GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Gwiezdne Wojny i nie tylko - FORUM SENATU REPUBLIKI #16

19.05.2004
10:14
smile
[1]

Lim [ Senator ]

Gwiezdne Wojny i nie tylko - FORUM SENATU REPUBLIKI #16

Dawno , dawno temu w odległej galaktyce.... Senat Republiki był miejscem spotkań przedstawicieli gatunków, ras i narodów zamieszkujacych układu planetarne ze wszystkich zakątków poznanego Wszechświata. Korzystając z tak znakomitego przykładu zbieramy się tu po raz szesnasty by prowadzić rozmowy na temat wspaniałych Star Wars oraz wszystkiego co się z nimi wiąże.

Pozwolicie że przypomnę wam historię Galaktycznego Senatu . Stara Republika łączyła niezliczone układy gwiezdne. Tysięce lat wcześniej mieszkańcy galaktyki toczyli ze sobą długie i krwawe wojny. Dopiero potężni rycerze Jedi - strażnicy mistycznej potęgi zwanej Mocą zdołali zaprowadzić pośród nich pokój i sprawiedliwość. Pod przewodnictwem Senatu Galaktycznego cywilizacje rozwijały się a Republika rosła w siłę, osiągając szczyty potęgi . Lecz ceną wygodnego trybu życia była słabość. Instytucje rządowe zaczęła ogarniać korupcja i rozprężenie a liczebność Jedi zmalała do zaledwie kilku tysięcy. Wówczas załamała się równowaga Mocy - nadszedł czas wielkich zmian . Potężny lord Sith - Darth Sidious wprowadził w życie ostatnią fazę planu swojego zakonu - planu który Sithowie realizowali skrycie od tysięcy lat i którego celem było przejęcie całkowitej władzy w Galaktyce. Na przeszkodzie w jego realizacji stali jednak rycerze Jedi - podstępny Sith postanowił więc ich zniszczyć . Sidious wykorzystując swoje zdolności zyskał ogromne wpływy w słabnącej Republice . Pod przybranym imieniem Palpatine zdołał dzięki intrygom zapewnić sobie zaszczytną funkcję Kanclerza który będac politykiem silnym i pozornie prawym miał byc nadzieją na powrót ładu i praworządności.
Uzyskawszy tak wielką władzę przystąpił do realizacji swojego planu. Posługując się przywódcą ruchu Separatystów - renegatem Jedi - Hrabią Dooku , podstępnie wplątał Republikę w wyniszczającą Wojnę Klonów która wybuchła pomiędzy Separtystami na czele których stał Dooku a armią republiki wspieraną przez rycerzy Jedi. Ze zmagań tych Republika wyszła pozornie zwycięsko, lecz Jedi ponieśli w tych walkach straty tak wielkie że Sith Sidious mógł wreszcie otwarcie przeciw nim wystąpić. Tak więc przy pomocy armii klonów nad którą przejął całkowitą kontrolę oraz co ważniejsze wskutek zdrady najpotężniejszego spośród Jedi Anakina Skywalkera - zakon został zniszczony a nieomal wszyscy rycerze Jedi zginęli. Kiedy wreszcie Sith uporał się ze swoimi odwiecznymi adwersarzami ogłosił powstanie Galaktycznego Imperium opierającego swą siłę na armii klonów i nowopowstałej Flocie Imperium. Nastąpił mroczny czas chaosu i nowego konfliktu ponieważ okrutne rządy tyrana spowodowały wybuch Rebelii. Były to zmagania zacięte i krwawe. Sojusz Galaktyczny był bliski klęski lecz dzięki męstwu powstańców a przede wszystkim bohaterskiej postawie ostatniego spośród Jedi - syna Dartha Vadera , rebelianci zdołali pokonać Imperium i przywrócić ład i porządek w galaktyce. Postawa Luka Skywalkera ma tak wielkie znaczenie gdyż dokonał on w najważniejszej chwili swojego życia wlaściwego wyboru. Wyboru którego nie potrafił dokonać jego ojciec Anakin. Darth Vader zdradził zniszczył Jedi i Republikę ale jego jego syn pomimo pokus ciemnej strony przywrócił równowagę MOCY. Stało się tak jak glosiła przepowiednia - Skywalker był wybrańcem. Wydaje sie że dla galaktyki nastały szczęśliwe czasy spokoju i prosperity. Będzie tak poniewaz rządy sprawują obecnie ludzie rozsadni i uczciwi oraz zapewne dlatego ze nad przestrzeganiem prawa czuwają nowe pokolenia rycerzy Jedi - jednakże walka nie skonczyła sie jeszcze i nadal trwa - Ciemna Strona jest wciaż jest bardzo silna...

19.05.2004
10:33
smile
[2]

Lim [ Senator ]

Po tradycyjnym wstępniaku kilka spraw organizacyjnych .
Rozmawiamy tu o Star Wars oraz tym co się z nimi wiąże więc o filmach , książkach , grach , komiksach, gadżetach , muzyce filmowej - czyli tym wszystkim co każdy fan SW zna dobrze i co bliskie jest jego sercu. W tym wątku możesz również znaleźć ciekawych rozmówców na temat Science Ficton w książce i filmie. Wszelkie tematy zwiaząne z szerzej pojętą fantastyką są również mile widziane. Zapraszamy do korzystania z Holonetowych połączeń do następujących miejsc www.theforce.net oraz www.gwiezdne-wojny.pl
W poprzedniej części obrad prowadziliśmy dyskusję na wiele (tradycyjnie) ciekawych tematów.
Przy okazji rozmowy o Dooku i jego uczniu Qui-Gonie padło pytanie o to czy droga ku ciemnej stronie jest ,,dwutorowa''. Czy wkraczając na ciemną stronę można z niej powrócić. Czy Anakin jest jest tym WYBRAŃCEM KTÓRY PRZYWRÓCI RÓWNOWAGĘ właśnie dlatego bo zdołał jako jedyny z drogi zła zawrócić ? Czy Jedi miewa stany ducha w których jest jakby zawieszony pomiędzy ciemną a jasną stroną ? Przykład : Qui-Gon - czy zawsze zgodny z kodeksem Jedi ....inny przykład : Dooku - czy zawsze działający wbrew zasadą i kodeksowi ? Jeszcze inny przykład: Luke - czy bez nienawiści która spotęgowała jego siłę zdołałby odnieść tryumf w tytanicznych zmaganiach z Darthem Vaderem... jego ojcem.
Jako wstęp to tych rozważań zacytuję Mistrza Yodę w rozmowie z Lukem podczas treningu na Dagobah - oto co ma do powiedzenia o drodze na Ciemną stronę Mocy
...
- Znaczenia to by nie miało gdyby Moc przez ciebie płynęła ....odpowiedział mistrz - Na moc otworzyć się musisz
- Jestem teraz na nią otwarty - krzyknął Luke - Czuję ją ...z ogniem w oczach Luke zastawił miecz i ruszył w kierunku szperaczy . Natychmiast uciekły i zatrzymały się nad Yodą.
- Nie, nie - skarcił go Mistrz Jedi potrząsając siwą głową - To na nic. Czujesz GNIEW.
- Czuję Moc ! - zaprotestował Luke gwałtownie.
- Gniew , gniew strach , agresję ! Yoda ostrzegał: Ciemną stroną Mocy one są. Łatwo przybywają... łatwo je włączyć do walki. Strzeż się, strzeż się ich. Za siłę jaką przynoszą zapłata jest duża.
Chłopak opuścił miecz i wpatrywał się w nauczyciela.
-Zapłata ? - zapytał - Jak to ?
-Ciemna strona przyzywa - powiedział yoda dramatycnie - Ale jeśli już raz na ciemną ścieżkę wejdziesz , na zawsze zdominuje ona twoje przeznaczenie. Spali cię ona - tak jak ucznia Obi-Wana.
Luke skinął głową. Wiedział o kim mówi Yoda.
- Lord Vader - powiedział. Po chwilowym namyśle zapytał: - Czy ciemna stronna jest silniejsza?
- Nie , nie. Łatwiejsza jest, szybsza, bardziej nęcąca.
- Ale jak mam odróżnić dobrą stronę od złej...?
- zacytowany fragment pochodzi z książki Imperium Kontratakuje pisanej na podstawie scenariusza do filmu - jak wiadomo te pięć książek obok filmów kinowych stanowią najważniejsze (i nie kontrowersyjne!) źródło wiedzy na temat uniwersum Star Wars. Bardzo mnie ucieszy jeśli ktoś przy okazji dla porównania poda treść tej rozmowy z kinowych napisów :)
Zapraszam do rozmowy - jednocześnie przypominam o innych ciekawych kwestiach poruszanych w poprzedniej części obrad - oraz oczywiście o quizowych pytaniach , liczę że wszystkie te pytania znajdą odpowiedź w tej części naszego wątku.
Poprzedna część obrad senatu dostępna jest pod tym linkiem

19.05.2004
11:34
[3]

Ward [ Generaďż˝ ]

cze w nowej części
idąc po korytarzach na salę obrad minąłem kilka oddziałów szturmowców.
Co się dzieje jakaś inwazja ?
stary senator z Okae krzyczał - nasi wrócili , ja chce na roboty Kessel !

a tu okazuje się że to senatorowie imperialni zasiedli w swoich sektorach :->
Skoro wiem że tu sporo jest miłośników historii to przypomnę o rocznicy bitwy o monte casino. Jakoś nie widziałem na golu takiego wątku, może źle szukałem. Dobrze o tym wspomnieć zanim zaczniemy mówić o rocznicy bitwy o endor :->

19.05.2004
12:10
[4]

Karrde [ Pretorianin ]

Ciągnąc temat zapoczątkoany przez Juzia:

W Indiana Jones i... ten film w ktorym ląduje w Indiach po katastrofie samolotu... anyway, tam początku jest w klubie, z którego po chwili się dość gwałtownie ewakuuje. Ten klub nazywa się Obi-Wan. :)

I jeszcze raz odpowiedź na pytanie Wielkiego Admirała, gdyby ktoś w poprzednim wątku nie doczytał - pierwotny kod szturmowca TK-421 to THX 1138 i jest to nawiązanie to pierwszego (?) filmu Lucasa o tym właśnie tytule.


A ja, drodzy senatorowie, rozpocząłem podbój SW Galaxies. Na razie na pożyczonym koncie ważnym jeszcze 3 dni, ale zapewne na wakacje wykupie sobie pełne dwa miesiące. :]

19.05.2004
12:19
smile
[5]

Lim [ Senator ]

Ward ---> wątek jest ale w tzw. forum CM.
celnie mnie trafiłeś w czuły punkt po tym jak napisałem o MC w wątku frl patrząc się na twoją sygnatutkę z datą .
Ciemną stronę w tobie wyczuwam :)))

Juzio ---> scena z Indiana J. i Świątyni zagłady w której biegnie z bohaterskim okrzykiem na ustach i z mieczem w dłoni za kilkoma hindusami a po chwili wraca tą samą drogą uciekając przed chmarą rozwrzeszczanych wojowników - gdzieś to chyna widzieliśmy wcześniej ;)

Piszę coś jeszcze ,,na temat'' ...ale jestem w tej chwili zajęty więc do zobaczenia po 15.

19.05.2004
13:14
smile
[6]

waterhouse [ Novus Ordo Seclorum ]

Witam!

Na początek mały news...

Jak wiadomo. do premiery E3 pozostał już tylko rok! Co do tytułu, to obecnie najbardziej prawdopodobny jest Birth of the Empire. Podaję też link do fanowskiego trailera: https://www.lathamfilms.com/EP3TeaserTrailer.mpg

A teraz mini-konkurs: podaj jeden szczegół, który odróżnia "normalne ROTJ" od tego oraz wszystkie przyczyny, dla których fani zlinczują GL jeśli taka właśnie wersja ukaża się na DVD we wrześniu
======================>

19.05.2004
13:39
smile
[7]

Ben_K [ Pretorianin ]

waterhouse -----> Poddaje sie nie wiem. Może chodzi o Yode który ma zabardzo odstające uszy????

Lim ----> niestety zdięcia jakie zrobiłem podczas naszej gry w jk3, za żadne skarby nie chcą się zamieścić na Forum więc jeżeli masz jakieś swoje to bądz łaskaw je zamieścić.

Co do trailerów to bardziej polecam znaleziony na Kazie "Rise of the Empire" w wykonaniu klocków Lego jest to znacznie lepiej zrobiony filmik.

19.05.2004
13:49
smile
[8]

Juzio [ Generaďż˝ ]

waterhouse--> w oryginalnym ROTJ byl "stary" Anakin ( czyli ten lysy ale za cholere nie pamietam jak sie nazywa ) a tutaj widzimy slicznego Aniego, tak jakby nie bral odswierzajacych kampieli w lawie, z wloskami i wogole, za sliczny jakis :D

19.05.2004
15:16
[9]

Ben_K [ Pretorianin ]

Oto zdięcie z małego pojedynku jaki sie odbył wczoraj :D Ben vs Lim

19.05.2004
15:16
[10]

Ben_K [ Pretorianin ]

i jeszcze jedno :D

19.05.2004
21:13
smile
[11]

PELLAEON [ Wielki Admirał ]

Witam
Ładnie udekorowałem jeden z korytarzy Senatu, prawda? :-)))

Karrde -> Waterhouse udzielił już wcześniej odpowiedzi, ale Twoja jest oczywiście również poprawna :-)

O ile dobrze pamiętam, THX 1138 powstał jeszcze w czasach studenckich Lucasa, tyle że w wersji krótkiej, chyba kilkunastominutowej. Dopiero potem powstała wersja pełnometrażowa.

Mam pytanko dotyczące filmów fanowskich. Jest taki zrobiony przez Polaków dosyć dawno już. Taka krótka parodia TESB. Vader gada po rosyjsku i dysząc wypluwa gumową kaczkę, a Han Solo przypala Lei papierosa silnikami "Sokoła" :-)
Kojarzycie może? Zdaje się że jest autorstwa tej samej ekipy od słynnego "Epizodu XIII".

20.05.2004
13:56
smile
[12]

Lim [ Senator ]

hej panowie
Oglądałem wczoraj w holovizji (heh) finał rozgrywek Pucharu UEFA - znowu przypomniano nam starą prawdę że jeden człowiek może zepsuć wszystko (no. widowisko sportowe) - jeśli tylko jest zdeterminowany i odpowiednio wyszkolony/wyposażony.
Tym Sithem okazał się Pierluigi Collina - arbiter wyposażony w gwizdek i kieszeń pełną kolorowych kartoników. Wykonał swoją misję perfekcyjnie pokazując czerwoną kartkę Bartezowi . Faul zasługiwał oczywiście na rzut karny - ale czerwona kartka która przesądziła i wypaczyła cale sportowe widowisko była wielką przesadą i niesprawiedliwością...aach - jak wciągające są te ziemskie gry zespołowe :)
Chciałbym powrócić do pewnych kwestii poruszanych na poprzednim posiedzeniu Senatu. Pelaeeon poruszył tam kwestię motywów działań(a raczej ich braku) które towarzyszyła Anakinowi : (cytuję )
W E2 zwłaszcza rozdrażnił mnie wątek z Shmi Skywalker. Dlaczego Anakin czekał 10 lat z powrotem po matkę???? Przeca w zasadzie natychmiast po zostaniu uczniem Obi-Wan mógłby uzyskać dostęp do funduszy potrzebnych na wykupienie jej od Watto. I jeszcze po tych 10 latach potrzebował jakichś proroczych snów, by wogóle się nią zainteresować :-)
No i motyw z Shmi, która "raczyła zaczekać" ze śmiercią do spotkania z Anakinem, po czym natychmiast umarła. Ehh, ci filmowcy...


To ciekawa kwestia . Czy jej wytłumaczeniem jest pewien egoizm Anakina który kochając matkę po prostu o niej zapomniał ? Czy może niekwosekwencja fabuły która kazała czekać bohaterom 1 Epizodu dzeiesiąc długich lat na ponowne spotkanie. Czy jest to raczej wyraz tego że Jedi szkolony od DZIECKA pozostawia za sobą cały bagaż spraw przyziemnych, emocji , przyjaźni i tęsknot KONCENTRUJĄC się wyłącznie na treningu. Być może to był powód dla którego YODA twierdził że Anakin jest zbyt stary by rozpocząć szkolenie. Był po prostu zbyt przywiązany do zwykłego trybu życia , zbyt wrażliwy na rozmaite uczucia by się harmonijnie zespolić z MOCĄ. Efekty tego są bardzo widoczne - anakin szalejąc z rozpaczy po śmierci matki morduje całą wioskę ludzi pustyni. Anakin również pozwala ponieść się młodzieńczemu uczuciu miłości do Amidali - a przecież Jedli zabronione jest POSIADAĆ, zabronione jest też KOCHAĆ.
Efekty tych uczuć targających Anakinem będą opłakane dla całej Galaktyki - i przekonamy się o tym dokładnie już na rok w kinach :) Przykład troski o szkolenie istoty (człowieka:) będącej związanej mocno z światem i sprawami nie związanymi z poznawaniem MOCY jest Luke. Również on był targany różnymi uczuciami stąd jego trening był bardzo trudny i niebezpieczny. On bowiem kochał Leie , on był gotów poświęcić swoją misję dla przyjaciół , on też był pełen współczucia dla swojego ojca ....a właśnie to współczucie miało go zgubić - jak przewidywa Imperator. Sithowie doskonale wykożystywali przyziemne i proste uczucia podsycając strach, gniew, ambicję i próżność ludzi dla swoich celów . Na szczęście z Lukem stało się inaczej . Moc była w rodzinie Skywalkerów bardzo silna ! (w tym miejscu chcę zaznaczyć że powrócę do mojej myśli z interesującym i WAŻNYM pytaniem- aleee nie teraz)
Wracając do tego wątku - sądzę że prawidłowo szkolony Jedi musi zostać poddany treningowi w bardzo młodym wieku - tak by wyciszyć się emocjonalnie i otworzyć się na MOC - okazało się niestety że obawy Yody były słuszne Anakin był ,,zbyt stary'' by rozpocząć szkolenie , być może nie był prowadzony w (jeszcze bardziej) właściwy sposób...cóż , jednak sądzę że nie popełniono w jego szkoleni żadnych błędów - takie było ,,po prostu'' przeznaczenie Anakina. On musiał przejść na ciemną stronę , co więcej - przejść na ciemną stronę i dokonać rzeczy niewyobrażalnej nawet dla mistrza Yody ....musiał z tej ciemnej strony Mocy powrócić. Pod koniec mojej wypowiedzi powraca pytanie zadane we wstępniaku - czy można zawrócić z ciemnej strony raz się w niej pogrążając ? Anakin jest wyjątkiem potwierdzającym regułę czy raczej JEDYNYM Jedi który zdołał tego dokonać ?

20.05.2004
23:33
smile
[13]

Resksio [ Centurion ]

siemanko jedi i wy powinniscie to wiedzieć chyba
mam jedną spwawe dowas. Potrzeba mi clone warsów ale nie takich w tym dziwnum time tylko takich które wmp odczytuje
jakl ktoś widział dzieś to poprosze o adres bo obiecałem w szkole że przyniosę namiary na to i ze to nie będzie w tym Time. Ja patrzałem w necie ale nie moge sie doszukać a kiedyś w kazie bywało podobno - niech mnie ktoś poratuje adresem !!
zasiedzialem sie i szlaban mi jutro zrobia zle ze szkoły sprawdze czy macie jakis adres.

a jeszcze zapytam czemy jedi nie może mieć dzieci bo koles mówi że mu niewolno- to prawda ????

20.05.2004
23:39
smile
[14]

Resksio [ Centurion ]

sora wielkie za te przekrenty w tym co pisałem ale tu matka stała i wołała że mi areszt zrobi w domu jak nie wojde spać
pozdrowienia dla wszystkich i dajcie jakiś adres do klone wars

21.05.2004
15:05
smile
[15]

Lim [ Senator ]

Resksio ---> część z filmów jest dostępna pod linkiem
który zamieściełem na dole. Może to się przyda komuś jeszcze - choć myślę że większośc z nas mo to na swoim ,,pokładzie''
Niestety(?) są to filmy w formacie dla Quick Time Playera. Szukając .avi lub mpg użyj mocy...ammm jakiegoś programu P2P - znajdziesz coś z pewnością wpisując kluczowe słowa.
Panowie - jak podoba się wam proponowana nazwa dla E3 ? ,,Birth of the Empire” - hymmm- z jednej strony to oczywiste ale z drugiej mało wyszukane . Choć wszystkie poprzednie tytuły poszczególnych epizodów były proste i wymowne. Jednak Mroczne Widmo dla pierwszego epizodu pozwalał sądzić że tytuł 3 Epizodu będzie równie ...mroczny i niepokojący.
Juzio ---> ten ,,łysy pan'' to David Prowse :)) Obyś nigdy nie zobaczył w koszmarnych snach mrocznej postaci wypowiadającej słowa :
Przeprosiny zostały przyjęte :)

Zagadka - pamiętamy wszyscy doskonale TĄ scenę ...

21.05.2004
15:09
smile
[16]

Lim [ Senator ]

Pytanie brzmi :
Co spowodowało że oczy imperatora są w tej scenie tak diaboliczne ...wręcz nieludzkie ;)

- dziękuję koledze. znakomitemu Fanowi SW za podesłanie tego podchwytliwego pytania ...psst - już nic nie mówię więcej ;)

21.05.2004
15:27
[17]

waterhouse [ Novus Ordo Seclorum ]

Witam!

Lim---- uważam, że nie ma co się zastanawiać nad przyczynami, dla których Anakin akurat w tym momencie „przypomniał” sobie o swojej matce. To typowy tzw „plot device” (wydarzenie napędzające fabułę). Skoro Anakin był już wyjątkiem z powodu wieku, etc to jego szkolenie byłoby IMHO znacznie łatwiejsze gdyby na Coruscant sprowadzono jego matkę… Ale z równym powodzeniem można dyskutować dlaczego w ESB Han Solo po 3 latach nagle przypomniał sobie, czy raczej został mu przypomniany wyrok wydany na niego przez Jabbę i niespłacony dług…
Co do kwestii nieodwracalności przejścia na Ciemną Stronę, to wydaje mi się że każdy Jedi, nie tylko Anakin mógłby to zrobić. Dlaczego? Gdyż koncepcja owego „przejście” jest silnie związane z chrześcijańskim motywem odkupienia oraz wyrzeczenia się swoich grzechów. Nie jest więc to coś dostępnego tylko wybranym ludziom, którzy są głęboko zanurzeni w Ciemnej Stronie ale dla wszystkich tych „złoczyńców”, którzy potrafią znaleźć w sobie wystarczającą siłę woli i nie są zapomnieni przez bliskich (tak jak Luke nie opuścił Vadera).

21.05.2004
16:13
smile
[18]

waterhouse [ Novus Ordo Seclorum ]

Lim----> w odpowiedzi na Twoje pytanie: to są okulary przeciwsłoneczne, użwane przez aktora, którym był nie kto inny jak sam Alec Guiness...

21.05.2004
16:37
smile
[19]

Lim [ Senator ]

Waterhouse ---> wątpliwości co do tego miał PELLAEON i poza zabiegami potrzebnymi do nadania rozpędu fabule filmu można się zastanowić czy takie a nie inne działanie miało jakieś głębsze podłoże. Obraz rodziców odbierających swoje pociechy z Akademii Jedi jakoś mi nie pasuje do tego co wiemy o szkoleniu padawanów - sądzę że młody adept Jedi zrywał wręcz kontakty ze światem w którym żył dotychczas ...jak ,,głębokie'' było to zerwanie - można się nad tym zastanawiać .

Co do mojej zagadki - odpowiedź zabawna ale niestety PUDŁO , wysilcie się trochę bardziej panowie :)

21.05.2004
16:50
[20]

waterhouse [ Novus Ordo Seclorum ]

Lim----> wiem że padawani zrywali kontakty z rodziną etc - być może tak jak to robią niektórzy mnisi na Ziemi ;-) Chociaż może potencjalni kandydaci byli "wykrywani" przez Zakon w tak młodym wielku, że te związki nie objawiały sie tak silnie.Skoro jednak przy szkoleniu Anakina złamano już kilka zasad, to nie widzę przeszkód aby złamać następne....

Może to była twaz małpy??

21.05.2004
16:53
[21]

Da_Mastah [ Generaďż˝ ]

Lim ---> Jest to stara kobieta w masce a swieca oczy szympansa :-)

Pozdrawiam

21.05.2004
19:40
smile
[22]

LuCaZ15 [ Dirty Sanchez ]

Mam pytanie czy posiada ktos moze zdjecie broni ktora poslugiwali sie Clone Troopers podczas Epsiodu II ???? Bardzo potrzebuje .. szukam na necie i nie moge znalesc .... ;/

21.05.2004
19:49
smile
[23]

LuCaZ15 [ Dirty Sanchez ]

widze ze wszyscy byli sklonni mi pomoc, ale juz sam sobie poradzilem i znalazlem to czego szukalem !!! Jeszczeraz wielkie dzieki za ta ogromna ilosc zdjec :P

21.05.2004
21:01
smile
[24]

Ben_K [ Pretorianin ]

LuCaZ15 ----> Np biorąc pod uwagę czas jaki dałeś nam do zamieszczenia zdięć i fakt że w tym czasie Polska grała z Wenezuelom to nie mam do ciebie pretensji że się gniewasz.


Lim ----> To twarz kobiety ucharakteryzowanej na Imperatora

21.05.2004
21:18
[25]

PELLAEON [ Wielki Admirał ]

Lim -> Wypada mi się tylko zgodzić.
Rzeczywiście, chyba najlogiczniejszym wyjaśnieniem będzie po prostu konieczność zerwania z przeszłością, by padawan mógł się skupić wyłącznie na naucę.
A poza tym to głownie "plot device" o którym Waterhouse wspomniał ;-)))

Co do Twojej zagadki - hmm, może bimber to nie tylko przyczyna ślepoty? :-)

21.05.2004
21:40
[26]

Da_Mastah [ Generaďż˝ ]

A ja przypomne tylko moje pytania z poprzedniego watku, ktore zdaniem Lima wymagaly wiekszego wywodu. :-)

1. Czy w Radzie Jedi jest zdrajca? (Jesli tak, to kto?)
2. Jakie bledy popelnil (i czy w ogole) i popelni Yoda? (To pytanie jest zmienione. Jesli ktos chce zobaczyc wersje pierwotna, zapraszam do poprzedniego watku)
3. Jak i w jakich okolicznosciach powstaja StormTroopers?

Zapraszam do dyskusji...

Pozdrawiam

22.05.2004
13:09
[27]

waterhouse [ Novus Ordo Seclorum ]

Witam!

Da_Mastah----> najłatwiej jest odpowiedzieć na trzecie pytanie. Formacja znana jako „Szturmowcy” powstała zapewne na samym początku istnienia Imperium, przejmując jednocześnie cześć wyposażenia, umundurowania etc po CloneTroopers. Oczywistą zbieżność można zaobserwować już w AOTC. Podstawową różnicą jest fakt, że (tak się wydaje) szturmowcy to żołnierze poborowi. Więcej szczegółów poznamy być może w EIII, teraz większość detali byłaby jedynie spekulacją.

Skoro już mowa o CloneTroopers…Zastanawiam się, w jaki sposób wytłumaczono Senatowi i opinii publicznej w Galaktyce fakt nagłego pojawienia się kilkusettysięcznej armii klonów, zaraz po tym jak Palpatine otrzymała nadzwyczajne uprawnienia i prawo powołania sił zbrojnych Republiki. Czy komuś nie wydało się to dziwne, biorąc pod uwagę 10-letni „cykl produkcyjny” takiej armii? A może cała wina została zrzucona na Jedi, dążących jakoby do przejęcia władzy etc?Albo nikt nawet nie starał się tego wyjaśnieć??

22.05.2004
18:14
[28]

Da_Mastah [ Generaďż˝ ]

waterhouse ----> Co sie stanie wiec ze wszystkimi CloneTroopersami? Zostana wybite co do jednego w wojnach Klonow? Co sie stanie z Kamino? Ciekawe czy GL sobie z tym wszystkim poradzi, bo coraz wiecej niewyjasnionych watkow powstaje. :-)

Ja myslalem kiedys, ze StormTroopers = CloneTroopers, chociazby dlatego, ze wlasnie nic nie ma mowy o Kamino ani Klonach w ANH i dalej. Poza tym Leja powiedziala: "Aren't you too small for a StormTrooper?".

Pozdrawiam

22.05.2004
18:39
[29]

waterhouse [ Novus Ordo Seclorum ]

Da_Mastah-----> hmm...po tyli latach armia klonów mogła ulec, by tak rzec "zużyciu" biologicznemu, dlatego też nie ma już w czasach Rebeli.Nie wiemy nic o cyklu życiowym jednego osobnika - być może wynosi tylko np. 30 lat (10 lat dorastanie, 20 lat walki). Co do Kamino i podobnych miejsc to cóż...może po utworzeniu Imperium zostały zniszczone a technologia zakazana aby nikt nie mógł wykorzystać jej przeciwko Imperatorowi lub też mistrzowie klonowanie ukryli się po wojnach klonów..to przeciez ogromna galaktyka. Nie sądze aby Imperium używało ich w czasach ANH/ESB/ROTJ - pobór był widocznie tańszy/bardziej efektywny i umożliwiał elastyczną kontrolę nad ilością żołnierzy - nie trzeba czekać 10 lat aby szybko uzupełnić stan osobowy...

22.05.2004
19:05
[30]

Ben_K [ Pretorianin ]

Waterhouse ---> Co do Clonów to nie jest prawdą że w wojsku Imperialnym nie było Clonów. Były ale ich ilość była minimalna. Jeżeli chodzi zaś o Techniki klonowania to zostały całkowicie zakazane po wojnie i wszystkie cylindry Sparti zostały zniszczone, ale Galaktyka jest ogromna i kilka sztuk napewno się zachowało. Potwierdza to fakt, ze w 5 lat po ROTJ sam Imperator się klonował, a wczesniej Thawn robił clony aby zapełnić nimi statki z floty Katarnskiej.

22.05.2004
21:04
[31]

PELLAEON [ Wielki Admirał ]

Gdzieś kiedyś czytałem informacje na temat cyklu życiowego klonów i rzeczywiście, w porównaniu z ludzkimi standartami, jest to niewiele. W zasadzie możemy to wywnioskować samemu, chociażby na tej podstawie, że dojrzałość fizyczną i umysłową osiągają w 10 lat, lub nawet mniej.
Dlatego rzeczywiście można założyć, że te, które przetrwały Wojny Klonów powymierały jeszcze przed ANH.
Ale oczywiście kilka cylindrów klonujących przetrwało i, jak wspomniał Ben, klony pojawiały się również później.
Ba, nawet sklonowany Jedi się trafił :-)))

A tak wychodząc jeszcze dalej poza filmy, to o ile pamiętam również konstruktor Gwiazdy Śmierci - Bevel Lemelisk - miał kilka klonów, a to z tego względu, że Imperator za kolejne niepowodzenia Imperator serwował mu powolne i bolesne zgony, po czym "ożywiał" klona (to chyba u Kevina Andersona było). I co dziwne, te chyba miały już pełen "ludzki" cykl życiowy (chociaż mogę się mylić). Fantazja autora? :-)))

22.05.2004
22:34
[32]

Juzio [ Generaďż˝ ]

Da_Mastah--> mysle ze przyszli kandydaci na szturmowcow byli selekcjonowani, cos na ksztalt naszego WKU , tak wiec pewnie istniala norma wzrostu i stad moglo wynikac zdziwienie Lei na widok Luke ( btw. w kogo on sie wdal skoro ojcie to taki wielki facet ;P )
Szkolenie przechodzili w imperialnych akademiach wojskowych ( jedna na planecie Carida, zniszczona pozniej przez Kypa Durona przy uzyciu pogromcy slonc ) na planetach o ekstremalnych warunkach pogodowych i terenowych co owocowalo doskonalym wyszkoleniem szkolonych tam zolnierzy. ( a tak przy okazji to pomysl jest bardzo podobny do szkolenia Sardaukarow w Diunie Franka Herberta )

22.05.2004
22:52
smile
[33]

waterhouse [ Novus Ordo Seclorum ]

Pellaeon-------> może te akurat klony były tworzone przy użyciu nieco innej technologii, tak jak duplikaty samego Imperatora?
Zresztą to tylko EU...więc pewne odstępstwa są możliwe ;-)

23.05.2004
23:18
smile
[34]

Ward [ Generaďż˝ ]

Śpicie senatorowie czy wyjechaliście do rodzinnych układów.
To co Juzio przypomniał może swiadczyć że jednak szturmowcy w czasach Lei byli jednak klonami? Skoro o tym nie wspominają wyrażnie może to nie są klony , z drugiej strony flanelowiec G.L. nie miał może dokładnie zaplanowanych pierwszych części i stąd po dokładnie nie nazywa tych żołnierzy. Może jednak miał to dokładnie opracowane tylko nie chciał zamieszania robić pisząc w scenariuszu o żołnierzach klonach. Warto jeszcze tym pomyśleć. Wspominacie w tej rozmowie o broszurkach - jak komuś się drobiazbi z nowych części nie podobają to niech je porówna do tych historyjek z broszurek w sztywnych okładnach - klonowany imperator :-> takie ''orginalne'' pomysły pasują zaledwie do serialu o kapitanie andromedy w którym gra gość od przygód Herkulesa (kewin sorbo o ile pamiętam) . No ale każdy chce zarobić pisząc coś dla milionów wygłodniałych fanów na świecie - a że często sprzedają ładnie opakowane buble to inna sprawa. Szkoda że tak wiele kiepskich napisali ksiązek star wars , jak się człowiek sparzy raz albo dwa to będzie do końca życia unikał takich wynalazków - ja unikam ostatnio jak ognia bo się pokusiłem na kopno komiksu który ma 20 kartek i kosztował 20 zł ! zera za kartkę SKANDAL ;->
ach - patrzę właśnie na ten trailer fanowski, trochge śmiesznie zrobiony ale i sprytnie bo przemieszali tam z ataku klonów i mrocznego widma migawki , ale jedno mnie w nim denerwuje to jak Amidala się nieprzyzwoicie rozdziera- w filmie to będzie pewnie poruszająca scena ale w tym trailerze tylko denerwuje.
a kto z was oglądał gwiezdne wrota dzisiaj koło południa w tv - fajnie mi się to oglądało ale jednak w kinie parę latek temu film mi się ambitniejszy wydawał , ale i teraz jest jeszcze całkiem dobry.

23.05.2004
23:33
smile
[35]

Ward [ Generaďż˝ ]

choroba jasna ;-> piszę i patrze w tv jednym okiem , jeszcze raz jedno zdanie:
Wspominacie w tej rozmowie o broszurkach - jak komuś się drobiazgi z nowych części nie podobają to niech je porówna do tych historyjek z broszurek w sztywnych okładkach - klonowany imperator
teraz jest spox
a wspominam o tym bo to fajnie się czyta kiedy z jednej strony my się zastanawiamy czy żołnierze szturmowcy byli zawsze klonami a dla innych autorów klonowanie imperatora to bułeczka z masłem ;-p
i jeszcze jedne sprawa mała - ktoś wie jak się kończą te serialowe gwiezdne wrota ? Czy to jeszcze kręcą czy byłł jakiś happy end?

24.05.2004
02:29
smile
[36]

PELLAEON [ Wielki Admirał ]

Wracając do Szturmowców, klonami to oni raczej nie są. Właściwie to nigdy nie miałem co do tego wątpliwości, mam również nadzieję że G.L. nie namiesza :-)))
Tak jak Juzio napisał, są z poboru. O ile mi wiadomo często jest to wcielanie siłą lub karne, są jednak również ochotnicy. Szkolenie obejmuje między innymi indoktrynację i narzuca coś w rodzaju roli "żywych maszyn". Szturmowiec zrywa z życiem prywatnym, z czasem również przestaje się posługiwać imieniem, zastępując je numerem służbowym. Hołduje się stałej gotowości bojowej, "nie rozstawanie się z pancerzem" i takie tam...
Zdaje się że jeden ze Szturmowców z ANH jest znany z imienia i nazwiska i jakaś tam historia jest z nim związana.
No i oczywiście klonowanie to zabieg dość kosztowny, a Imperator, by utrzymywać panowanie nad setkami planet i jescze walczyć z rebelią potrzebował ich naprawdę DUŻO.
A jakby jeszcze musiał te klony "wymieniać" co 30 lat to by zbańczył chyba ;-)))

Waterhouse -> Prawdę mówiąc nie mam pojęcia jaką technologią były "robione" klony Imperatora, ale kto wie... :-)

Ward -> Eh, senatorze, senatorze...
Czyżbym znów musiał Gwiazdę Śmierci wytaczać? ;->
W kwestii "broszurek" (ahhhh, nie kłuj mnie tym słowem! :-)) to przeca Imperator zdolny chłopak był. W cztery lata potrafił sobie dwie sztuczne planetki z wielkim laserem wystawić, to sklonowanie samego siebie - toż to pryszcz dla niego :-)))
A na komiksie to właśnie się sparzyłeś. Tych ZDECYDOWANIE radzę unikać :-)

A teraz czas na odpoczynek :-)
Long Live the Empire!

24.05.2004
09:32
[37]

Karrde [ Pretorianin ]

Zgadzam się tutaj w 100% z Wielkim, Admirałem - szturmowcy to nie klony.

Co do szturmowca z ANH, to jest nim Davin Felth (ten który powiedział "Look sir, droids"), któremu jednak nie spodobało się postępowanie Imperium i w czasie strzelaniny w doku 94 strzelił swojemu kapitanowi w plecy, ale w ogólnym zamieszaniu nikt nie zareagował. Od tego momentu Davin przekazywał rebeliantom wszelkie ważne informacje, jakie potrafił zdobyć. Prawdopodobnie pierwszą przekazaną informacją jest pewna słabość walkerów AT-AT, którą rebelianci wykorzystali w Bitwie o Hoth ("wywracanie" AT-AT).


Przy okazji składam oficjalny protest przeciwko nazywaniu książek EU jakimiś "broszurkami"! Jest to dla nich czysta obraza, na którą nie zasługują - książki są integralną częścią świata SW i ja osobiście stawiam je co najmniej na równi z filmami, a pozycje typu "Trylogia Thrawna" nawet wyżej. Są oczywiście i gnioty, ale... gdzie ich nie ma? Na szczęście proporcja gniotów do tych dobrych to gdzieś tak 1/20. :)

24.05.2004
09:50
smile
[38]

garrett [ realny nie realny ]

z cały szacunkeim i nie obrażając nikogo ale też się nie zgodze ze ksiązki z uniwersum SW to broszurki, to raczej makulatura w 90 %, Zahn pisze chociaż poprawnie, wprowadził ciekawych bohaterów a akcja prowadzona jest logicznie, totez jako czytadło sf się sprawdza, reszta niestety to chałtura walona na kolanie

24.05.2004
09:59
smile
[39]

TzymischePL [ Senator ]

To w ramach promocji fragment ksiazki ze swiata SW:

"Wojownicze istoty rasy Yuuzhan Vong zaatakowały spoza granicy galaktyki bez żadnego ostrzeżenia. Były bezwzględne, podstępne i zdra-dzieckie. Miały do dyspozycji wytwory dziwacznej organicznej techni-ki, które dorównywały systemom uzbrojenia obrońców, a niejednokrotnie okazywały się skuteczniejsze niż wszystko, co mogła im przeciwstawić Nowa Republika i jej sojusznicy. Najeźdźcom nie mogli sprostać nawet kierowani przez Luke'a Skywalkera rycerze Jedi. Nie mogli skorzystać z broni stanowiącej o ich sile, ponieważ dziwnym trafem Yuuzhanie oka-zali się zupełnie niewrażliwi na działanie Mocy.(...) Han Solo obwiniał się o to, że nie potrafił ocalić Chewbaccy, ale nie szukał ukojenia na łonie rodziny. Usiłując odkupić swoją winę, przystą-pił do działania - i wpadł na trop uknutego przez istoty rasy Yuuzhan Vong spisku wymierzonego przeciwko rycerzom Jedi. Wrócił z lekar-stwem, które mogło wyleczyć Marę Jadę Skywalker z choroby. Jednak nawet to zwycięstwo nie mogło pocieszyć go po stracie najwierniejsze-go przyjaciela - ani pomóc w jego małżeńskich kłopotach.(...)
Starszy syn Leii, Jacen Solo, również miał wizję. Zobaczył w niej, jak galaktyka ześlizguje się w objęcia ciemności. Obawiając się, że mógł-by zakłócić chwiejną równowagę, młody Jedi na pewien czas całkowi-cie wyrzekł się władania Mocą. Zmienił zdanie dopiero wówczas, kiedy śmiertelne niebezpieczeństwo zagroziło jego matce.(...)"


Literatura ze heeeeej. Asimov, Lem, Heinlein czy inny Zajdel sie chowaja...

24.05.2004
10:05
smile
[40]

garrett [ realny nie realny ]

Tzymische --> szkoda ze nei mam pod ręką próbek mistrza Andersona o "niszczycielach słońc" i dzielnych jedi co siłą umysłu pokonują wredną i mroczną flotę :)))) albo o przygodach dzielnego gamoreańczyka za sterami x-winga :)))

24.05.2004
10:06
[41]

TzymischePL [ Senator ]

garrett ===> to nic. Polecam "Spotkanie na Mimban" to jest dopiero czad... poziom nizszy niz w fragmencie powyzej a do tego jeszcze tluaczenie genialne (artoo-detoo)

24.05.2004
10:13
smile
[42]

garrett [ realny nie realny ]

Tzymische --> to chyba zaraz wyszukam skany komiksu gdzie Anakin się spotyka z Vaderem na jakiejś planecie :))))

24.05.2004
10:15
smile
[43]

Karrde [ Pretorianin ]

Dorwały się dzieci do tych 2% gniotów i mają uciechę...

24.05.2004
10:23
[44]

TzymischePL [ Senator ]

Karrde ===> Raczej dorwal sie przedszkolak to pseudoksiazek i pozuje na intelektualiste....

24.05.2004
10:29
[45]

garrett [ realny nie realny ]

widzisz Karrde, odłóż na bok fanostwo a spojrz na chłodno na całą literature z EU , zobacz jaki ma fatalny warsztat, korekte, ze nikt prócz Zahna nie zainteresowal się logika świata SW i sama logiką wogóle. Prawda jest taka ze 90 % tej makulatury to wyciągnanie kasy od fanów, wciskanie im kitów o dzieciach, wnuczkach Skywalkerów, bzdury o innych bohaterach (pamietasz jak zginął Chewie ?) , całosc jest pisana na odpieprz i z nastawieniem na maksymalny zysk. Sam Lucas ma w dupie te brednie i tylko odcina kupony. Te wszystkie "ksiązeczki" spłycaja tylko trylogię, to ze pochodza ze swiata Gwiezdnych wojen nie jest zadnym wyznacznikiem jakości.

24.05.2004
10:32
[46]

TzymischePL [ Senator ]

Karrde ===> O ile o mnie mozna powiedziec laik (w koncu 1 film ze swiat SW widzialem w 85 (TESB) roku, a fantastyke czytam dopiero od 18 lat) to trudno o Garrecie, znanym w Polsce specjaliscie od SW, SW RPG i SW CCG (wygrywa i organizowal turnieje w Polsce) wspoltworcy Poznanskiego Fan-Klubu SW, prominentym czlonku 2 ERY powiedziec ze jest dzieciakiem....

24.05.2004
10:35
[47]

Ben_K [ Pretorianin ]

Podpisuje się pod prostem Senatora Karrde, jako polonista i osoba mająca na swoim koncie ponad 45 przeczytane pozycje, nie zgodze się na nazywanie ich broszurkami czy makulaturą. To prawda, że zdażają się pozycje które są słabiej napisane ale na 45 przeczytane prze zemnie były to może 3-4 co daje odsetem mniejszy niż 1/10.

Ward ----> Co do komiksów to również jesteś w błędzie, zbieram komiksy już ponad 14 lat i nie trafiłem na źle narysowany czy opracowany komiks a czytałem ich w ciągu 14 lat naprawde sporo.
Natomiast jeżeli chodzi o klony w wojsku Imperium to musze powiedzieć, że mimo całego systemu rekrutacji i indoktrynacji musiały się znaleść tam również niedobitki z czasów wojen klońskich. Jeżeli chodzi o koszt wyprodukowania klona to jest on co prawda spory ale jeżeli nasz do dyspozycji prywatną linie klonującą, taką jaką miał Thawn w górze Tantris, to wyprodukowanie żołnierzy właściwie cię nic nie kosztuje.

TzymischePL ----> Czekan na obiecane dane dotyczące RPG :) Pozatym "Spotkanie na Mimban" nie jest wcale takie złe. Nie jest to może szczyt literackich możliwości Alana Deana Fostera ale jak na opowiadanko o pierwszym spotkaniu twarzą w twarz Luke'a i Vadera jest całkiem niezłe. Jeżeli chodzi o NEJ to nie czytałem i przytoczony przez ciebie "spot" niewiele mi mówi, natomiat jeżeli twierdzisz, że NEJ jest lepsza od Lema czy Zajdla to musze przyznać, że albo Lema i Zajdla nie czytałeś albo pomyliła ci się literatura SW z jakąś inną literaturą fantastyczną "z górnej półk".i

24.05.2004
10:39
[48]

Karrde [ Pretorianin ]

Hehe, uważaj TzymischePL żebyś za daleko w swoich wnioskach nie zawędrował, bo się możesz niemile zdziwić. :)

Ogólnie to do spółki z Garrettem przypominacie mi ludzi którzy słuchają tylko "ambitnej" muzyki i wszystko co nią nie jest zjeżdżają z góry na dół. A tu, podobnie jak w owej muzyce, nie chodzi o to czy tekst jest pisany wierszem sylabicznym, lecz o to, czy książka/muzyka bawi tego który ją słucha/czyta.
Nie porównuje oczywiście książek SW do wspomnianego wyżej Asimova, Zajdla, czy innych, jednak ich lektura pozwala mi przenieść się w mój ukochany świat i mogę nawet przymknąć oko na pewne niedoróbki. Bo tu chodzi o zabawę, a nie wytykanie ile błędów stylizacyjnych popełnił autor.

24.05.2004
10:41
[49]

TzymischePL [ Senator ]

Ben_K ===> wybacz przytyk osobisty, ale co z Ciebie za polonista ktory nigdy nie slyszal o takim czyms jak ironia...


Wg. Slownika jezyka polskiego:
ironia ż I, DCMs. ~nii, blm
«ukryta drwina, utajone szyderstwo, złośliwość zawarta w wypowiedzi pozornie aprobującej»

24.05.2004
10:43
smile
[50]

Ben_K [ Pretorianin ]

Czy obecni tu mogą sie pochwalić ilością przeczytanej przez siebie "makulatury" aby stwierdzić, że wiedzą o czym mówią?? Przeczytanie przez was kilku maleńkich, max 2h książeczek, nie daje wam prawa do nazywania całej literatury SW barachłem i badziewem.

24.05.2004
10:43
[51]

Ben_K [ Pretorianin ]

Ironie dostrzegłem ale ty nie dostrzegłeś mojej :p

24.05.2004
10:45
[52]

TzymischePL [ Senator ]

Karrde ===> Sam zaczales od dzieciakow... i juz sie przeliczyles... Ja sie swietnie moge bawic ogladajac ep. 1-2 i 4-6. Swietnie sie bawie "grajac" w SW CCG czy SW RPG, a nawet w Dark Forces i pozniejsze, ale po prostu nie znosze takiego poziomu "literatury". Ta ksiazki ze swiata SW sa tak dobre jak ksiazki oparte na wszelkich mutacjach DDkow...

24.05.2004
10:47
[53]

garrett [ realny nie realny ]

Karrde --> teraz się zgodzę :) Wpis o dzieciach traktuje wiec jako niefortunny, istotnie jakie by nie był drobne czy większe wady ksiązek SW przenoszą czytelnika do swiata lucasa, czasami musi być to dosc cierpliwy czytelnik bo az zeby zgrzytają na niektóre pomysły ale jako rozszerzenie swiata i pomysłów kochanego georga spełniaja swoje zadanie.

24.05.2004
10:49
[54]

TzymischePL [ Senator ]

Ben_K ===> Jestem posiadaczem bardzo ladnej kolekcji ksiazek ponad 4000 sztuk w tym dokladnie 27 sztuk ze swiata SW i mowie o ksiazkach w wersji analogowej. W wersji cyfrowej to duzo wiecej. Jak nie wierzysz to moge tu popludniu wkleic zdjecia biblioteki...

24.05.2004
10:49
[55]

garrett [ realny nie realny ]

Ben_k --> w sumie czekałem az ktoś zacznie pytac ile kto czytał, ja duzo, najnowszej ednak pozycje sobie juz odpuszczam

24.05.2004
10:52
[56]

Ben_K [ Pretorianin ]

Ja mówiłem tylko o "analogowej" wersje elektroniczne nie wchodzą w gre, 45 to liczba przeczytanych pozycji z SW bo o innych aktualnie nie rozmawiamy, a jest tego nie mało.

24.05.2004
10:55
[57]

TzymischePL [ Senator ]

Ben_K ===> Hmm czyli przeczytanie ksiazki cyfrowo sie nie liczy? To nie jest przeczytania? Oczywiscie ksiazki z SW?
Ok to nie wysle Ci tego pdf bo po co.. .przeciez to sie nie liczy....

24.05.2004
10:55
[58]

Karrde [ Pretorianin ]

Garrett - no patrz jaki ładny kompromis. :)

Garrett, TzymischePL - może faktycznie z dzieciakami przesadziłem, przepraszam.

24.05.2004
10:57
[59]

TzymischePL [ Senator ]

Karrde ===> Do kompromisu sie przylaczam :) a dzieciaka wybaczam :).

24.05.2004
10:58
[60]

Ben_K [ Pretorianin ]

TzymischePL i garrett -----> w tej sytuacji stwierdzam fakt, że jako osoba która miała większy kontakt z literaturą SW, mam o niej większą wiedze :D I podtrzymuje moją opinie, że wyciągacie pochopne wnioski nie znając się dokońca na temacie. Trafiły się wam gnioty jak wszędzie i na ich podstawie wydajecie sądy nie znając innych pozycji.

24.05.2004
11:00
[61]

Karrde [ Pretorianin ]

I jeszcze słówko do Bena --> nie lubie takiego przechwalania się "kto więcej książek przeczytał", bo to już naprawdę wydaje mi się dziecinne - np. ja przeczytałem 70 z czego 3/4 co najmniej 2 razy, a Trylogię Thrawna chyba z 10, ale co to zmienia? Że jestem większym fanem SW? Czy gdybym przeczytał 10 to nie mogę się wypowiedzieć o ich poziomie?

24.05.2004
11:00
[62]

TzymischePL [ Senator ]

Ben_K ===> PDF i tak nie dostaniesz :]. Wersje elektroniczne nie wchodza w gre.

24.05.2004
11:02
[63]

Ben_K [ Pretorianin ]

TzymischePL ----> doskonale wiesz że to cios poniżej pasa, ale tak jak powiedziałem to ty wysyłasz i ty masz w tej kwesti ostatnie zdanie. Przypominam, że o e-bookach ty zaczołeś a ja tylko wyraziłem swój pogląd na sprawe, jeżeli odebrałeś ją w taki sposób, błędny, to nie moja wina. Ja nie mówiłem że książki w postaci elektronicznej się nie liczą, powiedziałem tylko że do liczonych i przeczytanych przezemnie nie zaliczają się pozycje elektroniczne.

24.05.2004
11:04
smile
[64]

garrett [ realny nie realny ]

Karrde --> kompromis jest ok :) !

Tzymische --> hehe celne :)))

24.05.2004
11:05
[65]

Ben_K [ Pretorianin ]

Karrde ---> Przepraszam poniosło mnie, to prawda, że liczba przeczytanych pozycji nie świadczy o niczym, ale nie lubie gdzy osoby mówią o czymś nie znając tematu dogłąbnie. Natomiast 70 to imponujący wynik, nie wiem czy tyle jest wszystkich pozycji SW ale myśle że wiesz co piszesz.

24.05.2004
11:05
[66]

TzymischePL [ Senator ]

Ben_K ===> no skoro nie licza sie pozycje elektroniczne (nie wiem dlaczego... sorry nie rozumiem) to po co Ci ten pdf ?

24.05.2004
11:09
[67]

Ben_K [ Pretorianin ]

TzymischePL ---> do czego mi jest skoro się nie liczy? Co rozumiesz przez słowo nieliczy?? Potrzebuje go ponieważ nie moge zdobyć go w formie papierowej.

24.05.2004
11:10
[68]

TzymischePL [ Senator ]

Ben_K ===> No to sa twoje slowa: " powiedziałem tylko że do liczonych i przeczytanych przezemnie nie zaliczają się pozycje elektroniczne." - skoro nie chcesz tego czytac to po co Ci to ?
A propos - czy pozycja elektroniczna ale wydrukowana sie "zalicza" do przeczytanych ksiazek ?

24.05.2004
11:12
[69]

Karrde [ Pretorianin ]

TzymischePL --> To jest Second Edition d6? Bo ja mam jakby trochę inny... :)

I gdybyście byli zainteresowani, to mam jeszcze Rebel Alliance Sourcebook i Death Star Technical Manual w pdf'ach, oba oczywiście d6. :)

24.05.2004
11:15
[70]

TzymischePL [ Senator ]

Karrde ==> Ja mam komplet wszystkiego :P Ale jako ze jest to wersja elektroniczna, no coz, przeczytanie tego w zaden sposob nie zmienia staqnu twojej wiedzy "nie zalicza" sie do przeczytanych.... :(

24.05.2004
11:16
[71]

Ben_K [ Pretorianin ]

TzymischePL ---> odnosze wrażenie, że albo się zemną droczysz albo naprawde nie zrozumiałeś sensu mojej poprzedniej wypowiedzi. Jezeli to drugie to tłomacze jeszcze raz: Napisałem, że przeczytałem 45 pozucji nie wliczając tych elektronicznych, czyli aby powiedzieć to językiem mniej skomplikowanym, przeczytałem 45 pozycji papierowych + X pozycji elektronicznych i nie widze w mojej aktualnej i wcześniejszej wypowiedzi niczego co sugerowało by fakt, że powiedziałem: " Pozycje elektroniczne są złe głupie i do dupy....".

24.05.2004
11:16
smile
[72]

garrett [ realny nie realny ]

Karrde --> przecież się nie liczą :)))) ps. ale i tak bym wziął chętnie :)

24.05.2004
11:21
[73]

Karrde [ Pretorianin ]

Tzymische -> w takim razie masz nowszą wersję - czy mógłbym i ja się na nią załapać? :)

Garrett -> jeżeli chcesz te dwa powyżej przeze mnie wymienione, to zgłoś się na gg, 1263000

24.05.2004
11:21
smile
[74]

Ben_K [ Pretorianin ]

TzymischePL Karrde ----> wyba was zabije :D A potem sklonuje tak dla checy aby zabić was ponownie :D


24.05.2004
11:34
[75]

waterhouse [ Novus Ordo Seclorum ]

.....wiedziałem że to wstawanie o 11-12 niczego dobrego nie przyniesie ;-)
Ale dyskusja jest(była) bez żadnej wątpliwości baaardzo ciekawa...mam nadzieje że w przyszłości możemy liczyć na więcej....

24.05.2004
11:38
smile
[76]

Ben_K [ Pretorianin ]

waterhouse ---> dyskusja przeniosła się chyba na GG ale i tak była zacięta :] Aż miło było brać w niej udział :)

Ide odreagować strzelajc do Imperialnych pilotów, ponieważ Karde i TzymischePL są chwilowo poza zasięgiem mojego myśliwca :)

24.05.2004
18:25
smile
[77]

eJay [ Gladiator ]


Witam szaanownych senatorow:) Mam pytanko: Wiecie moze jakie gry spod znaku Star Wars napedzane sa Duel of the Fates?? Szukalem, gralem w Jedi Academy i Outcast ale nie znalazlem tego utworu. Odpada Battle fo Naboo bo tam jest gowno a nie Dotf....Prosze o pomoc...:(

24.05.2004
20:27
smile
[78]

PELLAEON [ Wielki Admirał ]

Co tu się dzieje?
Co to za hałasy?
Macierewicz i Giertych weszli na trybunę, czy co?
Kto tu te dzieci do Senatu wpuścił? ;-)))

Heh, żartuję oczywiście. Kurcze, nie spodziewałem się że mała iskierka taką burzę wywoła, no ale cóż, taka chyba specjalizacja Imperium :-)))
Cieszę się że obie strony zawarły kompromis, bo NAPRAWDĘ nie ma o co się tak sprzeczać.
Osobiście oczywiście przychylam się do zdania, że nie można oceniać całej literatury SW poprzez pryzmat kliku gniotów, nawet jeśliby się ich całkiem sporo znalazło. Trochę isporo ch przeczytałem i są i takie kwalifikujące się do kilkukrotnego przeczytania.
W każdym razie w wypowiedziach obu stron jest ziarenko prawdy lub dwa :-)))
Jak dla mnie to "Case closed" :-)))

eJay -> Przykro mi, ale pojęcia nie mam. Moje zainteresowanie grami "stoi w miejscu", bo na moim komputerku 6-letnim to sobie w warcaby mogę pograć :-(

24.05.2004
20:50
smile
[79]

Ben_K [ Pretorianin ]

eJay ---> ta gra to The Phantom Menace, jest tam interesujący cię wątek muzyczny.

24.05.2004
20:55
[80]

Da_Mastah [ Generaďż˝ ]

Ja chce jakies ksiazeczki w wersji elektronicznej! :-D Moze ktos przyslac? :-D TzymischePL?

Pozdrawiam

25.05.2004
19:45
smile
[81]

Viti [ Capo Di Tutti Capi ]

Nie wiem jak inni, ale ja dosłownie zszedłem na podłogę ze śmiechu jak zobaczyłem to coś:

25.05.2004
19:47
smile
[82]

Ojciec pierdzący [ Legionista ]

Litości

25.05.2004
21:15
smile
[83]

Long [ Generaďż˝ ]

***głos z trudem przedzierający się przez trzaski i szumy łączności dalekiego zasięgu***

Szanowni Senatorowie! Wbrew temu co sugerował na innym wątku Senator Waterhouse, nie straciłem zainteresowania GW! Odpowiedzialnością za moją przedłużającą się absencję należy obciążyć firmę EGOSOFT, winną wydania "X2:TheThreat" oraz prowadzenia stosownego forum. X2 ma to do siebie, że silnie uzależnia od tworzenia gospodarczo-militarnej potęgi w kosmosie, czym też jestem od dłuższego czasu pochłonięty. Pragnę tu zaznaczyć, że najładniejszy w tej grze okręt co nieco przypomina typ ISD, a na polskim forum zaczyna powstawać grupa zrzeszająca fanów GW !

***w tle słychać łagodny głos: "One of your ships is under attack - Herron's Nebula"***

Przepraszam, robale albo piraci znowu psują moją sieć satelitarną... Pora skoczyć o kilka sektorów na misję czyszczącą...

25.05.2004
23:05
smile
[84]

PELLAEON [ Wielki Admirał ]

Viti -> Buahahaha, to jest właśnie ta "mroczna strona" literatury SW :-))))))
Mniej więcej jak opowieści o małych dzieciach Jedi walczących z wielkimi robalami :-))))))
(na szczęście u nas tego nie wydali ;-))

26.05.2004
00:11
smile
[85]

Viti [ Capo Di Tutti Capi ]

PELL - No cóż, tytuł godny co najmniej umieszczenia na stronie https://sw2.php.pl/


...trzech muszkieterów :D --->

26.05.2004
00:53
smile
[86]

Lim [ Senator ]

Heej Panowie
Powracam właśnie z..amm sekretnej misji i zaglądam po prawie 3 dniowej nieobecności do Senatu- i co widzę licytujecie się ilością przeczytanych lub nieprzeczytanych książeczek ? (hehe)
Na wstępie słowa uznania za to że nikt miecza lub miotacza w tej dyskusji nie wyciągnął - choć jak czytam Wasze posty to widzę że niewiele brakowało :)
Prawdziwa cnota w tym tkwi by całe życie w uwielbieniu do SW przeżyć a treścią żadnej wszetecznej książeczki myśli sobie nie skalać :) Mam ich całkiem ,,sporo'', kilka z nich ,,pochłonąłem'' z uwagą kilka razy i często do nich wracam - innych jednak razy nawet nie przeczytałam - i w perspektywie wrażeń po kilku pierwszych stronach dobrze chyba zrobiłem... - oczywiście to że książeczek SW czasem unikam nie będzie nigdy powodem by krytykować kolegów czytających te książeczki z wielką uwagą. Przebywając od tak daaawna w Senacie doceniam równowagę mocy jaka się wytworzyłą TU pomiędzy fanami starej i nowej trylogii, pomiędzy zwolennikami Nowej Republiki a Imperium jak równierz pomiędzy tymi którzy książeczki Lubią a tymi którzy ich wręcz nieznoszą. Przypomnę (po raz kolejny) prośbę by w trakcie niesłychanie poważnych rozmów czerpać swą wiedzę , wnioski i głębokie przemyślenia z 5 filmowych Epizodów oraz książek napisanych na podstawie scenariusza filmowego . Jest to ważna uwaga ponieważ w trakcie dyskusji zawsze znajdzie się osoba która pewnej książkowej pozycji z logiem SW nie czytała i rozmowa taka będzie prowadzona w sposób którego dotychczas udawało się uniknąć: tzn, X wie coś z książeczki a Y nie dosyć że tego nie wie to nawet pojęcia o istnieniu takiej pozycji nie posiada. Tak wiec kanonem wiedzy (wiary :) o świecie SW są filmy kinowe . Cała reszta to tylko (lub aż) atrakcyjne dodatki do tych 5 kamieni węgielnych na których przez lata zbudowano potężny liczący miliony dusz:) fandom Star Wars. Czytajmy więc wszystko co nam w ręce wpadnie proszę jedynie by w trakcie rozważań poszczególnych tematów zaznaczać wyraźnie kwestie które poruszamy korzystając ze swojej wiedzy zaczerpniętej z książeczek SW. To ważne dla jasności wypowiedzi oraz działanie bardzo pożądane wobec tych którzy z różnych powodów książeczek tych unikają.
Skreśliłem wcześniej kilka zdań na temat Sztormtroperów - dzisiaj jednak nie zamieszczę tego posta , może powrócę do tematu odnosząc się przy okazji nieco do dyskusji na temat książek SW która ostatnio rozgorzała - do ,,zobaczenia'' jutro w Senacie , teraz na dobranoc fotka 3 ważnych (i moich:) książek SW .

26.05.2004
12:15
[87]

Viti [ Capo Di Tutti Capi ]

Czy nie uważacie, że stare plakaty mają więcej uroku niż ich nowsze odpowiedniki ze special edition?

26.05.2004
23:10
smile
[88]

Lim [ Senator ]

Mecz finałowy LM był świetny choć zabrakło nieco dramaturgii. Podczas gdy fani Porto świętują zwycięstwo ich ekipy - wszyscy kibicujący Monaco mają smętne miny. To całkiem jak z fotką którą zamieściłem- jedni cieszą się na widok kasków szturmtroperów zamienionych w zestaw perkusyjny , inni smucą się jak po stracie kogoś bliskiego. Trudno...Monaco - może następny sezon będzie (jeszcze) bardziej udany.

Viti - masz rację , dlatego okładki edycji DVD są na zewnątrz ultranowoczezne a w środku bardzo klasyczne.

26.05.2004
23:20
smile
[89]

Viti [ Capo Di Tutti Capi ]

Lim - A to jest stara trylogia została wydana na DVD?

27.05.2004
14:05
[90]

Ben_K [ Pretorianin ]

Viti ---> stara trylogia zostanie wydana na DVD dopiero we wrześniu tego roku więc należy się uzbroić w cierpliwość i czekać:)

27.05.2004
23:09
smile
[91]

Ward [ Generaďż˝ ]

Viti -oczywiście , ja nawet mam na DVD Nową nadzieję ale nie orginalna jest widać a raczej słychać -bo dżwięk ma do bani. I menu jest jakieś proste to nie jest widać ta edycja na którą czekają wszyscy. Okładki do wydania trylogii na DVD są znane od dawna i nawet chyba zanieściłem te okładki jakiś czas temu w senacie. Okładki paka są kolorowe ale samych płyt prawie klasyczne. Kupię to choćbym musiał przez miesiąc oszczędzać na innych wydatkach ;->
Dużo o broszurach pisaliście , sorx że ktoś poczuł się nieciekawie po tym jak broszurki po imieniu nazwałem ale przyznaje że mój dobry admin mnie tak uwarunkował(dzięki!) - dał mi kiedyś stos tego i powiedział: jak przeczytasz to pomyśl i powiedz co o tym myślisz, jak kupowałem książki sporadzycznie było spox - kiedy dostałem 5 książeczek jednocześnie zapłakałem prawie ze zgrozy. W jednej było coś takiego:
na Yavin jest akademia a tam pełno dzieciaków , w lesie siedzi jak jakiś robinson od 20 lat pilot myśliwca imperialnego i naprawia swój statek. Że w lesie o części trudno to naprawa idzie jak po grudzie - ale jak naprawi statek to wystartuje i jednym strzałem roaparceluje akademię jedi na atomy- zniszczy jedi i przypomni galaktyce o wspaniałym kiedyś imperium. Luk poleciał gdzieś coś załatwić (zakupy?) i mali jedi zastali sami w akademii - o jej!!!
- a w lesie jest ten okropny staruszek-pilot myśliwca imperialnego, co to będzie, co to będzie ?!?!
Sami chyba przyznacie że to ten z rodzajów literatury nad którym nie można tylko sie uśmiechać - takie książki powinni fani wykupić i zakopać gdzieś w ogrodzie by nikt więcej nie myślał że star wars = ta mała dziwna książeczka.
Jeszcze tylko zapewniam na koniec kolegów fanów tych książeczek że kochałem je kiedyś prawie tak jak orginalną sage - ale może za wiele razy na te słabe tomiki trafiłem - no i niestety się zraziłem. Może jednak w przyszłości coś się zmieni?
może.. mam taką nadzieję.

28.05.2004
11:07
smile
[92]

Viti [ Capo Di Tutti Capi ]

Hehehe... Widzę niezłe zamieszanie na mównicy. Jedni mówią, że we wrześniu, drudzy - ależ oczywiście że jest. Chyba nie obejdzie sie bez wizyty w lokalnej stacji zaopatrzeniowej zwanej niekiedy empikiem ;D

Ward - Co to za książeczki? Toż to trza cały nakład (wraz z prawami do druku) wykupić i zmielić.

28.05.2004
11:20
[93]

Karrde [ Pretorianin ]

Viti -> nie masz co lecieć do Empiku - oficjalne i oryginalne wydanie starej Trylogii na DVD planowane jest na wczesną jesień. To o czym mówi Ward, to zapene jakiś "home made" DVD...

28.05.2004
11:26
[94]

garrett [ realny nie realny ]

a dokładniej 21 września

28.05.2004
12:12
smile
[95]

Ben_K [ Pretorianin ]

Ward ---> to jest właśnie ten niewielki % o którym mówiliśmy dokładnie nazywa to sie Joung Jedi i opowiada o pokoleniu rodzeństwa Solo uczacych się w Akademi. Poziom nie jest coprawda wysoki ale są to pozycje które czyta się w 30 min do 1h więc rozprawianie nad nimi może skończyć się kolejną burzą w senacie. Nie odradzam tych książek bo można z nich poznać bohaterów NEJ tak popularnej i czytanej.

Viti ---> to co mówi Ward to inperialna propaganda tak samo prawdziwa jak to że "Imperator kochał wszystkie istoty nie będące ludzimi i kazał je więzić i zabijać dla ich własnego dobra".
Wersja DVD będzie dopiero we wrześniu i narazie jest to informacja oficjalna.

28.05.2004
16:43
smile
[96]

Lim [ Senator ]

Panowiie - nie ma zamieszania jeśli chodzi o Star Wars na DVD - wszyscy odliczają dni do premiery E3 a wielu z nas czeka na plyty z klasyczną trylogią.
Ward naciska mnie bym potwierdził to co widziałem a widziałem ANH na płycie DVD - fajnie kiedy dostaje się film za 4,70 - nooo ale za takie podziękowanie było chyba warto :)

Zapomnialem dodać dwa słowa do Bena - może jednak oderwiesz się na chwilę od NEJ i podejmiesz wyzwanie na śmiertelny pojedynek ?
- no może taki do pierwszej krwi ;)

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-05-28 17:02:34]

28.05.2004
21:54
smile
[97]

Ward [ Generaďż˝ ]

doleciałem do siebie domu - znowu zerkam w ten mały monitorek , muszę mniej szanownego kolegę nachodzić bo się jeszcze przyzwyczaję do flatronka. Na wydanie orginalnych połyt czekam tak jak wszyscy - co do mojej płyty DVD to mam tylko 4 część i jak pisałem wcześniej to dostałem to zaciągnięte z sieci i jakość przedewszystkim dźwięku nie jest rewelacyjna - więc to może ta wersja która jest dawno dostępna w sieci tak jak divxy tylko nagrany na innym noiśniku co chyba cieszy tych co mają skrzynkowe DVD. Albo może to jest to co się ma ukazać tylko okrojone z dodatków - niewżne bo mam to za friko i się cieszę . Zresztą to wcale nie jest tajemnica że DVD jest jakiś czas dostępne - wystarczy poszukać we wiadomych miejscach a rozmiar (ponad 4GB) pozwala uniknąć pomyłki z innymi plikami np. divx. Byle tylko nie załapać jakiegoś fake szajsu. Nie poprosiłem o dociąganie pozostałe części starej trylogii bo mój drogi admin to pobierał tydzień i strasznie mnie przeklinał kiedy przypadkowo powiedziałem że to nie jest chyba ta orginalna wydanie bo brak tam dodatków których każdy się spodziewa. Tyle tylko że mnie to cieszy bo mam teraz gwiezdne wojny i mogę na dużym ekranie to podziwiać - a sam czekam na oficjalne wydanie i kupię to na 100%
a co do broszurek , no jeśli WIĘCEJ jest tych DOBRYCH od tych złych to tylko cieszyć się z tego trzeba - ale ja jestem po przeczytaniu tych kalumni w dużym dołku i minie trochę czesu zanim zacznę je nazywać znowu książkami . Ja rozumiem że wszystko kupujemy co ma star wars na pudełku napisane ale wydałem ostatnio patę ładnych złotych na kolorowego kota w worku i jak się dowiedzialem że to jest w necie za darmoszkę to poczułem ciemną stronę MOCY i wysłałem naśladowców Lucasa do jasnej cholery i w inne urokliwe miejsca ;->

29.05.2004
15:50
[98]

waterhouse [ Novus Ordo Seclorum ]

Witam!

Ponieważ ostatnie temat(y) się nieco wypaliły...proponuję coś nowego.

W Internecie od dawna krąża plotki o serialu TV osadzonym w świecie GW. Mówiło się że będzie on osadzony w przedziale czasowym między klasyczną a nową trylogią. Co wiecej, według niektórych będzie on dotyczył działalności Dartha Vadera, lub ewentualnie Boby Fetta(!). Co w ogóle sądzicie o tej koncepcji? Może lepszy byłby serial o np. Eskadrze Łotrów ;-)?

29.05.2004
16:18
smile
[99]

Viti [ Capo Di Tutti Capi ]

Uważam że serial w klimatach GW będzie na miarę 'Kronik młodego Indiany Jonesa'. Czyli będzie do d**y. Chyba że skombinują naprawdę niezłych aktorów a nie drewniane kukły.

29.05.2004
17:04
smile
[100]

Ward [ Generaďż˝ ]

no to nie jest zła myśl ale pod jednym WAŻNYM warunkiem
- to nie mogą być opowieści o kimkolwiek z bohaterów których znamy z kinowych filmów bo fani takie przygody by ''olali'' jak świat długi i szeroki. Jakby jednak mądrze to pokazali - czyli postacie znane z fabuły filmów ale w nim nie występujące to ja się piszę na to jak na lato ;->
Pole do popisu jest ogromne i jak to jeszcze Lucasart zrobi to będzie świetne !!!
ale od młodego Solo albo jakiś innych przygód np. padawna bena wara ! Wystarczy że broszury o potomkach Lei i miłostkach Luka prześladują mnie w koszmarach , jak dojdzie jeszcze serial to zamieniam kochane star wars na star treka albo zamawiam komorę karbonitową na 20 lat i mówię;
cze moje drogie sw , było miło ale się chyba skończyło (hee-hee)
Jakieś jeszcze pomysły na serial - o kim, o czym , no i kedy - czyli w jakim czasie to umieścić ?

29.05.2004
17:08
[101]

Ward [ Generaďż˝ ]

jak pytałem kiedy to oczywista sprawa - o to w okolicach jakiej trylogii ;->
przed upadkiem republiki czy po albo może w czasie powstania ?

29.05.2004
23:03
smile
[102]

Viti [ Capo Di Tutti Capi ]

Ward - Jeśli już koniecznie chcesz taki serial to kopalnią pomysłów mogą być książki "Opowieści z Kantyny Mos Eisley" albo "Opowieści łowców nagród".

30.05.2004
22:35
[103]

Dzoser [ Pretorianin ]

Lim - zadałeś pytanie dlaczego imperator ma takie poszerzone oczy w Imperium Kontratakuje, nikt na nie chyba nie odpowiadział. Czy możesz podać odpowiedź? Bo mi się wydaje, że po prostu inna była koncepcja jego wyglądu na tym etapie tworzenia sagi ale mogę się mylić.

Czy nie sądzicie, że gdyby wyciąć lub zmienić parę szczegółów w cześci I to nie byłaby taka zła? Mam na myśli:

a) Maula - jak dla mnie najbardziej iditotyczna postać z wyglądu pośród wszystkich czarnych charakterów w sadze, jego wygląd wzbudzał we mnie tylko śmiech i prawdę powiedziawszy popsuł cały klimat wizulany związany z Ciemną Stroną
b) równieśnicy Anakina - po co było dodawać do nich młodego przedstawiciela innego gatunku
c) przywódca gonganów i cały wątek z tym gatunkiem w Epizodzie I

Co do Epizodu II, to powiem szczerze, że film był naprawdę dobry i zdecydowanie bardziej w tym klimacie w jakim ja widzę SW, ale i tutaj drobne kwestie wizualne popsuły zabawę w dużej mierze:

a) ja rozumię, że Yoda nie był człowiekiem ale Vader, Palpatin, Obi Wan, Luke i Leia byli. A w Epizodzie drugim mamy proporcje takie, że większość jedii to przedstawiciele najróżniejszych gatunków ale najczęściej nie ludzi, co wygląda jak dla mnie wyjątkowo dziecinnie i idiotycznie i śmiesznie
b) aktor grający Anakina, nie wiem czy tylko ja tak uważam, ale ten gościu nie umie dobrze grać i nie nadaje się na odtwórcę Anakina

To tyle na początek ;-)

30.05.2004
23:12
[104]

Da_Mastah [ Generaďż˝ ]

Witam Dzoser!

Odpowiedzi na pytanie Lima udzielilem najpierw ja a potem Ben_K (niestety Lim jak zwykle zapomnial o tym, o czym mial napisac i nie podal poprawnej odpowiedzi na to pytanie :-))

a) Maula!? Dlaczego!? Przeciez to zabrak i nic na to nie poradzimy, ze ta rasa tak wyglada. Poza tym wyglada tak groznie i mrocznie i pasuje do CSM. Jest moim ulubionym bohaterem w calej Sadze (grany przez Raya Parka, ktory zna Wu-Shu i kilka innych sztuk walki). I przede wszystkim w ostatecznym pojedynku nie powiedzial nawet slowa, dzieki czemu akcja skoncentrowana byla na efektownej walce, podczas gdy w pozostalych filmach pojedynki opieraja sie glownie na tauntach bohaterow, zamiast rekoczynach.

c) Gonganie malo wazni? To kogo by Republika poprosila o pomoc w walce z Federacja? Poza tym postac Jar-Jara odgrywa w AOTC bardzo wazna role - przekazujac "emergency powers" Palpatine'owi.

Nie znam sie na grze aktorskiej, wiec nie bede sie wypowiadal na jej temat. Uwazam, ze Hayden Christiensen zagral dobrze i Anakin w jego wykonaniu bardzo mi sie podobal. Sporo bylo jednak krytyki pod jego adresem, ze jest zbyt "drewniany" cokolwiek to oznacza...

Pozdrawiam

30.05.2004
23:23
[105]

waterhouse [ Novus Ordo Seclorum ]

Witam!

Da_Mastah-----> IMHO nie trzeba było wymyślać całej rasy Gungan aby w AOTC znalazł się ktoś, kto umożliwi przekazanie "emergancy powers".... Można to było zrobić na 10k innych sposobów, niekoniecznie uwzględniających tą kluczową postac jaką jest Jar-Jar ;-)
Co do samych Gungan w TPN to IMHO powstali po to aby można było a)przyciągnąćdo kin dzieci etc b)popisać się efektami specjalnymi. Są równie, a może nawet bardziej up*.* niż Ewoki w ROTJ.

30.05.2004
23:26
[106]

Dzoser [ Pretorianin ]

Da_Mastah - No cóż widzę że w sprawie Maula mamy zupełnie inne wrażenia ;-). Dla mnie nie wygląda nia mrocznie ani groźnie...tylko śmiesznie....Sama walka także w moich oczach pomimo dobrej jakości technicznej trochę nie pasowała mi do poprzednich części (dwóch na jednego, co prawda z podwójnym mieczem :-D).
To czy Gonganie są ważni to inna kwestia od tego czy sposób ich ukazania wraz z wodzem był dobry. Podobnie jest z Jar-Jarem, jak dla mnie to za dziecinna postać. Zdecydowanie lepiej jego rolę odgrywała para droidów w poprzednich częściach. Jeszcze w pierwszej części jego obecność miała sens (ogólne zdziecinnienie) ale w drugiej zwłaszcza zaś wyznaczenie go na ważną funkcję zepsuło baardzo klimat Epizodu II dla mnie. Można było kogoś mniej śmiesznego, głupiego i pasującego bardziej do bajki dla małych dzieci wprowadzić jako przekazującego władzę Palpatine'owi. A tak jak dla mnie wyszło to GL tragicznie i rozbrajająco zdziecinniale....

30.05.2004
23:42
[107]

Viti [ Capo Di Tutti Capi ]

Akurat Maul to jedna z najlepszych postaci E1. Ja bym skasował 'słoikowego', połowę pajaców z rady jedi (dobrze że Jackson nie zaczął nawijać slangiem rodem z Pulp Fiction) i kpt. Panakę. Dobrał bym innych odwórców roli Anakina, Qui Gona i Bena (a przynajmniej kazał inaczej zagrać kilka scen). Poważnie bym się zastanowił nad choreografią walk na miecze świetlne (czasami te wygibasy były przekombinowane).

W E2 też bym się zastanowił nad choreografią walk, zniósł bym większość kretyńskiego humoru (np zamiana głów robotów).

31.05.2004
15:07
[108]

Dzoser [ Pretorianin ]

Viti - Najlepsza Twoim zdaniem, bo moim nie....Nie wiem dlaczego uważasz, że Anakin - dziecko został źle dobrany, znacznie gorzej moim zdaniem postać Anakina wypadła w II części (czy naprawdę waszym zdaniem ten aktor dobrze oddał uczucia Anakina związane ze śmiercią matki czy kłótnie z mistrzem) , Obi Wan i Qui Gon w porównaniu z Maulem to bardzo trafnie obsadzone role. Z choreografią się zgadzam, przesadzona walka na miecze traci coś z pierwotnego uroku. Dla mnie zamiana głów robotów to nawet nie najgorsze gagi w II części zwłaszcza w porównaniu z rolą Jar-Jara w II części czy wodzem Gonganów.

31.05.2004
18:37
[109]

Viti [ Capo Di Tutti Capi ]

Dzoser - Anakin w E2 jest tak samo beznadziejny, tylko już mi się niechciało pisać. Śmierć (a raczej styl) matki Anakina to skecz na miarę Monty Pythona. ...Dlaczegó tak uważam. W tym dziecku nie ma żadnych negatywnych emocji, cos jednak powinni dodać.

31.05.2004
20:50
smile
[110]

Lim [ Senator ]

Da_Mastah ---> ależ skąd to przypuszczenie ?
Chciałem tylko by oczekiwanie na odpowiedź rozpaliło kilka osób aż do czerwoności :)))
Zresztą nawet jeśli komuś się wydaje że ,,jego'' tu niema to zapewniam że on patrzy i ... ;)

Mam jeszcze trochę pracy - jednak za jakąś godzinkę wracam do senatu .

31.05.2004
22:22
smile
[111]

Da_Mastah [ Generaďż˝ ]

Lim ----> :-)) Tworzysz suspens niczym Alfred Hitchkock. :-)))

Pozdrawiam

01.06.2004
00:17
smile
[112]

Lim [ Senator ]

tak więc poprawna (?) odpowiedź na pytanie dzięki czemu hologram Imperatora jest taki...diaboliczny to :
- postać Palpatine otrzymała swe mroczne i zwierzęce w gruncie rzeczy spojrzenie dzięki wkomponowaniu w jej twarz oczu SZYMPANSA (wg. innych źródeł pawiana - i to jest chyba bliższe prawdy ...każdy kto zerknął w oczy pawiana choćby na kanale discovery wie o co chodzi.)
Nie jest nawet ważne czy TA twarz należy do starej kobiety , małpy (palpatine z twarzą małpy ?! aaa-feee) czy do samego Aleca Guinessa w goglach :) Zresztą Palpatinne nie jest wymieniany w napisach kończących film, wspomina się tam tylko vioce of emperor - czyli Clive Reville
- najbardziej trafną odpowiedź podał Da_Mastah - oczywiście jeśli skorygować ,,właściciela'' owych oczu które pożyczył sobie Lucas. Niezależnie od tego co piszą w 7 różnych źródłach oczy te nie mogły należeć do szympansa ponieważ jest to bliski kuzyn (heh) człowieka więc jego spojrzenie jest ,,bardzo'' ludzkie - w odróżnieniu od diabolicznego spojrzenia pawiana. Zapraszam panów do odpalenia Epizodu 5 w stosownym momencie - te migoczące , nieludzkie oczy w połączeniu ze starczą nieruchomą twarzą imperatora dają kapitalny efekt który naprawdę zapada w pamięć. Oczywiście można było oczy imperatora ukazać za pomocą fachowców od efektów specjalnych...jednak trzeba raz jeszcze podziwiać Lucasa za zastosowanie takiego zabiegu który w spojżeniu Palpatine KAZAŁ NAM SZUKAĆ W PODŚWIADOMOŚCI OBRAZU PASUJĄCEGO do jakiś wspomnień kołaczących się gdzieś po głowie. To doprawdy ,,prosty'' i genialny zabieg - szukać w zakamarkach pamięci wzoru dla takiego właśnie spojrzenia - mało kto go natychmiast odnajduje ale jednocześnie intuicyjnie odkrywamy w tym spojrzeniu coś zwierzęcego i nieludzkiego.
aaach te smaczki - można całymi latami o wspaniałych wojnach gwiezdnych rozmawiać i zawsze coś interesującego wyłowić...jakiś ciekawy szczegół....jakieś trafne spostrzeżenia....jakieś interesujące przemyślenia.
...w czasie kiedy imperator wypowiada słowa :
Tak , tak - czy to możliwe ?
na jego twarzy pojawia się okrutny i przebiegły uśmiech a w TYCH oczach migoczą prawdziwe ,,kurwiki'' (jak mówi ostatnio modne powiedzenie rodem ze świata polityki ;)
PIĘKNA SCENA !!!
Na koniec chcę dziękować koledze którego bardzo cenię (to autor jednej z najznakomitszych moim zdaniem stron poświęconych SW) - to ,,małe'' pytanie quizowe właśnie on zaproponował w czasie naszej rozmowy ona GG - raz jeszcze dzięki bo ten drobiazg zaowocował bardzo interesującymi przemyśleniami.
Ponieważ chciałbym się jeszcze krótko :) odnieść do pytań które padły tu ostatnio a jednak czas teraz mi na to niepozwala zrobię to z przyjemnością jutro.
Jutro również około południa powinien pojawić się nawy wątek ponieważ w tym uzbierało się ponad 100 postów . Liczę że nieoceniony senator waterhouse zrobi w tej sprawie to co potrzeba :)))
Teraz już w ramach małej reklamy chcemy was prosić o wyciągnięcie z półek podręczników taktyki i planów uzbrojenia ponieważ w nowym wątku porozmawiamy wspólnie pewnej ciekawej i dramatycznej bitwie - bitwie niespełnionych nadziei Imperium na zadanie decydującego ciosu rebelii - czyli ...
aleee to jutro.
- już teraz słyszę takty marszu imperialnego i głos generała Veersa : ... :)
właśnie maleńki mini-quiz : co wypowiedział Veers nieomal w ,,rytmie'' tego wspaniałego motywu muzycznego ???
- i jeszcze zapytam :
Ben ---> może jakieś screny zza sterów X-Winga ?
Karrde ---> jakaś koncepcja na plakat E3 rysuje się powolutku w wyobraźni ?
Pozdrawiam wszystkich panów - i do jutra , tzn. do dzisiejszego ranka :)

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-06-01 00:19:40]

01.06.2004
00:33
smile
[113]

waterhouse [ Novus Ordo Seclorum ]

Witam!

Lim----> bez obaw, maturę ustną mam dopiero o g.17.00 więc zdąże jeszcze założyć nową część ;-)

Pozdrawiam i dobranoc!

01.06.2004
10:10
[114]

Dzoser [ Pretorianin ]

Lim - czyli miałem rację twierdząc, że GL miał taką kocnepcję wyglądu imperatora w tym czasie (Epizod II)? Myślałem, że kryje się za tym pytaniem jakaś głębsza odpowiedź związana z fabułą a nie tylko z pomysłami chociaż ciekawymi Luckasa. W ROTJ Imperator wygląda zupełnie inaczej...Czy to się wam nie kłóci z logicznym następstwem zdarzeń? Myślałem, że Lim zna odpowiedź dotyczącą tej zmiany powiązaną z fabuła, a tak jedynie jak widać Luckas zmienił zdanie....Tak przy okazji jesteście pewni, że to był pomysł Luckasa? Bo reżyserem II części był ktoś inny...

Pozdrawiam

01.06.2004
13:10
smile
[115]

waterhouse [ Novus Ordo Seclorum ]

Zapraszam do nowej części

01.06.2004
13:42
smile
[116]

Lim [ Senator ]

Witam panów .
Dzoser --->a jakaż to twoim zdaniem mroczna tajemnica miała się za tym skrywać ?
Pisząc :
miał taką koncepcję wyglądu imperatora w tym czasie (Epizod II)? - miałeś chyba na myśli Epizod 5 - czyli Imperium Kontratakuje a nie Atak Klonów. Bowiem sceny z E5 dotyczyło moje pytania. I gdzie w wyglądzie Imperatora doszukujesz się zmiany w fabule pomiędzy Klasyczną trylogia a nową ? To że Lucas dokonał takiego ,,zabiegu'' z oczami Imperatora a Palpatine senator/kanclerz/hologram Sitha nie ma takiego zwierzęcego spojrzenia świadczyć ma o tym że odkryliśmy jakąś zmianę w fabule ? hymm... Może taką że Palpatine to nie sitch a sitch to nie Imperator z ,,tej'' rozmowy ?
Nie szukajmy ukrytych znaczeń tam gdzie ich niema lub jest ich wystarczająco wiele ... choć jeśli mają one zaowocować ciekawą rozmową to czemu nie ;)
Co do pomysłów Lucasa - nie jest chyba możliwe by cokolwiek w ostatecznym wyglądzie Sagi nie było pomysłem Lucasa lub choćby nie miało jego akceptacji - pamiętam wywiad z modelarzami którzy wykonując rysunki i makiety do Epizodu 1 wspominali że praca z Lucasem to istna harówka , zmiany, korekty, poprawki aż do ostatecznego ,,wyśnionego'' przez Luasa wyglądu. Zresztą ten zespół pracuje ze sobą od tak wielu lat że nietrudno chyba przenieść na ekran wizję Georga Lucasa - cóż okazuje się że czasem bywa to jednak trudne ....a obraz G. Lucasa drapiącego się po głowie ze zmartwienia brakiem pomysłu na wygląd Imperatora maluje się zbyt fantastycznie....nawet bardziej fantastycznie niż same SW ;))
Watrehouse ---> jest ważna misja do wykonania ! Zrobisz to przed egzaminem mam nadzieję :)

01.06.2004
13:45
smile
[117]

Lim [ Senator ]

ups ---> stało się zanim opublikowałem poprzedniego posta

Przypominam o zarchiwizowaniu tego wątku dla potomnych :)

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.