GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Forum CM: widzę wątki strzeleckie nie chwytają, ciekawe dlaczego

21.01.2004
21:22
[1]

Warmen [ Pretorianin ]

Forum CM: widzę wątki strzeleckie nie chwytają, ciekawe dlaczego

podrzuciłem dwa wątki na temat porządnej strzelnicy w której można postrzelac z wojskowych karabinów szturmowych (mam nadzieje że na takim forum, nie muszę tłumaczyć co to jest) i odzew jest niemal zerowy. Mocno mnie to dziwi, bo to że na żeńskiej prywatce lub w wojsku polskim trudno spotkac kogoś chętnego do strzelania to juz wiem, ale tutaj?

21.01.2004
21:32
smile
[2]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Warmen

Po prostu nie ma chyba strzelnicy cywilnej na ktorej można strzelac z karabinków szturmowych.
Ja sobie postrzelałem w wojsku na przykład :-)

21.01.2004
21:38
smile
[3]

JagerKielce [ Konsul ]

QWarmen przeceniasz nas - co to jest ten wojskowy karabin szturmowy? i po czym poznać że jest porządny?

21.01.2004
21:39
[4]

Warmen [ Pretorianin ]

ja na przykład też sobie postrzelałem w wojsku ale juz trzy latka minęły jak wyszedłem i znowu bym sobie postrzelał, jak sie wkurwie to pojade do Stanów

21.01.2004
21:40
[5]

Warmen [ Pretorianin ]

karabin (karabinek) szturmowy to na przykład słynny kałasznikow albo M-16 z drugiej strony

21.01.2004
21:41
smile
[6]

JagerKielce [ Konsul ]

cholera warmen co by tu ci stary powiedziec.... no kurde JEDŹ!!

21.01.2004
21:41
[7]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Warmen

A nie ciągają Cię na ćwiczenia recerwy ?

21.01.2004
21:45
[8]

Warmen [ Pretorianin ]

zmieniłem miejsce zameldowania i teraz podlegam pod WKU Poznań ( wcześniej Szczecinek) zgłaszałem przez telefon ale najwyraźniej dotąd nie mogą sie połapać

21.01.2004
21:47
smile
[9]

BamSey [ Generał ]

Warmen-----> Bo wiesz......niektórzy już się w życiu dość nastrzelali i na wspomnienie żelastwa robi im się niedobrze:) Szczególnie kiedy żelastwo o 4 nad ranem obciąga gacie aż po kolana choć jeszcze kilka godzin wcześniej wszystko leżało jak ulał:)

21.01.2004
21:49
smile
[10]

JagerKielce [ Konsul ]

OOOO Bamsey to zawsze trafnie zdefiniuje - a mianowicie w kwestii tego obciągania to ja bym prosił jakieś świńskie szczegóły - no Bamsey nie daj się prosić!

21.01.2004
21:50
smile
[11]

Warmen [ Pretorianin ]

a jednak trochę...

21.01.2004
21:52
smile
[12]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Jednak wojsko to debilna instytucja... mnie ciągali prawie co roku na jakies jednodniowe marnowania weekendów aż zmusili mnie do pójścia na komisję a taki Warmen jest nie szczęśliwy że go nie ciągają...
Nie mogliby dawać rezerwie jakis ankiet z pytaniem "czy chcesz brać udział w cwiczeniach rezerwy ? tak/nie" ?

21.01.2004
21:52
smile
[13]

gen. płk H. Guderian [ Generał ]

warmen---> źle trafiłeś. na tym forum są sami oficerowie sztabowi, teoretycy wojny co siedzą na tyłach i przesuwają na mapie całe dywizjie i korpusy, posyłając je na śmierć ;)

21.01.2004
21:57
smile
[14]

JagerKielce [ Konsul ]

hehe nawiasem mówiąc apropos wypowiedzi Guderiana przypomniało mi sięjak Mickiweicz wraz z kółkiem swoich kolegów z kręgów masonerii postanowili stworzyć Legion i wnieść coś w karty polskiej wojskowości ale im się nie udało bo masoneria się masowo wprawdzie zgłaszała ale wszyscy chcieli do intendentury iść służyć i w efekcie nie było mięcha armatniego :D - legion zatem nie powstał.Może to i lepiej.

21.01.2004
22:02
[15]

PiotrMx [ Generał ]

Guderian--> dobrze to ujales, nas nie bawi zabawa w strzelanie i zabicie pojedenczego wroga. My posylamy na smierc cale dywizje. A po dobrze wykonanym zadaniu plawimy sie w luksusach Paryza.

21.01.2004
22:04
smile
[16]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Jager ---> na moim roku, wszyscy którzy mieli prawo wyboru szkółki wybrali albo kwatermistrzostwo albo samochodówkę, tylko jeden czołgi ale on twierdził że w jego wiosce żadna panna nie pojdzie za takiego co nie był w "porządnym" woju :-)

21.01.2004
22:05
[17]

rolo [ Centurion ]

Zapisz sie do bractwa kurkowego to sobie postrzelasz z wiekszego kalibru.

21.01.2004
22:08
[18]

Warmen [ Pretorianin ]

nie pytam, czy ktoś chce iść do wojska, tylko czy ktoś chce postrzelać

21.01.2004
22:11
[19]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Warmen

Po co chcieć coś czego nie można ?
Jak chcesz strzelać to możesz z broni krótkiej, sportowej i mysliwskiej. Z broni wojskowej poza wojskiem i policją sobie nie postrzelasz i tyle.

21.01.2004
22:21
[20]

Warmen [ Pretorianin ]

tak myślałem, ale w dobie dziesiejszych przemian myslałem że może i na tej niwie coś drgnęło

21.01.2004
22:43
smile
[21]

gen. płk H. Guderian [ Generał ]

PiotrMx ---> lepiej tak nie personifikujmy gdzie mają być te luksusy bo posądzić nas można o jakieś preferencje ploityczne. powiedzmy ogólnie luksusy, nie ważne gdzie, nie ważne czyje byle by LUKSUSY, LUKSUSY, LUKSUSY :)))) ależ się rozmarzyłem, ech. jak fajnie być w zwycięskiej armii........

21.01.2004
23:36
[22]

PiotrMx [ Generał ]

Guderian __> Paryz to miasto politycznie poprawne. Ostatecznie zabawiali sie tu kozacy gefrajterzy jankesi .

21.01.2004
23:45
smile
[23]

NeoBerger [ Generał ]

Warmen --> Ja tam mam dosyc strzelnicy. Jezdzilem do Rembertowa. Dawalem dziadkowi w lape i moglem isc na os. Ale droga byla straszna. Po drodze przechodzilem pod plotem w polu ostrzalu jakis swirow co strzelali do rzutek. Jak juz sie rozlozylem na swojej osi to za walem na sasiedniej osi walili jacys szalency przestrzeliwujacy swoje sztucery.
Znowu na sluzbowej strzelnicy jak za walem dal ognia PKM to sie prawie zesr... ze strachu. Poza tym stalismy tak gesto, ze mi luski lataly po czapce. To ja to pie..., ja chce do biura jak mawiali w PSACH.
Najgorsze jest to, ze jak sie nie pojezdzi co jakis czas to rozrzut sie robi dziwnie wielki. A to dobija.
Doszedlem do tego, ze w okolicy oka lewego gosc mial cala serie. Takie skupienie. 34 wloty. Sito. Ale po miesiacu pojechalem strzelac i ledwo co znalazlem na tarczy. Do duszy z taka robota.

Ale musze isc na strzelnice. Wlasnie wczoraj jak czyscilem co tam mam to zauwazylem, ze slynna amunicja Geco cus mi zczerniala. A niby oryginalna. W pracy jak mi kiedys wydali radziecka z lat 50-tych to blyszczala jak psu jaja. Tyle, ze zaciecie bylo non stop ;-)

Jak widzisz strzelac nie jest lekko i traumatyczne przezycia z tym zwiazane powoduja, ze ludzie ci nie odpowiadaja ;-)))

Pzdr

B.

22.01.2004
00:50
[24]

Kłosiu [ Senator ]

Pewnie nie chwytaja, bo nie sa ciekawe :) Snajperow na miare Zajcewa u nas pewnie nie ma, wiec nie ma sie czym specjalnie chwalic, nawet jak ktos strzela.

22.01.2004
00:52
[25]

Kłosiu [ Senator ]

Acha ja rzucilem strzelanie z wiatrowki krotko po tym jak postrzelilem w szyje jakas perliczke :) Dlugo sie rzucala zamim umarla, a ze wtedy bylem dosc mlody, pewnie zostal mi jakis uraz do broni, choc wyniki na strzelnicy mialem zawsze niezle.

22.01.2004
02:57
[26]

jiser [ generał-major Zajcef ]

Kłosiu ~~>
Tegoż Zajcewa który samojeden (prawie) wytłukł w Polsce 60 do 70 procent populacji wilków na przełomie lat 40-tych i 50-tych ?
Bo chyba nie o mnie chodzi ? :]

22.01.2004
11:39
[27]

BamSey [ Generał ]

El-f----->"Jak chcesz strzelać to możesz z broni krótkiej, sportowej i mysliwskiej. Z broni wojskowej poza wojskiem i policją sobie nie postrzelasz i tyle."

Błąd:) Oprócz nich jeszcze S.U.F.O może sobie potrenować na takiej broni:)

22.01.2004
12:18
smile
[28]

Pejotl [ Senator ]

Bamsey -> U.F.O? tochyba z broni laserowej :)

22.01.2004
13:57
[29]

Szymon [ Konsul ]

wg nowych przepisów można będzie mieć bez pozwolenia repliki broni odprzodowej na czarny proch, wytworzonej przed 1850
Będziesz sobie mógł legalnie muszkiet kupić i postrzelać :D

22.01.2004
14:49
smile
[30]

three [ Chorąży ]

hej co do wątków strzeleckich, to ja mam pytanie: czy znacie jakas dobra strzelnice w ŁODZI ?
i powiedzci mi, co ma robic nieplnoletni czlowieczek, który chce obie postrzelac?

22.01.2004
14:51
smile
[31]

Pejotl [ Senator ]

Szymon -> do obrony własnej wystarcza para pistoletów skałkowych za pasem :) dodatkowo nabitych stalowym śrutem i solą :) Ciekawe czy wzrosną ceny na broń na proch czarny?

22.01.2004
15:18
[32]

von Izabelin [ Luftgangsta ]

Pejtol,Szymon--> Gdzieś w poprzednim wątku "sztrzelinyczym" pisałem o tych przepsiach...
Kupiłbym sobie garłacza

22.01.2004
15:44
smile
[33]

gen. płk H. Guderian [ Generał ]

kłosiu ---> też mam podobne doświadczenia z wiatrówą. jako kajtek szpaka prosto w oko trafiłem i wcale mi się to nie spodobało

22.01.2004
20:28
[34]

Warmen [ Pretorianin ]

NeoBerger-->jesteś wojskowym?

22.01.2004
20:53
[35]

Szymon [ Konsul ]

Pejotl -> nie wiem tylko czy to co sprzedają w sklepach nadaje się do strzelania czy tylko do powieszenia na ścianie.
I ciekawe czy czarny proch trzeba będzie samemu robić czy można kupić. Ja osobiście mam złe doświadczenia z przygotowywaniem materiałów wybuchowym we własnym zakresie .....

Do obrony potrzeba moim zdaniem co najmniej sześć pistoletów, do ich noszenia najlepszy jest pas zbójecki, taki jak miał Janosik. Ja osobicie zastanawiam się nad wykonaniem do obrony falkonetu, zamocowany na werandzie nadaje się doskonale do obrony ogródka.

22.01.2004
22:13
[36]

Hanoverek [ Konsul ]

ej ale czy proch nie jest materiałem wybuchowym/niebezpiecznym na który trzeba mieć pozwolenie?
Ja tam chciałbym mieć takie organki , ale nie do grania ;-)

23.01.2004
01:59
[37]

Lt Ursus [ Generał ]

W tym roku strzelałem w Katowicach z Magnum i Glocka. Teraz wiem że to wcale nie takie naciągane jak na filmach walą do siebie z pistoletów po całych magazynkach z 15 m i nadal żyją. Strzelając bardzo szybko strasznie trudno z tej odległości trafić w tarczę w formie sylwetki przeciwnika.
W wojsku, po studiach, postrzelałem trochę z Kałacha i był on całkiem celny. Miałem 8X10 i 2X9.

W warszawie jest facet który zajmuje się kowalstwem artystycznym i wyrobem starej broni. Robi metodami starymi, historycznymii broń białą , palną , kusze a nawet armaty i możdzierze. To nie są atrapy. Działający muszkiet kosztuje około 2-3000 zł ale dokładnych cen w tej chwili nie znam.
Myślałem o komplecie pistoletów pojedynkowych, muszkiecie i kuszy. Ewentualnie karabin z czasów wojen napoleońskich. Małe dwufuntowe działo też mogłoby się przydać:)).
Ołowiane kule trzeba odlewa samemu. Proch to względnie prosta sprawa. Jako dziecko robiłem czarny proch na kilogramy ( tak mniej więcej do czasu jak szklanka prochu wybuchła mi na blacie w kuchni przepalając go i rodzice dowiedzieli się o mojej małej manufakturze).Kolega przywoził w wakacje ze Śląska kilka kilogramów znajdywanej na rampach krystalicznej siarki. Kupowaliśmy saletrę w sklepie chemicznym (wtedy używano jej do robienia wędlin i była powszechnie dostępna) a węgiel drzewny robiliśmy w ognisku na moim placu.Zwykle w lipcu w okolicy obserwowano wiele hałaśliwych eksplozji i w powietrzu śmigały rakiety. Szczególnie udane były granaty z rurki kanalizacyjnej z obu stron nagwintowanej i zamkniętej nakrętkami. W jednej była tylko mała dziurka na lont. Jak rzucaliśmy to w lesie to trzeba było się schować bo odłamki scinały gałęzie na drzewach. Z podobnej rurki zrobiliśmy maŁą armatę. Pociski z niej, wykonane ze stalowego pręta, bez problemu przechodziły przez 8 mm blachy z jakiś 20m.

23.01.2004
03:54
smile
[38]

Hanoverek [ Konsul ]

Ja miałbym pytanie : Czy współczesna kamizelka kulodporna ,nawet z kevlaru czy z innych mat. byłaby w stanie wytrzymać postrzał z takiej krócicy czy innego bandoletu? Czy z takiego szwedzkiego muszkietu z potopu? Jak kiedyś widziałem coś takiego w muzeum w krakowie to było wieeeelkie ! :)

23.01.2004
08:36
smile
[39]

NeoBerger [ Generał ]

Hanoverek --> A co ty byś chciał zobaczyć za resztki po kamizelce kuloodpornej, jeżeli taki muszkiet holenderski miał kaliber 17-20 mm. Przecież to mała armatka. ;-)
Widziałem w książce o Waterloo zbroje kirasjera francuskiego po postrzale z armatki. Niezła dziurka ;-)

Warmen --> Nie, nie jestem trepem. Po prostu mam mojego kochanego Glokusia i tyle ;-)))

Lt Ursus --> Glock czy SigSauer, z których strzelałem to są bardzo celne maszynki. Tylko trzeba baaaardzo dużo ćwiczyć. Poważnie. Ja jak miałem czas to miałem wyniki. Ale potem było już tylko gorzej. Ale mój kumpel z pewnej opisywanej jednostki jak wystrzeliwał dziennie tyle naboi co ja w całym życiu to miał takie wyniki, że strach się bać. Jak mi pokazał ile i jakie elementy postawy, sylwetki, oddachu, trzymania broni itp. trzeba zgrać to od razu było lepiej. I wtedy taki Glock jak ma 17 naboi (w wersji amerykańskiej 10) to jak karabin maszynowy.

Pzdr

B.

23.01.2004
08:58
[40]

Szymon [ Konsul ]

ciekawe czy czarnoprochowe rewolwery też będą bez zezwolenia
obawiam się że nie

23.01.2004
09:11
[41]

Kłosiu [ Senator ]

Kamizelka wytrzyma, choc zalezy to jeszcze od klasy wkladu balistycznego. Ale gorzej z zebrami :) Wiekszosc kamizelek wytrzymuje trafienie kulowym pociskiem do srutowki (chyba sie to nazywa breneka?) ale ugiecie kamizelki przekracza wszelkie dopuszczalne normy. Konczy sie to polamanymi zebrami albo urazami narzadow wewnetrznych.

23.01.2004
11:00
smile
[42]

NeoBerger [ Generał ]

Kłosiu --> Skoro standardowa kamizelka nie wytrzymuje strzału z Tetetki to wytrzyma strzał ołowianą kulą z muszkietu 20mm? A tak w ogóle to robiono jakieś testy?

23.01.2004
11:07
[43]

sawkowy [ Chorąży ]

"wątki strzeleckie nie chwytają" - ciekawe...

23.01.2004
11:22
[44]

Kłosiu [ Senator ]

Berger --> Kamizelki kuloodporne w polskiej normie maja 4 stopnie ochrony.
1 - zatrzymuje ataki nozem itp szpikulcami.
2 - standardowa kamizelka policyjna - ma wytrzymac uderzenie pocisku 9 mm parabellum. I tu jest problem wystepujacy w krajach bylego bloku wschodniego, bo tu najbardziej rozpowszechniona bronia sa klony pistoletu TT strzelajace amunicja 7.62x25mm, ktora ma wieksza zdolnosc przebicia od posiku Parabellum. Na zachodzie ten problem nie wystepuje raczej bo tam najpowszechniejsza amunicja pistoletowa jest 9mm Parabellum. Kamizelka klasy drugiej powinna zatrzymac tez srut olowiany.
3 - powinna zatrzymac pocisk 7.62x25mm oraz srut stalowy. Podobno policyjne kamizelki (klasy 2) maja dodatkowe kieszenie, umozliwiajace wlozenie wkladu balistycznego zwiekszajacego klase ochrony do 3.
4 - powinna zatrzymac amunicje posrednia wystrzelona z broni dlugiej. Tu juz w uzyciu sa plyty pancerne, a nie miekkie wklady balistyczne. Oczywiscie w standardowym wyposazeniu policji nie ma takich kamizelek.

I teraz problem breneki. Taki pocisk dobrze moim zdaniem pasuje charakterystyka do kuli z muszkietu. Ma ogromna energie ze wzgledu na mase (ok 30g dla kalibru 12), ale stosunkowo niska predkosc poczatkowa. Polskie normy dla ugiecia kamizelki to 40mm przy trafieniu pociskiem dla kazdej z klas. Oczywiste ze kamizelka przeznaczona do wyhamowania pocisku pistoletowego przy trafieniu taka kula ugnie sie znacznie bardziej. To na pewno skonczy sie zlamaniem zeber albo urazami wewnetrznymi przy trafieniu w brzuch, nawet jezeli kamizelka wytrzyma. Tak ze mysle ze strzal z breneki tak czy inaczej prowadzi do wyeliminowania przeciwnika :)

23.01.2004
11:52
smile
[45]

Pejotl [ Senator ]

Szymon -> do obrony wlasnej wystarczą ci dwa pistolety. I tak przy "zwyklym" napadzie najważniejszy jest. A) widok broni B) pierwszy strzal (huk i błysk). Drugi pistolet jest na wszelki wypadek, ew. do wyeliminowania niewygodnego swiadka, ktory moglby zeznawac ze strzelales w obronie wlasnej do napastnika uzbrojonego w mniej grozne narzedzie (np. noz czy bejsbol) i w zwiazku z tym groziloby ci dozywocie za probe obrony wlasnego zycia.

LtUrsus -> nie podchodz do mnie... ja od szalencow staram sie trzymac z daleka :)

Klosiu -> dlatego trzeba strzelac drobnym srutem. obrazenia zadane nieoslonietym czesciom ciala powinny zniechecic napastnika, nawet jak ma kamizelke.

23.01.2004
12:51
smile
[46]

Piechur [ Centurion ]

Do obrony włości polecam strzelby myśliwskie. Klasyczna dwururka robi wrażenie a zastosowanie śrutu poprawia celność. Oczywiście świry ćwiczące strzelanie non stop mogą stosować brenekę, i wkręcić ją intruzowi ;-)
Raz miałem okazję strzelać z takiej dwururki. Pocisk - śrut, cel - wielki rozłożysty krzak. Wypaliłem z niewielkiej odległości. Pierwsze moje pytanie: "Trafiłem?". Widocznie spodziewałem się powalenia krzaka ;-)

23.01.2004
12:57
smile
[47]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Ja się tam od dawna bez niezbędników survivalowych nie ruszam z domu ----->

23.01.2004
14:35
smile
[48]

Rah V. Gelert [ Generał ]

Klosiu - kiedys mialem znajomego - zapalony rycerz, bractwo rycerskie i te sprawy- okazuje sie ze jako "kamizelka kuloodporna" na TT swietnie sprawdza sie sredniowieczna zbroja plytowa ;)

23.01.2004
15:00
smile
[49]

hiwis [ Pretorianin ]

OOO !!! - Widziałem Małysza z muszkietem ;-)))

23.01.2004
21:47
[50]

PiotrMx [ Generał ]

Kłosiu-->I teraz problem breneki. Taki pocisk dobrze moim zdaniem pasuje charakterystyka do kuli z muszkietu. Ma ogromna energie ze wzgledu na mase (ok 30g dla kalibru 12), ale stosunkowo niska predkosc poczatkowa. Polskie normy dla ugiecia kamizelki to 40mm przy trafieniu pociskiem dla kazdej z klas. Oczywiste ze kamizelka przeznaczona do wyhamowania pocisku pistoletowego przy trafieniu taka kula ugnie sie znacznie bardziej. To na pewno skonczy sie zlamaniem zeber albo urazami wewnetrznymi przy trafieniu w brzuch, nawet jezeli kamizelka wytrzyma. Tak ze mysle ze strzal z breneki tak czy inaczej prowadzi do wyeliminowania przeciwnika :)

Nie wiem jak to bedzie z breneka ale kula muszkietowa mialo spora mase ale malo predkosc. A energia to mv do kwadratu/2. Czyli kule muszkietowe mialy wlasnie mala energie. Co przy duzych rozmiarach daje slabiutka przebijalnosc. W efekcie mogly z wiekszej odleglosci wybic oko albo zeby natomiast z blizszej trafiajac opancerzonego jezdzca po prostu zrzucaly go z konia. na tyle starczalo energii.

23.01.2004
22:47
[51]

Pejotl [ Senator ]

PiotrMx -> nie wiem z czym porównujesz ową słabą przebijalność. Zresztą kula która może zrzucić jeźdźca z konia nie ma znowu takiej małej energii (w koncu musi przemiescic ok.70 kg jeźdzca na co najmniej 3/4 metra :))

Pocisk z Beretty 9mm ma prędkość wylotową 365 m/s
Pocisk z muszkietu ok. 300 m/s
Policz sobie.

23.01.2004
22:55
[52]

Kłosiu [ Senator ]

Piotr --> zalezy jaka masa i jaka predkosc. Pocisk pistoletowy 7.62mm ma bardzo mala mase zdaje sie ze 6-7 gram, a predkosc w granicach 280-300m/s. Breneka ma 30g, a predkosc pewnie 150-200m/s. Czyli energie ma znaczaco wieksza. Kula muszkietowa z cala pewnoscia mogla przebijac zbroje plytowa, bo niby dlaczego po upowszechnieniu broni palnej jazda zrezygnowala z pancerzy, a nasza husaria to byl ewenement?

23.01.2004
23:08
[53]

Pejotl [ Senator ]

Kula z karabinu Springfield z czasów wojny secesyjnej (a więc już po okresie do którego się odnosimy) miała jakieś 32,4 grama (mam nadzieje ze dobrze przeliczylem - to 500 granów) - dla kalibru 14,5 mm. Kula osiągała prędkość wylotową równą 950 stóp na sekunde czyli nieco ponad 300 m/s
Tymczasem muszkiety XVIII wieczne mialy wieksze kalibry - 17-20 mm

23.01.2004
23:22
[54]

Pejotl [ Senator ]

Klosiu -> mieszasz z tymi pancerzami. Odrzucono pełną zbroję płytową natomiast kirys i niektóre inne dodatki były używane spokojnie przez jazde zachodnia w XVII a nawet XVIII wieku. Jeszcze w armiach czasów napoleońskich ciężka jazda używała kirysów. W teorii miały one zabezpieczac przed ogniem muszkietowym. Sporadyczne użycie kirysów odnotowano jeszcze na polach bitew wojny secesyjnej, aczkolwiek były to już indywidualne fanaberie :)

24.01.2004
00:39
[55]

Kłosiu [ Senator ]

Pejotl --> no powiedzmy. Przyznaje bez bicia, ze ten okres nigdy mnie nie interesowal i nie rozumiem do konca ludzi interesujacymi sie wojnami napoleonskimi :)

24.01.2004
01:24
[56]

Roko [ Generał ]

Pejotl - > ten spriengfield sądząc po małym kalibrze to już model gwintowany, strzelając pociskami Minie
pewnie wyciągał te 300m/s prędkości wylotowej. Pierwszy model powstał w 1855.
Zwyczajne muszkiety gładkolufowe raczej takiej prędkości nie osiągały.

Fajna stronka z replikami :

24.01.2004
08:19
[57]

Pejotl [ Senator ]

Roko -> juz XVII wieczne muszkiety wyciągały pod 300 m/s. Gwintowanie lufy _zmniejsza_ a nie zwiększa prędkość wylotową.

24.01.2004
11:15
[58]

Roko [ Generał ]

pejotl --> że gwintowanie lufy zmniejsza prędkość wylotową to zasadniczo racja ale muszkiety gładkolufowe miały problem z uszczelnieniem lufy ( pocisk nie przylegał idealnie do ścianek lufy ) i większy kaliber od karbinów gwintowanych. Dlatego trudno mi uwierzyć żeby muszkiety XVII/XVIIIw miały takie osiągi. Można porównać zasięg pocisków i strzału skutecznego.

W sumie ja tych prędkości nie mierzyłem, poszukam jakichś danych :))

24.01.2004
11:26
[59]

Szymon [ Konsul ]

była niedawno na pl.sci.historia dyskusja nt. celności muszkietów w epoce napoleońskiej
przytoczona takie dane:

Przy strzelaniu do tarczy zbliżonej do sylwetki człowieka (1,68 x 0,52 m):

pruski Modell 1805 (Nothard Gewehr) seria 200 strzałów:
z odległości 100 kroków (ok.75 m) 92 trafne - 46%
z odległości 200 kroków (ok.150 m) 64 trafne - 32%
z odległości 300 kroków (ok.225 m) 54 trafne - 27%
z odległości 400 kroków (ok.300 m) 42 trafne - 21%

francuski wz 1777 AN IX seria 200 strzałów:
z odległości 100 kroków (ok.75 m) 151 trafne - 75%
z odległości 200 kroków (ok.150 m) 99 trafne - 45%
z odległości 300 kroków (ok.225 m) 55 trafne - 27,5%
z odległości 400 kroków (ok.300 m) 53 trafne - 26,5%

24.01.2004
11:34
[60]

Pejotl [ Senator ]

Roko -> balistykiem nie jestem, ale czytalem ze kula Minie miala korzystniej rozlozona mase i ksztalt co przekladalo sie na wiekszy zasieg strzalu, celnosc byla wieksza ze wzgledu na stabilizacje poprzez ruch obrotowy.

Z tego co widzialem na necie to sztucery myśliwskie z tamtych czasow wyciągały prędkośc wylotową do 600 m/s !

24.01.2004
11:58
smile
[61]

Roko [ Generał ]

zrobiłem małe badania ( przykładowy muszkiet: Brown Bess .75 a karabin gwintowany: springfield1855 .58 )
okazało się że prędkości wylotowe są prawie takie same ! trochę powyżej 300 m/s .
Tego się nie spodziewałem :)

ciekawe dane dla muszkietu Brown Bess :

24.01.2004
15:27
[62]

von Izabelin [ Luftgangsta ]

Roko--> Bardzo ciekawe wypracownaie, bardzo sczegółowe, widać że facet wie, oczym pisze...
Wychodzi na to że nie da się trafić z muszkietu na ponad 150m...
Oczywiscie przy standartowym, kiepsko wyszkolonym piechurze.

26.01.2004
11:54
smile
[63]

Pejotl [ Senator ]

Panowie to moze jakis biznes uruchomimy - produkcja garłaczy do obrony własnej :) Tylko trzeba by coś wymyślić by uprościć proces ładowania broni.

Izabelin -> da sie trafić powyżej 150 m - pytanie tylko ilu ludzi będzie strzelać.

26.01.2004
12:13
smile
[64]

Rah V. Gelert [ Generał ]

Pejotl -> ablo jeden czlowiek, tylko pytanie jak dlugo ;)

26.01.2004
12:17
smile
[65]

Rah V. Gelert [ Generał ]

Pejotl - co do biznesu, to trzeba zachowac warunek ladowania od przodu...
Ale czy ktos wie jak te przepisy sa dokladnie sformowane ? bo moze da sie ladowac od przodu, ale strzelac od tylu :D

26.01.2004
13:13
[66]

Pejotl [ Senator ]

Gelert - ladowac od przodu, ale dlaczego nie zastosowac naboju zespolonego, zamiast sypad osobno proch, wciskac kule i przybitke?

26.01.2004
13:19
smile
[67]

Kłosiu [ Senator ]

Moznaby tez skonstruowac jakas przystawke ladujaca od razu naboj zespolony po wystrzeleniu poprzedniego... oczywiscie od przodu ;)

26.01.2004
13:44
[68]

Pejotl [ Senator ]

Kłosiu - były pistolety wielolufowe :) to zalatwialoby sprawe

26.01.2004
14:00
smile
[69]

jiser [ generał-major Zajcef ]

.. esssuss mariaa, jaką konstrukcja tu powstaje ...
Wielolufowy garłacz nabijany odprzodowo pociskami zespolonymi przystawką automatyczną
Może jeszcze, dla maskowania, niech to wygląda jak koparka. Albo sieczkarnia parowa.
:D

26.01.2004
14:06
smile
[70]

Hanoverek [ Konsul ]

I jeszcze zamontować to na maluchu , z przodu dac blache i byłby taki polski hetzer !

26.01.2004
14:06
smile
[71]

BamSey [ Generał ]

jiser---> Taak śmiej się smiej ale z czegoś takiego to bym nie chciał dostać:)

26.01.2004
14:29
smile
[72]

Rah V. Gelert [ Generał ]

Hanowerek -> to wygladalo by chyba podobnie do tego pojazdu, swoja droga jak dobrze pamietam to bylo tez ladowanie od przodu :D

PS Amerlias pliki !!!! zdaje sie ze w MPBO jest 12h na odpowiedz

26.01.2004
15:00
smile
[73]

swietlo [ Canaille Carthagienne ]

Pejotl -- te wielolufowe to sa dopiero niecelne!

Rah--> moze sie myle ale to wyglada na sprzet z wojny w Korei?

kiedys prowadizlismy orzywiona dyskusje na forum Neuroshimy nad zagadnieniem jaki typ broni jest najlepszy dla szeregowego - wyszlo na to ze najlepiej byu bylo wszystkich uzbroic w karabiny wyborowe (gdyby nie cena) ja nie podzielam tego pogladu ale mnie zakrzyczeli!

26.01.2004
15:29
[74]

Kłosiu [ Senator ]

swietlo --> karabiny wyborowe? Widac twoi dyskutanci za duzo grali w gry w stylu Call of Duty ;) Na polu walki liczy sie ilosc ognia, nie celnosc, poza tym wspolczesne celowniki kolimatorowe do np M4 coraz bardziej zblizaja sie do wyborowych ;) Ja teraz czekam na celownik, ktory automatycznie wyliczy odleglosc od celu, zmierzy wilgotnosc powietrza i sile wiatru i odchyleniem wyswietlanej kropki wskaze punkt w ktory trzeba celowac zeby trafic ;) Zreszta dalmierze laserowe na celownikach optycznych juz istnieja.

26.01.2004
15:38
smile
[75]

swietlo [ Canaille Carthagienne ]

Kłosiu - mniej wiecej to im mowilem - ze lubuja sie w karabinach wyborowych bo graja w Call of Duty. A tak na prawde to przydaje sie cos na wzor kalacha - bo jest uniwersalny, odporny. A o snajperke trzeba dbac jak o...

Swoja droga czy w CMBB sa znizki na Ruskich snajperow - powinny byc - zdaje sie ze rosjanie na duza skale wykorzystywali strzelcow wyborowych - co do tad widac w strukturze oddzialow panstw bylego Ukladu Warszawskiego (zdaje sie ze snajper na kompanie)

26.01.2004
15:55
[76]

Pejotl [ Senator ]

Klosiu -> ale tak jest tez na pl.rec.militaria. Jeden gosc twierdzil ze trafi mnie swobodnie ze zwyklego karabinu z II ws z odleglosci 1 km. Nawet mielismy sie zalozyc :)

26.01.2004
15:58
[77]

Pejotl [ Senator ]

swietlo -> snajper to byl taki ktos kto w nocy czolgal sie na ziemie niczyja i maskowal, a potem lezal caly dzien patrzac na wprost na pozycje wroga. Jak mu wlazl w celownik jakis oficer snajper strzelal (raz!) i potem odkladal bron i lezal bez ruchu do wieczora, kiedy to mogl przeczolgac sie z powrotem do swoich. Gdzie masz na to miejsce w CMBB??

26.01.2004
16:11
smile
[78]

swietlo [ Canaille Carthagienne ]

Pejotl --> a co nie ma takich sytuacji?

1. dowodca wrogiego tanka bezczelnie wychylony z wierzyczki
2. obsluga dziala 150 mm IG
3. wredny spotter czy ckm
....

26.01.2004
16:11
smile
[79]

Rah V. Gelert [ Generał ]

Najlepszy dla piechoty to bylby mix: cos wielkosci max kalacha ze zlozona kolba, strzelajace celnie na ok 4km, jak potrzerzeba to majace szybkostrzelnosc UZI, z zamocowanym granatnikiem na samonaprawadzajace sie pociski ppanc z mozliwoscia razenia celow powierzniowych.....do tego z klimatyzacja dla zolnierza.... :D

26.01.2004
16:15
smile
[80]

swietlo [ Canaille Carthagienne ]

Rah ty nie filozofuj, ty dawaj pliczek;)

26.01.2004
21:17
smile
[81]

Rah V. Gelert [ Generał ]

Swietlo - sam rostawiasz tygodniami te 10 KT, pomomo moich podpowiedzi ze najlepiej na widoku i tylem do mnie, a teraz wymagasz bym sie rozstawil w drodze z pracy do domu :D

26.01.2004
22:03
[82]

Warmen [ Pretorianin ]

tak długo snajperka będzie najlepszą bronią w FPP jak długo ekran na monitorze nie będzie pokazywał obrazu w skali 1:1, a to chyba nigdy nie nastąpi, no może kiedyś, przypominałoby to kino, ale by była jazda

27.01.2004
00:13
smile
[83]

Roko [ Generał ]

A może to cudeńko by się nadało ?
Rewolwer Lefaucheux 7mm co prawda z 1860r. ale 12 strzałowy !!

27.01.2004
00:15
[84]

Dziki Łoś [ Konsul ]

Wygląda na dosyć... zawodny...

27.01.2004
00:19
smile
[85]

Roko [ Generał ]

Pejotl --> rozwiązaniem jest dubeltówka ładowana odtylcowo. Kaliber zacny i zawsze co 2 strzały to nie jeden :)))
Zdaje się że w 1850 były już takie w użyciu

27.01.2004
00:24
[86]

Pejotl [ Senator ]

Roko -> przed 1850 nie takie cuda byly - np. wiatrówki wojskowe dla strzelców wyborowych!

© 2000-2021 GRY-OnLine S.A.