GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Forum CM: Jesli wymieniles w ostatnim roku dowod osobisty zajrzyj tu koniecznie!!!

05.12.2003
11:55
smile
[1]

swietlo [ Canaille Carthagienne ]

Forum CM: Jesli wymieniles w ostatnim roku dowod osobisty zajrzyj tu koniecznie!!!


Wymieniłeś dowód, zmieniłeś adres zamieszkania, zmienił ci się numer rachunku bankowego – musisz dokonać aktualizacji zgłoszenia NIP. Jeśli tego nie zrobisz, najprawdopodobniej czeka cię grzywna. Co gorsza, od ponad roku mamy obowiązek aktualizowania swoich danych w terminie 30 dni, a nie, jak było to wcześniej, w momencie składania zeznania rocznego.


Ustawa z dnia 13 października 1995 r. o zasadach ewidencji i identyfikacji podatników i płatników (Dz.U. nr 142, poz. 702 z późn. zm.; ustawa o NIP) w art. 9 nakłada na podatników obowiązek aktualizowania danych objętych zgłoszeniem identyfikacyjnym. Aktualizacji dokonuje się przez złożenie zgłoszenia aktualizacyjnego do właściwego naczelnika urzędu skarbowego. Robi się to na takim samym formularzu NIP jak ten, na którym dokonywane jest zgłoszenie w celu uzyskania numeru identyfikacji podatkowej. Termin dla wykonania obowiązku zgłoszenia organowi podatkowemu aktualizacji danych objętych zgłoszeniem NIP uzależniony jest od sytuacji formalnoprawnej podatnika i sposobu rozliczania przez niego podatku

(wiecej w linku)


komentarz - Polska to panstwo chuj... urzedow gdzie przezuca sie odpowiedzialnosc na obywateli - ale jestem wkur...
wymienialem ostatnio dowod i nikt mnie o tym nie poinformowal - bo po co!!!

05.12.2003
12:01
[2]

adam [ Generaďż˝ ]

a widzisz ;-)))
radziłem ci nie popełniać tego błędu i nie zmieniac swojego stanu cywilnego ;-))
masz za swoje ;-)))

05.12.2003
12:05
smile
[3]

swietlo [ Canaille Carthagienne ]

Adam -- a co stan malzenski ma do faktu ze zyjemy w idiotycznym panstwie?

przecie to wszystko rozbija sie o to ze czlowiek nie dostaje zadnej informacji o tym jakie ma obowiazki - jakby mi o tym powiedzieli przy wymianie dowodu bylo by OK. ale nie, nikt tego nie uczynil (a najlepiej by bylo gdyby zrobili to automatycznie - ja wymieniam dowod oni informuja urzad skarbowy). A tu moze sie okazac ze masz mase obowiazkow o ktorych nie wiesz i o ktorych nie informuje cie zaden urzad!

zaczynam sie martwic o ten kraj, coraz bardziej!

05.12.2003
12:36
smile
[4]

diuk [ Konsul ]

swietlo --> to jest tylko wierzchołek góry lodowej. Władza wymyśla coraz to nowe obowiązki dla obywateli (wymiana dowodów, praw jazdy, obowiązek zawiadamiania jednego urzędnika państwowego o czymś, o czym wie już drugi, gonienie za RP7 itp), które tak naprawdę niczemu nie służą. Obywatele potulnie tracą czas i pieniądze, bo tak każe WŁADZA. To przyzwyczajenie z czasów zaborów i okupacji, gdzie z WŁADZĄ nie można było dyskutować, ani - broń Boże - zmienić. To zmutne...

05.12.2003
12:55
smile
[5]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Panowie, to ma nas tylko zahartować przed starciem z dużo większą biurwokracja bruselską, to działania w szeroko pojętym interesie społecznym :-))))

05.12.2003
13:13
smile
[6]

NeoBerger [ Generaďż˝ ]

swietlo --> Jakis czas temu padlem podobnie jak ty ofiara tego przepisu.
Zmienilem adres, a przy okazji dowod osobisty.
Oczywiscie nikt w gminie nie poinformowal mnie gdzie i w jakim trybie mam zlozyc zawiadomienie o zmianie adresu (zdaje sie, ze jeszcze wisze to WKU).
Zylem sobie jak pszczolka na kwiatku.
Az...
Zlozylem PIT-a. I moja zona wynalazla, ze jest jakis druk o zmianie danych do NIP. Po 3 tygodniach zlozylem stosowny druk i zapomnialem o calej sprawie. Wczesniej jeszcze zona upewnila sie w US, ze wszystko jest w porzadku, ze sie wszyscy kochamy i nikt do nikogo nie ma juz pretensji. Zachowalem wiec tzw starannosc w naprawieniu swej przewiny.
Az...
Dostalem zawiadomienie z Kontroli SKarbowej, ze jako podejrzany popelnienia mam sie stawic w dniu takim i takim celem rozpoznania i uiszczenia.
Moja zona zadzwonila do Pani Naczelnik z US z zapytaniem po co byly te cieple slowa o naprawieniu bledu itp. Pani Naczelnik przeprosila i powiedziala, ze to inna parafia ta Kontrola Skarbowa. A w KS powiedzieli zonie, ze nieznajomosc prawa nie tlumaczy i ze kazdy powinien znac ustawe o NIP. Na to zona zapytala chloptasia (sadzac z glosu o wieku) na temat jakiegos tam przepisu (walczyla wtedy z innym urzedem) i gostek wymiekl. Przeprosil, ale powiedzial, ze nic sie nie da zrobic i kare trzeba uiscic.

Pech chcial, ze akurat w terminie stawienia sie w KS mialem narade w Prokuraturze, ale w zupelnie innym charakterze
;-)
Zadzwonilem wiec z wielkim lekiem (zawsze sie boje administracji ilekroc mi sie Proces Kafki przypomni) do chloptasia z zapytaniem czy nie mozemy przelozyc spotkania i podalem przyczyne.
Pan ze zdziwieniem zauwazyl: TO PAN NIE PROWADZI DZIALALNOSCI GOSPODARCZEJ. Upewnilem Pana, ze jestem nedznym smieciem z budzetowki. PAN z KS pouczyl mnie wiec ustnie, milo obsobaczyl zebym sie uczyl przepisow, zapoewnil, ze to juz koniec mojej meki i serdecznie pozegnal.
Byl calkiem mily wiec nawet nie mialem kaca, ale potem splynal na mnie zimny pot: a co by bylo gdybym byl prywaciarzem?

I niech mi ktos powie, ze socjalizm w tym kraju umarl. Zyje i kwitnie. Tnij burzuja i obszarnika. Bylo to za Kolodki, a ten Pan byl jakby zywcem wyciagniety z paryskiej lewicowej kawiarni.

Trzymaj sie swietlo, jakby co to na widzeniu zagramy w jakas szybka gierke planszowa. Moze straznicy nie zabiora pionkow.

Berger

05.12.2003
13:22
smile
[7]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Berger

Pionki ponoć z chleba fajne wychodzą :-)))

"I niech mi ktos powie, ze socjalizm w tym kraju umarl." - nawet zadyszki nie dostał :-((((

05.12.2003
13:34
smile
[8]

NeoBerger [ Generaďż˝ ]

el f --> A plansze swietlo wykona pod cela w wolnej chwili na spodzie taboretu. Tylko jak go wyniesie na widzenie? Trzeba by jakos do niego dolaczyc? Moze obrazic wladze panstwowa? No nie wiem?

B.

05.12.2003
13:39
smile
[9]

swietlo [ Canaille Carthagienne ]

Berger -->

dzieki za slowa otuchy - jak przeczytalem kicie mi na razie nie grozi tylko od 1/10 do 20 krotnosci najnizszego wynagrodzenia!
spoko dam rade poratowac budrzet panstwa - a jak nie to ewentualnie trafie do ciupy z innymi podrabiaczami legitymacji itp

a najgorsze jest to ze ja sam pracuje w organizacji pozarzadowej i podaje ludzia info na temat ich obowiazkow i uprawnien - i wydawalo mi sie ze jestem w miare na bierzaco ale jak sie okazuje w tym kraju trudno jest byc na bierzaco;(

ps. na Sluzewiu mam wtyki - jakby co bedziemy mogli zagrac pionkami z chleba
ps.2 - wiedzcie panowie ze na podstawie aer 14a Ordynacji podatkowej: "Art. 14a.  § 1. (Stosownie do swojej właściwości naczelnik urzędu skarbowego, naczelnik urzędu celnego lub wójt, burmistrz (prezydent miasta), starosta albo marszałek województwa na pisemne zapytanie podatnika, płatnika lub inkasenta mają obowiązek udzielić pisemnej informacji o zakresie stosowania przepisów prawa podatkowego w ich indywidualnych sprawach, w których nie toczy się postępowanie podatkowe lub kontrola podatkowa albo postępowanie przed sądem administracyjnym.

chyba ich zaczne gnebic pytaniami w stylu czy musze odprowadzac podatek od... no juz ja cos wymysle;)

05.12.2003
14:02
smile
[10]

Anoneem [ Melodramatic Fool ]

el f --> a może nie będzie żadnej unii :-) Berlusconi się odgraża że kraje nie godzące się na projekt "konnstytucji" powinny liczyć się z możliwością opuszczenia unii. No chyba że Miller pęknie jak jego kręgi po wczorajszym przyziemieniu :-)

05.12.2003
14:04
smile
[11]

JOY [ Generaďż˝ ]

Panowie dzięki niedawno sie przeprowadziłem i pojęcia o tym nie miałem, myślałem (o naiwności) że to Ci którym złożyłem pisemko o wymeldowaniu to zrobią a tu dupa.........

Czy ktoś wie ile mam czas na zmiane
Prawka
Dow. Os
Paszport (trzeba???)

I może coś jeszcze o czym nie wiem

HELP

05.12.2003
14:16
smile
[12]

NeoBerger [ Generaďż˝ ]

JOY --> Przykro nam, ale wasz czas obywatelu sie skonczyl!!! Idziecie do pierdla (uups, sorki).
NASTEPNY PROSZE... do golenia!!!!!!!!!!!!!!!!!

To Panstwo jest wspaniale, byle tylko siedziec za sterami. Tu komus mozna dokuczyc, tam komus dodac domiar, tam uprzykrzyc zycie!
Mam pytanie czy jest tu psycholog? Moze tych naszych politykow z kazdej partyjki matki za mocno bily? A moze ojcowie nocami zagladali im pod koldry? Dlaczego Pan Prof. Hausner publicznie w TV opowiada glupoty, ze jego program ma za zadanie ZWIEKSZENIE MIEJSC PRACY, a dopiero kopany przez wszystkich Lepper zauwaza, ze moze by tak najpierw zaczac w kraju cos produkowac?

Panie prof. H. niech Pan nie bedzie zalosny. Jak Pan chce zwiekszyc liczbe miejsc pracy to po co tworzyc takie kuriozalne programy. Wystarczy NAKAZAC przedsiebiorstwom i urzedom zdwojenie liczby pracownikow. Jeszcze tylko rozwalic NBP i mozna drukowac kase dla nowych pracownikow.

Swietlo --> Przez ciebie normalnie wybuchlem. Ja chce do Polski. Tu juz nie chce!!!

05.12.2003
14:19
[13]

swietlo [ Canaille Carthagienne ]

JOY:

Prawka -- nie sadze bys musial zmieniac, nie ma tam info o adresie
Dow. Os -- tu masz problem, masz na dowodzie miejsce zameldowania wiec teoretycznie musisz wymienic - ale tak na prawde to uwazaj z tym co napisalem o urzedzie skarbowym (jesli zmieniles miejsce zamieszkania pewnie musisz o tym powiadomic) bop oni moga ci grzywne przywalic
Paszport (trzeba???) - nie sadze, brak zapisu o zameldowaniu

05.12.2003
14:43
[14]

Chochla [ Centurion ]

Swietlo, JOY

zmienialem adres zameldowania miesiac temu wiec na biezaco:

prawko - tak. w nowym jest adres zameldowania. mily pan policjant wypisujac mi mandat (za cos innego) powiedzial ze mam 30 dni na wymiane ale i tak nie mam zamiaru tego robic. nie dam sie obrobic z kolejnych 50 czy 70PLN. niech sie wala.

nie wiem jak z dowodem rejestracyjnym bo tez nie zamierzam w najblizszym czasie wymieniac, ale tam adres tez jest.

dowod - na pewno, jezeli dobrze pamietam tez 30 dni.

paszport - nie

a co do aktualizacji NIP-u to ciekawe bo wszyscy wokol (administracja w robocie, pani w okienku US) trabili ze wystarczy przy skladaniu zeznania rocznego. Musze wobec tego malzowinke powiadomic ze musi sie nieco wczesniej zglosci.

05.12.2003
14:49
smile
[15]

swietlo [ Canaille Carthagienne ]

Chochla --> bo do niedawna bylo tak ze robiles to przy zeznaniu rocznym - i caly cyrk polega na tym ze zminilo sie porawo, zwiekszajac obowiazki obywatela i nigdzie nie ma o tym informacji

a to polska wlasnie

05.12.2003
14:57
[16]

Chochla [ Centurion ]

Swietlo - heh, mow do mnie jeszcze, :) mialem przyjemnosc popracowac w bardziej cywilizowanych krajach wiec mam porownanie. ale co mnie bardziej wkurzylo w tym wszystkim to fakt ze pracownicy samego Urzedu nie maja pojecia o prawie w takim razie skoro mnie wprowadzaja w blad. a co do braku informacji to po co informowac? przeciez mozna z tego dodatkowa kase wyciagnac, nie?

05.12.2003
15:31
smile
[17]

Pejotl [ Senator ]

Czyzby sie wam, towarzysze, ustroj nie podobal???

Zreszta historia zatacza kolo :) kiedys sie lud bal karbowego, a teraz... skarbowego :)

05.12.2003
15:37
smile
[18]

swietlo [ Canaille Carthagienne ]

Pejotl --> mnie sie nie podoba ochydna morda urzedniczo-niekompetentnego personelu

Chochla --> tak budrzet moze na tym zarobic;)

All --> a mowilem w ten smiglowiec lepiej celowac!!! jak dorwe tego kto sfuszerowal robote to nogi z d... powyrywam!!!

05.12.2003
15:44
[19]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Anoneem

Obawiam się że niestety będzie... :-((

05.12.2003
15:44
smile
[20]

stary [ ZiP ]

swietlo -> jak możesz!!
ciesz się, że tak kiepsko trafiał ten twój człowiek, bo gdyby lepiej trafił, to by nami Marek Pol rządził :(
to by dopiero była MAKABRA

05.12.2003
15:51
[21]

swietlo [ Canaille Carthagienne ]

Stary -- fakt - ale widzisz jak to zyciem zadzi przypadek i dobre fatum - jak sie zabawe organizowalo to P mial byc z M i J w tym smiglowcu. A tu taka niespodzianka;)

05.12.2003
15:56
smile
[22]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Przypomniał mi sie stary jak świat kawał :

Rozbija się samolot z Breżniewem, Gierkiem, Caucesku i Kadarem na pokładzie. Wszyscy giną.
W którym kraju ludzie szczerze cierpią ?




W NRD - bo Honeker nie poleciał ! :-)







05.12.2003
16:01
smile
[23]

stary [ ZiP ]

wiecie dlaczego był wypadek?
bo śmigłowiec leciał na biopaliwie...

a wiecie dlaczego Marek Pol nim NIE poleciał?
bo o tym wiedział :))))))))))))))))

05.12.2003
18:00
[24]

PiotrMx [ Generaďż˝ ]

Panowie przesadzacie. Fakt ze w tym kraju leza cale haldy przepisow, ale i tak nikt ich nie zna i najwyzej sie wyciaga zeby kogos upupic. Ale poza tym urzednicy sa tez ludzmi dlatego ten burdelik sie jeszcze kreci. Nie chce przez to usprawiedliwiac korupcji i rozpasania biurokratow ale po prostu wiele panstw tak ma. Podejrzewam ze jakby liczyc to nawet przytlaczajaca wiekszosc.
Gdybym mial odpowiedziec za wszelkie wykroczenia swiadome i nieswiadome to pewnie bym do tej pory zmywal gary na Służewcu a komornik licytowalby moje ostatnie gacie. Poza tym kto pocwiczyl na urzednikach PRL temu zaden urzedas IV RP nie straszny

05.12.2003
18:05
smile
[25]

grdyka_ [ Pretorianin ]

Mnie rowniez krew zalewa, gdy stykam sie z urzednikami RP. To wyglada tak, jakby panstwo rekrutowalo do tego zawodu samych prostakow. Moze te kryteria sa gdzies jasno wyznaczone, tylko, ze my o nich nie wiemy?

Urzednik panstwowy powinien spelniac nastepujace wymagania:
1. W godzinach pracy musi bez przerwy dlubac w nosie.
2. W przypadku zagadniecia go przez obywatela powinien koniecznie ostentacyjnie zademonstrowac mu swoja niechec i pogarde.
3. W godzinach pracy urzednik panstwowy zobowiazany jest do spozywania posilkow przynajmniej osiem razy dziennie, przy czym zabronione jest wykonywanie pracy dluzej niz dwie godziny bez przerwy. Petenci, ktorzy bezczelnie zwroca urzednikowi jakokolwiek uwage, musza zostac potraktowani z cala bezwzglednoscia obowiazujacego prawa.
4. Na pierwsze zadane do urzednika pytanie, ow musi odpowiedziec "co", albo "czego". Wyrazenia typu "slucham" badz "prosze" sa surowo zakazane, pod grozba dyscyplinarnego wydalenia ze sluzby.
5. Urzednik RP w miare mozliwosci powinien przeciagac wszystkie sprawy w nieskonczonosc, powinien za wszelka cene utrudniac petentowi co tylko sie da.
6. Urzednika RP obowiazuje tzw. zasada kaskadowosci, czyli zmieniania statusu kazdej zalatwianej sprawy. Dla przykladu problemy blache, z ktorymi do urzednika przyszedl petent, winny byc awansowane do spraw waznych, powaznych, albo zagrozonych kara administracyjna, natomiast sprawy bardzo pilne powinny byc skomentowane przez urzednika nastepujacymi slowani: czym mi tu Pan/Pani zawraca glowe. Wykazywanie sie spontaniczna inwencja tworcza w generowaniu wariacji na temat powyzszego zdania, mile widziane.
7. Urzednik RP zobowiazany jest do zgubienia 10 dokumentow tygodniowo.
8. Urzednik RP kazda sprawe powinien rozwiazywac na niekorzysc petenta, chyba ze sie nie da.
(...)

Nie chce sie dalej przepisyw KODEKSU POSTEPOWANIA URZEDNIKA PANSTWOWEGO.

05.12.2003
18:34
smile
[26]

swietlo [ Canaille Carthagienne ]

PiotrzeMX --> oczywiscie ze nie za wszystko sie odpowiada - ja sie potwornie zdziwie jesli za to bekne - aczkolwiek sam fakt, ze jest taka mozliwosc kapke mnie irytuje.
Irytuje mnie za to strasznie samo podejscie - ja rozumiem ze o zmianie mojej sytuacji powinna sie dowiedziec Inkwizycja (dla niewtajemniczonych chodzi o urzad skarbowy) - ale zupelnie nie rozumiem czemu nie odbywa sie to automatycznie - czemu urzad nie zawiadamia urzedu. Czemu cala konstrukcja jest taka ze to obywatel musi zasuwac do urzedy, tracic czas, zawracac urzednikowi dupe itp - a mozna bylo dac dyspozycje ze urzad gminy przy wydawaniu dokumentu powiadamia inkwizycje!

a dodatkowo, dodanie do tego sankcji grzywny i okresu 30 dni na zalatwienie sprawy to calkoite swinstwo - tak jakby to cos zmienilo, ze poinformuje o zmianie swojej sytuacji przy rozliczeniu rocznym!

mnie mierzi podejscie w ktorym panstwo przestaje byc po to, by pomagac swoim obywatela - a machina urzednicza jest jedynie po to by sie samopowielac!

<kurcze myslalem ze jestem cynikiem ale sie okazuje ze w zasadzie jestem idealista;(

05.12.2003
20:14
[27]

JagerKielce [ Konsul ]

Czołem czołem Koledzy czytam iczytam i śmiać mi sie chce - nie nie z Was zacni Towarzysze Broni ale z siebie bo do niedawna sam sie użerałem z imnstytucjami pt skarbówka.
Niemniej udzielam jak zwykle darmowej rady wszystki mkolegom niezaleznie czy prowadzcicie działalnośc czy też nie
NIGDY ALE TO PRZENIGDY nie przyjmujcie żadnych mandatów , kar administracyjnych od urzędow.
Zawsze ządajcie skierowania sprawy na drogę postępowania sądowego.Co Wam to da?
Ano tyle że będziecie mieli szansę na obronęswego stanowiska przed niezależnym organem jakim jest sąd który wg mojego skromniutkiego doświadczenia na ogól jest dużo laskawszy dla podatników niż urzędniczyna ze skarbówki czy inszego zusu. Można sporo wygrać - obniżyć grzywnę lub zgoła może zostać ona umorzona.

05.12.2003
22:00
[28]

BAWO [ Junior ]

ja też zmieniłem zameldowanie (żeby się móc zapisać do biblioteki - ale to już inna historia...), no więc dali mi druk z którego wynikało, że mam obowiązek w ciągu 14 dni wymienić dowód (dokładniej to złożyć wniosek). Tak też zrobiłem, ale przytomnie zapytałem się pana, który był mnie obsługiwał, czy to ktoś faktyczni sprawdza - pan był w dobrym humorze i powiedział mi żebym się nie wygłupiał, bo nikomu, ale absolutnie nikomu, NIE CHCE SIĘ SPRAWDZAĆ CZY IKSIŃSKI PO ZMIANIE ZAMELDOWANIA ZŁOŻYŁ WNIOSEK O ZMIANĘ DOWODU. Poza tym jak policjant się przyczepi to powiem, że właśnie złożyłem wniosek miesiąc temu, ale takie kolejki w tych urzędach i czekam na odbiór:) - więc podsumowując, ja osobiście pierwszy i ostatni raz wymieniałem dowód:)
----> Jager Kielce - no niby racja, ale jak się przegra w sądzie to jeszcze dowalą koszta sądowe:/ - więc trzeba sobie skalkulować ryzyko...

08.12.2003
18:22
smile
[29]

Panzer Jaeger [ Konsul ]

Swietlo

"Irytuje mnie za to strasznie samo podejscie - ja rozumiem ze o zmianie mojej sytuacji powinna sie dowiedziec Inkwizycja (dla niewtajemniczonych chodzi o urzad skarbowy) - ale zupelnie nie rozumiem czemu nie odbywa sie to automatycznie - czemu urzad nie zawiadamia urzedu. Czemu cala konstrukcja jest taka ze to obywatel musi zasuwac do urzedy, tracic czas, zawracac urzednikowi dupe itp - a mozna bylo dac dyspozycje ze urzad gminy przy wydawaniu dokumentu powiadamia inkwizycje!"

Łatwo Ci powiedzieć - automatycznie...
Wiesz ile w urzędach produkuje się papieru? A jakby tak każdy urząd po załatwieniu jakiejkolwiek sprawy miał oprócz wnioskodawcy zawiadamiać wszystkie możliwe zainteresowane urzędy? Nie mowiąc już o kilkukrotnym wzroście obrotu papierami, wiązałoby to się ze zwiększeniem liczby urzędników (to co załatwia jeden, załatwiałoby pięciu), poza tym większe obciążenie dla budżetu, wyższe podatki itp.

Czy nie lepiej, aby obywatel, który przeprowadza się raz na kilka lat, poczytał przepisy, albo się dokładnie wypytał, i załatwił sam wszystkie potrzebne formalności? Czy lepiej rozbudować administrację do koszmarnych rozmiarów i kazać jej robić wszystko za wszystkich obywateli, którzy będą nieświadomie odpoczywać w fotelach?

Ludzie, trochę globalnego myślenia...
Urzędy mają nam pomagać (wiem - utopia), a nie robić wszystko za nas.

08.12.2003
19:10
smile
[30]

Pejotl [ Senator ]

Panzer -> a niby jak zwiekszy sie od tego ilosc urzednikow? Popraw mnie jesli mysle nielogicznie, ale zamiast drogi urzednik->obywatel->urzednik, powinna obowiazywac droga urzednik->urzednik. Koszty spoleczne bylyby automatycznie nizsze. Mamy przeciez kolejne sukcesy w budowaniu systemow komputerowych w urzedach :)

"A jakby tak każdy urząd po załatwieniu jakiejkolwiek sprawy miał oprócz wnioskodawcy zawiadamiać wszystkie możliwe zainteresowane urzędy?" - a niby jak? Przeciez jezeli tego nie uczyni to umozliwi obywatelowi popelnienie przestepstwa, a dobre panstwo socjalistyczne powinno chronic obywatela przed nim samym :)

Panowie troche globalnego muslenia :) kto jest w panstwie gospodarzem: ogol obywateli czy kasta urzednikow panstwowych? Jesli _urzednicy_ uwazaja ze lepiej im sie bedzie zarzadzac panstwem po wymianie dowodow osobistych to prosze bardzo moga przewidziec w budzecie panstwa odpowiednia pozycje z ktorej pokryja koszty. A dlaczego to ja mam dodatkowo placic (oplate w kasie) za wymiane dobrego dowodu osobistego? Po to powierzam swoje pieniadze w formie podatkow rzadowi zeby ten z nich oplacal to co potrzebne. Niestety pokutuje w naszym kraju w nas wszystkich mentalnosc niewolnikow odziedziczona po systemie komunistycznym. I zawsze po wymysleniu jakiegos bzdurnego przepisu, niewolnicy padaja na twarz przed faraonem, "bo tak trzeba dla naszego kraju".

08.12.2003
20:32
smile
[31]

swietlo [ Canaille Carthagienne ]

zjadlo mi posta;(

JAger mam nadzieje ze piszesz ironicznie a ja tego nie zrozumialem!!!

moge ci podac trzy proste sposoby oraz wytlumaczenie dlaczego to sie oplaca:

1. pani z urzedu dzielnicy wpisywala moje dane do kompa -znaczy sa w wersji elektrtonicznej -0 zaloze sie ze dane w urzedzie skarbowym tez sa elektronicznie przechowywane - co to za filozofia napisac program przesylajace dane miedzy tymi urzedami? ile to pracy?

2. jak sie nie da programem - to dlaczego nie mozna mi dac przy wniosku o zmiane dowodu jednoczesnie wniosek o zmiane w nipie? co to za robota - zebrac takie wnioski i ciupasem raz na miesiac odeslac do US? wiele to pracy?

3. nawet jak sie nie da zrobic programu ani nie da dawac mi razem dwoch wnioskow to co to za problem przy wypelnianiu wniosku informowac mnie o powstalym przy okazji obowiazku? Jak sie ochajtalem to powiedzieli mi w urzedzie cywilnym ze mam zmienic dowod - jak zmienilem dowod nie powiedzieli mi ze mam uzupelnic dane w US czamu? co to za wydatek dac mi karteczke z info na ten temat? Pani w okienku nie umrze od nawalu roboty przez to!

A TERAZ PO CO?

glownie po to bym nie mial wrazenia ze panstwo jako system chce mnie wydmuchac! bo jak sie zmienia prawo w sposob ktory musi zaowocowac jego lamaniem (bo ludzie nie wiedza ze prawo sie zmienilo, bo prawo jest ukryte) to jest to zle - bo uczy ludzi lamania prawa! Bo po kilku takich numerach zniechecam sie do kraju i nie mam oporow przed oszukiwaniem go gdzie sie da - bo takie panstwo nie jest by mi pomagac ale by na mnie pasorzytowac

pozdrowiska
Swietlo

09.12.2003
00:01
smile
[32]

NeoBerger [ Generaďż˝ ]

swietlo --> Coz ty i Pejotl macie 300% racji. Ta zasada o ktorej mowicie to nazwana przeze mnie zasada jednego wpisu w administracji. Polega to na tym, ze w jakimkolwiek urzedzie cos na temat obywatela zostanie wpisane jest dostepne kazdemu uprawnionemu urzednikowi.
Ilez to zalatwia problemow. I administracji i mnie i moim kolegom. ;-)))

Tylko, ze... Mowie o tym od 5 lat i nikt mnie nie slucha, ale faktycznie jestem nikim to i nie ma sie co dziwic.
Ale... co mamy strzepic jezyk skoro dane do wyrabiania dowodow przewozi sie do Wwy na dyskietkach, o czym swego czasu pisala prasa.
Ale... o czym mamy mowic, skoro o tym, ze danego pacjenta JagerK. zamknie lub wypusci ja sie nigdy nie dowiem, albo przy nastepnym spotkaniu z pacjentem ustale w pocie czola.
Zadna z czesci administracji nie chce ze soba wspolpracowac, a rywalizacja powoduje co widac.
I tu Pejotl jest szczesliwy jak dziecko bo slabe Panstwo to dla takich anarchistow jak on idealny stan.

Pzdr i nie zycze nikomu wejscia w machine, chyba ze ma sie wujkow i ciocie na stanowiskach.

Znajomy, znajomego - nota bene policjant - w nocy zostal zaatakowany w przedziale pociagu. Po krotkiej szarpaninie postrzelil jednego z napastnikow (bylo ze 3) w noge. I... Bandytow schwytano i zawinszowano im po 3 latka zdaje sie. Policjant zadowolony, ze jest taka sprawiedliwosc w Polsce. Ale spotkal na korytarzu sedziego, ktory mu powiedzial, ze gdyby nie to, ze w przedziale byla zona policjanta, i gdyby nie to, ze zostala przy okazji pobita przez bandytow, i gdyby nie to, ze jest ona rowniez sedzia to bandyci juz byliby na wolnosci.
Bo... wegiel jest dla gornikow, sprawiedliwosc dla sedziow i prokuratorow, a dla nas panowie jest Unia. Juz podano, ze wg Unii 90 pare procent oprogramowania w Polsce jest nielegalne i mamy zaplacic miliardowe odszkodowania.
Wiec zapomnij swietlo o klopotach z US, bo na haracz dla UE nie takie pieniadze z nas zedra pod rozna postacia ;-))

B.

09.12.2003
00:48
smile
[33]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Berger

"juz podano, ze wg Unii 90 pare procent oprogramowania w Polsce jest nielegalne i mamy zaplacic miliardowe odszkodowania."

Nie tylko oprogramowania - kosmetyków również a podejrzewam że zanim do Unii wejdziemy to sie okaże że cały ten nasz kraj jest nielegalny i nalezy im się jako odszkodowanie :-(((

09.12.2003
07:29
[34]

wern [ Chor��y ]

Panowie przesadzacie. W urzędach wcale nie ma tak strasznie jak sie wam wydaje. Zostało co prawda sporo starej kadry z różnym nastawieniem ale to się powoli bedzie zmieniać.
grdyka ---> przesadzasz, urzędnik to pracownik jak każdy inny tez ma prawo do drugiego śniadania i do odsapnięcia co jakiś czas, czy w prywatnej firmie pracownicy cały czas klepią w klawiatury? chyba żeby na forum podyskutować:D
wszyscy ---> panowie a co z Biuletynem Informacji Publicznej, po co wam dodatkowy papierek z informacją? nie wyobrażacie sobie ile takich papierków trzeba by zadrukowac żeby drodzy petenci coś przeczytali. Fakt, przypadek z nieinformowaniem US o zmianie danych przez organ rejestrujący czyli UG lub UM tylko przeżuceniem tego obowiązku na obywatela to przypadek bezsensownej biurokratyzacji.
Ale pracując w urzedzie zauważyłem też że petent wchodząc do urzędu traci zdrowy rozsądek. Nie czyta informacji wywieszonych dla jego wiedzy, czy dla ułatwienia pracy, bez przerwy zadaje pytania na których odpowiedzi ma dosłownie pod nosem. Podam przykład - pod koniec ubiegłego roku przeprowadzano wymianę praw jazdy i na ten gorący czas wszystkich młodych pracowników w moim urzędzie przeżucono do komórki tym się zajmującej. Aby ułatwić sobie pracę a petentom skrócić czas oczekiwania wszystkie do wypełnienia wniosku potrzebne informacje umieściliśmy na tablicy obok wejścia do naszego pokoju. Ale z reakcji petentów wynikało że nie zauważają tej tablicy i notorycznie przychodzą z banalnymi pytaniami na które odpowiedzi w ładny pokolorowany postrzałkowany sposób umieściliśmy na tablicy. Nie myslcie, że nie informujemy petenta o jego prawach czy tez o czym kolwiek dla niego istotnym. Ale w ten sposób notorycznie odrywali nas od przyjmowania wniosków, przeszukiwania archiwum, wprowadzania danych do bazy komputerowej, sprawdzania juz złożonych wniosków. O ile nic sie nie dzieje jeżeli takich informacji udzieliło się dwa czy tez trzy razy to za dwudziestym piątym to juz było wkurzające skoro te informacje były jak byk podane zaraz obok. Więc dobrze - pomyśleliśmy że informacja ginie w tłumie innych i na dzrzwiach naszego pokoju wywiesiliśmy gigantyczną strzałkę w kierunku tablicy z napisem pod spodem wszelkie niezbędne do złożenia wniosku informacje znajda państwo na tablicy. Uwieżcie mi, nic to nie pomogło. Ci ludzie nawet nie zauważali tej strzałki.

09.12.2003
08:59
smile
[35]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Wern

Mechanizm jest prosty - choćbyś wypełnił wniosek w 100% zgodnie z instrukcją to i tak urzędnik uprzejmie Cię poinformuje że instrukcja zawiera istotne błędy które zostały wyszczególnione w jakiejś innej instrukcji do instrukcji...
Po prostu ludzie wolą się upewnić niż pisać jeszcze raz.

09.12.2003
09:02
[36]

wern [ Chor��y ]

el f ---> no przy takim podejściu to może i racja, to po co wtedy te wszystkie informacje, instrukcje?

09.12.2003
09:03
[37]

matik [ Konsul ]

ok - a teraz wytłumaczcie mi na chłopski rozum - jeśli zmieniłem dowód oraz jednocześnie miejsce zameldowania we wrześniu 2002 i nie dopełniłem wymogu aktualizacji NIP -u do tej pory ( w miedzyczasie składałem zeznanie podatkowe już w nowym Urzedzie Skarbowym) to też się przyczepią?

09.12.2003
09:08
[38]

wern [ Chor��y ]

zadzwoń i zapytaj za coś pieniądze biorą :D

09.12.2003
09:09
smile
[39]

NeoBerger [ Generaďż˝ ]

wern --> Ludzie, w tym podgatunek petenci sa rozni i czesto bezmyslni i okropni. Zwroc jednak uwage, ze urzednik styka sie codziennie po 600 razy z danym kwitkiem i sprawa i dla niego to sa oczywistosci. Dla kogos kto wpada do urzedu na moment, to wszystko to jest czarna magia, GLUPIA, NIEPOTRZEBNA i SKOMPLIKOWANA.
Nam chodzi o jeszcze jeden aspekt. A wlasciwie dwa. Pierwszy to to, ze urzednicy czesto sami nie znaja przepisow. Faktem jest, ze czesto Ministerstwa wydaja liczne sprzeczne wytyczne. Ale czesto jest i tak, ze starszy pracownik uczy mlodego przepisow na zasadzie - tak jest bo tak mi powiedziano.
Niejedna awanture mialem na Ursynowie z takimi urzedniczkami mlodemi :-)
Np. mojej zonie nie chciano wpisac dziecka do paszportu. Dopiero na Kruczej pani kierowniczka musiala zmusic urzedniczki z Ursynowa do wykonania prawa.

Drugim aspektem jest to, ze pragmatyke sluzbowa nagina sie pod wygode urzednika a nie petenta.
Np. u mnie powinno byc tak, ze urzednicy w mojej firmie powinni mi zapewnic wszystko, wypelnic kwitki za mnie, zalatwic lokal, zameldowanie itp. Zawiadomic mnie o zmianach przepisow, doslac kwity.
A jest tak, ze jak sam nie chodze i nie zalatwie to nic nie mam. Ale robie to kosztem czasu sluzbowego. A po to rozbudowywuje sie logistyke zeby wlasnie mozna bylo spokojnie pracowac.
Ze mozna przekonal mnie moj byly szef, ktory opowiedzial mi jak bylo w jego wojewodztwie. Tam Pan Komendant wyrzucal Urzednikow, ktorzy nie zalatwiali czegos za ludzi. Moj szef mial wszystko pozalatwiane i mogl spokojnie pracowac.
Po prostu wszystkim sie pomylilo co jest dla kogo.
TO NIE LUDZIE SA DLA PANSTWA ALE PANSTWO DLA LUDZI. TAKA MIALA BYC PODSTAWA UMOWY SPOLECZNEJ.
Wiec urzednicy maja wymieniac dokumenty ludziom przewidujac, ze ludzie sa tepi. Moze trzeba miec liste ludzi, ktorym trzeba wymienic dowody. Moze im trzeba przeslac kwity poczta. Moze do ludzi starych trzeba pojsc.
Jak u mnie pani urzedniczka olewala ludzi to zamiast zalatwiac ofensywnie 3 dziennie poprzez dzwonienie, przypominanie i przynoszenie innym pod nos kwitow - zostawiala sobie tych wrednych petentow na koniec kwartalu. I robilo jej sie bydla 270 osob. Koszmar. Krzyk: Ja tego nie przerobie, wiecej etatow, a te petenty to kolki nic nie umieja.

Warto sobie przypomniec co znaczy slowo ADMINISTRARE, kto placi pensje urzednikowi i do czego on jest.
Przykro mi, ale to nie jest wladza.

B.

09.12.2003
09:17
[40]

wern [ Chor��y ]

Zgadzam się ale nie demonizujmy urzędników, to też tylko pracownicy, lepsi i gorsi. Może po prostu za mało jest w tym wszystkim selekcji jak w przypadku firm prywatnych. Bardzo duzo też zależy od szefa danej placówki. Jeżeli toleruje takie zachowania to niestety petent jest skazany na walczenie o prawie wszystko, no ale walczyc tez trzeba umieć. Ale powoli powoli to wszystko się zmienia na lepsze.

09.12.2003
09:18
smile
[41]

NeoBerger [ Generaďż˝ ]

wern --> Nie wiesz czy to prawda, ze ma byc zwiekszona liczba urzednikow jak Polska wejdzie do UE?

09.12.2003
09:22
smile
[42]

swietlo [ Canaille Carthagienne ]

Werns --> Ale pracując w urzedzie zauważyłem też że petent wchodząc do urzędu traci zdrowy rozsądek. Nie czyta informacji wywieszonych dla jego wiedzy,
tak dokladnie - dlatego twierdze ze trzeba zdjac z obywatela prace - popatrz na moje propozycje wyzej - po co obywatel ma dublowac dwoje dzxialania skoro mozna jak chce Berger zrobic wszystko za jednym posiedzeniem?

poza tym nalezy maksymalnie uproscic papiery urzedowe - po czesci dlatego ze mamy coraz wiekszy analfabetyzm wtorny i niestety trzeba sie do tego przyznac i podjac zwiazane z tym dzialania

09.12.2003
09:32
smile
[43]

swietlo [ Canaille Carthagienne ]

Wern --> a poza tym wczoraj wypelnialem nip- 3 (czy jakos tak) wiesz jak wiele tam informacji sie powtarza?!

podaje swoj pesel - jest tam zakodowana data urodzenia - ale nic to musze ponownie podac date urodzenia
podaje imie - Wojtek - a rubryczke nizej musze wpisac ze na pewno jestem facetem
poza tym nie do konca wiem po cholere mi pesel i nip (i jeszcze nr i seria dowodu)- nie moze byc jednego?

po co tworzyc byty? - jak ktos chce oszczedzic papieru i czasu to nioech to uprosci, przezuci na wersje elektroniczna i po sprawie

urzednicy tez ludzie - ale problem w wiekszosci nie tkwi w nich a w durnie stanowionym prawie ktore czyni z urzednika polboga ktory duzo moze a malo ma odpowiedzialnosci!

(wiem ze mozna dochodzic odszkodowania za wadliwe decyzje czy jakiesz szkody ale sproboj to wyegzekwowac)

09.12.2003
09:52
[44]

Chochla [ Centurion ]

swietlo -> a poza tym wczoraj wypelnialem nip- 3 (czy jakos tak) wiesz jak wiele tam informacji sie powtarza?!

I od tego trzeba zaczac towarzyszu. Ile to juz lat dyskutuje sie o potrzebie wprowadzenia jednolitego, wspolnego dla wszystkich identyfikatora? I co? I nic. nadal sa pesele, nipy, regony i Bog wie jakie jeszcze nieznane ale jakze niezbedne ID.

-> podaje imie - Wojtek - a rubryczke nizej musze wpisac ze na pewno jestem facetem

a wyobrazasz sobie jaka zagwozdka w przypadku braku tego pola m/k bylby taki Rokita? ;D

09.12.2003
10:17
[45]

wern [ Chor��y ]

NeoBerger ---> Zależy gdzie ma byc zwiększona. W samorzadach już powoli zwiększa się zatrudnienie w komórkach ds. pozyskiwania środków unijnych i nowych projektów inwestycyjnych. To z reguły dobrzy fachowcy, często juz z praktyką, choć nie ma ich za dużo i popyt będzie jeszcze przez jakiś czas. O urzędach centralnych szkoda myśleć tak samo jak o różnego typu agencjach - bez odpowiedniej legitymacji nie ma żadnych szans. O wolnych stanowiskach pracy w administarcji rządowej szukać należy informacji w biuletynie służby cywilnej na www.usc.gov.pl, co 15 dni nowe ogłoszenia. Aha i sporo pisano ostatnio o ewentualnym przyszłorocznym zwiększaniu administarcji wymiaru sprawiedliwości a przede wszystkim sądów. Można i tam złożyc papier jak ktoś szuka. To nie boli.

09.12.2003
10:27
smile
[46]

Pejotl [ Senator ]

Chochla -> w trakcie telewizyjnych debat i wywiadow z ministrami o sensownosci wprowadzania NIP (dziesiec lat temu) jednym z podstawowych argumentow byl ten ze NIP, jako numer niepowtarzalny i uniwersallny zastapi wszystkie inne identyfikatory.

09.12.2003
10:38
smile
[47]

Chochla [ Centurion ]

Pejotl -> tia, a swistak siedzi i zwija te swoje papierki :) Problemem tego kraju jest to ze sie tu strasznie duzo gada a nic nie robi lub robi sie cos zupelnie przeciwnego do tego o sie ustalilo.

09.12.2003
10:43
smile
[48]

swietlo [ Canaille Carthagienne ]

Chochla --> chidzi o to Maaria - zatem wiedz ze w RP ni emozna nadac Maria jako pierwsze - musi byc Jan, czeslaw czy Julian - a dopiero pozniej dajesz MAria - zatem nie ma problemu by zlikwidowac krateczke Plec - bo nawet jak ktos ma maria na drugie to i tak jan na pierwsze;)

09.12.2003
11:12
smile
[49]

Pejotl [ Senator ]

swietlo -> a moze byc Jakub? albo Piotr?

09.12.2003
11:13
[50]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Wern

" no przy takim podejściu to może i racja, to po co wtedy te wszystkie informacje, instrukcje? " - jak z błędami to faktycznie szkoda papieru. Wystarczy sobie przypomnieć ubiegłoroczne PIT-y. Błąd w instrukcji i ludzie którzy się rozliczali na początku musieli drugi raz iść do urzędu po korektę, wypełniac ją i składać.
Ktoś poniósł konsekwencje wypuszczenia błędnej instrukcji ?

A ludzie nie chcą chodzić po kilka razy do urzędu, najczęściej żeby załatwić sprawę biorą urlop bo przecierz urząd czynny jest do 15 czasem 16 czyli w godzinach w jakich pracuje 80% ludzi. Myślisz że pracodawca tak chętnie będzie dawał urlopy na kilkukrotne załatwianie tej samej sprawy ? A jeśli nawet to jest to kosztem urlopu WYPOCZYNKOWEGO a wizyty i użeranie się z urzędnikami to marny wypoczynek.

09.12.2003
11:21
smile
[51]

swietlo [ Canaille Carthagienne ]

pouczony przez Pejotla - oswiadczam ze nie tylko imiona Jan, czeslaw czy Julian uprawniaja do posiadania na drugie imie Maria - kazde inne imie męskie (w przypadku mężczyzn) też może być!!!

09.12.2003
11:53
[52]

wern [ Chor��y ]

el f ---> ja o tym doskonale wiem, sam nie mam zmienionego dowodu po zmianie zameldowania i stanu cywilnego z tego powodu, że moja gmina pracuje jedynie do 15.15 a ja wracam z pracy najszybciej o czwartej. Przymierzam się do napisania pisma do wójta o zmianę regulaminu ale ciągle nie mam czasu. A brak dowodu mi przeszkadza np. pojawia sie problem z zawarciem różnych umów. A jak mam urlop to nie mam czasu jechac i złozyc wniosku.
A w innych (m.in. moim) urzędach jest już coś takiego jak raz na tydzień dyżur do godz. 17 lub 18 kiedy można sprawy załatwić później. I to jest właściwy kierunek.

09.12.2003
12:13
[53]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Wern

U mnie w magistracie poszli po rozum do głowy (albo zatrudnili "młodych gniewnych") i od ponad roku na stronie urzędu są formularze do pobrania, instrukcje i spisy potrzebnych załączników oraz nr pokoju w którym załatwia się daną sprawę. Części ludzi to oszczędza jedną wizytę chociaż.
Najgorsze jest to, że jakiś palant wpadnie na jakiś genialny inaczej pomysł a ja musze załatwiać masę jakiś papierków. Tak jak teraz z tym całym "kapitałem początkowym" ... byłem w archiwum po papierek, dwie laseczki sobie piły kawkę i szczebiotały radośnie a na pytanie kiedy dostanę świstek usłyszałem że za jakieś dwa miesiące !
Przecież to jest chore... I jeszcze to ja muszę się dowiadywać czy już mi raczyły wypisac bo im w ramach "oszczędności" nie wolno zawiadamiać... Czyli mnie kosztuje to 30 zł wystawienie plus x połączeń telefonicznych bo ktos wymyślił jakąś chorą reformę a pewnie zanim doczekam (jeżeli) emerytury to jeszcze przeżyję z pięć takich umilających życie pomysłów...

09.12.2003
12:33
smile
[54]

diuk [ Konsul ]

Szanowni dyskutanci! To nie urzędnicy są winni, ale system. Po co Polakowi w ogóle dowód osobisty? Po co w prawie jazdy adres zameldowania? Po cholerę potrzeba załatwić tyle formalności przy budowie domu? Dalczego ZUS przerzuca swoje obowiązki na pracodawców i pracowników? Po co dwa równoległe systemy ewidencji (NIP i Pesel)? Po co w karcie wozu adres?

Zmieńmy system, a obywatele przestaną tracić czas, nerwy i kasę na bzdury, w zamian coś produkując albo chociażby konsumując. Już to kiedyś wyliczałem na tym forum, ile osobo-godzin zostanie zmarnowanych na kretyńskie wymiany dowodów, praw jazdy i bieganie za RP7. TO SYSTEM JEST PROBLEMEM, a nie godziny pracy urzędu czy ilość rubryczek. Pytaniem jest cel istnienia tak rozpasanego systemu - dla dobra obywateli? Ha ha... Może inne propozycje?

09.12.2003
12:40
[55]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Diuk

To jest "aktywna walka z bezrobociem" po socjalistycznemu... zatrudniając urzędników zmniejszasz bezrobocie...

09.12.2003
12:52
[56]

diuk [ Konsul ]

el f --> dotknąłeś chyba sedna - to JEST pokłosie socjalizmu - tylko tak to wrosło w naszą mentalność, że powszechnie to akceptujemy (choć równocześnie na to narzekamy) i nie dostrzegamy absurdów... Spróbuj powiedzieć szefowi - amerkańcowi, że musisz wyjść wcześniej z pracy, bo musisz wymienić dowód - on tego nie zrozumie! To tak jak teraz nas śmieszy, że kiedyś trzeba się było zwolnić na cały dzień, bo przychodził hydraulik....

09.12.2003
13:20
[57]

-=Dexter=- [ Konsul ]

diuk -> myślę że jest jednak odwrotnie - to nie system jest winny tylko urzędnicy - z moich doświadczeń wynika, że wiekszość urzędów w Polsce jest obsadzanych po znajomości - córka sąsiadki pani kierowniczki, koleżanki kuzynka, syn brata kolegi z wojska i takie różne kwiatki. Tak dobrana kadra rozłoży każdy system, niezależnie od ustroju, przy czym zaznaczam ze chodzi mi o kadrę niższego szczebla, wyższy szczebel dobierany jest według innego klucza ;)
Twierdzę, że mamy w Polsce dość dobre przepisy, są powołane instytucje które powinny je wykonywać, tylko że ludzie w nich zatrudnieni (z nielicznymi wyjątkami) nie chcą albo nie potrafią wykonywać swojej pracy. A gdyby urzędnicy w swojej pracy byli zmuszani do wykazywania się takim zaangażowaniem, koncentracją i fachowością jak każdy kto jest zatrudniony w normalnej firmie, to moglibyśmy przeprowadzć wymianę dowodów co 5 lat i nawet byś nie zauważył.

Dotyczy to moim zdaniem wszystkich instytucji, od szkoły i przedszkola począwszy przez wszystkie urzędy, agencje, służbę zdrowia, sądy, policję itp. ze szczególnym uwzględnieniem instytucji kontrolnych (PIP, PIH, Sanepid itd.)

09.12.2003
13:22
smile
[58]

NeoBerger [ Generaďż˝ ]

diuk --> Mylisz sie. Nie kiedys sie trzeba bylo zwolnic, tylko nadal sie trzeba zwalniac z pracy, a jak nie wpuscisz takiego szpeca to jeszcze ci zawiadomienie przysla, ze nie spelniasz warunkow bezpieczenstwa i cie wytna.
Obecnie w zlagodzonej formie polega to na tym, ze przychodza i po poludniu, ale tylko jednego dnia i koniec. Wyjechales, nie bylo cie, wyszedles do teatru - mogila. Urzednicy juz o tobie mysla.

Masz racje - to system. Ale patrzac na Belgie i Francje - uwazam, ze nie mamy zle. Jeszcze nie wiemy co to jest URZEDNIK. Ale pewnie sie dowiemy.

Z drugiej strony - co te mlode panienki (idio... - ech nie bede ujawnial prawdy) moglyby robic w zyciu??? Przeciez wmowiono im, ze musza pracowac i byc samodzielne. Nie moga wyjsc za maz i miec dzieci, bo w powszechnej opinii wyjda na glupkow.

Pzdr

B.

09.12.2003
13:36
[59]

diuk [ Konsul ]

Dexter --> urzędnicy potrzebni sa tylko SYSTEMOWI, nikomu i niczemu więcej. Co by się stało, gdyby nagle zniknęli wszyscy państwowi urzędnicy? Śmiem twierdzić, że nikt by tego nie zauważył, bo tak naprawdę do niczego nie są potrzebni (poza powodowaniem zapotrzebowania na pracę innych urzędników...). Firmy by upadły? Komunikacja przestała działać? Lekarze leczyć? Budowlańcy budować? Gucio i cezar, tyle że moja księgowa straciła by pracę, bo księgowośc muszę prowadzić nie dla siebie, a tylko dla URZĘDU... Na swoje potrzeby mam arkusz w Excelu i w zupełności mi wystarcza...

NeoBerger --> guzik mnie obchodzi los tych panienek, ale może kilka bym zatrudnił, gdyby nie podatki, ZUSy i inne obciążenia...

09.12.2003
13:51
smile
[60]

swietlo [ Canaille Carthagienne ]

ale sie porobilo;)

urzednicy, sposob ich obsadzania na urzedach jest efektem pewnego typu sposobu myslenia - ja osobiscie uwazam ze czasem administracja sie przydaje, sprawna administracja!
A u nas cala metoda myslenia o panstwie jest taka by przezucic ciezar dzialan/myslen na obywatela. CO do urzednikow - spotkalem wielu milych i nawet czesc pomocnych w zalatwianiu spraw - ale czesto cala idea danego urzedu jest do du..y!

wide np pomysl ze swiadectwem urodzenia - by je pobrac trzeba pojechac na Wiolinowa - cze4ka tam jakies 100 osob a urzedniczek wydajacych jest 2-3 jakby sie nie sprzezaly nie dadza przerobic tej masy ludzi! Czyli sam pomysl takiej organizacji pracy jest do ...

(a teraz lece kapke popracowac;)

09.12.2003
14:01
[61]

Pejotl [ Senator ]

diuk -> pozwole sobie sie z toba nie zgodzic. Sady sa potrzebne w celu rozsadzania sporow, takze policja dla zagwarantowania jakiegos poziomu bezpieczenstwa wewnetrznego a wojsko - zewnetrznego. Mozna sie owszem zastanawiac czy nie mozna by i tego sprywatyzowac, ale na razie nie ma przetestowanych wzorcow.

Ale tak na dzis, powiedzcie mi od czego jest USC (sadzac po przykladzie kol. Swietlo) skoro i tak potem trzeba samodzielnie zalatwiac zmiany w papierach? Nie mozna tego sprywatyzowac? - np zawierac malzenstwa u pierwszego lepszego notariusza?

09.12.2003
14:29
[62]

wern [ Chor��y ]

el f ---> wszystkie urzędy tak mają z tą strona internetową. To się nazywa Biuletyn Informacji Publicznej i ma go dziś każdy urząd, sąd, spółka skarbu państwa i tp. Reguluje to ustawa o biuletynie informacji publicznej. Strona główna to www.bip.gov.pl. Tam znajdujemy namiary na każdy urząd w kraju.
Urzędy są potrzebne. Kto wówczas zajmował by się budową kanalizacji, ochrona środowiska, sprawdzaniem czy jakiś gnojek nie łamie przepisów kodeksu pracy. Tak samo w księgowości czy ktos nie oszukuje akcjonariuszy co do osiąganych zysków albo strat. Na exelu wszystkiego nie zrobisz. Cywilizacja jest dzis zbyt skomplikowana. Ciekawe jak sobie diuk wybudował bys drogę do domu? Ubijakiem? A sądownictwo i prokuratura? To co niepotrzebne?

09.12.2003
14:30
[63]

swietlo [ Canaille Carthagienne ]

a moze jak w Las Vegas - slub udzielany przez sedziego pokoju a za swiadkow Elvis (nie nasz a ten wiecznie zywy) i Merlin?

a na serio to czesc urzedow jest potrzebna - ale tak ustawiona by pomagala a nie utrudniala zycie!

09.12.2003
16:01
[64]

-=Dexter=- [ Konsul ]

diuk -> administracja nie tylko jest potrzebna ale nawet konieczna, bez niej możemy spokojnie przebierać się w skóry i wracać na drzewa i do jaskiń, przykłady podali wern i Pejotl

Oczywiście cały czas piszę o urzędach idealnych których u nas nie ma. Bo w naszej rzeczywistości wiele funkcji z definicji należących do urzędów wypełniamy sami.

Pejotl -> z tym USC to bardzo dobry pomysł, zresztą należałoby się zastanowić czy nie można wpraowadzic takich metod w większym zakresie - była kiedyś koncepcja sprywatyzowania sądów rejestrowych - moim zdaniem ze wszech miar słuszna

09.12.2003
16:58
[65]

diuk [ Konsul ]

wern -->
1. to nie urząd buduje kanalizację, tylko firma (zapewne prywatna), na której wynagrodzenie płacą podatnicy. Po skróceniu łańcucha pośrednictwa ta sama kanalizacja wyjdzie taniej.
2. ochrona środowiska - hmm... to chyba takie coś do wyciagania kasy od inwestorów pod pozorem ochrony świstaków? ;-)
3. jak pracodawca jest pijawką, to żaden kodeks pracy nie pomoże, ani tym bardziej armia przekupnych urzędasów. Urzędnicy zwykle bronią bogatych przed odwetem biednych...
4. księgowość na potrzeby akcjonariatu może sobie firma prowadzić wedle życzenia akcjonariuszy, w całej reszcie firm wymuszona jest na potrzeby skarbówki i nic nie wnosi (poza kosztami) do działalności firmy.
5. diuk drogi przy domu nie ma, bo kolejne urzędasy budują drogi za pieniądze diuka do własnych osiedli. Może by tak obowiązkowa rotacja? Albo ktoś z mojej ulicy na radnego? Jest u nas takie coś, co sie nazywa Agencja Budowy Autostrad. Zagadka: Ile lat istnieje, ilu urzędasów zatrudnia i ile km. autostrad wybudowała?

Co do reszty: wojsko, policja i sądownictwo są potrzebne, ale to nie są urzędnicy! Wykonują określony, potrzebny zawód.

09.12.2003
17:34
smile
[66]

Pejotl [ Senator ]

diuk -> to bodajze prof.Parkinson zauwazyl w Wielkiej Brytanii ze Urzad ds. Kolonii liczyl coraz wiecej personelu mimo iz kolonii ubywalo. To samo bylo z admiralicja - im mniej bylo okretow tym wiecej urzednikow :)

09.12.2003
18:18
smile
[67]

Panzer Jaeger [ Konsul ]

Pejotl

"Panzer -> a niby jak zwiekszy sie od tego ilosc urzednikow? Popraw mnie jesli mysle nielogicznie, ale zamiast drogi urzednik->obywatel->urzednik, powinna obowiazywac droga urzednik->urzednik. Koszty spoleczne bylyby automatycznie nizsze. Mamy przeciez kolejne sukcesy w budowaniu systemow komputerowych w urzedach :)"

Przykro mi, ale w urzędzie w którym obecnie pracuję, komputery służą wyłącznie do pisania. I jeżeli zamiast wydrukowania pisma, skopiowania jednej kopii a/a, zaadresowania jednej koperty i wysłania jednego listu, miałbym robić tego kilkakrotnie więcej (nawet nie potrafię sobie wyobrazić liczby ewentualnie zainteresowanych urzędów), to załatwienie każdej sprawy trwałoby tyleżkrotnie dłużej. Lub też, żeby uniknąć wydłużania się kolejki, trzeba by zatrudnić większą liczbę pracowników.

Berger

"Np. u mnie powinno byc tak, ze urzednicy w mojej firmie powinni mi zapewnic wszystko, wypelnic kwitki za mnie, zalatwic lokal, zameldowanie itp. Zawiadomic mnie o zmianach przepisow, doslac kwity."

A może jeszcze przynieść paputki i piweczko odkapslować? ;)

Diuk, anarchia jest fajna, dopóki człowiek nie dorośnie i sobie nie uświadomi jakie pierdoły opowiadał.

09.12.2003
19:46
[68]

diuk [ Konsul ]

Panzer Jaeger --> nawoływanie do ZMNIEJSZENIA BIUROKRACJI (bo tak się nazwa sytuacja, kiedy pierdzistołki utrudniają nam życie w zamian za nasze pieniądze) nie jest anarchią, tylko dobrodziejstwem demokracji. Pamiętasz - utworzenie USA było odpowiedzią na nadmierne podatki i biurokrację ze strony Korony. To była anarchia? Raczej rewolucja.

A to co mówisz o pracy Twojego urzędu jest tylko dowodem na zbędność jego istnienia. Jak i wielu innych.



09.12.2003
20:02
[69]

swietlo [ Canaille Carthagienne ]

Przykro mi, ale w urzędzie w którym obecnie pracuję, komputery służą wyłącznie do pisania >> i to raczej jest argument na to ze zle to wszystko poorganizowane;)

09.12.2003
20:38
[70]

wern [ Chor��y ]

Ale generalnie rzecz biorąc komputery służą równiez do pisania i nie jest to żaden powód do wstydu, że w urzedzie kompa wykorzystuje się tylko do pisania.
diuk ---> widzę że jestes reformatorem - amatorem, zapalonym do umniejszania biurokracji i likwidowania urzedników. Skąd wiesz że jego urząd do niczego nie jest potrzebny? Przeciez nawet nie wiesz co on robi? A może pracuje w opiece społecznej albo jako kurator? Ci także nie są potrzebni? A twierdzenie, że sadownictwo, wojsko i policja to nie urząd świadczy o tym, że doczynienia z administracja to ty jeszcze nie miałeś. swietnie podsumował to PJ na końcu swojej wypowiedzi.

09.12.2003
20:52
[71]

diuk [ Konsul ]

A wielbicieli (no, może przesada, niech będzie: zwolenników) administracji [Panzer Jaeger, Dexter, wern, Pejtol] zapraszam do MERYTORYCZNEJ dyskusji na temat istotności pracy poszczególnych urzędów (w Polsce)

Na początek niech to będzie ukochany przez wszystkich Urząd Skarbowy.

Dalczego jest taki nieefektywny? Ano dlatego, że mamy nad wyraz skomplikowany system podatkowy. Od momentu wprowadzenia ustawy o podatku VAT dokonano na nim kilkuset poprawek (w ramach których są wyjątki od zmian w porawkach do modyfikacji ustawy). Zasady naliczeń i odliczeń są niejasne i zmienne co roku, wiele rzeczy zależy od uznaniowości urzędnika i w tym samym czasie jest różnie interpretowane w różnych urzędach. W efekcie:
- ponad 100 tys ludzi straciło pracę wskutek BŁĘDNYCH (a więc niezgodnymi z obowiązującym prawem) decyzjii urzędników - którzy za to nie ponoszą konsekwencji, ponad 1/3 odwołań do NSA rozpatrywana jest na niekorzyść urzędów.
- armia iluś-set tysięcy urzędników pracowicie przelicza słupki z 30 mln deklaracji rocznych i 120 mln (lekko licząc) miesięcznych, zamiast zająć się gnębieniem mafiozów i szarej strefy
- mnóstwo pracodawców poświęca mnóstwo uwagi na to, aby nie wejść w konflikt z Urzędem, zamist zająć się czymś pożytecznym.

Jaka jest na to rada? Prosty, czytelny, zrozumiały i niezależny od widzimisię urzędnika system podatkowy (stworzony OD NOWA i niezmienny przez dłuuugie lata), na jego obsłużenie wystarczy 1/10 dotychczasowych urzędników, reszta może zacząć robić coś pożytecznego.

09.12.2003
20:57
smile
[72]

Pejotl [ Senator ]

diuk -> chyba ci sie cos pomylilo odnosnie mojej osoby :)

09.12.2003
21:07
[73]

diuk [ Konsul ]

wern, Pejotl --> dla Waszej informacji: od wielu lat prowadzę działalność gospodarczą, przedtem działałem w prywatnych (cudzych) firmach (na, jak to się mówi, kierowniczych stanowiskach :-), 2 lata temu zakończyłem budowę domu, więc odwrócę pytanie: co możecie mi powiedzieć o pracy urzędów w Polsce, czego bym nie wiedział? Ale rozumiem, że żaden ze mnie autorytet, poczytajcie więc sobie np. wypowiedzi p. Roberta Gwiazdowskiego z CAS . I w dalszym ciągu oczekuję MERYTORYCZNEJ dyskusji....

09.12.2003
21:14
smile
[74]

Pejotl [ Senator ]

diuk -> caly czas adresujesz swoje wyzwanie pod niewlasciwym adresem

09.12.2003
22:30
smile
[75]

wern [ Chor��y ]

diuk ---> nie można byc albo nie byc zwolennikiem administracji. W dzisiejszych państwach, dużych ludnościowo i bardzo skomplikowanych społecznie nie sposób sobie poradzic bez administracji. Ona po prostu jest niezbędna. Natomiast według ciebie lekiem na wszystko jest zmniejszenie administracji lub wrecz jej likwidacja.
Skąd bieżesz dane liczbowe? Prosze o zródło. Tak to i ja moge powiedzieć że w tym roku w wyniku mojej ciężkiej pracy przybyło 10 stanowisk w firmach prywatnych. Dyskusja ma byc merytoryczna.
Co do efektywności skarbówki nie wypowiadam się - ja nigdy nie miałem problemu z rozliczeniem pitu, ani żadnego problemu z US, IS czy UKS. Ale czytałem o kilku błędach.
Powinniśmy sie cieszyć, że system jednak jakoś działa i NSA jeszcze pracuje i rozpatruje skargi.
"armia iluś-set tysięcy urzędników pracowicie przelicza słupki z 30 mln deklaracji rocznych i 120 mln (lekko licząc) miesięcznych, zamiast zająć się gnębieniem mafiozów i szarej strefy " toz najpierw trzeba takie przestepstwo wykryc często w tych słupkach papierach i fakturach żeby wiedzieć kto jest mafiozem. Wbrew pozorom nie rozpoznaje sie ich na ulicach po naszywce MAFIOZO na plecach.
Pożyteczną rzecza jest w przypadku przedsiębiorcy - również, obok innych - pilnowanie aby nie wpaść w konflikt z "państwem".
Nigdy nie twierdziłem, że system nie wymaga poprawek i ulepszeń, nie ma administracji która tego nie wymaga. Nigdy tez nie mówiłem, że mamy doskonały system podatkowy. Więc nie widzę punktów spornych.

09.12.2003
23:08
smile
[76]

Rah V. Gelert [ Generaďż˝ ]

wern - sorki ze dopiero teraz ale przez ostatnie kilka dni bylem off-line ;/

Piszesz o Biuletunie Informacju Publicznej :
" wszystkie urzędy tak mają z tą strona internetową. To się nazywa Biuletyn Informacji Publicznej i ma go dziś każdy urząd, sąd, spółka skarbu państwa i tp. Reguluje to ustawa o biuletynie informacji publicznej. Strona główna to www.bip.gov.pl. Tam znajdujemy namiary na każdy urząd w kraju. "

otoz myslisz sie i to bardzoi!!!!!!!

Nie kazdy urzad ma dzis BIP!!! Choc powien miec je zgodnie z ustawa nawet soltys!!! . Informacje na ich stronach czesto sa skape. Wiem cos o tym. Pracuje w firmie ktora udostepnia strony i sysytem do BIPu - np wiele gmin ma jeszcze strony testowe ktore my wrzucalismy jako przyklad, a te co sa, czesto nie maja wszystkich aktualnych informacji....

Zdaje sie ze od nowego roku na Bipie powinienes znaslec stan zalatwiania Twojej sprawy w urzedzie, ale to na prowincji jest marzenie. Bo do tego potrzebny jesdt jakis system przeplywu dokumentow. A czegos takiego nie ma w wiekszosci urzedow. Po pierwsze za drogie, po drogie sprobuj zmusic do zmiany przyzwyczajen urzednikow - koszmar.

To jest niestety nasza rzeczywistosc. Przepisy mowia swoje a rzeczywistosc.... Niestety przepisy tworzy sie glownie w Warszawie skad nie widac ze w niektorych gminach nie maja nawet komputera!!!!

W woj Mazowieckim (sic!) jest kilka gmin w ktorych komputer jest jeden! do wydawania dowodow, i ten komputer nie jest nawet wlasnoscia urzedu, tylko jest "wyporzyczony"....

Dzis bylem z wizyta w jednej gminie, jakies 40km od stolicy. Dostali z ministerstwa grant na Gminne Centrum Informacji - takie "cus" gdzie obywatel ma dostep do nowoczesnych mediow - Internetu (na mazowszu dostalo to ok. 30 gmin). Kupili komputery, oprogramowanie, biurka, wymalowali sale i.... jedyne polaczenie ze swiatem to modem. Bo zadna firma telekomunikacyjna nie chce tam pociagnac lacza stalego z "przyczyn techniczchych"...

I takich gmin i powiatow jest sporo....

10.12.2003
08:12
[77]

diuk [ Konsul ]

Pejotl --> zwracam honor i przepraszam, coś mnie zaćmiło :-)

10.12.2003
08:29
[78]

diuk [ Konsul ]

wern --> skąd dane liczbowe? Och, chociażby z CAS (Centrum Adama Smitha) - niezależnej (od rządu) fundacji propagującej wolny rynek. Sporo danych przewinęło się także przy okazji sprawy Optimusa.
A dlaczego jestem takim przeciwnikiem przerostu administracji? Bo jestem zwolennikiem wolnego rynku, a to są pojęcia przeciwstawne. Administracji nie da się oczywiście zmniejszyć bez zmiany prawa, i od tego trzeba zacząć. Prawo nie jest abstrakcją, jest zbiorem przepisów tworzonych przez ludzi i (w zamyśle) dla ludzi. Nie jest tworem narzuconym i niezmiennym, trzeba mieć tylko świadomośc potrzeby i możliwości zmian.
Urzędy państwowe nic nie wytwarzają, służą do realizacji celów władzy wykonawczej, źle jest jednak jeżeli w efekcie działają przeciw obywatelom. A tak jest w tej chwili. I z tym (rozgoryczony) usiłuję walczyć, choćby na tym formu.

10.12.2003
09:45
smile
[79]

swietlo [ Canaille Carthagienne ]

wybaczcie - moze sie czepiam - ale w robocie znalazlem cos takiego - odnosnie mojego postulatu by w gminie poinformowano mnie o moich obowiazkach wobec urzedu skarbowego po wymianie dowodu:

Kodeks postepowania administracyjnego:


Art. 8. Organy administracji publicznej obowiązane są prowadzić postępowanie w taki sposób, aby pogłębiać zaufanie obywateli do organów Państwa oraz świadomość i kulturę prawną obywateli.

Art. 9. Organy administracji publicznej są obowiązane do należytego i wyczerpującego informowania stron o okolicznościach faktycznych i prawnych, które mogą mieć wpływ na ustalenie ich praw i obowiązków będących przedmiotem postępowania administracyjnego. Organy czuwają nad tym, aby strony i inne osoby uczestniczące w postępowaniu nie poniosły szkody z powodu nieznajomości prawa, i w tym celu udzielają im niezbędnych wyjaśnień i wskazówek

10.12.2003
09:48
[80]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Wern

Największe mocarstwo współczesnego świata - USA, funkcjonuje bez obowiązku posiadania dowodów osobistych przez obywateli, wystarczy im np ubezpieczenie lub prawo jazdy czy paszport ale nie ma obowiązku posiadania któregokolwiek z nich. U nas też równie dobrze można zrezygnować z tego przeżytku państwa policyjnego służącego jedynie możliwości skontrolowania obywatela przez władze nawet na ulicy.
Administracja jest potrzebna, potrzebna po to, by ułatwiac życie obywateli a nie utrudniac jak to jest w tak etatystycznym państwie jak nasze.
Mam w pracy doczynienia z urzędami celnymi, każda odprawa to od lat stres a już teraz po wprowadzeniu Celiny jeszcze większy. Niby przepisy są takie same w całej Polsce a w rzeczywistości co posterunek celny to inne widzimisię urzędnika, nie mówiąc że wiel pól w SADzie jest zbędnych a wystawianie jeszcze DWC (deklaracja wartości celnej to dublowanie SADa). Pod koniec lat osiemdziesiątych odprawa celna wymagała dużo mniej papierków, kontroli, a prekursor SADa liczył ponad połowę mniej rubryk.
Po co to wszystko ?
Odnoszę wrażenie że jedynie po to by złapać jakąś małą firmę na błędzie i dowalić karę. W firmie gdzie pracuję, co rok mamy kontrolę us a czasem i drugą uks. Nigdy nic nam nie znaleźli ale przez tydzień praktycznie cała księgowość musi skakać koło inspektorów zamiast zajmowac się swoją pracą.

10.12.2003
10:08
[81]

diuk [ Konsul ]

el f --> ano właśnie, po zamachach 11 września były propozycje wprowadzenia OBOWIĄZKOWYCH dokumentów tożsamości w USA (dla poprawy bezpieczeństwa), ale odrzucono je jako ograniczenie wolności osobistej.
U nas natomiast zastanaiwamy się nad trybem (kretyńskim) i celowością (wątpliwą) wymiany dowodów, zamaist odciąć się od totalitarnej przeszłości po prostu z nich (i związanych z całą infrastrukturą kosztów) zrezygnować.
A tak mamy sprzeczene prawo - z jednej strony ochronę danych osobowych, z drugiej żądanie tychże danych wszędzie, gdzie to tylko możliwe. Cóż, pokolenia wychowane w świecie socjalistycznego absurdu przestają ten absurd dostrzegać...

11.12.2003
08:34
[82]

NeoBerger [ Generaďż˝ ]

diuk --> najgorszym absurdem po socjalizmie jest nowomowa. Nazywanie innym-przeciwstawnym slowem danego zjawiska. Np. sprawiedliwosc spoleczna - u nas jest to okradanie obywateli przez Panstwo by dac biednym. Ale zabiera sie ludziom 100 zl, z czego 25 trafia do wladz centralnych, 25 zl na urzedasow, 25 na Fundacje typu Ochojska, 15 na opieke spoleczna, ale az 10 zl trafia dla biednych. I to jest sprawiedliwosc.
Jeszcze lepszy numer to autostrady. Placimy akcyze i inne podatki w benzynie i nie tylko na to Panstwo. A ono wyklada wiekszosc kasy, reszte pozycza prywatnym biznesmenom, ktorzy buduja autostrady. Biznesmeni mowia, ze nie maja sami pieniedzy wiec Panstwo im pozycza te kaze. Panstwo ustami swych wybrancow z kolei twierdzi, ze samego go nie stac na te autostrady. Ale i tak wyklada cala kase!
Po czym jedziesz ta autostrada za Twoje Podatki i placisz prywatnemu!
O CO TU CHODZI???

B.

11.12.2003
12:08
[83]

diuk [ Konsul ]

NeoBerger --> przez 45 lat rz1dzi3y tym krajem kolaboracyjne rz1dy komunistów (kolaboracyjne - bo Polska by3a pod sowiecka okupacj1). W latach 1989-91 by3 sejm kontraktowy (z zagwarantowan1 przewag1 komuchów), w latach 1991-93 rz1dy mieszane (a? do przedwczesnego upadku), w latach 1993-97 rz1dzi3y komuchy, w latach 1997-2001 prawica i potem znowu komuchy. Komuchy to sa byli kolaboranci, czyli przedstawiciele dawnych w3adz okupacyjnych na ró?nym szczeblu. Maj1 mentalnooa, przyzwyczajenia i wyksztalcenie stosowne do swojej epoki. Wiekszooc z nich nigdy nie pracowala, i nigdy nie ponosila konsekwencji swoich decyzji. Naczelnym prawem jest dla nich lojalnosc wzgledem partii, a ojczyzna (jak to u internacjonalistow) jest pojeciem abstrakcyjnym. I dlatego jest jak jest, bo DLACZEGO NAGLE MIALO BY BYC INACZEJ?

11.12.2003
12:35
smile
[84]

NeoBerger [ Generaďż˝ ]

diuk --> I ty zbladziles????
JAK PRAWICA?????
To sa lewicowi studenci, ktorzy chcieli obalic partie by wybudowac ustroj lepszy niz socjalizm. Dla CIEBIE, dla MNIE. Czyli znowu socjalizm. Decydowanie jak zrobic zeby innym bylo lepiej. A zajmijcie wy sie politycy soba.
I wielu tak zrobilo. Poszli w biznes. I... KLAPA. Poplajtowaly chlopaki-biedaki.
I nagle wszyscy wpadli na pomysl.
I lewi i prawi socjalisci. Od 1998 zaczeli sie rozprowadzac. Na calosc. Przedtem wybierali tylko kawalki tortu. Dzis chapia juz na calego.
Nasz kraj ma to nieszczescie, ze nie ma drugiego Jozefa P., ktory by wkroczyl do Sejmu i calej, CALEJ klasie poliycznej powiedzial: SPIER... (dalej nie koncze bo sie politycznie poprawne gogusie znowu poobrazaja).

Pzdr

B.

11.12.2003
12:35
smile
[85]

stary [ ZiP ]

el f - "W firmie gdzie pracuje, co rok mamy kontrole us a czasem i druga uks. Nigdy nic nam nie znalezli ale przez tydzien praktycznie cala ksiegowosc musi skakac kolo inspektorów zamiast zajmowac sie swoja praca."

Czlowieku, ale mnie rozsmieszyles! Do lez!
Nie narzekaj! Z mojej firmy kontrole nigdy nie wychodza, siedza tu 365 dni w roku, a niekiedy nawet 366:))
Zdarza sie, ze mamy 3 kontrole jednoczesnie, czesc sal konferencyjnych jest standardowo zarezerwowana dla kontrolerow - te najblizej ksiegowosci, aby panie ich obs3ugujace mialy do nich blisko:/

11.12.2003
12:43
[86]

diuk [ Konsul ]

stary --> i tak to jest, jak ktos absolutnie uczciwie prowadzi interes ;-) - kontrola grzebie, grzebie i nic nie znajuje, wiec zaczyna od poczatku, bo jak wrocic do szefa z pustymi rekoma?!

Tylko zdradz mi jedno: jak zdolaliscie byc w zgodzie ze wszystkimi SPRZECZNYMI przepisami???

11.12.2003
12:47
smile
[87]

diuk [ Konsul ]

NeoBerger --> Wodzu prowadz!!!!

11.12.2003
12:54
[88]

stary [ ZiP ]

diuk - sam nie wiem, ale dmuchamy na zimne. Zatrudniamy caly sztab prawnikow itp. Jakos idzie.

11.12.2003
12:54
smile
[89]

stary [ ZiP ]

a jesli znajdziemy sprzeczny przepis - prosimy o interpretacje na pismie odpowiedni urzad - i juz nie jest sprzeczny:)

11.12.2003
13:01
smile
[90]

NeoBerger [ Generaďż˝ ]

stary --> prasa przebakuje cos o przepisach o odpowiedzialnosci urzednikow za wydane decyzje. To po fali krytyki US, ktorych bodajze 60 czy 70 % decyzji w 2002 r. bylo nieprawidlowych.
Moze wtedy odetchniecie i zaczniecie normalnie pracowac.
A jak wy wstaniecie z kolan to i cala Polska.
Trzymaj sie

B.

11.12.2003
13:42
[91]

diuk [ Konsul ]

NeoBerger --> eeee... przesadzasz, tylko 30% zaskar?onych do NSA decyzji US zosta3o uchylonych.
Ciekawa by3a wczorajsza wypowiedY naczenika Izby Skarbowej w Nowym Saczu w sprawie Oprimusa: ze przy tak zmiennych prezpisach trudno wymagac od urzedu, zeby byl nieomylny... NACZELNIK IZBY SKARBOWEJ to rzekl! Chcialbym miec nagrana jego wypowiedz i puszczac urzednikom w stosownych momentach w razie sporu :-)

11.12.2003
13:59
smile
[92]

swietlo [ Canaille Carthagienne ]

Ja tam wszystkim swoim klientom mowie by wystepowali do US na podstaiwe art 14a Ordynacji Podatkowej o wykladnie prawa w interesujacym ich zakresie - troszke to niestety trwa, ale przynajmniej masz na pismie napisane stanowisko urzedu (wiec jak przyjdzie co do czego to bedziesz wprawdzie musial zwrocic ale nie dostaniesz dodatkowo kary)

a od wczoraj informujemy klientow ze na podstawie KPA:

Art. 9. Organy administracji publicznej s1 obowi1zane do nale?ytego i wyczerpuj1cego informowania stron o okolicznoociach faktycznych i prawnych, które mog1 miea wp3yw na ustalenie ich praw i obowi1zków bed1cych przedmiotem postepowania administracyjnego. Organy czuwaj1 nad tym, aby strony i inne osoby uczestnicz1ce w postepowaniu nie ponios3y szkody z powodu nieznajomooci prawa, i w tym celu udzielaj1 im niezbednych wyjaonien i wskazówek.

wiec pytanie urzedu o swoje prawa jest cnota;)

11.12.2003
13:59
smile
[93]

Pejotl [ Senator ]

diuk -> ty mnie wez i nie przypominaj bo mi sie noz w kieszeni otwiera. Jak ten facet PLAKAL ze kontroler to musi pamietac przepisy za 5 lat. To na czym niby polega jego praca!!? Jak mu nie pasuje to niech sp... i znajdzie sobie inna robote, jak mu tak ciezko!!

11.12.2003
14:43
[94]

diuk [ Konsul ]

Wracajac do meritum:

W Polsce mamy trojwladze:
1. ustawodawcza - buraki i aparatczycy w sejmie zajmujacy sie psuciem prawa
2. wykonawcza - ktora to nawet zatrudniajac wszystkich Polakow na urzedasow nie jest w stanie zrealizowac tegoz prawa
3. sadownicza (ale to fajnie wyglada bez poslkich znakow ;-) - ktora znajduje sie w stanie totalnej zapasci (ciekawe. dlaczego?)

Rownowaga tej trojwladzy to podstawa demokracji. Naprawianie systemu trzeba rozpaczac od wladzy ustawodawczej, zeby utworzyla NA NOWO prawo zwiezle, zrozumiale dla 8-klasisty i bez pola do popisu dla interpretatorow (zalecam zatrudnienie programistow :-). Nastepnie nalezy zdrowic wladze sadownicza, aby w sposob niezawisly od pozostalych wladz bronila przestrzegania tegoz prawa. Zas wladza wykonawcza z wykonaniem prostego prawa nie powinna miec juz klopotow.

14.12.2003
22:41
smile
[95]

Panzer Jaeger [ Konsul ]

Diuk

"Panzer Jaeger --> nawoływanie do ZMNIEJSZENIA BIUROKRACJI (bo tak się nazwa sytuacja, kiedy pierdzistołki utrudniają nam życie w zamian za nasze pieniądze) nie jest anarchią, tylko dobrodziejstwem demokracji."

Oczywiście. I ja też tak uważam. Jednak to nie urzędnicy stanowią prawo i nie należy mieć do nich pretensji, że sami się rozmnażają. Jeżeli chcesz by urzędy zawiadamiały sienawzajem o Twoich osobistych poczynaniach, to raczej sam prowokujesz rozrost biurokracji.

A o ile mnie pamięć nie myli to twierdziłeś, że urzędy w ogóle nie są potrzebne. A to oczywista bzdura.

"A to co mówisz o pracy Twojego urzędu jest tylko dowodem na zbędność jego istnienia. Jak i wielu innych"

Z całym szacunkiem ale bzdury gadasz człowieku. To, że nie ma pieniędzy na całkowite skomputeryzowanie urzędów, i nie zmieniono przepisów nakazujących produkowanie i rozpowszechnianie dokumentów w formie papierowej, nie oznacza zbędności Urzędów Gminy. Ja wiem, że ty chciałbyś budować chałupę bez żadnych uprawnień i pozwoleń, w miejscu, gdzie ma przebiegać w przyszłości autostrada, na cudzym gruncie i zrzucać ścieki do pobliskiego rowu, ale na szczęście Urząd Gminy, Ci na to nie pozwoli.

swietlo

"Przykro mi, ale w urzędzie w którym obecnie pracuję, komputery służą wyłącznie do pisania >> i to raczej jest argument na to ze zle to wszystko poorganizowane;)"

Tak, ale nie jest temu winien ten, czy inny urząd, tylko ustawodawcy i ogólna kondycja państwa. Wszystkie reformy niestety kosztują.

14.12.2003
23:13
smile
[96]

faloxxx [ Generaďż˝ ]

Drogi Mikołaju, Musisz być zaskoczony, że piszę do Ciebie dziś, 14 grudnia. No cóż, bardzo pragnąłbym wyjaśnić pewne sprawy, które miały miejsce na początku miesiąca, kiedy, pełen złudzeń, napisałem do Ciebie list. Prosiłem o rower, kolejkę elektryczną, parę rolek oraz strój do piłki nożnej.Zniszczyłem sobie umysł ucząc się przez cały rok. Nie tylko byłem pierwszy w klasie, ale miałem też najlepsze oceny w całej szkole. I nie skłamię, jak powiem, że nie było nikogo w całej okolicy, kto zachowywałby się lepiej ode mnie wobec rodziców, braci, przyjaciół i sąsiadów. Byłem posłuszny i nawet pomagałem starszym przechodzić przez ulicę.Faktycznie nie było niczego możliwego dla mnie do zrobienia, czego bym nie zrobił dla ludzkości. I gdzie Ty kurwa masz jaja, żeby dać mi jakieś pierdolone jo-jo, chujowy gwizdek i parę wstrętnych skarpetek? Co Ty sobie, kurwa, wyobrażasz ty stary, tłusty kutasie, że robisz ze mnie frajera przez cały rok, żeby na koniec pod choinkę puścić mi takie gówno? I na dodatek, jakbyś jeszcze mnie za mało wydymał, to Kwiatkowskiemu z naprzeciwka dałeś tyle zabawek, że ledwo do domu wszedł. Żebym Cię kurwa nie widział, jak próbujesz zmieścić to swoje wielkie, tłuste dupsko w moim kominie w przyszłym roku. Wypierdolę Cię i obrzucę kamieniami te Twoje jebane renifery! Wypłoszę je, i będziesz musiał zapierdalać na ten swój biegun północny na piechotę, tak jak ja muszę zapierdalać, skoro nie przywiozłeś mi tego zasranego roweru. PIERDOL SIĘ! W przyszłym roku się przekonasz, jaki mogę być wstrętny!TY GRUBY OBCIĄGACZU! Bez poważania,Jasio Klasa 4 B

14.12.2003
23:14
smile
[97]

Dogon [ Generaďż˝ ]

W tej sprawie czyli o zgłaszaniu Urzędowi Skarbowemu zmianę dowodu bedzie poświęcona audycja w Radiu Zet "Dzwonię do Pana/Pani w bardzo nietypowej sprawie " Janusza Weissa ...ktoś zadzwonił w tej sprawie do tego redaktora i powiedział ,że są duże kolejki do zgłoszeń ...no i w poniedziałek miał dzwonić w tej sprawie do Ministerstwa Finansów...czasem uda mi się posłuchać tego programu i po paru sprawach którymi zajmuje się ten redaktor można stwierdzić ...w jakim kraju nam przyszło żyć , gdzie ciężko o zdrowy rozsądek ludzi którzy tworzą prawo ...
Polecam może coś się wyjaśni w tej sprawie...program zaczyna się o 13.20....

17.12.2003
10:12
smile
[98]

propor [ Pretorianin ]

Panowie jak jest każdy wie :)
Niby wchodzi nowe pokolenie urzędników, jednak pracy uczą się oni od "starej kadry" tak więc sposób załatwiania petenta przypomina scenki z MISIA na lotnisku gdzie Rysiek dał krakowską :))

Ot przykładzik. Któregoś pięknego dnia poszedłem zarejestrować własną działalność gospodarczą do urzędu gminy. Bardzo sympatyczna dziewczyna dała mi druczek do wypełnienia. Oczywiście to był mój pierwszy raz (hyhyhy) i pech chciał, że trafiłem na taką bździągwę :))
W pewnym momencie miałem pytanie odnośnie wypełnienia jakiegoś formularza, nie wiedziałem czy mam wypełniać jedno z pól.
Pytam się jej a ona mi na to:
-Nie musi pan
-Aha dziękuję - odchodząc tknęło mnie coś, więc cofnąłem się i pytam - ale mogę?
-Może pan...
- Aha, a jest jakaś różnica ?
-Jest...
-Jaka??
- No jak pan tego nie wypełni to będzie pan wzywany do wyjaśnienia (prawie to z siebie wypluła)

Tak więc wypełniłem, ale byłem w ciężkim szoku. Jakbym miał krakowską to przywaliłbym tą kiełbasą panience z okienka w łeb :))
Może miała zły dzień, może niespełniała się w swojej pracy. Jednak do diaska to jest jej psi obowiązek mi pomóc bo to z moich podatków płacą jej pensję!! I siedzi w tym pier...ym okienku tylko dlatego, że są tacy ludzie którzy chcą coś zrobić dla siebie a przy okazji dla kraju, a tu taka za przeproszeniem BIURWA na wejściu pokazuje gdzie to wszystko ma, i próbuje okazać swą wyższość.
Rozumiem gdyby był tam tłum ludzi ale byłem tylko ja i urażona księżniczka której zapewne przerwałem jakąś pasjonującą czynność typu dłubanie w nosie, bądź ustawianie pasjansa na komputerze....
Ehhhh życie.....

17.12.2003
10:28
smile
[99]

Jaskiniowiec [ Pretorianin ]


Po podobnej akcji mój kolega, który pracuje w tej samym resorcie co Berger powiedzia:
" Wy popieprzone biurwy' do pań z urzędu skarbowego i wsadzili mu 500 zł mandatu.
Paradoksem jest to, że od takiej "grzywny" nie ma się nawet gdzie odwołać !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Jak się nie zgadzasz z Policmajstrem to możesz iśc do sądu grodzkiego, a tu odwołać się możeśz tylko "przez okno"

17.12.2003
12:22
[100]

NeoBerger [ Generaďż˝ ]

Jaskiniowiec --> Moj kolega z tego samego resortu co twoj powiedzial jednej Pani z US na kogo wyglada i jak pracuje.
Pilnowala go kilka lat. I wreszcie dostal od ojca pietro domu. Ale zapomnial, ze to darowizna. Zglosil to po jakims czasie zeby usankcjonowac.
I tu go miala.
Kara, podatek itp. 8000 zl.
Zadnej litosci, dyskusji. Odwolania - odmowne.
Prosba o rozlozenie na raty bo gosciu zarabia 1500 - pozytywnie. Na... 4 raty po 2000.

Takze nastepnym razem propor tez sie powstrzymaj, bo jak wpadniesz w oko panience z okienka to bedziesz dlugo plakal. ;-)

Ja bedac w PZU po nalezne pieniazki spotkalem mila pania, ktora mowila do mnie jak do kota smietnikowaca, a juz o poproszeniu o usiadniecie nie bylo mowa. Obrabala mnie, ze zle wypelnilem kwity. Powiedzialem, ze to robila ich przedstawicielka u mnie w firmie. Wiec pani mi mowi zebym jej dal telefon do tej pani. Ja mowie, ze nie znam, a ona, ze jej przykro.
To jej powiedzialem, ze konczymy rozmowe i prosze o wskazanie pokoju jej przelozonego.
Wyszedlem na korytarz i zaczalem glosno oceniac jej niekompetencje, ale bardzo grzecznie i rzeczowo by wywolac tajemniczego naczelnika.
I nagle pani skapitulowala. Doslownie.
Znalazlo sie krzeslo i slowa zaproszenia.
Pani na biurku odnalazla na wierzchu kajecik z telefonem do przedstawicielki w mojej firmie.
Wszystko wyjasnila w 5 minut i zaprosila do kasy po odbior.
TAKICH URZEDASOW TRZEBA ROZSTRZELIWAC!

Pzdr

Berger

17.12.2003
12:23
[101]

NeoBerger [ Generaďż˝ ]

Jaskiniowiec --> Mialo byc: Moj kolega z tego samego resortu co twoj kolega...

17.12.2003
14:41
smile
[102]

Jaskiniowiec [ Pretorianin ]


Berger ---> myślę, że wystarczył by zwolnić 50 % stanu osobowego US. Niech poszukają pracy........... Resztę rozstrzelać

17.12.2003
14:48
smile
[103]

Jaskiniowiec [ Pretorianin ]


Podkreślenie pochodzenia kolegi przekonuje o jego praworządności i silnych nerwach

17.12.2003
16:10
[104]

Chochla [ Centurion ]

to ja dorzuce cos od siebie.

trzy lata temu chcialem zarejestrowac samochod - na siebie i zone. niestety nieopatrznie zona zostawila dowod osobisty w kraju za morzem. no i sie zaczelo. nie mozna zarejestrowac samochodu poslugujac sie paszportem bo nie ma tam miejsca zamieszkania. pani w okienku powiedziala ze trzeba z urzedu miasta zaswiadczenie. no to idziemy do urzedu (Lodz Gorna) a tam pani mowi ze potrzebny dowod tozsamosci (czyli dowod osobisty). zona na to ze nie ma ale ma paszport. pani na to ze nie, paszport jest be i jezeli nie ma dowodu to trzeba zlozyc zawiadomienie o zagubieniu/kradziezy. zona ze nie zgubila tylko zapomniala zabrac do Polski (tak wiem ze sie nie powinno dowodu wywozic ale zapomniala go wyjac z portfela) i ze wyrobienie nowego nie wchodzi w rachube bo za pare dni wracamy za morze i ze jednak nalega zeby pani paszport przyjela. baba na to ze nie, ze paszport nie jest dokumentem tozsamosci! - (ciekawe czemu nas w takim razie za granice wypuscili?) wszystko to takim tonem jakbysmy byli natretnym robactwem. no to ja wtedy nie wytrzymalem i powiedzialem co o tym mysle w paru zolnierskich slowach. zabralismy sie z urzedu na Gornej i pojechalismy do wydzialu komunikacji w Srodmiesciu zeby spytac czy moze nowe prawo jazdy nie wystarczy (przeciez tam jest adres zameldowania) ale nie. urzad komunikacji nie honoruje dokumentu wydanego przez siebie i prawo jazdy nie jest wystarczajacym dowodem ze jestes zameldowany w miejscu ktore na nim figuruje (tak wogole to po co w prawie jazdy adres zameldowania? ktos chetny do wyjasnienia?). ale na odchodnym pani powiedziala ze dziwi sie ze nie uznali paszportu wiec poszilismy do jakiejs wazniejszej persony w srodmiejskim urzedzie i uzyskalismy informacje ze gdybysmy byli u nich to bez problemu bysmy dostali to zaswiadczenie poslugujac sie paszportem. no to wracamy do urzedu na Gornej, tam w okienku siedzi juz inna pani (tym razem na szczescie kulturalna) i a piac to samo - nie, paszport nie jest uznawanym przez nich dokumentem tozsamosci. zona na to ze w urzedzie obok maja inne zdanie. no to pani ze w takim razie ona musi sie zapytac naczelnik. po paru minutach naczelnik wychodzi i zaprasza do siebie (zona nie pozwolila mi isc ze soba na rozmowe :) jeszcze pare minut i juz jestesmy szczesliwymi posiadaczami zaswiadczenia ze zona faktycznie jest zameldowana tam gdzie jest zameldowana, ale po wszystkim zona powiedziala sie ze na poczatku naczelnik tez byla niechetna i zmiekla dopiero po tym jak zakomunikowano jej ze dla innego urzedu ten cholerny paszport jednak jest waznym dowodem tozsamosci.
tak wiec panowie my tu dyskutujemy o jednolitym systemi ewidencji, mniejszej biurokracji a mi sie wydaje ze najwiekszym problemem tego kraju hierarchia wartosci w administracji: urzednicy ktorzy maja nam sluzyc nami wladaja czego powyzsza historia jest najlepszym przykladem.

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.