GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Forum CM: Polska cudowna broń

02.05.2004
15:54
[1]

Marder [ Konsul ]

Forum CM: Polska cudowna broń

We wczesnych latach 30-tych w Polsce rozpoczeto prace nad karabinem
p-panc, a reki do tego przylozyl niejaki Maraszek. W 1935 swiatlo
dzienne ujrzal polski karabin p-panc. Po poczatkowych niepowodzeniach,
objawiajacych sie szybkim zuzyciem lufy (po 20 strzalach), udalo sie
dopracowac konstrukcje i wdrozyc ten karabin do produkcji.
Trwalosc lufy zwiekszono do 300 strzalów, mozna ja bylo zreszta latwo
wymienic na polu walki. Dobrze zaprojektowany hamulec wylotowy sprawial,
ze bron "kopala" tylko nieznacznie mocniej od zwyklego karabinu.
Magazynek miescil 3 naboje kal. 7.62, niestety nie byly to pociski z
twardym rdzeniem.

Najsmiesniejsze jest to, ze z broni tej polskie dowództwo zrobilo
straszna tajemnice. Bron ta byla okazywana tylko na tajnych pokazach,
widzialo ja garsc oficerów i wyzszych dowódzców. Z szeregowych zolnierzy
nie widzial jej prawie nikt. Skutkiem tego, praktycznie nie uzyto tego
karabinu w Kampanii Wrzesniowej, choc jej osiagi (przebijalnosc 15 mm
pancerza z odleglosci 100m i 22mm z 50m) byly wystarczajace do
zwalczania czolgów Pz I i Pz II stanowiacych trzon niemieckich wojsk
pancernych. Przy uzyciu amunicji z twardym rdzeniem (gdyby takowa
powstala) mozliwe ze daloby sie zwalczac nawet Pz III.
Po zakonczeniu kampanii w Polsce Niemcy przejeli z polskich magazynów
ok. 650 sztuk tego karabinu. Bron ta byla szeroko uzywana przez Niemców
w czasie kampanii francuskiej w 1940 roku.

02.05.2004
16:02
[2]

Trzepiskor [ SETH ]

fajnie
moze ktos pozniej chcial na tym kase zarobic
i dla tego niewielu o tym wiedzialo

02.05.2004
16:08
[3]

Dagger [ Legend ]

O ile pamietam kiedyś ten karabin przedstawiał Wołoszański w swoim programie - chyba traktującym o bitwie pod Mokrą.

02.05.2004
17:40
[4]

Trael [ Konsul ]

Ten karabin jest także w CMBB. Chyba użwyają go Rumuni.
Zaś co do samego karabinu to nie wiem czy to taka cudowna broń. Jak się okazało karabiny pancerne były przeżytkiem. Nawet przebicie pancerza czołgu nie gwarantowało jego znisczenia ani zranienia załogi. Czesto potrzeba było kilkudziesięciu strzałów żeby załoga opuściła pojazd. Broń ta skuteczna była przedewszystkim przeciw pojazdom lekko opancerzonym. Wątpie także czy większa ilość tej broni w jednostkach linowych wpłyneła by na wynik kampani wrześniowej.

02.05.2004
17:43
smile
[5]

coMUCH [ Pretorianin ]

A jakos sie on nazywal?

02.05.2004
17:46
smile
[6]

Trael [ Konsul ]

W CMBB jakieś cyferki i "Marusczek" czy jakoś podobnie :)

02.05.2004
19:28
[7]

Kroitzman [ Konsul ]

Marder akurat to że kb wz 35 Urugwaj nie był znany w jednostkach jest wierutna bzdurą, kłamstwem komunistycznej propagandy.
Obslugi kb zostaly przeszkolone przed wojna i zaprzysiezone. Kb byly sporym zaskoczeniem dla Niemcow o czym swiadcza liczne źródła. Poczytaj w pamietnikach z wrzesnia chocby Sosnkowskiego czy tez Prugar Ketlinga. Pisza ze kb spisywaly sie swietnie wobec samochodow pancernych nawet z dalekiej odleglosci, niestety szybko konczyla sie do nich amunicja i tzreba bylo je niszczyć :(

02.05.2004
20:52
smile
[8]

coMUCH [ Pretorianin ]

Ku poglebieniu wiedzy, niestety lingłidż

02.05.2004
20:55
smile
[9]

Fett [ Avatar ]

ehh POlska :( szkoda, moze on odmienilby historie ? kto wie....

02.05.2004
21:01
smile
[10]

coMUCH [ Pretorianin ]

raczej bysmy ustrzelili pare puszek wiecej w najlepszym razie wojna trwala by dwa dni wiecej... toz to zadne wunderwaffe

02.05.2004
21:16
smile
[11]

merkav [ Aguś ]

Fett - taaa V1 o V2 tez mial zmienic historie :D

02.05.2004
21:20
smile
[12]

coMUCH [ Pretorianin ]

merkav-> dla paru osob napewno zmienily ;p

02.05.2004
21:31
smile
[13]

merkav [ Aguś ]

coMUCH - oj zawsze sie muszisz do czegos przyczepisc :)))

02.05.2004
21:36
[14]

coMUCH [ Pretorianin ]

Zagraj teraz w CM to sie przestane czepiac ;p

02.05.2004
21:37
smile
[15]

merkav [ Aguś ]

Juz na dzis skonczylym :P

06.05.2004
19:20
[16]

Dziki Łoś [ Konsul ]

Ten karabin to UR, do dzisiaj można znaleść pojedyńcze jego egzamplarze i troche więcej łusek na wykopkach na polach bitew w Polsce. Jednak jest to już gruby Rarytas.

07.05.2004
08:30
[17]

rtur [ Konsul ]


Jakiś czas temu czytałem w prasie że jeden z UR-ów znaleziono w gospodarstwie rolnym gdzie służył za... łom, egzemplarz ten znajduje się chyba w Muzeum w Bydgoszczy, ale nie jestem pewien. No i rzeczywiście jest to ogromny rarytas.

11.05.2004
13:31
[18]

Viorne [ Centurion ]

Karabin przeciwpancerny wz 35.

NA ten temat ukazała sie praca Aleksandra Smolinskiego, tytułu nie pamietam, w której autor przedstawia wszystkie udokumentowane zniszczenia i uszkodzenia niemieckiego sprzetu przez wspomiany karabin. Z wykladów i z internetu pozbierałem trochę informacji.

Juz na przełomie lat 20 - tych i 30 - tych rozpoczeto prace nad stworzeniem polskiego karabinu ppanc. Punktem wyjścia były badania amunicji małokalibrowej o wielkiej prędkości początkowej pocisku. Ich inicjatorem był ppłk dr Tadeusz Felsztyn z Instytutu Technicznego Uzbrojenia, który w 1931 r. rozpoczął próby z tego rodzaju amunicją firmy Hagler. Później sprawą zajęło się Biuro Studiów Państwowej Fabryki Amunicji w Skarżysku Kamiennej. Celem prac było opracowanie naboju z pociskiem kal. 7,92 mm, osiągającym prędkość początkową powyżej 1000 m/sek. Po zastosowaniu prochu progresywnego i nowego pocisku typu DS, na stanowisku doświadczalnym osiągnięto prędkość początkową rzędu 1300 m/sek i ważył 14,579 g.
Prace nad karabinem ppanc rozpoczęły się w początkach lat 30-tych. Jedną z pierwszych testowanych konstrukcji był kb ppanc pomysłu kpt. Kapkowskiego. Broń ta przechodziła próby w pocz. 1932 r. Następny krok został wykonany dopiero po opracowaniu w Skarżysku nowej amunicji. Tym razem do pracy nad projektem zaangażowano młodego inżyniera z P.W.U. Józefa Maroszka.
Oficjalnie prace maroszka nad kb ppanc rozpoczeły sie 1 sierpnia 1935 r. W październiku 1935 r. przeszedl prototyp pierwsze proby na poligonie w Brześciu n. Bugiem.
Co dotajności w rozpowszechnianiu kb ppanc wz.35, to była ona spowodowana obawą przed zdobyciem jego parametrów przez obcy wywiad , co spowodowałoby wzrost opancerzenia na pojazdach potencjalnegoprzeciwnika. Stąd cała konspiracja, co mozna uswiadczyc czytajac pamietniki żołnierzy wrzesnia. Broń była dostarczana w drewnianych skrzyniach z namalowanym napisem "Nie wolno otwierać/ARnr1/Nr1/sprzęt mierniczy" . Skrzynia zawierała karabin ppanc wz. 35, 3 zapasowe lufy, klucz do luf, 3 magazynki zapasowe z amunicją oraz instrukcję o nazwie "Dodatek do instrukcji o broni piechoty. Część I. Karabin wzór 35." Skrzynie trzymano początkowo w centralnych składnicach, a do poszczególnych pułków dostarczano je sukcesywnie między kwietniem a lipcem 1939 r., ostatnie pułki piechoty otrzymały je już w sierpniu 1939 r.
Karabin ppanc wz. 35 ważył około 9,5 kg i długość 176 cm. Karabin miał składany dwójnóg ułatwiający składanie się do strzału. Wg relacji, odrzut przy strzale był nieznacznie silniejszy niż przy strzale z kbk wz. 29 (Mauser). Karabin wz. 35 przeznaczony był do zwalczania celów opancerzonych na odległościach do 300 m, z tych względów zastosowano celownik o stałej nastawie na taką właśnie odległość.
Lufa: 120 cm. Z komorą zamkową łączona na gwint, u wylotu lufy umocowany hamulec wylotowy łagodzący odrzut. Tylna część hamulca stanowi jednocześnie podstawę trapezowej muszki, która miała możliwość regulacji w płaszczyźnie poziomej (była zakołkowywana).
Ocena broni
Próby prowadzone w okresie międzywojennym wykazały, że broń działa niezawodnie, o ile nie jest zanieczyszczona. Niezawodności sprzyjała prostota konstrukcji i jej podobieństwo do standardowego uzbrojenia ówczesnego polskiego piechura.
Teraz cytat:
"Pocisk wystrzelony z karabinu wz. 35 z odległości 300 m przebijał 15 mm płyty pancernej ustawionej pod kątem 30°, mało tego. wybijał w niej otwór o średnicy 20 mm, wybity korek mógł razić załogę pojazdu. Jak się okazało, zdeformowany pocisk był jeszcze w stanie przebić deskę o grubości 4 cm. Na podstawie zachowanych źródeł można przyjąć, że z odległości 100 m pocisk DS był w stanie przebić 33 mm pancerza; co ciekawe, instrukcja włoska podaje aż 40 mm! Ówczesny sprzęt pancerny nie miał wcale grubszego opancerzenia: dla czołgów niemieckich stosowano płyty o grubości 7 - 30 mm, w czołgach radzieckich odpowiednio 15 - 20 mm. Oznaczało to więc, że kb ppanc wz. 35 można było z odległości 100 m zniszczyć każdy czołg naszego ówczesnego przeciwnika. Natomiast wszystkie czołgi lekkie i samochody pancerne można było zwalczać z odległości ok. 300 - 400m. Relacje uczestników walk, mówiące o zniszczeniu czy uszkodzeniu lekkiego sprzętu pancernego, znajdują odzwierciedlenie w danych niemieckich.
Powszechna dotychczas opinię, że ze względu na tajemnicę, jaką otoczono kb wz. 35, nie został on użyty w walce na większą skalę. Tymczasem co najmniej 40 pułków piechoty i 35 pułków kawalerii posługiwało się tą bronią od pierwszych dni konfliktu, ponadto częć pododdziałów posiadała je w ilości większej niż wynosił etat (np pułki Wileńskiej BK, Warszawska MPanc. - Motorowa). W tym miejscu należy podkreślić, że tajemnica spełniła swą rolę, a skuteczność broni była całkowitym zaskoczeniem dla Niemców. Gen. Heinz Guderian, jeszcze w trakcie kampanii, w rozmowie z Hitlerem wskazał na konieczność dostarczania jak największych ilości czołgów typu PzKfw III i IV. Jednocześnie stwierdził, że mają one dostateczną szybkość, ale wzmocnienia wymaga ich opancerzenie. Mało tego: Niemcy przyspieszyli prace nad nowym, uproszczonym modelem karabinu ppanc, nazwanego PzB 39, który był bronią jednostrzałową o maksymalnie uproszczonej produkcji. Jednak do oddziałów trafiła ona dopiero na wiosnę 1940 r., a bojowo użyto jej podczas ataku na Francję."
Karabin można obejrzec w Muzeum w Baiałymstoku oraz w Warszwie .Poczatkowo uzytkownicy nie bardzo ufali tej nowej broni. Zdarzało sie, że strzelec oddawał kilka strzałów do pojazdu, mimo że pancerz był juz dawno przebity. Wynikało to z tego, że rozpędzony pojazd, mimo trafienia poruszł sie jeszcze przez kilkanaście, moze nawet kilkadziesiat metrów, co bardzo denerwowało obsługe kb ppanc. Wg niesprawdzonych jeszcze danych pewna czesc polskiego kb ppanc wz 35 trafi ldo Italii, gdzie miano go nazywać "fucile controcarro 35(P)". Armia włoska, czego dowiesc akurat nie moge, miała użwać karabinu na wszystkich frontach, na których walczyła.

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.