GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

przeznaczenie....

27.01.2004
13:42
smile
[1]

EwUnIa_kR [ Legend ]

przeznaczenie....

właśnie trafiłam na jakiś artykuł na temat przeznaczenia..Czy jesteś z tych, którzy uważają, że życie zostało już dawno zaplanowane, a to co się dzieje jest tylko realizacją pewnego planu? A może raczej sprawę przeznaczenia widzisz tylko w niektórych sytuacjach, np. w kwestii miłości...? Być może jednak - przeciwnie - wierzysz w to, że sam/-a możesz w zupełności pokierować swoim życiem... ciekawa jestem czy ktoś z was wierzy w przeznaczenie..i czy wiara w przeznaczenie może w jakimś stopniu kierować naszym życiem?

27.01.2004
13:47
[2]

Eliash [ Generał ]

Wszystkim nam przeznaczona jest dębowa jesionka, i nic więcej.

27.01.2004
13:49
smile
[3]

spuh [ Pretorianin ]

Napewno może kierować. Ale chyba to przeznaczenie jest troche g*wno warte :D Chciała byś sie ożenić z jakimś pasztetem bo takie jest twoje przeznaczenie i nie można go zmienić? Ale wtakich chwilach gdy już nic nie moża zrobic to taka wiara w przeznaczenie może pomóc pogodzić się z swoim losem :)

27.01.2004
13:54
[4]

kamil210 [ Generał ]

Życie zostało zaplanowane, ale mam wpływ na przeznaczenie. W każdej chwili może sie stać nieoczekiwany przypadek...np jak tir wparuje do kuchni, lub też przez czyjąś nieuwagę zmieni życie.
Los jest spisany,ale wydaję mi się niedorzecznym siedziec i czekać na przeznaczenie. Nic ciekawego sie nie stanie jeśli ktoś boi się wszystkiego. Co z tego że moge...eee...miec wypadek, skoro równie dobrze i prawdopodobnie mogę spotkać miłość...hmm...to też jest wypadek... :)
Każdy ma swoje życie i każdy decyduje o nim.

27.01.2004
13:56
[5]

Prestidigitator [ Konsul ]

Nie, na pewno nie ma czegos takiego jak przeznaczenie. Kazdy radzi sobie z zyciem i tak sobie je uklada jak umie, jeden lepiej drugi gorzej. Poza tym jakby bylo cos takiego jak przeznaczenie to zycie byloby bez sensu.

27.01.2004
13:56
[6]

...Soul Surfer... [ Legend ]

Plisss... bez jaj, przeznaczenie jest dobre do ksiazek i filmow fantasy.. nie do prawdziewgo zycia.. Jedyna wolnoscia w zyciu to odejmowanie decyzji.. zlych czy dobrych.
Moze zapytam inaczej... czy to przeznaczenie ze np. nie idac pograc z kumplami w mecza zamiast tego (dycydujac oczywiscie o tym sam!) poszeldem do baru i poznalem jakas fajna dziewczyne ... Nigdy bym nie pomyslał w ten sposób ze przeznaczenie mi kazalo isc do tego baru. To byla moja wlasna decyzja, bez srodkow fantasy w stulu przeznaczenia.

27.01.2004
13:57
[7]

Rezor [ Defibrylator ]

Tak, wierzę że istnieje z góry zaplanowany tok życia, swoich postanowień, czynów itd. bo przecież jak by sie temu przyjżeć bardziej, to dochodzi się do wniosku, że wszystko co zrobimy to i tak jest jedynym najlepszym rozwiązaniem, nie można cofnąć swoich decyzji, więc wszystko wskazuje na to że przyszłość już mamy gdzieś zapisaną. Takie jest moje zdanie.

27.01.2004
13:57
smile
[8]

Yaca Killer [ **** ]

... nic nie dzieje się niezaplanowane, bo gdyby było niezaplanowane ... to jak mogłoby sie wydarzyć ?

27.01.2004
13:58
[9]

kamil210 [ Generał ]

Soul---> Ale jak byś poszedł z qmplami to byś jej niepoznał. Nieświadomie zmieniłeś swoje zamierzenia.

27.01.2004
13:59
smile
[10]

EwUnIa_kR [ Legend ]

kamil210 ...ale właśnie o to chodzi..że nawet ten niezaplanowany wypadek..przypadek to też jest przeznaczenie..wiesz..tobie się wydaje że ten tir w twojej kuchni to przypadek i że on w jakiś sposób zmieni twoje życie..ale może byc też tak że to było zaplanowane..że to tak naprawde nie jest przypadek tyllko przeznaczenie.i okazuje sie że tak naprawdę nie masz wpływu na swoje życie..nie ważne co zrobisz...to i tak gdzieś jest już zapisane..nie wiem czy to co napisałam ma jakiś sens..ale starałam sie wytłumaczyc to sobie:)

27.01.2004
14:00
smile
[11]

SirGoldi [ Gladiator ]

Hmm zalezy w niektorych kwestiach wierze w przeznaczenie. Ale tylko w niektorych...

27.01.2004
14:00
[12]

kamil210 [ Generał ]

Może nie tyle co zamierzenia , ale raczej skutki- chciałeś iść na mecz, a jednak poznałeś panne. Czasem wielka miłość rodzi się z zupełnego przypadku, jest prawdobodobieństwo że to bedzie cos wiecej niz poznanie dziewczyny, a wtedy zmieniles całe życie.

27.01.2004
14:02
[13]

kamil210 [ Generał ]

Ewunia--> Mam wpływ na to co robię, ale niemam wpływu na to co się ze mną dzieje. Kierowca mogł przyciąć komara a ja juz miałbym swój ostatni posiłek.

27.01.2004
14:04
[14]

...Soul Surfer... [ Legend ]

Kamil ---->> jak podswiadomie ? Poprostu stwierdzilem ze nie chce mi sie isc i tyle. Wolna wola, moja wlasna decyzja. Podam inny przyklad juz prawdziwy z mojego zycia. Otoz nie tak dawno obdezwalem sie po pol rocznej przerwie do pewnej dziewczyny... chociaz ani jej nie spotkalem przypadkiem, ani ona nie robila nic aby sie ze mna skontaktowac... mniejsza o powody takiego stanu rzeczy :). Ale w koncu zdobylem sie i podjełem wlasna decyzje ze trzeba cos z tym fantem zrobic, i ze nie moge tego tak poprostu zostawic. Wiec zadzwonilem.... czy to bylo moje przeznaczenie ? Rownie dobrze moglem do konca zycia sie nie odezwac... choc pewnie bym zalowal. Ale nie zwalczjac swoje meska dume wziąłem koma w reke i zadzwonilem..
gadalismy ponad godzine...

27.01.2004
14:06
smile
[15]

EwUnIa_kR [ Legend ]

własnie...i o to chodzi......Soul Surfer... czy to nie jest przypadek że do niej zadzwoniłes? równie dobrze nigdy wiecej mógłbys się do niej nie odezwać..

27.01.2004
14:09
[16]

Rezor [ Defibrylator ]

...Soul Surfer... --- gdybyś wiedział co zrobisz np. za 2 min. i wtedy byś postanowił że zrobisz inaczej to wtedy było by mozna mówić że z góry zaplanowany plan nie istnieje, ale niestety nie masz takiej mozliwości dlatego przeznaczenie musi istnieć. :-)

27.01.2004
14:11
[17]

...Soul Surfer... [ Legend ]

Ewa ---->> chyba tak masz na imie :D..
Nie to nie byl przypadek wierz.. mi. Jak juz pisalem musialem gleboko schowac swoja meska dumę aby w ogole sie przemóc zeby do niej zadzwonic. W dniu kiedy probowalem to zrobic... dopiero po 3 godzinach usilnych staran odwazylem sie na ten krok :).

27.01.2004
14:12
[18]

kamil210 [ Generał ]

Soul--> ja tylko syg puściłem i zaczeło się na nowo :)
Nierozumiesz mnie zabardzo: Chodzi o to że masz pisane to i tamto, to już jest,ale o tym niewiesz. Poprostu błąkasz sie tak i myślisz ze wiesz co robisz,masz wpływ na to,ale tylko ze swojego ,,poziomu"- tzn że myslisz ze masz kontrole,no ja tez tak mysle. Ale uważam że człowiek to taka marionetka, igraszka losu która nauczyła się myśleć, zostawmy biblie,spójrzmy realnie, czy to nie przypadek że akurat w naszej galaktyce, w naszym układzie Słonecznym, na Ziemii,kilka miliardów lat temu zaczęło się życie? że gdzieś tam w kałuży jakieś bakterie powstały o zaczęły pływać itp. To jest przeznaczenie, ono było jest i będzie. W zyciu mysle ze mam kontrole, ale na starosc usiąde sobie, przeanalizuje życie, i dojde do wniosku: ,, Qrde,ale sie to wszystko ułożyło". Tak jakby intuicja podejmowała decyzję za mnie.

27.01.2004
14:13
[19]

Swidrygajłow [ ]

zależy jak na to patrzeć, można przeciez uznać, że to jaką podejmiesz decyzję jest zaplanowane, bo decyzja nei bierze sie ot tak , z powietrza, ma na nią wpływ wiele czynników, które w sumie gdzieś tam na początku nei sa od nas zależne np. jeśli w dzieciństwie idąc drogą napadł na nas pies i poważnie poturboewał, to 30 lat później mając do wyboru pasa albo kota, weźmiemy kota. Niby nasz wolny wybór, ale przez coś wcześniej został zaprogramowany (zaplanowany).

27.01.2004
14:13
smile
[20]

EwUnIa_kR [ Legend ]

soul...a może to było zaplanowane..to że do niej zadzwonisz..że schowasz dumę..że bedziesz się starał 3 godziny..:|

27.01.2004
14:14
[21]

Forest_Gump [ Centurion ]

Nie wierze w przeznaczenie.

27.01.2004
14:17
[22]

EwUnIa_kR [ Legend ]

ja chyba też nie wierzę...chociaż nie do końca..dlatego ten watek..

27.01.2004
14:17
[23]

Dbest [ Generał ]

zawsze można założyć, że człowiek jest tylko skomplikowanym związkiem chemicznym i reaguje tylko na bodźce... wtedy wolna wola byłaby tylko złudzeniem... i oczywiście należało by przyjąć, że wszystko jest z góry zaplanowane

27.01.2004
14:17
[24]

...Soul Surfer... [ Legend ]

Rezor ---->> alez da sie ustalic co bedzie sie robic w danum dniu ba! nawet mozna do co minuty swoj czas rozplanowac. Jednak biorac pod uwage np. zdarzenia losowe, jak nagla zamiec, w ekstramalnych sytuacjach wybuch wulkanu :D, czy trzesienie ziemi :D to wtedy nasze plany legna w gruzach no prawda. Ale czy to przeznaczenie tak chcialo? Raczej wkurw.. Matka Natura :). Chyba ze ktos zadzwoni.. do mnie i powie masz byc tu i tu o tej i o tej.. ok.
Ide... widze znowu jaka panne.. :D sorry ale tylko na takich przykladach moge dzilac :D, ktora mi sie przypuszczalnie podoba... ok. Ale co... przeszedlem dalej i koniec, nie mialem czasu na rozmowe z nia, lub poprostu nie chcialem z nia rozawiac pomimo faktu ze mi sie spodobala. A moze akurat bysmy do siebie pasowali?... moze okazalo by sie ze to milosc mego zycia... nie... jak dla mnie to nazbyt naciagane :)

27.01.2004
14:19
smile
[25]

EwUnIa_kR [ Legend ]

...Soul Surfer... może własnie ta laska nie była twoim przeznaczeniem:]

27.01.2004
14:22
[26]

kamil210 [ Generał ]

Mimo wszystko wierze w przeznaczenie, troche sie dygam też, ale trzeba mu spojrzeć w oczy :>
Hmm,zmierzyć sie z nim....OSZUKAC PRZEZNACZENIE :D

27.01.2004
14:22
[27]

HopkinZ [ Senator ]

każdy jest panem własnego losu... wierze w to odkad skonczylem 14 lat :P

27.01.2004
14:30
smile
[28]

...Soul Surfer... [ Legend ]

No dobra nie pozostawiacie mi wyboru :D

Heh.. kolejny przyklad z mojego zycia bardzo podobny do tego z meczem i kumplami choc z zycia wziete.

Jakies 2 lata temu poznalem pewna dziewczyne :D... hehe troche ich bylo :). Ale dobra. Zaczelo sie w sumie tak ze mozna by powiedziec przeznaczenie tak chcialo. Otoz ja mialem juz zaplanowany wieczór, ale jak to pech chcial cos sie nie udalo juz nie pamietam co to bylo. Wiec w ostatnicj chwili zmianilem swoje plany, a pamietam ze wtedy mialem paskudny humor.. bo niedawno rozstalem sie z inna dziewczyna :D. Wiec poszedlem do tego baru, a raczej pubu :). I spotkalem tam ja... Pozniej okazalo sie ze w podobny sposob ona sie tam znalazla.. wiec patrzcie przypadek czy przeznaczenie.. niewazne. Bylismy ze saba rok.. bylismy w Grecji.. mielsismy juz jakies plany wzgledem siebie.. ale cos jak to zycie kopie w dupe, stalo sie tak ze juz nie jestem z nia... A przeciez bylo tak dobrze, i mozna by powiedziec zaplanowane.. oczywiscie ktos moze powiedziec ze nie byla mi przeznaczona... moze ale czy w takim razie w ogole mielsmy sie spotkac? Skoro po roku juz ze soba nie bylismy ?...

Ewa ---->> naprawde to nie bylo zaplanowane ze zadzwonie, poprosu hmm zmusilem sie do tego. Choc nie zaluje :D.

27.01.2004
14:34
smile
[29]

kamil210 [ Generał ]

Soul --> ,,Szukajcie, a znajdziecie"

27.01.2004
14:35
smile
[30]

EwUnIa_kR [ Legend ]



...Soul Surfer... ale własnie mi cały czas o to chodzi...nie rozumiesz mnie...tobie cały czas się wydaje że to przypadek...albo że coś zaplanowałeś..może to nie pech że coś się nie udało..może to nie przypadek że trafiłes do tego pubu..może poprostu musiałes ją poznac..może czegoś cię nauczyła?czegoś co kiedyś będzie ci potrzebne..poprostu taki wiesz..zaplanowany "przystanek"absolutnie nie przypadkowy:))

27.01.2004
14:45
[31]

...Soul Surfer... [ Legend ]

Ewa ---->> Niczego mnie nie nauczyla. To raczej ja ją nauczylem. :D
A powiedz mi dlaczego Ty mowisz caly czas ze to przeznaczenie a nie wlanie przypadek, czy wolna wola, czy poprostu ja to sobie zaplanowalem? Czym to sie rozni, moim zdaniem mozna by sobie tak dalej polemizowac.. ja poprostu mam takie zdanie i tyle. Mna nic nie kieruje... 2 razy zmianialem studia aby dojsc do wniosku ze chce byc na dziennikarstwie.. i jestem ale to tez mi zajelo troche czasu zeby na to wpasc :). A zadne przypadkowe zdarzenia tu nie mial miejsca, poprostu opublikowalem pare prac i sie spodobaly. To wszystko.

27.01.2004
14:50
smile
[32]

EwUnIa_kR [ Legend ]

ja nie mam swojego zdania na temat przeznaczenia..dlatego sprawdzam czy da się podważyc to co piszesz...nie mam żadnego przekonania..chcę sprawdzić czy wszystko da się wytłumaczyć..ale do wszystkiego mozna się przyczepić..na dobra sprawę nie ma jakiegoś środka..albo przeznaczenie albo nie przeznaczenie..szukałam też w swoim zyciu przykładów..są takie jak twoje..wszystko opiera się na przypadku..ale czy przypadek to przeznaczenie?

27.01.2004
14:54
[33]

PROSZATAN [ Apokalipsa ]

Oglądał ktoś z was film przeznaczenie :) bardzo dobry :]

27.01.2004
14:57
smile
[34]

..:::Marbi:::.. [ I am Enjoy! ]

Została nam przeznaczona śmierć w przyszłości hehe

27.01.2004
15:01
smile
[35]

EwUnIa_kR [ Legend ]

..:::Marbi:::....więc wierzysz?..bo śmierć jest przeznaczeniem..ale jest tez czyms bardzo oczywistym..to jest chyba jedyne czego nie da się uniknąc..więc jest przeznaczeniem...wierzysz w to że umrzesz=wierzysz w przeznaczenie?

27.01.2004
15:01
[36]

...Soul Surfer... [ Legend ]

Ewa ---->> Przypadek jest przeznaczeniem przynajmniej tak mozna myslec. Lub tak moga myslec osoby ktore wierza w przeznacznie. Dla mnie to poporstu zla lub dobra decyzja, zly lub dobry kierunek. Gdyby wszystko bylo dzielem przypadku czy przeznaczenia, to nie mozna by budowac teorii naukowych, bo jak cos opisac skoro wszytko dzieje sie z gory ustalonym porzadku, a w naturze mnóstowo rzeczy dzieje sie wlasnie spontanicznie a nie odgornie. Nie mozna by zaplanowac sobie czegos, bo i tak sie nie uda albo cos stanie sie zlego. Eeee.. jak mowilem juz dla mnie to poprostu mocno naciagane, a jezeli ktos woli wierzyc ze jego zycie jest z gory ustalone to dla mnie rownie dobrze moze sobie z miejsca strzelic w łeb. Bo po co zyc... ale wlasnie... a co z samobójcami ? Czy dla nich tez jest to przenaczone ?... To dobry przyklad, bo łamie wszystkie teorie przeznaczenia.

27.01.2004
15:03
[37]

...Soul Surfer... [ Legend ]

Ewa ---->> smierc to nie jest przeznaczenie.. To tylko genetyczne uwarunkowanie naszego orgaznimu. To tak jak z bateria, ona tez dochodzi do kresu swoich mozliwosci. Zupelnie jak ludzkie cialo.

27.01.2004
15:03
smile
[38]

..:::Marbi:::.. [ I am Enjoy! ]

EwUnIa_kR >>> no przecierz każdy umrze

27.01.2004
15:04
[39]

EwUnIa_kR [ Legend ]

taaaa...i tu nie wiem co napisac...

27.01.2004
15:05
[40]

EwUnIa_kR [ Legend ]

...Soul Surfer.....ale jesli coś jest nieuniknione to czy przypadkiem nie znaczy że jest przeznaczone?

27.01.2004
15:08
smile
[41]

..:::Marbi:::.. [ I am Enjoy! ]

A może kiedyś byłem kotem?

27.01.2004
15:09
smile
[42]

EwUnIa_kR [ Legend ]

..:::Marbi:::.. ..zastanów się raczej kim bedziesz:D chociaż to bez znaczenia i tak nie masz na to wpływu:D jesssu jakie to jest chore:\

27.01.2004
15:12
smile
[43]

...Soul Surfer... [ Legend ]

Ewa ---->> nieuniknione tak ale nie wiesz kiedy to nastąpi. W nieszczesliwym wypadku mozna zginac nawet i jutro, a dozywajac szczesliwej starosci mozna i w 2060 roku. A wtedy moze bedzie mozna sie zamrzic poczekac az nauka sie rozwinie na tyle i zyc nastepne 200 lat... :).. to juz SF ale tego nigdy nie wiadomo :).

27.01.2004
15:13
[44]

EwUnIa_kR [ Legend ]

no niby się zgadza....

27.01.2004
15:13
[45]

Sebaa [ Konsul ]

myśle ze przeznaczenie istnieje jako tako , napewno jes nam dane w zuciu cos zrobić osiągnąc i kochać daną osobę ale myśle ze dojście do tych celów może być różnorakie oi to my byieramy drogę .Ale to wszystko gdybanie jak powiedział Eliash z pewnością przeznaczone jest nam umrzeć , tego mozemy być w 100% pewni .

27.01.2004
15:19
smile
[46]

..:::Marbi:::.. [ I am Enjoy! ]

Ewa >>> Mam wpływ na to kim będę

27.01.2004
15:20
smile
[47]

...Soul Surfer... [ Legend ]

No to ok... powiedzialem co wiedzialem. A jak ktos bedzie probowal obalic moje poglady to trudno :)...

Pozdr. SS.

27.01.2004
15:21
smile
[48]

EwUnIa_kR [ Legend ]

:::Marbi:::.. domyślam się...to był żart:))

27.01.2004
15:23
smile
[49]

szagrad [ XIII. STOLETÍ ]

Przeznaczenie to cos co kształtuje na codzien robiac różne rzeczy kształtujące moja przyszłość.
Przeznaczenie ==> Poczytaj Sage o wiedźminie:))

27.01.2004
15:26
smile
[50]

...Soul Surfer... [ Legend ]

Ewa ---->> przyznajac Marbiemu racje jednoznacznie okreslilas sie ze nie wierzysz w przeznaczenie jednak *cfaniak*. Bo skoro mowisz ze on ma na to wplyw na to kim bedzie to wlasnie sama sobie zaprzeczylas, a raczej wyjasnilas przed sobą :).

27.01.2004
15:30
smile
[51]

Mysza [ ]

Przeznaczenie? Coś takiego nie istnieje... Kubuś Fatalista był mimo wszystko misiem o bardzo małym rozumku... jedyne z czym mogę się zgodzić to to, że nie do końca sam kształtuję swój byt... że jest on zależny niekiedy od innych ludzi, zdarzeń losowych, przypadków, zbiegów okoliczności... ale dopatywać się w tym Wielkiego Planu? Nie... życie to raczej kwintesencja chaosu...

27.01.2004
15:34
smile
[52]

EwUnIa_kR [ Legend ]

...Soul Surfer... ..nie do końca..nie przyznałam mu racji..nie napisałam WIEM napisałam DOMYŚLAM SIĘ:))

27.01.2004
15:38
[53]

deTorquemada [ Pamiętaj ]

Przeznaczenie istnieje i przeznaczenie nie istnieje. Jesli potrafimy brac zycie w swoje rece nie ma czegos takiego jak przeznaczenie .. jesli natomiast poddajemy sie bezwiednie myslac bedzie co ma byc ... zycie zaczyna wytaczac nam z gory zaplanowana sciezke ......

27.01.2004
15:39
smile
[54]

...Soul Surfer... [ Legend ]

To jest tylko mocno nagiety synonim slowa WIEM :D..

27.01.2004
15:40
smile
[55]

EwUnIa_kR [ Legend ]

interpretacja dowolna:)

27.01.2004
15:44
[56]

Mysza [ ]

deTorquemada --> Nie... nigdy nie będziemy w stanie tak do końca "wziąć życia w swoje ręce"... a z drugiej strony jak może istnieć jakaś "z góry zaplanowana ścieżka"? Gdyby tak bowiem było, niemożliwe byłoby jakiekolwiek kierowanie własnym losem, co przeczyłoby temu co napisałeś na początku...

27.01.2004
15:47
smile
[57]

...Soul Surfer... [ Legend ]

Ewa ---->> dobra nich Ci bedzie :D. I tak podejrzewam ze schodzisz na ciemna strone mocy :D... dobra ja juz nic nie mowie... nie lubie manipulowac ludzmi ;D.

27.01.2004
15:54
smile
[58]

EwUnIa_kR [ Legend ]

ciemna strona mocy:))

27.01.2004
16:09
[59]

Atreus [ Senator ]

Przeznaczenie ? Czyli to Bóg decyduje, jakie bedzie nasze życie ? To po co nam dał wolną wolę ? Żeby móc żyć niekoniecznie zgodnie z przeznaczeniem ? Czyli Hitler czy Stalin mieli żyć inaczej ? A może to było ich przeznaczeniem doprowadzenie do śmierci milionów ludzi ?
Widzicie, jakie głupoty wypisuję ? Więc mówię: nie ma czegoś takiego jak przeznaczenie. Ale każdy z nas ma potrzebę w wiary w coś, bo inaczej życie będzie bez sensu. Nawet gdy to coś nie istnieje...

27.01.2004
16:10
smile
[60]

EwUnIa_kR [ Legend ]

Atreus..nie mieszaj do tego Boga:))

27.01.2004
16:31
smile
[61]

Atreus [ Senator ]

Ewunia --> próbowałem jakoś nie kojarzyć przeznaczenia z Bogiem, ale nie potrafię :). Dla mnie przeznaczenie = Bóg albo siła wyższa

27.01.2004
16:32
smile
[62]

EwUnIa_kR [ Legend ]

wybieram siłę wyższą cokolwiek miałoby to oznaczać:))

27.01.2004
16:39
[63]

głupia baba [ Pretorianin ]

Życie jest jednym wielkim ciągiem zdarzeń losowych. Od nawet najdrobniejszych zdarzeń zależy to, jaka będzie przyszłość. Kiedyś był taki film "Przypadkowa dziewczyna". Historia zaczyna się że dziewczyna zostaje wyrzucona z pracy i od tej chwili film biegnie dwoma róznymi torami: pierwsza wersja to że ona zdąży na pociąg do domu i tam zastanie swojego partnera z kochanką, a druga że nie zdąży i żyje w nieświadomości... takie chyba jest właśnie życie. Wszystko jest kwestią przypadku, konfiguracji zdarzeń, układów z innymi ludźmi. Choć muszę przyznać, że czasem zbieg okoliczności jest tak nieprawdopodobny, iż zaczynamy wierzyć w jakiś wielki plan gdzieś na górze...

© 2000-2021 GRY-OnLine S.A.