GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

W32.Welchia.Trojan i big problem. Nie mogę usunąć!

14.02.2004
12:36
smile
[1]

Dewey [ Konsul ]

W32.Welchia.Trojan i big problem. Nie mogę usunąć!

Witam. Mam spory problem z trojanem W32.Welchia.Trojan. Mimo iż mam Nortona 2003 z najnowszą bazą virusów, to nie wiem jak to cholerstwo usunąć. Zacznę może od początku :) Wczoraj siedziałem sobie jak gdyby nigdy nic na DC++ (nie włączałem www, poczty, gg itp) i nagle wyskoczył Wirus Alert a wnim info, że w pliku takim a takim znaleziono owego trojana. Norton powiadomił mnie od razu, że plik nie nadaje się do naprawy. Kliknąłem na OK i wyskoczyło, że nie może uzyskać dostępu do pliku. Klikam jeszcze raz OK i Norton podaje, że niby usunął plik. Ale wtedy dzieje się dziwna rzecz. Cały SystemWorks przestaje działać (po włączeniu zawiesza się), kiedy uruchamiam przeglądarkę nie działa wklepywanie adresów w pole (po kliknięciu na enter nic się nie dzieje), więc na strony www mogę wchodzić tylko z "Ulubionych". Klikam Control+Alt+Del i widzę, że ikonka menadżera zadań jest na pasku koło zegara, ale nie wyświetla mi się okno z programem. Poza tym wszystko na kompie działa. Po restarcie kompa również Norton wraca do normy. Skanuje wtedy szybko dysk i nic mi nie wykrywa. Również skaner online mks_vir nic nie krzyczy. Sciągnałem program symanteca FixWelchia i nic nie znalazł. Pomyslałem sobie, że Norton faktycznie go wywalił, tylko po prostu przy okazji się zawiesił. Siedzę sobie dalej i nagle po parru godzinach znowu to samo. Wirus Alert, info o Trojanie klikam 3 razy na OK. i sytuacja się powtarza. Norton po włączeniu ma zwisa, w przeglądarce nie działa wpisywanie w pole adresów itp. Po restarcie systemu wszystko wraca do normy, robie skany, które nic nie wykrywają i tak w kólko. LOL. Macie może jakieś dobre sugestie jak poradzić sobie z tym robakiem?

14.02.2004
12:40
[2]

Isam [ Generaďż˝ ]

Dewey ---> jaki windows i czy masz firewall'a :) nastepnym razem jak ci wykryje to uzyj napierw fixa

14.02.2004
12:46
[3]

Dewey [ Konsul ]

Isam -->> System WinXP Pro + SP1 :) Jak jużwspominałem po wykryciu tego wira siada mi tylko Norton, menadżer zadań i częsciowo przeglądarka. A więc mogę uruchamiać FixWelchia i tak też robię! Mimo wszystko nic nie wyk~rywa. LOL! No więc robie restart i szybko wszystim przelatuje dysk - bez rezulatatów. Mija parę godzin i mam Wirus Alert :) A systemowego firewalla raczej nie włącze, bo wtedy siada ściąganie z DC++

14.02.2004
12:50
[4]

Dewey [ Konsul ]

Po restarcie kompa, kiedy działa mi Norton wchodzę w Logi kwarantanny i tam w zakładce "pliki w kwarantannie" nic nie mam, ale w "Backup files" mam kilka plików (pewnie pojawiały się każdorazowo przy wykryciu trojana) o nazwie svchost. MOgę je przywrócić, albo wywalić. Naprawianie nie działa.

14.02.2004
13:36
[5]

Dewey [ Konsul ]

Ok widzę, że dziś nie ma co liczyć na pomoc Golowiczów, więc rozwiązałem problem sam (chyba). Uruchomiłem kompa w trybie awaryjnym, wywaliłem plik svchost.exe, który znajduje się w C:\Windows\System32\drivers\ po czym włączyłem system w trybie normalnym i uruchomiłem FixWelchia Symanteca. I dopiero wtedy zadziałało. Program wykryl dwa pliki (w tym jakiś WKS Patch o który wył Norton 2003) i je usunął. Źle zrobiłem jedną rzecz. W trybie awaryjnym trzeba było od razu uruchomić FixWelchia, a nie usuwać svchost.exe. Mam nadzieję, że to nie spowodowało jakiś błędów w systemie. Jak na razie nic się system o drivery nie pluje, wszystko chodzi OK. W menadżerze zadań nadal mam 3 usługi svchost (czyli tak jak powinno być). Poza tym wydaje mi się, że "oryginalny" svchost.exe jest w C:\Windows\system32\ a nie w \system32\drivers\. Mam nadzieję, że w przyszłości mój prymitywny poradnik komuś pomoże :)

P.S. Oba pliki svchost.exe (ten zarażony i oryginalny) zajmowały identycznie po 13 KB.

14.02.2004
13:53
[6]

Mentor12 [ Łowca Piersi ]

Masz racje orginalny svchost.exe znajduje się w Windows/System32

14.02.2004
13:55
smile
[7]

Bregan a.k.a. Czapajew [ Senator ]

Dewey ---> Nie łatwiej bylo sciągnąc Trojan Removera lub Trojan Anti-Shield, przeskanowac kompa i po klopocie? :)

Tak poza tym, to chyba miales u siebie to, ale mogę sie mylic ;)

BlueCode - robak internetowy którego głównym celem ataków są strony
internetowe. Ukrywa się on pod nazwą pliku SVCHOST.EXE o rozmiarze około 29KB. Zagrożone są tylko komputery, na których zainstalowany jest pakiet IIS (Internet nformation Server). Infekcja takich komputerów polega na tym, że wirus potrafi zlokalizować zdalne serwery z zainstalowanym IIS i poprzez wysyłanie losowego żądania przepełniającego bufor otwiera sobie drogę do umieszczenia swojej kopii. Kopia umieszczana jest na dysku C: oraz w kluczu rejestru dzięki czemu może być uruchamiany wraz ze startem systemu. Wirus wyszukuje swoje ofiary poprzez sknowanie losowych adresów IP.

14.02.2004
14:49
[8]

Dewey [ Konsul ]

Bregan a.k.a. Czapajew --> wiesz od samego początku mojej przygody z komputerami wirusa miałem tylko raz, a trojana nigdy. Więc nie znam wszystkich programów do usuwania tych badziewi :) Zassałem teraz 30 dniową wersję tego Trojan Remover wygląda na solidny program, ale programy symanteca też sprawiały takie wrażenie. Powiedz mi, czy jeśli wywalę tego trojana i włączę windowsowskiego firewalla, to system nie zainfekuje się drugi raz?

16.02.2004
10:28
[9]

Zdzisiek [ Generaďż˝ ]

Dewey----> czyli radzisz w trybie awaryjnym uruchomic fixa i po klopocie ? wlasnie wczoraj zlapalem to k..... nie chce sobie schrzanic systemu. mam xp pro+sp1

16.02.2004
10:39
[10]

Dewey [ Konsul ]

Zdzisiek --> Tak radziłbym Ci zapuścić FixWelchia w trybie awaryjnym. Albo po prostu w tym trybie wywalić svchost.exe z katalogu C:\Windows\system32\drivers\ i wtedy przeskanować dysk Fixem. Wczoraj Symantec wypuścił nową wersję, któa pdobno niszczy Welchię.C A tak w ogóle to mój wpis z 13.36 jest nie aktualny. Tylko z pozoru wywaliłem tego trojana. Później i tak się okazało, że nadal mam go na dysku. Wiesz co pomogło? Zainstalowanie firewalla Zone Alarm PRO 4.5 Bez niego ani rusz. Co parę godzin miałem Wirus Alert. Powodzenia.

16.02.2004
10:43
[11]

Zdzisiek [ Generaďż˝ ]

mam nadzieje ze wywalenie tego pliku z system32/drivers nie spowoduje crusha systemu :)

16.02.2004
10:49
smile
[12]

Anarki [ Demon zła ]

powinno pomoc ;)

16.02.2004
17:48
[13]

Zdzisiek [ Generaďż˝ ]

no i przeskanowalem w trybie awaryjnym ale ten removal tool nic nie znalazl :(

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.