GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Forum CM: Interesuje mnie wasza opinia o spoterach

08.01.2004
07:42
smile
[1]

traun [ Pretorianin ]

Forum CM: Interesuje mnie wasza opinia o spoterach

Interesuje mnie wasza opinia o spoterach. Jak ich wykożystać podczas ataku przeciwnika gdy jego jednostki przemieszczają się szybko ...czy czekać aż podejdą bliżej czy próbować złapać je z daleka...mam z problemy z jego wykorzystaniem podczas szybkich walk manewrowych....

08.01.2004
08:04
smile
[2]

swietlo [ Canaille Carthagienne ]

jak przeciwnik szybko sie przemieszcza nie jest lekko go zlapac - najlepiej by bylo gdybys przeciwnika na moment przytrzymal (wlasna piechota, czolgiem) - wtedy ostrzelal i przeszedl do kontrataku. Pamietaj ze zaden wojak nie bedzie mogl biec non stop przez 10 tur (nie ma zastosowania do Wolandowych zapychaczy;)

jak juz zupelni enie mozesz przywalic w piechote to szukaj dzial wroga;)

08.01.2004
08:05
smile
[3]

swietlo [ Canaille Carthagienne ]

a przy okazji po ostatnich walkach dochodze do wniosku ze spotter najlepszy jest pod koniec walki - zazwyczaj ludzie skupiaja wowczas duze sily zapominajac ze ktos moze miec spottera;)

08.01.2004
08:51
[4]

Kłosiu [ Senator ]

Generalnie w BO dobrego gracza nie zlapiesz spotterem, bedzie tak dlugo uciekal az ammo stracisz ;). Jedynym wyjsciem jest przejac inicjatywe, czyli zaatakowac tak, zeby nie mial innego wyjscia jak skupic wojska do obrony i wtedy przywalic. W BO artyleria przewaznie rozstrzyga bitwe, jest przerazajaco skuteczna. w BB i AK juz nie az tak (mniejsza celnosc i wieksze opoznienia, do tego spotterzy wiszacy na drucie ) ale czesto warto wziasc, choc wykorzystanie jest trudne.
Trzeba pamietac o jednym - arty nie wolno wykorzystywac jako samodzielnej broni. MUSI operowac jako wsparcie ataku piechoty, jezeli ma byc skuteczna. Wyglada to tak ze na cel ataku walimy przez ture-dwie ogien wszystkich naszych dzial, i zaraz po przerwaniu ognia atakujemy piechota. W BO taka taktyka jest bardzo skuteczna, w BB i AK tak sobie, ale czasem wychodzi ;)

08.01.2004
09:14
smile
[5]

traun [ Pretorianin ]

własnie pisałem pod kątem AK zdażył mi się walić na zaś jak to się muwi poprostu planowałem gdzie za 3 minuty bedzie przeciwnik i waliłem przed niego w przewidywane miejsce ale ogólnie jestem rozczarowany skutecznością a i mnie niezdarzyło sie ponieść dużych strat pod obstrzałem wiem że nieobrabiali mi d.. tacy fachowcy jak TY Kłosiu

08.01.2004
09:26
[6]

swietlo [ Canaille Carthagienne ]

traun --> ja w zasadzie biegam w BO ale jak kiedys rzekl mi Wiggins - arty w BB (i jak sadze w CMAK) jest po to by zlamac morale - straty zadaje piechotas ktora wpada na spanikowanych wrogow;)

poza tym wiele zalerzy od tego jakich urzywasz kalibrowe - te male sa szybkie ale niezbyt grozne (poza czynnikiem psychologicznym) te durze moga zdobic kuku ale trudno nimi trafic;0

08.01.2004
10:02
[7]

Pejotl [ Senator ]

traun -> trzeba wyznaczac cel w tym punkcie w ktorym za 2-3 tury (w zaleznosci od opoznienia spottera) bedzie przeciwnik. Ot i cala filozofia.


W BO mi sie to udawalo, nawet zlapalem spotterem bardzo dobrego gracza podczas ataku (co prawda musialem walic juz po swoich) w BB jakos nie moge - ale tez gram w trudniejszym terenie.

Pamietaj przy tym ze spotter nie jest od tego by zadawac straty, chyba ze kupisz duzy kaliber - ale jest to raczej nieoplacalne. Spotter ma oblozyc przeciwnika ogniem aby: zatrzymac go (uniemozliwic atak), zdemoralizowac go (i ulatwic wlasny atak), z testow wychodzilo mi ze jak wywalisz 200-250 pociskow mozdzierzowych 81 mm we wraza kompanie rozlozona na niezbyt wielkim terenie (250 x 250 m) to 50% druzyn bedzie chwilowo nie do uzytku.

08.01.2004
11:11
smile
[8]

traun [ Pretorianin ]

tak a mnie się mażyła taktyka amerykańska ostrzał puki coś się rusza i dopiero później wjazd podobijać rannych ech...czasami zgrać spotera z atakującymi jednostkami to cud juz mialem atakować przygotowałem siły i spotera i nagle pod lekkim ostrzałem uciekł no kto oczywiściwe wlaśnie spotter miałem ochotę go własnym czołgiem rozjechać...

08.01.2004
12:50
smile
[9]

NeoBerger [ Generaďż˝ ]

traun --> Kiedys BTF odpowiedzial na podobne do twoich watow, ze CM to nie jest gra o tym o czym mowisz. Ale taka odpowiedz standardowo daja kazdemu kto ma jakies uwagi do CM.

B.

08.01.2004
15:25
smile
[10]

Wozu [ Panzerjäger Raider ]

W zasadzie zawtoruje Bergerowi. Faktycznie BTF zwracal sie tak w odpowiedzi na kilka kwestii, ktore nurtuja spolecznosc graczy CM, jak np. czemu nie ma motocykli? czemu nie ma kawalerii? itp.

traun -> Odpowiedz na twoje pytanie zapewne zabrzmialaby: Obszar na ktorym rozgrywana jest potyczka jest juz PO zmasowanym ostrzale artyleryjskim, a to z czym walczysz, no to te... niedobitki i ranni ;o). Obserwator artyleryjski w serii CM to tylko wsparcie (support) a nie srodek walki.
Po jednej bitwie z Merkavem, wiem, ze Spotter moze przechylic szale zwyciestwa (wazne aby dojrzec ten moment - mi sie nie udalo ;( ), ale ma on za zadanie albo opoznic spodziewane natarcie wroga, lub zadac jak najwiecej obrazen zwiazanemu walka przeciwnikowi (przytrzymanie i zablokowanie wroga na czas "ladowania" artylerii). No i Spottera nie stawia sie na lysej polanie, bo jest celem jeszcze latwiejszym do ustrzelenia niz piechota ;) (glownie dlatego, ze nie porusza sie... no i jest jego "malo liczebnie").

08.01.2004
16:02
smile
[11]

adamas2 [ Chor��y ]

jeśli jesteś początkujący jak ja to zapomnij że trafisz spoterem tam gdzie chcesz zwłaszcza w ruchomy cel !!!!
spoterów używaj tylko w cele nieruchome np. zasadzoną piechotę!!! działa ckmy!!!
jako rozwiązanie polecam kilka przenośnych możdzierzy niech walą jak chcą nie zadają takich wielkich strat jak altyleria ale na pewno zdąrzysz spowolnić przeciwnika dorzuć do tego kilka ckm i po ataku!!!
pozdrawiam smoczków!! Adamas--
zgodnie z radami BamSey'a..

08.01.2004
16:03
[12]

talex_ [ Legionista ]

W BO artyleria służy także takiemu zdemoralizowaniu npla pod flaga aby stała sie neutralna pod sam koniec. Wtedy wynik może niespodziewanie przechylić sie na naszą stronę.

W BB do ataku warto używać 76 mm lub 81 mm z poziomu batalionu (szybszy czas reakcji - pod warunkiem posiadania radia) przede wszystkim do ogłuszenia npla. Wieksze kalibry nadaja się wyłącznie na miasteczka.

Targety (wieksza celność i bardzo krótki czas reakcji) skuteczne są w obronie przy nabyciu doświadczenia w graniu z przeciwnikiem żywym. Po kilkudziesięciu przegranych można nauczyć się gdzie piechota lubi biec (lasy, trawa, krzaki).

Zagrywką AS-a jest wciągnięcie npla w pułapkę czyli pozorną obroną sprowokowanie go do ataku wiekszymi siłami i położenie art na własne pozycje cos w stylu "Broken Arrow".

08.01.2004
20:16
[13]

Kłosiu [ Senator ]

traun --> oczywiscie ze da sie zrobic tak jak piszesz, to wedlug mnie jedyna sensowna taktyka wykorzystania spotterow. Tylko nie znaczy to, ze mozna byc niestarannym i isc spotterem na stanowisko pod ogniem ckmow :)

08.01.2004
21:12
[14]

ssjNaza [ Pretorianin ]

Kiedyś w jednej z moich gier BO 1 pluton mojej piechoty powstrzymał szturm kompanii brytyjskich spadochroniarzy, po tym jak moja arty 2x 120mm złapała ich w na wolnej przestrzeni biegnących do lasku obok pozycji mojego plutonu. To było wspaniałe patrzeć, jak pociski 120mm spadają prosto na ich głowy. Mój pluton zmasakrował pozostałych przy życiu spanikowanych brytyjczyków. Do piachu poszła prawie cała kompania. To w dużej mierze przyczyniło się do mojego zwycięstwa.

08.01.2004
21:50
[15]

jp2 [ Generaďż˝ ]

->traun
miażdząca nawała artylerii jest możliwa ale nie w QB
wystarczy pobawić się edytorem albo zagrać w odpoiwedni scenariusz

09.01.2004
07:51
smile
[16]

traun [ Pretorianin ]

Macie absolutną rację...z tym nawałem ognia trochę ironizowałem..bo wtedy rzeczywiściw niebyłoby z kim walczyć...a pozatym no cóż jak zdobędę doświadczenie pewnie łatwiej mi będzie zsynchronizować ataki...no i może żywi przeciwnicy pokażą mi że spoter może zrobić kuku...

09.01.2004
08:48
smile
[17]

NeoBerger [ Generaďż˝ ]

traun --> Wiekszej bzdury jeszcze nie slyszalem.

"bo wtedy rzeczywiscie niebyloby z kim walczyc"

W starciu chodzi o to zeby wyeliminowac jak najwiecej przeciwnikow jak najmniejszym kosztem. A nie jak najbardziej efektownie albo po strasznie ciezkiej walce. Mam nadzieje, ze nigdy nie bedziesz dowodzil chocby jednym czlowiekiem ani w wojsku, ani w zadnej pracy.
A jak chcesz bohaterstwa i romantyzmu to pograj w jakas strzelanke kowbojska.

Artyleria byla wlasnie po to zeby nie trzeba bylo sie wyglupiac i tracic ludzi.
I dlatego Amerykanie tak ja lubili i z niej korzystali.
Jak zabraklo artylerii w CM to musiano sztucznie podniesc w BO wartosc wojsk amerykanskich i brytyjskich.

Ja dlatego odpuscilem sobie CM poniewa nie ma w niej prawdziwej artylerii .
Sa tak naprawde tylko potyczki jednostek komandosow. Z lekkim wsparciem artylerii. Ja tam nie czuje starc komandosow, a do tego praktycznie CM sie sprowadza.

B.

09.01.2004
08:56
smile
[18]

traun [ Pretorianin ]

Dupa jasia...ja zgadzam się ztym co napisał Wozu...i o to mi chodziło a nie o żadne romantyzmy..ja staram się zawsze ponosić jak najmniejsze straty i dleko mi do dowódców radzieckich...gdzie na "paszli" biegli chłopaki na cekaemy...dla mnie CM jest jak narazie najbardziej realistycznym polem walki jakie ktoś zrobiłw formie gry..i dlatego mi się podoba..!!!!

09.01.2004
09:00
[19]

traun [ Pretorianin ]

Czytałem niedawno o tym że niemcy zawsze mieli niedobory artylerii to nie to co ruskie przygotowanie na 15000 armat niemcy mogli sobie najwyżej kartoflami przerzucać..więc u nich decydowała współpraca lotnictwa z pancerniakami...

09.01.2004
09:02
smile
[20]

traun [ Pretorianin ]

A jeszcze masz rację amerykanie opanowali eliminację jak największej liczby wrogów jak najmniejszym kosztem do perfekcji -- wymyślili bombę atomową!!!!

09.01.2004
09:38
smile
[21]

NeoBerger [ Generaďż˝ ]

traun --> Jakby zrobic gre o Amerykanach toby sie mozna bylo wykonczyc. Idziesz do przodu. Wrog. Ostrzal. Dalej sie bronia. Samoloty. Rakiety, bomby. Dym opada. Mozna nacierac dalej.
Tu masz racje, przegiecie. I gdzie ci dzielni Amerykanscy chlopcy z filmow?
;-)

B.

09.01.2004
09:59
smile
[22]

swietlo [ Canaille Carthagienne ]

Berger --> I gdzie ci dzielni Amerykanscy chlopcy z filmow?

pod Gettesburgiem - metr pod ziemia;)

09.01.2004
10:31
[23]

JagerKielce [ Konsul ]

Traun zagraj w Flashpoint- to w zasadzie nie strategia ale wg mnie 80 % realiow pola walki.Polecam.

09.01.2004
10:37
smile
[24]

traun [ Pretorianin ]

NeoBerger - no wkońcu mnie rozumiesz ..ale niewiem czy zawsze tak było ..oglądałem ostatnio film o walkach o wyspy salomona... niewiem na ile był on realistyczny ale tam amerykanie ostro się ścierali z japończykami w walce bezpośredniej...teren dżungla niepozwalał na precyzyjny ostrzał i bombardowanie....a wogule to ja podziwiam niemców tylko żeby była jasność nie nazistów tylkoniemieckich dowódzców takich jak Guderian, Rommel czy Gotthard Heinrici przy znikomych środkach i siłach słabszych od przeciwnika potrafili je koncentrować i zaskakiwać przeciwnika...

09.01.2004
12:50
smile
[25]

NeoBerger [ Generaďż˝ ]

traun --> Nie wstydz sie! Ja tez uwazam, ze Wehrmacht byl najlepsza armia na swiecie od I wojny swiatowej.

A Amerykanie - ich obraz jako tchorzy to tez ostra przesada. Tam gdzie mogli wykorzystywali przewage techniczna. A tam gdzie nie mogli walczyli calkiem udatnie. Masz racje, ze kazda przesada w pogladach moze tylko sluzyc do ubarwienia opowiesci, a nie do powaznej dyskusji.
Pzdr

B.

09.01.2004
14:07
smile
[26]

Pejotl [ Senator ]

A propos amerykanow, to ich doktryna wojenna mowila, odmiennie od wszystkich armii swiata, ze piechota jest _pomocniczym_ rodzajem broni (glownym sa wojska pancerne). Taka postawa udzielala sie dowodcom polowym - uwazali ze piechota nie jest od tego by samodzielnie o cos walczyc.

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.