GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Wasze największe szkolne wybryki ???

09.02.2004
19:31
smile
[1]

Zacker [ Stanley ]

Wasze największe szkolne wybryki ???

Jake są wasze największe wybryki szkolne lub pozaszkolne ???
Ja ich mniałem sporo, ale jak narazie to tylko w podstawówce :P

09.02.2004
19:33
[2]

p_e_p_s_i [ Polonia Bydgoszcz 4ever ]

ja specjalnie nie szaleje, ale za to mój kumpel kiedyś klnął na nauczycielke, ale ona była jakaś dziwna i nie reagowała...

09.02.2004
19:34
[3]

AMDD [ Dwory Unia ]

niestety za chwile Cie zniszczą inni psełdo forumowicze :D


A mój nawiększy to przyniesienie 2 kilo maki w owreczkach po 2 gramy i przedawanie jako kokaina :D skończyło się na komisariacie z 200 zł w kieszeni :o

09.02.2004
19:36
[4]

AMDD [ Dwory Unia ]

nie no żaruje :D

09.02.2004
19:37
smile
[5]

..KmP.. [ Designed by AI ]

Aż nie chce mi się ich liczyć... ;P

09.02.2004
19:37
[6]

Garbizaur [ CLS ]

Zawsze byłem grzeczny. Nie robiłem nic złego. :))))

09.02.2004
19:40
smile
[7]

Brisk. [ Chomik ]

Ja tak jak Garbizaur :]

09.02.2004
19:42
[8]

HopkinZ [ Senator ]

w 1 Gim. na lekcji troszke za głośno wyrwało mi się "po****ło cie?" i sie troche nauczycielka zdenerwowała chociaz to nie było do niej :)

09.02.2004
19:42
[9]

Father Michael [ Padre ]

Przebranie sie za terrorystow i napadanie na tramwaje.
-> https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=1033224

09.02.2004
19:42
smile
[10]

Zacker [ Stanley ]

Garbizur, Brisk ----> Nie wierze :D

09.02.2004
19:43
smile
[11]

Conroy [ Dwie Szopy ]

Z tych poważniejszych to tylko wlanie naucycielowi octu do herbaty. Poza tym jestem aniołek :).

09.02.2004
19:44
smile
[12]

Brisk. [ Chomik ]

Zacker ---> ja mam dowody w postaci zdjęć i nagrania video :D ps. Nieocenzurowane :]

09.02.2004
19:44
smile
[13]

Shakka [ Pogromca Chomików ]

Hmm a seks z nauczycielką też sie liczy :D

09.02.2004
19:48
smile
[14]

LuCaZ15 [ Dirty Sanchez ]

Ja to zawsze bylem grzeczny jak aniolek oprocz wlania wlania wody wapiennej badz srodka na przeczyszczenie do herbaty nauczycielki :) lol

09.02.2004
19:51
smile
[15]

Hitmanio [ KG 21 ]

Hmm, no ja np: dzisiaj piłką w kwaitek walłem, kwiatek poszedł w dół szybko posprzątałem i poszłem se (to bylo po lekcjach) tak na serio to nie robią takich rzeczy bić się lub to co powyżej, tylko to takie, nieszczęśliwe wypadki :D

09.02.2004
19:51
smile
[16]

PROSZATAN [ Apokalipsa ]

kiedys w zawodówce wpadłem z kolesiami nachlany w 3 dupy a po 5 min wyjebali mnie ze szkoły :)

tego wybryku nie zapomne

09.02.2004
19:52
smile
[17]

Hitmanio [ KG 21 ]

... nie robiętakich rzeczy...

BŁĄD :D

09.02.2004
19:53
smile
[18]

zurek16 [ Pretorianin ]

1.Powiedzialem na caly glos przy nauczycielce do kumpla "Poj***lo cie??"
2.Łaskacac kumpele polecialy takie teksty:
Kumpela: - Nie macaj mnie po cyckach
Ja: -Przeciez nie masz cyckow na zebrach
Nauczycielka: -JA wszystko slyszlam
3.Poza tym mam troche duzo w tym semestrze godzin nieusprawiedliwionych co nie powinno sie zdarzac w mojej szkole.

09.02.2004
19:55
[19]

Zofia_K [ Pretorianin ]

"walłem", "poszłem" - ano właśnie. Taki poziom wypowiedzi prezentują dzieci, które rozrabiają w szkole. Z tegoż właśnie powodu to prawdziwy wstyd przyznać się w tym wątku do tego, iż jest małym biednym, psychicznie niezbyt nierozwiniętym rozrabiaką.


Wątek co najmniej głupi.

09.02.2004
19:58
smile
[20]

Surkatka [ Centurion ]

A u nas w szkole taki jeden gościo zamówił dla nauczycielów skrzynke piwa :P ale potem go namierzyli jego numer telfonu i miał przewalone ja osobiście tylko demolowałem szkołe i klonołem na lekci nic więcje.

09.02.2004
22:11
smile
[21]

spuh [ Pretorianin ]

Mam troche chamowate ale cóż, Babka mi kazała posprzątac jakiś wylany soczek :) Szczerze mówiąc mój ale nie ja go wylałem. A ja jej powiedziałem żeby se szmate zabrała i sama to zrobiła... nie śmieszne głupi cham wtedy bylem :( A w podstawówce lałem z drugiego piętra wode wiadrem na 7 letnie dziwczynki :) Biłem szklane paspartu (czy jakoś inaczej) od obrazków. Wyrwałem (niechcący) oparcie z krzesła ITP :D Jak se jeszcze coś przypomne to dopisze :P

09.02.2004
22:13
smile
[22]

Soll [ Senator ]

aaa takie tam nei ma czym się chwalić ale ciekaw jestem waszych "wybryków" ;]]

09.02.2004
22:18
smile
[23]

snowman [ Konsul ]

Wiadomo jaka jazda w morde jeża jest gdy petardy są w rękach młodych. Wpierniczyliśy się ostro z kumplami do kibla i po szybkich ruchach wpakowaliśmy petardziszona do kibla. Jak pizdnęło to tylko raz. Kibel rozjechał się na boki a wszystko co było w środku "nie spuszczone" zwisało z sufiu. Jednym słowem gówno na orbicie. Później robiliśy tricksy - czyli wrzucało się do kibla petardę i spuszczało wodę....chwila ciszy... JEBoot....wywalało wodę jak po wybucho U-BOOT'a - oczywiście waliło w rurach starych i niosło nawet do damskiego.
Najbardziej mi sie podobało jak dziewuchy szły do kiblacza a my w tym czasie pakowaliśmy petardy do czterech kibli na raz i w ostatnim momencie spuszczaliśmy wodę.!@! Dziewczynom myło dupy jak talala !!!!!!! normalnie wychodziły z mokrymi gaciami - bo woda waliła na 50 cm!!!!! z kibla SŁUPEM

09.02.2004
22:26
smile
[24]

childlike [ Konsul ]

my w sumie tylko palilismy trampki na lekcjach, to bylo dawno i nieprawda teraz juz nie robie zadnych przekretow na lekcjach , chyba wyroslem z tego :P

09.02.2004
22:26
smile
[25]

^Piotrek^ [ Toilet Tantalizer ]

snowman ---> zepsułeś mój obiad, jedyne ciepłe dziś danie wyplute na całe biurko - jednym słowem rotfl & LoL

09.02.2004
22:26
smile
[26]

gofer [ ]

W III gimnazjum w końcu dochrapałem się średniej na pasek.
Została jeszcze tylko kwestia zachowania. Przez 2,5 roku wychowawczyni mówiła nam, że zachowanie zależy tylko od punktów.
I zawsze miałem poprawne (nie kwalifikujące się do paska). No i wychowawczyni oświadczyła, że jednak zachowanie zależy nie tylko od punktów, ale także od opinii klasy, wychowawcy, nauczycieli i zainteresowanego. Z punktów wychodziło mi dobre, sam siebie oceniłem na dobre, klasa dobre/wzorowe, nauczyciele dobre/wzorowe. Wychowawczyni - poprawne.
Informatyka z wychowawczynią. Robimy kartki, żeby można było na nich wypisać oceny, które trzeba pokazać rodzicom na ostatnim zebraniu. Zrobiłem kartkę, wychowawczyni wypisała oceny, przeglądam.Oceny - 5 celujących, parę dobrych, reszta b. dobre (niezły byłem, nie? :)). Zachowanie...poprawne... . Idę się kłócić - argumenty - ostatnia klasa, idę do liceum, wyjdzie mi pasek, regulamin wystawienia oceny. Jej argumenty - pobicie (wyjaśniam - odepchnąłem kumpla), stanie pod sklepem (szkolnym, po prostu staliśmy z kumplami, przyznaję, to było podłe i szczeniackie:)).
Scena przy całej klasie - Ja - "Da mi pani w końcu to dobre?" Ona - "Nie" Ja (wziąłem tą kartkę) "To kurwa nie" - zmiąłem tą kartkę i rzuciłem w głowę nauczycielki, po czym opuściłem salę przepięknie trzaskając drzwiami. Potem mieliśmy z chłopakami angielski, dziewczyny miały informatykę. Wszedłem do sali i rzuciłem plecakiem przez całą sali i poszedłem sobie usiąść. Anglistka (bardzo równa babka, oby więcej takich nauczycieli) się pyta co się stało. Opowiedziałem. Anglistka podsumowała "Co za suka". Potem 3 razy koleżanki przychodziły prosić, żebym poszedł do góry i przeprosił, to wychowawczyni da mi dobre. Kazałem przekazać, że teraz to mnie może pocałować tam, gdzie słońce nie sięga. Wróciłem do domu, zadzwoniła koleżanka, żebym wpadł po tą kartkę. Odebrałem, wróciłem do domu i pokazałem matce. Opowiedziałem wszystko. Matka podsumowała tak samo jak anglistka. Żeby się odstresować, poszedłem spotkać się ze znajomymi. Jak wróciłem, matka mnie rozbroiła..."Dzwoniła Jadzia, takim przepraszającym głosem mówiła, że jej się przykro zrobiło, jak w nią rzuciłeś" :)

i teraz mała sonda - jakie miałem zachowanie na koniec gimnazjum?


PS
Wiem, że to głupie, ale wtedy nie było mi do śmiechu. Dzisiaj wszyscy znajomi się z tego śmieją :)))))))

09.02.2004
22:29
smile
[27]

2k6 [ Pretorianin ]

Może nie moj ale mnajwieksza afera w mojej klasie rok temu na niemieckim ktos sie pytal dosc molodej naszej pani ile ma lat ta za bardzo nie chciala powiedzec to moj kolega (Baba jest kosa jak cholera i cieta na wszstko) wyrwal sie z "nie no pani to stara Dupa jest" ale chlopak mial przesrana baba poszla od razu na skarge do wychowaczyni przez caly semestr ja za to przepraszal. Kolega raczej spokojny i dowcipny a mu sie wyrwalo po prostu :)

09.02.2004
22:31
smile
[28]

Okruch [ Liverpool FC ]

Niedawno przy nauczycielu (przez przypadek, niewidzialem go :P) krzyknolem: KUR**!! a wszystko przez moj polar
:P byl na elektryzowany, powiesilem go na krzesle i tyklem metalowej rurki... wprawdzie niezbyt mocne ale tak z zaskoczenia :P

PS
Znacie moze wyniki dzisiejszego duzego lotka?? jakos mi umknelo losowanie :P

09.02.2004
22:33
[29]

gofer [ ]

Okruch - >

09.02.2004
22:35
smile
[30]

spuh [ Pretorianin ]

gofer <--- ciężkie pytanie zadałeś myśle, że dobre (bo z poprawnym to przejeb - jakie liceum bys miał) chociaz kto wie moja babka z niemca to mojej starej mówi że ona bardzo mine lubi itp. ale kosi równo. Na kazdej lekcji jestem pytany :)

09.02.2004
22:36
[31]

Kuzi2 [ akaDoktor ]


Duzo bylo ale wszystkjie na niskim poziomie typu pisanie sprayem po szkole, haranie na szyby, wyzywanie nauczycieli... ale najodwazniejsze bylo przyjscie na MEGA kacu na poczatek roku szkolnego :D Wszyscy sie ze mnie lali ale wychowawczyni nie zauwazyla :D No i narabanie sie na wycieczce klasowej ale wychowawczyni juz nic nie gadala bo pol klasy bylo w podobnym stanie :) No i kiedys w podstawowce nauczycielka mnie wkurwila to na przerwie naszczalem jej na auto :DDD
Mysle ze najwieksze jeszcze przedemna :P

09.02.2004
22:38
smile
[32]

Okruch [ Liverpool FC ]

Gofer --> pierwsze co zrobilem to tam sprawdzalem, ale cos z tym zwlekaja i z dzisiaj niema... :/

09.02.2004
22:38
[33]

gofer [ ]

spuh - > z moją wychowawczynią w gim miałem to samo :))) na zebraniu 'jaki ten Michał zdolny, miły, mądry......' etc. a na lekcjach...kurwa, miałem z nią 8 godzin w tygodniu...na każdej lekcji do tablicy :////

PS
a propos zachowania w liceum - teraz jestem w I klasie, moja wychowawczyni wyzywa mnie od pijaków, palaczy, leserów, ogólnie - najgorszych - a z polskiego mam czwóreczkę, ani razu mnie nie pytała, zachowanie - dobre :))) - wolę taki układ.

09.02.2004
22:39
smile
[34]

Buczo_cm [ Mikado ]

Ja kiedyś z kumplami zgłosiłem się na ochotnika do malowania stołów w naszej klasie. Oczywiście po skończonej robocie zostało nam trochę farby więc jak to prawie dorosłe dzieci pobabraliśmy trochę po ścianach kibli (piękne ślady po rękach na ścianie) a kumple przyozdobili kabiny "SSem" i TS w koronie :P A jako że kible było nie dawno po remoncie to za takie coś groził wylot ze szkoły. Jakoś uszło nam to płazem, chociaż musieliśmy na własny koszt zapiepszać w mrozie na Krolewską po farbę żeby wymalować kibel :P

P.S. O paleniu na lekcji czy strzelaniu bździambździułkami (gumka receptura i zwinięty kawałek kartki) w nauczycielkę nawet nie wspomnę ;)

09.02.2004
22:42
smile
[35]

zurek16 [ Pretorianin ]

U mnie w liceum to za wyzywanie nauczycieli i takie akcje jak gofer zrobil to by byl automatyczny wyjazd.Ale za palenie,picie i waksy nic nie robia.

09.02.2004
22:45
[36]

Kuzi2 [ akaDoktor ]


Gofer- hehe masz ta sama sytuacje co ja... podobno wg wychowawczyni: pije sobie z ziomkami piwko popoludniu, chodze na stadion popalac papierosy, na sylwestra chodzilem po calej parafi narabany, nagrywam ja na dyktafon w Nokii (:D) i takie rozne a i tak mam dobre... ehh falszywa szmata tu wszystko ladnie pieknie a do moich starych co innego pieprzy ehh wale ja wszerz wzdluz i wpoprzek :)

09.02.2004
23:19
smile
[37]

LooZ^ [ be free like a bird ]

Hihi :))) A ja sie spoznilem na... hihi... lekcje wychowawcza! :)

09.02.2004
23:23
[38]

żul_z_norwida [ teraz EXCALIBUR[ak] ]

Mi co najwyzej udalo sie spalic kontener ze smieciami, ale dyrektorka mnie nie zlapala, bo przez 3 tygodnie nie bylo mnie w szkole (nastepnego dnia zlamalem reke) no a potem byly wakacje.

09.02.2004
23:35
smile
[39]

Goozys[DEA] [ Virus ]

Udalo mi sie poderwac nauczycielke z j. angielskiego, ale ze kobieta byla trzezwo myslaca (ja niestety nie), to skonczylo sie tylko na podrywie. Ale cala szkoda huczala... :D Ja nie zaluje, nie wiem natomiast jak pani Agnieszka.

09.02.2004
23:38
[40]

gofer [ ]

Goozys - > ja z nauczycielkami chodziłem na piwo...z młodymi oczywiście :)))

09.02.2004
23:39
[41]

Goozys[DEA] [ Virus ]

gofer --> Ty chodziles na piwo, a ja chcialem czegos wiecej. Nie udalo sie... :)

09.02.2004
23:40
[42]

gofer [ ]

Goozys - > wspominałem tu kiedyś o pani Gosi od biologii? pamiętasz? pamiętasz, jak połowa forum żebrała o jej zdjęcie? a ja z nią na densingu byłem :D

09.02.2004
23:41
smile
[43]

snowman [ Konsul ]

Kumpel nażarł się konserwy rybnej z "Biedronki". No a że na plaży byliśmy to nie miał gdzie się przez dłuższy czas wysrać. Smrodził jak cholera takim gumiastym/paloną dętką czy cuś. Na początku jeszcze mu pozwalaliśmy leżeć i sie opalać za wiatrochronem ale później tak walił że musiał wylecieć bo nie było ch**a żeby mógł z nami siedzieć, w dodatku drugi kumpel stwierdził że jak on pierdzi to jakaś taka mgiełka sie rozpyla i czuje jak mu zrasza mokrym po nogach. Ten co tak pierdział ostro - nazwijmy go roboczo Marian, miał białe majtki typu - super cena, takie opinające na nogach z wycięciem z przodu a'la kalesony co jakby ci się rano zachciało w lesie to nie 3ba ściągać :) .
Wracając do tematu. Kumpel mówi że już nie wytrzyma że posra się po nogach a kumpel mu powiedział żeby nie pier***ił tylko niech idzie szybko do sklepu i kupi arbuza bo arbuz jest dobry na sranie ( to wymyślił na poczekaniu - bo jak sie tłumaczył wolał żeby kumpel srał gdzieś obok sklepu a nie w naszym "obozie plażowym"). NIe było go przez chwile ale wraca z połową arbuza a połowe dziamie w mordzie. Mowi że spoko że mu ulżyło troche ( ciekawe jak no ale to bez comments ). Leżymy tak i leżymy a on nagle CHŁOPAKKI! ZESRAM SIE.MOGE TU ZA PARAWAN ?? - ja mowie do niego wypierda.teges.teges. , kumpel sie drze żeby do morza szedł srać bo jedna boja więcej nic nie zaszkodzi. No to on full speed do wody i kuper zanurzył a potem taka błoga mina. Kumpel sie drze żeby się przesuwał jak sra bo mu będzie wypływać koło ciała ( bo to lżejsze jest podobno - z resztą pływa przecież w kiblu czasem jak styropian nie ? ) No to on zasuwa w lewo i prawo - bańki wyskakują od czasu do czasu do czasu gdyż połączone jest to z jak się domyślaliśmy mega pierdami. Oczywiście kumpel sie drze że srający marian nie będzie już z nami siedział - najlep[iej to żeby został tam w "morskiej pianie" :).
Oczywiście plaża pełna ludzi -tym bardziej wtopa mariana na całego.
Wychodzi - podchodzi a my patrzymy i co widzimy - zza majciurów z "biedronki" ( widocznie była blisko :) ) wypływją mu resztki gówna z pestkami ( bowiem zrbuza zasunął przed godziną )
Kumle wrzask !!! on mówi że jeszcze nie skończył i co najlepsze mówi że kupuje od kumpla lodówkę plażową. - za 200pln - kumpel ( dał za nią 89pln ) mówi że ok - no to ten majty w dół i do tej lodówki ( wkłady były zmrożone ) i sra blufffffffff....

wypadaliśmy z tamtąd jakl strzały - lodówka została tam - i potem widzieliśmy jak pijaczki ją niosły przez miasto :)

09.02.2004
23:42
[44]

Dayton [ Generaďż˝ ]

ja w liceum tak brykalem ze mnie wywalili - 2 razy tak sie zdarzylo :)

09.02.2004
23:43
smile
[45]

gofer [ ]

snowman - > to miało być prawdziwe, fajne i na temat?

09.02.2004
23:47
smile
[46]

nathan rahl [ Konsul ]


w klasach uklad lawek w podkowe (U) na samym srodku kumpel wychylil sie za plecy sasiada ..
spalil calego blanta.. a kobieta powiedziala ze na lekcji nie wolno palic papierosow

a ostatnio sypiam na wiekszosci lekcjach i o dziwo nikt sie nie czepia - kumpel z ktorym siedze na niemcu chwilke polezal na lawce i dostal tak repremende ze mnie ten krzyk nauczycielki obudzil .. ;D a do mnie powiedziala tylko tak "szkoda ze twoj brat nie sypia na lekcjach, mialabym swiety spokoj"

09.02.2004
23:52
smile
[47]

ronn [ moralizator ]

Hm..... to bylo dawno i nie jestem z tego dumny, ale bylem troche..... ten....... pijany. Nie bede juz dluzej mieszal, po prostu oddalem mocz w szkole na korytarzu. Obylo sie bez konsekwencji. Zachowanie tez mialem rozne od wzrorowego do nieodpowiedniego.

Nie bijcie mnie :) To bylo na najwyzszym holu i w samym rogu / nie powiem,gzie chodzilem do LO :) /

10.02.2004
00:04
smile
[48]

Banananan [ Dezerter ]

snowman --> My coś wiemy o takich wątkach, nie? :D
A co do tematu, to najwięcej odjazdów było na biologii. Nauczycielka nie robiła żadnych klasówke, ani nic (była tylko jedna, a potem zadania na lekcji do zrobiona - zadania były na góra 5-10 minut :P). Raz jak wyszła to rozpoczęła się pełna rzeźnia. Kumpel przed tą lekcją kupił sobie picie... Wypiliśmy połowę, a potem napluliśmy tam i dawaliśmy innym do picia... Następnie pluliśmy na krzesło patrząc jak ślina spływa z oparcia... A na koniec poszedłem umyć po wszystkim ręce, w zlewie stała butelka z wodą do kwatków, wylałem całą wodę do jednego kwiatka i napełniałem butelkę ponownie aż nagle czubek szyjki spowodował, że woda zaczęła się rozbryzgiwać po całej klasie... Tablica cała mokra, kwiatki obok też, połowa klasy, biurko i podłoga... Na posadzce od razu zrobiło się błoto. Wszyscy wyszli z klasy i nagle idzie nauczycielka. Wracamy! Ona wchodzi, patrzy na podłogę i patrzy na klasę. Klasa i ja tarzamy się prawie po podłodze... W pewnym momencie (wiedząc, że i tak nic mi się nie stanie :D) powiedziałem: "To ja, myłem ręce i mi się wychlupnęło". Klasa już leży na ziemi... Kumpel jeden puka mnie abym spojrzał na ławkę obok... Patrzę i od razu zaczynam śmać się... Jeden z kumpli usiadł na krześle, na które pluliśmy... Nagle dzwonek, wszyscy wychodzą, a my z kumplem rozdajemy nasze picie innym uczniom w szkole...
Następne akcje to były na w-f. Z kumplem każdą prawie lekcje rozwalaliśmy bijąc się, rzucając piłkami itd. Na jednej lekcji jak "ćwiczyliśmy" dwutakt gość nam postanowił pokazać. Zrobił dwutakt i trafił do kosza, zaczynam klaskać, za mną cała klasa... Gość spojrzał się i mówi, że jak jeszcze raz zaklaszczemy mu to dostaniemy jedynki. Zapytałem się więc czy można tupać, nauczyciel nie odpowiedział więc po następnym jego pokazie zacząłem tupać, a za mną znów cała klasa... :P
Te dwie to były w gimnazjum. W liceum teraz też miałem wiele akcji, ale nie chce mi się ich opisywać... :P Może w jakimś tam innym poście w tym temacie coś jeszcze dopiszę... :P

10.02.2004
00:13
smile
[49]

Miloszek_16 [ Kiślawa ]

OFFTOPIC

Banananan <-- widze ze z ciebie fan Dezertera

10.02.2004
00:13
smile
[50]

savro2002 [ Konsul ]

u mnie najlepsze odjazdy takze byly na biologi... facetka byla jakas cholernie odjechana i przeczulona, co ktos powiedzial to ona wytrzeszczala te swoje oczy i darla sie i napierdala dziennikiem... najlepsze bylo jak sie kiedys ta tektura na dzienniku wykrzywila :D wszyscy jak byli cicho to sie tak zaczeli smiac :D <pamietam to do dzis> Qmpel kiedys nawet na nia nawrzucal i ona zawsze go wyrzucala z klasy i kazala isc do dyrektorki... on jednak glupi nie byl i wychodzil za dzrwi stal przez 5 min i wracal mowiac ze odbyl ciezko rozmowe :D
Dalej zajebiscie bylo na Geografii, facetka miala takiego zeza, ze nigdy nie wiadomo bylo do kogo ona aktualnie mowi... i wogole wiele akcji z tego wynikalo :)
Nastepnie Religia... tam to juz wogole przegiecia... ciezkie flugi na facetke, wino na lawkach, podpalania i pilowanie lawki :D [cala prawda] , rzucanie krzeslami, rozpierdalanie krzesel, wywalanie kosza za dzrwi... napierdalanie we drzwi na przerwach [do sali od religii] Zrywanie firan... strzelanie z rurek :) To i wiele wiele innych sytuacji ... cala prawda :)

Pewnie sobie myslicie ze jestem ] : - > ale u nas tak bylo :)

10.02.2004
00:16
smile
[51]

savro2002 [ Konsul ]

sorka...ale musialem to zrobic....


POZDRAWIAM MOJE BYLE GIMNAZJUM NR 22 W ŁODZI !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

10.02.2004
00:36
[52]

N_U_N [ Kierownik Oredownik ]

w podstawówce spaliłem z kumplami dziennik hehe ale był ubaw gdy wychowawczyni przyszła po niego przed wywiadówka a go nie było,później mieliśmy obiwiązkowe wizyty u psychologa szkolnego.hehe

10.02.2004
00:37
smile
[53]

Kune [ TYCHY ]

Ostatnie numery to tak:
Dzisiaj przedsiebiorczosc: Zbudowalismy takie cos kwadratowe z zapalek bez siarki, wrzucilismy siarke do srodka i podpalilismy (dokladnie to ja) to na stole, bylo za to lekko przejebane ale jestem do przodu o 0,5 Bolsa bo nie wierzylo pare osob ze to zrobie :)
Tydzien temu Przedsiebiorczosc: Pomalowalismy kreda cale krzeslo nauczycielki,nastepnie nalalismy wody na nie, ulozylismy z liter z gablotki slowo "kal" nie wiem czemu takie ktos wymyslil, pomazalismy farbkami cale biurko, rzucalismy sie bombkami choinkowymi, popisalismy tablice (my czyli 5 osob z klasy) haslami typu: 'przedsiebiorczosc smierdzi", mapa chyba sie potargala jakas historyczna lekko i urwane takie linki na mape. Bylo przejebane za to max, dyrekcja na plecach ale jak narazie spokuj zwalilismy to na klase co miala przed nami lekcje bo sala byla otwarta :) Sprawa w toku :)
Ostatnio tez kumpel sobie posmarowal benzyna reke (bo mial zapalniczke na benzyne, ale zamiast takiej specjalnej mial tam wlana zwykla) i podpalilem mu reke i zaczal machac nia, efekr super... wynik wyladowalismy u wychowawcy :D
Z czasow wczesniejszych 2 kumpli sie popychalo i wpadli w regaly stojace z pucharami i innym bzdurami za szybami, szyby stluczone, kumple z lighta pocieci, rezultat wezwanie rodzicow i 0,7 dla konserwatora za naprawe szyb.
Takze wystrzal petardy w kiblu (znaczy muszli). Wynik wody bylo pelno wszedzie, winny zostal taki koles bo poszlo na niego powniewaz byl najbardziej mokry, rezultat wezwanie starych i chyba nic mu wiecej nie zrobili, ale wtedy bylem nie zle speniany :)
Jakies 1,5 mies. temu wycielismy numer ksiedzu bo mamy takiego zrytego i dretwego, ja z kumplem przeskoczylismy przez okna na wysokosci ok 2 m (kumpla nas podsadzili) ktore maja wyskosc ok. 60 cm i zablokowalismy wejscie do sali stolami i krzeslami :) Najlepsza byla mina ksiecia jak to zobaczayl :D lol i rotfl
A najwiekszy przypal byl jak 3 kolesi odemnie z klasy koles z PO spotkal jak pili wino pod sklepem (takie tanie za 3,50). Kolo konfident max... myslelismy ze jest wporzo bo jak idzie i widzi ze ktos pali to mowi dzien dobry i tyle.
Bylo jeszcze wiecej wrzutow za dawnych czasow, ale za duzo pisania. Conajmniej raz w tygodniu robimy jakis przypal :D A tak wogole to chodze do LO zeby ktos nie pomyslal ze takie numery to ino w podstawowce :D

10.02.2004
00:38
[54]

Kune [ TYCHY ]

Dzisiaj znaczy w Poniedzialek :D Nie wiedzialem ze juz tak pozna godzina :D sorki

10.02.2004
00:39
smile
[55]

Banananan [ Dezerter ]

savro2002 --> Relgia... U mnie to była równa jazda... Zeszytu nie miałem, a jak zbierała to mówiłem, że z kumplem prowadzę jeden wspólny... Strzelanie z rurek też było, żarcie również, piłowanie ławek także - nożyczkami... :P. Teraz w LO chodzę na etykę bo babka od religii to jakaś nawiedzona i w ogóle (byłem na dwóch lekcjach... :P), a na etyce pełen luz, lekcje o Czeczeńcach, homoseksulastach i inne... :D

10.02.2004
00:40
[56]

Banananan [ Dezerter ]

Miloszek_16 --> Jak widać...
PS: Czemu edycja postów jest tylko dla płacących haracz? Musiałem teraz drugi post napisać bo zapomniałem o zwrocie do Miloszka_16...

10.02.2004
00:45
smile
[57]

snowman [ Konsul ]

tak jak już kiedyś pisałem najlepiej było jak strzelaliśmy z petardy ( rakietki ) włożonej do tuby z papieru. coś a la BAZOOKA. jak kumpel to złożył - ja odpaliłem i poleciało wzdłuż korytaża - pisk ludzi był straszny...najlepsze że wbiło się w pokój nauczycielski - drzwi obite takim skóropodobnym gównem - i pierdzielęło JEBUT - to rozerwało totalnie pół drzwi a rozpryski ( te co normalnie na niebie robią kolorki ) poprzypalały całą podłogę wokół. Jak nauczycielki wyskoczyły to była zadyma jak cholera. Oczywiście od nas ziomale nie puściły pary z gęby, więc kara dla całej szkoły - NIKT NIE JEDZIE NA ZIELONĄ SZKOŁĘ W TYM ROKU. no i srał ich pies ;)

10.02.2004
00:52
smile
[58]

Kune [ TYCHY ]

Aha jeszcze jedna sytuacja z ostatniego tygodnia:
Bawilem sie pileczka do golfa, pilka jest b. twara i odbija sie prawie jak kalczuk. Nio i na moje nieszczescie odbila sie tak mocno ze trafila w lampe jarzniowa i na korytarzu tylko bylo slychac JEB! i posypaly sie kawalki lampy na mnie i moich kompanow, ale ludzi mam w szkole spoko i nikt mnie nie sprzedal.
Niedawno tez wylaczylismy korki na sali inf. przez 3 godziny nikt nie wiedzial co sie dzieje i dlaczego nie dzialaja komputery. Tez fajnie bylo :) A i tak jak Snowman, zabawa petardami byla przednia w szkole, ale nie zly ubaw byl tez we wlewaniu do szczykawek wody i oblewaniu uczniow :) Pelno takich wrzutow. Nie wiem czy ktos robi tyle przekretow przez rok co my w miesiacu :D U mnie w klasie jest poprostu pare rozrywkowych osob i dlatego to tak wyglada.
A powiedzcie czy u Was w klasie zdarza sie ze wyskoczycie sobie na przerwie na piwko, lub siedzicie na lekcjach zjarani tak z lighta??

10.02.2004
01:10
smile
[59]

Banananan [ Dezerter ]

Na przedsiębiorczości to na pierwszej lekcji tak wkurzyłem z kumplem babkę, że na następnej nas pytała... :D W ogóle ją równo olewamy, lekcje i inne odrabiamy, śmiejemy się z niej... :D
A i ja to nie wiem, ale u mnie w szkole to nie wzywają rodziców... :D

10.02.2004
09:42
[60]

HopkinZ [ Senator ]

gofer--->

hehe, jak ja bym w tym roku tak rzucil w wychowawczynie kartką to by mnie chyba nie puscili do LO :P

No ale nie mam czym sie martwic bo i tak mam wzorowe achhh =]

10.02.2004
09:48
[61]

Zacker [ Stanley ]

Up :)

10.02.2004
09:50
[62]

Novus [ Generaďż˝ ]

nasikalem do puszki i kolega sie napil:) bylem potem znany w calej szkole i mialem przesrane do konca roku:) ale zabawa prednia byla:)

10.02.2004
14:11
smile
[63]

Szupo [ Junior ]

Cze!!!
No ja np. przebiegłem po korytarzy a pani nie pozwoliła!!! ale BOSS jestem no nie!!! Ale tak na serio to całowałem się w łazience z dziewczyną i wparował dyro a ja na klopa, a dziewczyna mi na kolana. Normalnie nie oddychałem żeby dyro się nie kapnął. Najgorsze jest to że lał z dobre 15 min. To były ciężkie 15 min w moim życiu, ale było romantycznie

10.02.2004
15:14
[64]

Fett [ Avatar ]

u nas co chwilę coś się dzieje :) ostatnio dyrektor się zgodził żeby na przerqch puszczać muzykę. Oczywiście w pmieszczeniu gdzie jest adio węzeł pełno osób i wszyscy się kłuca co ma być (metal-hip-hop-tehno-pop), niestetyy techniacy mieli przewage filmową ale to szczegół ;) no to wycofalismy sie z pomieszczenia on sam zostal i puszcza jakas techniawe. OCzywiscie cała szkoła tylko umpc umpc umpc i co się stało ? Gośc podkecił basy na max i się spalił zasialcz :] I koniec z muzyką.....

10.02.2004
15:26
smile
[65]

:Serafin: [ Neutralny Dobry ]

Moim największym wybrykiem było to że się z Zackerem zapoznałem, ojciec mnie wydziedziczył<----- (joke)

A serio na każdej lekcji bawię się pustą rurką od długopisu i kuleczkami z papieru. dacie wiare że ok.15 kuleczek może się trzymać na lampie ponad dwa miechy???

10.02.2004
15:34
smile
[66]

:Serafin: [ Neutralny Dobry ]

przypomniały mi się dwie akcje:
1. Mój qmpel z klasy naszczał do kwiatka w sali od maty. Najbardziej żal mi tego kwiatka, zgnił...
2. To nie mój wybryk ale mojego kolegi:
Facia od Bioli po prostu panicznie się go bała. Co chciała zrobić kartkówkę. On mówił magiczne zdanie:,, Łada się pali '' Facia wymiękała bo miała starą łade a klasa tego qmpla(Marcina) naprawde była zdolna do spalenia samochodu nauczycielki. Ale facia postanowiła nie dac się i powiedziała ''Jezeli jeszcze raz ktoś powie że mój samochód się pali to ide do Dyrektora!!!!" A cała klasa na to " Łada się pali!!!!!" Popłakała się bidulka...

10.02.2004
17:12
smile
[67]

felomon [ KaeM apel ]

:Serafin:- - - - - > Wiesz co to znaczy "Twój wybryk"?? To znaczy twój a nie kolegi

10.02.2004
17:27
[68]

szagrad [ XIII. STOLETÍ ]

Szkoda o nich pisac bylo ich sporo i o wiekszosci szkoda pisac :)))

10.02.2004
17:29
smile
[69]

Regis [ ]

felomon --> A co to ma za znaczenie ?

10.02.2004
17:33
[70]

felomon [ KaeM apel ]

Regis------> Weź mnie nie wnerwjaj i Ty ok?? I tak dzisiaj mam przesrany dzien, poprostu nie lubie jak się narusza prawa autorskie. Za 50 od smjerci autora proszę bardzo

10.02.2004
17:45
smile
[71]

deTorquemada [ Pamiętaj ]

W szkole sie nie wydurnialem ... co innego w internacie.

Nauczyciel ktory mieszkal razem z nami, byl powszechnie uznawany za geja co dawalo wielkie pole do popisow jesli chodzi o zarty z tym zwiazane ( no co .. wtedy jeszcze czlowiek byl maly i glupi ;) ) Takie cos jak zmiana tabliczki na drzwach jego mieszkania na " Andrzej i Filip Stanislawscy" to byla norma ... kiedys ktos przykrecil mu KIBEL do drzwi :P Mial takiego pecha, ze akurat mial mieszkanie za sciana naszej lazienki. No i biegla tam sobie taka rurka ktora jak sie pozniej okazalo leciala woda z kranu z jego pokoju. Siedze z kolega przy tej scianie i palimy papierosa i nie wiem w sumie kto wpadl na ten pomysl ja czy on niewazne. Znalezlismy miotle po czym odkrecilismy ta rure i dawaj .. zaczynam wpychac tam jakies skarpetki i worki ( no lol ... jaki ja bylem debil teraz to bym o czyms takim nie pomyslal ) I dawaj dawaj .. cos tam chwile stawialo opor alem sie przylozyl i poszlo .. miotla prawie cala weszla. Nio ta ... pcham tam to wszystko i ciesze jak matol a za nami ow profesor stoi i robi .. "Ehem" ... lol. No cos .. Miotla stawiala opor bo wybila rure z drugiej stony sciany ... ciekawie wtedy bylo. Az sie dziwie, ze nie polecialem z internatu.

Zreszta to bylo nic. Byla nauczucielka ktora rano budzila chopakow sciagajac z nich koldry ... no to sie zgadalo 48 chlopa i poszlo spac na zipa ... reakcja byla zrozumiala. Nigdy wiecej nie budzila tak derastycznie :P

Co tam jeszcze .... hmm .... ten sam profesor ... zawsze kiedy wchodzil do pokoju pchal najpierw reka delikatnie drzwi i dopiero potem robil pierwszy krok. DZiwne to bylo. Do czasu kiedy jeden ze starszych wytlumaczyl nam gackom czemu tak. Wczesniej nauczyciel wpadal z zaskoczenia wiec chopaki wiadro z woda dali na drzwi .. i bum ... :)

Inny dowcip .. gacki jak to gacki tempic trzeba. Zwolano wsyzstkich do pokoju i mowia .. sciagac gacie mierzymy wacki ... chlopcy zdenerwowan ale co poradzic .. spodnie w dol i dawaj sprzet na stol .. w tym momencie weszla profesorka .. loool .. szkoda, ze nie bylo mi dane widziec jej miny :)

Pewnie wiecie co to jest pawlacz ? Taka szafka pod sufitem na rozne badziewia. Kazdy z nas mial w pokoju taki wlanie plus szafke. Raz w tygodniu, czasami miesiacu profesor chodzil i sprawdzal porzadek w tych szafkach i pawlaczach .... Zawsze bylo wiadomo kiedy. No i slyszymy, zbliza sie pora sprawdzania . Kolega dawaj .. wszedl skubany do tego pawlacza i siedzi cicho ... profesor wchodzi ... otwiera .. a kolega buuuuuu .... myslelismy ze dostanie zawalu biedny nauczyciel.

No i jeszcze telewizor. Mial sobie profesor w pokoju. Koledzy wyszli na dach .... i dawaj .. znalezli antene ... jeden sie zaparl i ciagnie ten druut ... ciagnie i ciagnie ... ktos mowi " Przestan bo telewizor wyciagniesz ' Patrza przez okno .. profesor oglada ... no to dawaj . znalezli kombinerki ... ciach kabelek .. patrza przez szybe .. prof. stoi przy odbiorniku i wali w niego lapa .. posmiali sie ... no inna sprawa, ze zaraz ich zlapano i mieli nieciekawie :)

Oj bylo tego bylo. Jak cos sobie jeszcze przypomne dam znac.

12.02.2004
14:34
[72]

Zacker [ Stanley ]

Up :)

12.02.2004
14:54
smile
[73]

Kentril [ fechmistrz ]

ja raz z 2-ma kumplami krzyczłem przez okno (byłem mały i tępy) do jakiegoś faceta z żoną i dzieckiem "wujaszku",
"włącz turbo-doładowanie"...Facet sie w końcu wkurzył, przyszedłdo szkoły i nakapował dyrektorce..przyłapali nas, bo nadal staliśmy przy onach, bo gościa nie widzieliśmy jak wchodził do szkoły..ochan był jak kurde nie wiem co, bo facet myślał że zamiast "turbo" krzyczeliśmy "k..rwo" (do jego żony) i zamiast "wujaszku" "chu...aszku"..
hehe:)

12.02.2004
14:56
[74]

Kentril [ fechmistrz ]

sory, zamiast ochan miało być ochrzan..

12.02.2004
14:58
[75]

*Ghost_In_The_Fog* [ Konsul ]








hmmmm tez tak nieszalałem...ale pamietam ze moj qmpel na lekcji biologi "niechcacy" zabił chomika:P lol



12.02.2004
15:06
[76]

X-Cody [ Zabójca z Liberty City ]

Jakiegos ogromnego nie bylo;) ale ciegle bilam sie z kolegami w podstawowce:)

12.02.2004
15:06
smile
[77]

Sayet [ White Star Soldier ]

mam pomysł:

moze by z tego karczme zrobic??? duzo watkow juz było..... co??




normalnie sie posrałem ze smiechu...

12.02.2004
17:34
[78]

Zacker [ Stanley ]

Sayet ---> Czemu nie! Kto jest za ???

12.02.2004
17:38
[79]

arasek [ Centurion ]

pani od niemieckiego chciała mi wziąść dzienniczek bo łaziłem po klasie . ja na to odpowiadałem "nie dam pani" pani sie tak wściekła że sie poryczała a to były jej imieniny :)

12.02.2004
19:21
[80]

klawisz11 [ Pretorianin ]

ja na angielskim powiedziałem pe..s i pani mnie chciała ochrzanić a wybrnełem tym że jej wmówiłęm że powiedziałem perkins

12.02.2004
20:24
smile
[81]

peners [ SuperNova ]

a ja powiedziełm do księdza zeby mi obcią****ł HEHEHEH to było kino

12.02.2004
20:45
smile
[82]

Coy2K [ Veteran ]

<<< gofer :-))))) chcialbym widziec mine tej nauczycielki jak sie jej zmieta kartka papieru odbija od bani :-)))))
hahahhaa nie no luzacko, przebiles wszystkich :-)
moim najwiekszym szkolnym wybrykiem bylo nieprzeczytanie lektury szkolnej i pani na mnie nakrzyczala ;-))

13.02.2004
10:35
[83]

Zacker [ Stanley ]

Up :)

13.02.2004
10:44
smile
[84]

dzej.dzej [ Pretorianin ]

loj troszke tego bylo:P ale w sumie to jeden przypomnial mi sie od razu:] w podstawowce pisalismy wypracowanie klasowe, polonistka wyszla z sali (nie pamietam po co:P) razem z qmplem z lawki wstalismy i spacerowalismy sobie pomiedzy kolegami. na jedej z lawek lezal ogryzek. wzialem go i z konca sali z calej sily rzucilem w kierunku kosza. ten stal obok drzwi wejsciowych w ktorych dokladnie w tym momencie pojawila sie polonistka:P trafilem ja w... klate :D
przynajmniej byla mloda i zgrabniutka:P w kazdym razie troszke sie oburzyla i za kare... musialem przyniesc 3 plyny do mycia lawek:P

13.02.2004
10:53
smile
[85]

Sayet [ White Star Soldier ]

Zacker>>> no juz załozyłem ale olewaja mnie....:d ja ih:D tez....;P

13.02.2004
10:59
smile
[86]

QbaX [ Baron Vladimir Harkonnen ]

jak jeszcze chodzielm do liceum (VII we Wrocławiu, wtajemniczeni wiedza o co chodzi, dla niewtajemniiczonych: wszyscy w mojej klasie an koniec podstawowki (dawny system) mieli czerwone paski, klasa autorska/ptogram licum w 2 lata...itp itd.) zalapalem sie na 3 komisje dyscypilinarne (pomijajac nagany). raz za bojke z jakims 60 letnim ZOMO'wcem obok szkoly tam gdzie sie jaralo szlugi (ten kutas przyszedl potem do szkoly, wielki skurwiel malo co mnie nie zabil :], niezla byla jatka :))))))). 2 za wychodzenie podczas duzuru na poczatklu pierwszej kalsy przed wejscie do szkoly na papierosa (2x spotkalem P. dyrektor, obecna kurator oswiaty we Wrocławiu, wredna kurwe) i 3 za sex w szkolenj toalecie w dodatku damskiej :]
piekne byly czasy liceum, an uczelni wszyscy maja wszystkich w dupie i nei ma takiej zabawy...

13.02.2004
12:29
[87]

The LasT Child [ GoorkA ]

porzyczenie gasnicy?
wlewanie coili do kwiatkow by potem strasznie smierdzialo?
wkladanie nad przyczepiany sufit roznych rzeczy (jajek, butelek, puszek)
sesje porno w szkole?

duzo tego bylo

13.02.2004
12:33
smile
[88]

dzej.dzej [ Pretorianin ]

TLC---> mamy przeciez jeszcze w dziupli (tj. najmniejsza sala w szkole) kolekcje butelek po winach, browarkach i vodeczkach z kilku lat. wszystko zchowane nad podwieszonym sufitem:]
niezla beda mieli kiedys niespodzianke jak zaplanuja jakis remoncik:)

13.02.2004
12:35
[89]

kowal24 [ Widzew Łódź ]

ja pamietam jeszcze w podstawowóce kilka osób z klasy jak byliśmy sami w sali to wyrzucalismy wszystko przez okno co w szafkach znaleźlismy. Moze to nie jest aż taki wybryk ale było fajnie ;P. Mój kumpel to kiedyś zwyzywał nauczycielke ale ona udała ze nie słyszy. K***wy leciały i inne takie ;P.

13.02.2004
12:38
[90]

The LasT Child [ GoorkA ]

dzej.dzej --> no owie ze jest stuffik nad przyczepianym sufitem

pozatym produkowalismy WINO! :)
a jajecznice dla nauczycieli pamietasz???

duzo bylo wlakow, raczej tych slabszych

aha w podstawowce wyzwalem w 2 klasie nauczycielke ze "ma zkleloze" po czym sie poplakala :D

13.02.2004
12:44
[91]

kowal24 [ Widzew Łódź ]

a bym zapomniał. Moja klasa przygotowywała dekoracje na zakończenie gimnazjum. No i ja też tam byłem i zaczałem sobie markerem machać ;P Dekoracja zleksza pochlapana torba wychowawczyni i troche koledzy hehe. Ale nic mi nie mówiła. Całę szczęście. Ale na dekoracji widać nieźle.

13.02.2004
12:53
smile
[92]

Dundee [ Centurion ]

... lekcja niemieckiego z najwieksza zyleta w szkole,cisza jak makiem zasial , kobieta skonczyla wlasnie costam tlumaczyc i pyta :Sa jakies pytania?? A koles siedzacy na pierwszej lawce wali do kumpla z lawki (chcial cicho ale nie wyszlo :) : Czesto ruchasz ??

13.02.2004
13:00
[93]

Sayet [ White Star Soldier ]

o jaa ale ziansko...... ja tam nic wiekszego niezrobiłem......była taka sytuacja w 6 klasie

nauczycielka cos gada, i prawie kazdy w klasie gadał(ja nie:D) i ona do mnie mowi zebym powtorzył to co na mowiła a ja czy moze to powtorzyc(to co mowiła) a ona taki usmieszesk pedalski i mowi; nie! no to ja siadłem i powiedziałem wal sie suko! i mnie z klasy wywaliła......pozniej dokoncze jak sie spodoba:D

13.02.2004
14:58
smile
[94]

Banananan [ Dezerter ]

W podstawówce miałem pełno uwag w dzienniczku, szczególnie w pierwszej klasie - przepiszę tu te ciekawsze... :D (podam w też daty bo niektóre mogą być ciekawe... :D)
1 klasa - nie wszystkie - razem było z 18
1. 2.01.95 Proszę, aby syn nauczy się podstawowych modlitw (ostatnia strona w zeszycie). - hahaha! :)
2. 11.01.95 Syn b. niegrecznie zachowuje się podczas przerw. Biega po schodach na I piętro. Rozpędza się na korytarzu, pada całym ciałem na podłogę. Proszę z nim porozmawiać. - to jest mocne... :D :P :) ;) :]
3. 14.03.95 Syn od dłuższego czasu unika lekcji W-f. Ma kostium, ale nie ćwiczy. Dziś bez pozwolenia oddalił się od klasy (poszedł na świetlicę). - :D
2 klasa
4. 22.11.95 Syn podczas przerwy byił Piotrka K. - lol!
5. 19.03.96 Syn dokucza Andrzejowi K. - dokucza - ahahaha! :P
6. 1.04.96 Syn spóźnił się dziś na lekcję środowiska 10 minuy! - hahaha, 10 minut! :D
7. 25.04.96 Syn bardzo przeszkadzał na lekcji religii i nie reagował na moje uwagi. - ehehe!
8. 29.04.96 Syn spóźnił się dziś na lekcje środowiska. - hehe, ale jakoś krótko, bo nie było 10 minut nawet..., eee - lightowe... :D
9. 21.05.96 Syn uszkodził ławkę (biegał przewrócił ją, popsuł "nogi"). - hehehe!
10. 12.06.96 Syn spóźnił sie na lekcję j. polskiego. - hehe!
3 klasa
11. 17.09.96 Syn zamknął się w sali w czasie przerwy i nie chciał wpuścić dzieci. - rotfl!
12. 9.10.96 Niegrzeczne zachowanie na lekcji j. polskiego.
13. 24.20.96 Niegrzeczne zachowanie na lekcji j. polskiego. - hehehe! ale dużo odstęp... - łee... :D
14. 9.12.96 Syn niegrzecznie zachowuje się na lekcjach. - hehe!
15. 7.03.97 Syn bardzo przeszkadza na katechezie. - szatan mnie opętał - ahaha!
16. 11.03.97 Syn przeszkadza na lekcjach. - heh!
17. 14.03.97 Bardzo proszę, aby syn nauczył się wiadomości z katechezy (ostatnia strona w zeszycie) - hehe!
18. 25.03.97 Syn w dalszym ciągu źle zachowuje się na lekcjach, przerwach. - hehe!
4 klasa
19. 30.09.97 Syn bardzo przeszkadzał na katechezie. - lol!
20. 4.05.98 Syn nagannie zachowywał się w czasie katechezy. - ahaha!
5 klasa
Nic ciekawego nie było... :)
6 klasa
19. 20.10.99 Skandaliczne zachowanie na lekcji matematyki. - uwaga... patrzcie na date niżej... :)
20. 21.10.99 Przeszkadza w prowadzeniu lekcji matematyki. Nie reaguje na uwagi nauczyciela. - ehehe! ten sam nauczyciel... :)
----------------
W gimnazjum już nie było dzienniczków, dlatego też uwag nie pamiętam, tak samo jest teraz w liceum, ale wiem, że mam kilkanaście uwag na brak obuwia na zmianę (każdego dnia powinni wstawiać chyba :D) oraz na brak oddania różnych dokumentów np. karty ocen, itd., itp. :D Jedyne co zauważyłem z każdym rokiem to to, że moje zachowanie się "poprawia" i mam mniej uwag... :) A może to nauczyciele już sie przyzwyczaili... :D

W liceum ostatnio powiedziałem na angielskim "kurde", a że nauczycielka siedzi w średniej odległości to usłyszała, ale źle usłyszała i myślała, że powiedziałem "kurwa" i po lekcji z wychowawczynią o tym rozmawiałem... :) No i takie różne były w liceum... :)

13.02.2004
15:00
smile
[95]

Banananan [ Dezerter ]

Sorry za błąd, tak powinno być:
4 klasa
19. 30.09.97 Syn bardzo przeszkadzał na katechezie. - lol!
20. 4.05.98 Syn nagannie zachowywał się w czasie katechezy. - ahaha!
5 klasa
Nic ciekawego nie było... :)
6 klasa
21. 20.10.99 Skandaliczne zachowanie na lekcji matematyki. - uwaga... patrzcie na date niżej... :)
22. 21.10.99 Przeszkadza w prowadzeniu lekcji matematyki. Nie reaguje na uwagi nauczyciela. - ehehe! ten sam nauczyciel... :)

13.02.2004
15:05
smile
[96]

Sayet [ White Star Soldier ]

Bananan>>> eee to ja sie z toba niekoleguje;D ty taki niegrzeczny i wogole...

13.02.2004
15:13
[97]

gregol [ Junior ]

ja czasami mam odchyły w budzie, ale nie zawsze one mojej kochanej szkole szkodza. Ostatnio z kumplami te czerwone tablice przed szkoła myliśmy, tak bo nam odbiło

13.02.2004
15:53
smile
[98]

cneyhaz [ Generał dywizji ]

Ja tam zawsze spokojny bylem ;p i wole sie nie przyznawac :))

13.02.2004
15:59
[99]

gregol [ Junior ]

nowa część :]

13.02.2004
16:13
smile
[100]

Banananan [ Dezerter ]

Nowy wątek o szkolnych wybrykach jest w karczmach!

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.