GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

małe atari - wspominki

01.01.2002
16:14
smile
[1]

beeria [ Konsul ]

małe atari - wspominki

zupełnie przypadkowo trafiłem dzisiaj na świetną polską stronkę...
https://www.idn.org.pl/users/lesz/legend/
byłym posiadaczom 8-bitowych atari mogę ją spokojnie polecić

01.01.2002
16:22
[2]

radonix [ Pretorianin ]

Sam temat emulacji starych (i nie tylko!) maszyn jest bardzo ciekawy :) - można zagrać w takie rzeczy, o których się filozofom nie śniło !!!!!! (vide: MetalSlug3!)

01.01.2002
16:40
[3]

m6a6t6i [ hate me! ]

tak, moja przygoda z komputerami zaczeła sie w momecie gdy dostalem nowiutki Atari 650XE... to byly czasu. gdy widze te gry jak bruce lee, road race, draconus, zybex itp to az sie lezka w oku kreci :)

01.01.2002
16:57
[4]

m6a6t6i [ hate me! ]

oczywiscie nie 650 ino 65 :) blad w druku

01.01.2002
17:20
[5]

Azirafal [ Konsul ]

River Raid to była gra! A jakie się modły odprawiało, żeby gra się wgrała.

01.01.2002
18:22
smile
[6]

Misza [ Prefekt ]

Echh... stare dzieje, jak człowiek do "Karlika" po kasety z grami jeździł...

01.01.2002
20:41
[7]

tygrysek [ behemot ]

River Raid to moja druga gra którą włączyłem na Atarynce :-). Pierwszą grą moją był Silk or Swim. Ale miło się wspomina .... PS: ładna strona AvE

01.01.2002
20:50
[8]

Capt. Krzysztow [ Kapitan Gwiezdnej Floty ]

Ja mam pytanko do panów od Atari - czy są jakieś gry z serii Star Trek na tego ośmiobitowca?? A tak swoją drogą to pamiętam Spy vs Spy :-)) To były czasy... Pozdrawiam!

02.01.2002
00:49
[9]

anonimowy [ Legend ]

Hehehe a to pamiętacie? "Atarowca bij z gumowca" ;)

02.01.2002
00:57
[10]

Yoghurt [ Senator ]

Pokaochałem swe atari, było z drewna i ze stali, działać to porządnie nie chciało, sypać węgla należało, skopać było trzeba czasem równo, bo się często psuło gówno:) Taaaa, pamiętam te wierszyki o moim pierwszym komputronie.... przepraszam- "komputronie":) Ech, żeby się Zorro albo River Raid wgrał to się z domu wychodziło, bo najmniejsze zawirowania powietrza a na ekranie nieśmiertelny naps, prekursor windowsowego niebieskiego ekranu- ERROR:D

04.01.2002
17:56
smile
[11]

dudek101 [ Konsul ]

ataryki byly zajebiste - pamietam jak poczatkowo nie mialem nawet magnetofonu (nie dowiezli do sklepu :))) i komputerek chodzil po kilka dni bez restartu z odpalonym river raidem albo world karate ... nawet dzis robi to wrazenie na niektorych uzytkownikach windowsa ;)

04.01.2002
17:59
[12]

Mr_Baggins [ Senator ]

A jaki był szał jak wprowadzili turbo. Miało się te kilka loaderów, do każdej gierki inny... I wydawało się że grafika Spy vs. Spy powala. Szczególnie II część.

04.01.2002
18:29
[13]

Franio [ Centurion ]

taa to byly czasy jak sie pisalo(tzn. przepisywalo) gry z "Bajtka" to byla frajda, chociaz czasami mnie trafialo jak po raz 10 trzeba bylo od nowa (wtajemniczeni beda wiedziec o co chodzi)

04.01.2002
18:46
smile
[14]

Nadhia [ Konsul ]

Atari... Kiedy to bylo.. Kiedy mialam Atari (raczej je mial moj brat), to bylam jeszcze bardzo mloda i jedyne co umialam to wlaczyc jedna gre i w nia grac..:))))

04.01.2002
22:26
[15]

Bolo_Yeung [ Legionista ]

Ale te Self - Testy 3 obroty licznika przed wgraniem...

07.01.2002
11:06
smile
[16]

dudek101 [ Konsul ]

bolo -> na wszystko byl sposob, w zaleznosci od tasmy jaka wkladalem do magnetofonu trzeba bylo polozyc odpowiednie obciazenie na klapce, tudziez wywalic ja w cholere co do turbo to bylo cos - po zainstalowaniu nie wiedzialem co robic z kasetemi :)))

07.01.2002
12:29
[17]

SoloPL [ Chorąży ]

obecnie na atari fox/tqa robi/konczy cos a'la DOOM, screenshoty : www.atari-area.prv.pl/vector/ generalnie na maluchu naszymi last effami byly tunelki, bump-mappingi 50 fps, oraz 256 scianowy torus z lighsourcingiem,bumpem w tle i motion blurem. ok 10 fps. a teraz lenistwo i lipa. ale dalej jeszcze mozna wycisnac cos wiecej z malego atari :). polecam linka ponizej, macie tam sporo rzeczy:)

07.01.2002
12:34
[18]

SoloPL [ Chorąży ]

azifaral -> river raid YEA :D ps. boot error ... " o #$%$#%#$ znowu @#$#@" ;)

07.01.2002
12:36
[19]

Mastyl [ Legend ]

Ja bardzo lubiłem polskie produkcje na małym Atari- Lk Avalonu, Mirage i tej gdanskiej firmy od zajebistych Mieczy Valdgira II. Ale to były kozak gierki!

07.01.2002
13:06
[20]

slayerrulez [ Konsul ]

albo inne polskie hiciory: 'misja', 'fred' ale w 'river raid' to cala rodzina czasem grala... a pamietacie takie smieszne palki... chyba po naszemu dzojstiki : ))) srednio jeden przetrzymywal pol roku...

07.01.2002
14:28
[21]

anonimowy [ Legend ]

Och to były czasy! moją pierwszą grą był wąż, a drugą Hero, najlepsze jest to, że nie miałem nawet firmowego magnetofonu, tylko przez interfejs przez wspaniały wytwór socjalistycznej gospodarki "Hanię". To były piekne dni...

07.01.2002
15:50
[22]

Franio [ Centurion ]

slayerrulez`--> no co do dzosikow to sie z toba niezgodze. mialem (chyba nawet gdzies 1 w szafie lezy) 2 i byly niezniszczalne. dzielnie sie trzymaly nawet podczas takiej gry jak olpimpiada, gdzie chyba wiesz o co chodzilo

07.01.2002
17:52
[23]

dudek101 [ Konsul ]

slayerrules -> to miales jakies kiepski joy'e, ja od poczatku mialem wynalazek firmy atari z wygladu przypominajacy mlotek i podobnie toporny, wytrzymal do samego konca (az sprzedalem atarynke (czego teraz bardzo zaluje) i zmienilem ja na PC (czego wcale nie zaluje:)))

07.01.2002
17:55
[24]

slayerrulez [ Konsul ]

czy nie wspominalem ze jak tylko pojawia sie napis 'gameover' albo 'boot error' wypinalem starannie wtycke i rzucalem drongalem po scianach... ;))

07.01.2002
19:30
smile
[25]

Mastyl [ Legend ]

Odgrzebałem, no ten wątek nie może umrzeć NIGDY! Tak jak nigdy nie umrze Atarynka!!! Commodorowcy---> a wy co, wasz złomodor już dawno pod ziemią? Taka mała prowokacja.

07.01.2002
22:37
smile
[26]

Schwarz [ Konsul ]

ye ye Atari żyje. To było coś wspaniałego, a te gry jak river raid, mouse trap, czy mr robot. Miodnościa żadna im nie dorówna. A Silent Service to było COŚ. a komody i spektrumny to phi takie tam badziewko:)

© 2000-2021 GRY-OnLine S.A.