
BriskShoter [ Senator ]
Karczma "Pod Głodnym Trollem" Część 79.
Wprowadzenie do naszego świata
Tak... każdy przybywający rozpoznaje niepowtarzalny klimat tego miejsca. Nadzwyczaj przyjazna atmosfera, wspaniałe piwo i zakąski, a co najważniejsze wspaniałe towarzystwo. Tuż przy barze siedzi elf Blood_x - legendy głoszą, że wraz ze swoją partnerką niejednego smoka położył na łopatki, aczkolwiek jej w Karczmie nigdy nie widziano. Tuż obok Orrin - najczęściej zamawiający; stały klient - ten mocną ma głowę. Tak go to przywiązało do tego miejsca, że postanowił tu zamieszkać (w tajemnicy powiem pięknym paniom, że mieszka na pierwszym piętrze w pokoju nr 13, ale ja nic nie mówiłem :)). Czasami bywał w Karczmie, mężny człowiek o czarnych włosach Sir Klesk, który zawsze tutaj szykował się do kolejnych bitw wraz ze swymi najemnikami. Tam gdzie niegdyś siedział jeden z pierwszych podejmujących Karczmę, trochę nienormalny, Luty Tur pozostało tylko krzesło, pewnego dna zbzikował i po prostu podskoczył, a następnie wyparował. Jedni odchodzą, a inni przybywają tak też przybył właśnie Gris. Ten niziołek odbył w swojej dziedzinie wieloletnią praktykę, co można poznać po jego okrąglutkim kształcie. Łatwo z nim nawiązać rozmowę (pod warunkiem, że nie jesteś kobietą), więc z pewnością chętnie wyjawiłby Ci sekret wspaniałej potrawy. Pędź do kuchni to może go jeszcze zastaniesz zanim przyśnie pod piecem. Masz szczęście - nie zdążył jeszcze zasnąć, gdyż akurat coś pichci. Wróćmy jednak do głównej sali, bo nie mam zamiaru rozczulać się nad szczegółami. Kolejny stolik zajmuje Ehhh, o którym nie mogę dużo powiedzieć ze względu na jego tajemniczość (kiedyś mały i niepozorny, ale ostatnio zaczął dużo jeść i urósł do wzrostu prawie równego wyrosłemu trollowi - tym samym okazało się iż jest jednym z 3 naczelnych pół-demonów, z czego pozostałe 2 już dawno zaginęły). Bardzo ważnym miejscem w Karczmie jest jeszcze kominek, w którym zawsze pali się ogień podniecany przez szefa ochrony Karczmy - wielkiego trolla Sulika, który jednocześnie jest swoistą maskotką Karczmy. Niektórzy wędrują po świecie, aż w końcu dowędrują do pewnego miejsca w którym zostają na stałe. Właśnie tak trafił tu Danley, który zawsze wędrował po świecie, niejedno widział i niejednego dokonał, jednak w Karczmie postanowił pozostać na stałe. Jest on człowiekiem, jako wojownik jest szlachetnym paladynem, wynajmuje pokój nr 9. Zawsze lubi sobie łyknąć piwka korzennego, które wcześniej lubi nalać sobie sam. Natomiast w najciemniejszym kącie Karczmy siedzi tajemnicza postać licząca cały czas pieniądze Karczmy i tym samym nie pozwalająca na bankructwo owej, a tą tajemniczą postacią jest nam dobrze znany BriskShoter uwielbiający wylegiwać się w łaźni i popijać tam piwo w spokoju zastanawiając się jaki numer wyciąć po wyjściu z łaźni, jest on też człowiekiem ubóstwiającym poruszać się w samym ręczniku po Karczmie tym bardziej im więcej niewiast jest w pobliżu. Na zapleczu pośród garnków czai się z mieczem wyszykowanym na Smoki i innych nie mniej groźnych przeciwników waleczny, acz czasem majaczący prze sen o wielkich bitwach z przeszłości: wojak a zarazem kucharz drogi M-Hunter, któremu czasem trzeba wylać kubeł zimnej wody na głowę, aby się trochę opamiętał. Wszystkim przynosił jedzenie i napoje kelner centaur o zacnym imieniu QQuel, który był jednym ze współzałożycieli Karczmy, ale ostatnio słuch po nim zaginął podobno widziano go daleko na wschodzie walczącego z gryfami - tak przynajmniej mówią plotki. Wróćmy jeszcze na chwilę do ochrony Karczmy, w której pracuje wiele osób, które to były już wymienione, ale oprócz nich są też iluzjonista Xelloss. Przejdź więc może na chwilę do jego stolika - tylko ostrożnie, lubi ten człowieczyna czasem znienacka rzucać na prawo i lewo zaklęciami oślepiania - ma on bardzo potężną moc magiczną, ale sam czasem nie wie jak jej użyć. W ochronie pracuje również bard i właściciel Karczmy Dubroles we własnej osobie, jest on elfem światła i znakomitym magiem oraz bardem - jego przemówień słuchają wszyscy z zapartym tchem, a natomiast jego magicznej mocy boją się nawet najpotężniejsze stworzenia i wysłannicy zła. Karczmę czasem też odwiedzają różni goście. Ostatnio w zaczęła przesiadywać tu przeurocza półelfka martusi_a, która w spokoju w kąciku przy stoliku popija sobie nektar i tak sobie popijając obserwuje poczynania gospodarzy - co prawda jest z konkurencji, ale jak sama powiada "Trzeba żyć w przyjaźni z sąsiadami". Ostatnio w Karczmie pojawił się ponownie zacny wojownik z morskiego rodu Sahaugin we własnej osobie 1michał, który to od czasu do czasu w obliczu zagrożenia chętnie pomaga. Do Karczmy wkraczał też czasem podobno bogaty Dwalin posiadacz wielu kopalni i ogromnego majątku, ale plotki głoszą iż co niedziele można go spotkać żebrającego pod pobliską kaplicą. A wszystkiego dopatruje z nikąd i zewsząd będąc wszystkim, a zarazem niczym trój osobowa postać Narratora, który to został stworzony do pilnowania porządku w Karczmie, ale tym samym spowodował wiele zamieszek. Ostatnio przybyli dwaj nowi karczmarze zwani: Word, który jest wszędobylskim wojownikiem i mimo swojego wieku i tego że się często potyka wpadając najczęściej na niczego niespodziewające sie niewiasty, dalej potrafi laską odganiać napastników, oraz Craven, który poszedł w ślady swojego dziadka i wyszedł z lasu "Trzech Elfów” w poszukiwaniu przygód. Wszyscy wiemy, że w Karczmie powinno się dużo dziać i tak też jest. W ostatnich dniach Karczma funkcjonuje jak nigdy dotąd, gdyż ciągle mamy nowych gości, którymi są arthemide, Rogue, Gambit, BiZkiT77 i madrico. Na razie są tylko gośćmi wiec nie znając ich zbyt dobrze, nie wiem co mógłbym o nich napisać, ale w przyszłości na pewno się to zmieni. Czasami przychodzi do nas także Justa, dziewczyna w niepoprawnie krótkiej szacie, która z wiadomego tylko jej powodu upodobała sobie naszą Karczme. Ostatnimi czasy po wszystkich imprezach sprząta nam Cradif, który zatrudnił się jako nowy sprzątacz, a od rana zwykle pije z Danley'em piwo schłodzone prosto z beczki, która w lodówce cierpliwie na nich czeka i nie ważne skąd się tam wzięła (chodzi mi o beczkę, nie lodówkę :D). Za Karczmą Hellcat prawie codziennie wieczorem parkuje swojego smoka, który nieposłusznie czeka, aż go ktoś zje, jednak nie może się doczekać ostatnio, gdyż prawie nikomu po trunku nie chce się wychodzić z Karczmy. Z K@milem (chłopak ma podobno kompleks wielkości luf ale co ja tam wiem, najlepiej spytajcie go sami :D ) i Blendon'em wieczorami, a niekiedy nawet w ciągu dnia prowadzi się niezapomniane rozmowy - przy piwie oczywiście:D. Kto pije "od czasu do czasu... od przytomności do nieprzytomności i tak w kółko"?:D No cóż, odpowiedź jest jedna: krogulczas inaczej zwany Aschkerot'em, który oprócz picia lubi także napadać na karawany, oczywiście te nocne:D. Po takim napadzie jest zawsze najbogatszym człowiekiem w Karczmie, przez co ma dodatkowe obowiązki - stawianie piwa:D. Ku uciesze dotychczasowych mieszkańców Karczmy, pokój zaczęła wynajmować FemmeFatale. Ta Przedstawicielka Płci Pięknej wywołała tak duże zamieszanie i zaciekawienie swoim wprowadzeniem się, że Zarząd musiał specjalnie dostosować jej pokój oraz zabezpieczyć przed działaniem magii, aby reszta Bandy nie narzucała się jej. W myśl zasady, że skarby trzeba chronić wszystkimi dostępnymi środkami, pokój ten też jest dodatkowo potajemnie chroniony przez Trolla SULIK'a, BriskShoter'a i oczywiście Word'a, jedynego członka Bandy, który może wchodzić do tego pokoju :D W slady FemmeFatal poszła także Mroofka, która w najlepsze zadomowiła sie w Karczmie i dotrzymuje kroku w piciu reszcie Bandy. Swoją żywiołowością potrafi przekonac do siebie każdego, dzięki czemu także dostaje to co chce:) Na szczęście Mroofka nie zdobedzie tak łatwo wpływu na Zarząd Karczmy, ponieważ jest on tfardki a nie mientki i odporny nawet na uroki PPP :D Do Bandy dołaczyli także TrzyKawki i Hadriel. Ten ostatni to Archanioł (upadły nie upadły tego nie wiadomo, ale na pewno jeden z najwiekszych w Karczmie awanturników i łowców przygód:D, który aż strach pomyśleć dlaczego osiadł akurat w takim miejscu jak nasza Karczma. Jedno jest pewne, póki co jest mu tu dobrze, ponieważ Góra zawsze stawia piwo. W pobliżu Karczmy trzeba uważać na smoka który parkuje w okolicy a należy do Hellcat'a. Godnym zauważenia jest, że Hellcat bardzo lubi pokazywać swoje cudo innym tak więc chętnych zapraszamy do stajni lub za Karczme :D (Karczma nie ponosi odpowiedzialności za straty moralne po tym spotkaniu ;D Coraz częściej w Karczmie widywany jest także Banita, któremu baaardzo przypadło do gustu to miejsce. Niektóre żródła donoszą jednak, że prawdziwym celem wizyt Banity jest pilnowanie SULIK'a i BriskShoter, którzy ostatnio darzą wiekszym zainteresowaniem niejakiego Allana :D Ale bądżmy szczerzy, Pierwsza Dama Bezsenności Justa sie dowiedziała tak wiec z pieknej męskiej przyjażni nici :D (choć nigdy nic nie wiadomo :D A pozostaje miec nadzieje, że Ci wspaniali przedstawiciele płci meskiej wyjda zopresji cało :D Nie byłbym sobą, gdybym nie wspomniał o kolejnej PPP, która ostatnio umila swoją obecnością oraz uśmiechem nudne życie Karczmiarzy a mianowicie o ZeTcE:D, która w nagrode za sprzątanie (do którego nikt jej nie zmuszał) dostała specjalny strój, jak najbadziej pasujący do jej pięknych oczu :D W Karczmie znalazł swoje miejsce także niejaki Torn. Powiadają, że nie ma ani takiej rzeczy ani takiego miejsca, którego ów wędrowiec w ostrzępionym, zakurzonym, czarnym płaszczu by nie widział. Niedawno pojawił się Krondar, osobnik z zapędami na Członka Zarządu Karczmy (i nie tylko :D Być może by mu sie to udało, gdyby nie jego działania na boku (jak choćby niezgodna z prawem karczmianym przebudowa pokoju). W ostatecznym rozrachunku zostało mu to zapomniane, bo w końcu to dzięki jego inicjatywie w Karczmie została (przynajmniej na razie) na dłużej kolejna PPP, Elfka Czamber. Oboje zamieszkali w tym nieszczęsnym przebudowanym pokoju, który na szczęście tak jak i inne pokoje jest dżwiękoszczelny :D Do Elity Koneserów Złotego Trunku ostatnio próbuje dołączyć nowy mieszkaniec Solymr, który jednak musi jeszcze dużo ćwiczyć żeby dorównać Orrinowi.
A dla wszystkich przygrywa autor i tylko czasem skoczy do kąta na partyjkę szachów...
W naszej Karczmie trzeba płacić za picie i jedzenie. Ceny nie są zbyt wygórowane, ale musimy cos zarabiać. Prosimy o przygotowanie sakw (każdy pracownik otrzymuje na dobry początek 200sz + Pensję, a odwiedzający 175sz), nie przeklinanie i miłą zabawę. Mamy także nadzieję, że przystosujecie się do tego wstępu.
Menu:
Potrawy:
Dzik w sosnach - 25sz
Guziec z Afryki - 30sz
Ogon smoka (wystarczy dla 4 osób) - 250sz
Cały smok (wystarczy dla wszystkich w karczmie) - 5000sz
Uszy smoka - 40sz
Potrawka Wołowa - 10sz
Cielęcina duszona - 15sz
Kurczak / potrawy drobiowe - 10sz
Carpe diem (ostre) - 5sz
Naleśniki - 15sz
Ogon pantery - 15sz
Pieczone zające - 15sz
Przepiórki - 15sz
Stek maga - 15sz
Przysmak elfa - 19sz
Karp pieczony - 15sz
Sum smażony - 15sz
Sum w sosie - 20sz
Specjalność Babki Sulika - 50sz
Smażona ryba - 35sz
Zupy:
Mleczna & Mussli - 9sz
Barszcz czerwony z wkładem (krwisty; z kaszanką) - 15sz
Fasolowa - 10sz
Ogonowa - 10sz
Barszcz krasnoludzki - 10 sz
Rosół drwala - 10 sz
Krem bazyliszkowy - 50sz
Podróżnym:
Kiełbasa zwykła - 5sz / porcja dzienna
Kaszanka - 10sz / porcja dzienna
Lembas - 40sz / porcja dwudzienna; sycąca
Alkohole (większość w przeliczeniu na dzbany):
Grzanie:10sz
Beczka piwa 20l. - 20sz
Beczka piwa 50l. - 75sz
Piwo zwykłe - 3sz
Duże piwo - 7sz
Piwo korzenne / ziołowe - 5sz
Piwo czarne - 8sz
Piwo "Zabójca smoków" - 29sz
Piwo wiedźmińskie spod Kaer Morhen - 25sz
Magiczne piwo Dwalina - 40sz
Wino białe / czerwone - 10sz
Wino Niziołkowe (mocne) - 15sz
Rum magiczny (długotrwały; wzmacniający; na mrozy; jeden zakup starczy na 3 dni) - 20sz
Woda Ognista 120% - 54sz
Miód pitny - 5sz
Kwas lodowy - 6sz
Kwas krasnoludzki - 15sz (bardzo mocne)
Napój pobudzający magicznie - 10sz
Herbata zielona - 10sz
Napoje abstynenckie:
Gorąca czekolada: 10sz
Mleko - 3sz
Soki warzywne / owocowe - 3sz
Herbata - 2sz
Woda - 1sz
Napój dziadka Hebrona (na razie nie uległ komercyjnej produkcji)
Kawa - 3sz
Mleko z miodem - 6sz
Herbata z miodem - 3sz
Kawa z mlekiem - 4sz
Nektar - tylko za pozwoleniem BriskShotera
Desery:
Sernik - 10sz
Ciasto babuni - 10sz
Oczy smoka - 40sz
Lody marszałków - 10sz
Lody królów - 15sz
Babeczki / taca na stolik - 15sz
Babki & Dziadki :) do ogólnego poczęstunku można udostępnić za - 10sz
Banany - 25sz (za kiść)
Pierwsze piwo gratis :)
Do każdego zamówienia ponad 100sz dodajemy magiczne zioło :)
Do każdego zamówienia ponad 500sz dodajemy darmowy trunek, potrawę & zupę
Do każdego zamówienia ponad 5000sz dodajemy 25% zniżkę!
Usługi:
Najem pokoi 10sz per night. Wolne pokoje:BRAK
Zamówione numery pokoi (Uklad wygląda tak: jak wchodzimy na pietro to po lewej pokoje: 1-8 a po prawej kolejno pokoje: 9-16):
0. Sulik
1. Dubroles
2. Krondar/Czamber
3. Krogulczas
4.Rezerwacja: BriskShoter (hehe)
5.Solymr
6. Cradif
7. TrzyKawki
8. Mrooofka
9. Danley
10. Gris
11. Hadriel
12. FemmeFatale
13. Orrin
14. K@mil
15. Hellcat
16. BriskShoter
Rozgramianie okolicznych rabusiów \ potworów - 100sz \ +dobrowolna ofiara (szczególnie wojakom) biednym za darmo :)
Ochrona podczas podróży: 20sz / dzień
Dotyczące pracowników:
- Nakazuje się decyzją Zarządu Karczmy czytanie wszystkich postów spod nieobecności pracowników pod groźbą wychłostania i zwolnienia z pracy (przewidywane są 2 upomnienia).
- Nakazuje się z decyzji Starszyzny Karczmy obradującej na chacie kulturalne zachowanie się Pracowników względem siebie jak i gości oraz przypadkowo tu trafiających osób.
Zasady: Nie wolno:
1. Niszczyć umeblowania w pokojach (w głównej izbie no wiadomo jak to w izbie po piciu czyli wolno ale bez przesady:D Jakby doszło do zniszczenia/uszkodzenia w pokoju to trudno jakoś to przebolejemy :D
2. Niszczyc ścian, przesuwać mebli, kopać tuneli, instalować podsłuchu, sprzetu audio-video mającego na celu naruszyc czyjąś prywatnośc, chodzić po dachu (jest w dobrym stanie i niech w takim na bogów zostanie:), włazic po drabinie na dach, czy tez pod okno nie swojego pokoju a także lewitować.
3. Kręcić się, zaglądac, podglądać oraz wchodzić do nie swojego pokoju.
4. Używać czarów w Karczmie oraz w obrebie 250m od niej. Można użyc tylko w celu samoobrony.
Zarząd Karczmy ma prawo zmieniać, dodawać, dowolnie interpretować zasady oraz wykroczenia Bandy :D
Rola Narratora:
Jak sam powiedział. cytat:
"Jestem operatorem zdarzeń losowych w Karczmie; stworzyło mnie szefostwo :) Jeżeli nie wiesz, co ile kosztuje na targu, napisz na forum, że idziesz na targ, a ja będę sprzedawcą i powiem jaka jest proponowana cena. Czasem wbiegnę w postaci jakiegoś niziołka i dam 1000sz za uratowanie mnie od sił zła, a czasem będę deszczem za oknem. Pomogę rozwiązać Wam wiele problemów związanych z Karczmą dążąc do sprawiedliwości. Będę tu 24 h na dobę więc od teraz możecie na mnie liczyć. To ja - wasze przeznaczenie, życzę miłego dnia."
Pensje:
Szef: 25% zarobków Karczmy
Barmani: 40sz na początek
Ochrona: 60sz na początek
Kelnerzy: 35sz na początek
Kucharz: 50sz na początek
Medyk / Szaman: 40 na początek
Pomywacz / sprzątaczka: 35sz na początek
Najemnicy: W celu wyższego zarobku zapraszamy na stanowisko ochrony 15sz + bonusy za ew. zdarzenia
Stolarz: 35sz
by Dubroles - Bard.
i jego pomocnicy :)
____
stan konta Karczmy: TO wie tylko BriskShoter (i nie tylko TO:)
Link do części poprzedniej:

BriskShoter [ Senator ]
Zarząd Tawerny Życzy Miłej Zabawy :D
Jeżeli są uwagi do wstepniaka to pisać co ma być zmienione nastepnym razem. Póki co nowe wpisy są jakie są ale wiadomo z biegiem kolejnych części bedą/lub nie kształtowane w strone ostatecznej wersji.

Krondar [ Death Avatar ]
Brisk --> Popatrz, popatrz - taka niby wredota, a zalozyl nowy watek :P Czyzby i Tobie zaczynalo mulic? Czy zlitowales sie nad nami smiertelnymi? :D /Swoja droga wstepniak mnie rozwalil calkiem :P "osobnik z zapędami na Członka Zarządu Karczmy" i "Dzwiekoszczelny pokoj" to podstawa :D/
gris [ Generaďż˝ ]
- Witam...
*Wychodzi z kuchni, i siada przy stoliku *
Krondar [ Death Avatar ]
*Przynosi piwa Grisowi *
-Co taki jakis kiepski humor?

BriskShoter [ Senator ]
Krondar --> nie nie muliło tylko bałem sie że ktoś zechce założyć new i spartoli robote :D A w kopalni coraz mniej miejsca :D

BriskShoter [ Senator ]
Banita-----> znalazłem coś takiego. Ja nie próbowałem bo nie gram na razie więc nie wiem czy to pomaga.
1. open your americas army\system\armyops.ini file .
2. goto the line where it says: CacheSizeMegs=X (x is a number that may vary). if it says 32, replace it by 64.

bad_dream [ Pretorianin ]
Brisk--->lol wielkie dzieki, masz pierwszego oficjalnego PLUSA u mnie :D
Orrin [ Najemnik ]
*Do karczmy wchodzi barczysty krasnolud*
Witam kamraci
*nalewa sobie piwo i mysli co by tu zrobic*
gris [ Generaďż˝ ]
- Tfapluf tfa... przepraszam Krondar... zaspalem... Ide sie polżyć.
* Wstaje i pędzi do swojego pokoju nr. 10 *

BriskShoter [ Senator ]
Banita -----> rozumiem że działa :D A tego plusa to z łaski swojej zamień na zdjęcia Justy i wyślij mi na maila :D
Czamber [ Czamberka ]
*Do karczmy po baaardzo długim spacerze przychodzi zziębnięta Czamber, widać, że jedyne czego jej trzeba to gorąca kąpiel i dzban wina*
Witajcie wszyscy!! Tylko chwilę mnie nie było, a już się stęskniłam :D
Solymr [ Komandor ]
zaraz po czamber do karczmy wchodzi solymr
witam wszystkich
po czym nalewa se to co zawsze

DUBROLES [ Animator ]
Wiecie co? Ostatnio w kwesti Karczmy przeszedłem na spectatora i być może zaraz mnie ktoś pojedzie, ale jak dla mnie to tu już nic nie jest tak samo jak na początku... Nie widać już żadnej różnicy między Trollem, a każdą inną Karczmą. Klimat RPG padł...

Krondar [ Death Avatar ]
*z pokoju 2B wychodzi usmiechniety elf*
-Czamber, pospiesz sie bo Ci kapiel stygnie :) Aha, obok wanny masz dzban grzanego wina :)
Orrin [ Najemnik ]
Witaj Paladynie !
Co tam slychac ?
Orrin [ Najemnik ]
Dubro musze przyznac ze ostanio zeczywiscie bylo kiepsko i nie bylo mnie jakis czas ale potem wrocilem przyszli nowi
goscie i teraz jest nawet ujdzie
No i znow * ........* wrocily wiec jest zajeb... normalnie mi sie podoba

Krondar [ Death Avatar ]
DUBROLES --> Nikt Cie nie pojedzie :) Ja jestem tu nie tak dawno, wiec nie mam skali porownawczej. A padl klimat RPG? Jak tu trafilem to juz go nie bylo :( Tak jak i duzej czesci ludzi ze wstepniaka - nikt widac nie staral sie u3mac tego klimatu, a szkoda :(
Czamber [ Czamberka ]
Ooooo, dziekuję bardzo za przygotowanie kąpieli i winka *mówi Czamber po czym szybko udaje się do pokoju, zamyka drzwi i po krótkim czasie słychać już tylko cichy śpiew kąpiącej się Elfki*
Orrin [ Najemnik ]
O pisia mac ja nie trzymam klimatu RPG ?
niech ktos odwazy sie powiedziec ze jestem zlym krasnoludem a zapoznam go z moim ostrzem

Krondar [ Death Avatar ]
* Krondar siada obok Orrina i nalewa piwa wiedzminskiego, po czym wyciaga korki do uszu z pod ciemnego plaszcza *
-Kurde, do Idola to bym jej nie wysylal :P
DUBROLES [ Animator ]
Orrin - - > Dla mnie to już nie to - pamietasz sesje RPG? :)
Krondar - - > Polecam lekturę pierwszych części (po piątej) - wtedy każdy coś organizował i były ciągle nowe pomysły... teraz nie ma już tego zaangażowania...
Orrin [ Najemnik ]
HA HA HA
jej do Idole moze nie ale siebie do lazni wprost przeciwnie
*pociaga z kufla*

Krondar [ Death Avatar ]
/Orrinie, a czy my tj. Czamber/Hadriel/Solymr/ja nie staramy sie 3mac klimatu RPG? Czy moze moje elfickie gadki to cos normalnego we wszystkich karczmach :D A Twoj topor to juz wogole postrach :P/

Krondar [ Death Avatar ]
* Saczac piwko *
-Do lazni nie Orrinie, jestemy z elfka umowieni na pozny wieczor :D Kapiel itd :P
DUBROLES --> A z ciekawosci poczytam :)
Czamber [ Czamberka ]
*Czmber schodzi na dół już wykąpana i zrelksowana, tak, że nawet usłyszna przypadkiem docinki Krondara nie są w stanie zepsuć jej humoru...*
Orrin [ Najemnik ]
JA tu sie niczego nie czepiam
na sile nic nie zmienimy
A jak sie ekipa zlezie to zawsze mozna zaatakowac jakas przyjezdna armia dla relaksu :D

Krondar [ Death Avatar ]
*Wyciaga korki i usmiecha sie do Czamber *
Slonko, jakie docinki :D Czlowiek steskniony tu czeka na Ciebie a Ty taka bojowa :D
Czamber [ Czamberka ]
No nie wiem,, czy jesteśmy umówieni jeszcze, nie bądz tego taki pewny :P
Ja już się wykąpałam i teraz idę coś zjeść. *Po czym Czamber kieruje się do kuchni, śpiewając ciągle* (a jeszcze niedawno - kilka wątków wcześniej podobał Ci się mój głos, Krondarze...)
DUBROLES [ Animator ]
Orrin - - > Ja też nie, ale coraz częściej po prostu nie ma do czego się dopisać :)
- A co ja tak w progu stoję?
*Dosiada się do Orrina i wchodzi w posiadanie nektaru*
Solymr [ Komandor ]
podczas gdy w karczmie prowadzona jest ciekawa dyskusja o klimatach solymr sie nie przejmuje i popija swoje chlodne piwko
Hadriel [ Screener's ]
ale mam zwale bo zpomnialem haslo do serwera na GG :/ teraz probuje je zlamac, jesli macie programy do lamania hasel to podajcie ich nazwy i linki, dzieki :/
Czamber [ Czamberka ]
Wcale nie jestem bojowa, chociaż może troszkę... Gdy byłam się rpzejść po okolicznych lasach i wioskach to słyszałam od wieśniaków o jakiejś bandzie napadających na podróżnych niedaleko... ale ja sama ich nie widziałam, choć wędrowałam daleko, a miałam nadzieję schwytać kilku i sprawić im małe lanie...

Krondar [ Death Avatar ]
*Usmiecha sie promiennie :)*
I dalej sie podoba, ale po ostatniej dzisiejszej walce zraniono mnie w ucho i kazdy ostrzejszy dzwiek zadaje mi bol :( Masz naprawde taki ladny cieply glosik :) A jakie nim potrafisz wyciagac wysokie tony! :D Mam nadzieje ze sie nie obrazilas i spotkanie aktualne :) Ja tu kapiel szykuje, winko grzeje...
Czamber [ Czamberka ]
No nie wiem, zobaczymy, ale pomyślcie lepiej nad moim pomysłem zlania kilku rzezimieszków!!

Krondar [ Death Avatar ]
*dopija piwko *
Czamberku, to wlasnie ta banda jest winna mojemu problemowi z uchem ;) Ale za to banda przestala stanowic problem bo mnie zdenerwowali :D
Orrin [ Najemnik ]
BUahahahaha
*glosny smiech*
No no Krondar a zapowiadalo sie wielkie chedozenie
A tu nic
hahahaha
Czamber [ Czamberka ]
Ja Ci dam chędożenie!!
Czamber [ Czamberka ]
No to wspaniale, jak rozprawiłeś się z tą bandą!!
Faktycznie jesteś wyśmienitym tropicielem, ja nie mogłam ich zanleźć, a potem już zamrzłam i wróciłam do karczmy!!

Krondar [ Death Avatar ]
* Krondar zasepia sie, a jego oczy zaczynaja emanowac czerwonym blaskiem *
-Orrinie, co sie zapowiadalo, to sie zapowiadalo w naszym pokoju wiec prosze mi tutaj bez docinek, dobra? Czamber to pozadna elfka, a nie jakas panna z domu rozkoszy :) A co robimy za zamknietymi drzwiami to prywatny biznes :P
Hadriel [ Screener's ]
hadriel zasmucony tym ze nikt go nie zauwazyl siada kolo 3 beczek piwa i 4 win wytrawnych ktorych nie wiadomo czemu njikt nie tknal;
no pijcie to !! :D
Orrin [ Najemnik ]
Hadriel powiem ci jesdno
jesli chcesz by inni docenili twoj wysilek i pili twoj trunek
musisz sie nameczyc by go zdobyc
jesli wyrzucasz z portalu n beczek to co za problem
Pomysl jak inni musza sie targowac z tymi cholernymi niziolkami by kupic wino
juz nie wspomne o piwie spot kearl morhen !
Hadriel [ Screener's ]
orrin ====> a ty co myślisz, to jest nagroda za egzamin, a egzamin sam sie nie zdał i nie był ustny na pewno, poza tym dziele sie nagrodą zaa moje wysilki a wy sie ze mna nie napijecie mimo okazji :| ehhh co za zycie
Czamber [ Czamberka ]
A ja się napiję tego niebiańskiego winka :P
*Po czym Czamber podchodzi do Hadriela, gratuluje mu awansu i nalewa sobie do pustego już kubka*
Twoje zdrowie, Hadriel!!
Krondar, nie przesadzaj, Orrin to po prostu taki żartowniś :D
Czamber [ Czamberka ]
Mmmmmm, pyszne to wino, niebo w gębie !! :D
Orrin [ Najemnik ]
no nie ze to tego ze ci nie gratuluje ale efekt bylby o niebo lepszy gdybys siedzial w kacie karczmy nad starymi zwojami przez 3 dni hlehle :D
*pociaga z kufla*
Czamber [ Czamberka ]
Krondar, spokojnie. Napijmy się lepiej. Ale dziękuję bardzo za stawienie się w mojej obronie. :P
*Czamber nalewa sobie i pozostałym bywalcom karczmy ulubionych trunków, po czym siada obok Hadriela*
Hadrielu, widzę, że jesteś przygnęboiny, opowiedz nam o Twoim egzaminie, jeśli nie jest to tajemnica...
Hadriel [ Screener's ]
a myslisz ze jak wchodze na gore do pokoju to co robie Orrin ? myslisz ze bez przerwy czorcham dropsa ? otoz siedze cala noc nad zwojami i ksiegami, nawet nie mam czasu na spanie :P

Krondar [ Death Avatar ]
* Elf uspokaja sie, a jego oczy wracaja do normalnej lawendowej barwy *
Quel Czamber, quel...
Hadrielu, Ty lepiej sprawdz ile tego trunku zostalo w beczkach, bo pozwolilem sobie sie poczestowac :P
Orrin [ Najemnik ]
wporzadku ale bylo to mowic wczesniej teraz jest jak to sie mowi po ptokach
ale mialem powiedziac jak wygladal ten test
Hadriel [ Screener's ]
Czamber ja przygnebiony? no co ty przeciez zdałem, ale mam coraz więcej obowiązków :(, a przygnebiony jestem bo haslo do serwera na gg nie pamietam (nie chodzi tu o haslo do uzytkownika tylko o to co ci mogą na e-mail przyslac co sie je przy rejestracji podaje tyle ze ja nie podalem emila i zapomnialem i mam doła :/, jak ktos zna jakies deszyfratory haseł niech da do nich linki

Czamber [ Czamberka ]
No i co z opowieścią??? Hadrielu, przestań sie wreszcie kłucić z Orrinem i opowiadaj jak było.
Hadriel [ Screener's ]
musze na razie spadac a opisanie tego potrwa dluuuuuuugo wiec do jutra poczekacie albo do dzis poznym wiecierem :D

Krondar [ Death Avatar ]
Hadrielu ja nie wnikam jak czesto "czochrasz dropsa", ale fakt ze bywa u Ciebie glosno, hahahaha :D Ale co do tych readerow to przepraszam po co Ci? :) Przeciez to czyta lokalnie a nie z serwera...
Orrin [ Najemnik ]
oj dziecko drogie ty jeszcze nie widzialas jak sie krasnolud kloci !
chociaz nie my krasnoludy sie nie klocimy bo zawsze mozna zorganizowac pojedynek a nie bawic sie w wkrzykiwanie roznych epitetow
Czamber [ Czamberka ]
no w sumie racja, Orrinie, malo zanm Waszą rasę, ale na pewno nie brak jej męstwa i mocnych głów do piwa i słynnego spirytusu krasnoludzkiego :D

Krondar [ Death Avatar ]
*Krondar wybucha smiechem *
Co prawda to prawda Orrinie - cale moje dziecinstwo widzialem krasnoludzkie klotnie :D Polej wiedzminskiego!! :)
Orrin [ Najemnik ]
Polewa poraz kolejny
Czamber jesli chcesz blizej poznac wspaniala kulture gorniczego ludu
przyjedz na zime w gory Fharu
szykuje sie niezla libacja :D
Czamber [ Czamberka ]
No a ja się napiję jeszcze tego niebiańskiego wina, bo smakuje wybornie, a skoro Hadriel nas zostawił, Brisk się nie oddzywa, Solymra też nie widać to mamy te beczki tylko dla siebie :P

Krondar [ Death Avatar ]
A nie wiesz Orrinie czy bedzie tez klan Mithrillowego Mlota?
Czamber [ Czamberka ]
A chętnie bym poznała bliżej Waszą rasę, jeśli większoś krasnoludów jest podobna do Ciebie Orrinie to doprawdy nie wiem po co toczyły się niegdyś te wojny międzyu naszymi rasami ...
Orrin [ Najemnik ]
Krondarze trudno stwierdzic
Ale jutro wybieram sie z wizyta z samego rana do podnurza gór
czeka tam na mnie moj kuzyn Orn ktory spewnoscia bedzie wiedzial
czyli jutro o zachodzie slonca bedziesz wiedzial
gris [ Generaďż˝ ]
* Wychodzi ze swojego pokoju... odrazu słyszy głosne bekanie Orrina (:), Krindar cos brzęczy... chyba trzeba zejść na dół, libacja się męci! *
- Hej panowie...
* Po czym dosiada sie do nich *
Dubroles ma racje... wszystko sie zmieniło, brakuje troche naszych wypraw i piwa... Owszem, mozna by było normalnie napisac czasmi, ale myse ze fajniej by było wrócić do tatego klimatu i pisać nasze * * (gwiazdki) i - (myślniki)
gris [ Generaďż˝ ]
Oppsss Krindar - Krondar* przepraszam...
Orrin [ Najemnik ]
Gris nie pierdo# mi tu smutow lepiej sie napij a co do wyprawy to sie zorganizuje cos nie boj sie

Krondar [ Death Avatar ]
* Popija piwko i dolewa winka Czamber *
Orrinie, bede bardzo wdzieczny bo nie widzialem ich od dawna, a to ten klan mnie wychowal kiedy zginela moja rodzina...
Czamber [ Czamberka ]
Hmmmm, ja bardzo chętnie bym kogos sprała...
Witaj, Gris, my się chyba jeszcze niezbyt znamy.

BriskShoter [ Senator ]
wszystko sie zmieniło
Everything that has a beggining, has an end.
lub dla tych co wolą swojskie klimaty:
Coś się kończy, coś się zaczyna
Orrin [ Najemnik ]
no coz na mnie czas
musze wypaczac przed jutrzejsza droga wyruszam przed switaniem bo przy bramie znow beda korki a na wieczor chce byc spowrotem
bywajcie zawczasu
*kieruje sie do swojego pokoju*

BriskShoter [ Senator ]
Jeez już nawet po anglikańsku mówie z błędami ofkorz beginning :D Widze podwójnie nie w tych miejscach co powinienem :D

Krondar [ Death Avatar ]
Grisie, czemu nie? Mozna w sumie troche bardziej nasilic RPG :D Ja bym sie wcale nie obrazil :)
*Obejmuje Czamber i sadza kolo siebie na krzesle *
Hej hej, spokojnie! Rozumiem ze chcesz kogos sprac, ale czemu naszego malego kucharza niziolka, co? :D

gris [ Generaďż˝ ]
Czamber, Gris :) Niziołek miło mi :) Ale czy wczoraj nie rozmawialismy ? Nie nieni, nie pamietam... chyba to piwko...
*Po czym bierze deilkatnie dłoń Czamber i całuje delikatnie... *
- Krondar nie obrazisz się? :D

Krondar [ Death Avatar ]
* Krondar dolewa Grisowi piwka wiedzminskiego *
- Oczywiscie ze sie nie obraze Grisie :) Swoja droga dawno nie widzialem tak dworncy manier u niziolka :)
Czamber [ Czamberka ]
Bardzo mi miło, jestem Czamber, leśny elf...
gris [ Generaďż˝ ]
- Hmm... Dawno nie widziałes ? :) A widziałes kiedys ? :)
Krondar [ Death Avatar ]
^grrrr dworncy = dwornych
Czamber [ Czamberka ]
Ale swoją drogą, to jak tylko Brisk usłyszał, że może Go ominąć kilka beczek alkoholu to od razu wypełz z cienia :P

gris [ Generaďż˝ ]
* Kieruje się do Czamber *
- Mówiłaś że chcesz kogoś sprac :) ... NIE nie! Ja sie nie nadaje do bitew... ale Krondar :) Hmmm...?
* Szepcze... *

BriskShoter [ Senator ]
Za Chiny nie wypełzne z cienia tu jest i przytulnie i...bezpiecznie *mówiąc to zerknął na Krondar'a* :D
Fett [ Avatar ]
moglibyscie dodac do wstepniaka rubryczke o zasluzonych bywalcach karczmy ktorych juz tu nie ma, naprzykłąd mnie :PPP

Krondar [ Death Avatar ]
*Smieje sie *
Na dobra sprawe Grisie to faktycznie nie :) Jestes pierwszym niziolkiem z takimi manierami ;)
*Spoglada na Czamber*
O Briska sie nie boj :) Dla niego te 3 beczki to zabawa w drobny detal :P Chyba nie bylas w piwnicy po ostatniej dostawie cos widze :D
Czamber [ Czamberka ]
Hehe, no nie byłam ostatnio.
I nie będę przecież bić niższego ode mnie... hahaha, żaruję oczywiście. A umiesz przygotować naleśniki, Gris?? :D
*Elfka usmiecha się promiennie do niziołka*

gris [ Generaďż˝ ]
Brisk --> Pytam 3 raz... czy jestes na mnie obraznony za tego ryjka? :/

Krondar [ Death Avatar ]
*Spoglada na Grisa zimno*
- te te te... Niziolek :) Co Krondar? Bic mnie chcesz moze? Czy mi tu elfke napuszczasz na mnie, he? :D
*spoglada kontem oka na mroczny kat Briska *
- Tia, bezpieczenstwo to podstawa w biznesie :D
BriskShoter [ Senator ]
Gris ---> a dlaczego tak sądzisz?
gris [ Generaďż˝ ]
Brisk - Bo po ostatnim zajsciu, nigdy nie odpowiesz mi w Karczmie "Cześc lub Witaj", jakas taka dziwna atmosfera :/

BriskShoter [ Senator ]
*spogląda na Krondar'a imruczy do siebioe pod nosem*"On cos kombinuje, ależ on strasznie wręcz kombinuje" po czym mówi na głos do Krondar'a"Twoje zdrowie!" :D i usmiecha sie podejrzanie :D
Czamber [ Czamberka ]
Nikt sie tutaj bic nie będzie!! :D
Jeśli chcemy komuś sprać dupę to na pewno jest mnóstwo chętnych orków :D
Hadriel [ Screener's ]
o moim teście niestety poki co nie moge opowiedziec bo Góra zabrania :( moze kiedys w dalekiej przyszlosci........... narazie spadam i juz na seryjka mnie nie bedzie , pozdro all
BriskShoter [ Senator ]
Gris ---> wybacz ale troche by mi zajęło gdybym z każdym sie witał w Karczmie, a tak pisze Witam Banda i to wystarcza a zresztą Ty jakoś tez sie ze mną ostatnio nie witałeś.

gris [ Generaďż˝ ]
Brisk --> Ja sie nie Witalem bo uznałem że jestes na mnie obrazony...
*Patrzy na Czamber przez chwile i otrząsa sie *
- No Krondar.. co jeszcze powiesz, znaczy co jeszcze wypijesz :)
Czamber [ Czamberka ]
*Czamber nbalewa sobie ponownie wina do swojego kubka (z którym niedługo sie zrośnie :P) *
Czamber [ Czamberka ]
gris --------> Pytałam wcześniej, czy umiesz przygotowywać naleśniki, ale chyba mniue nie słyszałeś, bo byłeś zbyt zajęty rozmową z Briskiem, który ostatnio coś mało pije... :P

Krondar [ Death Avatar ]
*Patrzy przymruzonymi oczyma na Briska i stara sie zamaskowac szelmowski usmiech *
- Zdrowie zarządu i gospodarza! ;)
*Spoglada na Grisa*
- wiesz co, skocz lepiej zrobic jakas pieczen :D

gris [ Generaďż˝ ]
*Odwraca się do Czamber *
- Oj.. przepraszam... Czamber, jeśli jestem kucharzem, to takie proste dania powinienem umiec przygotowywać prawda?
* Usmiechną się czule *
- A z Briskiem mam coś do załatwienia...
* Znów się usmiechną... *
- Ops... muszę narazsie was opuścic! Chyba coś się przypala w kuchni, może jeszcze wróce!

BriskShoter [ Senator ]
*Patrząc na Krondar'a odpowiada*"Co prawda do Zarządu to prawda ale gospodarzem nie jestem ja go tylko zastępuje tak więc nie na miejscu jest tytułowanie mnie gospodarzem no chyba że miałeś na mysli własciwego gospodarza" :D *patrząc na jego szelmowski usmiech popija piwko i widać chciał cos powiedzieć ale sie tylko zakrztusił"Cholera za szybko sie starzeje:D"
Czamber [ Czamberka ]
Ja tam mięsa nie jem, ale nie pogardziłabym porcją naleśników.
*Czmber dolewa sobie wina...*
Czamber [ Czamberka ]
No to ja idę zrobić sobie troszkę naleśników, czy ktoś jest chętny?? Dobrze, że Orrin się nie oddzywa... Rankiem zjadł mi prawie całe śniadanie...
Czamber [ Czamberka ]
*Czamber nie czekając na odpowiedź wraca z talerzem ciepłych naleśników z konfiturami i zaczyna jeść*

Krondar [ Death Avatar ]
*Usmiecha sie do Czamber i dolewa jej wina*
-Nie wiesz co tracisz :)
*Obraca sie do ciemnego kata Briska*
Zdrowie zarzadu - bylo do Ciebie, zdrowie gospodarza zas pod adresem naszego obserwatora Dubroles'a :) Ajj... zdaje sie ze sie oplules piwkiem :D Tam na brodzie.. troche nizej :D

Krondar [ Death Avatar ]
*Usmiecha sie wesolo i podbiera Czamber kilka nalesnikow *
Pierwszorzedne :) Konfitury to podstawa :) A Orrin wyszedl zobaczyc sie z przyjacielem :D

BriskShoter [ Senator ]
Zakrztusiłem zakrztusiłem drogi Krondar'ze :D Opluc sie piwem a niedaj tego jeszcze wylać piwo to już jest wtedy tylko krok od paniki :D

gris [ Generaďż˝ ]
- Ah wróciłem... I Chciałem ogłosić że do kuchni mogą wchodzić tylko kobiety :) Szefostwo tez nie moze :P
* Po czym ponownie sie dosiada do stolika gdzie siedzi Kronndar i inni.. *
Czamber [ Czamberka ]
Hehe, a Ty Brisk się poczęstujesz czy też nie potrzebujesz jedzenia :P
Tylko się nie udław, bo bym miała Cię na sumieniu i śmiesznie by to wyglądało na Twoim grobie: "Niepokonany niegdyś Brisk umarł pokonany przez naleśnika... " :P

Torn [ Merces Letifer ]
*przed karczmą stanął tajemniczy jegomość... część bywalców karczmy rozpoznała go od razu, po tym jak drzwi spowił mrok. Mrok to jego znak rozpoznawczy...
Drzwi skrzypnęły, a postać weszła. Przekrwione oczy spojrzały na barmana...
- duże piwo... - cicho wycedził przez zęby, po czym rzucił 7 monet na ladę i usiadł w kącie...*
Witam, ile to mnie juz tu nie było ? :) Brisk... widzę, że dalej trzymasz w ryzach tą budę... ;)
Aa, witam nowych... hahahahaha <sinister laugh>
Czamber [ Czamberka ]
Tylko kobiety, tak, ale wtedy się przyzwyczają do tego, że im się robi naleśniki... :D

Krondar [ Death Avatar ]
*Spoglada na Grisa z szerokim usmiechem*
- Widze Grisie ze sie wykreciles od gotowania - bo na kobiete jakos mi nie wygladasz, czyli zakaz wjazdu :D

gris [ Generaďż˝ ]
- Czamber oczywiscie jeśli chcesz to moge Ci naleśniki robic :)

gris [ Generaďż˝ ]
- Krondar, a czy ja kiedyś wyglądałem jak kobieta ? Stanowcze NIE :) Chodzi mi oprocz mnie do kuchni mej nie moga wchodzić mezczyzni :) Tylko kobiety, no i ja! :)
Czamber [ Czamberka ]
Nie, nie, nie wykręcil się... Tylko może wchodzić do kuchni On no i kobiety...
Naleśniki to moja ulubiona potrawa, więc chętnie sprawdzę jak Ty je przyrządzasz, dziękuję :D
Krondar [ Death Avatar ]
* Oczy elfa zwezily sie i zmierzyl nowo przybylego jegomoscia... *
- Witaj... zdaje sie ze jeszcze sie nie znamy...
gris [ Generaďż˝ ]
- No Czamber :) przy najbliższej okazji zapraszam :D
Torn [ Merces Letifer ]
*wędrowiec przekręcił głowę, po czym można było usłyszeć trzask jego karku...*
- nie mieliśmy przyjemności jak dotąd... byłem w delegacji...
*delikatny uśmiech zarysował się na twarzy*...
Czamber [ Czamberka ]
*Czamber spogląda na nowo przybyłego gościa domyślając się, że wiele on już przeżył i pewnie jest też stałym bywalcem tej karczmy...*
Krondar [ Death Avatar ]
* Elf poprawil ciemny plaszcz i zaczal sie przygladac mrocznemu *
- Sadzac po trzasku to byla... dluga delegacja... skad przybywasz?
Orrin [ Najemnik ]
*z gory zlazi Orrin*
a wy co tu na dole za yrki odpierdalacie co ?
jedzienie picie a po mnie nikt nie przyszedl
i wiecie co teraz bede musial zrobic ?
nadrobic starty
*Zabiera sie do konsumpcji jadalnych towarow*

Torn [ Merces Letifer ]
*Torn szybko rzucił okiem na Elfice Czamber... Jego przenikliwy wzrok utkwił na kilku cyfrach, które zaraz sprawdził w swoim notesie... Obiekt pochodził z bliskich mu stron, także nic nie mówiąc po prostu się uśmiechnął (to rzadkość)*
:))

BriskShoter [ Senator ]
Torn a jakże by inaczej :D Beze mnie to tu byłby pełną rarą burd...:D Ale moze wtedy by było lepiej? :D
Torn [ Merces Letifer ]
Krondar - długo by tłumaczyć, musiałbyś się cofnąć do Tawerny (tak się ówczas nazywała) PGT tak mniej więcej na część 60~, wtedy razem z garścią przyjaciół porwałem się w szaleńczą wyprawę w nieznane...
Pewnie nie zagrzeje tu znowu długo, wpadłem przypomnieć o sobie oraz dać znać Briskowi, żeby częściej mnie odwiedzał wraz z resztą Bandy :>
*po czym jednym łykiem wypił pół dużego kufla*
Czamber [ Czamberka ]
*Czamber widząc uśmiech Torna odwzajemniła go, po czym z ciekawością przyglądała się dalej *
Krondar [ Death Avatar ]
* Elf zauwazyl dziwny wzrok przybysza po czym szepnal do Czamber *
-Tira ten’ rashwe...

gris [ Generaďż˝ ]
- Orrin nie pierdo% mi tu, tylko choć sie napić ty pierdoło! :)
* Usmiechną się i zakręciło się wgłowie. To juz 3 piwo! *
Orrin [ Najemnik ]
*przenosi sie do stolika obok gdzie widzi jeszcze cos jadalnego*
Czamber [ Czamberka ]
Quel, Krondar, quel...
Torn [ Merces Letifer ]
*Torn dokończył piwo... Pomijając swój zwyczaj, który polegał na roztrzaskiwaniu kufla i wyjściu z karczmy "po angielsku" zblizył się do Briska*
- ej, znasz elficki ?
Orrin [ Najemnik ]
*mowi z pelnymi ustami* twoje zdrowie Grisie !

Krondar [ Death Avatar ]
* Spoglada na mrocznego, po czym dolewa sobie piwa *
- Z checia cofne sie, aby dowiedziec sie czegos o owej wyprawie... swoja droga Twoja postac... jest mi znajoma *jego oczy zwezaja sie* nie potrafie sobie tylko przypomniec skad...
Czamber [ Czamberka ]
*Widząc wygłodniałego Orrina Czamber woła:*
Orrin, wiedziałam, że zejdziesz, ja dla Ciebie zostawiłam kilka naleśników :D

Torn [ Merces Letifer ]
[errata: tam wyżej miałobyć "karczmy "po angielsku", po czym zbliżył" - a tak wyszło ciut dziwnie ;) ]
Orrin [ Najemnik ]
O torn nie zauwazylem cie :D
co tam slychu w dalekim swiecie
piwo dobre maja ?

gris [ Generaďż˝ ]
- Poczekaj Orrin chwile!
* Ucieka po czym zaraz wraca z 6 kuflami pełnym piwaaaaaa *
- Chlopaki pijemy... jak sie skonczy to doniose!
Orrin [ Najemnik ]
Czanber widzialem ze moge na ciebie liczyc
*przesuwa sie do elfki i zaczyna palaszowac z pasja*
Torn [ Merces Letifer ]
*Torn spostrzegł, że Brisk wydaje się jakby nieobecny (w końcu nic nie odpowiedział).. chwilę spojrzał na niego podejrzliwie. Po czym udał sie w stronę drzwi szepcząc "bhuudesco cruonit". Zacisnął zęby i wyszedł...
Za drzwiami słychać jeszcze było:
- Krondar... 62...
*
Orrin [ Najemnik ]
ups Czanber = Czamber
zdrowie twoje Czamber:D

BriskShoter [ Senator ]
Torn --> a jużci że znam :D Moze nie perfecto ale z Elfem sie dogaduje :D *poqwiedzioał na wychodne Torn'owi po czym znów zniknął w mroku*
Czamber [ Czamberka ]
I Twoje, Orrin także!! *Czamber wypija do dna swój kubek, po czym ponownie go napełnia*

Torn [ Merces Letifer ]
*Torn słysząc słowa Briska zawrócił... spojrzał na niego...
- tłumacz!*
[btw, Krondar, jak już jesteś w archwiach to zajrzyj na 55, tam jest short story about me :P -- taka mała kryptoreklama. Jeżeli o Was jest podobne to dajcie znać to nadrobię, bo szczerze to nie monitowałem co tu sie wypisuje]
gris [ Generaďż˝ ]
*Przysuwa się do Orrina i Czamber...*
- Ekchem... glupio mi mowic, ale moge sie z wami napic ?
Torn [ Merces Letifer ]
*wędrowiec kiedy pytał Briska o translacje rzucił jeszcze raz okiem na sale. Dojrzał Orrina...
- witaj...
Odwrócił głowę, po czym na powrót zmierzyl salę...
"co jest z tymi 'ludzmi' - wszyscy chleją..."

Justa_ [ lady in blue ]
wróciłam, Brisk widze ze się cieszysz :P zamiast siedzieć przed kompem mógłbyś wybrać się w góry, dzisiaj wróciłam, super pogoda super widoki, pozdrowienia dla przewodnika ;)
btw. Banita powiedzial ci od ilu karatów zgadzam się na spotkanie? :P
Krondar [ Death Avatar ]
* Elf wydaje sie zamyslony, ma zwezone oczy i zdaje sie nie zwracac uwagi na otaczajacych go bywalcow, tylko szepcze cos pod nosem *
-Amin sinta lle? Manke naa lye omentien?
Orrin [ Najemnik ]
Gris pytasz
przynies antalek i jazda

gris [ Generaďż˝ ]
Krondar --> Tak zapytam z ciekawosci. Mowisz te teksty jezykiem elfickim prawda? Moze glupie pytanie... ale jak się go nauczyłes ?
- Orrin pij nie gadaj!
Czamber [ Czamberka ]
No jasne że możesz, Gris.... :D
Mani marte, Krondar? Mani ume lle quena?

Krondar [ Death Avatar ]
* Elf spojrzal na Czamber i usmiechnal sie *
Amin dele ten’ ho Czamber...
*Spoglada na Grisa z usmiechem *
-Tak niziolku, to jezyk elfow :) Jak sie go nauczylem? Tak jak kazdy elf - od rodzicow :) Zanim zgineli...
Czamber [ Czamberka ]
Gris, pij nie gadaj!! :D

gris [ Generaďż˝ ]
Krondar --> Ale ja mowie tak w rilu :) Kurs miales czy co! ? :D
- Oj Czamber tyylko nie bij! :) Juz pije :)
Krondar [ Death Avatar ]
[Tornie - wlasznie szukam Twojej biografii :) Ja mojej nie umieszczalem jeszcze, ale moge wrzucic]
[Gris - tia - od rodowitego elfa :D]

gris [ Generaďż˝ ]
Krondar --> No, mowie że chodzi mi o real! :) Powiesz jak sie nauczyles ? :)
Torn [ Merces Letifer ]
Biografia to za dużo powiedziane ;) Ot taki prequel do obecnych dziejów...
*Torn obrócił się, spojrzał ostatni raz na salę z istną złością w oczach. Przy elficy rozluźnił wzrok, po czym zdecydowanie opuścił lokal.*
Czamber [ Czamberka ]
Lle lakwenien, Gris? hehehehehehehe

gris [ Generaďż˝ ]
* Spogląda na Czamber *
- Yyy.. co? :)
Czamber [ Czamberka ]
*Czamber po wyjściu tajemniczego gościa trochę posmutniała i zamysliła się na dłuższą chwilę...*
Czamber [ Czamberka ]
A nic, Gris, żartowałam tylko!! Nie przejmuj się, czsem trudno się nam oprzeć z Krondarem by nie rozmawiać w naszym ojczyatym języku, momi tego, że Wy go nie rozumiecie...

Krondar [ Death Avatar ]
* Elf ciagle zdawal sie zamyslony *
- Moze podmrok?
[Grisie - jestem fanatykiem fantasy - ot co :) Mam ksiazkowe wydanie elfickiego :)]
Czamber [ Czamberka ]
Co Ty wygadujesz Krondar, myślisz że już się spotkaliście??

gris [ Generaďż˝ ]
Czamber a to co powiedzialas co oznaczalo ? :)
Krondar -->Ja o fantasy dowiedzialem sie rok temu... pamietam gralem wtedy w przerozne gry RPG, az wkoncu poszedlem na pierwsza w życiu sesje WGW :) Teraz zaczolem czytac ksiązki, zaczolem od Sagi Wiedzmina... :)

BriskShoter [ Senator ]
Hehe Kto nie rozumie ten nie rozumie :D *i znów znika w mroku*:D
Justa-----> całe wakacje w latach młodości spedzałem w zasadzie w Międzybrodziu Bialskim w domku letniskowym mojej ciotki do tego do gór mam ot jak z palca strzelił :D Co do tego domku to wiesz zawsze możemy sie tam wybrać (chyba ciotka go jeszcze nie sprzedała:D Przepiekne miejsce z widokiem na Żar a także na jezioro :D BTW hehe nie nie powiedział ale jak chcesz przepiekny naszyjnik to niestety musisz przyjechac do Krakowa do mojego jubilera :D Tam już czeka na Ciebie prezent do wyboru :D

BriskShoter [ Senator ]
Justa ----------> jeszcze jedno :D Domek jest z tarasem i balkonem na pietrze tak więc wiesz Banita też sie zmieści :D
Krondar [ Death Avatar ]
* Krondar podszedl do baru i dolal sobie piwa *
- Grisie, elfka pytala czy zartujesz :)
* Odwraca sie do Czamber i odzywa sciszonym glosem *
- Mozliwe Czamber... mozliwe... nie pamietam tylko gdzie i kiedy... na pewno jednak cos o nim slyszalem... musze pomyslec...
Czamber [ Czamberka ]
Ach spytałam tylko czy żartujesz, ale to przecież nieważne :D
Elficki język jest piękny i używając go przypominają mi się dawne czasy...

gris [ Generaďż˝ ]
A gdzie pytala czy zartuje ? :) Nie no przepraszam... nie zauwazylem :D
Czamber [ Czamberka ]
*Czamber nalewa sobie kolejny kubek wina, dolewa także innym, aby nie mieli sucho w szklankach* :D

Krondar [ Death Avatar ]
* Krondar zaczyna sie smiac i patrzy ubawiony na Czamber *
-Ale mi zrobilas mieszanke :D Teraz mam piwo z winem :) Jutro bedzie wielka glowa z rana :D
gris [ Generaďż˝ ]
* Spogląda na elfa *
- Ile ty juz wypiles? Chyba masz mocny leb...
Czamber [ Czamberka ]
Eeeeee tam!! *Czamber także się śmieje* Nic Ci nie będzie, gorzej z niziołkiem!!

Krondar [ Death Avatar ]
* Krondar rozglada sie po sali, po czym usmiecha do Grisa *
- No duzo wypilem :) Mocny leb? Tia... wychowywaly mnie krasnoludy, wiec sila rzeczy mam mocna glowe :D Siadaj Grisie, wypijmy jeszcze po piwku!
Czamber [ Czamberka ]
Brisk, co siedzisz tak cicho?? Dolać Ci ?? hehehe, Dolać wina albo piwa *Uśmiecha się*

Krondar [ Death Avatar ]
* Krondar dolewa niziolkowi i usmiecha sie do niego *
- A jaka jest Twoja historia Grisie? Jest tu gdzies Twoja biografia? Czy moze cos opowiesz jesli nie ma?
Czamber [ Czamberka ]
No właśnie, Gris, w sumie mało o Tobie wiemy... A przy piwku i winku dobrze się słucha i opowiada...
gris [ Generaďż˝ ]
Ok.. ja lece, narazie wam
* Wstaje i idze do swego pokoju *

BriskShoter [ Senator ]
Nie ale dziękuje za propozycje dolania :D Mam tutaj wszystko co mi potrzeba ot moge w moim kącie przetrwać najdłuższe oblężenia :D A cicho siedze bo za jeszcze musze duzo wypić żeby zacząć śpiewać:D
Czamber [ Czamberka ]
No co ja słyszę!! Wyobrażam sobie co to by było, gdyby Brisk zaczął śpiewać!! Wszystkie panny by się tu zleciały!!

Justa_ [ lady in blue ]
Brisk zobacze w kalendarzu czy będe miała czas na wypad do tego domku, jak narazie przewodnika mam zapewnionego na troche ale może się to zmienić, wszystko zalezy od wielkości brylantów.. :P

Krondar [ Death Avatar ]
* W ramach informacji podajemy ze sciany kata zamieszkiwanego przez Briska wykonane sa z twardego czaroodpornego adamantytu. W razie sytuaji kryzysowej, z kata prowadzi droga do bunkra pod karczma, gdzie mozna znalezc zapasy na wypadek wojen i oblezenia :D *
Czamber [ Czamberka ]
*Czamber śmieje się do Krondara, po czym znowu dolewa sobie wina...* :D

Krondar [ Death Avatar ]
* Elf wstaje i poprawia swoja skorzana czarna zbroje, po czym podchodzi do baru i pod nieobecnosc Grisa zaglada do kuchni :) *
-Trzeba jakas kolacje zrobic :) Co powiesz na kanapki Czamber? Wyglada ze poza milczacym Briskiem w kacie zostalismy tu sami...
Czamber [ Czamberka ]
No chętnie bym zjadła parę lembasów, z naleśników już nic nie zostało jak przyszedł Orrin :P

BriskShoter [ Senator ]
Czamber hehe nic by nie było bo jak sie zaczynajął śpiewy to wtedy nikt nie jest w stane stać a co dopiero przemieszczać sie :D
Krondar co do mojego kąta to niezupełnie :D
Justa -----> brylanty brylanty :D znalazła sie materialistka :D no cóż jak sama nie zaryzykujesz to juz Twoja sprawa :D Stracisz i prezenty i wypoczynek w domku górskim (a o innych atrakcjach nie wspomne :D
Czamber [ Czamberka ]
Hehe, zademonstrujesz nam to kiedyś?

bad_dream [ Pretorianin ]
Brisk--->Banita -----> rozumiem że działa :D A tego plusa to z łaski swojej zamień na zdjęcia Justy i wyślij mi na maila :D
Brisk--->nie dziala.,nie sprawdzalem, po prostu chcialem Ciz robic przyjemnosc :D

Krondar [ Death Avatar ]
-Dla mnie luz - ja mam korki do uszu w razie czego ;)
*Podaje elfce lembasy i wode mineralna "Troll Zdrój" :D *

BriskShoter [ Senator ]
Banita ----> Brisk--->nie dziala.,nie sprawdzalem, po prostu chcialem Ciz robic przyjemnosc :D
Aha jasne :D Tak samo dziś wcale nie dostałem tych zdjęć Justy od Ciebie :D

BriskShoter [ Senator ]
chcialem Ciz robic przyjemnosc :D
Banita ---> i błagam TY mi NIE rób ŻADNYCH przyjemności OK? :D Jak już to Juste wyslij :D....no albo więcej jej zdjęć :D
Czamber [ Czamberka ]
Ach dziękuję, Krondarze. *Czamber je lembasa po czy ziewa i mówi*
Ec... Ja chyba pójdę już spać, sennie się jakoś zrobiło. Dobranoc wszystkim.

BriskShoter [ Senator ]
DobraNoc Czamber :D

Justa_ [ lady in blue ]
Brisk najpierw musze ocenić te brylanty, a potem pogadamy o domku, przyjedź to je sobie dokładnie obejrze.. :P
Czamber [ Czamberka ]
*Czamber po dopiciu swojego wina udaje się do pokoju*
Amin autien rath.... :D

Krondar [ Death Avatar ]
-W sumie PPP ma racje :) Mozna by sie juz walnac i przespac troche ;) Zieef :) Ale narazie robota czeka...
*Elf odstawia kufle po piwie do baru, sprawdza bron, dociaga paski zbroii i poprawia czarny plaszcz, po czym kieruje sie do drzwi *
-Dobranoc wszystkim i Quel du Czamber... Moge wrocic pozno, takze dzis sie spokojnie wyspisz :D

BriskShoter [ Senator ]
Krondar ---> DobraNoc :D
Justa ---> słuchaj: dojazd, pobyt i powrót do domu masz przeze mnie tfu znaczy sie przez Banite opłacony :D WIęc w czym problem? :D
Czamber [ Czamberka ]
Quel du, Krondar
Krondar [ Death Avatar ]
*Elf usmiecha sie do Czamber, po czym bezszelestnie otwiera drzwi karczmy i momentalnie wtapia sie w mroki nocy*

BriskShoter [ Senator ]
**********************************
KONIEC CZĘŚCI 79 ZAPRASZAMY DO 80..............
**********************************************