GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Samobójstwo i samobójcy co o tym sądzicie ??

10.11.2003
11:40
[1]

2k6 [ Pretorianin ]

Samobójstwo i samobójcy co o tym sądzicie ??

Pewnie wielu z Was przechodziło różnego typu złamania z różnego typu powodów wielu pewnie myślało o samobójstwie bardzo niewielu (albo prawie nikt) nie zdecydowało się na próby. Samobójcy to pewna grupa ludzi zdesperowanych nie mogących sobie znaleść miejsca w rzeczywstości i nie mogących sobie poradzić z problemami ich nękającymi, zgoda są oni słabymi ludzmi ale potrzebują a nie raz wiręcz krzycą o pomoc. A samobójstwo jest to moim zdaniem największa i najpotęzniejsza choroba cywilizacyjna a najgorsze jesat to że przyczyną są w niej najczęsciej ludzie i ludzie potrafią też pomóc przyszłemu samobójcy. Z racji tego za pewien czas temu zajełem się tą tematyką przez neta poznałem kilkunastu ludzi którzy mieli swoje próby za sobą jednym udało nam (mówie o ludziach którzy postanowili się tym zając) pomóc niektórym niestety nie udało się nam pomóc i już nie żyją ale wielu bardzo chwaliło ten pomysł. A co wy myślicie o tej tematyce o tych ludziach ??
P.S koło mojego nicku jest adres naszego forum kto chce do nas dołączyć zapraszam ale tylko ludzi którzy nie mają zamiaru sobie drwić z tego tematu a na dole podaje adres blogu samobójców tam jest wszystko co nas tyczy i co nas boli oraz kilka innych spraw na blogu znajdziecie słowa pisane tam umieściliśmy naszą twórczość własną kilka wierszy i opowiedań życze przyjemnej lektury :)

10.11.2003
11:48
smile
[2]

zarith [ ]

Czasami jest tak, że rzeczywiście lepiej umrzeć niż żyć, np jak ktoś jest śmiertelnie i boleśnie chory... ale poza tym samobójcy to dla mnie głupcy lub tchórze, którzy próbują 'rozwiązać' swoje problemy przez usunięcie się z tego świata... Większośc samobójców to, niestety, ludzie młodzi którym brakuje wyobraźni i nie mają odpowiedniego poziomu empatii aby zrozumieć, na co się porywają... Nie szkoda mi ich w większości, zgodnie z teorią ewolucji słabsze egzemplarze po prostu odpadają, wycofując swój uszkodzony materiał genetyczny z puli - tu co prawda uszkodzona jest raczej psychika - ale szkoda mi ich rodzin i przyjaciół, którzy cierpią po takiej głupiej śmierci - a oprócz straty odczuwają z reguły wyrzuty sumienia że nie pomogli, nie zauważyli itp...

10.11.2003
12:00
[3]

Esqualante [ Jyhad Baghadyr ]

Nikt nie chce stracić życia - ludzie uciekają od problemów, a nie od życia.

10.11.2003
12:06
[4]

2k6 [ Pretorianin ]

Masz racje znam naprawde ludzi ktorzy przeszli naprawde wiele i nadal zyja chodz pewnie na ich miejscu juz dawno bym od tego uciekl. Kłopoty mają to do sibie że lubią chodzić parami jak masz jeden zaraz masz drugi i trzeci i cieżko jest w tym wszystkim Ci się pozbierać

10.11.2003
12:07
smile
[5]

Asmodean [ Konsul ]

Wedlug mnie popełnienie samobojstwa to totalna bzdura wynikająca z braku dojrzałości. Trzeba mieć naprawdę nierówno pod sufitem aby sobie samemu odebrać życie. Nie mówiąc o tym że taka próba rani najbliższych i pozostawia na długo ślady w ich życiu. Świadczy to o braku odpowiedzialności za własne czyny takich ludzi. W ogóle to ciężko byłoby mi dziabnąć się nożem a co dopiero powiesić się. sic!
Mozna mieć problemy, w sumie to każdy je ma, ale nie znaczy to że aby sobie z nimi poradzić należy zniszczyć wszystko to nad czym tak długo pracowaliśmy...

10.11.2003
12:08
[6]

Adamss [ -betting addiction- ]

Często bywa tak, iż mamy wiele problemów związanych z rodziną, pieniędzmi itepe. . Te problemy nas przytłaczają, czujemy w sobie, że nie podołamy im. Nawet nie staramy się z nimi walczyć utrzymując się w myśli, że to i tak doprowadzi do tego samego. Wtedy jak sądzę, przychodza myśli samobójcze, a co za tym idzie próby samobójstwa...

10.11.2003
22:41
[7]

2k6 [ Pretorianin ]

No dobra to postawcie sie w takliej sytuacji w jednym tygodniu umiera wam mam ktora kochacie, rzuca Was dziewczyna i zostajecie pobicie przez grupe dresów którzy kradną przy okazji wam wszystko co macie w portfelu pytanie jest takie co robicie ??

10.11.2003
22:49
smile
[8]

pisz [ nihilista ]

2k6--> wierz mi, że tego cale nie potrzeba by popełnić samobójstwo...
Panowie w rodzaju zaritha proszeni są o niewypowiadanie się na tego rodzaju tematy w sposób tak głupiutki i infantylny

10.11.2003
22:49
[9]

sepuku [ Junior ]

Kurde, napisalem sie i wyskoczyl blad:/ Musze odtwarzac z pamieci.

Moim zdanie ludzie popelniajacy samobojstwo, powinni pomyslec o tym, zeby ludzie bedacy narazeni na ogladanie ich smierci mieli chociaz troche zabawy. Na przyklad samurajowie, w swojej rytualnej smierci otwierali swoja jame brzuszna kilkoma cieciami i najlepiej bylo, jak jeszcze cos z niej wypadlo. Niestety, ta zacna tradycja zdaje sie zupelnie zanikac.

10.11.2003
22:50
[10]

Deser [ neurodeser ]

Ich życie, ich sprawa...
Dziewczyna i grupa dresów to nie są powody :) proponuję szukać głębiej.

10.11.2003
22:55
[11]

2k6 [ Pretorianin ]

hmmm z tego co piszcie wnioskuje ze jestescie twardzi z charakteru. Ale coraz czesciej samobójstwo popełniają młodzi ludzie którzy nie zostają zakceptowani przez ludzi ze swojego otoczenia a wrecz zostają odrzuceni przez róqwieśników czasem tylko dlatego że są trochę inni od nich

10.11.2003
22:55
[12]

Banita_bb [ bo był za miły ]


Sepuku ---->jest napisane w pierwszym poscie zapraszam ale tylko ludzi którzy nie mają zamiaru sobie drwić z tego tematu
tak wiec spadaj na drzewo jak masz takie texty pisac dzieciaku. a jesli zanika ta tradycja to chetnie popatrze jak sam sie tniesz, przynajmniej bedzie mniej takich glupich postow

10.11.2003
23:29
smile
[13]

zarith [ ]

pisz --> głupiutki i infantylny? a może to ty jesteś głupiutki i infantylny, bo 'argumentujesz' jak dziecko? Następnym razem jak znowu walniesz cos takiego, postaraj się to chociaż trochę uzasadnić... bo dla mnie (no offence) jesteś nikim i twoje zdanie nie poparte żadną argumentacją nie jest warte nawet czasu który poświęciłem na czytanie twojego posta:). Poza tym nie ma 'panów w rodzaju zaritha' - jestem unikatem.

2k6 --> co bym zrobił? oczywiście trudno jest teoretyzować na taki temat, ale sądzę że wybrałbym wariant mniej... eskapistyczny niż samobójstwo. Jeśli rzeczywiście wszystkie kotwice tzrymające mnie w danej rzeczywistości puściłyby, zmieniłbym rzeczywistość - np wyjechałbym na jamajkę i wycinałbym tzrcinę cukrową:). Życie ludzkie ma ogromną wartość - nawet, jeśli dla ciebie nie ma, to ma (twoje) dla innych. Zamiast się bezproduktywnie zabijać, nie lepiej poświęcić życie np. na pomoc innym ludziom? Oczywiście, wiem, samobójcy nie myślą o innych tylko o sobie... Ale tak ogólnie, to chyba jednak nie wiem co bym zrobił - tego się nie da antycypować. Ale samobójstwo zdecydowanie odrzucam.

10.11.2003
23:50
[14]

pisz [ nihilista ]

zarith--> ktoś o tak egoistycznym podejściu zupełnie nie jest partnerem do rozmowy...po prostu zupełnie NIC NIE WIESZ, a na wyciągnie Cię z zupełnie mylnego pojecia szkoda czasu

i skoro sam się uważasz za unikat, to jakim cudem nie rozumiesz, że każdy jest istotą autonomiczną - nie możesz i nigdy się nie dowiesz co ta osoba czuje, co myśli, jakie przeżywa emocje, jakie setki procesów zachodzą w jej głowie i organiźmie? ja moge powiedzieć że łysi\chorzy na cukrzycę\taksówkarze\leworęczni\wścibscy\grubi są głupcami lub tchórzami.....tylko co z tego i jaki wniosek ???

11.11.2003
00:03
[15]

Atreus [ Senator ]

Wierzę w to, że wszyscy (no może oprócz tych, co zrobili to pod czyimś przymusem) samobójcy po śmierci nie mają lekko (nie mówię tylko o piekle, bo nie wiadomo, czy istnieje :)). Być może nawet tęsknią za życiem poprzednim. I to mi (na razie) wystarcza, żeby nie mieć jakichkolwiek myśli samobójczych...

11.11.2003
00:08
[16]

zarith [ ]

pisz --> po pierwsze, nie jestem egoistą, mam po prostu zdecydowane poglądy. oczywiście, że rozumiem że każdy człowiek jest istotą autonomiczną i to całe blabla. nie piszę o tym, bo staram się unikać truizmów, czego i tobie życzę. dla twojej informacji - trochę już na świecie żyję i różnych ludzi już poznałem, i to właśnie daje mi prawo mówić to, co mówię. w ogóle, jeśli mogę dać ci radę, to trochę za dużo zakładasz. czytasz moje dwa posty i już masz stworzony w umyśle mój kompletny obraz. oczywiście, jest on błędny - jak mówiłem, jestem unikatem i proste porównania nic ci nie pomogą - ale miej tyle szacunku do siebie, aby nie oceniać innych po pozorach bo tym samym dajesz innym dane do nienajwyższej oceny siebie. ja oczywiście nawet nie próbuję cię oceniać - to tylko dobra rada. No i na koniec muszę zacytować sam siebie, czyli prawdziwy klasyk :P cyt. 'twoje zdanie nie poparte żadną argumentacją nie jest warte nawet czasu który poświęciłem na czytanie twojego posta'. Nadal argumentacji się nie doczekałem. Teksty typu 'NIC NIE WIESZ, a na wyciągnie Cię z zupełnie mylnego pojecia szkoda czasu ', abstrahując od tego, że są...zabawne są zupełnie nie na miejscu - człowieku, to jest forum, to miejsce służy właśnie do tego, na co ci szkoda czasu - na wymianę poglądów. otwartości na ludzi życzy ci twój

zarith

11.11.2003
00:08
smile
[17]

deTorquemada [ Pamiętaj ]

Ech .... wszak zyjemy w swiecie w ktorym wpaja sie zyj dla siebie. Zabijam sie wiec rowniez dla siebie.

Kazdy kto podejmuje probe samobojcza robi to z powodu ktory w danym momencie jest dla niego najwazniejszy i przeslania wszystko inne. Mowicie ... "czlowiek niedojrzaly, nie mysli o bliskich .... " ja to widze inaczej. Moze wlasnie czlowiek ktoy wlasnie mysli o najblizszych i swa smierc traktuje jako wyzwolenie ich od problemow, jakie wg. niego sam stwarza. Czasami sie nie myli, w wiekszosci wypadkow owszem. Zawod milosny, smierc kogos bliskiego.... Na Boga! Z takich ludzi nie mozna drwic. Nie mozna ich szufladkowac... Kiedy slysze "zasady ewolucji" ogarniaja mnie dreszcze ... i nawet zastanawiam sie czy nie ma w tym zdzbla prawdy. Trzeba im pomagac, ale ja nie bylbym sie w stanie tego podjac. Chyba nie ... balbym sie ryzyka.
Wiekszosc przypadkow samobojstwa to wynik depresji, a depresje trudno leczyc. I nie mowie tu o depresji jesennej. Sa problemy kore urastaja w czlowieku od lat. W podstawowce ktos go przezywal, zawod milosny, rozszarpane zaufanie ... wiele powodow z ktorymi innym lepiej sie pogodzic a z kolei innie nie daja sobie rady i rozgrzebuja to wsyzstko, pamietaja ... pamietaja ... pamietaja .... Pamiec jest najgorsza. Czy to sprawia, ze jest gorszy? Bo czuje inaczej niz my? Dlatego jest slaby i przeznaczony do odstrzalu ?
Czlowiek czasami decyduje sie na ten krok bo ma po prostu dosc stagnacji czy wciaz powtarzania tych samych scenariuszy, brak perspektyw, brak zrozumienia ... brak zrozumienia w tym spoleczenstwie "zyjacych dla siebie". To choroba naszego wieku, przykro slyszec, ze ktos zawisl na drzewie czy skoczyl pod pociag. Szkoda, ze zastanawiamy sie nad tym dopiero po fakcie. A ludzie krzycza ... daja znaki ... ale my ich nie dostrzegamy, zyjemy dla siebie. Ale nie tylko mlodzi ludzie ... przeciez jest wiele sytuacji kiedy dorosly czlowiek popelnia ten czyn. Ostatnio powiesil sie nauczyciel z mojej starej szkoly oskarrzony o molestowanie uczennic. Niedojrzaly? Mozliwe. Nie szufladkujmy i nie serfujmy wyrokami.
Kazdy przypadek jest jedyny w swym rodzaju i wymaga naprawde wielkiego wysilku i wkladu aby pomoc. I przede wszystkim .. zrozumienia. Odrobiny zrozumienia ....

11.11.2003
00:20
[18]

pisz [ nihilista ]

azrith--> żeby podać argumentację musiałbym pisać o sobie, znajomych, a nie mam ochoty się zwierzać i nie mam zamiaru robić tego publicznie jeśli rozumiesz...

Z Tobą (jak i wieloma innymi ludzmi) jest taki problem, że oceniasz takie postawy wg siebie..nie rozumiesz że daltoniście choćby nie wiem ile tłumaczył różnice w kolorze, on nie zrozumie?

11.11.2003
00:35
[19]

zarith [ ]

de torquemada --> masz, oczywiście rację. ale, ponieważ sam dostrzegasz jak to nazwałeś 'źdzbło prawdy' w moim porównaniu z ewolucją, na pewno dostrzegasz też statystyki. statystycznie samobójstwa popełniają głupcy i tchórze - ludzie zaszczuci czy chorzy stanowią zdecydowaną mniejszość, i to jest głównym sensem mojej wypowiedzi. z jednej strony nie należy generalizować - krzywdzi to pojedyńczych ludzi, ale z drugiej strony żyjemy w 21 wieku, jednostki niewiele znaczą i o zjawiskach powinno się dyskutować z szerszej perspektywy - nawet jeśli narzędziem będzie tak nie lubiana przeze mnie statystyka. poza tym, wiesz co? zauważyłem (to co prawda też truizm), że większość ludzi sądzi, że są wyjątkowi - a tak na prawdę niczym się nie różnią od setek czy wręcz tysięcy innych, wyprodukowanych na tej samej taśmie produkcyjnej. punkt widzenia zależy od punktu patrzenia - oni w pewnym sensie wyjątkowi... tyle że żyjemy w czasach produkcji masowej i prawdziwych indywidualistów jest na tyle mało że produkuje ich się taśmowo za pomocą odpowiednio dobranych seriali w TV :). do czego zmierzam? do tego, że większość samobójców boryka się z tymi samymi problemami w tym samym świecie, tyle że nic o sobie nie wiedzą a pzrekonanie o swojej odmienności nie pozwala im na rozwiązywanie problemów... nawet internet służy im do wspólnego popełniania samobójstwa a nie do walki z rzeczywistością, jaka ich otacza - inicjatywa 2k6 jest imho wyjątkiem, choc oczywiście mogę się mylić. konkludując, rozumiem (naprawdę) że ktoś może popełnić samobójstwo. rozumiem, ale nie pochwalam. w większości wyopadków jest to dla mnie ucieczka z podwiniętym ogonem. współczesny świat stawia przed nami współczesne wyzwania - według mnie należy choć starać się im sprostać.

11.11.2003
00:38
[20]

wysiu [ ]

pisz --> Skrajnie egoistyczne podejscie to maja wlasnie samobojcy. Co juz zarith wyzej wytlumaczyl. Co z tego, ze on (ani ja - ani tez Ty) nie rozumie co sie dzieje w umysle samobojcy? JAKIE TO MA ZNACZENIE? Poniewaz nikt poza samobojca nie jest w stanie tego stwierdzic, to mozemy oceniac to tylko po zewnetrznych konsekwencjach tego czynu. A takiego goscia NIE OBCHODZI co stanie sie z jego bliskimi, kto bedzie musial rozwiazywac problemy jakie za soba zostawia i od ktorych ucieka, ani te, ktory stworzy jego smierc dla innych. Wazne jest dla niego tylko pozbycie sie wszystkich zmartwien, ale nie przez zwalczenie ich, a przez zwykla UCIECZKE. Dlatego samobojstwo to nie jest akt heroizmu, bohaterem to moze byc czlowiek, ktory odda zycie w jakims celu, nie chcac - lecz muszac umrzec. A nie sam je sobie odbierze, uciekajac przed wlasnymi problemami. Jest to zwykle tchorzostwo, i NIC wiecej.
I nie rzucaj tutaj mglistymi nawiazaniami do przykladow swoich i znajomych, bo nikomu nie zaimponujesz. Myslisz, ze jestes jedyny, ktory myslal kiedys o samobojstwie? Chyba kazdy to przeszedl... Niektorzy przezyli, inni nie, tez mialem znajomego, ktory skonczyl, wieszajac sie na klamce. Mi sie akurat udalo wytrzymac ze swoimi myslami, ale szczerze mowiac bylo juz dosc blisko. Wiec naprawde przemysl, zanim wyskoczysz znowu ze zgrywaniem wielce doswiadczonego zyciowo empaty, bo nic nie wiesz o rozmowcach, tak jak i oni o Tobie, wiec takie teksty nikogo nie przekonaja.

11.11.2003
00:44
smile
[21]

zarith [ ]

pisz --> nie zrozum mnie źle, nie chcę cię wyciągać na żadne spytki - po prostu uważam że dyskusja polega na wymianie argumentów :). Ale OK, tej wymiany zdań która między nami zaszła nie sposób nazwac dyskusją :).
oczywistą jest rzeczą, że oceniam różne rzeczy według mnie - bo według kogo niby mam to robić? pocieszę cię za to, że drzemią we mnie duże pokłady empatii i nawet jeśli czegoś nie pochwalam to mogę to zrozumieć. Ba, co więcej, bez zrozumienia nie ośmieliłbym się wyrazić swojego zdania, nie lubię wychodzić na głupca:).

11.11.2003
00:47
[22]

deTorquemada [ Pamiętaj ]

zarith --> Zgodze sie z wiekszoscia tego co powiedziales ale niestety nie wiem jak mam rozumiec "głupcy i tchorze" ... jest na to jakas formulka lub statystyka ? I racja ... jednostka traci na swym znaczeniu .. i teraz rodzi sie pytanie .. jesli sie z tym pogodzimy to jakie bedzie nasze spoleczenstwo w przyszlosci ? Prawda jest taka, ze trudno jednoznacznie stwierdzic kto i dlaczego popelnia samobojstwo. Nie znajduja sie owszem, bo jak ? Wybacz, ze tak rotko odpowiadam ale padam na klawiature ze zmeczenia i nie mam ochoty wydurniac sie piszac senne majaki. Rano sie odezwe.

11.11.2003
00:53
[23]

Satoru [ Child of the Damned ]

nie bede sie rozwodzic nad tym, bo nikomu w sumie nic do tego, co ja mysle i czuje na ten temat. moge powiedziec tylko tyle, ze ci, co mowią ze samobojcy to idioci, tchorze, uprawiają demagogię. jak juz tu ktos slusznie zauwazyl - nie targają nimi takie uczucia jak kims pragnącym smierci.

11.11.2003
00:55
[24]

pisz [ nihilista ]

wysiu-->co ja mogę napisać, jak sam sobie przeczysz - skoro sam mówisz "nic nie wiesz o rozmowcach, tak jak i oni o Tobie" to czemu piszesz o "zgrywaniu wielce doswiadczonego zyciowo empaty".

to znaczy po prostu że dalej nic nie wiesz - każdy ma inny próg odczuwania, jednym udaje sie wytrzymać, inni ze względu na niezliczone lub jedną sytuacje - nie.
Problem psychologiczny jest na równi, zarówno dla osoby chcącej powiesić się z powodu złej oceny z klasówki, jak i osoby nieuleczalnie chorej której zginęła cała rodzina w wypadku...... wszystko co Ci się wydaję jest subiektywne - tylko tyle i pamiętaj o tym!

co do egoizmu u samobójców to inna sprawa, i tutaj już bardziej mogę się zgodzić...tylko że ktos pośredni nie zrozumie że nawet myśl o tragedii i kłopotach nabliższych, nic nie zmieni, to tylko jeden z problemów który dokłada się na tą szalę

na koniec powiem tyle: żadne teksty nie przekonają osoby w tak trudnym do zrozumienia problemie...ja np nigdy nie zrzoumiem jak mozna być hurra-optymistą, syty głodnego nie zrozumie itd

11.11.2003
01:16
[25]

zarith [ ]

de Torquemada --> to głupców i tchórzy zostawmy sobie na jutro, a ja szybko napiszę co myślę o społeczeństwie przyszłości, bo przyznaję że ostatnio takie egzystencjonalne klimaty mnie ruszają :). otóż pewnie czytałeś 'nowy wspaniały świat' aldousa huxleya, jeśli nie to polecam. generalnie poprawne zdanie na temat tej książki brzmi 'antyutopia'. jak sobie zapewne przypominasz, książka traktuje o genetycznie manipulowanym społeczeństwie, w którym ważne są wydajność i przyjemność, i o 'prymitywie', kimś o spojrzeniu 20 wiecznego człowieka, który w ten świat przypadkiem wchodzi i przeżywa swoje tragedie. moje zdanie na temat 'nowego wspaniałego...' jest oczywiście zupełnie inne. według mnie w tej książce przedstawiono utopię - rozumianą słownikowo, czyli idealny świat pełen idealnych ludzi i idealnych rozwiązań. oczywiście idealnych w danych warunkach. to co teraz wydaje się niemożliwe, za 50 lat będzie przeżytkiem (znów truizm, no ale co zrobić o 1 w nocy:)). wspaniały nowoczesny starożytny rzym, ze swoimi wszystkimi wynalazkami, akweduktami itp. był miastem miast w swoim czasie - gdyby jednak człowiek współczesny się tam przeniósł, nie byłby zachwycony delikatnie mówiąc. nie wiem, może się mylę, ale żyjemy w bardzo ważnym punkcie w czasie - pewien styl życia staje się przeżytkiem, człowiek ma sens tylko jako część większej całości, jako trybik w maszynie która wypluwa magnetowidy, gazety, wszystko co można nazwać współczesnym stylem życia. za dwa, góra trzy pokolenia ludzie będą zupełnie inni niż teraz. być może, według naszych standartów, będzie to zmiana na gorsze - tak jak wizja huxleya została odebrana - ale pierwszą rzeczą której uczy się historyk to prawda, że rzeczy można osądzać tylko używając systemu wartości w jakim zostały stworzone. jeśli przyszłe społeczeństwo będzie przypominało huxleyowskie - a sądzę, że mniej lub bardziej będzie - i ludzie wychowani według zasad tego społeczeństwa będą szczęśliwi - a sądzę że będą - to wszystko w porządku. i tym optymistycznym (?) akcentem kończę na dzisiaj, bo chyba powoli tracę wątek :)

11.11.2003
09:17
[26]

Hadriel [ Screener's ]

samozabujstwo nie wchodzi w gre a ci ktorzy to robia sa glupi .

11.11.2003
09:18
[27]

Hadriel [ Screener's ]

samozabujstwo nie wchodzi w gre a ci ktorzy to rabia sa glupi .

11.11.2003
09:18
smile
[28]

Hadriel [ Screener's ]

sory za dubla

11.11.2003
09:35
[29]

deTorquemada [ Pamiętaj ]

zarith ---> Odbiegles troszku od meritum sprawy fakt ;) Ale co Ci powiem, to to, ze sie z Toba zgodze w tej kwestii. Zyjemy w waznym okresie ( albo lubimy sobie tak wmawiac, a jak ... ) i .. hmm ... powiem tak. Pochylam glowe nad Twa wypowiedzia i musze sie z nia zgodzic. Oczywiste jest, ze pewien styl zycia staje sie przezytkiem, ze to co kiedys bylo wazne teraz staje sie nijakie ... tak jak stwierdziles zeczy mozna osadzac tylko uzywajac systemu w jakim zostaly stworzone, aczkolwiek nie jest to do konca racja. Nie podam argumentow bo takowych mi w tym momencie brak, aczkolwiek istnieja wyjatki. Wg mnie .... przyszlosc, spoleczenstwo ... bedzie dobrze .. ale czeka nas do tego dluga droga. Ok .... ale wracajac do pytania. Glupiec i tchorz ?

11.11.2003
09:48
[30]

SnT [ MokumManiac ]

Hadriel------> to widac ze jestes jeszcze trosze słabo przez zycie doswiadczony, jesli nigdy nawet nie myslales o samobójstwie...a jesli jest inaczej to sorry.


Ja sam raz byłem bardzo blisko, pewnej nocy wyszedłem przez okno z domu [mieszkam na parterze], i poszedłem w takie dosyc bliskie mi miejsce....miałem strasznego, niesamowitego doła + kupa problemó roznej masci, była gdzies 2 w nocy, siadłem sobie na murku, wczesniej przed tym jak wyjołem nóz ze spodni, wysłałem sms, do jednej osoby, bardzo bliskiej, tak jak by pozegnalnego...i byłem bardzo blisko ale uratował mnie jej telefon, zadzwoniła...i do teraz tu jestem i od tamtej pory nie miałem juz zadnych podobnych akcji, i jestem z życia raczej zadowolony.

11.11.2003
10:59
[31]

2k6 [ Pretorianin ]

Może macie racje nazwywając samobójców tchórami, egoistami itp. ale pamiętajcie że oni nie potrzebują w tym stanie odrucenia i niezrozumienia tylko pomocy czasem zwykłej rozmowy pocieszenia i chodż trochę zrozumienia ich sytuacji. Jeśli zauważycie ich i im pomożecie zamiast wyzywać od najgorszych to pewnie będzie o wiele mniej samobójstw

11.11.2003
11:01
[32]

amoreg1234 [ użytkownik ]

egoisci!! mysla tylko o sobie. taka jest prawda

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.