
Voytas_WRC [ Rajdowiec ]
Najlepszy dowcip :) cz. 3
Nie pozwolimy chyba, żeby TAKI wątek umarł :)) No to jedziemy na nowo:
Co to jest żona i teściowa w samochodzie?
Zestaw głośnomowiący.

Daisy [ Chor��y ]
Rozbitek na bezludnej wyspie wyciąga z wody dziewczynę, która dopłynęła do brzegu trzymając się beczki. - Od dawna pan tu żyje? - Od 15 lat. - Sam? - Tak. - Teraz będzie miał pan to, czego panu najbardziej brakowało... - zagadnęła filuternie. - Niemożliwe! W tej beczce jest piwo?!
Arab [ Senator ]
Mam nadzieje, ze nie bylo. Dziadek spowiada sie w kosciele. Ksiadz udzielil mu juz rozgrzeszenia i puka w konfesjonal: - O, k...., ale mnie ksiadz przestraszyl!
griz636 [ Jimmi ]
Stary wędkarz postanowił połowić trochę pod lodem. Wybrał się więc na zamarznięte jezioro, wycial przerębel, zarzucil przynętę i czeka. Mija godzina, dwie - ani jednego brania. Zmarzł na kość i już miał wracać do domu, kiedy zobaczył młodego chłopaka, który wybral stanowisko obok. Wyciął przerębel, zarzucił i wyciągnął wielka rybę. Po pięciu minutach następna. Potem jeszcze jedna. - Słuchaj, jak ty to robisz? – pyta zaskoczony weteran. - Ja siedzę tu od południa i nic, a tym w kwadrans wyciągnąłeś trzy piękne sztuki. - Uouaki ucha yc euue. - Co powiedziałeś? - Uouaki ucha yc euue. - Nic nie rozumiem chłopcze. Może powtórzysz to powoli? Chłopak zniecierpliwiony wypluł cos na rękę i powiedział: - Robaki musza być ciepłe.
Peleque [ Generaďż˝ ]
Wraca gosciu od kochanki i w pewnym momencie uswiadomil sobie ze caly przeszedl perfumami swojej kochanki. Mysli co zrobic przeciez zona od razu wyczuje i wymyslil. Wpadl do monopolu kupil flache i zaczal oblewac ubranie, natarl sie dokladnie za uszami nie omieszkal tez przeplukac jamy ustnej. I tak spreparowany posterowal do domu. Dzwoni a tu zone otwiera i na dzien dobry dwa liście, oklepala mu jape i mowi: - Myslales cholera ze jak sie wyperfumujesz to ja wódy nie poczuje? :)))
Kat [ Konsul ]
Pewnego dnia blondynka stwierdzila ze pojdzie lowic ryby pod lodem. Zaopatrzyla sie we wszystko co potrzebne i wciagu godziny byla na najblirzszym lodzie. Wyrombala dziure i przystepuje do dziela. Nagle odzywa sie glos: - Nie ma ryb pod lodem.... Blondynka nieco zdziwiona zbiera sprzet przechodzi dalej, kolejna dziure powstala i juz ma zaczac lowiec kiedy znowu odzywa sie glos: - Nie mam ryb pod lodem..... Blondynka juz nieco zaniepokojona przesowa sie na skraj lodu i tworzy kolejna dziure podczas calej czynnosci oczywiscie slyszy donosny glos - Nie ma ryb pod lodem W tym momencie blondynka zapytala: - Czy to ty Panie? Glos odpowiedzial : - Nie, tu mowi wlasciciel boiska hokejowego
mateusz2 [ Senator ]
ten dowcip jest tak głupi że aż smieszny oto on: rumunek mówi do mamy: -mamo chce mi się kupę a mama na to -to idz do kuchni sobie ukrój
griz636 [ Jimmi ]
Mówią, że jeśli odtworzysz CD Microsoftu do tyłu, usłyszysz satanistyczne głosy, ale to jeszcze nic - jeśli odtworzysz je do przodu, zainstaluje się Windows!!!

Caldemeyn [ Pretorianin ]
Ja dowcipu nie opowiem bo nie znam takowych, ale w zamian dam link do strony z dosyc ciekawymi i smiesznymi klimatami... stronka nie jest moja wiec nie posadzac mnie o autoreklame :)))))
gacek [ Litzmannstadt ]
Pewnego razu rosyjski rybak złowił dużą rybę i myśląc o rekordzie zmierzył ją. Co się okazało od głowy do ogona ryba miała 90 cm., a od ogona do głowy 60 cm. Napisał więc do Moskwy, do Akademii Nauk list z pytaniem czy to jest możliwe. Po dwu tygodniach otrzymał odpowiedź: - To jest możliwe w przyrodzie, albowiem od wtorku do czwartku są 2 dni, a od czwartku do wtorku 5 dni.
Lunaris [ Legionista ]
mam nadzieje ze nie bylo: Leci samolotem Polak, Niemiec, Angol i murzyn. Jest tez piwo i dziwka. Pilot zawiadamia ze sa przeciazeni. na to Angol: "dobra ja skocze". Przedupczyl kobiete, narypal sie alkoholem i "Za anglie!" - skoczyl. Leca dalej i sytuacja sie powtarza - nnow przeciazenie. Niecmiec postanowil skoczyc. Przedupczyl kobiete, narypal sie alkoholem i "Za Niemcy!" Leca dalej i sytuacja sie powtarza. Na to polak: dobra skocze.Przedupczyl kobiete, narypal sie alkoholem i wyjebal murzyna krzyczac :"za Etiopie!". Jest w tym odrobina prawdy....

KoSTeKMaN [ Centurion ]
Wieśniaków goni smok i idą do dużego rycerza prosić o pomoc. A on mówi: - Na przygotowanie do walki trzeba 2 tygodnie. Idą więc do średniego, a on im mówi: - Na przygotowanie do walki potrzebuje tydzień. Idą więc do małego i pytają o pomoc. A mały rycerze nakłada zbroję, bierze miecz, wskakuje na konia. Wieśniacy pytają: - Nie potrzebujesz przygotowania do walki? A on odpowiada: - Gdzie tam walka, spie......... trzeba! Pozdrawiam!!!

KoSTeKMaN [ Centurion ]
Wiosna. Mały niedźwiadek wytacza się z jaskini. Jest wychudzony, ledwie stoi na łapkach, oczka ma podkrążone... Zaniepokojona mama-niedźwiedzica pyta: - Synku, co się stało? Czy na pewno na całą zimę poddałeś się hibernacji, jak prosiłam? - Hibernacji? Myślałem, że powiedziałaś masturbacji...

KoSTeKMaN [ Centurion ]
Lew z rana postanowił się dowartościować. Złapał więc Zająca i pyta: - Kto jest królem dżungli? - Ty,Ty królu - mówi wystrachany zając. Lew puścił go i złapał zebrę: - Kto jest królem zwierząt? - Ty Lwie. Ty jesteś królem. - Ok. - Lew puścił zebrę. Lew dorwał niedźwiedzia. Powalił go i pyta: - Mów kto jest królem zwierząt. Miś był nie w sosie więc mówi: - No dobra, ty jesteś królem zwierząt. Lew dumny jak paw podchodzi do słonia i pyta: - Ty słoń, kto jest królem zwierząt. Słoń spojrzał i nagle złapał lwa trąbą i rzucił nim o skały. Wybił mu zęby i pogruchotał kości. Lew otrząsnął się i mówi: - Kufa, son jak nie wies to sie nie denerfuj.

KoSTeKMaN [ Centurion ]
- Dlaczego kura chodzi z kogutem? - Tak dla jaj.
KoSTeKMaN [ Centurion ]
Siedzi mała dziewczynka na ławce w parku i nagle krzyczy: "KU***MAC.Obok przechodziła starsza pani i słysząc dziewczynkę podchodzi do niej i pyta dlaczego tak brzydko sie wyraża. Na todziewczynka, żebyusiadła obok niej a ona jej powie co się stało. Gdybabcia usłyszała co dziewczynka miała dopowiedzenia sama głośno ryknęła: "KU*** MAC".Obok przechodził starszy pan i słysząc karygodne zachowanie babci oburzył się wielce. Babcia poprosiła go aby usiadł obok niej i powiedziała mu coś cichutko. Na to dziadek zerwał się z ławki i wrzasnął: KU*** MAC. Pytanie: Co powiedziała dziewczynka babci a babcia dziadkowi?> > > > > > > > > > > > .Odpowiedź: "ławka jestświeżo malowana".

KoSTeKMaN [ Centurion ]
Przychodzi facet do drogerii i prosi o prezerwatywy. - Jaki rozmiar? - pyta sprzedawca. - No, nie wiem. Nie miałem pojęcia, że jest jakaś numeracja. - Proszę, tam za zasłonką jest taka deseczka z dziurkami, taka jaką się mierzy wiertła i gwinty. Niech pan sobie zmierzy. Wlazł facet za zasłonkę. Po piętnastu minutach wychodzi i mówi: - Rozmyśliłem się. Chcę kupić deseczkę...

KoSTeKMaN [ Centurion ]
Pewnego razu tata plemniczka mówi do synka: - Synku jutro jest ważny wyścig, twój tatuś jest za stary i nie może w nim biec. Ale ty jesteś z mojej krwi i masz ten wyścig wygrać! Na to plemniczek: - Tatusiu, a jak wygram ten wyscig to co mam zrobić? - Wtedy synku zobaczysz taką dużą kulkę i ona powie ci co masz robić. Tylko pamietaj - ładnie się przedstaw! Wyścig się zaczął plemniczek biegnie i wygrywa! Ale widzi dwie kuleczki, a nie jedną!? "No nic, przedstawię się" - pomyślał. - CZEŚĆ, JESTEM PLEMNICZEK. Na to kulki: - Cześć, jesteśmy migdałki.

KoSTeKMaN [ Centurion ]
Na plaży leży rozebrana, ładna dziewczyna. Obok niej położył się facet z radiem. Nastawiając radio, niby przypadkiem, pogładził ją po piersiach.- Panie, co pan robi?!- Szukam Wolnej Europy...Dziewczyna spojrzała krytycznie na jego kąpielówki.- Z taką anteną to pan nawet Warszawy nie złapie.

KoSTeKMaN [ Centurion ]
Przychodzi blondynka - nastolatka do mamy i mówi:- Mamo, czy to prawda, że dzieci rodząc się wychodzą z tego samego miejsca w które chłopcy wkładają ich członki?Matka zadowolona, że nie musi poruszać tego tematu sama mówi:- Tak córeczko, tak.Na to blondynka:- A czy przy porodzie nie powybija mi zębów?

Voytas_WRC [ Rajdowiec ]
Siedzą dwaj chińscy generałowie i mowią: - Atakować będziemy małymi grupami, po dwa, trzy miliony...
Mr_Baggins [ Senator ]
Narada przed manewrami w chińskim sztabie generalnym. Towarzysz Mao nad mapą. Mówi: - Stąd zaatakuje piechota! - ile? - Trzy miliony. Z południa też piechota. - ile? - Dwa miliony. Nad rzeką piechota! - ile? - Półtora miliona. A tu umieścimy czołgi. - Wszystkie trzy?
Voytas_WRC [ Rajdowiec ]
Pijany facet wraca do domu. Jak moze najciszej otwiera drzwi, bezszelestnie rozbiera sie, na paluszkach przemierza przedpokój,cicho otwiera drzwi i... Bam! Patelnia laduje na jego glowie, zona wrzeszczy,istne pieklo! Kilka dni pózniej opowiada o tym kumplowi. Ten kiwa z politowaniem glowa i mówi: - Stary, ja mam na to sposób. Jak zdarzy mi sie popic, juz zblizajac sie do domu glosno spiewam sprosne piosenki. Wchodze do mieszkania z hukiem,tak zeby mnie w calym bloku slyszeli, w kuchni na wszelki wypadek tluke ze dwa talerze, a potem wpadam do sypialni ryczac: - Zono, przygotuj sie,bo wrócil twój król seksu i ma ochote na bara-bara! - I co, i co? - dopytuje sie kolega. - Nic. Zawsze spi jak zabita.

_yazz_aka_maish [ Generaďż˝ ]
Paca z fizyki - 2 klasa gimnazjum. Koleś dostał 1 pkt. na 7 możliwych ( i tak dużo)

_yazz_aka_maish [ Generaďż˝ ]
I jeszcze jeden jotpeg - ho do góry :)))

Morbus [ - TRAKER - ]
Wychodzi TIR-ówka z samochodu i na pożegnianie mówi do kierowcy : ...BĄDŹ ZDÓW!
Morbus [ - TRAKER - ]
Jak sie nazywa facet bez lewego oka, lewego ucha, lewej nogi i lewej reki? - ALL RIGHT
Morbus [ - TRAKER - ]
Jak sie nazywa facet bez lewego oka, lewego ucha, lewej nogi i lewej reki? - ALL RIGHT

Morbus [ - TRAKER - ]
Dziadek spowiada się w kościele. Ksiądz udzielił mu już rozgrzeszenia i puka w konfesjonał: - O, ku..a, ale mnie ksiądz przestraszył!

DRIZIT [ Pretorianin ]
Mucha mówi do kelnera: Poproszę gówno z cebulką. Tylko cebulki proszę dać mało, żaby mi z mordy nie śmierdziało. :))))))))
pzenek [ Chor��y ]
Przez park idzie młody mężczyzna. Nagle słyszy dobiegające z krzaków krzyki - Ludzie ratunku gwałcą przedziera się przez zarośla, na małej polance widzi leżącą na ziemi zakonnicę - proszę panią co się stało, dlaczego pani tak krzyczy - co k... pomarzyć nie można

photon [ Legionista ]
Wujek Macieja był kiedyś na polowaniu w Afryce. Zabił tam pięć słoni, z czego dwa były żółte, a pozostałe trzy szare. Oto fragment jego opowiadania o sposobach polowania na słonie: -... tak więc, jak ci zapewne Macieju wiadomo, szarego słonia łatwo złapać w pułapkę, a potem zabić. Jednak z żółtymi jest większy problem. Żółte słonie charakteryzują się tym, że lubią cytryny. Kupujemy więc kilka kulek, malujemy na żółto i wieszamy na drzewie rodzącym cytryny. Słoń przychodzi i myśli, że kulki to cytryny. W ten sposób robimy słonia na szaro. A szarego już łatwo złapać...

Grah [ Chor��y ]
dowcip o informatykach ;> --- Hipopotam lezy u siebie w blotku i odpoczywa po trudach dnia codziennego. I odpoczywa tak juz 3 tydzien i lezy i lezy. To sobie pospi to przewroci sie na drugi bok i tak w kolko. Wkolo niego jezdzi synek na rowerku i tak sobie jezdzi. Nagle przybiega do taty hipopotama i placze: - Tatusiu, tatusiu rowerek mi sie popsul, prosze napraw mi go! A hipopotam na to: - No wez ku**a teraz rzuc wszystko i napraw mu rowerek

wysiu [ ]
To raczej bylo o administratorach....:)) Male żuczki-programisci zapieprzaja po nocach...:)

DiabloManiak [ Karczemny Dymek ]
Jaki rozmiar ma dziewczyna informatyka? najcześciej 800 x 600
Peleque [ Generaďż˝ ]
Skoro juz o informatykach: Czym sie rozni informatyk amator od zawodowca? Amator mysli ze kB to 1000 B A zawodowiec ze km to 1024 m

Morbus [ - TRAKER - ]
heh dzis bylem w kinie razem z klasa na Wladcy pierscieni... kazdy sie tak zachwyca tym filmem a tak naprawde moim zdaniem ten wladca to kompltne dno.. ale polska wersja tego filmu ktorej zapowiedz jest na plakacie obok bedzie ponoc lepsza niz angielska :)

Morbus [ - TRAKER - ]
sorry _yazz_aka_maish za palgait :))))) ale teraz dopiero zauwazylem..
massca [ ]
Przychodzi babcia do ksiedza - czy ksiadz moze mi ochrzcic kota - on jest taki madry, posluszny - hmmm ochrzcic kota babo - co ty? na glowe ci padlo? - dam za to 35,000 dolarów mysli ksiadz - dobra - ale sumienie go gryzlo, poszedl do biskupa -ochrzcilem kota - mówi - co ty baranie zrobiles? - mówi biskup - ale baba dala za to 35,000 dol. - aaaa to w takim razie prosze przygotowac kota do bierzmowania...
griz636 [ Jimmi ]
Jasiu na lekcji strzelił z torebki po cukrze w wyniku czego nauczycielka wystraszyła sie i zemdlała. Wezwano dyrektora i po ocuceniu nauczycielki Jasiu usłyszał: Jutro do szkoly przyjdziesz z ojcem. Nazajutrz Jasiu i jego ojciec (O) rozmawiają z nauczycielką (N). (N) - Syn pana zachowal sie wczoraj skandalicznie, strzelił z torebki po cukrze, tak się wystraszyłam, że zemdlałam. (O) - Pani to jeszcze nic! Kiedyś posuwam sobie spokojnie kozę za obórką, a ten szczeniak jak nie wystrzeli z worka po cemencie - to mi w rękach tylko rogi zostaly.

_yazz_aka_maish [ Generaďż˝ ]
Nie jestem pewien czy nie było we wcześniejszych wątkach ale...zobaczymy :)) Idzie sobie ponętna długonoga blondynka w dłuuugich wspaniałych butach na megaobcasie dość późnym wieczorem. Wtem widzi, że w pewnej odległości za nią idzie w jej ślady mężczyzna i powoli przyśpiesza kroku. Blondynka zdenerwowana równiez przyspiesza na co tamten odpowiada tym samym. Blondynka przyspiesza ponownie - biegnie truchtem, facet także i wyjmuje nóż! Nieźle wystraszona blondynka skręca za róg i puszcza się biegiem. Cała zziajana wbiega do hotelu i szybkim krokiem udaje się do windy. Facet za nią wbiega do hotelu, nóz w ręku, ale widzi że winda już rusza więc kieruje się na schody. Blondynka wysiada na piątym piętrze i zaczyna biec w kierunku pokoju, lecz że miała wysokie buty nagle potknęła się o fałdę na dywanie i runęła jak długa. W tym momencie wybiega z drzwi schodowych facet z nożem biegnie w jej kierunku i...równiez potyka się o fałdę przy czym pada tak niefortunnie, że rozcina nożem buta blondynki od góry do dołu przez całą długość. Blondynka odwraca się do niego i mówi: Gooościu, takiego kozaka rżnieeesz?! ;-)))
Peleque [ Generaďż˝ ]
W dowód przyjaźni Bush z Putinem zamienili się sekretarkami. Po jakimś czasie sekretarka Busha telefonuje do niego z Rosji. - Szefie, ja tutaj nie wytrzymam. Kazano mi związać włosy, założyć stanik i podłużyć spódnicę. Wkrótce do Putina telefonuje ze Stanów jego sekretarka. - Szefie, ja tutaj nie wytrzymam! Kazano mi rozpuścić włosy, zdjąć stanik i tak skrócić spódnicę, że lada moment będzie mi widać kaburę i jaja. :)))
yossarin [ Centurion ]
Egzamin ustny. W pokoju jest profesor i jego asystent. Wchodzi student i profesor podaje mu plik kartek z pytaniami i kaze mu wybrac jedno. Student wyciaga pytanie, zastanawia sie dosc dlugo po czym pyta profesora czy moglby jeszcze raz wylosowac pytanie. Profesor mu pozwala. Student wybiera pytanie, czyta, mysli, ale nie zna odpowiedzi. Niesmialo kolejny raz prosi o zmiane pytania, na co profesor mu pozwala. Lecz i tym razem student nie zna na nie odpowiedzi. Profesor prosi o jego indeks i wpisuje mu trojke. Po wyjsciu studenta asystent nieco oburzony pyta: - Alez panie profesorze, przeciez on nic nie umial, dlaczego pan mu postawil trojke? - On czegos szukal, - rzecze profesor - on cos umial. a tak przy okazji to mój pierwszy post:) witam all of you
eeve [ Patrycjószka ]
Co wyjdzie ze skrzyżowania blondynki z psem huski? Są dwie możliwości: 1. najgłupszy pies w zaprzęgu, 2. dziwka odporna na duże mrozy... kowane, to jak jU
Silver Slave [ Centurion ]
Jadą dwa pociągi: jeden czerwony, a drugi skręca w lewo:)
anonimowy [ Legend ]
siedza dwa golebie na dachu jeden grucha, drugi jablko ************************************************************************** siedza 3 leniwce i sie kloca, ktory jest bardziej leniwy pierwszy mowi: - ja jestemtaki leniwy, ze jak szedlem ulica, patrze, a tu lezy worek pelny kasy, ale nie chcialo mi sie schylic i poszedlem dalej... - to jest nic! - mowi drugi - ja ide sobie plaza patrze, a tu naga klaudia schiffer mowi do mnie "bierz mnie" a mi sie nie chcialo i poszedlem dalej...... trzeci mowi: - to jest nic. ja pozedlem raz do kina na najsmieszniejsza komedie na swiecie i caly czas plakalem! - dlaczego? pytaja sie leniwce a on mowi: - bo jak siadalem to usiadlem sobie na jądro i przez caly film tak siedzialem....

cremator [ Konsul ]
Plywanie na okrecie jest jak komunizm - szerokie horyzonty, caly czas bujanie, wkolo same balwany, rzygac sie chce a wysiasc nie mozna....... ^__^

jalusio [ Centurion ]
Idzie baca zakopać w lesie zabitego pieska. Spotyka go turysta i pyta: Baco, dlaczego zabiliście pieska, pewnie był wściekły? Baca na to: Ha, no pewnie, że nie był zadowolony.
Cinek33 [ Chor��y ]
Co jak co ale ten dowcip o Jasiu i woru był najlepszy, wygrywa. Nie słyszałem jak narazie lepszego!!!!!!

massca [ ]
> > Malzenstwo goralskie mialo dwudziestoparoletnia corke no i koniecznie > > chcieli ja wydac za maz. Wziela matka corke na rozmowe i mowi do niej : > > - Corus, ty corus trza Ci za maz isc > > - oj trza mamus, trza > > - tylko pamietoj corus, ze twoj narzeczony mo byc: loszczedny, glupi i > > nieruszany > > - dobrze mamus, bede pamintac > > Minal jakis czas i corka przyjezdza do domu rodzicow z narzeczonym z > miasta. > > Zasiedzieli siedlugo no i wichura za sniezyca na dworze sie rozszalala. > Wiec > > matka mowi: > > - Nikaj nie pojedziecie, przespita sie tutej. Posciele wam w izbie dwa > lozka > > Mlodzi zgodzili sie na to wiec tak tez sie stalo. > > Rankiem corka wychodzi z pokoju cala usmiechnieta. Widzac to matka sie > pyta: > > - i jak corus ten twoj narzeczony, loszczedny jest ? > > - oj mamus jaki lon loszczedny. Tylko co zesmy weszli do izby to on mowi > "Po > > co mamy brudzic dwa lozka, przespijmy sie w jednym" > > - oj loszczedny jest corus, loszczedny. A glupi jest? > > - oj mamus jaki on glupi !!! Poduszke zamiast pod glowe to on mi po dupe > > wsuwa > > - oj glupi, corus glupi. A nie ruszany jest ?? > > - oj mamus, siusiaka to on mial w celafonie jeszcze
Rzepiq [ Chor��y ]
Wchodzi Amerykanin do baru w Polsce i mowi: - Slyszalem, ze wy, Polacy to jestescie straszni pijacy. Zaloze sie o 500$ ze zaden z was nie wypije litra wodki jednym haustem! W barze cisza. Kazdy boi sie podjac zaklad. Jeden gosciu nawet wyszedl. Mija kilka minut, wraca ten sam gosciu, co przed chwila wyszedl, podchodzi do Amerykanina i mowi: - Czy twoj zaklad jest wciaz aktualny? - Tak. Kelner! Litr wodki podaj! Gosciu wzial gleboki oddech i fruuu... z litra wodki zostala pusta butelka. Amerykanin stoi jak wryty, wyplaca 500$ i mowi: - Jesli nie mialbys nic przeciwko, moglbym wiedziec gdzie wyszedles kilka minut wczesniej? - A, poszedlem do baru obok sprawdzic, czy mi sie uda.
Arczens [ Legend ]
Profesor medycyny ma pierwszy wykład z pierwszym semestrem. - Zaczniemy od podstaw autopsji. Tutaj są dwie rzeczy najistotniejsze. Po pierwsze - musicie państwo pokonać swoje obrzydzenie. Proszę popatrzeć... - i wetknął palec w tyłek trupa, wyciągnął go i oblizał. - A teraz każdy z was po kolei! Studenci z bladymi twarzami podchodzą do zwłok, ale robią, co kazał profesor. Kiedy skończyli wykładowca mówi: - Po drugie, powinniście państwo popracować nad spostrzegawczością. Włożyłem palec wskazujący, ale oblizałem środkowy!
Arczens [ Legend ]
Do agencji towarzyskiej przychodzi kloszard. Ochrona widząc jego brudne, podarte łachy zaczyna wyrzucać go za drzwi gdy nagle z kieszeni wypadają mu grube paczki banknotów. Na odgłos szamotaniny pojawia się szefowa i widząc pieniądze poleca wprowadzić bezdomnego dyskretnie, tylnym wejściem. Oferuje mu usługi swoich panienek, ale za podwójną stawkę. Kloszard po krótkim namyśle dobija targu i oto leży na wygodnym łóżku, a do pokoju wchodzi ognista brunetka i słodkim głosem zadaje pytanie: - Na co masz ochotę, kotku? - Zrób mi laskę skarbie - odpowiada bezdomny. Dziewczyna zabiera się do pracy lecz po kilku minutach mówi: - Wiesz, jest problem, on nie chce ci stanąć - On nie musi stać, on ma być czysty!
zarith [ ]
nie jest to może dowcip sensu stricte :-) Profesor Miodek presents: posiada kość - magnat pożegnanie Piotra (po francusku) - papier obuwie Haliny - halibuty niewielki Rosjanin - mikrusek mała Turczynka - miniaturka pojemnik ze zjawami - koszmar człowiek bez mebli - persona non grata tajemnica Arkadiusza - sekretarka pożegnanie z chińskim specjałem - Paryż przystań pieniędzy - portmonetka pytanie, czy coś jest niedrogie - czytanie egoistyczny stosunek do wieprzowiny - maszynka dźwięk z koszmaru - maraton reklama proszku OMO - omotanie zachęta dla starszego człowieka, aby pił przez słomkę -Stary Sącz bat Celiny - celibat sznurek pochodzenia zwierzęcego - kotlina nowe pieniądze - Casanova człowiek z niedopałkiem - mapet dostawca propanu - gazda kot Pameli Anderson - pampers nielegalny punkt sprzedaży alkoholu, z którego korzystał np. Isaac Newton - metafizyka dwa wypalone papierosy - parapet płacz we dwoje - parlament Pakt Atlantycki dla grodów - natomiast aktorka grająca perfidne role - grahamka skrzyżowanie kota z papugą - kotara gdzie on patrzy? - kajzerka dawne zwyczaje - ekstradycja prośba o jałmużnę - panda amerykańska wybrakowana mapa - Wytnij Houston zaproszenie do spania - Honolulu roztańczony dezodorant - fabryka oszczędzanie po staropolsku - domieszka Najwyższa Izba Kontroli grających w pokera - piknik człowiek posiadający mydło lub dezodorant - fama zagrywka szachowa na parkingu - parkomat
Saval [ Pretorianin ]
Załączam obrazek ku pokrzepieniu serc. Zawsze może być gorzej;-) Mam nadzieję, że pasuje do wątku i admin to nie ocenzuruje.
Arczens [ Legend ]
Ambitny chłopak ze wsi starał się o pracę w wielkomiejskim centrum handlowym. Właściwie był to największy sklep na świecie – można było tam dostać dosłownie wszystko. Szef zapytał na wstępie: - Byłeś już kiedyś ekspedientem? - Tak, byłem sprzedawcą w sklepiku wioskowym – odpowiedział chłopak. Szef postanowił dać mu szansę i powiedział: - Zaczniesz jutro rano, a wieczorem przyjdę, żeby zobaczyć jak sobie dajesz radę. Cały dzień ciężkiej pracy minął jak z bicza strzelił i z godziną piątą zjawił się szef. Z miejsca zapytał: - Ile dziś miałeś sprzedaży? - Jedną. - Tylko jedną? Większość załogi dokonuje 20 do 30 sprzedaży dziennie. A jaka była wartość sprzedaży? - Trzysta tysięcy dolarów. - Niemożliwe!!! Jak ci się to udało zrobić? - No cóż, sprzedałem temu facetowi mały haczyk, potem średni haczyk, a potem naprawdę wielki haczyk. Potem sprzedałem mu cienką żyłkę, następnie średnią żyłkę, a w końcu bardzo grubą żyłkę. No i zapytałem go, gdzie zamierza wędkować. Powiedział, że na wybrzeżu. No to podpowiedziałem, że przydałaby mu się jakaś łódka, więc zabrałem go do działu z łodziami i sprzedałem mu ten sześciometrowy ślizgacz z dwoma silnikami. Wtedy powiedział, że jego Volkswagen nie da rady pociągnąć takiego ciężaru. No to wziąłem go do działu z samochodami i sprzedałem mu najnowszy model Jeepa. Szef ze zdziwienia aż usiadł, w końcu mówi do sprzedawcy: - Sprzedałeś to wszystko facetowi, który przyszedł po haczyk na ryby? - Nie, właściwie to nie... On przyszedł po paczkę tamponów dla żony, więc powiedziałem: „No to weekend ma pan z głowy, czemu by się nie wybrać na ryby?”
tymczasowy11304 [ Junior ]
Na bezludnej wyspie laduje 50 panow i 1 pani. Po miesiacu pani mowi: - Panowie dosc tych swinstw! I wiesza sie na drzewie. Po nastepnym miesiacu jeden z panow mowi: - Panowie dosc tych swinstw, zakopujemy kobiete! Po nastepnym miesiacu jeden z panow mowi: - Panowie dosc tych swinstw, odkopujemy kobiete!
yossarin [ Centurion ]
O czwartej nad ranem u profesora dzwoni telefon - profesor odbiera i słyszy: - śpisz ? - śpię - odpowiada zaspany profesor - a my się ku... jeszcze uczymy !!!
Lander1 [ Konsul ]
-przepraszam czy to nr. 666-666? -nie to nr, 66-66-66 -a to przepraszam że obudziłem -nic nie szkodzi i tak musiałem wstać bo ktoś dzwonił.
tymczasowy11304 [ Junior ]
Jasio podejrzal, jak jego dziadek "zalatwial sie" za stodola. Po chwili pyta: - Dziadku, co to bylo takiego, co ci z rozporka zwisalo? Dziadek nie bardzo wie, jak Jasiowi odpowiedziec, wiec mowi: - To byl slimak. - Tez tak myslalem - mowi Jasio - bo to do ch... nie bylo podobne!
anonimowy [ Legend ]
złapał gość w parku wiewiórke zobaczył policjanta i czym predzej schował ją do spodni i usiadł na ławce..... policjant obok niego sobie usiadł,gościu kreci sie i krec...i w końcu włożył reke do spodni i wyrzucił wiewiórke -panie no co pan!!!!!!!-pyta policjant na to gość odpowiada: -panie władzo:jak z fiuta zrobiła gałąź-zdzierżyłem,jak z jąder orzeszki...-zdzierżyłem! ...ale jak z dupy chciała zrobić dziuple to już nie wytrzymałem!!!!!!
Voytas_WRC [ Rajdowiec ]
Przychodzi baca do jasnowidza. Puka do drzwi i słyszy - Kto tam ? - Eeeeeeeee....to ja chrzanie takiego jasnowidza.
Las Ca [ Konsul ]
Przyjechał Putin do Polski. Zwiedził Warszawę, sejm, senat, porozmawiał z Kwaśniewskim, w końcu zawieźli go pozwiedzać fabrykę łożysk traktorowych. Putin cholernie się nudził, ale nagle pyta: - Czy macie tu Mariana. Na to dyrektor. - Dawać mi tu Mariana z działu Przerabiania Wklęsłego Na Wypukłe I Odwrotnie. Szybko pobiegli po Mariana, a putin zaprosił go na kolację. Pili razem do rana. Na ty do siebie mówili. Dyrektor mało co nie padł z wrażenia. Co prawda słyszał, że Marian światowy człowiek, ale tak z Putinek kieliszek w kieliszek.... Po jakimś czasie przyjechał do Polaski Bush. Zaraz kazał się wieźć do fabryki łożysk traktorowych. Spytał o Mariana. Potem pojechali do Zajebiście Drogiej Resturacji i chlali tam do rana. Jak doniosła prasa Bush opowiadał nawet Marianowi sprośne dowcipy. Tego dyrektorowi było za wiele. Wezwał Mariana na dywanik: - Marian ja słyszałem, że ty światowiec jesteś, tam i owak byłeś, ale coś ty nagadał temu Putinowi. Zaraz później przyjeżdża Bush i tak od razu do naszej fabryki. Oj pilnuj się Marian, bo coś ty mi za dużo kombinujesz. - Panie dyrektorze, ale my z Bushem i putinem to się już dawno znamy. Morze wódki już razem wypiliśmy. A tak w sekrecie to mogę jeszcze panu powiedzieć.... - Dość - przerwał mu dyrektor - może jeszcze Papieża znasz? - A tak się składa... - Założę się o całą twoją roczną pensję, że go nie znasz. Tym razem żadne kity tu nie przejdą. Jedziemy do Włoch. Zajechali na plac św. Piotra. Marian zostawił dyrektora na środku placu i zniknął na 5 minut. Po chwili zjawia się z Papieżem pod rękę na balkonie i machają mu radośnie rękoma. Nagle dyrektor pada zemdlony. Marian biegnie na dół. Zaczyna go cucić. Błaga, żeby nie umierał, zaklina się, że to przez jego chciwość dyrektor umarł. W końcu jednak dyrektor odzyskuje przytomność. - Co się stało panie dyrektorze? - pyta Marian - Słuchaj no. Ja stoje sobie na placu. Patrze jak ty z Papierzem pod rękę na tym balkonie, a tu podchodzi jakiś arabi pyta się mnie: - Co to za pacan w białym obok Mariana stoi?
_yazz_aka_maish [ Generaďż˝ ]
Stoi mama, tata i synek pod budką z lodami. Tata wziął czekoladowe, mama waniliowe i wtem ojciec zamachnął się i walnął syna w głowe po czym mówi: -A ty jakie chcesz Wielki Łbie? Na to starsza kobieta stojąca w tej samej kolejce: -Dlaczego pan bije tego chłopca i tak się do niego wyraża? Ojciec: Wie pani co? Mężczyźnie do spełnienia potrzebne są 3 rzeczy. po pierwsze - wspaniały samochód. Widzi pani tam na parkingu? Oto i on. Po drugie - piękny, duży dom. Widzi pani ten dom na wzgórzu? Jest mój. Po trzecie mała, ciasna cipka. I taką też miałem dopóki się Wielki Łeb nie urodził...
slayerrulez [ Konsul ]
Wpada eskimos do baru i mówi: Whisky proszę, a barman: z lodem? Eskimos: a wyjebać ci ?!
Annihilator [ ]
gdzie mieszka Annihilator? -w CRACKowie :))

Voytas_WRC [ Rajdowiec ]
Dlaczego kobiety biegają wolniej niż mężczyźni..? Bo chcą dłużej pozostawać na ekranach telewizorów.

Gandalf-biały [ Mithrandir ]
Ten kawał powinien się wam spodobać !!! Jest sobie Jan Paweł II no i po śmierci idzie do nieba gdzie spotyka Św. Piotra !!! Św. Piotr mówi !!! No Janie tyle zrobiłeś dla kościoła na ziemi i że byłeś świecki w nagrode otrzymasz od nas super Ferrari i niezłą wille !!! No więc Jan Paweł II ucieszony jedzie sobie po niebiańsiej autostradzie i bierze każdy samochód który jedzie przed nim ale nagle bierze go BMK-a !!! No wiec Jan Paweł II wkurzony wraca do Św. Piotra i mówi jak to Piotrze to ja tyle zrobiłem na ziemi dla ludzkości i koscioła a tu mnie jakaś BMK-a bierze !!! A Piotr na to !!! Nie moja wina syn szefa !!!

Raziel [ Action Boy ]
Las Cai Gandalf-bialy --> BUAHAHAHAHA!!! świetne dowcipy:))
Peleque [ Generaďż˝ ]
Wiecie co wyjdzie ze skrzyzowania murzyna z osmiornicą? .....ja tez nie wiem ale zajebi***e bawełnę zbiera.

Peleque [ Generaďż˝ ]
Kawal to to nie bedzie ale rownie smieszny, tekst przechwycilem z inego forum, nie wiem ile w nim prawdy i choc troche przydlugi to poczytac warto :))) "Tekst oparty na zdarzeniach prawdziwych, występujących w Poznaniu...... Boydrome to zjawisko, które jak wiele innych pojawiło się na ulicach od momentu przejścia polskiej gospodarki w wolnorynkowa. Duża cześć młodzieży mogła nagle liczyć na pieniążki obrotnych rodziców albo na pełne splendoru prezenty w postaci samochodów. I tu zaczyna się jazda... Boydrome - to nazwa zmyślona przez teoretyzujących adeptów marketingu - w pierwszej wersji istniała jako grupa konsumencka - target group każdej firmy produkującej odzież sportowa. Boydrome to mały fragment śródmieścia Poznania, trójkąt ulic 27 grudnia, Mielżyńskiego, Ratajczaka, który głownie w piątki i soboty staje się miejscem spotkań towarzyskich boykow (dresiarzy, samochodziarzy, karków, baobabów, gumbasów, plastikowych laluń, smurfetek, barbie, dyskoboli itp.) Integralną częścią boydromu jest szeroki chodnik (pit stop) u podnóża Okrąglaka, naprzeciw McDonalda. Jest to w zasadzie Mekka boyasow, wyznacznik ideologiczny tej grupy. Gdyby jeszcze ktoś wywiesił na okrąglaku telebim i wyświetlał tam na żywo VIVE, byłoby to miejsce święte. Teoretycznie boydromem można nazwać każde takie miejsce, które spełnia pewne założenia techniczno - ideologiczne. W każdym większym mieście w Polsce na pewno można takie znaleźć. Podstawowa sprawa na boydromie są oczywiście wózki. Im bardziej stunowane tym lepiej (tuning - przystrajanie samochodu czasem odpadającymi elementami, nadającymi mu przeważnie charakter sportowy). Najpopularniejsze modele to: BEJCA 3-ka,VW GOLF, OPEL KADETT, FIAT 126p.(uszeregowane wg prestiżu). Przy tym ostatnim właśnie tuning nabiera szczególnego znaczenia... Temat tuningu można zostawić obserwacjom własnym, ponieważ jest to zjawisko nadzwyczaj dynamiczne i zróżnicowane terytorialnie, chociaż pewne elementy można uznać za swoiste „must have”, czyli standard (szyby dymki, szyby prądy, grzany zydel, kolorowa skórka na kierownicy, spoilery, felgi aluski, lusterkowy CD). Skoro wiemy już cos o sprzęcie czyli hardware, teraz cos o stronie behawioralnej boydromu. Pewne tendencje są na boydromie temporary (tymczasowe) np. białe czapeczki adidasa w sezonie letnim, ale jest mnóstwo zasad i zwyczajów, które pozostają ponadczasowe. Na przykład styl prowadzenia samochodu: - incognito - ciało mocno pochylone w prawo, prawa ręka na manetce zmiany biegów, lewa wyprostowana, trzymając kierownice spełnia funkcje osłony przed wzrokiem osób siedzących w Macu, lub idących po ulicy, - zimny łokietek - lewy łokieć wsparty o drzwi, okno otwarte, - zegarek - okno otwarte, ręka wysunięta, wisząca swobodnie (przejęte od taksówkarzy, rodowodem sięgające krajów arabskich) - cogito ergo tune (na myśliciela) - prawa ręka prosto na kierownicy lewa wsparta o podłokietnik na drzwiach, palce gmerające wokół ust lub nosa dla podkreślenia bogatego wnętrza. W zależności od ilości osób w samochodzie, rozróżniamy jazdę na: - Lone Raider (1 osoba) - pośród tej grupy najczęściej można spotkać pozycje cogito (patrz wyżej) - Rebound (2 osoby) - na reboundzie (pasażerze) ciąży obowiązek wnikliwej obserwacji ulicy, pit stopu, w poszukiwaniu plastików, ewentualnie rywali w konkurencji tuningu lub racingu. Przeprowadza analizę konkurencji, przekazuje rekomendacje kierowcy: "nie daj się chujowi", "pociśnij", albo "puść go, to jakiś wypas". - Center (3 osoby) - charakterystyczna pozycja osoby siedzącej z tylu, z rękami obejmującymi zagłówki foteli z przodu, głowa jak najdalej wysunięta do przodu - w jednej linii z drugim reboundem i kierowca. Center ma za zadanie klejenie wózków, które chcą podjąć manewr wyprzedzania, poza tym spełnia normalna funkcje rebounda. - Strefe (4 osoby) - kierowca daje, pozostała trojka klei - Full Team (5 osób) - wygląda groźnie. Jak należy się poruszać po boydromie? Oto program obowiązkowy: I - presentation lap - (wg szkoły behawioralnej również: warm-up lap) Pierwsze kolko na boydromie rozpoczyna się piskiem na rogu Ratajczaka i 27 grudnia. Na maksymalnej pycie podjeżdża się 30m i hamowanko przed pasami dla pieszych na wysokości Maca. Przed oknami Maca przejeżdża się nie szybciej niż 20 km/h, wnikliwie obserwując wnętrze lokalu, bądź pit stop i wózki prezentowane tego wieczoru. Celem przejazdu jest zapoznanie uczestników boydromu z własnym sprzętem oraz rozpoznanie terenu, dlatego też prędkość przejazdu MUSI być maksymalnie zredukowana. Minąwszy łukiem Okrąglak, wjeżdża się z jak najgłośniejszym piskiem w ulice Mielżyńskiego, co traktowane jest jako zapowiedz qualifying lap. II - qualifying lap - Maksymalna pyta przez całą trasę przejazdu. Z powodu niemożności wyrobienia zakrętu w Mielżyńskiego, stosuje się manewr tzw. Boydromu przedłużonego - po minięciu Okrąglaka jedzie się prosto w ulice Fredry, aby po wymanewrowaniu na Aleje Niepodległości przez Plac Cyryla R. powrócić spokojnie na boydrom, gdzie parkuje się w pit stopie i zażywa odpoczynku (zjeżdża się "do boxu"). III - rest - Stojąc w pit stopie, boykowie najczęściej pozostają w samochodach, otwierają szyby i słuchając muzyki dance, kleją. Dochodzimy do muzyki, która stanowi osnowę działań na boydromie. Istotnym elementem wyposażenia fury u szanującego się boyka jest tzw. sprzęcicho, czyli zaplecze muzyczno-techniczne wózka. To właśnie ono daje możliwość bycia słyszalnym w terenie - do kanonów należą kilkusetwatowe głośniki, CD ze zmieniaczem, wzmachol oraz tuba. Ażeby jakość sprzęcicha miała odzwierciedlenie w muzyce należy "pizgac na maxa" Britney Spears, techno lub "Freestyler'a" (dla chcących podkreślić bogate wnętrze). Kierowca klejący i przebywający w furze nie może pod żadnym pozorem dawać ponosić się muzie, najmodniejszy jest brak reakcji na bodźce dźwiękowe i wzrok twardo wbity przed siebie. Uwaga! Pod żadnym pozorem nie wolno mieć zamkniętych szyb oraz rozmawiać z Teamem aktualnie siedzącym w furze. Dodając do muzy pełną pytę i dobrze opracowana pozycje za kierownica możemy być pewni, ze Barbie same zleca się do fury. Sposób w jaki odpoczywają bywa bardzo różnorodny: posiłek w MacDonaldzie, bądź papieros przy samochodzie są rzeczą zupełnie normalna. Widziano również ekipę, która ustawiła sobie koło samochodu grilla i smażyła kiełbaski. W pit stopie właśnie nawiązuje się kontakty z płcią przeciwna (głownie jednak z wszelkimi izotopami disco-plastiku), załatwia interesy, rozmawia przez telefon, pije piwo itp. Odpoczynek w boksie jest raz po raz przerywany startem któregoś z bolidów (pasy dla pieszych przed Mac Donaldem pokryte są grubą warstwą czarnej gumy zostawionej przy takim "typowym" starcie). -------------------------------SŁOWNICZEK------------------------------ tuning - współgrający lub nie zestaw elementów upiększających samochód, nadających mu sportowy lub luksusowy charakter. kleić - uważnie obserwować dawać - szybko jechać pełna pyta - gaz do dechy na fiolecie - jakiś element samochodu upiększony jarzeniówką ultrafioletową szyby dymki - szyby pokryte przyciemniającą okleina szyby prądy - elektrycznie otwierane grzany zydel - grube, chromowane zakończenie rury wydechowej lusterkowy CD - kompakt zawieszony na lusterku (powoli wychodzi z mody, widziany jeszcze w samochodach niższej klasy, np. maluchach) jazda na zderzaku - dwa samochody jeden za drugim, jadące z dużą "V" smurfetki - dziewczęta chodzące w białych butach na koturnach i wysokich obcasach boykowie - chłopcy w wieku 15-25 lat (czasami więcej), krótko obstrzyżeni, ćwiczący na siłowni, dużo czasu i energii poświęcający swoim samochodom. Z reguły ubrani na sportowo; dopuszczalne są dżinsy, t-shirty , zawsze adole, często czapeczki baseballowe (zresztą nieważne, i tak najważniejsza jest fura i komora). Preferowane firmy to adidas i nike. fura, wózek - samochód bejca, BMW - generują w znacznym stopniu image dla całego Boydromu. rebound - pasażer wózka, jego zadaniem jest klejenie. pizgac na maxa - puszczać głośno muzykę."

_mixer [ Konsul ]
Niezłe to było , chyba się przejdę obejrzeć...:-))))

.:BASIA:. [ Pretorianin ]
nie wiem czy juz byl taki kawal ale niech bedzie noc. turysta do turysty mowi - hej stary co widzisz? - niebo ksiezyc gwiazdy - i co to oznacza? - ze jutro bedzie ladna pogoda - ty debilu to znaczy ze ukradli nam namiot!
Bili [ Generaďż˝ ]
Plagiat. Zmienilas Sherlocka i Watsona na turystow. Teraz ten zart jest mierny....
anonimowy [ Legend ]
nie wiem czy bylo to ale co tam przychodzi student do bydrelu. idzie do burdelmamy i mowi: - chce ruhac. - ile masz pieniedzy, synku? - 26 zlotych - nie da sie, numerek jest za 100 - ale burdelmamo, ja biednys tudent jestem, z prowincji, a musze, no musze zaruchac!!! - daj ta kase idz tam i poszukaj pana józka - dzieki burdelmama bierze kase i idzie szukac józka. idzie i idzie, a na koncu korytarza kotlownia. wchodzi, a tam siedzi jakis gosc, zarosniety, brudny pali cmieka, w gumowcach, w berecie i wogole syf. student pyta: - pan jozek? - burdelmama cie przyslala? - tak - ile kasy ? - 26 zeta - ok - jozek sie obraca i mowi do studenta - bierz mnie! student patrzy na niego zdezorientowany i pyta: - moglby mi pan jakos pomoc? a józek: - kocham cie!!!! dziekuje za uwage.
Voytas_WRC [ Rajdowiec ]
Przychodzi facet do pubu, kładzie 100 złotych na barze i mówi do barmana: - Lej mi dopóki nie padnę, dowiedziałem się dzisiaj, że mój ojciec jest gejem. Za dwa tygodnie ten sam facet przychodzi, kładzie forsę na blacie i mówi: - Lej dopóki nie padnę, dowiedziałem się, że mój brat jest gejem. Po tygodniu znowu przychodzi do tego samego baru i bez słowa kładzie 100 złotych na blacie .Barman zdziwiony pyta: - Czy jest ktoś w twojej rodzinie, kto sypia z kobietami? - Tak, właśnie się dowiedziałem ,że moja żona.
bartek [ ]
To nie jest kawal na forum (bo trza go przedstawic graficznie) ale postaram sie i mam nadzieje ze wyjdzie. Pani prosi dzieci aby namalowaly cos ladnego. Zglasza sie Jas. - Jasiu nie Ty, Ty zawsze masz ekhm...dziwne pomysly. - Malgosiu Ty cos namaluj. Malgosia podchodzi do tablicy i maluje domek. - Kto nastepny? Zglasza sie Jas. - Jasiu mowilam juz Ty nie! - Piotrus teraz Twoja kolej. Piotrus podchodzi do Tablicy i rysuje drzwi. - Dobrze, ktos jeszcze? Jas nie daje za wygrana i zlasza sie ponownie. - Jasiu TY NIE!!! - Michalku maluj. Michalek podszedl do Tablicy i narysowal sloneczko. - Monika teraz Twoja kolej! Monika podchodzi do tablicy i rysuje dachowki. - Marcinku teraz Ty. Marcinek podchodzi do tablicy i rysuje wieelka mewe. ...
bartek [ ]
Pani rozglada sie po sali. - Kto jeszcze? Zglasza sie Jas. - Dobrze jasiu maluj (juz sie nie da spiepszyc mysli pani) Jasiu podchodzi do tablicy i rysuje dwie krechy. - Dobrze ale co to jest Jasiu? Moj Stary schyla sie po mydlo :-)))
bartek [ ]
Uf, zapomnialbym obrazka koncowego :-)

motherphucker [ Konsul ]
HEHEHEHEEH Dobre!

Arczens [ Legend ]
Fajny ten rysunek :))
paciorus [ Annius Verus ]
przychodzi James BOND do baru, dal niepoznaki przebrany w strój krokodyla staje przy barze i mówi: martini ale wstrząsnięte nie zmieszane przychodzi kościotrup do baru i mówi: poprosze piwo i ścierke do podłogi
Arczens [ Legend ]
W środku nocy mąż budzi żonę. W jednej ręce trzyma szklankę wody, w drugiej dwie aspiryny. Ż – Na co to? M – Na ból głowy. Ż - Ale mnie nie boli głowa. M – (z uśmieszkiem) Mam cię!!!
Arczens [ Legend ]
Publiczne WC Z kabiny dochodzą stłumione odgłosy: - uuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu Z drugiej: - uuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu Z pierwszej: - PLUM!!!!! Z drugiej: Gratuluję koledze, uuuuuuuuuuuuuuuuuuuu Z pierwszej: Nie ma czego to tylko okulary...
Arczens [ Legend ]
Jeden Rosjanin zaprosił drugiego do swojego nowo wybudowanego domu. Chodzą po pokojach, oglądają, marmury, złoto, dywany, Versace (jak zwykle), garaż na 50 samochodów i tak dalej. Pod koniec zwiedzania gospodarz pyta gościa: - No i jak? Podoba się? - Wiesz, stary, wszystko OK, ale ta łazienka taka sobie - Co jest nie tak z łazienką? - No wiesz, te kafelki są do kitu - małe, czarne, matowe, zero luksusu. Wtedy gospodarz podchodzi do ściany w łazience, wyjmuje jeden kafelek, pokazuje i mówi: - Pentium 4
.:BASIA:. [ Pretorianin ]
Bili nie wiedzialam ze ten kawal juz byl wiec sie nie czepiaj to dam inny przychodzi blondynka do sklepu ze sprzetem RTV i AGD i mówi - poprosze ten ladny bialy telewizor - blondynkom nie sprzedajemy - odpowiada sprzedawca blondynka oburzona wychodzi ze sklepu i wpada na pomysl zeby sie przefarbowac na czarno przychodzi znowu do sklepu z czarnymi wlosami i mowi - poprsze ten ladny bialy telewizor - blondynkom nie sprzedajemy - powtarza sprzedawca - jak pan smie a wogole skad pan wiedzial ze jestm blondynka? - bo tylko blondynka moze pomylic mikrofale z telewizorem

Xelloss [ Senator ]
---Dowcip zawiera przekleństwa--- Nauczycielka pyta się Jasia, jak pomalował by salę Jasiu mówi: Tu na zielono, tu na czerwono, a tu bym pier****** szlaczek -Oj Jasu, przyjdź jutro z tatą Następnego dnia Jasiu przychodzi z tatą. Nauczycielka (przy jego tacie) jak pomalował by salę Jasiu: Tu na zielono, tu na czerwono, a tu bym pier****** szlaczek Na to jego tata: Oj ty kut****, z tum szlaczkiem to by było strasznie chujo**
Peleque [ Generaďż˝ ]
Trzy psy - doberman, bernardyn i wilczur - siedzą w poczeklani do weterynarza. Nawiązuje się między nimi rozmowa, w końcu pada pytanie co się któremu stało? No szedłem na spacer ze swoim panem i zobaczyłem po drugiej stronie ulicy taką cudowną suczkę - mówi doberman - wyrwałem się Panu ze smyczy i dawaj na druga strone. Jednak miałem pecha i trafiłem pod samochód. I co? I co? - pytają pozostałe. No do uśpienia. Ja sobie leżałem spokojnie w domu - mowi bernardyn - I przyszedł mój pan trochę nawiany i zaczał mnie tarmosić, ciągnąć za uszy, sierść, ogon, wąsy... Więc się wkurzyłem i go ugryzłem. I co? I co? - pytają. No do uśpienia. A ja sobie siedziałem spokojnie w domniu. Gorąco było jak cholera - mówi wilczur - moja pani po domu w mini chodziła, bez majtek. No zaczeła sprzątać i jak się pochyliła, to zobaczyłem ten kuszący tyłeczek. Nie wiele myśląc wskoczyłem na nią od tyłu... I co? Też do uśpienia? Nie. Do obcięcia pazurów
katom [ Konsul ]
wciaz tylko wchodze do tego watku wylacznie czytac, czas splacic dlug swoimi kawalami:) [mam nadzieje, ze nie bylo i ze sie spodobaja] Zatrzymuje policjant studenta, legitymuje go, otwiera dowód i czyta: - Widzę, że nie pracujemy. - Nie pracujemy - potwierdza student. - Opieprzamy się... - mówi dalej policjant. - Ano, opieprzamy się - potwierdza student. - O! Studiujemy... - rzecze policjant. - Nieeee, tylko ja studiuję. - odpowiada student.
katom [ Konsul ]
Egzamin z zoologii: - Co to za ptak? - pyta studenta profesor wskazując na klatkę, która jest przykryta tak, że widać tylko nogi ptaka. - Nie wiem - mówi student. - Jak się pan nazywa? - pyta profesor. Student podciąga nogawki. - Niech pan profesor sam zgadnie.
katom [ Konsul ]
On i ona siedzą blisko siebie na kanapie. Dzwoni telefon. Ona odbiera: - Kto dzwonił? - Mój mąż. - O! Co mówił? - Że spóźni się do domu, bo gra z tobą w brydża...
katom [ Konsul ]
Na którymś wykładzie na środku sali , w sposób tajemniczy i niewyjaśniony, znalazl sie pet. Do sali wchodzi pan major , zauważa peta i się pyta: - Czyj to pet?! Odpowiada mu grobowa cisza , wiec pyta się znowu : - Czyj to pet?!! Znowu odpowiada mu grobowa cisza , pan major nie daje za wygrana i pyta się po raz trzeci: - Po raz ostatni pytam się, czyj to pet?!!! Tym razem otrzymuje odpowiedz : - Niczyj , można wziąć!

anonimowy [ Legend ]
niezłe dowcipy, niezłeeee, sux, oby tak dalej:-)
anonimowy [ Legend ]
Żona wysyła męża - policjanta do sklepu po zapałki: - Tylko kup dobre zapałki, żeby się dobrze paliły -- dodaje. Po kwadransie policjant wraca, kładzie pudełko na stole i mówi zadowolony: - Bardzo dobre zapałki. Wypróbowałem w sklepie. Wszystkie się pala. Idzie policjant się odlać. Po jakimś czasie wychodzi z krzaków cały osikany. - Co się stało? - pyta się kumpel. - Wyjąłem nie ta pale.
anonimowy [ Legend ]
Baca rozwodzi się z Gaździną. Odbywa się rozprawa w sądzie. Sędzia pyta się Gazdy: - Powiedzcie, Gazdo, dlaczego chcecie się rozwieść z tą Gaździną, przecież żyjecie razem już 20 lat, w czym wam ona zawiniła? Gazda na to odpowiada: - A bo Panie sędzio, ona mi seksualnie nie odpowiada. Na to w końcu sali podnosi się ze swojego miejsca juhas i woła: - Głupoty, Gazdo, gadacie! Całej wsi odpowiada, a wam nie!
anonimowy [ Legend ]
Juhas widzi bacę prowadzącego duże stado owiec. - Dokąd je prowadzicie? - Do domu. Będę je hodował. - Przecie nie macie obory, ani zagrody! Gdzie będziecie je trzymać? - W mojej izbie. - Toż to straszny smród! - Cóż, będą się musiały przyzwyczaić.
anonimowy [ Legend ]
W środku nocy szefa remizy strażackiej budzi dzwonienie telefonu. -Kapitanie, pali się chałupa Maśluszczakowej! -Eee, no... Która teraz godzina? -Piętnaście po drugiej. -A od dawna się pali? -Od pięciu minut. -Dobra, to obudźcie mnie, jak się porządnie będzie hajcować! Do gabinetu uczonego zajętego czytaniem kolejnej książki wpada strażak i woła: -Dom się pali!!! -Rozumiem-mówi uczony, nie odrywając oczu od lektury.-W takim razie niech pan zawiadomi moja żonę. Ja się nigdy nie mieszam do spraw związanych z gospodarstwem domowym.
anonimowy [ Legend ]
Policjant zatrzymuje fiata 126p, który jechał z prędkością 160 kilometrów na godzinę. Z samochodu wychodzą: długowłosy facet ubrany w skórę oraz wielki mamut. - Ty, metalowiec! Czy wiesz, że jechałeś z tym swoim owłosionym słoniem 160 kilometrów na godzinę? Płacisz 200 złotych kary. - Po pierwsze: nie jestem metalowcem, tylko jaskiniowcem. Po drugie: to nie owłosiony słoń, tylko mamut, a po trzecie: niech mamut płaci mandat, bo to akurat on kierował!
anonimowy [ Legend ]
Przychodzi Atarowiec do spowiedzi i mówi: - Tępiłem commodorowców, torturowałem, zabijałem... - Ty tu przyszedłeś spowiadać się czy chwalić? Telefon do serwisu: - Dzień Dobry. Pół godziny temu kupiłam u państwa dyskietki. One nie mieszczą się w stacji!!! - A jak pani wkłada? - Trzymam za blaszkę i kółeczkiem do góry ;D. Przychodzi komputer do lekarza. -Co z panem? -A miga mi tu cos
anonimowy [ Legend ]
Amigowiec został porażony przez swoją ukochaną Amigę na śmierć i poszedł do nieba. Staje przed Świętym Piotrem, a Św. Piotr się go pyta: - Chciałbyś, amigowcu, pójść do nieba czy do piekła? - Chciałbym się rozejrzeć - odpowiada amigowiec. - Patrz, tak wygląda niebo - mówi Św. Piotr - pokazując dookoła. - Niby chłodno tu - inteligentnie zauważa amigowiec. - Teraz chodź, pokażę ci piekło - mówi Św. Piotr Zjeżdżają do piekła, patrzą, a tam gołe panienki siedzą na monitorach - na ekranach widać rajcowne d*.*y też - dookoła leżą Amigi, a nawet najnowszy model "Amiga CD Power Belzebub" z procesorem Motorola 40000000000, która ma 100 TMipsów. Wracają na górę - czyli do nieba - i Św. Piotr się pyta: - No to jak - niebo czy piekło? - Nie obraź się, Św. Piotrze - ale ja wolę do piekła - mówi amigowiec. Dobra, pojechał na dół, wychodzi z windy a tu go dwa diabły za bary i do beczki ze smołą. Przestraszony amigowiec - krzyczy, co się stało z tamtym piekłem, które widział poprzednio. Na to jeden z diabłów odpowiada: - To było DEMO, baranie, DEMO...

anonimowy [ Legend ]
a dla tych co chcą sie więcej pośmiać to | | > https://www.dowcipy.com.pl/ pozdrowionka.
paulek [ Chor��y ]
Wchodzi newidomy do sklepu. W prawej rece sciska smycz w lewej biala laseczke. Niepewnie stawia kroki, w koncu przystaje na srodku. Obraca glowe w lewo, w prawo i nagle jebut!!! Targa smycz go gory, pies przewiodnik majta lapami, a niewidomy jak nie zacznie wywijac psiskiem wokolo!! Podbiega przestraszony sprzedawca. - Panie, co pan najlepszego wyprawiasz!!! - Rozgladam sie - niewidomy na to :) UWAGA - bohaterem jest Jezus - prosze bez bluzgow. Wesele w Kanie Galilejskiej. Jezus przybyl z licznym towarzystwem, poblogoslawil mloda pare i dawaj ucztowac. Jakos o polnocy zabraklo wina. Nie ma problemu - mowi Jezus. Raz dwa i kadzie z woda stoja pelne wina. Towarzystwo opilo sie nieprzytomie i pospalo. Nazajutrz rano, niemilosiernie skacowany Piotr podnisi glowe i nieprzytomnym wzrokiem wodzi dookola. - Czy moze ktos przyniesc wode?- pyta zachrypnietym glosem - Ja zajde - Jezus podnosi sie znad stolu. - O k***a, tylko nie TY !!!!! Ostatnie Wieczerza. Po zakonczonym posilku Jezus poprosil o chwile ciszy. - Dziekuje Wam moi drodzy, ze przeszliscie ta droge ze mnia. Zaprwde, nie zostanie wam to zapomiane. Jednakze jedna rzecz mnie martwi i musze ta przykra nowina podzielic sie z wami. Otoz miedzy nami jest zdrajca. Tak, zdrajaca, ktory jeszcze dzis wieczor mnie wyda... Oczywiscie podniosl sie rwetes i gwar. Apostolowie przekrzykiwali sie, dowodzili swijej niewinnosci, kipieli gniewem...Pierwszy nie wytrzymal Piotr. - Panie, zaprawde powiedz, czy to aby ja? - Nie Piotrze. Badz spokojny. Podchodzi Marek - Panie oswiec mnie, czy to ja okarze sie tym niegodziwcem? - Porzuc troski Marku, ablowiem ni ety okazesz sie zdrjaca. I tak po kolei, kazdy z apostolow pytal Jezusa. Kazdy, z wyjatkiem przyczjaonego w kacie Judasza. W koncu i na niego przyszla kolej. Pod groznymi spojrzeniami apostolow zblizyl sie do Jezusa. - Panie, powiedz przecie - czy to ja cie sprzedam? Jezus zmierzyl Judasza od sto do glow. - Nie k***a, ja! I jeszcze jeden, podpatrzony na innym forum. Mala amerykanska dziewczynka budzi sie rano i idzie do kuchni. Patrzy, a tam polnagi, nieznany facet szpera w lodowce. - Oh...pan jest naszym nowym babysitter? - Nie. Ja jestem nowy motherfucker :)

setik [ Chor��y ]
Dobre! :DD Zapraszam na watek obrazkowy - YaYa na Sztabie! :)

Gandalf-biały [ Mithrandir ]
Na imprezie Krzychu prubuje poderwac Agnieszke ale ze jest duze zaklopotanie czeka az wszescy opuszcza mieszkanie !! Kiedy wszyscy juz wyszli Aga weszla do łazienki a Krzychu siadl na łużko i zaczol sie zastanawiac co by tu powiedziec !! siedzi i siedzi juz jakies 3 min az zachcialo mu sie kupe no ale pech chcial ze w tym domu lazienka byla polaczona z kiblem !! Krzychu nie wie co ma zrobic bo strasznie chce mu sie kupe odwrucil sie w prawo i zobaczyl pod oknem psa i wpadl mu niezly pomysl !!! ja tam zrobie kupe a zwale na psa !! Kiezdy Agnieszka wyszla z łazienki zobaczyła wielka kupe pod oknem a Krzychu niespodziewanie mowi to pies !! a Aga przeciesz to maskotka