GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

FRONTLINE [308]

25.08.2004
14:50
smile
[1]

matchaus [ Legend ]

FRONTLINE [308]

Jest to wątek dla pasjonatów czerpiących największą satysfakcję z gier umiejscowionych w realiach II Wojny Światowej (choć nie tylko).
Gatunek owych gier ulega przeobrażeniom w zależności od naszych upodobań ;-)

BEZWZGLĘDNIE WYMAGAMY KULTURY OSOBISTEJ I KULTURY WYPOWIEDZI!
Cenimy biegłość w posługiwaniu się językiem polskim ;-)


Obecnie na tapecie mamy:

- MOH:AA (again)


Czekamy niecierpliwie (by sobie pograć :P) na:
- SILENT HUNTER III
- WARTIME COMMAND: BATTLE FOR EUROPE 1939-1945
- BROTHERS IN ARMS
- CLOSE COMBAT: FIRST TO FIGHT
- CLOSE COMBAT: RED PHOENIX
- PACIFIC FIGHTERS
- ROME: TOTAL WAR
- COMBAT LEADER: CROSS OF IRON




Bawimy się czasem także w:
- IL2 Sturmovik (specjalista - Martins, Otto)
- IL2 Forgotten Battles (specjalista - Martins, Otto)
- Silent Hunter II [w to się już nie bawimy, chyba że mocno popijemy (Ubi niedawno popił... i nie tylko Ubi! :)))]
- Close Combat (i wszelki stuff związany z tą serią :) (specjalista - wszyscy! :)
- Medal of Honor: Allied Assault
- Medal of Honor: Allied Assault "Spearhead"
- Medal of Honor: Allied Assault "Breakthrough"
- UFO: Aftermath (specjalista - Sławek, matchaus and more :)
- Gothic II (specjalista - Otto, Wallace, Sławek, matchaus)
- Silent Storm (specjalista - RaV, Sławek, Koval, matchaus, Yaca)
- Silent Storm: Sentinels (specjalista - matchaus)
- Civilisation III (specjalista - Martins, Yaca)
- Combat Mission (gra Slawekk, Koks)
- Heroes of Might and Magic IV (specjalista - (Woytek, Chrees, Yaca i Martins)
- Hattrick (specjalista - Wallace, Mackay, Sławek)
- World of Pirates (specjalista - większość)
(całej masy innych tytułów nie ma sensu wymieniać...)

Śmiało można więc szukać u nas towarzyszy do wieczornej bitewki w którąś z w/w gier.

Wątek powstał z inicjatywy grupy osób, które uczestniczą w naszych rozmowach :-)

Nasza strona w internecie:
https://www.frontline.prv.pl (Sturmgrenadierzy)
https://www.luftflotte.prv.pl (Lotnicy)

Nasza ferajna w Clan Base:
https://www.clanbase.com/claninfo.php?cid=214147

Oto link do poprzedniej części:

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-08-26 01:21:15]

25.08.2004
14:56
[2]

olivier [ unterfeldwebel ]

Koval doprawdy miło to słyszeć, szkoda tylko że jak można wyczytać niemal wszystkie te nowości będa miały zastosowanie jedynie przy walce z komputerem w single player, a dodatek jak dodatek, po ukończeniu go w kilka godzin będzie można odinstalować z dysku.
Co do CoDa to tak się zastanawiam czego w tej grze zabrakło by przykuć nas bardziej do monitora, większego skomplikowania czy większej prostoty. Po ostatniej sesji w MoHa dziwnie stwierdziłem że w tą gre można grać na przyzwoitym poziomie i 5 godzin zbytnio się nie męcząc, w CoDa po 2 godzinach gry człowiek ledwo żyje i zbyt wiele z siebie nie wydusi....

25.08.2004
14:57
smile
[3]

matchaus [ Legend ]

Aktualna lista wpłat na server:

Wszyscy uczestnicy spotkania w Ślesinie zebrali 450 PLN (każdy po 35 PLN, za wyjątkiem mnie - 30 PLN).

matchaus - 170 PLN (łącznie 200)
Otto - 100 PLN
Wallace - 100 PLN
Krwawy - 100 PLN
U-Boot - 100 PLN
T_Bone - 20 PLN
Koval - 89 PLN (łącznie 124)
ViVa - 89 PLN (łacznie 124)
Olivier - 65 PLN (łącznie - 100)
RaV - 65 PLN (łącznie 100)
Sławek - 80 PLN (łącznie 115)
Woytek - 100 PLN
Martins - 65 PLN (łącznie 100)
W sumie zebraliśmy 1593 PLN + deklaracja Theriona: 165 PLN = 1758 PLN.

1758 PLN - to jest łączna kwota na chwilę obecną

25.08.2004
15:01
smile
[4]

Chrees_from_PL [ Kosmos ]

Matchaus------------> "- Heroes of Might and Magic IV (specjalista - Chrees)", no dzięki wielkie, nie wiem tylko, czy Yaca, Martins i Woytek Cię nie ukatrupią. Szczególnie ten ostatni spędził nad tą grą, dni, tygodnie, miesiące... i zjada każdego z nas na śniadanie :D

25.08.2004
15:09
smile
[5]

koksbox [ Pretorianin ]

No wlasnie Matchaus.
W Combat Mission gra nie tylko Slawekk, ale równiez Koks
Pozatym czekamy na Wartime Command a nie War Command :P
Dodatkowo pewnie jeszcze czekamy na Brothers in arms i nowe gry z serii Close Combat.

25.08.2004
15:23
smile
[6]

T_bone [ Generalleutnant ]

Ja ostatnio przywróciłem CoDa na dysk i pograłem na europejskich serwerach w trybie Headquaters, było świetnie bo czułem ten magiczny klimat hyhy ;) (seans z Kompanią Braci :P)
A ten dodatek prezentuje to samo co ma przynieść nam darmowy German Front Mod...
Osobiście ciekaw jestem tych czołgów i km-ów w multi, jak się postarają to może coś z tego być jak nie to wyjdzie takie niewiadomo co.

Jak patrze na zapowiedzi to widze nadzieję w Brothers in Arms, widać inne podejście do tematu. Historyczna dokładność, prawdziwe historyczne postacie w Singlu no i tryb dowodzenia. Jeśli gra jest bardziej skomplikowana, realna tym lepiej bo nie było jeszcze symulacji żołnierza w realiach II wojny światowej ala Americas Army, R6, Operation Flashpoint czy w ostateczności Vietcong.

25.08.2004
15:33
[7]

Lipton [ 101st Airborne ]

Koksbox--> O dziwo się z Tobą zgadzam:) Chyba pierwszy raz w życiu na Ciebie nie naskoczę:D Ale o czym innych chciałem:P Wszystko piszesz pięknie o DoD. Nie grałem w to za wiele poza paroma godzinami. No i nie przyszło mi grać w tę grę klanówki, ale podejrzewam, że tam nie było wielkiej różnicy w porównaniu z singlem. Mianowicie chodzi mi o kamperów, których w tej grze było pełno. Fakt, faktem że wojna polegała na kampowaniu:P, ale gra jest ciekawsza kiedy coś się dzieje, a zdobywaniu 20 razy tego samego domku w którym w każdej rundzie siedzi ten sam koleś, w tej samej pozycji jest co najmniej nudne. Fakt, że niektórzy goście z czasem stawali się bezbłędni na swojej pozycji, ale ta gra miała w sobie mało życia.
Osobiście gdybym miał wybierać spośród Dod, CoD i Mohaa to bez zastanowienia wybrałbym tę ostatnią. Ze względu na prostotę i grywalność. To właśnie dzięki tym cechom wciąż najlepszą grą piłkarską według mnie jest Sensible soocer i tak samo sprawa się ma z innymi grami. Fajerwerki graficzne to nie wszystko, czasami po prostu mają przysłaniać nudę jaka wieje od gry.

25.08.2004
21:36
smile
[8]

Wallace [ Generał ]

Koszmar kibica - równolegle mecz siatkówki Polska-Brazylia i LM Real-Wisła. Początek siatkarzy obiecujący, ale ostatnio wszyscy, krórym kibicuję przegrywają, więc chyba przełączę na TV Trwam.

25.08.2004
21:57
smile
[9]

K_o_v_a_L [ Konsul ]

Lim --> który to już raz piszesz, że masz fajne fotki i je zamieścisz ?? Czyżby nie nadawały się do publikowania na forum GOL-a (boisz się bana?) :-DD

25.08.2004
22:39
smile
[10]

SilentOtto [ Faraon ]

Wallace ---> To już lepiej kibicuj, bo sobie zrobisz whiskas z mózgu :D

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-08-25 22:42:21]

25.08.2004
22:41
smile
[11]

SilentOtto [ Faraon ]

Czekamy również na: "PACIFIC FIGHTERS", "Rome:Total War" A przynajmniej ja, Martins i Sigi :)

25.08.2004
23:09
smile
[12]

davhend [ Garrett ]

A ja gram w gierke, która wywołuje wiele kontrowersji, jest też najbardziej rozleklamowana przez media. niektózy stracili dla niej głowę, no myśle, że wiecie o jakiej gierce mówie. Ku zdziwieniu, działa ona mi na wysokic detalach, a kompa już mam rok. Powiem wam, że teraz jak w nią gram, sam w pokoju, cicho wszędzie, głucho wszędzie, a głośniki na pół-full. To jest strach, a dreszcze przechodzą przeze mnie cały czas. No to nie marudze już tylko ide działać.

25.08.2004
23:13
smile
[13]

Lipton [ 101st Airborne ]

Powiem krótko, ale za to brzydko...Tak jebnietego i beznadziejnego trenera jak nasz "szkoleniowiec" siatkarzy nigdy, w swoim dosyć krótkim życiu, nie widziałem...To co on wyrabia na ławce, a raczej czego nie wyrabia, to jest po prostu kompromitacja na skalę światową...Jak go widzę to mi się żygać chce. Skoro trener nie ma jaj to dlaczego wymagamy od zawodników gry z jajami...?

25.08.2004
23:29
smile
[14]

koksbox [ Pretorianin ]

Matchaus do czekamy jeszcze dodaj
Close Combat: Red Phoenix(strategia)
Combat Leader:Cross of Iron

Lipton, no własnie, trener to jakis oszolom :/

26.08.2004
01:12
smile
[15]

Chrees_from_PL [ Kosmos ]

Otto----------> A Sigi czyta wątek Frontline? A to ci nowina...

26.08.2004
01:39
smile
[16]

Lim [ Senator ]

Lipton---> wyjątkowo nie mogę się zgodzić z tymi uwagami.
To piękne być ,,o krok'' od strefy medalowej ale miejsca 5-8 na olimpiadzie to WIELKI sukces naszej ekipy- choć sercem byłem z nimi to jednak pozostałem realistą. Natomiast co do trenera to ogólnie chyba bieganie jak ,,mapet'' wzdłuż ławki w siatkówce widuje się rzadziej niż np. w koszykówce NBA :)
Przypomnijmy sobie (dla poprawy nastroju) jakie piękne slalomy pomiędzy zdrewniałymi obrońcami urządzały sobie gwiazdy Realu- po kolei Zidan, Ronaldo i Figo ośmieszali naszych zawodników- to wyglądało trochę jak zjazd narciarski w którym chorągiewki pozostają gdzieś za plecami. jednak ostatnie minuty i bramka dla Wisły przypomniały nam że polska piłka to potęga ;)
Na koniec : graliśmy dzisiaj w MoH - było milutko jak zawsze tym bardziej że frekwencja dopisała , jakiś screnik może rano znajdę ...

Teraz czas na (5 minutowe chyba ) spotkanie z TYM - wie ktoś co to jest ?

26.08.2004
01:43
smile
[17]

Lim [ Senator ]

PS. Majdan po tych wyczynach miał kilka pięknych interwencji - nawet jeśli Real traktował to spotkanie po uzyskanym prowadzeniu nieco ,,sparingowo'' to i tak oklaski dla bramkarza Wisły.

oooj dumna z kochanka Doda przytuli go do silikonowego cyca :D

26.08.2004
08:24
smile
[18]

matchaus [ Legend ]

Aaaaa - prawda! To wczoraj grał jeszcze Real z Wisłą!
Ja (z dwojga złego) wolałem oglądać fruwającego G(rz)ibę i jego kolegów canarinhos :D
Generalnie - nasi sportsmeni przerżanyli wszelkie wczorajsze szanse.
Ale czym się tu przejmować - porażka jest na stałe wpisana w naszą historię.
Jest wręcz bliższa naszej mentalności niż sukces!
Cóż - pora pomału szykować się na Pekin...
Oczywiścię mówię o nas - kibicach :)))


Lim ---> Mi to przypomina stworka z "Obcego" (obcego z "Obcego" :D).
Tego miluszka co to się przyklejał do buzi :))

Chrees ---> A skąd przypuszczenie, że Sigi czyta nasz wątek??
Sigi czeka. To chyba jedyne co można o Nim obecnie powiedzieć.
I niech tak zostanie.

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-08-26 08:27:04]

26.08.2004
08:49
smile
[19]

diriz [ Generał ]

sieg!

coz to za trauma z ubim?? crash?? czyzby mechanik wchodzil na reje?? niefajnie :(

mat ---> widze ze sciepa na twoj kolejny wypad idzie pelna para (moze tym razem np na galapagos? ;)), wiec musze gdzies odgrzebac maila od ciebie z nr konta i zapodac khekhhekjhe

lim ---> i byly bramkarz pogoni, z ktorego zawsze byla dobra beczka, szczegolnie w knajpach w ktorych sie pojawial muahaha. najpierw dumna poza w drzwiach, lekki zarzut przelysionymi piorami z balejazem, krotkie kukniecie ktore dupeczki juz na mnie patrza - zadne?? uuuuuu :))

kiedys w lokalu bylismy z kolesiami swiadkami rozmowy panienek, ktore siedzialy przy stoliku obok nas i niezle darly morde - i jedna z nich: a czaisz ze robilam lache majdanowi?? i sie cieszy - jakby dostala to w prezencie :))

26.08.2004
08:53
smile
[20]

diriz [ Generał ]

mat ---> co to znaczy "sigi czeka" ?zabrzmialo to co najmniej jakby ktos zrobil z sigiego ubersoldata, takie z powrotu woflensteina, i zamknal go w jakiejs celi w podziemiach zamczyska.... gdzie siedzac za kratami istota ta czeka... :D

26.08.2004
12:32
smile
[21]

koksbox [ Pretorianin ]

Czytam sobie wywiad z super debilną blondynką, żoną szmaciarza bramkarza Wisły Dodą i natrafilem na takie cytaty:

"No, nie wiem... generalnie z Bogiem mam sztamę i jest chyba OK. Ale seks przedmałżeński to są jakieś bzdury totalne. Jezus też się bzykał. No tak, nie czytałeś?! Ja się wgłębiłam i generalnie wiem, jaka była sytuacja. Była taka laska, którą chcieli ukamienować. On powiedział, że kto pierwszy rzuci kamień i tak dalej, pamiętasz? On miał kontakty z kobietami! Wyznawał zasadę, że „nic, co ludzkie, nie jest mi obce” i tak dalej. Więc to, że trzeba unikać seksu przedmałżeńskiego to sobie wymyślił jakiś tam gostek, który uważa się za duchownego – i nic więcej. Ustalił sobie zasady, których ja nie muszę przestrzegać, bo to są jego zasady, a ja mam swoje."

Nachodzi mnie jedna myśl, Polacy to bardzo głupi naród, możliwe ze jeden najglupszych, skoro wylansował siebie takie dno na idola :D
Reszta w linku:

26.08.2004
12:42
smile
[22]

koksbox [ Pretorianin ]

No własnie ona nie jest zona majdana.

No i komentarze glupiego narodu Polskiego:

"Nie jest taka glupia jak mi sie wydawalo....
Nie mowie tez , ze moze zostac nauczycielem, ale ogolnie ma cos w glowie, ma swoje zasady. Kontrowersja ? A czy uwielbiany przez tlumy Polakoów Michał Wisniewski nie ejst kontrowersyjny ??? Doda wie czego chce, ze szkolnych lat cos Jej zostało ze szkolnych lat w glowce i pragnie osiagnac to o czym marzy- jest ambitna. A poza tym : jest szczera ...jest"jakas"... Chyba starczy nam obłudy w dzisiejszym swiece??? :)Pozdrawiam
PS. Ciekawa jestem co pokaze na Eurowizji, Rusłana poszalała:)))

~aliczek, 2004-08-26 10:54"

"THE BEST !!!!!!!
JAk byście ja znali to byscie sie przekonali że naprawde jest super dziewczyna a nie jakas tam pusta lala DODAA the best!!! :)

~Izka, 2004-08-26 10:54"

"Założe sie że te komentarze pisza same laski!!!
Jesteście beznadziejne, żal wam d... ściska że jest ładna laską i wporzo, przynajmniej nie udaje grzecznej dziewczynki tak jak wiekszośc gwiazd. No niestety jak się nie jest za mądrym i załadnym to trezba krytykować innych. A rzucanie się o te wulgaryzmy to śmiech na sali. Bo założe sie że 60 % dziewczyn przeklina itp.(niestety takie czasy) a wy tu zarzucacie brak kultury. hehe Ciekawe jak idziecie na impreze czy udajecie takie święte dziewice orleańskie??? A może uznajecie zasade po ślubie i po Bożemu. Hmmm tylko ze mamuty i dziewice już dawno wygineły!!! hehe POZDRAWIAM

~Madzia_21, 2004-08-26 09:15"

"jest sobą!!! podziwiam ja za to...
I wcale nie jest glupia. Ma poukladane w glowie i wie czego chce. jest inteligentna, a to, ze nie miesci sie w kanonach tego, co my uwazamy za przyzwoite i odpowiednie, to juz jest nasz a nie jej problem...

~gosia, 2004-08-26 10:15"

ale sie wkurwilem z rana, musze chyba przestac sie interesowac polska szTUKA bo zwariuje.
:D
Chyba w celu odreagowania sobie sciagne kontrowersyjna gre Panzers i pozabijam polaczkow oddzialami SS:P Moze trafie na jakiegos dziadka Dody :D
wehehehe
ein kampf, ein fuhrer!!

26.08.2004
14:12
smile
[23]

matchaus [ Legend ]

Miły Koksie - Dody były, są i będą!
Faktem co prawda jest, że w dzisiejszych czasach Dody mają większy dostęp do środków przekazu...
Ale zobacz sam - plebs potrzebuje kolejnych Dodów (Dód?) :D
Wynika to z całej otoczki tego co zwiemy cywilizacją.
Przykre to może i jest, ale nie sądzę, że taka Doda jest mądrzejsza (dziwne słowo w tym kontekscie) od, dajmy na to, Brytnej Spirs albo Krystyny Agilery, czy innej Enrike Iglesjas...
I Polska i "świat zachodu" są na tej samej ścieżce - nie miej do Polaków pretensji.

"Gwiazdami" zostają coraz większe "bolki"... A wiadomo - "bolków" jest na świecie coniemiara.
A więc, aby być największym "bolkiem" wśród morza" bolków" trzeba zacząć szokować. Być "kontrowersyjnym", że tak się ładnie wyrażę.
I teraz jest najwięszy "kwas" (czyli problem, ale dla nas - gostków czających bazę)- bolek mówi "kurwa" i nie jest to odebrane jako coś niesmacznego - więcej! - Jest powszechnie akceptowane!
"Był szczery", "chce być sobą", "odważne poglądy" - te i inne bzdety można wyczytać po kolejnych ekscesach "gwiazd".
Ale co ma powiedzieć biedny bolek do innych bolków, kiedy "kurwy" są jednym z podstawowych środków artykulacji!
Bo o "poglądach" bolków nie ma sensu dyskutować - to są cytaty wycięte z kolorowych pisemek dla gówniarzerii (w końcu to ona napędza ten cały interes.)
Tylko, że jeden potrafi je cytować, a drugi powie "własnym językiem" (o zgrozo!).

"Zdodowienie" młodego pokolenia jest coraz szersze i coraz wyraźniej widać jakie spustoszenie czyni brak wychowania w rodzinie...

Ale my nie mamy jeszcze polskiego Marlin Mansona, czy Eminema...
A jest więcej niż pewne, że się w końcu pojawi!

Więc cieszmy się Dodą póki jeszcze jest :D

26.08.2004
15:08
smile
[24]

olivier [ unterfeldwebel ]

I tu koksboxie dałeś się złapać na Dodę, podejmując wogóle ten temat, niby bee niby fee a jednak dyskusja na jej temat się tu wdarła, właśnie o to takim ludzikom chodzi. Zauważ że o pewnych dość oczywistych zjawiskach jak disco-polo, hip-hopie, blokersach, lepperze... zasadniczo już od dawna się nie dyskutuje:p

A ja Bone patrze...i nic nie widze bo jeszcze żadne BiA nie wyszło. I tradycyjne pozdrowienie dla wszystkich kibiców którym te gorzkie ściskanie w dołku nie jest obce, na szczęście można było wyciągnąc wnioski z wczesniejszych spotkań i darowac sobie środową nożno_siatkową golgotę:)

26.08.2004
15:22
[25]

T_bone [ Generalleutnant ]

Olivier---> Ja patrze na filmiki żeby wyrobić sobie obraz tego co można się w przyszłości spodziewać. Po tym co zobaczyłem oczekuje po tej grze tego i tamtego, albo się zawiodę albo nie.

26.08.2004
16:02
smile
[26]

koksbox [ Pretorianin ]

Nie o to chodzi.

Na zachodzie za taki wywiad dostalaby w ryj i kilka pozwów sądowych, szczegolnie za "bzykającego sie Jezusa i jego laski". Pozatym to nie jedyny przypadek maksymalnego chamstwa tej "artystki".
Denerwuje mnie ta bezkarność i wulgarność jako jedyna możliwość promowania siebie i w moim odczuciu powinno byc karana.
Artysta to idol dla młodzieży, wiec pownien reprezentować coś sobą skoro jest osoba publiczna.

Nawet Eminem czy Manson nie jest az tak bezkarny i wylgurany w wywiadach.

Sa pewne granice, chyba zyjemy w cywilizowanym panstwie, a moze nie...

26.08.2004
17:21
smile
[27]

K_o_v_a_L [ Konsul ]

Wy tu o jakichś DoD-ach piszecie ;) a nikt żadnych refleksji ze spotkania MoH-owego nie przytoczył.
Zebrało się nas wielu (Bone, Ja, Lim (spóźniony), Sławek, Wallace, Rav, Chrees, Martins).
Chrees raczył nas swoimi nowymi granatami (to już chyba stały punkt w jego wykonaniu), no ale trzeba przyznać, że są one bardzo skuteczne (trup ściele się gęsto) ;-))) --->

Poza tym, jak zwykle grało się bardzo miło (bo i towarzystwo doborowe). Całość zakończyliśmy coś koło 1.30.

26.08.2004
17:23
[28]

K_o_v_a_L [ Konsul ]

screen nie wszedł --->

26.08.2004
18:37
[29]

Cappo [ Konsul ]


------------>

26.08.2004
19:02
smile
[30]

Lim [ Senator ]

tiaaa
grało się wyśmienicie - na screnie moja najlepsza runda i wynik wybuchu granatu który odbił się od poręczy, schodów, ściany i zrobił co miał zrobić - był przecież granatem ;)
Oczywiście dokładnie wyliczyłem wszystkie kąty odbicia ;D

26.08.2004
19:32
smile
[31]

koksbox [ Pretorianin ]

Nawet nie wiedzialem ze gracie, co prawda troche sie nudzialem, ale nie pomyslalem nawet by poszukac kogos na serwerach.

Cytat ze strony podanej przez Cappo:
"usługa Neostrada 640 Kb/s bez limitu zostanie zastąpiona usługą Neostrada 1024 Kb/s wraz z limitem pobierania danych (prawdopodobnie 15 GB)"

Po przekroczeniu limitu(moj tydzien uzytkowania) zlacze bedzie tak zalosnie wolne ze gra na serwerach nie bedzie mozliwa :(
Wiec chyba w najgorszym wypadku nie bedziemy mogli grac razem tak czesto. :(

Jak mi wprowadza limit to ich normalnie zapier***, co za skurwysynstwo, tylko polaczki daja sie tak jebac przez monopoliste.
Glupi skorumpowany narod.
W Japoni interenet jest kilkaset razy tanszy. W czechach gdzies ok 2 razy.
Pomyslcie ile kasy moglbym uzbierac na nasz serwer, a tak musze placic TPsie za totalnie gowniana usluge.
Przeciez w miesiacu sciagam grubo wiecej niz 60GB w miesiacu.
JEZU, czy dzisiaj cos jeszcze jest gotow mnie wkurwic bardziej?!

26.08.2004
21:16
smile
[32]

Cappo [ Konsul ]

------>koksbox na pewno nie maiłem takiego zamiaru:|

26.08.2004
22:03
smile
[33]

Mackay [ Red Devil ]

kox net jest jak dobra zachodnia autostrada, wyciagniesz na niej 250 km/h ale reka Ci sie w pewnej chwili omsknie i wyk*** w balustrade...
potraktuj te skromne ograniczenie 45GB "skradzionej" przepustowosci jako szczesliwy los - a noz widelec panowie w czarnych kominiarkach z charakterystyczna naszywka trupiej czaszki na nosniku plyty kompaktowej marki "Esperanza" przyjda bo Ciebie dwa miesiace pozniej :>

Ja mam 15GB na 512/128 i jakos z tym zyje, jakby mi zwiekszyli na 1024 to podejrzewam ze tez bym z tym jakos zyl, dobrze ze mam internet w Multimedii a nie w Tepsie bo mozna by rzec ze daje sie jebac monopoliscie <ufff> ;)

27.08.2004
00:08
[34]

w o y t e k [ Gavroche ]

Zainteresowanych serdecznie zapraszam do ciekawej dyskusji, jaka toczy się na jednym z sąsiednich wątków od paru dni:

27.08.2004
00:35
smile
[35]

koksbox [ Pretorianin ]

Mackay nie moge sie pogodzic z tym, ze bede musial zrezygnowac z sciagania tony pronosów i innych ciezko dostepnych dobrodziejstw internetu. :DDDDDD
Jak tak nie moge, dzien bez wypalonego cd to stracony dzien ;)

Wojtek dziekuje za zaproszenie, ale z natury nie lubie dyskutowac na takie tematy.
Szczególnie z maniakami historii i forum CM, ktorzy zawsze calkowicie odchodza od tematu debaty w bezkresy Offtopicu, prywatnych wycieczek i tego kto co przeczytal.

27.08.2004
08:24
smile
[36]

matchaus [ Legend ]

No i jest 4-te miejsce... magia Kwacha działa nadal...

27.08.2004
09:29
smile
[37]

zarith [ ]

koksbox --> nie desperuj tak:). nie wierzę żeby coś takiego wprowadzili, to sie totalnie mija z jakimkolwiek sensem - 5 giga to 9 godzin gier sieciowych, jeśliby to wprowadzili to natychmiast tysiące kamperstrajkowych pokemonów zrezygnowałoby z neo bo oni tyle grają dziennie:).

27.08.2004
09:35
smile
[38]

Juzio [ Generał ]

Witam

Najpierw kilka spraw organizacyjnych.
Dzisiaj niestety nie bede gral ( ale to pewnie i tak nikogo nie obchodzi ;P ) . Mam maly remoncik w domu , wymiana okien i komp stoi pod gruba warstwa foli .

Z wczorajszych meczy w pucharze UEFA wyciagnalem moze ze 3 pozytywne wnioski - dobra gra nowych i mlodych pilkarzy Legii , wynik byl tylko uwienczeniem dobrej gry. Dobra gra Marcina Burkharda - moze znowu wroci do reprezentacji na pozycje srodkowego. No i perfekcyjne karne Amiki , bo o grze to prawie nic dobrego nie da sie powiedziec , poza wymienionym wczesniej Marcinem.

Mecz Lecha przemilcze, glownie ze wzgledu na "Poznanskich Kolegow" <klepie po plecach , podaje chusteczki>

Pozdrowionka

Ps. bym zapomnial , trzymajmy kciuki za Roberta Korzeniowskiego :D
<---

27.08.2004
09:59
[39]

U-boot [ Karl Dönitz ]

Robert ma złoto

A teraz male info, znalezione w necie dla kolegow grtolazów:

Helskie "działa Nawarony"

Akcja „Dział Nawarony”, tego klasycznego już dzisiaj filmu „akcji”, opartego na powieści Alistera MacLeana rozgrywa się podczas II wojny światowej w Grecji. Na wyspie Nawarona, w skalnej grocie, Niemcy montują potężne armaty (w filmie główną rolę zagrały 2 armaty kolejowe K5 kalibru 280 mm). Brytyjskie okręty płynące na odsiecz żołnierzom, jak tylko znajdą się w ich zasięgu, są zatapiane.

Aby zniszczyć działa, na Nawaronę wyrusza grupa komandosów. Tak w skrócie przedstawia się akcja filmu, który jest co prawda zręcznie opowiedzianą bajką, jednak jak w każdej bajce jest w nim odrobina prawdy. Gigantyczne armaty, zdolne do zatopienia każdego okrętu naprawdę istniały.

Wcale nie trzeba jechać do Grecji ani na słynny Wał Atlantycki, aby się o tym przekonać. Wystarczy wychodząc z Helu w stronę Jastarni, skręcić w prawo, w las, zaraz za budynkiem dawnej wartowni. Po kilku minutach spaceru staniemy przed ogromną budowlą. Jest to właśnie stanowisko takiej gigantycznej armaty.

Każdego lata wczasowicze tłumnie odwiedzają Hel. Przez dwa letnie miesiące tłumy turystów zapełniają wąskie uliczki i wspaniałe plaże tego sennego, przez pozostałą część roku miasteczka. Liczne kafejki, fokarium, Muzeum Rybołówstwa, rejsy statkiem po zatoce to najważniejsze atrakcje, które co roku cieszą się niesłabnącym powodzeniem i nie wymagają reklamy. Jednak prawdziwe, znane na razie tylko nielicznym atrakcje, czekają nieco dalej od gwarnego centrum. Wystarczy skręcić z utartych szlaków w las, aby napotkać ukryte pomiędzy wydmami żelbetowe schrony. Jeszcze kilka lat temu było to praktycznie niemożliwe.

Jednak w miarę jak wojsko pozbywa się niepotrzebnych terenów i znikają kolejne płoty z przeżartego rdzą drutu kolczastego, coraz więcej ludzi przybywa, aby zobaczyć na własne oczy niemych świadków historii – helskie fortyfikacje.

Hel jest jedynym miejscem w Polsce, gdzie oprócz wielu stanowisk związanych z historią artylerii nadbrzeżnej Polskiej Marynarki Wojennej wraz ze słynną baterią Cyplową im. Heliodora Laskowskiego, można również zobaczyć schrony – działobitnie niemieckiej baterii kalibru 406 mm – helskie „Działa Nawarony”. Dzisiaj niepotrzebne i opuszczone, w przyszłości mogą stać się największą (dosłownie) atrakcją turystyczną na Helu.

Interesujące odkrycia przychodzą często niespodziewanie. Pierwszą wzmiankę w postaci krótkiej, zawartej w jednym zdaniu, informacji znalazłem w wydanej w 1985 r., obszernej i jak na tamte czasy znakomicie opracowanej monografii uzbrojenia okrętów wojennych napisanej przez J. Campbella. Autor przy opisie niemieckich armat okrętowych kalibru 406 mm wspomniał, że jedna bateria została ustawiona koło Gotenhafen. Już chwila zastanowienia wystarczyła, aby moje myśli skierowały się w stronę Helu. Jednak musiało upłynąć jeszcze sporo czasu, zanim stanąłem przed stanowiskiem przeznaczonym dla takiej armaty. Połowa lat 80. nie była okresem, który sprzyjał prowadzeniu jakichkolwiek badań terenowych, zwłaszcza na Helu. Nie był to jednak czas zupełnie stracony, ponieważ gromadziłem wszystkie dostępne informacje i teczka z napisem „406” powoli pęczniała.

Również przepytanie znajomych i kolegów, którzy z tych, czy innych powodów bywali lub mieszkali na Helu dało pozytywne rezultaty. Przełom nastąpił w 1992 r., gdy otrzymałem formalną zgodę dowódcy 9. Flotylli Obrony Wybrzeża i stanąłem wreszcie na stanowisku. Myślę, że każdy, kto po raz pierwszy widzi taki obiekt przeżywa to samo. Najprościej można to porównać z reakcją dziecka, które na pytanie czy podobała mu się wycieczka do ZOO, odpowiedziało – nie! Dlaczego? Bo słoń był za duży! Zaraz potem prawie każdy skłonny będzie zadać sobie pytanie: Co skłoniło Niemców do mieszczenia takich ogromnych armat właśnie na Helu?

Przejęcie kontroli nad południowym Bałtykiem, zwłaszcza zdobycie nowoczesnego portu w Gdyni, której nazwę natychmiast zmieniono na Gotenhafen i wraz z przyległymi akwenami przekształcono z tętniącego życiem portu handlowego w największą bazę niemieckiej marynarki wojennej na Bałtyku, wymagało zapewnienia skutecznej obrony od strony morza. Walki stoczone w tym rejonie we wrześniu 1939 r., zwłaszcza pojedynki ogniowe jedynej polskiej, nowoczesnej baterii nadbrzeżnej kalibru 152,4 mm z niemieckimi pancernikami „Schleswig Holstein” i „Schlesien”, która pomimo przygniatającej przewagi Niemców pozostała zdolna do prowadzenia walki, udowodniły wartość Półwyspu Helskiego jako miejsca ustawienia artylerii nadbrzeżnej.
Przy planowania obrony Zatoki Gdańskiej Niemcy przyjęli założenie, że ustawiona na Helu najcięższa bateria artylerii nadbrzeżnej powinna mieć, zarówno pod względem kalibru, jak i zasięgu ognia, parametry przewyższające uzbrojenie potencjalnych przeciwników. Radziecka Flota Bałtycka posiadała w tym czasie 2 pancerniki, każdy uzbrojony w 12 dział 305 mm i 2 ciężkie krążowniki z 9 działami 180 mm, ale następne duże okręty z działami 381 mm a nawet 406 mm znajdowały się już w fazie projektu lub budowy. O planach tych musieli wiedzieć Niemcy, bowiem Rosjanie, korzystając z ocieplenia wzajemnych stosunków z Niemcami, planowali zamówić przynajmniej część uzbrojenia dla swoich okrętów w Niemczech.

Kolejnym potencjalnym przeciwnikiem była flota brytyjska, która już podczas I wojny światowej czyniła przygotowania do wpłynięcia na Bałtyk, a nawet do wysadzenia desantu na Pomorzu, na tyłach Niemców, o krok od Berlina i plany te musiały być im znane. I choć w realiach końca 1939 i początku 1940 r. posunięcie takie było mało prawdopodobne, choćby z racji niemieckiego panowania w powietrzu, to jednak brano je zapewne pod uwagę przy wyborze armat dla nowej baterii.

Rozpoczęcie wojny we wrześniu 1939 roku zmusiło niemiecką Kriegsmarine do rezygnacji z ambitnego planu rozbudowy floty oznaczonego kryptonimem „Z”. Jego istotną część stanowiło 6 pancerników typu „H” uzbrojonych w 8 armat kalibru 406 mm umieszczonych w 4 wieżach (4 x II). W październiku 1939 roku prace przy budowie wstrzymano, a w 1941 r., rozpoczęte kadłuby dwóch pierwszych okrętów zostały złomowane na pochylniach. Jednak w magazynach pozostała pewna część wyposażenia przewidzianego do zamontowania na nowych okrętach, w tym 10 luf armat kalibru 406 mm. Znalazły one zastosowanie w artylerii nadbrzeżnej, stanowiąc przez cały okres II wojny światowej uzbrojenie 3 najcięższych baterii Wału Atlantyckiego. Jednak zanim to nastąpiło, pierwszą taką baterię zbudowano w latach 1939-41 w rejonie Zatoki Gdańskiej, na Helu.

Bateria „Schleswig Holstein” została zbudowana w centralnej części cypla Półwyspu Helskiego, kilometr na północ od dworca kolejowego w Helu. Jej najważniejszą część stanowiły 3 stanowiska armat, które zostały wykonane jako jedno kondygnacyjne schrony żelbetowe o zmiennej grubości (do 2,5 m) ścian i stropów o wymiarach 64 x 31/39 metrów. Schron mieścił w sobie wszystkie elementy niezbędne do funkcjonowania działa i zapewniał jego pełną autonomiczność. Oddzielną, pomocniczą część stanowiska stanowiła estakada niezbędna do montażu wieży i podczas wymiany lufy. Pod względem funkcjonalnym obiekt został podzielony na 3 odrębne strefy.

W centralnej, znajdowało się stanowisko armaty w wieży pancernej zapewniające prowadzenie ognia w pełnym zakresie 360o, a po jego przeciwległych stronach komory amunicyjne i część koszarowo-techniczna. Wieża armaty zamontowana na stanowisku, była konstrukcją przeznaczoną specjalnie dla artylerii nadbrzeżnej. Całkowita waga wieży dochodziła do 400 ton i była ona osłonięta pancerzem o grubości do 5 cm przed odłamkami, podmuchem i zasypaniem ziemią, a nie bezpośrednimi trafieniami ciężkich pocisków. Jej obsługę stanowiło 55 ludzi (zapewne wraz z załogą komór amunicyjnych). Miała dwa poziomy, z których dolny był przeznaczony na wyciągi do transportu amunicji na poziom górny, silnik elektryczny z przekładnią do podnoszenia lufy, pompy hydrauliczne itp., a górny służył jako platforma do ładowania i obsługi działa. Uzbrojenie stanowiła armata kalibru 406 mm typu SK C/34 (Schiffskanone – model z 1934 roku), zwana też niekiedy „Adolf” i będąca przebudowaną wersją armaty okrętowej. Armaty zostały wyprodukowane w firmie F. Krupp, z przeznaczeniem dla podwójnych wież okrętowych. Fakt, że dwie armaty baterii były „prawe” (praworęczne) a jedno „lewe” wyraźnie to potwierdza. Modernizacja polegała na powiększeniu komory nabojowej, a tym samym możliwości zastosowania większego ładunku miotającego i dzięki temu, że stanowisko umożliwiało większy kąt podniesienia w stosunku do wersji okrętowej, uzyskiwano znacznie większy zasięg. Wymiary koszulki i rury płaszczowej wskazują, że brano pod uwagę ich późniejsze przekalibrowanie na 420 mm, jednak żadne z dział nie zostało w ten sposób zmodyfikowane.

Używano cztery rodzaje pocisków: przeciwpancerne z zapalnikiem w podstawie, odłamkowe z zapalnikami z przodu i w podstawie pocisku, wszystkie o podobnym zasięgu (43 km przy prędkości wylotowej 810 m/s) i wadze około 1030 kg oraz pociski odłamkowe lekkie o wadze 600 kg i zapalnikami w przedniej i tylnej części pocisku. Osiągały one zasięg do 56 km przy prędkości początkowej 1050 m/s, a żywotność lufy wzrastała do 290-300 pełnych ładunków. Ładunki miotające składały się z dwóch części. Główne, umieszczone w łusce ważącej 91 kg wykonanej z mosiądzu, a później z miękkiej stali, ważyły 130 kg, a ładunek przedni 164 kg dla pocisków cięższych i 205 kg dla pocisków lżejszych.

Niemniej ważnym obiektem jest wieża kierowania ogniem o wysokości 25 m, w której znajdowały się oczy i mózg baterii. Na jej szczycie znajdował się dalmierz o bazie optycznej 10,5 m. Poniżej stanowisko kierowania ogniem z zachowaną do dzisiaj kopułą pancerną. Pozostałe kondygnacje w części cylindrycznej mieściły pomieszczenia załogi a dwie dolne –stanowisko dowodzenia baterii i część techniczną z maszynownią, kotłownią centralnego ogrzewania i urządzeniami wentylacyjnymi.

Rozpoczęcie wojny z Rosją Radziecką i zablokowanie jesienią 1941 roku okrętów Floty Bałtyckiej w Leningradzie, postawiło pod znakiem zapytania potrzebę istnienia na Helu baterii dużego kalibru, a rozpoczynająca się właśnie forsowna budowa Wału Atlantyckiego spowodowała demontaż i przeniesienie ich w nowe miejsce. Dla baterii „Schleswig Holstein” wybrano miejsce położone w najwęższej części Kanału, na zachód od Calais. W listopadzie 1942 roku z dział baterii odpalono pierwsze pociski w kierunku brytyjskiego miasta Dover.

Bateria „Lindemann”.

Wraz ze zmianą lokalizacji, zmianie uległa również nazwa baterii. Początkowo otrzymała nazwę „Gross Deutschland”. W 1942 roku na cześć dowódcy pancernika Bismarck, poległego wraz ze swym okrętem, jej nazwa została zmieniona na „Lindemann” i pod nią weszła do historii jako symbol fortyfikacji Wału Atlantyckiego. Pomiędzy listopadem 1942, a wrześniem 1944 roku każda z trzech armat baterii wystrzeliła około 130 pocisków. Nowe stanowiska posiadały 3 kondygnacje i ze względu na stałe zagrożenie nalotami zostały zbudowane w najwyższej kategorii odporności „A”. Jednak konieczność przykrycia delikatnej wieży stropem spowodowało, że jej poziomy kąt ostrzału musiał zostać ograniczony do 120o. Ściany zewnętrzne i stropy miały 3,5 m grubości. Teren baterii został otoczony pasem przeszkód, licznymi stanowiskami broni maszynowej i armat przeciwlotniczych. Ponad dwa lata służby baterii „Lindemann” wypełniały pojedynki ogniowe z podobnymi bateriami brytyjskimi po przeciwnej stronie Kanału i strzelania do sporadycznie pojawiających się celów morskich. Jako największa bateria Wału Atlantyckiego, pełniła również rolę propagandową, stanowiąc cel wycieczek wyższych dowódców sił zbrojnych III Rzeszy oraz będąc ulubionym tematem licznych reportaży fotograficznych zamieszczanych w niemieckich czasopismach i kronikach filmowych mających stanowić przekonujący dowód potęgi fortyfikacji Wału Atlantyckiego.

Okresy względnego spokoju były przerywane coraz częstszymi nalotami. Największy, przeprowadzony 20 września 1944 r. przez amerykańskie „latające fortece” podczas którego zrzucono 5600 bomb o wadze 250 i 500 kilogramów, i choć każde ze stanowisk zostało trafione kilkanaście razy, nie spowodował przebicia stropów i zniszczenia dział. Zrównał jednak z ziemią teren baterii i mocno nadszarpnął morale jej załogi. Co ciekawsze, podobno załoga baterii podczas nalotów, wolała schronić się w solidnych kazamatach armat, niż w zbudowanych w sąsiedztwie schronach przeciwlotniczych.

3 września celny pocisk brytyjskiego działa uszkodził mechanizm podnoszenia lufy w wieży Bruno. Teren baterii został zdobyty przez oddziały kanadyjskie 25 września. Podczas szturmu zastosowano m.in. czołgi torujące i czołgi-miotacze ognia. Po walce teren i obiekty baterii zostały bardzo dokładnie zinwentaryzowane przez brytyjskich saperów, dzięki temu zachowała się bogata dokumentacja. Następnie armaty i stanowiska zostały wysadzone w powietrze.

Na początku lat 90. obiekty baterii „Lindemann” zniknęły z powierzchni ziemi, pogrzebane pod zwałami urobku wydobytego podczas budowy tunelu pod dnem kanału La Manche. Jedną z niewielu zachowanych do dzisiaj pamiątek jest fragment pancerza bocznego wieży „Ceasar” z namalowanym „dziennikiem” działań bojowych, z podanymi datami strzelań i liczbą odpalanych pocisków, ustawiony na głównej promenadzie Dover jako trofeum wojenne.

27.08.2004
12:51
smile
[40]

U-boot [ Karl Dönitz ]

Coś na poprawe humoru :-))

Za pewna gazeta -->

Po strzelaniu, szermierce i pływaniu Marcin Horbacz zajmował wczoraj drugie miejsce w olimpijskich zawodach w pięcioboju. Ale w skokach przez przeszkody koń odmówił mu współpracy i marzenia o medalu prysły. Postanowiliśmy się dowiedzieć, co koniowi do łba strzeliło.

Proszę konia, jak koń mógł!

- Przepraszam, nie mogłem się skoncentrować, bo jeszcze rżałem z Rżanego. To ten wasz bokser, co mu nikt nie powiedział, że przegrywa, i bronił wyniku do upadłego. Iiiiiiihhhhhhaaaa!

Igrzyska raz na cztery lata, a koń wycina taki numer!

- Myślałem, że o to chodzi. Każdy Polak, którego oglądałem w Atenach, jakiś wyciął. Albo jemu wycięli. Jak tym żeglarzom z klasy 49. Wygrali wyścig, ale gdy płynęli do portu, trener zabrał im kapoki i ich zdyskwalifikowali. Iiiiiiihhhhhhaaaa!

Owies koniowi uderzył do głowy?

- Moja pastuszka też mnie czasem tak pyta. Ale dopiero jak usłyszałem o waszej Pastuszce, to mi kopyta opadły. Miała zdobyć złoty medal, ale w półfinale jej kajak ważył o 15 gramów za mało. Iiiiiiihhhhhhaaaa!

Horbacz mógł zdobyć medal i dożywotnią emeryturę!

- Eeee, zleciałby mi przez łeb na ostatniej przeszkodzie. Jak ten wasz judoka Robert Krawczyk, co sekundę przed końcem walki miał już medal, ale dał się jeszcze rzucić na ippon.

Łatwo się koniowi śmiać... Może koń by zaproponował coś konstruktywnego?

- Koństruktywnego? Mam duży łeb, chętnie wybrałbym się na zgrupowanie waszych piłkarzy przed meczami z Irlandią i Anglią. Tam to dopiero będą jaja.

27.08.2004
13:19
smile
[41]

Slawekk [ Senator ]

Witam
Ty nam tu Uboot nie zapodawaj złośliwych tekstów o ludzkim nieszczęściu tylko opowiedz szczerze i bez wykrętów co ci sie stało, bo ludzie jakies niestworzone hostorie opowiadają, gol od plotek az szumi !!!
:DDD


A pozostałym kolegom przypominam, że mamy dziś piątek i było by miło spotkac sie przy medalu i TSie, nie zapominając o puszeczce dobrego pifka. Może znowu zagramy z jakimis pokemonami ze sCEny MohA :)))

27.08.2004
13:22
smile
[42]

zarith [ ]

ahoj :)

macie ochotę pograć jeszcze w world of pirates? mi się osobiście znudziło z powodów cziterskich, ale dzisiaj ma nastąpić soolidny update silnika gry połączony z totalnym wipe'm wszystkich postaci, więc myślę że ta wspaniała gra znów nabierze sensu:) ja w każdym razie wracam na karaiby, i szczerze mam nadzieję że zobaczę tam również kogoś z was:) jeśli jesteś cie na 'tak', zajrzyjcie do wątku wopowego i łaskawie ustosunkujcie się do moich propozycji:)

27.08.2004
13:36
smile
[43]

Slawekk [ Senator ]

Zarith---> miałem tez o tym napisać :D
Na dokładke w końcu jest aktualny update Highscoresów na stronie WoP !!! Oceniono mnie na około 1500 miejsce, a naszego wilka morskiego SiletOttona na 400. WOOOW (a szczerze to myslałem że będzie wyżej :) )
Nie wiem czy zagram, ale ciągnie mnie na morze i szlak kupiecki z Aruby do Curacao :))
Ahoy

27.08.2004
13:46
smile
[44]

zarith [ ]

sław, wiesz że bez kapitana kursa wop nie będzie tym, czym był przedtem? tak? to wyciągnij wnioski:)))

27.08.2004
13:46
[45]

zarith [ ]

sław, wiesz że bez kapitana kursa wop nie będzie tym, czym był przedtem? tak? to wyciągnij wnioski:)))

27.08.2004
13:47
smile
[46]

zarith [ ]

lol zostałem dzisiaj mistrzem dubli:) sorry:)

27.08.2004
14:01
smile
[47]

Slawekk [ Senator ]

Kapitan Kurs żyje i ma się dobrze. Znalazł ciepłą posadke w tawernie na Arubie i podaje rum starym piratom, a jego papuga wyciąga wróżby i kasuje za to niezłe kokosy (dosłownie)

mam problem z WoPem :/ Znikły mi wszystkie odkryte miejsca na mapie(mapa świata czarna) , a że dopłynołem - sam nie wiem gdzie :) , to nie wiem jak wrócić do domu. Flota stopniała mi w oczach, zostały chyba dwa flyty , ehhh na morze będzie mi cięzko powrócić :(
Ahoooy

27.08.2004
14:03
smile
[48]

zarith [ ]

nie ma się co przejmować, i tak dzisiaj wipe:)

27.08.2004
14:08
smile
[49]

Slawekk [ Senator ]

zarith---> ty mi tu mów po koleji co to znaczy ten wipe, bo ja stary jestem i nie znam tych pokemońskich tekstów spod bloku :DDD
BTW zarith ile ty masz lat chłopie i gdzie mieszkasz. taki miły z ciebie gośc, a nic o tobie nie wiemy <uścisk>, to chyba nie tajemnica ?? <klepie po plecach>

27.08.2004
14:11
smile
[50]

rav76 [ Konsul ]

Matchaus --->> przesyłka dotarła, danke :))!!
Do zobaczenia i usłyszenia wieczorem..

27.08.2004
14:15
smile
[51]

Slawekk [ Senator ]

BTW przesyłka. Wallace ?????????
Doszło, działa ???????
Cały sztab ludzki nad tym pracował, a ty milczysz.

27.08.2004
14:15
[52]

Yaca Killer [ **** ]

dobriii :)

Mati --> bardzo dziękuję za przesyłkę :)
Ubi --> wracaj do zdrowia !
Sławek --> Zarith to już wiekowy gość .. jakoś tak w moim wieku się obraca :)

Przez te zmiany na gol-u nie moge dodawać postów z mojego stanowiska ... muszę przesadzać koleżankę, żeby coś naskrobać. Na moim komputerze mogę tylko śledzić co sobie wypisujecie :||

Any ideas ??

27.08.2004
14:16
smile
[53]

zarith [ ]

wipe oznacza wymazanie wszystkich postaci (z pozostawieniem kont). czyli, tworzymy nowe postacie i zaczynamy od nowa, oczywiście bogatsi w doświadczenia z poprzedniej gry:). generalnie nie lubię wipe'ów, ale w wopie jestem w stanie to znieść - po pierwsze, załatwi to cziterów, przynajmniej na jakiś czas, co w połączeniu z obiecanymi filtrami antyczitowymi może rozwiązać sprawę na dobre (to się nazywa 'wishful thinking' :P), po drugie, zaczęcie kolejnej postaci będzie o wiele prostsze - już wiadomo co, gdzie, jak i dlaczego, trzeba tylko poświęcić kilka godzin na dostukanie nava i będzie ekstra:)

jeśli chodzi o mnie, lat mam 29, ale staram zachowywać się na 16 :P, mieszkam w łodzi, z zawodu jestem informatykiem (może lepiej - analitykiem, tzn robię analizy funkcjonalne różnych nudnych programów) <uścisk>

27.08.2004
14:20
smile
[54]

zarith [ ]

yaca --> co się dzieje jak próbujesz dodać posta? jesteś z koleżanką w tej samej podsieci? jaką masz przeglądarkę? jaką ona ma?

27.08.2004
14:23
smile
[55]

Slawekk [ Senator ]

zarith---> wielkie dzięki za info o sobie, miło poznac kolege. Coś czułem że wyrosłes z wieku pokemońskiego bo nie raz nie dwa czytałem twoje posty na golu :)
Zaraz młodsi naskocza na mnie za ten pokemoński wiek <pika pika> <uscisk>
Nie wiem czy musze zanudzac opowieściami o sobnie albo o innych z watku, ale pewie i tak wiesz o mnie więcej niz ja o tobie do tej pory <ma cichą nadzieje><bufon> :DDD

27.08.2004
14:25
smile
[56]

olivier [ unterfeldwebel ]

Ooo faktycznie Highscoresy WoPa zupdatowane i 509 miejsce pokazuje, cholerka trzeba by chyba przewiązać oko i znowu popływać skoro aż mnie tak cenią hehe.

No i fabryka złotych medali spod znaku Roberta jak zwykle nie zawiodła, choć mało tych medali malutko, nawet nie licząc blaszek to oglądam takie imprezy cosik od Barcelony i taka medalowa posucha wśród białoczerwonych że głowa boli. Kilka słów na rzeczy przytoczył Uboot w wywiadzie z koniem, nieco więcej można doczytać w dzisiejszym PS, a jak czytam na WP jak to kajakarki po minięciu mety zalewały się łzami i dopytywały trenera ile straciły do trzeciej osady to mi się już naprawde odechciewa takich mdłych tekstów czytać, może ja się nie znam ale jakbym cztery lata pracował na ten finał olimpijski to bym w nim tak wiosłem za przeproszeniem zapierdalał że by mnie musieli pod kroplówkę podłączać, a na żale, łzy i głupie pytania sił bym nie miał na pewno. Brawo dla Korzenia, strongmanów Sycza i Kucharskiego, fighterki Otylli, a reszta...reszta jest milczeniem.

27.08.2004
14:28
[57]

Yaca Killer [ **** ]

Zarith --> po kolei ...

jak próbuję dodać posta nie dzieje się nic ... słychać tylko kliknięcie w głośnikach, ale nie pojawia się ekran dodawania posta (niezależnie od tego czy jestem zalogowany czy nie)

nie mogę podwieszać wątków, które mnie interesują (o dziwo na komputerze koleżanki akurat tego też zrobić nie mogę)

podsieć jest ta sama, system ten sam (XP), konfiguracja zbliżona, przeglądarka IE6

27.08.2004
14:31
smile
[58]

Lim [ Senator ]

Cze panowie !
Pamiętam o dzisiejszym spotkaniu - liczę że FrL nie zmiażdży nas liczebną przewagą.
(olivier to chyba czyta bo czuję zakłucenia Mocy - czyli gdzieś tu się ,,kręci'')
Ciekawe czy Juzio ma znowu okna w domu i do tego plastikowe.
Cappo i Viva również się pojawią - będzie przyjemnie i tłoczno mam nadzieję
aleee - Ubi Ty żyjesz ? Cieszy to mnie bardzo bo nikt (praawie:) tak długich i ciekawych postów nie pisze tego lata. Wspomniałeś o baterii Schleswig Holstein - co za zbieg okoliczności (może telepatia, heh) bo ja właśnie obiecałem kilka dni temu piękne fotki z Helu - zapewniam e woytkowi oko zbieleje
zarith ---> i tak kiedyś usłyszysz - kiedyś byłem uczniem teraz ja jestem mistrzem ;)

27.08.2004
14:36
smile
[59]

Wallace [ Generał ]

Sławku - Mohacz działa czego dowodem była moja obecność w środę. Miałem problemy z instalką, ale jakoś rozwikłałem wszystko. Musiałem tylko przeinstalować RARa i instalować z CDR/W, a nie z CD-DVD. Co za nieokrzesany typ ze mnie. Dziękuję wszystkim, którzy przyczynili się do tego, że mogę wrócić na scenę MOHAA :)

zarith - witam sąsiada :)

27.08.2004
14:48
smile
[60]

zarith [ ]

yaca --> toś mię pan zadał bobu:). strzelam że masz coś nie tak z javą - masz prawa admina na kompie? jeśli tak, zaeksperymentuj z operą - sympatyczna przeglądareczka - albo spróbuj przeinstalować javę... nie pamiętam jak to jest na ie6 ale gdzieś w opcjach powinno być okienko w którym wybierasz z jakiej javy korzystasz (u mnie w maxthonie, którego jednak nie polecam bo jeszcze jest ewidentną betą, jest w zakładce zaawansowane). podwieszanie wątków to chyba ta sama parafia, wszelkie tego typu operacje na naszym forum odnoszą się do javaskryptu.

sław --> ile o was wiem, tyle wiem, przyznaję, lubię sobie od czasu do czasu poczytać frontline:) czasem uspokaja:)

lim --> 'with great power comes great responsibility'... ale to już pewnie wiesz:P
ale mistrzem/uczniem w czym? bo w kategoriach forumowych kojarzę cię głównie z klimatów okołosenatowych, a tam jestes mistrzem juz od dawna:).

wallace --> też łodzianin? cieszę się i nieco współczuję (miasto bardzo fajne, ale jego zarząd... ech, nie będę sobie psuł humoru nawiązując do polityki)

27.08.2004
14:57
smile
[61]

olivier [ unterfeldwebel ]

Prawda to drogi Limie że kręce się niczym rebeliancki lądownik na orbicie Endora, niestety wieczorem od pulpitu sterowniczego domowej gwiazdy śmierci oddalony będe, niechaj moc ci towarzyszy i podręcznemu turbolaserowi.. echem stg raczej, zardzewieć nie da:p

A i nie doczytałem. Jaki reset postaci w WoPie, do reszty ocipieli czy jak?! Bajki jak to taki chwyt cziterom da po łapach można między bajki włożyć, może ja się na cziterswtie nie znam ale chyba taki jegomość włącza kompa i po 3 minutach jest niepobity, co ma czas grania i konta do cziterów? Nie trzeba miec IQ 160 żeby się domyślić iż resetowanie wypracowanego przez długie godziny skilla do uczciwych graczy ma się jak najbardziej...Trzeba będzie tą gierkę ostatecznie zakopać jednak.

27.08.2004
15:02
[62]

zarith [ ]

olivier --> w grze było dużo możliwości 'okołoczitowania' - na przykład, waląc do pustego fortu zdobywałeś poziomy cannons w zaskakującym tempie, co powodowało powstawanie potworków typu 4/2/180/1; ma to podobno zostać poprawione a wipe ma afaik dwa cele:
1. wyrównanie szans
2. przypominam że to beta, gra musi zostać poważnie dobalansowana, w tym celu wipe wydaje się nieodzowny (jak tu balansować jak wszyscy mają niezbalansowane postacie:)

27.08.2004
15:04
[63]

Yaca Killer [ **** ]

Zarith --> no to się wyjasniło. Pewnikiem będzie to Java. ostatnio musiałem wgrac starszą wersję Javy, ponieważ jest ona wymagana przez program służący do obsługi PFRONU. Niestety nowej nie moge podegrać bo to komputer w pracy ... więc programy prywatne schodzą na plan dalszy ... merde. :|

Będę musiał przesadzać koleżankę :P

27.08.2004
15:27
smile
[64]

Wallace [ Generał ]

Yaco - posadź sobie koleżankę na kolanach. Będzie przyjemne z pożytecznym :)

27.08.2004
15:28
smile
[65]

Lim [ Senator ]

olivier ---> łamiesz nam serce ...znowu , gdzie ty jesteś - nie w swoim mateczniku stalingradzkim ?
zarith ---> to była uwaga dotycząca tego że niesłusznie chyba ogłosiłeś się mistrzem dubli ;)
Yaca ---> tylko trzymaj ją za biodra jak będziesz przesadzał by się kobieta nie przewróciła przypadowao przez jakiś mebel . Jak koleżanka jest ładna to ją trzymaj mocno.
Proszę panowie - fotka z cyklu ,,cudze chwalicie swojego nie znacie'' . Zgadnie ktoś gdzie została wykonana ?
aaa...na fotce jest mały Lim - czyli Marcinek . Wieczorem załaduję więcej - coś dla specjalnego Kovala tam się znajdzie ;)

27.08.2004
15:35
smile
[66]

zarith [ ]

lim --> aaarhg, nie zajarzyłem. na szczęście, akurat na tym tytule mi specjalnie nie zależy:P, więc mogę się pogodzić z twoją dominacją:))))

27.08.2004
15:50
smile
[67]

Lim [ Senator ]

zarith ---> hehe, strasznie mi przykro ale przez te lata na GOL'u może ze 2-3 razy to mi się udało :D
- choć że tak czasem bywa to nie jest powód by rwać szaty na piersi ;) ...i to tyle w temacie dubli

27.08.2004
17:08
smile
[68]

K_o_v_a_L [ Konsul ]

Ooo, a mnie w WOP wyrzuciło na 499 miejscu.

Lim --> no w końcu :).

Na MoHaczka oczywiście dzisiaj wpadnę (Chrees przygotowałeś na dzisiaj jakieś specjalne granaty ;-) ?)

27.08.2004
17:13
smile
[69]

matchaus [ Legend ]

A zajmuję zaszczytną 772-gą pozycję! :)
Ciekawe co też robaszki wymyśliły, bo gra (przyznaję) stała się cholernie nudna :|

27.08.2004
17:29
smile
[70]

Chrees_from_PL [ Kosmos ]

Koval, na dziś planuję zwielokrotnienie śmiesznej (dotychczas) siły rażenia granatów!
Mój plan wygląda następująco: muszę zacząć działać od razu na respawnie, to gwarantuje znacznie znacznie....znacznie...... chrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr.........................

Juzio---------> ekhe... szkoda :/

27.08.2004
17:31
smile
[71]

Chrees_from_PL [ Kosmos ]

Mam nadzieje, że w razie czego obronicie mnie przed samym sobą?

27.08.2004
22:53
smile
[72]

matchaus [ Legend ]

Mam proste pytanie - dlaczego Woytek gra bez tagu klanu Frontline?
Czyżby znów zawiedli koledzy?

27.08.2004
23:30
smile
[73]

Lim [ Senator ]

uuuf - jestem i szukam Was w oku - mam straszną zgagę bo bardzo szybko strzeliłem 3 królewskie ;)

Woytek ---> widzisz moją fotkę z 15.28 ? Co TO jest zapytałem :) No i... pewnie wiesz

28.08.2004
02:20
smile
[74]

Chrees_from_PL [ Kosmos ]

Słuszna uwaga Matchaus!

28.08.2004
02:30
smile
[75]

Chrees_from_PL [ Kosmos ]

...a było nas znacznie więcej niż to widać na moim późnym screenie... Matchaus szybko znudził się Medalem i siedząc na TSie przeglądał strony XXX ;-)
Kox przybył późno, na tyle późno, że minęliśmy się niemal w locie...

28.08.2004
02:34
smile
[76]

Chrees_from_PL [ Kosmos ]

Wszyscy pozostali uczestnicy walk otrzymują w nagrodę uścisk dłoni Wodza!

28.08.2004
02:37
smile
[77]

Chrees_from_PL [ Kosmos ]

Jako nagroda pocieszenia* kaseta video, która powinna znaleźć się w kolecji każdego Frontmana odwiedzającego nasze Forum.

*dla tych, którzy nie wylosowali nagrody głównej.

28.08.2004
02:39
[78]

w o y t e k [ Gavroche ]

Lim---> kurcze, ja strzeliłem cztery Taterce i mogę tylko powiedzieć, że rozpoznaję jakiegoś wielkiego Herosa okrakiems stojącego na żeliwnych gruzach Rzeszy. A tak na poważnie - cóż to za kopuła?

28.08.2004
02:39
smile
[79]

Lim [ Senator ]

tiaaa Chresiu
Zabawa była przednia choć poznawiona pewnej dawki adrenaliny - Juzia i Oliviera zabrakło, Cappo i Viva wybrali pewnie wizytę w nocnych klubach ...a co do stronek XXX to i ja tam zerkałem - nic dziwnego pierwsza kulka aliantów była zawsze moja , miałem więc czas :)
Znalazłem bardzo interesującą modelkę - jest teraz ,,promowana'' na wielu witrynach , niestety jest wstydliwa- nigdzie się nie rozbiera do końca ;)

28.08.2004
02:43
smile
[80]

Chrees_from_PL [ Kosmos ]

Lim-----------> to zapewne tylko kwestia czasu i tych nieskośnych oczu... :-)))

28.08.2004
02:46
smile
[81]

Lim [ Senator ]

Chrees ---> zapewne - ale teraz musimy zadowolić się tym :D

Woytek---> pięknie powiedziane , opowiem o tym jutro z rana.

28.08.2004
02:50
smile
[82]

Chrees_from_PL [ Kosmos ]

NA Boga Lim!! Co to ma być?? Ta Panna ma nieinteligentny wyraz twarzy, nie przyśpieszyłeś bicia mojego serca Lim... No chyba przyśpieszy dopiero, gdy Cię ujrzę osobiście :->>

Ktoś coś wspominał na TSie o następnym Preitagu... Czy możemy ten temat podjąć ewentualnie na Forum? Wchodziły dotychczas dwie opcje dotyczące "zameldowania" uczetników, right?

28.08.2004
02:51
smile
[83]

~Kaps~ [ Centurion ]

POZDROWIENIA DLA FANATYKOW MOHA!!!! MOH NAJLEPSZA GRA NA MULTIPLAYER OSADZONA W REALIACH IIWOJNY!! ZADNA GRA MNIE TAK JESSZCZE NIE WCIAGNELA ZE MOGLBYM NAGINAC W NIA I TYLKO W NIA :D

28.08.2004
02:54
smile
[84]

Chrees_from_PL [ Kosmos ]

Osz qufa Kaps, toś nas zadziwił tym głośnym (wielkie litery, wykrzykniki) wejściem w środku nocy...

28.08.2004
02:55
smile
[85]

Lim [ Senator ]

hymm , wiesz Chresiu - masz chyba rację ale ja niewiedzieć czemu nie patrzałem na twarz

a co do kolejnego zjazdu - staraj się Sław o swoją ,,letnią'' kwaterę w Niesiołowicach albo zaśpiewasz ponownie
...długa droga przed nami a w reku karabin , tralala :D

28.08.2004
02:56
smile
[86]

~Kaps~ [ Centurion ]

MOH NAJLEPSZA GRA NIE MA CO. Browning the best!!

28.08.2004
10:00
smile
[87]

SilentOtto [ Faraon ]

U-boot ---> Widać, że powoli wracasz do formy :)

Zarith ---> W WoP nie grałem chyba od miesiąca, ponieważ mnie znudził. I jakoś nie mam chęci na dalszą żeglugę. Czekam na "Pirates of the Burning Sea"...

28.08.2004
10:37
smile
[88]

SilentOtto [ Faraon ]

Właśnie ściągnąłem dwa filmiki z PotBS - gra jest śliczna :) Warto obejrzeć.

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-08-28 10:37:17]

28.08.2004
12:29
smile
[89]

Chrees_from_PL [ Kosmos ]

Hej Otto, ten filmik z PotBS ściąga się ze strony NVIDii? weheheheh No i jakiś krótki ten filmik...

28.08.2004
12:35
smile
[90]

zarith [ ]

oj, prawda prawda otto - potbs wygląda niesamowicie i tak samo się zapowiada, ale gdzieś czytałem że wymaga naprawdę potężnego łącza.... więc podejrzewam że dla większości polaków, czytaj tych nie mających neostrady, bedzie niegrywalna (dlatego neostrady, bo pingi do usa mam o około 10 lepsze niż do polski:P). poczekamy, zobaczymy - na razie gra jest w fazie wczesnej alfy:)

swoją drogą zastanawiam się nad zadziwiającą zbieżnością ksywki kolegi kapsa i stylem jego pisania (kaps - lockowym:P)

28.08.2004
12:51
smile
[91]

SilentOtto [ Faraon ]

Chrees ---> Krótki, ale ładny :) Lineczka do jeszcze krótszego:

Zarith ---> Kompa chyba też... Grafika jest tip top. Faza Alfa2, a zapowiadają Q4 2004. Jakoś wierzyć mi się nie chce :).
BTW - czy w WoP będzie możliwość wznoszenia własnych budowli lub zakładania miast? Tego mi brakuje w tej grze.

28.08.2004
13:06
[92]

zarith [ ]

otto --> kompa pewnie też, ale na dobra sprawę nie ma dużej różnicy między grafiką potbs a na przykład poc (pirrates of carribean), więc może wystarczy mocny komp a nie potwór:)

tak, w planach wop-a jest możliwość zakładania własnych miast, ma to być druga strona tej gry - będzie można miasto rozwijać korzystając z podobnego interface'u jak w patricianie 3, takie przynajmniej są plany... tak samo maja się pojawic przeróżne questy i tak dalej - ale to w późniejszej fazie dopiero:)

28.08.2004
13:19
[93]

SilentOtto [ Faraon ]

Zarith ---> Czyli w tej fazie beta pozostaje nam trochę pohandlować, potem tylko walka... Poczekam na następną fazę. Jeżeli potbs okaże się miodne, to raczej zostanę przy 3D.

28.08.2004
13:33
smile
[94]

Chrees_from_PL [ Kosmos ]

Otto-----------> "[...]a zapowiadają Q4 2004[...]": Ty grasz w QUAKE'a??

28.08.2004
13:51
smile
[95]

SilentOtto [ Faraon ]

Chrees --> Cię kopnę w dupę... Kwartał 4 prześmiewco :)
Teraz Doom III na topie... Ale nie u mnie. Poczytałem trochę recenzji i doszedłem do wniosku, że szkoda czasu.

28.08.2004
14:04
smile
[96]

Chrees_from_PL [ Kosmos ]

No ja Otto w tego Dooma nawet pograłem... Po prostu szok :/ Grafika, jak to mówią, to nie wszystko... ZMUSIŁEM się (jakkolwiek głupio to nie zabrzmi) do ukończenia go. A Kłejk4 zapewne będzie niegrywalny w wersji, którą może nabędę w (s)klepach (...--->kłapach...---->....kłapouchych) on-line, zresztą chyba żałować nie ma czego :-)

28.08.2004
14:11
smile
[97]

SilentOtto [ Faraon ]

Byłem nawet w trakcie realizacji zamówienia od Kłapouchego na Doom III, ale anulowałem transakcję, choć była już w stanie dość zaawansowanym :P

28.08.2004
19:28
smile
[98]

diriz [ Generał ]

sieg!

po traumatycznym tygodniu bez netu wreszcie jest! co porawda w dalszym ciagu padaka, ale zawsze :)

widze ze ubi sie zjawil - nie czytalem jeszcze wszystkich postow, ale mysle ze wyjasnil juz co sie z nim dzialo, wiec potem zaglebie sie z zal;egle posty.

chrees ---> a masz ten filmik (naghrode pocieszenia) na fauhaesie? :) polowalem na niego, ale podobno wywolal fale niesmaku w polsce i ciezko go zdobyc - poratuj strummana dirizia! :)

widze ze duch moha nie umarl i nie umrze, m.in. dzieki takim jak kaps ;))

otto ------> swieta racja, doom III - absolutna podaka.

28.08.2004
19:30
smile
[99]

diriz [ Generał ]

moje podwieczorne pingi - koks tu cos pisal o padaczkowym laczu? khe? przeciez to tylko mozna podciac sobie zyly (albo nasieniowody :/)

28.08.2004
19:31
smile
[100]

diriz [ Generał ]

hm czemu sie nie zalaczyl?

28.08.2004
19:32
smile
[101]

diriz [ Generał ]

moze teraz sie opublikuje....

28.08.2004
19:35
smile
[102]

T_bone [ Generalleutnant ]

Pierwsze screeny czołgów w MP Call of Duty.
Pomysł zawsze mi się podobał, a jakie będzie wykonanie...

P.S Za dużo jaskrawych kolorków na niektórych screenach ;)

28.08.2004
20:33
smile
[103]

koksbox [ Pretorianin ]

T_bone, jak dla mnie gra i dodatek są juz spalone na stracie.
Własnie dzisiaj po rozergraniu ostatniej bitwy multi w CoD z odraza i obrzydzeniem odinstalowalem to gowno z dysku.

CoD jest wyjatkowo nieudana gra multiplayerowa.
O ile sam singiel jest dosc ciekawy to w multip twórcy wyjątkowo mineli sie z celem.
Grywalnosc i jej system strasznie kuleje.
Co z tego iz mozna sobie realistycznie "wycelowac", skoro obrazenia jakie zadaje bron są zanizone, a "zawodnicy" poruszaja sie tak calkowicie sztucznie szybko, nienatruralnie plynnie i prosto, jakby suneli na lyzwach po lodzie.
To taka nierówność elementów pola walki. Z jednej strony cos oddane realistycznie, a z drugiej prosto i prymitywnie efektownie. Własnie te dysproporcja powoduja iz gra w CoD jest wyjatkowo meczaca, nieczytelna i wrecz nudna.
Gwozdziem do trumny sa mody na "realizm", ktore ta dysproporcje miedzy elementami system zwiekszaja.

Np w Moh, elementy takie jak poruszanie sie, celnosc broni i ich obraznia sa ladnie wyrównane, gra jest ciekawa, dosc prosta i przejrzysta, przez co bardzo grywalna.
Day of deafat jest bardziej skomplikowany, ale równiez wywazony i dopracowany pod wzgledem systemu rozgrywki, calość prezentuje sie spojnie.

CoD jest taki jakby tworcą "niewiadomo o co chodziło", a przeciez nie można miec wszystkiego naraz. "..albo rybka, albo pipka.."

28.08.2004
20:48
smile
[104]

koksbox [ Pretorianin ]

Pozatym nie wiem jak tworcy wyobrazaja sobie walke czołgow w tak ciasnych uliczkach jak na screenie:
https://www.cod-info.us/www/uo/40.jpg

O ile na otwartej przestrzeni w singlu CoDa bylo dosc znosnie, to juz ciasne uliczki i haczenie sie czolgu o byle hydrant, latarnie, murek czy wystajacy kaczmyczek dosc irytowalo.

28.08.2004
22:09
[105]

U-boot [ Karl Dönitz ]

Zapraszam Panow do kolej czesci

Oto linka -->

28.08.2004
22:09
[106]

T_bone [ Generalleutnant ]

koks---> Ja jak gram w CoD to w trybie HQ na europejskich serwerach więc przynajmniej nie mam przed oczami głupich tekstów jak na polskich serwerach :D A przechodząc do tematu to zasadniczo się zgadzam (co do CoD :>), chciałbym zobaczyć grę o WWII w której postacie poruszają się jak w Rainbow Six Raven Shield, tam czuć że nosimy na sobie ten cały ekwipunek a kiedy przyspieszymy kroku to możemy zapomnieć o celnym strzelaniu. MoH:AA w multiplayer to gra niedorobiona i tyle. Ktoś walnął tak sobie 3 mapy na ktorych są góra 3 możliwe drogi ruchu (jak w to gram to czuje się jak w The Cube heh :P) plus bronie z których na klanówkach używa się tylko StG i Bara. Jak dodać jeszcze że postacie i tak poruszają się za szybko, fizyka jest w grze trochę pokręcona podobnie jak obrażenia to mamy pełen obraz. Gra wyszła i nagle twórcy zobaczyli że dodany tak "żeby był" tryb multi jest całkiem popularny, wydali więc dodatki zawierające nowe mapy, bronie itd. Pewnie bym dziś grał w któryś z nich ale dziwnym trafem nie zdobyły one w naszym kraju popularności. Ja gram w te proste FPP z braku innych opcji, bo tak naprawdę szukam symulatora żołnierza z II wojny światowej.

© 2000-2021 GRY-OnLine S.A.