GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Jaki macie stosunek do...

12.01.2002
23:33
[1]

gacek [ Litzmannstadt ]

Jaki macie stosunek do...

... służby wojskowej. Według mnie wojsko demoralizuje człowieka. Znam kilka osóeb krtóre po wyjściu z wojska zupełnie nie mogą się odnależć. A co wy o tym sądzicie?

12.01.2002
23:40
[2]

mcl007 [ Galaxy Ranger ]

powiedzmy to otwarcie wojo jest do DUPY nie zanam nikogo komo by wyszlo wojo na zdrowie

12.01.2002
23:41
[3]

mcl007 [ Galaxy Ranger ]

przepraszam grupowiczow za uzycie slowa D****

12.01.2002
23:42
smile
[4]

wert [ Ronin ]

A ja znam - i nie jestem to ja :-) ALe ten gosc to nie był w zwykłym woju tylko jak jeszcze była ruska armia to był w zwiadzie.

12.01.2002
23:43
[5]

tramer [ ]

jak armia to tylko zawodowa. bo tak to jest to robienie z ludzi idiotów. ale bez obawy - nie ma kasy na wojo, zresztą po studiach już nawet nie chcą brać na to krótkie przeszkolenie :-)

12.01.2002
23:48
[6]

mcl007 [ Galaxy Ranger ]

jak sie dziura budrzetowa powiekszy to moze zlikwiduja wogole wojo poborowe i zostawia tylko zawodowe INHO wojsko jezeli ma juz byc to powinno byc tylko zawodowe na poborowe szkoda kasy przeciez tam sie nic nie robi tylko sie tam pije i tyle

12.01.2002
23:49
[7]

Adamos7 [ Generał ]

to cie teraz zdziwie, ja poszedlem na ochotnika do desantu i zmienilem sie na gorsze tylko na lesze, stalem sie czlowiekiem bardziej patrzacym w przyszlosc, chyba bardziej odpowiedzialnym co nie oznacza ze wczesniej takim nie bylem, przezylem i powiem wam szczerze nie bylo latwo, ale teraz jestem z siebie dumny i mam co wspominac, zreszta kazdy rezerwista wam to powie pozdrawiam

12.01.2002
23:50
[8]

trafo [ Pretorianin ]

a ja milo wspominam te 6 tygodni w woju :) bylo milo ale sie skonczylo :( znowu do pracy :(

12.01.2002
23:54
[9]

gacek [ Litzmannstadt ]

A co z tymi samobójstwami w wojsku. Nie powiecie przecież , że normalny facet targnie sie na swoje życie. Wiadomo przecież ,że człowiek poddany zjawisku "fali" nie zawsze wytrzyma to psychicznie.

13.01.2002
00:01
[10]

wert [ Ronin ]

Gacek ---> a co z samobujstwami na studiach? I co zlikwidowac studia?

13.01.2002
00:03
[11]

Adamos7 [ Generał ]

fala to zjawisko naturalne w wojsku i nie tylko, w szkolach jest to samo, sa oczywiscie jednostki (np. brygada przeciwpancerna w zaganiu) gdzie sa poborowi ktorzy ledwo skonczyli podstawowke, w moim przypadku fala ograniczala sie do tego ze mlody zolnierz ma swoje zadania, stary swoje ;-))) i nikt tego zmieni, dziadek spi wtedy gdy mlody jedzie na szmacie, ale ten stary tez kiedys byl modym i kolo sie zamyka, osobiscie bylem na kompani jednopoborowej i nie mialem zbyt wiele do czynienia z fala, ale za to sztukasy (kaprale) wzieli sie ostro za nas i odboj mielismy dopiero po 3-4 miesiacach, a jesli chodzi o fale, przynosisz dziadkowi flaszke i masz luz zreszta co wam bede opowiadal

13.01.2002
00:19
[12]

mcl007 [ Galaxy Ranger ]

Adamos7 => a oprocz tego dajesz dupy i obciagasz laseczke co nie i jeszcze jedno fala na studiach i w szkolach a fala w wojsku to niezbyt zdrowe porownanie

13.01.2002
00:20
[13]

m6a6t6i [ hate me! ]

moj stosunek do sluzby wojskowej jest ... eee... wcale go nie ma gdyz jak juz to pojade do wojska jako pocisk :) mam kat. E i sie z tego ciesze (tzw. prostacki ryhm:)

13.01.2002
00:20
smile
[14]

Thomsen [ Pretorianin ]

------------> Adamos jakieś 60% żołnierzy służby zasadniczej ma skończoną tylko podstawówkę, to co napisałeś powyżej kompromituje polską armię do końca - dla mnie wojsko polskie to zbieranina wymóżdżonych orangutanów z iq oscylującym w granicach 70 - kadra oficerska nie odstaje za bardzo od reszty - takie jest zdanie moje i kilku moich kumpli, którzy mieli wątpliwą przyjemność służyć w WP. BTW jak sądzicie panie i panowie co się stanie kiedy szanownym "falowym" dziatkom i innym "kozakom" przyjdzie bronić kraju ????????? - ano pewnie pójdą w rozsypke bo mocni to oni są niestety tylko w gębie :(((

13.01.2002
00:22
[15]

Theddas [ Konsul ]

Na dzien dzisiejszy wole isc do wiezienia niz do wojska, w pace sie przynajmniej czegos naucze i nie zostane alkoholikiem, a nic gorszego niz w wojsku mnie spotkac nie moze. Problem jest aktualny, bo sesja tuz tuz ;).

13.01.2002
00:22
smile
[16]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Ja tam wojo wspominam bardzo mile ( może dlatego, że byłem podchorążym :)). Poligon do 15:00 a potem po obiedzie na miasto... I tak dzień w dzień a weekendy w domu... Dzięki wojsku poznałem kupę fajnych ludzi z całej Polski i wszystkie knajpy we Wrocławiu bo tam właśnie służyłem.

13.01.2002
00:23
[17]

mcl007 [ Galaxy Ranger ]

thomsen => nie zapomni o piciu w tym tez sa dobrzy

13.01.2002
00:31
[18]

tygrysek [ behemot ]

Na szczęście nie musiałem się zniżać do stosunku z naszą armią. Mój stan zdrowia podarował mi kat. E i olałem wojsko analfabetów ciepłym moczem .... AvE

13.01.2002
00:37
[19]

wert [ Ronin ]

No mnie przed wojskiem uchroniła dziura budżetowa - ale chyba należe do tych nielicznych którym to zwisa czy pojdą. Jak pojde to pojde a jak nie to nie (tzn chyba raczej juz nie pojde ale kto wie jakas wojna albo cos :-))

13.01.2002
02:24
[20]

Giersik [ Pretorianin ]

mcl007--> no chyba siut przegiąłeś. Ludzie którzy w wojsku nie byli nie mają wogóle pojęcia co to jest fala. Ja pojęcie mam i myślę, że sprawa jest dość zawiła. Gdyby uważnie badano ludzi idących do wojska, eliminowane byłyby jednostki zbyt słabe psychicznie (shit, ale to zabrzmiało :o). Dla człowieka o średni- silnej psychice przeżycie fali nie jest wcale takim strasznym wyzwaniem. J tam sobie wojsko miło wspominam, nauczyło mnie kilku rzeczy, m. in. odpowiedzialności za siebie i innych i pozostawiło mi kilku fajnych znajomych i plik świetnych zdjęć. Adamos7--> jaka ośka brachu? Lato 97!

13.01.2002
02:28
[21]

tygrysek [ behemot ]

a mój kolega nauczył się zupełnie czegoś innego w woju: jak można przez 3 dni jechać na amfetaminie ile może człowiek na raz spalić worków ziela jak pić szybko i skutecznie alkohol itp. itd. AvE

13.01.2002
02:30
[22]

Vein [ Sannin ]

eee mam jedno pytanie czy jak mam 15 lat i nie moge przebiec 200-300 metrów bez problemów z oddychaniem (po prostu nie moge złapać oddechu i sie zaczynam dusić) to w przyszłości mam zadatki na kategorie E ?

13.01.2002
02:34
[23]

Giersik [ Pretorianin ]

No cóż, z piciem alkoholu, nie czarujmy się, faktycznie jest tak, jak jest... Ale nie lubię jak ktoś kto nie ma pojęcia dramatyzuje tak jak mcl007. Trochę to wkurza. Bo ja nigdy w wojsku nie spotkałem się ze skopaniem "kociny" leżącej na podłodze (chociaż nie twierdzę że nigdzie tego nie ma), a w niektórych technikach to prawie norma... Na uczelniach też się zdarza.

13.01.2002
02:36
[24]

Giersik [ Pretorianin ]

Vein--> musiałbyś stary iść z tym do lekarza, niech cię skieruje na badania. Może masz astmę, lub coś w tym stylu? To by cię NAPEWNO dyskwalifikowało z tych zawodów...

13.01.2002
04:22
[25]

^quqoch^ [ Paweł Romanowicz ]

Mój starszy zawsze nie tyle pochwalał wojsko, co mówił, że nie jest niczym złym... Kiedy on był w woju trzeba było odsiedziec 2 lata (starszy siedział 2 miechy dłużej bo cos nabroił :-)... Do mnie wojko zawita za jakies 2 latka, ale staram się go nie obawiać... Dlaczego ludzie strasza nas "że fala", "że samobojstwa"? Czy to jest mądre, zważywszy, iż i tak musimy iść do woja? Zamiast robić to co mój stary wszędzie jest głosno jak to w wojsku jest źle :-( ... Kilka miechów poza domem i troche dyscypliny nigdy nikomu nie zaszkodziło, nie? Trzeba po prostu poradzic sobie w wojsku. Przykład? Zwiad : starszy z kilkoma kolesiami dostali mapke jakiegos terenu i zaznaczonym iksikiem... Mieli wrócic w okreslonym czasie i powiedziec co sie tam znajduje... Rozwiazanie (by mój tatko:-) : szli do sklepu, kupowali flszeczke , szli do tytejszych tudzież innych ludzi znajacy okolice, z 5 min wiedzieli już wszystko a później bawili sie z tytejszymi... Może to i nie dyscyplinujące, ale człowiek który potrafi sobie poradzić w życiu w każdej sytuacji może wyjść z niej cało... Zostaje też oczywiście możliwośc prawdziwego zwiadu, ale jeżeli ktos nie chce iść do woja, ale musi, to musi tez sobie poradzić... I rada od starszego: Idzcie pracować na kuchni, jedyny sposób nie chodzenia głodnym (za jego czasów)... On zostałem kuchcikiem po jakimś czasie i miał wiele przyjemności z tym zwiazanych (pełen brzuch :-)...

13.01.2002
09:20
[26]

gacek [ Litzmannstadt ]

tygrysek--> Czy to były zaadania dziadków. Czy on tak sam ^quqoch^ --> Jak nasi staruszkowie byli w woju to były zupełnie inne czasy. Mój staruszek też sobie chwali wojo. Ale co z tego jak teraz jest k**** zupełnie inaczej. Młodzi ludzie oprócz , jak mówicie, pozytywnych rzeczy, uczą się od cholery tych negatywnych. Które później procętuja jak wyjdą .

13.01.2002
10:49
[27]

Vanquish [ Centurion ]

ja do woja chce isc bo chce tam zrobic sobie prawko na ciezarowke

13.01.2002
10:57
smile
[28]

anonimowy [ Legend ]

Nigdy w wojsku nie byliscie wiec pewnie dlatego takie bzdury piszecie, Ja wspominam wojsko bardzo milo co prawda pierwsze 6 miechy byly bardzo ciezkie ale za to pozostale 6 bylo ekstra, co do tematu picia to napewno nikt nie bedzie ciebie zmuszal (alkochol drogi) wiec im mniej chetnych tym lepiej. Co do fali to owszem byla ale to nie jest taka straszna rzecz jak sie wszystkim wydaje, po prostu musisz czasem dziadkowi skoczyc na meline albo do sklepu, wyro zascielic itp, a jak ty bedziesz juz dziadkiem to tobie beda scielic wyro i robic za ciebie. Czego mozesz sie nauczyc w wojsku ? To proste tego czego bedziesz chcial, jak bedziech chcial to sie nauczysz jak pobic rekord w piciu, a jak bedziesz chcial to pojdziesz sobie na dyskoteke czy nocnego klubu wyrywac panienki. Naprawde nie jest tak zle. Cywil od 20 maja 2001r. (LATO) pozdrawiam wszystkich latawcow. :-)))

13.01.2002
11:11
[29]

Dabster [ Byle do przodu... ]

Ares ---> ja jeszcze w woju nie bylem, ale jezeli jest tak jak mowisz to nawet nie bede probowal sie wywinac ;))).

13.01.2002
11:15
[30]

Lauradriel [ Centurion ]

Całe szczęście mnie do woja nie wezmą bo mam kategorię "D". Dopółki wojna nie wybuchnie, mogą się wypchać.

13.01.2002
12:02
[31]

Giersik [ Pretorianin ]

Vanquish--> uważaj, bo się zawiedzies! Prawka na ciężarówki w woju nie można zrobić już od paru lat! Dostaniesz tylko uprawnienia na czas służby! Ares--> Jesień, Zima to nie fala, lato wszystkich... Cześć Latawcu! (choć kocino :o)

13.01.2002
12:05
[32]

Mr_Baggins [ Senator ]

Wojsko jest do d... więc można miec do niego stosunek wyłącznie analny.

13.01.2002
12:26
smile
[33]

gradlon [ Legionista ]

Dlaczego negatywnie o wojsku wypowiadaja sie tylko ci ktorzy w nim nie byli?? Ciekawe skad tyle o tym wiedza?? Najpierw niech taki jeden z drugim idzie do wojska a potem niech sie wypowiada. tygrysek->> moze twoj kolega chcial sie tego nauczyc, nikt go napewno nie zmuszal Lato 98!!! Pozdrawiam

13.01.2002
12:28
[34]

Mr_Baggins [ Senator ]

gradlon --> 1. z filmów (patrz Kawaleria Powietrzna) 2. z opowiadań 3. w wyniku logicznego myślenia i kojarzenia faktów 4. z powodów światopoglądowych

13.01.2002
12:48
[35]

anonimowy [ Legend ]

Autentyczny przypadek. Kumpel poszedł do wojska. Był normalny, tak jak każdy inny mówił, że WP to syf i tak dalej. Po wyjściu nie dał złego słowa o wojsku pwiedzieć, a operował sloganami typu "będę bronił siebie i swojego Kałacha" czy "najlepsze jest WP". Gdyby nie te slogany to bym pomyślał, że naprawdę się nawrócił, ale to chyba wskazuje na zwykłe pranie mózgu. Jak to dobrze, że w tym roku cały mój rocznik poszedł do rezerwy...

13.01.2002
12:53
[36]

Ineluki [ Chorąży ]

Wojsko powinno być zawodowe!!!!!!!!!!!! Nie mam zamiaru tam iść, ale co ja moge poradzić koro mam "A". Musze sie uczyć a może po skończeniu nauki nie bedą brać studentów tak jak mojego kumpla, który ma juz pokój. On to ma szczeście.

13.01.2002
13:00
smile
[37]

Jaroh_KTJ [ Chorąży ]

Trzeba to przezyc zeby moc cos o tym powiedziec a z opowiadan to qwa ja juz znam kilka ladnych bajerow POPROSTU PRZEZYJ TO SAM !!!

13.01.2002
13:04
[38]

anonimowy [ Legend ]

Widzisz ja tego nie znam z opwiadań tylko widziałem kolesia przed i po i to mi wystarczy. Ktoś kto mówi do Ciebie "Będę bronił siebie i swojego kałacha" chyba nie jest normalny. Prawda. Wcześniej się tak nie zachowywał.

13.01.2002
13:04
[39]

The Dragon [ Eternal ]

Jaroh_KTJ - wlasnie ze nie trzeba i nie zamierzam tego robic. na szczescie szansa ze bede musial isc do wojska jest w przyblizeniu rowna 0,5% :))

13.01.2002
13:06
[40]

Roko [ Generał ]

Kolejny autentyk : brat mego kumpla awansował na kaprala i tak też się zachowywał ( jak pojeb ) nawet po powrocie do domu. Widać władza mu się spodobała. Niestety pewnego razu spotkał kilku byłych podkomendnych i po rozmowie z nimi spędził 2 tygodnie w szpitalu. Co ciekawe ta rozmowa wyleczyła go z kapralstwa.

13.01.2002
13:26
[41]

Jarmira [ Pretorianin ]

Zauważyłam ,że chłopcy po wyjściu z wojska okropnie się zmieniają,inteligetne jednostki pod wpływem otoczenia zamieniają się w przeciętniaków ,nabywają złych nawyków i woogóle ulegają niekorzystnej metamorfozie,zaczynają postrzegać świat w inny sposób i używają niecenzuralnych słów.

13.01.2002
13:36
[42]

Eldoth [ Konsul ]

Zalezy od psychiki jak sobie dasz rade.........jesli wyjdziesz z armii bez zadnej skazy na umysle to mozesz sobie pogratulowac.A jak nie to miej pretensje do siebie ze sie dales zoldakom. Polska armia to niestety syfiarstwo..i te slowa nie sprawiaja mi zadnej radosci,sily zbrojne to badz co badz jedna z wizytowek kraju,wypadalo by zmienic stara proradziecka armijke w prezne wojsko.Na to trzeba pieniedzy ,pozatym komus sie bedzie chcialo isc na studia po wojsku?......a tak,wspaniala motywacja:)

13.01.2002
14:22
[43]

wolkov [ |Drummer| ]

Olewka. "D" i tyle...to nie dla mnie. Piotrasq -> Wrocław, jaka (która) jednostka? :)

13.01.2002
14:22
smile
[44]

Adamos7 [ Generał ]

na starcie od razu POZDRAWIAM CALA NIE SKROMNA JUZ GRUPKE REZERWISTOW , jestem Zimol 2000 , widzicie mieczaki, ktore w zyciu nie dostaly w dupe, zeby sie brzydko nie wyrazic, wszyscy ktorzy maja to za soba chwala sobie ten okres czasu, oto dowod, o czym faceci rozmawiaja przy piwku wystarczy ze dwoch tylko bylo w woju i juz sie zaczyna, a nie rozmawiaja o grach komputerowych, wiecie dlaczego, dlatego ze to sa piekne chwile, ktorych sie nigdy nie zapomina, a co do picie w wojsku ja sie oduczylem, mialem dziewczyne 2 miechy przed wojem i zalezalo mi na przepustach wiec staralem sie nie podpadac i nie pilem, a pozatym ktos juz to powiedzial nikt ci tam tego do ust na sile nie wlewa, nie chcesz nie musisz, chlopy jak ,acie jeszcze jaja, to starajcie sie to pokazac a nie wymigiwac fala czy czyms innym, idac na WKU po bilet mozesz sobie wybrac jednostke porzadna, ja wybralem i co ? mam oddanych 5 skokow bojowych spadochronowych, skonczone szkolenie wspinaczki wysokogorskiej, poligona na wedrzynie, gdzie szkola sie jednostki GROM itd a teraz dalej sie ucze wiec niech mi mcl007 nie wmawia ze wojsko psuje ludzi, w skzole tez sie mozesz popsuc jak zaczniesz sie kumplowac z nie odpowiedznimi ludzmi, koniec pozdrawiam

13.01.2002
14:27
[45]

anonimowy [ Legend ]

a teraz krótkie pytanie po co Ci to? Bo moim zdaniem to tylko marnowanie 6 miesięcy mojego życia. Cóż inni może mają inne poglądy... W ogólnym rozrachunku to chyba dobrze bo , ktoś w tym wojsku służyć musi.

13.01.2002
14:27
[46]

Adamos7 [ Generał ]

mr_baggins kawaleria powietrzna to tylko filmik pokazowy dla tv, rzeczywistosc jest znacznie gorsza, ale tacy chlopcy jak ty nie sa w stanie sobie z czyms taki poradzic, bo lepiej sie rozplakac albo zemdlec

13.01.2002
14:31
smile
[47]

tygrysek [ behemot ]

gacek, gradlon --> rozmawiałem z nim wczoraj, tam wszyscy ćpali i pili, młodzi i starzy ... jak nie ćpasz z nimi to masz przeje**ne Jaroh_KTJ --> a widok zaćpanego kumpla który z woja wrócił to nie jest wymowne ??? Adamos7 --> prawdziwą szkołę w której naprawdę dostaje się po tyłku to jest moje osiedle a nie jakieś wojsko, które jest nieudolne i tak naprawdę nie byłoby wstanie obronić naszego kraju. Są też pozytywne strony tego woja - 5 skoków spadochronowych, szkolenie wspinaczki wysokogórskiej, ale to są przypadki AvE

13.01.2002
14:33
[48]

Adamos7 [ Generał ]

2stupi dogs, jak to po co, w zyciu bym tego nie zrobil w cywilu, nawet na pomysl bym nie wpadl zeby latac samolotem, jestem dymny z tego ze udalo mi sie to zrobic, a strach jest taki ze mozna...... (skoki), co do marnowania czasu, po szkole sredniej poszedlem na polibude, okazalo sie ze nie chce mi sie uczyc na tym kierunki, mysle sobie czasy nie sa zbyt piekne, roboty nie ma, wezme srawe w soje rece, pojde do woja, po woju do pracy i zaocznie do skoly skonczylo sie tak ze wojo skonczylem ale pracy nie ma wiec ucze sie dziennie ;-), a pozatym, dla wszyskich niedowiarkow, sam osobiscie zalatwilem sobie sluzbe we wlasnym miesie 3 km od domu, poszedlem na ochotnika, a ze akurta przeniesli jednostke desantowa do gliwic, mialem po prostu szczescie ;-))

13.01.2002
14:36
[49]

anonimowy [ Legend ]

I jeszcze jedno Adamos7. Co z tego, że zaliczyłeś 5 skoków? Możesz się teraz w łóżku chwalić swojej kobiecie lub kumplom? To ja już wolę osobiście pracować, gdzieś przez 6 miesięcy - przynajmniej są tego jakieś wymierne rezultaty. A swoją drogą to ciekawe jeśli było tam tak wspaniale to dlaczego nie zostałeś tam? Ciekawe jest też to że mnóstwo osób do, których autor tego posta też się zalicza, które interesują się problamatyką wojskowości jest... pacyfistami!

13.01.2002
14:39
[50]

Adamos7 [ Generał ]

tygrysek, nigdy nie powiedzialem ze cale wojsko jest ok, u mnie tez cpali ja z nimi siedzialem i palilem papierosy, jest sporo osob ktore w wojsku chca zaimponowac kolegom, chca byc lepsi niz na zewnatrz wtedy wlasnie sie cos takeigo dzieje, ja tego nie potzrebowalem i wielu moich kolegow takze, ale do czego daze, pojedz na jakakolwiek technoteke (tak sie to chyba nazywa) i znajdziesz tam tysiace extra bawiacych sie mlodych ludzi na amfie, exstazie itd, pija w wojsku i normalni ludzie, cpaja, pala marichuane, ale to nie dotyczy tylko wojska wszedzie tak jest tylko ze nikt tego nie naglasnia pozdrawiam

13.01.2002
14:44
[51]

Eldoth [ Konsul ]

Amen bracie ,jak powiedziala moj kochana mateczka:"do wojska i do kaplanstwa trzeba miec powolanie", z tym ze do wojska zawsze masz powolanie.......

13.01.2002
14:45
[52]

Adamos7 [ Generał ]

2stuped dogs, 1.nie zostalem dlatego ze wojsko podobalo mi sie z punktu szeregowego, a nie dowodzacego, 2. skokami sie moze nie moglem pochwalic kobiecie, aczkolwiek jest z tego dumna, 2. mojej dziwczynie nie mosialem sie chwalic, moja kondycja mowila sama za siebie. 3. wymiernymi rezultatami sa: uregulowany stosunek do sluzby wojskowej z kat A, (moziwosc podjecia pracy w sluzbach mundurowych itd, wogole latweijsz moznosc znalezienia stalej pracy)4. dlatego ze rozmawiamy o wojsku a nie o wojnie pozdrawiam

13.01.2002
14:49
[53]

anonimowy [ Legend ]

Tylko, że jest jedne problem kondycję to można sobie wyrobić na 1001 innych sposobów. Np. niżej podpisany gra w piłkę i chodzi na basen. A co do łatwości podejmowania pracy to wszystkich absolwentów od roku 1998albo 9 z powodu braku pieniedzy przenoszą do rezerwy. Czyli w gruncei rzeczy było to niepotrzebne...

13.01.2002
15:02
[54]

Theddas [ Konsul ]

Ja zamierzam byc tak dlugo studentem, az dojde do odpowiedniego wieku. Do wojska nie pojde, bo: * nie pozwole, zeby jakis matol, ktory ledwo skonczyl podstawowke krzyczal na mnie "kurwa" i rozkazywal mi jak chce * nie chce, zeby ucierpiala moja psychika, ktora sobie bardzo cenie, i ktorej za zadne skarby nie poddam wojskowemu praniu mozgu * wole uprawiac ciekawe sporty bedac zdrowym (kat. A), niz wykonywac idiotyczne zadania typu 300 okrazen do okola budynku, albo czas operacyjny na ogolenie sie 1 minuta, wydawanych przez niekompetente osoby (potrafiace jedynie sprawnie uzywac wulgaryzmow) * ostatnie - rok, ktory musialbym na to poswiecic wole przepracowac, za 2 wyplaty dac w lape odpowiedniej osobie i miec zalatwiona rezerwe, a nastepne 10 miesiecy mam "do przodu". WP to totalna szmira i wstyd mi - w tym wypadku - ze jestem Polakiem. A jak ktos mowi, ze w wojsku mu sie podobalo to dla mnie jest albo nierobem i pijakiem, ktory "przezyl" pierwsze miesiace, a potem korzystal i lezal do gory brzuchem rozkazujac nowym i obijajac sie jak sie da, albo tez po prostu pasuje mu tamta pijacko-papierosowo-wulgaryzmowa atmosfera i takie towarzystwo, albo jest niespelna rozumu. Gdyby w Polsce bylo profesjonalne wojsko zawodowe, to moze nawet bym sie do niego zdecydowal wstapic, bo zdrowie mi na to pozwala. Ale do tej szmiry, ktora jest u nas aktualnie, gdzie czesc poborowych to po prostu bandyci i notowani przestepcy oraz ludzie ze skrzywiona psychika - NIGDY.

13.01.2002
15:04
[55]

Theddas [ Konsul ]

Pomijam przypadki podobne do tych opisanych przez Adamosa. Takiego wojska tylko pogratulowac i cieszyc sie. Niestety, patrzac przekrojowo na moich kolegow, ktorzy juz sa po wojsku, na taka jednostke trafia mniej niz 10% ludzi, wiec szansa jest zbyt mala, zeby ryzykowac.

13.01.2002
15:11
smile
[56]

Adamos7 [ Generał ]

Theddas, masz calkowita racje, w zadnym moim poscie nia namawiam do sluzby w szmaciarskich jednostkach, a co do mojej, wystarczy na WKU powiedziec ze sie chce do takiej isc, przejsc stosowne badania i zdac kilka testow na logiczne myslenie, spostrzegawczosc itd. spelniac kilka warunkow i juz mozna sie przebierac w mundur ;-))) (tak nawiasem mowiac do takich jednostek powinni isc tylko osoby ze srednim wyksztalceniem, ale rzeczywistosc jest jednak inna ;-((( ) pozdrawiam

13.01.2002
15:15
[57]

Adamos7 [ Generał ]

p.s. do wszystkich ktorym sie nie uda ominac MON'u - naprawde polecam takie jedostki, dokladnie chodzi mi tu o 6 BDSZ (6 brygada desantowo szturmowa), jednostki znajduja sie w gliwicach, bielsku bialej, krakowie, jesli ktos ma wieksze ambicje jest jeszcze BOR pod warszawa jesli sie nie myle, pozdrawiam poborowych ;-)

13.01.2002
15:22
[58]

Theddas [ Konsul ]

Jeden moj kolega ma skonczona srednia + studium ochroniarskie, przechodzil jakies testy i badania, ale mimo ze dobrze wypadl, to wrzucili go do Zegrza (kolo Warszawy) do jakiejs szkoly informatyki i lacznosci. Nie ma najgorzej (w porownaniu do innych), ale tez nie jest to to, czego oczekiwal. Nie mogl wybierac z ofert, powiedzieli mu, zeby sie cieszyl z tego, bo mogl trafic gorzej.

13.01.2002
15:29
[59]

Adamos7 [ Generał ]

Szkoda, bo takich ludzi jest napewno sporo, ktorzy marnuja swoj potencjal, nie jak wyglada sprawa jesli juz mamy wezwanie po bilet, czy wtedy mozna jeszcze cos zmienic, w moim przypadku poszedlem przed jakimkolwiek wezwaniem, musialem podpisac dokument, ktory mowil ze rezygnuje z nauki i tyle, moze jesli bylby bardziej konsekwentny i postawil na swoim byzmoze by mu sie udalo, wiem latwo sie mowi, trzeba znac troche trepow zeby z nimi rozmawiac, ja i kolega (poszlismy razem) na wstepie oznajmilismy ze zadna inna jednostka nie wchodzi w gre, wiec moze dlatego nam sie udalo, ale troche pomogl nam fajt ze jednostka ta zostala przeniesiona do naszego miasta, jesli zas chodzi o BOR to komendant WKU ma ch.... do gadania, jego zadaniem jest wtedy zalatwic i koniec

13.01.2002
15:52
[60]

evs [ Un loup mechant ]

Adamos7--> BOR podlega MSWiA a nie monowi ale tez mozna sobie wybrac. Najpiekniejsze kolory to zolty i czerwony. Jesien 97. Fala w wojsku... hmm. Po pierwsze to musisz wybrac czy chcesz isc falowo czy stalowo. Jezeli nie chcesz miec nic wspolnego z fala to nie bedziesz mial do konca sluzby. Na fale musisz sie samemu zgodzic! Kolejna rzecz. Wiekszosc samobojstw jest w pierwszym okresie sluzby. Wtedy kiedy zaraz po przyjsciu masz miesiac podstawowego szkolenia i zadnych przepustek i kontaktow (po za telefonem i listem) z rodzina i bliskimi. W tym okresie nie ma fali. To jest stalownia bo to nie jest twoja docelowa jednostka. Tam masz wszystko ustawione pod regulamin. W moich jednostkach fala byla raczej duza, male jednostki (ok. 200 osob - MSWiA :)). Im mniej ludzi w jednym roczniku tym latwiej podzielic sie na pobory. W czasie mojej sluzby byly dwie proby samobojstwa. Dwoch kolesi z mojej kompanii ale jeszcze z okresu unitarki. A teraz z drugiej strony. Sposoby szkolenia naszego wojska (na moim przykladzie) sa tak przestarzale, ze olaboga!. Moj karabinek byl z 56 roku. Mundury w pierwszej jednostce z dawno wycofanym wzorem (nie pokazywali nas to najwyrazniej mogli nas poubierac w stare moro). Na koniec najpiekniejsza rzecz. Komenda "lotnik". Wiecie co to oznacza? Juz tlumacze. Droga przez teren wroga idzie pluton piechoty. Nagle czojka z przodu zauwaza zblizajacy sie mysliwiec wroga (rotfl) i krzyczy "lotnik". Co powinni zrobic zolnierze? Odskoczyc w bok, przylgnac do ziemi i ostrzelac przelatujacy samolot. Buahahahaha. Tyle. Ide sprawdzic co z tym zlotem.

13.01.2002
16:10
[61]

gacek [ Litzmannstadt ]

Mam pytanko mój kolega idzie 6 lutego do woja. Do Warszawy na 29 listopada. Wiecie cos o tej jednostce? Wiadomo ,że nie we wszystkich jednostkach jest tak samo. Zależy gdzie sie trafi. Jeden trafi lepiej drugi gorzej. U jednego odbije sie to na psychice u drugiego nie.Jeden czegoś się nauczy drugi tylko odbimba sobie służbe. A teraz małe pytanko: KTO Z WAS Z WŁASNEJ NIEPRZYMUSZONEJ WOLI POSZEDŁBY DO WOJA?

13.01.2002
16:13
[62]

evs [ Un loup mechant ]

Ja teraz juz nie ale wczesniej chcialem.

13.01.2002
16:16
smile
[63]

Cargo [ Legionista ]

Gacek - ja mam przydział do tej jednostki do rezerwy, wiekszośc tam to jednostka samochodowa, i jak jeden kapitan nam mówił na szkoleniu rezerwy tam, to teraz to same pampersy przychodzą, nie tak jak kiedyś (: Teraz to same memeluny co przed wojskiem uciekają, wojsko wyrabia charakter i silną wole, ale z jłopy to nawet tam nic nie zrobią :) Jełopa uciekający przed wojskiem - jełopą pozostanie ! Prawdziwy facet jest dopiero kiedy wyjdzie z wojska, reszta to miekim ........jem robiona (:

13.01.2002
16:20
[64]

Eldoth [ Konsul ]

Evs ogladales moze "pod napieciem"? byl nie tak dawno odcinek poswiecony wojsku, wypowiadal sie mlody chlopak tu cytuje "czy musiles isc falowo czy regulaminowo?" "musialem" "ale dali ci wybor" "tak" "wiec dlaczego nie wybrales drugiej opcji?" "nie wiem czy bym przezyl wtedy do konca sluzby" w jednych zostawia cie w spokoju (pytanie czy wytrzymasz rok bedac traktowanym jak powietrze) a w innych po prostu wykoncza.......chrzanie taki interes

13.01.2002
16:36
smile
[65]

Thomsen [ Pretorianin ]

------------> Adamos ty nie ściemniaj bo z twoich postów wynika żeś nie był na jednostce falowej - było się "stalowym" i jechało regulaminowo co??? -------------> Cargo buchachacha !!!!!!!!!!!

13.01.2002
17:40
[66]

Adamos7 [ Generał ]

Thomesen, jesli jestes tak spostrzegawczy to rowniez tzreba bylo przeczyac post w ktorym pisalem ze bylem na kompani jednopoborowej (szturmowej), wiec mialem kiepski kontakt z dziadkami aczkolwiek zostala zorganizowana pseudo obcinka, ale nie dla tardyzji tylko dla kasy, wnioski wyciagnij sam

13.01.2002
18:39
smile
[67]

Yuri [ Centurion ]

Hehe wszyscy jesteśmy jakby w wojsku mamy rangi np. ja jestem pretorianin ;)

13.01.2002
19:10
[68]

Eldoth [ Konsul ]

eeee generalow nie biora:)

13.01.2002
19:33
[69]

Mr_Baggins [ Senator ]

Adamos7 --> tacy chłopcy jak ja sprawują cywilną kontrolę nad tą bandą debili jaką jest wojsko, i pilnują, żeby wyżej wymieniona banda nie miała zbyt dużo do gadania, bo może się to tragicznie skończyć.

14.01.2002
13:06
[70]

evs [ Un loup mechant ]

Eldoth --> moze tak, moze nie. Wiadomo, ze w kazdej jednostce jest inaczej. W mojej bylo kilku, ktorzy nie chcieli isc falowo. Fakt, nie "ponizali sie" (o ile mycie szczoteczka do zebow szczelin w posadce, albo czolganie sie pod lozkami od stacji do stacji jest ponizeniem) ale nie mieli tez kolegow i nie maja wspomnien. Jest druga strona medalu. Masz problem w domu albo z dziewczyna, chcesz pojechac na przepustke ale jestes kiepski w strzelaniu albo w bieganiu z 24kg plecakiem. Normalnie nie dostaniesz przepustki. W takiej sytuacji mozesz isc do dziadka i powiedziec w czym problem. My zrobilismy tak, ze chlopaka przez 4 dni nie bylo a jednoczesnie byl caly czas w jednostce.

14.01.2002
14:02
smile
[71]

Adamos7 [ Generał ]

evs, to jest nic u mnie byl koles na kompani ktory wykorzystal moment balaganu, chyba jechalismy na poligon, poszedl na izbe chorych (mial jakies klopoty z noga), poszedl na kompanie powiedzial ze jest wypisany do szpitala, na izbie zostal wypisany na kompanie, cala kompania pojechala na poligon a on na dwa tygodnie do domu ;-))))

14.01.2002
14:19
smile
[72]

Attyla [ Legend ]

A ja mam stosunek uregulowany:-))))))))))))))))))

14.01.2002
15:02
[73]

evs [ Un loup mechant ]

Widze, ze watek troche wyluzowal:))) wiec opowiem cos jeszcze :))) Sluzylem w Grupie pod Grudziadzem. Taka mala wiocha. Jednostka, osiedle trepow i kilka sklepow. Normalnym obrazkiem bylo kilku facetow z karabinami i w zielonych dresach wpadajacych do sklepu i kupujacych skrzynke piwa albo facet z karabinem wypozyczajacy kasety. Podchodzi taki do lady kladzie karabin i mowi uradowany kratke Lecha prosze :)))

14.01.2002
16:33
[74]

szpaq [ Konsul ]

juz oczyma wyobrazni widze jak w wojsku spotykam innych ludzi ktorzy lubia teatr i potem przy piwie sobie rozmawiamy na ten temat. a teraz z innej beczki opowiem wam historyjke. gdy bylem na WKU tuz przedemna na komisje wjechal chlopak na wozku inwalidzkim. co ciekawe nie kazali mu wyjezdzac. bo i po co. wiec pomyslalem ze chca go skontrolowac. ale banda "lekarzy" dala mu kategorie d chodz chlopak byl spraralizowany od pasa w dol. jak tak sie wybiera ludzi ktorzy maja bronic polski to szczrze mowiac szybko wejdziemy do unii eruopejskiej jak nas jakies mocarstwo podbije

© 2000-2021 GRY-OnLine S.A.