GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Planescape: Torment (część 74)

05.05.2004
21:51
[1]

artaban [ swamp thing ]

Planescape: Torment (część 74)

Już po raz 74. zbieramy się w wątku dotyczącym prawdopodobnie najlepszego cRPGa wszechczasów o dźwięcznym tytule Planescape: Torment. Pomimo lat, które minęły od premiery naszego ulubieńca - pozostaje on niedoścignionym wzorem dla kolejnych pokoleń twórców gier komputerowych z tak zwaną "ambicją". I bardzo dobrze :P

Ostatnie dni zaznaczyły się w naszym malutkim, acz otwartym na nowości gronie w sposób szczególny - zdarzyło się co poniektórym z nas spotkać i na żywo przetestować naszą wiedzę dotyczącą Tormenta i nauk pobocznych (zwłaszcza fizyki oraz znajomości teorii cieczy). Spotkanie owo jest wciąż wspominane jest z rozrzewnieniem, więc każdego nowoprzybyłego prosimy o wyrozumiałość, jeżeli zauważy długie i smaczne rozmowy o podstępnych krzakach, głodnych hienach i ignorujących głowny nurt kajakach. Niech jednak ów nowoprzybyły zapoda jakikolwiek problem dotyczący Planescape'a, a w rekordowo szybkim czasie nasze umysły powrócą do Sigil.

Jeżeli zaś ktokolwiek opuścił święty obowiązek zagłosowania w naszych stałych rankingach, niechże zajmie się nim hiszpańska inkwizycja. Działamy wg zasady: jeden człowiek = jeden głos.

Ulubiony towarzysz Bezimiennego:
Zagłosowało 47 osób:
1: Morte – 15 pkt
2: Dak`kon – 9,53 pkt
3: Anna – 8,26 pkt
4: Nordom – 5,23 pkt
5: NieSława – 3,56 pkt
6: Vhailor - 2 pkt
7: Ignus - 1,5 pkt
8: Czaszka Czerstwej Mary - 1 pkt
9: Deionarra - 1 pkt
10: Lim-Lim - 0,7 pkt

Ranking czarów:
Zagłosowało 15 osób:
1. Działo Mechanusa - 2,5 pkt
2. Większe leczenie - 2 pkt
3. Pociski mocy - 2 pkt
4. Pożoga - 2 pkt
5. Zabójcza chmura - 1,5 pkt
6.Topór udręki - 1 pkt
7. Niebiańskie zastępy - 1 pkt
8. Nawałnica seryjnych błyskawić - 1 pkt
9. Pocałunek węża - 1 pkt
10. Klątwa roju - 0,5 pkt
11. Magiczny pocisk - 0,5 pkt
12. Zwierciadło bólu - 0,5 pkt
13. Duplikacje Enol Evy - 0,5 pkt

Ranking na najlepsze imię dla Bezimiennego:
13 głosów:
Bezimienny - 3
Mietek - 2
Kuba - 1
Abaddon - 1
Thane - 1
The Nameless One - 1
Adahn - 1
Iwan - 1
Zdzisiek - 1
Nihat - 1
Alosza Hawai - 1

Link do porzedniej części wątku:

05.05.2004
22:30
[2]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Zeżarło mi posta, postaram się go odtworzyć, chociaż nie mam jakoś chwilowo serca do GOla...

Krees --> i czy po doświadczeniach z jedzeniem tekturki masz złe wspomnienia? Spróbuj wytłumaczyć tej bandzie ignorantów ;) , że soja może byc smaczna.
A tak w ogóle to widziałam w Twojej wypowiedzi jedno ze słow z listy zakazanej... ;)

Mysza --> mam dziwne wrażenie, że jak się dam wrobić w udowadnianie empiryczne, to będę musiała na każdym kolejnym spędzie robić Ci tekturkowe obiadki, żebyś sam mógł walory smakowe docenić ;))) A że wojującą wegetarianką nie jestem i nie ma żadnych w podtekstów w niejedzeniu mięsa, to całkowicie mi wystarczy, jesli na widok tekturki będziesz pluł dyskretnie w kącie, a nie tuż przy stole ;P

Generalnie proszę przestać opowiadać herezje, że tekturka rzekomo jest niesmaczna.
Wszystko jest smaczne, jak się to dobrze przyrządzi.
...No, może poza mięsem ;) ;P

Lechiander --> wyobraź sobie taki "Podręcznik do fizyki" :) Pewnie byłby ilustrowany, pełen wykresów, diagramów, a może i doświadczeń ;P I mógłby jeszcze zawierać takie kolorowe plansze jak na zajęciach z anatomii, nie? ;) Że już nie wspomnę o tytch egzaminach czy zaliczeniach... ;)

Zdjęcia pozwolę sobie opisać po swojemu:
1. Ci cholerni organizatorzy w tym cholernym kajaku.
2. My w tym cholernym kajaku.
3. Pasterka i Kane w tym cholernym kajaku.
4. Wysie w tym cholernym kajaku.
5. Cała grupa w tych cholernych kajakach.
6. Ten cholerny Lech... znaczy: Lechiander z kumplem w tym cholernycm kajaku.
7. Wysie w tym cholernym kajaku na jednej z tych cholernych mielizn.
8. Piwo. Oczywiście znalezione na tym cholernym spływie!!!

A na zdjęciach wyszłam oczywiście jak konkursowa idiotka - czyli jak zwykle. Wyglądam jakbym się bała, że mnie wiosło pogryzie :) no i kto wymyślił takie nietwarzowe kapoki??? :)))

A o łomie to Ty nic nie mów, bo naprawdę mi go obiecałeś. Co cobie przypomnę, jak się potem wykręcałeś, to mam ochotę w zad Cię kopnąc ;P

Ines --> Ciekawe, czemu artaban tam pod konarem sie zablokowal i czym sie zaczepil? Wlosami czy brodka? ;P --> ...fałdą oczywiście, fałdą... ;)))

A Lechu pływa bez kamizielki, bo kamizelka krępuje ruchy i za dużo się wtedy rozlewa ;D

The Wanderer --> A moze ktos tak rozwinie watek piersi? Strasznie mnie ciekawi to zagadnienie :D. --> jak dorośniesz, to sam wszystko zrozumiesz ;)

Niech ktos zalozy nowy watek, bo ten juz sie troche laduje. --> ależ zapraszam, zapraszam, nie krępuj się ;) BTW: Czy we wszystkich wątkach trzeba zmuszać uczestników do zakładania nowej części, czy to tylko u nas tak jest??

cRPG? Trzy? W które nie grałeś? :) A skąd ja Ci takie wezmę? :)

Odpływam do kuchni zrobić sobie sałatkę z czerwoną fasolką. Mniam.
A tak w ogóle to slyczny wstęp. I przynajmniej Lechu nie wpisał się jako pierwszy ;)))

05.05.2004
23:14
smile
[3]

Mr Lecter [ Chor��y ]

Gwazd - co do zakładania nowych części - nie - w niektórych wręcz o to walczą

05.05.2004
23:34
[4]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Mr Lecter --> a gdzie można ich znaleźć? :) Jak znasz miejsce, gdzie ich zbyt wielu siedzi, to może by tak zapolować i przesadzić kilku tutaj? ;)

05.05.2004
23:38
[5]

Mr Lecter [ Chor��y ]

Gwiazd - przejrzyj karczmy - jeśli jakaś kończy się przed 180 postem - to następną na 99% zrobił taki nadgorliwy, był jeszcze jeden ale się niedawno uśmiercił (nie do końca wiadomo czy na prawdę czy wirtualnie) - potem taki Mentor12 - ale kto by tu pisał?? - tego nie wiem...

05.05.2004
23:54
smile
[6]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Mr Lecter --> "nadgorliwy"??? O wszyscy święci, to można być nadgorliwym w zakładaniu nowego? :) U nas to trzeba siłą wyznaczać i paluchem pokazywać, a i tak zawsze na mnie albo na Kermita padnie ;)))

Mam nadzieję, że reszta wątkowiczów czyta dyskusję uważnie i bierze sobie ją do serca?
[...i po co ja się wysilam... przecież i tak wiadomo kto będzie musiał założyć nowy, bo reszcie nie będzie się chciało... ;P]

Zjadłam już sałatkę, a że jestem zmęczona przepotwornie po aerobiku, a do tego na zajęcia rano idę ;( , to pozwolę sobie zamelinować się pod kołdrą z książeczką. Dobrej nocy wszystkim!

06.05.2004
02:14
smile
[7]

The Wanderer [ green eye of the secrets ]

artaban
Dotarlbym, gdybym dowiedzial sie dwa dni wczesniej.
Niestety czasy, kiedy moglem wszystko rzucic i pojechac na drugi koniec Polski/Europy powoli odchodza w zapomnienie.
Na chwile obecna luzno planuje na 3 dni do przodu i czasami zdarza sie tak, ze nie moge poprzesuwac na inny termin pewnych obowiazkow/przyjemnosci :(.
Jesli chodzi o plodzenie - poprzestane jednak na dzieciach, na wiecej jestem zbyt leniwy, jakby nie bylo, urodzilem sie w niedziele :P.


Gwiazd
Rozumiem, ale ciekawosc pozostaje jednak niezaspokojona.
Na swiecie jest w sumie 7 miliardow piersi, a wiec 3,5 miliona par tych osobliwych zjawisk przyrodniczych :P.
Kazda para jest inna, tak wiec proces poznawczy to dosc skomplikowana sprawa, stad wszelkie informacje sa cenne :P.

Nie we wszystkich, karczmiarze walcza o ten przywilej na kazdy mozliwy sposob.
Ale czego spodziewac sie po osobach holdujacych zasadzie "statsowanie to wyzwanie" :D.
A te trzy gry - nie bede protestowal, jesli wezmiesz je ze sklepu i podeslesz kurierem na moj adres domowy :D.

06.05.2004
08:16
[8]

Lechiander [ Wardancer ]

artaban ---> "twoja stara trochę się ładuje" - ubiegłeś mnie! A tak chciałem być pierwszy! :-P Ale wybaczam wspaniałomyślnie Ci za zamieszczenie Lim-Limusia! :-))
Syberia - czy nic więcej nie trzeba, coby ja uruchomić? Jakiś mały pliczek? Ta wersja u Was działała bez zarzutu? Zainstalowałem z problemem wielkim i teraz ani grać, ani odinstalować (choć z tym to sobie poradzę). :-(

Gwiazda ---> "wyobraź sobie taki "Podręcznik do fizyki" :) Pewnie byłby ilustrowany, pełen wykresów, diagramów, a może i doświadczeń ;P I mógłby jeszcze zawierać takie kolorowe plansze jak na zajęciach z anatomii, nie? ;) Że już nie wspomnę o tytch egzaminach czy zaliczeniach... ;)" - wiedziałem, że jesteś wredna i okrutna, ale że aż taaaak!!! Czy Ty masz pojęcie, co moja wyobraźnia zaczęła wyprawiać??? ;-) :-P
A na zdjęciach wyszłam oczywiście jak konkursowa idiotka - Tobie naprawdę zdarza się pisać totalne bzdury. Wyszłaś prześłicznie, niech Kermit potweirdzi! i nie walczysz z konarem jak ..., a minę masz zwycięzcy. :-)
Twoja stara w zad Cię kopnąć! ;-) Nikt mi nie będzie wciskał kitu, co obiecywałem po pij... straszliwie zmęczony. ;-) :-P
Wstępniaki - sami sobie jesteście winni! Gdybyście nie zawyżyli poziomu owych wstępniaków, to byłyby zkładane przez innych z równą przyjenmnością, co kiedyś! A tak co??? Lipa i przerażenie! ;-) Tak więc proszę mi tu więcej nie nadmieniać o braku ochotników! Wszak jest ich... aż dwóch. :-P :-)
BTW czy z płytkami i innymi ewentualnymi rzeczami jest OK? Mam Wam coś dosłać, oddać lub cokolwiek? Dzisiaj dopiero doszedłem do siebie i mogłem coś zapomnieć, przegapić, a chciałbym, zeby wszystko było załatwione OK.

06.05.2004
08:28
smile
[9]

artaban [ swamp thing ]

Lechiander --> O tą Syberię to powinienieś raczej Gwiazdową pytać, bo ja w jedynkę grałem jak wyszła :) Ale nie wydaje mi się, żeby jakieś pliki dodatkowe potrzebne były. Wydaje mi się natomiast, że ja też miałem problem techniczny, ale dopiero na drugiej płytce (gra się zapetlała, nie można było wyjść z lokacji). Innych problemów nie pamiętam, za wszystkie szczerze żałuję, a ciebie, Lechu, proszę o pokutę i rozgrzeszenie.

Brr. Muszę iść na seminarium. Może wrócę :)

06.05.2004
08:34
smile
[10]

Lechiander [ Wardancer ]

artaban ---> W życiu nie spodziewałem się tak szybko odpowiedzi! Czasami te szkoły się na cos przydaja jednak. ;-)
OK, dzięki! Z tym wybaczaniem to przesadziłes. ;-)

Gwiazdowa ---> j.w. ;-) :-)

06.05.2004
10:03
smile
[11]

Kane [ Beautiful St-Ranger ]

Lech, Gwiazd, Artaban -> pasterka niedługo czyli po 12 będzie u siebie w domu więc się pewnie od niej nie odpędzicie :-P

ide oglądać zdjątka ze spływu :-D

ps: Lech -> zacząłeś FF VII ?

06.05.2004
10:11
[12]

Lechiander [ Wardancer ]

Kane ----> Jeśli chodzi o Paserkę, to dla mnie norma. :-)
FF7 - mam wazniejsze sprawy na glowie, niż znów walczyć z krzakorami. :-P Poza tym od spędu jakoś w nic nie łupię. Nie mam ochoty.

06.05.2004
12:31
smile
[13]

Kane [ Beautiful St-Ranger ]

Lechu --> zapomniałem dodać że pasterka na wczoraj wieczorej zsabotowała mi kompa i pod pozorem odpalenia flopa tak mi system rozpieprzyła że samodzielna naprawa tzn bez pomocy innego komputera okazała się niemożliwa... teraz w siedze w pracy i fomatuje dysk..... to pewnie dlatego żebym w Sacred nie grał ;-

ps kto mi zrobił te / to zdjęcie ?????? to 2 od prawej ??? kogo mam zamordować???

06.05.2004
12:46
[14]

Krees [ Generaďż˝ ]

Gwiazd Doświadczenia mam jak najbardziej miłe, z tym, że po jakimś czasie znudził mnie wąski repertuar tekturkowy (nie umiałem jeszcze wówczas gotować, a sklepy oferują raczej ograniczony wybór gotowych potraw bez mięcha). Teraz "wsiąkłem" w mięcho już tak bardzo, że nie wyobrażam sobie rezygnacji z ulubionych "dewolajków" z piersi kurczęcej lub szyneczki... mniam ;p.

Na koniec stwierdzę dobitnie: TEKTURA JEST ZJADLIWA_A_NAWET_SMACZNA :).
Ale mięsko i tak lepsze ;).

06.05.2004
13:12
[15]

pasterka [ Paranoid Android ]

Witam:))

W koncu zaliczylam powrot do cywilizacji:) widze, ze wszyscy zdazyli juz tu wszystkich zdrowo obgadac:) ja ciem zdjecia: [email protected]

Kane --> to Ty po prostu zlosliwie rozwaliles system, zebym nie mogla sobie Sacred zgrac i nie byla dalej od Ciebie:PP nie zapomnij zabrac Sacred na weekend:))

06.05.2004
14:29
[16]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Wróciłam z zajęć. Dzisiaj na nie uczciwie poszłam, ale że było nudno, to uciekliśmy z Kermitem pól godzinki wczesniej :)
Nie mam za bardzo czasu, pojawię się wieczorkiem na pewno, a na razie tylko dwie sprawy:

pasterka --> czeeeeść :) *to niedżwiedzi uścisk* Dobrze, że jesteś, w końcu bedzie można o spędzie poplotkować, bo Kane to tylko pojawia się na moment i zaraz znowu go gdzies niesie ;)

Lechu --> nie pamiętam za cholerę, żeby z Syberią były jakies problemy. Chodziła ładnie i gładko, chociaż faktycznie raz czy dwa się wywaliła przy próbie wyjścia z jednej lokacji. Może nie lubi XP (jeśli masz)? Przepraszam, ale nie pamiętam. Jeżeli znajdę czas i chęci, to może ją instalnę u siebie, ale to może potrwać :)

Drodzy mięsożercy, proszę bardzo uważnie przeczytać to, co napisał Krees - mam nadzieję, że wezmiecie sobie to do serca ;)
Krees --> dzięki wielkie, mnie na pewno by nie uwierzyli :)

Pozdrówka serdeczna, do zobaczenia wieczorem.

06.05.2004
17:06
smile
[17]

pasterka [ Paranoid Android ]

Gwiazd + artaban --> szczerze mowiac, przyznam sie, ze baardzo rozczarowala mnie Wasza postawa: odwiedzilam forum "rockmetal", przejrzalam kilka(nascie) watkow, a tam ani jednego przejawu "Twojej starej" , przyznajcie sie, skad to znacie?:))

czemu moja lepsza połowa juz dostala zdjatka, a ja dalej czekam ;-(( ??

nie ma Sacred, nie ma ps2, na forum nudno, moze na trzy/cztery zaczne sie dołowac:))

06.05.2004
17:28
smile
[18]

Mysza [ ]

Gwiazd --> Jako osobnik posiadający jeszcze szczątkowe ilości dobrego wychowania i nie do końca zdziczały z powodu jedzenia mięsa, obiecuję nie spluwać (nawet dyskretnie!) w bezpośredniej bliskości jakiekolwiek stołu... jeśli zaś chodzi o kwestię empirycznego udowadniania rzekomej przewagi tektury nad jedzeniem - mam nadzieję, że nie będzie aż tak wielkich problemów z aprowizacją, abym musiał się do takiej ostateczności posuwać... czego sobie i wszystkim miłośnikom prawdziwego jedzenia (z wyraźnym naciskiem na "prawdziwego") życzę... :)

Krees --> Ile Ci Gwiazda zapłaciła za stwierdzenie, na dodatek dobitne, cytuję: "TEKTURA JEST ZJADLIWA_A_NAWET_SMACZNA :)." ? :)

Weszę tu jakiś spisek i kumoterstwo... :P :)

06.05.2004
20:18
smile
[19]

artaban [ swamp thing ]

pasterka --> Bo w złym miejscu zapewne szukasz :) Przeglądaj tematy z kategorii "metal" - prędzej czy później chłopcy się kłócą i wtedy... :)

06.05.2004
23:21
[20]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Mysza --> zawsze możesz posiłkować się słowami kolegi Lechiandera o kaloriach zawartych w piwie - to dopiero byłby pożywny obiadek :) I pewnie nawet Lechu chciałby zaraz zjeść razem z Tobą ;) [pilnuj go tylko, żeby Ci z "talerza" nie zaczął wyjadać ;)]

Krees --> wciąż rozkoszuję się tym, co napisałeś :)
No i czekam, aż zobaczy to Lechiander - dopiero się "herezje" posypią ;)

Zmykam poczytać, miłej nocki wszystkim.

07.05.2004
08:20
[21]

Lechiander [ Wardancer ]

Czemu ja łom schowałem, czemu hienie kaganiec nakładałem, dlaczego poszedłem się narąbać tam gdzie nie trzeba i dlaczego ta rzeka była taka płytka, a kajak wytrzymały??? Za jakie grzechy teraz musze taki stek bzdur czytać??? Bosze, Ty widzisz i nie grzmisz??? Muszę tu jakiegoś inkwizytora nasłać coby pewną wiedźmuchę na stosie zobaczyć! (ostatnio błąka się po Fallout'cie Wielki Inkwizytor :-P ) Żelazną Dziewicę i łoże madejowe dodam gratis w ramach promocji na rzecz kampanii przeciwko tekturożercom i ich zwolennikom!!! ;-) :-)

Krees ---> Ciebie długouchy trawożerco (były) ratuje tylko jedno zdanko: Ale mięsko i tak lepsze. Ale Ty lepiej uważaj teraz, bo to żartów już nie ma. ;-) :-P

Gwiazdowa ---> Nikomu nic nie wyjadam z talerza. Zwłaszcza tekturę! Nią to rozpalam w piecu w mojej ziemiance. :-) Ja tylko zjadam to, co zostanie na drugi dzień. :-)) I Ty lepiej przeczytaj, co nasz elfik napisał zaraz po tym, co zacytowałaś. :-)
Syberia - OK, poczekam, nie ma sprawy, choć chodzi tylko o przeprowadzenie instalki, nic więcej. Tak więc jakbyś jakimś cudem znalazła tę chwilkę czasu przez weekend... :-P :-))

Ines ---> Dziękuję! Choć sna sukces raczej liczyć nie można, zważywszy na to co napisała Gwiazda. Oczywiście, nie omieszkam spróbować. Napisz tylko, czy w Syberię 1 grałaś na XP, czy 98?

Paserka ----> Jak ktoś czytać nie umie, to potem marudzi, że chce (cie) to albo siamto albo wszystko na raz. :-] :-)

G&K ---> Ponawiam pytanie z [06.05.2004] 08:16. Czy wszystko w porządku? Bo nie ma problemu, żebym Wam wysłał co trzeba, jeśli o czymś zapomniałem/zapomnieliśmy w dzień wyjazdu.

Sacred - ktoś cos pisał, że na kuniu nie można walczyć? Czy mi się tylko tak wydaje?
BTW Kunik jest boski i wspaniały i śliczny i w ogóle. :-) Przebijają go tylko gobliny ze swymi okrzykami bojowymi. :-)))

07.05.2004
09:45
smile
[22]

pasterka [ Paranoid Android ]

Ines --> wielkie dzieki za pokazanie mi gdzie sa te zdjecia:)) nie kazdy uczy sie postow na pamiec jak Lechu:PP

buuuu, okazalo sie, ze dysk Kane'a calkiem sie skopal:(( nie bedzie jutro serafinki, ani battle mage'a :(

07.05.2004
10:07
smile
[23]

Mysza [ ]

Gwiazdo --> Towarzyszo... znaczy koledze Lechowi, to ja sam, z własnej, nieprzymuszonej woli, oddałbym ostatniego łyka z ostatniej butelki... w ostateczności może nawet dwa... a tekturę z przyjemnością nawet całą... niech chłopina nie marznie... :P :D

07.05.2004
10:13
smile
[24]

Lechiander [ Wardancer ]

Mysza ---> Wiedziałem, że można na Cię liczyć. :-) Jestem wzruszony... idę otrzeć łezkę. :-P :-) Ta ... tektura... mnie rozczuliła. hlip... hlip... :-)))

07.05.2004
10:22
[25]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

...czy ja jestem slepa? Dlaczego wy odpowiadacie na jakiś post Ines, soro ja żadnego posta nie widzę? :)

Lechiander --> pfffffffffffffffff, Inkwizytorów nasyłać? Pffffffffff. Ja tu z dobrego serca (trochę złośliwego ;) chcę Cię do zdrowego żarełka przekonać, a ty mnie Świętą Inkwizycją straszysz? Żelazną - tfu, tfu - Dziewicą? No co za wredota jedna... ;)

Ja widzę co Krees na końcu napisał, ale jestem pewna, że to takie malutkie kłamstewko, żeby wam przykrości nie robić ;P

Z Syberią spróbuję powalczyć, chociaż nie wiem kiedy - Ty dobrze wiesz, że moje drugie imię to "lenistwo"... ;) Ale jak się parę minut znajdzie, to instalnę i popatrzę czy chodzi.

A z płytkami wszystko ok, jeżeli się okaze, że Syberia nie chce pójść, to jeszcze my będziemy musieli Ci odsyłać ;) Jedną rzeczą, o której zapomnieliśmy w dniu wyjazdu, jest moja ukochana skarpetka, za którą płaczę do dzisiaj, bo nie udało mi się znaleźć po powrocie takiej samej w sklepie :) Cholerna czasoprzestrzeń. Albo może hiena zeżarła? :)

Idę zjeść - chociaż chyba nie tekturkę. Może ser kozi :)

07.05.2004
10:31
[26]

Lechiander [ Wardancer ]

Gwiazda ----> Twoja stara pffff, pffff! ;-) :-P I nie zmydlisz mi oczu jakimiś pseudodobrymi intencjami. Nie teraz, jak Cię poznałem. :-P
O skarpetce Marysia, tudzież Dototka, tudzież Ewcia wie i jakby co, to podeślę. :-))) Hiena zżarła? Całkiem możliwe. :-)
Hmmm... kozi ser??? Hmmmm... Właśnie usiłuję sobie przypomnieć, czy jadłem, bo owczy to na pewno. :-)
BTW Elfy nie kłamią, nawet malutko (chyba). :-)

wysiu ---> Jeśli czytasz nas, chociaż czasami, to się pokaż i w ogóle to dawaj zdjęcia wszystkie jakie ewentualnie Ty lub Paulina zrobiliście!!!

07.05.2004
10:33
smile
[27]

wysiu [ ]

Czytam, ale zdjec jeszcze nie zrzucilem na kompa (posialem gdzies plytke ze sterownikami do aparatu...). Zreszta nie wiem czy tam w ogole jakies zdjecia sa..:) Jutro powinienem juz je miec, jakby co:)

07.05.2004
10:35
smile
[28]

pasterka [ Paranoid Android ]

Lechiander --> owczy ser?? pfff pfff!!! :[[[ kanibal :PP biedne jagniatka nie beda mialy co pic przez Ciebie :PP

Gwiazd --> nie boj nic, to tylko ja nawiazuje do rozmowy na gg z Ines, gdzie ta szlachetna osobka pokazala mi gdzie ukryte sa zdjecia, ktore wszyscy komentuja:))

07.05.2004
10:42
[29]

Lechiander [ Wardancer ]

Paserka ---> Twoja stara pffff, pffff, kanibal! ;-))) Biedne to one są, bo mają taką pasterkę! :-)
BTW zauważ,że tylko Ty miałaś problem ze znalezieniem owych tajemniczo schowanych i głęboko ukrytych zdjęć. :-P :-)

Idę do sklepu. LOL :-)))

wysiu ---> Good, good! :-) No to czekamy z niecierpliwościa. :-)

07.05.2004
10:42
[30]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Lechiander --> Twoja stara pffff, pffff! - zaczynam podejrzewać, że nauczenie Cię tego było jednym z moim poważniejszych błędów życiowych ;)))

O skarpetce Marysia, tudzież Dototka, tudzież Ewcia wie i jakby co, to podeślę. :-))) - oj Lechu... już Ty wiesz co... ;) Jakbym miotłę miała, to bym Ci nią teraz przyłożyła ;)

A kozi ser smaczny, dobry i zdrowy (eeej, to prawie jak tekturka!!! ;) Najlepiej twarogowy, bo wtedy jest miękki i łatwo się smaruje. A jeszcze jak z dodatkiem ziół, czosnku albo zielonego pieprzu... mniam :)
Ogólnie uwielbiam sery, ale kozie to już szczególnie. I kompletnie nie rozumiem czemu Kermit pluje na ich widok i mówi, że cuchną :))) Wy to wszyscy w ogóle macie jakieś dziwne nawyki żywieniowe ;)

A co do zdjęć - to ja... o, odśnieżyłam :) Wysiu się znalazł :) Witamy, witamy! *machanie łapą*
Na pewno jest podstępnie zrobione zdjęcie Lecha przygotowującego ognisko :))) Hihihi.

pasterka --> ...ale owczy ser jest całkiem dobry... :)
Zgłupieć można na tym wątku :) Jak połowa coś lubi, to reszta zaraz robi pffffff! pfffffff! - i odwrotnie :) Cud, że na tym spędzie w ogóle żeśmy razem obiady jedli :)))

07.05.2004
11:26
smile
[31]

Lechiander [ Wardancer ]

Gwiazda ---> Gdybym był tak wredny jak ... :-], to napisałbym, że Twoja ..., ale pisac nie będe. Mimo tego, to jednak przyznam Ci rację - To faktycznie błąd życiowy. ;-)
Jakbym miotłę miała, - ha! pisałem, że wiedźmucha! :-P :-)
Wszystkie najlepsze sery cuchną, to ich jedna z wielu dobrych cech. :-)
Ja się zdjęć nie boję, jak... nie będę pokazywał paluchami kto. :-P
Z tego, co przeanalizowałem, to Ty głównie jesteś w opozycji do reszty (a nie do połowy), jeśli chodzi o nawyki żywieniowe. :-)
BNTW jak dzisiaj z zajęciami? :-]

07.05.2004
11:35
[32]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Lechiander --> jasne, że jestem w opozycji - bo tylko ja wiem co jest dobre ;))) ;PPP

A wredy mozesz być :) Po to jest "Twoja stara...", żeby być wrednym ;)
Ale za tę "wiedźmuchę" to Ci się dostanie, zobaczysz!:)

A zajęcia dzisiaj są niestety. Na 13:00. I trzeba pójść, cholera. Ale z następnych, o 15:00, to chyba ucieknę - nie wytrzymam tyle na wydziale ;)

07.05.2004
13:34
smile
[33]

Lechiander [ Wardancer ]

Więcej zdjęć nie będzie z mojej strony. Jaśnie Wielmożny Pan Biznesman powieidział mi diziaj łaskawie: więcej nie ma. :-[ :-/

07.05.2004
17:20
smile
[34]

artaban [ swamp thing ]

Ines --> Khmmm... Tego... Czy waćpanna nie wspominała kiedyś, że ma gdzieś pod ręką spolszczenie do KotORa? Całkowicie bezinteresownie pytam :)

07.05.2004
22:04
smile
[35]

Ines [ Ines ]

artaban--> tak samo, czyli calkowicie bezinteresownie, mozesz sprawdzic poczte :).

Gwiazd--> pasterka odnosila sie do naszej rozmowy po gg (co juz zreszta wyjasnila), a Lechiander - za maila z paroma pliczkami do Syberii.

Lechiander--> ja gralam na win2000.

Ide spac, bo jutro znowu na studia.
Kto nie bedzie mial nic lepszego do roboty o godzinie 14-tej, to moze przyjsc na koncert do AM w Katowicach, wstep wolny :).

07.05.2004
22:31
smile
[36]

artaban [ swamp thing ]

Ines --> No patrz :) Całkowicie bezinteresownie działa :) Tzn. i tak chcę skończyć pierwszą rozgrywkę w oryginale (Light Side), ale jak już skończę to pobawię się po raz drugi (Dark Side) i chętnie zerknę na tłumaczenie :) Merci :)

07.05.2004
23:01
[37]

sakhar [ Animus Mundi ]

Jestem nieco znudzony już Tormentem - ciagle gdzieś łazić, gadać coś załatwiać - za mało akcji:))) Nie oznacza że gra zła - pod względem fabularnym jest najlepszą przygodówą wjaką grałem ale problem polega na tym, że jest "zbyt fabularna" - za dużo gadania, wiele zalezy od statsów itd. Bardziej podchodziły mi Baldursy - rosądny kompromis pomiędzy gadaniem a walka:) Pomysł na grę jest rewelacyjny ale grywalnośc ginie pośród pseudo-intelektualnych wynaturzeń autorów dot. kwestii egzystencjalnych:))
Gwiazd --> Wesłokowi dałem to o co prosił ale kufel kupiłem u tej niebieskiej ździry - nie wiedziałem co zrobić by pijany mag dał mi jakiegoś questa, poza tym przegapiłem gdzieś Adahna:))) Coraz bardziej brakuje mi koncepcji co robić - gdzie znajdę Ravellę, trzeba przejśc mechaniczne lochy itd. Ogarnia mnie zniechęcenie:)))

07.05.2004
23:41
[38]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Lechiander --> może to i lepiej, jeżeli na wszystkich miałabym tak wyglądać, to ja wolę ich nie widzieć ;)
Teraz czekamy na zdjęcia od wysia - o ile w ogóle się znajdą i zostaną nam pokazane :)

Mówiłam już, ale powtórzę: druga skarpetka moro się znalazła! :) To oznacza, że czasoprzestrzeń wciągnęła tylko 3-4 sztuki, ale tamte mnie nie interesują. Niech ta Maryśka, Dorotka czy Ewcia już nie szuka :)

sakhar --> w Tormencie głowną siłą i motorem fabuły jest dialog i nie da się ukryć, że to głównie na rozmowach skupili się autorzy :) W lokacji, w której się znajdujesz, walkę można wręcz uznać za element opcjonalny, bo jeśli znudzi Ci się bieganie po mieście, to zawsze mozesz pomachać toporkiem w PodSigil lub Labiryncie Modronów - jednak żadna z tych lokacji nie jest niezbędna do przejścia dalej. Nie ma za to aż tylu zadań polegających na walce z grupami przeciwników lub potężnymi nieprzyjaciólmi - faktycznie, w Baldurze o wiele częściej spotykało się kogoś, kto na Ciebie czyhał :) Ponadto w Baldurze przeciwnicy używali broni strzeleckiej, co czasem wymagało wymyślania sprytnej taktyki, żeby Ci drużyny za szybko nie zdjęli ;) A tak generalnie to jak można się porządnie w walkę wczuć, jak po każdej zawsze się obudzisz? :)

Kufle faktycznie były dwa, ale nie byłam pewna czy drugi jest w sklepie "niebieskiej zdziry" :) czy w innym miejscu, więc wolałam przemilczeć ten temat :) Z pijanym magiem należy pogadać na temat jego uzależnienia od zimnego piwka i zaproponować mu pomoc - wystarczy go odesłać do Niezaspokojonej Żądzy (czy jak jej tam), która przesiaduje w jednym z sensoriów i potrafi odebrać człowiekowi każde pragnienie. Możliwe, że NAJPIERW trzeba ją spotkać, żeby w rozmowie z magiem w ogóle poruszyć temat pomocy przy wychodzeniu z alkoholizmu :) Przy ponownej rozmowie z magiem (a może nawet od razu?) powinieneś otzymać kufelek, z którego pan do tej pory popijał ;)

Co do Adhana, to pisałam o nim parę wątków temu, wklejałam też listę około 10 osób, którym trzeba się przedstawić tym imieniem, żeby spotkać go w gospodzie "Pod Gorejącym Człekiem". Może jeszcze zbyt mało razy użyłes tego imienia?

No dobra... postaram się w zawoalowanej formie pomóc Ci trochę z tym dojściem do Raveli - mam nadzieję, że nie odbiorę Ci w ten sposób przyjemności z gry :)
Do Raveli prowadzi portal :) Twoim zadaniem będzie znalezienie portalu i odkrycie klucza, który go aktywuje. Jeżeli przeczytałeś dwunastościan, który był Twoim dziennikiem (a wspominałeś coś, że to zrobiłeś, więc chyba nie zaspojleruję zbytnio :) , to dowiedziałeś się z niego, że u jednej z osób w dzielnicy pozostawiłeś pewien przedmiot, który pozwoli Ci się dostać do Raveli. Odbierz przedmiot i dalej powinieneś już dać radę (chociaz też będzie trochę biegania i kombinowania :)
A, jeszcze jedno - porozmawiaj koniecznie z Quellem - magiem z sensorium. To on opowie Ci o kluczu, który aktywuje portal.
Potem pójdzie już gładko, chociaż co się nabiegasz i nagadasz z postaciami, to Twoje ;)
<nie powiedziałam za dużo?>

trzeba przejśc mechaniczne lochy - e? Znaczy: Labirynt Modronów? Możesz to zrobić w dowolnym momencie :)

08.05.2004
09:38
[39]

sakhar [ Animus Mundi ]

Gwiazd ---> najlepsze jest to, ze chyba w ogóle nie uzywałem tego imienia:)))
A z Quellem rozmawiałem, Anny pytałem o bękarty, dziennik czytałem, nie wiem gdzie zacząć szukać byłego przydupasa Ecco, nie wiem czy machina bojowa w kuźni do czegoś się przyda (a może idac za radą anarchistki z galeri wysadzić ją w powietrze?:)), nie wiem czy przed wejściem do labiryntu Modronów zostawić Nie-Sławę by mieć miejsce na Modrona itd.:))))
Obawiam się czy Torment nie skończy u mnie jak Fallout 2 - zostawię sobie save'y i kiedyś dokończę:)))

08.05.2004
12:05
[40]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

sakhar --> nie poddawaj się tak łatwo i do tego w tym momencie, sam pewnie wiesz jak to jest z grami zostawionymi na potem - nigdy się już nie ma czasu i chęci, żeby je dokończyć :)
Akurat Ul cierpi według mnie na podobny problem, co Wrota Baldura - jest jednym miastem rozbitym na kilka lokacji, przez co się nabiegać trzeba jak osioł. No i akurat jesteś w miejscu, w którym jest mnóstwo zadań do zrobienia, a do tego większość polega na gadaniu w kółko z różnymi osobami - aż do skutku. Pocieszę Cię jednak, że jak już się przebijesz do Raveli, to dalej będzie trochę inaczej - zdecydowanie więcej walk i zadania nie będą się już sypały ze wszystkich stron :)

Jeżeli nie przedstawiałeś się jako Adhan, to raczej go nie spotkasz :) Ba, powiedziałabym nawet, że na pewno go w takiej sytuacji nie spotkasz :) Na pocieszenie dodam tylko, że to taki typowy smaczek, który z niczym nie jest związany. Od Adhana można dostać sztylet, pierścień i złoto (a może amulety skrzepu?), a więc nic, za czym byłoby warto się uganiać.
Ja na przykład nigdy nie spotkałam Adhana - a przechodziłam Tormenta trzy razy :) Zawsze zapominałam komu należy się przedstwić tym imieniem i sobie odpuszczałam :)

Jeżeli czytałeś dziennik i rozmawiałeś z Quellem, to nie wiem w czym tkwi problem, bo jak wół wiesz już co masz dalej robić. Chyba, że czujesz się przytłoczony zbyt dużą liczbą zadań pobocznych, które chcesz skończyć zanim się ruszysz dalej, bo faktycznie trochę ich jest.

Zastrzeliłeś mnie kompletnie pytaniem o jakiegoś przydupasa Ecco, bo kompletnie nie kojarzę w czym rzecz. Ecco to milcząca kurtyzana, żeby przywrócić jej głos należy dać jej odpowiednie specyfiki kupione w magicznym sklepie Vrisziki, nie wiem czy ten quest potrzebuje czegoś więcej, niż rozmów z innymi pannami - jak na mój gust, to nie. Są dwie kurtyzany, które mają jakieś problemy z facetami - Dolora (należy odebrać klucze do jej serca od Wesołka) i Julia (znudzona swoim związkiem, więc trzeba jakoś wzbudzić zazdrość w jej ukochanym) - może o którąś z nich Ci chodzi?

Machinę bojową możesz wysadzić jeśli chcesz przystąpić do Anarchistów - wtedy pierwszym Twoim zadaniem będzie właśnie sabotaż. Jeżeli jednak chcesz zostać u Bogowców, to nie musisz się nią zajmować, niech sobie tam po prostu stoi - nie ma z nią żadnego zadania.

A Nie-Sławę możesz przeciez odłączyć w Labiryncie Modronów w pokoiku, w którym znajdziesz Nordoma. Tyle tylko, że to opcja dobra jedynie wtedy, gdy już nie chcesz jej potem przywrócić do druzyny, bo przedmioty i osoby zostawione w Rubikonie znikają na zawsze. Jeżeli wahasz się kogo przyłączyć i będziesz wolał wrócić po Nie-Sławę, to lepiej zostawić ją w miejscu, które daje większe szanse na przeżycie :)

Generalnie spróbuj zakończyć wszystkie zadania typu "przynieś coś komuś" albo "powiedz X o Y", to powinno rozjaśnić sytuację. Korzystaj z dziennika, jest naprawdę dobrze zrobiony, są tam różne wskazówki. Jak już pozałatwiasz te drobne sprawy, to sytacja będzie jasniejsza, a poza tym w dalszej części gry nie będzie aż takiego natłoku zadań. Życzę powodzenia w przedzieraniu się przez gąszcz Tormentowych tajemnic :)

08.05.2004
22:42
[41]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

A co mi tam, spróbuję. Może kto jednak żyje.
Zastanawiające jest, do jakiego stopnia wszyscy giną w weekendy. Czyżby odbywała się grupowa balanga, na którą nikt mnie nie zaprosił? ;)

Dobra, obowiązek spełniony, żywotność wątku zaznaczona, z czystym sumieniem moge odpłynąc grzebać po sieci.

09.05.2004
01:18
[42]

sakhar [ Animus Mundi ]

Gwiazd --> wszyscy są porywaniu przez UFO albo zakrywa ich Cień Pani:))) Z mojej strony nie omija Cię żadna imperzka - byłem u kumpla, jak i przez ostanich kilka wieczorów (mam w końcu urlop:)) i giercujemy namietnie w gry stategiczne - od wczoraj toczymy zaciętą bitwę pancerną na polach wokół Kurska:)))
Inna sprawa, ze nikogo nowego nie widać, nie ma komu udzielać porad to i stara ekipa nie zagląda za często:))) Musisz mnie chyba mocniej zachęcić do Tormenta, bym pojawiał się częściej:))
Dobra, to ja teraz idę co nieco jeszcze spozyć i w kimę:))

09.05.2004
02:05
[43]

Ines [ Ines ]

Ja wlasnie wyszlam z imprezy u Mrocznych Elfow w Sacred i ide spac :).
obowiazki spelnione.

09.05.2004
14:22
smile
[44]

artaban [ swamp thing ]

sakhar - No tak, nie ma to jak największa bitwa pancerna IIWŚ. A ty mówisz, że nie byłeś na imprezie? :)

Nie oszukujmy się, majowe weekendy nie nastrajają tormentowo :)

09.05.2004
14:27
[45]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Przynajmniej dwoje się znalazło, dobre i to :) Mamy chyb najmniejszą obsadę ze wszystkich kącików tematycznych, nie sądzicie? :)

sakhar --> jesteś naszą jedyną nadzieją na jakieś pytania związane z Tormentem, więc zrób to dla dobra wątku ;) Pomyśl: to taka wspaniała, interesująca i smaczniutka gra, a Ty chcesz ją w połowie zostawić :)
Drodzy wątkowicze, proszę wysilić szare komórki i spróbować przekonać sakhara do skończenia Tormenta! :))) Nie możemy stracić żadnego z Tormentowców :)

Ines --> widzę, że całkiem wciągnęło Cię to Sacred :)
Ja właśnie zabieram się za Gabriela Knighta 3, ciekawe jaki będzie...?

09.05.2004
14:35
smile
[46]

pasterka [ Paranoid Android ]

Gwiazd --> cheche, w piatek dzwonil Lechu, jak mu przeczytalam posta Sakhara, to najpierw troche powyzywal, pogrozil i obiecal, ze "juz on go naprostuje";))

09.05.2004
14:58
[47]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

pasterka --> a nawet chciałam napisac, że jak Lechu to zobaczy, to dopiero się tu rozpęta awantura, ale postanowiłam siedzieć cicho, bo jeszcze coś wykraczę :) Tyle tylko, że wystarczy nawet słaba znajomość z Lechianderem, żeby wiedzieć jak zareaguje na takie bluźnierstwa ;)))
Ej, ale nie mówił, że poszczuje go hieną, prawda? ;)

sakhar --> nie ma siły, bierz się za P:T ;)))

09.05.2004
23:55
smile
[48]

pasterka [ Paranoid Android ]

hej, gdzie sie wszscy podziali jak ja chce pogadac?:))

sakhar --> biedaku, czekaja tu Cie ciezkie chwile za Twoja nieprzemyslana wypowiedz pare postow wczesniej, ale ja tak po cichu powiem, ze Cie rozumiem ;)) ja tez mialam zastoj w PT i to chyba dwuletni, zanim gre dokonczylam, ale przyznasz, ze gra ma klimat jak rzadko ktora:))

10.05.2004
00:04
[49]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

pasterka --> hej, gdzie sie wszscy podziali jak ja chce pogadac?:)) -> a co to za herezje, hę? A ja to co niby, pies? ;) Toć ja się co jakiś czas w sieci pojawiam, ale jak widzę, ze wątek leży odłogiem, to też się nie odzywam :)

A Tormenta też rzuciłam w pewnym momencie z nudów. Tyle, że to za czwartym razem było i już mi nie starczyło cierpliwości.

A tak btw proponuję mocniej przycisnąć wysia w kwestii ewentualnych zdjęć ;)

10.05.2004
00:09
smile
[50]

pasterka [ Paranoid Android ]

Gwiazd --> Twoje zdrowie:)) a mnie Kane zmusil sila, cobym winko otworzyla i dlatego mi sie zachcialo ze wszystkimi pogadac ;)) BTW, mowi sie wymyslic, czy wymyslec, i czemu jedna forma jest zla? (dlugotrwale przebywanie z polonistami konczy sie zboczeniem o nazwie "puristus jęzikus vulgaris" :) )

10.05.2004
00:21
[51]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

pasterka --> winko masz? O, jak Ci zazdroszę :) I w życiu nie pomyślałabym, że trzeba Cię zmuszać do jego otwierania ;)))

A poprawna jest forma wymyslić, hihi. To forma dokonana od czasownika "wymyślać" (znaczenie fakultatywne), a końcówki form dokonanych zwykle kończą się na -ić, -yć. W tym wypadku tez nie ma odstępstwa od reguły.

A co do błędów, to pamiętaj - żadnego "wziąść", bo poszczuję dżamnikiem! ;))

10.05.2004
00:25
smile
[52]

pasterka [ Paranoid Android ]

Gwiazd --> strasznie mądre rzeczy musisz pisac, bo nic nie rozumiem;)) a to dobrze myslalam, i nawet Kane'a poprawilam, po czym naszly mnie straszne watpliwosci, bo nijak nie potrafilam (nawet sobie) wytlumaczyc "czemu to tak" :)) nie ma to jak znajomosci w swiecie nauki:) a na "wziasc" uwazam;)

10.05.2004
00:33
[53]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

pasterka --> strasznie mądre rzeczy musisz pisac, bo nic nie rozumiem;)) - może to przez to winko, co? ;)) [złośliwa uwaga, bo mnie skręca, że ktoś sobie teraz wyrafinowane trunki popija, a ja mam tylko wodę niegazowaną - jak zwierzę ;)]

A tak w ogóle to to są głupoty przepotworne, a nie mądre rzeczy, ale takich głupot różnych każdy musi się na studiach uczyć - niestety :)

A tak btw to chyba na wyjeżdzie zgubiłam pastę do zębów! Od połowy wyjazdu jej nie widziałam i kradłam Kermitowi:) LOL :)

10.05.2004
00:37
smile
[54]

pasterka [ Paranoid Android ]

Gwiazd --> jesli pasta Kermita to byla ta w lazience to ja tez ją kradlam, ale ciiii... ;)) a o glupotach na studiach mi nie mow, tez mialam gramatyke opisowa jak to sie fachowo nazywa:)) eeee, no, bo to winko tak sobie stoi i na mnie korkiem łypie, aż nie wypada nie popijac... ;)

10.05.2004
00:43
[55]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

pasterka --> to kradłyśmy tę samą :) Tyle tylko, że ja jakby... bardziej jawnie? ;)

O, gramatyka opisowa niefajna,niefajna. Chociaż mnie osobiście najbardziej wykończyła gramatyka historyczna. W życiu nie sądziłabym, że język polski mógł tak inaczej wyglądać w np. XII wieku :) A już najgorsze, że trzeba było te głupoty czytać, analizować i pisac prace na jakże interesujące tematy typu "Wzdłużenie zastępcze"... bleeeh...

Winku wydłub oczko (vel koreczek :) i popijaj na zdrowie. Smacznego :)

10.05.2004
00:48
smile
[56]

pasterka [ Paranoid Android ]

Gwiazd --> i tu sie mylisz, bo ja sie pytalam, czy moge paste ukrasc i miedzy innymi Ty bylas ta, ktora stwierdzila ,ze tak (pewnie dlatego, ze byla to pasta Kermita nie Twoja:PP a co? mimo ze po winku tez moge byc zlosliwa;) )

a gramatyka historyczna to faktycznie niezpomniane przezycie (he swoerde ne mochte wunde gewurcan) , do dzis Opowiesci Kanterberyjskie w Middle English pamietam:))

10.05.2004
00:56
[57]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

pasterka --> moja jawność polegała na tym, że ja nawet nie pytalam - wchodziłam do łazienki i kradłam na pewniaka ;)))
A że pytałaś, to pamiętam - ale przyznaj się, że na pewno wcześniej kradłaś bez pytania ;P
Oczywiście, że ją rozdawalam, bo nie moja ;)

he swoerde ne mochte wunde gewurcan - no to żeś mnie, koleżanko, zastrzeliła :) Podzieliłabym się jakimś zdankiem ze staropolszczyzny, ale mnie obrzydzenie bierze na myśl o grzebaniu po książce do historycznej :)

Ha, i jaki piękny offtop o językoznawswie nam wyszedł :) Jakby tu Serafin zajrzał, to dopiero byśmy usłyszały... ;)

Będę się powoli zwijać do łożeczka zaraz... muszę jutro iść na zajęcia na 11:30, baaaaardzo mi się to nie podoba :)

10.05.2004
01:04
[58]

pasterka [ Paranoid Android ]

Gwiazd --> a wlasnie, ze wczesniej nie bralam, bo ja jak kradne, to kulturalnie i najpierw sie pytam;)) bardzo mądry offtopik i taki... akademicki;)) dobrej nocy, zostane sam na sam z kudlatymi myslami i winkiem;)

10.05.2004
01:07
[59]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

pasterka --> no tak, bo Ty jesteś kulturalną pasterką, to tylko ja od razu kradłam... :) Ale mam cichutką nadzieję, ze mnie Kermit rogrzeszy ze względy na długoletnią znajomość ;))

Dobrej nocy życzę i smacznego winka (jeśli jeszcze jakieś zostało :) A wszystkim wątkowiczom miłych snów :)

[a ja jutro na zajęcia idę i siedzę na nich do wieczora... buuuu....:(( ]

10.05.2004
05:53
[60]

sakhar [ Animus Mundi ]

Gwiazd- gram jeszcze w tego Tormenta, zachęciłaś mnie raz jeszcze - walczę teraz w labiryncie:))) Niech lepiej coś się zacznie dziać albo faktycznie rzucę tą grę w cholerę:))) Tyle innych pozycji czeka w kolejce, a ja akurat tą jędną męczę:)))
Jedziesz do szkoły na 11:30? Ja wstaję do pracy o 5:25:))))) BTW - jak forma powinna być zamiast "wziąść"?:)))

10.05.2004
08:07
[61]

Lechiander [ Wardancer ]

tymJeżu kolczasty, takich herezji to się tutaj na wątku nie spodziewałem. Torment nudny, Baldursy mają wyważoną fabułę i walkę, Fallout'y gdzieś leżą niedokończone!!! Gwiazdowe herezje, to przy tym bajka dla grzecznych dzieci! Tutaj naprawdę tzreba inkwizytora, który zrobi z tym wszystkim porządek. I na koniec znaleźć jakiegoś ksiendza ;-) coby egzorcyzmy od czasu do czasu odprawiał. ;-) :-P :-)
Nie mam siły! Poniedziałek i taki cios~na dzień dobry!!! Że od dwóch babach plotkujących nie wspomnę. ;-))) Muszę ochłonąć. Moze, ale to może coś jeszcze nabazgram! :-)

10.05.2004
09:52
[62]

Ines [ Ines ]

sakhar--> ja sie nauczylam, ze ma to byc "wziąć" - dla ciebie nawet polskich liter uzylam, czego zazwyczaj nie robie ;).

Ja teraz nie bede prawie wcale miala czasu, ale o was pamietam, oczywiscie.

10.05.2004
10:19
[63]

Lechiander [ Wardancer ]

sakhar ----> Torment jest grą ciężką, to nie ulega wątpliwości. Inaczej byłyby już dwie następne części z pięcioma dodatkami każda + 88 modami. Na siłę nie ma co grać, to tylko ja kończę czasami z obowiązku, tak jak z książkami. Przyznam się, że sam miałem kryzys z PT i to w tym samym mniej więcej momencie, co Ty. Tyle, że ja miałem dość ogólnie kilmatu gry, nie mogłem sobie z tym poradzić i na parę tygodni odpuściłem sobie. Po czym wróciłem, skończyłem i ... znów nie mogłem w nic grać. Na szczęście mi przeszło. ;-)
Nie będę Cię namawiał, przynajmniej nie tak, jak się ogólnie przyjmuje namawianie. Po prostu spróbuj wytrwać, może faktycznie odpuść sobie na parę dni (ale wtedy pewnie nie wrócisz) - jestem przekonany, że nie będziesz żalował, końcówki chwytają dość mocno za serce i głeboko zapadają w pamięc.
BTW IMHO powodem Twego zniechcęcenia może być to, że łupiesz w inne gierki jednocześnie. :-P :-)
A jeśłi chodzi o Baldury, to właśnie walki mnie zniechęcały tak skutecznie, że o mało nie skończyłem wcale. Mam na myśli BG2. Żeby nie interakcja w drużynie, to ospuściłbym sobie gdzieś w połowie juz ToB.

Sacred - potwierdzam to, co pisała Ines. Też mnie wciągnęło. Do tego stopnia, że przez weekend nie robiłem nic innego. :-/ A miałem trochę do zdziałania. :-( Malo tego, ta gierka mnie wkurzała (i chyba dalej wkurza) nieziemsko. Najbardziej nienawidzę, jak mi się rózne potworki i inni złoczyńcy rozmnażają jak króliki i ciągle wszędzie ich pełno. :-[ Żeby chociaż jakieś granice przyzwoitości były zachowane. :-/ No i brakuje mi paru pomysłów/rozwiązań z Diablo. Jakaś taka niedopracowana mi się wydaje.
Zadziwiająco dobrze gra mi się Seraphinką, naweet lepiej niż Gladiatorem.Ciekawe dlaczego? :-P :-)

10.05.2004
10:38
[64]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Eeee.... tego... bo ja na zajęcia miałam... ale taka pogoda brzydka... i śpiąco tak... i ta 11:30 to za rano, żeby z domu wychodzić, prawda? :)
Pójdę na 13:00 i też będzie dobrze :)

sakhar --> 5:25???? [szkoda, że cyferek nie da się napisać drukowanymi :)] Sama nie wiem czy mam serdecznie współczuć czy podziwiać Cię za silną wolę :) W kazdym razie taka pora wstawania jest dla mnie zwyczajnie niewyobrażalna. Chwilowo :)

W Tormenta graj, graj :) To słuszna decyzja :) Mam nadzieję, że jak już wyjdziesz z Ula i pójdziesz do Raveli, to jakoś się to potoczy. Chociaz jak się straci zapał i chęc do gry, to potem się jej nie chce kompletnie ruszać, niestety...

Forma poprawna to tylko i wyłącznie "wziąć".

Lechiander --> eeeeeee tam, marudzisz :)
Inkwizytora (taki jeden szczególnie :) w Tormenta nie grał, więc go tu przyślij z odpowiedniego watku z poleceniem zapoznania się z najlepszą z gier :)

Idę zjeść śniadanie :)

10.05.2004
10:41
[65]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

*rezygnacja w głosie* ...odsnieżac...

Lechiander --> Zadziwiająco dobrze gra mi się Seraphinką, naweet lepiej niż Gladiatorem.Ciekawe dlaczego? :-P :-) - fizyka, oczywiście... ;)

Jestem koszmarnie niewyspana. Znowu mi się jakieś głupoty śniły przez noc całą - np. surowe kalafiory. Serio.
Idzie zwariować... :)

10.05.2004
10:49
[66]

Lechiander [ Wardancer ]

Gwiazd --> Pewnie, że marudze. ;-)
Inkwizytor już polecenie dostał, ale że ma wielki mniemanie o sobie (jak to on), to cholera wie, co z tegop będzie.
Jak zwykle szpiegujesz gdzie się da, och Tyyyy... :-)
Jesteś dopiero na etapie Diuny, czy tak Ci się przypomniało? :-)
I możesz mi zdradzić o co Wam chodzi z tymi podpisami w gadzie? :-P ;-)

Ha! Odśnieżyłem!!! :-)))

Gwiazda ---> Fizyka, powiadasz? Taaa... A może masz Ty i rację. :-P :-)))
LOL kalafiory... :-)))

10.05.2004
10:51
[67]

Lechiander [ Wardancer ]

Jak odśnieżę, to zapomnę! Zwariować idzie, że sobie pozwile kogoś zacytować! :-/
Od dwóch podtów zapominam...

artaban ----> Dzięki za pomoc w przełamaniu zabezpieczenia antylechowego. :-)) To jedno z najgorszych jakie znam. Tylko światłym umosłom udaję się ta sztuka. ;-) :-)))

10.05.2004
11:05
[68]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Lechiander --> oczywiście, że tak, szpieguję zawsze i wszędzie ;) Jak mam zresztą nie szpiegować, jak czytam ten wątek regularnie, a Ty równie regularnie się tam pojawiasz, co? :)
A tak btw to ostatnio czytam go z naprawdę dziką przyjemnością, bo widzę problem z łopatą, który swego czasu zatruł mi zycie na długi czas :)

Nie przypomniało mi się - od kilku miesięcy chciałam zmienić, tylko cały czas lenistwo brało górę, bo mi się nie chciało tych kilku zdań wyklepać :) Chociaż szczerze mówiąc ja nie przywiązuję do sygnaturki specjalnej wagi.

A te opisy to tak z przekory. Na GOLu pojawił się wątek "Grając w gierki przed maturą przegrywasz własne życie" (czy jakoś tak). Nie czytaliśmy, ale tytuł nas zabił, więc natychmiast dokonaliśmy odpowiedniej parafrazy :) [owca = kożuch, a kożuch=... sam wiesz :)]

No kalafiory, no... i to surowe. Koszmar. A wczesniej śniło mi się, że wysiu zamieścił zdjęcia ze spędu na innym forum i tam ich szukałam :) Tak mnie to zmęczyło, że aż się obudziłam i jak ponownie zasypiałam, to miałam nadzieję, ze sobie do rana spokojniutko pośpię. A tu bach! - surowe kalafiory. Ciekawe co na to sennik ;)))

10.05.2004
11:20
smile
[69]

Lechiander [ Wardancer ]

Gwiazda ---> W tamtym wątku, to w ogóle jakos ciekawiej się zrobiło, choć tylko przez krótki okres. Pewnie dzięki młodej krwi. :-)
BTW mnie rozwalił koleś, który mnie wpisał do swej sygnaturki. :-))) Fajne to było. :-P
Ty masz sny. :-))) Ja za to teraz ganiam po lasach za łuczniczkami i serafinkami. ;-) :-P LOL

10.05.2004
11:25
[70]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Lechiander --> ech... są wątki, do których napływa świeża krew... chlip... :)
Kolesia widziałam :)

Od jakiegoś czasu jeden z moich znajomych na gg ma opis: ""Torment+fix packi+patch+modyfikacje - rozpoczynamy Udrękę ponownie!". Muszę zapukać i podpytać, czy znalazł coś ciekawego :) Z drugiej jednak strony zawsze ciepło się na sercu robi, że ktoś jeszcze poza nami w to pogrywa :)

10.05.2004
11:30
smile
[71]

Lechiander [ Wardancer ]

Gwiazda ----> Pewnie, że cieplutko się robi... np: taki sakhar pogrywa. ;-)
BTW Zapukać i zapytać musisz z obowiązku. I to nie ociągając się, nie tak jak z Sybierią, choć na nią to masz i tak dyspensę. :-)

10.05.2004
11:34
[72]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Lechiander --> sakhara to trzeba pilnować i zachęcać generalnie, bo jeszcze sobie chłopak pójdzie i co wtedy zrobimy z wątkiem, jak klientów nie będzie? :)

A Syberię muszę najpierw skompletować, bo jedna płyta została w domu, a jedna pojechała do ciebie i nie wiem gdzie ją rzuciliśmy. Kermita nie było przez weekend w Warszawie, więc nie miałam jak przegrzebac jego rzeczy, żeby płytkę zabrać :) Musisz być cierpliwy i poczekać do jutra :)

10.05.2004
14:42
smile
[73]

Lechiander [ Wardancer ]

Hej ludziska! Jest prośba do tych, co u mnie byli. Ponieważ wszyscy i tak tu podobno czytają, więc piszę raz i mam nadzieję, że każdy w jakiś tam sposób odpowie.

Otóż mielibyście opisać swe wrażenia ze ... spływu. :-))) LOL Już widzę te miny. :-))) :-P
Forma i treść dowolna. Wszystkie nadające się prace zostaną opublikowane na stronce. :-)
Piszcie o kajakach, rzece, widokach, organizacji, braku piwa ;-), wrażeniach, itp. :-)
Możecie do mnie na @ wysyłać lub zamieszczać w wątku. A co? Niech inni też poczytają, jak się bawiliście. :-]

10.05.2004
16:39
[74]

sakhar [ Animus Mundi ]

Lechiander --> kręcę się w tym labiryncie - nie wiem po co on jest - chyba, ze bohaterów podpakować:)) Nie wiem ,może zachce mi sięznowu - na razie o wiele bardziej pociagające są bitwy pancerne, nurkujące sztukasy, płonące czołgi, huk bijącej 150 mm artylerii i atakująca piechota:))) Inne gry to dopiero czekają na swoją kolej - i coś się doczekać nie mogą bo też za punkt honoru biorę sobie ukańczanie gierek - ale ostatnio coraz trudniej mi to przychodzi i rośnie liczba tych, których nie ukończyłem:))) BTW - grałes może w BG 1 - moim zdaniem najlepsza z całej serii - najbardziej klimatyczna:))
Gwiazd --> dopóki nie zaczełem pracy to też nawet nie wiedziałem, ze jest taka godzina:))) Silna wola nie ma nic do rzeczy - jak chce się mieć kaskę i za coś żyć to trzeba pracować - nawet wstając o tak barbarzyńskich porach:)))) A spać chadzam o 22 i to jest prawdziwe przegięcie:))

10.05.2004
16:42
[75]

sakhar [ Animus Mundi ]

Gwiazd --> niegrzeczna z Ciebie dziewczynka - tak sobie uczelnię lekceważyć:)) Dla mnie takie "zasypianie" mało nie zakończyło się katastrofą - niemniej to kurewska przyjemne - tak się poobijac i mieć tego świadomośc:)))

10.05.2004
21:47
[76]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Lechiander --> a ja wcale nie jestem zdziwiona prośbą, bo tam mi chodziło po głowie, że byłoby fajnie na stronce coś takiego umieścić :) Serio. Nawet chciałam zacząć i Ci podesłać - jesli nie do wykorzystania, to po to, żeby chłopaki się sami ode mnie dowiedzieli jak to oceniam :)
Postaram się cosik wysmażyć (i to tak, żeby czytać się to dało i żeby pochwalne było oczywiście :) , ale nie dzisiaj. Przepraszam, ale nie czuję się najlepiej... szczerze mówiąc to w ogóle się nie czuję :(
BTW: Czy wraz z tekstem można zgłosić kilka literówek zauważonych na stronie? :) Zadnych błędów czy czegoś takiego, ale wpadło mi w oko kilka takich rzeczy, a że mam tę cholerną polonistyczną duszę, to mam wielką ochotę pokazać paluchem i powiedzieć "A tu się wam literki przestawiły..." :) [jak przesadzam, to kop w zad bez wahania :)]
BTW2: Hej, jak reklama to reklama - czekam aż superkajaki poproszą nas o wstawienie sobie adresu ich strony jako naszej www ;))) ;P [(hej, ja nie mam nic przeciwko! ;) ;P]

sakhar --> labirynt jest dla tych, którzy chcą sobie powalczyć :) Dla twardzieli znaczy się ;P
płonące czołgi - każde czołgi są interesujące :)

A zajęcia to ja generalnie opuszczam straszliwie :) Trochę wstyd się przyznawać, ale mój wydział jest wprost strworzony do takiego olewactwa ;)
niemniej to kurewska przyjemne - tak się poobijac i mieć tego świadomośc:))) - dokładnie tak, dok-ład-nie! :) Za zrozumienie moich potrzeb życiowych masz mocny uścisk dłoni :)

11.05.2004
08:10
smile
[77]

Lechiander [ Wardancer ]

Mam to w ...!!!
Spieprzyłem sobie posta!!!
Napiszę za chwilę!!!
Kuźwa, długi był... :-(

11.05.2004
09:10
[78]

Lechiander [ Wardancer ]

Podejście nr 2! :-/ Krótsze...

alll ----> Proszę o odzew do poniedziałku, OK?
Dla nie kumatych - odzew, to znaczy napisanie czegoś lub odmowa.
Aha, dla bardziej niekumatych - jest to wymysł Mlodego i jednego z organizatorów spływu. :-)
BTW Nie musi być to długie. Powiedzmy, że dla tych, którym nie bardzo się chce, niech ma to formę rekomendacji, podobnie jak na Allegro.

Gwiazda ---> Ciekawe dlaczego stawiałem, że tylko Ty odpowiesz? Chyba wróżek jestem. :-P Niemniej dziękuję. :-) Również za to, że sama (jakoby ;-) chciałaś coś wysmażyć, choć to nie moja, ani tym bardziej Wasza sprawa. :-) Lierówki podeślij, z prawdziwą przyjemnością im to pokażę. :-]

sakhar ---> Czasami nie cierpię mieć racji. :-((( PT nie ma szans z Twoimi prowadzonymi krwawymi walkami, niestety. :-( Próbuję to zrozumieć i trochę to rozumiem, gdyż mnie samego to interesuje też. Mimo wszystko szkoda bardzo ... :-(((
BG1 lubie za całokształt, BG2 za interakcję. A za walki kocham ID. :-) A ia tak na pierwszym miejscu u mnie stoi z cRPG PT z Fallout'ami. :-))

artaban ---> Kim łupałeś w Sacred?

Ines ---> Kim łupiesz w Sacred?

11.05.2004
09:55
smile
[79]

artaban [ swamp thing ]

Lechiander --> Relację ze spływu chętnie napiszę, nie ma problemu. Wypomnę każdy korzeń i mieliznę waszej ślicznej Brdzie :P

Całe Sacred przeszedłem Gladiatorem. A po nim bawiłem się innymi i poprzechodziłem duże kawałki magiem, dark elfem i elfką. Serafinka i wampirzyca jakoś mi nie podpasiły.

11.05.2004
10:06
smile
[80]

Lechiander [ Wardancer ]

artaban ---> Jakieś rady, co do Spartakusa? Bo po rozmowie z Ines, to ja w kompleksy i samouwielbienie wpadłem. Kompleksy - olałem zakładkę Exchange u Mastera i nie upgradowałem Combosów. Samouwielbienie - że doszedłem mimo wszystko tak daleko. ;-) Myśle, że dobre rady Wujka Kermita pomogą znacznie odstresować mą grę. :-)
BTW Następny heretyk -serafinka mu nie pasi! :-P :-)
Relacja - opisz co tam tylko chcesz, nie ma sprawy. Z przyjemnością im to też dam. :-P :-)

11.05.2004
10:31
smile
[81]

artaban [ swamp thing ]

Wujek Same Fałdy radzi: jeśli inwestujesz w Dual Weapons to nie inwestuj w Sword Lore (nie działają razem). Ja nawkładałem głównie punkty w Hard Hita (przy Dualu uderza jak w filmie z Crowem :) oraz w tą śmieszną umiejętność, której nazwy nie pomnę, a która polega na podnoszeniu przeciwnika i rzucaniu nim o Matkę Ziemię. Bardzo przydatne w późniejszych etapach, bo rzucony przeciwnik przez kilkanaście sekund nie wie gdzie jest, o co chodzi, a już kompletnie się gubi jak go o drogę zapytasz. Wobec tak oczywistej nieużyteczności pełzającego w prochu drogi przeciwnika - zatłuczenie go jest kwestią chwili. Gdyby jednak zdążył się otrzepać i wstać - należy go ponownie rzucić i prać dalej. Działa nawet na gigantów. Jeżeli są w większej grupie to można ich wywabiać po kolei :)

Dawałem też parę punktów w riding, bo zorientowałem się, że wyższopoziomowe konie szybsze są i wygodniej się gra. Tzn. pomimo tego, że goblinów jak mrówków - zdążysz ich minąć zanim rzucą czar korzeniopodobny.

11.05.2004
12:25
[82]

Lechiander [ Wardancer ]

artaban ---> Przydatność rzucania o glebę już doceniłem. :-) Tylko jakoś smoka nie chciał rzucic. ;-) :-P Za wszelkie rady Wuju dziękuję. :-))
Mam też problem z combosami. Nie za bardzo wiem, jak je układać. Mam trzy i jak chcę jednego użyć, to wszystkie trzy mi się zużywają po części. Czyżby nie można bylo powielać tych samych cech w róznych Combosach? Nie wiem, czy dośc jasno opisałem.

11.05.2004
12:34
smile
[83]

pasterka [ Paranoid Android ]

artaban --> jako ze jestes znawca neostrady, chcialam sie pochwalic, ze bede miala neo+ i to za darmo, bo koszty netu pojda na firme:)) wiesz moze, jak dlugo czeka sie nie zalozenie?:)

11.05.2004
12:52
[84]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Lechiander --> będzie odzew, będzie :) Naprawdę się postaram coś napisać :)
sama (jakoby ;-) chciałaś coś wysmażyć - nie żadne "jakoby", tylko serio serio :) Ktoś tu mi nie wierzy? :)

Literówki ok... to może nawet mogę wypomnieć brak kilku przecinków? *tu zachłanne machanie paluchami na myśl o zrobieniu korykty strony* [wiem, wiem, przeginam ;P]

Za 20 minut zaczynają mi się zajęcia... wspominałam już coś o tym, że zamiast na nie pojechać, siedzę u Kermita? :)))

11.05.2004
13:43
smile
[85]

Krees [ Generaďż˝ ]

Za 20 minut zaczynają mi się zajęcia... wspominałam już coś o tym, że zamiast na nie pojechać, siedzę u Kermita? :)))
Boże, Ty widzisz i nie grzmisz!!

11.05.2004
13:51
smile
[86]

Lechiander [ Wardancer ]

Gwiazda ----> "Korykta" :-P stronki to jak najbardziej zajebiście dobry pomysł. Nie pytaj się już o nic, tylko weź się za robotę. Masz moje pozwoleństwo, błogosławieństwo i w ogóle serdeczne dzięki - na razie za chęci. :-)
I wiesz co, ja Ci naprawdę ze szczerego serca i sympatii ogólne zyczę, cobyś tę magisterkę zrobiła. :-P :-))) Kermit mógłby mieć chociaż trochę przyzwoitości i Cię najzwyczajniej w życiu wygonic. ;-)))

Krees ----> A Ty co? :-) Że niby taki porządny, cy cós? ;-) :-)))

11.05.2004
13:52
[87]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Krees --> taaaaaaaaak? "mrug, mrug - niewinne mruganie* :)

No bo te zajęcia... takie nudne... i ... i... i lenistwo takie... wczoraj byłam na zajęciach... a dziś pogoda taka ładna... i... i... i.... i.... *grzebanie stópką w ziemi i ogólne tlumaczenie* ;)

11.05.2004
13:55
[88]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Lechu --> oj cicho, bo jeszcze posłucha ;)
A poza tym to od kiedy taki porządny się zrobiłeś, co? ;P

"Koryktę" się zrobi z przyjemnością. A co! :)

11.05.2004
14:00
[89]

Krees [ Generaďż˝ ]

Ech, tak sobie tylko trochę zazdrośnie gadam... :)). Też tak miałem, zwłaszcza na piątym roku (---kieruje rozmaślony nagle wzrok za okno---).
A teraz pobudka o nieludzkiej 6:00, śniadanko, przemyć ślepia i resztę oprzyrządowania (niekoniecznie w tej kolejności;)) i do pracy :/. Dobrze chociaż, że rowerem - 11,5 km radochy :)).

11.05.2004
14:08
[90]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Krees --> oj tak, pamiętam ten rower - jesteś moim prywatnym idolem od momentu, gdy przyznałeś się, że w zimowe poranki przy minusowych temperaturach przebijasz się nim przez zaspy :) To było dla mnie do tego stopnia niewyobrażalne (jazda zimą! rowerem! przez zaspy! przy -10! i to o 6:00!), że scena na długo utkwiła mi w pamięci :)

11.05.2004
14:11
smile
[91]

Krees [ Generaďż˝ ]

Rekord był -18, ale to już było lekkie przegięcie (---wypina pierś i pęcznieje z dumy--- ;)).

11.05.2004
14:14
[92]

Lechiander [ Wardancer ]

Gwiazda ---> Krees powinien mieć sygnaturkę "Szalony niezrównany elfi łucznik cyklista". :-))) ;-)
BTW A co artaban robi teraz? :-[

Krees ---> Sam zamyślam teraz o kupnie czegoś do jeżdzenia do roboty, ale mam tylko niecałe 5 km. W końcu czy ja wyglądam na wariata? ;-) :-)
(Bosze, -18!!!)

Wiecie, jak Wam wszystkim zazdroszczę tego 5 roku. :-(((

11.05.2004
14:15
[93]

Krees [ Generaďż˝ ]

Wracając do tematu ;) PT, to korci mnie ponownie przejść tą grę - dostaliśmy od kogoś wiekowy wprawdzie, ale świetny wzmacniacz, ktoś tam dorzucił stare kolumny made in USSR (ale 150 W piechotą nie chodzi) i kusi mnie, aby posłuchać sobie muzyczki z gry... Poprzednio dźwięk (o ile można to coś tak nazwać) wydobywał sie z tandetnych głośniczków komputerowych, co doprowadzało mnie do szału, szewskiej pasji i w końcu poczucia bezradności.
Ale teraz mogło by być inaczej, buhehehe... :D.

11.05.2004
14:33
[94]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Krees --> wystarczy, żeby było nawet -1, to juz dla mnie prawdziwy wyczyn :)
[-18??? Matko boska, aż mi zimny dreszcz przeleciał po kręgosłupie... Powinni Cię jakimś medalem "Dla Walecznych" albo "Za odwagę" odznaczyć ;)]
A Tormenta możesz spróbowac przynajmniej. Muzyka jest naprawdę rewelacyjna i świetnie buduje klimat, możliwe, że Cię Torment znowu wciągnie... Zresztą co tu dużo gadać: pamiętam jak kiedyś miałam podłączone słuchawki, a potem przesiadłam się na kompa podpiętego do wieży.... nie było porównania :)

Lechiander --> Szalony niezrównany elfi łucznik cyklista" - :))) Popieram! :)
A co artaban robi teraz? :-[ - zrobił pyszny jak zwykle obiad, a teraz wyleguje się na łożku :) Z zajęć nie uciekł, bo żadnych dzisiaj nie miał :)

Hej, hej, a dziś matury - ciekawe jak tam poszło Midgardowi? :) [mieliśmy więcej maturzystów na wątku?]

11.05.2004
16:52
[95]

sakhar [ Animus Mundi ]

Hehehe, i stało się - zaczęłem wczoraj giercować w Spartan:)) Fajna strategiczna gierka:)))) Siedziałem przy niej do 23 i jestemn dzisiaj nieco nietomny - idę zresztą zaraz przekimać trochę:)))

11.05.2004
17:05
smile
[96]

artaban [ swamp thing ]

sakhar --> Zabawne :) Też wczoraj zacząłem Spartana i też bardzo mi podpasił :) Tylko chyba muszę pogrzebać w sterownikach, bo ekran mi co 10 sekund miga. Po jakichś 30 minutach miałem mroczki przed oczyma i wyłączyłem. Ale wrócę :)

11.05.2004
23:02
[97]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Lechiander --> podeślę wszystko w czwartek , wcześniej nie zdążę. Mam tak fatalny humor, że nawet mi się pisać nie chce :/
A dzisiaj wróciłam do Halfa, wykończyłam pajęczycę i jestem w miejscu, gdzie trzeba się dostać na samą górę takich dziwnych kolumn (?) - tam, gdzie latają manty, kosmici z wodogłowiem i gdzie jest ukryte jeziorko dające życie.
Ale o tym też mi się nie chce gadać.

Znikam, mam okropny nastrój i nie wiem kiedy się pojawię, bo nawet na forum nie mam ochoty ;/

12.05.2004
08:01
[98]

Lechiander [ Wardancer ]

Gwiazda ----> Jak dzisiaj z humorkiem? Miejmy nadzieję, że duuuużo lepiej.
HL - jakim cudem przeszłaś tamten krytyczny moment? Ktoś pomógł, czy się zawzięłaś? ;-)
Czwartek jest naprawę dobrym terminem, nie ma sprawy. :-)

artaban ----> Mam też problem z combosami. Nie za bardzo wiem, jak je układać. Mam trzy i jak chcę jednego użyć, to wszystkie trzy mi się zużywają po części. Czyżby nie można bylo powielać tych samych cech w róznych Combosach? Nie wiem, czy dośc jasno opisałem.

12.05.2004
10:52
[99]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Lechu --> zacisnęłam zęby i się uparłam porządnie. Wcześniej próbowałam włazić do portalu na oślep, teraz spokojnie wystrzelałam te cholery - może nie wszystkie, ale wystarczająco dużo, żeby naukowiec otworzył przejście - i poszło. To wszystko przez to, że na początku upierałam się, żeby zabić wszystkich latawców, ale teraz zamiast za nimi ganiać, po prostu czekałam na moment pojawienia sie portalu i spadałam.
Więcej problemów miałam z tą Szelobą cholerną, co biegała za mną i waliła tym worem naokoło. Kompletnie mi nie szło. Z drugiej strony pamietałam jak to przechodził Kristo (wiesz, "strzelanie do ludzi...":) - więc specjalnego zaskoczenia nie było. Ale przyznam szczerze, że bardzo pomógł mi na tej planszy Kermit - po prostu podpowiadał gdzie powinnam pójść, bo jakoś tak latałam bez sensu na początku i nie szło mi kompletnie. W ogóle wczoraj grałam fatalnie, chyba aż żal było patrzeć, robiłam jakies potworne głupoty i właściwie to udawało mi się porozwalać wszystkich przypadkiem... :/
Nic mi generalnie nie idzie, kompletnie nic, nawet z Halfem są problemy. Humor do dupy.
Idę na zajęcia, już jestem spóźniona.

12.05.2004
11:03
smile
[100]

Ines [ Ines ]

Gwiazd--> tu cos na poprawe humoru :D. Jak potarzasz sie w tych kwiatach przez kilka minut - od razu sie polepszy!

artabn--> ie zaniedbuj pytan kolegi, bo musial po raz drugi to samo wkleic ;P.

12.05.2004
11:38
[101]

Lechiander [ Wardancer ]

Gwiazda ----> Gratuluję samozaparcia. :-) Choć to wszystko i tak jakoś przygaszone jest poprzez brak humorku takiego jak zwykle. :-( Nie łam, zawsze może być gorzej. ;-)
Tak sobie myślę, czy Ty specjalnie tak nie zagrałaś, coby ktoś założył nową. ;-) :-P Jeśli się mylę, to wybacz...

12.05.2004
11:56
[102]

Krees [ Generaďż˝ ]

Gwiazd, głowa do góry, nie ma co się smucić :). Zobacz, jaki piękny jest dziś świat :)).

12.05.2004
12:00
[103]

Ines [ Ines ]

Watek zamkniety!

Nastepna czesc tu:

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.