Orrin [ Najemnik ]
Kupic malucha czy nie ?
Witam
W domu chca mi kupic malucha rocznik 1991 przebieg 80 tys za 1250zl
no ale sie zastanawiam czy warto wiadomo jak maluchy dzialaja a raczej jak nie dzialaja
ja nie znam sie na motoryzacji wcale dlatego chcialbym poznac opinie kogos co choc troche (albo calkiem duzo) sie orientuje w temacie
Co o tym myslicie ?
dj_lenin [ Pretorianin ]
Ja masz kogoś znajeomego kto sie zna i do tego garaż albo lokum do naprawy to czemu nie :)Maluchy czesto wymagają drobnych poprawek oraz napraw które mogą być wykonane własnoręcznie.Ogólnie troche poznasz sie na mechanice.
gladius [ Óglaigh na hÉireann ]
Za ILE? 500 złotych można dać za kaszlaka, a i to niechętnie. Nie kupuj, nie warto!
Kush [ miejsce na twoja reklame ]
bierz jak daja
pozniej sprzedaj za 1000
kup podobnego za 400
a reszte przepij
Vasago [ spamer ]
Maluch ma dwa niepodwazalne plusy. Pierwszy jest taki, ze auto jest male, wiec latwo je pchac. Drugi - maluch ma silnik z tylu,wiec jak sie sypnie zima, to przynajmniej sobie rak nie odmrozisz od pchania.
A tak powazniej, to za 1000zl nic innego nie kupisz. No chyba, ze zastanawiasz sie co bedzie lepsze - maluch czy rower.
Neo_zion [ Generaďż˝ ]
Orrin --> Maluch to wieczny samochód, ale cena za wysoka. Za 3000zł można już mieć Golfa II z 90 roku. Fakt, że 3 razy więcej, ale i komfort lepszy i osiągi. Sam przejeździłem Maluchem kiedyś jakieś 50tys km (a jak kupowałem miał już 70tys) i nie było żadnych poważniejszych napraw poza paroma duperelami.
xywex [ mlask mlask! ]
a nie lepiej skuter?

Gonsiur [ Angel of Death ]
Maluch super sprawy a najlepiej bez prawka po polnych drogach się nim jeździ wiem bo sam próbowałem, więc czemu nie
felomon [ KaeM apel ]
xywex
1 Idzie zima
2 Dobrego skutera za 1000 zł nie kupisz
3 Może chiałby jakąś dupe na "malonga" wyrwać:D *joke*

xywex [ mlask mlask! ]
felomon --> Myśle że zimą w maluchu nie jest wiele cieplej niż na skuterze :)
mi5aser [ Nawiedzający Sny ]
Maluch super sprawy a najlepiej bez prawka po polnych drogach się nim jeździ wiem bo sam próbowałem, więc czemu nie
ja jednak myślę że po asfaltowych drogach jeździ się znacznie lepiej niż po polnych ;)

wzorzec [ spawacz dziobowy ]
a poza tym wez pod uwage swoj wzrost jesli nie chcesz przerzucac biegow pod prawa noga.
Chupacabra [ Senator ]
hehe, ja za tyle rower kupilem a brat malucha za 400zl:) A tak serio to bym sie potargowal gdzies do ok 1000 i wziol, bo chmm , w tym przedziale cenowym konkurencja jest niewielka. A zakladam ze nie jestes maniakalnym majsterkowiczem i lubisz wiecej jezdzic samochodem niz go naprawiac:)
_MyszooR_ [ Ass Kicker ]
to ja moze sie wbije i zapytam po ile jest peugeot 206 ? nowy i uzywany :)

Iceman_87th [ Generaďż˝ ]
chyba nie warto. z maluchami majacymi powyzej 6 lat jest tak, ze trzeba duzo do nich dokladac, a naklady rosna geometrycznie wraz z liczba latek, wiec w tym wypadku bedziesz musial dolozyc pewnie z drugie tyle, zeby kaszlak w ogole jakos jezdzil.
donzoolo [ Senator ]
bierz i nie gadaj... kolega kupil niedawno... wciskamy sie w 4 tak ze nie ma miejsca ale jest Klimat przez olbrzymie K... ogolnie jest mistrzowo... trasa lazienkowska w warszawie wycisnelismy na odcinku z gorki 112 km/h w cztery osoby (maluch 25 letni ) to bylo cos!
Neo_zion [ Generaďż˝ ]
Iceman_87th --> Bzdura, jeśli blachy są jeszcze dobre. Miałem ja, mieli znajomi i koszty użytkowania wcale nie są duże (oprócz paliwa, bo pali dość sporo. Na trasie co prawda poniżej 5, ale w mieście 8l/100km). Tam się po prostu nie ma co psuć (części to groszowe sprawy), a jedyne co może sprawić problem, to kable wysokiego napięcia. Po wymianie na silikonowe problemy znikają. Gdy kupowałem swojego, to miał już chyba z 7 lat. Pojeździłem nim ze 4 i silnik nadal był w niezłym stanie, choć blachy już nie (nie chciało się konserwować).

Iceman_87th [ Generaďż˝ ]
Neo_zion---> spokojnie. Od razu walisz z grubej ruru ze gadam bzdury - rymnelo mi sie :). Samochod to nie tylko blacha ale takze powozie, silnik, hamulce. Mowisz, ze czesci to groszowe sprawy ale kiedy trzeba wymieniac je czesto i duzo bo 13 letni maluch to zazwyczaj strup to sie uzbiera tego sporo. Jak to mowia, ziarnko do ziarnka. Moj kuzynek kupil tez cos 13-14 latka za 2 a dolozyl do niego kolejne 3 i kaska wcale nie poszla na blache, a za 5 kolka mozesz kupic cos zachodnieg, co prawda duzo starszego, ale tak nie "lecacego" jak kaszlak.

jalusio [ Centurion ]
tak, maluch ma dwa plusy: jeden, gdy zaparuje ci tylna szyba, możesz ją przetrzeć siedząc na fotelu kierowcy, a drugi... jest na akumulatorze :)

wich3r [ Sprzedam nerkę ]
Ehhh kaszel:D Zawsze jak siedzialem w maluchu to nic nie slyszlaem bo kolana zatykały mi uszy:)
A na drodze sa tylko dwie rzeczy ktore mnie dobijaja cykliści i maluchy:D
Neo_zion [ Generaďż˝ ]
Iceman_87th --> Właśnie o to chodzi, że nie trzeba wymieniać ich często. Wiem po sobie. Owszem możesz trafić na złoma, ale można trafić też na wóz, który stoi w stodole i jeździ od święta, ale na to nie ma reguły. Mój był kupowany z nauki jazdy i co? I chodził jak zegarek (a 120km/h osiągał bez problemu). Raz tylko zdarzyła sie poważniejsza awaria, bo poszło sprzęgło (sam spaliłem) i choinka w skrzyni biegów. Owszem trzeba było wymieniać olej, klocki hamulcowe, ale to wszystko. Przejeździł grubo ponad 130tys i koszty jego eksploatacji, nie licząc paliwa były bardzo małe. Fakt, że miałem dwie małe stłuczki, ale nie z mojej winy.

los Bartos [ 512 ]
wymieniane przez niektorych plusy zrzucily mnie pod biurko :D
Iceman_87th [ Generaďż˝ ]
Neo--->tak sie sklada ze sam mialem 2 maluszki. Pierwszy ptrzejzdzil ladnych parenascie latek i 2 razy przekrecilismy, ja i moj starszy, nim licznik, natomiast drugi to byla puszka bez dna i wiem po znajomych ze mieli dokladnie tak samo (stare serie byly super, nowe padaly jak muchy), wiec co nieco wiem o kaszlach. Dorwac malca w dobrym stanie majacego ponad 10 lat to ewenement a ten ktory chce kupic Orrin? ma 13 lat i przejechane 80 tys - NIE WIERZE !!!! 180 moze ale 80 to sciema smierdzaca na kilometr, a po 180 tys kaszlak TO ZLOM !!!! ktorego nie warto brac nawet za przyslowiowa zlotowke bo wiecej do niego dolozysz i bedziesz grzebal niz jezdzil.
Arkulus [ Konsul ]
Weź tam kup i go sprzedaj bo wysokiej cienie.
Orrin [ Najemnik ]
Jak juz mowilem nie znam sie na tym ale wydawalo mi sie ze ten maluch jest w naprawde dobrym stanie. POprzedni wlasciciel nie sprzedawalby go ale dostal od corki inne autko i to jest mu niepotrzebne
Xazaxus [ ka Neophyte ! Love God ]
Maluch jest niezniszczalny - moja rodzina posiada takowego, starszego ode mnie, po dachowaniu, po kilkunastu stłuczkach i dalej jeździ. :o Tylko, że od tego dachowania nie mieszczę się w nim w pozycji wyprostowanej. ;]

Mazio [ Mr.Offtopic ]
ja tam bym swojego malucha nie sprzedał i za sto tysięcy ;)
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-09-16 22:03:27]

Voodooo [ Pretorianin ]
Jeżeli chodzi o cenę, to możesz spróbować się potargować jeszcze, natomiast, jeżeli miałby to być Twój pierwszy samochód, to chyba najlepszy wybór, jeśli nie masz kasy na stłuczki, drogie części itp. Maluch ma bardzo dużą zaletę- bardzo prosto i tanio się go naprawia, więc przestaje mieć znaczenie, że stary, bo jak dbasz o niego i regularnie zmieniasz co bardziej zużyte elementy, to nauczysz się przewidywać jego usterki. Odradzam kupno niewielo droższych samochodów, a znacznie lepszych - części do nich i naprawy są znacznie droższe od malucha. Jednym słowem - brać!

Kapitan KloSs [ Ramzes VII MiĆki ]
Jeśli chcesz kupić trumnę na kółkach... to tak...

graf_0 [ Nożownik ]
Cena dobra, pod warunkiem że zatankowany do pełna :)

Prezes_Krzychu [ PREZES ]
kup maluch jak zrobil to nasz kumpel ... tylko sie wkurwial na niego ... zawsze pozniej mozesz go pociac ;]
oto co zostalo z tego malucha jak nasz wkur**ł :

cneyhaz [ Generał dywizji ]
Coz widzialem bardziej efektowne trumny bo samochodem tego nazwac nie mozna.
Uwazam ze lepiej nie miec wcale nie zmiec "szybszy niebezpieczniejszy rower"
Neo_zion [ Generaďż˝ ]
Kapitan KloSs --> Wydaje Ci się, że trumnę na kółkach. Maluch to najbezpieczniejszy samochód, wszelkie Volvo, czy Mercedesy się chowają. Pod domem mam skrzyżowanie, na którym swego czasu było kilka stłuczek tygodniowo. Parę razy widziałem też w nim maluchy. Raz trafił między dwa samochody, to nie miał przodu, nie miał tyłu, kierownica wyszła przez szybę, a kobieta, tylko rękę rozcieła. Volvo na pewno nie jest tak bezpieczne :)