczescie ta przygoda skonczyla sie jedynie brakiem czapki za 4 zl z auchana ;p i obitym krwawioacym nosem kolegi...

20.09.2004
16:48
[42]

gen. płk H. Guderian [ Generał ]

kociamber ---> ten koleś ze swojąmatkąbył już u nas rok temu więc tak całkiem obcy nie był. pieniędze nie były zostawione do jego dyspozcji, były złożone pod masą rużnychm moich dokumentów i trzeba było troche sie namęczyć żeby je znaleść, napewno więcej niż wziąść i otworzyć sobie portfel. a poza tym co miałęm zrobić? na czas wizyty gości wynieść gdzieś (gdzie?) wszystkie wartościowe przedmioty? kompa, tv, płyty, kasety, książki, itp? wziołem gotówke w złotówkach któą miałęm, wziołem karte bankomatową, schowałem głęboko euracze. co jeszcze? wzią bym te euracze do kieszeni, został bym okradziony na mieście i byś mówił że naiwny jestem bo kase na miasto biore zamiast w bezpiecznym domu zostawić?

VisusAugustus ---> konto mam, leży tam pare tysięcy a te euro to były drobne z wyjzadów i zakupów w niemczech.

all ---> powiadomiłem matke gnoja co sie stało (on oczywiście zaprzecza). nie mam żadnych namacalnych dowodó że on mnie okradł i kłąde lache już na tą kase. w porównaniu z mandatem który ostatnio zapłaciłęm to jest to śmiesznie mała kasa i dam se rade bez niej ale pozostaje jednak cholerny niesmak i uraza. teraz każdego gościa będe jak złodzieja traktował :(

20.09.2004
16:54
smile
[43]

zuromil [ Człowiek Jazda ]

na twoim miejscu skontaktowal bym sie z jego matka! i ofkors zakaz wlazenia do chaty! no i ewentualnie na koniec po wszystkim obic mu ryj! tak sie nie robi jak on uczynil! ale to sa tylko moje spekulacje! i zycze rozwiazania sutuacji na twoja korzysc!

20.09.2004
16:56
smile
[44]

_MyszooR_ [ Ass Kicker ]


Ja bym takiemu kolesiowi nos zlamal ! Dajcie spokoj, niedosc ze go goscisz to jeszcze cie kurwa okrada idiota , ludzie co to sie dzeijje ! Boże widzisz a nie grzmisz .......

20.09.2004
17:19
[45]

kociamber [ Canada ]


gen. płk H. Guderian - i co okradlicie na miescie z polskiej waluty ? :) trzeba bylo zapkowac kase do kieszeni i po sprawie. A poaz tym, nie zostawia sie gosci w samopas, trzeba bylo znim zostac, to w koncu dwa dnie. Chyba wytrzymal bys bez kobiety te dwa dzionki. Jak mam w domu gosci to ZAWSZE spie w swoim pokoju i nie mam potem zadnych nieprzyjemnosci.

20.09.2004
17:20
[46]

kociamber [ Canada ]


*dni

20.09.2004
17:22
[47]

Jake [ R.I.P. ]

"naszczęście było to tylko około 100 euro "
Hahahaha... Przy tym to się uśmiałem. Jeśli dla ciebie 100 euro zalicza się pod tylko to po co o Call of Duty dzwoniłes?

20.09.2004
17:31
[48]

White Star [ Soldier ]

a jeszcze jedna historyjka.

w tamtym roku szkolnym, chodzil do 1 gim chlopak(bardzo biedny, brudny wręcz) każdy mu współczuł ale znaleźli sie tacy co się nabijali(jakw kazdej szkole) noi tym gosciem zakolegowal jeden w miare bogaty koleś i doszlo do tego ze jego matka kupowala temu biednemu ubrania i dawala mu spac u nich i kiedys ona z synem(tato za granicą) musiala isc do lekarza i go samego zoatswili. noi on zajebał im 2000 zł(opowiadal mi ze jak przyszedl do domu to wszystko bylo porozrzucane) i zwiał....i wczoraj przyszedł do szkoły...zgadnijcie co się z nim stało?? opowiem pozniej

20.09.2004
17:32
smile
[49]

merkav [ Aguś ]

a te euro to były drobne z wyjzadów i zakupów w niemczech

I to pisze ktos kto w info na GG ma napisane "Ja chce K**** byc bogaty" :)

20.09.2004
17:47
[50]

gen. płk H. Guderian [ Generał ]

kociamber ---> moja kobieta z dzieckiem mieszka 40 km odemnie i nie mam często okazji ich widzieć, po drugie w domu była moja i jego matka, po trzecie i tak do pracy musiałem jednego dnia iść i nie mogłem warować przy gnojku i na ręce mu patrzeć.

Jake ---> o braku call of duty zrientowałem się gdy tylko wruciłem z pracy a oni już pojechali. tego samego dnia powiadomiłem o zgubie matke gnoja. 100 euro jest nie do odzyskania bo gnuj sie nie przyzna i co mu zrobie? on mieszka w krakowie ja w szczecinie i nie mam nawet czasu jechać żeby go sklepać.

merkav ---> no właśnie, nie mam nawet tych drobnych euro więc chce k**** być bogaty ;)

20.09.2004
19:51
[51]

Mondragorn [ Lunar Dragon ]

Moja historia nastepujaca......
Kiedys moja siora sama w domu byla (2 pare latek miala) i przychodzi moj mlodszy kolega 13 lat (taki pedal) i mowi ze chce swoje gry ona mu oddala bo jej powiedzialem jakie ale on zamiast wyjsc to sie po cihcu wkradl do mego mieszkania i mi probowal ZAPIER****** moje oryginaly na szczescie ja wtedy wszedlem do domu a on stal przy drzwiach juz wycghodzil z pokoju a ja do niego CO TY KUR** MOJE ORYGINALY MI PROBOJESZ ZAJE***** zabralem mu moje oryginaly i powiedzialem ze jesli jeszcze raz przyjdzioe do mmie to tak mu morde obije ze sie nie pozbiera do konca zycia!!!!!!!!!!! ( I nie wrócił )

20.09.2004
19:52
[52]

Mondragorn [ Lunar Dragon ]

[EDIT] nie 2 i pare latek tylko dwadziescia pare [KONIEC EDITU]

20.09.2004
20:02
smile
[53]

[email protected]__ [ Konsul ]

Co za ludzie cholera.... :-[

Wpusci takiego czlowiek do domu, a on jeszcze okradnie....

Na miejscu autora watku zadzwonilbym do rodzicow tego chlopaka i przedstawil co i jak. 100 euro to moze dla niektorych malo, ale dla tego gnoja pewnie bardzo wiele. Zreszta, zrobilbym tak samo nawet gdyby zginelo 20 zlotych. Chodzi o sam fakt kradziezy - odwazyl sie teraz, zobaczy ze nikt nie reaguje, odwazy sie rowniez pozniej.

PS. Nie wiem, moze ja jestem jakis psychiczny, ale nie potrafie zostawic kogos obcego w swoim pokoju. Jakbym mial zostawic komus pokoj, pewnie bym zabral ze soba wszystkie pieniadze i te cenne rzeczy, ktorych braku mozna nie zauwazyc na pierwszy rzut oka.

20.09.2004
20:05
[54]

sebekg [ Generał ]

100 euro to od cholery kasy... Ja bym gnojowi nogi z d*** powyrywal...

20.09.2004
20:25
[55]

Chupacabra [ Senator ]

a jakis miesiac temu kumpel zrobil domowke i zaprosil samych dobrych kumpli, ale bylo kolo 20osob. Po imprezie zginely 2 telefony ( w tym jeden nowy dziewczyny gospodarza) , kasa i perfumy nawet. I jak szukac winnego, kazdy przyjaciel, kazdy tam byl nikogo za reke nie zlapalo sie, nikt sie nie przyznal. Dlatego od tamtej pory juz nie robi imprez, ja tez bym takich ludzi szczerze pie%^

20.09.2004
21:10
smile
[56]

peners [ SuperNova ]

Na szczęscie nikt o moich funduszach nie wie nawet starzy i wtedy się obywa bez zbędnego pozyczania i kłótni o oddanie kasy

20.09.2004
21:48
[57]

Gangsta_^ [ Latin Lover ]

[email protected]> Autor wątku dzwonił do rodziców chłopaka... Czytaj uwaznie :). I zależy co masz na myśli mówiąc (albo pisząc :)) "obcy". Ja znajomym ufam i nie boje się ich zostawic samych w pokoju, a obcy w moim pokoju raczej nie bywają :).

20.09.2004
22:22
[58]

Skype [ Konsul ]

ja bym nie przepuścił...100 euro "piechta nie chodzi"..ja bym sie starał odzyskać...skoro matka tego kolesia wie, że niby "przez przypadek" wziął grę to może zrozumie że jej syn wziął też kase...i z nim konkretnie pogada...

20.09.2004
23:55
smile
[59]

Mad_Angel [ Love Hate Love ]

u mnie zawsze kasa, portfel, telefon lezy na widoku (normalnie rzuca sie w oczy jak tylko wejdzie sie do pokoju, przy kompie, na tv, na meblach). Dosc czesto odwiedzaja mnie znajomi (blizsi i dalsi) i jeszcze nigdy mi nic nie zginelo (procz kilku gier ktore pozyczalem sam i nie pamietam komu :) ). Moze mam uczciwych znajomych, a moze sie mnie po prostu boja.
Z kolei do mojego znajomego tez zawsze wszyscy wchodzili jak do siebie. Rodzice otwierali drzwi i wpuszczali do srodka. Raz ktos zakosili mu miecz, ktory pozyczyl do filmu ktory krecilismy :|. Wyszedl do lazienki wrocil i zobaczyl tylko uchylone drzwi. Wszedl ktos obcy, rodzice nie zwrocili uwagi bo mysleli ze to kolejny znajoimy i miecz zniknal...

© 2000-2021 GRY-OnLine S.A.