hola' [ koniczynka ]
kazdy samobjca to tchórz i egoista!!!!
Są to osoby które nie licza sie z dramatem jaki przezyja jego bliscy po jego czynie. Kazdy kto tak czyni nie jest godzien nazywać go człowiekiem!!!!
szkoda chlopaka bo mial talent i wielu ludzi którzy go naprawde szanowali!!!
" rafal kurmanski zasilil armie boga"

PROSZATAN [ Apokalipsa ]
powiedz to im :P

Wisien [ Generaďż˝ ]
Hola' <---- a nie można było tego napisać w tamtym wątku ???
Dukke [ Pretorianin ]
No niby masz racje ,ale z drugiej strony spruboj postawic sie w jego sutuacji , a moze ludzie ktorzy robia takie rzeczy maja takie problemu ze nie potrafia sobie z nimi poradzic.Tak naprawde nigdy nie wiadomo co byly dokladna przyczyna takiego postepowania .A najgorsze jest to ze tymi samobjcami sa mlodzy ludzie ktorzy nie potrafia sprostac swoim dproblemom.
Lipton [ 101st Airborne ]
Mnie bardziej uderza coś innego. Taki samobójca myśli sobie: "Jejku jaki ja jestem odważny, odbieram sobie życie, na to trzeba tyle siły, będę męczennikiem w oczach wszystkich znajomych". A moim zdaniem to jest gówno prawda. Więcej odwagi trzeba by stawić czoła problemom z jakimi przychodzi się w życiu mierzyć. Ile razy sobie w sumie nie całkiem poważnie myślałem: "Idę się utopić", ale jak tak się zastanowiłem nad tym, że ta myśl mogłaby być słuszna to wtedy od razu przychodziło stwierdzenie: "Czy ja jestem takim dupkiem, żebym nie dał rady przeżyć całego życia, niezaleznie od tego jak ciężko miałoby mi w nim być? Nikt przecież nie mówił że będzie łatwo." Wszyscy jedziemy na tym samym wózku, więc jak ktoś sam nie radzi sobie ze swoimi problemami to powinien poprosić kogoś o pomoc, może rozwiązanie jest całkiem blisko tylko go nie widzimy zaślepieni ideą cierpienia i pozostawienia po sobie śladu w postaci "męczeńskiej" śmierci.
loksp [ Pretorianin ]
Camus pisał paraf " Nie ma czlowieka ktory przynajmniej raz w zyciu nie pomyslal by o samobojstwie" - czlowiek ten zauwaza absurdalnosc istnienia...
hola' [ koniczynka ]
lipton---widze jestes dohrzaly. ie wiem czy te informacje sa potwierdzoine ale dzien przed smiercia rafala w barze byla zadyma" i rafal sprzedl "2 bmby" kibicowi który go obrazil. pozniej pobito tego chlopaka do nieprzytomnosci i kurmnski bojac sie konsekwencji uciekl piany z pubu. nastepnego dnia odebral sobie zycie....
naprawde szkoa chlopaka bo bez watpienia mial talent....
Piotrek [ Generaďż˝ ]
Lipton -->
Piszesz, że samobójca uważa się za odważnego czy też zastanawia się, co pomyślą jego znajomi. Nie jest to prawdą.
Samobójstwo nie jest rzeczą normalną. Człowiek zdrowy psychicznie lub bez żadnych problemów nie popełnia samobójstwa.
Samobójstwo popełnia osoba chora psychicznie lub osoba, która ma poważne problemy. Te zaś doprowadzają ją do takiego stanu, że jednym dla niej wyjściem jest śmierć. Śmierć jest ucieczką od problemów, takim jakby załagodzeniem czy właściwie całkowitym wyeliminowaniem bólu, końcem tychże problemów. Często nie ma tu mowy o racjonalnym myśleniu - to jest po prostu niezależne od człowieka, który całkowicie traci kontrolę nad sobą. Nazwanie kogoś takiego egoistą lub wydawanie sądów na temat słuszności jego czynów moim zdaniem mija się z celem. Ktoś taki nie myśli o tym, aby prosić o pomoc, nie myśli o bliskich, o konsekwencjach. Nie jest w stanie myśleć o czymś takim. W jego głowie pojawiają się tylko myśli, w jaki sposób skończyć z tym potwornym bólem (np. psychicznym).
Oczywiście to, co opisałem wyżej, to tylko uogólnienie.
wysiu [ ]
Piotrek --> W skrocie - samobojca ucieka przed problemami. Czyli tchorzostwo.
Piotrek [ Generaďż˝ ]
wysiu --> Człowiek, którego coś boli, bierze środek przeciwbólowy. Podobnie z niektórymi samobójcami - śmierć jest lekarstwem.
Iceman_87th [ Generaďż˝ ]
Tylko istoty obdarzone inteligencja zdolne sa do samobójstwa, wiec co by nie mowic, tchorzostwo czy nie, ktos kto popelnia samobojstwo kieruje sie czyms wiecej niz paroma procesami chemicznymi decydujacym o popedzie. Poza tym kazdy odpowiada za swoje zycie i myslenie, a bo ktos tam bedzie cierpial jest bez sensu. Czy tak samo by nie cierpieli jego bliscy kiedy wpadlby pod pociag, przejechal go samochod na pasach albo umarl na raka? Dokladnie tak samo. gdyby mi pewnego dnia przestalo podobac sie zycie to nikomu nic do tego ze chcialbym je sobie odebrac. Poza tym nie moge sie zgodzic ze samobojcy to ludzie chorzy psychicznie bo co tak naprawde jest tzw psychiczna normalnoscia? Dla mnie bardziej normalne jest odebranie sobie zycia niz codzienne meczenie sie z problemami, czucie bolu istnienia itp. A psychiatrzy od razy by zamkneli cale spoleczenstwo do pokoi bez klamek i tak faktyznie trzebaby zrobic, bo tak naprawde w tym chorym swiecie nie ma osoby "zdrowej psychicznie".
Swidrygajłow [ ]
wysiu - idziesz sobie wieczorem ulica. Nagle zza węgła wyłania się banda dresiarzy z bejsbolami w ręku i z dzikim wrzaskiem rzuca się w Twoim kierunku krzycząc "bić dziada!!!". Co robisz?

Thun [ Konsul ]
Piotrek => Piwo dla ciebie... ale tylko jedno bo z tą "chorobą psychiczną" to nie mogę się zgodzić...
Loksp => Bo to jest i całkowita prawda, dużą cześć osób przed samobójstwem powtrzymuje strach, ale nie strach o siebie, tylko właśnie o swoich bliskich - którym nie chcą sprawiać cierpienia i żyją dalej ze swoimi problemami o których nawet najbliższe osoby nie wiedzą...
'Hola & Lipton => Dla was niestety piwa nie bedzie bo calkowicie nie zgadzam sie z wami.
Iceman_87th => Dla ciebie też piwko :)
Piotrek [ Generaďż˝ ]
Iceman -->
Zależy co rozumiesz przez "chory psychicznie". Choroba psychiczna (mi o to chodziło) to coś takiego, jak kazda inna choroba, tyle że dotyczy układu nerwowego. Np. depresja, której objawem mogą być skłonności samobójcze, wynika m.in. z braku neuroprzekaźnika serotoniny. Dlatego stan takiej osoby znacznie mogą poprawić odpowiednie lekarstwa.
wysiu [ ]
Swidry --> Popelniam harakiri?
Iceman_87th [ Generaďż˝ ]
Piotrek--> akurat depresja to nie tylko niedobor seratoniny. Nie da sie jej zdiagnozowac - a nie ma neuroprzekaznika to ten ma depresje. psychiatria w ten sposob nie dziala
Swidrygajłow [ ]
wysiu - uciekasz. Z tchórzostwa?
yagienka [ pułapka na Misia ]
fajnie jest tak powiedzieć z wyższością - tchórz i egoista, a my wszyscy żyjący jesteśmy tacy odważni i altruistyczni, ach o ile jesteśmy lepsi od takiego samobójcy :PPP może jednak lepiej nie oceniać, nie przyklejać łatek, które w jedym wypadku będą prawdziwe w innym nie, tylko ucieszyć się, do tej pory życie nie dokopało nam tak mocno, żebyśmy chcieli je sobie odebrać
soze [ sick off it all ]
w/w przypadku ten krok był napewno efektem strachu+niestety tchorzostwa....bał sie pobicia?..aresztu???...ale znam 2 przypadki nieudanego samobojstwa...jeden pomine..
wyobraz sobie dorastanie i zycie z mysla ze jestes skazany na samotnosc..ze nigdy niebedziesz mial dzieci...zony..dziewczyny..ze nigdy nieposmakujesz sexu..niepoznasz uczucia erekcji... dorastaj z ta mysla.. patrz na szczescie innych zyj w ciaglym leku ze sie dowiedza.ze ona bedzie chciala dzis "cos" wiecej niz buziaka...ze ktos zobaczy na basenie....itd... a teraz zastanow sie i przypomnij sobie lata mlodosci;) i powiedz ze temu sprostasz bo niechcesz byc tchorzem..wytrzymaj to..ile dasz rade??..niepekł bys wysiu?
wysiu [ ]
Swidry --> Uciekam, zeby nie stracic zycia. I np zeby miec szanse zebrac kolegow, albo dorwac tych dresow pojedynczo. W tym przypadku pozostanie byloby blizsze samobojstwu, niz ucieczka.
Piotrek [ Generaďż˝ ]
Iceman --> Nie twierdzę, że depresję można w ten sposób zdiagnozować. Niedobór serotoniny to tylko jeden z powodów. (i oczywiście lekarstwa wszystkiego nie załatwią)
Vader [ Senator ]
Przeczytajcie jeszcze raz posta Piotrka. Czlowiek wam madrze i wlasciwie napisal.
Wysiu --> Tym tchorzostwem to marny argument. Rownie dobrze, idac taka redukcyjna droga stwierdzac ze kazdy chodzacy chodnikiem a nie srodkiem autostrady to tchorz bo boi sie stawic czola prawdziwemu wyzwaniu :>
soze [ sick off it all ]
zapomniałem peesa:))
p.s....wiec niekazdy..niekazdy..
Thun [ Konsul ]
Wysiu => A wtedy jak z kolegami wyrywasz dresów pojedyńczo to co? to nie jest też tchórzostwo?
Piotrek => Zgadza się, lekarstwa to nie wszystko. Czasem śmieszy mnie takie załatwianie sprawy, zamiast pomoć dla człowieka, to daje mu się kilo Prozacu i niech sobie odleci, po co ktoś ma sobie zawracać głowę jego problemami jak można przypisać prochy i "następny proszę..."
Cainoor [ Mów mi wuju ]
Nie mylcie tchorzostwa z głupotą...

deTorquemada [ Pamiętaj ]
Lipton --> Lol ... tozes doglebnie przebadal psychike przyszlego samobojcy tym swym "Jejku jaki ja jestem odważny, odbieram sobie życie, na to trzeba tyle siły, będę męczennikiem w oczach wszystkich znajomych" ...
A tak btw o co sie w ogole rozchodzi ?
Iceman_87th [ Generaďż˝ ]
Thun--> racja co do lekow tylko ze teraz juz prawie nikt nie uzywa prosacu :)
Vader [ Senator ]
Cainoor -> To prawda. Fundamentem rozsadku jest strach, a tchorzostwo jest pochodna strachu. Ale to tak mgliste i wzgledne kategorie, ze mozna by sie klocic latami czy czlowiek, ktory uciekl z pola walki - stchórzył czy wykonal "taktyczny odwrot" :-)
Lipton [ 101st Airborne ]
Echhh obiecałem sobie, że nie wdam się w dyskusję. Ale chcę jednak coś dodać. Dla mnie osoba popełniająca samobójstwo jest tego w pełni świadoma. Przynajmniej do momentu kiedy podejmuje decyzję, żeby to zrobić. Dopiero potem myślenie u co niektórych się wyłącza, ale też nie u wszystkich. Samobójcy odbierając sobie życie obarczają winą najbliższych. To jest główny motor ich działania. Zostali sami, rodzina i najbliżsi ich nie wspierali, przyjaciele ich zostawili itp. (nie jest w tym wypadku wcale istotne to, że ten samobójca nie prosił o pomoc...nie no bo po co ma prosić, każdy powinien przecież sam się domyśleć, że coś z nim nie tak...gówno prawda...) i właśnie ten ból powoduje w nich myśl o samobójstwie. Nie problemy, z którymi przyszło im się mierzyć, bo gdyby tak było to 90% moich znajomych (łącznie ze mną) popełniałoby samobójstwo co najmniej raz w miesiącu...Ale istota problemu tkwi w tym, że my prosimy o pomoc, o wsparcie i je otrzymujemy. Większość samobójców (nie wszyscy oczywiście bo parę % prosi o pomoc a po prostu jej nie otrzymuje) nie prosi o pomoc tylko wychodzi z założenia: "Niech oni wszyscy mają teraz spieprzone życie, niech myślą o tym, że może mogli mi pomóc, a się po prostu mną najzwyczajniej nie zainteresowali, nie zależało im na mnie bo nie wiedzieli, że mam problemy. Niech całe ich życie będzie od teraz przesiąknięte poczuciem winy. Skoro ja cierpiałem niech teraz oni cierpią przez to, że mi nie pomogli, że nie chcieli mi pomóc, że nie widzieli że mam problemy". Odwagą jest skazać siebie na śmierć, ratując komuś życie. A samobójstwo dla idei jest tchórzostwem.
Thun--> Odpuść sobie...
Cainoor [ Mów mi wuju ]
Vader ---> Koniec zycia to raczej tchorzostwo. Ucieczla przed dresami by ich pozniej dorwac - taktyczny odwrot ;)
Paciek [ Centurion ]
Moim zdaniem to kazdy powinien decydowac o wlasnym zyciu i inni powinni to szanowac
Cainoor [ Mów mi wuju ]
Lipton ---> W 99% niezgadzam sie z Twoja wypowiedzia. Jest plytka i w/g mnie ma malo wspolnego z rzeczywistoscia.
Lipton [ 101st Airborne ]
deTorquemada --> To jest właśnie paradoks dzisiejszego świata. Od małego człowiek jest nauczony patrzenia na to co pomyślą sobie inni ludzie. Każda decyzja człowieka słabego jest motywowana właśnie przez środowisko w jakim przebywa. A btw to uważam, że Twoja analiza moich słów była bardzo dogłębna! Oby tak dalej!
Lipton [ 101st Airborne ]
Cainoor--> Moja wypowiedź jest dostosowana do tematu:D Temat samobójstwa jest moim zdaniem bardzo płytki, bo według mnie dotyczy płytkich ludzi, którzy kierują się w swoim życiu płytkimi wartościami.
Thun [ Konsul ]
Iceman_87th => Podałem to tylko jako przykład, nigdy nie brałem żadnych prochów więc nie wiem czego teraz ludzie używają...
Vader [ Senator ]
Cainnor --> Rownie dobrze moge stwierdzic ze jest calkiem przeciwnie: Ten kto odbiera sobie zycie jest bardzo odwazny. Otoz on - odwazyl sie siegnac tego co zakazane dla umyslu ludzkiego - odwazyl sie odebrac sobie najwyzsza wartosc, najwiekszy dar jaki ma - zycie - i odwazyl sie sprawdzic co jest po tamtej stronie. To Bohater !
Jak widzisz nie jest problemem sprowadzic czarne do bialego i na odwrot.
Lipton --> Masz sporo racji. I jeden jest pewnik: Samobojcow tworzy ich otoczenie. Ich sklonnosci do odebrania sobie zycia nie wziely sie "a priori".

soze [ sick off it all ]
czy medrcy mogli by rozpatrzec moja wypowiedz??!!..jestem ciekaw baaardzo waszej postawy a raczej pozy..:)) wypowiedz z 10:54

Iceman_87th [ Generaďż˝ ]
szkoda ze nie mozna tu dawac linkow z innych for dysklusyjnych. jakis czas temu natknalem sie na forum, ktore by tu doskonale pasowalo.
Cainoor [ Mów mi wuju ]
Vader ---> Kwestią nadrzędną jest to jak postrzegamy życie. Czy jest to dar od Boga, czy też przekleńśtwo? W zależności od tego samobójca będzie albo tchórzem, albo bohaterem. Dla mnie raczej tchórzem, chodź nie uogólniam. Moja koleżanka z podstawówki popełniła samobójstwo. Od tego momentu patrze na tą sprawę troche szerzej. To nie jest tylko kwestia odwagi, czy strachu. Na samobójstwo składa się taki multum różnego rodzaju czynników i nieszczęścilych zrządzeń losu, braku szczęścia i ignorancji ze strony innych ludzi, że czasem takiemu samobójcy nie pomoże nawet sam papież.

deTorquemada [ Pamiętaj ]
Lipton --> Ja mam tylko nadzieje, ze Twoje dywagacje na ten temat nie wyjda poza forum i najblizsze otoczenie, bo to co mowisz, zakrawa na komedie.
Samobojstwo dla idei to moze byla propagowana w romantyzmie, teraz mamy troche inne czasy wiesz.
Cainoor [ Mów mi wuju ]
soze ---> :) Ciężko by było, no ale bez siurka też można żyć i dupczyć. Tylko nie nim :P Hehe. Poza tym, nie wiesz, że miłość zniesie wszystko? :P
Vader [ Senator ]
Cainoor -> I dokladnie o to mi chodzilo, bysmy tutaj razem do takich wnioskow doszli. Otoz nie mozna rozstrzygac o tym czy to tchorzostwo czy nie. Nawet nie zalezy to w takim stopniu od naszych pogladow, religii, filozofii zycia. Ale od tego co spowodowalo zachowanie samobojcy. Dopiero gdy przesledzimy caly splot czynnikow, ktore doprowadzily go do tego stanu, zauwazymy ze on nie jest organem sprawczym - on jest ofiara czegos co mozna by nazwac "rezonansem przypadkow". Mial pecha, tysiace drobnych/wiekszych niepowodzen zlozylo sie na jego wewnetrzny tragizm. Nie jestesmy w stanie uzmyslowic sobie sposobu - jakim ta osoba postrzega, z tad - sklonni jestesmy do rzucania w powietrze pustych ocen. Ten problem trzeba zawsze traktowac jako sprawe zlozona i po prostu kazdy przypadek analizowac oddzielnie :-)
Soze --> To zalezy. Zasadniczo twierdze ze kazdy ma prawo decydowac o sobie. Ale problem zaczyna sie gdy z naszym zyciem powiazane sa inne zycia. Idea zyj tak by nie czynic krzywdy innym - sie tu nie sprawdzi. Druga sprawa: moze ta osoba przezywa chwilowy kryzys, czesto gdy znajdujemy sie w beznadziejnej sytuacji twierdzimy ze juz lepiej nigdy nie bedzie. A za pare lat sie z tego smiejemy. Ale sa takie sytuacje gdzie rzeczywiscie samobojstwo jest chyba najlepszym wyborem. Twierdzenie ze zawsze cos mozna zrobic, jest rownie bledne jak to: "wszystko jest mozliwe" :-)
nie jestem medrcem ale pozwolilem sobie odpowiedziec :-)
Cainoor [ Mów mi wuju ]
Vader ---> Nic dodawać nie trzeba.
Oki, ja zmykam do roboty ;)
hola' [ koniczynka ]
to jest moment ktory decyduje o naszej dalszej egzystencji!!!!!
umrzec wcale nie jest trudno tylko 3eba jzu miec naprawde cos z psychika zeby oebrac sobie to co jest njwazniejsze...
to p oczesci choroba zwana depresja.....
soze [ sick off it all ]
ja szanuje kazdego zdanie i dzieki za odpowiedz:))..sam osobiscie niewiem czy sprostał bym dorastaniu i zyciu z przekonaniem ze zawsze bede sam...o milosci tu niemowmy..i o dupczeniu zabawkami..:))...
Vader..podpisuje sie pod twoim postem!:)

Lipton [ 101st Airborne ]
deTorquemada --> Niestety ludzie są tak samo głupi jak wtedy...:( Btw weź sobie słownik języka polskiego i sprawdź znaczenie słowa ironia. Więcej nie odpiszę na Twoje posty w tym wątku bo nie wypowiadasz się na temat tylko zajmujesz się analizą moich wypowiedzi. Zresztą komedią są Twoje posty, nie moje:D

deTorquemada [ Pamiętaj ]
Lipton --> Wypowiadam sie na temat, poczytaj dokladnie moje posty.Zreszta gdybym mial zajmowac analiza wszystkich wypowiedzi to bym niewyrobil - i nie lubie. Ironi o dziwo faktycznie nie dostrzegam, ale dobrze, ze Ty zauwazyles moja. Ale ok, prosze. Samobojstwo to nie jest jakis tam zachcianka, to nie jest tak, ze ktos mowi sobie, ze ma problem ... to cos kielkuje w czlowieku przez wiele lat, czasami nawet nie zdajac sobie z tego sprawy. Nie usprawiedliwiam samobojstwa, bo zawsze ktos cierpi z tego powodu. Smiesza mnie ludzie ktorzy mowia, ze to tchorzostwo czy cos tam i sami stwierdzaja, ze nigdy nie zrobili by nic podobnego. Swietnie, niech sie wiec niewypowiadaja, bo nie sa w stanie zrozumiec stanu czlowieka ktory zamierza targnac sie na swoje zycie. Domoroslych psychologow to za drzwi prosze.
BAN!TA [ bo zupa była za słona ]
deTorquemada dokladnie, takie bzdury jak autor watku moga pisac ludzie ktorzy nigdy nie mieli mysli samobojczych, i ktorym wszystko sie w zyciu ukladalo jak po masle
wysiu [ ]
Banita --> Bullshit. Nie bede wnikal w osobiste szczegoly, ale - owszem - miewalem w zyciu bardzo powazne mysli samobojcze. Z perspektywy czasu uwazam, ze najglupsze co moglem wtedy zrobic, to ich posluchac.
BAN!TA [ bo zupa była za słona ]
Wysiu---->to ciesz sie ze z nich wyszedles. kilku tysiacom ludzi rocznie sie to nie udaje, i niby dlaczego mam o nich mowic"nie warty nazwy czlowieka"? taki sam bullshit
hola' [ koniczynka ]
ban!ta____a czy to trzeba od razu sie zabijac jak cos w zyciu nie idzie/
masz racje nigdy mi niczego nie brakowalo bp 3eba zawsze sobie jakos dac rade a nie plakac i uzalac sie and soba....
wysiu [ ]
Banita --> To "niegogny nazw czlowieka" to nie moje slowa. Ja tylko twierdze, ze to wyjscie egoistyczne i tchorzowskie. Albo po prostu - glupie.
BAN!TA [ bo zupa była za słona ]
hola' a skad wiesz ze on / oni od razu sie zabijaja , a nie na przyklad po 5 - 10 latach przemyslen na ten temat, i nieotrzymaniu pomocy od nikogo? nie mowie akurat teraz o tym palancie zuzlowcu ale ogolnie
Wysiu---->glupie?pewnie tak.po prostu dla jakiegos tam % samobojcow nie ma innego wyjscia i juz. i jesli ktos pisze ze samobojstwo jest proste to taki sam bullshit jak 1 post w tym watku
Vader [ Senator ]
Hola --> To jest 10^12 razy trudniejsze niz Ci sie wydaje.
Wysiu --> W niektorych sytuacjach glupie, w niektorych calkiem uzasadnione.
hola' [ koniczynka ]
banita daj se spkój oceniajac moj watek!!!!
wez sie lepiej pomodl a nie osadzaj!! pewnie nigdy nie osiagniesz tyle co on bo to naprawde symptycznyi utalentowany chlopak!! podobnie ajk wiekszosc ludzi potrafisz tylk oceniac nie psizac nic z czego naprawde niektórzy powinni wyciagnac wnioski!!!
3maj sie cieplutko i w zadnym calu nie chce cie urazic. szanuje cie i mam nadzieje przynajmijesz uszanujesz smierc tego mlodego czlowieka
wysiu [ ]
Banita --> No i wlasnie o to chodzi, o to zalozenie, ze "nie ma juz innego wyjscia". Wyjscie jest zawsze, pod warunkiem, ze chce sie go poszukac. Nawet ten przykladowy ktos z posta soze byc moze doczeka sie takiego postepu medycyny, ze jego ulomnosc da sie naprawic, i bedzie mogl sobie zyc calkowicie normalnie i szczesliwie. POD WARUNKIEM, ze wczesniej sie nie zabije.
hola' [ koniczynka ]
wysiu-jak to odniosles w moi kierunk uto naprawde ci bardzo dziekuje!!!!!
pozdrawiam
BAN!TA [ bo zupa była za słona ]
Wysiu----->tylko zeby tego NIE zrobil, zawsze musi byc ktos kto mu powie , pomoze , sam sobie czlowiek z tym nie poradzi, i samobojcy to w wiekszosci wlasnie tacy ludzie ktorym nikt nie probowal pomoc, i czy za to ich trzeba winic?

pajkul [ Konsul ]
NIE WOLNO ISTNIEĆ SAMOBÓJCOM!!! ODBIERANIE SAMEMU SOBIE ŻYCIA JEST GORSZE OD ZABIJANIA KOGOŚ!!! TO DEBILE POPEŁNIAJĄ SAMOBÓJSTWA!!!!! NISZCZENIE STWORZENIA BOŻEGO!!!!! :((((
wysiu [ ]
Banita --> "wlasnie tacy ludzie ktorym nikt nie probowal pomoc". A czy tacy w ogole probuja zwrocic sie do innych o pomoc?

wysiu [ ]
pajkul --> Co proponujesz? Kara smierci dla samobojcy?
Maevius [ Czarownik Budyniowy ]
Polecam tekst na tej stronie. Imho wielu osobom uratowal zycie, dajac chociaz kilka minut do namyslu.
BAN!TA [ bo zupa była za słona ]
Wysiu---->jedni tak , drudzy nie.ale wiekszosc mowi prosto z mostu jesli nie ogolnie ze chce ze soba skonczyc

deTorquemada [ Pamiętaj ]
A jesli juz ktos powie, ze ma zamiar, to wlasnie slyszy takie komentarze .. "co Ty, nie mozna tak", "Nie mozna sie poddawac, trza isc dalej" i inne pierdoly. To rodzi niezrozumienie ... i tyle. Czlowiek sie odcina i znowu latami mysl o tym rodzi sie w nim tak samo jak strach przed tym, zeby ktos sie nie dowiedzial. Ze jest inny ... bo "trzeba zyc" ... a on nie umie, wiec jest innych. Zly, tchozliwy, slaby etc. To jest zbyt skomplikowane aby rozpatrywac to ogolem. Kazdy przypadek jest sam w sobie trudny i nic tego nie zmieni. A takie rady jak te wyzej mozna sobie schowac gdzies.
BAN!TA [ bo zupa była za słona ]
deTorquemada dokladnie, traktuja jako ciekawostke, albo glupka takiego kogos, usmieszki politowania i zalosne texty. a pozniej jest "jak on to mogl zrobic, czemu nam nic nie mowil"

pajkul [ Konsul ]
hę ale fajne?!
Atreus [ Senator ]
Czy ci samobójcy myślą nad tym, co będzie po życiu ? Zdaje mi się, że wierzą w lepsze życie, po prostu raj, gdzie nie będą mieć takich problemów jak w poprzednim. A przecież może ich spotkać jeszcze gorsze życie, piekło albo nicość. Ciekaw jestem, w której religii jest najwięcej wyznawców-samobójców ? Nie mówię o jakichś sektach, ale poważnych nurtach religijnych. Podejrzewam, że w chrześcijańskiej - a dlaczego, spora dyskusja może z tego być :)
Maevius [ Czarownik Budyniowy ]
Atreus -> Moze, ale ne musi. Wiec dlaczego przychylac sie do tej gorszej, posmiertnej wizji ?

suicide [ Pretorianin ]
bez komentarza
Iceman_87th [ Generaďż˝ ]
Atreus---> potem nie ma juz nic - przynajmniej ja nie wierze w takie bzdety. Ktos cie skonsumuje, reszta sie rozsypie i ot cala filozofia. To czlowiek wymyslil sobie cos wiecej, bo boi sie takiego losu jak napisalem powyzej.
AK [ Senator ]
Atreus - w chrześcijaństwie samobójstwo to grzech (chyba) najwyższy, więc nie pleć bzdur.
soze [ sick off it all ]
chrzescijanstwo..buhahahaa..chlopie kiedys samobujcow niegrzebano na cmentarzach i niechciano im dawac pogrzebow jako "niegodny"..teraz jest luz ale jakies 40 lat temu byłby gdzies pod platem cmentarza pochowany.... kuz raczej islam w kontescie swietej wojny...ale tylko w tym przypadku
wysiu..wiem czekanie...czekanie na cud medycyny...tez jestem zwolennikiem "zycia" piepochwalam jego decyzji ani niepotepiam..poprostu pekł.
Osacz [ ony ]
31.05.2004] 10:13 Wisien [ Konsul ] https://www.soundcrazy.pl
Hola' <---- a nie można było tego napisać w tamtym wątku ??? właśnie...? czy szukasz taniej sensacji ? skad jestes ze masz takie "świetne" wiadomosci, cytuję pozniej pobito tego chlopaka do nieprzytomnosci i kurmnski bojac sie konsekwencji uciekl piany z pubu. nastepnego dnia odebral sobie zycie Nie dość, że piszesz szybko to jeszcze piszesz jakieś zasłyszane bzdury. Wydarzenie z Heineken'a to jakieś dwa tygodnie temu więc chyba nie mógł odebrać sobie życia dzień później ...
pozdrawiam

pajkul [ Konsul ]
Wysiu-> Twój kawał był głupi!!
Atreus [ Senator ]
Maevius --> wtedy jest szansa, że nie będzie samobójstwa :)
AK --> co jest bzdurą ? Że najwięcej samobójców jest wśród chrześcijan ? Mi chodzi o fakty, a nie filozofię. Chrześcijańska religia jest chyba najbardziej restrykcyjna, jeśli chodzi o stanowisko wobec samobójców. Ale jak to jest, że większość katolików postępuje wbrew chrześcijańskim zasadom ? Dzięki demokracji, wolności słowa, poglądów ?
Cainoor [ Mów mi wuju ]
Atreus ---> Możesz powiedzieć skąd masz dane, że najwięcej samobóców jest wśród chrześcijan?
hola' [ koniczynka ]
dziekuje za posty a co do tego infa dotyczacego kurmanka przepraszam!!!!!
jego juz nie ma i musimy zapamietac go takim jaki był!!!!
jeszcze raz przepraszam i pozdrawiam wszystkich ludzi którzy darzyli go szacunkiem!!
Mephistopheles [ Hellseeker ]
Samobójstwo to nie choroba psychiczna. To dojście do wniosku, że dalsze utrzymywanie homeostazy ze środowiskiem jest bezcelowe. To jest rozwiązanie bez rozwiązania. Ból bez bólu. Koniec bez końca. Czyn, którego jako jedynego w życiu nie jesteśmy w stanie doświadczyć. Tego nie robi się ot tak. Każdy z tych ludzi wielokrotnie przemyślał ten czyn i zrobił to, co uznał za słuszne. Żaden system nie był go w stanie ukarać za coś, co publicznie jest represjonowane. To nie jest odbieranie życia, tylko jego skracanie. Nie kupujemy produktów, których nie użyjemy. Dlaczego mielibyśmy żyć życiem, w którym jesteśmy martwi? To nie ma na celu pokazanie czegokolwiek komukolwiek lub też samemu sobie. To jest działanie być może jedyne sensowne działanie. Mające na celu zakończenie innych, które się nie przysłużą. Każdy czyn trzeba przemyśleć. Tym bardziej, że ten jest czynem ostatecznym. Zakonczeniem przacy systemu po wykonaniu wszelkich operacji. Śmierć jest dla umierającego pojęciem abstrakcyjnym. W chwili śmierci jesteśmy martwi. Niezdolni do jakichkolwiek przemyśleń. Ważne są jedynie momenty przed śmiercią. Te momenty zaczynają się od urodzenia i trwają do końca życia. Istoty obdarzone rozumem mają prawo decydować o własnym losie. Muszą jednak zważać na innych, aby owe działania nie przysłużyły się do złych zajść po momencie do którego zmierza każdy z naszych żywotów. Dlatego ważne jest zerwanie z tradycjonalizmem przyjętych związków międzyludzkich, narzucanych przez środowisko i mass media. To przez nie dochodzi do rozplenienia uczuć, które nie prowadzą do żadnych logicznych działań i usypiają czujność organizmu na powolne wtłaczanie hormonów, jakie są odpowiedzialne za nieprzemyślane reakcje psychiczne. Wybór każdego człowieka co do popełnienia czynu niezwiązanego z uzasadnioną reakcją osób trzecich leży w prawach istoty rozumnej. To, że samobójcy są introwertykami nie można zniżać do zaistniałej w tytule postu rangi egoisty. Tchórzem natomiast jest ktoś, kto przyporządkowuje się sztucznemu systemowi funkcjonującemu w społeczeństwie beż żadnego wyższego celu, określającego z góry wszelkie zachowania. Samobójstwo nie jest określeniem systemu. Wynika ono z własnego postrzegania otaczającego świata. Dla człowieka mającego zamiar je popełnić jest celem ostatecznym, spełnieniem żywota, pozbyciem się ciężaru narzuconego mu przez tych, których nie widzi i aktem wyzwolenia samego siebie.
Takie jest moje zdanie. Jeżeli się z nim nie zgadzasz, to masz do tego pełne prawo. Jesteś istotą rozumną. A celem każdej istoty rozumnej jest wyznaczenie własnej ścieżki w życiu. Dla niektórych końcem owej ścieżki jest samobójstwo.
Atreus [ Senator ]
Cainoor --> to tylko moje przypuszczenia. Do głównych nurtów religii świata zaliczamy judaizm, chrześcijaństwo, islam, hinduizm, buddyzm, taoizm. Samobójcy-zamachowcy są głównie wśród islamistów, ale ich liczba nie przekracza "zwykłych" samobójców katolików.
Niech ktoś mnie poprawi, jeśli piszę bzdury. Nie jestem specem od teologii.
Mephistopheles [ Hellseeker ]
Atreus ---> Buddyzm nie jest religią. Buddyzm to wiara. Istnieje pomiędzy tymi pojęciami pewna różnica. Ostatecznie można go też nazwać mądrością. Buddyści nie wyznają żadnego Boga. Mają swoje zasady, które mogą zarówno łamać jak i przestrzegać je. To od nich zależy na czym skupią swoje działania. I to właśnie jest potęga ludzkiego umysłu. Jak już wspomniałem istnieją u nich prawa. Wśród nich znajduje się coś na wzór V przykazania dekalogu -"Szanuj każde życie". Szacunkiem do może być zarówno podtrzymywanie go, jak i jego zakończenie.
U_N [ -KOCHAM ANIE- ]
hola' -->>> nie moze napisac kazdy "samobjca to tchórz i egoista" nie wierz co przezywali, potrezbowali pomocy i nikt tego nie zauwarzyl, moze jak sie rozgladniesz dookola to dostrzezesz problemy ludzi i sie zastanowisz

pajkul [ Konsul ]
?