GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

cRPG dlaczego?

20.01.2004
15:11
smile
[1]

lab [ Chor��y ]

cRPG dlaczego?

Czytam sobie z nudów "Jak myślicie, który RPG został najbardziej zchrzaniony?" I się nadziwić nie mogę! Jak wam może się podobać jakiś Baldur, Fallout,Planescape: Torment, M&M? Przecież to słabe jest! Nie ma w nich nic ciekawego. Nie rozumiem w ogóle dlaczego tyle osób gra w cRPG! Połowa zacina się co 5 minut, na byle co jakim problemie, nie potrafi nawet bez porad zrobić postaci a póżneij wyskakuje jeden z drugim po zagraniu w dwie takie gry i uważa się za experta. Co jest takiego ciekawego w cRPG waszym zdaniem? Zapraszam do dyskusji.

20.01.2004
15:13
smile
[2]

Lechiander [ Wardancer ]

Do dyskusji, czy prowokacyjki!? :-P

20.01.2004
15:13
[3]

TzymischePL [ Senator ]

lab ===> to ma byc dyskusja czy obraznie Twojej osoby?

20.01.2004
15:13
[4]

wysiu [ ]

A w co grasz?

20.01.2004
15:15
[5]

..:::Marbi:::.. [ I am Enjoy! ]

Są gusta i guściki :)

20.01.2004
15:19
[6]

bone_man [ Powered by ATI ]

lab --> De gustibus non disputandum est.

20.01.2004
15:20
[7]

kiowas [ Legend ]

Jedni lubia Fallouta inni w nosie dlubac.

20.01.2004
15:21
[8]

Czamber [ Czamberka ]

Marbi.. o gustach sie nie rozmawia.. :>

Ja na przykład bardzo lubie cRPG ( RPG także ) ... a dlaczego?
Bo potrafia wciągnąć fabułą tak, że mogę nie odchodzić od komputera przez cały dzień.
Pociąga mnie w takich grach mozliwość wcielenia sie w jakąś postać, odgrywanie roli.. na tym to polega.
Granie w takie gry odstresowuje mnie po prostu.
Uwielbiam świat fantasy i wybiaram gry, które umieszczone są właśnie w tym świecie.

20.01.2004
15:22
smile
[9]

Swidrygajłow [ ]

kiowas - ja lubie i to i to

20.01.2004
15:22
[10]

lab [ Chor��y ]

Lechiander- do dyskusji! Nie widze w moim poscie nic z prowokacji.
TzymischePL- dlaczego niby obrażanie mnie?
A w co grasz?- Hmm chodzi ci o gatunek czy jakie cRPG'i?

20.01.2004
15:22
smile
[11]

Igor z Moskwy [ Konsul ]

dziwny temat i ogólnie idiotyczny. wybacz słowo ;))

może tak to napisze:
- jak może się komuś podobać symulator samolotu? toż to słabe jest. nie ma w tym nic ciekawego. nie rozumiem czemu tylu ludzi w to gra. połowa zacina się bo nie wie jak tym wystartowac. a jak już się dopyta to wtedy zagra pół gry i wyskakuje uważając sie za eksperta.

- jak może komuś podobac się FPP? toż to słabe jest. nie ma w tym nic ciekawego. nie rozumiem czemu tylu ludzi w to gra. połowa zacina się bo nie umie dobrac broni. a jak już się dopyta to wtedy zagra pół gry i wyskakuje uważając sie za eksperta.

- jak można grac w wyścigi wszelakie? toż to słabe jest. nie ma w tym nic ciekawego. nie rozumiem czemu tylu ludzi w to gra. połowa zacina się bo nie umie przejechac po prostej żeby nei wypaść z trasy. a jak już się dopyta to wtedy zagra pół gry i wyskakuje uważając sie za eksperta.

- jak można grac w strategie? toż to słabe jest. nie ma w tym nic ciekawego. nie rozumiem czemu tylu ludzi w to gra. połowa zacina się bo nie jak budowac daną rasę. a jak już się dopyta to wtedy zagra pół gry i wyskakuje uważając sie za eksperta.

- jak można grac w cokolwiek? toż to słabe jest. nie ma w tym nic ciekawego. nie rozumiem czemu tylu ludzi w to gra. połowa zacina się bo nie wie jak zacząć. a jak już się dopyta to wtedy zagra pół gry i wyskakuje uważając sie za eksperta.

pomysl



20.01.2004
15:23
smile
[12]

zarith [ ]

bogas, wstydzisz się swoich poglądów?:PP

20.01.2004
15:23
[13]

zandarus [ Generaďż˝ ]

Bo gry cRPG są dla ludzi inteligentnych, którzy mają dobrze rozwinięte myślenie przyczynowo-skutkowe, dobrą pamięć wzrokową i słuchową, rozwinięte pojmowanie pojęć abstrakcyjnych, rozwinięte planowanie perspektywiczne i pewien zmysl strategiczny. CRPG to świetna zabawa.

A która się przycina co 5 minut????

20.01.2004
15:24
[14]

Fett [ Avatar ]

lab - bo w przeciwienstwie do innych gier mozna w niej troche pomyslec, wczuc sie w role i załebic sie w to co ktos lubi, naprzyklad smoki i elfy :)

20.01.2004
15:24
[15]

Igor z Moskwy [ Konsul ]

zandarus --> to ludzie się zacinają, a nie gra wg autora wątku ;)))

20.01.2004
15:24
smile
[16]

wysiu [ ]

lab --> Gatunek. Bo Twoje argumenty moze w kazdej chwili zaadoptowac do dowolnego gatunku...:)

20.01.2004
15:37
[17]

Mysza [ ]

Lubię cRPGi, jako wirtualne opowieści osadzone w pozornie atrakcyjniejszej od naszej pseudorzeczyswistości i dające w przeciwieństwie do książek możliwość pewnej interakcji w rzeczony świat, który w odróżnieniu do innych gatunków gier jest zazwyczaj przedstawiony dość szczegółowo i kompleksowo... czysty eskapizm... bez żadnych podtekstów ideologiczno-psychologiczno-religijno-moralnych...

20.01.2004
15:52
smile
[18]

lab [ Chor��y ]

zandarus- nie rozmieszaj mnie. Większość co gra w cRPG to półdebile zresztą w innych gatunkach jest tak samo tyle ze tam można powiedzieć jest ich więcej?
Czamber, Fett- odgrywanie ról? Raczej nikt nie odgrywa roli w cRPG bo nie m jak. W gruncie rzeczy te gry są na pewien sposób liniowe. A większość gra postaciami dobrymi, które pomagają innym bo w koncu za to jest więcej exp. Granie w fantasty które lubi? W innych gatunkach też jest fantasty. A i tak z pewnością większość graczy nie wie co do gorgona albo mantikora dopóki jej nie spotka w grze :)
lab- nie mam wybranego. Gram w wszytskie. A wogóle co mnie obchodzi ze można to zaadoptować do dowolnego gatunku? Ja się pytam o cRPG!

20.01.2004
15:54
smile
[19]

lab [ Chor��y ]

Sorry Lab= wysiu z mojego poprzedniego posta :)

20.01.2004
16:02
smile
[20]

wysiu [ ]

lab --> Nie chcesz napisac nic konkretnego, wiec odpowiem po prostu:

"Co jest takiego ciekawego w cRPG waszym zdaniem?"
Rozne rzeczy.

"Nie rozumiem w ogóle dlaczego tyle osób gra w cRPG!"
Bo to lubia:) Kwestia gustu. Ciebie nikt nie zmusza:)

Po prostu - Ty lubisz ogorki, inni ogrodnika corki:)

20.01.2004
16:10
[21]

Czamber [ Czamberka ]

lab ... hmm, mnie chodzi o to, że wcielamy sie w tą postać, którą gramy.. Jak rozmawiamy z jakąś inna postacia w grze to przeciez decydujemy o naszym postepowaniu.. czy postąpimy dobrze czy też inaczej.. To jest odgrywanie roli.. [ nie w takim stopniu jak w mówionym RPG, które uwielbiam, ale jednak.. ] Owszem jest pewna liniowość [ hmm, a tak wogóle to co to jest liniowość według Ciebie.. ] czasem, no ale gdzie jej nie ma? :) W wielu grach np Torment dialogi były rozwinięte do tego stopnia że aż zachwycały różnościa opcji, na które możesz sie zdecydować.. Nie było tam moim zdaniem liniowości...

Wiem, że w innych gatunkach też jest fantasy, ale ja jakoś upodobałam sobie cRPG no i zdania nie zmienie, bo to po prostu lubię :) Taki jest mój gust.

20.01.2004
16:15
smile
[22]

lab [ Chor��y ]

Przecież piszę. Najpierw pytanie do mnie muszi być . Na twoje odpowiedziałem.
I nie chce odpowiedzi kwestia gustu itp. Bo chcze podyskutować! Chce abyście mnie przekonali do cRPG! A może sami nie wiecie co jest w tym fajnego i dlaczego np. Baldur 2 wam się podoba? :)

20.01.2004
16:19
[23]

Vejt [ The Chronicles of Vejt ]

lab jak ty mało wiesz jeszcze o grach

20.01.2004
16:30
smile
[24]

lab [ Chor��y ]

Czamber- no ale powiedz mi ile osób jak ma dwa dialogi: Jeden w którym biorę zadanie, a drugi w którym nie. Wybierze ten drugi? Dialogi prawie w ogóle nie mają wpływu na grę. Oprócz dawania zadań, dowiedzenia się czegoś, dostania wpierdo... Liniowość? To np. ze: Mamy w gruncie rzeczy jedną drogę gry, koniec jest taki sam, nie mamy wpływu na fabułę, zadanie da się przejść tylko na jeden, dwa sposoby. Wymień te inne gry po za Fallout, Torment czy jeszcze może Arcanum.

20.01.2004
16:30
smile
[25]

Cainoor [ Mów mi wuju ]

Bo.. lab --->

1. Nie muszę Cie przekonywać do niczego :)
Czemu podobało mi się BG:
- fajna fabuła
- ładna graficzka
- system AD&D
- rozwiązanie walki
- lokalizacja :)
- dużo godzin grania
- fajne postacie niezalezne
- mnóstwo różnego rodzaju przedmiotów
- ciekawe lokazje
- dobrze opowiedziana historia
- "ruchomy" poziom trudnosci
- autopauza
- mozliwosc pewnego nielinowego rozwiazywania questow pobocznych
- ilosc questow pobocznych
- multiplayer (mimo, ze slaby - troche czasu mi uszczknął;)
... pewnie jeszcze pare rzeczy :)

20.01.2004
16:32
smile
[26]

lab [ Chor��y ]

Vejt- Ale ty jesteś zabawny. Odezwał się stary wyga. LOL. Oswiecz mnie o czym nie wiem. Chce poznać twoją pradawną mądrość zawartą w twoich słowach.

20.01.2004
16:34
[27]

Mr.Kalgan [ Gold Dragon ]

Sądzę, że lab prosi o szczerą i zrozumiała dla Niego odpowiedź.
Udzielę jej, uwielbiam cRPG bo jestem półdebilem.

20.01.2004
16:35
[28]

kiowas [ Legend ]

Mr.Kalgan ---> to razem jestesmy calym debilem :)

20.01.2004
16:37
smile
[29]

Cainoor [ Mów mi wuju ]

Mr.Kalgan, kiwoas ---> Ze mną mamy już półtora debila!

20.01.2004
16:37
smile
[30]

Kentril [ fechmistrz ]

jak dla mnie ten wątek i sama postawa laba to tylko prowokacja do nabicia postów:)) taka jest prawda... aha, lab zapomniałem dodać, TY to pewnie grasz w gry z udziałem pluszowych misiów, takiej wstrętnej, kolorowej gierki w którą brzydzi się grać nawet pięciolatek...

20.01.2004
16:38
smile
[31]

M'q [ Schattenjager ]

Nie ma w nich nic ciekawego. Nie rozumiem w ogóle dlaczego tyle osób gra w cRPG!

Jeżeli tyle osób w to gra, to chyba jednak z Tobą jest coś nie tak, a nie z całą masą ludzi? :>

20.01.2004
16:39
[32]

zarith [ ]

cainoor, kalgan, kiowas --> to ze mną mamy też półtora debila bo ja jestem totalnym umysłowym nullem :)
bo.. lab :) --> to może ty nas oświeć dlaczego nie lubisz crpg

20.01.2004
16:40
smile
[33]

Bajt [ ]

To ja sie dokladam do dwoch debili :)

lab --> Rownie dobrze moglbys zapytac czemu ktos lubi FPP? Chodzi sie tylko i strzela. Super...
Swoja droga, czemu TY grasz w cRPG? :)

20.01.2004
16:42
smile
[34]

lab [ Chor��y ]

Cainoor-
1. Co niby jest w niej fajnej?
2. Widziałem lepsze. A jak chce sobie oglądnoć grafikę to mogę oglądnoć screeny z gry :)
3. System strasznie słaby. Napisz co ci się w nim podoba?
4.Walka to AD&D i nie wiem co było w niej tak fajnego. Ze mogę sobie poklikać myszką? I wybrać czy chcze rzucić magiczny pocisk czy kule ognia? Gdzie indziej moge to samo!
5. To zaden argument. Po prostu czytam co pisze po polsku i od czasu do czasu usłysze jak ktoś do mnie mówi.
6. Tu się zgodze.
7. Poza gadkami nie ma w nich fajnego :(
8. Z których większość się na nic nie przydaje :(
9. Przecież to bitmapy czy jak się to tam zwie.
10. To to samo co fabuła.
11. W innych też tak jest.
12. To zaden argument.
13. Niby gdzie?
14. W innych są takie same. I polegają w większość na idz zabij, idz przyniesz.
15. Starsznie marny :( Nie każdy ma neta i nie każdy w nim gra.
16. Wymień je!

20.01.2004
16:50
[35]

Czamber [ Czamberka ]

lab.. przeciez tam nie ma tylko dialogów o tym czy przyjąc zadnie czy nie, prawda? naprawde grałes w jakieś cRPG już?

Ja grałam w Baldurs Gate I i II z dodatkami, ID I i II, NW z dodatkami, Morrowinda z dodatkami, Tormenta.. hmm..cos jeszcze?
w Fallouta jeszcze nie gralam..

podoba mi sie także rozwiążywanie różnych zagadek, które także można spotkac w tego typu grach, ale też pewnie powiesz, że to żaden argument..
Ja jednak nie mam na celu przekonania Ciebie do cRPG, bo mi na tym nie zależy.. :)

20.01.2004
16:51
smile
[36]

Cainoor [ Mów mi wuju ]

Cainoor-
1. Co niby jest w niej fajnej?

- np. to, że nie wiemy kim tak naprawdę jesteśmy, a potem okazuje się, iż dziećmy złego boga. Dla mnie jest to "cool" :)

2. Widziałem lepsze. A jak chce sobie oglądnoć grafikę to mogę oglądnoć screeny z gry :)

- po co oglądać film, jak można obejrzeć zdjęcia w recenzji?

3. System strasznie słaby. Napisz co ci się w nim podoba?

- np. system rzucania czarów

4.Walka to AD&D i nie wiem co było w niej tak fajnego. Ze mogę sobie poklikać myszką? I wybrać czy chcze rzucić magiczny pocisk czy kule ognia? Gdzie indziej moge to samo!

- dlatego istnieją gry, które mają inny system walki niż ten opart na AD&D. np. Might & Magic 6

5. To zaden argument. Po prostu czytam co pisze po polsku i od czasu do czasu usłysze jak ktoś do mnie mówi.

- jak to, to żaden argument? pare lat temu, moja znajomość angielskiego była o wiele gorsza i pewnie czerpał bym mniejszą przyjemność z gry.

6. Tu się zgodze.

- o prosze! :)

7. Poza gadkami nie ma w nich fajnego :(

- czasami bywają śmieszne

8. Z których większość się na nic nie przydaje :(

- ale ładnie wyglądają

9. Przecież to bitmapy czy jak się to tam zwie.

- nie przeszkadza im to ładnie wyglądać. nawet nie wiesz jak sie jarałem graficzką, gdy miałem jeszcze starego kompa.

10. To to samo co fabuła.

- nieprawda. nie dość, że pomysł na fabułę mi się podobał, to jeszcze tak jest opowiedziana, że się chce ciągle ją posuwać na przód

11. W innych też tak jest.

- i co w związku z tym? :) dlatego inne gry też lubie...

12. To zaden argument.

- ee? jak to nie? bardzo lubie pomyśleć nad ruchem.

13. Niby gdzie?

- mam Ci wymienić wszystkie takie questy? mozesz cos oddac, lub schowac itp.

14. W innych są takie same. I polegają w większość na idz zabij, idz przyniesz.

- no i ?

15. Starsznie marny :( Nie każdy ma neta i nie każdy w nim gra.

- ja mam i w nim gram. z kolega jest bardzo fajnie sobie pyknac po necie.

16. Wymień je!

juz nie mam siły... :)

Chcesz udowodnić, że jednak Baldurs Gate mi się nie podobał?? :)

20.01.2004
16:56
smile
[37]

lab [ Chor��y ]

Mr.Kalgan- Brak argumentów? Nigdzie nie napisałem ze uważam wasz za debili. Tylko ze dużo osób w które to gra. Nie umie w to grać i bez solucji ani rusz. A grają bo inni też tak robią.
Kentril- Jaka postawa? Odpowiadam na argumenty w odróżnieniu od większości na tym wątku. Nurtuje mnie do pytanie i uważam ze to fajny temat do rozmowy równie dobrze mógłbym założyć temat pt. Blondynie dopisujcie się, lub do każdego wątku pisać coś głupiego jak to robi dużo osób na tym forum. Naucz się obrażać ludzi bo to co napisałeś tylko mnie rozśmieszyło.
Bajt- gram bo lubię ogólnie gry i gram w różne ich gatunki. Jak się trafi cRPG to dlaczego nie? Ale wole inne rodzaje od cRPG.
Zarith- A gdzie ja napisałem ze nie lubię? Po prostu wole inne gatunki i nie wiem dlaczego ktoś woli cRPG nad inne gry i np. w nic innego nie gra. Np. BG2: gra jak każda inna.Nic jej nie wyrużnia ani wsród innych cRPG ani innych gatunków gier!

20.01.2004
17:00
smile
[38]

zarith [ ]

lab --> moja wersja odpowiedzi cainoora
1. plot
2. to nie jest argument
3. system jest świetny. co ci się w nim nie podoba?
4. świetnie
5. to żaden argument :) są gry spolonizowane i nie, więc polonizacja jest plusem
6. niemożliwe
7. a co, chciałbyś żeby cie zapraszali na piwo?
8. jak w życiu
9. więc?
10. nie
11. więc?
12. polecam definicję słowa argument
13. w grze :P
14. nie
15. ja mam i dla mnie jest świetny
16. a po co, i tak odpowiadasz na pytania z automatu

i na koniec prośba, wkładaj w odpowiedzi trochę więcej niż prymitywne odbijanie piłeczki, to co zaczęło się jako rokująca ciekawie prowokacja zamieniło się w nudne pyk-pyk.

gdzie napisałeś że nie lubisz crpg? cytuję pierwszy post 'Przecież to słabe jest! Nie ma w nich nic ciekawego. Nie rozumiem w ogóle dlaczego tyle osób gra w cRPG!'

20.01.2004
17:02
smile
[39]

Cainoor [ Mów mi wuju ]

lab ---> a możesz mi odpowiedzieć na coś takiego:

1. Załóżmy, że wolę grać w piłkę nożną niż koszykówkę. Jak myślisz, co bardziej będzie mi się podobało na komputerze - NBA 2004, czy Fifa 2004? :)
2. Ktoś, kto gra w zwykłe role-playe (albo kiedyś próbował) prawdopodobnie polubi cRPG
3. Ktoś, kto czyta dużo fantastycznych ksiązek (fantasy, czy science-fiction) tak samo...
4. Ktoś kto lubi czasem sobie pomarzyć, pofantazjować.
5. Ktoś kto lubi...

i tak można by wymieniać. Tylko po co?

Możesz sprecyzować dokłądnie o co się pytasz??

20.01.2004
17:04
smile
[40]

Kentril [ fechmistrz ]

lab>>czy ty uważasz, że chciałem kogoś obrazić? Toż to ja jestem tylko biednym sprzedawcom boczku:))))
chce ktoś boczku? 20 deko odpalam za pięć złotych monet!! hehehehe:))))))))

20.01.2004
17:09
smile
[41]

lab [ Chor��y ]

Czmber- jest jeszcze to ze każdy NPC mówi prawie to samo. Jeżeli nie ma to wpływu na fabułe, lub zadanie. Możesz się go o coś spytać i dowiedzieć się czegoś o czym i tak już wiesz lub nie jest ci to potrzebne.
Cainoor-
1.I to jest fajne? Eee? Ze jestem dzieckiem boga? I co z tego?
2. W filmnie się coś dzieje a w grafice nie! Co najwyżej może coś się dziać w grze :)
3.No ale opisz dokładnie bo to zaden argument abym mógł polemizować.
4.W innych jest to samo. Wybieram wroga i na niego klikam. A jeżeli mam czar to wybieram który i klikam :)
5. No fakt. Ale teraz jest to normalka.
7. No to pisze ze poza gadkami nie ma nic fajnego! Wieć o co chodzi?
8.No i? Równie dobrze mogę sobie oglądnoć coś innego. Np. piękne kobiety anie obrazek bronii.
9.Ale gdzie indziej też są ąłdne grafiki? Nie tylko w BG.
10.A co było wniej tak fajnego? Poza tym ze jestem synem boga? Bo to jest dopiero w BG2 :)
13. I to jest nie lionowe? W koncu zawsze mu odaje albo nie :(
14. No to ja się czebie pytam: no i co jest w tym ciekawego? Ze raz zabiję orka a raz goblina? Albo przyniosze miecz albo bełty?
15. Inne gry mają lepszy. Singiel w tej grze jest lepszy.
Nie chce udowodnić ze ta gra jest przeciętna :)

20.01.2004
17:14
[42]

Cainoor [ Mów mi wuju ]

lab [ Legionista ]

Przecież piszę. Najpierw pytanie do mnie muszi być . Na twoje odpowiedziałem.
I nie chce odpowiedzi kwestia gustu itp. Bo chcze podyskutować! Chce abyście mnie przekonali do cRPG! A może sami nie wiecie co jest w tym fajnego i dlaczego np. Baldur 2 wam się podoba? :)

To Ci napisałem czemu mi się podoba. Moglibyśmy tak rozkładać każdą gre na czynniki pierwsze. Tylko nie widzę sensu po co?

Nie udowodnisz, że ta gra jest przeciętna, bo jest nieprzeciętna :)
Składa się na to bardzo dużo czynników.

Może napisz, które gry wg. Ciebie są nieprzeciętne, super-duper, najlepsze? Oczywiscie w gatunku cRPG, bo porównywać z innymi gatunkami nie ma sensu.

20.01.2004
17:15
smile
[43]

lab [ Chor��y ]

Ok. Miło mji ze zapowiadało się na ciekawą prowokacje. Ale jest wasz za dużo, ale postram się aby było dalej tak dobrze jak na początku :) To było o gram wymienionych nie o cRPG :D
Kentril- to poco to pisałesz?
Cainoor-
1. Możesz mi powiedzieć o co ci w tym chodzi?
2. Wcale ze nie jest róznica ogromna między cRPG a RPG. Bo to pierwsze to w wiekszości zabijanie a w drógim gra w kumplami i prawdziwe odgrywanie postaci.
3. Też nie. Jak czytam to nie o zabijaniu i to tam jest o wiele razy lepsze :)
4.W innych grach też mogę pomażyć i nie potrzebuje nawet dotego kompa :D
5. Ale dlaczego? Co jest w tym fajnego?

20.01.2004
17:18
[44]

Ninja [ Pretorianin ]

lab ------> po pierwsze dziekuje za tak wspanialy topic.

Dzis rano zastanawiałem sie własnie nad ogólnym pojeciem słowa cRPG, niewątpliwie komputerowe RPG wywodzi sie ze swoich papierowych pierwowzorów, szczególnie zas z Dungeons & Dragons i Advanced Dungeons & Dragons. Szczerze powiedziawszy tego typu gry RPG są to raczej Hack & Slash niz prawdziwe, bardziej ambitne RPG, jak na przyklad Call of Cthulhu. W grach typu Hack & Slash niewazne czy to bedzie nazywane RPG czy cRPG chodzi o jedno, posiąsc jak najwiecej punktów doswiadczenia przez wybijanie kolejnych hord potworów, fabuła jesli nawet istnieje to jest szczątkowa (Eye of Beholder), lub wogóle nie istnieje (Rogue, Nethack, MUD'y)
Jedynym celem gracza jest podwyzszanie sobie wspolczynników. Jak kiedyś wszedłem na topic poświecony grze Morrowind to sie przestraszyłem (oto fragmenty wypowiedzi niektórych "RPG'owców":

Własnie udało mi sie zdobyć miecz +10, ale super, teraz to będzie sieczka :)

A ja już mam 1000 punkow doświadczenie, jeszcze troche i podniose sobie siłe....

Morrowind jest przykładem kolejnego RPG'a dla ubogich jak ja to nazywam. Gracze zamiast skupiać sie na odgrywaniu ról (z angielskiego Role Playing Game to wlasnie odgrywanie roli) skupiają sie tylko na swoich wspólczynnikach. Sama mechanika gry niejako wymusza takie zachowanie gracza. Bo tam gdzie mamy jakies statystyki tam zawsze znajdą sie maniacy którzy bedą chcieli je sobie podwyższyć na max. To leży już głeboko w naturze ludzkiej.
A co jeśli wyrzucić wszystkie statystyki z gry, walke sprowadzic do kompletnego minimum, a gre skupić na rozwijaniu fabuły i budowaniu atmosfery oraz ogólnego klimatu...
Czy taką gre już ktoś nazwie z naszych maniaków cRPG Hack & Slash grą cRPG???
Chyba nie powiedzą, bo przecież nie ma tam hord potworów do wycięcia, współczynników do powiekszenia oraz questów typu idz do podziemi A, zabij bestie B i przynies mi przedmiot C

Czy aby napewno?

To co jednak nazywam PRAWDZIWYMI grami cRPG gdyż polegają NAPRAWDE na wczuwaniu się w rolę oraz budują niesamowitą atmosfere, są gry zwane przez wiekszosć ludzi Text Advetnures, czyli przygodówki tekstowe (dziś nazywane Interactive Fiction, nie mylić z MUD'ami) oraz również gry przygodowe Point & Click.
Jesli ktoś chce przeżyc naprawde wciągającą fabułe, która potrafi przykuć na wiele wieczorów, jeśli ktoś ponad walke z hordami bestii ceni atmosfere gry i wczuwanie sie w rolę to zapraszam do zapoznania sie z tego typu grami. Proponuje zacząc od trylogii Zork z gier tekstowych oraz serii gier przygodowych od Sierry jesli chodzi o gry graficzne. Niestety dziś wychodzą już one jak na lekarstwo, dziś gra musi być już robiona "pod masy", projektanci na równi albo nawet wiecej cenią graczy konsolowych jak tych z PC. Tak jest z przekrzyczanym badziewiem "Knights of the Old Republic", które jest firmowane jako najlepsza gra cRPG 2003. Gdyby autorzy skupili sie bardziej na budowie wątku fabularnego to może warto by było poswiecic temu wiecej uwagi, lecz jak to zwyle bywa nacisk jest tam położony na WALKE i podnoszenie statystyk, dzięki którym możemy jeszcze lepiej WALCZYĆ. Stary schemat znany jeszcze z gier typu Roguelike z lat 80', co sie zmienia to tylko grafika, schemat działania pozostaje bez zmian.

Także gracze cRPG przemyślcie co tu napisałem i czasem sie zastanówcie nad sensem tego wszystkiego wybijajac nastepną horde potworów w kolejnych podziemiach.

20.01.2004
17:21
[45]

Czamber [ Czamberka ]

lab.. no tak bylo na przyklad w Morrowindzie, ale tam miałeś tyle bohaterów niezależnych, tyle różnych mieszkańców w miastach czy też wioskach, że trudno by było, gdyby każdy mial zupelnie inne opcje dialogowe. Wtedy z tymi mieszkańcami mogłeś faktycznie porozmawiać o tym samym... Ale było tez mnóstwo postaci, które były "znaczące" dla fabuły i te oprócz typowych dialogów miały dodatkowe.. I od tych właśnie osób dowiadujemy sie jak wykonac różne zadania, są one naprawde pomocne.. Hmm, fakt, jak ktos przeczyta poradnik czy cos i zna go juz prawie na pamięć to może sie obyć bez tych rozmów [ choc nawet wtedy nie, bo często zadania sa uzależnione od rozmowy z jakąś tam osobą ] to nie musi nic robić, bo i tak wszystko wie i pędzi po prostu naprzód...
Ale to nie o to tutaj chodzi.. Tu chodzi, przynajmniej mnie o przygodę, o tą nutke niepewności, co stoi za rogiem, czy wróg czy przyjaciel, o poznawanie świata stworzonego przez twórców gry.. O to wszystko.. Po prostu cRPG mnie tak wciąga, że naprawde jestem ciekawa dalszej części fabuły, jestem ciekawa co sie stanie za chilkę.. czy poradzę sobie z przeciwnikiem czy nie. :)
Po prostu ja to lubię, fascynuje mnie to i nic tego nie zmieni :) Ale nie odpowiedziałes mi na pytanie czy grałeś w jakąs grę cRPG, a jesli tak to czy tylko w jedna..

20.01.2004
17:21
smile
[46]

lab [ Chor��y ]

Cainoor- No napisałesz i się nie czepiam ale to tylko ty jeden. Ja się pytam ogólnie co jest fajnego. A nie ze ma fajną grafikę itp.:)
Odowdnij ze jest podad przeciętna. Jak narazie napisałesz co ci się w niej podoba! A argumenty prze ciebie wymienione ma prawie każdy cRPG. I nie dla każdego argumentem jest ze gra jest po polsku lub są smieszne dialogi.
Nie ma takiego cRPG. Każdy jest taki samo czyli przeciętny. Nic co mógbym uważać ze: O to jest super! Poprostu wrzystko już było itd.

20.01.2004
17:25
smile
[47]

Cainoor [ Mów mi wuju ]

Ninja ---> Grałeś w Warhammera Fantasy Role Play ? To był system nastawiony na walkę i rozwój postaci. Oczywiście jest też tak jak wspomniałes Call of Cthulu. Oba systemy są super i w oba naprawdę lubiłem grać. Tak samo jest z cRPG. Lubie i takie i takie.
ps. Grałeś może w Knights of the Old Republic? Spróbuj :)

Ogólnie masz sporo racji. Jednak na takie Text Adventures trzeba mieć kupe czasu, a mają dużo wad.

lab ---> Szkoda, że nie starasz się podać swoich argumentów, tylko dyskusje opierasz na zbijaniu moich. Moglibyśmy tak do usranej śmierci :) Pozdro.

20.01.2004
17:27
smile
[48]

stary [ ZiP ]

Ninja - "Knights of the Old Republic... nacisk jest tam położony na WALKE i podnoszenie statystyk"

he, he - dobre! uśmiałem sie do łez... zagraj chociaż.

20.01.2004
17:28
[49]

M'q [ Schattenjager ]

Lab --> akurat grafika chyba nie jest tym co w cRPG powinno być na bardzo wysokim poziomie.

Poprostu wrzystko już było itd.
Tutaj też się nie zgodzę, np. taki przypadek kiedy na rynek wyszedł Fallout. Nie było dotchczas gry w klimacie postnuklearnym (no może poza... Wastelands, czy jak to się zwało, ale to maxymalnie stare i mało ludzi to pamięta).
I gierka w pewnym sensie ma wiele elementów, których "nie było".

20.01.2004
17:31
[50]

kiowas [ Legend ]

Ninja ---> przygodowki tekstowe powiadasz?? Toz tam przede wszystkim mlocka jest na pierwszym miejscu. Idziesz sonbie przez lasek, a tu bec - napada cie goblin. Zwiedzasz sobie ruiny, a tu trach - goni cie banda orkow. I gdziez tu ta przygoda?
Crpg z zalozenia polozony maja duzy nacisk na walke bo tego wlasnie oczekuja od nich gracze.

20.01.2004
17:33
smile
[51]

lab [ Chor��y ]

Ninja- zxgadzam się 100% pozatym ze D&D to h&s. Tam możesz kombinować, odgrywać, wczuwać się w fabułe. A ze to jest heroic to nic. Nie ma w RPG gier h&s. Tak samo jak nie ma gier bardziej ambitnych.
Czamber- I każdy z tych postaci mówi to samo. LOL. A te dodatkowe to tylko fabuła, i zeby miedział co jest grane w grze nic pozatym :( Ta sama niepewność jeż w inych grach. A jeżeli ci chodzi już dokładnie o to co napisałesz to to samo oferuje przygodówka :)
Nie zadałesz pytania czy grałem w cRPG. Ale odpowiadam:
Grałem i w to więcej niż jedną:
Fallout 1,2, BG1,2 oraz dodatki, NWN i dodatki, M&M6,7,8, Arcanum, Torment, IDW1,2 Wampir, Dungeon Sage, Diablo 1,2 i LOD, Evil Island, Throne of darkness, Morrowind, Garasul, Gothic, Lionheart. To chyba tyle :D

20.01.2004
17:39
smile
[52]

lab [ Chor��y ]

Cainoor- to podaj pytania to ja podam argumenty :) Nie w cRPG takich i takich jest tylko H&S.
M'q- A gdzie ja napisałem ze jest? To Cainoor napisał jako plus dla BG ze jest dobtym cRPG :)
Ale teraz już wrzytsko było. Zmiana z fantasty na świat po 3 wojnie to nic innego jak zmiana sdcenografii. I tak to jest to samo! Napisz te elementy!

20.01.2004
17:40
[53]

Ninja [ Pretorianin ]

kiowas ----> chyba sie nie zrozumielismy, podaj mi PRZYNAJMNIEJ jeden tytuł gry tekstowej nastawionej na walke? od razu pisałem że nie chodzi mi o multiplayerowe MUD'y bo te nie róznią sie od dzisiejszych "cRPG", zmieniła sie tylko grafika. Zagraj w gry tekstowe Infocom'u, a potem mi zacznij opowiadać gdzie tam jest walka :)

stary ---> akurat tak sie składa że grałem w KOTOR i dlatego napisałem co napisałem. Ta gra jest bardzo podobna do innych typu Morrowind czy Might & Magic IX, inny jest tylko swiat.

Cainoor ----> grałem w Wahamerra papierowego i WCALE nie jest to system nastawiony na walke. Wszystko zalezy od Mistrza Gry. Idąc Twoim tokiem myślenia Call of Cthulhu też można zamienić w bensensowną siekanine kolejnych potworów.

20.01.2004
17:40
smile
[54]

lab [ Chor��y ]

kiowas- i jak twoja wypowiedz ma się do wypowiedzi ze im chodzi o odgrywanie, i fabułe :P Czyżby kłamali? :D

20.01.2004
17:43
smile
[55]

lab [ Chor��y ]

Ninja- Tak samo nie jest nastwiony Warh jak D&D!

20.01.2004
17:44
smile
[56]

Cainoor [ Mów mi wuju ]

lab ---> Moje pytania:

1. Jak rozumiesz pojęcie gry ponaprzeciętnej?
2. Widze z tego co podałeś, że grałeś w mało cRPGów, ale w wystarczająco dużo, aby mieć o nich jakieś pojęcie. Co konkretnie oczekujesz od gatunku cRPG?
3. Napisałeś, że teraz możesz mówić, iż wszystko już było. Czy prekursorzy gatunku też są dla Ciebie wtórni?
4. Nie pociąga Cię nic w cRPG. Czy istnieją gry, które Cię wciągają? Jeśli tak to dlaczego.
5. Jakie gatunki gier lubisz, a jakich (poza cRPG) nie znosisz?
6. Ile masz lat?
7. Jakie gry są dla Ciebie ambitne?

Na razie tyle :)

20.01.2004
17:46
[57]

Cainoor [ Mów mi wuju ]

Ninja ---> Przestań... Warhammer nie jest nastawiony na walkę? lol. Jasne, że wszystko zależy od MG, ale w podręczniku głównym popatrz ile stron poświęcono nowym profesjom, systemowi walki, czarów itp rzeczy, a ile w Call of Cthulu?
Co do KotOR to pewnie grałeś postacią wojownika.

20.01.2004
17:47
[58]

kiowas [ Legend ]

lab ---> nie mnie osadzac. Jak dla mnie mila mlocka przetykana roznymi zadaniami to bardzo mila i wciagajaca rozrywka. Nigdy nic innego nie twierdzilem i fakt faktem, ze rozwijanie wlasnej postaci, rozbudowa statystyk to to co kiowaski lubia najbardziej :)

Ninja ---> nie twierdze, ze gralem we wszystkie tekstowki, ale te z ktorymi mialem stycznosc obfitowaly mocno we wszelkiej masci potyczki.
A co do Mlotka to nawet gdyby MG byl mistrzem intrygi i pacyfista nie mialby szans na unikniecie porzadnej bojki. Mow co chcesz ale tak ten swiat skonstruowano, ze bez porzadnego mordobicia sie nie obejdzie. Poza tym co to za przyjemnosc wytezac bez przerwy mozgownice gdy nawet jakiemus wszarzowi w pysk nie mozna przylozyc? :))

20.01.2004
17:48
smile
[59]

M'q [ Schattenjager ]

Taa, co do grafiki, to faktycznie on to napisał, więc spox.

A co do zmiany scenografii, to:
W fantasy nie bardzo możesz kontaktować się z populacją zmutowaną/radioaktywną etc.
W fantasy nie bardzo możesz postrzelać sobie z Gaussa/Pulse Rifle/Laser etc.
W fantasy nie bardzo możesz zostać napromieniowany.
W fantasy nie bardzo możesz pojeździć hummerem/cadillakiem etc.
W fantasy nie bardzo pojawiają się Random Encounters wprowadzone w Falloucie.

Narazie nic więcej nie przychodzi do głowy, ale jak sobie przypomnę to napiszę :)

A jeszcze apropo cRPG'ów, w które grałeś.... tak więc D1, D2, D2 LoD, Vampire i Dungeon Siege nie zaliczałbym do cRPG, tylko właśnie do H&S :/ Bo z rpg to ma tyle wspólnego, że średnio co pół godzinki dodajesz jakieś punkty do statystyk postaci, a reszta to trzymanie LPM na co chwilkę wyłaniających się monsterkach ;P

20.01.2004
17:49
[60]

Czamber [ Czamberka ]

lab, mam do Ciebie prośbe.. :) staraj sie pisac bez błędów, bo czasem trudniej jest odczytac to co chciałeś przekazac w swou\im poście.. :) poza tym to jestem kobietą, więc pisz do mnie: "napisałaś" tak wiem, moja ksywka jest myląca..
no, ale to w sumie nie na temat..
to, że każda z tych postaci mówi to samo było argumentem na Twoja sroną, jesli nie zauważyłes. :) Owszem, jest także niepewność w innych gach, ja nigdy nie powiedziałam, że jest inaczej, prawda? Ja po prostu piszę, dlaczego tak bardzo lubię cRPG. Nie krytykuje przy tym żadnego innego gatunku. Gry przygodowe też lubię. Grałam także w Diablo czy Dungeon Siege, w Evil Islands także. Ale to własnie traktowałam jako bardziej gry przygodowe niż cRPG. No, ale to w sumie także nieważne.
A poza tym to jak grałes w te wszystkie gry które wymieniasz i Ci sie one nie podobały to ja nie bardzo rozumiem po co w nie grałes.. No i jakie gry w takim razie lubisz i dlaczego? :)

20.01.2004
17:50
[61]

zarith [ ]

m'q --> random encounters było już w demon's winter (crpg firmy ssi, 1982 rok produkcji)

20.01.2004
17:51
smile
[62]

M'q [ Schattenjager ]

Cainoor -> to porównaj teraz walkę z Warhammera i z Dzikich Pól ;D
A co do miejsca poświęconego nowym profesjom w W., to czy wszystkie umiejętności i przedmioty w tych profesjach są nastawione tylko na walkę? :)

20.01.2004
17:53
[63]

M'q [ Schattenjager ]

Zarith --> dobrze, zgodzę się, było... ale nie jest to motyw stosowany w każdym nowym rpg'u fantasy. Więc jakoś to wyróżnia F. od rpg-fantasy.

20.01.2004
17:53
smile
[64]

Cainoor [ Mów mi wuju ]

M'q ---> Oczywiście, że nie. Pisząc o profesjach miałem na myśli Zabójce Troli! :D

Pozdrawiam. Będę wieczorkiem, to może jeszcze coś odpisze jak wątek nie upadnie.

20.01.2004
17:55
[65]

zarith [ ]

m'q --> nie do końca. przytoczę przykład arcanum, final fantasy, serii krynn i pools of radiance... r.e. nie jest zadnym nowym pomysłem.

20.01.2004
17:58
[66]

M'q [ Schattenjager ]

Pozwolę sobie zauważyć, że Arcanum było po F.

A random encounters, tutaj chodzi mi o miejsca specjalne, żeby nie było, że się nie rozumiemy ;)

20.01.2004
17:58
smile
[67]

zarith [ ]

a, to się nie rozumiemy :)

20.01.2004
17:59
smile
[68]

lab [ Chor��y ]

Cainoor- jest długa, bogata w elementy które mają coś do roboty po zatym ze są i ładnie wyglądają. Są rzeczy których nie było wcześniej i mi się podobają. Jest grą nie liniową, mam wpływ na świat, mogę przejść zadanie na kilka sposobów itd.
2. Grałeś w więcej? Z tego po przeczytałem grałeś w 1/4 tego :P Dobrej zabawy i zebym się nie nudził.
3. Nie są! Jeżeli naprawdę do nowość.
4. Heroes 2,3,4, CM3,4, Setllers 3 i 4, Ranbow six, NHL Cesarz, Cezar, Faraon, Medal of honor :P I wiele, wiele innych.
5.Tak przygodówki, strategie turowe, menadzery piłkarskie. Nie lubię gier FPP ale da się grać.
6.W tym roku 18. Co to ma do rzeczy?
7. Wymienione w pkt. 4 i 5.

20.01.2004
18:01
smile
[69]

zarith [ ]

lab --> ale przecież w wymienionych przez ciebie grach też już wszystko było, o nic nie chodzi i tak dalej?

20.01.2004
18:03
[70]

Ninja [ Pretorianin ]

kiowas, Cainoor ---> chyba nie graliście jeszcze w Warhamer'a z mistrzem gry który wie jak porządnie budować nastrój. Tu nie chodzi o reguły, ale o atmosfere gry i jakiś realizm, każda walka tego typu powinna być bardzo cieżka i ocierać się o śmierć. Ja nie mówie żeby wyeliminowac walke wogole, tylko sprowadzić ją do minimum i poziomu jakiegoś realizmu, a nie wybijanie hord potworów, to po prostu staje sie po jakims czasie nudne. Gdy gracze zobaczą że nawet walka z jakimś "wszarzem" może przybrać zaskajujący obrót dla nich to na drugi raz zastanowią sie dwa razy zanim wyciągną miecze.

kiowas ---> a ty dalej swoje :) mylisz gry Text Adventures z MUD'ami. MUD'y to zupełnie inna bajka chociaż mają tą samą grafike (tekst). Zagraj w gry od Inofocom'u jak Zork, ale w jakies dzisiejsze Interactive Fiction jak AnchorHead, klasyczna gra na podstawie Call of Cthulhu to zobaczycz jak można budować w tych grach nastrój.

lab ---> tu sie niestety z Toba nie moge zgodzić. Każdy kto choć troche siedzi w temacie RPG wie że D&D to typowy system Hack & Slash, mówią to nawet autorzy tej gry :)
Co nie znaczy że Mistrz Gry może zupełnie inaczej prowadzić, w sumie można grać wogóle bez zasad, albo opierać sie tylko szczątkowo na jakimś systemie.

20.01.2004
18:06
smile
[71]

zarith [ ]

zarówno ad&d jak i wfrp to systemy h&s, z prostego powodu - we wczesnych latach 80-tych takie właśnie rpg sie robiło

20.01.2004
18:07
smile
[72]

lab [ Chor��y ]

Kiowas- ale inni napisali inaczej a ty ze większość tak gra. I się z tym zgadzam :)
M'q:
1. I co to zmienia czy ork czy mutant?
2. Mogę z łuku, pomachać mieczem, rzuczić czar. Róznicy nie ma i tak klikam ta potworze.
3. No i? Ale mogę złapać inną chorobę.
4. Ale mogę iśc na piechotę.
5. Ale ogę zrobić ze będą.
To tylko scenoggrafia i zmiana słów.
Wcale ze nie to taki samo H&S jak BG czy M&M. Jedyna gra która nie jest zbytnio H7S to Fallout i Torment.
Czmber- ok. :) Nier napisałem ze mi się nie spodobały tylko ze są przeciętne i ne wiem dlaczego ludzie tak lubią w nie grać.

20.01.2004
18:12
smile
[73]

lab [ Chor��y ]

Zarith- nie jest pewna różnica między H&S a walką i gadką itd. :) No i? Co nie zmienia faktu ze to nie CRPG. A myslałem ze opis gry ponad przeciętnej to chodzi cRPG. W innych garunkach to mi nieżbyt przeskadza i równie dobrze mógbym wymienić gry poprzedniejsze :)
Ninja- siedze trochę w RPG i znam wiele osób które tak nie uważają :)

20.01.2004
18:18
[74]

AK [ Senator ]

Ninja - znowu bawisz sie w proroka, co? Niech ci będzie, mi to nie przeszkadza, lecz miło by było, byś kiedyś zrozumiał że inni mają własny gust i niekoniecznie są zbłądzonymi owieczkami, czekającymi aż Mesjasz wskaże im w co grać, co jak rozumieć, jak czytać książki, itp. A teraz - do tematu.

Są pewne 2 grupy gier - typowe zręcznościówki-strzelanki/wybijanki, oraz gry przygodowe, dawniej zwane tekstowymi. Nowoczesny cRPG jest gdzieś pośrodku. Gdy się przesunie w jedną stronę - jest Diablo i DS, gdy w drugą - twoje ulubione gierki. cRPG ma i jedno i drugie. Ty wolisz elenty przygodowe od walki - można i tak, lecz nie wmawiaj wszystkim że grasz w cRPG jako takie, a jedynie w pewną ich odmianę. Nie wątpię że proponowane przez ciebie gry mają swój urok, lecz dla mnie nawet najbardziej sążnisty opis nie odda klimatu Fallouta. Składa się na to wiele elementów - wygląd miast, mentalnośc ich mieszkańców, wszędobylska przemoc, ekwipunek, musyka, nawet waluta, jaka była w jedynce. Plus, różne dodatki w tle - historia powstania FEV, pomysł Mastera, Enclave z jej wizją świata. Każdy ten element z osobna nie jest szczególnie porywający, dopiero razem tworzą to coś. Niemniej, znam ludzi którzy tworzą swój klimat między linijkami literek w DOS-ie i popiskiwaniu beepera. Lubisz to - bless you, graj i daj grać innym.

lab - może zacznijmy z innej beczki. Weź jakąś grę którą lubisz i napisz nam, dlaczego ją lubisz, będziemy wiedzieć jak ci odpowiadać.

20.01.2004
18:18
[75]

Ninja [ Pretorianin ]

lab ---> nie obraź sie , ale jak bylem w Twoim wieku i nawet jeszcze młodszy to także tak uważałem (w tamtym czasie też wiekszosc sesji schodziła nam na walki), mało tego lubiłem własnie takie siekanki cRPG jak Dungeon Master czy Eye of Beholder.
Z wiekiem jednak wole bardziej ambitne RPG i cRPG jak ja to nazywam, bardziej bym powiedział dojrzałe.

20.01.2004
18:20
[76]

Moby7777 [ Konsul ]

Lab --> Ciebie to chyba nie nauczyli znaczenia niektorych slow... dyskusja ma np to do siebie ze czasami starasz sie przemyslec argumentacje rozmowcow zamiast dowalac coraz durniejsze pytania...

No ale co lubie cRPG? Koniecznosc zastanowienia sie - wlasnie to ze jak to ujales "ludzie zacinaja sie co 5 minut i nie moga przejsc dalej bez poradnika" (inna sprawa skad wziales takie dane no ale dobra :>). W innych grach tez trzeba myslec? Owszem... ale mi przypomina to dyskusje na temat przewagi matmy nad chemia - w obydwu musisz myslec ale jakby w inny sposob. :) Poza tym tekst "przekonajcie mnie do cRPG" jest nieporozumieniem - jesli Ci sie nie podoba, nie graj. Jesli sie podoba - milej zabawy. TO tak jakbym powiedzial Ci ze masz mnie przekonac do smaku moreli i pokazac ze sa lepsze niz jablka! Jak to ktos powiedzial de gustibus non disputandum est. I jeszcze jedno: skad przypuszczenie ze jestem poldebilem?

20.01.2004
18:21
[77]

M'q [ Schattenjager ]

Dobrze Lab, to podążymy Twoją ścieżką...

Czym się różni Rainbow Six od MoH? Przecież to tylko zmiana scenerii i broni... reszta pozostaje taka sama... wogóle nie wiem dlaczego Ci się te gry podobaja (IMO są nie za dobre, ale to nie o to chodzi) skoro to tylko Wolfenstein 3d, albo Catacombs of Abbys w nowej odsłonie?

No albo można też tak powiedzieć o NHL i FIFA.... to tylko zmiana piłki na krążek i paru zasad.

A wogóle jak czytam, że Ci się podoba Heroes 4, albo Settlers 3... które są gniotami w porównaniu do ich poprzedników, to mi się coś w środku przewraca...

20.01.2004
18:24
[78]

Ninja [ Pretorianin ]

AK ---> pierwszej czesci Twojej wypowiedzi nie skomentuje :| ale kto tu mówi coś o tolerancji

co do drugiej to sie zgodze, chociaż od tego DOS'u to wole Unixa :)

20.01.2004
18:25
[79]

zarith [ ]

lab --> cytuję, 'nie jest pewna różnica między H&S a walką i gadką itd. :) No i? Co nie zmienia faktu ze to nie CRPG. A myslałem ze opis gry ponad przeciętnej to chodzi cRPG. W innych garunkach to mi nieżbyt przeskadza i równie dobrze mógbym wymienić gry poprzedniejsze :) '

wybacz, ale nie wiem o co ci chodzi:). mógłbyś jeszcze raz, przystępniej?

20.01.2004
18:29
[80]

lab [ Chor��y ]

AK- Odpowiadajcie jak chcecie.
Ninja- Eeee? Mógłbyś mi napisać o co chodzi w Twoim poście? Gdzie ja pisze ze lubię H&S lub tak gram? Ze co ze lubię D&D? Znam osoby które grają w RPG od kilkunastu lat i grali w RPG od samego początku kiedy o tym się usłyszano. Nie chodzi mi o MiM lub pierwsze systemy w Polsce, i oni uważają tak samo. Więc nie wyskakuj mi z wiekiem. Nie wiem nawet co uważam tak jak ty :P Bardziej ambitne chodzi o Wampira? Nie rozmieszaj mnie :/ A w ogóle to temat o cRPG a nie RPG.

20.01.2004
18:33
[81]

AK [ Senator ]

Ninja - DOS, UNIX - jeden czort. W końcu chodzi o gry.
Nie wiem czy grałeś w Fallouty czy nie, jednak ciekawi mnie, czy według ciebie te gry sa klimatyczne. W Zorku po prostu mi czegoś brakowało, nie bawiłem się długo. Inna sprawa że popularny ostatnio schemat zdobywania doświadczenia ogranicza się do obijania wrogom gęb/pysków. Nie przeczę, z ochotą zagrałbym w cRPG w którym doświadczenie z walki byłoby jednym z wielu mechanizmów napędowych rozwoju postaci. Jednak zupełnie bez przeciwników, czy z niewielką ich ilością, gry sobie nie wyobrażam.
Nawet dla mbie D&D i klony to systemy marne i nastawione na sieczkę. Lecz jesli jest fabuła i dośc dużo questów pobocznych, gra robi się interesująca - stąd w BG grało mi się nieźle, choć od fabuły ceniłem sobie bardziej polowanie na lepszą broń i czerwoną smoczą skórkę...

20.01.2004
18:36
[82]

M'q [ Schattenjager ]

Chciałem także zauważyć, że BG to nie jest lustrzane odbicie systemu AD&D :)

20.01.2004
18:39
[83]

AK [ Senator ]

M'q - jasne że nie - to rozszerzony AD&D którejś-tam generacji (2 chyba).
Pozostaje pytaniem, czy dokładanie specjalizacji rzeczywiście zmienia istotę rozgrywki w takim systemie.

20.01.2004
18:39
smile
[84]

lab [ Chor��y ]

M'q- Raibow six- myslenie, taktyka itd. MoHa- wyżynka i zbieranie apteczek. Widać nie wiesz co to jest NHL :) Mógbym także wymienić Fife ale NHL jest dużo lepsza od Fify bo się rozwija.
No i? Grałem w wrzytskie częsci Heroes. Heroes 3 była moją pierwszą grą na kompie, gram w tą grę 6 lat. Wole 3 ale 4 nie jest taka zła.
Zarith- Sorry ale to miały być dwa różne zdania a wyszła jakaś paplanina. W pierwszym chodzi o RPG a wdógim odpowieedz na to ze gty przezemnie wymienione mogą być wtórne, itd.

20.01.2004
18:43
smile
[85]

lab [ Chor��y ]

BG jest oparte na zasadach 2ed. AD&D. Niby fani cRPG, Baldurów itd. A nie wiedzą nawet w jaki system grają :/ A ja wiem chociaż nie lubię.

20.01.2004
18:44
[86]

AK [ Senator ]

lab
"Heroes 3 była moją pierwszą grą na kompie, gram w tą grę 6 lat."

Heroes 3 nie jest chyba aż tak stara...
Jeśli zaczynałeś od 3, to rozumiem dlaczego podobają ci się najnowsze części. Czasu się nie da cofnąć. HoM&M2 czy 1 musiały cię odrzucić grafiką i dźwiękiem... Ciekawy jestem czy chociaż skończyłeś kampanie.

20.01.2004
18:45
[87]

M'q [ Schattenjager ]

Nie wiesz co to jest NHL ;)

To jak ja tego nie wiem, to Ty tym bardziej nie wiesz czym są Fallouty, BG'y etc.

20.01.2004
18:50
smile
[88]

lab [ Chor��y ]

AK- jest taka stara :) Nie odrzuciły w HoMM2 grałem i gram a w HoMM1 odrzucił mnie brak rynku. Nic pozatym.
M'q- dlaczego ja tym bardziej nie wiem czym są Fallouty? Grałem w te gry i wiele innych cRPG i to w większości po premierach :) Wieć nie mów ze nie wiem nic tych grach. Poprostu mi się nie podobają :)

20.01.2004
18:53
[89]

AK [ Senator ]

lab - a mi się nie podoba Heroes 4, Fifa i NHL... i co z tego? Mam dwa wyjścia - albo napisać o tym wątek i dopytywać się co w nich takiego wspaniałego, albo nie grać...

20.01.2004
18:55
smile
[90]

zarith [ ]

lab --> nadal nie wiem, czy wiem, o co ci chodzi, ale jeśli wiem, to po raz kolejny udowadniasz mi bezzasadność tej... dyskusji, powiedzmy. tobie nie przeszkadza, że gry fpp są klonami wolfa, mi nie przeszkadza że gry crpg są klonami jakiejś mitycznej pierwszej crpg. ludzie się różnią, i tyle.

20.01.2004
18:57
[91]

M'q [ Schattenjager ]

Lab -> atakuję takimi samymi argumetami jak Ty cały czas ;D

dlaczego ja tym bardziej nie wiem czym są FIFY, NHL, MoH, R6? Grałem w te gry i wiele innych :) Wieć nie mów ze nie wiem nic tych grach. Poprostu mi się nie podobają :)

To działa w 2 strony....

20.01.2004
19:01
smile
[92]

kiowas [ Legend ]

lab ---> male pytanie - skoro tak nie lubisz dziejszych crpgow, a mimo to wymieniles z kilkanascie, w ktore grales, to ja sie pytam - po kiego sie tak katujesz? Mnie nie podchodza symulatory i strategie - wiec zwyczajnie nie gram. A skoro nie lubie i nie gram to i na nie nie psiocze.
Jak ci sie tak gatunek czy tez owczesna tendencja nie podoba to po co sobie szarpac nerwy? Jest tyle innych gier na rynku.

20.01.2004
19:03
[93]

lab [ Chor��y ]

Zarith- No dobra a czy ja napisałem ze nie lubię RPG'ów tylko dlatego ze są klonami?
AK- no i? Chciałem podyskutować jak się nie podoba to nie pisz.
M'q- no i? Czy ja zabraniam tak pisać? Ja nie atakuje argumentem bo mi się niepodoba i już...

20.01.2004
19:05
smile
[94]

snoopi [ Generaďż˝ ]

kurwa mac, sorry ale nie wytrzymalem. czlowieku jesli dla CIebie osoba ktora gra w cRPG jest podebilem to ja sie spytam ile ty masz lat??? i moze by tak dotarlo do Ciebie w koncu ze nie kazdemu musi sie podobac to co Tobie. Jesli ktos lubi grac w cRPG to rany boskie jego sprawa. o gustach sie nie dyskutuje. Dla mnie to jest czysta prowokacja, wiekszosc ludzi nie jest az malo rozumnych i potrafi zrozumiec ze ktos woli cos innego. Dla mnie EOT. Wkurzylem sie... a trudno mnie wyprowadzic z rownowagi....

BTW plakac mi sie chce jak czytam takie posty.

20.01.2004
19:08
[95]

Ninja [ Pretorianin ]

lab ---> chodziło mi o Twoje podejscie do systemu AD&D. Jesli już chodzi o ścisłość to wywodze sie ze środowiska które zakładało MiM. To wszystko jednak jak ktoś napisał to kwestia gustu, lubisz AD&D to dobrze, inni wolą Call of Cthulhu czy Warhamerr'a. Swiat gry w koncu buduje MG a nie podrecznik zasad, to od niego zależy czy dany system będzie postrzegany jako zwykły hack & slash czy może coś ambitniejszego, prawdziwe ROLE playing.

AK ----> polecam zapoznanie sie z dzisiejszym dorobkiem gier Text Adventures (Interactive Fiction). Wbrew pozorom gatunek ten nie wymarł, lecz rozwija się w wąskim gronie zapaleńców.
Barierą może się tu okazać język, gdy wyszły pierwsze gry tekstowe pamiętam mój angielski nie był na takim poziomie by móc naprawde poczuć daną gre. Dopiero teraz po latach mogę naprawde poczuć głębie tych gier i ich magie, tą proze która tak wciaga jak proza Tolkiena, a jednocześnie tą wolnośc wyboru którą tam sie czuje zupełnie jak w papierowym RPG.

Pokazuje przykładowy script z takiej gry, to jest to panowie ! tu sie liczy wyobraźnia

Top of Stairs
You are standing on a landing overlooking a crude but spectacular
laboratory. Rough stone steps curve down to the laboratory floor,
and a closed wooden door leads east.

>GO DOWN
Laboratory
This stone laboratory is full of shelves and tables, all cluttered with
bubbling beakers, strange machines, and moldy books. Two large wooden
cranks are connected to pulleys and ropes that lead up. A stone stairway
leads up, and an exit leads west. On a nearby operating table, a sheet
covers something large. A computer is here, currently turned off.

>TURN ON THE COMPUTER
The computer beeps once, then the screen flickers to life with the
unfriendly message: "Login please:"

>INVENTORY
You are carrying a gold key and some biscuits. In your pocket is a note.

>READ THE NOTE
(taking the note from your pocket first)
In your own scrawl you read "Login Shelley Password Byron."

>LOGIN SHELLEY
The computer whirs a moment, then the message changes to "Password please."

>PASSWORD BYRON
The computer seems to shudder, either in anticipation or fear. The
screen blanks momentarily, then displays a lengthy menu of files.
Highlighted by a box is a file called "Life."

>CLICK THE BOX
The screen displays the message:
"1. Get body [done]
2. Get brain [done]
3. Put brain ln body [done]
4. Attach apparatus to body
5. Electrify body
6. LIFE !!"
From the west a wretched, hunchbacked man enters the laboratory, wheeling
before him a cart. "Master!" he says to you. "The apparatus is ready!"

>LOOK AT THE MAN
Igor (for indeed it is he) is not much to look at.
"Master, the apparatus is ready! You promised me a biscuit when I finished!"

>GIVE A BISCUIT TO IGOR
Igor devours the biscuit greedily.

>LOOK AT THE CART
This is a stainless-steel cart with wheels. Sitting on it is a complex
tangle of wires, electrodes, needles, dials, valves, bags, pumps, spigots,
and levers. The apparatus is turned off. Except for one end of a long
green wire, everything seems to be connected to everything else.
Igor fidgets nervously.

>LOOK AT THE OPERATING TABLE
A sheet covers something large.

>TAKE THE SHEET FROM THE TABLE
You roll up the sheet, revealing a monstrously large dead man with scars at
every joint. A screw is set into the monster's neck.
Igor cowers behind you. "Master, I'm frightened!"

>ATTACH THE GREEN WIRE TO THE SCREW
The screw is tightened shut.

>UNSCREW THE SCREW
(with your hands)
The screw is too tight to loosen with your bare hands.
Igor cocks his head as if to listen. "Master! I heard thunder! Hurry!"

20.01.2004
19:09
smile
[96]

Boginka [ Sybarytka ]

lab--> Ciekawy temacik, jeżeli nie masz nic przeciwko to użyję go by po grafomańsku wyartykułować co mi chodzi po głowie. Ustalmy jedną istotną rzecz - ja nie zmierzam Cię do niczego przekonywać, nie zamierzam się wtrącać w dyskusję o ambitnych i nieambitnych grach, o ich wtórności. Zadałeś pytanie? Oto odpowiedź:
Granie na komputerze, oglądane przedstawień teatralnych, czytanie książek, zabawę kolckami czy popuszczanie wodzy wyobraźni lubię z jednego prostego powodu: mogę obserwować lub współ funkcjonować w świecie przez kogoś stworzonym. Każde z tych doświadczeń daje się do tego sprowadzić, ale każde ma trochę inny smak o którym próżno się tu rozwodzić.
Granie na komputerze spełnia więc dla mnie funkcję działania (nawet bardzo nielogicznego i liniowego) w stworzonym przez kogoś świecie i bynajmniej nie chodzi tu wyłącznie o cRPG, ale np: Cezara, Faraona, Ufo, Day of The Tentacle, HoM&M, AoW, Desperados... O ile tylko gra dysponuje wystarczającym potencjałem by na mnie zadziałać i nie stawia mi wymagań z których spełnieniem mam zbyt duże trudności by zagłębić się w zabawie (mój refleks przeczy np. graniu w FPSy) to jest dobrze. Każdy z tych rodzajów gier tworzy też inną perspektywę tego uczestnictwa i stawia inne wymagania - czuję się inaczej jako Córka Ra (przecie nie Syn), dowódca wielkiej armii i zupełnie inaczej jako samotny łowca przygód.
Pośród tych wszystkich gatunków cRPGi przyciągają mnie jednostkową perspektywą (co za tym idzie inną trochę metodą konstruowania świata), brakiem przymusu wykonania zadania w jeden określony sposób, a nawet często brakiem konieczności wykonania go w ogóle i tym, że zazwyczaj nie wymagają ode mnie refleksu rewolwerowca. Niewątpliwym plusem jest też to że przy braku innych pasjonatów tego typu zabawy nie mogę sobie zorganizować żywej sesji, a nie muszę rezygnować z takiej zabawy zupełnie (choć marcepan, to nie to co kawior...) Mogę spokojnie się odprężyć zostając na kilka godzin tygodniowo nieśmiertelnym poszukującym osobowości, albo stereotypowym zbawcą świata, a może okrutnym piratem? Robię to wszystko co kiedyś robiłam bawiąc się na podwórku. Oczywiście część stawianych przez grę wymagań jest po prostu głupia (czemu zamiast przeskoczyć przez płot muszę przekupić strażnika śliwkami kupionymi na drugim końcu miasta?) a świat z niektórych perspektyw jest niemal tak płaski jak kartka papieru (obcy facet ofiaruje mi pięciokrotność wartości przedmiotu za przyniesienie go ze sklepu naprzeciwko, a na dodatek dostaję za to doświadczenie dzięki któremu uczę moją postać smażyć filety z łososia...) ale jest to naturalne ograniczenie nierealnego świata, który nie jest tworzony na poczekaniu - taka jest moja danina za uczestnictwo w cudzej wyobraźni.
Statystyki, punkty doświadczenia? Ano może to głupie, ale wydać potrzebne przy konstrukcji świata - nikt mnie nie zmusza do ich nadużywania (pompowania postaci, wykonywania wszystkich zadań, które mi się nawiną) - użyte właściwie tylko poprawiają zabawę, a użyte niewłaściwie, no cóż... Jeżeli użyję źle młotka, to jest to moja sprawa i wina, a nie producenta młotków.
Że lepszy świat można stworzyć samemu? Może, choć czasami głębia rozwiązań, albo ich perspektywa zaskakuje mnie (żaden człowiek nie zastanowi się nad każdą możliwością..), a to że nie jestem panem sytuacji ma też swoje dobre strony.

Każdy pisać może, jeden lepiej drugi gorzej... Czasami człowiek musi... i tym optymistycznym akcentem kończę ten bezsensowny i bezcelowy tekst. ;-)

20.01.2004
19:09
smile
[97]

lab [ Chor��y ]

Kiowas- Dlaczego tylko dzisejszych? :) Nie chodzi mi o to ze ich nie lubię ale o to ze dla mnie są takie sobie i jeżeli nie mam nic lepszego to chyba moge od czasu do czasu. Prawda? Co innego FPP których nie lubię i prawie w ogóle w nie nie gram. Po za MoH. Nie psiocze, nie szarpie sobie nerwów. Chce się tylko dowiedziec co ludzie w nich widzą i podyskutować.

20.01.2004
19:13
smile
[98]

Igor z Moskwy [ Konsul ]

ale to wszystko głupie hehe. ludzie, nie chcę tu nic i nikogo osądzac ale przeciez lab nie grał, w żadne cRPG. krzyczy o liniowości, braku sensownych rozmów z NPC, mordowaniem potworów, czyli głupich questach, itd. itp. a na moniec mówi, ze lubi grać w Settlers.
no to ja mam pytanie. czy może być bardziej liniowa, prosta, i mało wymagająca rabanka jak Settlers? przecież w S3 10 letnie dzieci dałyby sobie rade. przecież tam się gra wyłącznie schematami. (ja osobiście nawet lubię chociaż wolałem zawsze Warcrafta ;))
wiec po co ta rozmowa?
lab ---> raz, że nie grałeś w zadne cRPG bo jeśli mieszasz Diablo do RPG to nie wiesz nic o gatunku. dwa że nie podałeś żadnego sensownego argumentu poza bełkotem "nie ma nic nowego", "liniowe" itp. bzdury.
trzy - fajnie że tyle pościków dobiłeś, prawda? eh...
cztery - "półdebile grają w cRPG" -
"Grałem i w to więcej niż jedną:
Fallout 1,2, BG1,2 oraz dodatki, NWN i dodatki, M&M6,7,8, Arcanum, Torment, IDW1,2 Wampir, Dungeon Sage, Diablo 1,2 i LOD, Evil Island, Throne of darkness, Morrowind, Garasul, Gothic, Lionheart. To chyba tyle :D " - weź sie chłopcze zastanów jakie brednie wypisujesz. podejrzewam, ze zagrałes tylko w Diablo i Ci szybko ktoś nakopał w sieci, a potem zacząłes BG i nie zrozumiałes zasad tworzenia postaci i masz teraz żal do całego gatunku. ale jest na to lek. ustaw sobie trudnośc gry na łatwy. dasz radę być może. a jak nie to wróć w świat Settlers i Heroes. tam jest tyle fajnych questów, jest taka nieliniowa i niespotykana fabuła, tak swietnie rozwiązane systemy walk i czarów, że w ogóle nie wiem po co się od tego odrywasz i marnujesz czas na forum.

20.01.2004
19:20
smile
[99]

lab [ Chor��y ]

Snoopi- 3 słowa. Czytaj dokładnie posty! Gdzie ja napisałem ze to półdebile? Napisałem ze zdazają się półdebile którzy się zaczinają co dwie minuty i nawet dodałem ze jest ich mniej niż w innych gatunkach gier. Nie pisze ze grający w cRPG to debile bo nie grają w to co ja. O gustach się dyskutuje większość rozmów jest na temat gustów :)
BTW pałakać mi sie chce jak czytam takie posty :(
Ninja- To co się czepiasz? To ty wyskoczyłesz ze za młoidy jestem aby umieć inaczej grać niż H&S choc ja nić o tym nie pisałem.
Boginka-
Nie mam nic przeciwko temu. Ja też nie zamierzałem lecz inni z tym wyskoczyli. No i o to chodziło! :)

20.01.2004
19:32
smile
[100]

lab [ Chor��y ]

Igor z Moskwy- No nie kolejny! :( Człowieku czytaj posty napisałem ze grałem w dość dużą ilość cRPG. Więc dlaczego twierdzisz ze nie? Może nawet w więcej niż ty. Co z tego ze Setllers jest rąbanką? Co to ma do dyskusji o cRPG w co ja lubię grać? Jak bym nie grał to bym nie wiedział o rzeczach o których napisałem :) Jakbyś nie wiedział to za 3 dni minie rok z tą ksywą. a jednak mam ok. 70 postów. I nie pisałem LOL, Ja w nią walę truskawkami, Ja nie ale pisałem w miarę długie posty w których próbowałem coś napisać. A jak ci to nie pasuje to spadaj! Nie pół-debile. Już o tym pisałem. O masz racje w te gry nie grałem. No same brednie. W końcu ty lepiej wiesz w co grałem niż ja prawda? Idę dalej bawić się lalkami Barbie bo Igor ma racje. Może nie grałeś w aż tyle i ci głupio? :) Może nie wiesz ale jest różnica między Heroes a cRPG więc może nie być rzeczy przez ciebie wymienionych. No taa w BG nie wiedziałem nawet jak wejść w stwarzanie postaci więc przestałem. znam dużo lepiej AD&D i D&D o ciebie więc nie pierdol i do kurw.. nędzy czytaj posty!

20.01.2004
19:33
[101]

Ninja [ Pretorianin ]

tak apropo to ktoś sie tu oszukiwał że Knights of the Old Republic to nie jest gra nastawiona na WALKE... tak z ciekawosci zajrzalem na sąsiedni topic poswiecony wlasnie owej grze i co czytam?

Witam mam pare pytan bo przechodze gre juz 2 raz i jakos naszlo mnie na pytanka :
1. czy feat - melee weapons dziala tez na lightsabery, tzn czy jesli go wybiore (bo dodaje +1 obrazen do melee) to jak bede walczyl mieczzem swietlnym to tez bede mial ten bonus ?

Jescze jedno pytanie co ma wplyw na celnosc melee weapons w czasie walki , bo mam zbroje medium, (mam dopiero 6 ) poziom a ciagle jak walcze mam : miss , miss
wqrzajace to jest :/ sile mam na 16,dex na 14
gram zolnierzem

i dzieki za odpowiedzi na wczesniejsze pytania

A i tam doczytalem ze jesli ma sie zmaxowana postac na dark/light to sie dostaje bonusy jakies, jakie to sa ?

Hopkinz jak masz juhari to wez ja , bo ona sie ukrywa niewidzialnoscia ,i walczy pozniej z mieczami , ten dziadek tez jest dobry jesli masz duzo mocy ofensywnych, np pioruny, to zabije 1 straznikow i bierze ich bron

BEZ KOMENTARZA i wy to nazywacie prawdziwą grą cRPG? LOL
Grajcie dalej w te Hack & Slash, każdy ma swoje gusta.

20.01.2004
19:47
[102]

Igor z Moskwy [ Konsul ]

"Jak wam może się podobać jakiś Baldur, Fallout,Planescape: Torment, M&M? Przecież to słabe jest! Nie ma w nich nic ciekawego. Nie rozumiem w ogóle dlaczego tyle osób gra w cRPG! Połowa zacina się co 5 minut, na byle co jakim problemie, nie potrafi nawet bez porad zrobić postaci a póżneij wyskakuje jeden z drugim po zagraniu w dwie takie gry i uważa się za experta."

lab ---> sam czytaj, najlepiej to co wypisujesz. od poczatku:

"Jak wam może się podobać jakiś Baldur, Fallout,Planescape: Torment, M&M? Przecież to słabe jest! Nie ma w nich nic ciekawego. Nie rozumiem w ogóle dlaczego tyle osób gra w cRPG" - to Twoje.
"Grałem i w to więcej niż jedną:
Fallout 1,2, BG1,2 oraz dodatki, NWN i dodatki, M&M6,7,8, Arcanum, Torment, IDW1,2 Wampir, Dungeon Sage, Diablo 1,2 i LOD, Evil Island, Throne of darkness, Morrowind, Garasul, Gothic, Lionheart. To chyba tyle " - to też.

"Połowa zacina się co 5 minut, na byle co jakim problemie, nie potrafi nawet bez porad zrobić postaci a póżneij wyskakuje jeden z drugim po zagraniu w dwie takie gry i uważa się za experta."
" Większość co gra w cRPG to półdebile " to tez Twoje.

więc teraz się nie zasłaniaj tym, że czegoś nie pisałes bo pisałeś. bredzisz chłopczyku i tyle.
Twoich wypowiedzi typu: pseudo zarzuty do cRPG "liniowe, głupie, proste, " itp. są idiotyczne w świetle tego w co sam grasz. więc temat jest od czapy zupełnie.
massz rację w jednym: pobaw isę dalej lalkami barbie bo do rozmów się nie nadajesz. powtórzę mój główny zarzut wobec Ciebie: nie podałes żadnego argumentu co już nie tylko ja Ci wytknąłem.

a szczytem Twojego profesjonalizu jest to:
"Bo chcze podyskutować! Chce abyście mnie przekonali do cRPG" - po co ma Cię ktos przekonac skoro grałes juz w większość cRPG? niewiel można Ci jeszcze zaproponowac. hehe i stąd wyciągam wniosek ze grac może i grałeś w jedną. i nie umiałes. a co do zasad D&D np. to się z chęcią zgodze tylko nie wiem jakie to ma znaczenie. mówimy chyba o cRPG?

a to czyli szczyt kultury: "ciebie więc nie pierdol i do kurw.. nędzy czytaj posty" to powiedz do swojego taty może. bo do mnei byś nie powiedział gdybyś lamo nie siedział daleko i przed monitorem tylko spotkął mnie na ulicy.



20.01.2004
19:49
[103]

AK [ Senator ]

Ninja - nie twierdzę że text adventures są złe. Kiedyś wiele w nie grałem, od hobbita poczynając - ale od tego to chyba każdy zaczynał. Niemniej, po jakimś czasie (dokładniej - po pierwszym kontakcie z 3 tytułami - DarkLands, DarkMere i Blade of Destiny - moje wymagania "nieco" wzrosły i tak mi zostało.

20.01.2004
19:50
smile
[104]

Boginka [ Sybarytka ]

lab--> Mało wymagający jakiś w tym względzie jesteś.. ;-) No cóż, w obliczu Twojej satysfakcji i braku pytań pozostaje mi życzyć miłego dnia i dobrej dyskusji z resztą towarzystwa przy okazyjnym świście salw argumentów ad personam.

20.01.2004
19:54
smile
[105]

davhend [ Garrett ]

A dlaczego nie ?

20.01.2004
19:56
smile
[106]

AK [ Senator ]

Boginka - widzę, ewakuacja w obliczu nadciągającej pyskówki? ;)

20.01.2004
20:02
smile
[107]

lab [ Chor��y ]

Igor- A mógłbyś przyporządkować moje wypowiedzi do twoich zarzutów? Bo nie wiem co w nich jest złego :)
Nie podałem? Przeczytaj cały wątek? Uważasz ze Ranbow six jest prosty, albo Faraon, HoMM3 z dodatkiem? Gram w gry które wymagają myślenia. A w cRPG do się rzadko zdąża. Ty też nie podajesz żadnego argumentu! No co z tego ze grałem większość skoro są dla mnie takie sobie? Co do wniosków to złe wnioski wyciągasz :) HA! Zgadzasz się ze znam zasady aD&D i D&D lepiej od ciebie co dowodzi ze się mylisz bo już dzięki temu potrafię przejść BG, IDW, Torment, NWN, Pool of radiance. No ale nie ty wiesz lepiej i tylko geniusze tacy jak to potrafią w te gry grać. Tak mówimy o cRPG więc ma to znaczenie. No ale ty pseudo graczu cRPG'owy pewnie wiesz ze gry wymienione u góry są na tych zasadach prawda? :)
No sorry ale kto napisał ze jestem idiotą i nawet w Diablo nie potrafię grać? Kto napisał posta w którym się mnie obraża? Nie powiedziałbym przy tobie przekleństwa? To słowo było użyte w zdaniu i nie było o tobie więc się nie pluj.

20.01.2004
20:03
smile
[108]

Boginka [ Sybarytka ]

AK--> Ja się generalnie nie najlepiej czuję jako spluwaczka/manekin treningowy. Jak się znajdzie inna opcja - nie ma sprawy, mogę posiedzieć i poczytać, a jak będzie znów czas to napisać, za pisanie bezcelowych bzdur rzadko w tym kraju teraz karzą... ;-)

20.01.2004
20:07
smile
[109]

lab [ Chor��y ]

Boginka- Jestem wymagający ale ujełasz to wspaniale. Jak chcześ to rozwiń swoją wypowiedz :) Pytanie jakieś się znajdą wieć nie uciekaj :D
AK- dlaczego pyskówki? Jak narazie nic nie było poza postem Igora i do Igora.

20.01.2004
20:08
[110]

AK [ Senator ]

lab - nie chcę ujmować niczego twojej inteligencji, lecz Faraon czy HoM&M3 to SĄ proste gry. Zresztą, większośc graczy, jak Boginka i ja, nie grywa w cRPG-i by się wykazać intelektualnie, tylko żeby poznać fabułę gry, poczuć jakąś przygodę, odkrywać inny świat. Chcesz się wykazać - zagraj sobie w Biotopię, CM z innymi graczami, albo Harpoona ;)

20.01.2004
20:09
[111]

AK [ Senator ]

Lab - właśnie - na razie... Nie trzeba być Nostradamusem, by przewidzieć czym wasza dyskusja się skończy, skoro już w 3 wymianie postów padają słowa z podwórkowej łaciny.

20.01.2004
20:12
[112]

zarith [ ]

ninja --> jeśli nie grałeś w kotor-a, to sie nie wypowiadaj :)
lab --> to o co ci chodzi? ale tak w skrócie

20.01.2004
20:20
[113]

lab [ Chor��y ]

AK- wiem ze nie są to gry dla geniuszy ale musisz przyznać ze w takich grach jednak trzeba trochę pomysleć. Także nie grywam z cRPG dla myślenia. Ale kilka zagadek nie zaskodzi.

20.01.2004
20:22
[114]

Ninja [ Pretorianin ]

zarith ---> ile razy mam jeszcze powtarzać że wlaśnie GRAŁEM w KOTOR'a i dlatego pisze to co pisze. Ne ośmieszaj siebie i innych że jest to gra nie nastawiona na walke i podwyzszanie wspolczynników które z kolei pozwalają jeszcze lepiej mordować, choćby i w celu czynienia dobra.. czy nikt nie widzi że jest to chore?

20.01.2004
20:24
[115]

lab [ Chor��y ]

AK- zauważ ze ten wątek jest dość długi a jednak nic przedtem nie było. Napisałem tylko ze w ten gatunek grają osoby które są "pół- debilami" ale nie miało to na czelu nikogo kto tu pisze obrażać. Ale zwrucić uwagę! Bo i tak napisałem ze w inne gry grają też takie osoby i jest ich nawet więcej.
Zarith-?? Rozwin pytanie bo nie do konća rozumiem.

20.01.2004
20:32
smile
[116]

zarith [ ]

ninja --> owszem, elementy walki sa w kotorze, ale nie jest to gra na walkę nastawiona - przynajmniej nie w takim sensie jak neverwinter. natężenie walki przypomina mi np fallouty, czy to też gry nastawione na walkę? a jeśli tak, to które nie są? walka jest elementem każdej crpg, a w kotorze ani jej tak dużo nie ma, ani nie jest tak skomplikowana żeby robić z niej jakieś wielkie halo...
lab --> próbuje zczaić o co ci chodzi... ponieważ w chwili, kiedy myślę, że już wiem co ci się w crpg nie podoba i to piszę, ty piszesz że nie (np No dobra a czy ja napisałem ze nie lubię RPG'ów tylko dlatego ze są klonami?), więc chciałbym otrzymać krótką, treściwą wypowiedź co ci się nie podoba... wtedy polecimy dalej z ... dyskusją ;->

20.01.2004
20:33
[117]

Igor z Moskwy [ Konsul ]

lab ---> przeczytałem cały wątek. nie podałes. ja tez nie podałem ale ja dlatego, ze nie wiem jakie argumenty Ci podac bo i tak zawsze sie zaprzesz: "bo liniowe" hehe zresztą nie musze Cię przekonywac bo skoro zagrałes już w ewszystkie cRPG to do czego mam Cię przekonac? ludzie podali Ci tutaj mnóstwo argumentów a Ty nic. napisałes temat i tyle. po to aby był. nie miałeś zamiaru nic z niego wynieść.

HoMM3 jest dla myslących? no to gratuluję mój Ty geniuszu ;))) a nad czym tak myślisz grają w tą grę? bo ciekawość mnie zżera. grałem kiedyś dużo w H. i wiesz czemu nie gram już? bo tam nie trezba myślec w ogóle. jedyną myśla jaka przy tej grze jest to: czy jak zbuduje 5 poziom gildii magów to będe miał w końcu Implozję hehe nie ośmieszaj się może. aha grałes z jednym dodatkiem? ja z trezma + jakiś ruski dodatek jeszce ;))) i wcale nie jestem guru w tej grze ale na pewno w żadnym dodatku głowa mnie od myślenia nie rozbolała.

powtórze czyjeś pytanie: po co grałeś w tyle tytułów skoro są "takie sobie" czujesz potrzebę umartwiania się? to się po prostu kupy nie trzyma. albo nei rozumiesz co piszesz albo kłamiesz i nie grałes zwyczajnie.

"aD&D i D&D lepiej od ciebie co dowodzi ze się mylisz bo już dzięki temu potrafię przejść BG, IDW, Torment, NWN, Pool of radiance" - no i widzisz jak łatwo się wsypać na braku wiedzy? wg Ciebie znajomość D&D jest potrzebna do przejścia tych gier? czy znowu ja czegoś nei zrozumiałem w Twojej wypowiedzi? bo ja grałem sporo (nie, oczywiście nie tyle co Ty mój guru) i zasady te nie były mi tam do niczego potrzebne jakoś. no może przy tworzeniu poostaci dalej świetnie wystarcza gra intuicyjna (przy tworzeniu postaci też zresztą). no cóz, potwierdzasz tylko, że zero grałes. albo trzymałes sie tabelek i wtedy może i faktycznie były to gry nudne i monotonne. spróbuj grać bez pomocy w przyszłości. będzie ciekawiej ;))

poza tym dalej nie widzę dlaczego akurat Diablo jest wg Ciebie cRPG? napisali tak na pudełku czy co? jesli tak to im nie wierz. to chwyt marketingowy znawco ;PP

no cóż podałem jakieś argumenty, spróbuj teraz Ty.

20.01.2004
20:37
[118]

zarith [ ]

igor --> jako człowiek z kilkunastoletnim, czynnym stażem w d&d, ad&d i w masie innych p'n'p rpg, muszę powiedziec że zawsze w crpg oparte na tych systemach grało mi się 4 razy łatwiej niz kumplom którzy tycgh systemów nie znali. znajomość zasad pomaga ci od razu wyłapać ważne części systemu, przez co grasz efektywniej - o ile efektywność ma jakiekolwiek znaczenie, bo wg mnie nie ma.

20.01.2004
20:40
smile
[119]

Boginka [ Sybarytka ]

He, he. Dyskusja o konieczności myślenia przy graniu. Czemu przypuszczałam, że do tego dojdzie?
Przedstawię panom swój punkt widzenia - do grania w każdą grę wymagany jest jakiś poziom intelektu - nie znam człowieka, który skutecznie grałby w cokolwiek nie operując jakimkolwiek myśleniem przyczynowo-skutkowym i waląc łapskami w klawiaturę na oślep. Ergo, nie znam gracza-impotenta umysłowego. Wbrew pozorom do grania w cokolwiek nie potrzeba jednak dużo. Zarówno w Master of Orion, Ufo:EU, Doom i Arcanum można grać bez angażowania dużego potencjału intelektualnego - wystarczy pojąć gdzie klikać. Czym innym jest jednak czerpanie przyjemności z gry, tu już zależność jest indywidualna. Oczywiście większość grających w Diablo nie dokonuje leksykalno-anatomiczno-filozoficzno-gospodarczej analizy rozgrywki, a HoM&M'owcy nie analizują strategii wojsk używanych w starożytności by dojść do pokonania przeciwnika (często wystarczy tu sowiecka taktyka rzucenia chmary mięsa armatniego). Nie znaczy to jednak że nawet w gry o "niskim" progu nie można grać starając się dużo myśleć - w Doomie postawić sobie za cel takie planowanie by każdy problem rozwiązywać minimalnymi środkami (patrz: taktyka, wykorzystanie nietypowych możliwości i cech przeciwnika), Faraona ukończyć na najwyższym poziomie trudności stawiając sobie samoograniczenia (patrz: planowanie zagospodarowania terenu, rozwoju zatrudnienia i gospodarki), a w HoM&M na ambit brać zwyciężanie dwukrotnie silniejszych armii wroga przy wysokim AI (patrz taktyka, wykorzystywanie specyficznych zasad), zaś w cRPGach dopowiadać sobie całe tło, którego aktualnie brakuje: historię poszczególnych postaci, kontynentów, mity, bogów, zależności między naszym alter ego, a drużyną, co też wymaga wysiłku intelektualnego. Jestem zdania (wypaczonego być może), że im więcej myślenia, tym więcej radochy w każdym gatunku gier, aczkolwiek nic na siłę. Jeżeli dziś mam dość i potrzebuję zgasić kilka wirtualnych żyć w najbardziej barbarzyński ze sposobów to też jest w porządku - to w końcu rozrywka, a nie egzamin do Mensy.

W skrócie: niewiele musisz – dużo możesz. ;-)

20.01.2004
20:50
[120]

Igor z Moskwy [ Konsul ]

zarith---> zgadzam się w zupełności co do efektywności. ale lab napisał wyraźnie, że to ze zna pozwoliło mu skończyć te gry. czyli wg Jego słów nieznajomośc nie pozwala na to. a co do tego, ze efektywność sie nie liczy to tez sie zgodze. ja gram dla klimatu, przyjemnośći zwiedzanai świata, kontaktów z NPC-ami, którzy lepiej czy gorzej ze mną rozmawiaja. własnie to w cRPG jest piękne, że tworzysz ten świat swoimi czynami. (wiem wiem lab... liniowe ;))

Boginko ---> i Ty również masz rację.
ale mnie drażni jak ktoś mówi, ze cRPG jest słaby bo liniowy i nie trzeba myslec, a za to on gra w Settlersów bo lubi gry w których trzeba sie nakombinowąc. no ja przepraszam ale taki człowiek dla mnie nie wie o czym mówi. pewnie, ze z każdej gry można zrobić zadanie nie do przejścia (podwyższenie trudności, samoograniczeni, postawienie sobie jakichś zadań) ale to już jest własna inwencja. nie jest to narzucone w grze.
i nikt mnie nigdy nie przekona, że S3 lub H3 wymagają nie wiadomo jakich kombinacji umysłowych. przecież to jak budowa cepa. 1 tydzień, ma być kapitol i wojo. proste ale dużo (już nie pamiętam dokładnie ale starałem sie mieć wszystko oprócz dwóch najlepszych oddziałów chyba) jak się to uda to każdy wróg jaki przyjdzie będzie słabszy. gdzie myślenie?

20.01.2004
20:51
smile
[121]

lab [ Chor��y ]

Zarith- Aha no więc tak. Idę do przodu i jedynie co robię to walczę, rozmawiam oraz może rozwiązuje zagadki. W niektórych jest znowu tak ze jest tylko walka i zagadki, i trochę tekstu. Walka zaś polega na bezmyślnym klikaniu myszką na przeciwnikach i wyborem jakim czarem chce uderzyć. Większość walk, jest prosta i od czasu do czasu trzeba trochę pomyśleć. W niektórych walka to czysta zręcznościówka. Następnie poziomy. W większości gier nie ma wpływu czy grasz lub bardzo mały na rozwijanie postaci. Rzadko zdąża się aby totalnie skwasić tak postać ze się nie da grać. Nie mowie tu o wojowniku z dużą int. albo o grze w której np. przejście łotrzykiem graniczy z cudem. W dużej ilości gier większość postaci graczy jest taka sama. Nie chodzi mi o klasy ale np. ze wojownik z poprzedniej gry i wojownik którym teraz gram są prawie identyczni. Ekwipunek? Wtedy kiedy komputer tego chce! Albo losowanie jak w Diablo które jest takie sobie. Większość sprzętu jest do niczego jak w sklepach jaki i znalezionych. Na końcu mamy kasy w bród i nie ma co kupować. A zresztą nie ma ekwipunku który działa cuda. Po 1 przejściu wiemy co nasz czeka i jest dużo prościej. A gra ogólnie wygląda tak. Mam leszcza, walka, walka, walka, dialog, zadanie, poziom(wtedy kiedy ogólnie komp. chce), nowy ekwipunek, walka, walka, walka, dialog, ekwipunek, walka, walka, poziom. Przy czym Im mocniejszy jestem ja tym mocniejszy jest wróg i wychodzi na t samo czy walce z smokiem na 100 poziomie czy goblinem na pierwszym. Po zatem ze zmienia się wygląd i są większe cyferki. Większość zadań to zabij x lub znajdź y. Wpływ na dialogi jest tylko w niektórych. Resztę jak sobie przypomnę napisze później. I nie pisać mi ze w innych grach jest ta samo bo po nich się czegoś innego oczekuje lub oto w nich chodzi!

20.01.2004
20:52
[122]

Gilmar [ Easy Rider ]

Pozwolę sobie zabrać głos i spróbować roli mediatora...
lab, mimo to, ze wyraża się w specyficzny sposób ma sporo racji, a jego pytania sa oczywiste.
Mianowicie, co wpływa na popularność cRPG mimo faktycznie coraz gorszych fabuł, trendu tworcow do wprowadzania gadżetów i wodotryskow graficznych kosztem ciekawej opowieści, przygody i spójnych powiązanych z fabułą questów.
Czy na na prawde nie widzicie ironii jakiej używa, pisząc o ekspertach od cRPG, ktorzy przeszli jedna, dwie gry, oczywiście z solucja w ręku.
Jego pytania sa calkiem na miejscu. Czy po doświadczeniach zwiazanych z przejściem wielu cRPG nie czujecie niedosytu i pewnego rozczarowania, a myśl natretna Was nie nurtuje, że kolejny cRPG zamiast być hitem, okazał sie
większym , lub mniejszym rozczarowaniem.
Jak wiadomo apetyt rosnie w miarę jedzenia, ale czy aby twórcy gier nie chca zapełnic nam brzuchów sieczką, coraz mniej dodając owsa???
To moze tu tkwi przyczyna tęsknoty za Fallout, BG, Arcanum, Tormentem itp....

20.01.2004
20:54
smile
[123]

zarith [ ]

igor --> hmmm.. to ciekawe, w herosach miałem identyczną technikę:) i też zgadzam się że to gra w sumie prosta jak konstrukcja cepa, właściwie interesująca tylko w grze z żywymi ludźmi, a i wtedy nie za bardzo (za mało kombinacji, wolę brydża:P). nie to co europa universalis na ten przykład...

20.01.2004
20:54
[124]

zandarus [ Generaďż˝ ]

lab ---> Napisałeś, że w cRPG grają póldebile. Czy uważasz iż jestem półdebilem? Jeśli graleś w kilka cRPG to wiesz chyba, że niektore łamigłówki nie są proste. Trzeba miec pewien poziom inteligencji aby je rozwiązać. W tych grach można wczuwać się w bohatera, kierowac jego decyzjami, rozwijac postać, na co mamy wpływ. Zdecydowanie takie gry rozwijają myślenie. A tak na poważnie, czy zakladając ten watęk zronbiłeś to z powodu własnych przekonan, czy jako prowokację? A ile masz lat?

20.01.2004
21:08
[125]

zandarus [ Generaďż˝ ]

? :))lab ---> Jestem przekonany, że robisz sobie dowcipy z tym wątkiem. Przekonałem sie po lekturze wątku "NWN" :/
Czy mam rację))

20.01.2004
21:14
[126]

Fenris_ek [ Fen ]

Gry cRPG wywodzą się od "papierowych" RPG, a te z kolei w prostej lini pochodzą od gier strategicznych. Myślenie było podstawowym elementem gier strategicznych, ale w grach RPG, jak sama nazwa wskazuje, zostało uzupełnione o "odgrywanie roli". Przynajmniej teoretycznie. Dlatego analizowanie gry RPG pod kątem tego, czy wymaga myślenia, jest z założenia błędne. Oczywiście, gra RPG, a nawet cRPG, wymaga myślenia, ale nie w takich samych kategoriach co w grach strategicznych. W przypadku cRPG sytuacja ponownie się zmieniła, ponieważ "odgrywanie roli" jest niemożliwe lub bardzo bardzo ograniczone przez "silnik" gry i ograniczenia komputera. Moim zdaniem, podstawową zaletą cRPG jest możliwość aktywnego uczestniczenia w opowiadanej historii, z pewną dozą "odgrywania roli", które jednak częściej przyjmuje postać rozwoju postaci od strony technicznej (współczyniki, umiejętności, czary, itd.).

Ja sam grywam regularnie w cRPG, ponieważ są dla mnie namiastką "prawdziwego" RPG, prostą i wygodną. Niestety, zazwyczaj gra cRPG jest dla mnie w mniejszym lub większym stopniu rozczarowaniem, ponieważ boleśnie udowadnia, że nie można wtopić się w wymyslony świat i historię bez pomocy innych, żywych graczy. Pozytywne wyjątki od tej reguły to Fallout, ze względu na ciekawą i nieliniową fabułę, wspaniały klimat i humor, a także Gothic, przez jego widowiskowość, oryginalność i nastrój (jeśli ktoś biegł w nocy, z pochodnią, przez ciemny las, żeby zanieść list do kopalni, ten wie oczym mówię:)).

Na cRPG patrzę z punktu widzenia gracza z klasycznego RPG, więc może dlatego ciągle mi w grach komputerowych tego typu czegoś brakuje. Ostatnie tytuły z tego gatunku wydają mi się coraz słabsze. Ale i tak w nie gram i grał będę :)

20.01.2004
21:18
[127]

Ninja [ Pretorianin ]

Gilmar ---> mądrze mówisz, coś za coś, kiedyś autorzy myśleli nad fabułami i robieniem atmosfery, a teraz wieksza czesc czasu spedzają nad wodotryskami graficznymi zaniedbujac fabulę itd.

lab --->Mam leszcza, walka, walka, walka, dialog, zadanie, poziom(wtedy kiedy ogólnie komp. chce), nowy ekwipunek, walka, walka, walka, dialog, ekwipunek, walka, walka, poziom.
LOL dobre, ale wlasnie tak ten schemat wyglada. nic dodac nic ując.

20.01.2004
21:22
[128]

Ninja [ Pretorianin ]

Fenris_ek ---> zajrzyj do gier Interactive Fiction a tam zobaczysz że jest możliwe PRAWDZIWE RPG tworzone przez silnik gry.

20.01.2004
21:22
smile
[129]

Cainoor [ Mów mi wuju ]

Gilmar ---> KotOR mnie nie rozczarował. Jednak może to przez to, iż jestem fanem Gwiezdnych Wojen :)

lab ---> Jak chcesz rozegrać mecz, grasz w Fife. Jak chcesz sobie powalczyć grasz np. w Blade of Darkness. Czego Ty się spodziewałeś uruchamiając kolejną cRPG?

20.01.2004
21:25
[130]

Fenris_ek [ Fen ]

Ninja - a możesz napisać coś więcej na ten temat?

20.01.2004
21:28
[131]

Gilmar [ Easy Rider ]

Cainoor -----------> prawdziwy milośnik cRPG potrafi nawet w slabej grze znaleźć cos dla siebie, lub poprowadzić rozgrywke w taki sposób aby mieć większa radochę. Skonstruowanie chociazby ułomnej postaci bohatera może calkowicie zmienić obraz gry i zabawa nabiera innego wymiaru.
Ten tekst nie dotyczy KotOR, to całkiem oderwane od jakiejkolwiek gry przemyślenia.

20.01.2004
21:37
[132]

Cainoor [ Mów mi wuju ]

Ninja ---> Możesz podać linka do najlepszej gry tego typu wg. Ciebie?

Mam pare pytań:
1. Czy gry takie sa nieliniowe?
2. Jak długo gra się w jedną z takich gier?
3. Jak wygląda walka?

20.01.2004
21:59
[133]

Ninja [ Pretorianin ]

Fenris_ek, Cainoor ----> z nowych gier szczególnie miło wspominam Anchorhead dziejącą sie w swiecie Lovecrafta, a ze starych to oczywiscie wszystkie klasyki z Infocomu i pare innych jak wspomniany juz wyzej Hobbit.

Cainoor --->
1. najczesciej sa liniowe, ale to wlasnie powoduje ze moga tak doskonale budować nastrój, nie ma tu questów które spłycają rozgrywke (zabij przynies), jest za to sukcesywnie budowa fabuła która rozwija sie w trakcie gry. Wbrew pozorom jednak czuje sie w nich olbrzymia swobode wyboru.
Niektóre też posiadają wiele możliwych zakończen.

2. To zależy, niektóre gry dzieją sie tylko w jednym pomieszczeniu, inne mogą toczyć sie na olbrzymich terenach.

3. Walka jak juz wspomnialem jest sprowadzona do całkowitego minimum lub wogole nie wystepuje. To nie sa MUD'y. Naczesciej chodzi o ominiecie walki gdyz konfrontacja moze oznaczac smierc. Czasami jednak walka jest nieukniona.
Nacisk jest tu połozony na odkrywanie i rozwiązywanie zagadek typu co zrobic by otworzyć te drzwi itd.

Gry tego typu przypominaja bardziej czytanie ksiazki niz zwykla gre, róznica polega tylko na poziomie interakcji, w ksiazce jestes biernym obserwatorem, tutaj TY jestes głownym bohaterem, który wplywa na rozwoj historii. Tutaj trzeba mieć rozwinieta wyobraznie, trzeba wszystko widziec w swojej głowie, ale uwazam wlasnie to jest w tym najlepsze, te gry i za 25 lat beda takie same, natomiast dzisiejsze gry graficzne przemina bo rozwoj mozliwosci graficznych z roku na rok sie poszerza. Tekst sie nie starzeje.

Do gry potrzebujecie interpretatora (program ktory wczytuje pliki gry) oraz pliki z sama grą.
Wiekszosc z tych gier jest dostepna darmowo z
www.ifarchive.org
warto zajrzec tez tutaj:

20.01.2004
22:05
[134]

Cainoor [ Mów mi wuju ]

Ninja ---> Z tego co czytam, to bardzo przypomnina mi książki typu: stoisz na rozstaju dróg a) idziesz w lewo (str. 25) b) idziesz w prawo (str. 50) :) Dzięki za przypomnienie. Spróbuje chyba sięw jednej z takich gierek.

20.01.2004
22:11
[135]

Ninja [ Pretorianin ]

Cainoor ---> w sumie tak, mówisz o grach paragrafowych, do dziś miło wspominam "Dreszcza" :)
tutaj jednak zamiast powiedzmy dwóch czy trzech możliwosci wyboru masz de facto ich nieograniczoną ilosc, wszystko wpisujesz za pomoca komend z klawiatury, praktycznie mozesz uzywac wiekszosci czasownikow jezyka angielskiego, jak mówie nie znam gry które by oferowała taką swobode wyboru jednoczesnie budując taka niesamowita atmosfere i fabule...

20.01.2004
22:16
[136]

kiowas [ Legend ]

Ninja ---> prowadzisz jakas krucjate czy co? Probujesz przekonac ludzi do zagrania w jakies niszowe badziewie (sory za okreslenie, ale ja to tak postrzegam) stwierdzajac jego intelektualna przewage nad typowymi erpegami. Nie wiem czy wiesz ale przemysl growy nastawiony jest glownie na rozrywke, a tej crpgi dostarczaja calymi wiadrami. Co za roznica wiec z jakich powodow ludzie lubia w nie grac - wazne, ze daja im radosc i satysfakcje.

Mnie osobiscie nie interesuje kto w co gra ani co jest lepsze - wazne, zeby kazdy dobrze sie bawil.

20.01.2004
22:18
smile
[137]

Cainoor [ Mów mi wuju ]

kiowas ---> "Mnie osobiscie nie interesuje kto w co gra ani co jest lepsze - wazne, zeby kazdy dobrze sie bawil."

Bo w sumie o to chodzi w grach komputerowych.

20.01.2004
22:21
[138]

Giftzwerg [ Konsul ]

Wtórność fabyuł i wodotryski graficzne to się niestety zgadza, ale nie przeginajmy... co do kanonu to prawda, ale mimo wszystko pojawiają się mozew nie tyle ciekawe gry, co ciekawe mody. Powiedzmy... bo ja wiem, Morrowind zmodowany to nie tylko wodotryski graficzne. Mówiac bardzo ogólnie.

A co do schematyczności, to jest ona problmemem 95 % gier, naprawdę nie tylko cRPG. przytłaczająca więksozść symulatoró lotniczych polega na tym, że latasz, strzelasz do wroga z działek lub ewentualnie odpalsasz rakiety i tyle. O wyścigach... no jakie tam są nowe pomysły?
i tak dalej, i tak dalej.
Co do wodotrysków: mnie się widzi że to także dlatego iż wzglednie prosto jest zmajstroewać dobrą grafę czy tekstury wysokiej rozdzielczości. Stworzenie wysokiej klasy Ai czy niebanalnych rozwiązań wymaga poza czysta robotą sporo myślenia i tu lezy pies pogrzebany.

20.01.2004
22:59
[139]

Ninja [ Pretorianin ]

kiowas ---> nie probuje ludzi do niczego przekonać, chce jedynie pokazać że istnieją jeszcze i takie gry, a to że są one dla wąskiego grona zapaleńców... No cóż czy każdy musi iśc tam gdzie idą masy?
Czy to że na przykład 100.000 ludzi kupiło dany proszek do prania ma mnie skłonić żebym i ja to zrobił.... ale to juz temat na inna bajke. Nie lubisz takich gier, nie potrafisz puscic wodzy fantazji ok, ale nie zabraniaj tego innym

Mam nadzieje jednak że ci ktorzy szukają coś wiecej w grach cRPG niz tylko siekanie potworów wynieśli z tej dyskusji cos pozytywnego.

20.01.2004
23:02
smile
[140]

Fenris_ek [ Fen ]

Ja dziękuję za info, Ninja, może się skuszę.
Chociaż polubiłem ostatnio ładną oprawę graficzną :P

20.01.2004
23:05
[141]

kiowas [ Legend ]

Ninja ---> a gdziez ja ci czegos zabronilem? Przeciez wyraznie napisalem ze najwazniejsza jest indywidualna satysfakcja z gry, niezaleznie jakiego gatunku.
Nie lubie tylko stereotypu, ze co podoba sie wielu jest proste i bezplciowe - moze po prostu jest to dobre i tyle.

A od puszczania wodzy fantazji mam ksiazki, gry nie sa mi do tego potrzebne.

20.01.2004
23:06
[142]

Ninja [ Pretorianin ]

Fenris_ek ----> to jest tak, jedni lubią KDE czy Win XP, dla drugich to konsola tekstowa to jest to :)
A z gier graficznych to najbardziej mi pasują stare przygodówki od Sierry i pokrewne.

20.01.2004
23:11
[143]

Ninja [ Pretorianin ]

kiowas --->Nie lubie tylko stereotypu, ze co podoba sie wielu jest proste i bezplciowe - moze po prostu jest to dobre i tyle

mi to pachnie oglądaniem ze dużo reklam. Może one też są dobre i tyle :P

A od puszczania wodzy fantazji mam ksiazki, gry nie sa mi do tego potrzebne

dobrze ze to sobie wyjasnilismy. Ale wydaje mi sie że nawet żeby odczuwać przyjemnosć z gry FPP nalezy puscic wodze fantazji, inaczej to bylo zbyt mechaniczne, zbyt sztuczne takie bezmyslne klikanie myszką. Ja na przykład traktuje America's Army jako grę gdzie mogę niesamowicie wczuć sie w rolę żołnierza... zaryzykuje stwierdzenie iż im bardziej popuscimy wodze fantazji i wczujemy sie w NIE WAZNE jaka gre bysmy nie grali to odczujemy wieksza przyjemnosc z tego.

20.01.2004
23:34
[144]

Ninja [ Pretorianin ]

Ale drudzy wolą nabijać sobie statsy a później chwalić sie nimi na forum --- tak też można :|

20.01.2004
23:40
smile
[145]

lab [ Chor��y ]

Igor z Moskwy- Wcale ze nie pisze ze liniowe i nic więcej. Patrz poprzedni post. Dodatków
do Heroes było 2 +WOD. Właśnie nie jesteś guru. A skąd wiesz ze ja nie jestem? Wole myślenie w Heroes niż naparzanko w Quake. Nie czuje potrzeby umartwiania się. Rozumiem i grałem. Braku wiedz? Dobre :D Nigdzie nie napisałem ze trzeba znać zasady. No sorry ale dla takiego debila jak ja co grał tylko w diablo. Te zasady pozwalają przejść tworzenie postaci :) A twoim zdaniem tam siadłem. Prawda rivvil? :) Gra intuicyjna jest dla ludzi inteligentnych mi musiały wystarczyć tabelki. Ale w większości nie było tabelek wiec nie grałem i dlatego teraz tak podle kłamie. Czuje się źle z tym ze jak cRPG nie potrafię przechodzić a wyrzyscy na około tak! I masz racje ZERO grałem :)
Nie mogłem mieć pudełka bo nie potrafię przechodzić cRPG więc nie kupuje org. Na pudełku nie pisało ale Diablo to taki sam H&S jak BG, M&M, IDW, Morrowind itd. Dlaczego piszesz do Zaritha ze to mi pomogło skończyć grę? Gdzie ja tak napisałem? W końcu jak jest skończyłem ją, czy nie? :) W Setllers gram bo lubię oglądać animacje i bardzo fajnie mi się obserwuje jak moja kolonia się rozwija i moi ludzie pracują :P To jest najlepsza cecha w tej grze!
Gilmar- Wielkie dzięki :) Nie o to mi do końca chodziło, ale masz racje i powinienem zadać te pytanie :P A co do ułomnej postaci to się nie zgadzam. Taka postać nie nadaje się do cRPG'ów.
Zandarus- nie napisałem ze grają debile! Tylko ze ty napisałeś ze w CRPG grają ludzie inteligentni. A ja się z tobą nie zgodziłem bo spotkałem się z wieloma pajacami którzy w to grają i nie uważam aby mieli coś rozwiniętego. Wcale nie trzeba być inteligentnym wystarczy solucja i tabelki :P W tym roku będę miał 18. Zrobiłem to z obu tych powodów ale nie tylko. Mylisz się nie robię sobie dowcipów ( no może trochę). Więc racji nie masz.
Fenris_ek- kolejny dobry tekst. Masz 100% racji, tak samo jak Boginka :)
Ninja- miło mi ze się podoba. Tak podajże Gofer streszczał WP :P
Cainoor- jeżeli chce rozegrać mecz idę na boisko :) Jeżeli chce powalczyć? Nie lubię walczyć :P A po uruchomieniu spodziewam się extra fabuły, dobrego "systemu", i dobrej zabawy.
Kiowas- masz sporo racji ale co jest do wszystkiego to jest do niczego. Im więcej twórca chce mieć sprzedanych egzemplarzy i robi grę dla szerszego ogółu. Tym gra jest gorsza?

21.01.2004
00:02
[146]

Cainoor [ Mów mi wuju ]

lab ---> i w żadnej dotychczasowej cRPG nie znalazłeś takiej, która spełniałaby Twoje oczekiwania?

btw. co to znaczy "dobry" system?

21.01.2004
00:07
[147]

lab [ Chor��y ]

Cainoor- nie :( Każdy cRPG i RPG bazuje na jakimś systemie zasad np. AD&D, D&D, SPECIAL itd. Dla mnie taki system muszi mi pozwolić na zrobienie unikalanych postaci, za każdym razem innej (?). Myszę mieć wybór przy tworzeniu i rozwiajniu jej itd.

21.01.2004
00:11
[148]

Cainoor [ Mów mi wuju ]

Czy próbowałeś grać w Morrowinda z modami? Mod może zmienić wszystko.

cRPG nie mają nieskończonej grywalności. Co to znaczy, że chcesz grać unikalną postacią? Tak jak w zwykłych RPG są pewne ograniczenia, tak i w cRPG (co prawda o wiele większe).

21.01.2004
00:17
[149]

lab [ Chor��y ]

Cainoor- Morrowind? Kolejna słaba gra! Nie podoba mi się i uważam ze z modami by było to samo.
NWN ma "nieskonczoną" grywalność. To znaczy ze mój wojownik nie będzie wyglądał tak jak 100 poprzednich. W RPG nie ma ograniczen, w cRPG jest ich mnóstwo. Flatego wole gry wymienione przedtem oraz inne nie wymienione.

21.01.2004
00:18
smile
[150]

mikmac [ Senator ]

lab -->
marna prowokacja..
A za tekst z 15:52 generalnie masz wpierdziel, bo obraziles prawie wszystkich graczy cRPG... i ten usmieszek po lewej jakos do mnie nie przemiawia :/

21.01.2004
00:19
[151]

Fenris_ek [ Fen ]

lab -> pod względem możliwości rozwoju postaci NWN stoi gorzej od ToEE.
Ale w w ToEE nie ma fabuły :(

21.01.2004
00:24
[152]

Ninja [ Pretorianin ]

mikmac ---> jaka prowokacja, chłopak wyjąć mi temat topicu po prostu z ust
To że wiekszośc cRPG to zwykłe Hack & Slash a nie prawdziwe cRPG to fakt.

21.01.2004
00:28
[153]

Giftzwerg [ Konsul ]

lab --> sorry ale jak uważasz że z modami to to samo, to nie wiesz, o czym mówisz, i tyle. Zwłaszcza, że tych jest koło 2,500 i nawet jesli odsiejemy 95 % to nie powiem, żeby to wciąż było to samo.

21.01.2004
00:32
smile
[154]

Fenris_ek [ Fen ]

Ups, wycofuję to co przed chwilą napisałem. NWN z oboma oficjalnymi dodatkami pozwala na szerszy rozwój postaci niż ToEE, chodziło mi o "gołą" wersję NWN w porównaniu do ToEE.

21.01.2004
00:33
[155]

Dabster [ Byle do przodu... ]

lab -> A slyszales pradawna cos takiego (pewnie kilka osob juz w tym watku napisalo, ale nie chce mi sie calego czytac :)): "O gustach sie nie dyskutuje". Czy tak trudno Ci to zrozumiec? Przeciez nawet przedszkolaki to rozumia...

21.01.2004
00:35
[156]

Ninja [ Pretorianin ]

Giftzwerg ----> podaj mi prosze choć JEDNEGO mod'a który nie jest nastawiony na walke, tzn. na questy w stylu, zlecenie A, wybij po drodze X potworów, przynies przedmiot B itd....
a który buduje klimat i atmosfery rozgrywki

Ja wiem że dzieki edytorowi leveli coś takiego da sie stworzyć (na przykład olbrzymie rozbudowane dialogi, minumum walki itd itd) ale chyba na ten pomysl jeszcze nikt nie wpadl... wiekszosc mod'ow to prostu nowe bronie, nowe potwory, nowe questy i tak w kółko.... OBŁĘD.

21.01.2004
00:35
smile
[157]

Dabster [ Byle do przodu... ]

Powinno byc: "A slyszales cos takiego..." :)

21.01.2004
00:38
smile
[158]

lab [ Chor��y ]

Mikmac- uuuu zbijesz mnie? Czyzbyś poczuł się urazony? Jak chcesz to mogę podać swój adres. To z Igorem wpadniecie. Przy Igorze powiem słowo na k a ty mnie zbijesz. Ok.?
Fenris ek- podstawowy NWN tak ale ja mówię z dodatkami. A w oóle chodziło mi o edytor i mody.

21.01.2004
00:43
smile
[159]

lab [ Chor��y ]

Giftzwerg- większość modów to dno a pozostałe dobre to pozwalają tylko na większy i bardzie urozmaicony H&S i dopak postaci.
Dabster- gdyby to była prawda to forum nie miało by prawa istnieć. To chyba zeby słuzyło jako solucja, poradnik.

21.01.2004
00:59
smile
[160]

Giftzwerg [ Konsul ]

no tak, oczywiście. Sorry, faktycznie nie ma innych, ani jednego, wszystkie bez sensu albo nieudane gratulacje.

ah, właściwie, skoro już przy tym jesteśmy: the Settlers to też beznadziejna gra, sporo czasu nic się nie dzijeje, cały czas te same ciagi produkcyjne, i tak samo chodzi o to żeby wygrać. Dno straszliwe.

21.01.2004
01:11
smile
[161]

Bogas [ Senator ]

Giftzwerg- No i?To nie cRPG wieć wymagam czegoś innego.
"sporo czasu nic się nie dzijeje, cały czas te same ciagi produkcyjne" Ja np. lubie oglądać jak piekarz piecze chleb a rybak łowi ryby. I dzięki temu coś się dzieje. Mógbym tak godzinami. W większości gier chodzi aby wygrać! W każdym cRPG mam taką samą broń chyba ze jest magiczna.

21.01.2004
01:12
smile
[162]

Cainoor [ Mów mi wuju ]

Ninja, lab ---> Do Morro są mody, które stanowią ogromne pojedyńcze przygody, a w których nie trzeba zabijać nawet jednego przeciwnika :)
Widze panowie, że temat jest Wam bardzo nieznany.

Jednak i tak to nie ma znaczenia. Nikogo przecież na siłę nie należy przekonywać.

Bogas ---> Czy uważasz, że czas, który poświęciłeś na grę w cRPG jest stracony? Czy w ogóle się przy nich nie bawiłeś? W takim razie dalczego grałeś? Chyba nie po to, by założyć ten wątek? :)

21.01.2004
01:13
smile
[163]

Cainoor [ Mów mi wuju ]

Bogas ---> Jak to taką samą broń?!? Albo masz blaster, albo łuk, albo miecz... w sumie masz wszystkie rodzaje broni jakie człowiek wymyślił i nie tylko. Jakie chciałbyś mieć jeszcze??

21.01.2004
01:23
smile
[164]

zarith [ ]

lab --> w sumie, w większości twoje argumenty są prawdziwe. zapytam tylko: i co z tego? :)))) SĄ dobre gry rpg i to jest ważne. I wcale nie jest ich tak mało - nwn, morrowind, divine divinity, arx fatalis - to to co na szybko przyszło mi do głowy. jak się zastanowię, to dorzucę kilkadziesiąt jrpg, kotora, spells of gold (może jestem zboczony:P), pirates of carribean... zauważ że w każdym gatunku gier produkuje si e coraz więcej shitów. polećmy po kolei po twoich zarzutach.

1. monotonia. no cóż, tak się składa, że gry fpp polegają na chodzeniu i strzelaniu, gry herosopodobne na rozsądnej gospodarce surowcami, a crpg na chodzeniu, zabijaniu potworów i odkrywaniu fabuły. owszem, podobieństwa takie jak między poolsem2 i toee są męczące, ale ja tak samo reaguję na call of duty i mohaa :)
2. nudna walka. po pierwsze, nie zawsze nudna (arx fatalis, piraci z k., wszelkie jrpg na przykład). po drugie, większość gier, jakby się zastanowić, polega na klikaniu w odpowiednim momencie lub w odpowiednie miejsce:). często za prosta, owszem, ale nie zawsze:), jeśli znasz dobrze zasady gry to zwykle możesz przycwaniaczkować, robić jakieś smaczki, brać dziwne featy i tak dalej.
3. słaby rozwój postaci. może, nie zastanawiałem się nad tym, choć w wymienionych przeze mnie wyżej raczej ten problem nie występuje. zasadniczo, jeśli gra jest na d20, można robić naprawdę dużo rzeczy z postacią, w innych grach też jakieś tam zróżnicowaniejest - a to zostajesz złodziejem, a to magiem, a to kimś innym, ja wszelkie niedoróbki systemowe nadrabiam wyobraźnią, więc ten problem dla mnie nie występuje - no chyba, że gra jest słaba, ale w takie staram się nie grać:)
4. ekwipunek, kasa. no cóż, crpg są ograniczone z definicji, ekwipunek ogranicza się do kilku klas akcesoriów (bronie, zbroje i tak dalej), i należy się z tym pogodzić - zróżnicowanie powinno być, oczywiście, ale to jedna z cech odróżniających złą grę od dobrej. kasa - w wielu grach rzeczywiście zostaje się bogaczem, ale można to zrównoważyć - nwn, arx fatalis, jcrpg. wszystko zależy od jakości gry.
5. nie da się przejść kilka razy - dla mnie w crpg najważniejsza jest historia. zupełnie jak w książce. są gry, w które mogę grać wielokrotnie (fallouty na przykład), są książki, które czytam wielokrotnie (hrabia monte christo na przykład:)). mi to nie przeszkadza, jeśli jakość scenariusza jest na odpowiednim poziomie. to tak jakbyś narzekał, że w p'n'p rpg nie możesz grać kilka razy w ten sam scenariusz:).


reasumując: wszystko zależy od podejścia. owszem, więkzość nowych gier to przereklamowane shity, ale tyczy się to wszystkich gatunków. są dobre crpg, i z tego należy się cieszyć. powstają kolejne, i z tego też należy się cieszyć. to, że tobie crpg jakoś nie podchodzą, mogę zrozumieć - mi nie podchodzą herosi, rts-y, większość fpp (za wyjątkiem tych sieciowych, jak jedi outcast czy enemy territory). ale imho patrząc możliwie obiektywnie, nie jest tak źle jak próbujesz sprawę przedstawić :).

21.01.2004
01:25
[165]

Giftzwerg [ Konsul ]

Ninja -> travelling Merchants
Fishing Academy
No glow
połowa House modów
slave warrior
vampire embrace

a imię ich Legion

21.01.2004
01:26
smile
[166]

zarith [ ]

bogas --> zdekonspirowałeś się:) cyt. No i?To nie cRPG wieć wymagam czegoś innego. kolejne z upierdliwych pytań zaritha: czego wymagasz od crpg? czy odpowiedź 'dobrej zabawy' pasuje?

21.01.2004
01:28
smile
[167]

Bogas [ Senator ]

Cainoor- jak już mówiłem Morrowind jest dla mnie słaby i dlatego nieżby mnie on obchodzi! Nie, dobrze się bawiłem ale oczekuje czegoś innego. W sumie przykażdej grze mogę się bawić. Ale pytanie jest czy ona jest dobra i będe jeszcze w nią grał? Nie oto chodzi to było zadnie dla Giftzwera. Ze za każdym razem buduje to samo. W cRPG bije się tym samym i w większości wybieram najlpesze bronie. Dlaczego pisesz do mnie Bogas? :P Dobra, dobra żartuję :)

21.01.2004
01:29
smile
[168]

zarith [ ]

i jeszcze ostatni pościk przed snem:)

sporo czasu nic się nie dzijeje, cały czas te same ciagi produkcyjne" Ja np. lubie oglądać jak piekarz piecze chleb a rybak łowi ryby. I dzięki temu coś się dzieje. Mógbym tak godzinami. W większości gier chodzi aby wygrać! W każdym cRPG mam taką samą broń chyba ze jest magiczna.


ja np lubię oglądać jak moja postać zabija orki albo zdobywa skarby. i dzięki temu coś się dzieje. mógłbym tak godzinami. w większości gier chodzi o to, żeby wygrać! w każdej części settlers piekarz za każdym razem piecze chleb, no chyba że ciastka.

21.01.2004
01:30
[169]

Giftzwerg [ Konsul ]

zabawne... sporo strategii, symulatorów, FPP, TPP, wyścigów jest wtórnych straszliwie już z definicji. Ja bym tam powiedział że wśród cRPG też zdarzają się porażki ( dla mnie jedna z większych byli Piraci z Karaibów - czuć ten pośpiech przy wydawaniu ), ale to naprawdę zróżnicowany gatunek. Poza tym... czy moglibyście powiedzieć CZEGO w takim razie oczekujecie od tego gatunku? stwierdzenie że
'są wtórne"
"nie tego oczekuję"
to trochę za krótka wypowiedź.
A potem jeszcze ewentualnie pomyślcie, dlaczego tak właśnie jest.

21.01.2004
01:32
smile
[170]

Cainoor [ Mów mi wuju ]

Bogas ---> Ja też jeszcze raz tak przed snem :)

1. Wg. mnie Morrowind to bardzo dobra gra.
2. Nie przy każdej grze się dobrze bawie np. Messiah (akurat spojrzałem na pudełko;). a takich gier są setki.
3. Wybierasz najlepsze bronie - wybieraj te gorsze. Grę też można ukończyć w ten sposób :)
4. Dobranoc.

21.01.2004
01:35
[171]

Giftzwerg [ Konsul ]

i jeszcze jedno, jak wybierasz same dobre bronie itd...
to zagrajh w morro, bez zbroi, walka wręcz. WYŁĄCZNIE. Zero alchemii itd.

Już nei wspominam, że Morro ( lub czasami jescze Daggerfall) jest nowatorskie jesli chodzi o alchemię czy możliwość targowania sie lub zaklinania własnych przedmiotów. Zgoda nie każdemu się podoba ale to JEST COŚ INNEGO.


Aha, jeszce jedno... he he he. Tak się składa, ze bardzo lubię teh Settlers 3 i często grywam. Ale zarzuty można odnieść tak samo i o to mi chodziło.

21.01.2004
01:43
smile
[172]

Bogas [ Senator ]

O w mordę :) No tak restrat kompa i na forum :P Wydało się. Noo ale nic i tam miałem o tym napisać.
Zarith- nie :( Wymagam tego co napisałem.
1. Ale w każdym cRPG jest to samo. Nic innego :( W innycha gatunkach choć troche jest czegoś innego. Tutaj cRPG staneły w stałym punkcie.
2. Ale branie featów to rozwijanie nie walka.Walka to klikanie w Dungeon Sage to nawet walki nie ma.
3. Tak a co powiesz o BG, IDW, Torment? Zerowy wpływ. Tak samo jest zinnymi bo co z tego czy teraz wezmę +1 d ataku czy nie? Jeżeli nie teraz to póżniej.
4. Ekwipunek to najlepeszy pancerz, broń, tarcza, amulety, pierscienie no i może coś jeszcze. Nic pozatym.
5. Ale tam masz wybór kilka razy ten scenariusz za kazdym razem wygląda inaczej, a jeżeli tak samo to mogę grać w inny tą samą postacią.

21.01.2004
01:47
smile
[173]

zarith [ ]

bogas --> e tam, wydało się:). przypominam mojego posta z 15.43 ;->

na twój post odpiszę rano, teraz muszę spać. branoc:)

21.01.2004
01:47
[174]

zarith [ ]

errata: z 15.23 :)

21.01.2004
01:50
smile
[175]

Bogas [ Senator ]

Zarith- ale ty tego orka zaklikujesz na śmierc! A w Setllers siedzę wygodnie i z usmiechem na twarzy widze jak mały ludek pracuje dla "dobra ogułu" A jak grasz czerwonym to przypomina to pewnien system rządów :)
1. A dla mnie nie. Prosty H&S.
2. No a ja tak :)
3.Ale to ie alternatywa tylko zmiana liczb. I ta gra nie na tym polega.
4. Dobranoc.
Giftzwerg- napisałem czego oczekuje. Czy mnich od broni rózni się od woja z mieczem? NIE!
Targowanie się? Chocby Fallout. Alchemia? M&M.

21.01.2004
01:51
smile
[176]

Bogas [ Senator ]

Wiem ale tam nikt nie zwrócił uwagi :)

21.01.2004
02:09
[177]

Ninja [ Pretorianin ]

Giftzwerg ----> nie no dobry jestes LOL, jak te mody które wymienileś próbuja przekształcic Morrowinda z hack & slash w prawdziwe cRPG.... polegaja one na dodatkowych funkcjach do istniejacej gry, funkcjach ktore i tak nic nie zmieniaja, sieczka jest dalej :)

To fajnie jak lubisz Morrowind'a, graficznie mnie sie on tez podoba, ale rozgrywka tam jest strasznie nedzna i uboga w opcje....

21.01.2004
08:19
[178]

TzymischePL [ Senator ]

1. Ale w każdym cRPG jest to samo. Nic innego :( W innycha gatunkach choć troche jest czegoś innego. Tutaj cRPG staneły w stałym punkcie.
Kazdy cRPG ma inna fabule. inny swiat i wcale nie polega na tym samym. Fallouta mozesz skonczyc bez jednego wystrzalu... Sproboj skonczyc Settlersow nie produkujac i nie walczac....

2. Ale branie featów to rozwijanie nie walka.Walka to klikanie w Dungeon Sage to nawet walki nie ma.
Klikanie, klikanie sproboj powalczyc w FPP bez klikania.... Powodzenia.

3. Tak a co powiesz o BG, IDW, Torment? Zerowy wpływ. Tak samo jest zinnymi bo co z tego czy teraz wezmę +1 d ataku czy nie? Jeżeli nie teraz to póżniej.
Ulomnosc swiata i systemu na ktorym zostaly oparte nic wiecej. Co powiesz o Falloucie, Blade of Destimy czy seri Wizardry ??? Po prostu teraz gracza podoba sie KotoR w ktorym rozwoj nic nie znaczy i go nie ma.. Wiec tak to bedzie wygladac.

4. Ekwipunek to najlepeszy pancerz, broń, tarcza, amulety, pierscienie no i może coś jeszcze. Nic pozatym.
Ale ty bredzisz chlopie. Polecam serie Wizardry albo Fallouta albo Isthar 2 gdzie wejscie w gory bez futer moglo sie skonczyc smiercia z powodu wychlodzenia.

5. Ale tam masz wybór kilka razy ten scenariusz za kazdym razem wygląda inaczej, a jeżeli tak samo to mogę grać w inny tą samą postacią.
Jak tak samo? mowisz o settlersach czy herosopodobnych? Tez mi zroznicowanie:
- zamek, budujemy wojsko, walka
zawsze ten sam schemat. Zero roznic i jedyne co sie zmienia to glupawa losowosc. Zero fabuly...


Ninja ===> Morrowind jest nudny to fakt. Ale mowienie ze jest nedzny i ubogi w opcje to juz jakies nieporozumienie.
Nie ma zadnej innej gry z taka wolnoscia (co spowodowalo nude - ale niektorym sie podoba). Rozumiem ze o 2:09 ty juz spisz i bredzisz... bo to co napisales to brednie straszliwe.

21.01.2004
08:25
[179]

TzymischePL [ Senator ]

Bogas ===> Zreszta rozmowa z Toba nie ma sensu... Jak z kazdym kto fanatycznie trzyma sie swojej racji. Ok, dla Ciebie to shit, dla innych ludzie grajacy w zrecznosciowki niby strategiczne to idioci, a Ci ktorzy siedza i patrza jak gra bez fabuly, "gra sie sama" (np. Settlers) to banda kretynow... I kazdy moze udowadniac swoje racje dokladnie w ten sam sposob co Ty/Lab.
Dalczego napisalem o obrazaniu? W pierwszym poscie napisales co napisales i pierwszym moim odruchem bylo zjechanie Cie z blotem, potem przypomnialem sobie ze Lab to Bogas a to po prostu nedza prowokacja....

21.01.2004
11:07
smile
[180]

zarith [ ]

ok lecimy z tym koksem :)

1. ???? to samo? nie widzisz różnic w rozgrywce między piratami z karaibów, falloutem a arx fatalis?
2. samo branie featów to nie walka, ale wykorzystywanie ich podczas walki? a co do klikania, pisałem poprzednio, że większość gier można do tego sprowadzić.
3. o przepraszam, w tormencie akurat bardzo fajnie się postać rozwijało, to samo id, o burdelsie się nie wypowiadam bo nie lubię, ale pewnie też. powiem inaczej - rozwijając postać w id, miałem takie same wybory jak w papierowym rpg. jeśli nie podoba ci się system rozwijania postaci 2 edycji adid, polecam 3 edycję czyli d20 i id2/nwn/toee/i tak dalej, jeśli nie d&d to może jakiś inny system?
4. owszem. specyfika gatunku. w settlersach też nie wybuduję burdelu, uprawy marihuany, gorzelni i setek innych rzeczy.
5. w crpg też możesz zagrać inną postacią i też będzie się grało inaczej, nie?


niekoniecznie zaklikam orka na śmierć, raz na niego kliknę i jeśli nie chcę zmienić ustawień walki czy komend, również rozsiadam się w fotelu i przyglądam się rzezi. ja lubię to, ty lubisz patrzeć na settlers - 'jedni lubią ogórki, inni ogrodnika córki'.

dlaczego napisałeś że od dobrego crpg nie wymagasz dobrej zabawy? czy to znaczy że gra która cię nie bawi może być przez ciebie uznana za dobrą? czy to ja nadinterpretowałem twoje słowa? :D

21.01.2004
12:23
[181]

Giftzwerg [ Konsul ]

Bogas, Ninja et consortes:

A czy moglibyście, łaskawie, w punktach, możliwie obszernie napisać JAK waszym zdaniem ma wyglądać dobry cRPG ?
Tylko możliwie konkretnie proszę, pozytywne przykłady i nie pisać, czym ma NIE być.

A potem się zastanowimy, czy to ma sens.




Acha, co do MOrrowinda jeszcze... no dobra, jeśli porzucić walkę ( jak chcesz, to wejdź w TES CS i zlikwiduj wszystkie levelled creature, potem większosć NPC albo ustaw Attack 10 ... ) , questy typu pogadaj z X, przynieś Y przedmiot Z to zostanie niezbyt wiele questów. I wówczas będzie faktycznie nuda koszmarna. Przerywana jedynie czytaniem kilku świetnych książek.

21.01.2004
12:27
[182]

zandarus [ Generaďż˝ ]

lab (Bogas) ---> A dlaczego ty grasz w cRPG, z powodów poznawczych :) ? Jak ja czegoś nie lubię to nie gram, i nie dyskutuję o tym. Jaki miałeś cel zkładając ten wątek? Swoją drogą, na pewein sposób interesujący.
Ja dopiero domysliłem się prawdziwej twojej ksywki o 21.08. :))

21.01.2004
14:07
[183]

Ninja [ Pretorianin ]

Giftzwerg -----> Jakbyś przeczytał cały wątek to byś wiedział jakie gry według MNIE są najbliższe prawdziwemu cRPG, ale ci przypomne... chodzi o gry Text Adventures (dzis zwane Interactive Fiction). Tam nie ma hektolitrów przelewanej krwi, bezpłciowych questów, zbędnych statsów, tutaj nacisk jest położony na budowanie fabuły, którą gracz MUSI sobie wyobrazić w głowie (zupełnie jak w stolikowym RPG), budowanie atmosfery, i doskonałą proze....

Z gier graficznych wydanych w ostatnich latach na moją uwagę zasłużył Planescape Torment, tam rzeczywiscie było co czytać. Prawda jest jednak taka, że dzisiejsi producenci gier idą na ławizne i zamiast budować wspaniałe fabuły, swiaty po prostu wolą rzucić stado potworów (tu wstaw odpowiednią nazwe) na gracza doprawiając to miernym scenariuszem na poziomie szkoły podstawowej.

TrzymischePL ---> moze sie żle wyraziłem, Morrowind rzeczywiście ma sporo opcji jednak sprowadzaja sie one do tego samego: idz do podziemi A, wybij horde X potworow po drodze, zabierz przedmiot B, dopakuj postac... i tak w kólko. To nazywasz wieloscia sensownych opcji????
Przeciez to to samo w kółko tylko zmienia sie sceneria.

21.01.2004
14:12
[184]

TzymischePL [ Senator ]

To i tak znacznie lepiej niz w KotoR.... Znacznie znacznie wiecej.... i nie ma labiryntow pomalowanych w swiat...

21.01.2004
14:21
smile
[185]

zarith [ ]

ale za to morrowind jest nudny, a kotor nie :). no i ma (kotor) baardzo dobry scenariusz.

21.01.2004
14:24
[186]

:Serafin: [ Neutralny Dobry ]

lab>>>>>Większość cRPG-ów nie ma wyszukanej grafy i analogicznie małe wymagania tak więc NIE MA PRAWA się zacinać!!Weź sobie np. GTA3 czy Silent Hilla3 to ma prawo się zacinać, a nie Torment co na P90 chodzi...

21.01.2004
14:26
[187]

Giftzwerg [ Konsul ]


Wiem, znam Interactive Fiction. Nie za dobrze, ale dosć by kojarzyć i żeby powiedzieć ze to mi się podoba.

Tak, ale powiedz szczerze: wyobrażasz sobie,że ktoś zaryzykuje wydanie takiej gry ? I jak taka gra miałaby wyglądać? Przypuszczam, ze takich gier nie ma z jednego powodu: produkcja kosztowałaby sporo, a jeśli chodzi o możliwosć sprzedaży to wynik byłby mocno niepewny... starczy, że większosć lubi rąbać potwory, więc nikt nie będzie ryzykować.
Zresztą, może i okazałaby się sukcesem... ale jeśli nie?
Ja też nei miałbym nic przeciwko RPG w którym nie ma czegoś takiego jak rozwój bohatera i Exp. Ale to jest mocno związane z sama ideą rpg, moze zbyt mocno.

Przypomina mi się tutaj nieco inna działka, ale problem jest w sumie podobny: Po świetnej Freespace 2, nie wyprodukowano Freespace 3. Dlaczego? ano dlatego, że mimo iż chodziło o jeden z najlepszych space simów, który cieszył się i cieszy wielkim uznaniem i tak dalej i tak dalej - stwierdzono że wpływy ze sprzedaży będą zbyt małe, aby wydawać kasę.

Sorry ale po prostu przełożenie Text Adventure na język cRPG to oczekiwanie od Flight Simulatora symulacji kombajnu. Jedno ma się nijak do drugiego. Jak miałaby wygladać grafika? Silnik? sposób rozgrywki ? Skrypty? Budowa questów?
Morro mógłby miec wiecej opcji, questy wielozakończeniowe et c. Tyle tylko, że jeszcze teraz pewnie by nad nim pracowali. A to kosztuje.


Co do czytania... a książki w Morro czytał ? Jak na RPG jest ich tam całkiem sporo, i to neizłych.

21.01.2004
14:27
[188]

TzymischePL [ Senator ]

zarith ===> Hmm bardzo liniowy, z jendym niewykorzystanym zwrotem akcji, w ktorym dokonywane wybory nie maja zadnego wplywu na gre... no swietny cRPG...

21.01.2004
14:31
[189]

Giftzwerg [ Konsul ]

Właśnie... może MOrro potrafi się znudzić, potrafię to sobie wyobrazić. Ale przynajmniej: nie jest liniowy, mozesz w naprawdę dużym stopniu robić co chcesz. A jeśli dodać mody z questami to już w ogóle...

21.01.2004
14:37
smile
[190]

zarith [ ]

tzymische --> po pierwsze, możesz być albo dobrym, albo złym jedi. i to ma wpływ na grę. po drugie, liniowość jest SUPER!!! tak, dobrze przeczytałeś. nieliniowe gry na komputer zawsze się fabularnie rozjeżdzają. Porównaj sobie głębię fabularną serii final fantasy z takim nudziarstwem jak 'nieliniowy' morrowind. owszem, w liniową grę można zagrać raz - ewentualnie raz na jakiś czas. ale za to jakość tego grania jest na o wiele wyższym poziomie, bowiem dzięki liniowości można dodać miliony smaczqw i jazdeczek scenariuszowych, że przypomnę podróż tify w umysł clouda na 2 dysku ff7. być może kiedyś, jak się polepszą możliwości kompów i nośników, będę mógł oczekiwać nieliniowej gry dalącej tak znakomite złudzenie świata. na razie z uśmiechem tnę w liniowe gierki i bardzo dobrze się bawię.

21.01.2004
14:39
[191]

Giftzwerg [ Konsul ]

no widzisz... a ja twierdzę że liniowość jest nudna. Śmiertelnie. A smaczki... jeśli myślisz, ze są tylko w liniowych to mylisz się GRUBO.

A w ogóle to LOL !

21.01.2004
14:40
[192]

TzymischePL [ Senator ]

zarith ===> Nie ma wplywu na gre zadnego. I tak nawet bedac super zly mozesz skonczyc jako obronca republiki. W czasie rozmowy na Unknown. Wogole to nie ma znaczenia. A porownaj sobie FF z Falloutem....

21.01.2004
14:40
smile
[193]

zarith [ ]

giftzwerg --> liniowość jest śmiertelnie nudna? to, jak rozumiem, książek nie czytasz?:))) lol

21.01.2004
14:42
smile
[194]

zarith [ ]

tzymische --> fallout 1/2 to wyjątek, potwierdzający regułę:). poza tym w pewnym sensie też jest liniowy, można tylko części zadań nie robic lub robić w różnej kolejności:)

21.01.2004
14:47
[195]

Giftzwerg [ Konsul ]

Wiesz, zdradzę ci tajemnicę:
ksiażki to nie RPG. i co więcej, filmy to też nie RPG !

twierdzę, że lepsze są gry przy których można spędzić neico więcej czasu, te które mają więcej opcji. liniowa... kupię, przejdę raz może dwa i co ? do zapomnienia. smaczki? jakby były wyłacznie w liniowych.

No chyba że, powiedzmy, nie znalazłeś Indiany Jonesa w Morrowind. A jest :)

Liniowe, budowanie fabuły, text... jejq, ludzie, o co wam chodzi?
Mówimy tu o RPG.

21.01.2004
14:48
[196]

TzymischePL [ Senator ]

zarith ===> nie jest. 1 mozesz przejsc bez uzywania broni. Bez jednego wystrzalu.... Fabula ma punkty ze sie tak wyraze wezlowe ale sposob dojscia do nich moze byc dowolny....
A w KotoR? Liniowosc ze az smierdzi, planety to labirynty pomalowane w drzewa/wydmy/domki, a najgorsze jest to ze wybor strony mocy nie ma znaczenia. Ja przeszedlem bedac Jedi uzywajac bez problemu mocy Shitow....

21.01.2004
14:51
[197]

Ninja [ Pretorianin ]

Giftzwerg ----> wiesz, jesli sie orientujesz troche w historii, to wiesz że gry Interactive Fiction od Infocomu świeciły wielkie triumfy w latach 80, sprzedano ich OLBRZYMIE ilosci, pozniej gdy rozwineły sie mozliwosci kart graficznych wszystko to upadło. Skonczyla sie pewna era. era lat 90 to era gier graficznych. Tak juz musi być, cos sie konczy cos sie zaczyna... wydaje mi sie jednak że wtedy zjawisko to nie bylo tak masowe jak dzis, w temacie komputerów siedzieli ludzie bym powiedzial bardziej inteligentni niz obecnie, najlepiej to widac po poziomie dyskusji na Usenet na poczatku lat 90 a porownujac z ta dzisiejsza sytuacja. Kupa, ktos to ładnie ujął "pól debili", wyrostków którzy myślą że jak rodzice im kupili komputer to im wszystko wolno na Internecie. Kto dzis pamieta o netykiecie? To wszystko sa oznaki masowosci ery komputerow. Podobnemu przeobrażeniu uległy gry komputerowe. Dzis sa produkowane pod te masy które opanowały internet.
I dlatego rzeczywiscie wydanie gry tekstowej BEZ zadnej grafiki komercyjnie jest dzis nieopłacalne. Co nie znaczy że ludzie tacy wymarli, świadczy o tym chyba ilosc postów na
rec.games.int-fiction ale zdecydownie stanowią mniejszcosc w dzisiejszej dobie mordobić :)

21.01.2004
14:57
[198]

_Luke_ [ Death Incarnate ]

Tzymische --> przeszedles F2 bez jednego wystrzalu? Bo wg mnie nie da sie tego zrobic.

21.01.2004
15:00
[199]

Giftzwerg [ Konsul ]

wiem, pamięta te czasy i łezka się w oku kręci... rzecz w tym, że w międzyczasie, głównie ze wzgledu na postępy grafiki, koszty produkcji gier ( nie tekstowych, leczy korzystających z grafiki, właściwie: tych wszystkich które się spotyka na wystawach sklepów ) wzrosły ogromnie. Zauważ, że wiele gier jeszcze na początku lat 90 tych było tworzonych przez pojedynczych ludzi lub najwyżej kilkuosobowe zespoły.
A teraz looknij na listę płac tego, co wydaje się dziś.

co do masowości: ja się z tym zgadzam, niestety. Jest to równie korzystne w świecie gier, jak odkrycie Hollywood co należy serwować widzom, by trafić do największej liczby osób.

zresztą dlatego wolę od czasu do czasu ( insza inszosć że rzadko trafia sie okazja ) posiedzieć przy stoliku rpg.
PO prostu: cRPG są takie, jakie są i można czynić z tego zarzut, ale nie bardzo widzę szanse na to, aby to sie zmieniło. Dixi.

ponownie zastukam wieczorem.

21.01.2004
15:09
[200]

Ninja [ Pretorianin ]

Giftzwerg ----> zgadza się, grę tekstową może napisać JEDEN autor, który ma po kolei w głowie. Dzis gry tworzą całe sztaby, przypomina to juz kręcenie filmu fabularnego. niestety wiekszosc z tych osób to graficy, modelarze 3d itd, którzy nie bardzo wiedzą jak budować ciekawe scenariusze i tworzyć fabułe... Po prostu żeby napisać DOBRĄ gre tekstową nie wystarczy znać tylko danego jezyka programowania, ale może nawet bardziej trzeba mieć zmysł pisarski i to nieokreślone coś co mieli wielcy pisarze których i dzisiaj podziwiamy.

21.01.2004
15:09
smile
[201]

zarith [ ]

giftzwerg --> no więc nie, mówimy tu o crpg a nie rpg, a to potężna różnica. 70% crpg to tzw. jrpg, czyli liniowe gry produkcji japońskiej, w które zagrywa się cały świat i które sprzedają sie w takiej ilości egzemplarzy że jezus maria. i nie bez powodu. imho o jakości gry nie świadczy czas, który przy grze spędzam, tylko przyjemność, jaką mi gra sprawia. i dowolny jrpg sprawia mi 2 razy więcej przyjemności niż morrowind, który przez 99.6% gry jest nudnym expowaniem i wykonywaniem podobnych do siebie questów (imho oczywiście, po kilkudziesięciu godzinach spędzonych przy morro+bloodmoon+tribunal), od czasu do czasu urozmaiconym jakimś indiana jonesem czy inną pierdołą. dobra gra crpg jest imho jak dobra książka. jeśli chcę się wczuwać w bohatera, współtworzyć świat i tak dalej, biorę postać, kostki i udaję się na cotygodniową sesję rpg. komputerowe gry rpg są namiastką, więc mam w stosunku do nich inne oczekiwania. oczywiście JA mam inne oczekiwania, ty nie musisz.
tzymische --> no dobrze, nie jest, chociaż jeszcze z godzinkę mógłbym się pokłucić:). ale jest jedyną grą w swoim rodzaju, czyli wyjątkiem. jeśli chodzi o kotora, zadam moje ulubione pytanie: i co z tego? nigdzie nie ma napisane, że jedi nie może używać force lightning. jest napisane, że jeśli jesteś dobrym jedi, to moc ta bedzie miała małą efektywność. tak czy owak, można tą grę przejść jako dobry jedi lub zły jedi, poza tym owszem, jest liniowa i różnice między dobrym a złym jedi (chodzi mi o przejście gry) nie są za duże, przynajmniej na monitorze, ale - przynajmniej u mnie - były ogromne w moim umyśle. i o to właśnie chodzi. gra na tyle mnie wciągnęła, że zacząłem się w moją postać wczuwać i się z nią identyfikować - a to dzięki liniowości właśnie, która uszczegółowiła rozgrywkę. i, imho, o to chodzi. jako weteran rpg powinieneś wiedzieć o czym piszę - rpg rozgrywa się w umyśle, a nie na stole z postaciami, ja tak samo (no, prawie) podchodzę do gier - oczekuję właśnie tego, żeby mnie wciągnęły jak chodzenie po bagnach, a nie masy możliwości, które są pozorne - bo bez zainteresowaqnia z mojej strony i tak ich nie wykorzystam.

21.01.2004
15:15
[202]

TzymischePL [ Senator ]

_Luke_ ====> Wyraznie napisalem o Fallout 1...

21.01.2004
15:24
[203]

Ninja [ Pretorianin ]

zarith ----> zgadzam sie co do wyzszosci KOMPUTEROWYCH gier liniowych nad nieliniowymi. Po prostu przez same ograniczenia komputera nie da sie stworzyc imho ciekawej gry nieliniowej. Wyjdzie z tego jeszcze jedna rzeźnia i nuda. Ciekawym jest tu porównanie MUD'ow ktore sa nieliniowe, otwarte wlasnie z Interactive Fiction które są najczesciej wlasnie liniowe (ewentualnie maja kilka zakonczen). Tam jest rzeźnia, zero tego co nazywam PRAWDZIWYM cRPG, natomiast w grach IF mamy własnie fabułę, którą czujemy że jesteśmy częscią, atmosfere itd. To moze stworzyć na KOMPUTERZE tylko gra liniowa. Paradoksalnie czuć tam jednak ogromną wolnośc wyboru, a to poprzez ręczne wpisywanie komend z klawiatury, których jest cała masa.

21.01.2004
15:40
smile
[204]

lab [ Chor��y ]

TzymischePL:
1. Ale Setllers to nie cRPG. W Setllers chodzi między innymi o walkę. A podobno według wasz o to nie chodzi :)
2. FPP to tylko klikanie, w takich grach chodzi o refleks. A podobno w cRPG nie tylko o to chodzi. A zresztą tam albo ja szybciej kliknę albo on. Tutaj po prostu raz klikam. A mój woj. walki aż do śmierci. A ja w tym czasie mogę wyjść z psem.
3.W KotoR rozwój nic nie znaczy? Nie rozmieszaj mnie. Jest kilka cRPG w których ma to wpływ. Ale w większości nie. A jeżeli ma to i tak zdążę wszytsko rozwinąć.
4. I znowu wymieniasz tylko klika gier. Fallout? Większość rzeczy to śmieci. Tam nawet wybór jest jeszcze bardziej ułomny. Bo jest pancerz, broń, narkotyki, książki oraz czujnik ruchu itp. Ishar2? Tak skóra jest potrzebna ale tylko aby nie zamarznąć na planszy. Tak samo jest w przygodówkach. Gdzie dana rzecz służy tylko do jednego, i nie da się jej nigdzie indziej użyć a gdzie będzie potrzebna to wymyślają sobie twórcy. Jeszcze gorszy przykład niż ten z Fallout.
5. Ale to nie cRPG. Wiesz co to jest cRPG? Wiesz jaki jest tytuł wątku?
Zarith:
1.Widze a widzisz to: Walka, gadka, poziom, sprzęt, zagadka? Przy czym poziom i sprzęt służą walce.
2.A pokaż mi featy które można użyć w M&M, BG, IDW, Torment, Arcanum itd. Nie chodzi mi o czary.
3.Fajnie czy dać na int czy mąd. Co za wybór! Jedynie + to to ze int. mąd, cza, mają wpływ na rozgrywkę, ale równie dobrze mogę mieć te cechy niskie. I tak grę przejdę. W BG poziom to kwiknięcie na ikonę i tyle. W d20 jest trochę lepiej.
4. Patrz punkt 5. dla TzymischePL.
5. Nie ma wyboru. Woj, Mag, Kapłan a reszta to tylko pewne warianty tych klas. A mój wojownik w danej grze i twój wojownik prawie niczym nie będą się różnić.
Tak ale ile mogę patrzeć na rzeź orka. Najbardziej w grach turowych :) Dobra zabawa? TAK! Ale na nią się składają różne elementy.
Ninja- ?? "
Giftzwerg -----> Jakbyś przeczytał cały wątek to byś wiedział jakie gry według MNIE są najbliższe prawdziwemu cRPG, ale ci przypomnę... chodzi o gry Text Adventures (dziś zwane Interactive Fiction)". A ja myślałem ze najbliższe grom cRPG są gry cRPG :D Gry cRPG były od zawsze młócką i czystym H&S. Dlatego jest takie oburzenie na Diablo. Wreszcie fani zobaczyli CRPG w czystym wydaniu.
:Serafin:- czytaj posty? Jakie zacinanie gier? Chodziło o zacinanie się graczy.

21.01.2004
15:55
smile
[205]

wysiu [ ]

Ze tez wam sie chce tak przelewac z pustego w prozne...:)

21.01.2004
16:02
smile
[206]

zarith [ ]

lab -->

1. widzę. ale podane w różnym sosie nie nudzi się, i o to mi chodziło. to samo masz w settlersach, czy w heroesach, WSZYSTKO da się sprowadzić do jakiegoś tam algorytmu.
2. featy występują tylko w grach opartych na d20, więc ci nie pokażę. ale w każdej z tych gier walkę można poprowadzić na dziesiątki sposobów.
3. ??????????? nie kurwa rozumiem. a czego się spodziewsz? jak masz napisane w player's handbooku jak wół, że raz na cztery poziomy dostajesz punkt na stata, raz na ileś tam feata, i co poziom ileśtam skillpointów, to czego oczekujesz? tak w crpg jak i w rpg możesz mieć niskie staty i się dobrze bawić. tak w crpg jak i w rpg podniesienie int na 18 pozwala ci nauczyć się kolejnego poziomu czarów.
4. no pewnie, że settlers to nie crpg. ale jeśli wymagasz, abym pisał tylko o crpg, to sam też się do tego stosuj. ty piszesz o settlersach, to i ja piszę o settlersach, to chyba jasne i logiczne?
5. będą. może będą mieli podobne parametry, chodź nie sądzę, bo tworzę postacie nieszablonowe, ale będą się różnić chodźby postrzeganiem świata.

cytat: Tak ale ile mogę patrzeć na rzeź orka. Najbardziej w grach turowych :)

a ile ja mogę patrzeć na ciągle tę samą animację rybaka w settlersach? trochę empatii, nie zapominaj że nie jesteś jedyną osobą na świecie i że inni mogą się jarzyć czymś innym niż ty. powiem wyraźnie: nie interesuje mnie, ile możesz patrzec na rzeź orka. interesuje mnie, ile ja mogę na to patrzeć. powtórzę po raz 87687568765: jedni lubią ogórki, inni ogrodnika córki.dla mnie settlers jest grą prostacką, dla ciebie nie. szanuję to. uszanuj to, że mnie może jarać coś co dla ciebie jest prostackie.

21.01.2004
16:03
smile
[207]

zarith [ ]

wysiu --> no nie można przez cały czas


+1 dawać :P

21.01.2004
16:11
smile
[208]

lab [ Chor��y ]

1. Czy ja wiem czy się nie nudzi? Przechodząć któryś tak z kolej gra się staje bardzo ale to bardzo nudna :(
2. Wiem. W większości gier to tylko klikanie. Nic więcej.
3.??? To no prazecież napisałem ze d20 jest dobra mechaniką. Nie? Ale to i tak mało.
4. Ja pisze o Setllers? Ktoś spytał o ulubioną grę to wymienłem Setllers. A to wy zaczeliście o nim gadać. Ja tylko odpowiadam na posty.
5. A ile osób gra tak jak ty? Większość gra po to aby porozwalać kilka potworów. I póżniej taki troglodyta zacina się po 5 minutach po postaci nawet nie potrafi stworzyć. Dla takich graczy cRPG to rozwałka potworów, aDiablo to sczyt mażeń. I zgadnij dla kogo teraz cRPG nowe powstają? Dla nich czy dla ciebie?
Szanuje. Ale w cRPG chyba nie chodzi na oglądanie jak "kombain" młoci orki. Prwada. Może ci się to podobać. Ale nie o to w cRPG'ach chodzi.

21.01.2004
16:40
smile
[209]

zarith [ ]

lab -->

1. tobie się nudzi, mi nie - to już stwierdziliśmy kilka postów temu
2. generalnie gry polegaja na klikaniu, to nie wada tylko crpg
3. d20 to przykład, mechanika to tylko mechanika. w 2 edycji masz prawie to samo, takoz w gurpsie, wod, i tak dalej. co wg ciebie powinno się dostawać co poziom, aby zadowoliło twoje gusta?
4. powody mnie nie interesują, ważne jest że piszesz o settlers, więc i ja sobie na to pozwalam ;->
5. nie wiem. ale dopóki powstają takie gry jak arx fatalis, piraci z karaibów czy fallout, jestem zadowolony. a zabijać potwory, nie ukrywam, lubię :)

cyt.: Szanuje. Ale w cRPG chyba nie chodzi na oglądanie jak "kombain" młoci orki. Prwada. Może ci się to podobać. Ale nie o to w cRPG'ach chodzi.

nie mówiłem że o to chodzi w crpg, mówiłem tylko że lubię na to patrzeć :)))))

21.01.2004
16:59
smile
[210]

Bogas [ Senator ]

Zarith:
Co nie zmiena faktu ze to jest w gruncie rzeczy nudne.
2. Ale w nich jest też coś innego. W cRPG jest tylko walka która jest klikaniem i dialogi, oraz czasem zagadki.
3. W 2 ed. nie mam nic. Jak byś widział mechanikę AD&D to byś wiedział. Co nie zmienia faktu ze mechanika AD&D i D&D to abrdzo dobre mechaniki :) Co bym chciał? Już napisałem. Duży wybór, niech mój wybór ma większy wpływ na grę, niech nie będzie ze oprucz HP mój poziom przechodzi bez echa.
4. Ale ja nie wykorzystuje Setllers jako argumentu to to inny gatunek gier.
5. Ale to tylko potwierdza regułę. Masy chcą więcej mięcha. Masy chcą krwi!
Lubisz na to patrzeć ale to nie ejst złozeniem tej gry. W Setllers jest to jedno z założen.

21.01.2004
17:02
smile
[211]

wysiu [ ]

Bogas --> Ogladanie dwoch walczacych ludkow to jedno z zalozen gier strategiczno-ekonomicznych?:)

21.01.2004
17:03
smile
[212]

Bogas [ Senator ]

Wysiu- Grałeś w Setllers? Tam nie tylko walczą. I jest to jedno z załozeń.

21.01.2004
17:08
smile
[213]

wysiu [ ]

Bogas --> Gralem:) Ale walcza:) I imho nie jest to jedno z zalozen tego gatunku:)

21.01.2004
17:13
smile
[214]

Bogas [ Senator ]

Wysiu- Wiem ze walczą. Ale niezbyt długo. Przez większość gry trwa wyścig zbrojeń. A czy ja mówię ze jest to założenie gatunku? Nie! Ja mówię ze jest to założenie Setllers. Dlatego grafika jest taka kolorowa, widać powoli jak ludki pracują, budują. Przez większość czasu w Setllers się ogląda. Wydanie rozkazu budowy długo nie trwa. A póżniejszych fazach misji zbyt często nie wydaje się rozkazów.

21.01.2004
17:14
smile
[215]

wysiu [ ]

Bogas --> Uuuuu, nie pozwalasz uogolnic w kwestii Settlersow i gatunku, do ktorego naleza??:) To dlaczego bez przerwy uogulniasz w kwestii gier cRpg?:)

21.01.2004
17:20
smile
[216]

Bogas [ Senator ]

Nie pozwalam ponieważ bronię swoich poglądów :D A co do cRPG to ja nie uogulniam! Ponieważ tak jest.

21.01.2004
17:53
smile
[217]

zarith [ ]

bogas --> to się powoli zaczyna robić monotonne, prawie jak gra w settlers ;P

1. jakiego faktu? przypominam że nie jesteś wyrocznią w sprawie nudne/ciekawe, pozwól mi mieć własne zdanie :(
2. bullshit. co to znaczy cos innego? że w symulatorach lotu lata sie samolotem? odkrywcze :|
3. w 2 edycje grałem juz w czasach, kiedy podręczniki przepisywało się ręcznie, bo nie było ksero:), więc widziałem mechanikę:))), a nawet nią wymiotuję. czy wiesz jak strasznym przekleństwem jest pamietać po tych wszystkich latach że rzuty obronne są na stronie 101 playersa albo nadal znać na pamięć tabelkę z sneak atackami złodzieja? i co to jest duży wybór? wszystkiego należy się dorabiać powoli, to jedno z założeń rpg. zdawanie poziomów nie jest celem samym w sobie, przynajmniej dla mnie, i nie oczekuję na każdym poziomie fajerwerków, super duper bonusów czy odjazdowych tatuaży na twarzy:). a dlaczego zdawanie poziomu ma przechodzić z echem? egocentryzm?;P
4. jak nie jak tak:) zresztą to nieważne, nie lubie sztucznie ograniczać rozmowy bo to zwykle prowadzi do błędnych wniosków, jak to było w seksmisji? panie maxiu, abstrahuje pan od układu odniesienia :)
5. już od tysiącleci. chleba i igrzysk. i co z tego?

no i cytacik na koniec:)

Lubisz na to patrzeć ale to nie ejst złozeniem tej gry. W Setllers jest to jedno z założen.

ke? po to gry maja coraz lepszą grafikę, żeby lepiej się je oglądało:), nie za bardzo wiem, na jakiej podstawie twierdzisz, że to nie jest jedno z założeń gry, a właściwie gier? bo ty masz inne założenia? ja nie i się dobrze bawię :). czego i tobie życzę:)))

21.01.2004
17:59
smile
[218]

Cainoor [ Mów mi wuju ]

Bogas ---> Chciałbyś, aby powstał cRPG, w którym nie bedziesz musiał zabić ani jednego przeciwnika? Chodziłbyś po świecie, czytał książki, knuł spiski i intrygi itp rzeczy. O to Ci chodzi?

21.01.2004
18:05
[219]

TzymischePL [ Senator ]

Cainoor ===> Eeee nie jemu chodzi o taki w ktorym grupa bohaterow bedzie sama szla i sama wszystko robila a on tylko bedzie patrzyl.... i czasem kliknie...

21.01.2004
18:07
[220]

Cainoor [ Mów mi wuju ]

aha! Za dużo ma klikania?? :)

Pewnie chciałby jeszcze, żeby narrator mu wszystko opowiadał. Bogas sobie siądzie wygodnie w fotelu i będzie czytał jak mu wszystko pięknie gra... tralalala

21.01.2004
18:08
[221]

TzymischePL [ Senator ]

CZekaj, czekaj.... to sie chyba film na dvd nazywa... kilkarazy se kliknie i juz :)

21.01.2004
18:10
smile
[222]

Cainoor [ Mów mi wuju ]

NO WŁASNIE!!! Bogas - już wiemy jak Ci pomóc!
Kup sobie DVD i oglądaj filmy :P Jakieś przedstawienia teatralne, dramaty. Tam się często nie zabijają, naklikasz się tylko przy wyborze języka, a grafika lepsza juz nie bedzie - w koncu rzeczywista :D

21.01.2004
18:33
smile
[223]

lab [ Chor��y ]

Zarith:
1. Ależ pozwalam ale i tak inne gatunki są ciekawsze.
2. Napewno ciekawsze.
3. Ale to nie RPG ale cRPG. I 2ed. jest strasznie słaba jeżeli chodzi o poziomy a tym bardziej o wpływ na umiętności.
5.To to ze opucz walki nic nie ma. Bo tak chcą masy. Masy nie chcą Tormenta bo zbyt długo się czyta i można pogubić literki.
Grafike mogą mieć lepszą. aLe napewno ni usiąde i będe oglądał jak moja postać to robi. Od tego mam Simy czy inne gry tego typu.
Cainoor- można tak powiedzieć. Ale najwazniejsze zeby to nie był H&S jak to teraz jest.
TzymischePL- Może ty tak chciałbyś. Sianłob by troglodyta i nie musiałbyś się męczyć a tym abrdziej mysleć. Już teraz gry są bardzo do tego zbliżone. A sądząć po coraz gorszych grach tak będzie.

21.01.2004
18:42
[224]

Ninja [ Pretorianin ]

lab ---->Gry cRPG były od zawsze młócką i czystym H&S

Tu sie zgodze. wezmy takiego Nethack'a czy Dungeon Master'a czy Might & Magic

Dlatego napisalem ze TO JA uwazam ze PRAWDZIWYM cRPG a wiec computer ROLE playing game (komputerowe gry polegające na odgrywainu roli) sa gry Text Adventures, a nie te młócki.
Wyzej wymienione gry sa natomiast komputerowym przedstawieniem czystego AD&D, który wlasnie jest młócką takze tyle tylko że przy stoliku z przyjaciólmi.

21.01.2004
18:50
smile
[225]

zarith [ ]

lab -->
1. nie są
2. nudniejsze
3. ale system ten sam. jeśli sie sprawdzało w rpg, tym bardziej się sprawdzi w crpg
5. jest, trzeba tylko umieć poszukać

no widzisz? a ja simów nie włączam nawet, od tego mam crpg

sorry za związłość odpowiedzi, jeśli potrzebujesz jakichś argumentów do moich podpunktów, na pewno są w poprzednich moich wypowiedziach. chodx tak na moje oko, podpunkty 1,2,3 można o kant dupy potłuc, bo jak po raz 17 powtarzam rozmawiamy o gustach, czego się nie robi poniewaz jest to bezcelowe. podpunkt 5 z kolei jest ewidentnym przypadkiem rozmowy ślepego o kolorach - podałem ci przynajmniej 10 tytułów gier z ostatnich 2 lat, które nie są bezmyślną sieczką, czego ty ciągle nie zauważasz i generalizujesz, co do niczego nie prowadzi, za wyjątkiem jakichś ogólnikowych twierdzeń typu 'jest środa'.

21.01.2004
18:54
smile
[226]

zarith [ ]

ninja --> if są spoko, nie zaprzeczę, ale twierdzenie że crpg to czysty h&s to bzdura. nawet, jeśli jest w grze dużo walki, może być w niej równie zajebiście jak w dowolnej tekstówce. vide final7, kotor, falllouty itp. to gry w których spokojnie możesz odgrywać rolę - potrzeba tylko odrobina dobrej woli.

21.01.2004
19:14
smile
[227]

Bogas [ Senator ]

Ninja- z gier przez ciebie wymienionych jest tylko Dungeon Master na zasadach AD&D. Jak ktoś nie umie grać to może z przyjaciółmi gra w AD&D jak w młocke! Tak samo młocką jest Warh, Cyberpunk itd.
Zarith:
3.Nie sprawdzi się bo w p'n'p patrze na odgrywanie jak każdy w cRPG każdy patrzy na liczby. A system jest pod tym względem słaby.
5. Ale to są tylko nieliczne wyjątki. Reszta to młocka. Co da się zauważyć ostatnio.
Nie wymieniłeś 10. I widziś cRPG są tak nudne ze musisz się w nich doszukiwać rzeczy ktore są w grze sim.Reszta gra inaczej!
A czy za odgrywanie dostanę exp. czy jest gdzieś napisane zebyt odgrywał? Większość grających nie wie co to RPG i odgrywanie postaci. Odgrywać to ja mogę nawet w Quake. Ani cRPG ani FPP nie są od tego. Są od młocki. A jeżeli nie to młocki chcą gracze.

21.01.2004
19:36
[228]

Ninja [ Pretorianin ]

Bogas ---> o nie, tu sie mylisz. WSZYSTKIE wymienione przeze mnie tytuły jak Nethack, seria Might & Magic (pierwsza wydana w 1987 roku) czy Dungeon Master to pozycje bazujące na D&D czy AD&D. Moze nie mamy tam doslownie przeniesionego podrecznika gry, lecz sami autorzy mowia ze wzorowali sie na tych systemach. Troche poczytaj historii, ale w latach 80 to watpie czy juz grales w gry komputerowe.

21.01.2004
20:20
[229]

Giftzwerg [ Konsul ]

coraz zabawniej... ja bym powiedział że to właśnie jest text Adventure, Reign of Chaos, coś w tym stylu, khe...

ja nie mam nazbyt wysokich wymagan w stosunku do cRPG, znam ich ograniczenia i wiem, jak trudno je obejsć.
A role, gierki, skomplikowane questy... kuffa mam tego w realu tyle że rzygać się czasem chce. Ale niektóre są naprawdę cholernie ciekawe.

21.01.2004
20:27
[230]

Gilmar [ Easy Rider ]

Bogas --------> ta dyskusja będzie trwała w nieskończoność....
Sam odpowiadasz na zarzuty postawione na początku wątku.
Gracze chcą młocki i krwi, bo taki towar dostaja od producentow. Gust kształtuja producenci.
Dlaczego taki...???
Otóz dlatego,że jest to pójście nałatwiznę, juz to kiedyś pisałem na forum.
Martwy przeciwnik, to dobry, wygodny przeciwnik, zwłaszcza dla twórcy gry. Taki przeciwnik nigdy nie skomplikuje fabuły lub questu w razie ponownego spotkania. Każde rozwiązanie inne niż nie kończące się śmiercią postaci, powoduje poszerzenie, gmatwanie fabuły, co nie jest na rękę nikomu poza graczem i to wymagajacym graczem.
Dopóki gry beda się dobrze sprzedawały, takie jakie są, nie można liczyć na radykalną poprawę. Mniejszość nigdy nie wymusi zmiany jakości, bo jej wpływ na zyski firm jest znikomy. Nie wyklucza to oczywiście powstawania gier - perełek, ale trzeba obiektywnie przyznać, że szanse na to sa niewielkie, bo miara sukcesu jest komecja a nie jakość.
Bogas - popatrz na inne dziedziny sztuki, kultury - sieczka dla malo wybrednego odbiorcy króluje wszędzie. Kino, TV,teatr, ksiażka, a przecież te nosniki kultury i rozrywki maja większy zasięg i wieksze doświadczenia, niz gry, chociazby tylko dlatego, ze dłużej funkcjonuja na rynku.
Ludzie w ogromnej większości, żądają prostej, krwawej, często bezmyślnej zabawy i niewybrednego rechotu.
Na zakończenie, chciałbym podkreślić, że jest to moja subiektywna ocena.
Nie zmienia to faktu, że gram prawie we wszystkie cRPG, szukajac satysfakcji i radosci z zabawy.
Uwazam sie za czlowieka na tyle inteligentnego, ze potrafię przystosowac sie do produktu jaki dostaę. Jezeli twórcy gry, nie chca dostosowac sie do mojego poziomu, to ja musze dostosować sie do nich.
Albo zaprzestać gry....

21.01.2004
20:30
smile
[231]

zarith [ ]

bogas -->
3. jak to się nie sprawdzi, kiedy dawno się sprawdziło. oprócz tytułów podanych przez ninję, które nie są na czystych zasadach ad&d, powstała masa znakomitych gier na ad&d bazujących - od pools of radiance z 1987 czy 88 roku, poprzez krynny, darksuny, menzoberanzany, ravenlovty, do baldursów, tormentów na id kończąc, nie mówiąc o kilku grach bazujących na ad&d ale sf.
5. ilość tych 'nielicznych wyjątków' mnie zupełnie zadowala. jeśli chcesz aby ich rzeczywiście było więcej niż 10, proszę: ff8, ff9, ff10, golden sun, golden sun2, sea dogs, divine divinity, ephermal phantasia, gothic, gothic 2, a mógłbym dalej.

no i cytacik:)

A czy za odgrywanie dostanę exp. czy jest gdzieś napisane zebyt odgrywał? Większość grających nie wie co to RPG i odgrywanie postaci. Odgrywać to ja mogę nawet w Quake. Ani cRPG ani FPP nie są od tego. Są od młocki. A jeżeli nie to młocki chcą gracze.

jak nie będzie napisane to nie będziesz odgrywał? ja tam odgrywam dla przyjemności nie dla xp, i nie interesuje mnie czy inni gracze wiedzą co to crpg czy nie, bowiem gram dla siebie a nie dla innych:). twierdzenie, że crpg 'nie są od tego', no cóż, zabawne, crpg są od tego, aby w nie grać lub nie, doszukiwanie się wyimaginowanych mielizn w postaci niepoinstruowania gracza o możliwości wczucia sie w postać przypomina mi amerykańskie instrukcje obsługi. masz umysł, to z niego korzystaj sam, bez instruktażu:). jeśli gracz bedzie chciał młócki, otrzyma ja, ale jeśli bedzie chciał czegos więcej to przy minimum wysiłku też mu się uda. zapewniam.

21.01.2004
20:37
[232]

Giftzwerg [ Konsul ]

Gilmar --> przynajmniej w grach od czasu do czasu pojawia się coś nowego czy trochę bardziej oryginalnego.

Co do rozbudowanych, ciekawych fabuł itp itd. :
pewnym przeklenstwem stała sie grafika. Aby sprzedać dobrze towar, musi on dobrze wyglądać. Aby dobrze wyglądał, trzeba włożyć sporo pracy i kasy. A więc na czymś trzeba oszczedzić, albo mniej się czymś zająć.
Zauważcie że mimo wzrostu mocy obliczeniowej i coraz lepszej grafy nie widać specjalnie aby np algorytmy Ai były coraz lepsze i lepsze. Czasem mam wrażenie że wręcz przeciwnie.
Podobnie jest z wielokrotnym wyborem, złożonymi questami o wielu możliwych rozwiązaniach: może być, tyle tylko, że to wymaga czasu i - znów - pieniędzy. W latach 80tych ryzyko finansowe było znacznie mniejsze.
Pewnie, byłoby dobrze zagrać w coś naprawdę oryginalnego, coś bardziej wymyślnego... ale kogo stać na wyprodukowanie takiej gierki? albo raczej: kto będzie chciał ryzykować?
Zresztą w kinie widać ten sam problem, może nawet wyraźniej: niebanalne są właściwie wyłacznie te filmy które mają niski budżet. Tam można ryzykować, ale przy kolosach powyżej 50 mln $ w grę wchodzą wyłącznie sprawdzone, możliwie bezpieczne, możliwie wsparte marketingiem numery.

21.01.2004
20:49
[233]

Gilmar [ Easy Rider ]

Mam nadzieję, że poprzedni mój post za bardzo wszystkiego nie uogólnial....
Mamy to co mamy i trzeba sie z tym pogodzić, albo walczyć. Forum to nie najlepsze miejsce do wylewania swoich załów w tej materii. Podobalo mi sie sformułowanie zaritha, ze przy odrobinie wysilku i niekonwencjonalnego podejścia do gry mozna wyciągnąć z niej nawet takie wartości ktorych w niej nie ma. Wyobraźnia to potęga.
Moim skromnym zdaniem nie ma zdecydowanie złych cRPG, są tylko ciekawe lub mniej ciekawe produkcje, wszystkie maja jakies wady i zalety. Grając staram sie mysleć optymistycznie i wyławiac wszystkie plusy a minusy... cóż, moze nie przywiązywac do nich nadmiernej wagi.

21.01.2004
20:53
smile
[234]

Bogas [ Senator ]

Ninja- I się mylisz bo bazują a są oparte na zasadach to dwa różne słowa! Równie dobrze mogę powiedzieć ze wszystko co jest RPG i cRPG bazuje na tym systemie. Nie wiesz gdzie mam poczytać tą historie? Podaj źródła to poczytam.
Gilmar- Wiem. Zresztą ty wiesz jakie mam poglądy a jakie wyrażam tutaj :) No ale na razie piszę dalej :)
Zarith:
3. może się sprawdziło ale system awansu w tych grach to jedno klikniecie na ikonę "poziom" nic więcej. Dziękuje za znakomity system awansu. Nie pisze o systemie jako takim ale o awansie. Gry przez ciebie wymienione poza Tormentem to zwyczajny H&S z zagadkami. Pokaż mi w pools of radiance, krynnach, darksuny, menzoberanzan, ravenlovt skomplikowaną fabułę, odgrywanie postaci, rozbudowane rozmowy itp. W tych grach jest tylko H&S oraz zagadki. Weż taki Eye of the beholder. Fabuła: W kanałach coś mieszka, tunel się zawalił, walka, walka, zagadka. Kolejny poziom to samo a na końcu obserwator. Gra-miód jak się patrzy :)
5. 5 pierwszych przez ciebie wymienione to JcRPG i są na innych konsolach. Sea dogs to na pewien sposób poprzednik piratów. Divinity? H&S.
Ty może odgrywasz ale w cRPG nie o to chodzi. Ile osób oprócz ciebie to odgrywa? Wczuwać w postać to ja mogę równie dobrze wszędzie!
A co do punktu 3 i 5 to dzisiaj zacząłem grać w MGS. Ta gra nie jest żadnym cRPG a bije wszystkie przez ciebie gry wymienione pod względem. Fabuły, wykonania, ze tak powiem "walki", złozności, miodności. Dodać tylko awans i ekwipunek większy i mam genialnego cRPG. A zresztą po co bez awansu i ekwipunku i tak jest super! I nie wpadnie przynajmniej maniak taki jak ja i nie zacnie jej wyrzucać bo się nie da. Nie usłyszę na wątku o tej grze "to ja go tnę mieczem, ani "a ile za niego jest expa?" "a jaki on ma miecz?"

21.01.2004
20:57
[235]

Ninja [ Pretorianin ]

Gilmar ----> zgadzam sie z Twoim pierwszym postem w naszej dyskusji. Na swiecie nie liczy sie czy dany pomysl jest oryginalny czy nie, liczy sie jak wiele ludzi go poprze. Jesli go poprą masy wtedy sie sprzedaje i wszyscy mówią jaki on jest super.
Tak samo jest w każdym przejawie naszego dzisiejszego życie, nawet w polityce. Nie liczą sie co politycy mówią czy co myślą, chodzi o prawienie masom miłych kłamstewek żeby te masy ich pózniej poparły. Dobrze Platon okreslil, demokracja to rządy motłochu!

Giftzwerg ---> na szczescie takim wyjątkiem była pierwsza i trzecia czesc filmu Wladca Pierscieni.

21.01.2004
21:12
[236]

Giftzwerg [ Konsul ]

Ninja --> ja bym powiedział, dopóki nie zobaczę Powrotu w wersji rozszerzonej, że tylko pierwsza... ale tutaj nie miejsce, by o tym dyskutować.

zresztą, co do reszty postu: mówiłem o czymś podobnym i niestety... pozostaje mi się tylko zgodzić.
co do gier jeszcze... AFAIk czasem pojawiają się jakieś niszówki czy interesujące mody, ale generalnie nie mam ZBYT wielkich oczekiwań, inaczej każde nowe pudełko byłoby paskudnym rozczarowaniem.

Zresztą czasem nie jest tak beznadziejnie... Freespace 2 kupiłem w charakterze graficznego strzelajacego wodotrysku, bo paskudny dzień miałem. Tymczasem gra okazała się WIELKA, z niegłupią fabułą i całym wszechświatem ( dosłownie ) w grze. Najlepszy space - sim jaki w życiu widziałem i jedna z najlepszych fabuł, z jakimi się spotkałem w grach.

Ale z drugiej strony to jest wyjątek, a nei reguła :(

21.01.2004
21:50
[237]

AK [ Senator ]

Ninja - nareszcie zrozumiałem, dlaczego piszesz jak piszesz. W sumie, nie powinno mnie to dziwić. Są ludzie, którzy rozglądają się za popularnymi rzeczami i są tacy, których interesują jakieś undergroundowe produkcje dla maniaków. Jesteś, jak dotąd, jedynym przedstawicielem drugiej grupy który usiłuje przekonać cały świat że twój wybór jest jedynym słusznym. Powodzenia...
Nienawidzisz klikaniny i walki. Inni wręcz to uwielbiają - na batku ludziska wciąż pogrywają w Diablo. Gust jak każdy inny, chociaż nie spotkałem się z graczami w Diablo którzy by tak gorąco zarzekali się że ich wybór, gry odpowiadające ich gustom, były "jedyną słuszną opcją dla inteligentnego gracza". Teraz jest taka moda - trochę tego, trochę tego. A że Baldursy (i całe D&D z modyfikacjami) były i są nastawione na młodszego nabywcę, wyglądają jak wyglądają. Nie spodziewałbym się by jakiś początkujący gracz od razu złapał się za text-adventure, czy klasycznego cRPG.
Systemy cRPG mają różne wady, zależy jak na nie patrzeć. Mi brak w nich autentyzmu w mechanice. Kilka lat temu układałem nowy system, zgodny z rezczywistością - bez punktów zdrowia, magii, czy jakichś innych tego typu determinantów kondycji. Gdzie łucznik byłby niemniej groźny niż w rzeczywistości, gdzie jeden, celny cios może powalić najlepszego rycerza, 12 chłopów z widłami załatwi wojownika na koniu i gdzie gracz kilka razy się zastanowi zanim zacznie starcie 3:1. Nietrudno sobie wyobrazić jak skończyłby w takim systemie nowicjusz. Nie jestem pewien czy pozbawiony mieczy +10 i innych akcesoriów miałby ochotę próbować jeszcze raz, ucząc się ostrożności, tej samej jaką wykazuje się na co dzień. Systemy, gdzie sprawę załatwia się podstępami, śledzeniem, szukaniem pomocy i rozmawianiem - jedynie z rzadka walką - nie są dla nowych graczy. Oni powinni się uczyć na takich baldurach i stopniowo iść dalej - inaczej się zniechęcą do całego gatunku cRPG.

21.01.2004
21:59
[238]

Giftzwerg [ Konsul ]

AK --> po mojemu, taki system byłby fascynujący. Z tego powodu lubię Operation Flashpoint - jeden celny strzał i po tobie, po prostu i zwyczajnie.

Coś takiego byłoby znakomite, jedyny problem w tym właśni,e że to pewno zniechęciłoby wielu graczy i w efekcie pewno nie wypaliło...

21.01.2004
22:57
[239]

AK [ Senator ]

Giftzweig - czy by nie wypaliło? Starałem się zbilansować trudność tak, by postacie nie padały jak muchy. Jest to system fantasy, więc posiłkowałem się magią - interwencja dobrego maga czy kapłana może pozwolić dotrwać rannej postaci do wizyty u "specjalisty". Oczywiście w takim systemie nie dałoby się grać postaciami zupełnie zielonymi - grę zaczynają już postacie doświadczone i wyekwipowane, zależnie od swojego życiorysu. W rozwoju postaci przed grą rozwinąłem nieco system z Darklands - gracz decyduje, rok po roku, czym zajmuje się jego postać, do jakiego miasta wędruje itp, i sam decyduje kiedy chce ją przenieść do gry (za młoda postać to za małe doświadczenie, za stara - cóż, latka lecą). Plus, np. robiąc złodzieja, należy się liczyć z ryzykiem utraty rączki, głowy czy, przy odrobinie szczęścia, zacznie się grę postacią z twarzą znaną z listów gończych... Wierzę że rozważni gracze mieliby niezłą zabawę z takiego systemu. Oczywiście, osoby które widząc smoka, czy "zwyczajną" watahę wilków natychmiast wyciągają broń długo by nie pociągnęły - a nowi zawsze tak robią ;)

21.01.2004
22:59
[240]

Ninja [ Pretorianin ]

AK ----> widze jednak ze mamy wiecej wspólnego niz na początku przypuszczalem :)
Ja pamietam takie sesje w Warhamer'a czy w Call of Cthulhu, nie bylo tam hektolitrów krwi, a jak plynela krew to najczesciej samych graczy ;P

Giftzwerg ---> mnie od samego początku czyli od lata 2002 roku zafascynowal America's Army, dla mnie to cRPG symulujące operacje wojskowe. Tam nie ma latania po planszy ala Counter Strike czy Quake, jedne nadmierne wychylenie sie zza murka, słyszysz tylko sztrzal i juz nie żyjesz....

21.01.2004
23:07
smile
[241]

Zawisza Czarny [ Sulimczyk ]

lab -->

Mam jedno pytanie - która gra wg. Ciebie jest dobra i dlaczego ?

22.01.2004
00:01
[242]

Giftzwerg [ Konsul ]

Ak --> tak, jak to teraz przedstawiasz, to myslę że miałoby szanse. Powiedzmy, zawsze można zastrzec że chodzi o doswiadczonych graczy. Można też zrobić najpierw spory tutorial.

Tak, taki system byłby rzeczywiście czymś fajnym. I myślę, że przyciągnąłby sporo osób.

22.01.2004
00:07
[243]

Cainoor [ Mów mi wuju ]

Zawisza Czarny ---> Uwierz mi. Odpuśc, to nie ma sensu :)

Jak chcesz to ja się pobawie w lab'a:

Lubie Settlers, bo uwielbiam patrzeć jak rybak łowi ryby.

22.01.2004
00:13
[244]

Giftzwerg [ Konsul ]

Cainoor ROTFL :)

Ninja -> w America`s Army nie grałem, ale wyobrażam sobie. We Flashpoint było bardzo podobnie - na ogół nie wiesz, co cię zabiło. A czasem giniesz, bo wycelowałeś o pół sekundy wolniej.
Dodatkowy hardcore polegał na tym, że misje rozgrywają się na względnie sporym terenie i czasem są dosyć złożone - a masz możliwosć dokonania tylko i wyłącznie jednego sejwa.
Myślę że jeden sejw to byłoby zbyt ostre w [przypadku tego o czym mówi AK - chyba, żeby zostawić to jako opcję specjalną, dla doświadczonych or something.

22.01.2004
00:19
smile
[245]

zarith [ ]

AK --> wfrp po pewnych przeróbkach jest takim właśnie systemem
bogas -->
3. dla mnie awans jest naprawde jedną z mniej ważnych części gry. nie gram po to, aby awansować:). co do eob, to zdziwię cię - są tam naprawdę klimatyczne wstawki, jak na przykład tragedia krasnoludów, kruen - the holder of wisdom... tyle że eob ja osobiście zaliczam do dungeon crawlerów a nie pełnoprawnych crpg. myślę, że nazywasz te gry h&s, bo grałeś w nie po łebkach, goniąc za tym o co ci w crpg chodzi, czyli awansami i xp:) nazwanie darksuna h&s to obraza 1 stopnia i wyzywam cię na pojedynek na śledzie:) *uderza rękawicą*
5. i co z tego że na konsole? zajebiste są i basta, a w większość z nich pograsz na pc (ff7 i ff8 mają wersje na pc, a wszystkie nie ps2 są dostępne na emulatorach). divine divinity jest grą z ogromną fabułą, ogromnym światem i względną nieliniowością, więc nie jest h&s. a sea dogs nie deprecjonuje bycie poprzednikiem piratów z karaibów, szczególnie że pod pewnymi względami jest lepszy od kontynuacji.

piszesz: Ty może odgrywasz ale w cRPG nie o to chodzi. powtórzę po raz kolejny, nie ty ustalasz o co w crpg chodzi, sorry :) czy mgs bije serię ff pod względem fabuły? nie. jest fajną skradanką, ale bez przesady, do ff czy gs czy tormenta czy falloutów się nie umywa. pod względem fabuły, bo poza tym jest grą świetną, tyle że nie ta liga jakby. porównywać mgs z kategorii crpg można tylko z system shockiem 2, ale przy nim wsztsko, nawet deus ex jest malutkie, bladziutkie i wychudzone:)

22.01.2004
00:26
[246]

Fenris_ek [ Fen ]

Zarith : "dla mnie awans jest naprawde jedną z mniej ważnych części gry" - to naprawdę należysz do nielicznych wyjatków, zarówno w cRPG, jak i RPG. I tak do końca ci nie wierzę :P

22.01.2004
00:28
smile
[247]

zarith [ ]

fenris --> to kwestia znudzenia, w rpg i crpg gram od 14-15 lat i już się po prostu naexpowałem do końca życia:). nie powiem, lubię np. w finalu dokoxać głównego bohatera do 99 levelu, ale xp nie jest celem gry, celem gry jest dobra zabawa:)

22.01.2004
00:32
smile
[248]

Fenris_ek [ Fen ]

Heh, ja przez 15 lat GMowałem, więc wiem że każdy gracz, takze dobry "rolplejowiec" lubi zgarnąć trochę expa...

22.01.2004
00:36
[249]

Cainoor [ Mów mi wuju ]

Pewnie dlatego, ze przez ten EXP może sie rozwijać i stać kimś zupełnie innym (czyt.: lepszym) niż na początku gry. I wiąze się to tylko z punkcikami, a nie ja w prawdziwym życiu z ciężką pracą / zdolnościami itp...

22.01.2004
00:37
smile
[250]

zarith [ ]

nie przeczę, za dobrą gre należy się nagroda :DD, ale to kwestia priorytetów. przez 4 lata grałem w MERP-a tak, że karty + mechanika były w rękach misia gry, i mimo to że przez cały czas nie wiedziałem jakie mam parametry czy ile xp grało się super. również próbowałem tak prowadzić i nawet wychodziło, tyle że jestem leniwcem i w końcu znudziło mi się rzucanie za wszystkich:) tak więc owszem, lubię zgarnąć troche xp, ale wolę dostać to xp za roleplaying a nie za zabijanie potworów. bardziej satysfakcjonujące, szczególnie przy moim legendarnym szczęściu w rzutach kośćmi:)

22.01.2004
00:38
[251]

Giftzwerg [ Konsul ]

NIby tak, ale dobra zabawa ważniejsza.
RPG bez awansowania też byłby ciekawy.
Powiedzmy, mógłbyś najwyżej zdobywać lepsze przedmioty - ale i to nie za bardzo i nie jednoznacznie lepsze. Ot, na przykład: możesz się wyposażyć w zbroję płytową, ale w takim wypadku możesz zapomnieć o szybkim poruszaniu się czy skradaniu... nie wspominając o tym, że bełt z solidnej kuszy i tak przebije się bez trudności.
Coś w tym stylu... gdyby, powiedzmy, tego typu gra zawierała wystarczająco szybki w obsłudze deytor pozwalajacy dość łatwo dorzucać swoje pomysły, to :))))

22.01.2004
00:47
[252]

Fenris_ek [ Fen ]

Zgadza sie, w prawdziwym rpg awans jest szansą na rozwój postaci. Rozwój nie w sensie "teraz to dopiero będę zaje...fajny", ale zmianę w stylu gry. Ale nie każdy gracz jest w stanie nadążać za swoją postacią. Niejeden raz miałem sytuację, kiedy gracze po dłuższej kampanii stawali sie naprawdę "wypakowani" i zazwyczaj w tym momencie pojawiał się problem - i co dalej? Tłuczenie wrogów stawało się prostsze, ale większości graczy brakowało koncepcji, jak wykorzystać posiadane zdolności. Szczególnie razi to w przypadku magów w D&D, którzy od poziomu, powiedzmy, 12 dysponują absurdalną mocą. I większość potrafi ją wykorzystać tylko w celu usmażenia większego smoka.

22.01.2004
00:47
[253]

Ninja [ Pretorianin ]

Giftzwerg ---> wydaje mi sie że Morrowind'a można by tak przerobić, wbrew pozorom jest on bardzo elastyczny. Ale tym musiałaby sie już zając jakaś grupka maniaków :P ja osobiscie za mało mam czasu żeby to wprowadzic w zycie samemu...

22.01.2004
00:53
[254]

Cainoor [ Mów mi wuju ]

Fenris ---> Pomysłem na to jest zabronienie graczowi wglądu do smaej "mechaniki" gry. Gracz chce poprawić się w strzelaniu z łuku? Niech ćwiczy, ale nie ma pojęcia czy już jest lepszy, czy jeszcze nie. Z magami to powinno być tak, że każdy czar jest opisany dodatkowo przez MG i tak naprawde mały ma zwiazek z książką. Ale to temat na innądyskusje :)

22.01.2004
00:58
[255]

Fenris_ek [ Fen ]

Yeah, powiem że najlepiej mi sie prowadzilo dawno temu, gdy mialem "wielką czarną xiegę zasad" do AD&D 2nd Ed. (ksero, bo oryginału nie można było wtedy dostać:)) i byłem jedyną osobą, ktora znała zasady.
Ale to niestety dość uciążliwe, kiedy trzeba wszystko tłumaczyć.

22.01.2004
01:04
[256]

Giftzwerg [ Konsul ]

Ninja --> zgadza się, to jest możliwe, jest nawet mod który powoduje że w Morro NIE MOZESZ awansować.
Zmiana całej mechaniki gry to trudna sprawa, ale pewnie dałoby sie zrobić. Cóż, nie mam czasu na to.

Co do tej mechaniki.... wiecie, przypomina mi sie Thief. Wiem, ze to insza inszosć, ale tam w ogóle nie było awansowania, jeśli bohater strzelal lepiej to dlatego że to gracz nabierał wprawy.

22.01.2004
01:05
[257]

Cainoor [ Mów mi wuju ]

Fenris ---> A tam... od razu tłumaczyć! :D

Przykład 1 (dziel sie wiedza z graczem):
Gracz: Strzelam z łuku! (rzuca kośćmi)
Mistrz: Nie trafiasz.
Gracz: Ale jak to! Przecież wypadło mi 46!
Mistrz: I co z tego? Ork zrobił unik.
Gracz: Niemożliwe, bylem szybszy, poza tym ja trafiam już od 43!
Mistrz - dostaje kurwicy :)

Przykład 2 (mistrz - pan i władca):
Gracz: Strzelam z łuku!
Mistrz: (rzuca koścmi i zgarnia nim ktokolwiek zobaczy wynik) Nie trafiasz.
Gracz: W takim razie chowam się za skałą, nim mnie zauważy...

Co jest lepsze? :) Takich przykładów każdy MG mógłby podać tysiące...

Czemu zwykły gracz miałby znać mechanikę systemu?

22.01.2004
01:10
[258]

zarith [ ]

cainoor --> dlatego, aby świat był bardziej realny. dobry mistrz gry nie musi oszukiwać na kościach, i tak jest w stanie wszystko przeprowadzić zgodnie z zasadami i to jeszcze tak żeby graczom sie wydawało że sami na to wpadli:)

22.01.2004
01:14
smile
[259]

Cainoor [ Mów mi wuju ]

zarith ---> Ok. Każdy lubi to co woli...

e? :P

22.01.2004
01:15
smile
[260]

Fenris_ek [ Fen ]

Zarith -> dokładnie :)
Widzę że faktycznie nie jesteś nowy w te klocki :)

22.01.2004
01:16
[261]

M'q [ Schattenjager ]

Zarith -> czasem gracze są tak pomysłowi, że w życiu byś nie przygotował takiego obrotu scenariusza :D

22.01.2004
01:19
[262]

Fenris_ek [ Fen ]

M'q >> oczywiście. Ale to w niczym nie przeszkadza. Zadaniem GMa jest zapewnienie dobrej zabawy sobie i pozostałym, scenariusz nie musi być sztywny.
Jeśli gracze są pomysłowi to tym lepiej, gra będzie ciekawsza. A poza tym tylko d...pa a nie GM nie potrafi sobie dać rady z dzikimi pomysłami graczy :P

22.01.2004
01:21
[263]

M'q [ Schattenjager ]

Tak to fakt :) tylko czasem trzeba nieźle improwizować :D

22.01.2004
01:25
smile
[264]

Fenris_ek [ Fen ]

Owszem:)

Ale to wątek o grach cRPG, chyba za daleko odeszliśmy od tematu :)

22.01.2004
01:27
[265]

M'q [ Schattenjager ]

True, true, ale w tym wątku już kilka razy zbaczało się z tematu :) Ale nieważne :P Dobranoc :)

22.01.2004
01:58
smile
[266]

Bogas [ Senator ]

Zarith:
3.tak to może powiedzieć każdy! Więc pytam się po co grasz jeżeli nie dla awansowania? W innych grach nie ma awansów i gra się extra. Może pograj w to? cRPG i RPG bez awansów to już coś innego! Ja gonie za awansem i xp? To byłbym wniebowzięty i zagrywałbym się na amen. Ale tak nie robię? Dlaczego? Bo mi się to nie podoba. Gra cRPG bez awansów byłą by niczym. Bo dobrą fabułę i odgrywanie to ja mam w każdej innej grze.
5. Ale ja mówię o rynku na pc. A konwersje mnie nie interesują. Fabuła Fallout? Przecież ta gra nie ma fabuły? Idź przytniesz water chip i zabij złego. To jest fabuła? W tej grze wyznacznikiem miodności są tylko zadania itp. Ale nie fabuła która jest prosta jak drut. Pokaż mi cRPG na peceta poza Falloutem i Tormentem która może dorównać MGS. Kto ustala zasady? Ty? NIE! Twórczy i gracze. A oni w dupie mają odgrywanie.
Gifwerg- Nie byłby. cRPG bez awansów jest niczym. Bo czym on się różni wtedy od innych gier? Czym się wyróżnia? Idę RPG jest awans i odgrywanie, i zabawa. Dwa ostatnie mogę mieć też w innych grach. Drugiego nie mam w cRPG. Więc co pozostaje? Awans.

22.01.2004
03:17
[267]

_Luke_ [ Death Incarnate ]

Bogas --> od razu widac, ze nie grales w Betrayal at Krondor, biedaku... -_-

22.01.2004
03:44
smile
[268]

Siwy4444 [ Senator ]

Bogas --> Taa, a władza była w rękach ludu bo rządzili komisarze ludowi.
:)

22.01.2004
07:20
smile
[269]

Zeur [ Centurion ]

Człowieku ty nigdy chyba nie grałeś w RPG i nnie wiesz co to za frajda.
W tych grach chodzi o to żeby rozwiązywać problemy które napotkasz na drodze do zwycięstwa.

22.01.2004
09:36
smile
[270]

zarith [ ]

bogas --> naprawdę odnoszę wrażenie, że nie czytasz tego co piszę:) ale ok, mogę się powtórzyć po raz 17:

3. DLA PRZYJEMNOŚCI. nie dla xp, nie dla poziomów, DLA PRZYJEMNOŚCI a czasami dla ZABICIA CZASU. dotarło? i dla twojej wiadomości, nie gram tylko w crpg, a nawet ostatnio z crpg męczę tylko golden suna, poza tym gram w masę innych gier z różnych gatunków - na tapecie obecnie mam gunshipa, europę universalis 2, nieśmiertelne enemy territory, jedi outcasta, nfs underground, jak zawsze tekkenik i port royale, a w kolejce stoi vietcong i splinter cell (bo z crpg czekam obecnie na the fall). w te gry również gram DLA PRZYJEMNOŚCI a nie z jakichś tam wyimaginowanych powodów:)
5. a ja mówię o grach crpg i sztuczne podziały na platformy mnie nie interesują:). zadania w falloucie tworzą fabułę, jakbyś nie zauważył. poza tym nie rozśmieszaj mnie, a co niby za fabułę masz w mgs? wejdź do bazy i załatw bossa w wielkim robocie? are you joking me? i tak samo ja spłaszczam fabułę mgs jak ty fallouta, a może mniej :)

piszesz:

Kto ustala zasady? Ty? NIE! Twórczy i gracze. A oni w dupie mają odgrywanie

no cóż, jak już mówiłem, nie generalizuj. ja jestem graczem i nie mam w dupie odgrywania, czyli logiczna wartość zacytowanego zdania równa jest 0 :)

22.01.2004
12:19
[271]

AK [ Senator ]

Ninja - ja wiedziałem od razu że mamy wiele wspólnego - nie podobało mi się jednak w twoich wypowiedziach to "naganianie" graczy do "jedynie słusznego" podejścia do gier. Do tego trzeba dorosnąć.

Giftzwerk - może miałoby szansę, ale mało było chętnych by pomagać, względnie testować "na żywca". Ostatecznie, dla własnego zdrowia, zawiesiłem prace na kołku. W symie jest 101 różnych systemów fabularnych - czy naprawdę potrzebny jest kolejny? Sądząc po zainteresowaniu, chyba nie.

zarith - nie jestem pewien czy wfrp to samo - opisałem to w końcu z grubsza. Nawet nie napisałem że u mnie nie ma leveli ;) Wszystko zamieniłem na szanse i zmienne % powodzenia, nie potrafiłem jedynie pozbyć się cyferek przy cechach i umiejętnościach.

22.01.2004
12:23
[272]

zarith [ ]

ak --> mi chodziło o to, że w wfrp jest właśnie taka walka, że jednym strzałem możesz posłać do piachu każdego - no może po minimalnych przeróbkach:).

22.01.2004
12:37
[273]

vien [ łowca pip ]

lab - a grales kiedys w jakiegos dobrego cRPG??

22.01.2004
15:30
[274]

Ninja [ Pretorianin ]

AK ----> może to tak zabrzmiało, ale chciałem jedynie powiedzieć że istnieje i TAKIE podejscie do gier, bo zauważylem że gracze jakby o nim zapomnieli :P

zarith ----> wlasnie system walki to to co mi sie bardzo podobalo w Warhamerze, bardzo szybki, prosty a jednoczesnie nawet na zasadach podstawowych bardzo niebezpieczny i krwawy. A po "odpowiednich przeróbkach" to juz robił sie max realistyczny.
Pamietam odejmowanie statystyk za zmeczenie, rany itp itd.

22.01.2004
15:44
[275]

CrazyMan [ Ur-Shak ]

powiem szczerze ze tez nie lubilem rpg dopoki nie zagralem w gothica :) teraz i tak jest to jedyny crpg w ktorego gralem (falloutow i innych takich nie zniese:))

22.01.2004
16:14
[276]

M'q [ Schattenjager ]

To jak możesz mówić, że lubisz już cRPG, skoro tylko G. Ci się podoba? :/

22.01.2004
16:15
smile
[277]

M'q [ Schattenjager ]

Ps. Panowie i Panie, przydała by się cz.2, bo ta już strasznie ślamazarnie chodzi :/

22.01.2004
16:55
[278]

maciekd [ Centurion ]

Lab---> ma pytanie, w pierwszym poście napisałeś:
"I się nadziwić nie mogę! Jak wam może się podobać jakiś Baldur, Fallout,Planescape: Torment, M&M? Przecież to słabe jest! Nie ma w nich nic ciekawego. Nie rozumiem w ogóle dlaczego tyle osób gra w cRPG!"

a później:
"Grałem i w to więcej niż jedną:
Fallout 1,2, BG1,2 oraz dodatki, NWN i dodatki, M&M6,7,8, Arcanum, Torment, IDW1,2 Wampir, Dungeon Sage, Diablo 1,2 i LOD, Evil Island, Throne of darkness, Morrowind, Garasul, Gothic, Lionheart. To chyba tyle :D"

Dlaczego brałeś się za każdą kolejną grę skoro uważasz że są słabe i nie ma w nich nic ciekawego ?
Ty nie rozumiesz dlaczego tyle osób gra w cRPG, a sam w nie grasz ?
Czyżbyś nie rozumiał sam siebie ?????

22.01.2004
17:01
smile
[279]

Bogas [ Senator ]

Zarith- czytam posty.
3. A co w tych grach jest przyjemnego? Dlaczego wybierasz ten gatunek aby zabić czas? Niektórzy męczą tylko cRPG!
5. Zadania w Fallout? Tworzą fabułę? A co ma nakramienie psa do fabuły? MGS ma napewno bardziej rozbudowaną fabułę niż Fallout. W Fallout są tylko dwa wątki. W którym jeden to zabij a drógi przyniesz. Nier mówię ze ta gra jest zła. Ale SUPER fabuły to ta gra nie ma. Nie generaliozuje! Pokasz mi jeszcze ok. 1000 ludzi grających tak jak ty a przyznam ci rację!
Ninja- system warha jest najbardziej skwaszonym systemem jaki chyba istnieje. Krasnolud na pierwszym poziomie w zwykłym ubraniu przyjmuje pocisk z balisty i biegnie dalej. Prawie każdy gracz w RPG na jakimś forum powie ci ze mechanika jest strasznie słaba!

22.01.2004
17:18
[280]

Ninja [ Pretorianin ]

Bogas ---> nie wiem o jakiej baliscie mówisz, chyba takiej miniaturowej :P
Jesli ty lubisz RULE playing Game od ROLE playing game to nie mam nic przeciwko temu żebyś tak sie bawił jak sprawia ci przyjemnośc szukanie wyników udzerzenia po dziesiątkach tabel. Taki wlasnie jest AD&D czy Rulemaster.

22.01.2004
17:49
smile
[281]

Bogas [ Senator ]

Ninja- wolę RULE PLAYING GAME. I się myslisz. Wole dzięsiątki tabel niż granie na mechanicze warha. Słyszałeś może o jednej z najsławniejszych książek fantasty. A mianowicie o Kronikach Dragonlance? Książka powstała na podstawie przygody do AD&D! I jak widać nie jest to RULE palying game. Większość przygód do warha z jaką spotkałem się z necie jest starsznie słaba. I dlaczego warh upał na D&D jest najlepiej sprzedajączym się sytemem?

22.01.2004
18:20
smile
[282]

zarith [ ]

bogas --> na twój post odpowiem potem, bo sie teraz śpieszę, niemniej jednak twoje wywody na temat wfrp oraz ad&d moge skwitowac krótkim blah, blah. od razu widać że albo nie grałeś w ogóle, albo mało, albo w kiepskim towarzystwie. wyjaśnnienia, jeśli są ci jakieś potrzebne, tez potem bo mi tramwaj zaraz odjedzie:) narta

22.01.2004
18:21
[283]

Ninja [ Pretorianin ]

Bogas ----> Jesli ty uważasz Dragonlance czy Forgotten Realms za dobrą ksiązke fantasy to ja do Ciebie wiecej pytan nie mam :P To jest wlasnie klasyka Hack & Slash, ani to ciekawe ani ambitne.
Klasykiem Fantasy to mozna by nazwać Mistrza Tolkiena czy Robert'a Howard'a a nie jakies popłuczyny po AD&D.

D&D jest najlepiej sie sprzedajacym systemem z tego samego powodu dlaczego i gry Hack & Slash cRPG sa najbardziej popularne. Wszystkim rządzi prawo mas, to one dyktują co sie sprzedaje. A że wiekszosc ludzi lubi mordowanie od myślenia to już niestety tak w naszym świecie jest.

Zastanawie mnie tylko jedno, ty który założyles ten wątek, który miał ciekawy pocżatek, jednak w miare czytania doszedłem do wniosku że coraz bardziej sam sobie przeczysz. Z jednej strony wystepując przeciw bezmyslnej walce w grach cRPG, a z drugiej zachwalając systemy RPG ktore sa czystym Hack & Slash jak AD&D, D&D, jakby go nie zwał.

22.01.2004
18:23
smile
[284]

zarith [ ]

ninja --> jak będziesz kiedys w łodzi, zapraszam na sesję d&d, pokażę ci jak grubo się mylisz:)

22.01.2004
18:56
smile
[285]

Bogas [ Senator ]

Zarith (Sabasthius?)- Z twojego posta wynika ze twierdzę ze AD&D i D&D jest marnym systemem? A gdzie ja tak napisałem? Oprucz błędu w poprzednim poscie w którym miało być podreślone to drugie słówko :)
Ninja- A cz ja piszę tu o FR? Tolkiena czytałem kilka razy ale to nie zmienia faktu ze kroniki są bardzo dobrą książką. I nie tylko ja tak myślę. Jakie mordowanie? Ktoś ci kazuje mordować? Albo nie myśleć? Ze ty tak grasz w D&D to nie mój problem ale nie wypowiadaj się za innych. Ty twierdziś ze D&D to H&S. A ja się z tobą nie zgadzam co nie przeskadza mi narzekać na cRPG. Bo w odrużnieniu od p'n'p w cRPG nie da się zmienić konwencji :)

22.01.2004
19:14
[286]

Fenris_ek [ Fen ]

Bogas: "Słyszałeś może o jednej z najsławniejszych książek fantasty. A mianowicie o Kronikach Dragonlance? "

Kierujesz się jakimiś dziwnymi kryteriami. To nie jest jedna z najbardziej znanych książek fantasy. Co najwyżej jedna z najbatrdziej znanych książek osadzonych w światach D&D.
A co do jej jakości... być może pozytywnie wyróznia się na tle chłamu do D&D, ale to nie znaczy, że jesto to dobra książka. Ot, takie sobie czytadło, w mairę sensownie opowiadajace typową, heroiczną historyjkę.

22.01.2004
20:27
[287]

Ninja [ Pretorianin ]

Bogas ---> Na szczescie z AD&D/D&D już dawno dałem sobie spokój, po tym jak sie przekonałem że to system nastawiony na Hack & Slash i nadludzkie pakowanie postaci. Po prostu żeby było inaczej trzeba by go tak przerobic że juz z D&D mało by zostalo.

22.01.2004
20:52
smile
[288]

zarith [ ]

bogas --> sabathius to mój kumpel od wielu lat, obecnie pracujemy razem, mimo tego że na część tematów mamy podobne poglądy nie jesteśmy jedną osobą:). na moją negatywną ocenę twojego posta nt rpg wpłynęło głównie to, że nazywasz trylogie smoqw 'najsłynniejszą książką fantasy', ale tu już ktoś ci wyjaśnił, oraz totalna nieznajomość wfrp, która nie przeszkadza ci niestety w wyrażaniu zdania na ten temat:). najlepsze scenariusze do rpg jakie czytałem i w jakie grałem, to castle drachenfels, seria 'mistaken identity' czy jak to tam szło (shadow over bogenhafen, death over reik, empire in flames, mistaken identity i power behind the throne). nie jest to tylko moje zdanie, większość oldsqlowych rpg-manów ci to potwierdzi. twierdzenie, że wfrp upadł, bo jest słaby, jest bzdurą, wfrp żyje, tyle że w drugim obiegu niestety, ale wejdź na jakiekolwiek forum o rpg na całym świecie i zobaczysz ilu wfrp-owców spotkasz:). mechanika wfrp jest nadal jedną z lepszych, w jakie grałem - po drobnych modyfikacjach, no ale system ma z 20 lat to i miał się prawo postarzeć. no i twierdzenie, że wolisz rule playing od role playing... jeśli tak, powinieneś uwielbiać hak end slasz :)
i moja kolej na odbicie piłeczki:)
3. bo dla mnie, jak próbowałem wytłumaczyć, kwestie gatunku nie istnieją, istnieje tylko kwestia grywalności
5 w f. są 2 główne wątki, ale nie tylko one tworzą fabułę. ps. widziałem dzisiaj trailer remake'a mgs1 - dla mnie bońba)

no i cytacik:P

Nie generaliozuje! Pokasz mi jeszcze ok. 1000 ludzi grających tak jak ty a przyznam ci rację!

no właśnie generalizujesz w każdym poście, a w tym szczególnie:). proponuję się zapoznać z definicją tego słowa:)

22.01.2004
21:10
[289]

Cainoor [ Mów mi wuju ]

Sorry, za OT.

zarith ---> Czy kojarzysz kampanie "Potępieniec" z WFRP ? "Szara Eminencja" ? ... szkoda, że w moim towarzystwie nie było dobrej drużyny z dobrym MG na czele :(

22.01.2004
21:13
smile
[290]

zarith [ ]

cainoor --> szara eminencja to power behind the throne właśnie:). świetny scenariusz. potępieniec mi się mniej podobał, ale to może dla tego że ja generalnie nie lubię undeadów:).

22.01.2004
21:48
[291]

Fenris_ek [ Fen ]

Do WFRP były naprawdę niezłe scenariusze :) Mało, ale dobre. Z kolei do D&D scenariuszy była masa, ale cięzko było w nich znaleźć ciekawy .
Zasady WFRP -> są fajne, ale nie widzę powodu żeby się nimy zachwycać. Wyjątkowo kiepsko była rozwiązana kwestia czarów, no i co to sie działo, jeśli ktoś miał odpornośc tak z 8 ... Zasady w Shadowrunie to było to :)

Ninja - "z AD&D/D&D już dawno dałem sobie spokój, po tym jak sie przekonałem że to system nastawiony na Hack & Slash" System jest taki, jak go używają gracze. I tyle.

22.01.2004
23:46
smile
[292]

Bogas [ Senator ]

Ech na koniec się zaplątałem, a tym bardziej ze wyskoczyłem ze wolę Rule od Role. No ale ten błąd później poprawiłem. Nie ma sensu już pisać na siłę i udawać gamonia którego się nie da przekonać. Trudno się pilnować przez kilka dni. Tym bardziej ze po tym jak wydało się kim jestem. Odechciało mi się gadać i posty w większości wysyłałem na siłę i bez przekonania tylko po to aby przedłużyć jako tako wątek. No ale zabawa się skończyła trzeba się ujawnić :D
Dziwne ze kilka osób które powinny mnie skojarzyć lub skojarzyły z wątku o NWN i innych (?) nie zwróciła zbytniej uwagi co tam wypisywałem. Wątek został założony z kilku powodów. Żeby zrobić prowokacje, pogadać, poznać zdanie innych, oraz aby zwrócić uwagę na "wady" cRPG. Co nie znaczy ze cRPG są do bani! W 90% to co napisałem było bzdurą albo moimi myślami w "krzywym zwierciadle". Z większością moich argumentów muszę się chociaż trochę zgodzić ale nie przeszkadza mi to zbytnio w graniu w RPG na komputer. Gram prawie tylko w cRPG i kocham Baldursy, Fallout'y, serię M&M itd. Co mi się w tych grach podoba? Przygoda! To jest chyba najważniejsze. W moim codziennym życiu raczej takich przygód nie będę miał. Bo czy nie jest pięknie zostać lordem ziem przygranicznych i rządzić w zamku który się wygrało w zawodach? Albo iść w nocy przez las, dążąc do gospody w której znajdę spokój, ciepło oraz przyjaciół? Ale czym by była przygoda bez fabuły i walki na szlaku? Następna rzecz to rozwój. Fajnie być magiem któremu manny starcza na 2 proste czary. Aby później być potężnym arcymagiem. Chłopcem który za wszystkie swoje pieniądze kupuje miecz aby później ludzie opowiadali o jego walce z smokiem. Co za tym idzie lubię zmieniać swojemu "ja" w grze ekwipunek i dostawać poziomy aby mógł kiedyś tego potwora zabić. Im więcej możliwości tym moja postać może być potężniejsza od postaci brata. I tym bardziej upodabnia się do mojego ideału. Ale czym by był rozwój bez coraz mocniejszych potworów z którymi przyjdzie mi stoczyć bój? Im więcej różnego rodzaju potworów tym walka mi się mniej nudzi. Oto się rzeczy najważniejsze. W nich też zawarte jest też odgrywanie. Bo co mi z tego ze moja postać jest w karczmie skoro ja się nie czuje jak bym tam był? Co mi z tego ze do mojej postaci mówi się "my lord" i wychwala się pod niebiosa skoro nie są to słowa skierowane do mnie? Co by moja postać zrobiła kiedy była by podrywana przez mroczną elfkę? I tutaj ważna jest wyobraźnia. Bez niej tak jak w prawdziwej sesji ani rusz! I na koniec ważne są też zagadki. Bo czy nie czujemy się lepiej kiedy poraź piąty musimy pomóc komuś kto zaciął się na zagadce która my przeszliśmy bez trudu? Czy po skończeniu gry w której było mnóstwo zagadek nie czujemy się lepiej?
To tyle. Przepraszam jeżeli kogoś zdenerwowała moja postać na tym wątku oraz sam ten wątek :P

22.01.2004
23:49
smile
[293]

Cainoor [ Mów mi wuju ]

Bogas

23.01.2004
00:00
smile
[294]

Fenris_ek [ Fen ]

Jeśli o mnie chodzi, to możesz częściej zakładać takie prowokacyjne wątki :)

BTW... "cRPG dlaczego? cz.2" ???

23.01.2004
00:21
smile
[295]

Bogas [ Senator ]

Jak ktoś chce to niech załozy drugą część. Mogę podyskutować o cRPG jest trochę. Tym razem ze swoimi poglądami :)

23.01.2004
00:40
[296]

M'q [ Schattenjager ]

Część 2, zapraszamy:

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.