GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Plane Scape-kult czy przejściowa fascynacja?

12.06.2001
20:59
[1]

Khalad [ Chorąży ]

Plane Scape-kult czy przejściowa fascynacja?

Jak myślicie?

12.06.2001
21:57
smile
[2]

bartek [ ]

W moim przypadku przejściowa fascynacja - nie przepadam za Rpg'ami...wolę strategie ekonomiczne

12.06.2001
22:04
[3]

pedziwiatr [ Pretorianin ]

Po rocznej przerwie chętnie wrócę do gry. Tym bardziej że kumpel niedawno kupił i niedługo skończy.. Z radością zanurzę się w ten zakręcony klimat ponownie !

12.06.2001
22:23
smile
[4]

Khalad [ Chorąży ]

Ja też !!!

12.06.2001
22:29
smile
[5]

Bizon [ Pretorianin ]

Trudno mówić o kulcie jeśli ukazała się tylko jedna część ale gierka ma coś w sobie. Pewnie dlatego mnie wciągnęła, że akcja nie dzieje się w mocno już wyeksploatowanym świecie Forgotten Realms. Jak długo można się włóczyć po pieknych okolicach w towarzystwie elfów ? Dla odmiany trzeba połazić po smrodliwych zaułkach i poobcować z metafizycznymi postaciami. Minęło ze 4 miesiące jak ją skończyłem ale na pewno po wakacjach zagram w nią jeszcze raz. pozdrawiam fanów Planescape Torment.

12.06.2001
23:04
smile
[6]

Mayhem [ Henry Chinaski ]

Mnie z kolei Planescape nie przypadł do gust, uwielbiam Forgotten Realms, Dragonlance i trochę innych światów właśnie za ich piękno, a kiedy chcę się powłóczyć po smrodliwych zaułkach, wychodzę przed blok ;)

12.06.2001
23:47
[7]

CooN [ Generał ]

Swiat a zarazem gra maja niesamowity klimat (mowie gra, bo dotychczas tylko z niej "znam" swiat Planescape). Wciagnela mnie bardziej niz jakikolwiek Baldur. Zaryzykowalbym nawet stwierdzenie, ze bardziej niz Fallouty. Mam nadzieje na kontynuacje tego tematu w grach, bo naprawde jest co przedstawiac. I jesli znajda sie ludzie, ktorzy wiedza jak to robic, to nie ma szans by gra sie nie przyjela.

13.06.2001
14:39
smile
[8]

jaco [ Pretorianin ]

Ta gra nie miała precedensu, była jednorazowa i obawiam się, że jej klimat nie da się już powtórzyć. Z pewnością jednak na długo zapadnie w pamięć graczy, w przeciwieństwie do zalewu płodów gropodobnych, których tytuły zapomina się po pół roku. I tyle.

15.06.2001
10:25
smile
[9]

SPMKSJ [ Konsul ]

jaco-->Niestety ale masz rację. Świat gry jest zbyt skomplikowany aby mógł przypaść do gustu większej liczbie graczy. Dla mnie P:T jest kultową grą. Pozdrawiam.

15.06.2001
10:32
[10]

Alver [ Generał ]

jaco - slyszalem gdzies, ze moze powstac druga czesc P:T. Tak przeczytalem, bodaj, w wywiadzie z jednym z jej tworcow. Ale masz racje. Byla to gra na tyle niepowtarzalna, iz obawiam sie, ze sequel bedzie (jesli wogole) raczej gorszy, nastawiony bardziej na zysk niz jedynka i mniej klimatyczny. Ale, pozyjemy zobaczymy.

15.06.2001
10:45
[11]

Attyla [ Legend ]

Alver - o BG 2 mowili to samo.

15.06.2001
10:47
[12]

Alver [ Generał ]

Attyla - tak. Ale BG1 nie bylo tak (wybacz bracie:) niepowtarzalne jak P:T. Poza tym, "dwojka" i tak troche stracila. Byla tylko wieksza...

15.06.2001
20:51
smile
[13]

Arbor [ Generał ]

Ukończyłem i BG i P:T i nawet wszystkie Fallouty jestem wielkim fanem i powiem wam że żadne z zakończeń mnie tak nie uradowało jak to z P:T. Końcowa scena jest tak wspaniała że przez miesiąc się nie mogłem pozbierać. Obawiam się tylko że jeśli zrobią drugą część to to już nie będzie to samo.

11.07.2001
11:07
[14]

Vanion [ Pretorianin ]

Dziwne Khalad, napisales ze chetne zagrasz w ta gre. Okozalo sie ze gdy ja kupiles pograles 30 min i zaczoles pozyczac ja inny bo byles wtedy jeszcze "za moly" a gra za bardzo skaplikowana. Mam propozycje - znam adres gdzie mozesz sciagnac zajebista gre - Asteroids - polecam!!!!!!!!!

11.07.2001
14:23
smile
[15]

Mastyl [ Legend ]

Zdecydowanie kult! Mimo małego świata i krótkirgo scenariusza gra jest niemilosiernie rozbudowana. W żadnej dotąd grze /łącznie z falloutami/ nie sprawilo mi takiej przyjemności czytanie dialogów, co wiecej szczegółowo studiowałem opisy, bo każdy, nawet bezwartosciowy wydawaloby się przedmiot mógł kryć w sobie wielkie tajemnice- przywołać wspomnienia, istoty, a nawet otworzyć opcjonalne lokacje! Uczenie się czarów ze starych skorup, manipulowanie figurką modrona- to genialne, i nigdzie więcej niespotykane na taką skalę. Co więcej, dialogi/monologi nie tylko sprawiały przyjemność, ale dawały wymierne korzyści w postaci EXPów, co powodowało JESZCZE uważniejsze śledzenie tekstu. Grafika- duże czytelne postacie, estetyczne kolory- moim zdaniem biła na głowę Baldura. Albo duże i pieknie animowane potwory, możliwość biegania... genialny system zarządu druzyną przez rozmowy. No i te CZARY- to temat na osobny rozdział- czy ktoś widział wysokopoziomowe zaklęcia? Do wielu z nich napisano osobne filmy- tutaj Torment bije dowolną RPG. Mógłbym tak jeszcze długo, ale to bezcelowe- bo NIESTETY TORMENT jest dla mnie dopiero NR2 za FALLOUTAMI, ktore były pierwsze przełomowe i znacznie dluższe. Poza tym Fallouta można przechodzić wiele razy róznymi postaciami, a Bezimiennemu z P:T wystarczy tajemnic zaledwie na DWA przejścia gry- cóż, takie są wady predefiniowanego bohatera. Trochę raziła też wycinkowość wielkiego przecież świata, oraz (co mnie strasznie irytowało) wykrętnie ominieta zmiana wygladu posatci po zalożeniu różnych zbroi (tu autorzy poszli na łatwizne, rysując jednego sprajta, i nie pozwalając mu, nie wiedziec czemu, zalożyć czapki i kubraka). Marzę o części drugiej, opartej na enginie BG2, z poprawionymi błedami jedynki, z wielkim swiatem, i możnością skonfigurowania płci, rasy i wyglądu bohatera (vide BG1 i 2). TO BYŁABY GRA WSZECHCZASÓW!!!

© 2000-2021 GRY-OnLine S.A.