Zielik [ Centurion ]
Władca Pierścieni - tłumaczenia <książka>
Jak oceniacie, które tłumaczenie <b>Władcy Pierścieni</b> jest lepsze

ttwizard [ Generaďż˝ ]
łożynskiego ^_^
A tak na serio to przelozenie Marii Skibniewskiej.

Bregan D'aerthe [ Konsul ]
Marii Skibiniewskiej, zdecydowanie. Jerzy Łozinski moze jest dobym filologiem angielskiego, ale na fantastyce to sie facet nie zna :// Wszyscy chyba wiedza o co mi chodzi :) Shire - Włości, Baggins - Bagosz, Merry - Rady, lol lol lol :))) Niewatpliwym plusem jego tlumacznia jest to ze czasem mozna sie posmiac :)
rtur [ Konsul ]
Najlepsze jest to które przeczytasz jako pierwsze - tylko jeden warunek czytaj sage w jednym tłumaczeniu.
Moim zdaniem najlepsze było tłumaczenie Korczów - ale jest chyba ciężko je dostać, na półce stoi u mnie władca w tłumaczeniu Łozińskiego i nie mam do niego większych zastrzeżeń, nie lubię jedynie tłumaczenia najstarszego kobiety (nazwiska niestety nie pamiętam) - wolę nawet tłumaczenie Łozińskiego z przetłumaczonymi nazwami własnymi. Za to ostatnie to pewnie zostanę wyklęty przez fanów Tolkiena.
LooZ^ [ be free like a bird ]
.
Beaverus [ Bounty Hunter ]
O wiele lepsze jest tluamczenie Marii Skibniewskiej poniewaz nie tlumaczy sie nazw wlasnych, i glupio wygladaja te zmienione nazwiska,miejsca, to tak jakby tlumaczyc nazwiska aktorow albo kogos w dzisiejszym swiecie
ttwizard [ Generaďż˝ ]
rtur --> Lubisz czytac tlumaczenia, ktore nie maja nic wspolnego z prawda ? Pierwszy raz czytalem Wladce w tlumaczeniu Łozińskiego, a drugi raz Skibniewskiej i nie zgodze sie z twoim stwierdzeniem, ze najlepsze tlumaczenie jest to ktore przeczytasz jako pierwsze.
erton Fink [ Junior ]
A po cholere komus ksiazka, przeciez nakrecili film!
;)
Ryslaw [ Patrycjusz ]
Bregan D'aerthe --> piszac, ze Lozinski jest filologiem obrazasz wszystkich anglistow. Ten osobnik nie ma pojecia o angielskim i tlumaczeniach, a jego wersja Wladcy i Diuny to zbrodnia. Na kazdej stronie jest co najmniej kilka powaznych bledow i niescislosci w przekladzie.