
BriskShoter [ Senator ]
Karczma "Pod Głodnym Trollem" Część 80.
Wprowadzenie do naszego świata
Tak... każdy przybywający rozpoznaje niepowtarzalny klimat tego miejsca. Nadzwyczaj przyjazna atmosfera, wspaniałe piwo i zakąski, a co najważniejsze wspaniałe towarzystwo. Tuż przy barze siedzi elf Blood_x - legendy głoszą, że wraz ze swoją partnerką niejednego smoka położył na łopatki, aczkolwiek jej w Karczmie nigdy nie widziano. Tuż obok Orrin - najczęściej zamawiający; stały klient - ten mocną ma głowę. Tak go to przywiązało do tego miejsca, że postanowił tu zamieszkać (w tajemnicy powiem pięknym paniom, że mieszka na pierwszym piętrze w pokoju nr 13, ale ja nic nie mówiłem :)). Czasami bywał w Karczmie, mężny człowiek o czarnych włosach Sir Klesk, który zawsze tutaj szykował się do kolejnych bitw wraz ze swymi najemnikami. Tam gdzie niegdyś siedział jeden z pierwszych podejmujących Karczmę, trochę nienormalny, Luty Tur pozostało tylko krzesło, pewnego dna zbzikował i po prostu podskoczył, a następnie wyparował. Jedni odchodzą, a inni przybywają tak też przybył właśnie Gris. Ten niziołek odbył w swojej dziedzinie wieloletnią praktykę, co można poznać po jego okrąglutkim kształcie. Łatwo z nim nawiązać rozmowę (pod warunkiem, że nie jesteś kobietą), więc z pewnością chętnie wyjawiłby Ci sekret wspaniałej potrawy. Pędź do kuchni to może go jeszcze zastaniesz zanim przyśnie pod piecem. Masz szczęście - nie zdążył jeszcze zasnąć, gdyż akurat coś pichci. Wróćmy jednak do głównej sali, bo nie mam zamiaru rozczulać się nad szczegółami. Kolejny stolik zajmuje Ehhh, o którym nie mogę dużo powiedzieć ze względu na jego tajemniczość (kiedyś mały i niepozorny, ale ostatnio zaczął dużo jeść i urósł do wzrostu prawie równego wyrosłemu trollowi - tym samym okazało się iż jest jednym z 3 naczelnych pół-demonów, z czego pozostałe 2 już dawno zaginęły). Bardzo ważnym miejscem w Karczmie jest jeszcze kominek, w którym zawsze pali się ogień podniecany przez szefa ochrony Karczmy - wielkiego trolla Sulika, który jednocześnie jest swoistą maskotką Karczmy. Niektórzy wędrują po świecie, aż w końcu dowędrują do pewnego miejsca w którym zostają na stałe. Właśnie tak trafił tu Danley, który zawsze wędrował po świecie, niejedno widział i niejednego dokonał, jednak w Karczmie postanowił pozostać na stałe. Jest on człowiekiem, jako wojownik jest szlachetnym paladynem, wynajmuje pokój nr 9. Zawsze lubi sobie łyknąć piwka korzennego, które wcześniej lubi nalać sobie sam. Natomiast w najciemniejszym kącie Karczmy siedzi tajemnicza postać licząca cały czas pieniądze Karczmy i tym samym nie pozwalająca na bankructwo owej, a tą tajemniczą postacią jest nam dobrze znany BriskShoter uwielbiający wylegiwać się w łaźni i popijać tam piwo w spokoju zastanawiając się jaki numer wyciąć po wyjściu z łaźni, jest on też człowiekiem ubóstwiającym poruszać się w samym ręczniku po Karczmie tym bardziej im więcej niewiast jest w pobliżu. Na zapleczu pośród garnków czai się z mieczem wyszykowanym na Smoki i innych nie mniej groźnych przeciwników waleczny, acz czasem majaczący prze sen o wielkich bitwach z przeszłości: wojak a zarazem kucharz drogi M-Hunter, któremu czasem trzeba wylać kubeł zimnej wody na głowę, aby się trochę opamiętał. Wszystkim przynosił jedzenie i napoje kelner centaur o zacnym imieniu QQuel, który był jednym ze współzałożycieli Karczmy, ale ostatnio słuch po nim zaginął podobno widziano go daleko na wschodzie walczącego z gryfami - tak przynajmniej mówią plotki. Wróćmy jeszcze na chwilę do ochrony Karczmy, w której pracuje wiele osób, które to były już wymienione, ale oprócz nich są też iluzjonista Xelloss. Przejdź więc może na chwilę do jego stolika - tylko ostrożnie, lubi ten człowieczyna czasem znienacka rzucać na prawo i lewo zaklęciami oślepiania - ma on bardzo potężną moc magiczną, ale sam czasem nie wie jak jej użyć. W ochronie pracuje również bard i właściciel Karczmy Dubroles we własnej osobie, jest on elfem światła i znakomitym magiem oraz bardem - jego przemówień słuchają wszyscy z zapartym tchem, a natomiast jego magicznej mocy boją się nawet najpotężniejsze stworzenia i wysłannicy zła. Karczmę czasem też odwiedzają różni goście. Ostatnio w zaczęła przesiadywać tu przeurocza półelfka martusi_a, która w spokoju w kąciku przy stoliku popija sobie nektar i tak sobie popijając obserwuje poczynania gospodarzy - co prawda jest z konkurencji, ale jak sama powiada "Trzeba żyć w przyjaźni z sąsiadami". Ostatnio w Karczmie pojawił się ponownie zacny wojownik z morskiego rodu Sahaugin we własnej osobie 1michał, który to od czasu do czasu w obliczu zagrożenia chętnie pomaga. Do Karczmy wkraczał też czasem podobno bogaty Dwalin posiadacz wielu kopalni i ogromnego majątku, ale plotki głoszą iż co niedziele można go spotkać żebrającego pod pobliską kaplicą. A wszystkiego dopatruje z nikąd i zewsząd będąc wszystkim, a zarazem niczym trój osobowa postać Narratora, który to został stworzony do pilnowania porządku w Karczmie, ale tym samym spowodował wiele zamieszek. Ostatnio przybyli dwaj nowi karczmarze zwani: Word, który jest wszędobylskim wojownikiem i mimo swojego wieku i tego że się często potyka wpadając najczęściej na niczego niespodziewające sie niewiasty, dalej potrafi laską odganiać napastników, oraz Craven, który poszedł w ślady swojego dziadka i wyszedł z lasu "Trzech Elfów” w poszukiwaniu przygód. Wszyscy wiemy, że w Karczmie powinno się dużo dziać i tak też jest. W ostatnich dniach Karczma funkcjonuje jak nigdy dotąd, gdyż ciągle mamy nowych gości, którymi są arthemide, Rogue, Gambit, BiZkiT77 i madrico. Na razie są tylko gośćmi wiec nie znając ich zbyt dobrze, nie wiem co mógłbym o nich napisać, ale w przyszłości na pewno się to zmieni. Czasami przychodzi do nas także Justa, dziewczyna w niepoprawnie krótkiej szacie, która z wiadomego tylko jej powodu upodobała sobie naszą Karczme. Ostatnimi czasy po wszystkich imprezach sprząta nam Cradif, który zatrudnił się jako nowy sprzątacz, a od rana zwykle pije z Danley'em piwo schłodzone prosto z beczki, która w lodówce cierpliwie na nich czeka i nie ważne skąd się tam wzięła (chodzi mi o beczkę, nie lodówkę :D). Za Karczmą Hellcat prawie codziennie wieczorem parkuje swojego smoka, który nieposłusznie czeka, aż go ktoś zje, jednak nie może się doczekać ostatnio, gdyż prawie nikomu po trunku nie chce się wychodzić z Karczmy. Z K@milem (chłopak ma podobno kompleks wielkości luf ale co ja tam wiem, najlepiej spytajcie go sami :D ) i Blendon'em wieczorami, a niekiedy nawet w ciągu dnia prowadzi się niezapomniane rozmowy - przy piwie oczywiście:D. Kto pije "od czasu do czasu... od przytomności do nieprzytomności i tak w kółko"?:D No cóż, odpowiedź jest jedna: krogulczas inaczej zwany Aschkerot'em, który oprócz picia lubi także napadać na karawany, oczywiście te nocne:D. Po takim napadzie jest zawsze najbogatszym człowiekiem w Karczmie, przez co ma dodatkowe obowiązki - stawianie piwa:D. Ku uciesze dotychczasowych mieszkańców Karczmy, pokój zaczęła wynajmować FemmeFatale. Ta Przedstawicielka Płci Pięknej wywołała tak duże zamieszanie i zaciekawienie swoim wprowadzeniem się, że Zarząd musiał specjalnie dostosować jej pokój oraz zabezpieczyć przed działaniem magii, aby reszta Bandy nie narzucała się jej. W myśl zasady, że skarby trzeba chronić wszystkimi dostępnymi środkami, pokój ten też jest dodatkowo potajemnie chroniony przez Trolla SULIK'a, BriskShoter'a i oczywiście Word'a, jedynego członka Bandy, który może wchodzić do tego pokoju :D W slady FemmeFatal poszła także Mroofka, która w najlepsze zadomowiła sie w Karczmie i dotrzymuje kroku w piciu reszcie Bandy. Swoją żywiołowością potrafi przekonac do siebie każdego, dzięki czemu także dostaje to co chce:) Na szczęście Mroofka nie zdobedzie tak łatwo wpływu na Zarząd Karczmy, ponieważ jest on tfardki a nie mientki i odporny nawet na uroki PPP :D Do Bandy dołaczyli także TrzyKawki i Hadriel. Ten ostatni to Archanioł (upadły nie upadły tego nie wiadomo, ale na pewno jeden z najwiekszych w Karczmie awanturników i łowców przygód:D, który aż strach pomyśleć dlaczego osiadł akurat w takim miejscu jak nasza Karczma. Jedno jest pewne, póki co jest mu tu dobrze, ponieważ Góra zawsze stawia piwo. W pobliżu Karczmy trzeba uważać na smoka który parkuje w okolicy a należy do Hellcat'a. Godnym zauważenia jest, że Hellcat bardzo lubi pokazywać swoje cudo innym tak więc chętnych zapraszamy do stajni lub za Karczme :D (Karczma nie ponosi odpowiedzialności za straty moralne po tym spotkaniu ;D Coraz częściej w Karczmie widywany jest także Banita, któremu baaardzo przypadło do gustu to miejsce. Niektóre żródła donoszą jednak, że prawdziwym celem wizyt Banity jest pilnowanie SULIK'a i BriskShoter, którzy ostatnio darzą wiekszym zainteresowaniem niejakiego Allana :D Ale bądżmy szczerzy, Pierwsza Dama Bezsenności Justa sie dowiedziała tak wiec z pieknej męskiej przyjażni nici :D (choć nigdy nic nie wiadomo :D A pozostaje miec nadzieje, że Ci wspaniali przedstawiciele płci meskiej wyjda zopresji cało :D Nie byłbym sobą, gdybym nie wspomniał o kolejnej PPP, która ostatnio umila swoją obecnością oraz uśmiechem nudne życie Karczmiarzy a mianowicie o ZeTcE:D, która w nagrode za sprzątanie (do którego nikt jej nie zmuszał) dostała specjalny strój, jak najbadziej pasujący do jej pięknych oczu :D W Karczmie znalazł swoje miejsce także niejaki Torn. Powiadają, że nie ma ani takiej rzeczy ani takiego miejsca, którego ów wędrowiec w ostrzępionym, zakurzonym, czarnym płaszczu by nie widział. Niedawno pojawił się Krondar, osobnik z zapędami na Członka Zarządu Karczmy (i nie tylko :D Być może by mu sie to udało, gdyby nie jego działania na boku (jak choćby niezgodna z prawem karczmianym przebudowa pokoju). W ostatecznym rozrachunku zostało mu to zapomniane, bo w końcu to dzięki jego inicjatywie w Karczmie została (przynajmniej na razie) na dłużej kolejna PPP, Elfka Czamber. Oboje zamieszkali w tym nieszczęsnym przebudowanym pokoju, który na szczęście tak jak i inne pokoje jest dżwiękoszczelny :D Do Elity Koneserów Złotego Trunku ostatnio próbuje dołączyć nowy mieszkaniec Solymr, który jednak musi jeszcze dużo ćwiczyć żeby dorównać Orrinowi.
A dla wszystkich przygrywa autor i tylko czasem skoczy do kąta na partyjkę szachów...
W naszej Karczmie trzeba płacić za picie i jedzenie. Ceny nie są zbyt wygórowane, ale musimy cos zarabiać. Prosimy o przygotowanie sakw (każdy pracownik otrzymuje na dobry początek 200sz + Pensję, a odwiedzający 175sz), nie przeklinanie i miłą zabawę. Mamy także nadzieję, że przystosujecie się do tego wstępu.
Menu:
Potrawy:
Dzik w sosnach - 25sz
Guziec z Afryki - 30sz
Ogon smoka (wystarczy dla 4 osób) - 250sz
Cały smok (wystarczy dla wszystkich w karczmie) - 5000sz
Uszy smoka - 40sz
Potrawka Wołowa - 10sz
Cielęcina duszona - 15sz
Kurczak / potrawy drobiowe - 10sz
Carpe diem (ostre) - 5sz
Naleśniki - 15sz
Ogon pantery - 15sz
Pieczone zające - 15sz
Przepiórki - 15sz
Stek maga - 15sz
Przysmak elfa - 19sz
Karp pieczony - 15sz
Sum smażony - 15sz
Sum w sosie - 20sz
Specjalność Babki Sulika - 50sz
Smażona ryba - 35sz
Zupy:
Mleczna & Mussli - 9sz
Barszcz czerwony z wkładem (krwisty; z kaszanką) - 15sz
Fasolowa - 10sz
Ogonowa - 10sz
Barszcz krasnoludzki - 10 sz
Rosół drwala - 10 sz
Krem bazyliszkowy - 50sz
Podróżnym:
Kiełbasa zwykła - 5sz / porcja dzienna
Kaszanka - 10sz / porcja dzienna
Lembas - 40sz / porcja dwudzienna; sycąca
Alkohole (większość w przeliczeniu na dzbany):
Grzanie:10sz
Beczka piwa 20l. - 20sz
Beczka piwa 50l. - 75sz
Piwo zwykłe - 3sz
Duże piwo - 7sz
Piwo korzenne / ziołowe - 5sz
Piwo czarne - 8sz
Piwo "Zabójca smoków" - 29sz
Piwo wiedźmińskie spod Kaer Morhen - 25sz
Magiczne piwo Dwalina - 40sz
Wino białe / czerwone - 10sz
Wino Niziołkowe (mocne) - 15sz
Rum magiczny (długotrwały; wzmacniający; na mrozy; jeden zakup starczy na 3 dni) - 20sz
Woda Ognista 120% - 54sz
Miód pitny - 5sz
Kwas lodowy - 6sz
Kwas krasnoludzki - 15sz (bardzo mocne)
Napój pobudzający magicznie - 10sz
Herbata zielona - 10sz
Napoje abstynenckie:
Gorąca czekolada: 10sz
Mleko - 3sz
Soki warzywne / owocowe - 3sz
Herbata - 2sz
Woda - 1sz
Napój dziadka Hebrona (na razie nie uległ komercyjnej produkcji)
Kawa - 3sz
Mleko z miodem - 6sz
Herbata z miodem - 3sz
Kawa z mlekiem - 4sz
Nektar - tylko za pozwoleniem BriskShotera
Desery:
Sernik - 10sz
Ciasto babuni - 10sz
Oczy smoka - 40sz
Lody marszałków - 10sz
Lody królów - 15sz
Babeczki / taca na stolik - 15sz
Babki & Dziadki :) do ogólnego poczęstunku można udostępnić za - 10sz
Banany - 25sz (za kiść)
Pierwsze piwo gratis :)
Do każdego zamówienia ponad 100sz dodajemy magiczne zioło :)
Do każdego zamówienia ponad 500sz dodajemy darmowy trunek, potrawę & zupę
Do każdego zamówienia ponad 5000sz dodajemy 25% zniżkę!
Usługi:
Najem pokoi 10sz per night. Wolne pokoje:BRAK
Zamówione numery pokoi (Uklad wygląda tak: jak wchodzimy na pietro to po lewej pokoje: 1-8 a po prawej kolejno pokoje: 9-16):
0. Sulik
1. Dubroles
2. Krondar/Czamber
3. Krogulczas
4.Rezerwacja: BriskShoter (hehe)
5.Solymr
6. Cradif
7. TrzyKawki
8. Mrooofka
9. Danley
10. Gris
11. Hadriel
12. FemmeFatale
13. Orrin
14. K@mil
15. Hellcat
16. BriskShoter
Rozgramianie okolicznych rabusiów \ potworów - 100sz \ +dobrowolna ofiara (szczególnie wojakom) biednym za darmo :)
Ochrona podczas podróży: 20sz / dzień
Dotyczące pracowników:
- Nakazuje się decyzją Zarządu Karczmy czytanie wszystkich postów spod nieobecności pracowników pod groźbą wychłostania i zwolnienia z pracy (przewidywane są 2 upomnienia).
- Nakazuje się z decyzji Starszyzny Karczmy obradującej na chacie kulturalne zachowanie się Pracowników względem siebie jak i gości oraz przypadkowo tu trafiających osób.
Zasady: Nie wolno:
1. Niszczyć umeblowania w pokojach (w głównej izbie no wiadomo jak to w izbie po piciu czyli wolno ale bez przesady:D Jakby doszło do zniszczenia/uszkodzenia w pokoju to trudno jakoś to przebolejemy :D
2. Niszczyc ścian, przesuwać mebli, kopać tuneli, instalować podsłuchu, sprzetu audio-video mającego na celu naruszyc czyjąś prywatnośc, chodzić po dachu (jest w dobrym stanie i niech w takim na bogów zostanie:), włazic po drabinie na dach, czy tez pod okno nie swojego pokoju a także lewitować.
3. Kręcić się, zaglądac, podglądać oraz wchodzić do nie swojego pokoju.
4. Używać czarów w Karczmie oraz w obrebie 250m od niej. Można użyc tylko w celu samoobrony.
Zarząd Karczmy ma prawo zmieniać, dodawać, dowolnie interpretować zasady oraz wykroczenia Bandy :D
Rola Narratora:
Jak sam powiedział. cytat:
"Jestem operatorem zdarzeń losowych w Karczmie; stworzyło mnie szefostwo :) Jeżeli nie wiesz, co ile kosztuje na targu, napisz na forum, że idziesz na targ, a ja będę sprzedawcą i powiem jaka jest proponowana cena. Czasem wbiegnę w postaci jakiegoś niziołka i dam 1000sz za uratowanie mnie od sił zła, a czasem będę deszczem za oknem. Pomogę rozwiązać Wam wiele problemów związanych z Karczmą dążąc do sprawiedliwości. Będę tu 24 h na dobę więc od teraz możecie na mnie liczyć. To ja - wasze przeznaczenie, życzę miłego dnia."
Pensje:
Szef: 25% zarobków Karczmy
Barmani: 40sz na początek
Ochrona: 60sz na początek
Kelnerzy: 35sz na początek
Kucharz: 50sz na początek
Medyk / Szaman: 40 na początek
Pomywacz / sprzątaczka: 35sz na początek
Najemnicy: W celu wyższego zarobku zapraszamy na stanowisko ochrony 15sz + bonusy za ew. zdarzenia
Stolarz: 35sz
by Dubroles - Bard.
i jego pomocnicy :)
____
stan konta Karczmy: TO wie tylko BriskShoter (i nie tylko TO:)
Link do części poprzedniej:

BriskShoter [ Senator ]
Zarząd Tawerny Życzy Miłej Zabawy :D
Jeżeli są uwagi do wstepniaka to pisać co ma być zmienione nastepnym razem.

TrzyKawki [ smok trojański ]
Bry :-)

Danley [ NiEuMaRłY SłUgA ZłA ]
Witam, w morde witam :D

TrzyKawki [ smok trojański ]
Dobranoc :-)

Danley [ NiEuMaRłY SłUgA ZłA ]
Branoc :D
Hadriel [ Screener's ]
witam all co dzisiaj pijemy? :D
Hadriel [ Screener's ]
Hadriel, przechadza się na górę i słysząc chrapanie z każdego z pokoi schodzi na dół i bierze nieumyte jeszcze kufle z piwem zlewa je do jednego wielkiego kufla i pije w ciszy i spokoju :D

Krondar [ Death Avatar ]
* Drzwi karczmy cicho otwieraja sie i szczupla postac elfa wslizguje sie do srodka bezszelestnie. Odrzuca kaptur i usmiecha sie do siedzacego z wielkim kuflem Hadriela *
- Witaj przyjacielu! Zostalo Ci jeszcze cos z tych wczorajszych trunkow? Bo to piwo bylo naprawde przedniej jakosci.
Solymr [ Komandor ]
do karczmy whodzi solymr
witam wszystkich w karczmie
co sie wydarzylopodczas mojej nieobecnosci
Hadriel [ Screener's ]
no jednej beczki jeszcze została połowa jak chcesz to się częstuj Krondarze*po czym Hadriel wskazał róg w którym stała beczka.*
Solymrze poczytaj wszystko jest zapisane na kartach (wątkach) przeszłości
Solymr [ Komandor ]
hadriel------------->>>spytalem sie wlasnie dlatego zeby nie musiec czytac kilku stron przeszlosci(watkuw)
Czamber [ Czamberka ]
A w sumie to nic się nie działo, piliśmy jak zwykle!
*Mówi Czamber schodząc po schodach w kierunku towarzyszy * :D
Solymr [ Komandor ]
dzieki czamber juz myslalem ze bede sie musial zatopic w kartach przeszlosci
Czamber [ Czamberka ]
Myslałam, że Gris dziś wcześnie wstanie i zrobi mi naleśniki tak jak obiecała, a jego nie ma, nie widzę go w kuchni...

Krondar [ Death Avatar ]
* Krondar przysiada sie do stolika Hadriela i nalewa sobie pelen kufel piwa po czym usmiecha sie do schodzacej Czamber *
-Nae saian luume’ Czamber! Wygladasz jak zwykle przeslicznie :)
*Elf obraca sie Solymra *
-Radze poczytac poprzedni watek. Wypowiedzi nie sa dlugie, a kogos poznasz nowego.
Czamber [ Czamberka ]
Quel amrun, Krondar, jak wyprawa?
Hadriel [ Screener's ]
Czamber
Myslałam, że Gris dziś wcześnie wstanie i zrobi mi naleśniki tak jak obiecała, a jego nie ma, nie widzę go w kuchni... CHYBA SIE OBRAZI :D
a wogole to pora pomyslec nad tematem na wiersz jakiś :P myślcie za mnie d:-)
Czamber [ Czamberka ]
[Oczywiście w moim poście wyżej powinno być obiecał, a nie obiecała, przepraszam najmocniej...]
*Czamber idzie do kuchni na śniadanie*

Hadriel [ Screener's ]
Krondarze niby kto nowy jest w poprzednim wątku ?????????????

BriskShoter [ Senator ]
POjawia sie na dole przy ladzie mówiąc:"Witam Banda" Robi sobie śniadanie i idzie do swojego kąta mimo ludzie zaczynajął go podejrzewać o dziwne upodobania :D

Krondar [ Death Avatar ]
* Usmiecha sie do Czamber, po czym zaprasza ja gestem do stolika przy ktorym siedzi z Hadrielem *
- Hmm, byla... dluzsza i mniej owocna niz sie spodziewalem. Na dobra sprawe dopiero co wrocilem... nie bylabys tak dobra zeby zrobic mi kilka nalesnikow? :)
Hadriel [ Screener's ]
Elfie a ty masz jakiś słownik do tego języka internetowy czy co ?
Czamber [ Czamberka ]
[Heheh, Hadreil, ja też właśnie zauważyłam i mam nadzieję, że się nie obrazi :D
A swoją drogą to przydała by się wyprawa, nie było jej od chyba dwóch wątków, Krondar, rzuć jakiś pomysł, byłeś przecież gdzieś w nocy :P]
Czamber [ Czamberka ]
W sumie to już zrobiłam i je właśnie jem, lae chętnie się podzielę, ponieważ jak zwykle zrobiłam za dużo :D

Krondar [ Death Avatar ]
- Hadrielu, dla Solymra - Torn - ktory bywal tu duzo wczesniej niz my, jest osoba nowa - czyli jeszcze nie znana :)
Czamber [ Czamberka ]
[Kurde, jakie ja literówki robię, teraz mam nadzieję, że Hadriel się nie obrazi, ponieważ przekręciłam Jego imię :) ]

Krondar [ Death Avatar ]
* Hadrielu - Krondar usmiecha sie *
- Nie, te internetowe sa jakby to ujac... "O dupe potluc" :D Mam od dawien dawna stare wydania miedzy innymi ksiazkowe :)
Hadriel [ Screener's ]
hmmmmmmmmmmmm, Torn nie był dużo wcześniej niż my tzn niż ja :D, nawet byłem od niego wcześniej
Czamber [ Czamberka ]
*Czamber z przyjemnością je swojego naleśnika i nalewa sobie wina do kubka, po czym mówi:*
Czy malo jest chętnych orków, aby stłuc im dupę? Myśle,że powinniśmy to zrobić...
Krondar [ Death Avatar ]
* Krondar parska smiechem *
- Aniol - istota niesmiertelna, przeciez Cie nie liczylem jako "My" - tylko nowych, bo ja wprawdzie jestem dosc dlugo (kolo 60tego tu doszedlem), ale nie na tyle zeby go znac..
* Przekreca sie do ciemnego kata z usmiechem *
- Witaj Brisku... moze piwa? :)

BriskShoter [ Senator ]
Nie dziękuje Krondar'ze za piwo :D Ale z rana herbatka tylko :D Co do Torn'a to on tu bywał przez okres wakacyjny :D
Czamber [ Czamberka ]
Ach, Bris jest samowystarczalny *uśmiecha się Czamber* On tam w swoim kącie ma w sumie wszystko czego potrzebuje, pewnie kryje też tam jakąś panią :P
Witaj, Brisk, kiedy wreszcie się przyzwyczaję do tego mroku...
Czamber [ Czamberka ]
[ech, i znowu literkę zjadłam przepraszam Brisk!! oczywiście miało być Brisk, a nie Bris :( ]

BriskShoter [ Senator ]
Czamber oczywiście że samowystarczalny :D Takie czasy trzeba być gotowym na wszystklo :D A mrok to moje nowe śroidowissko do którego byłem zmuszony przyzwyczajić się nie tak dawno no i tak mito już zostało :D

BriskShoter [ Senator ]
Czamber nawet nie zauważyłem tej literówki :D Zresztą jak piękna Elfka zwraca uwage na kogos tak mrocznego to tym bardziej trzeba siedzieć cicho i sie cieszyc z chwili rozmowy :D

Krondar [ Death Avatar ]
* Smieje sie pod nosem *
- Taak, mrok posiada bardzo wiele zalet :D
* Spoglada na Czamber *
- Wyprawa? No ja moge cos zaproponowac w sumie...
Czamber [ Czamberka ]
och, zawstydzasz mnie, Brisk, bez przesady *Elfka rumieni się nieco, ale usmiecha sie promiennie*
Tak, tak wyprawa, Krondarze, to jest to, czego nam trzeba.

Krondar [ Death Avatar ]
* Elf pociaga lyk piwa po czym zamysla sie na dluzsza chwile *
- Quel Czamber... Podczas mojej nocnej... wyprawy minalem dosc duzy oboz koboldow. Jak wiadomo niewiele z nimi jest klopotow, ale w tej grupie krecilo sie tez duzo orkow, a to juz jest zastanawiajace dla mnie... moze by to zbadac?

BriskShoter [ Senator ]
Ja zawstydzam Ciebie? :D O ile pamietam to ja jestem niesmiały i wstydliwy i dla tego zawsze w mroku miedzy innymi siedze :D

Krondar [ Death Avatar ]
* Krondar spoglada rozbawiony na Briska *
- Noo, widze zmiana taktyki... :D Hahahahha :D

BriskShoter [ Senator ]
dla tego = dlatego
Krondar hę? (<---najgłupsze pytanie świta :D Taktyki? Jakiej taktyki? :D

Krondar [ Death Avatar ]
* Spoglada ciagle ubawiony na Briska *
- Nasz mroczny Brisk, zrzucajacy do kopaln i prowadzacy rozne... nietypowe... interesy, ktory ma wlasny harem na drugim pietrze (Tak Brisk... widzialem :D), nagle zrobil sie taki spokojny i niesmialy :D
Hadriel [ Screener's ]
widze że rozmowa sie toczy ale chyba nie bedziemy gadać o suchym pysku , piwo barman :D!!

Krondar [ Death Avatar ]
* Krondar obraca sie rozbawiony do Hadriela *
- Dobrze ze podniosles sie z nad tego kufla :) Co sadzisz o tej wyprawie? I jaki barman, przeciez tu jest samoobsluga :D

BriskShoter [ Senator ]
Krondar, Krondar :D Ty widziałeś tylko przedsionek mojego pokoju :D A poza tym czy ja kiedykolwiek powiedziałem że kogos zrzucam do kopaln? :D Ojoj uważaj bo Twe słowa mogą zostac odczytane w hmmm nietypowy sposób :D A poza tym jestem nieśmiały:D zwłaszcza wzgledem PPP :D
Czamber [ Czamberka ]
*Czamber także się uśmiecha, po czym mówi:*
Hmmm, brzmi nieźle ta wyprawa, tylko YHadriel i Solymr się nie oddzywają, a Orrin jeszcze śpi. Poczekamy na nich, Przecież Hadriel potem musi wszystko opisać.

Krondar [ Death Avatar ]
* Wybucha sczerym smiechem *
- Niee... fakt... osobiscie... nikogo do kopaln nie wysylasz :) Masz od tego ludzi ;P No i juz widze taka delikatna grozba pod moim adresem :D Oj Brisku, Brisku :)
Solymr [ Komandor ]
a solymr dalej popija swoje chlodne piwko :D
Hadriel [ Screener's ]
sory ale nie chce mi sie czytać powiedz jeszcze raz jaka wyprawa i gdzie?

BriskShoter [ Senator ]
Jaką grożbe jaką grożbe *mówi wychodząc z kąta i odsuwając od Krondar'a piwo*"Póki co Krondar'ze nie pij :D Wyjdzie Ci to na pewno na zdrowie:D"

Krondar [ Death Avatar ]
* Krondar spoglada na Solymra *
- Te, paladyn :) My tu rozmawiamy o wyprawie na orki i koboldy a Ty sobie w spokooju piwko popijasz? Juz mi tu do stolika do nas :D
Czamber [ Czamberka ]
wyprawa na orki i koboldy. Trzba sie z nimi rozprawić!
Solymr [ Komandor ]
sluze pomoca krondarze
jaka wyprawa???
gdzie???
kiedy???
na kogo???
muwic wszystko :D
Hadriel [ Screener's ]
ileż może być tych orków sami zabijaliśmy już wiele a poza tym dawno nie grałem w żadne RPG wiec moze mi przypomniecie co to sa koboldy?
Czamber [ Czamberka ]
Solymr sobie pije, bo wie, że najlepiej walczy sie po kilku piwkach.
*Czamber dolewa sobie wina do kubka*

Krondar [ Death Avatar ]
* Spoglada na Briska *
- Jeszcze nie zdazylem wypic nawet lyka... skad ta troska o moje zdrowie? *spoglada podejrzliwie na trunek, a potem na Briska*
* Obraca sie do Hadriela *
- Ehh, lenistwo :D Podczas mojej nocnej... wyprawy minalem dosc duzy oboz koboldow. Jak wiadomo niewiele z nimi jest klopotow, ale w tej grupie krecilo sie tez duzo orkow, a to juz jest zastanawiajace dla mnie... moze by to zbadac?
Solymr [ Komandor ]
czamber----------->>>odkrylas muj sekret :-P
Czamber [ Czamberka ]
Hmmm, koboldy to takie małe wredne stworzonka, warczą jak psy i dobrze strzelają z łuku, to tyle co o nich wiem.
Krondar [ Death Avatar ]
- Kobold, to taki maly "piesek" poruszajacy sie na dwoch nogach... najsmieszniejsze ze to w dalekiej linii krewniaki smokow. Tylko sa malo inteligentne i wymagaja dowodcy ktory trzyma ich w ryzach...

Hadriel [ Screener's ]
co to sa koboldy ??////
Solymr [ Komandor ]
nie wazne co to jest wazne to jest zle i glupie (paladynowi to wystarczy zeby to zabic)
to kiedy idziemy???
:D
Czamber [ Czamberka ]
No przecież już powiedzieliśmy, Hadriel.
Hadriel [ Screener's ]
aha czyli jak zabijemy przywódce koboldów to one sie już dalej poskają ze strachu i bez problemu je pokonamy :D a orki to zależy ile ostatnio fuksem zabiliśmy 30 -stu
Krondar [ Death Avatar ]
* Krondar usmiecha sie *
- I tak... i nie Hadrielu... Koboldy bywaja tchorzliwe, ale kiedy sie boja potrafia walczyc bardziej zajadle niz wskazywala by na to ich wielkosc i budowa ciala... a orki? Te kilka to byla elita ich armii, dlatego zastanawia mnie co tu robili...
Hadriel [ Screener's ]
ale jeszcze jak ta wyprawe organizujemy tu na forum ? czy co ?
Czamber [ Czamberka ]
Hmmm, podejżana sprawa z tymi orkami, może to byc trudniejsza wyprawa niż dotychczas...
Orrinie, jesteś nam potrzebny, wstawaj śpiochu!! *krzyczy Czamber w kierunku pokoju krasnoluda*

Krondar [ Death Avatar ]
* Zamysla sie na dluzsza chwile *
- Hmm... bez oslony jaka nam daje noc - razem z elementem zaskoczenia, ta wyprawa moze byc naprawde ciezkim orzechem do zgryzienia...
* Spoglada na Hadriela *
- Forum dzis tak szybko chodzi ze ja nie widze przeciwwskazan :D
Czamber [ Czamberka ]
Na jakim forum :P
To my nie jesteśmy w karczmie, a na około same lasy i wsie? :P
Nie rozumiem :D

Torn [ Merces Letifer ]
"...palące się świeczki zaczął targać lekki powiew. Zaczęły walczyć z napierającym powietrzem... po chwili zgasły.
Drzwi do tawerny, zwykle przepuszczające światło, które uwidaczniało kurz unoszący się w powietrzu, coś przesłoniło. Ktoś stał za nimi... Mocny kopniak skutecznie otworzył drogę nieznajomemu... W drzwiach ukazała się posępna sylwetka okryta postrzępionym, zakrzuonym, czarnym płaszczem.... przeszywajacy na wskroś wzrok nieznajomego o diabelnie czerwonych oczach napotkał kilka istot w pomieszczeniu..."
nadchodzę...
- witam osoby, z którymi się jeszcze nie witalem.
*skinął głową w kierunku paladyna*
- muszę jechać w kolejną podróż... będzie ona męcząca, miejscami nudna. Jadę do krainy kserolandii, będę zagłębiał się tam w wiedzę tajemną...
*odwrócił się, zbliżył do drzwi, przed wyjściem spojrzał na Czamber i wyszedł. dodał jeszcze:*
- jeszcze tu wrócę...
Hadriel [ Screener's ]
no może ale ja nie jestem pewien czy w naszym realnym świecie nie bede mial akurat czegoś do roboty

BriskShoter [ Senator ]
TAk jak Torn tak i Brisk zniknął nagle w swoim mrocznym kącie....

Krondar [ Death Avatar ]
* Oczy elfa zwezily sie w ulamku sekundy i zaczely emanowac bladym czerwonym blaskiem... *
- Bedziemy czekac... z niecierpliwoscia...
Czamber [ Czamberka ]
*Czamber widzą wzrok Torna na sobie poczuła zimny dreszcz na całym ciele, lecz nie był to dreszcz spowodowany strachem, tylko niepewnością co do tego, kim naprawdę jest ów osobnik...*
Czamber [ Czamberka ]
Solymr, Hadriel, Brisk co tak się zamyśliliście??
Powiedzcie lepiej co sądzicie o tej całej wyprawie, jakie mamy szanse?
Hadriel [ Screener's ]
jak mowilem ja na razie spadam wiec narka i pozdro bede potem
Czamber [ Czamberka ]
*Czamber bierze z kuchni resztę naleśników, kufel piwa, oraz coś do wachlowania po czym idzie na górę pod pokój Orrina i stara się aby zapach jedzenia i piwa przeniknął do pokoju krasnoluda... *

Krondar [ Death Avatar ]
* Oczy elfa staja sie ponownie spokojne i lawendowe, szybkim ruchem reki chowa za pasek maly sztylet do rzucania ktory wczesniej niezauwazalnie w momencie przybycia mrocznego znalazl sie w jego reku... *
- Xun naut khaless niki... jak mawiaja drowy... "nie ufaj nieznajomym"...

BriskShoter [ Senator ]
Z kąta słychać*"Ostatni raz byłem na prawie całonocnej wyprawie z SULIKiem wczesniej były oczywiście liczne inne ale od tego czasu wiele sie zmieniło i na wyprawy już nie chodze :D" Znika w mroku.

BriskShoter [ Senator ]
Krondar nie łam zasad Karczmy :D Tu nie wolno ani podnosić na nikogo broni ani nawet sie nosić z takim zamiarem :D Takie zamiary mogą byc bardzo żle odebrane i wtedy nie potrzeba kapalni :D
Czamber [ Czamberka ]
Masz rację, Mellonamin. Ja także będę uważać...
Krondar [ Death Avatar ]
* Spoglada spokojnie na Briska *
- Nie boj sie o to... to byl wyrobiony odruch... ktory nie raz uratowal mi zycie... Nikogo nie zaatakuje, o to sie nie boj - tylko nie znam jeszcze Torna i nie wiem czego sie po nim moge spodziewac...
Czamber [ Czamberka ]
Tak piękna pogoda, pójdę chyba na spacer, pomyślę też troche o tej naszej wyprawie, póki jeszcze nie wstal Orrin...
*Czamber ubiera ciepły płaszcz, po czym ze śpiewem na ustach wybiega z karczmy, jeszcze przez chwilę słychać jej śpiew, po czym w miarę jak postać oddala się od karczmy głos cichnie aż w końcu słychać tylko szum drzew na dworze oraz regularne chrapanie Orrina dochodzące z pokoju numer 13...*

BriskShoter [ Senator ]
Krondar naucz sie życ bez tego odruchu :D Kiedys ten odruch zamiast Cie uratowac zgubi Cie :D Bądż po prostu zawsze szybszy od przeciwnika :D *znika w mroku* :D

Krondar [ Death Avatar ]
* Elf podnosi sie, poprawia czarna skorzana zbroje dociagajac jej paski, po czym zaklada na glowe ciemny kaptur. Czarny plaszcz delikatnie faluje kiedy lekko stawia kroki w kierunki drzwi karczmy. Krondar obraca sie za siebie, a jego lawendowe oczy zatrzymuja sie na Czamber krzatajacej sie kolo stolika *
- Musze was opuscic na troche przyjaciele... Tira ten’ rashwe Czamber!
* Jego wzrok kieruje sie w ciemny kat *
- Brisku gdybym sie nie zamyslil i nie schowal go tak ostentacyjnie, nawet bys nie zauwazyl ze go wczesniej mialem w reku... gdybym nie byl szybszy, to juz bym nie od dawna nie zyl zwlaszcza w zawodzie zabój... eee... tropiciela :D
* Elf otwiera bezszelestnie drzwi po czym wychodzi z karczmy *

BriskShoter [ Senator ]
*Brisk nic nie odpowiedział ale można sie było domyslić że na jego twarzy na słowa Krondar'a pojawił sie uśmiech. A jaki usmiech to już pozostanie tajemnicą* :D
Czamber [ Czamberka ]
[hehehehe, troszke sie spóźniłeś, Krondar, bo ja juz po lesie biegam :P]

Justa_ [ lady in blue ]
Justa ---> słuchaj: dojazd, pobyt i powrót do domu masz przeze mnie tfu znaczy sie przez Banite opłacony :D WIęc w czym problem? :D
pokaż co masz a ja ci powiem w czym :P i lepiej przestań się tu zabawiać z innymi, szukaj Banity i czekam na sniadanie :P

gris [ Generaďż˝ ]
* Wychodzi ze swego pokoju, po czym siada przy ladzie i sączy jakieś wino *
- Gulp... witam!
Czamber [ Czamberka ]
*Do karczmy wchodzi zdyszan Czamber*
Witaj Gris, widzę, że się wreszcie pojawiłeś... a ja musiałam sama sobie robić naleśniki na śniadanie... ale i tak cierpliwie czekam aż kosztuję tych Twoich :D
Ja tylko na chwilkę, wino mi się skończyło jak się przechadzałam po lesie, pięknie dziś na dworze, ptaszki śpiewają, pełno złotych liści...
Pójdę zaraz na zwiady, możes podkradnę się pod obóz tych orków i koboldów.
A swoją drogą Gris, to wiesz o wyprawie??
Hadriel [ Screener's ]
gris niestety nie zauważył że to moje wino wytrawne specjalnie dla pań :P

Krondar [ Death Avatar ]
* Delikatny szelest otweiranych drzwi zwrocil uwage obecnych w karczmie. Szczupla sylwetka elfa zamajaczyla w drzwiach. Krondar zdjal czarny kaptur plaszcza i rozejrzal sie po karczmie. Jego lawendowy wzrok napotkal Grisa *
- Witaj Grisie! Co proponujesz na obiad? :)

gris [ Generaďż˝ ]
* Wydaje z siebie długie Hmmm... *
- Wyprawie? Mozna jasniej ?
* Puk... *
- Hadriel... hymm przepraszam, nie wiedziałem, pozwolisz ze skacze ta lampke :)

gris [ Generaďż˝ ]
* Usłuszał szelest drzwi *
- Ah Witaj! Mhhh... sam wybierz z menu... :)

Krondar [ Death Avatar ]
* Elf przenosi swoj wzrok na Czamber, po czym wesolo usmiecha sie *
- Quel lome Czamber... Przyznaje ze nie zauwazylem Cie :) Nie wiedzialem ze tak ladnie wygladasz w tej zbroii :D Wlasnie wracam z... powiedzmy pracy :) a przy okazji zbadalem ow oboz koboldow i orkow...
* Krondar siada przy stoliku *
Czamber [ Czamberka ]
No widzę, że dużo osób się zeszło na obiadek...
No wyprawa sie szykuje, Grisie! Orki i koboldy dostaną ostro w dupę!! Chyba nie trzeba wiedzieć nic więcej...
*Śmieje się Czamber*

gris [ Generaďż˝ ]
* Niziołek zsiada ze stołka przytwierdzonego do lady i dosiada się do Krondara *
- Czamber... a kiedy ta wyprawa?...
Czamber [ Czamberka ]
Och, a więc ubiegłeś mnie, Krondarze... Ja miałam to samo w planach. No więc co tam w obozie? Zmieniło się coś?
Czego się dowiedziałeś?
*ciekawska Elfka zasypała Krondara pytaniami*

Krondar [ Death Avatar ]
* Elf spojrzal na Grisa *
- Przysmak elfa raz :) + piwko do tego :D

gris [ Generaďż˝ ]
* odwrócił głowe, wstał *
- To ja zaraz wracam... przygotuje dania, a dla Ciebie Czamber coś ?
Czamber [ Czamberka ]
I nie zawstydzaj mnie Kronadarze, proszę *Elfaka uśmiecha sie lekko*
A wyprawa będzie pewnie w nocy, napadniemy może na ich obóz pod osłoną ciemności, będziemy mieli przewagę.

Krondar [ Death Avatar ]
* Elf zamysla sie na dluzsza chwile po czym spoglada na Czamber *
- Prosto zdecydowanie nie bedzie. Koboldow jest okolo 40tu, z tego okolo 1/3 posiada krotkie luki. Wprawdzie nie strzelaja z nich celnie, ale tak czy siak moge kogos zranic. W srodku obozu jest namiot orkow. Widzialem 5ciu, ale nie jestem do konca pewny czy nie ma ich wiecej. Nie moglem sie dostac do obozu, aby dokladniej zbadac sytuacje, poniewaz w srodku dnia wywolalbym alarm.
Czamber [ Czamberka ]
Nie, ja na razie dziękuję bardzo za obiad.

gris [ Generaďż˝ ]
* W kuchni słychać dygot garnków, także jak niziołek stuka jakimiś łyżkami. Po chwili otwarte drzwi, uchylają sie bardziej i widać gris'a *
- Prosze... razem z piwem.

Krondar [ Death Avatar ]
* Elf odbiera jedzenie, siada do stolika i pociaga lyk piwa *
- Pachnie wybornie :)
* Zaczyna jesc zapijajac co chwile zlotym trunkiem *
Czamber [ Czamberka ]
No nie, taki pyszny obiadek, a Orrin ciągle śpi.. Ja już nie wiem, co go może wywlec z łóżka, chyba jakaś krasnoludzka kobieta... jak piwko i jedzenie nie pomogło...

gris [ Generaďż˝ ]
- Czamber a co tak CI sie Orrina zachcialo ? :)

BriskShoter [ Senator ]
Justa -> pokaż co masz a ja ci powiem w czym nie doszukasz się :D A Banita.....e no więc nie jestem jego mimo wszystko niańką :D BTW nie wiesz gdzie on jest? :D Czyżby Banita znów zaszalał i sprzeciwił sie pantoflarstwu :D

gris [ Generaďż˝ ]
* Wstaje z krzesła *
- Ja już będe szedł... zegnajcie, może jeszcze będe dziś!

Banita_bb [ bo był za miły ]
Czamber [ Czamberka ]
A straram sie go wywlec z łóżka, bo jest spioch, a przecież wszyscy są niezbędni do naszej wyprawy. :D

Krondar [ Death Avatar ]
* Odrywa sie od posilku *
- Zegnaj Grisie! Naprawde wyborne :)

Krondar [ Death Avatar ]
Banita_bb --> To jest bardzo wymowne :D Podpisuje sie pod tym obiema rekoma, LOL :D

BriskShoter [ Senator ]
Banita ---> Te Sąsiad :D Ponoć jakiejś samowolki Ci sie zachciało :D Aż Justa Cie znależć nie może :D
Solymr [ Komandor ]
do karczmy wchodzi solymr
Czamber [ Czamberka ]
Szkoda, że już musisz iść, Gris. Mam nadzieję, że pojawisz się, gdy będzie walka... (jesli będzie...)

Justa_ [ lady in blue ]
no nareszcie, gdzieście się lenie podziewali?!

Banita_bb [ bo był za miły ]
Brisk--->jakie tam samowolki, tylko sex czat onetu z kamerkami, a wy od razu takie afery robicie :D
Krondar--->milo mi :)

BriskShoter [ Senator ]
Justa ----> jak to gdzie? :D NA rybach byliśmy i sie leniliśmy bo sie ryby same łapały :D hehe
Banita -----> Aha to OK :D

Justa_ [ lady in blue ]
jeden i drugi do komórki, raz dwa!

bad_dream [ Pretorianin ]
Justa--->Ty masz chyba jakies zapedy megalomanskie, opanuj sie kobieto, jestes TYLKO PPP , nikim wiecej i Twoje miejsce jest wiesz gdzie :P
Brisk--->ehh zapomnialem ze sie na to mowi- " na rybach bylismy "

BriskShoter [ Senator ]
Justa ale nie wiem czy sie w trójke zmieścimy :D Więc proponuje że Ty pierwsza wchodzisz a my z Banitą sie wymieniamy :D

BriskShoter [ Senator ]
Banita -----> jeez czy ja musze zawsze o wszystkim pamiętać :D Nastepnym razem nie mam zamiaru załatwiać Ci alibi :D A co do jestes TYLKO PPP , nikim wiecej i Twoje miejsce jest wiesz gdzie zgadzam sie jak zwykle :D
Justa ---> cczemu jeszcze nie widze obiadu na stole? :D

Justa_ [ lady in blue ]
co za *********, czy wy nie rozumiecie nic?! macie sie słuchać bo ***********, wy małe *******, ruszac tyłki i do komórki!

bad_dream [ Pretorianin ]
a teraz moze bez cenzury :D
Justa_ [ Konsul ]
co za imbecyle , czy wy nie rozumiecie nic?! macie sie słuchać bo wam jaja poobcinam , wy małe świńskie ogonki , ruszac tyłki i do komórki!

Krondar [ Death Avatar ]
* Popija piwko po sutym posilku *
- Czamber, przyniesiesz chipsy? Piwko mamy, krzesla tez sa - a zaczyna sie robic calkiem zabawnie :D
Solymr [ Komandor ]
to jak z ta wyprawa ???
trzeba hyba bedzie wykombinowac miszcza gry :D
Czamber [ Czamberka ]
Eeee tam chipsy, po co ci jedzenie, żarłoku, no i pomógł byś mi trochę :D
I musimy ustawić odpowiednio krzesla, aby wszystko widzieć...

Krondar [ Death Avatar ]
- Juz sie robi slonko :D - opera mydlana normalnie :P
Czamber [ Czamberka ]
No dokładnie, może jednak przynoisę te chipsy, ale chyba ucichli na chwilę, Justa jednak umie ich trzymać w ryzach.
Solymr - pomyślimy jeszcze :D
Solymr [ Komandor ]
chipsy sa nie zdrowe :D
a po za tym skad chipsy w karczmie rpg???????????

Krondar [ Death Avatar ]
[Jakie propozycje - kto ma byc Miszczem? :D]
Czamber [ Czamberka ]
Ach, bo Gris umie wiele rzeczy przyrządzić, nie wiadomo jednak jakim sposobem...
Solymr [ Komandor ]
krondar------>>>do wyprawy potzrebny jest miszcz gry(hyba ze poradzimy se inaczej)

Krondar [ Death Avatar ]
Eeee... Solymr... albo mi sie zdaje albo wlasnie pytalem kogo proponujecie na to stanowisko :D
Solymr [ Komandor ]
aha(muj muzg nie jest jeszze calkiem rozwiniety)
ja proponuje briska.... :D

Krondar [ Death Avatar ]
[Moze sie myle, ale smiem watpic ze bedzie mu sie chcialo bawic w mistrza gry]

gris [ Generaďż˝ ]
* Nagle wyłania się z cieni *
- Solymr :) tu nie trzeba mieć muzgu rozwiniętego tylko wyobraźnie :)
Solymr [ Komandor ]
to kogo proponujecie???
moze czamber :D

Krondar [ Death Avatar ]
[No wlasnie Gris - moze Ty?]
Czamber [ Czamberka ]
No mnie też się wydaje, że Brisk nie będzie zbytnio chciał, ale może jednak się myle... Mam nadzieję, że sam się wypowie na ten temat. :D
A może jak go ładnie poprosimy to już będzie chcial??
Czamber [ Czamberka ]
Ja sie nie nadaje raczej, nigdy nie byłam mistrzem gry, nie umiem być taka wredna :P
gris [ Generaďż˝ ]
Nie... ja sie nie nadaje na mistrza...
Wogule jesli to ma byc rozgrywane tutaj na forum to to misrz mi sie zdaje że jest nie potrzebny...
A jesli na czacie np. GOL'a to wtedy tak!
Solymr [ Komandor ]
a moze krasnoludka orrina????

gris [ Generaďż˝ ]
- Krasnoludka?! Orrina ? :) Oj bo sie zdenerwuje on :D

Krondar [ Death Avatar ]
[Nie zgodze sie Grisie - ktos musi opisywac teren, polozenie wroga itd... ktos musi nad tym panowac, bo nastanie chaos, anarchia, upadna rządy... eeee... troche sie zapedzilem :D Ale bedzie ogolnie zamieszanie :P]
Solymr [ Komandor ]
gris -------------------->>>czat gola jest dostepny tylko dla golowcuw???(czyli tych co oplacili abonament)
bo jak tak to nie mozemy grac na czacie hyba ze ktos oplaci za mnie abonament :D
Czamber [ Czamberka ]
Chat ostatnio chyba nie działa, więc problem mamy z głowy...
gris [ Generaďż˝ ]
Jak to czat nie działa!? Ja wczoraj wchodziłem i było ok!
Czamber [ Czamberka ]
hmmm, dział, właśnie sprawdziłam... ale niedawno jeszcze nie działał...
I chyba nie jest tylko dla golowców.
Solymr [ Komandor ]
rzeczywiscie nie jest
wiec mozemy grac na czacie ale mimo wszystko wole grac na forum

Krondar [ Death Avatar ]
[Zanim cos sie skleci na czacie to bedzie wygladalo jak gra na forum :D No i wybierac tego mistrza :D]

Danley [ NiEuMaRłY SłUgA ZłA ]
no to zdrowie!! :D
gris [ Generaďż˝ ]
Oj ja musze leciec :( sorka wam :( narazie
Czamber [ Czamberka ]
Hehehe, a co to się stało, że Danley nas odwiedził taką dziwną porą?? :D

Krondar [ Death Avatar ]
Przebudzil sie dzis widac wczesniej :D Tylko niech uwaza na swiatlo dzienne - nieumarli maja z tym czasem klopoty :D

Hakim [ Konsul ]
Dzień dobry wszystkim. Ja tylko na chwilkę.
Poinformowano mnie, że tutaj dostanę czar: "Przywołanie Krondara".
Bardzo mi na nim zależy. :D
Pozdrawiam
Hakim.
Czamber [ Czamberka ]
hehehehe, ale mówiłam że to tylko ja umiem się tym posługiwać :P

BriskShoter [ Senator ]
*ziefffff dobiega z kata po czym wynurza sięz kąta:"Ludzie ale Wy hałas robicie :D" I kieruje sie do lady po czym znika za nią (a dokładniej pod nią:D wraz z butelka bliżej nieidentyfikowanego trunku (UDO :D*

Krondar [ Death Avatar ]
* Pod ciemnym kapturem rozblyskaja bladym czerwonym swiatlem oczy elfa *
- Nie wiem czy jestes pewny tego o co prosisz... ten czar... moze Cie zabic... :D
Czamber [ Czamberka ]
Ojojoj, kto to się przebudził z zimowego snu :D

Hakim [ Konsul ]
Dobra. Nie będe ryzykował. Przywołam sobie kogoś innego ;D
Do zobaczenia (czy jak tam się pisze na forum? może do przeczytania :)).

Krondar [ Death Avatar ]
* Oczy elfa ciagle wpatruja sie w stojacego w drzwiach Hakima *
- Polecam przywolanie devy :) One sa pokojowo nastawione do wszystkich... moze jednak usiadzisz z nami przy przednim trunku?
Czamber [ Czamberka ]
ojej, już nas opuszczasz?? :D
Brisk na pewno coś znajdzie i Ci sprzeda :D

Hakim [ Konsul ]
Cóż za miłe przyjęcie :)
aż się na duszy przyjemniej robi :)
Dzban cyrodiliańskiej brandy dla wszystkich. Ja stawiam :)
A i oświećcie zbłądzonego: kim być deva?

Krondar [ Death Avatar ]
* Elf usmiecha sia, a jego oczy wracaja do swojej normalnej lawendowej barwy *
- Dawno nie pilem produktow z okolic Vvardenfell :) Ciagle niepowtarzalny smak... Deva, to jakby to mozna powiedziec "Aniol" :) Istota bardzo czysta (i nie chodzi mi tu o pranie brudnej bielizny :D) i dobra... wiec w sam raz do przywolan, prawda? :D
Czamber [ Czamberka ]
Hehe, nie wiem czy jest tak, ale masz proszę mojego wina trochę
*Czamber podchodzi do Hakima i nalewa mu wina, od którego aromatu aż się w głowie kręci*
Czamber [ Czamberka ]
Ehhh, sprawa z naszą wyprawą ucichła, Brisk zniknął pod ladą, oj co się dzieje...
*Elfka rozgląda się po karczmie szukając Briska i dolewając co chwilę Hakimowi wina...*
Krondar [ Death Avatar ]
* Elf wybucha smiechem z puszcza oko do Czamber *
- Mani naa lle umien? On padnie od tego Twojego wina :D

Hakim [ Konsul ]
Dziękuje. Mam dość. Obowiązki wzywają.
Aczkolwiek uraczony atmosferą karczmy odchodzę zadowolony.
Bywajcie moi mili.

Hakim [ Konsul ]
ps. Ale mam "lófę"
Czamber [ Czamberka ]
n'dela no'ta *Czamber uśmiecha się szeroko*
Prawda, że Ci smakuje, Hakim?

Krondar [ Death Avatar ]
- Zapraszamy ponownie Hakimie :)
* Odwraca sie do Czamber *
- Brisk juz widzial ile znowu wina zniknelo? :D

Krondar [ Death Avatar ]
* Smieje sie glosno *
- Latwo Ci powiedziec zebym sie nie martwil... to nie Ty bedziesz wynosic nieszczesnika :D
Orrin [ Najemnik ]
*do karczmy wchodzi barczysty krasnolud*
witam kamraci
Jak wam wczoraj wspominalem nie bylo mnie bo wyruszylem w gory przed wschodem slonca
Ale wy wczoraj niezle popiliscie i pewnie nikt nic nie pamieta
Krondar pytales sie czy Klan Mithrilowego Młota bedzie zima w podziemiach Fharnu
Otoz rozmawialem z moim kuzynem i mowil mi ze klan ten
oposcil swoje poprzednie miejsce zamieszkania i mieszka teraz wraz z calym ludem Fharnu. Pytalem sie oczywiscie dlaczego ta migracja jednak Mithrilowy mlot nic nie chce powiedziec
Czamber [ Czamberka ]
Ale na pewno bym pomagała, albo byśmy go ułożyli gdzieś pod stołem koło kominka, aby mu było ciepło... no i na wyprawie by się przydał, ma wprawę w walce z orkami. *Śmieje się*
Czamber [ Czamberka ]
No nareszcie, Orrinie, stęskniliśmy się za tobą bardzo !!
Rzeczywiście mało chyba pamiętamy z poprzedniego wieczoru, ale nieważne. Przyszedłeś w samą porę. Został jeszcze obiad ugotowany przez Grisa, czeka w kuchni.
*Czamber uśmiecha się do krasnoluda i nalewa mu piwa*
Krondar [ Death Avatar ]
* Elf zamysla sie *
- Dziekuje Orrinie... wyglada na to ze w tym roku udam sie z Toba do Fharn. Wiedzialem ze opuscili swoje kopalnie, poniewaz szukalem ich tam, jednak jedyne co soptkalem to pajaki i inne paskudztwa. Dawno nie widzialem klanu ktory mnie wychowal... ile to juz lat? Niee... lepiej bedzie jesli nie bede liczyc. Dziekuje Orrinie...
* Odwraca sie do Czamber i usmiecha *
- Detholalle Czamber ;)
Czamber [ Czamberka ]
No tak, Krondar, chyba przestraszyłeś Hakima, biedak pomyślał, że chcę go upić i sobie poszedł... *Śmieje się*
Orrin [ Najemnik ]
Jedzenie jest ? Dobre !
*idzie do kuchni poczym przenosi rozne specjaly (w tym piwo)
kuwa ale mam dzis dzien roboty ze ja perdo#e
ale najpierw jesc :D
Orrin [ Najemnik ]
*zapija piwem po czym mowi*
kto to jest Hakim znaczy sie rasa itp

gris [ Generaďż˝ ]
- hhmmm... ktoś mu w kuchni grzebal bo drzwi sa uchylone!
* Wchodzi do kuchni... *
- CHOLERAAA!!! Kto do kuchni wchodzil!? ZABIJE!
* Po czym bierze patelnie... *

Krondar [ Death Avatar ]
* Elf popijajac piwo zwrocil sie do Orrina *
- Zdaje mi sie ze czlowiek przyjacielu... ale pewnosci nie mam... Czamber, a moze To breton? :D
Czamber [ Czamberka ]
No nie wiem dokładnie, a może jakaś mieszanka?
Sam przyjdzie to wyjaśni...
Gris, spokojnie, krasnolud był głodny, a ja mu powiedziałam, że obiadek został dla niego, spokojnie...
*Mówi Czamber spoglądając na niziołka*
Orrin [ Najemnik ]
*orrin slyszac wrzaski z kuchni postanowil troche przygasiic pochadnie wiszaca na scianie*

Krondar [ Death Avatar ]
* Elf z gracja wstal od stolika i sprawdzil bron przy pasie, oraz dlugi czarny luk na plecach. Rozejrzal sie po karczmie swoim lawendowym wzrokiem ktory na dluzej zatrzymal sie na Czamber. Usmiechnal sie do elfki po czym wrodzonym bezszelestnym krokiem ruszyl w strone drzwi, zarzucajac czarny kaptur na glowe. Drzwi otworzyly sie cicho, a elf po raz ostatni obrzucil sale wzrokiem *
- Cormamin niuve tenna’ ta elea lle au’ Czamber... Bywajcie! Bede pozniej...
gris [ Generaďż˝ ]
- Krasnolud!? Dzięki Czamber! Zabiije!!! Mowilem żeby nie wchodzic do kuchni mezczyznom! Orrin!! Zapierdo**,
* Z patelnią w ręku kieruje się do Orrina *
Czamber [ Czamberka ]
Cormamin niuve tenna’ ta elea lle au’
*Mówi cicho Czamber, po czym stara się dociągnąć uwagę Grisa, tak aby Orrin mógł spokojnie wyjść z kuchni*
Gris, czekaj, w sumie to nam nie powiedziałeś czy piszesz się na tą wyprawę, ale mam oczywiście nadzieję, że tak...
:P
Orrin [ Najemnik ]
*mysli*
Kurna wracam zpodrozy a tu walczyc kaza pierdo#e to
*Wchodzi pod stol i lawirujac pomiedzy lawkami przedziera sie w strone najciemniejszego kata w karczmie*
Oby tylko Briska nie bylo :D
Czamber [ Czamberka ]
Gris, to moja wina, przestań proszę *Czmber spogląda na Grisa prosząco i z uśmiechem...*

gris [ Generaďż˝ ]
* Patrzy się na Czamber *
- Poczekaj... pogadamy jak go pocwiartuje!
* Gris krązy po sali szukając Orrina *
- Kici kici ty cholero!!

gris [ Generaďż˝ ]
* Hmmm... lekko się juz uspokojił ale dalej chce rozedrzec Orrina! *
- Czamber... nie Twoja wina, ja mowilem ze nie wolno wchodzic do kuchni mezczyznom, oprocz mnie oczywiscie...
* Wydaje z siebie dlugie mhhh... *
- Orrin wychodz, nie bawie sie w chowanego!! Przebacze Ci, ale choc tu blagaj o to przebaczenie! Na kolanach! A jak nie to jak Cie zlapie!... agrhhh..
Orrin [ Najemnik ]
*Wkoncu trafia do najciemniejszego kata w karczmie*
kurna tak sie wsciec za taki maly balagan heh
O a to co
*patrzy co tam w kacie stoi za krzeslem Briska*
no no ten tu takafajna flaszke ukrywa ale co tam piwo zostalo przy stoliku to sie nie obrazi

BriskShoter [ Senator ]
**********************************
KONIEC CZĘŚCI 80 ZAPRASZAMY DO 81..............
**********************************************