GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Forum CM: Kto zabił Wittmana?

30.12.2001
21:52
smile
[1]

Trael [ Konsul ]

Forum CM: Kto zabił Wittmana?

Czy ktoś może mi powiedzieć kto w końcu zabił Wittmana? Polacy, Kanadyjczycy czy Brytole?

30.12.2001
21:53
[2]

brzeszczot [ Generał ]

Wittman to ten pies na Shermany ? sorry za lamerstwo w tej dziedzinie...

30.12.2001
21:56
smile
[3]

Mr_Baggins [ Senator ]

Mam głupie pytanie: Jak zrobiłeś Combat Mission w kategorii tematycznej?

30.12.2001
23:14
[4]

Dekert [ Pretorianin ]

Z tego co pamietam to zginol na froncie zachodnim, gdzie dokladnie nie pamietam. Co do wersji smierci, to sa dwie jedna mowi o prawie "rozstrzelaniu" przez czolgi Angolow, a druga to smierc w wyniku ataku lotniczego

30.12.2001
23:43
[5]

Kłosiu [ Senator ]

Dokladnie nie wiadomo jak zginal Wittman. Jest kilka wersji jak powiedzial Dekert. Dopiero stosunkowo niedawno (w marcu 1983 roku) odnaleziono grob, w ktorym zidentyfikowano ciala zalogi Wittmana. Wiadomo, ze zginal pod koniec Operacjii Goodwood, podczas niemieckiego kontrataku pod St. Aignan. Kontratak ten rozpoczal sie 8 sierpnia okolo godziny 12:30. Wittman juz z niego nie wrocil. Mr_Baggins --> Niestety ta wiedza jest przeznaczona tylko dla wtajemniczonych ;))) Po roku nowicjatu kazdy gracz w Combat Mission otrzymuje najscislej strzezony kod umozliwiajacy tworzenie watkow w tej kategorii, ale jest pod kara smierci zobowiazany do nieujawniania go :((

31.12.2001
00:00
[6]

Dekert [ Pretorianin ]

Tak z ciekawostek, doczytalem ostatnio o jeszcze jednym asie, ale tym razem na Panterze, i ze znacznie wieksza doza wojennego "szczescia" bo przezyl wojne, to E. Barkmann 7 Shermanow w ciagu jednej walki to oczywiscie nic przy Wittmanie ale... i tak robi wrazenie. Ciekawe czy generalnie Alianci mieli takich asow w swoich szeregach ? Bo jakos slabo slychac ?!

31.12.2001
00:37
[7]

Roko [ Generał ]

Co do śmierci Wittmana ( 8.07.44. - Gaumesnil ) opinie są różne. Najbardziej prawdopodobne to brytyjski Sherman VC "Firefly" albo rakieta z Typhoona.

31.12.2001
00:39
[8]

Roko [ Generał ]

Jak widać nr 007 nie przyniósł mu szczęścia ( to nie był "jego" ale pozyczony )

31.12.2001
01:55
smile
[9]

Kłosiu [ Senator ]

Roko --> zabawne, gdy gralem w CM w scenariusz odwzorowujacy to wydarzenie (Counterpunch at St. Aignan - doskonaly) to Tygrys Wittmana zostal rozbity pociskiem Firefly po blisko godzinnym natarciu okolo 1,5 km od Gaumesnil, praktycznie w St Aignan. Eksplodowal i nikt z zalogi sie nie uratowal. Zupelnie jakbym widzial zdiecia z tego scenariusza :-D

31.12.2001
02:00
smile
[10]

Trael [ Konsul ]

U mnie w tym scenariuszu Tygrys Wittmama oberwał w bok od Shermana III. Też wybuchł :) Czy ktoś może mi polecić książkę o Wittmanie lub coś co wyjaśniało by choć trochę okoliczności jego smierci? Wciąż mam nadzieję, że załatwili go Polacy :)

31.12.2001
04:08
smile
[11]

Radzik [ Pretorianin ]

A u mnie jego czołg dostał, ale załoga przeżyła. ;-) W każdym razie, na Discovery podawali wersję z samolotem, ale nie pamiętam, czy był to Typhoon.

31.12.2001
08:21
smile
[12]

matchaus [ Legend ]

Taaak... Michael Wittman. Człowiek legenda. Kłosiu i Roko powiedzieli całą prawdę o jego śmierci. Nic nie jest pewne. Istotnie discovery podało wersję z samolotem. Sądzę, że na tym zaważyło doświadczenie Wittmana - historycy nie mogą uwierzyć, że mógł być to wraży czołg :) P.S. Taki wątek bez zdjęcia?! Trzeba to zmienić! :-)

31.12.2001
15:28
[13]

Roko [ Generał ]

matchaus : zmusiłeś mnie do pracy w sylwestra ;))))) ten gość na twoim zdjęciu to Karl KÖRNER ( II/schw. SS-Pz. Abt. 503 ) A oto M. Wittmann ---------->

01.01.2002
06:23
smile
[14]

Radzik [ Pretorianin ]

Skoro już przyszło powoływywać mi się na Discovery, to dodam, że podobno syn von Ribentropa też był asem, jeśli chodzi o dowodzenie czołgiem. Dodam też, że mój stan jest w tej chwili mocno wskazujący i nie odpowiadam za prezentowane przeze mnie stanowisko. ;-) A o Ribentropie wspominam ze względu na ministra propagandy - Łosiu wie, o co chodzi, choć ja nie do końca. ;-) Jak to zabawnie wracać do chałupy o 6:15. ;-)

01.01.2002
07:32
[15]

Radzik [ Pretorianin ]

Żeby nie wyjść na ćwoka, zamieszczam sprostowanie - co prawda nie wiem, o co mi chodzi, ale oświadczam, że zdaję sbie sprawę, że ministrem propagandy III Rzeszy był Gebels, a Ribentrop był ministrem spraw zagranicznych. Dojście do podobnych konkluzji nie zajęło mi całej godziny, ale w końcu trzeba jakoś awansować z Legionisty na Centuriona. ;-) BTW: Rada dla nieletnich [Hi, Woland! ;-)] - nie pijcie czystej, przepalanki, piwa, szampana, Martini,... w jeden dzień, bo ośmieszycie się w podobny sposób, co ja teraz. ;-) A przy okazji zawiadamiam, że ktoś podstępnie opanował moje hasło i wysyła na moje konto głupawe teksty, by mnie zdyskredytować (cokolwiek to znaczy ;-) ) na oczach całego internetowego świata. ;-)))

01.01.2002
23:48
[16]

Roko [ Generał ]

skoro i o nim mowa : Rudolf von RIBBENTROP , Krzyż Rycerski 15.7.43 jako dowódca 6/SS-Pz. Reg. 1 "LAH" zdjęcia wstawiał nie będę ( chyba, że na żądanie )

02.01.2002
10:23
smile
[17]

Dekert [ Pretorianin ]

Widzialem pare fotek Wittmana, i wiem ze wojna zmienia ludzi, ale zeby az tak :-), no teraz to Wittman jakiego znam ;-) . Tak btw. Roko ---> z jakiej pozycji takie dokladne wiadomosci, ostatnio dorwalem nieduza monografie Waffen SS ale tam oczywiscie Wittman, Barkmann i tyle ?

02.01.2002
10:26
[18]

Dekert [ Pretorianin ]

Walnolem tego Barkmanna jakby byl conajmniej drugi po Wittmanie, czego wcale nie jestem pewien, ale w tej ksiazce tak jest ;-)

02.01.2002
11:33
[19]

Igor [ Centurion ]

Radzik -----> Co słychać u cioci IRY z Belfastu? Po twoich wypowiedziach na forum wnoszę, że sylwestra ochodziłeś bardzo hucznie ;-))

02.01.2002
12:07
smile
[20]

matchaus [ Legend ]

Roko --> Nie wiem co powiedzieć. Ale wpadka... Nadrabiam pomyłkę. ------------>

02.01.2002
12:08
smile
[21]

matchaus [ Legend ]

one more time...

02.01.2002
12:13
smile
[22]

matchaus [ Legend ]

A oto mój ulubiony "skurczybyk" (choć trochę innego szczebla)

02.01.2002
23:39
[23]

Roko [ Generał ]

matchaus : nic się nie przejmuj. Dzięki tobie przetrząsnąłem archiwa i parę rzeczy znalazłem. Dekert : z jednej książki to się tego trudno dowiedzieć. Internet rulez. Zapominamy chyba o kimś ważnym. Wittmann był dowódcą ale to celowniczy Balthasar Woll -------> miał więcej do powiedzenia przy strzelaniu ( i widoczki też miał lepsze )

03.01.2002
01:29
smile
[24]

Dekert [ Pretorianin ]

Roko --> Poczulem sie zdopingowany i ..... Ernst Barkmann w calej okazolosci

03.01.2002
01:31
smile
[25]

Dekert [ Pretorianin ]

A i jego wierzchowiec

04.01.2002
01:03
smile
[26]

Dekert [ Pretorianin ]

--->matchaus zastanawialem sie coz to za chodzace niewiniatko a to Jochen Peiper :-))

04.01.2002
08:15
smile
[27]

matchaus [ Legend ]

He, he - Dekert --> Gratuluję! Swoją drogą - niebrzydka fotka, prawda? :))))

04.01.2002
10:57
smile
[28]

Dekert [ Pretorianin ]

"herubinek" kurcze

18.01.2002
21:01
[29]

PAK [ Pretorianin ]

jesli ktos ma jakies watpliwosci to polecam https://www.achtungpanzer.com/

18.01.2002
21:18
[30]

PAK [ Pretorianin ]

Wittmann wpadł w pułapkę zastawioną przez czołgi Firefly ze szwadronu A pułku pancernego Northamptonshire Yeomanry. Grupa Tygrysów prowadzona przez Wittmanna została "podpuszczona" na odległość 800 metrów i Anglicy wtedy dopiero otworzyli ogień. 3 Tygrysy zostały zniszczone o godzinie : 12:40, 12:47, 12:52. Czołg Witmanna został zniszczony jako drugi w kolejności. Siła ekspozji wyrzuciła wieżę w powietrze. I na koniec ważna rzecz : Niemcy, w tym Wittmann, nie wiedzieli, że w okolicy operuje jednostka angielska wyposażona w Firefly. Gdyby było inaczej, Wittmann na pewno zaplanował by atak inaczej, nie wystawiając się na otwartym polu na ostrzał śmiertelnie groźnych 17-funtówek.

21.01.2002
20:08
[31]

Marder [ Konsul ]

Pak skąd masz tak szczegółowe dane. Historycy raczej są skłonni ku hipotezie, że to amerykańskie samoloty zniszczyły czołg Wittmana. W tamty okresie wojny lotnictwo alianckie praktycznie niepodzielnie panowało w powietrzu. Jednak z drugiej strony być może ciężko jest się pogodzić z myślą, że takiego asa, człowieka o prawie nadludziej intuicji na polu walki, mógłby ktoś pokonać, czy wpuścić w zasadzkę. No cóż jest takie stare przysłowie "Kto mieczem wojuje ten od miecza ginie". Coś musi w tym być nieprawdaż.

21.01.2002
20:46
[32]

Trael [ Konsul ]

Marder-----> Wejdź na stronę podaną przez Paka. Tam jest wszystko opisane.

21.01.2002
21:58
smile
[33]

Kłosiu [ Senator ]

Ciekawe - ja podobny opis znalazlem na jakiejs polskiej stronie, z tym ze czolg Wittmana zniszczyly czolgi 1 DPanc Maczka :)))) Jak odnajde te strone to podam linke :)))

21.01.2002
23:27
[34]

_mixer [ Konsul ]

Powiedzcie , jakie ma wymagania ten CM , to może się rozejrzę , skoro tak chwalicie :) Ale wpadajcie czasem też do CC;)

22.01.2002
18:26
[35]

Marder [ Konsul ]

Mixer co do wymagań to najważniejsza rzecz jaką potrzebujesz do odpalenia gry to akcelerator graficzny. Dzisiejsze karty grafiki praktycznie wszystkie są w niego zaopatrzone. No chyba że masz kartę sprzed 5 lat. Procek bo ja wiem 300MHz wystarczy. Im lepszy tym gra chodzi płynniej lecz w tego typu grach nie szybkość się liczy. Pamięć 64MB i to chyba wszystko. A co do strony https://www.achtungpanzer.com/ to OK tylko powiedzcie mi gdzie on to wyczytał, strona trochę jest rozbudowana no nie. Sam polecam Wam polską stronę https://wehrmacht.punkt.pl tam znajdziecie linki do całej masy innych.

24.01.2002
20:55
[36]

PAK [ Pretorianin ]

Marder, w AchtungPanzer wejdz do działu "Panzer Generals and Aces" i potem wyszukaj Wittmanna. Polecam inne artykuły, poza tym dział "Broń Pancerna" jest świetny

© 2000-2021 GRY-OnLine S.A.