leo987 [ Senator ]
Luźna historia serwisu Gry-Online by leo987
Do napisania tego tekstu skłoniły mnie ostatnie wydarzenia na forum (ale nie tylko). Kilka osób pewnie poczuje się urażonych, ale nie dbam o to, wykorzystując do maksimum prawo swobodnej wypowiedzi obowiązujące na serwisie GO. Tekst ten to stek wyssanych z palca bzdur na temat serwisu GO i zmyślonych cytatów, więc proszę traktować go jako marną fikcję literacką. Podobieństwo do osób i sytuacji jest zupełnie przypadkowe, a autor jest niezrównoważony psychicznie.
Gdy już wszystko jest jasne posłuchajmy tej skromnej, luźnej historii serwisu Gry-Online.
Dawno, dawno temu...
...Kilku spostrzegawczych gości wpada na pomysł stworzenia nowego serwisu informacyjnego o grach komputerowych.
Sytuacja wygląda tak:
1. Dotychczasowe serwisy internetowe posiadają słabe strony: brak aktywnego kontaktu z czytelnikiem (jedyny dostępny poprzez e-mail), głupawe (co tu kryć) recenzje gier w porównaniu z tymi ukazującymi się w gazetach branżowych itp.
2. Gazety piszą ciekawie, ale ich sprzedaż spada. Internet staje się coraz bardziej dostępny. Kontakt z czytelnikiem gazety jest ograniczony – recenzenci kreowani na „gwiazdy” są prawie niedostępni dla przeciętnego czytelnika. Czas druku gazety opóźnia informację – kiedy ląduje ona w kioskach gry są już na rynku od miesiąca lub dłużej.
3. Istnieją na sieci grupy dyskusyjne o grach komputerowych, jednakże strony te cechuje słaba nawigacja. Trzeba się sporo naklikać, by przekazać lub dotrzeć do informacji.
4. Istnieją „chaty” tematyczne o grach na ogólnopolskich serwisach, ale nie cieszą się one dużym powodzeniem. To takie gadki szmatki.
Założenia GO są proste.
1. Stworzyć miejsce w sieci gdzie spotkają się ludzie rozmawiający o grach komputerowych. Te rolę pełnić będzie forum – szybkie, czytelne, łatwe w użyciu wymienianie informacji. 24 godzinny kontakt z czytelnikiem, dostępność do ludzi z redakcji. Takie połączenie gazety, listy dyskusyjnej i internetowej kawiarenki (gdzie można grać z kumplami w sieciowe strzelaniny). Dodanie do tej mieszanki serwisu informacyjnego „news” oraz miejsca z aktualnymi wersjami demonstracyjnymi gier. Proste i genialne.
By jednak sen stał się rzeczywistością trzeba namówić ludzi do współpracy. Kierownictwo projektu GO zaczyna odwiedzać listy dyskusyjne i serwisy informacyjne o grach, które umożliwiają rozmowę poprzez ankiety (komentarze). GO poszukuje osób już znanych na rynku i piszących o grach, by wsparli swym doświadczeniem nowy projekt, a także "świeżych" ludzi z poza tzw. branży. Jak to robi? Grzecznie zachęca ludzi związanych z grami do odwiedzania nowej strony GO, umieszcza kilkadziesiąt postów na listach dyskusyjnych i innych możliwych serwisach.
Jak GO pozyskuje nowych ludzi? Pomysł prosty i genialny - poprzez forum . To właśnie tutaj spotyka się kilkanaście osób, które zaczynają rozmawiać między sobą o grach komputerowych. Szefowie GO przyglądają się temu procesowi i "wyławiają" tych, którzy posiadają największe ich zdaniem doświadczenie.
Forum w początkowym okresie istnienia jest prawie idealne – rozmowy są interesujące, czuć powiew nowego, redakcja jest miła i przyjazna – to przecież gracze tacy sami jak ci, którzy odwiedzają serwis. Pojawiają się interesujące artykuły i recenzje pisane przez pozyskanych znanych i nieznanych recenzentów gier, ludzi współpracujących z wydawcami, przedstawicielami dystrybutorów itp. Na forum napływają nowi ludzie, doświadczeni gracze nie związani z żadnymi serwisami, pomagający młodszym kolegom rozwiązać problemy pojawiające się w grach. Ludzie Ci to prawdziwy skarb. Mają świetne pomysły i talent organizatorski. Dzięki nim serwis rozkwita. Powstają nowe wątki tematyczne, organizują zabawy, rozmawiają między sobą tworząc otwarte dla nowych przybyszów grupy tematyczne.
Z upływem czasu coś jednak zaczyna szwankować? Coś się zmienia? Co takiego? Stosunek redakcji do czytelnika.
Sytuacja wygląda tak:
1. Redakcja GO nie musi już aktywnie uczestniczyć w rozmowach na forum. Są tam przecież ludzie, którzy rozmawiają z nowymi czytelnikami i dzielą się swoją wiedzą na temat gier (i nie tylko gier).
2. Redakcja GO w krótkim okresie czasu dorównuje innym serwisom, a nawet nieznacznie je wyprzedza (według swoich i nie swoich opinii zainteresowanych tematem ludzi),
3. Redakcja GO w pewnym momencie nabiera przekonania ( które opiera się zapewne na własnych przemyśleniach), że sukces jaki osiągnęła jest wyłącznie jej zasługą – dodatkowo na forum pojawiają się coraz częściej opatrzone cynicznymi i kompletnie nie przemyślanymi wypowiedziami kierownictwa projektu (nie rzadko opatrzone niewybrednymi epitetami), które kierowane są pod adresem użytkowników forum.
4. Redakcja nabiera przekonania, że jest nieomylna w swoich ocenach gier i zaczyna kwestionować zgłaszane przez czytelników (z branży lub nie) uwagi odnośnie tego procesu.
5. Takie postępowanie powoduje niekorzystne postrzeganie serwisu i pewne zdziwienie wśród współpracujących z serwisem osób (pośrednio lub nie).
Dlaczego tak się dzieje? Nie wiem. Być może redakcja zachłysnęła się sukcesem wykazując pewną niedojrzałość w rozmowie i podejściu do swego odbiorcy? Być może czuje się zbyt pewnie, mając w zanadrzu zakontraktowane nowe projekty? Być może nie interesuje ją już zdanie o GO przeciętnego gracza? Powodów może być nieskończenie wiele.
Czy można jednak coś z tym zrobić i powstrzymać ten destrukcyjny proces, który za rok, dwa może okazać się zgubny dla serwisu? Pewnie tak. Ze swojej strony proponuje niektórym członkom redakcji GO powrót do źródeł – do chwili, gdy zaczynali swoją drogę. Mniej komentarzy na forum – kierownictwu nie przystoi wdawać się w polemiki odnośnie wyników oglądalności serwisu toczone na poziomie „ja Ci pokażę głuptasku dokumenty poparte pieczątkami, że jesteśmy najlepszym w Polsce serwisem o grach, a konkurencja klęczy przed nami i błaga o litość”. Tak zachowują się osoby, które nie dorosły do swej funkcji, jaką pełnią. Sukces niekorzystnie wpłynął na ich postrzeganie rzeczywistości. Polemiki i brak kontaktu (nie odpowiadanie na maile, prośby, uwagi) z własnymi współpracownikami, kwestionowanie ich ocen gier (niektórzy z nich wprost deklarują przejście do systemu ocen na serwisach zachodnich) i inne wpływają negatywnie na postrzeganie serwisu poprzez ludzi życzących mu jak najlepiej. A przede wszystkim na spojrzenie z boku zwykłego „forumowicza”.
leo987
Soulcatcher [ Prefekt ]
Leo nie jest osobą powiązaną z firmą GRY-OnLine, nie jest również jej pracownikiem, jego znajomość naszej firmy bierze się z trzech rozmów na żywo i 2 telefonicznych.
kastore [ Troll Slayer ]
Leo --> ale cie wzieło na GOLa, to już zaczyna być niepokojące, czwarty wątek o podobnym temacie A jeżeli szukasz historii to zobacz poniżej
zarith [ ]
oraz z czynnego udziału w forum, pisania dla 'niezwiązanej' firmy Gry-Online recenzji i artykułów... Soul, nie traktuj mnie jak dziecko.

Ryslaw [ Patrycjusz ]
Soul ---> moim zdaniem Leo ma sporo racji, a Twoj post byl delikatnie rzecz biorac niemily, zeby nie uzyc innego slowa.
anonimowy [ Legend ]
No a jaka odpowiedz miala byc? Przeciez to Wielki Prefekt Najwspanialszego Serwisu pisal do nedznego niewolnika...

Mr_Baggins [ Senator ]
Soulcatcher => piszesz, że Leo nie jest powiązany z firmą. Co robi jego nazwisko w dziale "o firmie" na liście pracowników i współpracowników?
The Dragon [ Eternal ]
Leo - w tym co piszesz jest sporo racji, ale to jest tylko punkt widzenia forumowiczow (tak na oko okolo 500 osob) a to zaledwie ulamek z "unikalnych uzytkownikow" serwisu. Dla kogos, kto czyta newsy, recenzje, zapowiedzi, testy etc serwis staje sie coraz lepszy (bo obszernijeszy, ciekawszy graficznie, dochodza coraz to nowsze elementy). A to, ze w niektorych dyskusjach czesc prefektow uzywa takiego, a nie innego stylu - to swiadczy o nich jako ludziach, a nie swiadczy o ich umiejetnosciach w prowadzeniu serwisu. Przeciez najwiekszy cham moze kierowac portalem - wszyscy beda zadowoleni, poki zawartosc jest odpowiednia.(ten najwiekszy cham to tylko przyklad, jak narazie zaden z znanych mi pracownikow Gol'a nie zasluzyl na takie miano)
anonimowy [ Legend ]
"gry online mają prawie taką oglądalność jak 3 pozostałe największe serwisy o grach razem wzięte" "analizujemy najlepszym obecnie programem tego typu" "mam świetną, najlepszą w życiu pracę " "AdMaster to cześć ARBOMedia jednej z największych europejskich firm " "płacimy najlepiej ze wszystkich " 7 grzechow glownych: 1. PYCHA!
Soulcatcher [ Prefekt ]
dzięki Leo, wspaniała robota Leo nie jest pracownikiem GOLa, Leo współpracuje z nami na luźnych zasadach i był na tyle miły iż sprzedał nam kilka naprawdę dobrych tekstów Rysław --> nie taka była moja intencja, pomyślałem że jak ktoś pisze historię GOLa to warto było by napisac iż nie jest to osoba która w GOLu pracuje, bo niezorientowany może pomyśleć iż jest to oficjalne stanowisko firmy, szczególnie że Leo wielokrotnie podkreśla swój wkład pracy w GOL
Ryslaw [ Patrycjusz ]
Soul ---> "Leo nie jest pracownikiem GOLa, Leo współpracuje z nami na luźnych zasadach i był na tyle miły iż sprzedał nam kilka naprawdę dobrych tekstów " I tak trzeba bylo od razu napisac. Bo dosc niesympatycznie sie zrobilo.

Viti [ Capo Di Tutti Capi ]
Co ja tu widzę. Leo ma sporo racji (odnośnie recenzji i ocen). Takie podwójne ocenianie mija się z celem. A ta przedmowa do recenzji SH II, podważa jej wiarygodność. Jesli już tak zależy redakcji na ocenianiu gier to niech to robi. Ale niech nie robi koło pióra innym. Podzielić się robotą i już. My robimy recenzję tej gry, a wy tamtej i szlus. Mr Baggins tez ma rację. Co tu dużo mówic. Powiązania są, inaczej nie było by tej listy. Wg. listy Leo987 jest współpracownikiem. Soul - Ale Twoja wypowiedź była dwuznaczna. Wyglądało to na parafrazę pewnego powiedzonka i miało oddźwięk: "co Ty kurwa wiesz o serwisie GOL". Ale nie bierz sobie tego do serca. Moje osobiste odczucie. I na koniec, moja super prywata. Uważajcie bo popularność Forum jest, o ironii losu, gwoździem do jego trumny !
massca [ ]
L U D Z I E !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! czy wy nie macie innych zmartwien na glowie ?????? tyle gier do grania, tyle kobiet do poznania tyle piwa do wypicia, tyle przygód do przeżycia a wy na forum siedzicie i o glupotach pierd...... leo, wrzuc na luz stary, ja wiem ze drogi sliskie w tym sezonie a ty w miejscu na letnich oponach buksujesz od dluzszego czasu..... zycie nie konczy sie na pisaniu recenzji
anonimowy [ Legend ]
Dodam jeszcze cos od siebie. Nie cierpie natretnej autoreklamy, pychy i narzucania mi jedynej slusznej opinii na dany temat. Dlatego wlasnie przestalem swego czasu kupowac SS (te cale biggest sellind, calostronicowe autoreklamy, wszystko naj oh ah super) a pozniej takze CDA, gdy zarazilo sie ta choroba... SS pada... CDA nie. Moze i byl z tym jakis zwiazek, moze nie. Wiem jedno: moich pieniedzy, uwagi, czasu te pisma juz wiecej nie otrzymaly. GO jak widze tez zaczyna miec niepokojace symptomy tej choroby. Jesli sie bardziej rozwinie to spakuje manatki i zabiore sie do innej piaskownicy. Czy ktos z GO przejmie sie tym? Jesli nie, to jedynie potwierdzi moje przypuszczenia i udowodni ze podjalem dobra decyzje. Czy GO ucierpia na tym? Pewnie nie, przeciez jedynie zmniejsze troszke miesieczny wzrost odwiedzin... Ale mam nadzieje ze ludzie tez kiedys otworza oczy i pojda tam gdzie powstanie inny serwis majacy atuty wczesnego GO. Czy z opinia tej garstki 500 osob na forum warto sie liczyc? Mysle ze tak, bo jakby nie bylo to my ksztaltujemy tutaj opinie, to tutaj wpadaja osoby znane w branzy i dzialajace w niej. To my tutaj robimy najwiecej odslon na osobe. I to my mozemy byc najwiekszymi sprzymierzencami tego wortalu... Co wazne ze czesto fanatycznymi i prawie zawsze darmowymi... Dlatego (te slowa kieruje do Soula) w spoznionych zyczeniach noworocznych zycze calemu wortalowi zeby zszedl troche na ziemie, spuscil z tonu i nauczyl sie troche pokory, zanim zycie Was tego nauczy.
massca [ ]
azzie - masz duzo racji w tym co piszesz, bo ja tez przestalem czytac CDA po tym jak to sie zrobilo pismo bandy kolesiow poklepujacych sie nawzajem po plackach na lamach gazety i zwierzajacych sie czytelnikom ze swojego zycia prywatnego, ale zauwaz ze wszystkie "symptomy choroby wielkosci GO" o ktorych piszesz sa tak naprawde wynikiem atakow zakompleksionych wspolpracownikow konkurencyjnych portali albo po prostu malych czlowieczkow, ktorzy nie moga sie pogadzic z mysla ze komus cos sie wyjatkowo udaje i upuszczaja sobie jad na forum........

Garak [ Szpieg ]
Azzie128 --> Nastapila wielkopomna chwila... za chwile napisze zatrważajace slowa.... . . . . CALKOWICIE SIE Z TOBA ZGADZAM !!!! :))) Leo --> Masz niebywaly talent do knucia i siania zamętu :))) Powinienes zmienic subnick'a bo 'Niewolnik' jest zdecydowanie zwodniczy.... moze 'Agent' albo 'Szpieg' :)))))))))))

Dumper [ Pretorianin ]
ja tez odnosze wrazenie ze problemem jest to, ze paru kolesi z konkurencji tu wpada i robi burdel... wlasnie w ten sposob staraja sie zdyskredytowac GOLa a czytelnicy bardzo latwo poddaja sie prowokacji...
anonimowy [ Legend ]
Czytelnicy czytaja to co maja do przeczytania. To nie czytelnicy poddaja sie prowokacji tylko pracownicy GO...
massca [ ]
azzie, jesli ktos robi dym u ciebie w domu, to raczej ty go wyprowadzisz z chaty, co ?

Ashura [ Generaďż˝ ]
Dumper --> A ja sądzę, że każdy ma trochę racji i jednocześnie każdy trochę przesadza... Jak zwykle prawda leży gdzieś po środku... PS. leo, massca i azzie to prowokatorzy ?!?!? SKĄDŻE!!! ;-)))..... no może troszuchne ;-P ale napewno nie są przez nikogo nasłani ;-)..... (a może chcą, żeby tak to wyglądało ;-) Peace and Love...
anonimowy [ Legend ]
massca: No wlasnie. Ale jesli przy okazji zrobie takiego cyrku przed sasiadami albo innymi goscmi, ze beda o mnie mysleli uzywajac tylko brzydkich wyrazow, to bedzie to moja wina a nie tych gosci czy sasiadow. Prawda?
leo987 [ Senator ]
Dumper--> pozwól że Cię poprawię. Nie "czytelnicy", tylko "redakcja bardzo łatwo poddaje się prowokacji". Soul--> mówię do Ciebie jak kumpel, przedstawiam Ci opinię ludzi jak Cie widzą, a nie jak Ty byś chciał być widziany, proponuję Ci zaprzestanie bezsensownych gadek, których jedynym skutkiem jest jak na razie postrzeganie redakcji serwisu jak niedojrzałych ludzi, bo cierpi przez to wizerunek serwisu, a Ty odbierasz to jako personalny atak na swoją osobę i próbę zdyskredytowania widocznych gołym okiem sukcesów GO. Skoro bardziej sobie cenisz opinie pochlebców - Twoja sprawa. Jestem za stary by przejmowac się uwagami, proszę jedynie (kolejny raz) o usunięcie tekstu poprzedzajacego recenzję SH2, ponieważ uważam, iż fałszuje ona tekst pod którym podpisałem się na równi z matchausem. Czy to tak wiele?
leo987 [ Senator ]
Dla nizorintowanych w temacie fragment z wątku "komentarze" - link na końcu posta do całości. Od niedawna recenzję tę okrasza taki oto wstęp autorstwa GOL: "Każdy recenzent, opisując grę, stara się maksymalnie wiernie przekazać to co ona sobą reprezentuje. Pomimo niewątpliwego optymizmu jakim się kieruje, ocenia grę kierując się własnymi odczuciami. Dlatego też rozbieżność pomiędzy ocenami recenzenta a redakcji wynikają z tego, że dana gra kierowana jest do bardzo dużej rzeszy ludzi, którzy to nie postrzegają jej w ten sam sposób co recenzent. Ocena redakcji jest właśnie próbą spojrzenia z perspektywy przeciętnego gracza." Kolejny GOL do własnej bramki :)))))) Kogo Wy chcecie nabrać? Siebie? [26.12] 11:06 leo987 [Niewolnik] By jednak czytelnik i nabywca miał jasny pogląd na sprawe oceny powiem: Po raz pierwszy wystawiliśmy (recenzenci) ocenę grze. Zwykle zostawiamy to redakcji. Jednak w przypadku słabego produktu własnie dla przecietnego gracza zrobiliśmy to. Przy naszej ocenie kierowaliśmy sie nie własnymi odczuciami (jak sugeruje redakcja GOL), ale faktami opartymi na: 1. Ocena redakcji bardzo liczącego sie magazynu inetowego o grach Gamespot: 6,1 (fair) 2. Ocena czytelników magazynu Gamespot: 4,6 (głosowało ponad 400 osób). 3. Ocena gry przez ludzi z całego swiata odwiedzajacych forum poswięcone symulatorom okretów podwodnych na www.subsim.com (ponad 2000 uczestników) - słaba (prosze odwiedzic i sprawdzic samemu liste błędów, niedoróbek, zawieszeń, i skarg klientów), 4. Ocena gry przez polskich graczy na forum GOL - są to ludzie którzy kupili, grali i grają w grę cały czas. Gdyby recenzja była tylko naszymi prywatnymi odczuciami i skierowana była by do wąskiego grona odbiorców dalibyśmy jej wiekszą ocenę (może 70%). Ale właśnie w trosce o klienta i opierając sie na wrażeniach PRZECIĘTNYCH GRACZY Z CAŁEGO ŚWIATA daliśmy jej 65%. Pozdrawiam "

anonimowy [ Legend ]
Nie dziwię sie wzburzeniu leo987. Wraz z matchaus'em narobili sie przy tej recenzji. Tekst umieszczony przez redakcję podważa przynajmniej na pierwszy rzut oka jej rzetelnośći. Jeżeli redakcja zastrzega sobie ocenę umieszczaną w ramce to powinniście sie wcześniej jakoś dogadać. Nie spotkałem jeszcze sporów wywleczonych na łamy, dotyczących oceny choć napewno takie już niejednokrotnie zaistniały tu i tam. Czy złotym środkiem nie byłoby umieszczenie w ramce "oceny redakcji" oraz "oceny recenzenta"? Choć zdrugiej strony jeżeli daje się komuś do recenzji jakiś tytuł to trzeba mu zaufać, albo nie pudlikować recenzji. Swją drogą doskonała reklama dla tekstu o SH2. ;)
leo987 [ Senator ]
mabrus--> ja wcalę nie proszę o zmiane oceny GO. Mają do tego prawo. ja tylko proszę, by usunięto tekst poprzedzajacy recenzję właściwą. jak widać dla GO to za wiele i zostanie tak jak jest. Najsmutniejsze jednak w tym wszystkim jest to że redakcja takim postępowaniem straciła wiele w oczach ludzi kupujących gry komputerowe. By nie przedłużać już tej farsy, postanowiłem wstrzymać się na czas nieokreślony z uczestniczeniem w procesie utraty wiarygodności serwisu i atmosfery nieufności wobec swoich współpracowników. Może zapowiadane zmiany przyniosą powiew nowego. Nadszedł czas w życiu Niewolnika by zdjąć kajdany i odstawić je na półkę :))) Życzę redakcji GO dalszych sukcesów i zrealizowania zamierzeń w 2002 roku, dziękując tym samym za współpracę oraz składając podziękowania na ręce forumowiczów z którymi miałem lub nie okazję rozmawiać.
anonimowy [ Legend ]
No i tak wlasnie kasa (bo nie wierze ze tak wysoka ocena nie byla sponsorowana) wygrala nad uczciwoscia i lojalnoscia.
anonimowy [ Legend ]
.. oraz rzetelnoscia.