GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Władca pierscieni I i II- streszczenie

06.01.2004
19:01
[1]

Dessloch [ Senator ]

Władca pierscieni I i II- streszczenie

no za 30 min ide do kina, o co idzie w I i II wladcy pierscieni :)

ogolnie wiem ze chodzi o pierscien... w I czesc tam pokazane sa jakies tam rzeczy i ida w strone czegos tam.,.
w drugiej czesci jakies walki itd..
ale tak moze mi ktos strescic pierwsze 2 czesci? :)
zebym wiedzial o co idzie w tym filmie ;) bo zupelnie mi wylecialo z glowy :D

06.01.2004
19:03
smile
[2]

DarkStelix [ Padawan ]

dokladnie nie pamiętak ale grupa ludzi(stworow):) wyrusza z pierścieniem do zamku zeby go zniszczyc no a wdrugiej dalej idą:) tylko są blizej :) bardzo skrocone streszczenie:)

06.01.2004
19:05
[3]

Czamber [ Czamberka ]

booooszszsze.. widzisz i nie grzmisz.. :(

06.01.2004
19:07
[4]

Dessloch [ Senator ]


thx darkstelix :)
a jakies szczegoly.. bo pamietam jakas tam mala istotke w 2 czesci :D

@czamber po co piszesz cokolwiek jak nie masz nic do powiedzenia?

06.01.2004
19:08
[5]

wysiu [ ]

Dessloch --> W skrocie - ida, walcza, ida dalej, znowu walcza, gadaja, walcza, ida, biegna, walcza.
Za kare opowiem Ci trzecia czesc: ida, walcza, biegna, gina, ozywaja jako zombie, biegna, walcza, wygrywaja, koniec.

06.01.2004
19:10
[6]

DarkStelix [ Padawan ]

no bo tak ten maly Frdo se mieszka z rodzinką w takiej wsi i po jakies tam podrozy przyjerzdza jego stary przyjaciel ten czarodziej Gandalf no i pozniej chyba znika i ten frodo pilnuje pierscien i go gonie potwroy i idzie do krola jkiegos on zbiera ekipe i idą zniszczyc pierścien

06.01.2004
19:10
[7]

Dessloch [ Senator ]


wysiu jkuyrna ale spoilera to ty mi nie musiales robic :d
teraz wiem ze wygraja i jest zonk :D


ej a moze cos powiecie wiecej? jakies szczegoly...
o co chodzi z tym malym czyms co gada jak yoda? :D itd itp.. zebym nie musial sovbie przypominac jak w II czesci co bylo w I w trakcie filmu ;d

06.01.2004
19:11
smile
[8]

Sudzione [ The Legacy ]

Dessloch ->grzeszysz tym pytaniem , w ramach pokuty po powrocie bierz się za papierową wersje trylogii

cz.1
Film opowiada historię podróży Frodo Bagginsa przez fantastyczną krainę Śródziemia. Stając przeciwko Panu Ciemności, Sauronowi, Frodo wraz z grupą przyjaciół podejmują desperacką podróż. Celem jej jest uwolnienie Ziemi od źródeł mocy Saurona – Pierścienia - o mocy tak wielkiej, iż nie może on sam zostać zniszczony. Nadzwyczajne przygody Frodo przemierzającego zdradliwe przestrzenie Śródziemia ujawniają moc jaką niesie przyjaźń i odwaga wobec sił ciemności.
cz.2
Koniec części pierwszej, śmierć Boromira (Sean Bean) i upadek Gandalfa w otchłanie Khazad-dûm, przyniósł nam rozpad Drużyny Pierścienia. Bohaterowie, choć podzieleni na trzy grupy, mimo wszystko są zdecydowani wykonać powierzone im zadanie.

Zagubieni pośród wzgórz Emyn Muil Frodo (Elijah Wood) i Sam (Sean Astin) zauważają, że śledzi ich tajemniczy Gollum (Andy Serkis). Stwór, spaczony przez Pierścień, obiecuje poprowadzić hobbitów do Czarnych Wrót Mordoru, jeśli tylko puszczą go wolno. Sam nie ufa nowemu towarzyszowi podróży, lecz Frodowi żal jest Golluma, który niegdyś – podobnie jak on teraz – był Powiernikiem Pierścienia.

Tymczasem Aragorn (Viggo Mortensen), elfi łucznik Legolas (Orlando Bloom) i krasnolud Gimli (John-Rhys Davies) docierają do oblężonego królestwa Rohanu, którego wielki ongiś król, Theoden, stał się ofiarą zaklęcia złego czarownika Sarumana, któremu pomogły starania jego szpiega, złego Smoczego Języka (Brad Dourif). Eowina (Miranda Otto), siostrzenica Króla, rozpoznaje w wojowniku Aragornie wielkiego przywódcę. Choć Aragorna pociąga coś w młodej księżniczce, nie zapomina o swej miłości do Arweny (Liv Tyler) i obietnicy, jaką sobie złożyli.

! treść skopiowana z wp.pl/film !

06.01.2004
19:14
[9]

Sudzione [ The Legacy ]

a i pod koniec 2 części jest piękna bitwa pod twierdzą "Helmowy Jar" (o ile dobrze pamiętam , gdzie zostaje odpara armia orków ciemnego czarodzieja Sarumana , na usługach Saurona >

06.01.2004
19:16
smile
[10]

BIGos [ bigos?! ale głupie ]


heh... a książka to pies? :)

UWAGA, SAME SPOILERY

no nic, rzecz w tym, że jakiś hobbit (niziołek) znalazł kiedyś pierścien który uratował my zycie (umożliwał znikanie)
później jego 'przybrany syn' Frodo odziedzicza ten pierścien gdy czarodziej Gandalf odkrywa, że on jest Pierścieniem Jedynym, Bardzo-Ważnym-Artefaktem i Trzeba-Go-Zniszczyć :)
a więc ekipa składająca się z 4 hobbitów (Frodo + jego śługa Sam, i jeszcze 2 jego kumpli), syna namiestnika Gondoru (najsilniejszego królestwa ludzi, aktualnie królów brak) Boromira, Aragorna prawowitego władcy Gondoru, Gandalfa czarodzieja, elfa Legolasa Blooma i krasnoluda Gimlego jajcarza. iii chyba tyle :)
a no to sobie idą i idą, mają różniaste przogody, aż w końcu przy jednej takiej rzecze atakują ich orkowie i zostają rozdzieleni.
koniec częsci pierwszej :)
OK, Frodo i Sam jadą do mordoru, Krainy-Bardzo-Złego-Saurona, Pippin i Merry (reszta hobbitów :)) zostali porwani przez orków i w ślad za nimi rusza reszta ekipy, oprócz Brormira, któremu się niestety zmarło w walce z w/w orkami.
hobbici po drodze się wyrywają orkom i kumają z Drzewaczem, takim wieeelkim zywym drzewem, który atakuje Sarumana... ALE NIE UPRZEDZAJMY FAKTÓW!
Reszta-Ekipy jedzie sobie za nimi w tempie spacerowym, po czym spotyka oddział kawalerii ciężkawej, który to, jak się dowiadują, rozgromił orków pare dni wcześniej.
w związku z tym, ekipa zaprzestaje poszukiwań i olewa sobie hobbitów. jadą mianowicie przekonać króla Rohanu Theodena (to ten od krainy koni :)) aby wziął udział w wojnie.
Theoden wygląda jak zywy trup i nie pali się do żadnej akcji - ledwo powieką rusza.
winny wszystkiemu jest szpieg Sarumana, Grima, którego dzielni bohaterowie wypędzają z Edoras (miasta w/w ułanów). Król Theoden magicznie zaczyna ruszać powieką, a także resztą swego starczego ciała i wyprawia się bronić przed wojskami Sarumana (mąciciel nr. 2 zeby nie było pomyłek) w Helms Deep.
Bitwa przebiega bez zarzutu, dużo krzyku, strzał, tłumy różnorakich stworzeń - raj da widza :)
w międzyczasie Enty (te zywe drzewa) rozprawiają się z Sarumanem, zastając go z ręką w nocniku, kiedy jego wojska zbierają cięgi w Helms Deep.
Caly czas Sam i Frodo idą do Mordoru.
i tu kończy się część 2
teraz rozprawa bedzie z Panem Sauronem, mącicielem nr.1

06.01.2004
19:19
smile
[11]

Lupus [ starszy general sztabowy ]

wysiu ===> za bardzo skróciłeś, bo było też w I części że płyną .

06.01.2004
19:23
[12]

Lrypz [ Generaďż˝ ]

Dessloch ---> Nie uwazasz ze to bedzie czesciowe zmarnowanie pieniedzy na bilet? Jezeli nie czytales ksiazki, ani nie ogladales dwoch pierwszych czesci, nie bedzie takiej radosci z ogladania... chyba ze bedziesz sie zachwycal efektami specjalnymi.

06.01.2004
19:25
smile
[13]

Sudzione [ The Legacy ]

Lrypz -> no chyba że Dessloch idzie do kina , a nie na film , jeśli wiesz co mam na myśli : D

06.01.2004
19:26
[14]

Ninja [ Pretorianin ]

Dessloch ----> a ja ci odradzam pójscie na Powrót Króla. Z twoich wypowiedzi wynika że i tak go nie zrozumiesz...
Mówiąc całkiem serio powinni zabronić ciemnocie oglądanie tego dzieła. Dla niej to będzie kolejny zaliczony film w kinie, kolejny film na którym sie dobrze lub troszke mniej dobrze bawili.
Któż zrozumie prawdziwe jego przesłanie? któż zrozumie prawdziwy ezoteryczny wydzwięk symbolu odpływania z Szarej Przystani na Zachód? zniszczenia pierścienia? itd itd
To nie jest film dla szarego plebsu, chociaż ironicznie na tym szarym plebsie twórcy filmu zarobili najwięcej....
Szczesliwi Ci którzy rozumieją ten film......

06.01.2004
19:26
[15]

Dessloch [ Senator ]


thx wielkie ide na film :D

06.01.2004
19:28
[16]

Sparrow [ Pretorianin ]

Streszczenia pierwszej czesci
https://www.filmweb.pl/W%B3adca,pier%B6cieni,Dru%BFyna,pier%B6cienia,film,opis,aa=1065,str=1,fbinfo.xml

Streszczenia drugiej czesci
https://www.filmweb.pl/W%B3adca,Pier%B6cieni,Dwie,wie%BFe,film,opis,aa=31451,str=1,fbinfo.xml

do wyboru do koloru:)

Ale tak poza tym to zgadzam sie z Lrypz'em bo choc film sam w sobie bardzo mi sie podobal ale uwazam ze dopiero zbudowana przez poprzednie dwie czesci jakas "wiez" z bohaterami sprawia ze obraz ten oglada sie tak dobrze:)przynajmniej m isie ogladalo dobrze:)

06.01.2004
19:29
smile
[17]

wysiu [ ]

Ninja --> Och, teach me master, badz mym oswieconym przewodnikiem w dazeniu do odnalezienia sensu zycia, Ty Ktory Rozumiesz.

06.01.2004
19:32
[18]

ronn [ moralizator ]

Wy wszyscy powanie piszecie?

Ile procent ludzi, ktorzy byli w kinie na Wladcy, czytali chocby jedna czesc?
Czy zeby obejrzec Terminatora 3 trzeba znac tez 2 poprzednie czesci?
Chyba film, jest po to, zeby kazdy, kto na nim jest mogl zrozumiec o co w nim chodzi, niezaleznie ktora to czesc. Jesli jest inaczej to ocena takiego dziela bylaby bardzo niska. Kino to rozrywka dla mas, a nie ludzi, ktorzy musza studiowac encyklopedie, zeby cokolwiek zrozumiec. A wladca Pierscieni to najbardziej masowy film ostatnich lat.

Ps Wysiu dobrze opisal :)

06.01.2004
19:34
smile
[19]

ronn [ moralizator ]

Ninja --> WOW! Patetyczne ...... jak Tolkien .......

06.01.2004
19:39
smile
[20]

Bogas [ Senator ]

Ninja- szary plebs. Ale lolowaty i rotflnięty ten tekst :) Czy ty się aby nie uważasz za inteligenta? :P To jest tylko książka!

06.01.2004
19:41
[21]

Sparrow [ Pretorianin ]

ronn --> ja tylko pisze ze jezlei zna sie dokladnie historie bohaterow to przyjemnosc z ogladania jest lepsza bo miedzy innymi stopien zrozumienia jest wiekszy:) ja przeczytalem ksiazke i dobrze mi z tym ale nie uwazam zeby byla konieczna do dobrej zabawy jaka powinnien w moim odczuciu niesc film:) moja znajoma ogladala wszystkie trzy czesci nie pamietajac poprzedniej i bardzo dobrze sie bawila:)

wysiu --> LOL:) "...Ty Ktory Rozumiesz...":)

06.01.2004
19:55
smile
[22]

wysiu [ ]

Ciii szydercy, wsluchajcie sie w slowa Mistrza...


"Szczesliwi Ci którzy rozumieją głebsze przesłania zawarte w tym filmie, wbrew pozorom dotyka on spraw dotyczących każdego człowieka każdego dnia.... "

Ach....

06.01.2004
20:04
[23]

Lrypz [ Generaďż˝ ]

wysiu ---> Z czego ty sie smiejesz? Ze komus bardzo sie podoba ta ksiazka?

06.01.2004
20:05
[24]

Ninja [ Pretorianin ]

^^^^^^^^^

Smiejcie sie smiejcie, najchetniej to byscie ukamieniowali takich ktorzy chca dać ludzkosci światło.
Tak zrobiliscie z Yeszuą ben Pendirą (znanym dziś jako Jezus Chrystus), Jakubem de Molay czy Giordano Bruno. Dla was idole to herosi dzisiejszego swiata, zli i nikczemni jak wy sami. Gandal nigdy nie byl i nie bedzie waszym idolem i przykładem do naśladowania. Może przyjdzie na was czas.. w przyszłym wcieleniu, ale przyjdzie jestem tego pewny...

ronn ---> to prawda że to najbardziej masowy film ostatnich lat. Biblia też jest księgą masową, obecną niemal w każdym polskim domu, jednak jej własciwe rozumienie to już tylko ułamek procenta.

06.01.2004
20:08
smile
[25]

Sparrow [ Pretorianin ]

alez mi przykladowo tez podobala mi sie ta ksiazka i mysle ze potrafilem dojrzec w niej pewne przeslania obce kulturze masowej...ale zeby wyrazac to w sposob tak patetyczny przy jednoczesnym uznaniem siebie samego za Jedynego Ktory Rozumie jak to swietnie okreslil wysiu to jest wybacz Lrypz troche ...smieszne...

06.01.2004
20:11
smile
[26]

wysiu [ ]

<-- Ninja :)

PS. Tolkien byl ultrakatolikiem, pierwszy by Cie kopnal w tylek za porownywanie Wladcy do Biblii:)

06.01.2004
20:11
smile
[27]

Niedzielny Gość [ Konsul ]

Chłopak nie wie... I co z tego? A Wy jesteście wszystko wiedzący?

06.01.2004
20:12
smile
[28]

wysiu [ ]

Lrypz --> Posluchaj Sparrowa:) BTW, mi sie ksiazka tez bardzo podobala:)

06.01.2004
20:12
smile
[29]

Sparrow [ Pretorianin ]

...eeee...zabraklo mi slow...

06.01.2004
20:13
[30]

wysiu [ ]

Niedzielny Gosc --> My jeszcze nie, ale mamy za przewodem wielkiego mistrza, wiec juz wkrotce.

06.01.2004
20:14
[31]

Bogas [ Senator ]

Ninja- może tego nie wiesz ale Jezusz umarł na krzyżu :(
A książke przeczytałem na długo zanim się film pojawił. Przeczytałem książke 3 razy a nie walę smutów niczym szalony prorok :(

06.01.2004
20:16
[32]

Niedzielny Gość [ Konsul ]

wysiu--> Jakiś mały sarkazm? :-)

06.01.2004
20:17
smile
[33]

Sparrow [ Pretorianin ]

juz wiem ...oswiecilo mnie...moze to ta bliskosc Tego Ktory Rozumie choc to tylko przypuszczenie ale Ninja co ty mozesz wiedziec przykladowo o mnie nie mowiac juz o innych zeby mowic cokolwiek o naszych idolach i herosach??!!
"Smiejcie sie smiejcie, najchetniej to byscie ukamieniowali takich ktorzy chca dać ludzkosci światło." --> ratunku!!:)

06.01.2004
20:18
smile
[34]

wysiu [ ]

Niedzielny Gosciu, a skadze, musisz tylko otworzyc swoj umysl, a Swiatlo i Tobie bedzie dane.

06.01.2004
20:21
[35]

TzymischePL [ Senator ]

To mi przypomina jakas bajke co ostatnio widzialem...

Koles (albo laska nie pamietam dokladnie ) poszedl(szla) z niewidomym do kina na Blair Witch Project
I ten koles/kolesia opowiada:

Las, las, jacys ludzie kogos szukaja, las, las, zgubili sie, las, las, koniec.

06.01.2004
20:22
[36]

Ninja [ Pretorianin ]

Zeby przez ignorancje ludzi nie wyszło na to że ja tylko uważam iż poznałem prawdziwe przesłanie Władcy Piersćieni, proponuje przeczytać poniższy artykuł, wiedza ta wbrew pozorom jest dostepna, lecz powtarzam i tak w wiekszosci nie zrozumiecie jej przesłania. Do czytania zapraszam ludzi czystego serca i wzniosłego ducha.

06.01.2004
20:25
[37]

Niedzielny Gość [ Konsul ]

wysiu, jedno krótkie pytanie - ile z Nazuli było kobietami i jak się zaywały?


TzymischePL --> no no no warszawa pordrawia Mysłowice :-))))

06.01.2004
20:27
[38]

TzymischePL [ Senator ]

Niedzielny Gość ===> Uhm i teraz spac przez Ciebie nie bede mogl :)))))))

Ale oczywiscie zadupie tfu Myslowice pozdrawiaja Warszawe :) - mialem u was byc teraz 4 dni ale udalo mi sie wykrecic :))))))))))))

06.01.2004
20:28
[39]

Niedzielny Gość [ Konsul ]

Wykręcić????????? A ta wódka? :-D


ps. przepraszam............ :-)

06.01.2004
20:31
[40]

TzymischePL [ Senator ]

Niedzielny Gość ==> AAAAAAAA zdaje sie ze z ostaniej flachy to ty sie wykreciles :)))))
Jesli dobrze identyfikuje :)))))
Nastepnym razem ci nie przepuszcze i znajde Cie w tym Twoim budynku :)))))

06.01.2004
20:31
[41]

Ninja [ Pretorianin ]

a oto fragment z tego artykułu, mądrzy niech słuchają, głupcy niech śmieją sie dalej....

Kiedy czytamy Władcę Pierścieni, winna nam nieustannie towarzyszyć świadomość, że stoi za nim ogromna wiedza i doświadczenie uczonego, który przed i równocześnie z pisaniem tego dzieła zajmował się archaicznymi językami, starą poezją epicką, mitem, z jakiego wyrastała, wierzeniami nim poświadczanymi. Jeśli zapomnimy o tym, pomylimy gatunki, i tak jak ci, co je notorycznie mylą, nadamy owej opowieści deprecjonującą etykietę fantasy, ściągając wszystko na niski — wobec tego, z czym tu obcujemy — poziom karykaturalnej „mitologicznej science fiction”, swobodnie snutej przez (dla niektórych może dość utalentowanego) narratora. Ale Tolkien nie tworzył „swobodnie”. Nie notował własnych rojeń podsuwanych mu przez wolną od jakichkolwiek więzów imaginację, ale rekonstruował pewien konkretny świat z możliwie najwierniejszego oglądu źródeł, zawierających po części wyraźne, po części już na wpół tylko czytelne fragmenty jego odległych konturów i detali, poddawane nacechowanemu akrybią, choć zawsze „wtórnemu” — wedle jego deklaracji — tworzeniu, albo odtwarzaniu[2]. Jego opowieść, będąc w znacznym stopniu również relacją sumiennego filologa i historyka, jest więc udokumentowana i „źródłowo ścisła”, a wyobraźnia kierująca owym przedstawianiem mitycznego kosmosu pełni tu przede wszystkim funkcje poznawczej władzy, a w dalszej kolejności dopiero narzędzia po części tylko kreującego fabułę: wiążącego osobne wątki, uzupełniającego brakujące ogniwa, dodającego postaciom i miejscom szczegółów, które je czynią bliższymi odczuwaniu (przez samego pisarza, a stąd i przez nas) przybliżanej zmysłom rzeczywistości

Chociaż — powie ktoś — w każdej baśni jest coś z prawdy, w tym dziele, wskrzeszającym pierwotne wzorce epiki, prawda góruje nad indywidualną inwencją czy — jak się dalej przekonamy — ma z założenia sprawować nad nią kontrolę: „mityczna prawda” ludów Północy na pierwszym miejscu, dopełniana elementami innego jeszcze pochodzenia, korzeniami zawsze sięgającymi głębokiej przeszłości[3]. Potwierdza to pisany od młodości i nigdy ostatecznie nie ukończony Silmarillion: jakby kotwica rzucona poza zasięg ludzkiej pamięci, gdzie w mulistej, zmąconej materii majaczą ślady jakichś teogonii i kosmogonii, historie pierwszych boskich i półboskich istot poprzedzających zjawienie się człowieka, oraz bohaterskich sag z początków ludzkiego czasu, dzieje tych, co podlegają władzy, prawu lub łasce śmierci.

Weźmy z jego literackiej prozy dwa fragmenty, jako przykład pewnego stylu wypowiedzi, którego sami nie musimy się koniecznie wystrzegać w analizie danej nam opowieści mitycznej, umieszczanej w zazwyczaj niepotrzebnie zawężanych ramach dyskursu „naukowego” (bo któż udzieli nam nieodpartych wyjaśnień, co ma lub winno znaczyć tutaj to słowo?).

Posłuchajmy jak pewien bohater z Drużyny Pierścienia próbuje po latach opisać oczy najstarszego z entów, „pasterzy drzew”, jednej z pierwszych istot zamieszkujących Śródziemie:

„Wyczułem poza nimi jak gdyby bezdenną studnię pełną odwiecznych wspomnień i długich, powolnych, spokojnych rozmyślań; na powierzchni ich wszakże iskrzyło się odbicie teraźniejszości jak odblask słońca na liściach ogromnego drzewa albo na zmarszczkach tafli bardzo głębokiego jeziora. Nie umiem tego wyrazić, ale wydawało mi się, że coś, co wyrasta z ziemi, by tak rzec, uśpione czy też tylko siebie czujące od korzeni po brzeżek liścia, między głębią ziemi a niebem, nagle ocknęło się i patrzyło na mnie z takim samym powolnym skupieniem, z jakim od niepamiętnych lat rozważało swojej wewnętrzne sprawy”[4].

I ustęp drugi, ukazujący wielką postać z rodu Elfów, Galadrielę:

„był zapatrzony w piękną Panią i zasłuchany w jej głos. Nie wydawała mu się już groźna ani straszna, ani władająca tajemną potęgą. Stała się już teraz w jego oczach [...] istotą, jaką widzieli ludzie późniejszych wieków: obecną a zarazem odległą, żywą wizję świata, który pozostał daleko za nimi, odrzucony przez falę Czasu”.


Bez tego, co wciąż jest tu obecne wprost lub jasno sugerowane i wyczuwalne jako tropienie i odsłanianie określonej rozległej tradycji, wizja emanująca z owej „powieści” nie miałaby takiej inspirującej siły, jaką ma nie tylko dla wytrawnych czytelników, lecz i uczonych, zwłaszcza tych o rozleglejszej humanistycznej kulturze, wśród nich może takich szczególnie, których zajmuje historia dawnych wierzeń czy ogólna antropologia religii.

06.01.2004
20:32
[42]

AK [ Senator ]

Ktoś kiedyś powiedział - Panie, zbaw nas od zbawicieli i ludzi wszystkowiedzących.
Kiedy czytam takie herezje w wątku mającym coś wspólnego z Tolkienem to chyba się podpiszę...
Brakuje tylko porównania Jedynego Pierścienia do broni ABC, od którego już sam autor się odżegnywał.

06.01.2004
20:37
[43]

Niedzielny Gość [ Konsul ]

AK --> Nooooo :-)

wysiu--> możesz mi odpowiedzieć kto był matką Galadrieli?

06.01.2004
20:42
[44]

AK [ Senator ]

Niedzielny gość - Galadriela była chyba córką Finarfina i Indis z Vanyarów (czy jakoś tak) - o ile pamiętam. Dawnom Silmariliona nie ruszał...

06.01.2004
20:48
[45]

Niedzielny Gość [ Konsul ]

AK - >Pudło...Galadriela była jedną z Pierworodnych :-)

Na pytanie z Nazgulami na razie nie odpowiem :-)

06.01.2004
20:52
smile
[46]

Ninja [ Pretorianin ]

Galadriela była córką Earweny, urodzoną w jeszcze w Valinorze.
Nie to jest jednak najważniejsze... skupiacie sie na szczególach historii a nie na ezoterycznej ich interpretacji, czy Biblie też czytacie i rozumiecie jako przesłanie historyczne?

06.01.2004
22:38
[47]

AK [ Senator ]

Niedzielny Gość - więc sięgnąłem po Silmarilliona - w przekładzie Skibniewskiej z 90 roku, żeby nie było wątpliwości. Oto co tam stoi:
Galadriela Córka Finarfina, siostra Finroda Felagunda, przywódczyni Buntu Noldorów przeciw Valarom (jedna z pierworodnych, to czemu stanęła przeciwko nim? - dopisek własny); zaślubiła Keleborna z Doriathu i z nim pozostała w Śródziemiu po zakończeniu Pierwszej Ery. Powiernica Pierścienia Wody, Nenii, w Lothlorien 68, 96, 105, 135-6, 152-4, 156, 173, 203, 287, 310, 363, 365-366.
O ile wiem, była tylko jedna Galadriela, więc... ;)
Wiem co ja czytałem, teraz wy powiedzcie co wy czytaliście, bo najwyraźniej zupełnie inne książki. Nie jestem nawet pewien czy jesteśmy w tym samym Śródziemiu...

Ninja - ciebie zostawiam sobie na deser. Wiesz, dlaczego J.R.R Tolkien, gdy jego twórczość była u szczytu sławy, gdy hippisi nosili transparetny z napisem "Gandalf na prezydenta", on zamknął się w swoim domu i nie udzielał się tłuszczy? Właśnie przez takich jak ty. To, co Tolkien napisał, była baśń, epopeja na miare dawnych legend, z których zresztą świata czerpała garściami. Niestety, pewna grupka fanatyków zaczęła nedinterpretować jego dzieło. Dopisywali niestworzone rzeczy, zaczęli drążyć każdą scenę, szukając alegorii, drugiego dnia, ukrytych znaczeń... których nigdy nie było! Zapamiętaj sobie - Władca Pierścieni jest TYLKO o tym, o czym pisze - przyjaźni, poświęceniu, ludzkich namiętnościach, żądzy władzy i walce ze złem (plus kilka innych rzeczy). NIE JEST natchnioną mistyczną księgą, na pewno nie w intencji autora. To, co księgi miały pokazywać, to magię pewnej wizji świata, a nie sposobu życia. Żałuję że Tolkien tak się odciął od świata, lecz czytając takich jak Ty wcale mu się nie dziwię. Niemniej, tylko takich ludzi mogę obwiniać że z czasem tak niechętnie powracał do swojego świata. Mówiąc krótko - WY go w nim zniszczyliście. Kto wie, czy sam nie złożyłby do kupy Silmarilionu, kto wie, czy nie powstałyby inne opowieści, pisane jego ręką...
Zważ więc co piszesz, dobry człowieku i NIE PRZESADZAJ :|

06.01.2004
22:52
[48]

AK [ Senator ]

Niedzielny Gość - małe PS - zapomniałem że pierworodni to elfy z Valinoru, nieważne czy te pierwsze, czy ich potomkowie. W jednym się pomyliłem - Indis nie była jej matką, tylko babką - zmyliły mnie te włosy, które po niej odziedziczyła. I tu leży mój błąd :) Ninja, przyznaję rację - jej matką była Earwena. Lecz ojcem - Finarfin.
Zdecydowanie, czas sobie odświeżyć genealogię :)
Jak mnie poniesie, to i o Nazgulach sobie przypomnę...

06.01.2004
23:06
[49]

FoXXXMagda [ Pellamerethiel ]

AK--->Właśnie o Earwenie miałam napisać ;)

Dessloch---->Zaspoileruję trzecią część. Jest tam trochę spadających gwiazd, Domestosa, okładania się pałami po głowie i jest nawet kometa... [/koniec spoilerów;P]

08.01.2004
03:23
[50]

Dessloch [ Senator ]


Ninja [ Pretorianin ]

Dessloch ----> a ja ci odradzam pójscie na Powrót Króla. Z twoich wypowiedzi wynika że i tak go nie zrozumiesz...
Mówiąc całkiem serio powinni zabronić ciemnocie oglądanie tego dzieła. Dla niej to będzie kolejny zaliczony film w kinie, kolejny film na którym sie dobrze lub troszke mniej dobrze bawili.
[ciach]To nie jest film dla szarego plebsu, chociaż ironicznie na tym szarym plebsie twórcy filmu zarobili najwięcej....
Szczesliwi Ci którzy rozumieją ten film......


nie no to juz przegiecie...
do swoich rodzicow tez tak chamsko sie zwracasz?

to ze nie pamietam co bylo na filmie pol roku temu albo i wiecej i prosze o odswierzenie to nic nie znaczy o moim "intelekcie"...
wiec plz, wrzuty tego typu ostrozniej kieruj i do odpowiednich ludzi..
albo pojdz doo rodzicow zeby cie lepiej wychowali

08.01.2004
03:34
[51]

Dessloch [ Senator ]


a wracajac do filmu, to jak powiedzialem dziekuje z akrotka recenzje, dzieki temu sie latwiej ogladalo i sie wszystko samo przypomnialo co si dzialo w reszcei filmu :)

mimo z enie jestem fanem fantasy, to uwazam ze Wladca piescieni to kawal bardzo dobrego kina, aczkolwiek niektore watki milosne mi nie odpowiadaly :)
powrot krola= najbardziej podobala mi sie akcja mamutow :>, najmniej umarlakow... tak jakos po wielkiej bitwie wpadlo stado undeadow i przelecialo zzabilo a pozniej odfrunelo :)
a tak poza tym to jak na bravehearcie czulem sie :) z ta szarsza na orkow :)
piekne sceny itd itp :)

co sie bardzo mi nie podobalo?
oj i to bardzo.. koniec.... do pzakonczenia pisania ksiazki powinien byc koniec.. dalej to juz cos a la matrix niestety.... no moze tez dlatego mi siie nie podobalo ze SKAD DO CHOLERY JASNEJ MOGLEM WIEDZIEC ZE TEN FILM TRWA 3 i POL GODZINY? !! :> cholera patrze na zegarek.. pac 23:45.. no i nara :) na piechote do domu bo jak wiemy autobusy nie jezdza o tych godzinach juz :)
po prostu PEEEH! :)

ale ogolnie fajny film..
i sie przekonalem o jeszce jednej rzeczy... ale te kina tanie teraz :)
13 zl ? hehe...i to o godzinach wieczornych a nie tylko przed 17 jak to kiedys bylo :)
a i minus kolejny.. wielka sala, multikino (cinema city bemowo-wawa) i PELNAA sala.... dostalem w 3 rzedzie miejsce, a ekran ogronmy ze jak ogladalem czasami to msuaolem majtac glowa :D a jak np cos sie nagle dzialo po prawje stronie to slychac bylo szelest ludzi jak kieruja glowe w tamta strone :) przynajmniej ci na przodzie ;)

a chamstwa zadnego u nas nie bylo w kinie.. bo czytalem w innych topikach ze straszliwies ie ludzie zachowuija :)
u mnie tak nie bylo :)

08.01.2004
03:35
[52]

Dessloch [ Senator ]


aha i paste do zebnow dostalem wprezencie razem z biletem :d
taka mala tubke :> buehehe :D colgate bodajze :>

08.01.2004
08:44
smile
[53]

tomirek [ ]

Dessloch --->>> przypomina mi sie jakis komiks z Tytusem Romkiem i A'Tomkiem jak to poszli do kina i usiedli w pierwszym rzedzie. Ekran byl duzy i Romek opowiadal co dzieje sie z lewej strony ekranu, Tytus to co w srodku a A'Tomek to co widzial po prawej stronie :)

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.