GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

rzucanie palenia

29.03.2004
14:59
smile
[1]

tygrysek [ behemot ]

rzucanie palenia

komuś udał się taki wyczyn ??
łatwiej przespać się z J. Lopez czy rzucić palenie ??

:)

29.03.2004
15:02
smile
[2]

soze [ sick off it all ]

łatwiej to pewnie nie...ale o ile przyjemniej!! J.Lo

29.03.2004
15:02
[3]

Lechiander [ Wardancer ]

Stawiam na J. Lopez. ;-) Choć tańsze to na pewno nie jest. :-P
BTW Chcesz umrzeć zdrowy? :-)

Poważnie.
Mysle, że najpierw trzeba sobie uświadoomić, czy się naprawdę chce rzucić palenie. Bez tego pewnie nic nie wyjdzie. Potem dopiero wchodzi słaba silna wola. Dużo może pomóc (lub zmusić ;-) ) druga osoba.

29.03.2004
15:03
[4]

Chejron [ Rammstein and Tool ]

Najlepszym sposobem na rzucenie nałogu jest odciecie sie od niego siłą i znalezienie następnego nałogu, który wypełni nałóg palenia.

U mnie było to tak:

Komp sie zepsuł
Poszedłem grać w piłke
Uzalezeniłem się od piłki nożnej
Pokochałem piłke nożną

Wszystko poszło raczej w dobrą strone.



Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-03-29 15:04:22]

29.03.2004
15:03
[5]

Globus [ Generaďż˝ ]

brat rzucal trzy razy...


...polegl


trzeba miec zajebiscie silna wole, nic tu ci innego nie pomoze :)


trzymam kciuki tygrys

29.03.2004
15:07
smile
[6]

Misato [ tajemnicza gejsza ]

Pomyśl, że palenie do niczego nie prowadzi, a na szlugi wydaje się majątek. Spróbuj to przezwyciężyć, kup paczkę papierosów (ostatnią), połóż naprzeciw siebie i zastanów się, że palenie wcale nie jest takie fantastyczne, pomyśl o wszystkich negatywnych stanach związanych z papierosami. Ogranicz je - lub idź na żywioł (bez J.Lo :P) - rzuć i skończ z tym od razu, wykasuj z pamięci, nie kupuj, a paczkę wyrzuć do kosza.

Bo wszystko zależy od ciebie, to jest bujda że fajki uzależniają.

29.03.2004
15:08
smile
[7]

Bregan a.k.a. Czapajew [ Senator ]

Przesadzacie... kwestia woli.

Moj ojciec palil 20 lat, postanowil rzucic terapia szokową i od 5 lat nie pali.

Wystarczy chciec :P

29.03.2004
15:08
smile
[8]

gofer [ ]

https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=904992
https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=730262
https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=327452

29.03.2004
15:09
smile
[9]

Muł [ Legionista ]

Rzucić jest łatwo, ale po co? :P

29.03.2004
15:11
[10]

Lechiander [ Wardancer ]

Bregan ---> Nie zgadzam się. Najpierw trzeba palic conajmniej 20 lat.

Misato ---> Dobre! :-)



tygrys ---> Kiedys miałem poradnik, jak rzucić palenie w 4 bodajże tygodnie etapami. Zajebista sprawa, naprawdę. Pomału pozbywasz się nałogu małymi kroczkami. A są one naprawdę przemyślane IMHO. Może znalazłbyś coś na necie.

29.03.2004
15:13
smile
[11]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Ja mam silną wolę i palę ! ;-)

29.03.2004
15:16
[12]

kiowas [ Legend ]

Moj wujo z dnia na dzien rzucil fajki po 25 latach palenia. Minelo 20 lat i nadal sie trzyma :)

Ale mowil LEchu - pewnie najpierw trzeba palic te 20 lat. jak widac do rzucenia trzeba dorosnac :)))

29.03.2004
15:18
smile
[13]

zarith [ ]

'rzucenie palenia jest najłatwiejszą rzeczą na świecie, wiem co mówię bo robiłem to już kilkadziesiąt razy' oscar wilde

29.03.2004
15:19
[14]

tygrysek [ behemot ]

w sumie szlugi już jaram 10 lat, bez 2 miesięcy

najwyższy czas rzucić .... chyba
a tak bardzo lubię palić

29.03.2004
15:23
[15]

xanat0s [ Wind of Change ]

Wiesz, radze ci rzucic. Potem bedziesz mial raka pluc, a to jest naprawde duza meczarnie. Lezysz w lozku, jestes bardzo slaby, wszystko za ciebie musi robic ktos inny :( Naprawdem radze ci rzuc

29.03.2004
15:26
[16]

twostupiddogs6 [ Pretorianin ]

==>tygrysek
zależy jak długo palisz, ale nie ma rzeczy niemożliwych - mój ojciec po 15 latach palenia(dwoch paczek ekstra mocnych) rzucił z dnia na dzień jak go odwiozła karetka z miejsca pracy, a lekarz oświadczył, że z takim stylem życia pożyje jeszcze maks. rok i żyje już ponad 25 :)))))
Najważniejsze to motywacja, ja też rzucałem, chociaż głównie z przyczyn ekonomicznych,charakter oraz oddzielenie się od "życzliwych inaczej" znajomych, którzy częstują, bo twój widok uśiwadamia im jak sami są słabi. No i kwestia charakteru... jak ktoś lubi być niezależny, robić sobie różnego rodzaju testy na silną wolę to nie będzie mu trudno.powodzenia!

29.03.2004
15:28
smile
[17]

Muł [ Legionista ]

--- > tygrysek
Jak lubić palić, to po czemu chcesz rzucić?

29.03.2004
15:30
[18]

Swidrygajłow [ ]

moja mam rzuciła palenie po kikunastu latach kopcenia, za pierwszym razem, nie pali już od chyba 11
ojciec podobnie, z tym że palił krócej, ok. 6 lat
brat palił kilka lat, rzucił na 2 lata ale ostatnio znowu zaczął

29.03.2004
15:30
smile
[19]

tygrysek [ behemot ]

Muł --> kondycja spadła drastycznie i pojemność płuc nie ta sama ...

29.03.2004
15:31
[20]

rozkosz [ Generaďż˝ ]

rzuciłam palenie z dnia na dzień ... tak sobie chciałam i zrobiłam...i nie palę już dwa lata...

29.03.2004
15:33
smile
[21]

Muł [ Legionista ]

--- > tygrysek
No tak, rozumiem :/. Kurczę, sam też zaniedługo będę musiał je rzucić :|.

29.03.2004
15:36
smile
[22]

tygrysek [ behemot ]

ile paliłaś rozkosz ??

29.03.2004
15:37
smile
[23]

Arczens [ Legend ]

Moim zdaniem najlepiej rzucuc z dnia na dzień ja tak zrobiłem i nie pale od siedmiu miesięcy, dodam ze palilem okolo 8-9 lat jakąs paczke dziennie.

29.03.2004
15:38
[24]

rozkosz [ Generaďż˝ ]

pięć lat z groszami

29.03.2004
15:39
smile
[25]

Muł [ Legionista ]

Jak czasami sobie myślę, że paczka dziennie to ok. 5zł... i tak obliczyć sobie ile wydaję miesięcznie na te papierosy... Geez...

29.03.2004
15:40
[26]

Big Money [ Senator ]

Ja nie pale od ponad 2 tygodni. Paliłem rok, 5-10 sztuk dziennie.
Nie rzuciłem z dnia na dzien, moim zdaniem to jest niemozliwe. Poprostu zaczołem od tego ze kupowałem SuperLighty zamiast zwykłych, pozniej przestałem palić w szkole, póżniej przestałem palic rano... no i doszedłem do tego ze nie palę wogole. Było początkowo cięzko, ale duze ilosci wody mineralnej gazowanej i owoce sprawiły ze udało mi sie to przezwycięzyc :) Moge powiedzieć ze jestem z siebie dumny, a pozatym czuje się duzo lepiej niż wczesniej, nie smierdzę tytoniem, lepiej mi się śpi jak wieczorem nie zapale no i ogolnie czuje sie zdrowszy.

29.03.2004
15:44
[27]

rozkosz [ Generaďż˝ ]

Big Money ...jak nie możliwe ? ... udowodnić Ci to że się mylisz? ... to raczej zależy od silnej woli i chęci ... to jest "nałóg" który uwależnia tylko wtedy gdy sam tego chcesz ....

29.03.2004
15:50
smile
[28]

SoulHunter [ Bad Boy ]

jak to się nie da rzucić z dnia na dzień ostatniego papierosa zapaliłem w piątek i do tej pory ani jednego i wcale tego nie planowałem (kasa się skończyła) ;)

29.03.2004
15:54
[29]

Siwy4444 [ Senator ]

Ja jakoś rok temu rzuciłem już drugi raz. Kiedyś też nie paliłem przez ponad rok. A tak w sumie to kotłowałem z 10 lat.

29.03.2004
15:54
smile
[30]

arthemide [ Prawdziwa kobieta ]

Hej Siersciuch!

Jassssne, ze juz ktos tego dokonal :)
Jestem najlepszym tego przykladem, palenie rzucilam w lutym zeszlego roku i do tej pory ani razu mnie nie ciagnelo do papierosa. Szczerze mowiac (piszac) nie zamierzam w zyciu wiecej zatruwac sie ta oblesna substancja jaka jest smola papierosowa i nikotyna :PPPP

Popieram Twoja decyzje i proponuje Ci rzucenie OD ZARAZ(!!!!) Szkoda pluc, to takie piekne uczucie nie byc uzaleznionym :)))

Ps, wlasnie chcialam Cie na GG zlapac, ale jakis blad wyskakuje i nie moge uzywac GG :((( <sniff>
Mozemy kwilke na ICQ poklikac

29.03.2004
15:56
smile
[31]

JihaaD [ Loża Szyderców ]

Big Money Jak paliles 5-10 dziennie to mozesz mowic"przestalem palic", a nie "rzucilem palenie". BO ty to sobie conajwyzej popalales.

29.03.2004
15:59
smile
[32]

VinEze [ Hasta la victoria siempre! ]

Mi palenie sprawia taki fun, że jeszcze bym zapłacił, żeby móc palić więcej. Nie mam głupich pomysłów, żeby rzucić...

29.03.2004
15:59
smile
[33]

arthemide [ Prawdziwa kobieta ]

Niestety nie moge korzystac z zadnego komunikatora :(((

Jezeli chodzi o moje palenie ->>> palilam 12 lat, przez okolo 9 lat srednio paczke dziennie, ostatnie czasy nawet ponad 20 dziennie, paczke tytoniu potrafilam wypalic w ciagu 1,5 doby....

29.03.2004
16:00
[34]

tygrysek [ behemot ]

arthemide --> będę dopiero około 19:00 w domku i wtedy na ICQ mnie zastaniesz

29.03.2004
16:02
smile
[35]

konioz [ Konsul ]

Rzucic jest chyba ciezko ... ale jak sie czlowiek zmobilizuje to moze sie udac.
Wiele razy sie zastanawialem nad rzuceniem ale stwierdzilem jednak, ze na razie to mlody jestem... a czasem przyjemnie sobie zapalic ...
... wiec pale :)

29.03.2004
16:03
smile
[36]

suicide [ Pretorianin ]

Wlasnie w ten piatek ide na "blachy" zeby przestac palic ,dziala to tak samo jak odczulanie:)Brachol byl ponad rok temu i nie pali.

29.03.2004
16:03
[37]

szagrad [ XIII. STOLETÍ ]

Ludziska palenie nie jest tak trudno rzucic:))
Palilem 3 lata i nie pale juz 3 lata heh

29.03.2004
16:04
[38]

Tomuslaw [ Konsul ]

Ktoś kiedyś powiedział (bodajże Twain?):

"Palenie? Łatwo rzucić. Ja już rzucałem ze 30 razy".

Co do mnie, to rzuciłem... nie palę od 30 października ub.r. :)

29.03.2004
16:10
[39]

Big Money [ Senator ]

rozkosz << dobra ujmę to inaczej. W moim przypadku niemozliwe było by rzucenie palenia z dnia na dzien :)

JihaaD << nawet jesli paliłbym tylko jednego dziennie, to itak byłby to nałog, nie ma znaczenia czy palisz karton dziennie, czy 10 sztuk jeśli nie mozesz sie od tego uwolnić. Pozatym myśle ze pół paczki to itak za dużo, naprawde wydaje sie ze to niewiele, ale wystarczająco duzo zeby schrzanic sobie zdrowie.

29.03.2004
16:17
smile
[40]

SzajbiX [ Centurion ]

mój Ojciec pali 25 lat i nie ma zamiaru tego rzucić

29.03.2004
16:19
smile
[41]

Artur20 [ Generaďż˝ ]

Ja mam obrzydzenie na dym tytoniowy po tym jak wypaliłem pół paczki papierosów będąc w stanie upojenia alkoholowego. Żygało się po tym straszliwie, ale od tego czasu już nie tknąłem papierosa. Dobry i wypróbowany sposób :-)) Gorzej jest jak się pójdzie do knajpy, bo tam zwykle jest napalone niemiłosiernie i czasem trzeba się zmywać wcześniej żeby nie zapaskudzić pomieszczenia, ale mimo to cieszę się że nie palę.

29.03.2004
16:26
smile
[42]

owoc_pomarańczy [ Konsul ]

mnie się udało!

po 6 latach palenia, kilku nieudanych próbach (nie chciało mi sie wtedy tak naprawde:)

wstałam rano, i stwierdizłam ze pety śmierdzą i wszystko śmierdzi potem, i nie pale.

i nie pale juz rok i 3 miesiące i jest mi z tym super, ani razu nie miałam ochoty zapalić, nawet jak walnęłam jakieś piwka:)

ja polecam własnie taki sposób, nie zadne ograniczanie, to bez sensu jest. poporstu trzeba sobie wkręcić ze nie pale i nie palić. to oczywiście jest zależne od tego jak podatny jest ktoś na wkręty:) ja bardzo, wiec moze dlatego dało radę:)

29.03.2004
16:29
smile
[43]

owoc_pomarańczy [ Konsul ]

aha, a paliłam pół paczki w porywach do paczki (imprezy stresy...:)

trzymam kciuki za Tygrysa.:)

29.03.2004
16:47
[44]

iNfiNity! [ Senator ]

Ja przyznam się że nie pale od miesiąca! Wiesz jak rzuciłem? Bardzo chciałem kupić sobie Dreamcasta, więc uświadomiłem sobie jak dużo siana idzie na fajki (6zł co dwa dni). Jakoś dałem radę. Na początku spróbuj robić jakieś rzeczy dla zabicia czasu, np. jedz słonecznik albo jakieś drażetki. U mnie zadziałało

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-03-29 16:48:48]

29.03.2004
16:50
[45]

Gilmar [ Easy Rider ]

Myślę tak...
Sięgnięcie po pierwszego papierosa i później nałogowe palenie, nie ma nic wspólnego z racjonalnym podejściem do tego postępku. Nikt będąc przy zdrowych zmysłach nie powinien tego robić.... a jednak!!!
Analogiczna jest sprawa z rzucaniem, nalogowy palacz nie może wyobrazić sobie rzucenia palenia...
Obie decyzje dzieja się chyba poza naszym racjonalnym myśleniem. Musi byc cos więcej... nie wiem co...??? Dlatego to takie trudne. Czas trwania nalogu i ilość wypalanych papierosów dziennie ma niebagatelny wpływ na sukces lub porazkę przy rzucaniu palenia. Oczywiście im dłużej i więcej fajek tym jest to trudniejsze.

Nałogowy palacz, palący dłużej niż większośźć z Was żyje.

29.03.2004
16:51
[46]

Mentor12 [ Łowca Piersi ]


Tygrysek ---> jak samowola nie pomaga to pomogą jakieś "plasteki"

29.03.2004
17:03
[47]

Kłosiu [ Senator ]

Ja nie pale 5 tygodni, przedtem palilem 4 lata, co najmniej paczke dziennie. Rzucilem z dnia na dzien, to moim zdaniem jedyna matoda, i jakies plastry czy tablety nic tu nie pomoga ;) Po prostu trzeba samemu dojsc do wniosku ze nie chce sie palic. Wtedy tylko sie uda, w przeciwnym razie wraca sie po paru dniach meki do palenia. W rzuceniu palenia pomagaja gumy do rzucia, w krytycznych momentach zuzywalem 3 paczki orbitow dziennie ;). Ale tylko tydzien masz jakies ssania i fizyczne sensacje, potem pozostaja tylko wspomnienia, jak to bylo fajnie zapalic cmika przy kawce ;) Ale da sie z tym zyc ;) A silna chec rzucenia jest niezbedna, bo inaczej zaczniesz palic, chocby w knajpie po paru piwkach.

29.03.2004
17:09
smile
[48]

Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]

Tygrysek --> Z moich doświadczeń wynika, że względy kondycyjno-zdrowotne zawsze przegrają z lubieniem. W końcu na coś trzeba umrzeć ;P
Ja rzuciłam palenie szokowo właśnie w momencie kiedy stwierdziłam, że wcale tak za bardzo tego palenia nie lubię i nie potrzebuję do szczęścia. Paliłam (z przerwami) około 7 lat, teraz już od prawie 4 nie.
Rzucanie na raty to oszukiwanie siebie i w dodatku droga przez mękę :) Z kilku znanych mi osób które rzucały palenie tylko te, które zrobiły to na raz wytrzymały. Reszta albo nigdy nie doszła do zera, albo wcześniej czy później wróciła do palenia.

P.S. Zupełnie nie w temacie ale czy nie uważasz, że ten obrazek (--->) jest doskonałą wizualizacją twojego stopnia? :D

29.03.2004
17:37
smile
[49]

Conroy [ Dwie Szopy ]

Paczka dziennie - 6 zł

Tydzień palenia - 42 zł

Miesiąc palenia - 180 zł

Rok palenia - 2190 zł

10 lat (tyle palisz) - 21900 zł

Teraz pomyśl, ile możesz kupić za 22 tyś. złotych. I czy Ci się to opłaca.

29.03.2004
17:47
[50]

Kłosiu [ Senator ]

Conroy --> zaden argument. Pomysl ile mozesz rocznie kupic za piwo ktore pijesz, za markowe ciuchy ktore nosisz, za kablowke i neta ktora uzywasz. Tak mozna wyeliminowac wszystko co nie jest niezbedne :)

29.03.2004
17:56
smile
[51]

Sasanka [ Generaďż˝ ]

Rzucilam palenie na osiem miesiecy w zeszlym roku,ale poniej nastepne 6 miesiecy palilam i teraz znow rzucam :-)
a czy rzuce? sie zobaczy:-))

w kazdym badz razie u mnie na uczelni trzeba miec silna wole,zeby nie palic.

Tygrys - moze poczuj jak dobrze jest bez papierosa:-))
ja poczulam ale nadal mnie korci jak ktos znajomy pali i czasem tez zapale,ale jest to juz zadziej niz wczesniejsze odpalanie jednej slomki od drugiej :-))
trzymam kciuki jesli zamierzas zto zrobic,ale mysle ze szybciej uda Ci sie przeleciec J.Lo:-PP

29.03.2004
18:00
[52]

mikmac [ Senator ]

tiger -->
rzucisz 1 maja, zaufaj :D

29.03.2004
18:04
smile
[53]

Sasanka [ Generaďż˝ ]

mikmac - mi tez tak mowiles, ale mam ogromna chec pokazac Ci ze jednak tak nie zrobie :-))

29.03.2004
18:16
[54]

mikmac [ Senator ]

Sasi -->
pogadamy jak paczka bedzie kosztowac nie 6 zeta a 12...

29.03.2004
18:26
[55]

Sasanka [ Generaďż˝ ]

mikmac - nie ma to jak zapasy na gorsze czasy:-))) dobrze, ze nie zagladasz do moich szafek :-PP

29.03.2004
18:28
smile
[56]

deTorquemada [ Pamiętaj ]

Doszedlem do wniosku, ze predzej wierzba zaowocuje bananami, niz uda mi sie rzucic palenie ... zreszta skoro to lubie ?

29.03.2004
18:59
[57]

cycu2003 [ Senator ]

dobrze ze ja nie mam takich problemow,i raczej nie zamierzam i ch miec

29.03.2004
19:25
smile
[58]

tygrysek [ behemot ]

Meghan --> bardziej ten -->

Conroy --> nie dokładnie tak wyglądają te obliczenia, bo kiedyś papierosy kosztowały 4 PLN w porywach 5 PLN przy lepszej marce. Ale faktem jest, że drogi to jest sport.

Sasanka --> to będziemy razem walczyć z tym nałogiem :)


a to wszystko wina Alvareza :)
przez niego rzucam, szplina jednego

29.03.2004
19:36
smile
[59]

Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]

Tygrysek --> To chyba jakieś nieporozumienie :) Ja nawiązywałam do sierściucha, w dodatku syberyjskiego, a nie do radosnego tygryska :)
TPO - czy mógłbyś uściślić, czy przez Alvareza, czy dla niego?? :> To przez brzmi jakby Ci krzywdę wielką robił a przecież tyle korzyści z tego rzucania :)

29.03.2004
19:38
smile
[60]

tygrysek [ behemot ]

Meghan --> przez a nie dla Avareza :). Bo mi cały dzień marudził przez GG jak to szlugi śmierdzą :).
PS: a sierściuch syberysjki, bo mi zawsze jest ciepło i działam jak wielki grzejnik :)

29.03.2004
19:40
[61]

Zax_Na_Max [ Bo Emeryt Znał Karate ]

Na coś trzeba umrzec....

1) koleś palił fajke umarł na raka warg....
2) palił papierosy na raka płuc
3) nie palił nic umarł na raa ;)

29.03.2004
19:41
[62]

Zax_Na_Max [ Bo Emeryt Znał Karate ]

3) NA RAKA

29.03.2004
19:44
smile
[63]

Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]

sierściuch syberysjki, bo mi zawsze jest ciepło i działam jak wielki grzejnik :)

Jeśli jeszcze masz oczy pięknością dorównujące tym tygryska-pędziwiatra, to ja biorę nawet dymiącego ;P W końcu gdzieś ten grzejnik musi pobierać energię :)

29.03.2004
19:48
smile
[64]

tygrysek [ behemot ]

Meghan --> stanowczo rzucam dymki, bo wolę czuć zapachy :)

a oczy mam prześliczne -->

29.03.2004
19:53
smile
[65]

Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]

stanowczo rzucam dymki, bo wolę czuć zapachy :)
O to, to! Naprawdę świat nabiera innych barw i smaków, kiedy można go przy okazji wąchać :D To jakby się człowiek z siennego kataru wyleczył :)

Oczka przecudnej urody faktycznie. Muszę przyznać, że potrafisz się zareklamować ;P

29.03.2004
19:53
[66]

xywex [ mlask mlask! ]

motywacja jest bardzo ważna... osoba bardzo mi bliska rzuciła palenie po 2 latach, z dnia na dzień. ze względu na mnie.

29.03.2004
19:56
smile
[67]

Lrypz [ Generaďż˝ ]

Hmm... sam nie wiem. Nigdy nie robilem ani jednago ani drugiego, ale sadze ze mimo wszystko by latwiej by mi bylo zaczac palic i rzucic niz chocby spotkac sie z Jennifer...

29.03.2004
19:56
smile
[68]

tygrysek [ behemot ]

Meghan --> 75% smaku to zapach, a biorąc pod uwagę to, że nie czuję połowy zapachów przez te ćmiki to jedynie wychodzę na swoje. A smakować uwielbiam :), szkoda, że nie wpadłem kilka lat temu, aby zrobić sobie zawód kucharza i być szefem kuchni teraz. :)

PS: ogonek też mam ładny :)

29.03.2004
20:03
smile
[69]

Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]

Tygrysek --> A gotować lubisz/potrafisz? Wtedy to choćby i za ten uroczy ogonek do siebie pociągnę :) A może na wędzone szprotki Cię skuszę i bez czynów drastycznych się obejdzie? :>

Co do zapachów: palenie to był głupi pomysł jeśli o mnie chodzi. Ja nawet jabłka wącham przed zjedzeniem, a kawę i herbatę poznaję po zapachu czy słodzona :) Ba, zdarzyło mi się kiedyś przez roztargnienie powąchać długopis :)

29.03.2004
20:11
smile
[70]

tygrysek [ behemot ]

Meghan --> gdyby nie moja rodzicielka, która sprawuje w kuchni władzę, to byłby to mój raj. Ale bardziej od gotowania lubię konsumpcję, bo to kwintesencja przyjemności oralnej. Aaaaa ... i wolę drastyczność, bo wtedy ciekawiej :)

29.03.2004
20:12
[71]

Zax_Na_Max [ Bo Emeryt Znał Karate ]

meghan---> no to prawie jak pies ( bez urazy )

29.03.2004
20:34
smile
[72]

Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]

Tygrysek --> Uważaj, bo ja się zamienię w tygrysicę... :)))) A ja póki co nie reklamowałam siebie w żaden sposób i nagroda może być jednostronna :D

Zax --> Ty chyba nie widziałeś innych zwierzątek poza psami :) Kot nie skorzysta ze śmierdzącej kuwety, pies wytarza się w śmierdzącej padlinie :))) Ja nie lubię, jak coś śmierdzi...

Jakie są koty?
- Koty robią to co chcą.
- Rzadko cię sluchają.
- Są całkowicie nieprzewidywalne.
- Kiedy ty chcesz się bawić, koty chcą być same.
- Kiedy ty chcesz być sam, koty chcą się bawić.
- Oczekują twojego zainteresowania każdym ich kaprysem.
- Sa humorzaste.
- Wszedzie zostawiają włosy.
- Doprowadzają cię do szału i dużo cię kosztują.
- Możesz je zostawić na tydzień w domu i doskonale dadzą sobie radę.
Podsumowując: Koty to takie malutkie kobiety w futerkach.

Jakie są psy?
- Psy leżą cały dzień, wygniatając najlepsze meble w domu.
- Usłyszą otwieranie paczki z jedzeniem dwa bloki dalej, a nie słyszą ciebie, nawet gdy jesteś w tym samym pokoju.
- Skomlą, gdy nie są szczęśliwe.
- Kiedy ty chcesz się bawić, one chcą się bawić.
- Kiedy ty chcesz być sam, one chcą się bawić.
- Znakomicie żebrzą.
- Bedą cię wiecznie kochać, jeśli będziesz drapać je po brzuchu.
- Wszedzie rozrzucają swoje zabawki.
- Robią pyskiem obrzydliwe rzeczy, a potem probują cię pocałować.
- Wystarczy, że zostawisz je same na jeden dzień i musisz remontować mieszkanie i przepraszać sąsiadów.
Podsumowując: Psy to tacy mali mężczyzni w futerkach.

29.03.2004
20:40
smile
[73]

olaa_9 [ Legionista ]

witam...
a ja właśnie mam w planach spróbowac papierowsa, mimo, ze juz dawno jestem pełnoletnia..

29.03.2004
20:41
smile
[74]

tygrysek [ behemot ]

Meghan --> może najwyższy czas zająć się reklamą :). A jakim jesteś zwierzątkiem jeśli dopiero możesz się zmienić w tygrysicę ??


Koty są the best !! -->

29.03.2004
20:49
smile
[75]

LooZ^ [ be free like a bird ]

tygrys : OMG. To jest piekne :)

29.03.2004
20:51
smile
[76]

tygrysek [ behemot ]

co to znaczy "OMG" ??

29.03.2004
20:51
smile
[77]

Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]

Tygrysek --> Ja jestem taką bardziej udomowioną wersją tygrysicy :)) Na Wyścigach do tej pory co poniektórzy znają mnie tylko jako Kicię :D Zatem niewiele trzeba dla przemiany, bez operacji się obejdzie :) Z Twoim ostatnim stwierdzeniem jak najbardziej się zgadzam ;P

29.03.2004
20:52
[78]

Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]

Tygrysek --> To angielska wersja naszego BM!! czyli Boże Mój!! :D

29.03.2004
20:52
smile
[79]

LooZ^ [ be free like a bird ]

tygrysek : Oh (? ;)) My God.

29.03.2004
20:53
[80]

xanat0s [ Wind of Change ]

Tygrysek --> OMG - Oh My God [czyli "o moj Boze"]

29.03.2004
20:54
smile
[81]

tygrysek [ behemot ]

hahaha :)
dobre :)

looz, a teraz mi powidz co jest piękne ?? :):):):)

Meghan --> ważne, zeby pazurki były i chodzenie własnymi ścieżkami :), no i do tego koci temperament i możesz być moją tygrysicą :):):):)

29.03.2004
20:58
smile
[82]

xanat0s [ Wind of Change ]

Hm, sadzac z tematu watku powinno sie tu dyskutowac na temat rzucania palenia. A tu prosze - panowie dyskutuja o kotach :) I to byly moderator!!!

Hehe, zartuje. Kotki sa slodziutkie, wiec na pewno lepiej ogladac kotki niz rozmawiac o paleniu :)

29.03.2004
20:59
smile
[83]

tygrysek [ behemot ]

xanat0s --> delikatnie staram się odwrócić uwagę wszystkich od problemu niepalenia :)

29.03.2004
21:06
smile
[84]

Arczens [ Legend ]

Teraz mi sie przypomniało ze ja przez pierwszy miesiac po rzuceniu jadłem kilka paczek gum dziennie

Btw Tygrysek czemu sie nie chwaliles ? --------> (heh a moze nawet o tym nie wiedziales :) )

29.03.2004
21:07
smile
[85]

Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]

Xanat0s --> Żeby nie było nieporozumień - ja nie jestem panem :)

Tygrysek --> Spełniam Twoje skromne wymagania, zatem umowa stoi :D Od siebie dorzucę jeszcze, że czasami noszę mysie ogonki, tak dla ozdoby ;D

Na zdjęciu - Irca obudzona błyskiem flesza :)

29.03.2004
21:09
smile
[86]

ZeTkA [ ]

tygrys a no mozna rzucic
ja rzucilam
po 9 latach
teraz mialam lekkie zachwianie mojego postanowienia ale nanowo wrcama na droge niepalenia

kondycja mi sie poprawila w portfelu wiecej kasy na inne przyjemnosci
i wiecej czasu

29.03.2004
21:10
[87]

Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]

po pierwsze - pogrubione miało być tylko nie jestem
po drugie - Tygrysku, chyba od problemu palenia? ewentualnie problemów z rzucaniem? :>
po trzecie - śliczniasty łakomczuszek :) ------->

29.03.2004
21:16
smile
[88]

tygrysek [ behemot ]

Meghan --> ten kociak chyba przysnął ze zmęczenia chrupiąc te twarde chrupki :)
naszyjnik z mysich ogonków ?? :) a futerko ładnie przystrzyżone ?? :):):):););););)

Zetka --> kiedyś wreszcie trzeba się wziąść za siebie

Arczens --> nie pamiętam abym kopulował z tą tygrysicą :)

29.03.2004
21:19
smile
[89]

Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]

Tygrysku, jedno mnie niepokoi... Ty same 'młodzieżowe' zdjątka wklejasz... Może Ty z tygrysicami jeszcze nie wiesz jak? :P
Na zdjęciu już poważniejszy kawaler :)

29.03.2004
21:19
smile
[90]

Rogue [ Mysterious Love ]

Tygrysku -- słonko tak masz racje po kilkunastu latach palenia mozna juz skonczyc :) Tym bardziej ze zdróko na to juz nie poazala ale szczeze mam problem bo mie potrafie twardo sobie powiedziec nie niepale :( Ale mam nadzieje ze powolutku mi sie to uda:)

29.03.2004
21:21
smile
[91]

tygrysek [ behemot ]

Meghan --> a będziesz moją nauczycielką od "wiedzenia jak" ?? :)

29.03.2004
21:22
smile
[92]

Rogue [ Mysterious Love ]

Maghan(mpn)----- wiesz podejrzewam ze doskonale radzi sobie z dorosłymi osobnikami :) ale chodzi oto ze on jest jak słodki jak te małe kociaki wiesz patrzy ci w oczy i za seducho ujmuje jak nabroi:))))))))))))

29.03.2004
21:24
smile
[93]

Arczens [ Legend ]

Ale tego sie nie wyprzesz :)

tytuł tego zdjecia "blonde chick with nice pussy"

29.03.2004
21:26
smile
[94]

Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]

Tygrysek --> Słowo się rzekło, tygrysica u płota ;)) Ciekawa jestem, czyś pojętny i jak szybko zmienię podpis na 'tarzana przez tygryska ;P' :D

29.03.2004
21:26
smile
[95]

Rogue [ Mysterious Love ]

Tygrysku -- hehehe a podobno to z papugami nie masz nic wspulnego i z tymi co pierze posiadaja :))))))))))

29.03.2004
21:27
smile
[96]

tygrysek [ behemot ]

Rogue jakieś tu pomówienia opowiada :)



Meghan --> a będziemy się tarzać ?? a jeśli tak to w czym ?? :)

29.03.2004
21:28
[97]

xanat0s [ Wind of Change ]

Meghan (mph) --> o to bardzo przepraszam :) Wlasnie mnie ciekawilo, dlaczego tygrysek zaleca sie do (domniemanego) faceta. I juz mam wyjasnienie :P Jeszcze raz big sorki :)

29.03.2004
21:29
[98]

ZeTkA [ ]

tygrys heheh ano trzebna sie wziasc z a siebei ;))
ja ostatnio zdrowy tryb zycia prowadze <tfuu>
ale i tak za kazdym razem jak wychodze z silowni to zapalic sie chce taki jakis odruch bezwarunkowy ;))


trzeba byc tak bojowym jak ten kotek ;)) --- >

29.03.2004
21:33
smile
[99]

Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]

Tygrysek --> Obowiązkowo będziemy się tarzać :D Może być w pierzu...

Xanat0s --> Żeby mi to było ostatni raz! :D

29.03.2004
21:35
smile
[100]

Rogue [ Mysterious Love ]

tygrysku -- jakie pomówienia cio :)

29.03.2004
21:35
smile
[101]

tygrysek [ behemot ]

koniec tego erotykowania o tarzaniu się :)
i pierzeniu :) i wogóle :)

bo głodny się mocno zrobiłem
bardzo mocno !! :):P


pierwsza randka z Meghan -->

29.03.2004
21:37
smile
[102]

Rogue [ Mysterious Love ]

Tygrysku -- głodny czy roochocony ????/:)))))))))))) bo to róznica:)

29.03.2004
21:39
[103]

xanat0s [ Wind of Change ]

W ramach przeprosin - kotek :)

29.03.2004
21:41
smile
[104]

xanat0s [ Wind of Change ]

A to wasze pierwsze kociatko --->

29.03.2004
21:42
smile
[105]

Gilmar [ Easy Rider ]

OMG!!! Niektorzy to maja sposoby... wyrywaja laski sama zapowiedzią... Nie bedę palił...

29.03.2004
21:43
[106]

Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]

Tygrysek --> Zdecydowałbyś się - koniec czy początek ;P Ładna z nas para, nieprawdaż? :>
Jedno jest pewne - przy mnie zapomnisz o paleniu :D

Xanat0s --> Przepraszasz mnie (po raz drugi) czy też Tygryska za posądzenia o sodomię?

29.03.2004
21:43
smile
[107]

Sasanka [ Generaďż˝ ]

Gilmar - nie zapowiedzia, tylko na koty. ja znam takiego pana co wyrywa dziewczyny na psa:-))
szaleje gdzies tutaj na forum :-)))

29.03.2004
21:46
[108]

xanat0s [ Wind of Change ]

Ciebie poraz drugi - ale teraz nie przepraszalem z pustymi rekami :)

29.03.2004
21:47
smile
[109]

tygrysek [ behemot ]

Rogue --> oczywiście że głodny !!

Gilmar --> a co będzie jak rzucę palenie ?? :):):):)

Meghan --> tak patrząc na to zdjęcie, gdzie jesteśmy przytuleni to muszę przyznać, że niezłą pupę masz :) ;)
planujesz zająć mi ręce, zebym nie myślał o paleniu ?? :):)


zamilknij Sasanko okropna !! :):):)
na zadnego kota, jestem ładnie wydepi... ekhm :)

29.03.2004
21:50
smile
[110]

Sasanka [ Generaďż˝ ]

oj, Tygrysku, jak mozesz sie zwracac w taki sposob do kobiety :-PP (dziewczyny - tak bardzije pasuje dziewczyny :-)))

a gdzie jestes ladnie wydepi...ekhem ?:->> :-) :-))))

29.03.2004
21:52
smile
[111]

Rogue [ Mysterious Love ]

Tygrysku-- ok ja tyklo woallam sie upewnic :) Nie złosc sie :)

29.03.2004
21:52
smile
[112]

Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]

niezłą pupę masz :) ;)
Tygrysek --> No taak, widzę że jednak na końcu się skoncentrowałeś. W rewanżu Ci powiem, że twój ogonek wygląda całkiem figlarnie ;P Co do planów - planuję zająć nie tylko ręce :)

Sasanka --> Na koty, na psy, to jeszcze nic. Mnie kiedyś jeden taki na koparkę podrywał :D

29.03.2004
21:54
smile
[113]

Alvarez [ missing link ]

tygrysek -->

haha :)

I tak nie dasz rady.... :P

29.03.2004
21:56
smile
[114]

tygrysek [ behemot ]

Sasanka --> pod ogonkiem, żeby się kupka nie przylepiała :):):):)
*śmieje się bardzo głośno*


Meghan, zdradź troszkę szczegółów tej nauki tarzania się w pierzu proszę :)

29.03.2004
22:13
smile
[115]

Sasanka [ Generaďż˝ ]

no ok, tygrysku, wlasnie w ten sposob zyczyles mi smacznego.
czekalam na pyszny deser, ktory wlasnie trzymam w reku, caly dzien.
I wiesz co?
juz wcale go nie chce jesc :-)))
a to wszytsko przez te Twoja kupkę:-))

dziekuje, jestem CI bardzo wdzieczna, bo jestes w tym momencie jedyna osoba, ktora dba o moja linie :-))
a Twoj rozkoszny smiech slysze nawet w Warszawie :-)))

29.03.2004
22:14
smile
[116]

Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]

Tygrysek --> To ja juz wiem, czyje zdjęcie mi podrzucono do skrzyneczki :) Tylko to było chyba tuż przed depilacją? :>
Tarzania się chyba nie trzeba Ciebie uczyć? :> Zresztą - co to za nauka tak na sucho, zawsze byłam zwolenniczką doświadczeń empirycznych a nie nudnej teorii...

29.03.2004
22:21
smile
[117]

tygrysek [ behemot ]

Sasanko, a to deser czekoladowy jest ?? To ja bardzo proszę, zanim się rozpuści o wysłanie mi go na maila, bo sprawgniony słodyczy jestem :).
I wogóle jak strasznie dbam o Ciebie, pewien facet powinien codziennie mi piwo wysyłać z wyrazami wdzięczności :).

Meghan --> to było kilka minut przed dosłownie, chciałem swoją owłosioną pupę uwiecznić :) zgrabna, no nie ?? :)
co do doświadczeń empirycznych, to muszę się przyznać, ze mam doświadczenie w brykaniu na ogonku, i to dość spore, bo potrafię prawie wszystko :)

*śmieje się dalej*

29.03.2004
22:22
smile
[118]

tygrysek [ behemot ]

Alvarez --> uda mi się, i jeszcze w Poznaniu/Warszawie będziesz Ty mnie ćmikiem częstował :)

29.03.2004
22:26
smile
[119]

Sasanka [ Generaďż˝ ]

Tygrysek - tak, to jest deser czekoladowy :-)) znaczy byl....:-) ale w lodowce jest jeszcze jeden, moge czym predzej wyslac:-)))

a ten "pewnien facet" uwielbia tak samo slodycze jak ja :-)) wiec jesli ja przestane jesc slodkosci to i on takze.
dokladnie nei wiem , kto bardziej na tym ucierpi :-)))))

ale jesli chodzi o piwo, to musisz sam z Nim porozmawiac :-)
moze sie uda :-)))

a swoja droga to skad wiesz ze On to On ?:>>> :-)))
ostatnio moiwl mi ,ze raczej chyba nie wiesz:-PP

29.03.2004
22:28
smile
[120]

tygrysek [ behemot ]

Sasanko, ja wiem więcej niż bym chciał :)
i ucałuj faceta, choć osobiście go nie znam :)
lecz inna kobieta połączyła nasze słowa via GG :)

29.03.2004
22:33
[121]

Sasanka [ Generaďż˝ ]

tygrys - to popsules mi humor :-((

ok, ucaluje,ale od siebie a od CIebie tylko pozdrowie

29.03.2004
22:37
smile
[122]

tygrysek [ behemot ]

w cale nie zepsułem niczego Sasanko :)
tamto to przeszłość :) a teraz macie siebie :)

29.03.2004
22:39
[123]

Sasanka [ Generaďż˝ ]

Tygrysku, ok, temat zamkniety

29.03.2004
22:40
[124]

tygrysek [ behemot ]

przepraszam :(
temat zamknięty

29.03.2004
22:55
[125]

Sizalus [ Generaďż˝ ]

Lat mam 16. Pale od sierpnia a wiec prawie 8 miesiecy. Teraz ok 15-20 dziennie. Nie zamierzam rzucac bo bardzo to lubie. Raz probowalem i wytrzymalem tylko tydzien bo po paru piwkach hamulce sie wylaczyly. Troche teraz zaluje, ze zaczalem ale jest jeden plus ze sporo schudlem. Zamiast przekaski wystarcza papierosek.

29.03.2004
23:02
smile
[126]

Sizalus [ Generaďż˝ ]

A to tlumaczy dlaczego papierosow wystarcza dla tak wielkiej liczby ludzi na calym swiecie :)

29.03.2004
23:04
smile
[127]

Mysza [ ]

Muszę kiedyś znowu spróbować...

29.03.2004
23:08
[128]

arthe[16] [ breakdance ]

Jaaaaaasne na co ci się to przyda... Ja paliłem rok [aż wstyd przyznać] jak miałem 15 lat... teraz mam 17 lat i brzydzę się tego, a jeśli mogę to staram się uświadomić innym, że to złe... Ludzie jeśli ktoś się nie wziął za to niech się nie bierze, jeśli ktoś już pali niech to rzuca czym prędziej... Powiem wam na przykładzie, mój tata i moja mama palą:/ i wiecie ile przepalili?? ok. miliona złotych:/, a raczej :((((

29.03.2004
23:12
[129]

Sizalus [ Generaďż˝ ]

arthe -->> Milion?? To przy obecnych cenach jest 200 000 paczek np L&Mow. Sporo :)

29.03.2004
23:16
smile
[130]

grzesiek16 [ Feluś ]

i znowu watek tygryska przemienil sie w galerie kotow :]

a co do tematu to palilem gdzies ponad rok i udalo mi sie rzucic, a jak to dluga historia....wystarczylo mi tak pozadne zatrucie zoladkowe, ze nie moglem na nic patrzec i wszystko sie wracalo po chwili, jak jeden dzien bez papierosa przezylem, tak i dwa nastepne tez nie byly problem, pozniej trzeba bylo silnej woli i tyle. rzuccie to swinstwo bo sobie zycie jedynie skracacie....jak pomysle, ze moglbym zyc pare lat dluzej gdyby nie te papierosy...brrr... :)

30.03.2004
10:14
smile
[131]

tygrysek [ behemot ]

korci mnie mocno

30.03.2004
10:56
smile
[132]

Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]

Tygrysek --> Może poobgryzaj kostki? Nie swoje, obce - przy okazji polując na ptaszki zajmiesz myśli czym innym na jakiś czas ;P

30.03.2004
10:59
smile
[133]

tygrysek [ behemot ]

Meghan --> walczę intensywnie zjadając paczkę paluszków bez kosteczek na godzinę :)

30.03.2004
11:50
[134]

Suhoj [ Fochmistrz ]

a ja wcale nie chcę rzucać palenia, chociaż kase to bym cghciał zaoszczędzić

30.03.2004
12:43
smile
[135]

Alvarez [ missing link ]

tygrysek -->

Nie martw sie.
To tylko jakies 3 dni chodzenia po scianach a potem jest juz lepiej. :))

Piece of cake. :P

30.03.2004
12:45
smile
[136]

Chepre [ Pretorianin ]

No cholerny nalug i kasy ile na to mi schodzi ale ostatnio nie myslalem zeby rzucic zreszta jeszcze zalezy palenie czego:):) ale jak szlugi to nie narazie przy nich zostaje pierw musze cos innego rzucic..

30.03.2004
12:54
[137]

tygrysek [ behemot ]

nie jest prosto

30.03.2004
13:01
[138]

Gambit [ le Diable Blanc ]

Rzucenie palenia jest dość proste. O ile się iwe jakich argumentów używać. Ja na przykład wiem, że jak zapalę, to od razu będę zmęczony i będzie mi się chciało spać. Nie paliłem już przez ponad rok (niestety sesja i trochę problemów zrobiło swoje i znowu zacząłem).
Jednakowoż dzisiaj rzucam again. A co najlepsze, to wiem, że samo rzucenie palenia pójdzie mi jak z płatka i nie będę miał żadnych ciągot do fajek.

Tygrysie --> Najlepiej spróbuj rzucić jak będziesz miał chore gardło. Nie będziesz mógł palc przez dwa, trzy dni, a później powinno być łatwiej :)

30.03.2004
13:05
[139]

Xanthus [ Pretorianin ]

po co rzucac palenie przeciez od czegos trzeba umrzec

30.03.2004
14:04
[140]

tygrysek [ behemot ]

straszny nałóg

naprawdę ciężki do przezwyciężenia

30.03.2004
14:24
smile
[141]

ZeTkA [ ]

chciec to moc
i mocno sie tego trzymam ;)

30.03.2004
14:26
smile
[142]

Szenk [ Master of Blaster ]

tygrysek ---> Bądź twardy a nie miętki. Weź się zaweźmij i nie rzucaj :)

30.03.2004
15:36
smile
[143]

Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]

Tygrysek --> Zgadzam się z Szenkiem. Nie rzucaj tego palenia tylko zaweźmij się i rzuć! Raz a porządnie :)

Szenkuś --> Ja Ci dam namawiać innych do złego!... To, że Tobie się nie udało nie oznacza, że musisz się otaczać tłumem takich samych nieudanych eks-palaczy ;P

30.03.2004
15:38
smile
[144]

Szenk [ Master of Blaster ]

Meguś ---> Ja na to patrzę inaczej - mnie się udało nie rzucić ;P

30.03.2004
16:17
smile
[145]

Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]

Szenkuś --> Wyobrażam sobie, że walka osobowości palacza z osobowościami czytelnika, widza, melomana i gracza (a wszystkie w wersji deluxe - zbieracza) musiała być długa i zacięta ;P Faktycznie musiałeś się zawziąć...

30.03.2004
16:30
smile
[146]

Szenk [ Master of Blaster ]

Meguś ---> Tyle że żadna z tych osobości nie wygrała - wszystkie razem, mniej lub bardziej zgodnie, koegzystują i nie przeszkadzają sobie nawzajem :)
I cały czas walczę z tym, żeby nie rzucać palenia, mimo licznych namów i jakichś głupich napisów na paczkach papierosów :)

31.03.2004
09:53
[147]

tygrysek [ behemot ]

Meghan --> staram się bardzo ...

dziś jest w sumie łatwiej niż wczoraj, ale co dalej ... tego nie wiem, bo tak łatwo się nie poddam

31.03.2004
09:57
smile
[148]

Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]

Tygrysek --> Trzymam kciuki (żebyś mi w nich przypadkiem kostek nie poobgryzał, albo i całych paluszków)
TPO - jak już masz się objadać to może coś mniej pasącego niż paluszki? Polecam rodzynki albo chipsy bananowe :D

31.03.2004
10:06
smile
[149]

tygrysek [ behemot ]

teraz jestem na etapie słonecznika i lizaków :)
słonecznik zaczął mnie godzinkę temu wkurzać nieprzeciętnie, więc chwilowo trenuję język przy pomocy lizaków :)

31.03.2004
10:23
[150]

Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]

Powtarzając za moim szefem -> Weź Ty się w końcu, Panie Marku/Jurku/etc. za robotę ;P
Wtedy żadne głupoty do głowy nie będą przychodzić :) Aha, możesz jeszcze złapać się za pestki z dyni, tylko nie łuskane :)

31.03.2004
10:43
smile
[151]

tygrysek [ behemot ]

stanowczo zostanę przy lizaczkach :)
będę trenował język :):)

31.03.2004
10:45
smile
[152]

spawn [ Centurion ]

oby osoby które chcą niech rzuca...a Ja w sumie nie moge nic powiedziec bo nigdy nie wpadłem w nałóg...poprostu mnie to nie kręciło , wolałem sobie pobiegać, walnac browca, poprostu zdrowy tryb życia ;o) ...w zyciu wypaliłem moze z 2 paczki wiec jestem zadowolny... trzymam kciuki za wszystkich rzucających (dodaje zdjęcie mojego kota ...on tez nie pali :o) )

31.03.2004
11:24
smile
[153]

Szenk [ Master of Blaster ]

spawn ---> Nie pali i pewnie dlatego taki naburmuszony ;D

31.03.2004
11:56
[154]

TEDDY BEAR IS BAD [ Pretorianin ]

ja semówiłem żegłupi fajek nibedziemnarządzić i sieniudało...

31.03.2004
11:59
smile
[155]

Szenk [ Master of Blaster ]

Teddy ---> Ale nie mów z petem w zębach, bo Cię trudno zrozumieć :)

31.03.2004
13:10
[156]

Alvarez [ missing link ]

8 dzien niepalenia.
Fizycznie juz prawie nie ciagnie ale psychicznie coraz bardziej... :(

31.03.2004
13:13
[157]

tygrysek [ behemot ]

2 dzień
ciągnie na oba sposoby

31.03.2004
13:14
smile
[158]

Child of Bodom [ Real Madryt ]

Przespac sie z J. Lopez to dobiero by byl wyczyn, napewno lepiej rzucic nalog, a jak to nie wiem.

31.03.2004
13:20
smile
[159]

Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]

Tygrysek --> Dobrze wykombinowałeś z tym lizaniem. Przecież chodzi o to „aby język giętki powiedział wszystko, co pomyśli głowa.” :)
Niemniej ku przestrodze, żebyś z tymi ćwiczeniami nie przesadził:
Orator
Nie ma głowy do myślenia, / za to język giętki - na przemówienia.

31.03.2004
14:01
smile
[160]

tygrysek [ behemot ]

dalej walczę

Meghan --> stanowczo do mówienia nie muszę ćwiczyć, bo gadatliwa ze mnie bestia, jedynie trenuję technikę lizania lizaków ;)

31.03.2004
14:24
smile
[161]

Szenk [ Master of Blaster ]

tygrysek ---> Podobno wyższą szkołą jazdy jest lizanie lizaków przez papierek ;)

31.03.2004
14:42
smile
[162]

Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]

Szenk --> Dla zdeklarowanego palacza smakowo pewnie niewielka różnica ;P A przyjemność lizania jakby dłuższa ;P

31.03.2004
14:43
smile
[163]

Szenk [ Master of Blaster ]

Meghan ---> Pewnie. I nie lepi się potem, jak się go schowa do kieszeni :)

31.03.2004
14:55
smile
[164]

tygrysek [ behemot ]

kryzysy przychodzą falami ... fuj
ale nie zapaliłem, lizak w pyszczku i to bez papierka !!

31.03.2004
14:57
smile
[165]

Szenk [ Master of Blaster ]

Chyba zaraz pójdę zapalić :)

31.03.2004
15:06
smile
[166]

Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]

tygrysek --> Bardzo dobrze :) Ciamkaj tego lizaczka, nie może być tak, żebyś był bardziej gadatliwy ode mnie ;P

Szenkuś --> Kusiciel się znalazł od siedmiu boleści :> Zamknij się w toalecie, jak za starych dobrych czasów może, a nie zazdrościsz innym silnej woli :)

31.03.2004
15:58
smile
[167]

legrooch [ Legend ]

Meghan ==> jak się zamknie w toalecie, to jak za starych dobrych czasów zachce mu się zajarać jak w średniej :P

Nie chcę być złośliwy, ale za parę minut wychodzę z firmy na powietrze :) Klika metrów, samochodzik, petki...:)

Tygi ==> trzymaj się! Nie daj się!

31.03.2004
18:04
smile
[168]

kicia_ [ Legionista ]

ja nie palę już 4 lata

31.03.2004
18:07
smile
[169]

Szenk [ Master of Blaster ]

A ja nie palę już prawie godzinę. Ale już mnie korci ;P

31.03.2004
19:16
smile
[170]

Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]

legrooch --> Ja właśnie specjalnie Szenka wysyłam do łazienki, żeby palił w niezbyt komfortowych warunkach, po kryjomu a nie wszystkim w oczy lazł z tym śmierdzącym fajkiem :D

Szenk --> Zobaczysz, jak będziesz niegrzeczny to dziś wieczorem, kiedy w końcu opuszczę gościnne progi mojej firmy przyjadę i wyciągnę Cię na spacer dotleniający :) I nie pozwolę nic palić, nawet głupa ;P

31.03.2004
19:26
smile
[171]

Szenk [ Master of Blaster ]

Meghan ---> To są niecne pokusy... eeee... zakusy na moją wolność osobistą, która wyrażam m.in. nieskrępowanym delektowaniem się papierosowym dymkiem :)

Palacze wszystkich krajów łączcie się !!! :)

31.03.2004
20:25
smile
[172]

tygrysek [ behemot ]

przeszdłem test :)

piwo w knajpie !! i to ewidentnie zimny i kuflowy :)
i nie zapaliłem :)

31.03.2004
20:26
smile
[173]

tygrysek [ behemot ]

Meghan :)
ja jestem najbardziej gadatliwy ze wszystkich :)

31.03.2004
20:36
smile
[174]

Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]

tygrysek --> Oszukista :D Jak możesz być najbardziej gadatliwy skoro nawet teraz nie powiedziałeś wszystkiego, a? Przecież powinno być: ja jestem najbardziej gadatliwy ze wszystkich, których znam.
Jeszcze mnie nie znasz, kociaczku puszysty :>

Szenk --> Mnie natomiast coraz bardziej kusi, żeby spełnić swoją groźbę :) Groźbę, nie obietnicę :>

31.03.2004
20:40
smile
[175]

tygrysek [ behemot ]

Meghan, ja jestem najbardziej gadatliwy i basta !! Musisz w to uwierzyć i przestać bajdurzyć tutaj, bo będę musiał na pięknym koniu przyjechać i porwać Ciebie z wieży złego czarownika. :)

31.03.2004
20:41
smile
[176]

Szenk [ Master of Blaster ]

tygrysek ---> Ja chcem, ja chcem być złym czarownikiem, ja !!! :)

31.03.2004
20:42
[177]

tygrysek [ behemot ]

Szenk --> ale w tej bajce czarownik zły jest pogryziony po dupsku przez małe pokurczone gumisie

31.03.2004
20:44
smile
[178]

Szenk [ Master of Blaster ]

tygrysek ---> A to nie jest jakaś propaganda? :)
Bo np. czemu zawsze złe charaktery w bajkach mają tak kijowo? To chyba nie jest prawda. Inaczej nikt by nie chciał być czarnym charakterem :)

31.03.2004
20:45
smile
[179]

tygrysek [ behemot ]

dostają więcej kasy za bycie "wydymanym"

31.03.2004
20:46
smile
[180]

Szenk [ Master of Blaster ]

tygrysek ---> I do tego przez małe pokurczone gumisie?
To ja już nie chcę być złym czarownikiem - idę zapalić ;P

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-03-31 20:50:15]

31.03.2004
20:46
smile
[181]

Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]

Szenk --> Najpierw musisz załatwić wieżę, a potem jeszcze mnie do niej zwabić... Nieeee, to za duży wysiłek... ;P

tygrysek --> Jak zobaczę, czy ten koń faktycznie piękny dopiero zadecyduję, czy dać się porwać z tej wieży :)) Ale możesz próbować, mogę nawet specjalnie chusteczkę ze szczytu upuścić byś miał pamiątkę :)

31.03.2004
20:49
smile
[182]

tygrysek [ behemot ]

Szenk --> stanowczo rekompensata finansowa jest na tyle duża, aby znieść poniżenie przez małe pokurczone gumisie

Meghan --> będę oryginalny i nic spuszczanie chusteczek Tobie nie da, bo przylecę pegazem :)

31.03.2004
20:49
smile
[183]

Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]

Szenk znowu Zwodzony? :> Przecież ogólnie wiadomo, że być gryzionym w dupsko przez małe pokurczone gumisie oznacza bardzo frywolny masaż wykonywany przez wykwalifikowane i doświadczone Azjatki ;P Biedne uciskane dobre charaktery muszą sobie to jakoś tłumaczyć... :P Im zostaje tylko ciągłe uganianie się za ślamazarnymi księżniczkami i ucinanie smoczych głów - nuda :)

31.03.2004
20:50
[184]

Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]

tygrysek --> Pegazem na gazie? Uważaj na kontrolę lotów ;P

31.03.2004
20:50
smile
[185]

Szenk [ Master of Blaster ]

Tjaaa - i komu tu wierzyć? :)

31.03.2004
20:52
smile
[186]

tygrysek [ behemot ]

wieża !!
tu pegaz Alfa Tango Dupa Piwo Lech 19

proszę o pozwolenie na rozbicie się !!

31.03.2004
20:53
[187]

Szenk [ Master of Blaster ]

Pegaz Dupa Piwo Lech 19 (Alfa mi uciekła) - tu Wieża Bardzo Złego Czarodzieja - lecisz kursem kolizyjnyyyyyyyym...

31.03.2004
20:54
[188]

Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]

tygrysek... tfu, Pegaz ---> Rozbij się - obozem u podnóża i czekaj na swoją kolej :D Chętnych ci u nas dostatek ;P

31.03.2004
20:56
smile
[189]

Szenk [ Master of Blaster ]

Meghan ---> Ciekawe za czym kolejki te stoją? :)

31.03.2004
20:56
[190]

tygrysek [ behemot ]

*jebs*
hau, kra, ćwir ... cholera jak to było ??

31.03.2004
20:58
[191]

Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]

Szenk --> Jeden w drugiego łeb za ogonem :D Z Ciebie to musi być naprawdę zajebiście zły czarownik (czyt. szczęśliwy człowiek), że tylu śmiałków (czyt. zawistników) chce tę wieżę zdobyć, a w ostateczności choćby zburzyć ;P

31.03.2004
21:00
smile
[192]

Szenk [ Master of Blaster ]

Meghan ---> Aaaaa, o tych mówisz :)
Oni przyszli sobie w spokoju zapalić ;D

tygrysek ---> a Pegaz nie robi przypadkiem i-haaaa ? :)

31.03.2004
21:00
smile
[193]

Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]

tygrysek --> Widzisz jakie mam dobre serce? Teraz ta upuszczona chusteczka jak znalazł do robienia okładów lub przytrzymywania rozchybotanej szczęki ;P

31.03.2004
21:01
smile
[194]

Mysza [ ]

Tymczasem poniżej...
- Ojciec! Patrzajcie! Kot leci oklepem na kuniu!
- Synek! Ty mi tu gupot nie pitol, tylko nosa lepi zatykaj i zacier mieszaj...

31.03.2004
21:03
[195]

Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]

Mysza --> Musi psa i koguta gdzieś pod Bremą wywiało ;P

31.03.2004
21:03
smile
[196]

Szenk [ Master of Blaster ]

Mysza ---> O to to, zacier często idzie w parze z fajczeniem ;D

31.03.2004
21:03
smile
[197]

tygrysek [ behemot ]

to wierza popiela, bo Myszy charcują :)

Szenk --> a czy jak pegaz wyglądam ?? :)

Meghan --> a oddychanie usta - mordka ??

31.03.2004
21:05
smile
[198]

Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]

tygrysek --> A co to ja, żyrafa? :> Ten model wieży nie ma okien na parterze...

31.03.2004
21:06
smile
[199]

tygrysek [ behemot ]

ale ja się wbiłem na 2'gim piętrze przez ścianę do łazienki :)

więc znikam na kilka dłuższych chwil wykąpać futerko :)

31.03.2004
21:09
smile
[200]

Szenk [ Master of Blaster ]

To ja się barykaduję na samej górze z ostatnim kartonem fajek - i nikomu nie otwieram :)
Aż do jutra - czyli do kiedy mi się fajki skończą :)

31.03.2004
21:10
smile
[201]

Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]

tygrysek --> Faktycznie, po 'wierzy', 'popielu' i 'charcach' mogłam się domyśleć, że lądowanie było ciężkie... ;P Tylko się teraz dla odmiany nie utop... Myślisz, że twoim przeznaczeniem jest zawisnąć? :>

31.03.2004
21:10
smile
[202]

tygrysek [ behemot ]

nie ma w wieży gorącej wody ??

31.03.2004
21:12
[203]

Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]

Szenk --> Żeby się nie okazało, że to one Ciebie, a nie Ty je wykończysz... :) Ciemno za oknem to i o czarnowidztwo nietrudno ;P

PS Przez was to ja do jutra z tego cholernego biura nie wypełznę ;))

31.03.2004
21:13
[204]

Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]

tygrysek --> Tylko zimna do chłodzenia rozgorączkowanych głów :) Jak ja potrzebuję się wykąpać, łaskawie pozwalam Szenkowi palić - drewnem pod wanną :D

31.03.2004
21:13
smile
[205]

tygrysek [ behemot ]

Meghan --> rzucaj biuro, chodź do wanny :)

Szenk nam będzie dmuchał w automat do dżakuzi :)

31.03.2004
21:18
smile
[206]

Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]

tygrysek --> Czy Ty nie przeceniasz przypadkiem mojej sprawności fizycznej? :> Ja nawet biurkiem bym nie rzuciła, co dopiero całym biurem :)
A jakie olejki w wannie? Ja dosyć wymagająca zapachowo jestem :)

31.03.2004
21:19
smile
[207]

tygrysek [ behemot ]

kokos + wanilia
i na powieżchni płatki dzikiej róży

31.03.2004
21:22
smile
[208]

Mysza [ ]

Popiel to historia, kogut zaczepił się na jakimś ratuszu, pies pojechał koleją, żyrafy wchodzą do szafy, a zacier już dojrzewa... :)

31.03.2004
21:25
smile
[209]

Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]

tygrysek --> To weź teraz kociaczku durszlaczek i odłów te płatki *tap tap, trzepot rzęs* Ja nie lubię różanych zapachów, jak się pozbędziesz tego świństwa możemy się zanurzyć w pianie i zapachach :)

Mysza --> Uciekaj myszko do dziury, bo ciebie złapie kot bury? :>

31.03.2004
21:27
smile
[210]

tygrysek [ behemot ]

Myszak, coś Ty jadł ?? Grzybki ?? W szafie żyraf nie zauważyłem :):)

Meghan --> róż wyleciał już z wanny, więc zmykam do gorącej kąpieli, bo moje "młode" kości tego pragną :)

31.03.2004
21:32
[211]

Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]

tygrysek --> Ale wieku tych kości nie trzeba określać węglem radioaktywnym? :> Jak masz latać wokół wieży to może faktycznie się wymocz i odpręż - nie wiadomo kiedy będzie następna okazja :)

P.S. I powiedz mi jeszcze, że przez ostatnie kilkadziesiąt minut chciało Ci się palić :>

31.03.2004
21:33
smile
[212]

Mysza [ ]

Meghan --> Koty to na płoty... :)

Tigre --> Się klasyka rodzimej kinematografii kłania... grzybków nie jadłem i nie jadam, ale coś podejrzanego pływało dziś w zupie... samo... :P :)

31.03.2004
21:36
smile
[213]

Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]

Mysza ---> Strasznie drastyczny jesteś... Ja w swej łagodności wysłałabym za płoty, a Ty od razu na płot :D Kargule już wszystkie garnki potłukli i ozdób brakuje?

31.03.2004
21:40
smile
[214]

Mysza [ ]

Meghan --> Eliminacja daje większą pewność niźli deportacja... :P :)

31.03.2004
21:41
smile
[215]

Mysza [ ]

errata:

...ale nie będziemy chyba o to darli kotów, prawda? :P :)

31.03.2004
21:48
smile
[216]

Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]

Mysza ---> Gdzie tam? Podzielimy się sprawiedliwie (co nie znaczy po równo ;P). Ty weź jego lwi, tfu, tygrysi pazur, ja biorę resztę :D I wcale nie na płocie go posadzę tylko na posadzce, żeby mi stopy po wyjściu z wanny nie zmarzły na kafelkach :D

31.03.2004
22:05
smile
[217]

Ines [ Ines ]

Przepraszam, ze zupelnie nie na temat, ale potrzebna mi pomoc tygryska w innym watku :).

tygrysek--> czy moglbys zajrzec do tego watku?

31.03.2004
22:59
smile
[218]

Mysza [ ]

Meghan --> Zachowaj sobie całego... z Tygrysów to ja tylko te pancernie królewsko gąsiennicowe... :P :) I okazjonalna...

Fraszka "Na tygryska"

Był-że on zwierzem dzikiem,
ostał się jeno żywem dywanikiem... :P :)

Wielkim poetą będę? :P :)

31.03.2004
23:10
[219]

tygrysek [ behemot ]

sierść sobie odmoczyłem przez to spanie w wannie :)
teraz jestem kokosowo waniliowym sierściuchem :)

Meghan --> od przedwczoraj nie zapaliłem i narazie mnie nie ciągnie, ale najgorszy jest czas w pracy, gdzie niepalenie jest bardzo trudne z powodu palącej szefowej.

Myszaku --> co to za film ??

Ines --> już idę

31.03.2004
23:14
smile
[220]

Mysza [ ]

Tigre --> Bułka z mielonką... i "Rozmowa kontrolowana... rozmowa kontrolowana..." :D

31.03.2004
23:15
smile
[221]

tygrysek [ behemot ]

ha !! film starszy od węgla :)
dawno nie oglądałem takiej klasyki :)

31.03.2004
23:19
smile
[222]

Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]

tygrysek ---> Nie zalewaj, że sypiasz w wannie :> Tak robię tylko ja!!! wywołując czasem ogólnorodzinną panikę i dewastację łazienkowych drzwi ;)

Mysza --> A propos rozmów kontrolowanych, zadziwiająco wiele firm w trakcie przełączania raczy nas uroczym: "Proszę czekać, będzie rozmowa" Ten kojący głos powoduje, że wielki to dla mnie zawód jeśli jednak do tej rozmowy nie dochodzi :)

Dobranoc, Zwierzaczki Pluszowe :*

31.03.2004
23:20
smile
[223]

Mysza [ ]

Hihihi... a ja sobie wstydu ostatnio narobiłem pod kioskiem "Claudię" kupując, żeby obejrzeć... :P :)

31.03.2004
23:21
smile
[224]

tygrysek [ behemot ]

hahaha Myszaku
poruta na maxa :)
chciałbym zobaczyć takiego brodacza jak Ty z brodą jak Mysza i Claudią jak pani domu :);)


ja jestem najbardziej gadatliwy i to ja zasypiam w mojej wannie :)
Meghan, czy Ty przypadkiem nie jesteś moją damską kopią ?? co masz wspólnego z sierściuchem ?? he ??


dobra, ja też zmykam spać, bo mi się oczy kleją :)

31.03.2004
23:24
smile
[225]

Mysza [ ]

Meghan --> O nie, nie, nie... to JA sypiam w wannie... i wszelkie polemiki ucinam tuż przy korzeniu - robię to najdłużej z Was wszystkich... :P :) Wsłuchujesz się w ten głos pozornie kojący? Pojęcie przekazu podprogowego pewnie Ci nie obce... więc uważaj... może nie zawsze to czego słuchasz jest tym co naprawdę słyszysz? :P :)

31.03.2004
23:28
smile
[226]

Mysza [ ]

Tigre --> Prawda... nie czułem się wtedy Naj, choc kioskarka biła mi Bravo za odwagę... powiem Wprost - uratowały mnie przed wstydem totalnym moje Cztery kąty... :P :)

01.04.2004
09:00
[227]

tygrysek [ behemot ]

3 dzień leci
w sumie coraz spokojniej jest

01.04.2004
09:15
smile
[228]

Szenk [ Master of Blaster ]

Uaaaaa - dzień doberek :)
Nie ma to jak dobra fajeczka z samego rańca :D

01.04.2004
09:18
smile
[229]

tygrysek [ behemot ]

Szenk --> nie ma jak trening języka na lizaczku o poranku :)

01.04.2004
09:19
smile
[230]

Szenk [ Master of Blaster ]

tygrysek ---> Pocieszaj się, pocieszaj ;D

01.04.2004
09:29
smile
[231]

tygrysek [ behemot ]

pożyjemy, pokaszle ... znaczy

pożyjemy, zobaczymy :)

01.04.2004
09:32
smile
[232]

legrooch [ Legend ]

Ja już 3 zapaliłem :)
1) w drodze do pracy (mam akurat 5 min:))
2) w drodze do sklepu
3) w drodze ze sklepu

Pecik z rana jak śmietana :P

01.04.2004
10:48
smile
[233]

Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]

Mysza ---> Nie liczy się ilość ale jakość ;P Jak śpię w wannie ponad wodę wystaje mi twarz, i tylko twarz, w dodatku nie cała twarz :) Jak wsadzisz nogi do miski z wodą to też mówisz, że śpisz w kąpieli? :>

Szenk --> Ty uważaj, bo wprowadzę reglamentację warkoczyków :> I będziesz mógł pociągnąć, owszem, ale kilka machów dla zaczadzenia robaka ;P

legrooch --> Skoro już nie jesteś w stanie odróżnić smaku peta od śmietany - bardzo mi Ciebie żal ;P

tygrysek --> Nie dawaj się tym wrażym podszeptom! Jestem dumna z Twojej siły woli, a chyba nie chciałbyś mnie zawieść? ;>

01.04.2004
11:48
[234]

tygrysek [ behemot ]

strasznie mocno mam ochotę zajarać
puścić choć chmureczkę

taką tyci tyci

01.04.2004
11:56
smile
[235]

tygrysek [ behemot ]

wrrrr

01.04.2004
12:01
smile
[236]

legrooch [ Legend ]

Nie chcę wyjść na złośliwca, ale właśnie wróciłem z bankomatu. Pogoda jest niesamowita. Dziś w samochodzie i na dworzu papieros inaczej smakuje :)

tiger ==> wsuwaj te swoje lizaki, wsuwaj :)

01.04.2004
12:09
[237]

Szenk [ Master of Blaster ]

trygrysek ---> tylko nie zaciągaj się tymi lizakami, bo to strasznie szkodliwe podobno :)

Meghan ---> Po pewnym czasie wszystko zaczyna smakowac tak wspaniale jak fajki - nawet śmietana ;P

01.04.2004
12:13
smile
[238]

tygrysek [ behemot ]

pierdoły z was :)
zobaczymy za kilka tygodni jak już mnie nie będzie ciągnęło
i za miesiąc gdy zmienią się ceny
i za kilka lat też ;)

*złowieszczy i zdrowszy śmiech*

01.04.2004
12:21
smile
[239]

Szenk [ Master of Blaster ]

tygrysek ---> Tak. Tak :)
Lekarz kazał przytakiwać ;P

PS. Przypalam sobie kolejną fajeczkę - uhhhh, co za rozkosz ;D

01.04.2004
12:26
smile
[240]

legrooch [ Legend ]

Ja idę na kulturalne śniadanko (jakieś kanapeczki, pomidorki, ogóreczki - same zdrowe warzywka :))), a później, aby wyrównac poziom zdrowia w organiźmie, skoczę na odjechanego fajeczka :) Lucky Strike '100 w miękkim :)))))

01.04.2004
12:28
smile
[241]

tygrysek [ behemot ]

kurwa

przegiąłeś legrooch
skąd masz LS w miękkim i to setki ??

01.04.2004
12:28
[242]

Alvarez [ missing link ]

9 dzien bez papierosa... ehh
Brakuje jednak samej czynnosci palenia.

:[

01.04.2004
12:31
smile
[243]

legrooch [ Legend ]

Kontakty.... :))))
Wiem, że to najlepsze fajki jakie są :P

01.04.2004
12:32
smile
[244]

tygrysek [ behemot ]

zamknij się !!

01.04.2004
12:32
smile
[245]

wiga [ Centurion ]

dziś zaczynam 3 miesiąc bez dymka....od tygodnia mam kryzys..chyba się poddam.......:/

01.04.2004
12:32
[246]

tygrysek [ behemot ]

wiga --> walcz z nami, jak nie wiesz co zrobić z rękoma to pisz tutaj, bo po to ten wątek powstał ...

01.04.2004
12:32
[247]

Alvarez [ missing link ]

legroch -->

Zachowujesz sie jak jakis Golota...
Walic tak ponizej pasa, wstyd. :P

01.04.2004
12:35
smile
[248]

wiga [ Centurion ]

trygrysek ---> Dzieki za zaproszenie :)) Bede zdawać relacje ...

01.04.2004
12:36
[249]

wiga [ Centurion ]

perfidne, ale fajnie poczytać gdy ma się kryzys, że inni też się męczą ;))

01.04.2004
12:38
[250]

tygrysek [ behemot ]

łączymy się w cierpieniu

u mnie dopiero 3'ci dzień
a trudno jak cholera

nawet kawy nie pijam, bo nie potrafię sobie wyobrazić smaku kawy bez szluga

01.04.2004
12:39
smile
[251]

Soll [ Senator ]

tygrysek --> A czemu zdecydowałeś się rzucić palenie akurat teraz ?

01.04.2004
12:40
smile
[252]

Szenk [ Master of Blaster ]

Z tego co tutaj czytam i z obserwacji swoich znajomych, dochodze do jedynie słusznej konkluzji, że rzucenie palenia jest o wiele szkodliwsze dla zdrowia psychicznego i fizycznego, niż kontynuowanie owego nałogu :)

01.04.2004
12:42
[253]

tygrysek [ behemot ]

Soll --> każdy powód dobry i każdy termin dobry ...

01.04.2004
12:44
smile
[254]

Alvarez [ missing link ]

wiga -->

Nie pocieszasz mnie mowiac, ze po calych dwoch miesiacach caly czas cie meczy...

:(

01.04.2004
12:48
[255]

legrooch [ Legend ]

Biedny kotek......
Wiecie co... Taka ładna pogoda, idę zapalić Lucky sobie na słoneczku.

(Mogę Ci ramę kurierem podesłać ;))

01.04.2004
12:50
[256]

Soll [ Senator ]

legrooch --> Jej jakiś ty dowciapny .. Hi hi hi ...........

01.04.2004
12:51
smile
[257]

tygrysek [ behemot ]

śmieszne to nie jest :(

01.04.2004
12:53
smile
[258]

legrooch [ Legend ]

Bo mi was szkoda po prostu.....
Gdybym chciał rzucić, to bym przestał palić i koniec.
Tygrysa rozumiem ==> pracuje przy kompie. Reszta osób które rzucają tekst o końcu palenia a siedzą w domu to pozerzy. Dopóki płacę za Lucky po 4.20, dopóty będę palić (cena do 6zł jest akceptowalna).

01.04.2004
12:56
[259]

tygrysek [ behemot ]

z domku można sobie wyjść
na roleczki czy na rowerek

a w pracy ... jak szefowa jara jak smok
kumpela obok jara jak smok a rzucała razem ze mną
kumpel zza pleców popala

kawa śmierdzi
wszystko śmierdzi

kurna

dam radę
muszę się wyplątać z tego nałogu i bzdiurą jest mówienie, rzucę jak będę chciał, bo jeszcze w poniedziałek tak mówiłem, a dziś ... dziś wiem, ze to nie jest takie proste ....

01.04.2004
13:02
smile
[260]

Soll [ Senator ]

legrooch --> A ja sądze że jesteś gówniarz jakich mało .
1 - Masz 15 lat i nie wolno Ci palić papierosów , tak Cię bawi to że możesz iść do sklepu , wykorzystać sprzedawczynię . Konkurencja jest silna więc wiadomo że kasę przyjmie , ale nie zmienia to faktu że nie masz prawa kupować papierosów .
2 - Nigdy nie mów że dopóki płacisz za Lucky 4,20 to będziesz sobie palił .. Może i będziesz palił ale to z siebie robisz durnia . Nie ty płacisz tylko twoi rodzice którym mówisz że w szkole sobie hot doga kupisz i ich wykorzystujesz . Więc nie mów mi że nas żałujesz i jest Ci szkoda .. Zresztą jakei nas ja nie palę i nie mam z tym problemu .

01.04.2004
13:05
smile
[261]

legrooch [ Legend ]

Soll ==> a ja sądzę, że jesteś w błędzie. Po pierwsze nie mam 15 lat. Dane gg nie odzwierciedlają rzeczywistości.
Po drugie - nie wyzywam Ciebie od gówniarzy, ale byś się pewnie załapał pode mnie wiekowo.
Po trzecie mam 24 lata i pracuję w Microsofcie, więc papierosy kupuję sam ze swoich pieniędzy. Chłopaki z wracając ze Stanów zawsze mi przywożą.

I co ty na to?

01.04.2004
13:05
smile
[262]

Mysza [ ]

Meghan --> Ja zawsze stawiam na jakość :) I od prawie 30 lat już się nie moczę... a nawet jeśli, to i tak jest na psiaka... :P :)

Tigre --> Ja wiem, że to nie jest proste... już straciłem rachubę ile razy rzucałem... ale zawsze coś... i zaczynało sie od nowa... :/ Ale trzymaj się twardo... dasz radę... :)

01.04.2004
13:09
[263]

Soll [ Senator ]

legrooch --> Bawi mnie twoja argumentacja w stylu " Gdybym chciał rzucić palenei to bym to poprostu zrobił " Naprawdę sądzisz że by Ci się udało ? Ot tak ? Nie wydaje mi się , a poza tym to nędzna prowokacja jaką zawarłeś w poscie z godziny 12:48 skłoniła mnie do zakwalifikowania pod ten wiek , nie tylko dane z gg.

01.04.2004
13:10
[264]

tygrysek [ behemot ]

Mysza --> to moja pierwsza próba rzucania palenia ...



właśnie wszystko zaczęło mi śmierdzieć ćmikami

01.04.2004
13:14
[265]

Soll [ Senator ]

tygrysek --> Próbowałeś już produktów " Papieroso - podobnych " Te które wyglądają jak papierosy tyle że po użyciu wydzilają substancje antynikotynowe .. Albo czy używałeś już innych środków antynikotynowych ? Jakieś plastry albo coś w tym stylu .. Niejednokrotnie sama chęć może nie wystarczyć trzeba się wesprzeć techniką ;]

01.04.2004
13:17
smile
[266]

legrooch [ Legend ]

Soll ==> Zaprzeczysz mi że tak sądzę? Wiesz ode mnie lepiej na ile mam silną wolę? Wiesz ile trawy jarałem w Liceum?
I teraz najważniejsze - wyzywałem Cię?

tigrysku ==> trzymaj się. Normalne jest, że jak jedna osoba rzuca palenie, to druga jej docina.
Jak się jedna odchudza, to druga by ją ciągała po McDonaldach.

Peace.

01.04.2004
13:19
[267]

Mysza [ ]

Tigre --> Dlatego, jak będziesz twardym tygrysem masz wielkie szanse... właśnie za pierwszym razem... uwierz mi, że kolejne są o wiele trudniejsze...

01.04.2004
13:43
smile
[268]

wiga [ Centurion ]

Alvarez --->> Kolega zza biurka obok pociesza, że kryzys minie :)) mam nadzieję, bo patrzę każdemu na ręce i zaraz będę błagać o macha. Reszta w biurze kopci jak smoki.
Dziwne, ale łatwiej mi było na początku...

01.04.2004
13:46
[269]

wiga [ Centurion ]

A jeszcze 3 miesiące temu byłam taka szczęśliwa ;)))

motywuję się tym, że za kolejne 3 przebiegnę 500 m bez zadyszki ;)

01.04.2004
13:48
[270]

tygrysek [ behemot ]

Soll --> nie chcę przy pomocy zamienników rzucać i co uściślić sprawę, to plastry i gumy właśnie zawierają nikotynę, która jest zamiennikiem dla tej zawartej w dymie papierosowym.



znów jest looz i nie ciągnie mnie
jedynie wszystko zaczęło śmierdzieć niemiłosiernie takim przetrawionym zapachem tytoniowym

01.04.2004
16:19
[271]

Soll [ Senator ]

legrooch --> Nie wyzwałeś mnie ale ja zrobiłem to pierwszy by Ci wyperswadować co o tym myślę .. Powiedz mi jeśli jedna osoba się odchudza to druga jej docina ciągając po Fastfoodach .. uważasz że to zabawne / rozsądne ?

01.04.2004
16:22
[272]

Soll [ Senator ]

tygrysek --> No cóż może poiformuj o swoim zamierzeniu znajomych .. jeśli będą chcieli zapalić to sobie wyjdą . najlepiej jeśli się założysz z kimś kogo szanujesz , komu ufasz .. Wtedy cięzko Ci będzie zapalic tak aby nie zlamac przyrzeczenia .. Chociaz to tez nei jest do konca poprawne bo jesli bedziesz myslal tylko o tym zeby nei zlamac przysiegi to w koncu to zrobisz .. No cóz to poprostu sprawdzian charakteru i sily woli .. poznaj siebie .. nic dodac nic ujac ..

01.04.2004
17:12
[273]

Kłosiu [ Senator ]

Tiger --> trzymaj sie ;) Ja mialem godzinny kryzys 5 dnia, myslalem ze umre jak nie zapale ;) Ale po godzinie przeszlo.

01.04.2004
17:18
smile
[274]

tygrysek [ behemot ]

widzisz Soll, gdzieś na poczatku naszego życia musiały pojawić się zupełnie różnie czynniki wychowawcze, bo ja myślę troszkę inaczej. nie muszę się z nikim zakładać, nie muszę też nikomu niczego obiecywać, nie potrzebna też mi jest jakakolwiek przysięga i nie muszę też nikomu niczego udowadniać. postanowiłem rzucić palenie we wtorek, bo jest to dobry dzień na rzucenie jak każdy inny i zrobić to z powodów, które są powodami, tylko i wyłącznie dla mnie. pierwszym i najważniejszym powodem jest wolność, której nie uraczałem musząc palić papierosy. drugim bardzo ważnym powodem rzucania palenia, jest zdrowie oraz kondycja. po 10'ciu latach palenia paczki dziennie papierosów czas najwyższy zająć się sobą i zmienić to, że podbiegając 100 metrów muszę się czegoś trzymać, zeby się nie przewrócić z powodu zadyszki. no i zdrowie ... docenia się je wtedy, gdy zaczyna się je tracić ...

01.04.2004
17:19
smile
[275]

tygrysek [ behemot ]

ile już nie palisz Kłosiu ??

01.04.2004
17:27
[276]

Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]

Cholera, od rana, kiedy zobaczyłam posty legroocha, miałam nieodpartą ochotę mu przykopać. Tak bardzo mocno, jakby się dało to nawet z pomocą przy odpowiednim rozbujaniu nogi. Kiedy w końcu mam chwilę okazuje się, że kopałabym leżącego... Jak mogliście mi to zrobić?! :>

tygrysek --> Pamiętaj, że trzymam kciuki, doceń moje poświęcenie :) Wiesz jak ciężko pracować z zaciśniętymi kciukami? Jak trudno jeść czy myć zęby? ;) Ja rzucałam bez wspomagania farmakologicznego, chyba że za takie uznać prawie trzytygodniowy pobyt nad jeziorem i upijanie się świeżym powietrzem podczas pływania, pływania, pływania i jazdy na rowerze :) Niemniej wydaje mi się, że te wszystkie plasterki to oszustwo obliczone na wyciąganie kasy z kieszeni zdesperowanych palaczy. Ostatnio przy mnie facet kupował w aptece tabletki do żucia i rzucił do farmaceutki z takim nie do końca wesołym uśmiechem, że zamienił jedno uzależnienie na drugie - nie pali, ale żuje. Kasy tyle samo, tylko zarabia na nim ktoś inny. Jedyny zysk, że gumy nie mają substancji smolistych i że nie śmierdzi.

Mysza --> Ja miałam na myśli moczenie nóg, a nie moczenie po nogach ale skoro sam się przyznałeś... Jeszcze ze mnie niezły śledczy będzie ;PP

01.04.2004
17:29
[277]

Kłosiu [ Senator ]

a z 6 tygodni. A z rzucania tylko pierwszy tydzien jest tragiczny... potem pozostaje tylko od czasu do czasu chec siegniecia po cmika, ale latwa do odpedzenia ;)

01.04.2004
17:45
smile
[278]

m_a_c_k [ Pretorianin ]

Mnie już kilkanaście razy udało się rzucić palenie,papierosy. Kiedyś mi sie za to odwdzięczą.

01.04.2004
18:32
smile
[279]

Soll [ Senator ]

tygrysek --> No cóż teraz wykazałeś zdrowe podejście do sprawy .. tylko czy nie jest za późno .. Takie pytanie musisz sobie zadać .. Jeśli rzucasz palenie bo Ci to zaczęło przeszkadzać [ odnosnie tego biegania , i zadyszki ] to cóż .. dziwne czemu akurat teraz po 10 latach wcześniej było okej a teraz już coś nie pasuje ... Jeśli jednak rzucasz palenie bo taką masz ochotę to naprawdę jestem pełen podziwu , i będe naprawdę zdumiony jeśli Ci się uda wytrzymać powiedzmy parę lat .. a najlepiej jeśli do końca życia już do ust papierosa byś nie włożył . Tego typu sprawdzian jest jednym z trudniejszych do zaliczenia .. Rzucić palenie bo poprostu tak chcesz .. Bez motywacji bez niczego poprostu się tego pozbywasz .. Cóż mogę poweidzieć pożyjemy zobaczymy i się okaże jaki z Ciebie "Twardziel" ;]

01.04.2004
19:10
[280]

Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]

Soll --> Tylko krowa nie zmienia przekonań :)) Ja w tej chwili zupełnie nie rozumiem, po co paliłam co nie zmienia faktu, że robiłam to przez ładnych parę lat :) I szczerze mówiąc wcale nie chciałam rzucać, samo się stało :)

01.04.2004
19:20
smile
[281]

głupia baba [ Pretorianin ]

Tygrysek... świetna decyzja. Jeżeli powziąłeś aką decyzje to się jej trzymaj bo gra warta świeczki. Ja też paliłam papierosy z 10 lat i w końcu zaczęło mnie wkurzać to, jak bardzo jestem psychicznie uzależniona... to ciągłe kombinowanie gdzie by tu sobie zapalić jak nie bardzo można ( w pracy nie mogłam palić bo niepaląca szefowa zabroniła)... ciągłe zastanawianie się czy mam fajki, czy mi wystarczy... czy zdążę pójśc do sklepu i jeszcze kupić. Inna, babska chyba trochę motywacja, która mnie popchnęła do rzucenia palenia to fakt że śmierdzisz fajkami... a smród jest dość nieprzyjemny - dopiero teraz kiedy nie palę czuję jak bardzo wszystko może być przesiąknięte zapachem papierosów. Nie mam zbyt silnej woli ale jednak wytrzymałam .... powiem ci, że najgorsze są pierwsze tygodnie, potem ciągnie cię tylko na imprezach...a teraz po pół roku nie palenia wiem, że już nigdy nie zapalę. Czuję się naprawdę wolna... mam więcej czasu, który poświęcałam na palenie lub na myślenie o zapaleniu. hehe, kac po alkoholu bez tych wszystkich fajek, które wypalałam jest też o wiele bardziej znośniejszy... A wierz mi - uwielbiałam palić. nieraz mawiałam, że to jedna z nielicznych rzeczy, z których czerpię prawdziwą przyjemność. Teraz czerpię przyjemnośc z nie palenia. Naprawdę warto. Przemęcz się przez dwa miesiące ( może w Twoim wypadku krócej) a potem będzie jak z górki. Powidzenia:)

01.04.2004
22:37
smile
[282]

tygrysek [ behemot ]

Meghan --> dziękuję za dopingowanie, jak i dziękuję wszystkim za doping. Każde słowo daje mi troszkę dodatkowych sił :), a co do kciuków, to nie musisz już trzymać, bo się zapuścisz brudem nie mogąc umyć wszystkich miejsc wymagających mycie :). No chyba, że wskakujesz do wanny i czekasz aż się wszystko odmoczy :).
Cieszę się, że bez wspomagaczy walczę z nałogiem i mam nadzieję, ze wygram. A teraz w to wierze bardzo, bo teraz jest ten okres, kiedy nie brakuje mi nikotyny a paluszki zajmuję stukaniem w klawiaturkę. Potem wskoczę do kokosowej i gorącej mojej wody w wannie więc też będę miał paluszki zajęte :).

Soll --> tydzień, miesiąc czy rok ... nie ma to żadnego znaczenia. Docelowo chcę umieć i móc palić tylko naprawdę okazyjnie, móc zapalić na imprezce jednego papieroska i później już o ćmikach nie myśleć, czyli tak jak było 10 lat temu jak zaczynałem palić. Bynajmniej powiesz mi teraz, że od jednego papierosa się zaczyna i zgodze się z Tobą w zupełności, ale wiem jaki wtedy popełniłem błąd. Błędem było myślenie, że jak sobie kupię paczkę i zapalę popołudniu do kawki to napewno się nie uzależnie. Jeżeli teraz będę potrafił rzucić palenie i nie palić kilka sporych tygodni, to wtedy może (tego jeszcze nie wiem) postanowię, że jeden papieros na imprezce niczym strasznym nie będzie, tym bardziej, że będę świadomy swojej silnej silnej woli.

głupia (mądra) baba --> największym szokiem był dla mnie zestaw zapachów jaki na wiosnę mnie otaczał i o którym nie miałem zielonego pojęcia. Oczywiście poruszanie się MPK dostarcza wrażeń niewirygodnych, bo czuć z kilkunastu metrów każdego palacza i to jest obrzydliwe, ale poza takimi miejscami świat mieni się zapachami. Ja mam szefową, która próbowała 1 dzień nie palić i wytrzymała zaledwie 6 godzin a potem pojawiła się wymówka żeby zapalić i to zmotywowało jeszcze bardziej. Zresztą każde jej wyjście na ćmika mnie motywuje coraz bardziej do niepalenia.



Dziękuję wszystkim za słowa otuchy.
Walka trwa ... zaledwie 3 dni, ale to i tak najdłuższy okres mojego niepalenia w paleniu papierosów.

01.04.2004
22:43
smile
[283]

Soll [ Senator ]

tygrysek --> Myślę że na twoją niekorzyść było to że np. Paląc papierosa popijałeś sobie kawę bo teraz pijąc kawę będziesz czuł że czegoś Ci tu jednak brakuje .. Kwestia przyzwyczajenia niektórzy muszą najpierw zapalić szluga a dopiero potem mogą coś zjeść , podobnie rzecz ma się ze stosunkiem seksualnym .. Duży procent palaczy , po stosunku z partnerem zawsze musi sięgnąć po papierosa .. Noo ale mam nadzieje że tobie się uda i poczujesz się usatysfakcjonowany ilekolwiek wytrzymasz .

01.04.2004
22:47
[284]

GROM Giwera [ Sołdat ]

Tygrysek trzymaj sie, mam nadzieje, ze sie uda bo papierosy to ochydny nalog.. ja tak dla zachety dodam tylko, ze moja mama pewnego pieknego poranka ze 3-4 lata temu powiedziala sobie "koniec z paleniem" i od tamtej pory nie zapalila ani jednego papierosa (palila ok 1,5-2 paczki dziennie). Za to zaczela oszczedzac.. zalozyla ze wzamian ze nie pali bedzie do puszki codziennie odkladac 5 zł (ok 1/2-2/3 tego co wydawala dziennie na papierosy).. ale takie odkladanie, raz na tydzien cos odlozyla :-) ale czasem wrzucila 10zł.... Po ok 2 latach otworzyla puszke (a puszke dorwala wtedy jakas duza :p litrowa pojemnosc...) i ... ponad 2 tysiaki miala odlozone :-) Mysle, ze to cie moze zdopingowac.. gdyby mama odkladala regularnie to by miala duzo wiecej "kasiorki" :]

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-04-01 22:56:25]

01.04.2004
22:50
[285]

Mad Vert [ Konsul ]

Tygrysek===> widze ,że do 300 chcesz dociągnąć!!:) Pomoge ci troszke:)

A tak na poważnie to ja próbowałem zerwać z tym nałogiem już pare razy ale... nic z tego!! Jak paliłem tak pale i przestać nie moge... może to i dobrze. Czasem jak morde fajkiem zapcham to głupot nie gadam:)

01.04.2004
22:56
smile
[286]

Soll [ Senator ]

Mad Vert --> to chyba czas iść zajarać ;]

01.04.2004
23:36
[287]

Kłosiu [ Senator ]

Tygrysek --> najwiekszym bledem przy rzucaniu jest zapalenie tego jedynego cmika ;) To zawsze konczy rzucanie w ciagu paru dni, wiem bo pare razy tak mialem :) Po prostu ten jeden cmik po dlugiej przerwie jest tak przyjemny ze wszelkie skrupuly ida w kat. Dlatego po prostu nie radze nastawiac sie na jednego papierosa na imprezie, takim czyms zakonczysz rzucanie ;) Jak nie palisz, nie pal w ogole, kazde ustepstwo to kapitulacja.

01.04.2004
23:50
[288]

ronn [ moralizator ]

Ja pale od okolo 1,5 roku maksymalnie 2 lat. Zaczynalem jak kazdy, nie warto o tym pisac. Mysle, ze Tygrysek ma racje, ja rowniez kupilem pierwsza paczke i myslalem, ze zapale jak bede mial na to ochote. Tu na pewno byl blad. A wbrew pozorom, jest mozliwe palenie jak to sie mowi 'okazjonalne'. Znam osoby, ktore od 3 lat pale 2 moze 3 papierosy w miesiacu, albo nawet jeszcze rzadziej, a nigdy wiecej niz jednego w ciagu jednej imprezy / jednego dnia. Sam myslalem nad rzuceniem. Nie pale bardzo duzo ok 5-10 papierosow dziennie, czasami wiecej, czasami 1 albo 2. Perspektywy rzucajacego sa niestety nieciekawe. Lekarze uwazaja, ze o rzuceniu nalogu mozemy byc przekonani dopiero po ok 5 latach, a kazde myslenie o palenie w sensie 'jak rzuce to bede mogl spokojnie zapalic bez ryzyka nalogu' jest pierwszym przyczolkiem porazki. Tak jak pisal S.King trzeba przestac 'palic w myslac', nie miec przyjemnosci w mysleniu o tym, ze zapali sie za 5 albo 10 minut. Dobrym sposobem jest poklocenie sie z kims, kto pali, wtedy rzucajacy bedzie mial dodatkowa mobilizacje, aby pokazac, ze jest sie silniejszym :). Coz moge dodac, poki jestem studentem, chyba bede palil, nie doszedlem jeszcze do momentu rzucania, ale mysle, ze niedlugo on nadejdzie.......trudna sprawa.....wiec :
powodzenia Tygrysku!

02.04.2004
08:47
smile
[289]

tygrysek [ behemot ]

uważacie, że popalanie na imprezach jest początkiem porażki w rzucaniu palenia ??

02.04.2004
08:58
smile
[290]

Szenk [ Master of Blaster ]

tygrysek ---> Moim skromnym zdaniem - choć jest to zdanie nałogowego palacza, więc nie wiem, czy jest coś warte ;) - albo w ogóle nie palisz, albo palisz (nieważne, czy jednego dziennie, czy paczkę dziennie). Tak samo jak nie można być troszkę w ciąży :)

02.04.2004
09:37
[291]

Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]

Szenk --> A co Ty możesz wiedzieć o byciu w ciąży? :>

Tygrysek --> Mnie się czasem zdarza zapalić na imprezie, do kieliszka. I nawet jeśli wypalę tych papierosów 10, to nie oznacza że zacznę palić, potem kilka miesięcy nie czuję takiej potrzeby. Tyle, że przez ponad rok od momentu rzucenia nie paliłam wcale, zresztą nie rzucałam z założeniem - będę palić od święta :) Na pewno nigdy już papierosy nie będą miały na mnie żadnego wpływu, nie zajmą na dłużej moich myśli - ale takie przekonanie nie od razu się zyskuje.

02.04.2004
10:34
[292]

tygrysek [ behemot ]

Meghan --> właśnie o to mi chodziło, aby palić od święta i to zupełnie bez znaczenia czy 1 czy 10 ćmików, ważne aqby to było od święta i żeby nadal mówić bez kłamstw sobie, że nie jest się niewolnikiem nikotyny.

02.04.2004
12:25
[293]

KRIS_007 [ 1mm[]R+4l ]

Ale macie problemy. Jak ktos pali jeden za drugi codzienneie to mozna spokojnie powiedziec ze jest glupi. Jan np czasami do browarka sobie zapale ale zeby mnie ciagnelo?

02.04.2004
12:31
smile
[294]

legrooch [ Legend ]

Tigre ==> wyłamałeś/-ujesz się? Nie daj się!
Dziś zimno, właśnie wróciłem z dworku i mnie trzęsie. Nie chce się jarać aż...

02.04.2004
12:49
smile
[295]

Belert [ Generaďż˝ ]

A ja mimo 3 prób nie mogę rzucić, może macie jakies sposoby?

02.04.2004
12:51
[296]

massca [ ]

witam
ja rzucilem po 10 latach palenia. na prawde warto. od 1,5 roku nie pale i czuje sie wysmienicie.
mysle ze do tego trzeba dojrzec. na decyzje musi sie zebrac pare czynnikow - w moim wypadku to
byla palarnia w nowej pracy, w ktorej panowal niemożebny smrod skisłego dymu papierosowego - po paru
minutach z rana świeże ciuchy smierdzialy potem przez caly dzien. palilem coraz mniej az podjalem decyzje i .. z dnia na dzien przestalem.
jesli korci cie zeby siegnac po fajke , pomysl o tym:

NIE PALISZ, WIĘC :

1. jesteś zdrowszy - niby i tak umrzesz ale na wypadki nie ma rady, a najgorzej umierac powoli, w bólach i przez wlasna głupote.

2. nie śmierdzisz - pomysl ze twoje usta smakują twojej kobiecie jak popielniczka. twoje ciuchy nie smierdza jak stare szmaty. twoje zeby nie sa pożółkłe, to samo z paznokciami i palcami.

3. oszczędzasz kase - statystyczny palacz (jedna paczka dziennie) spala dziennie okolo 6 zlotych dziennie. to prawie dwie bańki miesiecznie. za tą kwote mozesz miec dziennie duzo fajnych rzeczy: gumy do zucia, owoce, soki, slodycze.

4. pokazujesz swiatu ze jestes głupi i słaby - po prostu jesteś mięczakiem o słabym charakterze. to fajki wypalają ciebie a nie ty je. taka jest prawda

5. (a moze to powinien byc numer 1 ?) - twoj maly przyjaciel ktory siedzi w majtkach posluzy ci lepiej i sprawniej, szczegolnie jesli dobiegasz 30-tki. palenie powoduje impotencje. to nie mit, to fakty.

6. wszystko smakuje i pachnie lepiej - nie wymaga chyba komentarza.

7. no i na koniec pomysl o tym CO TAK NAPRAWDE ci palenie? nic. jakie sa efekty? żadne. efekty palenia to tylko wytwor twojej wyobrazni i psychiki. nikotyna ma dzialanie obustronne, w zaleznosci od twoich oczekiwan - wiec rownie dobrze mozesz nie palic, wyjdzie na to samo.


a jak juz musisz zapalic czasami, to przynajmniej skrec sam i cos pozytecznego do tego dorzuc.


pozdrawiam i zycze wytrwalosci - to nie takie trudne, wystarczy silny charakter i zalatwione.

02.04.2004
12:53
[297]

massca [ ]

oczywiscie w punkt 4 nalezy czytac wspak :) niestety nie moge juz edytowac moich postow.

02.04.2004
13:00
[298]

tygrysek [ behemot ]

massca --> od wtorku nie palę i w sumie jest już coraz lepiej i mnie trudności przynosi walka. Tak czy siak poranki są łatwiejsze, lepiej się wogóle czuję. A co do sporadycznego palenia, to dokładnie o naturalnych ziółkach myślałem, takich hodowanych przez specjalistów z zachodniej polski :).

02.04.2004
17:46
smile
[299]

Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]

tygrysek --> Ty coś kręcisz :) Jakby nie patrzeć, tytoń jest naturalnym zielskiem i o ile nie ma się wielkich wymagań, to mogą go uprawiać specjaliści, nawet tacy z zachodu :)
Aha, byłabym zapomniała przez to zaciskanie: Meghan, czy Ty przypadkiem nie jesteś moją damską kopią ??
Odpowiedź brzmi: NIE! :)
Po pierwsze: jestem ładniejsza.
Po drugie: jestem ładniejsza.
Po trzecie: nie lubię gotować. :D

02.04.2004
18:06
smile
[300]

Gilmar [ Easy Rider ]

tygrysek ------------> trzymaj sie i nie odpuszczaj...
300 post w wątku to wyjątkowa okazja... nie mogłem sie powstrzymać....

02.04.2004
18:07
smile
[301]

Szenk [ Master of Blaster ]

Gilmar ---> ja się też nie mogę powstrzymać, tyle że od palenia ;P

Ale powoli moja sytuacja finansowa sprawia, że chętniejszym okiem spoglądam na posty tygryska :)

02.04.2004
18:12
smile
[302]

Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]

Szenk ---> Osobowości koegzystują i nie przeszkadzają sobie nawzajem, tak? :> Dużo nowości wydawniczych ostatnio nabyłeś? Musisz teraz bardzo uważać, bo tu papier i tu papier. Najlepiej wyrzuć zapalniczkę przez okno :)

02.04.2004
18:15
smile
[303]

Szenk [ Master of Blaster ]

Meguś ---> Czemu nic się przed Tobą nie ukryje? :)

02.04.2004
18:17
smile
[304]

Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]

Szenk --> <złośliwość on> Bo nie starasz się ukrywać? :> Ja wręcz muszę wzrok odwracać, żebyś mi w oczy nie wchodził ;PPPP <złośliwość of... nieeee, tego się tak łatwo nie wyłącza :>> >

02.04.2004
18:19
smile
[305]

Szenk [ Master of Blaster ]

Meguś ---> Wiedziałem, że osoby niepalące są bardziej złośliwe ;D

02.04.2004
18:26
smile
[306]

Gilmar [ Easy Rider ]

Meghan, Szenk -----------> oj tak, tak Wy sie pokłóćcie a ja zapalę i popatrzę...

02.04.2004
18:29
smile
[307]

Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]

Szenkuś ---> Jak już mam zawierać "ś", to stanowczo wolę być złośliwa niż śmierdząca ;PPP

Gilmar --> Tylko się nie zakrztuś dymem, jeszcze nie wiesz co my potrafimy :>

02.04.2004
18:35
smile
[308]

Szenk [ Master of Blaster ]

Meghan ---> Jak chcesz zostać świętą za życia - to Cię mogę trochę pomęczyć ;P

02.04.2004
18:41
smile
[309]

Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]

Szenk --> Złośliwa święta? Tego chyba jeszcze nie było - zatem najwyższy czas :))) Do dzieła!! :D

02.04.2004
18:42
smile
[310]

Szenk [ Master of Blaster ]

Meghan ---> Chciałabyś ;P

02.04.2004
18:44
smile
[311]

Gilmar [ Easy Rider ]

Meghan -----------> nie moze to być... za dużą mam praktykę w paleniu...
Szenk -------------> nie tak od razu, męczęnnicą to tak, ale świętą...??? To nie jest takie proste...

02.04.2004
18:44
[312]

Szenk [ Master of Blaster ]

Gilmar ---> Ale w męczennicy nie ma ś :)

02.04.2004
18:45
smile
[313]

Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]

A Ty nie? :) Aż Ci z uszu dymi, tym razem raczej nie od papierosów ;P

02.04.2004
18:48
[314]

red_baron [ pVd ]

tygrysek----> ostanio malo jestem na forum wiec moze nie jestem zorientowany, ale widze ze nie masz juz stopnia moderator... zwolnili cie? zrezygnowales?

02.04.2004
18:59
smile
[315]

Szenk [ Master of Blaster ]

Meghan ---> Z uszu mi dymi, bo muszę siedzieć w pracy w piątkowe popołudnie, co nie należy do moich ulubionych sposobów spędzania czasu :)

A zresztą - gdzieś to wyczytałem, nie wiem nawet, czy nie na tym forum:
Co jest bardziej szkodliwe - papierosy czy praca? Jeden papieros skraca życie o 5 minut, a jeden dzień pracy o 8 godzin :)

02.04.2004
19:05
[316]

*...:::JaRo:::...* [ stara beka dobrze kisi ]

ja już zakładałem taki wątek apropo rzucania palenia :D

02.04.2004
19:28
smile
[317]

Szenk [ Master of Blaster ]

JaRo ---> I co - rzuciłeś? :)

03.04.2004
12:19
smile
[318]

tygrysek [ behemot ]

Meghan --> ale nie każde naturalne zielsko jest tytoniem :), a co do urody, to proszę udowodnij, że jesteś odemnie ładniejsza :)

red_baron --> sam zrezygnowałem z braku czasu. Poświęciłem 2 lata temu forum i najwyższy czas uwolnić się od uzależnienia od forum i ... papierosów :)

03.04.2004
13:14
[319]

Alvarez [ missing link ]

Po 10 dniach niepalenia zapalilem jednego papieroska.
Bylo mi dobrze...

Zobaczymy co bedzie dalej.

03.04.2004
15:22
[320]

tygrysek [ behemot ]

Alvarez, pomagają rolki. Po 2 godzinach katowania się naprawdę nie mam ochoty zapalić żadnego ćmika.

03.04.2004
16:19
smile
[321]

Alvarez [ missing link ]

tygrysek -->

I tak caly dzien bedziesz jezdzil? ;)

03.04.2004
16:34
[322]

Gilmar [ Easy Rider ]

Alvarez -----------> to był bardzo zły pomysł, z tym zapaleniem... jednego papieroska. Tak kończą sie marzenia o rzuceniu palenia.

03.04.2004
16:57
[323]

Andre_23 [ Centurion ]

Ja rzucilem po 34 latach palenia mocnych. Lecialy przez rok zelki zielone ale spoko dalem rade

03.04.2004
16:59
smile
[324]

tygrysek [ behemot ]

Alvarez --> jak najbardziej :)
ja już drugi raz zamiast ćmika wybrałem jazdę na rolkach :)

i jak ładnie teraz pachnę :)
jak spocony facet, ponoć kobiety to lubią :)

haha
*lol*

06.04.2004
09:34
smile
[325]

wiga [ Centurion ]

już 2 miesiące i tydzień mija... Dziś jest OK

06.04.2004
09:35
smile
[326]

Szenk [ Master of Blaster ]

tygrysek ---> Może byś założył drugą cześć swojej heroicznej walki z nałogiem? :)

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.