GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

-=====Cywilizacja - część 13 - "Jeszcze Civ'ka nie umarła"=====-

16.01.2002
09:43
smile
[1]

Saurus [ Immort-e-l Rider ]

-=====Cywilizacja - część 13 - "Jeszcze Civ'ka nie umarła"=====-

Mimo czarnowidzenia wątek nie padł :)) Tylko się cieszyć pozostało i dalej gawędzić sobie o civ III.

Otwieram zatem 13 część wątku o CYWILIZACJI III (nie jestem przesądny, nie jestem przesądny, nie jestem .... :))

Tak gdzieś w okolicach wątku 8 (na pewno gdzieś w pobliżu) jest niewielki opis zmian wprowadzanych przez patch (jakby tego ktoś jeszcze nie wiedział). Początkującym graczom proponuję poczytać pierwsze części tego wątku a znajdą na pewno tam sporą dawkę informacji i podpowiedzi.

Poniżej drogowskaz do części 12 (mimo wszystko przedwcześnie pożegnalnej):

16.01.2002
09:49
[2]

Saurus [ Immort-e-l Rider ]

Przypominam ostatniego posta z części 12: >> Dzięki za odpowiedz.... ale troszkę żle sprecyzowałem pytanie. Nie chodziło mi co daje precyzyjne bobardowanie (tego z nazwy można się domysleć :)) a raczej jak je wykonać. Uaktywnienie tej opcji nic nie daje (tzn. włącza się kratownica zasięgu ale nigdzie nie ma zgody na atak). Czy aby ten atak przeprowadzić trzeba najpierw zinwigilować cel - miasto? Bo jeśli tak to ta opcja nie ma najmniejszego sensu (po co tracić kasę??). Nadal czekam na odpowiedz odnośnie bombowca i mysliwca stelth - co ich różni oprócz zasięgu?. W zasadzie jest to pytanie dla znających dobrze angielski (bo opis obu znajduje się w cywiliopedii). PS. Podobnież patch zwiększa skuteczność precyzyjnych bombardowań, przynajmniej nie słyszałem o innych zmianach w tym zakresie. << Ps2. Czekam także na informacje odnośnie doświadczenia artylerii i lotnictwa (szczegóły pytania w cz. 12 wątku)

16.01.2002
10:17
[3]

Piter65 [ Centurion ]

Co się tyczy artylerii - weteran jak koszary są w mieście, nie ma koszar regular. W czasie walki nigdy mi nie awansowła na wyższy poziom doświadczenia, a używam jej bardzo często.

16.01.2002
10:22
[4]

Saurus [ Immort-e-l Rider ]

Piter65 --> To jak raz wiem :)). W moim pytanku chodziło mi czy jest sposób aby artyleria/lotnictwo zdobywała lepsze doświadczenie niż ma. Ale dzięki za odpowiedz ;-). Może Joanna by tu zawitała i się w tej sprawie wypowiedział... zawsze dysponowała całą kieszenią dobrych rad.

16.01.2002
11:43
[5]

Piter65 [ Centurion ]

Saurus --> Dla wszystkich weteranów to oczywiste :))). Przepraszam, jakoś tak się rozpędziłem. Wracając do bombardowania precyzyjnego i wpisu w opisie patcha, poprosiłem o przetłumaczenie kolegę: "Precision Bombing now works as intended" 'Precyzyjne bombardowanie teraz pracuje jak było zamierzone" Może przed powstaniem patcha nie działało jak powinno, po wczytaniu patch niewiele poprawił. Tak np. jest z korupcję po wczytaniu patcha ja niezauważam praktycznie zmniejszenia korupcji.

16.01.2002
12:10
[6]

Mr.Kalgan [ Gold Dragon ]

Piter65 ---->>> Bo to chyba z korupcją zrobiono tak, patch rozszerza promień oddziaływania stolicy. O ile bez patcha, produkcja i komerce korumpowana była do jedności przy 5 albo 6 mieście od stolicy w linii prostej (zakładając przecietną odległość miast w odległości 4 pól) to po patchu promień zwiekszył sie o 1 miasto. Rozumiem, że metodą dalszego zwiekszania promienia, twórcy posługiwać sie nie chcą, na mapach normal, a nawet large, kombinując z przeniesieniem stolicy i ukrytym pałacem, zwiększenie promienia forowałoby niemilitarną drogę zakończenia gry. Jednak na mapach Huge, dalej jest "dupa". Moim zdaniem, należałoby określic maksymalny poziom korupcji - np. nawet na 90% (20 kilku shieldowe miasto miałoby produktywność 2), chociaż uważam, że poziom ten nie powinien byc wiekszy niż 80%. Wtedy promień oddziaływania mógłby pozostać nawet jak w wersji bez patcha. Po prostu filozofia gry jest kiepska. Można sobie z korupcją radzic i tak: ponieważ produkcja żywności nie jest korumpowana, rozwijamy populację (melioracje, Harbour), kupujemy budynki zwiększające samopoczucie i tworzymy w miescie specjalistów (ich dochody nie są korumpowane). W dodatku produkcje ustawiamy na forsę (dodatkowa 1 sztuka złota i science). Takie miasto może zasilać skarbiec i podnosic ogólny poziom kultury pomimo praktycznie zerowej produktywności. Ale to wszystko porady z cyklu jak przeżyć pomimo kretyńskiej filozofii gry.

16.01.2002
12:25
smile
[7]

Saurus [ Immort-e-l Rider ]

Fajnie... korupcja - korupcją, da się z nią grać, ale co z tymi atakami precyzyjnymi i różnicami między myśliwcem a bombowcem...

16.01.2002
12:34
[8]

Joanna [ Kerowyn ]

Saurus --> ostatnio jakos nie mam ochoty na granie (nie tylko w CiV), więc sie też nie udzielam :-(. Ale miło mi, ze mnie jeszcze pamietacie :-)) Co do precyzyjnego bombardowania to działa tak jak zamierzyli twórcy gry - losowo i nie ma możliwości wyboru obiektu. Natomiast jest zwiekszona szansa zniszczenia jakiegos obiektu. Co do artylerii - jestem prawie pewna, ze miałam jakąś artylerię rakietową elite - popatrzę po savech w wolnej chwili, choć w wypadku artylerii i lotnictwa nie ma raczej praktycznie mozliwości odparcia dwóch ataków lub zniszczenia dwóch jednostek w jednej turze, co jest standardową drogą awansu.

16.01.2002
12:42
[9]

Mr.Kalgan [ Gold Dragon ]

Joanna --->>> Odparcia 2 ataków rozumiem, zniszczyć 2 jednostki w obronie rozumiem, ale zniszczyc 2 jednostki w ataku? O co chodzi?

16.01.2002
12:50
[10]

Joanna [ Kerowyn ]

Saurus --> nie ma żadnej różnicy taktycznej pomiędzy stelth figter a stelth bombers. Jedynie różnią się siłą ataku. Natomiast zarówno jedna jak i oczywiście druga jednostka nie mają mozliwości obrony miast/lotniskowców. Do celów obronnych trzeba posiadać zwykłe mysliwce

16.01.2002
12:56
[11]

Joanna [ Kerowyn ]

Mr. Kalgan --->jeśli jednostka pozwala na więcej niż jeden atak w turze (czołgi) to możesz przecież dwukrotnie zaatakować - i drugi atak daje ci awans. To standardowa metoda tworzenia jednostek elite - osłabiam artylerią rakietową i lotnictwem przeciwnika do czerwonej kreski - później dwa ataki tym samym czołgiem i mam elite

16.01.2002
13:01
[12]

Saurus [ Immort-e-l Rider ]

Jeśli nie ma różnicy między myśliwcem a bombowcem stelth to na cholere mi tego typu mysliwce??? Wolę budować bombowce - zasięg i siła ataku lepsza. Bez sensu :(((

16.01.2002
13:15
[13]

Joanna [ Kerowyn ]

Chyba jednak nie do końca tylko bombowce - samoloty przeciwnika łatwiej zestrzelą bombowiec (nie pamiętam by zestrzelono mi mysliwiec, a bombowce na pewno) - swoja droga dlaczego nie można wysłać bombowców z osłona mysliwską (oczywiście w granicach zasięgu)? No i trzeba pamietać o kosztach - bombowiec jest dwa razy droższy. Więc do obrony - czyli ataków na jednostki przeciwnika lepiej mieć dwa razy więcej mysliwców.

16.01.2002
13:21
[14]

Mr.Kalgan [ Gold Dragon ]

Joanna ---->>> Ponieważ nie dograłem nigdy tak daleko aby toczyc boje lotnicze i czołgowe to jestem zapóźniony w rozwoju w stosunku do was. Nie wiedziałm, że czołgi mają dwa ataki - wyśmienicie!!!!.

16.01.2002
13:25
[15]

Saurus [ Immort-e-l Rider ]

Zamęcze Was dzisiaj pytaniami... Czy aby przeprowadzić bombardowanie precyzyjne trzeba najpierw zinwigilować cel - miasto? Bo jak uaktywniam tą opcję mam zabroniony atak na jakiekolwiek miasto (oczywiście mowa o miastach w zasięgu operacyjnym lotnictwa). Nie próbowałem nigdy atakować miasta, które wcześniej podejrzałem - bo też takowej operacji nigdy nie przeprowadzałem :)) - po co wydawać głupio kasę.

16.01.2002
13:59
[16]

Joanna [ Kerowyn ]

Saurus - to spróbuj - bo może napisałam głupstwo i faktycznie można wybrac cel - a w jedynej wysoce zaawansowanej grze do jakiej zachowałam savy nie mam ani jednego samolotu (nie było potrzeby, rozwalałam wszystkich równo bardziej skutecznymi czołgami, praktycznie nie buduje nigdy artylerii - starcza mi zdobyta, a samoloty tylko jak są naprawdę potrzebne)

16.01.2002
14:07
[17]

Piter65 [ Centurion ]

Saurus --> Masz wynaleziony laser? Na anglojęzycznej liście znalazłem coś na ten temat i jak się domyślam (bo nie znam angielskiego :(() to nie wystarczy wynalezienie tylko precyzyjnego bombardowania. Sprawdzałem i laser jest na innej ścieżce naukowej ale chyba nie blokuje wynalezienia precyzyjnego bombardowania.

16.01.2002
14:09
[18]

Mr.Kalgan [ Gold Dragon ]

Pisałem to już raz, ale zawiesił sie mój serwer (wyjątkowo dziadowskiego mam prowidera), więc jeszcze raz meldunek z mojej gry: Aktualnie rok 1710, pokój od 30 (chyba) lat. Gram na kontynencie przypominającym Afrykę, tyle, że tak przenicowaną z lewa na prawo. Kontynent pasmem górskim (tamże cięzkie opisywane boje) łączy sie z drugim, nieco mniejszym - powiedzmy taka duża Arabia Saudyjska. Obok Afryki, na dole trzeci kontynent - taka mini Afryka oddzielona od głownej kilkoma heksami oceanu. Obecnie zajmuję pólnocną część Afryki (tak z 50% powierzchni) i pólnocną część pułwyspu Arabskiego (ok 40% jego powierzchni). Centralną częśc Afryki zajmuje Japonia (skądinąd bardzo życzliwa), a niżej Egipt 9depczący mi technologicznie po piętach). Na półwyspie Arabskim w centralnej części Chiny, niżej Indie i Niemcy. Na pólnocy pomiędzy kontynentami na jednopolowej wysepce miesci się Imperium Azteckie. Trzeci kontynent zajmują mocno zacofane rozwojowo cywilizacje Persów, Rzymian, Zulusów i Babilończyków. Po wojnach na półwyspie Arabskim został burdel. W srodku mojego państwa Chińskie miasto, na północnym zachodzie jeszcze dwa. Zjadam je terenowo, ale przejść do mnie nie chcą. Pomiędzy Chinami a Indiami - moje dwa miasteczka, skazane na pożarcie (włąśnie jedno przeszło do Hindusa, tyle, że ocaliłem jednostki). Japonię i Chiny pożeram po heksie co ruch, ale miasta nie przechodzą na moją stronę. Tak, czy owak, muszę czekać na wojne, bo na Demokracji nie da się być agresorem - a może przejść na Komunizm?

16.01.2002
14:19
[19]

Saurus [ Immort-e-l Rider ]

Piter65 --> Masz rację jeśli chodzi o sciezki rozwoju... laser jest na burym końcu - przynajmniej u mnie jest to ostatnia technologia jaką wynajduję. Wypróbuję jeden atak na miasto po inwigilacji - zabaczymy czy wtedy zadziała precyzyjne bombardowanie. Jeśli nie to wypróbuję tę funkcję po wynalezieniu lasera. Dam znać jak coś juz będę wiedział.

16.01.2002
14:27
smile
[20]

Joanna [ Kerowyn ]

Musisz odkryc "smart weapons" by móc precyzyjnie bombardować. O ile pamietam wymagane jest na to posiadanie lasera i satelitów

16.01.2002
14:49
smile
[21]

Saurus [ Immort-e-l Rider ]

??? :-0.... A ikonka precyzyjnego bombardowania jest przy stelth'ach przed odkryciem lasara? ... Mam wynaleziony już "smart weapons", więc logiczne, że posiadam "laser" a mimo to nie mogę zbombardować żadnego miasta. Joanno, mam pytanie... czy używałeś kiedykolwiek tej opcji? Jesli tak to czy zadziałała (a nadewszystko jak ją uaktywniłaś). Gdy ja włączam pojawia mi sie kratownica "pola rażenia" a gdy "bombke" postawie nad jakims miastem to otrzymuję zakaz ("bombka" jest przekreślono). Próbowałem juz kilkanaście razy i zawsze to samo. Nie testowałem tylko ataku na miasto "podejrzane". PS> W poprzednim poście strzelilem straszną gafę - pomylilem "integrated defense" z "laserem". Na burym końcu odkryć mam oczywiście zawsze ta pierwsza technologię.

17.01.2002
08:38
[22]

Mr.Kalgan [ Gold Dragon ]

No na wojne długo nie czekałem, zaraz w następnej rundzie. Tyle, że wypowiedzieli ją egipcjanie. Przełażą przez Japonię, najpierw 11 rydwanów + 1 kawaleria, później 14 rydwanów i widać maszerującego rifflemana. Wszystko wytłukłem bez strat. Do wojny dołączyli sie Hindusi - znów nie mam granicy (poza jednym miastem o którym wyżej), ale armi hinduskiej nie widać. Na razie morale w państwie wyraźnie wzrosło.

17.01.2002
09:59
[23]

Saurus [ Immort-e-l Rider ]

Ja chwilowo mam kompa nie na chodzie :((. Siadł zasilacz... ale jutro już go uruchomię (oby). Więc narazie działania cywilizacyjne mam wstrzymane. Ludzie! Wytestujcie to precyzyjne bombardowanie bo mi spać ten problem nie daje. Czy ktoś przeprowadził wogóle ten typ ataku?

17.01.2002
10:08
smile
[24]

Drzedan [ Chorąży ]

Bmobmay News dzień 0 SPROSTOWANIE W dniu wczorajszym zamierzaliśmy opublikować zdjęcia z ćwiczeń naszej floty, niestety w związku z narastającym konfliktem na granicy Indyjsko-Amerykańskiej zdjęcia nie zostały opublikowane z powodów bezpieczenstwa. dzień 1 WOJNA !! Wczoraj nasz rząd wystosował notę protestacyjną dotyczącą incydentów przekraczania granic przez wojska Amerykańskie. Odpowiedzią na nasze pokojowe wystąpienie było wypowiedzenie wojny przez rząd amerykański. W pierwszym dniu wojny nasza flota rzuciła się niczym tygrysy na flotę przeciwnika, wynikiem czego było zatopienie prawie wszystkich jednostek wroga. Następnie do działań przystąpiła altyleria i lotnictwo, wróg został zaskoczony naszą przewagą technologiczną i ponosi klęski na wszystkich frontach. Społeczeństwo nie kryje zadowolenia tych faktów, w wielu punktach rekrutacyjnych stawiają się setki młodych mężczyzn gotowych iść na wojnę, jak ich dziadowie wyruszali przeciwko Rzymianom, Persom i Babilończykom. Chętni kierowani są na przeszkolenia i odsyłani do domów. dzień 2 W dniu dzisiejszym woję wypowedzieli nam Zulusi, związani paktem z amerykanami. Fakt ten ma charakter raczej dyplomatyczny, gdyż zulusi nie dysponują praktycznie żadną flotą, którą mogli by nam zagrozić. Nasze wojska po brawurowych akcjach opanowały dwa miasta amerykanów, zdobywając tym samym nowe bazy dla naszego lotnictwa. Zauważyliśmy nowe jednostki w naszej armii, lecz narazie stacjonują one na lotniskach. Czyżby obawiano się ujawnienia V kolumny w naszym kraju ? Sprawa jest o wiele prostsza, otóż jednostki te kożystają z transportu lotniczego. Lada dzień należy spodziewać się ich udziału w wojnie. dzień 3 Kolejne państwo wkracza na wojenną ścieżkę, Anglia wypowiedziała nam wojnę. Na jej nieszczęście manewry części floty dalekomorskiej odbywały się niedaleko jej granic. Nie wróży to nic dobrego dla społeczeństwa anglii. Nasze lotnictwo nadal atakuje, niszcząc struktury miast i drogi wokół nich. dzień 4 MAMY SOJUSZNIKA Niemcy związane paktem przystąpiły do wojny, zadając cios amerykanom z drugiej strony naszego kontynentu. W związku z ich zacofaniem nie będzie to miało dużego znaczenia dla naszych żołnierzy. DZIWNE ZJAWISKO Wczoraj rano mieszkańcy Bombaju zaobserwowali dziwne zjawisko, na zachodzie w godzinach porannych rozbłysło drugie słońce i wiał silny wiatr. Część mieszkańców utrzymuje, że ma to związek z poligonem wojskowym w okolicach Los Alamos. Plotki te nie wydają się wiarygodne.

17.01.2002
10:18
[25]

Mr.Kalgan [ Gold Dragon ]

Drzedan ----->>> Cudowna lektura. Społeczeństwo Amerykanów ze świara równoległego, przesyła gratulacje rządowi Wielkich Indii. W naszym świecie Indie są wyjątkowo wredne.

17.01.2002
10:29
[26]

Piter65 [ Centurion ]

Może mi się dzisiaj uda wynaleźć technologię precyzyjego bombardowania, to spróbuję jak to działa. Na razie przystąpiłem do wojny światowej, w sumie biorą udział w niej 4 cywilizacje. Koalicja składa się z Francji, Rosji i Chin (to ja) przeciwko Niemcom, długo nie wytrzymają. Persja i Anglia neutralne. Ogólna sytuacja: Obie Ameryki - Chiny, Afryka - Francja, Europa - Persja, Azja środkowa - Rosja, Bliski Wschód i Indie - Niemcy, Daleki Wschód - Aglia Już wysłałem armię interwencyjną na kontynent w sile 8 oddziałów (6 kawalerii, 1 piechota, 1 artyleria), udało jej zdobyć 1 miasto. Podciągnąłem następną armię (8 kawalerii, 1 piechota 7 artylerii) i zdobyłem kolejne dwa miasta. Na wybrzeżu francuskim wyładowuje się kolejna armia już z czołgami (10 czołgów, 1 piechota, 3 kawalerie, 4 artylerie) za dwie tury będzie na froncie i kierunek Berlin. Zastanawiałem się, czy niszczyć zdobyte miasta ale pomyślałem, że jak zniszczę to inne cywilizacja momentalnie tam założą swoje, a tak to ich zablokują. Dodatkowo w miastach łatwiej się bronić i jednostki szybciej się regenerują, a po zbudowaniu lotniska będzie łatwiej sprowadzać posiłki.

17.01.2002
10:30
smile
[27]

Saurus [ Immort-e-l Rider ]

Drzedan --->> BRAWO... i jeszcze raz BRAWO!! Jeszcze nigdy tak niewiele tak dużo przyniosło radości. Irokezi z rzeczywistości alernatywnej składają Ci wielkie wyrazy uznania. Miałem pogratulować przedstawicielom twej nacji u mnie osobiście ale niestety Persja ich zeksterminowała około 1200. Ale może w następnym wcieleniu... Niech Wielki Duch czuwa nad tobą. PS> Kawałek z "DZIWNYM ZJAWISKIEM" był czadowy :)) Tak trzymaj... :))))))

17.01.2002
10:30
smile
[28]

Drzedan [ Chorąży ]

Saurus --->>> A i owszem z powodzeniem stosuje bombardowania precyzyjne, mam patcha 1.16f i nie narzekam. Wybieram opcje precyzyjnego i kieruje na miasto i zawsze leci, więc nie wiem co jest nie tak u ciebie. napewno nie trzeba wcześniej infiltrować miast, jak już nie ma żadnych budynków to obrywa ludność.

17.01.2002
10:40
smile
[29]

Saurus [ Immort-e-l Rider ]

Do diabła... w takim razie muszę mieć coś skopane w samej grze :((. Zawsze pokazuje mi się zakaz bombardowania :(( Pytanie techniczne: >>> Z jakiej czcionki korzysta Civ III?

17.01.2002
10:43
[30]

Joanna [ Kerowyn ]

Saurus --> z własnej lsans.ttf zmodyfikowana polska pod tym adresem

17.01.2002
10:47
[31]

Joanna [ Kerowyn ]

Przy okazji na stronach gildii cywilizacji jest nowa wersja polskiego tłumaczenia oraz mapa Polski

17.01.2002
10:51
smile
[32]

Saurus [ Immort-e-l Rider ]

Joanna --> Z własnej?? To do cholery czemu mi zniekształciło kształt czcionki w grze po zainstalowaniu StarOffice'a?

17.01.2002
10:57
[33]

Joanna [ Kerowyn ]

Saurus ---> byc może SO też załozył własna czcionkę lsans (ligh sansserif prawdopodobnie) w katalogu fontów. Czcionkę do gry masz w katalogu głownym cywilizacji.

17.01.2002
11:28
[34]

MOD [ Generał ]

Ponownie o celowaniu precyzyjnym. Przy smart weapons jest napisane :stealth units and f-15(amerykanskie jednostki specjalne) moga wykonywac celowanie precyzyjne. Czyli jesli nie grasz amerykanami musisz miec technologie stealth i smart weapons.

17.01.2002
11:29
[35]

Drzedan [ Chorąży ]

Saurus,Mr.Kalgan --->> Wielkie dzięki. Mam nadzieje, że takie pochwały zmobilizują mnie do dalszej pracy. W imię bogini Kali pozdrawiam inne cywilizacj.

17.01.2002
11:39
[36]

Visus Augustus [ Konsul ]

ech...tak czytam i cicho poplakuje bo mam kompa w przebudowie.....chlip...chlip....

18.01.2002
08:31
smile
[37]

Drzedan [ Chorąży ]

relacji z frontów ciąg dalszy dzień 5 Czy grozi nam wojna światowa? Dzisiaj kolejny kraj wypowiedział nam wojnę - Egipt, graniczący z Anglią, gdzie jak wiadomo zmierza nasza 2 flota (kryptonim "Kapela"). Być może konflikt rozszerzy się na państwa neutralne. dzień 6 Chicago zdobyte. Po kolejnym dniu zmagań nasi dzielni żołnierze z imieniem bogini Kali wmaszerowali do Chicago. Miasto to jest strategicznym punktem naszej kampani przeciwko amerykańskim najeźdzcom, ponieważ umożliwia bombardowanie Washingtonu. dzień 7 UDANY DEBIUT Nowa formacja wojsk wzieła udział w walce - wojska powietrzno-desantowe - przy współpracy z lotnictwem wyzwoliły miasto Atlanta. Oby tak dalej. dzień 8 Nasze wojska po wielu udanych kampaniach wycofały się na z góry upatrzone pozycje w celu przegrupowania sił i ewentualnych negocjacji pokojowych, nie jesteśmy przecież bez sumiennia dajemy szansę na pokojowe rozwiązanie sporu. ZNOWU DRUGIE SŁOŃCE Poraz kolejny zaobserwowano drugie słońce, tym razem nad terytorium amerykańskim. Naukowcy nie chcą, lub nie mogą się wypowiedzieć na ten temat. Zaskoczyło nas jednak stanowisko wojskowych, którzy twierdzą, że błyski na niebie są efektem prób mających na celu wystrzelenie rakiety w kosmos. Możliwe, że właśnie dlatego część fabryk w naszych miastach stosuje obecnie najwyższe procedury ochronne podczas budowy równie tajemniczych elementów.

18.01.2002
08:45
[38]

Mr.Kalgan [ Gold Dragon ]

Rok 1750 --->>> Niby 4 rundy, ale troche sie działo, znów w granice weszło kolejnych 11 rydwanów i strzelców egipskich (straciłem dwie jednostki, wytępiłem wszystko), w nastepnej rundzie za namową egipcjan wojnę wypowiedziała mi leżąca na innym kontynencie Babilonia (państwo zacofane i z nieznacznym dostępem do morza, więc gest to symboliczny, tyle, że docjody z handlu spadły - coś sprzedawałem), jednocześnie Egipt przekonał Niemców do embarga handlowego przeciw mnie (znów dziwnie, oba kraje i tak nie mają czym handlować ze mną, a Niemiec do blokady portów to najwyzej tiremy może użyć, a ito chyba jednej) No i wreszcie rok obecny, Egipt po takiem zamieszaniu poprosił mnie o pokój. Naszczuł, nabroił i pokój, ale mam dobre serce, może bym sie i zgodził w zamian za sanitariaty, ale nie chcieli dac, nie to nie - znów straciłem jednostkę - trochę się zdenerwowałem i natychmiast wybudowałem fortecę w miejscu przez które przełazi. Na moje wody terytorialne wpłynęla fregata chińska, rutynowo poprosiłem o opuszczenie terenu, a tu nowa wojna - nareszcie coś konkretnego. Rok 1750 jeszcze się nie skończył, a już zdobyłem 9 miast uzyskując szeroką granicę z Indiami i "regulując" stare graniczne spory. Ludność monarchii Chińskiej wita moje Demokratyczne oddziały ze zrozumieniem (w miastach o wielkosci 11 tylko 1, góra 2 resisting), a ja odwdzięczam się jak umiem organizując koncerty, wieczorki poetyckie tudzież defilady, zainteresowanie jest tak duże, że nawet rolnicy porzucają prace w poly przybywając na te skromne, bo czasu wojny, igrzyska. Zamierzam w przyszłości wybudować też jakies świątynie, tylko muszę dokładnie zbadać jaką religię wyznaje mój nowy lud.

18.01.2002
10:34
smile
[39]

Saurus [ Immort-e-l Rider ]

Panowie, rozkręcacie się... ojjj, rozkręcacie :)). Im nowsze opisy gry, tym bardziej barwne (ale dzieki temu ciekawsze - więc rozwijajmy w tym kierunku nasze "raporty" - ciekawiej się je czyta). I tak trzymajcie. Narazie tylko czytam (dopiero dziś biorę się za zasilacz, więc mój domowy sprzęt jeszcze nie na chodzie) ale za to jak przyjemnie się to robi gdy takie miodne tekściki :)))

18.01.2002
16:14
[40]

tplas [ Junior ]

Ta gra bawi mnie coraz bardziej.... Gram na mapie Huge, podbite miasta niemieckie maja tak wielkie straty spowoodwane korupcja ze plakac mnie sie chce. Fakt, sa daleko od Moskwy ale zeby w miescie z produkcja 20 az 19 szlo do kieszeni urzedasow??? ZART Teoretycznie nie oplaca sie rozwijac terytorialnie. Ciekawe jak radzi sobie komputer??? Drugi zart to fakt ze moge produkowac lotniskowce ale nie mam jeszcze wymyslonego latania.... Kto ta gre projektowal ???

18.01.2002
18:39
[41]

Piter65 [ Centurion ]

Przez dwa dni opieka nad dzieckiem i nie mogą pograć, chociaż może dzisiaj jak uśnie to może włączę CiV na godzinkę. Aż miło poczytać Wasze relacje z frontu, trzymajcie tak dalej. Jak u mnie coś ruszy to też napiszę. tplas --> Komputer jak to komputer zawsze ma jakiś doping, ale na mapie Huge zauważyłem buduje trzydzieści, czterdzieści miast (raczej skupione o ile teren na to pozwala i przeciwnik), a na pozostałym terenie buduje kolonie i co ciekawe, każda kolonia jest broniona przez oddział wojskowy w fortecy. Za pierwszym raz spokojnie podjechałem do takiej kolonii 3 oddziałami kawalerii i myślę spokojnie zdobędę a tu jak grochem o ścianę, musiałem ściągnąć kilka artylerii (kolonia była w górach). Na korupcję też narzekam, ale powoli się przyzwyczajam :))). No muszę kończyć bo dzieciak właśnie wyciągnął wtyczkę telefoniczną i chce ją zjeść. Jeszcze raz wszystkim powodzenia na wszystkich frontach.

21.01.2002
10:06
[42]

Saurus [ Immort-e-l Rider ]

Ale ucichliście... Co do korupcji - istna zmora ale można przywyknąć. Bardzo mnie wnerwiała jak zaczynałem pogrywać w III. Teraz jednak gdy to tego przywykłem już mi nie przeszkadza. W zasadzie zawsze mam tylko kilka "wołów roboczych", które ciągną państwo. Reszta, a wszczególności nowe zdobycze to rezerwy ludności i produkcja kasy. Do tego nadają się świetnie.

21.01.2002
11:31
[43]

Mr.Kalgan [ Gold Dragon ]

Rok 1760 (niespecjalnie do przodu w tym weekendzie). Chin pozbyłem się z kontynentu. Po zdobyciu ostatniego miasta zaproponowałem pokój (jak rozumiem ma na jakimś Galleonie Setlersa) w zamian za pakt przeciw Egiptowi i Indiom. Od tej chwili zamiast dewastować mi nadbrzeze (miał z 6 fregat) daje sie wytapiać Kleopatrze, przez co i egipcjanie mają chwilowo zajęcie. Zamierzam jeszcze przyciągnąc do koalicji rzymian (prawie dorżnięci przez Babilończyków), a to w nadzieji, że Kleopatra wciągnie wreszcie do wojny Japonię. Indie unicestwiły niemców, chyba niepotrzebnie, bo z ich rdzennego terytorium pozostały 4 miasta i pewnie przyjdzie mi dobijać gandhiego na terytorium byłej Rzeszy. Kampania przeciw Indiom nie rozwija się jednak tak rączo jakbym tego chciał, bo wciąż w granice mojego państwa wkraczają zagony egipskiej kawalerii i rydwanów (tak po 20-25) na turę, do tego sporadyczni strelcy. Niszczę, ale odciąga to jednostki z frontu hinduskiego. Topnieją oddziały ofensywne, na początku miałem 78 oddziałów kawalerii, teraz już 58 (a posiłki nadchodzą, moze i mało liczne, ale regularne). Generał Lee sformował moją pierwszą armie, brak kolejnych liderów (długo wahałem sie co zrobić z Lee, na zdobytych terenach przydałby sie ukryty pałac, ale co tam). Społeczeństwo zaczyna być znużone wojną, po zbudowaniu darwina, przejdę na komunizm. doszedłem do wniosku, że dokulturalnianie podbitych miast jest bez sensu, tak więc parady pozostały, natomiast zamiast koncertów i poezji przeszkalam podbitą ludnośc w zakresie prawa podatkowego - polecam, to jest bezpieczne i obustronnie pożyteczne.

21.01.2002
12:02
[44]

Piter65 [ Centurion ]

Anglią co było mi na rękę, bo nie chciałem im sam wypowiadać wojny. Po kilku turach Anglicy zostali zmiecieni. Mój wysoki rozwój technologiczny spowodował, że wojny są jednostronne i bezbarwne. Żadna z cywilizacji nie posiada piechoty, czołgów i nowoczesnej artylerii, u pokonanych Anglików i Niemców najsilniejszą jednostką lądową była kawaleria. Pozostałe państwa (Persja, Rosja, Francja) również nie prezentują się na potentatów militarnych. Mógłbym z nimi wszystkimi toczyć wojnę jednocześnie, po mną i Francuzami nikt nie posiada floty. Rozgrywka jest już praktycznie wygrana. Teraz kilka przemyśleń na temat wprowadzonych do gry liderów. Pomysł fajny wykonanie kiepskie, jedyne sensowne wykorzystanie lidera to budowa przez niego „ukrytego pałacu” lub pomocy przy przeniesieniu stolicy. Uzyskujemy wtedy szybko dodatkowe możliwości produkcyjne i zmniejszamy korupcję np. w nowo zdobytych miastach. Budowa cudów, z reguły kiedy chciałoby się przyśpieszyć budowę to nie ma lidera. Jeżeli komputer wyprzedza nas w technologii to budowa jednego cudu i tak nam nie pomoże, a jeżeli dotrzymujemy mu kroku to sami jesteśmy wstanie go wybudować. Budowa armii dla mnie mija się z celem i tu wymienię główne tego powody (zalet tworzenia armii nie widzę no chyba, że efektownie wygląda na mapie): - brak możliwości modernizacji w armii oddziałów, - brak możliwości wymiany w armii oddziałów (mogłoby zastąpić brak modernizacji), - ograniczenie w szybkości do najwolniejszego oddziału (chociaż z tym można się pogodzić), - mała liczba możliwych do przeprowadzenia ataków na turę w stosunku do ilości oddziałów w armii, - dłuższy czas uzupełnienia strat, - brak możliwości transportu lotniczego. Mogło być lepiej gdyby np. liderzy dzielili się na dwie kategorie: 1. Wojskową (wodzowie, dowódcy), 2. Cywilną (naukowcy, politycy, itp.) Liderzy wojskowi w zależności od swoich osiągnięć w życiu modyfikowaliby wybrane parametry oddziałów w armii (np. coś podobne do Panzer General II). I jeszcze jedno dobrze przy armii było nazwisko dowódcy który ją prowadzi pokonać kogoś anonimowego daje mniejszą satysfakcję. Liderzy cywilni mogliby zmniejszać korupcję (np. taki ruchomy ukryty pałac, szczególnie przydałby się na mapach Huge), podwyższać produkcję lub szczęście, przyśpieszać usuwanie zanieczyszczeń, zwiększać dochody z handlu lub ułatwiać negocjacje.

21.01.2002
13:59
[45]

Mr.Kalgan [ Gold Dragon ]

No pożytek z lidera i sformowanej przez niego armii jest i taki, że po pierwszej zwycięskiej bitwie można budowac Heroic Epos i Akademię Militarną, i to i to daje kolejnych liderów, ale od nadmiaru głowa nie boli, w końcu mogą przyspieszać i zwykłe budynki, jak już nie jest sie zwolennikiem formowania armii.

21.01.2002
14:35
[46]

Piter65 [ Centurion ]

No właśnie napiście ilu mieliście liderów, bo jak na razie najwięcej to trzech, z tego 1 musiał utworzyć armię abym mógł wybudować małe cuda (Heroic Epos i Akademię Militarną), 2 wybudawał ukryty pałac, a 3 stoi sobie spokojnie w mieście, bo w tej fazie nie mam potrzeby nic przyśpieszać w tym nawet budowy cudów.Nie mam też potrzeby tworzenia drugiej armii. Twórcy gry mogli ten pomysł lepiej przemyśleć. A może poprawią coś w kolejnym patchu, albo dodatku

21.01.2002
14:39
[47]

Saurus [ Immort-e-l Rider ]

Piter65 -->> Jeśli chce Ci się grzebać po starych wątkach to w jednym z pierwszych pisałem ilu mam liderów... teraz dokładnie nie pamiętam ale miałem ich dużo, na tyle dużo, że kilku czekało jako rezerwa strategiczna ;-))

21.01.2002
15:01
[48]

Mr.Kalgan [ Gold Dragon ]

Ja tylko 4, ale ponoć dopiero przy walkach czołgami otwiera sie róg obfitości (źródło Joanna), a ja nie mam wciąż doswiadczeń w tej materii.

21.01.2002
15:21
[49]

Mr.Kalgan [ Gold Dragon ]

Przeczytałem w piśmie "Wprost" artykuł o Wieczerzaku, i zastanawiam się czy Sid nie wzoruje swoich gier na naszych doswiadczeniach - w CIV II przebitki ze sztandarami "Solidarności" podczas anarchii, w CIV III korupcja w demokracji zupełnie niczym w Polsce.

21.01.2002
15:46
[50]

matik [ Konsul ]

Mr. Kalgan--------> dobre ;))) a co wy na to-PZU jako jeden z cudów, he he tylko zastanówmy się co by on dawał? Może lewą kasę w demokracji? Szacuneczek

22.01.2002
07:28
[51]

Piter65 [ Centurion ]

Dobre :))). Można dodać jeszcze FOZZ, po wybudowaniu którego można byłby sprowadzać towary luksusowe od innych cywilizacji nie płacąć za nie ;)))

22.01.2002
08:28
[52]

Mr.Kalgan [ Gold Dragon ]

Z rzymianami nie mogłem zawrzeć sojuszu - opcja sojuszy nieaktywna (rozumiem, że nie znali odpowiednich advance's), tylko dlaczego natychmiast w tym samym roku egipcjanie zawarli z nimi taki sojusz - wojna z Rzymem (naturalnie symboliczna). Gandhi przeprowadził kontrofensywę pod Madrasem, straciłem 3 strzelców, jedną kawalerię, swordsmana i 2 longbowmanów. Ale nie zdfobył nawet workersa nie mówiąc o miescie czy armacie, chociaż bardzo sie starał. Po wykoszeniu kolejnego rzutu egipcjan - ok 12 jednostek, pary starczyło na dobicie ofensywnych sił hinduskich i zajęcie 4 miast. Na placu boju pozostało 52 oddziały kawalerii i zaprzestałem jej produkcji - zaczyna brakować piechoty do obsadzania miast. Hindusom pozostało 9 miast (w tym tempie to 2-3 rundy, ale może egipcjanom zabraknie pary i dadzą ruch wytchnienia). Będzie trzeba miasta wewnątrz imperium pozostawiać wogóle bez obrony. A z Japonią pokój, aczkolwiek nad granicą pojawiły sie ich dwa oddziały i zaobserwowano dwa dalsze. Teraz to już nie wiem czy chcę tej wojny.

22.01.2002
11:43
[53]

Mr.Kalgan [ Gold Dragon ]

W miejscu gdzie przełażą egipcjanie wybudowałem fortecę, miejsce jest na plaży. Forteca jest ustawicznie bombardowana przez z 12 fregat i ironcladów. Czy jest taka możliwość, że mi tą fortecę rozwalą bombardowaniem, drogi i melioracje znikają, a forty???

22.01.2002
11:53
[54]

Saurus [ Immort-e-l Rider ]

Mr.Kalgan -->> TAK! W poprzedniej grze (tej z przesmykiem panamskim) w ten właśnie sposób przerwałem obronę Greków. Dotąd prowadziłem ostrzał jego umocnień, aż zniszczyłem wszystkie forty. Należy jednak pamiętać, że zawsze w pierwszej kolejności obrywają jednostki i innowacje terenu a dopiero na końcu fort ;-)).

22.01.2002
12:04
[55]

Mr.Kalgan [ Gold Dragon ]

Czy mam rozumieć, że jak napakuje fort jednostkami to moge go ocalić. Z trudem bo trudem, ale na te 10 rifflemanów mnie stać.

22.01.2002
12:13
[56]

Saurus [ Immort-e-l Rider ]

Forty dosyć mocno się trzymają. Jestem skłonny powiedzieć, że dziesięć rifflemanów to aż za dużo. Skuteczność fregat w ostrzale nie jest znowu taka duża jak artylerii czy nowszych okrętów. Ale jak Cię stać na taką obronę to czemu nie? Jednostki będą obrywać do momentu, aż zostanie im czerwony pasek a to z kolei nie zdarza się tak często od pierwszego strzału. Więc średnio możesz liczyć dwa strzały na jednostkę (a przecież dochodzą jeszcze pudła).

22.01.2002
12:17
[57]

Saurus [ Immort-e-l Rider ]

Podciągnij do fortu ze dwie artylerie i prowadz z niej ostrzał wrogich okrętów. Komputer bardzo często wycofuje do portu uszkodzone statki. W szczególności te z jednym paskiem energii. W ten sposób wyeliminujesz część ataków z morza - bo okręty zamiast bombardować będą płyneły do portu ;-))

22.01.2002
12:40
[58]

Mr.Kalgan [ Gold Dragon ]

Saurus ---->>> Przerobiłem to. Armat mam ponad 30, przez kilka rund grzałem do fregat aż miło, ale skurczybyk się wycwanił i odpływa poza zasięg. Najlepiej bedzie wybudować obok drugi forteczny rygiel, z tym, że tylko to jedno pole chroni miasto, obok powstanie luka. Ale jeżeli Japonia włączy się do wojny, to nie bedzie już to miało znaczenia, zbuforuję zdobytym miastem.

22.01.2002
17:46
[59]

Mr.Kalgan [ Gold Dragon ]

Tak nawiasem mówiąc, te ucieczki poza zasięg, polityka Kleopatry (powciągać w wojnę maksymalną ilość miast- u niej smutek, u mnie euforia- nastepnie zaproponować pokój i jeżeli go przyjme u mnie smutek ze zmeczenia wojną, u niej euforia) dowodzą nienajgorszej inteligencji AI. To miłe. Problemem są komputerowe przekrety - np. ten sojusz z Rzymem, chyba, że dała im z 5 advane w tym i nacjonalizm (nie znali jeszcze fizyki nie mówiąc o magnetyxmie i metalurgii), po zawarciu pokoju, okaże sie jak było. powróce do starego mojego konika - losowości i przedustawności. Część zdażeń jest losowa, daje sie zauważyć, że często w innych miejscach rozmieszczane są zanieczyszczenia, czasem nawet po wczytaniu sejwa kończącego poprzednią turę, okazuje się, że i sojusz zawarty jest z kim innym, albo, że miaso, które "deponowało się'" pozostaje przy zdobywcy. Jednak zazwyczaj Program idzie w zaparte. Sprawdza się taktyka małego mieszania (budowa drogi lub melioracji). Co do walk, to nabieram przekonania, że można tak namieszać, że i wyprodukowanie sobie lidera stanie sie możliwe. Wprawdzie metody S/L używam już nie tak często (gubi się przyjemność gry), to i tak ogłupiłem Program do tego stopnia, że kiedy usiłuje dać "retire" nie chce mi w ogóle uruchomic filmu końcowego.

22.01.2002
17:49
[60]

Mr.Kalgan [ Gold Dragon ]

Saurus ------>>> Jak tam smakował kurczaczek? Smacznego. Ja usiłuję obchodzic się bez mięsa, ale z umiarkowanym powodzeniem. To ALL ---->>> Przepraszam, za ten wtręt.

23.01.2002
12:13
[61]

Mr.Kalgan [ Gold Dragon ]

No, skoro Saurus zamilkł, to istotnie 13 część będzie pechowa. Nie sprawdzę, jak to było z Rzymem, bo po kolejnym S/L z Rzymem nie ma wojny. Miło było popatrzeć, jak 4 chiński fregaty zatopiły 3 egipskie zapewniającmi spokój od zachodniej strony macierzystego kontynentu. Chińczycy na wschodnim wybrzeżu Arabii założyli miasto. Na strone Gandhiego przeszło jedno miast, ale już mnie to nie denerwuje - zdobyłem ponownie (S/L o którym wyżej był na wyprowadzenie z tegoż miasta jednostek). Babilonia skłonna do zawarcia pokoju, ale Indie i Persja chcą dalej walczyć - Gandhiemu pozostało 5 miast. W roku 1664 nadałem ludowi powszechne prawa wyborcze - ale biorąc pod uwage wojenne znużenie, ludu do nie obeszło. Czy kiedy naród jest unicestwiony, to miasta, poprzez rewoltę mogą go odtworzyc - nie wiem, czy głodzić niemców?

23.01.2002
14:56
smile
[62]

rex [ Legionista ]

Jak startować z rzeczywistej mapy świata?

23.01.2002
15:04
[63]

Joanna [ Kerowyn ]

rex ---> Load senario i masz do wyboru dwie mapy świata, mała i dużą. Niestety lokalizacje początkowe są przypadkowe. Mozna temu zaradzić korzystając z programiku do ustalania pozycji każdego z wojowników itp. Ręczna, nudna praca. Program do pobrania na gildzie cywilizacji:

23.01.2002
15:10
[64]

rex [ Legionista ]

Dzięki.

24.01.2002
09:08
[65]

Mr.Kalgan [ Gold Dragon ]

Doświadczyłem kilku bardzo dziwnych wydarzeń. Po kolei: Rok 1664 okazał się ostatnim rokiem istnienia Imperium Hinduskiego. Terrorysta Bin Gandhi został zatrzymana i osadzony w areszcie domowym w Delhi, gdzie wreszcie oddaje się studiom nad Ahinsą. Zjawisko nr 1 - po zdobyciu ostatniego miasta Indii nie otrzymałem możliwości zachowania tego miasta, miasto zostało anihilowane. Było to małe miasto o populacji 1, ale już szereg takich miast zdobyłem i włączyłem do imperium. Tu Program na to nie pozwolił. Zjawisko nr 2 - usiłowałem na drodze obok pustego terenu po mieście nadbudować linie kolejową - Program na to nie pozwolił - brak opcji wyboru budowy drogi/kolei na pasku zadań workersa. Po drodze jednostki poruszają się normalnie, teren poza wpływami jakiejkolwiek cywilizacji. Zjawiosko nr 3 - Chiny, z którymi byłem w sojuszu przeciw egipcjanom i właśnie indiom, po zdobyciu ostatniego miasta indyjskiego znalazły sie automatycznie w stanie wojny ze mną, podkreślam, w tej samej turze nie w następnej i bez komunikatu o wypowiedzeniu wojny, po prostu, na moment przed bitwą o ostatnie miasto są sojusznikiem, po zdobyciu tegoż wrogiem - zdobyłem więc ostatnie chińskie miasto. Zjawisko 2bis - i w tym przypadku miasto automatycznie zostało anihilowane, Program nie pozwolił na jego zachowanie, tak jak i poprzwednie miasto miało populacje 1 i znajdował się w nim pałac. W trakcie tej walki wykształcił się lider. Shermanem bez namysłu ufundowałem zamknięty pałac w centrum Arabii. Zdobyty kontynent szybko teraz rozkwitnie. Po unicestwieniu Indii nadal poindyjskie miasta przechodzą okres resistingu. W zakamarku Arabii moi zwiadowcy wykryli 6 jednostkowy korpus egipski z setlersem (unicestwiłem go, bez przeszkód budując do niego linie kolejową, na terenie znacznie odleglejszym od mojej strefy wpływu, niż poprzednio. Obok stał setlers Japoński z jednostką, który na swoim ruchu założył miasto. Zjawisko nr 4 - Moje państwo wkroczyło w okres zadowolenia, nadal trwa wojna z Babilonią, Persją i Egiptem, od kilku ruchów utrzymywałem w dziesiątkach miast rozweselaczy i nagle nie są potrzebni, miasta wkraczają w okres euforii. Stanu tego nie zmienia fakt wypowiedzenia przeze mnie wojny Japonii, chociaż jako agresor w ustroju demokratycznym powinienem napotkać na protesty obywateli - nic podobnego, obywatele tą wojnę przyjęli z entuzjazmem. No i tyle. Ma ktoś mądre słowa na wytłumaczenie tego wszystkiego?

24.01.2002
11:28
[66]

Joanna [ Kerowyn ]

Mr.Kalgan ---> Nie nie ma. Poprostu trzeba polubić :-) a może :-( rex i ALL ---> na gildzie cywilizacji (adres powyżej) są dwie nowe, podobno bardzo dokładne i olbrzymie mapy prawdziwego świata

24.01.2002
11:34
[67]

Mr.Kalgan [ Gold Dragon ]

Joanna ---->>> Dobrze, dla Ciebie mogę polubić, ale spotkałaś sie z czymś takim? To bugi czy tak powinno być?

24.01.2002
12:01
[68]

kastore [ Troll Slayer ]

Ale kaszana CIVka oszukuje Grałem sobie cztery gry na Chieftain i stwierdziłem że trza podnieść swoje notowania Zagrałem na Warlord. Okazało sie że mam Ruskich obok, znienacka zaatakowali, odparłem atak i zkontrowałem, gdy wydawało sie że już ledwo dychająm nagle podjechali dywizją Horsemanów wziętą chyba znikąd, w tym samycm czasie gdy ja piepszylem się z produkcją nowych jednkostek w pięciu miastach oni zdążyli, wyprodukować Horsemanów, Piramidy, Hanging Garden i Great Library. Podcza walk jednym Regular Archerem skosili mi Elite Spermana , Elite Archera i Veteran Warriora i nawet nie drasnęło tego Archera Totalny kwas jednym słowem Poradźcie coś bo strace ochote na granie w CIVke

24.01.2002
12:38
[69]

Joanna [ Kerowyn ]

kastore --> spokojnie mozna wygrać na monarchu, choć komputer zaczyna oszukiwać od tego poziomu. Na regencie (nazywanym także prince) nikt nie ma forów. Na Warlordzie oszukuje jeszcze na Twoja korzyść. Jednak gra wymaga wykorzystywania wszystkiego, a zwłaszcza aktywnej dyplomacji i odpowiedniego doboru cywilizacji startowej (właściwe wykorzystanie jej plusów i dobór taktyki oraz sposobu wygranej). No i oczywiście nie na każdej mapie da się grać... Podejrzewam, że w twoim przypadku przeciwnik miał juz pewnie z 10 miast (możesz to podejrzec na ekranie końcowym - odtwarzanie historii). Szybki rozwój początkowy to warunek wygranej.

24.01.2002
12:46
[70]

kastore [ Troll Slayer ]

To jaką cywilzację proponujesz na poczatek

24.01.2002
12:49
[71]

kastore [ Troll Slayer ]

Hehehehe szybi rozwój, Ruski własnie mi go przystopował i nie nadążałem produkować jednostek a on spokojnie miał już Piramidy i Ogrody wiszące i jeszce dawał mi po dupie

24.01.2002
12:55
[72]

Mr.Kalgan [ Gold Dragon ]

Kastore ---->>> Nie piszesz ile czasu gry, lub rund zajęło AI wybudowanie wszystkich cudów, więc trudno ocenić czy to były oszustwa. Osobiscie nie mam tej pewnosci co Joanna, niemniej, w pierwszej grze na warlordzie obawiałem się, że jest tak jak piszesz, obecnie na regencie uważam, że jest poziom w pełni zrównoważony, jednak CIV III wymaga na nim już sporo od gracza. Generalnie AI ocenam wysoko, gracz nie ma tu lekko. Tak czy owak, na warlordzie 0 problemów, ale przeczytaj początki tego wątku.

24.01.2002
13:04
[73]

Joanna [ Kerowyn ]

Ja gram najczęściej babilończykami - ale stawiam na rozwój kulturalny i zdarzyło mi sie wygrać bez ani jednej wojny zaczepnej i tylko z jedną, krótka obroną. Bardziej agresywni gracze powinni chyba wybrac persów z uwagi na doskonałych nieśmiertelnych dostępnych praktycznie od razu. Ale tu nie mam doświadczeń. A co do rozwoju - jak masz ruskich za sąsiadów to czego się spodziewać? Na początku trzeba niestety prowadzic - tak długo jak sie da produkcję settlersów i zasiedlac każde mozliwe miejsce. Zdarza mi sie ryzykowac i wysyłac samotnego settlersa bez eskorty wojskowej. Z reguły miasto -->sperman-->settlers -->sperman lub temple lub settlers (w zależności od ilości sheldów i jedzenia). Produkcja workesów ograniczona do minimum - z reguły dwaj wystarczają do budowy podstawowych dróg

24.01.2002
13:35
[74]

kastore [ Troll Slayer ]

Mr Kalgan --> rok Ok 100AD Piramidy w 10 tur ogrody poszły chyba w 5 Wojne prowadzilem od 0Ad do 450AD i mi sie znudzilo bo Ruscy zrobili podjazd z 5 Horsemanów

24.01.2002
13:39
[75]

Mr.Kalgan [ Gold Dragon ]

Kastore ---->>> Piramidy zazwyczaj powstają pne. Dobrze rozwiniete miasto ma prawo wybudować je w 10 tur 10x20 shieldów = 200. Z ogrodami trochę dziwniej, ale nie wiem ile shieldów potrzebują. tak czy owak, musisz starać sie bardziej, to nie tylko możliwe, ale wrecz niezbedne wybudowac cuda świata przed naszą erą i to z 4.

24.01.2002
13:49
[76]

Saurus [ Immort-e-l Rider ]

Witam wszystkich :)) Tak po koleji... Mr.Kalgan -->> musisz mieć zainstalowanego patch'a. Niweluje on niezniszczalność miast o wielkości "1". Teraz wygląda to podobnie jak w dwójce - jeśli zdobywasz miasto o wielkości "1" ulega ono automatycznemu zniszczeniu. Wiąże się to z tym, że po spatchowaniu zdobycie miasta jest równoznaczne ze zmniejszeniem jego populacji o jednego mieszkańca. Zapewnie chcieli w ten sposób wyeliminować podbijanie przeciwnika w pierwszych turach, kiedy jeszcze jest nie rozwinięty - teraz możliwe jest tylko jego zniszczenie (też się opłaca :)). Kwestia wejścia w stan wojny z chinami... hmm.. z czymś takim sie nie spotkałem. Być może jakiś bug lub czegoś nie zauważyłeś. Jeśli chodzi o kwestie wzrostu zadowolenia w okresie wojny - zdarza się to w trakcie długatrwałych bojów. Początkowo społeczeństwo jest coraz bardziej niezadowolone. Rozganiasz bunty "muzykami". W pewnym momencie uzyskujesz sytuację, że wpływy "rozwelesaczy" niwelują poziom niezadowolenia wojennego. Gdy to uzyskasz to sukcesy na polu walki (najczęściej zdobycie miasta) powodują wzrost poparcia dla ciebie. Wielokrotnie to testowałem, więc raczej to nie jest bug. Prawie dobry sposób na wojnę w demokracji... tylko zanim uzyskasz ten stan produkcja "artystów" osłabia twoje miasta w rozwoju (spadek przyrostu, produkcji i kasy) - w sumie coś za coś. Ale jakby nie patrzeć zjawisko to występuje i nie raz miałem okazję z niego skorzystać. kastore -->> Cóż można rzec... najprościej mówiąc brak Ci jeszcze wprawy. W zasadzie na tym poziomie nie powinneś mieć żadnych problemów. Najprawdopodobniej za wolno się rozwijałeś. Jedynie co mogę Ci doradzić to "nowa gra". Gdy ją zaczniesz odrazu szybka ekspansja (militarna, pokojowa - bez różnicy, bylebyś się tylko rozwijał). Gdzieś około roku 800 BC powinneś mieć już na tyle wydajne państwa, że bez problemu będziesz w stanie prowadzić nie jedną a kilka wojen. Wybór nacji... hmmm... tu nie czuję się zupełnie kompetentny aby się wypowiadać. Jedyne co mogę powiedzieć to tylko potwierdzić słowa Joanny - stosuj taktykę pozwalającą wykorzystać zalety danej nacji. Ja zawsze mam ustawiony losowy dobór nacji, więc grałem już chyba wszystkimi i każda ma swoje plusy i minusy. Cała taktyka więc musi być ukierowana aby jak najbardziej wykorzystać jej cechy pozytywne. Jakbyś opisał jaką stosujesz taktykę można by powiedzieć coś więcej ale tak... ?

24.01.2002
13:50
[77]

kastore [ Troll Slayer ]

Wszytko przez to że nigdy nie grałem w CIVa , a teraz gram dopiero od dwóch tygodni na zmianę CIVka i CALL2Power

24.01.2002
13:55
[78]

Saurus [ Immort-e-l Rider ]

Ach... jeszcze jedno. Settlersów na samym początku zawsze posyłam bez ochrony. Szkoda początkowo czasu traconego na wyprodukowanie wojska. Zyskuję w ten sposób przynajmniej dwa, trzy miasta w tym samym czasie co wysłanie ich z "ochronką". Komputer w początkowych turach nigdy nie atakuje (także stara się jak najszybciej i jak najwięcej terenu opanować pod swoje państwo) a barbarzyńcy miast nie niszczą - tylko troche kasy kradną i spowalniaja produkcję.

24.01.2002
14:08
[79]

kastore [ Troll Slayer ]

THX

24.01.2002
14:13
[80]

Mr.Kalgan [ Gold Dragon ]

Saurus ----->>> Istotnie gram z patchem. Jednak nie wszystkie miasta o wielkości jeden znikają. W omawianym ruchu przejąłem 5 takich miast, 3 mam dwa znikły. Hipoteza moja jest następująca, jeżeli w mieście o wielkosci 1 jest jakas budowla, to jest niszczona podczas przejecia a miasto ocaleje, jeżeli nic nie ma, miasto jest anihilowane. No, dobrze, ale w obydwu miastach były Pałace. Czy Program nie uznaje "darowanego" cywilizacji Pałacu za budynek? Darowanego, bo zyskanego w drodze przeniesienia stolicy. Sytuacje z Chinami analizowałem dokładnie, mam zresztą na sejwach. Jest dokładnie tak, niczego nie uroniłem. A co sądzisz o uniemożlianiu budowy kolei?

24.01.2002
14:26
[81]

Saurus [ Immort-e-l Rider ]

Mr.Kalgan -->> ;-)) Miasta się rozwijają, więc jeśli zdobywasz miasta, które w danym momencie miało awansować to jest niszczony przyrost który ma nadejść w następnej turze (a raczej tej tylko w momencie ruchu komputera - pamiętaj, że zawsze gracz otwiera nową kolejkę :))). Wiem bo zaobserwowałem to na swoich miastach (a raczej świeżych zdobyczach, które komp odbił). Budynki nie mają znaczenia. Miałem zniszczone miasto z portem i świątynią , a ocalało to bez żadnego budynku. Tylko to które przeżylo miało w następnej turze awansować, a to zniszczone potrzebowało jeszcze 4 tur. Z problemem zakazu budowy spotkałem się tylko raz (na pewno to bug, ale wystepuje baaaardzo rzadko - mnie sie tylko raz zdarzył :))). Co zrobiłem??? Podjechałem kawalerią i zniszczyłem wszystkie unowocześnienia na tym polu. Workerzy zabudowali je ponownie już bez problemu. Prawdopodobnie jakieś przekłamanie w algorytmie gry... komp widzi drogę a z jakiegoś powodu "zapomina" o koleji. Musi to być jakiś bardzo sporadyczny układ bo jak pisałem zdarzył mi się tylko raz. Może nawet sami twórcy Civ go nigdy nie zaobserwowali?

24.01.2002
14:32
[82]

Saurus [ Immort-e-l Rider ]

Ta skleroza... Do budowy koleji jest wymagany węgiel, więc jeśli chciałeś budować kolej w rejonie do którego on nie "dociera" nie wybudujesz jej ;-)) Wystarczy, że nie miałeś połączenia drogą ze swoim państwem i już możesz zapomnieć o koleji - na początek musi powstać droga. Nawet to logiczne rozwiązanie.

24.01.2002
14:47
[83]

Piter65 [ Centurion ]

Też miałem kilka takich przypadków z automatycznym niszczeniem miast o wielkości populacji 1. Zastanawiałem się nad przyczyną, a oto przemyślenia, żeby były wnioski to zbyt mało jeszcze rozegrałem partii: 1. Być może dotyczy to miast, które nie mają świątyni lub innej budowli generującej punkty kultury. Nie dotyczy to pałacu, bo on jest przenoszony automatycznie i może wtedy nie jest traktowany przez program jako budowla generująca punkty kultury (chociaż w rzeczywistości takie generuje). Jeżeli cywilizacja nie wynalazła jeszcze możliwości budowy świątyni to np. można przejąć wszystkie miasta o wielkości 1, oczywiście jeśli chcemy. 2. Zastanawiałem się czy np. nie wpływa na to teren na jakim się znajduje, bo wszystkie przypadki automatycznego niszczenia miast miałem w terenie arktycznym.

24.01.2002
14:48
[84]

Mr.Kalgan [ Gold Dragon ]

Saurus ---->>> Może i masz racje co do wzrostu populacji, ale mam jakies opory przed uznaniem tej hipotezy. Kolej którą chciałem wybudować, była przedłużeniem istniejącej, a więc nie w surowcach sprawa, fakt, był to jednostkowy przypadek, spróbuję twoją metodą.

24.01.2002
14:50
[85]

Piter65 [ Centurion ]

Też miałem kilka takich przypadków z automatycznym niszczeniem miast o wielkości populacji 1. Zastanawiałem się nad przyczyną, a oto przemyślenia, żeby były wnioski to zbyt mało jeszcze rozegrałem partii: 1. Być może dotyczy to miast, które nie mają świątyni lub innej budowli generującej punkty kultury. Nie dotyczy to pałacu, bo on jest przenoszony automatycznie i może wtedy nie jest traktowany przez program jako budowla generująca punkty kultury (chociaż w rzeczywistości takie generuje). Jeżeli cywilizacja nie wynalazła jeszcze możliwości budowy świątyni to np. można przejąć wszystkie miasta o wielkości 1, oczywiście jeśli chcemy. 2. Zastanawiałem się czy np. nie wpływa na to teren na jakim się znajduje, bo wszystkie przypadki automatycznego niszczenia miast miałem w terenie arktycznym.

24.01.2002
14:50
[86]

Mr.Kalgan [ Gold Dragon ]

Piter65 ----->>> w moim przypadku pustynia, może to jest właściwy trop?

24.01.2002
14:56
smile
[87]

Saurus [ Immort-e-l Rider ]

Teren odpada... tak mi sie zdaje. Miasto, które padło było na pieknej równinie (zielonej i apetycznej :)) To które przetrwało stało w górach. Zgodnie z uzależnieniem zniszczenia od terenu powinno paść to w górach a nie to na równinie. Bo jak mniemam w swej teorii dążycie do wniosku, że ciężki teren dla rozwoju "niszczy" miasto a korzystny ocala.

24.01.2002
15:13
smile
[88]

Mr.Kalgan [ Gold Dragon ]

Saurus ---->>> No cóż obaliłes hipotezę. Co do twojej, to moje opory wynikają z tego, że Indie mogłem wykończyc ruch wcześniej, zaczynając od miast najmniejszych do których był łatwy dostęp, i poprzez nie zdobyć wszystkie, do których nie było dostępu. Okazało się, że miasto zostaje anihilowane, postanowiłem odczekać ruch, podejśc pod najwieksze miasto (wśród wzgórz, nie miałem już możliwosci ataku) i poczekac, aż stolica sie przeniesie, aby ocalić tamto. Zamiar spalił na panewce, jak wynika z relacji. Wydaje mi sie, że w ruchu porzedzadzającym zdobyłem dwa miasta o wielkosci jeden i tylko jedno sie anihilowało, jesliby tak było (analogiczna sytuacja w kolejnym ruchu odnosnie tych samych miast o tej samej wielkości), a musiałbym sprawdzic na sejwach, to Twoja hipoteza upada, ale pewnosci nie mam.

24.01.2002
15:37
[89]

Saurus [ Immort-e-l Rider ]

Zawsze zostaje opcja losowa :)))). Ale na to bym raczej nie stawiał. Może czynników jest więcej niż jeden - ale na aż taką "fantazję" to chyba twórców niebyłoby stać - chociaż kto tam za ich sposobem myslenia trafi? Innego pomysłu na ocalenie miasta niż populacja nie mam. Opcja kulturowa jakoś do mnie nie przemawia. Wasz pomysł z terenem (z pewnymi oporami) jestem w stanie zaakceptować - zawsze istnieje możliwość, że komputer przejął oba tylko jedno zniszczył celowo (to na równinie - słabiej się w nim napewno byłoby bronić) ale z drugiej strony w górach jest cienko z rozwojem... A tak wogóle to w odróżnieniu od waszych gier u mnie wystepuje zdecydowanie przewaga miast zniszczonych nad ocalałymi i to całkiem spora. Dlatego przestałem stosować taktykę błyskawicznego niszczenia sąsiadów. Czekam tak mniej więcej do roku 800 BC i dopiero wtedy hajda na wroga. Oczywiście jeżeli rozwój gry pozwala na takie zgrywki ;-)). Ma On już wtedy miasta przynajmniej o wielkości 2.

25.01.2002
00:04
[90]

Piter65 [ Centurion ]

Wygrałem kulturowo Chińczykami. Szkoda, że nie ma możliwości zrezygnowania osiągniętego sposobu zwycięstwa i kontynuowania gry aby spróbować wygrać w inny sposób. Po ogłoszeniu wygranej już mi się nie chce dalej grać i rozpocznę nową gierkę. Co do miast o populacji 1 to trochę poeksperymentowałem na jednym i tak: Po ataku bez ostrzału przyłączyło się do mnie. Następnie spróbowałem ostrzału artylerii po zniszczeniu każdego budynku - nadal się przyłączało (posiadło: koszary, bibliotekę i uniwersytet). Do tego próbowałem zamieszać programem S/L: zdobycie innego miasta, burzenie kolei, dróg, irygacji, usuwanie zanieczyszczeń, przemieszczenia oddziałów, zmiana tury i zawsze się przyłączało. Aha dodam jeszcze, że miasto było w terenie arktycznym. Podejrzałem miasto po podpisaniu pokoju i nie miało już żadnego budynku ani nie miało możliwości zwiększenia populacji w następnej turze (chyba, że komputer dorzuci w nim od niechcenia parę snopków zboża). Niestety teorie opisane wcześniej wzięły w łeb (czyli położenie miasta, istnienie w mieście budowli generującej kulturę oraz wzrost populacji w chwili zdobycia miasta). Może ma tu jakieś znaczenie poziom kultury osiągnięty przez miasto np. jeżeli nie wygenerowało ono 10 pkt. kultury to miasto automatycznie znika (może jest to 100 pkt., zwrócę na to uwagę w następnej rozgrywce). Losowe przyłączenie lub automatyczne niszczenie miast o populacji 1 też mi tu nie pasuje.

25.01.2002
07:36
[91]

kastore [ Troll Slayer ]

No myślałem że mnie wczoraj szlag jasny trafi. Teraz trafiłem na Zulusów gdzieś koło 100BC zażadał czegoś tam i zaatakował leciał praktycznie samymi Archersami i to jeszcze Regular i dawali tagiego łupnia mojej armii że dochodze do wniosku , że na Warlord komuter robi jednak pod siebie Aż sobie przykład zanotowałem, a jest tak kretyński . Regular Army (1.2.1) + Regular Spearman(1.2.1) + Veteran Spearman (1.2.1) + Elite Chariot (1.1.2) i to wzystko poszło na Reagular Archersa i armia padła a Archersówi nawet nie obniżyło życia. Podobny przykład Elite Archer na Regular Archer to samo mój padł a tamtego nawet nie drasło. Przeładowywałem tą sytuacje chyba z10 razy i cały czas to samo. Z tej prawie 800 letniej wojny stwierdzam że może AI komputerajest na wysokim poziomie ale system walki jest do bani. Jednostaka Elite nie różni się niczy w wartościach bojowych od Conscripta. Grałem w wiele strategii ale takiej kaszany nie widziałem

25.01.2002
08:33
[92]

Mr.Kalgan [ Gold Dragon ]

Kastore ----->>>> Niestety, nie mogę się z Tobą zgodzić. Podane przez Ciebie wyniki walk nie dziwią, pod warunkiem, że uwzgledniało się modyfikacje terenowe. Tak więc jeżeli atakowałes miasto lub pod górkę, albo jednostke w lesie, albo przez rzekę, to jedynie atak chariotem był losowy (miałeś pecha, ale małego bo prawdopodobieństwo w granicach 50%), natomiast pozostałe pojedynki powinienes przegrać. Jeżeli bitwa przebiegała w terenie równym, to gorzej, chariot powinien wygrać (też nie na 100%), Elite Archer też powinien wygrac z regular, pozostałe jednostki powinny w zasadzie przegrać (no może archer miałby malutkie szanse). Ale istotna jest kolejność walk, jeżeli np. najpierw zaatakowałeś spearmanem, to jednostka wroga mogła awansowac, a wówczas to i chariot nie pomoże. W roku 100 BC na poziomie warlord powinienes mieć już Knight's, którzy rozniesliby w pył opisywanych przez Ciebie przeciwników. Nadal musisz pracować nad zwiększeniem tempa wynalazczości.

25.01.2002
08:35
[93]

Mr.Kalgan [ Gold Dragon ]

Kastore --->>> Coś mi umknęło, może to jednak nie jest takie oczywiste - z czego składała się regular army?

25.01.2002
08:41
[94]

kastore [ Troll Slayer ]

Mr. Kalgan --> OK możliwe że warunki terwnowe były takie że atakowłem z równego w las Regular Army (1.2.1) = Regular Spearman(1.2.1) + Veteran Spearman (1.2.1) + Elite Chariot (1.1.2) ta druga walka była z miasta w las

25.01.2002
08:45
[95]

kastore [ Troll Slayer ]

Knigths w 100BC , no jeszcze i daleko do takiej wprawy Początek rozgrywki miałem jako taki, ale w którymś momencie coś mnie przystopowało, chyba trafiłem na zbyt zalesiony teren i miasta nie miały zbyt dużo Shieldów Mam jeszcze parę mam nadzieję konretnych pytań :)) początkującego gracza Co wybrać na początku z Temperatury, Wilgotności i Wieku Ziemi Lepiej grać na Archipelagach czy na Pangei Dla powiedzmy 3 przeciwników jaki rozmiar mapy

25.01.2002
08:53
[96]

kastore [ Troll Slayer ]

Aha Zwiększenie tempa wynalazczości ?? lepiej zmieniać ludzi w miastach na Scientystów czy dodawać kasy na badania a i jeszcze kolejna wątpliwość początkującego : czy dawać robotnikom wolną rękę (Automate ) czy raczej nimi sterować a jeżeli sterować to jaka jest sensowna kolejność orbót

25.01.2002
09:12
[97]

Saurus [ Immort-e-l Rider ]

kastore --> Atak armią w takim składzie na 85% powinien się NIEPOWIEŚĆ. Ja bym sobie w ogóle taki atak odpuścił (no chyba, że miało by to być posunięcie desperackie). Konkrety: Pierwszy z armii idzie Chariot (szansa powodzenia ataku nie większa niż 30% - profit obronny lasu + ujemny w ataku przy ataku z równiny - w sumie rydwany nie mają ataku rewelacja). Jeśli łucznik nie straci nic energii (bardzo duże prawdopodobieństwo) to już wygrał całą potyczkę. Spearman'i giną (oni się w ogóle do ataku nie nadają). Ustawienia startowe stosuję takie: mapa Huge, średnie kontynenty reszta normal + losowy dobór nacji. Dla trzech przeciwników wybierz mapę najmniejszą. Jeśli chodzi o lasy... może pomyliłeś je z dżunglą (ona jest faktycznie przeranym terenem). Same lasy dają shield'y i bardzo lubię gdy początkowo takowe posiadam przy swoich miastach.

25.01.2002
09:21
[98]

Mr.Kalgan [ Gold Dragon ]

Kastore ----->>> Skład armii bardzo kiepski, jednak Elite chariot powinien mieć szansę. Miałeś pecha, ale słusznie zostałes pokarany za zmarnowanie lidera, na tym etapie rozgrywki powinieneś wybudowac nim cud świata - najprawdopodobniej Twoje oddziaływanie byłoby o tyle większe, że przeciwnik nie odważyłby się na wojnę. Speermani w składzie armii to straszne, potworne marnotrawstwo unikalnej jednostki jaką jest lider, niemniej, armia stworzona z chariotów i archerów miałaby bardzo wysokie prawdopodobieństwo wygrania pojedynku nawet "z miasta w las", opisywana przez Ciebie miała "jakies szanse". Przeładowanie gry, jak zostało w tym wątku już omówione, niczego nie zmienia, można byłoby zamieszać zmiana kolejnosci rozgrywania walk - najpierw pojedyncze jednostki, następnie armia, ale ze względu na możliwośc awansu przeciwnika, też wynik byłby wątpliwy. Uważam, że nie należy używać opcji automate w stosunku do jakiej kolwiek jednostki. Kolejność robót na początku to drogi, drogi, drogi, kopalnie, kopalnie (może czasem dopompowanie miasta produkującego cud świata), dopiero bezposrednio przed przejsciem na monarchię melioracje (ale wtedy na dużą skalę). Lasy są błogosławieństwem, dzieki nim powinieneś mieć bardzo dużo shieldów, nie rozumiem wiec dlaczego piszesz, że ich zabrakło, naturalnie, jezeli nie było równin lub łąk a tylko lasy i pustynie, to gorzej, ale na warlordzie nie mogłeś otrzymać aż tak pechowego terenu (jeżeli jednak tak było, należało zacząć nową grę). Co do warunków klimatycznych, to sadzę, że umiarkowane (wszystko), natomiast rozmiar mapy i powierzchnia lądu to sprawa tylko gustu, ja preferuję duże kontynenty, ale to takie moje widzimisię.

25.01.2002
09:27
[99]

Mr.Kalgan [ Gold Dragon ]

Saurus ---->>> Masz rację, ale na warlordzie komputer czasem podciąga szanse na wygranie bitwy przez gracza "Human", jesli Chariot był elite, to może i miał z 40% szansy na wygranie.

25.01.2002
09:31
[100]

kastore [ Troll Slayer ]

Czyli co Archer do atkaku i obrony Spearman do obrony Chariot na równiny i do obrony Warrior gdzie?? Faktycznie tamto miasto było na skraju dżungli której miałem całą połać jeżeli dobrze myślę to im wilgotniejszy klimat tym więcej dżungli

25.01.2002
09:45
[101]

Mr.Kalgan [ Gold Dragon ]

Archer nie nadaje się do obrony. Chariot również. To jednostki ofensywne, ale o małej skuteczności (chyba, że w masie). Speerman wyłącznie w obronie. Wariors, do zwiadu, może być w obronie, moze i w ataku, ale i tu i tu kiepski - ale jeżeli przerobisz go w swordsmana to już inna historia, w ataku zupełnie niezły.

25.01.2002
09:55
[102]

kastore [ Troll Slayer ]

OKI mam już jakiś obraz na początek THX za wszystko Pozostaje New Game Chociaż może zrobie Load z Autosava bo teren jest naprawdę ciekawy

25.01.2002
10:19
[103]

Mr.Kalgan [ Gold Dragon ]

Kastore ----->>> Jeżeli przeciwnik nie ma jeszcze haabardników, to Archerami jak i chariotami możesz śmiało arakowac równinne miasta, natomiast nie zaczepiaj jednostek w lasach i na wzgórzach, sam natomiast staraj sie atakować z takich miejsc, jezeli ma halabardników, to i tak w masie, już przy stratach) miasta popwinny padać. Nie są to takie zupełnie badziewne jednostki. Warior zazwyczaj bedzie skuteczny przeciw barbarzyńcom, swordsmam na długo może być, wolna, ale skuteczną jednostką ofensywną. Rozumiem, że grasz Egiptem, staraj się byc dyplomatą, EKSPLORUJ teren. Saurus ---->>> Nowa część?

25.01.2002
10:35
smile
[104]

Saurus [ Immort-e-l Rider ]

Mr.Kalgan -->> Do usług ;-)) Panie i Panowie lecimy do części czternastej. Kierujcie się na te namiary ;-):

© 2000-2021 GRY-OnLine S.A.