
Lim [ Senator ]
Gwiezdne Wojny i nie tylko - FORUM SENATU REPUBLIKI #14
Dawno , dawno temu w odległej galaktyce.... Senat Republiki był miejscem spotkań przedstawicieli gatunków, ras i narodów zamieszkujacych układu planetarne ze wszystkich zakątków poznanego Wszechświata. Korzystając z tak znakomitego przykładu zbieramy się tu po raz czternasty by prowadzić rozmowy na temat wspaniałych Star Wars oraz wszystkiego co się z nimi wiąże.
Pozwolicie że przypomnę wam historię Galaktycznego Senatu . Stara Republika łączyła niezliczone układy gwiezdne. Tysięce lat wcześniej mieszkańcy galaktyki toczyli ze sobą długie i krwawe wojny. Dopiero potężni rycerze Jedi - strażnicy mistycznej potęgi zwanej Mocą zdołali zaprowadzić pośród nich pokój i sprawiedliwość. Pod przewodnictwem Senatu Galaktycznego cywilizacje rozwijały się a Republika rosła w siłę, osiągając szczyty potęgi . Lecz ceną wygodnego trybu życia była słabość. Instytucje rządowe zaczęła ogarniać korupcja i rozprężenie a liczebność Jedi zmalała do zaledwie kilku tysięcy. Wówczas załamała się równowaga Mocy - nadszedł czas wielkich zmian . Potężny lord Sith - Darth Sidious wprowadził w życie ostatnią fazę planu swojego zakonu - planu który Sithowie realizowali skrycie od tysięcy lat i którego celem było przejęcie całkowitej władzy w Galaktyce. Na przeszkodzie w jego realizacji stali jednak rycerze Jedi - podstępny Sith postanowił więc ich zniszczyć . Sidious wykorzystując swoje zdolności zyskał ogromne wpływy w słabnącej Republice . Pod przybranym imieniem Palpatine zdołał dzięki intrygom zapewnić sobie zaszczytną funkcję Kanclerza który będac politykiem silnym i pozornie prawym miał byc nadzieją na powrót ładu i praworządności.
Uzyskawszy tak wielką władzę przystąpił do realizacji swojego planu. Posługując się przywódcą ruchu Separatystów - renegatem Jedi - Hrabią Dooku , podstępnie wplątał Republikę w wyniszczającą Wojnę Klonów która wybuchła pomiędzy Separtystami na czele których stał Dooku a armią republiki wspieraną przez rycerzy Jedi. Ze zmagań tych Republika wyszła pozornie zwycięsko, lecz Jedi ponieśli w tych walkach straty tak wielkie że Sith Sidious mógł wreszcie otwarcie przeciw nim wystąpić. Tak więc przy pomocy armii klonów nad którą przejął całkowitą kontrolę oraz co ważniejsze wskutek zdrady najpotężniejszego spośród Jedi Anakina Skywalkera - zakon został zniszczony a nieomal wszyscy rycerze Jedi zginęli. Kiedy wreszcie Sith uporał się ze swoimi odwiecznymi adwersarzami ogłosił powstanie Galaktycznego Imperium opierającego swą siłę na armii klonów i nowopowstałej Flocie Imperium. Nastąpił mroczny czas chaosu i nowego konfliktu ponieważ okrutne rządy tyrana spowodowały wybuch Rebelii. Były to zmagania zacięte i krwawe. Sojusz Galaktyczny był bliski klęski lecz dzięki męstwu powstańców a przede wszystkim bohaterskiej postawie ostatniego spośród Jedi - syna Dartha Vadera , rebelianci zdołali pokonać Imperium i przywrócić ład i porządek w galaktyce. Postawa Luka Skywalkera ma tak wielkie znaczenie gdyż dokonał on w najważniejszej chwili swojego życia wlaściwego wyboru. Wyboru którego nie potrafił dokonać jego ojciec Anakin. Darth Vader zdradził zniszczył Jedi i Republikę ale jego jego syn pomimo pokus ciemnej strony przywrócił równowagę MOCY. Stało się tak jak glosiła przepowiednia - Skywalker był wybrańcem. Wydaje sie że dla galaktyki nastały szczęśliwe czasy spokoju i prosperity. Będzie tak poniewaz rządy sprawują obecnie ludzie rozsadni i uczciwi oraz zapewne dlatego ze nad przestrzeganiem prawa czuwaja nowe pokolenia rycerzy Jedi - jednakże walka nie skonczyła sie jeszcze i nadal trwa - Ciemna Strona jest wciaż jest bardzo silna...

Lim [ Senator ]
Po tradycyjnym wstępniaku kilka spraw organizacyjnych .
Rozmawiamy tu o Star Wars oraz tym co się z nimi wiąże więc o filmach , książkach , grach , komiksach, gadżetach , muzyce filmowej - czyli tym wszystkim co każdy fan SW zna dobrze i co bliskie jest jego sercu. W tym wątku możesz również znaleźć ciekawych rozmówców na temat Science Ficton w książce i filmie. Wszelkie tematy zwiaząne z szerzej pojętą fantastyką są również mile widziane. Zapraszamy do korzystania z Holonetowych połączeń do następujących miejsc www.theforce.net oraz www.gwiezdne-wojny.pl
_Ukazało się sporo publikacji zawierających spoilery na temat fabuły 3 Epizodu. Przyznam że całość zapowiada się wspaniale...jednocześnie z kilka zawartych tam informacji trudno mi zaakceptować - o ile trafne są to zapowiedzi przekonamy się już za rok ;) Teraz proponuję rozpocząć rozmowę na temat naszego, wymarzonego scenariusza Epizodu 3. Pomyślmy wspólnie jak mogą wyglądać główne wątki tej opowieści - materiałów do rozważań mamy aż nadto - myślę o Epizodach 1 , 2 i Klasycznej Trylogii oraz oczywiście o naszych gustach i oczekiwaniach !
Przyłączając się do życzeń Waterhousa -
spokojnych i pogodnych Świąt Wielkanocnych życzy Wam Lim (+ rodzinka, heh)
Long---> liczę na Twój wstępniak ,, made in Imperial '' , może frakcja imperialna założy następną część wątku ?
Karrde --->popatrz na TEN mały, interesujący fan-art znaleziony w zasobach zakomitej witryny , myślę że możemy wykonać coś jeszcze ciekwaszego ;)
OK, pozdr. wszystkich i zapraszam do rozmowy .
(poprzedni wątek dostępny w linku)

Karrde [ Pretorianin ]
Pierwszy :]
Wesołych świąt, szanowni Senatorzy! :)
Czekałem na nowy wątek, żeby napisać pewien tekst... reklamowo-rekrutacyjny.. ale to jeszcze chwilę poczeka ;)
Da_Mastah [ Generaďż˝ ]
Co do Epizodu 3, to sami tworcy powiedzieli, ze ma byc jeszcze bardziej mroczny niz "Imperium Kontratakuje".
Widzialem gdzies na jakims forum watek, w ktorym bylo od groma spojlerow - zdjec, filmikow itp itd... Jak to znajde, to dam link dla tych, co juz nie moga wytrzymac...
A co do dyskusji na temat watkow, to moge wziac udzial chetnie, tylko niech ktos zacznie, bo nie wiem czy bym przypadkiem za duzo nie powiedzial i tym sposobem popsul zabawy fanom, ktorzy czekaja na sam film :)
Pozdrawiam i skladam najlepsze zyczenia z okazji Swiat!

Ward [ Generaďż˝ ]
Ładnie że wreszczcie jest next # i miejsce na raport mój z walki o naboo
a jest tam kilka fajnych ujęć z fotokamery mojego myśliwca ;->
w starej części nie chciałem tego ładować bo by miała ze 130 postów
na święta dostaję jakiś gości i przy komputerze chyba nie dzadzą mi posiedzieć
no to smacznej pisanki i mokrego dyngusa

Lim [ Senator ]
Da_Mastah ---> pięknie że pytasz :) Otóż prosił bym o nie wklejanie ,,na żywca '' spoilera z treścią E3- natomiast w czasie dyskusji i tak wszyscy mniej lub bardziej poznamy (o ile ktoś jeszcze nie zna) jego treść.
Proponuję oprzeć rozmowę na kilku filarach , tz. zwrotach fabuły o których wiemy ŻE MUSZĄ NASTĄPIĆ .
tzn.
Kiedy i z czyjej ręki polegnie Dooku
Kiedy Anakin przejdzie na ciemną stronę - w jakich okolicznościach.
Jak Palpatine przejmie kontrolę nad Senatem i armią Klonów
Jak (i czy w ogóle) zginie Padme-Amidala
Z czyjej ręki polegnie Mistrz Windu
Co spowoduje rozpoczęcie morderczej walki Obi Wana i Anakina
Co (bo kto wiadomo) przeciągnie Anakina na ciemną stronę
Jak (a raczej jakim cudem) polegną wszyscy Jedi ??!
DLACZEGO YODA NIE ZAPOBIEGNIE TEJ OGÓLNEJ KATASTROFIE ?
(oczywiście można zakłądać że dobre odpowiedzi na te pytania zawieta spoiler aleee...: )
itd , itp ...a wszystko razem połączymy - po długiej i owocnej dyskusji w jedną całość.
inna kwestia to fakt że pewne elementy fabuły znane ze spoilerów nie budzą mojego zachwytu - liczę że omówimy to w najbliższej przyszłości
teraz jednak mam przedświąteczne urwanie głowy ....odezwę się wkrótce mam nadzieję ;)
Zapraszam do rozmowy - może przez święta ,,urodzi'' się kilka ciekawych koncepcji .
Da_Mastah [ Generaďż˝ ]
Moze jeszcze do tego, co napisal Lim dodac: Co sie stalo z Luke'em i Leja? Jak doszlo do ich rozlaczenia? Co w ogole sie z nimi dzialo podczas wojny klonow? I po drugie, co moze byc odpowiedzia na pytanie "Dlaczego Yoda nie zapobiegl katastrofie?": W jakich okolicznosciach Yoda uciekl (?) do Dagobah?
Pozdrawiam
waku atis [ Legionista ]
Dobry wieczór .
Dziwne trochę to wasze forum ale może się przyzwyczaję. Publikacja zdjęć to pomysł extra ale dla mnie novum.
Teraz rozumiem powód dla którego kolega obecny jest w kanale sporadycznie , całkiem przyjemna praca społeczna w tym senacie jak widzę.
Scenariusz napisać można , wystarczy na jedną stronę A4 ? Opublikuję i TU i TAM
może kupi ktoś ???
Ben_K [ Pretorianin ]
Da_Mastah ---> to co napisałeś o ucieczce Mistrza Yody to potwarz i nie pozwole na takie szastanie sobie imieniem najwieśkszego Mistrza zakonu. Gdybyś znał się troche na temacie o którym rozmawiasz to byś wiedział, że Dagobah to ulubione miejsce Mistrza i spędzał tam mnóstwo czasu, szkoląc tam nawet uczniów. Niektóre źróbdła mówią nawet, że Yoda traktował Dagobah jak swoją ojczystą planetę. Wcale bym się nie zdziwił gdzyby w ep III wykożystano motyw walki Yody z upadłym Jedi na Dagobie po której powstała tam jaskinia pełna Ciemnej Strony. Jak dlamnie tym ciemnym Jedi może być Dooku.

waku atis [ Legionista ]
Mieć taki przytulny senat i spędzać poranek przed telewizorem nie mówiąc nawet DZIEŃ DOBRY albo ZAJĄC ZNOWY BYŁ TYLKO U SĄSIADA ?
ach tak mamy święta, teraz rozumiem. Ben - poczejak jak ja opiszę mistrza Yodę, z szacunkiem ale jednak to dopiero będzie ważny powód do wydania oświadczenia w imieniu zakonu Jedi.
Wracam do świątecznego stołu , może do jutra oderwę się od tych potraw na chwilę ;]
przypminam o #
Da_Mastah [ Generaďż˝ ]
Ben_K ----> Zle mnie zrozumiales. Nie twierdzilem, ze Yoda uciekl na Dagobah, ale snulem domysly. Stad ten znak zapytania w nawiasie. Dlatego pytalem o okolicznosci, w jakich Yoda znalazl sie na Dagobah, co zapewne uswiadomi nam Epizod 3. Nie musisz od razu tak na mnie naskakiwac. No offence.
Pozdrawiam
Da_Mastah [ Generaďż˝ ]
Sporo myslalem nad tym, co napisal Ben_K i mam nadzieje, ze dojdzie tutaj do bardzo tworczej dyskusji na temat watkow Epizodu III...
Ben_K oczywiscie ma racje mowiac, ze Yoda nie dopusci sie ucieczki, jako Mistrz Jedi. Podroz do Dagobah moze nawet nie byc jego decyzja, tylko np. Obi-Wana, ktory widzac, ze wszyscy Jedi zgineli, chce uchronic Yode przed smiercia i sam go tam zawozi (razem z Padme, ale o tym zaraz). To wyjasnilo by rowniez, dlaczego Ben wiedzial, gdzie Luke ma szukac Yody, gdy ukazal sie na Hoth.
Gdyby to byla decyzja samego Yody (odwoluje sie tu tylko do przykladow z filmow i nie bede dyskutowal na temat tego czy Dagobah bylo ulubionym miejscem Mistrza itp. bo nic o tym nie wiem) mogla ona byc spowodowana tym, ze Mistrz przewidzial narodziny Luke'a i Lei, zejscie na Ciemna Strone Anakina (hmm, moge tu gadac bzdury, ale zalozmy, ze wiedzial o tym dopiero w drugim Epizodzie) oraz to, ze Obi-Wan i on sam potrzebni sa do wyszkolenia Luke'a, ktory ostatecznie pokona Vadera. Chce po prostu ochronic tych, co przezycli...
To moze wytworzyc kolejna koncepcje na temat tego, co dzialo sie z bliznietami... Otoz dlaczego poruszylem kwestie Padme na Dagobah? Jest oczywiscie mozliwosc, ze bliznieta urodza sie na Dagobah, Yoda nakaze Obi-Wanowi, zeby zawiozl Luka na Tatooine zanim ten bedzie gotowy i tam nad nim "czuwal" (?). W ten sposob Obi-Wan nie bedzie wiedzial o Lei (ktora, dajmy na to, ze urodzi sie pozniej). Wyjasnia to pozniej wypowiedziane przez niego slowa: "On jest nasza ostatnia nadzieja" w Epizodzie V, na co Yoda odpowiedzial: "Nie, jest ktos jeszcze"... Albo blizniaki urodza sie np. podczas lotu i wtedy dojdzie do ich rozlaczenia. Leja poleci z Bail Organa na Alderaan a Ben bedzie swiecie przekonany, ze zginela podczas ataku z Gwiazdy Smierci.
Oczywiscie Ben_K moze miec racje rowniez co do pojedynku Yody z ciemnym Jedi, po ktorym zostanie jaskinia Ciemnej Strony. Oczywiscie moze to byc Dooku, ktory np. podazy za statkiem na Dagobah, chcac ostatecznie pozbyc sie Jedi.
Dlaczego akurat Dagobah? Niekoniecznie dlatego, ze byla to ulubiona planeta Yody, chociaz tej mozliwosci nie wykluczylem. Wybor mogl pasc na nia, poniewaz mogla ona byc najmniej prawdopodobnym miejscem ucieczki Bena i Mistrza wedlug Imperium i tym sposobem najbezpieczniejsza (jesli doszlo by nań do pojedynku z Dooku, to pewnie tworcy jakos inaczej by to rozwiazali, poniewaz Imperium wtedy by juz pewnie znalo miejsce kryjowki - gdybam...).
Jak juz wczesniej mowilem, sa to tylko domysly, ktore maja na celu zapoczatkowac dyskusje zaproponowana przez Lima. Nie mowie, ze to co napisalem musi byc absolutna prawda, nie narzucam sie... Chyba nie napisalem wszystkiego, co chcialem. Jak sobie przypomne, to od razu napisze.
Zapraszam do wymiany pogladow i pozdrawiam!
Da_Mastah [ Generaďż˝ ]
Jeszcze a propos jaskini Ciemnej Strony Mocy na Dagobah...
Miejsce to, niekoniecznie moglo powstac w wyniku pokonania przez Yode Sitha. Zalozmy, ze "sila w Mocy" dana jest kazdej istocie zyjacej, niekoniecznie na podstawie ilosci Midichlorianow. Moze to sie wydac troxhe dziwne, ale dlaczego drzewo, przy ktorym stoi chatka Yody nie mialo by byc "silne w Mocy"? Zaczelo gwaltownie rosnac, rozwijac sie, az w koncu pasozytowac i czerpac jednostronna korzysc kosztem innych form zycia, co spowodowalo jego "korupcje" i dlatego tak dziwnie wyglada oraz to, ze wytworzylo sie przy nim (pod nim) miejsce Ciemnej Strony Mocy. I tu przyszedl mi do glowy jeszcze jeden pomysl. Yoda wybral Dagobah ze wzgledu na jego powiazanie z Moca. Mogl uznac to miejsce za idealne do ukonczenia treningu Jedi i dlatego tam osiadl, zas przybycie Luka bylo tylko kwestia czasu...
Oczywiscie sa to tylko moje kolejne abstrakcyjne domysly, ale uznalem to za warte napisania :-)
Pozdrawiam
Ben_K [ Pretorianin ]
waku atis ---> Czekam z niecierpliwoiścią.
Da_Mastah ---> Otóż pomysł na powstanie jaskini Ciemnej strony nie powstał w mojej głowie ale został opisany przez naocznego świadka tego zajścia. Był nim Przemytnik który stworzył organizacje którą później przeją Karrde. Został on zmuszony przez Ciemnego Jedi do zawiezienia go na Dagobe tam roregrały się Dantejskie sceny podczas pojedynku który odbył się za pomocą Mocy i którego zwycięscą został Yoda. Natomiast dzura w ziemi która została po jego przeciwniku była tak nasiąknięta Ciemną stroną, która dawała schronienie Yodzie przed Imperium, że Mistrz nie usiłował jej zniszczyć do końca.
Teorja o drzewie jest swego rodzaju trafnym stwierdzeniem, otóż drzewa na Dagobah są w swej pierwszej formie, pająkowatymi stworami które znajdując dogodne miejsce zaczynają się zmieniać i w ostatniej formie stają się "drzewami".
Wszystkie te informacje pochodzą z Dualogi "Ręka Thawna" oraz z "Przewodnika po planetach..." Odsyłam do lektury bo warto.
Karrde [ Pretorianin ]
Przemytnik ten nazywał się Jorj Car'das i trafił na Dagobah na statku dowodzonym przez przez jednego z Ciemnych Jedi z Bpfassh. Rzeczony Jedi powybijał załogę, a Car'das przeżył tylko dla tego, że ktoś musiał pilotować statek. Na powierzchni planety rozegrał pojedynek, który omal nie doprowadził do śmierci Car'dasa - jednak po wygranej przez Yodę walce, Mistrz Jedi uleczył przemytnika, w wyniku czego Jorj zyskał pewne możliwości władania Mocą.
Niestety nie mam pojęcia, kim mogli być ci "Ciemni Jedi z Bpfassh", ani tym bardziej kim był ten z którym Car'das przyleciał na Dagobah.
Tak się jednak składa, że to wszystko wymysł autorów książek (tu konkretnie Zahna) - a jak Lucas się do tego odnosi, wiadomo...
Ps to tak w ramach "chodzącej encyklopedii Karrde", czy jak kto woli, odpowiedź Szefa Przemytników :]
Ben_K [ Pretorianin ]
Karrde ----> Dzięki Przemytniku :] już myślałem, że znajde tutaj posty w stylu "...prosze o konktretniejsze info na temat tego pojedynku?" albo "kim był ten przemytnik?". A tu takie zaskoczenie :D Zapewne sam bym tego lepiej nie napisał:]
Co do GL i jego wizji SW to też myśle, że nic a nic nie zaczerpnie z ogromnego potencjału jaki posiada Zahn. Pozostaje mieć nadzieje, że może jednak.

waku atis [ Legionista ]
Ben - doczekasz się
i możesz zacząć się bać
nie boisz się ?
ale będziesz !
Lim - pięknie, wprost wybornie tylko nie zrób TEGO
na # dzisiaj same botki ?!
Da_Mastah [ Generaďż˝ ]
Dopiero dzisiaj zaczela dzialac mi siec, wiec moge wrocic do dyskusji...
Czytalem sporo na temat Dagobah w Expanded Universe na starwars.com i dowiedzialem sie m.in. tego, co napisal Karrde o ciemnych Jedi z Bpfassh. Moze uda mi sie cokolwiek wiecej znalezc na temat tego pojedynku oraz ciemnego Jedi w sieci...
Ben_K ---> Dziekuje za wyrozumialosc i podjecie dyskusji :)
Pozdrawiam

waku atis [ Legionista ]
Wymiana grzeczności nie zatrze w świadomości jedi że jedna osoba do tej klęski się przyczyniła
KTO ?
odpowiedź znacie ?
Praca wykonana w połowie, dokończę jutro
czy szanowni politycy ---- oops !
i rycerze oczywiście , jak można zapomnieć o jedi , coś robią w temacie topicu Lima który / ciiiii /
[ i tak ujawnimy się kiedyś i weźmiemy rewanż!!!]
po prawdzie i tak wyginiecie a kroniki o jedi zapomną !
DZIĘKI CI MAŁY ZIELONY GNOMIE !!!

Ward [ Generaďż˝ ]
Waku jakimś sithem ponoć jesteś ???
do broni komu życie i honor mile :->
Mam chyba ze 5 kg. nadwagi po świętach - po kolacji będzie jeszcze kilka
a jak tam u was świeta mijają ? Chyba się nie załatwiliście tak jak w wielkim żarciu ?
Ben_K [ Pretorianin ]
Tomasz Szulc w ostatnim sprawozdaniu z rajdu Tunezji powiedział czytuje "Znajdujemy się tutaj gdzie kilkanaście lat temu S. Spilberg kręcił swoje sławne Gwiezdne Wojny..." Czy komentarz do tego jest potrzebny ? oceńcie sami :] <hahahahahahahahahaha>
Da_Mastah [ Generaďż˝ ]
Ben ----> ROTFL! Tez to wlasnie ogladalem! :D

Lim [ Senator ]
Widzę że przeżyliście święta w zdrowiu i dobrych humorach .
waku atis ---> Respect old friend !!!
nie piszę nie zaglądam tak bo ... ;)
Dałem Ci info na maila , kur...cze - i mnie tego brakuje.
Szkoda ,,tego'' tytułu - wierzę że będzie dobrze ! Zajrzyj tu jeszcze koniecznie - ponoć zapisałeś pół kartki formatu A4 ....wiemy jakie to zaraźliwe :)
Liczę że poza rozmowami o ,,tym i owym'' trwa wytężona burza mózgów ( temat E3 )
Czasu mamy do premiery E3 aż nadto ale w tym wątku rozpoczniemy chyba tą rozmowę ;)
Za godzinę pozbywam się rodziny - wreszcie będę przez chwilę trzeźwy (hehe x2) Odezwę się jeszcze dzisiaj.
Da_Mastah [ Generaďż˝ ]
No to moze pojedziemy po kolei: "kiedy i z czyjej reki polegnie Dooku?". Niech ktos zacznie... :-) Ben? :D
Beaverus [ Bounty Hunter ]
Witam senatorów
moim zdaniem Dooku zginie z reki Anakina, mam taka wizje ze Palpatine gdy przeciagnie go na ciemna strone, dooku bedzie sie czul zagrozony i wyniknie jakis spor
albo zabije go Mace Windu
Juz w epizodzie 2, byla rozmowa na arenie taka jakby sie nie lubili ,moze to bedzie rozwiniecie tego watku
Da_Mastah [ Generaďż˝ ]
Od nadmiaru postow, niedlugo chyba trzeba bedzie nowy watek zalozyc...

Lim [ Senator ]
Da_Mastah ---> brawo ! Postawa godna pochwały .
Po świętach byłem bardzo zabiegany i miało to wpływ na moją obecność - nie tylko zresztą w senacie ;)
Zresztą Senat odwiedził mroczny Sith i to pewnie wystraszyło senatorów i Jedi (hhe)
Kolega jednak obiecał że nie wyrżnie tu wszystkich w pień .....choć jeśli spróbować będzie miał ochotę to jestem gotowy :)
Poważnie(j) nieco - jutro nadrobię zaległości i zamieszczę mój pomysł na główne wątki E3 - będzie się więc do czego odnieść.
Wstępnie powiem tylko że Anakin nie użyje na Amidali ,,mocy duszenia'' (jak czytamy w spoilerze scenariusza. Taka scena mi po prosty do wyobraźni nie trafia - choć może tak właśnie będzie. Zresztą powody dla których Anakin przejdzie na ciemną stronę są jakieś marne w tym spoilerze - zawartość dramatyzmu 0,2 % TO SPORO ZA MAŁO JAK NA MOJE OCZKIABNIA !
Wczoraj byłem na zakupach w supermarkecie i zobaczyłem półkę z promocjami/przecenami i pomimo tego że mam w stoczni nie zwodowane 2 pancerniki i ciężki krążownik nie mogłem się powstrzymać by nie kupić ARIZONY Ravella za ...10 (!!!) złotych.
To mój najlepszy tegoroczny zakup - ( cena/jakość)

Lim [ Senator ]
GOL mi ledwo zipie więc szybko powiem to co powiedzieć miałem wczoraj w nocy:
WSZYSTKIEGO DOBREGO DROGI WATERHOUSE Z OKAZJI URODZIN
- jeśli wczoraj w nocy nie przyśniła się Tobie Amidala to dzisiaj przyśni się na pewno ;))
Do usłyszenia wieczorem po zapowiadanej przerwie technicznej .

Karrde [ Pretorianin ]
I ja się przyłącze do życzeń, choć "trochę" spóźnionych ;)
A więc wszystkiego najlepszego, Senatorze Waterhouse!
I to na tyle, bo nie umiem zbyt dobrze składać życzeń ;P ;)

Ben_K [ Pretorianin ]
Witam :]
Teraz już wiem dla czego nie mogłem się wbić na GOLa zmieniali oprawe graficzną :]
Tak pozatym do zyczeń się dołanczam choć złożyłem je już na GG.
Co do jakiegoś Sitha to się nie boje tylko czekam na ten wielki cios który miał zostać zadany a na który mialem odpowiedzie, mam nadzieje sie doczekać :p

waterhouse [ Novus Ordo Seclorum ]
Witam!
Serdeczne dzięki za życzenia!!! Moc jest z Wami!
Niestety nawał pracy i przygotowania do matury nieco utrudniają mi działalość w Senacie, ale jutro mam nadzieję napisać coś na temat E3....

Ward [ Generaďż˝ ]
budzikom śmierć !!!
Muszę podnieć zwłoki aby coś nadrobić na co wczoraj lagę położyłem
i wreszcie mogę się na gola dostać
Myślałem że to admin mój kochany wczoraj wtyczkę wyciągnął z zemsty że się mu w sklepie nie ukłoniłem (pewne specjalnie, heee-hee pozdrawiam ! ) a tu takie zmiany widzę że ikon wysypało tyle że aż nie wiem co zaznaczyć . Mnie te zmiany nie przeszkadzają byle tylko nikomu nie szkodziły.
Wiecie że trafiłem na nową wersję tego spoilera ? nie jest pisana takim sztywnym językiem jak ta pierwsza wersja czyli w tłoku ujdzie ale ja bym wolał żeby to treść 3 części niebyła. Ma być lepsza i to dużo , no chyba że tłumacz się nie popisał i stąd taki wygląd tego tekstu bo i ja się dziwię że anakin będzie dusił swoją żonkę . Takie atrakcje to mi jeden sąsiad z IV zapewnia jak się u niego balanga kończy , ogólnie to jestem przeciwny duszeniu kobiet a w takim filmie to jeszcze bardziej ;->
i tak uciekł mi bezcenny kwadrans - bywajcie, do wieczorka !
megaabol [ Generaďż˝ ]
Nie wie ktoś z was czy niema juz jakiś filmików z epizodu III ??

Lim [ Senator ]
Ward ---> nie kłaniasz się mistrzowi Jedi ? I do tego Adminowi ?? <ojoj> :)))
wczoraj grałem w JA z groźnym przeciwnikiem , nawet znośnie mi szło pomimo tego że mój micz świetlny nieco zardzewiał wisząc sobie nieużywany przy pasie od długiego czasu :)
Co do filmików z E3 proszę ---->
Lim [ Senator ]
i jeszcze jeden screnik ---------->
Ben ---> czas znajdę dopiero późnym wieczorem , jeśli będziesz jeszcze na nogach to zapraszam na dual
trening mi się przyda ;)

Ben_K [ Pretorianin ]
Lim ---> dla chcącego nic trudnego:] odezwij sie jak tylko wrócisz ja pewnie będę na niwidzialnym siedział :p
Tak pozatym to cikawe zdięcia :D można wiedzieć skąd pochodzą i czy ich autentyczność nie jest może zbyt wątpliwa??
Da_Mastah [ Generaďż˝ ]
Ja mialem niestety przerwe techniczna, a nowy GOL nawet mi przypadl do gustu. Zaraz wszystko przeczytam, co tam zescie popisali i nadrobie zaleglosci...
Pozdrawiam
Da_Mastah [ Generaďż˝ ]
megaabol ----> Jak chcesz, to wlasnie jakos niedawno na oficjalnej stronie starwars.com w czesci darmowej wyszedl filmik "We still do a little bit" o kreceniu niektorych scen oraz metod tworzenia efektow specjalnych. Link ponizej...
Pozdrawiam

Ward [ Generaďż˝ ]
hello po tych dniach wolnych , znowu tydzień harówki
No więc przeczytałem ten spoiler od góry do dołu i jakiś słabiutki on jest.
Zaraz pomyślę i przeleję na papier co ja bym chciał zobaczyć a czego NIE !
no np. nie chcę widzieć anakina paradującego z klatą na wierzchu ale widać będę musiał - najwyżej zamknę oczy jakby jakaś scenka trąciła telenowelą.
Da Mash - fajny link, fajny film, tyle że mój drogi admin (tradycyjnie kłaniam się) ma w p2p zaznaczone chyba ze 20 plików i muli mi jak nigdy ;->
oczywista sprawa że jak te plikii znajdą się na dysku to liczę na udostępnienie !
Tam gdzie anakin i ben walczą musi być cholernie gorąco - para tam bucha jak z krateru
a właśnie może to ma być właśnie krater jak plotka głosi. Tylko jaka mądra cywilizacja coś w kraterze buduje ?
i zdjęcie anakina klaty (i pewnie ćwiczył długo brzuszki)

Ben_K [ Pretorianin ]
Ward ----> Co do pokazywania "klat" przez Anakina nie mam nic przeciwko jeżeli jest to jakoś umotywowane, np. Wyszedł z pod prysznica i jeszcze nie zdążył się zapiąść :D Ale nie o tym chciałem :p Nawięzując do filmiku jaki jest na oficjalnej bardziej prawdopodobne będzie, że miejscem pojedynku Anakina i Bena bedzie jakaś fabryka, zapewne robotów które brały udział w skończonej tyle co wojne. Oczywiście jestem gorącym zwolennikiem opcji "Wulkan" ale efektowną fabryką też się zadowole

Ward [ Generaďż˝ ]
Ben - ale jakoś mi tam pachnie czymś w rodzaju fashion TV , ładne ciuszki, modele, modelki - boooje się ze to zbyt ładne jak na ponury ponoć 3 epizod.
Zobaczymy !!!!
dzisiaj jest x-men na polszmacie o 20.45
ja oglądam bo widziałem to tylko na marnym monitorku - będę po filmie jeszcze w senacie.
Da_Mastah [ Generaďż˝ ]
Na tym filmiku jest pokazane m.in. jak sie robi taki dym :-D
A nim Anakin spadnie, to Obi-Wan powie: Anakin, no! It says "wet floor"! NOOOOO!" :-D
Pozdrawiam
Buby [ Konsul ]
Czas, by do Senatu wstąpił kolejny (?) Jedi :)
A więc wracając do części trzeciej. Nie wiem, jak G. Lucas ukaże TO wszystko (nasze oczekiwania) w jednym filmie (chyba, że będzie trwał on dłuzej od WP:PK.... :) ).
Po drugie, to co zobaczyłem po części drugiej, to miejmy nadzieje, że film będzie iśc wyżej klasą dalej ;)

Ward [ Generaďż˝ ]
cze Buby w senacie ultra gwiezdno wojennych fanów !
Myślisz ze 3 epizod będzie jeszcze lepszy od 2 epizodu ? Wszystkie są niesamowite ale 3 będzie chyba najgorszy ,,, bo ostatni
- a moze jednak nie :->
a tezaz idę na x-mena, do zobaczyska po filmie .
Da_Mastah [ Generaďż˝ ]
Tak nawiasem mowiac w "X-Menie" gra niejaki Ray Park - odtworca roli Dartha Maula z Epizodu I.
A co stanie sie z Senatem po wyjsciu ostatniego Epizodu? :'/ Mam nadzieje, ze plotki o nakreceniu Epizodow ViI-IX okaza sie przwdziwe, albo Lucas wezmie sie za ekranizowanie trylogii Zahna :DDDDDDD
Tylko, zebysmy sie tu przypadkiem nie rozeszli do domow po skonczeniu krecenia SW, bo nie wyrobie.
Pozdrawiam

Lim [ Senator ]
Hej
i ja wczoraj oglądałem (ponownie) X-Mena , trochę właśnie z powodu Toad'a - czyli ropuchy .
Przyznacie chyba ze poza niezwykłą sprawnością Ray Park pokazał w tym filmie pewne zdolności do odtwarzania ról komicznych - i zawsze cieszy świadomość ze aktor wykonuje ewolucje sam dzięki swej sprawności a nie tylko wisząc w obcisłych na **** spodniach umocowany w stelażu wisząc na tle błękitnego tła. (jak w ,,ubóstwianym'' Matrixie) Dla jasności - przeciw efektom nie mam nic ale w sprawie neo paradującego w obcisłych portkach i plotącego banialuki mam wyrobioną i krytyczną opinię. Dlatego rację ma Ward że takich scen odwołujących się do sexualizmu postaci powinno byś w filmach jak najmniej. Jeśli ktoś ma oglądając film myśleć o ładnej buzi aktorki to raczej odbywa się to ze szkodą dla fabuły. Zresztą nie martwmy się o takie sceny w E3 bo zakładam(y) chyba ze Lucas wie co robi. Co do X-mena : to jedna z najciekawiej zrealizowanych komixowych opowieści.
Pomimo uproszczeń fabuły ten film da się obejrzeć kilka razy - w odróżnieniu od Spidermana, Hulka albo Spawna .
Obejrzałem go wczoraj z przyjemnością i nabrałem apetytu na część drugą....gdzie ja mam tą płytę :)
Da_Mastah [ Generaďż˝ ]
Jeszcze z kolejnych ciekawostek...
Podobno rezyser X-Mena podczas realizacji zasiegal rad u samego George'a Lucas'a! <informacja z Gazety Wyborczej>
Pozdrawiam

waterhouse [ Novus Ordo Seclorum ]
Witam!
A ja tymczasem X-mena nie oglądałem - wiadomo dlaczego ;-)
Co do EIII to zastanawiam się jak GL połączy wszystkie wątki które MUSZĄ zostać zakończone i wyjaśnione: upadek Republiki i powstanie Imperium, eksterminację Jedi, dalsze zawirowania w rodzinie Skywalkerów ;-), konfrontację Obi Wan-Anakin(która powinna odbyć się nad zbiornikiem lawy - żadna inna sceneria IMHO nie jest zadowalająca).... Obawiam się że niekóre z tych wątków zostaną drastycznie skrócone i przez to może dojść do kolejnych rozczarowań...
Lim---> mam nadzieję że Twoja (słuszna zresztą) opinia dotycząca Matrixa ma odniesienie jedynie do częsci II i III.....

Lim [ Senator ]
Słuszną masz nadzieję waterhouse :)
Zresztą kiedyś o tym rozmawialiśmy chyba - co do E3 :
wielka trudność właśnie tkwi w przedstawieniu tylu wątków w czasie ok. 2 godzin, no powiedzmy max. 160 minut. Najprościej chyba było by ukazać wyjaśnienie wszystkich wątków w czasie jednej dramatycznej bitwy, tak jak to się stało w Powrocie Jedi. Nie mogę się jakoś pogodzić z myślą o zniszczeniu Jedi w sposób który opisano w spoilerze - a wizja Anakina zabijającego małych adeptów w Jedi Temple budzi u mnie bardzo negatywne odczucia.
...mam ochotę wiele jeszcze spraw związanych z E3 poruszyć ale nie dzisiaj chyba - od samego południa połknąłem kilkanaście tabletek przeciwbólowych i chyba właśnie kolejna porcja proszków przestaje działać - nie mogę się skupić na niczym innym poza odnalezieniem ostatnich ibupromów i apapów . Do jutra więc panowie :)

Ward [ Generaďż˝ ]
słuchajcie koledzy - czy nie trzeba by rozpisać wydarzeń spoilerowych by mieć punkt wyjścia do krytyki spoilera albo pochwały ?
Szkoda mała z tego będzie bo spoiler wszyscy przeczytali z 10 razy a mnie się wydaje że to nie jest jednak treść epizodu3 , bo jakiś marny ten scenariusz mi się zdaje , albo conajmniej marnie opisany albo przetłumaczony. Bo ja w krasnale nie wierze [w jjedi tak] i jakoś niezbyt prawdopodobne jest by rok przed premierą wszystko powiedzieli - nigdy tak wcześniej nie było, to musi być jakaś grubymi nićmi szyta afera. spokojnie chyba możemy pojechać po tym spoilerze jak po burej kobyle :->
Nasz scenariusz musi być lepszy chociaż z przymrużeniem oka pisany.
dobra - kierdy się zaczyna E3???
w czasie wojny czy tylko pod koniec ? bo to ważne czy pokazuje się te kampanie czy tylko koniec wojny czyli śmierć pana generała droida w czasie jednej zagmatwanej kilkudniowej alcji ;->
Da_Mastah [ Generaďż˝ ]
Lim ----> Moze swiatynia zostanie wysadzona w powietrze, a w niej beda dzieci i wtedy zgina... Nie sadze, zeby GL ukazywal smierc dzieci na ekranie, tak wprost, zabijane mieczem...
Pozdrawiam
waterhouse [ Novus Ordo Seclorum ]
Witam!
Ciekawe czy w Sieci ukazały się już plotki nt. przewidywanej długości EIII.... Na razie najdłuższy był EII - 143 minuty.
Co do zniszczenia Jedi i Jedi Temple w szczególności... po EII nie zostało już ich tak wielu, więc przewiduję atak powietrzny/lądowy na świątynie + kilka scen pokazujących planową eksterminację Jedi w innych miejscach Galaktyki (na pewno zobaczymy śmierć Maca Windu, ciekawe kto go zabije?) Zabijanie dzieci IMHO nie ma żadnych szans na ukazanie się na ekranie - film w kategorii R nie zarobi tak wielu $$$ ;-)
Lim----> jak tam zdrowie?

Ward [ Generaďż˝ ]
no tak ale popatrzcie ile ma do zrobienia anakin w 3epizodzie:
1 zabija dooku
2 zabija mace windu
3 zabija wszystkich padawanów świątyni
4. dusi(?!) padme
5.walczy z obi wanem
itd.
to wszystko załatwia sam anakin w 3 epizodzie??!
tyle wiemy ze spoilera - tylko jeśli Samuel LeeJackson mówił wcześniej ze odejdzie w chwale- to gdzie jest tu ta chwała? Przecież polegnie marnie z ręki anakina.
ja bym z tych 5 punktów skreślił choć ze dwa.
czytaliście zapis rozmów z afery Anakina ????
jak nie to czytajcie ;->
Przychodzi Anakin do Sidiousa:
-Czesc Senatorze, jest deal, mozna kupic cala rade Jedi, kwestia ceny, 19,5 mln, tylko jeden twoj kumpel mi bruzdzi posypia sie wiec glowy.
-Spoko Ani, nie martw sie ale i tak wszystko bedzie na Ciebie (ukryty R4 rejestruje cala wizyte), wazne tylko zeby odwrocic ich uwage, wiesz mamy teraz kryzys, musze sie wycofac jako Palpi ale zaraz wskakuje na fotel jak Sidi. Oni mysla ze to inna osoba bo nie znaja darksida.
- Oki a co ja bede mial z tego?
- Wiesz latwilem Ci juz kobite to i cos sie wymysli, hmm co powiesz na nowy gajer (taki bardziej metalowy) no i moze pozycze ci jakis krazownik.
Kul, men byle tylko Padme sie nie dowiedziala bo pozniej to opublikuja gdzies w holo lub czasopismach.
- Dobra Ani, masz to jak w banku, ale wiesz odpowiedzialnosc kosztuje, spodziewaj sie jakiejs komisj z Jedi w przyszlosci z Obim i z tym czarnuchem na czele, ale nic Ci nie zrobia, ja cie bede chronil. Pamietaj najwazniejsze trzymac sie razem ty i ja.
- A ten wypadek z rozbiciem Twojego transortu, zaplaciles juz pilotowi i stuardesie?
- Wiesz tu sie obeszlo bez kasy, slabe umysly +darkside, pilot wymysli cos z oblodzeniem hyperdivu czy silnikow jonowych, wezmie wine na siebie a pozniej ty wkraczasz, ratujesz mnie, pilota troche pokiereszujemy a pozniej zrobimy z niego bohatera no i ciebie tez oczywiscie, tyle ze pilot nie przezyje... poćwiczysz na nim takie zdanie ktore moze Ci sie przydac w przyszlosci "Przeprosiny przyjete kapitanie..."
- Spoko, w takim razie lece ,aha jutro lunch razem no i opowiesz mi troche o tym darksidzie i kto byl moim ojcem, wierze w moc ale ten numer ze sztucznym zaplodnienim chyba by nie przeszedl, wiesz co nieco juz wiem skad sie biora dzieci zreszta Padme mi dopiero co powiedziala.
Da_Mastah [ Generaďż˝ ]
Ward ----> Na oficjalnej stronie sw.com w spojlerze bylo napisane, ze Anakin jednak nie uzyje mocy duszenia (Force Grip/Choke) na Padme.
Pozdrawiam

Lim [ Senator ]
słuszne i trafne uwagi panowie.
Sądzę że rozmowa na temat tego spoilera przerodzi się w ciekawą dyskusję - jak tylko np. Long powróci z wątku o paradzie muzy techno do starego, dobrego Senatu w którym godnie reprezentuje frakcję Imperialną.
Sam obiecuję podzielić się z Wami uwagami na temat E3 - jednak nie dzisiaj , od kilku dni łykam garściami tabletki (dzięki za troskę Waterhouse :) - kiedy tylko pozbieram do kupy ciało i ducha to pojawię się w Senacie ....może jutro (?)
jeszcze uwaga : do listy wyczynów Anakina dodać należy to że po zastosowaniu wobec Padmne ,,gry wstępnej'' w postaci duszenia Mocą spoiler ,,każe'' mu cisnąc piękną Amidalą a ścianę
...okropne maniery mają goście stojący po ciemnej stronie Mocy :))
ten emotions idealnie pasuje do tego co widziałem przed chwilą w lustrze ...kiepsko się czuję !

waterhouse [ Novus Ordo Seclorum ]
Witam!
Lim----> mam nadzieje że już niedługo wrócisz do pełni sił :-) ( prośba do wszystkich Jedi o użycie Force Heal)
Mam do Was prośbę - chodzi o spoilery - oznaczajcie je w jakiś sposób np. hasłem SPOILER na początku wypowiedzi,tak aby osoba, która nie chce ich poznać mogła je w jakis sposób ominąći!!!

Ben_K [ Pretorianin ]
Ward ---> rewelacja <hahaha> sam to napisałeś czy może gdzieś to znalazłeś??
Waterhouse ----> masz racje że przydało by się napisać, że ta wypowiedz jest akurat spoilerem bo można się wyjątkowo zmartwić jak nieświadomie przeczyta się taki spoilerek.
Beaverus [ Bounty Hunter ]
Hmmm a moim zdaniem jakby uzyl duszenia to moze podczas duszenia na stakach w classic trylogy by mu sie padme przypominala , jakies takie nawiazanie
a tak to dusil wszystkich co mu nie spasowalo , moim zdaniem to jakos nie pasuje,

SoulHunter [ Bad Boy ]
po przeczytaniu wstępniaka mało się nie rozpłakałem ;)

Lim [ Senator ]
Proszę skierować służby techniczne do sektora 7 by dostarczyć SoulHunter'owi paczkę papierowych ręczników :)
...nic dziwnego że się kolega wzruszył - to piękny i działający na wrażliwą duszę tekst ;)
THX za force HEAL panowie, bo choć jestem jeszcze nieco opuchnięty to wczorajszy atak febris minął i do końca weekendu stanę twardo na obie nogi.
Dzisiaj czułem się na tyle dobrze że ,,popełniłem'' tekst do pewnego znakomitego wątku ...ponieważ zahacza on nieco (ale tylko troszkę,heh) o tematykę bliskich spotkań trzeciego stopnia to wkleję go i TU - pośmiejcie się również :)
Przydarzyła mi się ciekawa:) historia, otóż wskutek mojej choroby nastąpiło bliskie spotkanie 3 stopnia z telenowelą. Żony nie było w domu , synek gdzieś pobiegł a ja złożony okropnym bólem nie miałem siły zwlec się z koja i doczołgać do pilota leżącego na stole. Wpatrywałem się więc błędnym wzrokiem w szklany ekran na którym rozgrywał się dramat niczym z antycznej tragedii.
...śliczna i zgrabna brunetka ubrana w pięknie leżącą na jej figurze suknię która bezskutecznie próbowała zakryć jej biust stała przed biurkiem w jakimś ponurym i brudnym pomieszczeniu. Za biurkiem siedział okropny (ponury i brudny:) typ trzymający w dłoni (a raczej łapie) wielki kielich wypełniony tanim winem - ów typ śmiał się okropnie spoglądając rozpalonym wzrokiem w dekolt pięknej pani i po długiej chwili zawołał :
- Straż ! Zaprowadzić panią do więźnia !!!
Do pomieszczenia wpadł natychmiast strażnik (oczywiście ponury i brudny) i wyprowadził piękną kobietę z biura naczelnika więzienia.
Okazało się bowiem że piękna pani przybyła w to okropne miejsce by prosić wrednego skorumpowanego draba o widzenie z jej ukochanym który wskutek przebiegłego planu zazdrosnego rywala został do tego więzienia niesłusznie wtrącony. Domyślam się że naczelnik więzienia zażądał od pięknej pani zaspokojenia swoich potwornych chuci - niestety nie miałem szczęścia oglądać poprzedniego odcinka tej porywającej noweli. Wróćmy jednak do tego co nastąpiło potem.
Następne ujęcie przenosi nas do ponurego i brudnego (ponownie:) lochu w którym na wąskiej i niewygodnej pryczy leży przystojny choć nieco zdezelowany amant(hehe) Jego włosy są w nieładzie, po skroniach spływa perlisty pot - nic nie jest jednak wstanie zmienić tego że ów młodzian posiada urodę Apollina i tors Herkulesa . Na widok niedoli i niesprawiedliwości jaka go spotyka oczy Lima stały się wilgotne i musiałem sięgnąć po chusteczkę by wytrzeć łzę która spłynęła po policzku (przy okazji wysmarkałem długo i dokładnie nos:))) Młodzian ów wpatruje się w sufit i szepcze półgłosem jakieś miłosne zaklęcia które chyba odnoszą skutek bowiem w celi rozlega się głos :
- PABLO !!!!!!!
Pablo - bo tak miał przystojny więzień na imię - zrywa się natychmiast z pryczy , podbiega do krat i wpada w ramiona swej ukochanej !
Szepcząc:
- Juanita - pokrywa jej usta gorącym pocałunkiem. Piękna dziewczyna odrywa na chwilę swoje usta od jego warg by szepnąć cicho : komplikacji
- Pablo - i po chwili ich usta znowu łączy namiętny pocałunek.
Kochankom nie przeszkadza nawet to że dzielą ich grube pręty krat.
Po tym gorącym przywitaniu Juanita tuląc się do Pabla wyznaje :
- Musiałem ciebie zobaczyć, zrobię dla Ciebie wszystko.
- Wiem ukochana i ja Ciebie kocham ale... - odpowiada Pablo
- Pablo, Pablo co oni ci zrobili - szepcze przerażona Juanita kiedy jej dłonie trafiają na blizny na plecach pabla które powstały zapewne wskutek okropnych tortur stosowanych przez sadystę naczelnika więziena.
Lecz Pablo nie myśli wcale o swym strasznym położeniu on pragnie wyznać Juanicie coś ważnego.
Ujmuje więc dziewczynę za dłonie i patrząc w jej piękne oczy mówi :
- Moja ukochana muszę Ci coś wyznać .Wczoraj dostałem 10 batów i byłem bardzo chory . Nie wiedziałem co się ze mną dzieje kiedy odwiedziła mnie w więzieniu Donia Marietta a ja ... - tu głos Pabla łamie się - ...a ja myśląc że to Ty moja ukochana UPRAWIAŁEM Z NIĄ MIŁOŚĆ (tzn. sex)
Juanita nie wytrzymała tego strasznego ciosu i osunęła się na ziemię ...więzienie wypełnił okrzyk rozpaczy Pabla ...Limowi urwał się w tym momencie film , wzruszeń było zbyt wiele jak na osłabiony chorobą organizm ;)
...ooooooooj biedny pablo....oooj biedna juanita
OK. można się śmiać :))))

Ward [ Generaďż˝ ]
aż się herbatką oblałem ze śmiechu - jaki to film?
dobry serial ? kiedy leci ? musimy to obgadać dokładnie
wpadnę do Ciebie na gg albo zappukam gdzieś i zapytam jeszcze ;->

Ward [ Generaďż˝ ]
doczytałem właśnie że zapowiadaja KOTOR2 na xboxa
i Long agituje mocno za sithami ;->
może i ja się przyłączę ? Jedi ponoć pod kreską są chwilowo przez tego zdrajcę anakina - ups przez tego podążającego słuszną drogą anakina (heehee)

Ben_K [ Pretorianin ]
Lim -----> Biedaku nie dość że chory to jeszcze zmuszany do oglądania takich rzeczy, to nie humanitarne i konwencja Alderańska zabrania torturowania chorych. Tak pozatym to zaplułem sobie monitor jak to czytałem <hahaha>
Ward [ Generaďż˝ ]
hejqm z wieczora sobotniego
Słuchajcie - kto to jest shaak-ti ? Wie ktoś ?
ponowię pytanie o KOTOR pl - ktoś ma ? Jaki jest, warto myśleć o jego zdobyciu ?
Wychodzę napiwko albo 2-3 jak się nie spiję na amen to przed północą będę jeszcze w senacie ;->
a co wy porabiacie dzisiaj ? Piwko czy TV ?
Da_Mastah [ Generaďż˝ ]
Ward ----> https://www.starwars.com/databank/character/shaakti/index.html
I teraz dwa pytania ode mnie:
1. Kto to jest Sifo-Dyas?
2. Widzieliscie moze zdjecie z linka ponizej? To a propos licznych dyskusji na temat tego czy Palpatine = Sidious = Imperator... Chce wiedziec, jakie jest Wasze zdanie na ten temat. I czy myslicie, ze moze to byc blad w planie zdjeciowym czy zostalo to zrobione umyslnie czy na Coruscant wszystkie balkony wygladaja jednakowo?
Pozdrawiam
waterhouse [ Novus Ordo Seclorum ]
Witam!
Ward-----> Shaak-ti była mistrzem Jedi zasiadającym w Radzie, dowodziła też oddziałami klonów m.in. w czasie bitwy na Brentaal IV. Brała też udział w misji ratunkowej na Geonsis. Więcej info znajdziesz tutaj: https://www.starwars.com/databank/character/shaakti/index.html
Da_Mastah----->bardzo dobre pytania! Są to jednocześnie najbardziej dyskusyjne kwestie powstałe po premierze EII
1.Sifo-Dyas to tajemniczy Mistrz Jedi, który zasiadał w Radzie i zmarł/zginął około 10 lat przed EII.Takie są fakty) Moja teoria jest następująca:jego imię zostało później wykorzystane przez Sidiousa lub Dooku(albo nawet Dartha Maula), aby zamówić armię klonów na Kamino, rzekomo na zlecenie Rady Jedi.W takim razie jego śmierć była albo zbiegiem okoliczności albo (co bardziej prawdopodobne) zabójstwem, wykonanym może przez Jango Fetta,który zresztą został później wykorzystany jako wzór do budowy armii klonów.
2. Cóż..nie mam zamiaru się powtarzać...ale moim zdaniem wszystkie poszlaki oraz logika wskazuje na to że Sidious=Palpatine. Ten balkon to może być jedna z takich poszlak.
Da_Mastah [ Generaďż˝ ]
waterhouse ----> Dziekuje za odpowiedzi. Tez zastanawialem sie nad tym, kto uzyl imienia Dyasa, zeby zamowic armie klonow na Kamino. Ta sama osoba zapewne usunela ten system z archiwum, poniewaz jak powiedzial Yoda, tylko Jedi mogl zrobil cos takiego.
Moze to byl nawet Dooku, ale z drugiej strony jak Jedi tego nie mogli zauwazyc? Czyzby ciemna strona az tak bardzo wszystko przeslonila? Yoda po powrocie Obi-Wana z Kamino i poinformowaniu o armii klonow powiedzial: "Slepi jestesmy, jesli tego nie moglismy dostrzec.".
I druga sprawa... Jak myslicie, w jaki sposob zostanie rozwiazana kwestia Qui-Gona, ktorego cialo po smierci nie polaczylo sie z moca? Czytalem gdzies o mozliwosci, ze Qui-Gon byl "skorumpowany", tzn. nie do konca stal po jasnej stronie mocy i szpiegowal. Byl uczniem Dooku i tak jak on, zachowywal sie niepokornie wobec kodeksu i rady (jesli moge to tak nazwac). A gdy Dooku rozmawial z uwiezionym Obi-Wanem, na: "Qui-Gon nigdy by sie do ciebie nie przylaczyl" odpowiedzial: "Nie badz tego takie pewien". Czy jest mozliwe, ze przejscie Anakina na ciemna strone Mocy zostalo przewidziane i dlatego Qui-Gon tak bardzo nalegal na jego szkolenie?
Pozdrawiam

Ben_K [ Pretorianin ]
Da_Mastah ---> Co do znikania ciał to sprawa jest prosta. Połączenie z Mocą jakiej dokonał Ben oraz Yoda jest zupełnie czymś innym niż śmierć jaka spotkała Qui-Gona oraz innych Jedi na arenie podczas misji Geonsis. Połączenie z Mocą jest swego rodzaju rezygnacją z życia (samobujstwo mogło by być tego odpowiednikiem ale to nie to samo), na rzecz życia w 100% symbiozie z Mocą.
Jedi którzy zgineli śmiercią nie maturalną (zgineli w walce) nie mieli czasu na takie połączenie. Pamietajcie że Ben podczas walki z Vaderem na chwile przestał walczyć aby się skoncentrować i to pozwoliło mu połączyć sie z Mocą, co wprowadziło w zaskoczenie nawet Vadera.
Da_Mastah [ Generaďż˝ ]
Ben ----> Tez racja. Ostatnio ogladalem "Atak Klonow" i zauwazylem, ze na samym koncu walki na Geonosis Obi-Wan kucnal przy martwym Jedi, ktorego cialo tez nie polaczylo sie z Moca. Jednak (tego nie jestem pewien na 100%, musialbym obejrzec jeszcze raz) ow Jedi na samym poczatku walki zachowywal sie troche, jak na Jedi nie przystalo, tzn. podbiegl szybko do Dooku i zaczal agresywnie czyscic sobie droge z przeszkod, ktore ich dzielily, zeby w konsekwencji pozbyc sie Hrabiego. Niestety zostal zabity przez Jango Fett'a i spadl...
Oczywiscie masz racje, bo taka koncepcja istnieje. Ja poczekam jednak na rozwiazanie ze strony filmu chociazby na temat Qui-Gon'a i jego przyczyny nie polaczenia sie z Moca. Pragne zauwazyc, ze w TPM to on non-stop sciga i napiera na Dartha Maula i widac w niktorych momentach, ze jest bardzo zdenerwowany i zadny krwi Sitha. Dla mnie nie jest to zachowanie prwadziwego Jedi, ktory jest strozem pokoju, a nie zolnierzem.
Dlaczego wiec Obi-Wan zrezygnowal z zycia i dal za wygrana w pojedynku z Vaderem? Pomagajac Luke'owi jako "duch" byl faktycznie "potezniejszy niz myslisz", jak to sam powiedzial? Czy gdyby nie zginal, to i tak musial umrzec? (ten ostatni przypadek jest troche abstrakcyjny z punktu widzenia Obi-Wana, bo wtedy musialby zabic Vader'a, a nie uciec).
Pozdrawiam
waterhouse [ Novus Ordo Seclorum ]
Da_Mastah---->IMHO to jednak Dooku zamówił klony podając się za Sifo-Dyasa(choć chyba nie osobiście, skoro Kaminoanie mówią w EII
„After all these years, we were beginning to think you weren't coming”
Poza tym dysponował odpowiednimi środkami pieniężnymi, mógł się bardziej swobodnie poruszać po galaktyce, znał też Jango Fetta(który był/został jego współpracownikiem)i mógł go wynająć jako Darth Tyrranus. Jako Jedi wiedział też o śmierci Sifo-Dyiasa(o ile sam jej nie zaaranżował) no i mógł usunąć dane o Kamino z archiwów.
Co do Jedi to oni musieli być ślepi przez tysiące lat, skoro nie potrafili wyczuć Sithów(widocznie ci wynaleźli dodatkowe techniki maskujące).Odległość etc nie mają tu znaczenia. Poza tym nie sądze aby samo zamawianie armii klonów było czymś wyczuwalnym przez Moc.
Moja teoria dot. Śmierci Qui-Gonn Jinna jest następująca: tylko Yoda i Obi-Wan znali tą technikę – Yoda prawdopodobnie nauczył Obi-Wana po EIII. To by wyjaśniało dlaczego inni Jedi nie ginęli w ten sposób, no i gest „sprawdzania nogą” (sic!) wykonany przez Vadera po śmierci Kenobiego na DSI – on po prostu tej technik nie znał i mógł być zaskoczony.

Ben_K [ Pretorianin ]
Nie moge się zgodzić z teorią, że tylko Yoda i Obi znali tą technike. Było to rzeczą naturalną i powszechnie stosowaną wśród mistrzów Jedi już w przeszłości. Co do zaskoczenia Vadera moge sie zgodzić, ze opuszczając Zakon w módym wieku mógł nie wiedzieć o takim fakcie. Możliwe, że Ep III przyniesie nam jeszcze kilka podobnych "śmierci" Mam nadzieje że Windu również zniknie tak jak Obi Wan

Lim [ Senator ]
Cze z rana
Pogoda jest piękna - tylko ten dzień tygodnia ...poniedziałek ;)
Ostatnio na wszystko mam mało czasu (i pieniędzy- ale to już całkiem inna historia, heh)
Ciekawa dyskusja tu wczoraj rozgorzała - niech będzie ona przykładem na to że jakikolwiek (dobry:) temat wyzwala w nas pokłady pozytywnej energii - a przecież każdy z Was (z nas) może być katalizatorem takiej ciekawej rozmowy. Więc śmiało panowie :)
OK, to taka ogólna uwaga - co do sprawy Sifo-Dyas'a:
Przez cały czas (od premiery Ataku Klonów) mam nadzieję że Lucas zdecyduje się na przeprowadzenie na naszych oczach jakiejś głębszej intrygi. Spoiler który znamy zdaje się te nadzieje grzebać niestety. Choć ogólnie jest to spoiler płytki i nieciekawy - liczę że TAKI nie będzie 3 Epizod. Wspominał o tym np. Ward. Przykład : Anakin dusi (a raczej ,,poddusza'' Padme). Spoiler o tym wspomina a inne źródła (półoficjalne) natychmiast temu zaprzeczają. Również droga Anakina na ciemną stroną przypomina w nim spacer po bułeczki do sklepiku a nie niesamowicie ważną i głęboką przemianę postaci Anakina w Vadera. ALE O TYM JESZCZE PÓŹNIEJ BO MAM TAKI SWÓJ MAŁY AUTORSKI ZARYS SCENARIUSZA E3 :)
Wracając do Sifo-Dyas'a - nie wiem czy słusznie podejrzewacie którąś ze znanych postaci o to że jest Sifo-Dyas'em (np. Maula, Palpatine albo Dooku) OBI-WAN wspomina o mistrzu Sifo-Dyas był członkiem rady i potężnym Jedi. Musiał znać więc tą osobę osobiści
- cytat z książki Atak Klonów:
Obi-Wan : Sifo-Dyas był potężnym Jedi , ale czy odważyłby się działać samodzielnie w tak poważnej sprawie?
To zdaje się być kluczem do zagadki - więc albo Sifo-Dyas nie działał sam albo .... Lucas zostawia furtkę do rozmyślań nad inną możliwością -
Yoda: jeśli dane zdobyte przez Obi-Wana były prawdziwe, Sifo-Dyas musiał złożyć to zamówienie krótko przed śmiercią.
czyli zrobił to ON...albo może ktoś kto się pod niego podszywał...bo może to NIE BYŁ Sifo-Dyas
cytat:
Obi-wan:
Powiedziano mi że S-D ...prawie dziesięć lat temu na żądanie senatu złożył zamówienie na armię klonów. Jednak mam wrażenie że zginął zanim to się stało.
Co do postaci w TO ZAMIESZANEJ to wskazówka jest jasna i pochodzi z ust Jango który mówi że zatrudnił go Tyranus na jednym z księżyców Bogdena.
- czyli zamawiającym armię Klonów był chyba sam Sifo-Dyas ...albo jednak Dooku , tajemnica może mieć bardziej skomplikowane wyjaśnienie (na co liczę) albo proste ...i pewnie niestety będzie właśnie tak jak w drugim przypadku.
CZEMU NIESTETY ? Bo nadal liczę że Dooku rozgrywa w tajemnicy przed Sithem i Jedi jakąś swoją skrywaną WIELKĄ grę - i będzie mi przykro dowiedzieć się w E3 że jest ,,tylko'' pionkiem w ręku Imperatora.
...a właśnie co do imperatora ...to oczywiste że Sidious to Palpatine :) Trudno mieć w tej sprawie nawet cień wątpliwości - choć oczywiście to dobry temat do rozważań :) Ale ich efektem może być tylko takie stwierdzenie.
Przy okazji małą uwaga - powołałem się TU na kilka cytatów z książki pisanej na podstawie scenariusza filmu. Książki ta obok FILMÓW oczywiście są najpełniejszym i niekontrowersyjnym (!!) źródłem wiedzy o Star Wars. To takie małe przypomnienie długiej dyskusji o książkach i książeczkach z logiem StarWars :)))
Czyli- czytajmy wszystko, zachowując rzecz jasna pewien dystans ;) Natomiast w sprawach ważnych skarbnicą wiedzy są filmowe opowieści Lucasa ...i te 5 pięknych książeczek pisanych na podstawie jego scenariusza !
...chętnie zresztą kiedyś do tej rozmowy powrócimy .
Chciałem wypowiedzieć się jeszcze na temat sposobu w który umiera Yoda - i Obi Wan oczywiście ...ale zrobię to nieco później ,
teraz pozdrawiam i zapraszam do dalszej rozmowy :)
waterhouse [ Novus Ordo Seclorum ]
Witam!
Lim----->Ja tylko podejrzewam że ktoś podszywał się pod Sifo-Dyasa....;-) Nie sądzę by był zdrajcą – po prostu jego nazwisko zostało w ten sposób wykorzystane.Nie ma sensu tworzyć bytów ponad miarę - skoro najprostsze wyjaśnienie jest poprawne. To że Dooku jest tylko „pionkiem” w reku Imperatora jest już widoczne(i to bardzo) w EII...chociaż z drugiej strony może to właśnie on planuje swoisty przewrót (zgodnie z tradycją Sithów) co wyjaśniałoby próby przeciągnięcia Obi-wana na swoją stronę. Dlatego też określenie „pionek” uważam za niezbyt szczęśliwe – Dooku jest po prostu współpracownikiem DS(do czasu oczywiście).
Ben------> nie widzę sprzeczności.Chociaż ta technika była znana kilku Mistrzom z przeszłości(odległej), to w epoce TPM tylko Yodą ją znał..no i z nikim(prawie) się tą wiedzą nie podzielił.

Lim [ Senator ]
Watrehouse ---> to nie chodzi o to kim jest Dooku w naszym przekonaniu - Dooku jest zbyt kapitalną postacią by zmarnować jej potencjał na zwykłego pomagiera/pionka/zausznika w grze Siddiousa
- a samo określenie- JAK TO ZWAŁ - TAK ZWAŁ.
Dla mnie rozmowa Dooku z uwięzionym Obi_wanem była jednym z przełomowych momentów w E2- historia Jedi i galaktyki mogła potoczyć się inaczej jeśli by Ben dokonał innego wyboru !
Oczywiście było by tak w przypadku gdyby Dooku okazał się świetnym, niezależnym graczem w rozgrywce której stawką były losy galaktyki. Idealista a nie morderca - tak o nim mówiono w Ataku Klonów !
Każde więc spłycanie postaci Dooku - czyli ukazanie jaj jako pionka na szachownicy- budzi mój żal i sprzeciw.
I MOJA UWAGA na koniec tej wypowiedzi:
Odebrałem Dooku trochę jak ,,Starego'' Bena w Epizodzie 4...i to nie tylko z powodu siwych skroni i brody.

Lim [ Senator ]
ups :)
ukazanie jej jako ... - tak dla jasności ;)
waterhouse [ Novus Ordo Seclorum ]
Lim----->Postać Dooku jak na pomocnika Sidiousa jest wystarczająco ciekawa,by móc stwierdzić że jej potencjał nie został zmarnowany. Istnieje kilka ciekawych pytań dotyczących tej osoby np. czy jest na 100% złym charakterem? Co nim kierowało, kiedy przystępował do Sidiousa? A może wolał poznać wszystkie plany wroga, a nastepnie go zniszczyć? W takim razie jego "rekrutacyjna" rozmowa z Obi-Wanem nabiera nieco innego wydźwieku... To jeden z sygnałów świadczących o tym,że może rzeczywiście był tym "niezależnym" graczem.Tyle, że prawdopobnie chciał z jego pomocą przejąć władzę - i wtedy historia Galaktyki potoczyłaby się inaczej ale czy na pewno lepiej.To że Ben nie zdradził...w końcu wcześniej widział Dooku wkładającego plany z innymi przywódcami Separatystów.
Lim [ Senator ]
Waterhouse---> ale jakie to były plany ?
Zbrodni, przekupstwa , gwałtu ?
To były plany walki ze skorumpowanym systemem władzy - czy ktoś może potępiać Separatystów za to że przyłączyli się do idealisty Dooku ? Jaka szkoda że zabrakło wtedy Qui-Gona !
Da_Mastah [ Generaďż˝ ]
Lim ----> Kto wie czy gdyby Qui-Gon zyl, to Anakin w ogole przeszedlby na ciemna strone Mocy...
Tak sobie czytam Wasze wypowiedzi i musze powiedziec, ze wielowatkowosc Star Wars mnie przytlacza :-) Ale fajnie, ze podjeliscie dyskusje, jak na prawdziwy Senat przystalo :-) I przede wszystkim jest to konstruktywna dyskusja!
Hmmmm, co do Dooku, to moge postawic dwie tezy (jak przyjdzie mi do glowy wiecej, to napisze, o ile nie bede pisal na inny temat, bo tyle jest do gadania, ze nie wiem czy bysmy zdazyli wszystko opowiedziec, jak bysmy spotkali sie w rzeczywistosci):
1. Dooku okaze sie niezalezny i to stanie sie przyczyna jego smierci, bo np. moze zostac zabity przez Sidiousa, ktory
UWAGA! MOZLIWY SPOJLER!
ma zdjac kaptur w EP3 i co wazniejsze, uzyc miecza swietlnego w walce!
Ta teza zostala by potwierdzona wypowiedzia Dooku podczas rozmowy z uwiezionym Obi-Wanem: "A gdybym ci powiedzial, ze senatem kieruje Sith? (...) Przylacz sie do mnie, a wspolnymi silami zgladzimy tego Sitha". Czyzby Dooku faktycznie chcial sie pozbyc Sidiousa? A moze byl to tylko podstep, socjotechniczna sztuczka Dooku, majaca na celu jak najszybsze pozbycie sie Obi-Wana? Niestety postac Hrabiego jest dosc tajemnicza w EP2 i pozostawia mase furtek. Dla mnie za krotko byl on pokazany w filmie i troche malo sie mozna o nim dowiedziec. Szkoda... Czyzby EP3 mial trwac 3 godziny? :D
2. Druga mozliwoscia moze byc analogia EP3 do ROTJ. Juz wyjasniam, o co mi chodzi... W EP6 Imperator powiedzial do Luke'a, zeby zabil ojca i zastapil go przy swoim boku. Sidious moze tak powiedziec do Anakina w Ep3, co ukonczylo by jego podroz na ciemna strone. Anakin zabije Dooku i zastapi go przy boku Imperatora/Sidiousa. Moze byc w tym wypadku jednak jedno ALE. W jaki sposob zapalczywy Anakin, ktory malo nie zginal w pojedynku z Dooku w EP2 ma pokonac tak poteznego przeciwnika? Czy jest mozliwosc, ze nabralby az tyle doswiadczenia i zdobyl tyle umiejetnosci w czasie wojny klonow?
Odnosnie kwestii laczenia sie ciala z Moca... Jak na razie przyszla mi do glowy jedna teoria. Yoda nauczy tej techniki Obi-Wana, zeby mogl on w epizodach IV-VI pomagac Luke'owi nie bedac narazonym na niebezpieczenstwo ze strony Vadera i Imperatora. Tu jednak tez pojawia sie jedno ALE. Dlaczego Anakin Skywalker byl widoczny jako duch na koncu ROTJ, skoro jeszcze w Nowej Nadziei byl zaskoczony zniknieciem ciala Obi-Wana? Czy jest to wlasciwosc tylko szczegolnie zasluzonych Jedi? A moze poprzez przejscie na jasna strone mocy Vadera dokonalo sie swego rodzaju zadoscuczynienie nagrodzone polaczeniem sie z Moca? Dlaczego Mace Windu, gdyby po smierci polaczyl sie z Moca nie byl widoczny w pozostalych epizodach, jako duch? Moze to z kolei potwierdzi teze Bena, ze Jedi, ktorzy zgineli w walce nie mieli juz czasu, ani sily, zeby dokonac polaczenia?

Lim [ Senator ]
niesamowite - ktoś się włamał do moich tajnych plików ?? (heh)
Da_Mastah ---> DOKŁADNIE TAK WIDZIAŁEM SCENĘ PRZEJŚCIA ANAKINA NA CIEMNĄ STRONĘ.
tak to ,,widziałem'' i nawet gdzieś to chyba pobieżnie opisałem :)
To świetny pomysł i kapitalnie będzie (?) to wyglądało wraz z efektami , muzą i demonicznym szeptem Palpatine/Sidiousa ...booo takie ,,spoilerowa'' śmierć Dooku na początku filmu woła o pomstę do nieba .
Do rozmowy powrócimy jutro - dobranoc panowie.
waterhouse [ Novus Ordo Seclorum ]
Lim----> Liderzy CIS (Confederation of Independent Systems) zapewne mieli szczytne zamiary tworząc ten związek - wystąpienie z Republiki i ucieczka od jurysdykji skorumpowanego Senatu. Ale jak zwykle te idaeły ulegly wypaczeniu - właśnie poprzez oddanie władzy totalnej w ręce jednego człowieka -hrabiego Dooku. Najprawdopodobniej z jego strony jest li to tylko cyniczna rozgrywka,mająca kluczowe znaczenie dla planu przejęcia władzy jego mistrza. Separtyści,podobnie jak Jedi stali się narzędziem w ręku Palpatina/Sidiousa.
Da_Mastah----->dobre spostrzeżenie...być może zdolności widzenia "duchów Jedi" zależy od związku zmarłego Jedi z widzącą go osobą...albo samo "przejście" i zjawisko "ducha" są różne od siebie i np. duch zmarłego w zwykły sposób Jedi tez może się w jakiś sposób ujawniać.
Da_Mastah [ Generaďż˝ ]
Lim ----> Chyba troche przesadzilem z ta "spoilerowa" smiercia, faktycznie, bo wcale niekoniecznie tak Lucas musi to rozwiazac w EP3 oczywiscie. W zasadzie nie powinienem tego nazwac teza, lecz hipoteza, bo do konca tego nie przemyslalem... Pomedytuje nad tym do rana :-)
waterhouse ----> A propos "związku zmarłego Jedi z widzącą go osobą"... Do glowy przyszlo mi takie pytanie: Czy Leja widziala duchy Yody, Anakina i Obi-Wana na samym koncu ROTJ?

Ward [ Generaďż˝ ]
Da_mastach - ale Lim chyba mówi że to niby spoilerowe potraktowanie dooku jest do bani -czyli to bastionowe
bo jakoś na początku anbakin ma mu bezceremonialnie głowę zdjąć z karku a takie jak kiedyś lim mówił i Ty piszesz jest znacznie lepsze - chyba dobrze to zrozumiałem, jak nie niech KTOS poprawi mnie .
Dla mniew the best by było gdyby dooku pozbawił głowy anakina i palpatincia a potem dogadał się z benem - może na DVD dadzą takie alternatywne zakończenie ?
hee-hee

Ward [ Generaďż˝ ]
Chrissst !!!
Anakin ma bezceremonialnie , itd a nie jakiś tam an#@$^#%&
w locie to piszę ;->
Da_Mastah [ Generaďż˝ ]
Ward ---> Czyli ktore jest do bani? 1 czy 2, bo tez nie zrozumialem :-)
Pozdrawiam

Ben_K [ Pretorianin ]
Da_Mastah -----> Sory ale nie czytałem twojego spoilera i nie zabardzo wiem o co biega (wiem że o śmierć Dooku i przejście Anakina) ale moge ci odpowiedzieć na twoje dalsze pytanie.
Leia nie widziała Duchów na Endorze, przynajmniej nie dała posobie wogóle poznać. Najlepszym tego dowodem jest to, że gdy pierwszy raz widzi Ducha Anakina jest zaskoczona i przerażona tym faktem.
Oczywiście można dewagować nad tym czy musi istnieć jakieś powieązanie międzi Duchem a osobą która go widzi (mam namyśli Mistrz i uczeń, Ojciec i syn, córka) ale tylko taki przypadek widzimy w filmie (wyjątek Luke widzi swoich mistrzów Yode i Bena, Anakin jako Ojciec). Możliwe że jest to tylko możliwe w takiej konfiguracji.
Niestety można podważyć taką teze, że musi istnieć jakieś powiązanie: Powołam się tutan na przykład pochodzący z gry (odbiegam tu coprawda od kanonów wytworzonych przez Lucasa ale to cięgle świat SW i rządzi się tymi samymi prawami). Kyle Katarn (Dark Force: Jedi Knight) zobaczył Ducha Jedi który zginą z ręki Jareka, ów Jedi objaśnił Kylowi jego zadanie, słyszymy również jego głos przy spodkaniech z przeciwnikami omawia nam wtedy(daje rady). Wynika z tego wniose, że Widzący wcale ni musi być powiązany z Duchem jakimiś "powiązaniami" czy to rodzinnymi czy to wynikającymi ze szkolenia.
Da_Mastah [ Generaďż˝ ]
Ben -----> Na Tobie zawsze mozna polegac :-))
Jak Waszym zdaniem zginie Mace Windu? Czekam na wypowiedzi... :-)
Pozdrawiam

Lim [ Senator ]
heh - drodzy panowie , nie wpadnijmy tylko w jakąś spoilerofobię :)
Cały spoiler ujawniony przez Da_Mastah'a to stwierdzenie że Darth Sidious na podobno zdjąć kaptur i - ponownie PODOBNO- walczyć mieczem świetlnym , czy to zdradza coś czego nie wiemy albo nie przeczuwamy ??
Moja uwaga odnosiła się natomiast do tego wielokrotnie zmienianego spoilera który mówił że Dooku polegnie (ponoć) z ręki Anakina i to (znowu PONOĆ) w pierwszej części filmu.
O tym że Anakin zajmuje miejsce Dooku u boku Sidiousa myślałem dawno i bardzo bym się ucieszył widząc taką sprawnie zrealizowaną i dobrze zagraną scenę. Bo takie powolne ,,poznawanie'' ciemnej strony niczym nauka z kursów wieczorowych mnie nie cieszy - TO MUSI BYĆ NIESPODZIEWANA, DRAMATYCZNA I POJĘTA POD WPŁYWEM IMPULSU DECYZJA.
Pojedynek Anakina z Dooku w asyście (przyszłego) imperatora to świetny pomysł - ale jak będzie ... zobaczymy.
- a moja żartobliwa uwaga wczoraj brała się stąd że mam gdzieś zapisany krótki hipotetyczny scenariusz Epizodu3 (mojego autorstwa:) w którym znajduje się scena nieco podobna do tego co opisał wczoraj Da_Mastah .
Karrde ---> grasz jeszcze w karcianki ? ;)

Lim [ Senator ]
Ben ----> khh,khh - pytanie :
Kiedy Leia widzi ,,ducha'' Anakina
- to że jest zaskoczona to jakby mniej ważna sprawa :)
(wiesz do czego zmierzam)
w sumie to drobiazg ale... ;)
waterhouse [ Novus Ordo Seclorum ]
Witam!
Ben------> w ten sposób można podważyć w zasadzie wszystko... zawsze znajdzie się książka/komiks/gra z jakimś niepasującym do reszty faktem... Dlatego też póki co może ograniczymy się do filmów jak dzieł najbardziej spójnych.
Moja kolejna teoria jest następująca:Znikanie nie jest cechą wspólną dla wszystkich Jedi i nie jest to typowa rzecz jaka spotyka ich po śmierci. Jest to specjalna technik, znana bardzo ograniczonej liczbie osób. W czasie filmów znała ją tylko Yoda, który przekazał tą wiedzę Obi-Wanowi,który przekazał ją być może Anakinowi. Sama technika polega na związanie się z druga osobą, poprzez Moc, tylko w momencie śmierci. Obi-Wan związał sie Lukiem....tak jak Yoda i Anakin. Po akcie „związania” Jedi ciało Jedi znika a on sam przechodzi w stan jedności z Mocą i jest w stanie komunikować się z daną osobą(która też musi władać Mocą). Qui-Gonn albo nie znał tej sztuczki,albo nie chciał jej użyć – być może uniemożliwia ona(chwilowo) przejście w stan Nirvany, do Nieba czy gdzie tam Jedi udają się po śmierci.
Anakin musiał więc zniknąć w ROTJ – ten link https://www.starwars.com/community/askjc/steve/askjc20000131.html pośrednio to potwierdza. Natomiast zachowanie Vadera na DSI można wytłumaczyć jako zdziwienie, że jest ktoś inny w pobliżu tak wrażliwy na Moc,aby Kenobi mógł się z nim „związać”.
Dobrej nocy życzę!

Ben_K [ Pretorianin ]
Lim ---> Leia widzi Anakina w pałacu na Corusant i jest to opisane w "Pakt na Bakurze".
Waterhouse ---> Zdajesz przeczyć samemu sobie, najpierw mówisz żeby trzymać się filmu a potem dodajesz, że Yoda przekazał wiedze na temat tej techniki najpierw Obi-Wanowi który następnie przekazał ja Anakinowi. Tylko że nic na ten temat nie ma w żadnym filmie. Przyjmijmy, ze masz racje. Skoro Anakin znał tą technike to dlaczego sprawdził nogą ciało? Gdyby ją znał i zobaczył by nagłe zniknięcie Bena to nie zastanawiał by się i nie sprawdzał tylko odrazu poszedł by szukać tego z kim Duch Bena się połączył. A jeżeli przyjąć taki punkt widzenia odrazu domyślił by się że ma do czynienia z osobą silnie związaną z polem Mocy. Tylko że Vader nie wiedział że to co uczynił Ben jest możliwe, gdyby wiedział, a to sugeruje nam Waterhouse, to Ben nie musiał by go w trakcie pojedynku oświecać. Wszyscy wiemy co powiedział wtedy Ben "If you strike me down, I shal by mor pawerfull than you can ever imagen" (jak coś pokręciłem to przepraszam nie pamiętam jak to dokładnie szło w orginale)
Te słowa Bena dobitnie świadczą o tym, że przystępując do tego pojedynku wiedział że tak musi się on zakończyć i doskonale zdawał sobie sprawe z tego że Vader nie będzie wiedział o co chodziło. Plan wykonany w 100% Ben połączył się z Mocą a Vader został z "ręką w nocniku" patrząc na leżącą szate z niedowierzaniem.

Ben_K [ Pretorianin ]
to szło dokładnie tak: "If you strike me down, I shall become more powerful that you can possibly imagine."

Ben_K [ Pretorianin ]
Korekta ---> Leia zobaczyła Ducha Vadera w pałacu ale nie na Corusant tylko na Bakurze.
waterhouse [ Novus Ordo Seclorum ]
Ben-----> Ech...problem polega na tym że filmy to źródło a) na 100 % spójne(tworzone przez jedną osobę) i b)znane wszystkim, czego w żadnym razie nie da się powiedzieć o książkach/grach/komiksach. Dlatego też - przynajmniej w tej dyskusji - powinniśmy trzymać się tylko fimów i tylko na ich podstawie stawiać hipotezy i budować teorie. Przekazywanie sobie wiedzy nt. znikania jest owszem tylko teorią i czysta spekulacją, która nie ma jednoznacznego poparcie w filmach (chociaż być może w EIII będzie coś powiedziane na ten temat)... ale w tym temacie nie pozosteje nam w zasadzie nic innego.
Co do samego "sprawdzania nogą" to ten gest mozna interpretować na wiele sposobów. Może np. Vader chciał się upewnić czy to nie jest jakaś sztuczka Jedi? Może Obi-Wan nie przekazał mu pełnej wiedzy nt.tej techniki i jej zastosowań? Może Vader, w wyniku wydarzeń przedstawionych w EIII zapomniał wiele rzeczy? A może spodziewał się że Obi-Wan "przyczepi" się do niego dla odmiany?
Karrde [ Pretorianin ]
Witam! :)
Ostatni łikend spędziłem na wypasionym zlocie Zakonu Force Crusaders, więc nie mogłem zbytnio odpowiadać na posty, a szkoda wielka, bo ciekawa dyskusja się tu wywiązała.
Teraz może odpowiem w jednym poście na wszystkie tematy podjęte...
Lim --> karcianka? Uuu, jak dawno nie grałem... ale mam potężną ochotę na partyjkę CCG...
Ok, ad rem:
"Znikanie" Jedi.
Zawsze sie dziwiłem ludziom, którzy wymyślają niestworzone teorie co do tego, a rozwiązanie jest tuż pod nosem. Teraz jednak dołącze do tego trochę teorii Waterhouse'a.
Otóż zawsze byłem przekonany, że aby Jedi mógł się przenieść do takowego stanu ("ducha"), musiał być gotowy na śmierć; wiedzieć, iż ona nadchodzi i zaakceptować to. Zakończyć niejako swoje doczesne sprawy, by móc w pełni złączyć się z Mocą. I tu praktycznie wszystkie filmy potwierdzają tą teorię - Obi-Wan w walce z Vaderem wyraźnie pogodził się ze śmiercią; wypełnił też swoje zadanie związane z Luke'iem - wiedział już wtedy zapewne, że Luke trafi do Yody. Z Yodą jest sytuacja identyczna - zakończył swe doczesne sprawy, wyszkolił Luke'a na Rycerza Jedi i pogodził sie ze śmiercią. I analogicznie Anakin - pod koniec, w hangarze przy promie widać wyraźnie, że już się pogodził ze śmiercią. Niejako zakończył też swe doczesne sprawy.
Qui-gon za to z drugiej strony, był zupełnie nieprzygotowany na śmierć, wyraźnie widać jego zaskoczenie w momencie, gdy Maul go przebija mieczem. Nie zakończył również swych spraw - miał wyszkolić jeszcze Anakina i kto wie co jeszcze. To samo tyczy się Jedi, którzy polegli w walce.
Teraz dołączajac do tego teorię Waterhouse widzimy czemu Leia nie widziałą "duchów". Wyjaśnia też zdzwienie Vadera - tak jak powiedział Waterhouse, nie wiedział, iż w pobliżu jest ktoś na tyle silny Mocą.
I to jest dla mnie jedyne możliwe, logiczne i spójne wyjaśnienie.
Dobra - jednak na razie tyle - ide spać :]

Ben_K [ Pretorianin ]
Karrde ----> Skoro mówisz, że aby zostać "Duchem" trzeba pogodzić się ze śmiercią i załatwić wszystkie sprawy, to dlaczego wszyscy (Ben, Yoda i Anakin) nimi zostali?? Skoro Ben co prawda pogodził się ze śmiercią ale czy na pewno załatwił wszystkie sprawy?? Przecież zostawił Luka samego, Ben miał plan przecież wprowadzić go w tajniki Mocy. To co przekazał mu na pokładzie Sokoła nie można nazwać załatwieniem wszystkich spraw związanych z Lukiem. Co do Yody sprawa jest taka sama, podioł się nauczania Luka i sam powiedział przed "śmiercią", że Luke nie jest jeszcze gotowy, czyli również nie zakończył wszystkich spraw. Z Anakinem jest to samo czy mozna powiedzeć, że zakończył wszystkie sprawy przed śmiercia? Jeżeli tak się stało to poco pojawiał się później Lei i prosił ja o wybaczenie? Wieć teoria, że aby stać się "duchem" trzeba spełnić powyższy warunek jest błędna. Dla lepszego zobrazowania błędu jaki wynika z rozumawania Karrda przedstawmy śmierć Qui-Gona. Co prawda zginą i grymas na jego twarzy może wyrażać zaskoczenie i zdziwienie ale on równiez pogodził się ze śmiercią. Kiedy? A przypomnijcie sobie czas kiedy siedział zamknięty między ścianami lasera, usiadł i medytował, na pewno przewidział że ten pojedynek będzie dla niego ostatnim (więc pogodził się ze śmiercią). Drugi rozdział - Czy załatwił wszystkie sprawy? można powiedziać, że nie. Miał plan aby wyszkolić Anakina i nagła śmierć mu to przerwała, ale czy gdy wymusił na Obi-Wanie przysięgę, czy wtedy nie załatwił swojej ostatniej sprawy która związana była z nauką Anakina?
Przemyślcie to bo jesteście w błędzie i teoria o załatwianiu wszystkich spraw jest niedorzeczna.
Pozatym czy przejście w stan "Duch"=jest śmierci? Otuż mnie się wydaje że nie jest. Yoda 30 lat wcześniej wymiatał jak zeaden Jedi a tu nagle umiera (jak Bruce Lee w niewyjaśnionych okolicznościach;). Chce powiedzieć, że "przejście w Ducha" to nie to samo co śmierć i dlatego tak wielu na Arenie nie znikneło, oni zgineli.
Karrde [ Pretorianin ]
Widzę, drogi Senatorze Ben, iż należysz właśnie do tych, którzy usilnie starają się znaleźć ocean na drugim końcu kontynentu, nie widząc jeziora tuż pod stopami. ;)
Teorii niedorzecznych co do "duchów" jest naprawdę wiele - ta do nich z pewnością nie należy. Może być błędna, ale nie niedorzeczna - jest jedną z najbardziej spójnych i logicznych. I najstarszych.
Twierdzisz, że Yoda nie umarł, tylko "zamienił" się w "ducha". A przypomnij sobie, jedne z ostatnich słów Yody - "zmierzch nade mną, wkrótce noc zapadnie" (cytat z pamięci). Czy to nie jest jakaś przenośnia tego, iż umiera?
Yoda nie zakończył szkolenia Luke'a? W którym miejscu? Ja pamiętam, że "nic więcej już cię nie nauczę - co miałeś wiedzieć, wiesz" (znów z pamięci). Luke'owi zostało już tylko ostatnie "zadanie" do wykonania - Vader. A tu już Yoda, choćby żył, niewiele by mu pomógł.
Obi-Wan -> miał on pilnować Luke'a na Tatooine i w odpowiednim momencie rozpocząć jego nauki, by potem kontynuował je Yoda (przynajmniej ja tak to widze) - nie pamiętam nigdzie wzmianki, że Obi-Wan miał sam uczyć Luke'a. I wszystko to wypełnił.
Anakin -> A cóż miał on jeszcze robić? Latać od planety do planety i przepraszać za to co robił jako Vader? Wyparł się Ciemnej Strony, zabił Imperatora, uratował swojego syna i w końcu zobaczył go po praz pierwszy i ostatni własnymi oczami....
Qui-gon -> Wcale nie medytował wtedy na tym, że może umrzeć, lecz raczej regenrował siły. Racja, poprosił Obi-wana o to, by ten nauczał Anakina, jednak tak nie miało być. To była jego ostatnia deska ratunku, a nie celowe działanie.

Ben_K [ Pretorianin ]
Karrde ----> Jestem z tych którzy szukają oceanu bo jeźioro u mych stóp mnie nie zadowala.
Prosze wskaż mi moment w którym Ben wyzioną duch, jak dobrze pamiętam jego ciało znikneło zanim miecz Vadera go dosięgną. Dlatego takie a nie inne zachowanie tego drugiego (sprawdzenie nogą). To pozwala mi sądzić, że Przejście w "Ducha" nie jest równoznaczne ze śmiercią.
Co do Yody to jego słowa wypowiedziane przed zniknięciem mogą symbolizować coś zupełnie innego, mogły się one odnociś właśnie do szkolenia Luka (nie moge cię już niczego nauczyć więc teraz połącze sie z Mocą aby nowe pokolenie przejeło pałeczkę) Co mogło by mieć potwierdzenie w słowach wypowiedzianaych przez Bena podczas ich ostatniego spotkania (Dziedzic Imperium) kiedy to Ben powiedział, ze Luk nie jest ostatnim ze starych Jedi tylko pierwszym z nowych.
Anakin tu musze przyznać że dawka sarkazmu jaka pojawiła się w wypowiedzi Karrda przeszła moje oczekiwania. Rozmawiamy o Anakinie nie o Vaderze, Anakin nie miał za co przepraszać całej Galaktyki. A jednak dowiedziawszy się podczas duela na DS2, ze Luke ma siostre uczyniło go w pewien sposób odpowiedzialnym przed nią. Bo niby po co później prosił by ją o przebaczenie, którego zresztą nie otrzymał.
No i nakoniec nasz "kłopotliwy Qui-Gon który nie chciał być Duchem";]
Karrde twoim zdaniem jest to zbieranie sił przed walką? i ja się z tym zgadzam ale dla mnie jest to coś więcej niż czas na złapanie oddechu. Trzeba pamiętać, że prawdziwy Jedi jest pogodzony ze śmiercią (jak samuraje). Kodeks mówi "Nie ma śmierci - jest Moc", Qui-Gon zdawał sobie sprawe że może przegrać. Maul był młodszy, szybszy, lepiej uzbrojony(2 sabery zamiast 1) Więc wniosek z tego taki że to nie była zwykła przerwa w walce.

Miczek[PL] [ Pretorianin ]
od tygodnia jestem fanem Star Wars... kompletuje teraz wszystkie czesci sagi na dvd..

Ben_K [ Pretorianin ]
Miczek ---> Witamy świeza krew przyda się nam w dyskusji, jak widzisz zaraz przejdziemy do "Agresywnych negocjacji".

Lim [ Senator ]
Ciekawa rozmowa toczy się dalej - pięknie.
Jedna uwaga :
,,Kanonem wiary'' i wykładnią wiedzy o starwarsowym uniwersum są bez wątpienia obie Trylogie Lucasa - a więc filmy kinowe. Bardzo interesującym źródłem informacji są książki pisane na podstawie scenariusza . Książki te o tytułach swych kinowych pierwowzorów są interesujące , niekontrowersyjne - mam je wszystkie i mogę je kolegą polecić z czystym sumieniem :)
Sprawa innych książek i książeczek - tu panuje pełna dowolność , nie polecam ani nie odradzam ich lektury . Natomiast w dyskusji dobrze trzymać się tego co jak napisał Waterhouse - jest niekontrowersyjne i ZNANE wszystkim. Zresztą wystarczy powołując się na cytaty i wydarzenia podać ich źródło - tak jak zrobiłem to ja cytując wypowiedzi Obi-Wana i Yody pochodzące z książki Atak Klonów. Zrobiłem to ponieważ ich treść jest minimalnie inna (a raczej nieco bardziej rozbudowana) od dialogów znanych z kina. To samo zrobił zresztą zapytany Ben , wyjaśniając kiedy Leia zobaczyła ,,ducha'' Anakina :))
Co do samych ,,DUCHÓW'' - mam na ich temat pewną (zaskakującą?) teorię - ale o tym może potem.
Jedna ważna uwaga : Ciało Vadera/Anakina nie znika po śmierci na pokładzie Death Star 2 !!!
To jasno wynika z sceny w Powrocie Jedi - oraz z wersów książkowej Nowej Nadziei.
Karrde ---> Myślałem że jeździsz tylko na zebrania przemytników :)
Miczek[PL] ---> jesteśmy wstrząśnięci tym oświadczeniem ...ale witamy na pokładzie ;)
Da_Mastah [ Generaďż˝ ]
Ja zauwazylem w filmach pewna analogie, ktora laczy wszystkich umierajacych, laczacych sie z Moca. Otoz kazdy z nich: Yoda, Obi-Wan i Anakin pod koniec swojego zywota wypowiada kwestie, ktora moze sugerowac (chociaz nie musi), ze Jedi nie tyle godzi sie ze smiercia, ale (to zabrzmi absurdalnie) chce umrzec (O Obi-Wanie zaraz. Po co Anakin kazal zdjac maske, skoro Luke powiedzial, ze wtedy umrze? Dlaczego tak bardzo mu zalezalo na ujrzeniu swojego syna wlasnymi oczami?). Zalatwienie ziemskich spraw w zasadzie tez w tym momencie moze wejsc w rachube.
Odwolujac sie do slow Obi-Wan'a: "Jesli zgine, stane sie potezniejszy niz myslisz" wnioskuje, ze rycerz znal swoje przeznaczenie i przede wszystkim to, ze jego smierc cos da! (sic!) Mozliwe, ze wiedzial jak potoczy sie dalsze szkolenie Luke'a (o czym juz wczesniej pisalem, ze wtedy jego osoba nie bedzie w niebezpieczenstwie ze strony Vader'a czy Imperatora).
Czy Yoda faktycznie umarl z powodu choroby (jak sam mowi)? Tylko dlatego? A moze uznal, ze juz zalatwil wszystkie ziemskie sprawy i przyszedl na niego czas?
Laczenie ciala z Moca akurat w filmach dotyczy wyjatkowych Jedi. Yoda - mistrz, Obi-Wan - Wybitny rycerz, ktory zasluzyl sie dla Zakonu i Republiki oraz Anakin, ktory mial przyniesc rownowage - wybraniec. Moze to tez cos znaczy? Zobaczymy, jak zginie Mace Windu (rowniez zasluzony - przy okazji ponawiam pytanie z ostatniego posta na jego temat), ale skoro go potem nie widac, to chyba jednak nie polaczyl sie z Moca.
Pozdrawiam
Ben_K [ Pretorianin ]
Lim ----> jak tylko będę wstanie zamieszcze fragment rozmowy Lei z "Duchem" Anakina. Co do zniknięcia ciała Anakina na DS2 to jestem gorącym orędownikiem, że ono tam nie znikneło.
Da_Mastah ----> Odniose się tyko do fragmentu twej wypowiedzi: Mam tu na myśli postać Anakina jako "Tego który przyniesie równowagę Mocy" osobiście uważam że Anakin nie był wybrańcem, natomiast wybrańcem był Luke i to o nim mówiła przepowiednia.
Co do reszty to moje zdanie jest nie zmienne.
Karrde [ Pretorianin ]
Równowaga Mocy... pytanie tylko, co to takiego...
Jeżeli bowiem "normalnie" rozumieć pojęcie równowagi, i Moc ma dwie strony (Jasną i Ciemną), to żadna z tych stron nie miałaby przewagi. A to jest możliwe w dwóch przypadkach - albo jest równa ilość (czy też równy potencjał) Jedi i Sithów (ew. jakichś Ciemnych Jedi), albo... nie ma ani jednych ani drugich.
Teraz pomyślmy. Zakładamy, że Anakin jest naszym wybrańcem i częścią tej "drogi wybrańca" było stanie się Vaderem, a co za tym idzie - wybicie Jedi. Jednak w galaktyce zostało paru (co najmniej czterech - Kenobi, Yoda, Luke i Leia) - załóżmy - Jedi (bądź też tzw. Force Sensitive). Z drugiej strony mamy Vadera, Imperatora i zapewne jakichś adeptów szkolonych przez w/w.
Teraz przyjmując powyższe założenie o sens "równowagi mocy" możemy zauważyć... że taką równowagę osiągnięto (teoretycznie), co oznaczałoby, iż Anakin faktycznie był "the Chosen One".
Później Palpi zwiedza szyb, Vader ściąga maskę, której bynajmniej już nie założy z powrotem, ku radości całej galaktyki i fotoreporterów pstrykających zdjęcia do największych galaktycznych dzienników, i całą - usilnie wypracowaną przez lata poświęceń, wyrzeczeń i masowych mordów - równowagę szlag trafia.
Ben_K [ Pretorianin ]
Poczęści zgadzam się z senatorem Karrde ale powstaje pytanie przy takim założeniu. Dlaczego Przepowiednia głoszona tylko przez Jedi (mam tu na mysli osoby wyznające Jasną strone Mocy) tyczyła by się osoby która nie jest w żaden sposób z nimi związana. To tak jak by wierzyć, że w religii chrześcijańskiej zbawiciel (Jezus) był wyznawcą Islamu. No i oczywiście nikt nie powiedział, że przepowiednia tyczy się czassów gdzie Jedi (są w większości w stosunku do Sithów). Przepowiednia ta mogła się tyczyć czasów gdzie to właśnie Jedi byli w mniejszości i takie czasy pokazane są za rządów Imperatora.

Resksio [ Centurion ]
potrzeba mi kodów na takie postacie ciekawe albo jakieś dodatki do grania w jedi akademy ! W necie jak gram to wielu wpisuje i ma ciekawe sprawy jak plecaki albo jakieś bronie , podajcie choc cos co sie wpisuje w czasie gry w necie.

Lim [ Senator ]
HEJ PANOWIE.
to chyba ostatni post przed wejściem do UE
- nie wiem czy gratulować czy składać kondolencje - to temat na ciekawą dyskusję (heh)
Waterhouse - masz dzisiaj święto (?) więc uczcij ;) koniec ,,tej'' przygody zakładając nowy wątek .
PRZYPOMINAM O ZARCHIWIZOWANIU TEJ CZĘSCI OBRAD - dla wiadomości swojej i potomnych oczywiście :)
rozpoczynam odliczanie:
D-day minus 8 minut
waterhouse [ Novus Ordo Seclorum ]
witam!
nowa część założona: