
tygrysek [ behemot ]
Karczma "Pod Poetyckim Smokiem" cz. 1211
Bufet jest czynny od 5:00 do 24:00 [dla potrzebujących non-stop, ale po godzinach obsługa we własnym zakresie]. Gościmy zbłąkanych, gdy tylko poczują, że na innych wątkach jest chwilowo podejrzanie cicho albo podejrzanie głośno. Za barem Holgan, Astrea (która okazała się doskonale nadawać do tej pracy i została postawiona za barem przez Szamana; należy także nadmienić, ze jest ona jedynym w swoim rodzaju Kryształowym Duszkiem i zgodziła się kolaborować z liczem Szamanem i służyć mu za kryształową kulę przepowiadającą przyszłość) i Szaman (uwaga: Szaman ma zawsze rację, nie może inaczej być!) mieszają magiczne drinki. Magini kręci się po sali, ale ostatnio bardzo rzadko wpada pochłonięta obowiązkami przy nowej klientce Karczmy (przewiduje jednak, że wkrótce sytuacja się unormuje i do lokalu wstawimy kołyskę ;-), MarCamper pilnuje porządku gwarantując bezpieczny odpoczynek, eros w kuchni miesza ... w kotle (na czas jakiś obowiązki jego przejął Mac, czym zaskarbił sobie wdzięczność tak gości jak i obsługi, która martwić zaczynała się faktem przedłużającego się urlopu erosa) i rothon - na zapleczu dba o interes oraz dokarmia świnkę, którą kiedyś przyniósł w darze.
W takim miejscu jak to nikogo zdziwić nie może obecność anioła. Ten nasz Anioł z Naderwanym Skrzydłem, jest o tyle wyjątkowy, że wiemy wszyscy, iż nie doje, nie dopije a będzie się interesował. AnankE wpada wieczorkiem, puka w szybkę i pije adamusowego grzańca, mi5aser - etatowy stały klient w koło opowiadający o EverQuest. Ostatnio rozgląda się trochę nerwowo wyczekując na moment, kiedy trzeba zmienić numerację. Adamus płaci za drinki wierszami sam przynosząc najlepsze alkohole świata i przygotowując doskonałego grzańca dla zziębniętych, a Gambit przynosi ze sobą świeczkę i koronkową chusteczkę. Zajmuje się także kominkiem, przed którym wygrzewa się z wyrazem błogostanu na twarzy Tygrysek, co jakiś czas zerkając jednak nerwowo na mi5asera, gdyż ten próbuje go uprzedzić przy zmianie numeracji w przerwach pomiędzy swoimi powieściami. Pellaeon dba o czystość, kontrolując z sanepidowską dokładnością wszystkie zakamarki i regularnie wyprowadza Ósmego na spacery (ale nie dane mu jest zaznać spokoju od służby we Flocie z powodu Yoghurta, który regularnie raportuje mu o sytuacji w walce z Rebeliantami i aktualizuje Imperialną stronę Holonetową):-). Nick Grzecha sugeruje różne grzechy, ale osobnik ten wsławił się szczególnym upodobaniem do numeracji rzymskiej i c(_) ;-) Odwiedza nas Alver the Gnom, a po jego uprzejmej propozycji dotyczącej naszej Karczmy "a może to też mam rozpieprzyć?!?" umieściliśmy go w stopce papieru firmowego. Teraz doczekaliśmy się - powrócił do nas z wojska na białym koniu. Attyla, mnich pochodzący ponoć od smoka, przechodząc wstępuje na zimny prysznic, poza tym zawsze wie kiedy wstać i wyjść :). Tofu ponownie opuścił nas i udał się do Japonii, skąd, jak obiecują sobie wszyscy, przywiezie nam furę egzotycznych prezentów (nie tylko herbatę ;)!!! Można tu też usłyszeć pieśni Wędrownego Barda i gromkie okrzyki imć Dymiona, który broni honoru kobiet i naszej Karczmy. JRK przynosi różne ciekawe rzeczy i pije wapno. Ostatnio mamy nowego dostawcę szmuglowanego piwa - Mr.JackSmitha, który zaczął też parać się pracą barmana i jest w tym debeściarski :-) Wieczorami lub nocą przychodzi Kerever cierpiący na bezsenność, odkąd po raz pierwszy odwiedził Sosarię. Śni o tej krainie na jawie. Wieczory i noce to też ulubione pory gnoma Desera, który wpada na piwo zawsze z nieodłącznym worem pełnym artefaktycznych artefaktów (ale nie posiada największego skarbu naszego barmana - samonapełniającego się kufelka +5 ;). Rankiem zjawia się krasnolud Kastore, znany Zabójca Trolli, przychodzi opowiadać o swych wyprawach i walkach stoczonych rzeczywiście lub jedynie zmyślonych. Nemeda gdzieś tu się czai w mrocznym kątku, szukasz magii nekromanckiej, wypowiedz jej imię a pojawi się od razu. Jest także Shadowmage, który z uporem godnym lepszej sprawy czatuje na to, żeby być pierwszym i gotów jest się z każdym pojedynkować na Fireball`e... ;-) NicK próbuje w przybudówce zorganizować gorzelnię - zamarzyło mu się piwo własnej produkcji. Ostatnio zaniedbał trochę warzenie piwa, poświęcając swoją uwagę Duszkowi, którą za obopólną zgodą usidlił i zaprowadził przed ołtarz (gwoli ścisłości to nie jest pewne, kto kogo gdzie zapędził, ale tak to w opowieściach bywa, że cny rycerz damę serca swego przed ołtarz prowadzi, a nie odwrotnie... ;))). Yosiaczek wsławiła się tym, że w ogniu dyskusji postanowiła zademonstrować swoje zdecydowanie i użyła czołgu (pożyczonego od Admirała Pellaeona) jako argumentu i wjechała do Karczmy przez... ścianę, co zmusiło obsługę do jej późniejszego magicznego odbudowania... [ściany, nie Yosiaczka] :-) Cóż, poza tym łączy ją trochę niejasny związek z porucznikiem Yoghurtem ;-) AQA natomiast uczy się od Admirała Pellaeona za niebiańsko wysokie stawki (ale w końcu sam Wielki Admirał udziela korepetycji... ;)) obsługi Generatora Czasoprzestrzennego, co może mieć dla naszej Karczmy wiekopomne konsekwencje... :-). Zdarzają się także historie jak z telenoweli, czego przykładem jest Pijus, który podejrzewa (z bliżej nie skonkretyzowanych powodów), że jest dawno zaginionym bratem Szamana (o czym ten oczywiście nic nie wie i wszystkiego się wypiera... ;)). Pojawił się także w naszej Karczmie silny desant z Wielkiego Miasta Portowego Północy, wśród którego wyróżnia się Rogue, będąca, co wiedzą dobrze poinformowani, blisko związana z Gambitem... Obok wejścia stanął słynny sprzedawca kiełbasek w bułce Dibbler - zachwala swój towar Gardło Sobie Podrzynając ceną. Nikt jednak nie próbuje jego kiełbasek dwukrotnie - świadczy to o roztropności miejscowej klienteli. Od czasu kiedy w ekipie mafii gdańskiej pojawiać się zaczął Ingham konieczne stało się zainstalowanie spluwaczek oraz wyłożenie dyżurnych szmat. Panowie maja bowiem dziwaczny zwyczaj witania się poprzez plucie. Z tamtych regionów przybywają czasem Pasterka i Kane: Dzicy Barbarzyńcy z Dalekiej Północy, siedzą i popijają grog zrobiony według przepisu Mamy Muminka, siejąc przy tym ogólny zamęt i spustoszenie w karczmianych zapasach... Z innego wielkiego miasta północy przybywa wielki spec od Half-life`a i Fallout`a imć Lechiander (zwiększa się w ten sposób znacząco nasz karczmiany potencjał wszechwiedzy... ;)
Jako że Karczma miejscem jest niezwykłym, niezwykłe są w niej także i najzwyklejsze zdawałoby się przedmioty. Ale w błędzie jest ten, kto tak będzie myślał - nawet nasze szafy maja swoje sekrety... Z takiej właśnie szafy (należącej nota bene do Holgan) wynurza się regularnie Puynny (z tego co udało się ustalić, jest to chyba skutek zabawy Generatorem Czasoprzestrzennym przez AQA... :)
Z żadnej szafy, ani innego wymiaru nie pochodzi Piotrasq, ale za to on sam przyprowadził do nas razu pewnego niezwykłego gościa: słonika koloru seledynowego, który od razu stał się nasza karczmianą tajemnicą... Magów dyżurnych u nas jak psów, ale tylko jeden sprawia szczególny kłopot :-) Zasłużył się Kanon przybytkowi, a ciągle: a to weny na zapis nie ma, a to skryba zwiał albo leży pijany. Jednak teraz błąd naprawiony i należne w stopce miejsce przyznajemy z przytupem! Nawet mniej uważny obserwator dostrzeże, że w okolicach szynkwasu kręcą się ostatnimi czasy jacyś podejrzani klienci. Jeden z jakąś kokardą? Gdy zapytać barmankę odpowie (po brzęknięciu monetą oczywiście), że to Osioł zwany KaPuhY, w pyszczku mający balonik, a na ogonku kokardkę. Kiedyś był Osłem pod ochroną, ale zmieniło się to w chwili kiedy wybrał nową drogę kariery - Kaloryfera Żeberkowego. Uważając na ostre zęby czterokopytnego na blacie baru cały czas próbuje przysiąść TrzyKawki. Hmmm, czyżby jedna kawa nie starczała? :-)
Widziano tutaj nawet VIPów pijących kakao, ale o tym sza -jesteśmy znani z dyskrecji :-)
W sezonie jesienno-zimowym podajemy wszystkim zziębniętym grzańce najróżniejszego sortu i w dowolnych ilościach (bardzo potrzebującym i bardzo zasłużonym nawet za przysłowiowe "Dziękuję" ;-) Poza tym na pięterku można spędzić noc - oddano właśnie do użytku wyremontowane pokoiki (które, należy dodać, zimą są dobrze ogrzewane, a latem klimatyzowane) . "Więc niech umierają słowa nasze - na to są, przez to są."
[Bar jest ciemny; kilka postaci siedzi przy kontuarze pijąc w milczeniu; nie mówiąc do siebie i nie patrząc na siebie trwają w cichym porozumieniu ludzi uprawiających rozpustę i oddających się nałogowi, a barman o twarzy apostoła rozumiejącego słabość ludzkiej natury stoi w półcieniu brzęcząc kostkami lodu i porusza się bezszelestnie z jednego końca baru na drugi niby bóg niegodziwości, wyposażony przez naturę w twarz ascety]
Poprzednia część:

tygrysek [ behemot ]
Kamilu, zdarzało się, że nie wiedzieli gdzie są niemcy dokładnie, ale francja i holandia wiedzieli zawsze :)
gereg --> w pracy przez moją dzisiejszą teorię mnie chcieli pobić :)
dziwne, bo kontrowersyjne potrzeby tyle agresji wzbudzają
a chciałem być w warszawie strasznie z aparatem fotograficznym, ale takich słabych wynikach emocji, chętnie stanąłbym w tłumie i pierwszy rzucił kamień, tylko po to aby później utrwalać na kliszy
Piotrasq --> ja nie będę, bo jest poza zasięgiem finansowym a chętnie bym się przeszedł. Mój szefo jako pierwszy kupił bilet i napewo będzie na Kraftwerk. A Ty się wybierasz??
gereg [ zajebisty stopień ]
nadal sa takie zawody jak kiedys, kto sie pierwszy dopisze do nowej karczmy? ;-)
tygrysek [ behemot ]
już nie :)

Gilmar [ Easy Rider ]
Witajcie Smoki!
Jestem wykończony... Produkcja ciasteczek na karpie jest jednak wyczerpująca, o maly figiel a byłbym zaniedbał dzis Karczmę. Zdążyłem jednak przed północą...
gereg [ zajebisty stopień ]
tygeysek - dzwine.... a myslalem, ze u ducyh chlopcow nie da sie wyleczyc pewnych rzeczy.... chyba, zescie wszyscy zdziecinnieli ;-))
wiesz co..... trzeba bylo dac znac - chetnie zlozylibysmy sie ze znajomimi na bilet dla Ciebie... cos by zaczelo sie werszcie dziac ;-)
gereg [ zajebisty stopień ]
gilmar - lowisz ryby? ja nie robilem tego od wieeeeeeeelu lat... ale mielismy kiedys wtedy inne - proste i bardzo skuteczne metody produkcji przynety... ;-)

Rogue [ Mysterious Love ]
................. bry wieczór......................:))))))))))
Witam was serdecznie .Ja tylko grzecznie sie melduje ze zyje jeszcze :DDDDD A od jutra wieczorem pije ide utopic cały smutek i podły nastrój :))))))))))))))))))))

Gilmar [ Easy Rider ]
gereg ------------> Łowię, ale od jakichś 15 lat specjalizuję się tylko w karpiach, a to co produkuję to kulki proteinowe, które w zasadzie wyparły inne przynety stosowane na karpie, zwłaszcza te duże karpie.
Dość dawno temu Soul nie tyle wypowiedział wojne kampowaniu ale wyraził swoje głębokie niezadowolenie z tym związane i dlatego tradycja jakby została zapomniana...
tygrysek [ behemot ]
a mi się wydawało, że mi dupsko ostatnio stwardniało gereg
różnie jest :)
Gilmar --> w ostatniej chwili :)
a ja idę okiełznać bestię w GTR'rze
dobranoc
gereg [ zajebisty stopień ]
Gilmar - ja tylko sie bawilem dla relaksu ;-) i moj patent bil na glowe kazda specjalistyczna przynete. co prawda ja lowilem wszystko (jeziora), ale karp, jako ryba interesujaca sie takze niemiesnymi przynetami, tez na to sie napalal ;-)
caly sekret byl niezmiernie prosty: miazsz bulki kajzerki wygnieciony z serkiem topionym (takim zwyklym w kostce w zlotku ;-). proste, swietnie sie lepiace, zaskakujaco skuteczne. pozniej dodawalem do tego odrobine cukru wanilinowego.... tez mialo swoj efekt ;-)
a co do kampowania, to wiem, ze soul bywa nieublagany.... ale widzialem, ze nadal owe jest uprawiane w innych watkach, stad zdziwil mnie grak takowego w poetyckim. ;-)
tygrysek - musisz powolac spec komisje, ktora sprawdzi to doswiadczalnie i zda Ci raport ;-) glupio tak zyc w niepewnosci ;-)

Gilmar [ Easy Rider ]
Rogue ------------> Witaj, przed nami taki długi i mam nadzieję, że piekny weekend, czy warto topić go w alkocholu??
Ja mam zamiar spędzic te kilka dni nad ukochanym jeziorem, na łonie natury, mocząc wędki, kontemplując wiosenną flore i faunę co nie wyklucza również symbolicznego kielicha... wszak będzie to inauguracja sezonu karpiowego.
gereg -------------> bywa, że stare wypróbowane przynęty są nadal skuteczne, ale nowa technologia przypominajaca alchemię i poszukiwanie kamienia filozoficznego zmieniła nie tylko podejście wędkarzy do łowienia karpi, ale sprawiła, że karpie raz skosztowawszy specjałów nie daja sie nabierac na nic innego. Powiem więcej karpie podnosza coraz wyżej poprzeczkę i wymuszaja na lowcach wymyślanie coraz lepszych, smakowitszych przynęt.
gereg [ zajebisty stopień ]
Gilmar - zaczal sie z tego robic jakislprzemysl ;-) mialem sobie w tym roku przypomniec jak to bylo za mlodu i widze, ze czekaja mnie nieliche inwestycje na papu dla zwierzatek. zescie rozpuscili glupie rybska i teraz na nic gorszego niz drozszowe z rodzynkami nie spojrza!!! ;-)

Gilmar [ Easy Rider ]
gereg -----------> w Polsce, to tylko namiastka przemysłu, rodzimi karpiarze borykaja sie z ogromnymi trudnościami ze zdobyciem odpowiednich komponentów ale w Anglii... fiu, fiu,... Nie tylko papusiu się zmienilo, ale rowniez sprzęt do polowu karpi stał się zupełnie inny niz dawniej, jak równiez metody i techniki połowu.
gereg [ zajebisty stopień ]
no tak... kiedy bralo sie po prostu wedke (nawet bambus) i szlo/plynelo lowic..... a teraz? szyk i szpan - najnowsze wedzisko, albo nie pokazuj sie na kwadracie ;-)

Gilmar [ Easy Rider ]
gereg ----------> masz sporo racji, ale tak robią typowi szpanerzy, którzy raczej nie moga się popisac wiedzą i osiągnięciami. Tak bylo wszędzie, moi przyjaciele z Anglii, (zawodowi karpiarze) wspominają, że u nich tez tak bylo na początku drogi. Teraz na wyspach nikt nie przywiązuje wagi do sprzetu a tym bardzie sie nim nie chwali...
Acha mala poprawka ... oni tam zazwyczaj maja wszyscy sprzet z najwyzszych półek, więc nie bardzo jest jak szpanować. W Polsce, przynajmniej w światku rasowych karpiarzy kult sprzętu tez powoli odchodzi w niebyt, co nie zmienia faktu, że młodzi adepci sztuki łowienia karpi nadal sa zafascynowani wedkami i kołowrotkami... z czasem im to przejdzie.
gereg [ zajebisty stopień ]
gereg - z jednej strony mam racje, z drugiej pisze z niewielkim przymruzeniem oka ;-) nie staje na drodze postepu ;-)
okazuje sie, ze spinnig przestaje byc drozszy niz "tradycyjne" lowienie.... teraz nie tylko tam liczy sie wzglednie dobry sprzet...
Gilmar [ Easy Rider ]
Jedno jest pewne, drogi, markowy sprzęt to inwestycja, ktora sie opłaca, bo służy to latami i nie traci walorow użytkowych. Niedzielny wedkarz chodzacy na ryby od przypadku do przypadku nie musi posiadac sprzetu wysokiej klasy, natomiast ktoś spędzający na wodzie 200 - 250 dni w roku musi mieć w rękach sprzęt wysokiej jakości bo inny nie wytrzyma próby czasu i obciążeń.
Dzis najdrozsze to jest chyba wedkarstwo spławikowe - wyczynowe, bo i sprzęt cholernie drogi i zanęty kosztowne.
Ale cóż hobby musi kosztować...
gereg [ zajebisty stopień ]
200-250 dni?????? to juz chyba nie hobby, lecz praca.... ;-)
brawo dla tych, ktorzy potrafia wygospodarowac tyle wolnego czasu (zakladajac, ze normalnie pracuja etc.)

Gilmar [ Easy Rider ]
gereg ------------> tyle to juz nie daje rady, kiedyś tak ale teraz chyba sie zestarzałem...??? No ale te 150 to juz mozna powiedziec minimum. jestem w tym szczęśliwym połozeniu, że moja małzonka też wedkuje, albo mi towarzyszy w łowach, to chociaz w rodzinie nie ma zgrzytów na tle moich upodobań do moczenia kija.
Heheheheheh, praca przeszkadza w wędkowaniu i to jak cholera... ale dla chcącego... zawsze wygospodaruje te 5-6 godzin dziennie na tzw, krótką sesję z karpiami bądź bez... dużo od nich zależy.

Gilmar [ Easy Rider ]
gereg -----------> milo mi sie rozmawiało, dziękuje, musze juz uderzyć w kimono, bo dziś do południa czeka mnie jeszcze sporo roboty - przezbroić sprzet, nowe żyłki itp, itd
DOBRANOC!
gereg [ zajebisty stopień ]
ja tez juz musze wedrowac w kierunku loza ;-)
rowniez milo bylo toczyc konwersacje z Toba.
to o czym piszesz nie wyglada mi na hobby, lecz na zaawansowane stadium maniactwa ;-) a do poludnia, to Ty powinienes pomnazac pkb w swojej girmie, a nie lenic sie ;-)

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]
tygrysek ---> nie wybieram sie, bo nie mam forsy na takie fanaberie :)
kastore [ Troll Slayer ]
Witam wszystkich , jak zwykle od rana juz cos sie dzieje i brak czasu nawet w nadchodzacy długi weekend zaczyna dawac sie we znaki. Mam nadzieje że sobie troche odpoczne :)
Garfield -->
Lechiander [ Wardancer ]
Witam! :-)
A ja juz chcę iść w cholerę z tej pracy. To będzie piękny weekend i już chciałbym go zacząć. :-)

tygrysek [ behemot ]
bry Smoki o poranku :)
Piotrasq --> jakie fanabetie, toż to klasyka muzyczna !! ;)

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]
Klasyczna, nieklasyczna - ja wszystko przeliczam teraz na glazure i terakote :)

rothon [ Malleus Maleficarum ]
Czesc! Gambita nie bylo? :-)

tygrysek [ behemot ]
Piotrasq --> w sumie tak, 200 PLN to sporo kafelek jest :)
bry rothonie
tutaj nie
a na GG zarejestrowany on-line był o 9:18

rothon [ Malleus Maleficarum ]
Dwie stowy za taka kiepska kapele? Szok :-)

tygrysek [ behemot ]
ja ci dam "kiepska kapele" !! :)

rothon [ Malleus Maleficarum ]
Serio tygrysie mozesz tego sluchac? Sorry, tak gadalem, bo ja nie trawie i nie rozumiem tych dzwiekow :-)

tygrysek [ behemot ]
i dobrze rothonie, bo gdybyśmy wszyscy lubili to samo to byłoby cholernie nudno :)
bardzo lubię te nutki w szczególności dlatego iż mimo jest to zaspół wcześniejszego niż moje pokolenie, to jednak moja cała edukacja muzyczna została zainicjowana przez Kraftwerk właśnie
tak właśnie poznałem początki muzyki technicznej

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]
rothon ---> i jak bylo na demonstracji ?

Anioł z naderwanym skrzydłem [ realna nie realna ]
Cześć!
Cieszycie się, że jutro już zaczyna się okropnie długi weekend?;)
rothon [ Malleus Maleficarum ]
Piotrasq--> Co?
Lechiander [ Wardancer ]
Bosze, jak ten dzionek się wlecze. :-(

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]
rothon ----> wczoraj cie caly dzien nie bylo, wiec myslalem, ze ganiales z transparentami :))

rothon [ Malleus Maleficarum ]
Piotrasq--> Aaaa, takie butyyyy :-)) Nie, wczoraj caly dzien gralem w Knight Online. Czytalem was od czasu do czasu, ale nic ciekawego sie nie dzialo, wiec siedzialem sobie cicho :-))

Anioł z naderwanym skrzydłem [ realna nie realna ]
nie słysze entuzjazmu:))))) ależ jutro będzie ciepło i słonecznie juhu!:) see you later:) (powiedziala do ścian:))))
Lechiander [ Wardancer ]
Anioł ---> Przecież ja swój entyzjazm wyraziłem ciut wcześniej. :-P :-)
Słyszeliście info o ściąganiu flag? Brak mi słów... :-[ :-/

tygrysek [ behemot ]
ale lenia dziś mam
zero motywacji do pracy :(
i do tego czas się wlecze

TrzyKawki [ smok trojański ]
Dobry.
O co chodzi z tymi karpiami? Sprzęt jakiś, przynęty, koszta ... . Wsadza się rękę do wanny i wyciąga korek. Ot i cała filozofia. 15 lat łowienia? Dobre sobie ! :-DDD
Idzie ktoś na Jethro Tull może ziomale?

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]
Za mlody jestem na Jethro Tull.
kastore [ Troll Slayer ]
A wlasnie , jak tam Warszawa sie czuje w stanie oblężenia, nie widze nikogo ze stolicy, może internet też odcieli w celach anty terrorystycznych

TrzyKawki [ smok trojański ]
Sądząc po nowym subnicku - niekoniecznie :P
kastore [ Troll Slayer ]
Piotrasq, byś sie wstydził, tak przy okazji, taka strone sobie dawać jako domową, ta firma nie potrzebuje reklamy , no chyba że prospołecznej w kampanii poprawiania wizerunku społecznego :)

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]
3K ---> dlatego dalem takiego ryjka.
kastore ---> tam byly strony domowe, czy ulubione ?
kastore [ Troll Slayer ]
No może i ulubione, hmm, strona jest Twoja ulubiona, czy ja po prostu często odwiedzasz :) a zwlaszcza dział reklamacji :)
TrzyKawki [ smok trojański ]
Oto zapis wywiadu, jakiego spikerce Narodowego Radia Publicznego w USA udzielił jeden z amerykańskich generałów, Reinwald, sponsorujący wizyty skautów w bazach wojskowych:
- Generale Reinwald - pyta spikerka - jakich rzeczy zamierza pan uczyć tych młodych chłopców, którzy odwiedzą pańską bazę?
- Będziemy prowadzić zajęcia ze wspinaczki, kajakarstwa, łucznictwa i strzelectwa.
- Strzelectwo! To chyba trochę nieodpowiedzialne?
- Dlaczego? Na strzelnicy wszyscy będą pod odpowiednim nadzorem.
- Ale nie sądzi pan, że to bardzo niebezpieczne uczyć dzieci strzelać?
- Nie widzę powodu do obaw: zanim dostaną broń palną do rąk, uczeni są zasad i dyscypliny.
- Jednak wyposaża ich pan do bycia mordercami!
- Pani jest wyposażona do bycia prostytutką, ale nie jest nią pani, prawda?Oto zapis wywiadu, jakiego spikerce Narodowego Radia Publicznego w USA udzielił jeden z amerykańskich generałów, Reinwald, sponsorujący wizyty skautów w bazach wojskowych:
- Generale Reinwald - pyta spikerka - jakich rzeczy zamierza pan uczyć tych młodych chłopców, którzy odwiedzą pańską bazę?
- Będziemy prowadzić zajęcia ze wspinaczki, kajakarstwa, łucznictwa i strzelectwa.
- Strzelectwo! To chyba trochę nieodpowiedzialne?
- Dlaczego? Na strzelnicy wszyscy będą pod odpowiednim nadzorem.
- Ale nie sądzi pan, że to bardzo niebezpieczne uczyć dzieci strzelać?
- Nie widzę powodu do obaw: zanim dostaną broń palną do rąk, uczeni są zasad i dyscypliny.
- Jednak wyposaża ich pan do bycia mordercami!
- Pani jest wyposażona do bycia prostytutką, ale nie jest nią pani, prawda?

TrzyKawki [ smok trojański ]
A czemu podwójnie?
kastore [ Troll Slayer ]
a tak a propos , kumpel dzwonił do tepsy bo chciał sie dowiedzieć o impusly w msnie, ale ponieważ jest z innej strefy numeracyjnej koles mu powiedzial że to niemożliwe, kumpel zadzwonił drugi raz i ten sam koleś na to samo pytanie odpowiedział "chwileczke, przełącze pana" i rozłączył rozmowe :))
TrzyKawki [ smok trojański ]
Mężatki poszły na damską imprezę. Lekko wstawione wracają do domu. Przechłodziwszy obok cmentarza zachciało im się sikać, więc wskoczyły za nagrobki, ściągnęły majtki i sikają. Nagle pojawia się grabarz z kijem w ręku i zaczyna gonić bezbronne kobiety. Na drugi tydzień spotykają się mężowie i jeden mówi:
- Wiecie moja żona mnie chyba zdradza. Ostatnio wróciła z podartą spódniczką.
Na to drugi:
- A moja wróciła z podartą spódnicą i bez majtek.
A na to trzeci:
- To jeszcze nic, moja wróciła z podartą spódniczką, bez majtek i z szarfą na szyi "NIGDY CIĘ NIE ZAPOMNIMY - CHŁOPAKI Z RADOMIA"
TrzyKawki [ smok trojański ]
Roztargniony profesor pyta swoja sekretarkę:
- Czy była pani wczoraj w teatrze?
- Nie, panie profesorze, wieczór spędziłam w łóżku...
- Tak, tak. No i co? Dużo było ludzi?

tygrysek [ behemot ]
leniwy dzień w pracy trwa
nikogo już w firmie nie ma, chyba jestem nadgorliwcem jakimś
ale jeszcze 30 minut i weekend !!

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]
To ciekawe, bo ja tez sam zostalem.

tygrysek [ behemot ]
i mam strasznie niewygodne krzesło do spania :)

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]
Ja mam superowy, rozkladany wielki fotel dyrektorski.

następny [ Rekrut ]
Bry Smoki :-D
ale ten dzień się wlecze... a potem pewnie nagle przyśpieszy i z długiego weekendu będzie krótki :-P
Jaka istota we wszechświecie jest najzdolniejszym matematykiem?
Odp.: Kobieta. Bo dodaje sobie urody, odejmuje lat, mnoży dzieci, i dzieli łoże
:-P

tygrysek [ behemot ]
ja mam taki podły zwykły niebieski fotek :)
ze specjalnym pierdolnikiem pod kręgosłup, żeby się nie garbić i żeby też nie spać
następny, tak jest zawsze, ze przydługawe weekendy mijają jak uroda u kobiet ;)

następny [ Rekrut ]
tygrys --> hiehie :-) pewnie zaraz wpadnie tu jakaś rozzłoszczona kobieta :-P
a ten weekend to chyba tylko o jeden dzień dłuższy?

tygrysek [ behemot ]
tylko o jeden
a ja uciekam do domu :)
żeby uniknąć gniewu kobiet :)
buźka i miłego weekendu
ale i tak będę tu wpadał :)
sajo nara

Holgan [ amazonka bez głowy ]
...dzieńdoberek...
GRRRRRRRRRRRRRRRYYYYYYYY
Nic mi nie mówcie... kto ma wolny długi weekend... rryyyy fuj, popsuli mi plany odoczynkowe =(((((

gereg [ zajebisty stopień ]
hi all
holgan - nie tylko Ty harujesz, jezeli Cie to pocieszy ;-)

Deser [ neurodeser ]
Dobry Smoki :)
No to teraz piwo.... nieróbstwo i gra na orbie do upadłego :) (paladyna oczywiście...)
a tak dodatkowo się pochwalę, ze złozylem w pracy wypowiedzenie :) ... i dobrze mi z tym :D
tygrysek [ behemot ]
ja mam wolne, ale aż strach się przyznać :(
Deser --> za mało ekwiwalentu browarowego wypłacali czy co ??

Deser [ neurodeser ]
tygrysie - znudziło mi się stanie w miejscu :)

Deser [ neurodeser ]
ZORKA 5
APARATEM ZORKA 5
ZROBIŁEM KILKA ZDJĘĆ
CZTERY KOLOROWE
CZTERY CZARNOBIAŁE
DWA BYŁY NIEBIESKIE
A JEDNO JAKIEŚ BIAŁE
NA JEDNYM BYŁEM JA
NA DRUGIM ZAŚ BYŁ JAH
FOTOGRAFOWAŁEM DZIEWCZYNKĘ BARDZO MAŁĄ
MIAŁA ŁADNE BUTKI
KOKARDĘ, TRZY PODBRÓDKI
NOSIŁA JE NA TACY
I W OGÓLE BYŁA CACY
-----------------------------------------------------------------
Hurt

lizard [ Generaďż˝ ]
sie ma skosne azjatyckie bomble
o jutra sie wam oczeta wyprostuja i przeniosa nas do europy ale jazda bedzie
deser u mnie na wsi byl CKOD nawet poszedlem ale nie bylem nie chcieli mnie z olka wpuscic
jutro qrna dwa pochody i nie wiem ktory wazniejszy

lizard [ Generaďż˝ ]
Poranne zorze, poranne zorze
Gdy idę w Sopocie nad morzem
Po plaży brudno-piaskowej
Bałtyk śmierdzi ropą naftową
Poranne chodniki
Gdy idę, nie rozmawiam z nikim
Jak jest w niedzielę nad ranem
Po sobotnich balach chodniki zarzygane
Polska
Mieszkam w Polsce
Mieszkam w Polsce
Mieszkam tu, tu, tu, tu
Koncerty popołudniowe
Pełne bezmózgów w służbie porządkowej
Patrzą wokoło, bo swędzą ich ręce
Kochają bić coraz więcej i więcej
Znowu wieczorne przygody
Gdy wchodzę na kamienne schody
Zaczepia mnie pijanych meneli wielu
Jutro spotkają się w kościele
Polska
Mieszkam w Polsce
Mieszkam w Polsce
Mieszkam tu, tu, tu, tu
Nocne sklepy z mlekiem
I patrzę, co się dzieje pod sklepem
Tłum przystawia komuś do twarzy pięści
Żądają dla niego kary śmierci
Znowu poranne pociągi
Ja stoję i patrzę na mundurowe dziwolągi
Czy byłeś kiedyś w Kutnie na dworcu w nocy
Jest tak brudno i brzydko, że pękają oczy
Polska
Mieszkam w Polsce
Mieszkam w Polsce
Mieszkam tu, tu, tu, tu
Nocne sklepy z mlekiem
I patrzę, co się dzieje pod sklepem
Tłum przystawia komuś do twarzy pięści
Żądają dla niego kary śmierci
Znowu poranne pociągi
Ja stoję i patrzę na mundurowe dziwolągi
Czy byłeś kiedyś u nas na dworcu w nocy
Jest tak brudno i brzydko, że pękają oczy, oczy, oczy
Polska
Mieszkam w Polsce
Mieszkam w Polsce
Mieszkam tu, tu, tu, tu
Tu, tu, tu, tu, tu, tu, tu, tu...

Magini [ Legend ]
raz, dwa, trzy ..... raz ... raz .... próba mikrofonu ;-)

Magini [ Legend ]
Działa :-)
Dobry wieczór :-)
Zajrzałam zobaczyć, czy wywiesiliście flagę unijną ;-)

Deser [ neurodeser ]
lizard - ta... emerytów z dziećmi już nie wpuszczają ;) A myśmy z Kanonem tu szaleli... no, własciwie to ja zaszalałem i siedziałem przed kompem w pracy jak zombi :) Znikam na rower i jadę do Agnieszki leczyć rany :D

Deser [ neurodeser ]
Dobry wieczór Magini :)
Gnom błyskawicznie loguje sie za barem i zabiera butelkę najlepszego wina :) które stawia wraz z porcelanowym kieliszkiem przed gościem
a teraz znikam :) (zanim to Holgan zobaczy :D)

Magini [ Legend ]
Deser - wielkie dzięki :-) Posiedzę sama, ale przynajmniej nad butelką najlepszego wina ;-) Holgan się chyba nie obrazi :-)

tygrysek [ behemot ]
można się dosiąść do tego wina ?? ;)

Magini [ Legend ]
No pewnie, tygrys :-)) Pamiętasz chyba, że ze mnie słaba amatorka alkoholu ;-)

tygrysek [ behemot ]
ja też
choć udawały mi się wyskoki ilościowe nieraz :)
dziś zastanawiam się czy padnę, czy pociągnę dłużej ten wieczór :)
dlaczego dziś w domu siniorita Queenez ??
Magini [ Legend ]
I na razie jestem zmuszona zostawić Cię samego w towarzystwie tej butelki ;-)
Obowiązki wzywają :-(
Zajrzę jeszcze kiedyś.
Pa pa

tygrysek [ behemot ]
no tak ... sam na sam z butelką ??
do przeczytania
Magini [ Legend ]
Jestem ponownie.
tygrys - masz coś jeszcze w tej butelce? ;-) I odpowiem pytaniem na Twoje pytanie - a gdzie mam być dziś, jak nie w domu? ;-)

Magini [ Legend ]
Powiem więcej - jestem w domu i idę spać :-)
Dobranoc Karczmo

Gilmar [ Easy Rider ]
Witajcie Smoki!
Właśnie wróciłem z inaugurującej sezon sesji karpiowej. Standartowa short sesion od 15.00 do 21.00, bez wczesniejszego przygotowywania łowiska, ale rozpoznanie znakomite bo wedkuję tam od wielu lat.
Kilka minut przed 19.00 branie ... i po spokojnym holu karp ląduje w podbieraku.
Mały - 7kg (nagi, proporcjonalnie zbudowany) po zważeniu i sfotografowaniu został niezwłocznie wypuszczony na wolność - odpłynąl w bardzo dobrej kondycji.
Jak na pierwsza w tym roku zasiadke to bardzo udany początek sezonu. Jutro ciag dalszy wędkarskich zmagań...
Jezeli uważacie, że Was zanudziłem to powiedzcie, a nie bede zamieszczal więcej tego rodzaju postów.

Deser [ neurodeser ]
Hej Smoki :)
Juz po rowerku :) We wrocku ciepełko, a kilkunastoletnia młodziez udaje się gremialnie w strone rynku bo cos tam grac ma :) Obowiązkowo piją.... :/ a potem się dziwie czemu ulicą bez swiateł jechałem.
Gilmar - ja na ryby to tyko z ościeniem :) ale miło poczytać dobre opowieści z wody :)
zostało cos tej wódki tygrys ?
gereg [ zajebisty stopień ]
ja z przyjemnoscia takie czytam ;-)

Holgan [ amazonka bez głowy ]
...bry wieczór...
gereg ---> a żebyś wiedział, że trochę mnie to pociesza =P
Deser --> Ty nie mędrkuj - to Ty masz zakaz picia alkoholu, nie Magini =)
Magini --> <radosny uśmiech mode on> Witam Szefową Sali =D Całe wieki Cię nie było!! Opowiadaj co u Ciebie, jak tam mała Maginka?? I rzecz jasna, że się nie obrażę, że pijesz wino,... tylko dlaczego dałaś się skusić na tego sikacza? Ten Gnom Deser, może i na piwach się zna, ale wina to nie jego domena =D Proszę, tu masz kieliszek czegoś naprawdę sympatycznego - lekko arbuzowa nuta, nie czuć alkoholu, świetnie orzeźwia =D
Gilmar --> to jaką rybę złowiłeś mnie nie denerwuje... Denerwuje mnie fakt, że zamiast siedzieć nad wodą siedzę w biurze =(

Deser [ neurodeser ]
Wiedziałem, że zajrzy :D
gereg [ zajebisty stopień ]
holgan
za to dopiero co zakonczylo mi sie 7 dni wolnego z rzedu... bez zadnych urlopow i innych l4 ;-) szkoda, ze teraz trza 6 dni harowac w tym 1-4.05... nie ma to jak miec powalona prace ;-)

Holgan [ amazonka bez głowy ]
Deser --> ja zawsze czuwam =D

Magini [ Legend ]
Zaglądam, mówię: dzień dobry :-) i podciągam wątek do góry.
Holgan - oooo, dzięki za możliwość degustacji czegoś tak dobrego :-)) A Deser wie, że piwa nie pijam w ogóle, a na winko czasem się skuszę - dlatego podał mi winko ;-)
Mała Maginka nie jest już taka mała ;-) Zaraz stukną jej 2 latka! Ależ ten czas leci ...
No, lecę dalej.

rothon [ Malleus Maleficarum ]
No to lec! Dalej ;-)

Magini [ Legend ]
A ku ku! :-)

Holgan [ amazonka bez głowy ]
...dzieńdoberek...
Witam niebieskie, żółtocętkonane Smoki =)
Magini --> cieszę się, że winko Ci smakowało =) Liczę, że na tyle, żebyś częściej tu zaglądała =D
rothon --> nie ma to jak rozwinąć skrzydła, nie?? =D *śmieje się*

rothon [ Malleus Maleficarum ]
Holgan--> Dokladnie tak! hehehehe
Co u was dziatwa slychac? Bo ja mialem pisac prace o Demingu, a zamiast tego trzy dni gram w... w gierki :-)))

Magini [ Legend ]
Hej Holgan :-))
Ale ja nie mam żółtych cętek, tylko balejaż ;-)))
A co do zaglądania tu częściej, to w pracy nie mam jak, bo pojawia się komunikat: "dostęp do tej strony został zablokowany. Próba wejścia została zarejestrowana" ;-((( A domu nie mam jak, bo jak tylko siadam przy kompie słyszę komunikat: "maaaamaaa, nieeee" ;-)))

Magini [ Legend ]
rothon - u nas słychać "maaamaa nieeee!" ;-)))
rothon [ Malleus Maleficarum ]
Mag--> A probowalas w pracy wejsc na gola przez https://69.93.87.186 ?

Magini [ Legend ]
rothon - nie probowałam (gdzies zapodzialam "alternatywne" adresy). Sprobuje tak. Juz sobie wyslalam ten adres do pracy ;-)))

rothon [ Malleus Maleficarum ]
No fajnie by bylo znowu goscic panienke :-))

Deser [ neurodeser ]
Dobry Smoki :)
Perspektywa trzech dni grania jest niezwykle kusząca :) ale tymczasem kawa i próby dobudznia sie głośnymi dźwiękami. W nocy przetestowałem wynalazek o nazwie skype.... i co najsmieszniejsze działał :) Teraz to mogę muzykę puszczać rozmówcom :D

Holgan [ amazonka bez głowy ]
rothon --> Co u mnie słychać?? W tej chwili radio i pralka walczą o lepsze, pies tupocze po parkiecie, urywają się telefony <w końcu ustawowo dzień wolny od pracy więc można nadgonić to i owow>. W planach mam wyprawy samochowe na dworzec, w między czasie do znajomych na ognisko - zapowiedzieli, że mnie znajdą i zlinczują jak się nie pojawię - w między czasie muszę wpaść do domu rodziców nakarmić kota, bo staruszkowie sobie wyjechali, aaa no i taki mały drobiazg 30 stron przetłumaczyć na angielski. Chrześniak właśnie zadzwonił z pytaniem czy jeszcze Go pamiętam - żada "widzenia". Nie wsponę już o tak prozaicznych czynnościach jak posprzątanie mieszkania, ugotowanie obiadu, spacer z psem...
Co u mnie słychać?? eee, nic takiego. Zwykły dzień wonly od pracy =D
Magini --> balejaż też może być =) Ten komunikat w pracy to złośliwość szefowych... Trzeba by się z nimi policzyć =) A ten domowy... hyymm... a Szanowny Pan Małżonek, nie może jakoś ... nie wiem, opóźnić pojawienie się takowego komunikatu, może nawet przeciwdziałać mu?? Barkuje Cię w Karczmie i tyle. Nie ma komu tonować rothona i mnie jak się zaczynamy kłócić =)

Magini [ Legend ]
rothon - jak zwykle uprzejmy :-) "panienke" he he ;-)))
Cześć Deser :-) Już wstałeś! ;-)

rothon [ Malleus Maleficarum ]
Tiaaaaa. Okrzyknieto mnie okrutnikiem i krolem 'humorow'. Nie ma mnie kto bronic :-)))

Magini [ Legend ]
Holgan - małżonek stara się jak może, ale mama to mama :-) W pracy zrobili taką złośliwość centralnie. Widocznie nie tylko ja odwiedzałam ten adres ;-))

Magini [ Legend ]
Król humorów? Tyyyy?? Niemożliwe ;-)))

Holgan [ amazonka bez głowy ]
rothon --> nie pochlebiaj sobie =) Z tego co pamiętam to jesteś Mistrzem Złośliwców a TrzyKawki i ja nie możemy ustalić, kto zajmuje zaszczytne drugie miejsce ... =D *głośno się śmieje *

rothon [ Malleus Maleficarum ]
Zlosliwy nie jestem!!! *krzyczy i tupie noga*
Bywam najwyzej zdegustowany :-)
Mag--> Widzisz do czego doszlo!? Szok :-))
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-05-01 10:31:21]
Deser [ neurodeser ]
Mag - wyjątkowo wstałem :) Nie dałem rady grać do rana i musiałem odespać kilka ostatnich dni :) Ale jak sie niebawem przyssam do Orba to dobiję w końcu do tego kolejnego levela ucznia czerwonego smoka :D

Magini [ Legend ]
rothon - a co było w poście przed zmodyfikowaniem? Pewnie jakaś złośliwość ;-))

Holgan [ amazonka bez głowy ]
Magini --> to dzielny małżonek, że się stara. =) Pozdrów Go serdecznie =)
Odnośnie wchodzenia na strony GOLa. Siedziałam wczoraj z grafikami w pewnej drukarni. Było jakieś 10 minut wolnego czasu - pomyślałam, że zajrzę do Karczmy. Jak tylko zaczęłam wpisywać www.gry-online.pl adresik odrazu wyskoczył - jako link juz wcześniej zapodany... Teraz pozostaje mi ustalenie, kto z T. tutaj buszuje =)

rothon [ Malleus Maleficarum ]
Literoofka, literoofka :-D

Holgan [ amazonka bez głowy ]
Magini --> =D
rothon --> nie... wcale nie jesteś złośliwy... i wcale nie krzyczysz i nie tupiesz nogą =p Zresztą ostatnio tłumaczyłeś, że Ty nie jesteś marudny - tylko zdegustowany, więc w końcu wybierz =D *płacze ze śmiechu*

Deser [ neurodeser ]
Stanę w obronie rothona :) wcale nie jest złośliwy i nawet elfikiem go tu kiedyś nazwano *smieje sie*

rothon [ Malleus Maleficarum ]
Kto mnie nazwal elfikiem? :-)))
Holgan--> Bywam zdegustowany tylko i wylacznie. Nie zlosliwy, nie marudny, nie nic! Tylko zdegustowany :-))))
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-05-01 10:41:05]

Deser [ neurodeser ]
rothon - nie pamiętam :) kilka karczm wstecz to było... rozpłakałem się ze śmiechu :D

rothon [ Malleus Maleficarum ]
Deser--> To koniecznie musze poszukac. Ja pierdzieleeeee... *smieje sie*

Holgan [ amazonka bez głowy ]
rothon --> co Ty tak te wypowiedzi modyfikujesz, hę ?? ?? ?? =D
Deser --> jedno nie wyklucza durgiego =) Bywają złośliwe elfy =) Wim o tym bo mam kilka takich postaci =D

Magini [ Legend ]
Deser - granie do rana ... ehhhh... Ja to ostatnio jestem szęśliwa, jak uda mi się wygospodarować 2 godziny tygodniowo na kończenie Morrowinda (rozpoczętego rok temu) ;-))) Ale za to znam wszystkie piaskownice i zjeżdżalnie na osiedlu i rozpoznaję dzieci sąsiadów ;-)
Holgan - dzielny, bardzo dzielny. A powiem więcej - najdzelniejszy z dzielnych ten mój małżonek :-)
rothon - literufka? Taaaaa, OK elfiku :-)
Miło bardzo się tu z wam siedzi (nawet nie ma tłoku, którego nie lubię). Ale muszę już spadać (spacer z rodzinką i obiadek u teściowej).
Zajrzę. Obiecuję :-)
Pa pa
rothon [ Malleus Maleficarum ]
Holgan--> Modyfikuje, bo nie chce produkowac nowego posta dopisujac odpowiedzi do tekstow, ktorych nie widzialem w chwili naciskania 'Opublikuj'.
Elfiku, elfikuuu... :-)

Holgan [ amazonka bez głowy ]
Magini --> wierzę Ci na słowo w tą dzielność Małżonka =) Pozdrawiam Was serdecznie i równie serdecznie zapraszam do Karczmy =D
rothon --> oki, oki ... niech będzie, że Ci wierzę =D Nie złość się już... Elfiku =D *śmieje się*

Deser [ neurodeser ]
Holgan - bywaja tez gadatliwe półelfy :) Sam takiego aktualnie mam :D
Mag - ja tez znałem wszystkie piaskownice i dzieci sąsiadów.... i sąsiadki ;) ale niestety... czas pognał gdzieś do przodu i okazuje się, że nagle mam czas na granie dniami i nocami :) Chłopaki właśnie sobie zabrali dwa gba i wybyli w świat na działkę do babci :) Zagladaj do nas... zawsze możemy pogadac o wychowywaniu dziatwy :D

rothon [ Malleus Maleficarum ]
Teraz sie beda ze mnie smiac, przez tego 'elfika' :-))

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]
Witam.
Pierwszy dzień, jako pełnoprawny europejczyk, spędzę na kacu.
Ech, ten naród...

Deser [ neurodeser ]
Piotrasq - trzeba się nauczyć nie przestawać pić :))) Kac nie przeszkadza, humor dopisuje a widomo Europy majaczy gdzieś na horyzoncie :P

Rogue [ Mysterious Love ]
........................... bry dzionek....................:)))))))))
zgascie to słonce bo oczy mnie bola głowa chyba mi ktos podmienił imam kaca ........Ale impreraz była supppppppeerrrrrrrrr :)))))))) Ma nadzieje ze Poznaniacy zyja bo jak narazie po imprezie nie dali znaku zycia :DDDD
A potem fotki wkelimy to sie posmiejecie :))))))))))))))))

Gilmar [ Easy Rider ]
Witajcie Smoki!
Nie, nie i jeszcze raz nie , ja protestuję, żadnego gaszenia słońca - Rogue. Z całym szacunkiem dla wszystkich Smoków, ale nawet Wy nie jesteście władni tego zrobić. Co najwyżej możecie zgasić światło w łazience.
Rogue --------> kawa z cytryną i świat jest piękniejszy.

Deser [ neurodeser ]
Rogue - kawa rozpuszczalna zalana colą i dobrze zamieszana :))) Stawia momentalnie na nogi... tylko serce trzeba mieć mocne *smieje sie* Testowane wielokrotnie :D
Gilmar - witaj :)
a u mnie się serwer wywalił :/ w związku z czym wszystkie porzyczone płyty przerabiam na zrozumiały dla sprzętu format :)

Gilmar [ Easy Rider ]
Deser -----------> naraziłeś się... z ościeniem na ryby...???? Morderca!!!

Deser [ neurodeser ]
Gilmar - ale jeszcze trafić trzeba :))) a to już sztuka nie lada :/ W tej potyczce ryby wychodza zwycięsko :)

Gilmar [ Easy Rider ]
Deser ---------> uspokoiłem się - skoro tak.
A temat ościenia spowodował u mnie nawrót smutku nad zalegalizowaniem pewnego "sportu", chodzi mi mianowicie o polowania podwodne z użyciem kuszy w wodach Polski i w ogóle wodach słodkich. To jest mord w najczystszej i bestialskiej formie. Płetfonurkowie podpływaja do ryby, która się ich nie boi na wyciagnięcie ręki... przystawiaja strzałę kuszy niemalże do ciała ryby i....

Deser [ neurodeser ]
Gilmar - tego "sportu" to nie znam, a co do ościenia... jeden raz dawno temu nad zagranicznym strumieniem... nie trafilem ani razu :) Za to rogrzewałem się systematycznie :D i to była ta frajda ;)

Gilmar [ Easy Rider ]
Graty juz spakowane, jade na ryby.
Ahoj...!!! Wracam późnym wieczorem...

Anioł z naderwanym skrzydłem [ realna nie realna ]
Witajcie moi kochani:)
Widzę Magini! Czy mi się wydaje?:))))) Pozdrawiam Cię serdecznie!

następny [ Rekrut ]
Gilmar --> złap dla mnie jakąś rybkę :-P
Aniele --> witaj, chyba Ci się nie wydaje ;-)

Rogue [ Mysterious Love ]
Gilmar-- tai kawa z cytrynka :PPPPPP jakos nie działa ale mam nadzieje ze do 20.00 bedzie ok bo idziemy na koncert a w takim stanie to ciezko jest wytrzymac .
Aniołku -- eja słonko :)))))))))))))))))

tygrysek [ behemot ]
bry Smoki
tu mówi szumowina z piekła rodem :)
zapiłem wczoraj
i zapiję dziś !! ale mocniej !! :)
sajo nara

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]
Ja dzisiaj robię przerwę. Jutro ruszam z powrotem do boju :)

tygrysek [ behemot ]
przerwa jest niewskazana
lepiej nie mieć możliwości trzeźwienia :)

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]
Bez przerwy, to do wtorku byłbym zimny trup...

Tiamath [ Konsul ]
bry
w Gdańsku też impreza trwa, chociaż Kapuhy mówi że mu piwo przestało smakować!!!!!!
Gambit [ le Diable Blanc ]
[Wysoka postać z wolna podchodzi do kominka, wrzuca do środka kilka sporych kawałków drewna...Nagle w dłoni pojawia się as kier. Zaczyna świecić intensywnym światłem. Rozświetla zamyśloną twarz i błyszczące czerwone oczy. Postać zręcznym ruchem rzuca kartę do kominka. Słychać stłumiony huk, a potem w palenisku zaczyna trzaskać ogień...]
Witam wszystkich....W kominku płonie już ogień, więc będzie gdzie snuć długie opowieści, a każdy wędrowiec będzie mógł wygrzać swe zbolałe kości...

Gambit [ le Diable Blanc ]
Well...
Za dwie godzinki w Gdańsku koncert zespołu Łzy. Czas na dalszy ciąg zabawy...
My som już europejczyki...trza się bawić jak na europejczyków przystało...(tylko czemu mnie tak łeb boli :P) :)))

Magini [ Legend ]
Witam ponownie :-)
Uffff, ale jestem zmęczona (ale ja nie piłam!)
Przysiądę się na chwilę. Wygrzebię sobie tylko zza baru coś orzeźwiającego :-)
Anioł - to ja to ja! Nie wydaje ci się. Mi również miło (że to ja) ;-))) Mam nadzieję, że uda mi sie wpaść, jak będziesz :-)

Gambit [ le Diable Blanc ]
Magini --> Hejka...coś orzeźwiającego chcesz...może soczek?

Magini [ Legend ]
Cześć Gambit :-))) Dziękuję. Nie będę musiała grzebać za barem i narażać się Holgan ;-)
Gambit [ le Diable Blanc ]
Magini --> No już bez przesady...kogo, jak kogo, ale Ciebie przecież Barmanka by raczej nie ochrzaniła.

Magini [ Legend ]
Gambit - ale ja nie wiem,co i gdzie jest, więc istnieje ryzyko, że narobiłabym bałaganu. A poprzestawianych rzeczy, to żaden barman zastać nie lubi ;-)

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]
Ooo - przez tego kaca przeoczyłem Magini :)
Magini -----> witaj !

Magini [ Legend ]
Oooo Piotrasq :-) Witaj :-))
Ja nie chciałam zbyt głośno się witać i rozmawiać ;-)))

Deser [ neurodeser ]
Dobry wieczorem Smoki :)
*rozglada się w poszukiwaniu piwa* :)))
Gambit - trzymaj teraz Wronę z daleka :) Des ma marny nastrój i demoluje wszystkjo dookoła :D Tak to jest jak nieszkolonemu się trafi jakaś niepotykana moc ;) A spotkanie przełózmy... wszyscy prawie wybyli i do srody ten sam skład się raczej nie pojawi.

Holgan [ amazonka bez głowy ]
Magini --> Moja Droga - Ty możesz za barem robić jaki tylko chcesz bałagan =)
Gdańszczanie --> =) Mam nadzieję, że dobrze się bawicie.
Osieł --> mam ważne info. Proszę o kontakt, jak już wytrzeźwiejesz =p

tygrysek [ behemot ]
nowa Karczma: