GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

"kobiety nigdy nie przebaczają meżczyźnie błędów kóre same popełniły" co...

31.08.2004
23:34
[1]

Obestyjka [ Pretorianin ]

"kobiety nigdy nie przebaczają meżczyźnie błędów kóre same popełniły" co...

"kobiety nigdy nie przebaczają meżczyźnie błędów kóre same popełniły"
czy ktoś o co w tym chodzi?
jaki jets tego sens?

31.08.2004
23:39
smile
[2]

morrina [ Konsul ]

hmm pytasz o sens zdania?

31.08.2004
23:40
[3]

Obestyjka [ Pretorianin ]

tak.

31.08.2004
23:43
smile
[4]

The Wanderer [ green eye of the secrets ]

O to, ze kobiety wykazuja daleko posunieta sklonnosc do hipokryzji, to raz.
Dwa, kobiety nie lubia jak ktos <mezczyzna> im przypomina ich porazki :).

31.08.2004
23:43
[5]

morrina [ Konsul ]

kobieta popełnila jakis bład, mężczyzna zrobil ten sam - a jednak kobieta nie jest w stanie wybaczyc mu tego błędu, pomimo ze sama go wczesniej zrobila - sens zdania jest taki :)))

31.08.2004
23:43
[6]

SULIK [ olewam zasady ]

chodzi o to, ze jak kobieta popelni jakis blad to sproboj jej to wypomniec to sie obrazi, ale jak ty popelnisz dokladnie ten sam blad to zaraz Ci to wypomni i bedziesz musial ja za to przeprosic bo sie obrazi

ogolnie koboty to glupie stworzenia :|

i nie mowic mi ze nie mam racji - juz to z 3 roznymi partnerkami przerabialem :|

31.08.2004
23:44
smile
[7]

The Wanderer [ green eye of the secrets ]

SULIK
Troche taktu ;), wystarczylo napisac 'prymitywne':D

31.08.2004
23:45
[8]

morrina [ Konsul ]

SULIK >>>> NIE MASZ RACJI :)))))
kobiety są inteligentne :)))0

31.08.2004
23:46
[9]

SULIK [ olewam zasady ]

The Wanderer - czlowiek pijany nie posiada taktu :>

morrina - tan na "swoj sposob"

31.08.2004
23:47
[10]

Obestyjka [ Pretorianin ]

to jeśli to tylko o tak prostą kwestie chodzi, to niby co czyni ten teskt niby takim filozoficznym i głębokim, jak mi zostało zrelacjonowane wcześniej.

31.08.2004
23:47
[11]

Obestyjka [ Pretorianin ]

iż to miało być "taaakie życiowe"?!

31.08.2004
23:48
smile
[12]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

iż to miało być "taaakie życiowe"?!

Tak, bo to saaaamo życie.

31.08.2004
23:49
smile
[13]

The Wanderer [ green eye of the secrets ]

Obestyjka
Ten cytat, podobnie jak kobiety,tylko z pozoru wydaje sie prosty.
Wniknij troche glebiej, a sama zobaczysz, jaki to labirynt :D.

31.08.2004
23:49
smile
[14]

Lipton [ 101st Airborne ]

SULIK--> Masz rację w tym co piszesz, z tym, że związek to wieczne dążenie do kompromisu. Zauważ, że wszystkie 50 letnie małżeństwa opierają się na tym, że potrafią ustępować sobie w pewnych sprawach, a w innych to im się ustępuje. Tak, więc czasami trzeba zaakceptować wady kobiet, takie jak np. podana w temacie, i próbować z nimi żyć, porozmawiać o tym i znaleźć rozwiązanie problemu. Wierz mi, jeżeli się chce to jest to wykonalne i nawet mogę powiedzieć, że proste:)

31.08.2004
23:49
smile
[15]

morrina [ Konsul ]

SULIK >>>> trzeba przyznac ze myśla troszke innymi kategoriami niż mężczyźni

na swoj sposob >>> w pozytywnym znaczeniu tego słowa :))

pijesz C2H5OH? ;)

31.08.2004
23:52
[16]

Lipton [ 101st Airborne ]

Obestyjka --> W relacjach z kobietami nic nie jest jasne i przejrzyste:D Nawet mężczyzna twardo stąpający po ziemi, z czasem gdy przebywa za długo z kobietą, zaczyna gmatwać sobie życie tak, że sam nie potrafi go potem poskładać:)

31.08.2004
23:53
smile
[17]

morrina [ Konsul ]

Lipton >>>>> związek to wieczne dążenie do kompromisu error

W relacjach z kobietami nic nie jest jasne i przejrzyste i vice versa :D

31.08.2004
23:53
smile
[18]

The Wanderer [ green eye of the secrets ]

Obestyjka
to jeśli to tylko o tak prostą kwestie chodzi, to niby co czyni ten teskt niby takim filozoficznym i głębokim, jak mi zostało zrelacjonowane wcześniej

Generalnie chodzi o to, ze w jednym zdaniu zamkniete jest bardzo zlozone zjawisko :).
Tyle.

31.08.2004
23:53
[19]

SULIK [ olewam zasady ]

Lipton - tak tylko szkoda, ze nie kazda kobieta rozumie co to znaczy kompromis - a kazd facet MUSI to zrozumiec :|

morrina - tylko etanol :) - ale w roznych wersjach :)
a pisze tak jak pisze bo:
1. wypilem dzis
2. mam powody z przeszlosci, z ktorych wynika to, ze kompromis to uginanie sie na to co chce kobieta, bez mozliwosci ugiecia jej na to co chce facet - no coz -chyba za mlode zawsze sobie znajdowalem :)

Obestyjka -
"iż to miało być "taaakie życiowe"?!" - bo jest to bardzo zyciowe - nie wiem w ilu zwiazkach byles(as) ale na dlusza mete jest tak jak napisalem wyzej :)

31.08.2004
23:54
[20]

Obestyjka [ Pretorianin ]

lipton---> a ty uważasz, ze z facetami to jest tak łatwo?! czasami trzeba sie nie źle nagimnastykować. a już najgorzej jest jak facet nie wie czego chce.

31.08.2004
23:57
[21]

SULIK [ olewam zasady ]

morrina - ale wlasnie zwiazek opiera sie wlasnie na wspolnym daeniu do kompromisow - aby nie dazyc do nich musiala byc byc sama ze soba w 2 osobach - ale przeciez wtedy bys nie wytrzymala z nudow :)

"W relacjach z kobietami nic nie jest jasne i przejrzyste i vice versa :D" - sorry, ale nie znam faceta ktory, nie powie w proste to co czuje lub to co mu dolega, za to kobieta zamiast powiedziec co jest nie tak, bedzie starala sie nakierowac faceta - a przeciz wiadomo:
mezczyzna = prosta istota z buszu nie kapujaca wyzuzdanych aluzji

natomiast jak facet probuje tej samej akcji w druga strone niestety zawsze konczy sie to zle dla niego :|

(no moze jestem osotatnio zle nastawiony do populacji zenskiej - ale mam powody)

31.08.2004
23:57
smile
[22]

The Wanderer [ green eye of the secrets ]

Obestyjka
Standardowy facet chce:
- sexu
- jedzenia
- zeby sie wszyscy odniego odp********* :)

Plus male modyfikacje schematu :).

SULIK
Znowu piles be zemnie?:O

31.08.2004
23:58
[23]

Obestyjka [ Pretorianin ]

byłam w 5 związkach. związek jeśli trwało minimum 6 miesięcy.
a co z tym kawałkiem, ze facet jest Łooowcą. i kobieta musi być zwierzyną, która ciągle mu ucieka, bo jak facet stwierdzi, ze ją ma to zaczyna szukać następnej?!

31.08.2004
23:58
[24]

Lipton [ 101st Airborne ]

SULIK--> Każda kobieta to zrozumie. Trzeba tylko dobrego podejścia i odpowiedniego zamotania całej sprawy i kobiety się gubią wtedy:D No, a to jest moment na wprowadzenia w związek pojęcia "kompromis":P

morrina --> Wnioskuję z tego co napisałaś, że w swoim życiu poznałaś złych facetów. Zasadniczo jeżeli facet jest "ok", to kobieta ma jasną sytuację. A mężczyzna, nawet jak kobieta jest "ok", nigdy nie ma w związku jasności:D

31.08.2004
23:59
[25]

Yarkabalka [ Pretorianin ]


kobiety lubia udawac pasywne, prowadzac wszelkie dzialania za plecami (tzw. intryganctwo). nie lubia byc przylapywane na tego typu machinacjach i zaczynaja darzyc negatywnymi uczuciami tego, kto jest swiadomy tego typu zachowan. to, ze mezczyzna wie o ich zachowaniach, traktuja jako swoj blad, niewybaczalny, ale ze nie lubia winic siebie (nikt nie lubi), to odwracaja kota ogonem i zaczynaja spychac swoja wscieklosc kogos innego

31.08.2004
23:59
smile
[26]

The Wanderer [ green eye of the secrets ]

*beze mnie

01.09.2004
00:02
[27]

Obestyjka [ Pretorianin ]

Yarkabalka, wander-->kobiety (przynajmniej ja) wolałabym po prostu powiedzieć i już. ale tak sie nie da, ponieważ facet lubi mieć święty spokój ewentulnie pogoń za zdobyczą, a nie słyszenie "facet nie podoba mi sie to i to . zmien to i tyle"
wiec z tych powodów trzeba NIESTETY wprowadzać machinacje.

01.09.2004
00:03
[28]

SULIK [ olewam zasady ]

Obestyjka - z facetami zawsze jest latwo bo facet zawsze chce tego samego:
- piwa
- kobiety
- sexu
- odpoczynku
- filmu/meczu

zadko kiedy nasze mysli sa w innych sferach - trzeba tylko otwracie mowic czego wam potrzeba i bedzie duzo latwiej dla obui stron, bez zabaw w podchody :)

The Wanderer - ok juztro ustawka o 9:55 na ulicy Wenecja (przecznica Krupniczej - moja stara szkola - zespol szkol chemicznych)
i mozemy sie napic :)

01.09.2004
00:06
[29]

SULIK [ olewam zasady ]

Obestyjka - mow otwarcie zmiejszysz sobie klopotow, a to ze facet chce siwtego spokoju i udaje ze nie slyszy co mowisz to jeszcze nie sznaczy, ze Cie nie slucha :)

ja przez 10 miechow udawalem i robiel sobie jaja ze nie slucham wszystkoego - a przy zerwaniu walilem cytatatmi z podaniem daty i pogody jaka panowala :>

01.09.2004
00:09
[30]

Obestyjka [ Pretorianin ]

sulik----> z mojej praktyki wynika, ze to nie jest skuteczna metoda.
skuteczne było dopiero jak spędziłam 2 tygodnie ucząc sie bycia zdobyczą, i wtedy facet miał motywacje...
bo jak facetowi jest dobrze to po co ma coś zmieniać skoro mu jest dobrze.

01.09.2004
00:12
smile
[31]

The Wanderer [ green eye of the secrets ]

SULIK
O 10 rano to ja chodze spac :)
Postaraj sie znalezc jakas bardziej ludzka godzine :P

Obestyjka
NIGDYn nie spotkalem kobiety, ktora woli/potrafi "po prostu powiedzieć", spotkalem zas wiele takich, ktore zarzucaja facetom, ze nie zrozumieli tego, co one probowaly im przekazac w bardziej lub mniej zawaluowany sposob :).
A i facet generalnie nie lubi, jak sie mu mowi, co ma robic, a jeszcze bardziej nie znosi, gdy ktos kwestionuje jego "boskosc" :P <jesli jeszcze tego nie wiesz, to wiekszosc facetow uwaza sie zachodzace idealy i nie do pomyslenia jest, zeby taka istota jak kobieta to podwazala>.

01.09.2004
00:13
[32]

Lipton [ 101st Airborne ]

Obestyjka--> Moim zdaniem obracasz się w złym kręgu facetów, skoro mają takie podejście. Znajdź jakiegoś dojrzałego faceta, który nie bedzie w Tobie widział zdobyczy itp. a będzie oczekiwał, że z Tobą będzie miał upragnioną stabilizację o której faceci tak marzą. Pewność, ze kiedy nie pójdzie mu w szkole, na uczelni, w pracy, gdziekolwiek, będzie miał Ciebie a Ty zawsze bedzie go wspierać nawet jak nie będzie miał racji, bo tego potrzebują faceci. Tylko niedojrzali uganiają się za ciągle nowymi spódniczkami, a kiedy jedną zdobędą przerzucają się na drugą. Takimi nie warto sobie zawracać głowy.

01.09.2004
00:14
[33]

SULIK [ olewam zasady ]

Obestyjka - hmmm... ja jakos nigdy nie bylem w roli zdowbywcy - nie musialem - one same sie do mnie przyczepialy i tak zostawaly :)

01.09.2004
00:15
smile
[34]

Mad_Angel [ Love Hate Love ]

na najprostszym przykladzie:

Ty sie RAZ spoznisz (pisze jako facet) - ŹLE i zawsze ten jeden raz bedzie juz "za kazdym razem sie spozniasz"
Ona sie spozni - standard (nawet nie probuj pokazywac na zegarek ;] )

01.09.2004
00:16
smile
[35]

pasterka [ Paranoid Android ]

swoja droga, to jest ciekawe, jak faceci lubia sie uzalac nad soba: zauwazcie, ze wiekszosc tego typu powiedzonek opiera sie na tym, jaka to kobieta straszna, a facet biedny:) Tak samo sie z Wami meczymy, tylko nie robimy z tego takiego wielkiego halo:))

01.09.2004
00:17
[36]

SULIK [ olewam zasady ]

The Wanderer - o 10 to ja tam ide tylko po to aby sie ponalewac z tych co maja zamiar zastapic godnie moj rocznik :]

a co do innych godzin: moze by tak sobota wieczorkiem :) (sobota 4.09.2004) - ale to jzu na GG dokladnie mozemy sie dogadac :]

01.09.2004
00:20
smile
[37]

Lipton [ 101st Airborne ]

Mad_Angel --> Bo z kobietami trzeba krótko:) Spóźni się to pokazujesz na zegarek i wyjaśniasz sprawę. Za drugim razem ostrzej, a za trzecim dziękujesz, bo ktoś kto się wiecznie spóźnia nie jest dobrym materiałem na żonę. Kiedy Ty się spóźniasz z uśmiechem oznajmiasz, że ma przecież drogę wolną jeżeli Jej to przeszkadza i jak znam życie to uśmiechnie się do Ciebie i zapomni o sprawie. Zakładając, że wasze układy są "zdrowe" i możesz sobie pozwolić na tego typu żarty:D Kobiety temu zaprzeczają, ale ogólnie to lubią kiedy facet czasami specjalnie udaje, że im na nich nie zależy.

Mówiąc o spóźnieniu mam na myśli maksymalnie 10-15 minut. Bo dłuższe to już przegięcie i wtedy w ogóle nie warto czekać na taką osobę.

01.09.2004
00:20
smile
[38]

The Wanderer [ green eye of the secrets ]

Lipton
Buahahaha, cos Ci sie chyba pomylilo :)
Facet ma byc facetem, a nie...kobieta :).

SULIK
Odezwe sie w czwartek

pasterka
Jasne, a za cale zlo tego swiata to kto wg Was odpowiada? :D

01.09.2004
00:22
[39]

Yarkabalka [ Pretorianin ]

obestyjka - jak ja bym chcial spotkac kiedys kobiete taka jak ty. bo jak na razie trafiaja mi sie egzemplarze, ktore tylko sygnalizuja zly nastroj i wysylaja mnostwo sprzecznych sygnalow, a na prosby, blagania o powiedzenie wprost co jest nie tak, jaki blad popelnilem itp. odpowiadaja milczeniem albo jeszcze wiekszym dasaniem (bo przeciez powinienem sam wiedziec, skoro mi zalezy, a mnie sie wydawalo, ze cos nas laczy)...

01.09.2004
00:23
[40]

SULIK [ olewam zasady ]

The Wanderer - jak zdolam wytrzeziwc do czwratku to ok :)

01.09.2004
00:24
smile
[41]

morrina [ Konsul ]

SULIK >>>> haha no tak etanol :) --->> ja popijam likier brzoskwiniowy :D chcesz? chcecie? :D

mlode nie mlode ale napewno zapatrzone w siebie skoro chciały tylko brac :|
słusznie związek opiera sie na kompromisach ale nie wiecznych :)) bo zmuszanie siebie czy partnera/partnerki na kazdym kroku do czegos czego sie nie chce mija sie z celem

no wlasnie SULICZKU a ja znam takich fct-ów :| a jesli chodzi o kobiety kobieta zamiast powiedziec co jest nie tak, bedzie starala sie nakierowac faceta - zgdza sie, bo my kobiety chcemy aby niektore wazne dla nas sprawy fct sam zauwazyl - myśle ze to różnica a propos wrazliwosci kobiet i mężczyzn, wiecie jak to jest... kobieta czasem potrzebuje np. aby mężczyzna powiedzial calkiem niespodziewanie cos milego etc, aby dal jej poczuc ze to wlasnie ona jest najwazniejsza osoba w jego zyciu :)))

Lipton >>> Wnioskuję z tego co napisałaś, że w swoim życiu poznałaś złych facetów.
odwrotnie :))) jedynie fct-ów którzy starannie sobie dobieraja towarzystwo, takich ktorzy nie koniecznie mówią o swoich uczcuciach, jednakże są to ludzie bardzo wartościowi :)))
A mężczyzna, nawet jak kobieta jest "ok", nigdy nie ma w związku jasności - jak to nigdy nie ma? wybacz ale nie rozumiem :)))

The Wanderer Znowu piles be zemnie?: SULIK jest dzis smutny a Ty wyskakujesz mu z fochami o piciu ;) :>

01.09.2004
00:25
smile
[42]

The Wanderer [ green eye of the secrets ]

Yarkabalka
"jak ja bym chcial spotkac kiedys kobiete taka jak ty"

Bez urazy, ale jestes zalosny :)
Nie dziw sie, ze kobiety tak Cie traktuja, skoro rzucasz takimi wyswiechtanymi tekstami :).

01.09.2004
00:29
smile
[43]

Adamss [ -betting addiction- ]

Skoro ktoś tak powiedział.. to coś w tym musi być, nie ? :)

01.09.2004
00:29
[44]

Kozia [ Generał Krokiecik ]

Niestety, mimo, ze jestem pci zenskiej, i powinnam sie solidaryzowac z kobietami w kazdym wypadku, to musze w tej kwestii przyznac racje facetom ;)
I wlasciwie to slowa z topicu nie tycza sie tylko relacji damsko-meskich, a ogolnie kazdych w ktore jest w jakis sposob wlaczona kobieta (czyli miedzy najlepszymi przyjaciolkami rowniez) .
Taki dziwny gatunek jakis ;)

01.09.2004
00:29
[45]

Yarkabalka [ Pretorianin ]

the wanderer: ja jej (obestyjki) tu nie podrywam i de facto nie traktuje jako kobiety. to tylko jakis czlowiek ukryty za seria alfanumerycznych znakow bez jakichkolwiek cech poza pisanymi przez siebie tekstami, ktore stanowilyby o jego atrakcyjnosci lub nie. a teksty oceniam wylacznie z plaszczyzny intelektulanej (choc czasami niewatpliwie dochodzi takze emocjonalna (jak w wypadku twojej wypowiedzi)

01.09.2004
00:30
smile
[46]

The Wanderer [ green eye of the secrets ]

morrina
To, o czym piszesz, jest oczywiste i chyba kazdy facet o tym wie, choc z praktyka bywa roznie :).
A o tym, ze Sulik jest smutny, nic mi nie wiadomo :O.

01.09.2004
00:34
smile
[47]

Lipton [ 101st Airborne ]

The Wanderer --> Czasami granica jest płynna:P

morrina--> Bo widzisz kobiety lubią kiedy faceci za nimi latają, mówią im miłe rzeczy itd. Przeważnie nawet jak mają faceta gdzieś to nie dadzą mu tego do zrozumienia bo boją się, że przestanie je dowartościowywać swoimi zalotami. Jednym słowem kobiety nigdy nie są do końca szczere. Niewiele kobiet potrafi powiedzieć jasno "nie", gdyż zawsze lubią sobie zostawić "rezerwę". Zauważ, że każda kobieta ma długą ławkę rezerwowych...Natomiast meżczyźni kiedy nie czują nic do kobiety to dają Jej to do zrozumienia, nie chcąc Jej krzywdzić. Życie w nieświadomości jest okropne, dlatego nie powinno się świadomie komuś pozwalać żyć w nieświadomości (sorki za powtórzenia:P).

Tak sobie właśnie myślę, o czym my tu wszyscy gadamy? Skoro to wszystko i tak zależy od "egzemplarzy". Jeżeli dwa pasujące w końcu się odnajdą to te wszystkie gadanki nie mają w ogóle zastosowania...:)

01.09.2004
00:37
smile
[48]

The Wanderer [ green eye of the secrets ]

Kozia
Musisz byc jeszczemloda,skoro sie z nami zgadzasz, pewnie minie Ci zwiekiem :D.

Yaka
Ok, nic nie sugerowalem, poza tym, ze kreatywnosc jest dzis cecha dalece pozadana, a taki tekst zdyskwalifikuje Cie praktycznie zawsze, bo niemal kazdy go powtarza :).

01.09.2004
00:37
smile
[49]

Mad_Angel [ Love Hate Love ]

Lipton -->ja sie nigdy nie spoznilem :) moja byla RAZ sie spoznila. Tylko raz ;>

01.09.2004
00:39
[50]

Kozia [ Generał Krokiecik ]

The Wanderer --) Taa, jestem jeszcze mloda i niedoswiadczona ;) A jakze ;)
Juz raz mnie posadzono o podszywanie sie za kobiete, kiedy przyznalam racje facetowi, wiec juz zamlikne lepiej ;)

01.09.2004
00:40
smile
[51]

Lipton [ 101st Airborne ]

Mad_Angel --> Heh. Widzisz ja też wychodzę z założenia, że wolę być wcześniej niż później, dzieki czemu w przypadku spóźnień mam zdecydowaną przewagę, bo nic nie można mi zarzucić:P Dzięki czemu mogę sobie "poużywać" kiedy kobieta się spóźnia i próbuje znaleźć usprawiedliwienie:D Hehe:)

01.09.2004
00:41
[52]

SULIK [ olewam zasady ]

morrina - likierek moze byc :) - ale moj etalon byl rozcienczany chmielem :)

"no wlasnie SULICZKU a ja znam takich fct-ów :| a jesli chodzi o kobiety kobieta zamiast powiedziec co jest nie tak, bedzie starala sie nakierowac faceta - zgdza sie, bo my kobiety chcemy aby niektore wazne dla nas sprawy fct sam zauwazyl - myśle ze to różnica a propos wrazliwosci kobiet i mężczyzn, wiecie jak to jest... kobieta czasem potrzebuje np. aby mężczyzna powiedzial calkiem niespodziewanie cos milego etc, aby dal jej poczuc ze to wlasnie ona jest najwazniejsza osoba w jego zyciu :)))" - i tu jest pupa zbita - ja wiele rzeczy kapowalem bez problemu z tego co mnei probowano nakierowac, ale mowilem wpros,a by mi powiedzialy o co im chodzi (jeszcze bym sie pomylil i byla by wtopa - wole mniec zawsze 100% pewnosci dlategos ie upewaniam )
a co do mowienia czegos milego - zdazalo mi sie czesto mowiac: "kocham Cie", "ladnie wygladasz" itp. itd.

"SULIK jest dzis smutny a Ty wyskakujesz mu z fochami o piciu" - smytny to bylem 17, teraz juz jestem wesoly romek - tylko ze dalej pamietam wszystko :( - jednak alkohol nie potrafi zabic wszystkiego :)

01.09.2004
00:42
smile
[53]

morrina [ Konsul ]

Lipton >>>> Tak sobie właśnie myślę, o czym my tu wszyscy gadamy? Skoro to wszystko i tak zależy od "egzemplarzy". Jeżeli dwa pasujące w końcu się odnajdą to te wszystkie gadanki nie mają w ogóle zastosowania...:) i o to chodzi w zyciu :))))

Niewiele kobiet potrafi powiedzieć jasno "nie", gdyż zawsze lubią sobie zostawić "rezerwę". i te niewiele kobiet sa warte uwagi i to samo wg mnie dotyczy sie mężczyzn :))))

The Wanderer >>>> zapytaj Go czy jest smutny? ;) Kobiety przeciez nie sa takie złe, czasem z nami cięzko ale także i pięknie :))) i vice versa :)))

01.09.2004
00:44
smile
[54]

Mad_Angel [ Love Hate Love ]

Lipton --> to z "pouzywaniem" to tez racja, ale ja nie tylko dla tego jestem zawsze wczesniej. Nigdy nie jestem pewny czy sie dobrze umowilem (tzn. czy jestem w dobrym miejscu i na dobra godzine) i zawsze sie ciesze jak dziewczyna tez przyjdzie chwile wczesniej. To taka moja mala schiza ;]

01.09.2004
00:46
smile
[55]

Mad_Angel [ Love Hate Love ]

ta lista rezerwowych i nieumiejetnosc mowienia bezposrednio "nie" to niestety smutna prawda wsrod plci pieknej ;/

01.09.2004
00:47
[56]

Lipton [ 101st Airborne ]

Mad_Angel --> Oj ja mam dużo tego typu schiz:D

01.09.2004
00:49
smile
[57]

Mad_Angel [ Love Hate Love ]

Lipton --> najgorsze, ze te schizy to efekt tego, ze chce sie jak najlepiej dla tych "kobiałek" :))) Nie zawsze to niestety doceniaja ;/

01.09.2004
00:49
[58]

peeyack [ Weekend Warrior ]

A ja sie spozniam caly czasi i nie widze tu zwiazku z byciem dobrym mezem, czy żoną :P
Było w wątku yazz'a z dowcipami, ale wkleje, bo strasznie tu pasuje:

Pewnej nocy zona zauwazyla swojego meza przy kolysce ich nowonarodzonego dziecka. W ciszy obserwowala meza. Kiedy patrzyl w dol na spiace malenstwo, zauwazyna na jego twarzy mieszanke emocji: niewiare, watpliwosc, rozkosz, zdziwienie, zauroczenie, sceptycyzm. Wzruszona tym niezwyklym przejawem glebokich uczuc, kobieta podeszla do meza i przytulila sie do plecow, obejmujac go ramionami.
- Dam grosik za twoje mysli - szepnela mu do ucha.
- To niesamowite! - odpowiada maz - Po prostu nie moge sobie wyobrazic, jak oni robia takie kolyski tylko za 29.99 zl!

01.09.2004
00:50
[59]

SULIK [ olewam zasady ]

dobra ide spac - rano pewnie jak to przeczytam bede mial inne podejscie do tametu :]

01.09.2004
00:52
smile
[60]

The Wanderer [ green eye of the secrets ]

morrina
Czyzby kobieta?
Jedna z wielu, za ktorej zdrowie przyjdzie sie Sulikowi napic :).
Nie pierwsza i nie ostatnia, ale kolejna, ktora go czegos nauczyla.
Za 20 lat bedzie jej za to wdzieczny, nawet jesli teraz ma na ten temat inne zdanie :).
Sulik
Jak sie spotkamy, to znowu powiem Ci cos waznego ;).

Kozia
Jaka bys nie byla, Twoja postawa jest niezdrowa :P.

01.09.2004
00:56
[61]

Kozia [ Generał Krokiecik ]

Paradoks. Narzekacie na kobiety, ze nie rozumieja, ze intryguja, ze nie mowia prawdy tylko kreca, a jak juz macie do czynienia z jakas odbiegajaca od stereotypu typowej samicy to oczywiscie jest z nia cos nie w porzadku.
Doprawdy, jestescie prawie tak dziwni jak my ;)

01.09.2004
00:57
[62]

SULIK [ olewam zasady ]

The Wanderer - "Nie pierwsza i nie ostatnia, ale kolejna, ktora go czegos nauczyla." - zgadzam sie w 100% :), naumialo mnie rto duzo - a mniedzy innymi - NIE BRAC SIE ZA 17latki :]

"Jak sie spotkamy, to znowu powiem Ci cos waznego ;)." - az strach sie bac :]

01.09.2004
01:01
smile
[63]

morrina [ Konsul ]

SULIK >>> ja wiele rzeczy kapowalem bez problemu z tego co mnei probowano nakierowac, ale mowilem wpros,a by mi powiedzialy o co im chodzi (jeszcze bym sie pomylil i byla by wtopa - wole mniec zawsze 100% pewnosci dlategos ie upewaniam ) dlatego ja zawsze w takich sytuacjach mowie: "chcesz powiedzieć, że ... (mowie w jaki sposob zrooooooozumialam dana kwestie) i odpowiedz mojego rozmowcy jest tak lub nie + wyjaśnienie :))) to zawsze dziala :)))

smytny to bylem 17, teraz juz jestem wesoly romek - tylko ze dalej pamietam wszystko :( - jednak alkohol nie potrafi zabic wszystkiego :) alkohol zawsze jest tylko na krotka mete :/ a zeby zapomniec trzeba troszke czasu - "pamiec jest jak eter parujac uspakaja" :) jakos tak to było :))))

The Wanderer >>> :))) Ty tez zmykaj do łóżeczka :))) jak SULIK :)))

SŁODKICH SNÓW :)))

01.09.2004
01:04
smile
[64]

SULIK [ olewam zasady ]

branoc

01.09.2004
01:04
smile
[65]

The Wanderer [ green eye of the secrets ]

Kozia
My jestesmy po prosti sceptycznie ostrozni ;)
Toz to na kilometr wydaje sie byc podejrzane, moze to jakas nowa taktyka uwodzenia :D.

SULIK
Przeciez mowilem - nie zblizaj sie do 16-tek, bo nie wiedza, czego chca...17-tki, 18-tki, 19-tki to jeden diabel, z tym ze z wiekszymi okraglosciami i potrzebami finanosowo-seksualnymi <od razu tlumacze - to skrot myslowy, zeby ktos nie pomyslal, ze lacze te dwa zjawiska>.
Dobranoc, nie drecz jutro za bardzo kwiatu mlodziezy polskiej :P.

01.09.2004
01:05
smile
[66]

The Wanderer [ green eye of the secrets ]

morrina
Wstalem o 21, nie bardzo mam ochote na sen, wiec sie poucze, bo sesja sie zbliza.
Dobranoc :).

01.09.2004
01:07
[67]

Kozia [ Generał Krokiecik ]

Taak, to wszystko wyjasnia ;) Moze powinnam sie urodzic chlopcem, bo juz zawsze bede posadzana o zboczenia kiedy powiem cos nie-kobiecego =)

01.09.2004
01:09
smile
[68]

Mad_Angel [ Love Hate Love ]

gdyby Kózka nie skakała to by ślimak pokaż rogi ;]

dbrnc

01.09.2004
01:14
smile
[69]

peeyack [ Weekend Warrior ]

==>Kozia
NIe przejmuj sie tekstami Wanderera, to jedna z jego strategii dyskusyjnych. Rozgryzlem ja juz dawno temu. W skrocie mozna to okreslic tak: narzekaniem na rzeczy ktore nas cieszą i budują, przy jednoczesnym nie okazywaniu tego. Takie zagranie a'la minimaczo.

==>Wanderer
Sceptyczna ostroznosc. Skad ja to znam... ;-)

Aha, no i dobranoc :-)

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-09-01 01:15:35]

01.09.2004
01:19
[70]

Kozia [ Generał Krokiecik ]

Ha ha ;) Minimaczo :P

01.09.2004
01:33
[71]

oksza [ Senator ]

ja to rozumiem tak:
kobiety nie lubią przegranych facetów <- uproszczone, smutne i prawdziwe. :/

01.09.2004
01:35
smile
[72]

VinEze [ Hasta la victoria siempre! ]

oksza ---> a tylko romantyczne lubią Operę?

01.09.2004
01:38
smile
[73]

oksza [ Senator ]

-->> VinEze
Moja lubi, i wcale jej nie zmuszałem. Poj[n]ętna jest :D

01.09.2004
01:39
smile
[74]

a.i.n... [ Kenya believe it? ]

Przypomniał mi się jeden rysunek Roara ;)

01.09.2004
01:42
smile
[75]

oksza [ Senator ]

-->> a.i.n...
[ot]
mnie się tam podobał ostatni, ale bez skojarzeń z moim ostatnim postem :P
idę spać, branoc. koniec tego dobrego.

01.09.2004
01:44
[76]

oksza [ Senator ]

ekhm, za duży..

01.09.2004
01:47
smile
[77]

a.i.n... [ Kenya believe it? ]

oksza -> mnie rozkłada parodia "roarski - wybrałam stosunki międzynarodowe" - mało subtelne, ale celne ;D

A stronę odwiedzam regularnie :)

01.09.2004
08:31
smile
[78]

SULIK [ olewam zasady ]

The Wanderer - no coz - i ponownie miales racje :)
a ja ponownie wpakowalem sie nie w ten rcznik produkcji jaki bylo trzeba :]
ale to nie moja wina, ze one tak sie do mnie dobijaja - a ja taki slaby jestem ]:->

<<< a.i.n..., oksza

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.