GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Forum CM: Nie umiem atakować......

04.01.2004
13:40
[1]

iNfiNity! [ Senator ]

Forum CM: Nie umiem atakować......

Właśnie... Od pół roku gram w CM, ale jedno mi nie wychodzi : atakowanie. Więc bardzo proszę o porady, wskazówki itp, itd. Za wszystkie posty z góry dziękuję.

Pozdrawiam
Łukasz

04.01.2004
13:47
[2]

Buczo_cm [ Mikado ]

Ja też nie umiem dlatego siedzę gdzieś na tyłach drugiej ligi :)))

04.01.2004
13:48
smile
[3]

faloxxx [ Generał ]

a ja nie umiem atakowac ani sie bronic i tez prosze o rady

04.01.2004
13:49
smile
[4]

sturm [ Australopitek ]

Ja kiedys slyszalem ze podstawa to dobry plan.....:)

04.01.2004
13:59
[5]

ssjNaza [ Pretorianin ]

Atakowanie teoretycznie jest proste :))
Po przygotowaniu altyleryjskim terenów obronnych wroga należy skomasowanym ogniem ckm-ów i wozów wsparcia piechoty przygnieść go do ziemi i zaszturmować jego zozycje siłą żywą.

04.01.2004
14:33
[6]

von Izabelin [ Luftgangsta ]

Ja moze super specem od ataków nie jestem, ale calkiem dużo bitew A/O rozegrałem więc dorzuce moje rady:]
1. Atakuj szerokim frontem, zawsze masz więcej sił niż obrońca, a tak wychwytasz słabe punkty, a on nie będzie mógł zebrać obronny w kupe.
2. Nie ryzykuj plutonu na skok do nieznanego lasku, jak mozesz tam wysłać team lub snipera.
3. Z wsparcia przydają się małe mozdzierze piehcoty do eleminacji dział obrońcy
4. Czołgi kupuj stadtarotwe z dużą iloscią HE ammo do bicia w piehcote
5. Miotacze moga sie przydać.
6. Zrób nagły desant z halftrucka, np squadem pionnerów, (klod cos o tym wie, jak mu lądowowali faceci z dynamitem na tyłach:)
7. spotter 81mm nadaje się główie do zadymiania, najlepiej kuopwać mniej ammo ale większy kaliber...
8. Inwestuj w snajperów vet, sa super zwiadowcami.
9. Samolot moze cię uratować, ale nie musi:)
10. Nie szturmuj ludzką falą, tylko zmasakruj npla, a potem zajmij puste okopy, jak pociagniesz flamethrowera to efekt jest bardzo dobry:)
11. Dym jest po twojej stronie.

04.01.2004
15:15
smile
[7]

Pejotl [ Senator ]

Ja tez nie umiem atakowac. Dlatego staram sie byc szybszy od przeciwnika. Trzeba uchwycic jesli nie same flagi to przynajmniej teren bez ktorego utrzymanie flag jest trudne. I teraz niech przeciwnik atakuje :)
Niestety niewiele mi to pomaga w moich grach gdyz chyba nie umiem sie tez bronic :( albo to przeciwnicy nauczyli sie doskonale atakowac!

04.01.2004
15:20
[8]

Marder [ Konsul ]

...że tak się wtrące do punktu nr 1. Ja akurat unikam ataku szerokim frontem. Preferuję skomasowany atak dużymi siłami na jednym krótkim odcinku celem przełamania obrony. Po pierwsze jest duża szansa na przebicie się, po drugie przeciwnik musi ściągać szybko w ten rejon znaczne siły co powoduje że musi się ruszyć ze swoich dogodnych pozycji. A jeśli się rusza pod presją zaczyna popełniać błędy :)

04.01.2004
15:35
[9]

pinkowski [ Pretorianin ]

ja gram widzewem i wygrywam wszystko, nawet puchar ligi

04.01.2004
16:28
smile
[10]

Marder [ Konsul ]

pinkowski ----> Ale się uśmiałem :)) Pomyliłeś gry, my nie rozmawiamy o menadżerze piłkarskim tylko taktycznej grze wojennej Combat Mission

04.01.2004
16:38
smile
[11]

BukE [ Majster ]

Co do ataku wiele dobrego powiedział von Izabelin ale czasami warto uderzyć jedna flanką - dużą siłą.
Zawsze robie tak, że wysyłam trochę piechoty pomieszanej z puszczeczkami i jak oni zajmą pozycje ukrywam ich i podciągam posiłki.

re pinkowski :
Amen. Chyba nie to forum. Polecam dla INFO :

04.01.2004
17:03
smile
[12]

merkav [ Aguś ]

Atakowanie szerokim frontem jest wbrew zasadom Blitzkriegu wiec nie moze byc dobre :)

04.01.2004
18:08
[13]

BamSey [ Generał ]

Atak jest najtrudniejszym zadaniem w CM (mówię o Ataku a nie o szybkim zajmowaniu flag w ME) Gracze którzy atakują dobrze to między innymi których dotąd nie poznalem to: Marschall, Fario, Wiggins, Stary vel ZiP.

Ogólnie rzecz biorąc sprawdza się atakowanie duzymi siłami w jedym punkcie (jesli jednak trasa ataku jest zbyt oczywista należy pójsć drogą której kierunku npl nie jest w stanie tak dokładnie przewidzieć) wtedy jak ktoś napisał npl musi podciągnąć posiłki i w zwiazku z tym powinniśmy np HMG które wydają się dość nieprzydatne do ataku w CM ( z racji swej powolności) lub pojedyńcze możdzierze umiescić jeśli jest taka możliwość tak aby odciąć lub opózniać przemieszczanie się npl-a na nowe pozycje obronne.

Reszta jest kwestia dopasowania posiadanych sił do terenu oraz dobrego planu, wiem ze to bardzo ogólnikowe pojecie dobry plan ale inaczej tego powiedzieć nie można.

Długość gry nalezy ustawć na co najmniej 45+ a już idealnie na 50-60 tur. Atakowanie przy mniejszej ilości tur mija sie z celem.

04.01.2004
19:19
smile
[14]

iNfiNity! [ Senator ]

Ok, naprawdę dziękuje wszystkim. Ale dalsze porady mile widziane;]

04.01.2004
19:35
[15]

woland_ [ Pretorianin ]

Na początku dobrze jest sobie założyć pewne rzeczy (co zdobyć, czego nie, kiedy itd) ale na pewno zostawić sobie pewien margines. Tzn nic nie planować sztywno bo w trakcie gry i tak zawsze trzeba improwizować :)

04.01.2004
19:41
smile
[16]

JagerKielce [ Konsul ]

a nie lepiej to żyć w zgodzie i nie atakować nikogo i nieczego co?? zamiast tego kochać życie i ludzi i .... ale ja głupoty gadam ale nie można wymagać żebym żył wg zasad które głoszę:)

04.01.2004
20:40
smile
[17]

Tlaocetl [ Dowódca Aliantów-Gazala ]

generalnie stosuję 2 metody ataku, w zależności od taktyki przeciwnika:
ale zacznę od tego, że artyleria to królowa wojny (jak mawiał Napoleon "kapryśna królową" :) i zawsze staram się mieć ze 2 spotterów i jakieś moździerze, no ale wracając do taktyki:
1. jeśli przeciwnik ma rozciągniętą linię obrony: atakuję większością/wszystkimi siłami na jednym skrzydle i czekam z artylerią, aż przeciwnik rozpocznie przegrupowanie, wtedy wstrzelanie się artylerią w poruszającą się piechotę ładnie kończy bitwę
2. jeśli przeciwnik umie budować bardzo skuteczną skupioną! obronę (ale nie w jednym miejscu, bo wtedy wiadomo - artyleria sama rozwiązuje problem) wtedy koniecznie trzeba oflankować pozycję i po kolei zdobywac punkty oporu, za każdym razem zmiękczająć je ostrzałem czołgów, moździerzy, artylerii,

i cały czas trzeba pamiętać, że flankowanie pozycji wroga i ogień z kilku stron to podstawa

04.01.2004
20:44
smile
[18]

Wiggins [ SSiberian Tiger ]

Skomasowanie sil w jednym miejscu mija sie z celem, gdy npl zrobi to samo. Nalezy wiec isc ... calym frontem, ale na kierunkach z zalozenia biernych musza to byc oddzialy sciemniajace :)

Glowne sily ida wiec kierunkim obranym jako glowny, a na pozostalym szerokim froncie ida halfsguady, plutony widma, skladajace sie z ptrdow i tym podobne.

Zawsze przodem ida zwiadowcy (polecam jednak halfsquady lub ptrd niz snajperow).

Czolgi obowiazkowo typu Pz IV lub T34/76 w oslonie T34/85, warto tez miec dziala, ktore podciagniete na nowo zdobyte pozycje daja ogien wspierajcy.

Singlowe mortarki do niszczenia dzial.

Szybki desant na poczatku gry moze byc pomocny w zajeciu tych pozycji, ktore npl musi zajac, bo sa poza strefa jego rozstawiania.

Jest to wiec metoda posrednia miedzy atakiem szerokim frontem a przelamaniem punktowym.

04.01.2004
20:52
[19]

swietlo [ Canaille Carthagienne ]

Nie jestem specjalista w kwestii ataku, ale skupienie sil w jednym miejscu ma tez ta wade, ze jak przeciwnik sie wstrzeli ze spotterow to straty beda dosc znaczne - badz nam popanikuje ludzi i bedziemy mieli slabiutko;)

04.01.2004
21:05
[20]

Tlaocetl [ Dowódca Aliantów-Gazala ]

swietlo -> przecież nie powiedziałem, że od pierwszej tury każę lecieć wszystkim jednym skrzydłem, ostateczny szturm musi być dobrze przygotowany, siły i pozycje wroga rozpoznane, itd wtedy z reguły albo przeciwnik już wykorzystał spoterów, a jeśli nie to szturm i tak jest na tyle szybki, że nie zdąży zmieniać targetów ;) a zalety tak przygotowanego ataku punktowego: wszystko co stanie na drodze jest natychmiast masakrowane...

04.01.2004
21:07
[21]

BamSey [ Generał ]

swetlo----> Nie chodzi o skomasowanie całych sił atakującego na wąskim punktowym odcinku frontu dokładnie w tym samym czasie bo to faktycznie grozi masakrą ale o posuwanie się pasem terenu na którego końcu znajduje sie wybrany punkt przełamania ruchem przypominającym fale przypływu czyli uderzanie raz za razem bez przerwy ciągle nowymi siłami trzymając cały czas obrońców pod ogniem.

Jeśli ma się jakieś laski po drodze to npl zużyje swoją arty na którąś z fal nie niwecząc całego ataku. Ruchy pozoracyjne o których wspomniał Wiggins odgrywają faktycznie ogromną rolę w zaciemnianiu realnego obrazu ataku i nie raz mogą ściągnąć na siebie ogień arty potrzebny tak naprawdę zupełnie gdzie indziej.

04.01.2004
21:16
smile
[22]

swietlo [ Canaille Carthagienne ]

dzieki za rady - bede niedlugo sie szykowal do ataku przyda sie ta wiedza;)

05.01.2004
03:50
[23]

Radzik [ Pretorianin ]

Może za wielki autorytet ze mnie nie jest, ale wtrącę i ja swoje trzy grosze. :)

Podstawą sukcesu jest dobry plan, co już zostało powiedziane. Dobry plan dzieli się na:
a) Dobry plan przed bitwą
b) Dobry plan w trakcie bitwy

a) Jako że w trakcie bitwy dobry plan przedbitewny bierze zwykle w łeb, dobry plan przed bitwą to taki, który jest elastyczny i pozwala na stworzenie dobrego planu w trakcie bitwy. Zatem, jak zauważył już Woland, przed bitwą nie można planować na sztywno.
b) Dobry plan w trakcie bitwy to taki, który maksymalizuje straty wroga, pociągając przy tym jak najmniejsze straty własne.

Ważną cechą dobrego planu jest dobre rozstawienie oddziałów. Dobre rozstawienie oddziałów to takie, które pozwala na dobrą obronę i dobry atak. Dobra obrona i dobry atak to takie, które pozwalają naszym grupom wojsk wzajemnie się wspierać, a w razie potrzeby przerzucać wydzielone siły z miejsca na miejsce celem wzmocnienia.
Dobra obrona charakteryzuje się skutecznością. Skuteczna obrona to taka, która powstrzymuje wydzielone na dany odcinek siły ataku przeciwnika.
Dobry atak charakteryzuje się skutecznością. Skuteczny atak to taki, który przełamuje obonę wroga, pozwala na kontynuowanie prowadzonego ataku, wymusza na przeciwniku ściągnięcie sił przewidzianych do realizacji innych zadań i pozwala na kolejny skuteczny atak na innym odcinku przez to osłabionym.

Przechodząc do meritum - jak konstruować skuteczny atak?
1. Rozpoznać siły i pozycje przeciwnika.
2. Uszczuplić siły przeciwnika na odcinku atakowanym poprzez działania pozorujące na innych odcinkach.
3. Podejść piechotą z conajmniej dwóch stron - od frontu i z flanki lub z przodu i z tyłu.
4. Rozpocząć wymianę ognia.
5. Zasypać zgrupowanie wroga artylerią oraz pociskami HE o dużym blaście.
6. Poczekać aż siły nieprzyjaciela zostaną trwale przygniecione lub zaczą uciekać.
7. Zaszturmować pozycje wroga częścią piechoty, resztą wciąż go ostrzeliwując.
8. Przegrupować się i kontynuować atak.
9. Atakować na innym odcinku osłabionym przez wydzielenie sił,mających powstrzymać nasz pierwszy atak.

Jak to wygląda w praktyce wie każdy, kto grał np. z Wolandem. Jeśli ktoś nie grał, to polecam - będzie bolało, ale warto - od najlepszych człowiek szybko się uczy.

05.01.2004
14:36
[24]

radykal [ Konsul ]

Pejotl ze mna ( gulasz kontra pastuszki ) tez zagrasz według zasady ...

"" Ja tez nie umiem atakowac. Dlatego staram sie byc szybszy od przeciwnika. Trzeba uchwycic jesli nie same flagi to przynajmniej teren bez ktorego utrzymanie flag jest trudne. I teraz niech przeciwnik atakuje :) '''
CZyli gotowi do biegu start ????

Dopiero 2-3 tura moze zdąrze cos naprawic , zawsze to lepiej preciwdzialać przed niz po ..mniej boli

06.01.2004
21:53
[25]

talex_ [ Legionista ]

Porady dla atakujacych:
1. poczwicz taktykę natarcia piechoty na małych grach 300-500 pkt. Skupisz się na terenie i starannym wydawaniu rozkazów. Przy duzej skali człowiek staje sie niecierpliwy i popełnia błędy "pluton wte czy we wte niegra roli" (a gra!)
2. mortale to podstawa skutecznego i szybkiego wsparcia piechoty - nie wywołują może dużech strat ale panikuja npla. doskonale gaszą ckm-y, działa, skupioną piechotę a nawet halftracki. Nie stosuj ich na budynki bo szkoda amunicji.
3. starannie planuj trasę ataku nawet z najniższego poziomu spogladania na teren. Wykorzystuj drzewa, wzgórza, trawę i krzaki. Nigdy nie leź otwartym terenem. Poruszaj sie skokami stosując osłonę z pozostałych oddziałów. Pół do ataku reszta wypatruje reakcji. A jak juz wiesz gdzie jest npl to postaraj się podejść powoli ale najbliżej jak się da i wtedy po ostrzelaniu z dział czołgów i mortali ADVANCE! Niektórzy robią run lub assult co nie ciekawie się kończy.
4 chroń dowódców. Do ataku wybieraj tych którzy mają do tego predyspozycje czyli gwiazdkę i serce (dowodzenie w walce i dobre morale)
5.Staraj się atakować z co najmniej dwóch lub trzech pozycji na przemian - skokami rozkaz - pausa- rozkaz (podwaja efekt ostrzału). Jak sie tylko strzela w biegu to strzela sie nie efektywnie.
6.Dym to twój przyjaciel (o tym juz pisali)
7.Po rozpoznaniu przez npla i posiadaniu małych sił do przełamania ukryj się i przegrupuj - sneak and hide bo cie ostrzela z mortali i dział
8.Czołgi wprowadzaj do walki po rozpoznaniu npla - inaczej je stracisz i nawet nie będziesz wiedział jak
9 Czołgami nigdy nie podjeźdżaj zbyt blisko piechoty npla bo jeden granat lub pancrurka i dym z puszki. Jak już chcesz bliżej podjechać to schowaj dowódcę bo ci go odstrzelą a czołg przez turę jest spanikowany.
10. Atakuj z dużą siłą wsparcia ogniowego w najmniej oczywistych miejscach ( w zależności od poziomu npla "oczywistość" jest względna). Warto atakować na flance i zmienić oś natarcia. Npl nie jest wstanie wykorzystać wcześniej przygotowanych stanowisk.
11. Jak się da wyślij sprytnie wyznaczoną marszrutą desant na tyły (samochodzik lub czołg z desantem) Bardzo miesza w umyśje nplowi, wręcz poraża jego calą koncepcję obrony. trasa musi być tak przygotowana aby szybko i pod osłona przedostać sie na tyły. Czasami się udaje, a jak nie to daje ci rozpoznanie tego kierunku.
12. Do ataku dobieraj odpowiednią piechotę: smg, sturmsquady, jager, spady. Duża siła ognia na bliską odległość.
13. warto mieć grupę szybkiego reagowania z desantem która szybko dokończy dzieła przełamania.
14. działa z jeepem lub kubelwagenem - inaczej niedoczekasz się wsparcia
15. Działa przede wszystkim na piechotę, do osłony miej w obwodzie skuteczne TD.
16. Art mozna albo duży kaliber na początkujących (najczęściej skupiają całe plutony i kompanie w jednym lesie lub co osobiście polecam wiecej 76 mm i 81 mm Z RADIEM do likwodowania kolejnych punktów obrony. Chodzi przede wszystkim o spanikowanie lub dym.
17. Poczwicz atak w lesie - wielu robi go na hura i kończy z twarzą w śćiółce. Zasada : skupiony ostrzał, półgrupa do przodu na małych odcinkach druga osłania. Oskrzydlaj.
18. Samoloty - zapomnij skoda kasy
19. wysłanie pozorujacego ataku jest dobrym pomysłem
20. oszczędzaj amunicję bo npl napewno podciągnie posiłki lub dokona kontrataku lub nie starczy ci na rozwałke kolejnego punktu oporu.
21. I na koniec skupiaj się na szczegółach: teren, rozkazy, mała cele po kolei (dlatego niektórzy nie lubią ze mną grać TPC bo tury trwaja po półgodziny :))))

Ale sie napisałem, chyba juz nikogo nie pokonam

© 2000-2021 GRY-OnLine S.A.