GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Czy "Tygrysek" jest antysemitą ?

29.01.2002
11:41
smile
[1]

chudeusz [ Chorąży ]

Czy "Tygrysek" jest antysemitą ?

Nie, nie chodzi tu o tego Tygryska od Kubusia Puchatka. Sprawa jest nieco poważniejsza. Przeglądając dzisiaj rano wiadomości na Wirtualnej Polsce, zajrzałem do archiwum wiadomości. Zobaczyłem ciekawy artykuł na temat przypadkowego przemyconego pistoletu na teren samolotu którejś z lini lotniczych na lotnisku w Izraelu. I w jednym z komentarzy zobaczyłem delikatnie mówiąc, "nieprzychylną" społeczności żydowskiej nadzieję uśmiercenia ich przez społeczność arabską. I niby nic w tym dziwnego by nie było (znaczy, że taka opinia zaistaniała), bo kretynów i mózgozjebów nam w kraju nie brakuje, i gdyby ich wypasać na łąkach to stanowiliby mocną konkurencję dla bydła. Ale zelektryzował mnie jednak podpis, jakim sygnował tę opinię autor. Ktoś spyta "jaki ?" Prosze bardzo, podaję link do tej wiadomości:
https://wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?z=Wiadomo%B6%E6+Dnia&_WID=235713&kat=961
oraz link do kretyńskiej opini:
https://wiadomosci.wp.pl/opinie.html?_OID=585513&POD=1

I co jest napisene pod opinią ?: "ave" Czy ktoś przypomina sobie "Tygryska" sygnującego swoje posty takim podpisem ?....

I w tym momencie zapytuję Obywatela każącego zwać się tutaj "Tygryskiem": Czy to TY jestes niespełna rozumu i zakłamanym ..***.. udając spoko forumowicza , i czy to TY jestes autorem tej żenująco niskiej jakości opinii do tamtejszego artykułu ??? ŻĄDAM od CIEBIE odpowiedzi !!!

29.01.2002
11:48
[2]

Sabathius [ gdzie jest rooda? ]

Dobre pytanie....

29.01.2002
11:48
[3]

mi5aser [ Nawiedzający Sny ]

z tego co pamiętam to ave pisało pewnie z dziesięciu forumowiczów ; ))

29.01.2002
11:50
[4]

^quqoch^ [ Paweł Romanowicz ]

Mysle ze to robienie z igly widel, Tygrysek jest w moim mniemaniu niewinny, a AVE pisze nie tylko on, nie wiem co odpowie, ale chyba naleza mu sie przeprosiny...

29.01.2002
11:51
[5]

Attyla [ Legend ]

Hehehehehe - politycznie poprawny:-)))))) Mamy wolnosc slowa. Mozesz sie nie zgadzac z opiniami i nadziejami owego Tygryska, ale nie powinienes na niego napadac. A Tygrysek artykulujac te swoje poglady nie wzial po prostu pod uwage, ze jak Araby przycisna Zydow w Palestynie, to ci ostatni rozleza sie znowu po calym swiecie:-)))))) I znowu bedzie mial powody do braku sympatii do Zydow:-)))) Jezeli juz ich tak nie lub powinien im zyczyc, zeby dobrze sie mieli w tej swojej Palestynie. Jest po prostu niekonsekwentny i tyle;-))))

29.01.2002
11:53
smile
[6]

Majin [ Generał ]

Nieeeee, to na pewno nie Tygrysek. Czytając jego wypowiedzi miałem wrażenie, że jednak stać go na coś więcej niż to, co tam jest napisane. Tylko ciekawe kto to... ? ave LOL ;)))

29.01.2002
11:56
[7]

Idiota [ Legionista ]

I ja, I ja ! Świetny temat do rozważań ! Tak czy siak, owak lub nogami wspak. Świetny ! W końcu gdzieś moge poczuć się normalny, ależ mi błogo. No, ale ja idiota jestem.

29.01.2002
11:56
smile
[8]

Kłosiu [ Senator ]

Attyla ---> jak kazdy antysemita :)) A co do Tygryska, to watpie, zeby to byl on :)

29.01.2002
11:59
[9]

JackSmith [ ]

a ja dopowiem tylko tyle, że: Po pierwsze - nie osądzaj człowieka i nie obrażaj go li tylko na podstawie jednego słowa Po drugie - największymi antysemitami są mój szanowny rozmówco sami żydzi, a moja poprawność polityczna kończy się w chwili gdy ktoś za każdym razem chowa się za parawanikiem tolerancji, sam nie będąc tolerancyjnym. zresztą bycie antysemitą nie pozwala jeszcze na to aby odsądzać takiego człowieka od czci i wiary ..

29.01.2002
12:02
smile
[10]

chudeusz [ Chorąży ]

po pierwsze: Mój post ne jest oskarżeniem. Na razie zapytaniem, owszem ostrym ale ZAPYTANIEM do Obywatela "Tygryska". Podkreślam jeszcze raz: ostre zapytanie, z żądaniem odpowiedzi i okreslenia sie przez Tygryska, ale jeszcze nie oskarżenie. po drugie: wolność słowa to nie prawo do bezgranicznej krytyki, i wolność słowa nie daje prawa do obrażania kogokolwiek. Czy, drogi Attyllo, jeśli nazwę cię h***, ku****, sk*******, ped******, cw****... itp. itd zachowasz wyrozumiałość i powiesz, że mam prawo wolnego słowa i wyrażania opinii ?, czy po prostu odpowiesz mi podobnymi inwektywami i przy najblizszym spotkaniu przyp****** mi ? Zastanów sie jeszcze raz co to jest wolność słowa. PS. Attyla --> powyższy przykład służy jedynie celom demonstracyjnym. Bez urazy proszę, nie powiedziałbym nic złego o Tobie.

29.01.2002
12:03
[11]

2stupid dogs [ Konsul ]

ale Ty masz chłopie problem idiotów w tym kraju nie brakuje, ale zdajesz sobie sprawę ile osób w sieci podpisuje się ave??? Nawet jakby się jeszcze podpisał imieniem to co ? Np ilu jest Piotrków podpisujących się w sieci ave? 50, 100? Zarzuty to się rzuca jak ma się dowody. A póki co to to co kolega tworzy to się ociera o Robbespierre, Maccartyzm, albo przykład z blizszych nam czasów niejakiego A. Leppera. Pozdrawiam

29.01.2002
12:06
[12]

^quqoch^ [ Paweł Romanowicz ]

Czy zjecie mnie, jezeli powiem, ze nie lubie rumunow, ktorzy jak jade na spotkanie wlaza do tramwaju i brzdecza 'hej sokoly', albo siedza na schodach z niemowlakami w srodku zimy i tylko 'daj,daj'... Oni sa plaga, nmie mowie ze wszyscy, ale znakomita wiekszosc... Jezeli kogos urazilem doglebnie to bardzo przepraszam.

29.01.2002
12:17
[13]

dudek101 [ Konsul ]

^quqoch^ ---> ja cie nie zjem, ale zauwaz ze kontakt z "rumunami" masz tylko od tej gownianej strony (w dodatku tez to czesto osoby te jedego dnia udaja rumunow, drugiego obywateli bylej jugoslawii itp.)

29.01.2002
12:20
[14]

^quqoch^ [ Paweł Romanowicz ]

Racja, ale jak to bylo? Jak sie ubierzesz tak cie postrzegaja? Nie pamietam,ale to swieta prawda... To tak jak o Polsce w stanach mysla, ze najwieksze miasto ma 20k obywateli i ze nie ma "srajtasmy"...

29.01.2002
12:26
[15]

chudeusz [ Chorąży ]

Jeśli już to raczej młodzież amerykańska może tak myśleć. Bo jest stosunkowo dość mało wykształcona w wiedzy o świecie. Ale bez przesady z ta srajtaśmą i 20k. Polacy i Polska są dość dobrze znani w USA. Może przed wojną tak było, żo Amerykanie kojarzyli nas tylko z plagą imigrantów, no i krótko też po wojnie. Ale i to nie przemawia na naszą kożyść. Teraz my tak sądzimy chociażby o tych wspominanych rumunach, Nie jesteśmy wcale lepsi.

29.01.2002
13:14
[16]

Yarkabalka [ Pretorianin ]

abstrahujac od merytorycznej tresci tego watku, widze ze metoda posla leppera chwycila: chudeusz napisal: "I w tym momencie zapytuję Obywatela każącego zwać się tutaj "Tygryskiem": Czy to TY jestes niespełna rozumu i zakłamanym ..***.. udając spoko forumowicza , i czy to TY jestes autorem tej żenująco niskiej jakości opinii do tamtejszego artykułu ???" i nastepnie okresil swoja wypowiedz jako: "Mój post ne jest oskarżeniem. Na razie zapytaniem, owszem ostrym ale ZAPYTANIEM do Obywatela "Tygryska"" zywo przypomina mi to slawetne wystapienie sejmowe: czy prawda jest, ze pan X i Y brali lapowki itd?

29.01.2002
13:21
smile
[17]

Owen [ ]

chudeusz ---> Widzisz chudeusz, przeczytałeś jakieś zdanie podpisane "ave" i już prubujesz wysnwać wnioski, i kojarzyć anominimowy post w necie z kimś czyje posty czytałeś na GO. Czy wydaje Ci się, że Tygrysek jest jedyną osoba na forum używającą tego sformułowania? Zajrzyj może do starszych wątków DC. Tam połowa ludzi witała się i żegnała pisząc "ave" z racji przynależności do klanu Pretorian. I co? Wszyscy oni ( w tym ja) są przez Ciebie zpytywani, owszem ostro ale zapytywani? Twoja "poprwność" jest lekko... śmieszna. Pozdrawiam

29.01.2002
13:41
smile
[18]

Attyla [ Legend ]

Czyzbys poczol sie osobiscie dotkniety wypowiedzia tajemniczego Tygryska? Jezeli tak, to twoja riposta jest uzasadniona. W kazdym innym przypadku przyznam racje JackSmithowi. Zydzi zeczywiscie zarabiaja coraz wiecej punktow na kolejny holocaust. Zapewne dlatego, ze sa duzo dokladniej obserwowani niz jakakolwiek inna nacja, ale co zrobic... Wiem, ze osoby nietolerancyjne sa wszedzie (w kilku przypadkach sam taki jestem) ale u nich jest to szczegolnie razace. Z jednej strony rozpamietuja smierc swoich ziomkow w czasie II WS a z drugiej zachowuja sie podobnie do Niemcow. Na duzo mniejsza skale (chyba, nie mozna mowic o prowadzonej przez nich eksterminacji Palestynczykow, ale pewnie znalazlo by sie paru, ktorzy nie baliby sie postawic takiej tezy) ale jednak. Na pewno jednak Palestynczycy sa dla Zydow ludzmi 2 sortu. Zreszta jak wiekszosc innych narodow z Polakami na czele. Poza tym razace sa dla mnie takie zachowania jak sprawa Oswiecimia. Nie wdajac sie w dyskusje przedstawicieli ktorej nacji Niemcy zabili tam najwiecej (osobiscie uwazam to za argument co najmniej dziwaczny), to jednak paru katolikow tez tam zginelo. Zreszta symbol krzyza niekoniecznie stawia sie w ramach naszej kultury tylko katolikom (wystarczy spojzec na nasze cmentarze). Dla nas to po prostu uniwersylny niemal symbol szacunku dla zmarlych. Zeby nie przegadac sprawy, to Zydzi maja oczywiscie prawo do pretencji do calego swiata, ale tez sami nie sa na tyle bez skazy, zeby pierwszemu rzucic kamieniem. Razi nas ich szowinizm i jednoczesne demonstracyjne zarzucanie niegodziwosci wszystkim poza nimi samymi a z drugiej robienie tych rzeczy, za ktore krytykuja innych. W kazdym razie coraz mniej dziwia mnie zapisy Biblii o tym, ze Zydzi jedyny narod sprawiedliwych. Mam zreszta wrazenie, ze niektorzy Zydzi (a paru znam) i teraz czekaja, ze ten ich bog ponownie oczysci ziemie ze wszystkich niesprawiedliwych - czyli wszystkich niezydow. Czyli: Wszedzie sa oszolomy, ale u Zydow przy tej calej ich pompatycznosci jest to szegolnie razace.

29.01.2002
13:44
smile
[19]

szpaq [ Konsul ]

dokladnie nie znam tygryska i na jego temat sie nie bede wypowiadal. ale chcialbym podzielic sie moimi spostrzezeniami. ostatnio robilem na WOS wyklad o neonazizmie i szukajac w sieci informacji dostalemem sie na strone Kosciola Tworcy (szalency ze ho ho ho) ale do czego zmierzam oni nawiazuja do swietnosci imperium rzymskiego w pryzmacie ze zymianie to biala rasa (itp itd i dalej nasrane w glowce mamy rowno). tak wiec mysle ze pochopnym jest stwierdzanie ze tygrysek to antysemita tylko dlatego ze uzywa laciny. szczerze mowiac mogl sie po prostu asterixa naczytac (a przeciez wiemy ze tygrysek lubi komiksy) w ramach solidarnosci z oskarzonym AVE

29.01.2002
13:46
[20]

szpaq [ Konsul ]

oczywiscie rzymianie a nie zymianie jak napisalem wyzej ;((( no coz moze czas usiasc do slownika a nie do kompa .... ;)))

29.01.2002
14:20
smile
[21]

KinSlayer [ Demon Hunter T ]

Zgadzam sie z ocena Zydow przez Atylle. I ta ocena nie ma to nic wspolnego z jakims tam antysemityzmem. Tak to po prostu wyglada.

29.01.2002
14:28
[22]

chudeusz [ Chorąży ]

Dobrze. Z tego, że wielu z Was zrozumiało moje zapytanie jako bezpośrednie oskarżenie przeciwko Tygryskowi wnioskuję, że chyba źle sformułowałem owe zapytanie. Wobec tego jeśli ktoś uznał, że Go oskarżam, to pragnę wyjaśnić, że utworzyłem wątek może ze zbyt gorącymi wrażeniami po odczytaniu tamtejszej opinii. Jeśli rzeczywiście twierdzicie, że wiele osób podpisywało się nieszczęsnym "ave" (sprawdzałem, i nie znalazłem, ale to nie dowód), to przemawia to na moją niekorzyść. Jeśli ktoś poczuł sie urazony, to PRZEPRASZAM. Może rzeczywiście zbyt proste wnioski wyciągnąłem. Ale powtarzam, to było ZAPYTANIE, choć chyba źle sformłuowane. Ale nie zmienię stanowiska jeśli chodzi o traktowanie Żydów jako kogoś gorszego, kogo należy wyrzucić z własnego domu (nie mówiąc o cyt:"zgniataniu"). Nadal będę twierdził, że traktowanie kogokolwiek w taki sposób jest zwykłym chamstwem. Jeśli ci, którzy uważają Żydów za winnych swojego prześladowania, odczuliby na własnej skórze, co to znaczy być uważanym za "gorszego" to zmieniliby stanowisko. Osobiście odczułem na własnej skórze, jak biały może potraktować drugiego białego, tylko dlatego że jest "obcym". Niektórzy twierdzą, że rasizm w Ameryce już nie istnieje. Istnieje i ma się dobrze. Tylko zmienił formę, i nie jest tak widoczny na pierwszy rzut oka. Nie macie pojęcia, jak biały amerykanin może dac odczuc obcokrajowcowi, że jest kimś gorszym. Z tym trzeba walczyć. Niektórzy mogą sądzić, że bronię Żydów. Nie, bronię wszystkich przesladowanych bez powodu. Nazbyt często w historii ludzkości człowiek był człowiekowi wilkiem. I ginęły całe narody. Nas, polaków też miało nie być. W grafiku Adolfa H. na przyszłość nas po prostu nie było. Tak jak planuje się wybicie wszystkich szczurów we młynie. I gdyby nie błędy Adolfa H. to nie byłoby tej dyskusji bo nie byłoby komu dyskutowac. Aha, i jeszcze coś. Porównanie mnie do pana Andrzeja L. jest poniżej pasa. On OSKARŻAŁ i nadal oskarża. Dyskusja o tym czowieku wymagałaby założenia odrębnego wątku a może nawet nowego forum. PS. pozdrawiam wszystkich i ciesze sie,że na GO można zobaczyc jakąś rzeczową dyskusję. PS II. Jeśli "Tygrysek" nie jest autorem tamtejszej opinii to SORRY, i chylę czoła. Ale jakbym dopadł tamtego typa....

29.01.2002
14:49
smile
[23]

Attyla [ Legend ]

"nie, nie, nie. dość tego! gówno mnie to interesuje. mam nadzieję, że arabowie zgniotą żydostwo z wszystkich stron. ave" Chudeusz - oto wklejona tresc tamtego komentarza. Gdzie ty tu widzisz jakies traktowanie Zydow jako czegos gorszego? Ja tu widze otwarta niechec, zeby nie uzyc slowa wrogosc. Ta zas wynika nie z poczucia wlasnej wyzszosci a odczowaniem zagrozenia ze strony przedstawicieli tej nacji (ekonomicznego przede wszystkim). Mnie tez szczerze mowiac szlag trafia, kiedy co jakis czas slysze w radio, ze to ten albo inny premier zapewnia, ze odszkodowania beda wyplacane nie tylko obywatelom polskim. Dlaczego? Ano dlatego, ze oni - Zydzi maja gigantyczny lobbing w USA. My zas to male kielbie, ktore musza wyplacac odszkodowania a ktorym odszkodowan sie nie wyplaci (mowie o dobrach straconych "dzieki" "przyjacielskiej" iterwencji ZSRR we wrzesniu 1939 r. i przegranej dla Polski wojny. W tej calej sprawie to Zydzi traktuja nas jako ser do wyciskania. To my jestesmy przez nich oplowani na lewo i prawo. Jezeli bywasz na zachodzie to pewnie slyszych co jakis czas o tym, jacy to my jestaemy i bylismy zli dla "biednych" Zydkow. A ze nieobecni nigdy nie maja racji, to my zawsze dostajemy w plecy. Calkiem niedawno przyjechal do naszej firmy kolesz z Holandii. Jednymz pierwszych jego pytan bylo "dlaczego wy tak nienawidzicie tych Zydow?". Dowiedzialem sie od niego, ze to my bylismy jednym z glownych wykonawcow holocaustu i ze nadal sie u nas zabija tych "nieszczesnych"! Mozesz sobie wyobrazic jego mine, kiedy poznal prawde? Kiedy zobaczyl fotki, na ktorych to Niemcy a nie Polacy paraduja w mudurach SS? A jak sie ucieszyl, kiedy zobaczyl fotki kapo z gwiazda Dawida na ramieniu!!! Obodz sie kolego! Ty my jestesmy tymi slabszymi w tym ukladzie. To nas sie tu doi i gnoi! Jezeli zatem jest jak jest to nie mozesz miec pretencji do nikogo, ze od czasu do czasu da upost swoim emocjom. Zreszta sadze, ze niemal wszystkie pogromy Zydow mialy podloze wlasnie takie jak wystapienie tajemniczego Tygryska. Frustracja i bezsilnosc.

29.01.2002
15:16
[24]

chudeusz [ Chorąży ]

Czy wrogość do Żydów jest uzasadniona ? Przecież przez długie lata olacy i żydzi żyli razem tworząc jedną społeczność. A że żydzi mieli lepszy łeb do interesów to dowód że są źli ? Pogrom Żydów najczęściej miał podłoże ekonomiczne. Trzymali duży kapitał i nieźle prosperowali. To niezaprzeczalny fakt. A że innym to się niepodobało bo nie potrafili dobrze kombinować to Żydzi stali sie obiektem nagonki. Na kogos przecież trzeba było zwalić winę za swoje błędy w rządzeniu. Tak miedzy innymi była polityka komunistów w latach 50-tych. No i udało się im. Do dzisiaj pokutuje wśród nas pogląd, że Żydzi sa powodem wszelkiego zła i biedy wśród "poprawnych religijnie" obywateli. Przykro mi, że tak się własnie dzieje. A to, że mają silny lobbing na swiecie to potwierdza tylko fakt, że potrafią poruszac sie w polityce i ekonomii. To chyba nic złego. Po prostu nieźle kombinują, i starają sie razem działać. W naszym kraju każdy chce dbac tylko o swoje interesy i to rozdrobnienie interesów i walka o stanowiska jest przyczyna takiego stanu kraju a nie innego. Ale NIE są tego powodem żydzi. Sami nie umiemy się zjednoczyc i za to płacimy biedą. "(...) Smutek i nostalgia..."

29.01.2002
15:27
[25]

Attyla [ Legend ]

To nie tak Chudeusz. To nie jest zwykla konkurencja. To nie jest zwykla solidarnosc. Troche pracuje w finansach i chcac niechcac stykam sie z przedsatwicielami tej nacji. Kiedys myslalem jak ty. Ale teraz wiem, ze to nie tylko zawisc. Oni w wiekszej czesci naprawde zachowuja sie jak slonie w skladzie porcelany. Sa tez absolutnie bezwzgledni a umow dotrzymuja tylko jezeli jest to dla nich korzystne. Oczywiscie zdazaja sie wyjatki. Sek w tym, ze to tylko wyjatki. Poza tym czy slyszales kiedys, zeby ambasada jakoegos kraju robila nacisk polityczny na rzad, zeby jego organy podatkowe nie trzepaly skory firmom ich obywateli? Poza ambasada izraela i ja nie slaszalem o takich przypadkach. Wyobraz sobie, ze dla nich kontrola podatkowa jest wyrazem wielkiego antysemityzmu!

29.01.2002
15:43
[26]

rooda [ Konsul ]

Attyla ----> biednych" Zydkow. To jest zapewne lekko pejoratywne okreslenie, hm ? Po co sie oburzasz, ze Polaczkow ktos traktuje jak ser ? > Kiedy zobaczyl fotki, na ktorych to Niemcy a nie Polacy paraduja w mudurach SS? Sorry stary, ale nie wierze, ze srednio wyksztalcony Europejczyk nie wie, ze w SS nie bylo Polakow [nie liczac przymusowych Derwaffen SS]. TO lekko niedorzeczne. > Jezeli zatem jest jak jest to nie mozesz miec pretencji do nikogo, ze od czasu do czasu da upost swoim emocjom. Wtedy wlasnie dostaje sie Zydow, Pilsudskiemu i cyklistom. > Zreszta sadze, ze niemal wszystkie pogromy Zydow mialy podloze wlasnie takie jak wystapienie tajemniczego Tygryska. Frustracja i bezsilnosc. To nie znaczy, ze tak powinno byc. Bo sa inni ? Bo sie nie klaniaja Chrystusowi >? Maja prawo i nie musza byc chlopcem do bicia. r

29.01.2002
15:44
[27]

tygrysek [ behemot ]

Czas najwyższy żebym zabrał głos, otóż nie mam nic wspólnego z opinią umieszczoną na wp.pl. Podpisuję się zawsze "AvE" a nie "ave". Mój język nieraz zawiera słowa "dupa" czy "cholera", ale na tym kończy się moje całe mięso na internecie. Jestem człowiekiem kulturalnym i potrafię się wypowiadać poprawnie. chudeusz --> nie mam do Ciebie urazy, ale zanim będziesz kogoś atakować następnym razem, zbierz więcej dowodów. Jeżeli to co powiedziałem nie wystarczy Tobie, bardzo chętnie napiszę list do www.wp.pl o dokładne określenie regionu czy adresu IP, z którego dana opinia była wysłana. Pozdrawiam wszystkich i dziękuję AvE

29.01.2002
15:46
smile
[28]

LaSiu [ Konsul ]

ej a moze byscie przestali wrescie ględzic i oskarzac .. tylko zaczekajcie na owego TYGRYSKa .. on napewno zauwazy ten watek i sie wypowie ... czy to on czy nie .. dajcie se narazie luz i tyle ...

29.01.2002
15:46
[29]

Mastyl [ Legend ]

Zaniemówiłem z wrazenia, i to nie nad przytoczona przez ciebie informacja chudeusz, tylko niestety nad twoją ignorancją. Wyjasnij proszę raz jeszce o co ci chodzi w pierwszym poście, i dlaczego ktos, kto dodaje na zakończenie postu "ave" musi byc tygryskiem? I kim ty jesteś, żeby rzucac takie podejrzenia ?

29.01.2002
15:49
smile
[30]

LaSiu [ Konsul ]

ups .. jak to pisalem to TYGRYSEK juz napisal .. hehe .. no i macie swoje .. gosc jest niewinny ... i nie chrzań teraz chudeusz, ze to co napisales na górze to bylo zapytanie ... nawrzucales mu nie majac pewnosci . no ale ja tez nie bede nikomu tu wrzucal . poprostu skonczcie ten wątek bo jest beznadziejny ...

29.01.2002
15:49
smile
[31]

LaSiu [ Konsul ]

ups .. jak to pisalem to TYGRYSEK juz napisal .. hehe .. no i macie swoje .. gosc jest niewinny ... i nie chrzań teraz chudeusz, ze to co napisales na górze to bylo zapytanie ... nawrzucales mu nie majac pewnosci . no ale ja tez nie bede nikomu tu wrzucal . poprostu skonczcie ten wątek bo jest beznadziejny ...

29.01.2002
15:50
[32]

rooda [ Konsul ]

Nie rozumiem tez, Attylo, co Tobie konkretnie zrobili CI ludzie. Oburzasz sie, ze sa bezwgledni w interesach, a ambasady wywieraja naciski ? [O czym zreszta w zyciu nie slyszalam - wiec stosuje zasade domniemania niewinnosci]. A jak Polacy masowo okradaja niemieckie sklepy przygraniczne, masowo oszukuja urzedy skarbowe - bo takie wykroczenia posiadaja przyzwolenie spoleczne, nie placa za bilety, falszuja umowy, chadzaja na lewe L-4 - to jest norma ? Spojrz, jakie wady ma Twoj wlasny kraj, a nie podpieraj sie wadami obcych. Zydzi przynajmniej nie sa leniwymi alkoholikami. Po drugie, ludzie, ktorym, w czasie wojny 'bezpieczne' i 'mega uczciwe' banki szwajcarskie, ktore sa juz przyslowiowa ostoja pewnej kasy, ukradly pieniadze za przyzwoleniem III Rzeszy, moga zachowywac sie dziwnie w sferze finansow i ja jestem w stanie to zrozumiec. r

29.01.2002
16:11
[33]

JackSmith [ ]

ani frustracja, ani bezsilność, tym bardziej nie faszyzm powoduje niechęć wsród Polaków.... .... cały ten sztandarowy antysemityzm, owo groteskowe "Mosze jest biedny Żyd i wy dlatego nielubić Mosze, bo on jest biedny Żyd", to jest właśnie główna przyczyna niechęci ( zwróć uwagę, niechęci, nie nienawiści ). zwróć uwagę, iż każdy kto dziś napomknie tylko o swojej niechęci do tego narodu, traktowany jest na równi z faszystą, ale jeżeli Żyd mówi że inny naród jest be, to Żyd ma rację ( a jeżeli twierdzisz inaczej to automatycznie jesteś antysemita, ergo faszysta ).....

29.01.2002
16:14
smile
[34]

Winetou [ Konsul ]

Ja tygryska znam osobiscie ladne kilka, jesli nie juz kilkanascie lat i z cala pewnoscia moge stwierdzic, ze antysemita nie jest, a wrecz przeciwnie jest osoba jak dla mnie bardzo tolerancyjna (no moze z wyjatkiem dresoff i disco polo). Wiem, ze tej wypowiedzi on nie umiescil i gratuluje mu jego wypowiedzi - krotko, zwiezle i na temat :-)

29.01.2002
16:15
smile
[35]

Attyla [ Legend ]

hehehehehehehe Elfiniu!!! Uderz w stol a odezwa sie nozyczki:-))))))))) Jestes niezawodna! Buhahahahahahahahaha!!! Slowo biednych umiesilem w cudzyslowie, bo biedni to oni sa tylko we wlasnej propagandzie. Nie ma w tym nic pejoratywnego. Wogole ja sam tez nie jestem im wrogi. Swietnie sobie radza. A ze obiektywnie zarabiaja na nastepny pogrom to inna sprawa. Puty dzban wode nosi poki sie ucho nie urwie. A, ze oni w ten dzban wlewaja wody z "gorka" to i o wypadek nietrodno. Za brak umiaru trzeba czasami zaplacic. Co do tego europejczyka - to jest on wyksztalcony wyzej:-)))) A zebys sie jeszcze bardziej zdziwila, to twierdzi on, ze stan jego wiedzy jest na tle swoich rodakow i tak wysoki. Sa to po prostu ludzie, ktorzy nie maja, jak my, swira na punkcie historii. Co do SS - to jest to skutek tego, ze od pewnego czasu (to jest od lat 60-tych) nie mowi sie juz u nich o niemieckich osiagnieciach z czasu wojny. Media zas z radoscia rozpowszechniaja kolejne sensacje o zlych Polakach mordujacych dobrych Zydow. Efekt jest taki, ze utrwala sie stereotyp o Polaku - mordercy Zydow i Zydzie - uciemiezonym przez ksenofobicznych polaczkow. To sa fakty a nie moja ocena. Sorki - jestem cyklista i pracuje z Zydami a jeszcze sie z tym nie spotkalem. Poki co jestesmy na etapie bicia piany. Nie zmienia to jednak faktu, ze baaaardzo duza czesc ludzi jest przekonana o przemoznym wplywie elementu Zydowskiego na polityke, kulture, finanse tego kraju. I nie do konca jest to bzdura. Oni nie sa chlopcem do bicia. Oni sie kreuja na chlopca do bicia. Bici to oni sa tylko fizycznie. Bo na pozostalych polach swietnie sobie radza. Cala ich dzialalnosc polega na tym, ze tluka innych az do czasu, kiedy iskra padnie na prochy. Potem jest krotki okres "trzepania" im spodni i znowu wszystko wraca do normy. Spojz sobie w literature swiatowa. Jak w niej przedstawiani sa Zydzi? Nawet w Faraonie jedyny Zyd jaki tam wystepuje nie daje sie polubic. Nie wspomne tu juz o Lalce, czy o Ziemi obiecanej - bo - zwlaszcza ta druga - sa to, zdaniem niektorych Zydow, powiesci antysemickie. W kazdym razie Zyd w tradycji europejskiej niemal zawsze jest kretaczem i kombinantem. Stad wniosek, ze Sienkiewicz, Zeromski, Gill, Hoffmayer i wielu innych to antysemickie oszolomy. Tak jak cala Europa. Jedynymi sprawieliwymi zas sa, byli i beda jedynie "wybrani przez Boga". Co do Jezusa, to nie klaniaja sie mu dlatego, ze nie uwazaja go za mesjasza. Mesjasz mial wszak przyniesc im panowanie nad swiatem. A co przyniosl Chrystus? Zwlaszcza w przeddzien powstania antyrzymskiego" Zapomnij Elfiniu czasem o swojej pozie politycznej powierzchownosci. Znaczy sie poprawnosci:-))))) I sproboj popatrzec na sprawy popatrzec bez uprzedzen. My jestesmy lachudry, ale oni wcale nie sa lepci. A raza tak tylko dlatego, ze tak obnosza sie ze swoim meczenstwem i tak na tym zarabiaja. Przecie to swietny "interes". W koncu ludzie lubia czytac sensacje o przesladowanych przez IBM Zydach.

29.01.2002
16:18
[36]

JackSmith [ ]

aha - faktycznie Żydzi ( z szacunku do nich piszę wielką literą ) nie są leniwymi alkoholikami, ale też mieszkańcy tego prywislańskiego kraju, generalnie nie są uniżonymi posługaczami o naturze lisa, spadającego zawsze na cztery łapy (!?) ( czytaj - obracającego się zgodnie z ruchem prądu powietrza ) ..... ... i tu przypomina mi się taki cytat z Łysiaka " ... z prądem to i byle g.... popłynie, ale pod prąd - tego to nawet nie każda szlachetna ryba umie dokonać ....."

29.01.2002
16:26
[37]

Attyla [ Legend ]

Hehehehe nie zdaze z odpowiadaniem - To, ze nie slyszlas o tym Elfiniu, to akurat nic dziwnego. Ja tez tego nie slaszalem. Ja to widzialem na wlasne galy. Sek w tym, ze prowadze pare spraw przedsiebiorstwom rodem z Palestyny i nie tylko. Nic mi nie zrobili. Oprocz tego, ze zanim zaplaca jakakolwiek fakture musze wykonac 200 telefonow. Kiedy nie zaplaci Polak, Francoz, Niemiec czy ktokolwiek inny slysze tylko "przepraszam", "prosze o wybaczenie". A od nich jak amen w paciezu slysze "co sie pan denerwujesz?", cociaz jestem spokojny (zwlaszcze, ze nie chodzi o moje pieniadze;-))))))) Tak - jestem leniwym alkoholikiem i okradam sklepy przygraniczne. Zadowolona? Szkoda tylko, ze nie uslyszalem jeszcze, ze jestem faszysta. A tak sie staralem:-))))))) Oj Elfiniu miekniesz! ;-))))))

29.01.2002
16:33
[38]

rooda [ Konsul ]

Nie jestem nozyczkami, Attylo. Choc moze mi sie wydaje ... Co do reszy - sa ludzie, ktorza czuja niechec i sa tacy, ktorzy niecheci nie czuja. Nie bede wdawala sie w szczegoly - zwyczajnie, nie uwazam, ze Zydzi sa gorsi czy lepsi od innych nacji. Kazda nacja ma swoje wady i zalety. I tyle. Jednak nie przyklejam innym latek dlatego, ze tak mnie nauczyli tatus i mamusia i tak pisza w Naszym Dzienniku. Mozna patrzec na wady Zydow, jak na swoje - czyli "Trudno, to jest be i powinno byc inaczej" i mozna patrzec "Ach, te wstretne Zydy". End. Nic mi nie mieknie. Nie chce mi sie za bardzo klocic, jestem po watpliwej uroczystosci pt. pogrzeb i mam mega dola. r

29.01.2002
16:44
[39]

Attyla [ Legend ]

To, co pisalem to nie latki Elfiniu. To moje osobiste doswiadczenia. Ja sam tez nie czuje do nich niecheci. Po prostu rozumiem niechec innych. (kurde - czyzby empatia?:-))))))))) Przykro mi z powodu przyczyny przyczyny Twego mega dola. Zatem nie kontynuuje tematu. Pa!

29.01.2002
16:51
[40]

rooda [ Konsul ]

I jeszcze jedna rzecz - wlasnie mi sie przypomnialo. Jest 12 wrzesnia, wszysycy w firmie poruszeni, zdenerwowani, nie wyspani. Wysylam paczke za posrednictwem taxi, przychodzi pan takowkarz. Ja sie myle w papierach, przepraszam, facet sie pyta, czemu jestesm taka poruszona. Ja wywalam galy, bo koles chyba z Marsa wrocil. Wiec go uswiadamiam, ze wczoraj zginelo pare tysiecy ludzi - tylko dlatego, ze sa przedstawicielami narodu amerykanskiego [choc nie tylko!]. Na co koles: "Ach ... no tak .... a wie Pani, ze to wszystko wina Zydow ? Oni sobie sami tak zrobili, zeby moc zabijac Arabow. Ten Kwasniewski, tez Zyd, tak sie modlil w Jedwabnem, a to przeciez Niemcy !!!!!". Pan przeskoczyl tematycznie kilka dekad. Pomijam niedorzecznosc tej opowiastki i obraze prezydenta [bo tu Zyd = sukinsyn]. Chodzi o to, ze moralnosc tego czlowieka nie pomiescila w sobie zwyklego, ludzkiego odruchu, jakim jest zal za tym, ze gina niewinni ludzi ! Wszedzie, czy to w Palestynie, czy w Nowym Jorku, czy w Warszawie, Pekinie, Tybecie - whatever ! I w takiej sytuacji Polacy znajda ZAWSZE powod, zeby obwinic Zydow - czyli etatowych chlopcow do bicia. Ulubionych kozlow ofiarnych. My naprawde to mamy w sobie od urodzenia i taka jest smutna prawda. r

29.01.2002
17:05
[41]

Attyla [ Legend ]

Szczerze mowiac nie ma dla mnie zadnej roznicy pomiedzy tymi, ktorzy gina codziennie na drogach calego swiata i tymi z WTC. W kazdym razie ani w jednym ani w drugim przypadku nie jestem poruszony. Zycie takie juz jest. Kiedys musi sie skonczyc. Moje tez. Nie ma w tym w kazdym razie nic na tyle niezwyklego, zebym od razu mial nakladac krepe i robil smutna mine. A co do tego zamachu na WTC to pomysl teraz kto na tym zyskal a kto stracil. Tak po prawdzie mi tez od razu wpadla do glowy mysl, ze to moze byc robota MOSADu. "Moze" nie znaczy "musi" ale nie odrzucam nigdy zadnego wyjasnienia - chocby najbardziej nawet politycznie niepoprawnego. To jest polityka. A politycy wyznaja zasade "mniejszego zla" i "strat do zaakceptowania". Bez wzgledu na to, co mysli sobie nawiedzona czesc spolecznosci miedzynarodowej. Machiavelli zyje i ma sie dobrze! Zatem daruj sobie Elfiniu ta przypowiastke. Tak moglo byc. A jak bylo naprawde najprawdopodobniej nie dowiemy sie nigdy. Odrzucanie zas jakiegos rozwiazania jako nieprawdopodobne jest moze i ladne i modne ale jest jednoczesnie niepotrzebne. Swiat jest jaki jest. Ludzie sa jacy sa. Wszedzie. "Nawet" wsrod Zydow, choc z uporem maniaka twierdzisz inaczej.

29.01.2002
17:14
[42]

rooda [ Konsul ]

Nie, Attylo. To moze TY daruj sobie dyskusje. Jezeli olewasz ludzka smierc, bez wzgledu na przyczyny, znajdujesz w takim zdarzeniu prawdopodobienstwo, ze MOSAD sie tam zorganizowal ... Nawet, jak tak, to zgineli ludzie. Kurna mac, pierwszy raz w tak spektakularny sposob, nie w ramach dzialan wojennych, a teroryzmu. TO tez tylko wymysl Zydow ? Widze, ze masz skale zamiast serca. Bez sensu ta rozmowa. r

29.01.2002
17:19
[43]

Stary jak węgiel [ Pretorianin ]

Szanowni Państwo. Wątek przeczytałem dopiero teraz i uderzyła mnie jedna rzecz, mianowicie formułowanie pytań w formie zawierającej odpowiedź. Nie wolno zadawać pytań w ten sposób ! chudeusz >> odpowiedz krótko "tak" czy "nie" na następujące pytanie : "Czy przestałeś już bić swoją matkę? (możesz wstawić tu co zechcesz np. żonę, dzieci, konia itd.)". Jak widzisz nie ma dobrej odpowiedzi bo i pytanie jest tylko pozornie pytaniem. Attyla >> Ja sam nie czuję do Ciebie niechęci. Po prostu rozumiem niechęć innych. (To jest empatia a Twoja wypowiedź jest zabiegiem socjotechnicznym) Empatia sama w sobie nie jest cechą pozytywną , wyobraź sobie faceta od wymuszania zeznań obdarzonego umiejętnością empati. Znakomita większość współrozmówców używa podobnych technik w różnych mutacjach: " nielubię ich bo ............", "byliby w porządku gdyby nie robili tak i tak inni robią tak i tak". Antysemitą czy też rasistą jest się nie dlatego że potępia się jakieś cechy konkretnych przedstawicieli danej rasy, narodu czy też grupy społecznej tylko dlatego że przywiązuje się te cechy do tegoż narodu, rasy czy grupy. Jeżeli powiadasz że Kowalski jest złodziejem to być może mówisz prawdę, jeżeli twierdzisz że polacy to złodzieje stajesz się rasistą. Jeżeli Mordehaj Goldman oszukał cię w interesach to nie uczynił tego naród żydowski. Więcej autorefleksji Panie i Panowie, jeszcze więcej tolerancji ( która tak naprawdę jest wyłącznie obojętnością).

29.01.2002
17:28
[44]

Attyla [ Legend ]

Pomiedzy olewaniem a nie znajdywaniem niczego szczegolnego jest gigantyczna roznica Elfiniu. Ty tez to rozumiesz. Zgineludzie. Jasne. Codziennie gina. Pytam tylko dlaczego nie przejmujesz sie 500-set ofiarami weekendowych wyjazdow z miasto albo nieznajomosci metod antykoncepcyjnych (ach, zapomnialem - to nie sa ludzie)? Bo to "normalne" a tamto nie? Zycie to zycie. Bez wzgledu na moment i okolicznosci jego przerwania. Ja po prostu nie widze powodu akcentowania swojej postawy wobec ofiar TWD i czerwonki w jakims afrykanskim kraju. Ludzie gina codzennie. Bo spadna ze zle zrobionych schodow, bo zostana rozjechami przez nawalonego pod sufit malolata, bo utopia sie w sadzawce. Wszystkie te zdazenia sa tragiczne dla tych ludzi. Jednak w skali calego swiata sa niezauwazeni. Dlaczego tak jest? Bo zrobili to w samotnosci i bez efektownego BUM z fajerwerkami? Poza tym widze, ze zginac od bomy w czasie wojny jest czyms innym niz zginac od bomby w czasie pokoju. Super! Chyba zeczywiscie mam skale zamiast serca. A czy TWD to wymysl Zydow nie wiem. Roznica miedzy nami polega tylko na tym, ze ja dopuszczam taka mozliwosc. Ty zas uleglas ich propagandzie i w kazdym ludziku z pejsami widzisz aniolka w ziemskiej misji;-))))) Ja zas widze w nich ludzi. Tak samo bezwzglednych i tepych jak inni. No, moze troczeczke bardziej bezwzglednych...;-)))))

29.01.2002
17:31
[45]

JackSmith [ ]

... tak mam być tolerancyjny dla bandyty/gwałciciela, który domaga się jednoosobowej celi, kolorowego telewizora i dziwki raz w tygodniu, a wszystko to za pieniądze podatnika, mam być tolerancyjny dla pedała który CHWALI się swoją dewiacją, chce brać ślub z innym pedałem ..... zdecydowanie wolę nie być tolerancyjny ... i wtedy mają problem wszyscy Ci co są tolerancyjni, bo oni muszą uszanować moje zdanie ( aby być konsekwentnym ) a ja nie muszę, ot co..... .... co się zaś tyczy narodu żydowskiego, to proszę zwrócić uwagę na fakt, iż nikt tak jak przysłowiowy Mosze, nie szarga słowem Żyd i faszysta, więc mi chyba również wolno uogólnić.... tym bardziej, iż oni mówią że za Jedwabne przepraszać muszą WSZYSCY polacy i do końca świata, ale na przykład za, powiedzmy XIX wiczną Łódź to nikt leniwych alkoholików przeprosić nie chce ...

29.01.2002
17:35
smile
[46]

Attyla [ Legend ]

hehehehe - Stary - nie znasz zapewne moich wczesniejszych z Elfinia bojow. To o empatii nie bylo zabiegiem socjotechnicznym tylko drobna zlosliwoscia skierowana do najsympatyczniejszej wscieklej kocicy jaka znam;-))))))))) Poza tym zapominacz panie bracie o takim drobiazgu jak to, ze calosc naszych postaw zlozona jest tylko i wylacznie z tych tak przez Ciebie potepianych uogolnien. Inaczej po prostu sie nie da. Nasze mozgi by tego nie wytrzymaly. Co do porownania tolerancji z obojetnoscia to sie zgadzam. Chociaz stwierdzenie, ze jest komus obojetne, czy zydzi zyja, czy tez nie jest mu obojetne trodno nazwac tolerancja;-))))))) (tak, to gra slow - ale co zrobic? Lubie to;-))))))

29.01.2002
17:42
[47]

mikmac [ Senator ]

--> Stary jak Węgiel - święta racja - w sumie nic dodać nic ująć Czytając ten wątek uderzyło mnie pewne uczucie: Dlaczego próbujemy na siebie naskakiwać, obrażać, czy przekonywać do swoich racji? MOim zdaniem już określenie "Obywatelu" jest na swój sposób obraźliwe - chyba że rozmówcy znają się jak łyse konie i mówią to z przekąsem. Z bardzo wieloma postami zgadzam się, jednak nawet jeżeli mam inne zdanie gdzie niegdzie, to nie uważam za słuszne przekonywać Was do tego co IMHO jest prawe lub prawdziwe... ave LOL :-)))

29.01.2002
17:42
[48]

Stary jak węgiel [ Pretorianin ]

Attyla >>> tolerancja jest tylko i wyłącznie obojętnością i nie miało być to porównanie lecz stwierdzenie. Większość ludzi (przytłaczająca) myli tolerancję z aktywnym pozytywnym zaangażowaniem. Zaangażowanie takie jest samo w sobie nietolerancyjne gdyż pozostawia innych na gorszej ( nierównej) pozycji. Co do uogólnień : wszystkie ludzie som dobre i ja ich kocham. ;-)))

29.01.2002
17:53
[49]

KinSlayer [ Demon Hunter T ]

Widze ze watek ten przemienil sie w kolejna batalie "odwiecznych adwersarzy", roodej i Atylli :-) Ja juz napisalem, po kogo stronie stoje... tylko jedna dygresja... rooda --> czyzbys ulegala stereotypom? (nie musisz odpowiadac :) Nie wszyscy ludzie o takich pogladach jak te, ktore tu zwalczasz, sa od razu antysemitami. Jedni robia to, bo ich namawia sasiad, innych indoktrynuje dziadek, inni sluchaja Rydzyka. Ci powtarzaja bezkrytycznie co uslyszeli. Inni po prostu patrza i oceniaja...

29.01.2002
17:55
[50]

Astrea [ Genius Loci ]

Jej, Tygrysie :-)). Obrażaja Cie czy chwalą? Poczytam - okaze sie ;))

29.01.2002
18:09
smile
[51]

Dagger [ Legend ]

==>Stary jak węgiel Nie przesadzasz z tym utożsamianiem uogólnien z rasizmem? Moim zdaniem to tylko działenie rozumu tudzież instynktu :wyobraź sobie człowieka pierwotnego , który doświadczalnie sprawdza za każdym razem (ile będzie tych razy ) czy ten mamut go zaatakuje czy nie(powinnien przecież założyć że nie wszystkie mamuty są takie :) ) Sterotypy to też przejaw zwykłej racjonalności : jeśli pierwszy/dziesiąty/setny/tysięczny spotkany przez ciebie Cygan (celowo nie piszę Rumun bo nie wszyscy Rumuni są Cyganami i odwrotnie ) jest żebrakiem to jak pomyślisz o następnym ? Jeśli przykład z Cyganem wydaje ci się rasistowski to przypomnij sobie co myślisz sobie o młodym mężczyźnie w dresie z paskami ? A jeśli chodzi o mój stosunek do izraelskich metod w Palestynie to było już o tym w wątku o interwencji w Afganistanie (kogo to interesuje niech sobie poczyta) To było trochę offtopic , a teraz a propos dowodów Chudeusza - trzeba było przejrzeć wątek klanu Pretorian w Dragon Court(występuje pod nazwą Fajny Darmowy Sieciowy Rpg) - był okres gdy co drugi post kończył się Ave (sam używam Ave tylko witając się na forum ) - nie było by więc głupich oskarżeń.

29.01.2002
22:16
[52]

Anek [ Generał ]

attyla - krotko, bo ja mam jeszcze gorszy nastroj niz rooda po tym samym watpliwym swiecie. 1. zejdz z tematu ofiar wypadkow, bardzo prosze. jedna ofiare wypadku dzis pochowalismy i wole o tym zapomniec. 2. ty darzysz zydow niechecia, rooda sympatia a co najmniej zrozumieniem. nie mozesz tego uszanowac? trudno, bedziemy z tym zyc. ale to, ze dla ciebie smierc tysiecy osob - czy to w wypadkach, od chorob i zabojstw, czy to jako masowe morderstwo - jest dla ciebie niczym, sklania mnie do stwierdzenia, ze calkowicie brak ci zrozumienia dla nieszczesnego losu drugiego czlowieka, brak ci empatii. fajnie ze sie tym chlubisz. ale dla mnie jest to brak jakiegos osrodka w mozgu. co czyni cie w moich oczach nad wyraz inteligentnym i blyskotliwym, ale jednak uposledzonym umyslowo pod pewnym wzgledem rozmowca. bardzo przepraszam za jakiekolwiek pejoratywne okreslenia uzyte przeze mnie, niestety nie umiem tego ujac lepiej.

30.01.2002
09:52
[53]

Attyla [ Legend ]

Bardzo przepraszam, ale wszelkie uzyte ponizej pejoratywne okreslenia sa uzyte z rozmyslem;-)))) Byc moze i jezdem uposledzony - ale nigdy (lub prawie nigdy) nie zdaza mi sie wtlaczac w czyjes wypowiedzi sensu, ktorego tam nigdy nie bylo. Ty zas Anek robisz to z upodobaniem od dawna. Skad dla przykladu przyszlo Ci do glowy, ze smierc tysiecy ludzi jest dla mnie niczym?!!! Na Swiatowida i Mitre nigdy czegos takiego nie napisalem ani nie powiedzialem! Moze jednak to tobie brak jakiegos osrodka w mozgu? Moze i nie jestem zbyt ekspresyjny w wyrazaniu uczuc, ale tez nigdy nie jestem narzucajaco wspolczujacy! Wy lubicie scene i swiatla rampy. Super! Wasz wybor. Zatem obnoscie sie ze swoim "zrozumieniem" cokolwiek mialoby to oznaczac. Wiedz jednak, ze sa ludzie, ktorzy robia bardzo niewiele rzeczy na pokaz. Ktorzy uwazaja wrecz, ze jest to wstretne i bezsensowne. Coz.... De gustibus et coloribus non est disputandum. Albo tez sadzisz, ze WTC bylo dla mnie niczym, poniewaz nie przejmuje sie tym bardziej nizli innymi ofiazami smiertelnymi czegokolwiek? Tylko jesli jest tak, to wniosek nasuwa sie sam. Dla ciebie niczym musza byc owe pozostale ofiary smiertelne. Przejmujesz sie tylko tym, co spektakularne - olewasz to co normalne. Zatem oswiece Cie - smierc nie jest dla mnie niczym. Smierc jest absolutnie normalnym koncem zycia. Rodzac sie skazujemy sie jednoczesnie na smierc. Nie ma od tego odwrotu. Ty boisz sie smierci. Ja nie. Zatem Ty reagujesz na nia histerycznie. Ja nie. Ty rozpamietujesz smierc tysiecy - nazywasz sie Tysiace i za tysiace umierasz (teatralnie). Ja nie. Bo dla mnie smierc nie jest niczym innym niz smierc. To czy nastapi ona w jednej chwili dla tysiaca ludzi, czy w ciagu 24 godzin dla dwoch tysiecy nie ma zadnego znaczenia. Ludzie ci robia miejsce dla swoich nastepcow. Tak jak przyjdzie czas abysmy i my zrobili miejsce da naszych. Naszym jedynym zadaniem jest przezyc to zycie najlepiej jak potrafimy. Tak, by nasze dzieci mialy start latwiejszy niz my a koniec mniej zobowiazujacy. Zatem 1. nie wchodzilem na temat ofiar wypadkow. Jezeli wam to przeszkadza, to powiem, ze na codzien ginie dziesiatki i setki ludzi w napadach bandyckich itp. sytuacjach. I nie ma tu zadnej roznicy pomiedzy smiercia tych ludzi z wydazeniami w WTC. Skoro zatem nie siedze calymi dniami i nie wyplakuje oczu nad dziecmi ginacymi z glodu, osieroconymi i porzuconymi przez "matki" niewiedzacymi czym jest obowiazek wychowania, to byloby czyms absolutnie ohydnym, gdybym mial nagle obdazyc swymi lzami pare tysiecy napasionych i wypieszczonych "osob", ktore znalezly sie w nieodpowiednim miejscu o nieodpowiedniej porze. Oni przynajmniej skonczyli szybko. Nie musieli przezywac swojej udreki. 2. Nie daze Zydow niechecia. Wiem po prostu czego sie po nich spodziewac. Ot co. A to, ze sam jestem na tyle naiwny i prostoduszny, ze nie potrafie dzialac zgodnie z zasada "po trupach doc celu" stawia mnie tylko w pozycji przegranej wobec tych, ktorzy to potrafia. Jako, ze nie potrafie walczyc ich metodami moge tylko nie wchodzic w interesy z nimi i zabezpieczzac wlasne, gdy staje sie to konieczne. Moge Co powiedziec Anek, ze Zydzi i Francuzi to dwie nacje, w kontaktych z ktorymi zawsze biore kaucje na pokrycie kosztow prowadzenia sprawy. Nie mam ochoty ciagac sie z nimi latami po sadach. Moze wy to lubicie, ale ja mam dziesiatki lepszych zajec niz sciaganie pieniedzy od ludzi, ktorzy nie maja w zwyczaju dotrzymywac kontraktow. Mnie wychowano w uszanowaniu zasady Pacta sunt servanda. Zatem jezeli brakuje Ci Anek mej histerycznej i wypracowanej aktorsko reakcji na takie tragedie jak WTC, to nic na to nie poradze. Ale wiez mi - taki teatr nic nikomu nie daje. Jezeli zapalisz swieczke w oknie na znak laczenia sie z ofiarami - to pewnie poczujesz sie kims lepszym. Ja tego nie potrzebuje. Jestem jaki jestem a takie oszukiwanie samego siebie w niczym mi nie pomoze.

30.01.2002
09:58
[54]

paciorus [ Annius Verus ]

zydzi bezwzględni są w interesach? no dobrze, japonczycy są jeszcze bezwzględniejsi ale jakoś nikt nie mówi o antynipponizmie, a antysemityzmu nie brak to chyba nie te interesy

30.01.2002
10:06
[55]

Attyla [ Legend ]

Nie wiem - z Japoncami jeszcze nie pracowalem. Jednak z tego co slyszalem nie ma u nich problemow z platnosciami. Jezeli zawra kontrakt to placa, bo to dla nich kwestia honoru. bezwzglednosc w interesach moze tez byc czysta. Tzn. moze polegac po prostu na czystej - choc bezwzglednej walce a moze tez polegac na wykorzystywaniu innych, robieniu ich w baniaka, kradziezy itp. Jezeli dla ciebie to to samo, to nie wiem co powiedziec.

30.01.2002
10:25
[56]

Anek [ Generał ]

attylo - zatem jest to kwestia interpretacji. powiedziales, cytuje: "Ludzie gina codzennie. Bo spadna ze zle zrobionych schodow, bo zostana rozjechami przez nawalonego pod sufit malolata, bo utopia sie w sadzawce. Wszystkie te zdazenia sa tragiczne dla tych ludzi. Jednak w skali calego swiata sa niezauwazeni. " i wczesniej: "Szczerze mowiac nie ma dla mnie zadnej roznicy pomiedzy tymi, ktorzy gina codziennie na drogach calego swiata i tymi z WTC. W kazdym razie ani w jednym ani w drugim przypadku nie jestem poruszony. Zycie takie juz jest." dla mnie niebycie poruszonym jest niezwracaniem uwagi, nie przejmowaniem sie. ale oczywiscie, mozemy sobie dlugo i bezskutecznie polemizowac o semantycznym znaczeniu tego czy innego sformulowania. aha, jeszcze jedno: nie boje sie smierci. boje sie jej mniej, niz ktokolwiek moglby przypuszczac. nie zmienia to faktu, ze przedwczesne odejscie wspanialego czlowieka budzi we mnie smutek. 1 - ja tez nie placze nad kazdym, kto umiera danego dnia - ale poswiecam im mysl, moze jedna, moze wiecej. tak juz po prostu mam. nie wartosciuje, czy bardziej ma mi byc zal umierajacych z glodu w krajach trzeciego swiata, czy biznesmenow w ancugach od kenzo ginacych w katastrofie samolotu. 2 - darzysz niechecia cala nacje, chociaz znasz, w sprzyjajacych warunkach, tuzin jej przedstawicieli. to dosc bolesne uogolnienie. nie poczuje sie lepiej od zapalenia swieczki. bo widzisz, to nie po to sie ja zapala. jesli juz, to po to, aby popatrzec na nia i znalezc w sobie chwile zastanowienia nad losem ludzi, ktorzy zgineli, ktorzy przezyli.. wszystkich. i wierz mi, nie lubuje sie w tearalnych gestach, nie chodzi za mna pan z kamera, by nagrywac moje dobre uczynki, i nie zarykuje sie placzem co wieczor, myslac o biednych glodnych dzieciach i ich mamusiach. ja mysle i czasem pomagam, na ile moge. moim zdaniem, na tym polega bycie dobrym czlowiekiem.

30.01.2002
10:32
[57]

rooda [ Konsul ]

Bravo, Attylo ! Teraz juz wiemy, ze wywieziony do lasu, z kapturem na twarzy i pistoletem przy glowie bedziesz smial sie zbrodniarzom prosto w twarz. Ze widzac, jak Twoja corke ktos trzyma za noge na balkonie - z zamiarem spuszczenia jej z 10- pietra - bedziesz wycinal holubce. Ze patrzac, jak koles podrzyna Twojej zonie gardlo, a krew sika jak z mordowanej swini - bedziesz uhahany po pachy. Ale wracajac do meritum - nie uwazam, ze Anek, ani ja, reagujemy na cos histerycznie. Ludzkiej smierci nie mozna wazyc. TY jednak bardziej w naszych rozmowach roztkliwiales sie na blastocytem, niz wlasnie nad tym przejechanym na drodze, czy ofiara tej czy innej epidemii. Ja nie odmierzam, czyja smierc jest wazniejsza i bardziej widowiskowa - tych w samochodach, co wracaja z weekendow, czy tych w WTC. Ja tylko chcialam powiedziec, ze ten, co wsiada do samochodu, liczy sie z tym [o ile jest normalny], ze podejmuje pewne ryzyko. Choroby nie wybieraja. Ale jak idziesz do pracy, a za 2 min. spada Ci na leb samolot - to juz nie jest normalna sytuacja. Tak, to bylo spektakularne wydarzenie. Tak, zapalilam swieczke pod ambasada. Nie, nie czuje sie przez to lepsza czy wazniejsza. Nie, nie gloryfikuje ich smierci - zwyczajne, to nie byla smierc 'jak kromka chleba'. Nad tymi, co gina w samochodach, tez mam swoja refleksje - wczoraj pochowalam kolege, ktory byl ofiara wypadku. To naturalne, ze bardziej boli wiadomosc o smierci tego, kogo znales, niz tego, kogo nie znasz. W NY moja przyjaciolla ma rodzine. Widzialam jej rozpacz 11.09. kiedy nic nie bylo wiadomo i potrafilam sie wczuc. Nad umierajacymi z glodu - zawsze, gdy wyrzucam nadpsute jedzenie. Place jakies tam kwoty na cele charytatywne. I zdaza mi sie plakac przez TV, jak pokazuje ludzkie szkielety w Etiopii. Ciebie nie musi to ruszac, to nie obowiazek ustawowy. Ciebie rusza tylko Twoja Niusia i Twoj kawalek pupy. Tak, boje sie smierci. Kazdy czlwoiek sie boi, bowiem jest mu nieznana i to naturalny odruch. Mowiac o tym tak pewnie, iz Tobie obce sie obawy wiekszosci ludzi, pokazujesz dwe rzeczy - albo jestes ignorantem i przez to niebezpiecznym czlowiekiem [jak pisala Anek - urwalo CI kawalek mozgu], albo pozujesz na twardziela. Wielu takich znalam. Kazdy przez igla z zastrzykiem robil sie bialy. r

30.01.2002
10:34
[58]

paciorus [ Annius Verus ]

attyla--> dzieki za uznanie, choc przyznaje ze zaiste nie powiedzialem niczego z tego co mi przed chwila zarzuciles zgadzam sie ze zydzi sa nieuczciwi w interesach w miom mailu chodzilo raczej o to ze niechec do zydow nie bierze sie akurat ze sposobu prowadzenia interesow, raczej ze sposobu zachowania ogolnego polaczonegoz krzykiem "to antysemityzm" za kazdym razem kiedy sie ich jrytykuje

30.01.2002
10:46
[59]

Attyla [ Legend ]

Jejku! Teraz wchodzimy na grunt dyskusji o wartosciach absolutnych! Dobra czlowiek! Wybacz, ale mi to brzmi jak "sprawiedliwosc spoleczna" Buhahahahahahaha!!!! Wiesz na czym polega "niezwracanie uwagi"? Otoz polega ono na tym, ze widzac wypadek nie zatrzymasz sie by udzielic pomocy. Nie wezwiesz jej, gdy ktos jej potrzebuje itp. A jest to typowe obecnie zachowanie. I zeby bylo weselej, to jest ono zauwazane glownie u tych, ktorzy zaja chwila a o jutrze mysla tylko wtedy, gdy ugryzie ich w zadek!:-)))))) Nieprzejmowanie sie losem tych, ktorzy juz nie zyja ma zas taki sens, ze juz w nicym im nie pomozesz. Nie zyja, wiec sprawa zamknieta. Przejmowac sie zas trzeba wtedy, gdy moze to cos zmienic. W kazdym innym przypadku to budowanie emocjonalnego podejscia do swiata. Podejscia, ktore w sytuacjach kryzysowych bardzo czesto konczy sie panika i ucieczka z miejsca zdarzenia w momencie, w ktorym konieczne jest opanowanie i realna pomoc. 1. Otoz wlasnie wartosciujesz. Moze nieswiadomie ale jednak. Jezeli po WTC wygladalas jakbys sie nacpala, a nacodzien olewasz fakt zakonczenia zycia przez tysiace innych ludzi, to wykazujesz, ze wieksze znaczenie mieli dla ciebie ci z WTC, niz ci, po ukaszeniu muchy Tse Tse. 2. Nie daze niechecia calej nacji. Po prostu w moimecie nawiazania komtaktow "trzymam reke w kieszeni". Nie ryzykuje. Robie tak poki co wobec przedstawicieli dwoch nacji: Zydow i Francuzow. Byc moze ktos tam poczuje sie urazony - ale ja nie bede z tego powodu ryzykowal klopotow. Jaki moze byc los ludzi ktorzy juz zgineli? Nad czym wiec sie zastanawiac. Nawet jezeli istnienie niebo i pieklo - to nie my ich tam skierujemy. Poza tym nie wiemy, cz takie cos istnieje, wiec tak czy owak nasze zastanowienie nie ma zadnego sensu. Nic nie zmieni. A smierci sie boisz Anek. Jezeli ja afirmujesz, oplakujesz umarlych itp - to nie uznajesz jej za cos normalnego. Uwazasz ja za cos niesprawiedliwego - a kto wie - moze nawet zlego? W kazdym razie dopatrujesz sie w tym czegos obcego - czegos poza toba - obce zas wzbudza przede wszystkim strach.

30.01.2002
10:48
[60]

Attyla [ Legend ]

A to sorki Paciorus. Widac nie zlapalem sensu Twej wypowiedzi.

30.01.2002
11:05
[61]

Anek [ Generał ]

attyla: nie wiem, do kogo pijesz mowiac o niezwracaniu uwagi na wypadki. nie chce mi sie tego komentowac. nie wartosciuje, bo nie wygladalam po wtc "jakbym sie nacpala" - co to w ogole za porownanie, to znaczy co, mialam lezec nieprzytomna czy usmiechac sie spod wpolprzymknietych powiek??? nie jestes uprzedzony. aha. powiedziales: "Ja zas widze w nich ludzi. Tak samo bezwzglednych i tepych jak inni. No, moze troczeczke bardziej bezwzglednych...;-))))) " czyzbym ponownie wyciagnela bledne wnioski? oplakuje bliskich mi ludzi, ktorzy odeszli, bo zaluje tego, czego nie zdazylam do nich powiedziec. tego, czego nie zdazylam uslyszec i zrobic. nie mysle o piekle i niebie, bo dla mnie tego nie ma, a zycie konczy sie tu. nie umiem wzruszyc ramionami i powiedziec "trudno", kiedy w meczarniach umiera siedemnastoletni chlopak. ty umiesz? chwala ci za to. nikt nie musi przezywac. ale nie wysmiewaj sie ze mnie i innych, ktorzy placza, czuja i zaluja.

30.01.2002
11:24
[62]

Attyla [ Legend ]

Oj Anek - je sie z was nie wysmiewam. Nie zarzucam wam tez antysemityzmu czy braku empati. To wy to robicie wobec mnie. A ja jestem sobie zwykly czlowieczek, ktory nie odmawia pomocy i nie okazuje uczuc a uczy sie i z nieufnoscia podchodzi do niektorych ludzi. Pociesze Cie. Nie zdazylo mi sie jak do tej pory wzruszyc ramionami na wiesc o smierci kogos. Zdazylo mi sie zas wzruszyc ramionami, kiedy zostalem napadniety w pracy za to, ze jestem nieczulym palantem, bo nei potrafilem przylaczyc sie do churu narzekan. Bo czesc z ludzi uznala za stosowne rozpamietywac i oplakiwac. Wystarczylo im, ze nie przylaczylem sie do ich biadolen. Coz... Kto nie jest z nami, ten jest przeciwko nam. Co do nacpania - to chyba nigdy nie widzialem kogos naprawde nacpanego. Porownanie wiec jest mocno wirtualne:-))))) i byc moze nie trafione. Szlo mi po prostu o maslane oczka i twarz meczennika:-)))))) Tak - widze tych ludzi. TYCH LUDZI nie oznacza caly narod. Nie znam ich kilkadziesieciu milionow ale zaledwie kilkunastu. Wiem, ze sa wsrod nich jednostki wartosciowe. Tak jak wsrod Polakow zdazaja sie abstynenci, ktorzy nie okradaja przygranicznych sklepow:-))))) Ale nie moge miec za zle Niemcom, ze podchodza do mnie szczegolnie uwaznie przy odprawie celnej tak jak ty nie mozesz miec mi za zle ostroznosci spowodowanej zlymi doswiadczeniami.

30.01.2002
11:27
[63]

Attyla [ Legend ]

Oj Anek - je sie z was nie wysmiewam. Nie zarzucam wam tez antysemityzmu czy braku empati. To wy to robicie wobec mnie. A ja jestem sobie zwykly czlowieczek, ktory nie odmawia pomocy i nie okazuje uczuc a uczy sie i z nieufnoscia podchodzi do niektorych ludzi. Pociesze Cie. Nie zdazylo mi sie jak do tej pory wzruszyc ramionami na wiesc o smierci kogos. Zdazylo mi sie zas wzruszyc ramionami, kiedy zostalem napadniety w pracy za to, ze jestem nieczulym palantem, bo nei potrafilem przylaczyc sie do churu narzekan. Bo czesc z ludzi uznala za stosowne rozpamietywac i oplakiwac. Wystarczylo im, ze nie przylaczylem sie do ich biadolen. Coz... Kto nie jest z nami, ten jest przeciwko nam. Co do nacpania - to chyba nigdy nie widzialem kogos naprawde nacpanego. Porownanie wiec jest mocno wirtualne:-))))) i byc moze nie trafione. Szlo mi po prostu o maslane oczka i twarz meczennika:-)))))) Tak - widze tych ludzi. TYCH LUDZI nie oznacza caly narod. Nie znam ich kilkadziesieciu milionow ale zaledwie kilkunastu. Wiem, ze sa wsrod nich jednostki wartosciowe. Tak jak wsrod Polakow zdazaja sie abstynenci, ktorzy nie okradaja przygranicznych sklepow:-))))) Ale nie moge miec za zle Niemcom, ze podchodza do mnie szczegolnie uwaznie przy odprawie celnej tak jak ty nie mozesz miec mi za zle ostroznosci spowodowanej zlymi doswiadczeniami.

30.01.2002
11:32
[64]

rooda [ Konsul ]

No i co Anek, glupia babo ! Placzesz nad bratem, ze chorowal - nad przyjacielem, ze sie zabil, a to jest norma ! Norma jest, ze rodzice chowaja dzieci, ze ludzie w kwiecie wieku odchodza, a cale chmary nierobow, pijakow i lachudrow laza po swiecie, niszczac innym zycie. Norma jest, ze polowa swiata gloduje, gdy druga polowa ma nadprodukcje zywnosci. Norma jest, ze brat zabija brata. To wszystko jest norma. A TY, glupia placzesz. Attyli, jak mu ciezarowa zabije Niusie, to splynie jak woda po kaczce. PO co plakac ? TO normalne. Byla, zyla i szlag ja trafil. Zycie toczy sie dalej. Jak w tym kawale o biedniej rodzinie w Egipicie, co sie przygladala bandzie swych umorusanych dzieci - "Myjemy je, czy robimy nowe?". r

30.01.2002
11:56
[65]

Attyla [ Legend ]

Zal zrozumialy. Nie zmienia to jednak faktu. Placzem nic nie zmienisz.

30.01.2002
12:02
[66]

paciorus [ Annius Verus ]

zmienic nie zmienisz ale moze pokazesz troche ludzkiego oblicza

30.01.2002
12:03
smile
[67]

NicK [ Smokus Multikillus ]

Drogie Panie rooda i Anek ---> chyba się nieco zapędzacie w ocenie Attyli. To że nie czuje on współczucia w takim stopniu jak Wy, nie oznacza przecież, że jest człowiekiem zupełnie nieczułym. Myślę, że akurat tutaj różnica po części wynika z przeciwieństw płci. Kobiety myślą bardziej emocjonalnie, faceci chłodno kalkulują. Być może Attyla jest mniej czuły od przeciętnego człowieka, ale czy jest to warte tylu słów, postów i roztrząsania? Ja sam jestem człowiekiem twardo stąpającym po ziemi, nie płaczę na romansach ;)) nie robią na mnie wrażenia wiadomości o ofiarach głodu, napadów, zamachów itp. Być może dlatego, że codziennie media bombardują nas setkami informacji o podobnej treści i temat zwyczajnie powszednieje. A być może mam świadomość tego, że takie rzeczy się po prostu zdarzają i może kiedyś ja stanę się ofiarą podobnego zajścia. Głębokie współczucie zostawiam dla osób bliskich, do których coś czuję, jestem związany emocjonalnie. Nie naprawimy wszelkiego zła tego świata. Nie pomożemy wszystkim którym chcemy pomóc, skupmy się więc na tych którym możemy. Mam czasami chwile zadumy nad niesprawiedliwościami tego świata, ale jak długo bym nie myślał to i tak niczego nie zmieni, mogę się jedynie pogrążać w coraz większym cierpieniu i w końcu zadręczę sam siebie - a tego chciałbym uniknąć.

30.01.2002
12:19
[68]

JackSmith [ ]

ojej.... od haniebnego i niczym nie udowodnionego oskarżenia pod adresem Tygryska, poprzez polski antysemityzm, tragedię WTC aż po rozjeżdżanie kogoś z rodziny przez tira ..... .... choć nie zgadzam się z Atyllą pod wieloma względami, to jednak co najmniej dwie tezy są, moim zdaniem słuszne: 1 - coraz częściej i coraz poważniej w fachowej prasie ( vide analizy publikowane w magazynach amerykańskich, a nie popłuczyny serwowane przez ekipę pana Lisa ) NADMIENIA SIĘ że Instytut musiał posiadać jakoweś informacje bądź wskazówki dotyczące planowanego ataku na WTC. Nikt ( przynajmniej poważny ) nie oskarży ich o przygotowanie tego ludobójstwa, ale nie ujawnienie pewnych informacji wywiadowczych, to też jest znaczny ( bardzo znaczny ) przyczynek do tej tragedii. 2 - każdy ( w tym również Attyla ) ma zagwarantowane konstytucyjne prawo powiedzenia - nie lubię kogoś tam ( na przykład : " nie lubię Żydów ") i nikomu nie daje to prawa nazwania go antysemitą, ponieważ termin antysemita jest w naszym języku ogólnie uznawany za obraźliwy ( kojarzony jest najczęściej z faszyzmem ), a stąd już niedaleka droga do kolegium ( a właściwie, na dzień dzisiejszy, do sądu grodzkiego ). i zapewniam że taką sprawę zarówno Attyla jak i Tygrysek na pewno by wygrali ..... z poszanowaniem dla dyskutantów Jack

30.01.2002
12:20
[69]

2stupid dogs [ Konsul ]

tak sobie czytam polemiki Attylii z Anek i Rooda i tak się zastanawiam, czy przypadkiem stanowisko tych dwóch ostatnich nie jest przejawem pewnej nietolerancji. W pewnym sensie chcą one wymusić na Attyli pewne zachowanie, że jak jest tragedia to trzeba być smutnym i płakać. A może on nie chce być smutnym i to jest jego prawo i trzeba to właśnie uszanować. To jest właśnie istota tolernacji. Częściowo zgadzam się z Attylą. Bo rzeczywiście WTC było starszliwie nagłośnione, ale jakoś nikt coodziennie w mediach nie podaje, że w Afryce z powodu samego Aids i głodu ginie około 1000-5000 osób(dane ONZ), czyli porównywalnie tyle samo co w WTC. I jakoś nikt przez bite 2 miesiące o tym nie mówi. Czyjakolwiek śmierć nie jest sprawą miłą , ale trzeba zachować pewien dystans i umiar w ocenie faktów. Może zabrzmi to brutalnie i nie powiem kogo cytuję; "Śmierć jednostki to tragedia, śmierć milionów to tylko statystyka".

30.01.2002
12:27
smile
[70]

rooda [ Konsul ]

Tak, tak - chce zmusic ! Mam nawet przygotowanego Pancerfausta, wycelowanego w monitor - co Attyla pokaze swe oblicze, to ja bach bach !!!!! Nikogo do niczego nie zmuszam, rozmawiam. A w zasadzie prowadze monolog, bo Attyla jest laskaw mnie lekcewazyc. Poza tym - dla mnie smierc milionow boli tak samo, jak jednostki. Stosuje w zyciu zydowska zasade - "Kto ratuje jedno zycie, ratuje caly swiat". r

30.01.2002
12:34
[71]

2stupid dogs [ Konsul ]

może użyłem złego słowa. W takim razie nie dopuszczasz nawet takiej myśli. Tak jak napisałem "trzeba zachować pewien dystans i umiar w ocenie faktów", bo inaczej to chyba byś całe życie spędziła na płakaniu i smuceniu się. Wystarczy oglądać codziennie wiadomości. Płaczesz za dziećmi z Kosowa, Palestyńczykami zabijanymi przez Żydów i vice versa, za ludność Afganistanu bombardowaną przez USA(bo żadna wojna się nie obejdzie bez ofiar cywilnych, obojętnie czy jest słuszna czy nie)???

30.01.2002
12:45
[72]

Kłosiu [ Senator ]

2stupid dogs --> Uzyles dobrego slowa. Wlasnie przeczytalem ten watek i tez odnioslem wrazenie ze rooda i anek usiluja za wszelka cene narzucic swoj punkt widzenia poslugujac sie metoda z ostatniego postu roodej - nadinterpretacja zdan wyrwanych z kontekstu wypowiedzi. Podziwiam Attyle ze ma nerwy tak dlugo prowadzic ta bezsensowna dyskusje. Zreszta temat stylu prowadzenia rozmowy przez rooda byl juz poruszany na tym forum i nie sadze, ze warto do tego wracac :)

30.01.2002
13:03
[73]

rooda [ Konsul ]

Tak Klosiu, nie warto. Tym bardziej, ze nie mozesz mi nic zarzucic. Nie wyrwalam niczego z kontekstu -wysmialam text "Nie boje sie smierci" oraz wzruszajcaca obojetnosc na ludzkie losy, ktore sa tylko statystykami dla niektorych. Polska tez niejednokrotnie znajdowala sie w takich statystykach. 2glupiepieski - wiesz, nadal nie rozumiesz. Masz taka fajna ksywke prosto z CARTOON NETWORK, a nadal nie kumasz. Ja nic nie chce wymusic, zmusic, wymoc. Ja sie DZIWIE. Just that. r

30.01.2002
13:15
[74]

2stupid dogs [ Konsul ]

Rooda chyba się jednak nie dziwisz. Bo ataki personalne na kogoś świadczą o bardzo dużym zaangażowaniu, a to z kolei o chęci perswazji. Zresztą każda dyskusja służy głównie perswazji. Przytocze tylko cytat: "Mowiac o tym tak pewnie, iz Tobie obce sie obawy wiekszosci ludzi, pokazujesz dwe rzeczy - albo jestes ignorantem i przez to niebezpiecznym czlowiekiem [jak pisala Anek - urwalo CI kawalek mozgu], albo pozujesz na twardziela. Wielu takich znalam" A poza tym nie każdy człowiek boi się śmierci. Można powiedzieć, że ja osobiście się pogodziłem z faktem, że kiedyś umrę. I nic z tym nie zrobię. Nie ma sensu siedzieć i myśleć a co będzie jak odejdę. Jak to będzie? Itd. Po prostu każdy się z nas o tym przekona sam, a może się nie przekona.

30.01.2002
13:35
[75]

rooda [ Konsul ]

2stupid.... --> roznica miedzy mna a Attyla polega na tym, ze swa niechec ujawniam od razu, a on ma ja zawoalowana i wyskakuje ze smacznym kaskiem pod tytulem "Daruj sobie te opowiastki" czy z inna szpileczka spod plaszcza. Jednak ja i tak wiem, ze mnie nie znosi, co mnie nota bene wali Co do smierci - kazdy wie, ze go to spotka. Jedna sprawa jest akceptacja wlasnej smiertelnosci, a inna strach o zycie w roznych sytuacjach i bycie przygotowanym do niej w roznych momentach. Jezeli mialabym 75 lat, mowilabym inaczej. Dzis przynaje szczerze i bez obludy - tak, obawiam sie tej chwili, gdyby mialo to nastpiac teraz. Szkoda mi wlasnego nieprzezytego zycia. r

30.01.2002
13:38
[76]

tygrysek [ behemot ]

przepraszam że się wtrącam, rozumiem że rozmowa jest ciekawa, ale czy nie możecie sobie założyć nowego wątku ??? kłuje mnie troszkę to, że to wątek z moim nickiem w temacie a rozmowa dość ciekawa AvE

30.01.2002
13:42
[77]

2stupid dogs [ Konsul ]

a czy ja kiedykolwiek twierdziłem, że wy się kochacie?Nigdy nie prównywałem Twoich zachowań z zachowaniami Attyli. Chodziło mi tylko o stwierdzenie, że z Twojej strony to nie jest tylko dziwienie się, a po prostu chęć wywarcia presji, co zresztą podparłem argumentami w swojej wypowiedzi. Ty oczywiście możesz mieć inne zdanie na ten temat. Na tym właśnie polega tolerancja.

30.01.2002
13:44
[78]

2stupid dogs [ Konsul ]

ok Tygrysku. Tylko jak to nazwać?

30.01.2002
14:47
[79]

Attyla [ Legend ]

A ja sie zastanawialem dlaczego mnie tak uszy swedza! Okazuje sie, ze to nie swierzb tylko obgadywanie! Uuuuuuuuu Nieladnie;-))))) Jako, ze przez dluzszy czas pozostawalem przedmiotem ciekawej dyskusji moze czas samemu dac glos? Najpierw kwoli wyjasnienia pewnych niejasnosci;-)))))) 1. Czasami Elfiniu mam wrazenie, ze masz wycelowany we mnie Panzerfaust:-))))) Tyle, ze samosterowany i na podczerwien:-)))))) Kiedy tylko powiem cos co nie miesci sie w granicach politycznej poprawnosci jak amen w pacierzu pojawia sie Elfinia i proboje wydrapac mi oczy tymi swoimi pazorkami:-))))))) 2. mam zawoalowana niechec? O nie! Zapewne teraz spadniesz z krzesla, ale nie czuje do Ciebie niecheci! Nawet zawoalowanej! Tak jak wyzej napisalem jestes najsympatyczniejsza wsciekla kocica jaka znam (nie oznacza to, ze nie znam innych wscieklych kocic;-))))))) I to od razu odpowiedz dla Klosia. Dlaczego tak dlugo trwam na pozycjach bezsensownych sporow? Po prostu lubie sobie pogadac z Elfinia. Coz - jezeli ona mnie nie znosi, to jako gentelman bede musial zniknac jej z oczu... Ale coz... Smutno bedzie bez tych bojow. 3.Nie lekcewaze Cie Elfiniu. Nigdy. Moge ignorowac Twoje zaczepki, zwlaszcza, gdy przybieraja forme, w jakiej nie zwyklem artykulowac swoich mysli ale nie ignorowac. Nie zgadzamy sie w tak wielu kwestiach, ze latwiej zapewne byloby wymienic te, w ktorych sie zgadzamy, ale dopoki nie puszcza Ci nerwy i nie zaczniesz wycieczek osobistych (i to czasami z wdziekiem - zwlaszcza, gdy z zapalem wyszukiwalas i tepilas wszystkie me uprzejme do Duszka powiedzonka;-)))))))) rozmowy z Toba to prawdziwa przyjemnosc. Przyjemnosc dlatego, ze jestes - bylas wymagajacym przeciwnikiem i nie wystarczaly polslowka, by sprostac Tobie w walce:-)))))) W kazdym razie, skoro mnie nie znosisz, to z cala odpowiedzialnoscia powiem, ze cala przyjemnosc byla po mojej stronie. Zatem mozemy chyba zamknac niniejsza dyskusje. Tym razem to Elfinia zerwala ze mna stosunki dyplomatyczne. Okazuje sie, ze dla Ciebie nasze utarczki slowne byly prawdziwa wojna. bardzo mi z tego powodu przykro. Powiedzialbym auf wiedersehen, ale, ze nie wiem, jak to bedzie przyjete zawolam za Wokulskim Farewell miss Rooda! Farewell!!

30.01.2002
15:41
[80]

Attyla [ Legend ]

KURDE! Mialo byc - nie lekcewazyc!

30.01.2002
17:13
[81]

tygrysek [ behemot ]

proszę, założyłem dla Was specjalnie wątek AvE

© 2000-2021 GRY-OnLine S.A.