stary1970 [ Generaďż˝ ]
Boks- Kto trenuje ?
Czy ktoś trenuje boks? Jeżli tak, to niech napisze troszke o tym sporcie, gdyż sam się zapisuje w tym tygodniu a nie wiem zbytno dużo o tym sporcie.

rothon [ Malleus Maleficarum ]
Boks polega na tym, ze dwoch facetow wzajemnie oklada sie piachami po pysku i po korpusie. Ktoremu uda sie doprowadzic do nieprzytomnosci przeciwnika ten wygrywa. Jezeli jednak, zaden przytomnosci nie utraci, to liczy sie ile razy jeden drugiego trafil w miche. Ktory wiecej razy dokonal tej sztuki, ten wygrywa! Zwyciestwo oglasza sie poprzez glosnie podanie nazwiska faceta przez tube (tudziez mikrofon) oraz podniesienie reki zwyciezcy do gory. Potem sie walczacy caluja, rozchodza i next! A gawiedz klaszcze i buczy :-)
Aaaa, w boksie amatorskim wyrozniamy 4 rundy po bodaj 2 minuty oklepywanki, w boksie zawodowym ile sie zakontraktuje. Nawet do 12 rund po 3 minuty (w walkach o pas mistrzowski).
A co stary1970, myslales, ze to bedzie cos jak plywanie, albo biegi? Niesteeeetyyyy *wzdycha*
A poza tym nie za stary jestes na rozpoczynanie kariery? 34 lata to juz niektorzy koncza kariere? :-)))
A na Olimipade to nie wolno, bo jest granica wieku. Wlasnie 34 lata :-)))
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-09-10 07:34:54]
Glenn [ Konsul ]
jestes z rocznika 1970r.??
Pytam poważnie bo jestem 9 lat młodszy i też się nad tym zastanawiam

Dagger [ Legend ]
==>rothon
Co się tak przyczepiłeś tej Olimpiady - może to właśnie Rżany wrócił z Aten i chce się dopytać o te szczegóły, których trener mu nie wytłumaczył ;)))))))

rothon [ Malleus Maleficarum ]
Dagger--> Wcale sie Olimpiady nie przyczepilem! Twierdze, ze byla udana i uwazam, ze pownnismy sie cieszyc, bo w Pekinie bedzie jeszcze gorzej! :-D

PanSmok [ Konsul ]
rothon - widze ze idea boksu jest ci cokolwiek obca :)
gofer [ ]
mam "przyjemność" być w jednej klasie z mistrzem Polski w boksie juniorów....koleś trenuje od ponad 8 lat...że tak powiem - obita morda, zgarbione, "bokserskie" plecy, dłonie odruchowo zaciśnięte w pięści no i bloki wewnętrzne...jak się czasem zawiesi, to jest koniec...no cóż, jak się dostaje w mordę co tydzień przez 8 lat, to chyba coś się musi w główce poprzestawiać...

rothon [ Malleus Maleficarum ]
PanSmok--> Po czym wnosisz? :-)
blekot [ Chor��y ]
Witam , ja od 2 lat "okładam się" a tak poważnie to głównie chodziło mi o poprawę kondycji i to jest rewelacja po 2 mies. znacZąca poprawa wytrzymałości i td. Namówili mnie do tego koledzy min. jeden z nich prowadzi treningi. Sądzę ,że może tez mi się przydać aspekt "lewy sierpowy 2 proste i hak" w walce na ulicy--juz jestem po tej wątpliwej inicjaci--.
Dodaje że nie mam natury narwańca zostałem nie tylko sprowokowany ale i też od razu zatakowany a tu takie zaskoczenie ha ha. (mam 173cm ).
Polecam .
PS. trenuję 3 dni w tyg.
Pozdrawiam.

hola' [ koniczynka ]
ja trenuje fusball!!! i mam wrazenie ze jest z tego wiecej satysfakcji niz z boxu! ale kazdy ma ukryty talent ktory musi a w zsadzie powinien wykorzytsac wiec okladanie sie po twarzy tez ma sens! pozdrawiam i zycze wielu sukcesow w tym jakze pasjonujacym sporcie!!pozdrawiam
cya
Vasago [ spamer ]
Nie wiem skad u was ta pogarda dla boksu. To najskuteczniejszy system walki na swiecie. Adepci wschodnich stylow zostaliby przez boksera rozniesieni na strzepy. Sam sie kiedys zastanawialem nad boksem,ale jestem juz za stary i nie usmiecha mi sie dostac na treningu oklep od 16-latka :P
zarith [ ]
vasago --> najskuteczniejszy... taaa... hue hue:)
rothon --> najstarsza uczestniczka ateńskiej olimpiady miała ponad 50 lat (strzelectwo o ile pamiętam)
Vasago [ spamer ]
zarith -->Mozesz podac cos skuteczniejszego? Mam nadzieje, ze nie pomysly w stylu krav magi ;)

xKx [ CLINIC ]
ja nie trenuje boksu zawodowy ale czasem lubie worek obić :D głównie boksuje w domq no albo na siłce u qmpla :DD
rothon [ Malleus Maleficarum ]
W boksie zarith jest granica wieku. W boksie! Ktorys raz z kolei w ciagu ostatnich paru dni kwestionujesz co napisalem, nie doczytawszy tego najpierw. Zaczynam powoli odczuwac zmeczenie tym ciaglym tlumaczeniem.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-09-10 10:25:23]
sebekg [ Generaďż˝ ]
no jezeli jestescie rocznikami 70r to chyba troszke za pozno juz na to.....

zarith [ ]
rothon --> chill out, man:) napisałes niejasno, to i niejasno to odebrałem... i nie gadaj że napisanie tych kilku literek wyjaśnienia tak cię męczy że siwiejesz:)
vasago --> na logikę - każdy który nie ma takich ograniczeń jak boks. kravmaga pewnie też, nie znam się na tym, nie wątpię że przewagę nad bokserami mają wszyscy ci, którzy mogą kopać, ci, którzy mogą uderzać gdzie chcą, i ci, którzy mają broń palną:)

rothon [ Malleus Maleficarum ]
zarith--> Jasno napisalem i juz! *tupie noga*
Uzupelniajac wyjasnienie zaritha - ... i ci, ktorzy maja miecz! :-)
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-09-10 10:46:31]
Vasago [ spamer ]
No to faktycznie wyszedlem na istote bezmyslna. Ustawka klub bokserski vs Space Marines z W40K pewnie zakonczylaby sie jednak zwyciestwem tych drugich. Nie mniej w walce bez "sprzetu" ciagle stawiam na bokserow.
PS
To ze bokser jest ograniczony na ringu nie oznacza jeszcze, ze na ulicy tez musi walczyc wg regul sportowych. A uderzyc piescia jest zawsze latwiej niz kopnac. Przede wszystkim nie potrzeba na to duzej ilosci miejsca.

zarith [ ]
rothon --> a, jak tak to ja przepraszam:)
vasago --> a adept wing-tsun jest? również nie... tyle ze on już w czasie treningu uczy się jak zrobić przeciwnikowi największą krzywdę, kropka. zaś bokser uczy się jak przeciwnika znokautować przy jakichśtam założeniach - że nie poniżej pasa, nie łokciem, nie w tył głowy itp. to wchodzi w odruch.
Vasago [ spamer ]
Tyle, ze wszystkie treningi bazujace na technikach "jak w ciagu 10 sekund zabic jak najwiecej ludzi" sa teoretyczne. Nikt nie bedzie przeciez cwiczyl zadawania i przyjmowania ciosow w krtan czy oczy. A bokserzy wychodza na ring i walcza na serio. Dlatego w sytuacji kryzysowej maja pojecie jak wyprowadzac i przyjmowac uderzenia. I to ich rozni od czlowieka, ktoremu instruktor krav magi wmawia, ze wlasnie stal sie maszyna do zabijania. Poza tym jezeli ktos zostaje zaczepiony na ulicy, to zwykle nie probuje pozabijac wszystkich napastnikow, wiec sierp na szczene jest jednak bardziej pomocny niz wariacje nt "techniki wirujacej piesci".

zarith [ ]
vasago --> widzę, że znasz tak zwane wschodnie sztuki walki głównie z niskobudżetowych filmów produkcji hong-kong. ale spróbujmy inaczej: zakładając identyczny poziom zaawansowania w 'sztuce' boksera i adepta powiedzmy wing-tsun, twierdzę że adept wing-tsun, jako że uprawia bardziej skuteczna sztuke walki, wygra. przez identyczny poziom zaawansowania rozumiem że obaj maja podobne doświadczenie w praktycznym zastosowaniu nabytych umiejetności.
Vasago [ spamer ]
zarith -->Opinie wyrobilem sobie na pdstawie doswiadczen kolegow. Zwlaszcza wypowiedzi w stylu: "Trenuje aikido/shokotan od 3 lat i nic praktycznie nie umiem". Przeciwwaga dla nich jest facet,ktory od 2 lat trenuje boks i po kilku ulicznych sparingach miejscowi "ninja" schodza mu z drogi szerokim lukiem.
Zeby nie bylo, ze mam jakichs nietypowych znajomych, to podobne opinie przewazaly na forach dyskusyjnych poswieconych sportom walki. Karate czy kung-fu bylo tam polecane glownie dla treningu ogolnorozwojowego i relaksu. Na powaznie proponowano praktycznie zawsze cos z grapplingu w polaczeniu technikami bokserskimi.
Vasago [ spamer ]
PS
Moim celem nie bylo udowadnianie, ze bokserzy sa niezniszczalni i nie da sie ich pokonac. Chcialem tylko zwrocic uwage na bardzo wysoka skutecznosc tego stylu walki. Niestety skutecznosc okupiona ostrymi treningami,no ale cos za cos.
moneo [ Nikon Sevast ]
zarith---> z tym wing-tsun przesadzasz akurat, bo kung fu mimo wszystko nie jest wzorem skutecznosci, ma rozwijac ducha jak i cialo a nie tworzyc maszyne do pokonywania przeciwnikow. jesli za wyznacznik skutecznosci sztuki walki wziac np. mistrzostwa UFC, to bokserzy, o ile czytalem, sa tam cenieni za niesamowicie szybkie proste, ktore sa dla wiekszosci zawodnikow roznych szkol walki nie do powstrzymania. podobnie jest np. z zapasami, ktore mimo, ze "ograniczaja", jakos sprawdzaja sie w praktyce. oczywiscie podejrzewam, ze bokserzy i zapasnicy uzupelniaja swoj repertuar o inne sztuki walki.
a apropos najskuteczniejszej sztuki walki: jesli, jak mowie, skutecznosc mozna mierzyc wynikami walk bez regul, to bezkonkurencyjni pozostaja zawodnicy brazyliskiego jujitsu.
tomek_zielinski [ Chor��y ]
Ja przez ostatni rok trenowalem Pankration(czy dla downloaderow z sherdoga pancrace;) i powiem wam ze mimo ze wczesniej 8 lat karate cwiczylem to dopiero po tych miesiacach w zwarciu poczulem sie pewniej - waze kolo 80 kilo i na ulicy dresa 120 raczej ciezko jest wykonczyc lokasami i mlocko po pysku, zwlaszcza jak jest po alkoholu lub dragach(mam to sprawdzone w praktyce niestety...) - a jak go zadusisz albo zalozysz mu klucz na bark albo inne cudo to wymieka jak stara panna. Mam kumpla ktory pakuje, wazy ze 20 kg wiecej ode mnie i cos tam sie lal kiedys i na karate to ciezko go wziasc bo on od razu podgiega i masakruje. Od kiedy jade z pankrationem(+pol roku judo) robie go jak chce .
Ale dopisze jeszcze ze na treningu mam niezlego goscia ciezkiego kolo 110 i lutuje nazet niezlych grapplerow z brazyliskiego jak cprzyjda sie sprawdzic
tomek_zielinski [ Chor��y ]
aha - ijeszcze dodam ze na karate zesmy bokserow roznosili jak chcieli;)
gofer [ ]
Vasago - > "Zwlaszcza wypowiedzi w stylu: "Trenuje aikido/shokotan od 3 lat i nic praktycznie nie umiem". Przeciwwaga dla nich jest facet,ktory od 2 lat trenuje boks i po kilku ulicznych sparingach miejscowi "ninja" schodza mu z drogi szerokim lukiem. "
Wiesz, jak ktoś jest typowym frajerem i w ogóle nie umie się bić, to 3 lata treningów nie uczynią z niego rozpierdalacza. A co tej Twojej wyższości boksu nad innymi sztukami walki. Przeczytaj mój pierwszy post. Byłem świadkiem sytuacji, gdy ten mistrz Polski dostał gruby oklep od kolesia, który trenował boks chyba rok, ale w przeciwieństwie do tego pierwszego jest bardzo częstym uczestnikiem bójek ulicznych. Oczywiście walka nie miała miejsca na ringu, ale na ulicy i zgodnie z regułami ulicy...czyli praktycznie bez reguł. I zaufaj - bokser który walczy tylko na ringu nie będzie umiał zrobić uniku od kopnięcia np. w kolana, od popularnej 'banieczki' czy od łokcia. Wg mnie najskuteczniejszą sztuką walki jest Combat64 Street Fighting.
stary1970 [ Generaďż˝ ]
Już wróciełem do domu...uff
A więc, jestem wam winien słowo wyjaśnienia. Ja osobiście nie chce trenować, lecz mój siostrzenieć. Chłopak skończył 15 a jego kolega zaczyna przygode z boksem i chce go w to wciągnąć. Jest tam dobry trener, a i troche kondycji podreperuje, a jeżeli będzie trzeba to się obroni. Nie hce tylko żeby mu sięw główce później nie poprzestawiało, chodzi mi o walnięcia.....
Fatalis [ Konsul ]
tomek_zielinski -> he he żadny bokser nie ma szans,dobre.Znam kolesia które na siłke chodzi 8 lat,do tego od 7 lat trenuje boks i wystaczy żeby wszedł w ciebie i gwarantuje ci że po jednym ciosie z całe siły leżysz na deskach i żadne karate ci nie pomoże.
stary1970 [ Generaďż˝ ]
Czyli bokser może pobić karateke...?
d333d333 [ Silber Kreuz ]
pozera obije kazdy kto ma jakas *praktyke... nie wazne w czym....
wolkov [ |Drummer| ]
Stary1970 -> poleć mu Muai Thai (tajlandzki kickboxing), albo BJJ (brazylijskie jujitsu), a najlepiej niech znajdzie grupę, która trenuje na zasadzie łączenia powyższych stylów (mówi się na to Vale Tudo lub Mixed Martial Arts). Systemy mieszane są NAJSKUTECZNIEJSZE ze wszystkich. Dużo jest już w Polsce takich grup, trenerów, itp, niech się chłopak rozejrzy. W tradycyjny boks nie ma sensu się pakować.
stary1970 [ Generaďż˝ ]
Dobra powiem mu, ale nie wiem czy w Warszawie gdzieś niedaleko by coś znalazł, a po drugie nie wiem ile miałby płacić miesięcznie.....
wolkov [ |Drummer| ]
Jeżeli ma szkukać cokolwiek związanego z Vale Tudo to najlepiej w Wa-wie.
tomek_zielinski [ Chor��y ]
Fatalis -> masz racje jakby mnie trafil nawet z polowa sily to bym zginal na miejscu. Nawet jakbys ty mnie trafil prosto w szczen to bym kapote zaliczyl. Tylko problem w tym ze najpierw musielibyscie trafic... Wierz mi ze jak nigdy nie probowal parteru to raczej nic nie wskora... A co do karate - ja nie mowilem o bykach tylko o gosciach porownywalnych ze mna ze nie mieli szans.
Poza tym widze nie masz za bardzo pojecia o czym piszesz... Tylko na kolegow mozesz sie powolac a wlasne doswiadczenia jakby to powiedziec leza i kwicza wiec co robisz w tym watku???