
garrett [ realny nie realny ]
Kącik Zagubionych Uczuć (cz. 233)
Nie wiem od czego zacząć. Pisać jakieś moralesy czy rzucić przypowiastkę? I tak źle i tak nie jest najlepiej... Mamy już październik i powoli jesień czuć każdą częścią ciała. Ten nastrój odrodzenia który pozostał od wiosny zeszłego roku opanował także serca części forumowiczów, i to oni rozgrzewaję zimne dni, co przeczy widniejącej za oknem melancholi - a może Oni zawsze tu byli a teraz to nawet są, tylko czekali aż ktoś uczyni ten pierwszy krok?
Faktem jednak jest mnogość wątków osób „rozżalonych uczuciowo”. Dlaczego tak się dzieje, że w dobie „cyfrowych fantazji” ciągle istnieją ludzie, którzy odczuwają potrzebę kontaktu z innym człowiekiem?...
Ponieważ uczucia są cechą charakterystyczną każdej żywej istoty. Towarzyszą nam od narodzin do śmierci. W każdym rodzi się w pewnym momencie potrzeba bliskości z kimś innym. Bycia dla tego kogoś kimś ważnym. Nawet jeśliby to miało być chwilowe zauroczenie, istnieje jego potrzeba i podświadome do niego dążenie. Dlaczego mamy się bać tych najstarszych emocji? Dlaczego mamy uważać je za coś wstydliwego?
Nie boję się mówić o uczuciach. Nie potępiam ludzi przeżywających problemy sercowe. NIE WIERZĘ, że istnieje chociaż jedna osoba która nic nie czuje (nie wliczam w to grono chorych na autyzm). Nie bójmy się o tym pisać. Ktoś kto przeżywa spełnienie swoich wewnętrznych westchnień potrzebuje często o tym głośno krzyczeć. Ci, których spotkało niepowodzenie popadają w stan przygnębienia, czasami w stan totalnej porażki życiowej. Nie muszą Oni tłamsić w sobie tego co przeżywają. Mają prawo by podzielić z innymi swą radością lub szukać pocieszenia.
Dlatego tworzę ten wątek z myślą o takich ludziach. Mam nadzieję, że spotka się z aprobacją i zjedna sobie kilku sympatyków (a i pozwoli na redukcje wątków tego typu na samym forum). Wiem, że spotka wielu prześmiewców i złośliwców ale jakoś się nimi nie przejmuję. I tak kiedyś zawitają tu ze skruchą szukając pocieszenia, porady lub słuchaczy którzy ich nie wyśmieją.
poprzedni wątek pod linkiem:
» https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=1719812&N=1

garrett [ realny nie realny ]
dobry, jest wtorek, jest zimny poranek i 8 h godzin pracy na horyzoncie, w sumie można by ponarzekać..,ktoś się przyłaczy :) ?

el f [ RONIN-SARMATA ]
A co mi tam... też sobie pojęczę z rana...
Zimno, auto u mechanika, w pracy - praca, w domu - praca a do weekendu daaaaleeeekooo :-)

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]
Mnie jest dobrze.

garrett [ realny nie realny ]
ja zmieniam zdanie, mi też jest dobrze :) pracy ubywa, czas szybko leci :)
Zetko --> szkoda że nie dotarłaś, choć z ręką na sercu pokaz średnio udany, sporo ludzi, na sali duszno i można się było udusić dymem z fajek, na szczęscie piwa nie brakowało :)

Saurus [ Immort-e-l Rider ]
Witam wszystkich... :)))
Angelo ->>> Kto wie jakie wiatry będą mną kierować. Z zaproszenia do tego wspólnego pośpiewywania przy piwku skorzystać jestem bardzo chętny ;))) Sądząc jednak po temperaturach panujących za oknem piwko to zaiście grzane być musi... ;))))
neXus ->>> Ciężko mi powiedzieć jak to jest z tą "miłością od pierwszego wejrzenia"... hmmm... czas jakiś temu z pełnym przekonaniem przyklaskiwałbym twemu zdaniu... dziś?... cóż... dziś już pewności tej nie mam. Bo czymże jest znów to okrzyczane "zauroczenie"? Może w rzeczywistości to forma miłosnej sondy, która po pozytywnej weryfikacji pozwala uczuciom rozbłysnąć pełnią swego kolorytu. W moich odczuciach "prawdziwa miłość" jest tylko jedna. Stanowi swoisty element do którego można dołączyć wiele innych, ale tylko jeden będzie pasował idealnie. Nie oznacza to, że te inne będą gorsze lub zbędne... że nie będą miłością. Nie będą mogły jednak osiągnąć statusu tej "jedynej i prawdziwej". Im lepsze będzie to dopasowanie, tym mocniej będzie odczuwalne na poziomie emocjonalnym. Natrafiwszy wreszcie na to jedyne w swym rodzaju dopełnienie, osiągnie maksimum swych możliwości.
Być może więc, cały poziom emocjonalny ludzi, stanowi takie kontinuum porozrzucanych połówek pomarańczy, starających się odnaleźć inną, potrzebną im do odzyskania utraconej jedności. ;)))))
Co do tych cech... hehehehe... jakże mam wskazać tych pięć skoro wszystkie są jednakowo ważne! W jaki sposób stwierdzić, że istotniejszym jest błysk w spojrzeniu od pieszczoty uśmiechu... zapach od smaku.. wewnętrzny spokój od wspólnych tematów rozmów? Szczerze mówiąc nie potrafię tego zrobić. Wszystko jest dla mnie jednakowo ważne i nawzajem się uzupełniające. Jednym co mógłbym w tej sytuacji powiedzieć to to, że dla mnie ważna jest cała moja "partnerka" i wszystko co sobą reprezentuje... hmmm... starając się jednak jakoś to uogólnić mógłbym wymienić:
- sposób okazywania uczuć
- atrakcyjność wizualno-erotyczna ;)))
- wspólne zainteresowania
- jednakowe poczucie humoru
- podobne formy wypełniania „wolnego czasu”
majka ->>> Buziaczek cieplutki zostawiam Ci tu na powitanie.... niech rozgrzeje twe zmarznięte członki... hehehe... aż do ich czerwoności ;)))

Angelord [ sic me servavit Apollo ]
Salve wieczorkiem:-)
majeczko i Eciu ---> ciumkaski:-)
Saurusie ---> piwko będzie grzane i z korzennymi przyprawami, na słodko z miodem, lub gorzko bez miodu, tx. god w tawernach ostatnio moda nastała na trunki dość ciepłe, zatem jeno Waszmości przyjazdu czekamy:-)

majka [ Dea di Arcano ]
Witam wszystkich i otwieram nocną zmianę :))))
neXus>> miłość od pierwszego wejrzenia mogłaby się zdarzyć tylko wówczas, gdyby wcześniej była możliwość "rozpracowania" wnętrza drugiej osoby w różnych aspektach. Nie za bardzo daję pierszeństwo wizualizacji uczucia. Z pewnością istnieją formy zaiskrzenia, tylko potem okazuje się, że na tych iskrach się zakończyło.:)
Kiedy zwiemy uczucie miłością, która z samego swego założenia jest zbiorem wielu czynników pozawzrokowych, to niemożliwym zdaje się, aby pierwsze spojrzenie mogło to ogarnąć. Nie jesteśmy w stanie zerknąć w duszę, usłyszeć ją i zasmakować jej piękna. Skorupki jakie nas otaczają, skutecznie to maskują.
Wejrzenie...to pierwsze...drugie czy kolejne określa nam tylko akceptację w obszarze estetyki. Równie ważne, ale przy analizie znaczenia słowa "miłość" niestety niewystarczające.
Rzecz jasna są wyjątki i nie każdemu do pełni szczęścia potrzeba jakiegoś wnętrza. To kwestia pewnej wrażliwości.:)
Kiedy uważnie rozejrzymy się wokoło, to możemy stwierdzić, że większość par dobiera się na bazie pojedynczych cech. Jest im dobrze, ale brakuje sporo elementów, które mogłyby nadać ich uczuciu miano prawdziwej miłości.
Napisałeś, że ktoś powiedział ci o sferze zainteresowań na "potem" :).. to ważne ale to za mało....Kiedy w spojrzeniu nie ma uczucia...kiedy przestaje iskrzyć...kiedy to słowo "my" wymawiane zaczyna być bardziej z przyzwyczajenia niż z przekonania...kiedy nie ma potrzeby przytulenia i dotyku dłoni, to cóż pozostaje ? zostańmy przyjaciółmi :) Wówczas zainteresowania są jak znalazł aby móc wogóle ze sobą egzystować. Ale zwać tego miłością już nie sposób.
Mam przyjemność znać osoby, które są w długoletnich związkach...bardzo długoletnich :) i nadal patrzą na siebie jak pary zakochanych nastolatków. Zatem wierzę, że taka miłość istnieje i taka właśnie jest dla mnie tą prawdziwą.
I słow parę o najważniejszych cechach partnera. Zgadzam się z Saurusem, że ogromnie trudno je wyodrebnić i sklasyfikować. Zatem moje będą równie ogólne :)
- ciepło duszy
- romantyczność i wrażliwość serca
- ta nienazwana cecha która powoduje aktywację zmysłów :)
- zbieżność zainteresowań i wspólnota umysłów :)
- ogromne poczucie humoru i wewnętrzną radość życia...
Saurus>> ode mnie porcja buziaków tzw. "aktywistów" :)) płyną sobie do ciebie w dłoniach dzierżąc sztandary w kolorze purpury. :) Niech przyniosą radość na kolejny dzionek i będą zapowiedzią świętowania nadejścia nowego nurtu buziakotwórczego :)))))
Xerces>> przejrzałam twoje propozycje obrazków. Jak najbardziej szanuję potrzebę zmian ale czy nie są one zbyt "fantasy"? Jakoś tak mało kojarzą mi się z uczuciami...Ale wcale się nie będę upierała aby pozostał ten dotychczasowy. W kąciku jest demokracja i jeżeli którykolwiek z tych lub innych zostanie zaakceptowany , to nie widzę powodów do negacji takiego posunięcia :))))
Etka>> może jednak przemyslimy możliwości wprowadzenia zmian, bo urosniemy do rangi Golowskich "betoniarek" ;) ja także się mocno przywiązuję, czasami zbyt mocno, ale chyba trzeba iść do przodu i podążać za zmianami :))))
TrzyKawki>> niektórzy twierdzą że matriarchat jest bardzo wygodny :) podobno daje to poczucie tzw. " swiętego spokoju " :))) oddaje się władzę i niech wówczas nowa władza martwi się o wszystko. :)))
misiaku>> gratuluję zwycięstwa w darcie i naprawde wierz mi, że równie nam przykro z powodu nieobecności na pikniku. Ale wierzę, że Poznań znowu cię zwabi swym pięknem i urządzimy piknik równie udany jak ten krakowski :)))
Angelo>> ciumek ;) agituj Saurusa, bo ja tez juz chciałbym ponownie zasmakować tych nocnych grillowanych wypełniaczy :)

Angelord [ sic me servavit Apollo ]
majeczko ---> O RAJUUUUUUU!!! Aleś wiilkała - aż oczęta pląsają hiehiehiehie:-) I o miłości - a to fajne, bo miłość, to qrna najwiekszy absurd na tym świecie. Nie dość bowiem, że ISTNIEJE, to jeszcze czasem bywa, a gdy Jej zabraknie, to ani Wielbłąd, co w uchu igły, ani Nabuchodonozor nie poradzą... I to nie jest instynkt, to nie jest genetyczna determinacja - czy cóś w tym stylu - bo to wszytko zbyt logiczne. Czy qrna odrzucony szympans wiersze do niedoszłej kochanki wśród liści układa ? Czy qrna, zakochany nieszczęśliwie Dziobak - to takie wiecie co, no nie? - porywa się na własne życie, bo bólu znieść nie może...? Jak mi ktos pokaże samobójcę - Dziobaka to uznam, że miłości nie ma !!!
Btw - Saurus jest oczekiwany, pożądany, bo, co prawda rzadko, ale trzeba się w końcu radością naładować, prawda ? A Saurus to Radość - bo ma fajny humor :-)

Mysza [ ]
Angelo --> Dziobaka samobójcy nie pokażę... bo i paluchami wytykać nie wypada... ale wśród mysiej populacji takie myśli kiedyś się zrodziły... dawno, dawno... serio, serio... :))))))

Mysza [ ]
Aha... nie miało to nic wspólnego z Gopłem... chyba... :)))))
Majeczko --> Buziaczki... całe mnóstwo... w listopadzie po obronie przybywam... w wielkopolskie rejony... się kwarantannę uwolni... :)))))

Angelord [ sic me servavit Apollo ]
Mysza ---> a Ciebie to ja po prostu upiję !!! I nie ma to tamto ! Po prostu - WRESZCIE !:-)
Aspazja [ Konsul ]
puk puk stuk stuk

Angelord [ sic me servavit Apollo ]
Aspazja ---> a Witamy, witamy:-)))))
Aspazja [ Konsul ]
a dziękuję, dziękuję i też witam :)

Mysza [ ]
Aspazjo --> Hejka :))))
Angelo --> Cholercia... bać się, czy cieszyć z tego nieuniknionego?? :P :)))))) W groźbie - komplement... ot przewrotna natura... :P :))))) I masz kurde rację - WRESZCIE :)))))))

Angelord [ sic me servavit Apollo ]
Aspazjo ---> a Ty tez nocny marek jesteś ! Choć mam nadzieję, że uczuć nie zagubiłaś:-)

Angelord [ sic me servavit Apollo ]
Mysza ---> skoro mam rację, no to sie nie mylę - zatem nie bój nic - pijany będziesz, nie mniej niz ja:-)
Aspazja [ Konsul ]
Angelord---->moje myśli i uczucia biegną ruchem constans, są niezmienne, jednostajne, wierne:) i co najważniejsze dążą do celu :)
Mysza----> zawsze lubiałam myszy :)
Aspazja [ Konsul ]
lubiłam mea culpa

Angelord [ sic me servavit Apollo ]
Aspazjo ---> kochasz tygryska, tak?:-)
Aspazja [ Konsul ]
Angelord ----> a to taka tajemnica poliszynela chyba

Angelord [ sic me servavit Apollo ]
Aspazjo ---> teraz to już tak:-) Ale co Ty w Nim widzisz? Ja Go bardzo lubię, ale pokochać, nie pokocham:-)
Aspazja [ Konsul ]
Angelord ----> he he he jestem kobietą, kobieta nie może pewnych rzeczy wytłumaczyć, bo sama ich nie rozumie

Angelord [ sic me servavit Apollo ]
Aspazjo ---> "kobieta nie może pewnych rzeczy wytłumaczyć, bo sama ich nie rozumie" --- jejciu, to powinno zawidnieć na bilbordach - świetne zdanie Kobiety o Kobietach:-)))) I masz rację:-))))
Aspazja [ Konsul ]
Angelord ---> wiesz, ja mam wyrobione zdanie o kobietach, wiem, jakie są bo sama, jestem jedną z nich, ale mam nadzieję (jak w pewnych kraju bardzo poetycko mówią nadam se), że należę do tej części bardziej rozumnej i wolę mówic tak jak jest, czyli prawdę

Angelord [ sic me servavit Apollo ]
Aspazjo ---> i znowu masz rację bo - "koń, jaki jest, każdy widzi" - zatem lepiej prawdziwie qmać czaczę, niż kombinować, "jak koń pod górkę". Btw - można zapytac o wiek?;-)
Aspazja [ Konsul ]
Angelord---> kobietę pytać o wiek - to zbrodnia, żadan i tak prawdy nie powie
mówię, że mam 23, bo się do tego przyzwyczaiłam :)

Angelord [ sic me servavit Apollo ]
Aspazjo ---> "mówię, że mam 23, bo się do tego przyzwyczaiłam :)" - no kwiczę !!!!! Nie z wieku, ale z tekstu hahahhahaha:-) I teraz cholera wie, może masz 60, ale przyzwyczajenie, to przyzwyczajenie - loling turlaning:-)))
Aspazja [ Konsul ]
Angelord----> jak mówisz to samo przez 3 lata (dodawać to chyba umiesz) to, to jest przyzwyczajenie

Mysza [ ]
Aspazjo --> A ja Aspazję... i aspazje... i Asów... i Pasje... :)))
Angelo --> Pytanie tylko: kto do kogo będzie równał... i czy nas przypadkiem grawitacja nie zrówna... :)))
Aspazja [ Konsul ]
Mysza----> miło :) tylko nie myl nie, proszę, z Asem Wywiadu:)
i wszystkim doranoc:))

Mysza [ ]
Aspazjo --> Nie będę... słowo popielożercy... :)))

garrett [ realny nie realny ]
dzień dobry :)
nexus --> w sumie trudno dodać coś do tego co napisała Majka i Saurus. Miłość od pierwszego spojrzenia istnieje ale to bardziej zauroczenie, fascynacia i zaiskrzenie, które może przekształcić się w głębokie i piekne uczcuie lub jak mawiał Roy Batty przeminąć niczym łzy na deszczu. Można by powiedzieć że miłośc od perwszego spojrzenia to uczucie jeszcze nie poznane ale często niesamowite, dodające skrzydeł i energii, prawdziwa miłośc się rodzi gdy poznajemy dusze i serduszko drugiej osoby. A cechy które kochamy w naszej wybrance ? Trudno je wymienić, na pewno :
- wrażliwośc, ciepło i dobro
- poczucie humoru, szczypta szaleństwa i piękny uśmiech
- wspólne spędzanie czasu
- to coś co powoduje że zawsze masz ochotę ją przytulić i pogłaskac
- i to coś co nas przyciąga do siebie
pozdrowka dla wszystkich, dzis jest super dzien, uwierzcie mi na słowo :)))))

Etka [ Imprinterka Dusz ]
hej hej ...ja tylko na chwilke i przelotem bo za niedlugo zmykam
a/ na pizze
b/poszalec u znajomych ;)
czyli znow ciezkie wstawanie jutro ;)
majka---> ano w takim razie sie zgadzam :) Ciebie zawsze poslucham :) jak Ty sie zgadzasz to i ja sie zgodze ;)))
garrecik---> sorki ze tak ostatnio nie mozna mnie zlapac :) wiesz juz nowinki ...ciekawe co tam dalej sie bedzie dzialo u nas ;) ps. koniecznie musimy na gg pogadac, wprawdzie nie wiem czy dzis ale w tym tygodniu :)

Holgan [ amazonka bez głowy ]
witam wszstkich Kacikowcow i w wielkim biegu zostawiam pozdrowionka z przepieknego Kijowa.
biegne dalej do zobaczyska :-)

Etka [ Imprinterka Dusz ]
Holgus--> pozdrow Kijow ode mnie i Ashurki :)
ps. kiedy znow kawke wspolnie wypijemy? :)))

garrett [ realny nie realny ]
Eciu --> wrociłem do domu koło 20 a obiecalem Ashowi wczesniej ze sie na GG odezwe, mea culpa, sorrki. Poszliscie na zabawe, wiec sie czuje ciut usprawiedliwiony ;) Jutro sie do niego na pewno odezwe. Cmokasy
Z majka tez się zgadzam, nie wiem o co biega ale i tak się zgadzam :)
Saurus [ Immort-e-l Rider ]
Witam wszystkich w ten ponury, deszczowy dzionek... nie lubię takich dni. Powodują, że wszystko co szare staje się jeszcze bardziej dominujące. Wypełniają dusze swą dżdżystością i drążą w niej szerokie wąwozy negatywnych emocji... odbierają radość życia. W takie dni wszystko wydaje się nie takie jak powinno być, a wszelkie tęsknoty urastają do poziomu światowego formatu, klęski żywiołowej. Są po prostu esencja smutku....
majka ->>> Patrzę w moje okno... spoglądam przez nie na świat. Ciekawe dlaczego jest tak ponury? Czy to przez uczucie braku, który tak odczuwam gdy jestem sam? Wszystko jest jakoś nie tak. Słońce nie świeci.. nie śpiewa ptak... kropelki deszczu rysują szybę. Śledzę ich tras wędrówkę... solidaryzuję się z nimi. Są tak znajome. Przywołują wspomnienia i dziwny, słony, na ustach posmak. Zatapiam się w mych myślach... coraz głębiej i głębiej. Próbuje sięgnąć ich dna.... i widzę tylko ciemność. Cos jest nie tak. Coś mi umknął... cos czego bardzo mi teraz brak. Kule się. Coraz bardziej podobny jestem do kłębka. Zapewne zapadłbym się niczym czarna dziura. Wchłonąłbym sobą samego siebie... i znikł... znikła dla świata. Nie chcę tego... wyciągam rękę i chwytam dłonią ostatni promyk ocalenia. Przywieram do niego cała swa wola... całym sercem. Siedzę teraz w gnieździe mych uczuć. Unoszę głowę i otwieram usta. Nie po to by krzyczeć... nie po to aby choćby jęknąć. Jak pisklę wyczekuje pokarmu. Zastygam w oczekiwaniu i czekam. Głodny i stęskniony. Czekam na pokarm mej miłości... czekam na Ciebie...

Yans [ Więzień Wieczności ]
Witam wszystkich po krótkiej przerwie, jak zwykle spowodowanej tym i owym :-))
Saurus ====> grzane piwko z goździkami, cynamonem i miodem świetnie robi w taki nieciekawy poranek. Poza tym, przecież w życiu piękne są tylko chwile i dlatego warto dla nich żyć !!!
A ja już nie mogę się doczekać godziny 18.00 i wogóle dzisiejszego wieczora :-))))

garrett [ realny nie realny ]
Yans --> Eeee chyba całe życie jest piękne Sztuką jest cieszyć się z każdej chwili i żadnej nie przegapic :)
Kiedy byłem mały, zawsze chciałem dojść na koniec świata.
Kiedy byłem mały, pytałem gdzie i czy w ogóle kończy się ten świat. OOOO
W życiu piękne są tylko chwile, w życiu piękne są tylko chwile. TAK TAK
Kiedy byłem mały, pytałem co to życie, co to życie mamo,
Widzisz życie to ja i ty, TAK TAK to drzewo i kwiat – odpowiadała mi!
W życiu piękne są tylko chwile, w życiu piękne są tylko chwile!
Teraz jestem duży i wiem, że w życiu piękne są tylko chwile!
Dlatego czasem warto żyć, dlatego czasem warto żyć!
W życiu piękne są tylko chwile, w życiu piękne są tylko chwile!
W życiu piękne są tylko chwile, w życiu piękne są tylko chwile!
Tylko chwile... OOOO Kiedyś byłem mały...

Yans [ Więzień Wieczności ]
garrett ====> też niegłupio gadasz :-))
ZeTkA [ ]
bry dzionek
garrett kurcze zaluje ze nie byla m ale serio nie dalam rady jakos kompletnie byl;am rozbia i nawet pojscie na tramwaj to byla juz za powazna decyzja ;))))))))))))0
piwko eeee tam po tej holandyji kompletnie mi sie zwichrowalo i nie pije alkoholu i nie pale papierosow
taka mala odmiana ;)))))
holgus jejq gdziez cie tam daleko zagnalo stesknilam sie juz nio ;))
nio nic pozdrawiam was bardzoo serdecznie i do uslysoznka ludziki kochane

Holgan [ amazonka bez głowy ]
...dziendoberek...
Wiecie co?? W Kijowie jest latwiejszy dostep do internetu niz na Krecie :-))
Eciu ---> :-) Bardzo chetnie albo sie wprosze albo Was wyciagne na kawke miedzy 13 a 16 Listopadem bo wtedy bede w Poznaniu :-))) Co Wy na to??
Zecisko --> kochanie - ja tez sie za Toba bardzo stesknilam. Dostalam SMSa od Ciebie i probowalam oddzwonic ale nie odbieralas... :((( Tak jak pisalam Eci - w polowie listopada jestem w Poznaniu i nie wyobvrazam sobie zebysmy sie nie zobaczyly na plotki :-)

Etka [ Imprinterka Dusz ]
Holgi, Zeciu---> postuluje za tym btsmy sie razem spotkaly u nas na kawce w terminie jaki Holgi podala :) juz sie ciesze :))
garreciatko--> a czy dzis Cie zlapie? ;)

TrzyKawki [ smok trojański ]
majka -
Tyle tylko, że z tego co mi wiadomo, ten godny pożałowania system obowiązuje tylko w kulturach prymitywnych i wiąże się zazwyczaj z zaawansowanym alkoholizmem męskiej części populacji ;-)
Przy okazji: Dziękuję za okazane mi poparcie, o którym właśnie mi doniesiono.
Może faktycznie taka nowa władza nie byłaby najgorszym rozwiązaniem :-)
tymczasowy130732 [ Junior ]
witam wszystkich
od pewnego czasu przygladam się Waszym poszukiwaniom - jakie są róznice między "kochaniem" a "zauroczeniem"
Angelord [ sic me servavit Apollo ]
rozorało życie serce
bardziej, niż pług szczere pole
i zasiało wielkie NIC,
by rosło w dole...
gdzie zawsze
ciemność dźwięczy
rozbita na dnie
gdzie zawsze
brakuje poręczy
bo Tak jest na Nie
a jednak
z tych chwastów
i dolin pomroki
w litości strachu
który wie najwięcej
dojrzewa owoc
śmierci swej urokiem
w zwykłości ulic,
które mnie mijają
w nietkniętym mydle
co umywa ręce
w szarości źrenic,
co spojrzeń nie znają
w krainie czarów
których w górze nie ma
bo w dole są
we mnie
się rodzą,
we mnie...
umierają...................
tymczasowy130732 [ Junior ]
i mam w związku z tym takie malutkie pytanko.. Czy naprawdę "łatwiej kochać wspomnienia..." ? Czy można żyć myślą o tym , co było?
dla mnie "miłość" to stan w którym wybiegam myślami ku.. jak bedzie, gdy się znowu spotkamy.. ilekroć coś mnie zachwyci / spotkam drobiazg , którym chcę się dzielić właśnie z tą osobą - by ona również poczuła, doswiadczyła tych codziennych małych cudów.... tak, tym jest dla mnie miłość => okazywaniem jej.
a więc "zauroczenie"? czyż to nie jest rodzaj okrutnej gra prowadzona przez ludzi, którzy tak naprawdę nie okazują sobie w/w "miłości"...?
- gra: reguły kazdy ustalasam, zwycięstwem jest powrót tego uczucia zachwytu, że spotkało się kogoś, przy kim czuję się "tak cudownie"
- okrutna: bo w pewnym momencie uświadamiam sobie, że "nie, to nie jest to" lub "nie, to nie ta osoba" ...i przerywam gre, rytuał spotkań -oczekiwań-planów
- zauroczenie mija, bo jest zachwytem nad tym, co było... jeśli nie tworzę nowych wspomnień, to właściwie powoli rozplatam więzi łączące - obecnie - z tą osobą [=w kt. kiedys-coś mnie zachwyciło]

Mysza [ ]
(3x3) Drzewka Pomarańczy --> Granica jest płynna... interpretacji ile serc i dusz... jedno może wynikać z drugiego, jedno w drugim może się zawierać... a różnica to semantyka po prostu... :))

Angelord [ sic me servavit Apollo ]
Dziewięć Drzewek Pomarańczy --->
nie dzielcie Ludzie
swych uczuć na mniejsze
nie krójcie serca
na zauroczenia
na miłość A
na miłość B
Ona jest
Jedna
serce to wie....
tymczasowy130732 [ Junior ]
bardziej konkretny jest dla mnie język obrazów:
- zauroczenie - kwiat w wazonie. Wspaniały moment otrzymania lub ofiarowania. Uroczo dekoruje miejsce w którym przebywam. Podziwiam. Płatki więdną. Podziwiam. Płatki opadają. POdziwiam wspomnienie. Kiedyś jeszcze - wiem o tym - znów otrzymam lub podaruję "badylka w szkle"
- miłość - roślinka w doniczce. Pielęgnuję ją. Rozwija się. Zmienia. Jak będę ją dobrze karmić :) rozrośnie się bujnie. Rozwija się, zmienia z porami roku. Kiedy - być moze - w końcu zwiędnie
Angelord [ sic me servavit Apollo ]
Dziewięć Drzewek Pomarańczy ---> najlepiej rośnie to, co mierzwą nasycone.....
tymczasowy130732 [ Junior ]
mysza -> być może masz rację.
zastanawiam się gdzie i kiedy zagubiły się uczucia, rozplotły łączące więzy ;| kiedy doniczka stała sie wazonem ;)
angelord -> dla mnie w tym tkwi właśnie wyraźna różnica.
Wyraźnie ją czuję, choc nie widziałam momentu kiedy się pojawił ten rozdźwięk :(
Angelord [ sic me servavit Apollo ]
Dziewięć Drzewek Pomarańczy ---> "Wyraźnie ją czuję, choc nie widziałam momentu kiedy się pojawił ten rozdźwięk :("
"Miej serce i patrzaj w serce" - nie przegapisz....

Ariana [ ... ]
Hej Kochani:)
Okropnie sie za Wami stesknilam:))))
Mam nadzieje,ze mimo mojej bardzo rzadkiej nieobecnosci w Kaciku nie zapominacie o mnie??:)
Myszaku-->Twoj post z 20.33 wyjasnil wszystko:)
To dziwne,ze znowu myslimy podobnie,a w zasadzie to nie jest dziwne to jest juz jak najzupelniej normalne:):)
Dziewiec Drzewek Pomaranczy--->Kacikowi Panowie dobrze prawia,mi pozostaje tylko podpisac sie pod Ich
slowami...choc nie do konca...;P
Eciu,Majeczko-->Buziaki olbrzymie dla Was...jejku jak ja bym chciala Was znowu zobaczyc:)
garrett--->Bardzo mi przykro,ze nie dotarlam..ale ostatno czulam sie srednio i o wychodzeniu wieczorem to raczej
moglam pomarzyc:(
Ale mysle,ze to jest do nadrobienia:)
All--->Caluski ogromne,takie letnie:) Na przekor wszechobecnej jesieni:))
Angelord [ sic me servavit Apollo ]
time is over now
time is over
taki czas
taki zmierzch
do końca
umiłowany
zmierza
by chybić...
Aspazja [ Konsul ]
wieczór:)
Lipton [ 101st Airborne ]
Coś jest w tym wątku takiego, że co jakiś czas się odzywam:D
No więc mam pewien problem. Nie chodzi o to, co przeważnie ktoś ma, że nie może zagadać do dziewczyny ani nic z tych rzeczy. Chodzi o coś zupełnie innego. Mianowicie poznałem na kursach fajną dziewczynę i w sumie to całkiem się dogaduję z Nią i z Jej koleżanką więc wszystko byłoby ok. Ale tu się pojawia ale. Dotychczas nie było nikogo kogo znałbym ze szkoły czy coś takiego na tych zajęciach. Ale jutro ma się ktoś pojawić. Gość z mojej szkoły i do tego to jest człowiek którego nie trawię. Boję się, że będę go miał na głowie ciągle, bo nie będzie już okazji usiąść koło tej dziewczyny. W przerwach będzie ciągle za mną łaził itp. Ja nie chcę, bo będzie mi utrudniał rozmowy z tą dziewczyną. Zresztą on jest taki, że raczej dziewczyny nie lubią z takimi rozmawiać bo niejako je odrzuca od takich gości. A nie chcę, żeby Ona pomyślała, że jestem taki sam, albo że się z nim zadaje. A nie chcę mu znowu powiedzieć żeby mi nie przeszkadzał bo ja coś do tamtej dziewczyny, bo on jest za głupi na takie coś. I nie wiem co zrobić, bo znowu udawać że go nie znam nie mogę, bo w końcu to moja szkoła jest i gościa jeszcze pół roku będę widywał w szkole. Zresztą ja nie jestem takim chamem, żeby się jakoś tak zachować. Ale naprawdę nie wiem co mam robić:((
Aspazja [ Konsul ]
Lipton ----> ja tu jestem gościem :)
ale zawsze stosuję zasadę, że prawda jest najlepsza, może powiedz mu, że chcesz z tą dziewczyną pogodać?? proste, prawda...... więcej pomysłów brak
Lipton [ 101st Airborne ]
Aspazja--> Proste proste:) Ale w momencie kiedy jesteś pewien, że usłyszysz kilka dziwnych komentarzy, a potem przy Niej będzie też walił takie to już się nie robi proste:D

Angelord [ sic me servavit Apollo ]
Lipton ---> zero problemu - jesli to gość - to Ty wchodzisz w role gospodarza - przedstw Go wszystkim, także tej Dziewczynie - z usmiechem, i po kilku minutach swobodnej rozmowy - odwołaj się w spoósb klarowny i konwencjonalny do miedzy - męskiego porozumienia - na zasadzie - to teraz "Kolego" - idź oglądac cos tam - bo U know ;-)))< mrugasz oczkiem etc.> i masz sprawę ustawioną - jesli qmaty na 10% - przypominam, że 15% charakteryzuje szympansa - to problem z głowy - wilk syty i owca cała:-)

majka [ Dea di Arcano ]
Witam wszystkich wieczorkiem :)
Etka>> no to skoro nie oponujesz, to dajemy zielone swiatło i nasze błogosławieństwo do zmian :))) no i czas pomysleć o jakiś szaleństwach ;)
Aspazja>> witamy w kącikowych progach.:) gość czy nie gość..każdy wypowiedzieć się może :)))
Xerces>> wobec powyższego postu skierowanego do Etki :...czy możesz przyjąć na swoje barki funkcję przewodniczacego komitetu odnowy obrazkowej kącika? :) z pełną samodzielnością co do wyboru i wprowadzenia w życie zaistniałych zmian ...:)
Ariana>> może już niedługo :) skoro wybiera się w naszym kierunku kilku przyjezdnych, może bedzie szansa aby powtórzyć wybryki z "samych swoich" :)))
Holgan>> pozdrowienia dla ciebie i przybywaj zza tych wschodnich granic , bo zanim do nas dotrzesz, to jeszcze cię tam zasypie białym puchem :))) skoro będziesz dłużej w naszych okolicach, to może uda się zorganizować coś większego niż tylko kawa :)))
Myszaku>> po stokroć "Wreszcie"...bo ja już siły na nie mam na te kwaranntannowe;). Niech wreszcie poczują co to znaczy wolność ;))))
Może ten termin o którym wspominałeś będzie zbieżny z holganowym? byłoby rewelacyjnie :))))
Angelord>>a ty gdzieś wyruszasz czy jestes na miejscu? będziesz w tym tygodniu po 11? jeżeli tak, to powtórka z rozrywki jest już w obszarze realności:))))
TrzyKawki>> może i funkcjonuje w kulturach prymitywnych ale za to jaką ma długą tradycję.:) nasi przodkowie aż tak nie mogliby sie mylić :) natomiast zaawansowany alkoholizm wynikał zapewne z nieudolnych prób buntu :) Ale to nie ich wina, bo jak tu walczyć, kiedy atrybutem władzy kobiety była maczuga ;)))) Jak wiemy, to do dziś (w troszkę nowoczesniejszej formie) jest to skuteczna metoda perswazji ;) Zatem masz do wyboru...możesz albo nadal "nie cierpieć" albo polubić :)
Niezłą masz na golu komórkę szpiegowską ;)
garrett>> jak juz wiesz, wszystko ustalone i zostałeś wyznaczony do pełnienia funkcji posłańca :) będę mogła przekazać ci płytę za około 1,5 tygodnia.:) Mam nadzieję, że uda nam się dopasować jakiś termin, aby połączyć przyjemne z pożytecznym :)
Dziewięć Drzewek Pomarańczy >> witaj :) chyba nikt tak do końca nie potrafi określić czy to co odczuwa to zauroczenie czy też miłość. Serce jest doradcą ale nie zawsze chcemy go wysłuchać.:)
Jedno jest pewne, to kwestia pewnej trwałości zresztą obrazowo przez ciebie przedstawiona. Natomiast napisałaś że: "zastanawiam się gdzie i kiedy zagubiły się uczucia, rozplotły łączące więzy ;| kiedy doniczka stała sie wazonem ;)
Moim zdaniem to w tą strone nie działa.:) Skoro juz raz wazon zamienił się w doniczkę, czyli zauroczenie w miłość, to może to funkcjonować wspólnie, jako forma pewnego ewoluowania, ale nie ma powrotu do postaci samego zauroczenia. Jeżeli okazuje się , że coś zaczyna gasnąć to tak naprawdę nigdy tego przekształcenia wazonu w doniczkę nie było. Może to skutek nieodpowiednich srodków pielęgnacyjnych, albo ten kwiatek w wazonie miał fascynujący tak naprawdę tylko jeden listek...trudno to potem zidentyfikować:)
I niestety, wiekszość związków tak własnie funcjonuje, budując na zauroczeniu coś co potem zamienia sie tylko w smętną egzystencję żywiącą się wspomnieniami. I nie ma tu niczyjej winy, wszystko odbywa się w dobrej wierze i z nadzieją na przyszłość. Jednak prawdziwej miłości, dostępują tylko nieliczni. Znaleźć się w takim gronie, to marzenie każdej wrażliwej istoty.:)
Lipton>> witaj ponownie :) to że go znasz, wcale nie oznacza że musicie cały czas przebywać razem. Może lepiej zrób coś takiego, ze zagadaj do dziewczyny wcześniej niz on się uaktywni ze swą namolnością. Az tak inteligentny inaczej chyba nie jest, aby nie zrozumiał, że w tej sytuacji nie nalezy przeszkadzać. A jeżeli nawet, to przecież możesz z nim chwilę pogadać, po czym powiedziec że masz do załatwienia bardzo ważną sprawę i pogadacie później.
Jeżeli nie bedziesz zbyt towarzyski wobec niego, to nawet ćwierćinteligent zrozumie,aby się nie narzucać.
Ale chyba najlepszym rozwiązaniem będzie, kiedy w trybie pilnym poznasz go z kimś z tego kursu. Nie będzie juz się czuł wyobcowany i zawsze jest większe prawdopodobieństwo, że uraczy swą osoba kogos innego.
Ja nie matwiłabym się tak bardzi tym, co ona sobie pomyśli. Zresztą, nic nie stoi na przeszkodzie aby wczesniej jej o nim wspomnieć, z góry określając twój odbiór jego osoby. Jeżeli dziewczyna jest inteligentna, to zrozumie że nie nalezy cię z nim identyfikować. Za znajomości szkolne przeciez nikt nie odpowiada.
Rozwiązań na taką sytuację jest naprawde mnóstwo, kwestia uruchomienia wyobraźni :)). Uda ci się ...jestem przekonana :)))
Saurus>> zbieram dla ciebie kosze magicznych buziaków...układam z nich misterne wzory aby wyrazić mogły swą słodycz. Te najcudowniejsze otulam migotliwą tęczową wstążeczką, delikatnie układam w puzderku w kształcie serduszka i jeden po drugim przesyłam w twym kierunku. Niech stanowią pokarm dla tęsknoty i balsam dla duszy...niech wywołają radosny uśmiech i złagodzą okrutne trwanie...niech będą posłańcem.. mego serca:))))
Lipton [ 101st Airborne ]
majka --> Ja mu 4 rok daję do zrozumienia, że go nie lubię:D A on tego nie kuma:P i przeszkadza ciągle:D

TrzyKawki [ smok trojański ]
majka -
nie będę dziś komentował całego postu, myślę natomiast, że należałoby rozważyć co jest tu skutkiem, a co przyczyną :-D

majka [ Dea di Arcano ]
Uuuuuchuuuuuuuu!!!:) uwaga!! straszę :)))
OOOo rany!...nawet sama sienie przestraszyłam:)) a feee lustro...;)
Lipton>> mam nadzieję że cokolwiek zrobiłes, wszystko poszło po twojej mysli :))
TrzyKawki>> no to co tu jest tym stanem przyczynowo-skutkowym? :)))

TrzyKawki [ smok trojański ]
Nie cierpię importowanych świąt!!!
majka - Nie strasz mnie :), wydawało mi się, że sama możesz rozważyć wszystkie możliwości :-)

majka [ Dea di Arcano ]
TrzyKawki>> nic się nie przejmuj...straszę tylko dziś:) tzn.dzis przybieram moją naturalną postać...reszta roku to kamuflarz...tak dla zmyłki. ;)
Mogłabym roważyć, ale dziś z obłędem w oczach szukam ofiar do :... " koszmaru z ulicy kącikowej" :))))

TrzyKawki [ smok trojański ]
majka - Toty tak twierdzisz :-P

TrzyKawki [ smok trojański ]
Ale , ale , może się nadam?

Yans [ Więzień Wieczności ]
majka ====> "koszmar z ulicy kącikowej" - REWELKA - ja się dołączam - uuuuuuuuuuuuhhhhh, zgrzyt, zgrzyt...

majka [ Dea di Arcano ]
Dodanie posta graniczy z cudem:) czyżby siły nadprzyrodzone opanowały dzis łącza? ;)
Witam w ten refleksyjny dzionek:)
TrzyKawki>> no nie wiem czy się nadasz...:) musiałbys miec wyjątkowe zdolnosci wywoływania przerażenia u ofiar , doprowadzać ich do stanów przedzawałowych i obłędu ;) a raczej wyglądasz na spokojnego potworka...wprawdzie pierzastego, ale ten atrybut wywoływać może reakcje wręcz odwrotne :))))
Yans>> dzięki za wsparcie...popatrz jak skutecznie udało się wypłoszyć wszystkich z kącika hehehehe :))))

Yans [ Więzień Wieczności ]
majka ====> hmm, czyżby faktycznie, to nasza zasługa ??? :-)) Tak czy inaczej, zawsze do usług ;-) Acha, tylko jak ich teraz tu ściągniemy z powrotem ??? :-))

Lipton [ 101st Airborne ]
majka--> Nic nei zrobiłem bo kursy odwołali wczoraj. Więc dopiero za tydzień coś będzie się działo:D

TrzyKawki [ smok trojański ]
majka -
Jeśli jeszcze trochę mnie podrażnisz, złośliwa babo, to konfrontacja przypuszczeń z rzeczywistością może się okazać dla ciebie okrutna! ;))) I nie sugeruj proszę, że przysypiasz na mój widok! :)))
ZeTkA [ ]
holgan --- nio ja mysle ze na jakies ploty sie zbierzemy
eciu -- a podgrzejes zmi ta wystygla kawe ??? ;))))))))))
garrett --- oj dzemik mi tu spiewasz chcesz zeby zecisko cie wycalowalo ;))?? ;)))
myszak -- jak tam siostrzeniec ??
a wszystkim moim kochanym kacikowcom przesylam buziaki ciumciaki i usmiechy ;))
Angelord [ sic me servavit Apollo ]
nie dościgniesz myślą
tego dnia
który teraz
pochłonięty
wraz ze słońcem
przez horyzont zdarzeń
powitał
pierwsze zwiastuny nadziei
gdy rodził się czas
w świeżym oddechu
wietrznego poranka
co rosę zesłał
z liściastych konarów
na trakt
a tam
proste kroki
niosły śmiało
cichego wędrowca
wprost do kresu
ale on go nie znał
witał tamten dzień
jak każdy
którego Ty znasz
i szedł w rozdroża
wciąż na przekór
sobie
albo zwykłej ziemi
zawsze twarzą ku słońcu
spojrzeniem
śmiertelnej nadziei
przeszedł swoją miłość
nienawiść
i wiarę
minął miasta zburzone
wielkością
podeptał zwątpienie
by cierń został
w stopie
nie dotarł
ponad ludzką miarę
zaginął
wraz ze słońcem
w rozdeptanym
błocie...

TrzyKawki [ smok trojański ]
Zetka - Jaka Holgan? Holgan w Kijowie :D
Angi - Znowu rozrabiasz? :)

Angelord [ sic me servavit Apollo ]
TrzyKawki ---> chciałbym, i chyba zacznę - skończyły mi się fajki, piwo - a jestem pod młotkiem - jutro muszę wysłać "coś" - czego jeszcze nie ma - i nie będzie dopóki, dopóty kaca nie zaleczę, ale wpierw trza się upić, no nie?:-)

TrzyKawki [ smok trojański ]
Wszystko zależy od rodzaju pracy i od tego co cię do niej stymuluje :-)
A faje też mi dobrą chwile temu wyszły :-(

Angelord [ sic me servavit Apollo ]
TrzyKawki ---> praca świetna, ale ciężka, bo nie sposób znaleźć do niej stymulacji - ale bez fajek qrna jeszcze cięższa...:-(

neXus [ Fallen Angel ]
Hejka!
I ja sie w końcu pojawiam - teraz bede troszeczke rzadziej pisał, bo w pracy mam show świąteczny - jak wychodzę to nie pamiętam jak się nazywam...
Aczkolwiek czły czas was czytam :))
No i jeszcze dochodzi praca inżynierska - właśnie w pt zatwierdzono mi temat :)))
Chyba jednak skończe te studia :))

Angelord [ sic me servavit Apollo ]
ale dość - umarli wstają z grobów:
majeczka straszy ---> będę po 11:-)))
teraz mykam lulu - wieko trumny - jebs - na amen:-)
ZeTkA [ ]
kaweczko kochana ale w tym kojowie nasza holgan nie zostane na zawsze ;))

Monia87 [ Centurion ]
miłość- no comments... :]

głupia baba [ Pretorianin ]
jeżeli chodzi o prace i fajki to myślałam że są nierozłączne:))) paliłam głównie w pracy i było mi z tym super, w domu mniej. W parcy palili ze mną wszyscy moli ulubieni koledzy i koleżanki... ale oto pewnego dnia powiedziałam sobie: koniec ... i rzuciłam z miesiąc temu na dobre i mam nadzieję że nie wróce bo dopiero teraz czuję że to nie miało sensu - przestałam kombinować jakby tu zapalić i gdzie... polecam przynajmniej nie mam tego problemu że mi fajki wyszły
pozdrawiam

majka [ Dea di Arcano ]
Witam...jakaż jestem niewyspana...ale tak to juz jest , kiedy sie straszy po nocach :)))))
Monia>> masz rację...po co komentować miłość..lepiej się nią delektować :))))
głupia baba>> witaj...:) wiesz co...miałam powazne opory aby napisać twój nick...jest taki...dosadny ;)))) gratuluje silnej woli w walce z nałogiem :)
Angelord>>puk...puk.... Augh...uuuffff...alez masz ciężkie to wieko...ale nie będę pisać do przedmiotu martwego ;)))))
Ty sie fajkami nie stymuluj...już lepsze wszelkiego rodzaju "muzy"...i nie przytępiaja umysłu heheheh :))
TrzyKawki>> aaaależ...jaaaa...wcaaaaale nieeeee przysypiam na twój widoooook :) ups...przepraszam...troszke mi się dzisiaj ziewa ;) hehehe chciałabym zobaczyć, czym to okrucieństwo mogłoby sie przejawić ;)))
neXus>> alez oczywiście że skończysz te studia...zdolny z ciebie zawodnik :))

Mysza [ ]
Hejka, buźki i grabulki... :))))
Majeczko --> Plany uwolnienia kwarantannowych zaczynają przybierać coraz to wyraźniejsze kształty... aż w końcu słowo ciałem się stanie... a jeśli chodzi o terminy... a kiedyż to Holgi z wygnania powróci i się objawi? Bo przecież dograć jakoś to mozna... :)))) Jak coś skrobnij jakie są plany... na gg na przykład... buziaczków moc cała do kwarantanny dołącza... :))))
Zeciu --> Siostrzeniec zdowiutki i pełen energii... aż mamusia, tatko i cała reszta rodzinki martwić się zaczynają co to będzie, jak szkrab podrośnie... oj... bedzie z niego niezły rozrabiaka coś czuję... a ja się z tego tylko cieszę... czuję, że się z wujkiem bedzie świetnie dogadywał... :))))
Aniu --> No bo przecież inaczej być nie może... trzymam kciuki cały czas...:))))
To jeszcze wrzucę tekścik utworku, który mnie ostatnio bardzo miło prześladuję...
Standing here on sacred ground
Some days it's a mad world let it be
Words of promise fill the air, empty voices
How long have we waited?
And every time I hold your hand
You bring to me this promised land
I live for you, this promised land
Take me there and back again
Some days it's a sad world let it be
What's the point of looking for this power divine?
It's already in my changes
And every time I hear your voice
I realize I have a choice
To live again, I deserve this choice
To live again
Our heaven will be now
You are the song from the book of time
To realize what is yours is mine
We are meant to be
All because our love has always been
You are the center of my day
You are my guide in every way
We are meant to be
All because our love has always been there
Giving me the light
Yes it's been there
Giving me the light
Second nature sings to me
Some days it's a dark world let it be
I define my right to be
I can follow those who've lost their vision
And every time I hold your hand
You redesign my promised land
I live for you, this promised land
I live for you
You are the song from the book of time
To realize what is yours is mine
We are meant to be
All because our love has always been
You are the center of my day
You are my guide in every way
We are meant to be
All because our love has always been there
Giving me the light (Giving me the light)
Yes it's been there, giving me the light
You are the song from the book of time
To realize what is yours is mine
We are meant to be
All because our love has always been
You are the center of my day
You are my guide in every way
We are meant to be
All because our love has always been there
Giving me the light
Yes it's been there giving me the light
Give love each day
Give love each day
Give love each day
Give love each day
Give love each day
Give love each day
Give love each day
Give love each day
Give love each day
Give love each day

Etka [ Imprinterka Dusz ]
no coz wrocilam wlasnie z woljazy ..i jak zwykle ...wszedzie dobrze ale w domku najlepiej :)
majka---> a ja sie tam pisze na szalenstwa :) oby jak najpredzej ;)
garrecik--> na gg wiadomosc odebralam dopiero dzisiaj...jakbys mial czas to aktualnie jestesmy :)
Aniu--> zawsze mozemy sie spotkac, wiesz ze nasz dom dla Twojej osobki jest zawsze otwarty :)
Lipton--> witaj... i do dziela ;) a co do kolegi... nakieruj jego na jakas obca ofiare.. niech urabia jakas panne a Tobie da spokoj ;))))

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]
Kurde, po dwóch latach zagubienia chyba zaczynam się odnajdywać... przedwczoraj po raz pierwszy po właśnie tej długości przerwie zdecydowałem się wreszcie na spotkanie z pewną panią... do ostatecznego rozstrzygnięcia daleka droga, ale...
Myszaty ::::> Jak zwykle fałszujesz :PPP

Max21 [ Centurion ]
Jestem człowiekiem ze złamanym sercem. Rana się goi, ale pamięć pozostała.
Jak to pyleczyć, przydałby mi się taki mechanizm jak w kompie (format ...).
Lipton [ 101st Airborne ]
Etka--> Witaj:)))) Dawno się nie czytaliśmy:D Co do nakierowania tego gościa na ofiarę to po pierwsze typ ma dziewczynę (nie wiem jak można być na tyle głupią żeby z nim chodzić, no ale to nie mój problem na szczęście) a po drugie to nawet jakby nie miał to to nie jest typ, który potrafi rozmawiać z płcią przeciwną. Jest wręcz odwrotnie samą obecnością jako osoba trzecia potrafi wszystko popsuć.

majka [ Dea di Arcano ]
Etka>> no to poszalejemy..jeszcze nie wiadomo kiedy ale sama myśl juz wywołuje radosny usmiech :)
Myszaku>> nie da rady...juz ani jeden sie nie zmieści...no chyba że wentylacją wpełzną ;)) ciesze się , że plany w miare realne się stają...nie wiem czy holgan juz wróciła i kiedy się wybiera. Mam nadzieję , że niedługo się pojawi i coś napisze :)
Paudyn>> no to całe szczęście, że się zdecydowałeś:) bo mogłoby się okazać, ze tracisz coś cudownego .:) Nigdy nie wiadomo jak to się skończy, ale próbować warto...tym bardziej, że proces decyzyjny miałeś niezmiernie długi ;))
Max21>> nie ma takich formatów w świecie uczuć. :) zawsze wspomnienia pozostaną, ale od ciebie zależy, czy bedą one miłe czy wręcz przeciwnie. Ale nawet jeżeli sprawiają one tylko ból, to oznacza że jeszcze coś potrafisz odczuwać:) zatem dobry to prognostyk na przyszłość...i szansa dla kogos kogo pokochasz :)

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]
majka ::::> Ano po ostatnim razie właśnie na ostrożność postawiłem, więc faktycznie mogłoby umknąć... ;) Dwa lata trwał zaś detoks po ostatnim zatruciu, proces decyzyjny już tylko parę tygodni :) Zresztą ostatni kierował się tylko i wyłącznie uczuciem, co spowodowało zatrucie, teraz więc zamierzam wprowadzić również w całą grę element rozumu... :)) A jak będzie zobaczymy ;)

Mysza [ ]
Majeczko --> Wiesz cio? Straszyć to Ty naprawdę potrafisz :))) No po przeczytaniu pierwszego zdania Twego postu się po prostu załamałem... a tu się okazuje, że to przepełnionej kwarantanny dotyczy, nie zaś spotkanka i jej opróżniania... hihihi... zawału kiedyś dostanę... ja najwcześniej za 3 tygodnie będę mógł, bo za 2 mam obronę licencjatu... ale jak tylko się z tym uporam... wsiadam w pociąg, autobus czy inny samolot i ziuuuuum do Wielkopolski :))))
Ecia --> Buziaczek... mam nadzieję, że mi nigdzie z Ashakiem nie uciekniecie, kiedy przyjadę... co tam nadzieje... nie pozwalam!! :))))
Paudyn --> Kwisatz Haderach... zaczynam w to wierzyć... :P :))))) I nie fałszuję, tylko w zindywidualizowany sposób interpretuję melodię... :P :)))))

majka [ Dea di Arcano ]
Paudyn>> tylko nie przesadzaj z tym racjonalnym podejściem...no chyba że w początkowej fazie znajomości. Później staje sie to wyczuwalne, szczególnie jeżeli to wrażliwa dziewczyna :)
Ja ze swojej strony preferuję pełne zatrucia.. takie mało uleczalne, bez względu na konsekwencje takiego podejścia :)))
Myszaczku>> straszenie to moja specjalność :))))) odnalazłam w sobie ukryte talenty...i nawet zaczeło mi sie to podobać ;)

Etka [ Imprinterka Dusz ]
Lipton--> wazne ze teraz nadrabiamy zaleglosci :)))
Mysza---> nie uciekniemy :) juz sie na miejscu meldujemy ;)
majka--> im szybciej tym lepiej :) tylko blagam nie piatek ;) bo przed 12 wtedy zasypiam ;)

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]
Mysza ::::> Dobrze, że wreszcie zaczynasz wierzyć.. lepiej późno niż wcale :))) A ten element indywidualizujący... hmmm... może troszkę go podrasujesz?? :PPP
majka :::::> Ano tu też się boję, że przegnę, a bidula uschnie mi z braku uczucia... ale spokojna głowa, kobieta po przejściach, jak ja, więc powinno być dobrze :) A pełne zatrucie... nigdy więcej!!!! Nie po tych fazach, które miałem.... ;))

Xerces [ Konsul ]
Witam wszystkich!
Wpadam tylko na chwilę zaznaczyć, że jestem duchem z Wami :)
Majka -> o nie, ja nie będę sam decydował o obrazkach :-) - to się nazywa dyktatura. Albo wspólna decyzja albo żadna i basta :)
Lipton -> Ty wiesz, jakbym czytał samego siebie. Ale nie jeśli chodzi o uczucia, ale głupkowatego kolegę. Dajesz mu do zrozumienia, że to debil a on i tak się za Tobą włóczy. Też mam takiego :). Ale takie coś często występuje. W jakiś sposób te relacje na dłuższą metę się uzupełniają. Ja też gadam, że mam go dość itp, itd, a jednak jak się głębiej nad tym zastanowię to trochę pusto by było bez niego :-). I też ma takie same podejście dziewczyn - a raczej jego brak :-).
A to, że ma dziewczynę? No cóż, to raczej nie powinien być powód do śmiechu, ale pewien dowód na to, że KAŻDY, niezależnie od inteligencji i wyglądu kiedyś znajdzie swoje szczęście. Pozdrawiam :)
Idę rąbać w GTA :-)

Mysza [ ]
Majeczko --> Oj potrafisz :)))) Zaiste talentów wszelakich Ci nie brak... do straszenia także... a ćwiczyłaś na mnie zresztą... węża ogrodowego pewnie pamiętasz? :P :))))))
Eciu --> To bądżcie gotowi... jak tylko wszystkie Kiedy-Co-I-Jaki się wyjaśnią wpadam tam do Was troszkę zamieszania narobić... :))))
Paudyn --> Perfekcjonizm często zabija artyzm... pozostanę przy swoim... :))))

Lipton [ 101st Airborne ]
Etka--> Jasna sprawa:)
Xerces--> Ja tam bym nie narzekał na tę pustkę:D

TrzyKawki [ smok trojański ]
Ja chyba też zacznę pisać do siebie :)))
majka - nie prowokuj mnie , bo w końcu przylecę ;)
Zeciu - A kto ją tam wie? Poprosiłem ją o wizytę w moim rodzinnym Czernobylu, a nuż jej się spodoba? ;)

szpak_ [ Legionista ]
głupia baba - głupia , nie głupia, ale jaki charakter! Gratluję!
TrzyKawki - Jeśli ktoś prowokuje na tym forum, to ty głównie !!!!

el f [ RONIN-SARMATA ]
Czołgiem z rańca ,
Ech... uczucia... mnie na myśl o moim providerze ogarniają takie jakieś ... mordercze, krwawe i sadystyczne...
Ja tu mam mistrzostwa Polski w CMBO a sieć mi chodzi tylko w jedną stronę... musiałem się przeprosić z modemem i Tepsą (cześć Piotrasq).
Paudyn
Za kudły i ciągnij na drakkar ! Przeca jesteś Wiking :-)D

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]
Czesc elf :)

Saurus [ Immort-e-l Rider ]
EUREKA!!!
Jeżeli na ciało A o uczuciowości większej od zera, oddziałuje ciało B o uczuciowości większej od zera, to ciało A odpowiada na to oddziaływanie energią miłości. Natężenie miłosne jest proporcjonalne do poziomu zazdrości indukowanej w ciele A, przez ciała inne od ciała A i B, próbujące oddziaływać rzeczywiście lub domyślnie na ciało B. Gdy miłość osiągnie masę krytyczną, stan zazdrości wydziela się jako samoistne oddziaływanie na ciała inne, znajdujące się daleko poza wpływem oddziaływania na ciało B. ;)))))
Xerces ->>> To nie nazywa się "dyktatura", tylko "oddaleniem od siebie odpowiedzialności"... ;)))))))))))))
Etka ->>> Masz we mnie pełne poparcie w tym "nie piątkowym" terminie...
Więc można z dużym prawdopodobieństwem założyć, że szanse są na to olbrzymie... ;))))))
TrzyKawki ->>> Leć, leć... a po zdjęciach do "Koszmaru..." zagrasz statystę-ofiarę w "Teksańskiej masakrze piłą łańcuchową"... ;)))
el f ->>> Takie pytanko odnośnie CM... ile średnio schodzi z rozegraniem jednej potyczki w multi... ?
Mysza ->>> Z przykrością chciałbym Pana poinformować, że towar który Pan poddał kwarantannie, został poddany dezintegracji z powodu przedawnienia jego terminu przydatności do spożycia. Pragnę także powiadomić, że w celu uniknięcia w przyszłości tego typu problemów, został na ten cel przygotowany odpowiedni magazyn specjalistyczny, do przechowywania tego typu towarów, zatrudniający kompetentny personel przeszkolonym w kontrolowaniu i usuwaniu towaru niezgodnego z normami przyzwoitości. Uległy także zmianie przepisy przesyłowe, w ramach których od dnia 01.11.2003, na każda przesyłkę zostanie nałożona opłata celna, a jej zawartość poddana zostanie kontroli pod względem zgodności z przepisem nr213, o ochronie nietykalności odbiorcy. Wszelkie naruszenia obowiązujących przepisów wiążą się z utratą licencji na import/eksport wyżej wspomnianego towaru, a jakiekolwiek próby ich nielegalnego transportu będą surowo ścigane i karane przez fanatycznie zaślepione jednostki ochronny i prewencji reprezentujące piastowany przeze mnie urząd... ;)))))
el f [ RONIN-SARMATA ]
Saurus
Niełatwo odpowiedzieć jednoznacznie... pbmy potrafią ciągnąć się miesiącami a tcp/ip zaleznie od wielkości sił i mapy od 2 do kilkunastu godzin (można robić zapis i przerywać bitwę).

Saurus [ Immort-e-l Rider ]
el f ->>> ech... potwierdzasz jadnak moje przypuszczenia :( Szkoda, bo to oznacza, ze nadal bede się musiał sukupiać tylko na tepieniu kompa...
Saurus [ Immort-e-l Rider ]
majka ->> W morzu nieporozumień i nawałnicy niezrozumienia składam ukłon w twą stronę... jeśli dobrych intencji znaczenia i przykrość odbioru dotychczasowego, ma być przerobione w złośliwości cięcie wolę, aby pozostało wszystko na dotychczasowej drodze. Cóż... nie zawsze dane jest pojąć czyjeś działania w nielogiczności ich trwaniu... pozostaje poddać się, aby nie obrać kursu ku czemuś gorszemu.
Buziak poranny, pełen ciepła i słodyczy,zostawiam Ci na powitanie...

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]
Mysza ::::> Artyzm jest pojęciem subiektywnym :PP Zwłaszcza gdy daje komuś po uszach :D Chyba nie potrafię docenić prawdziwej sztuki... wracam do Mozarta ;))
el F :::::> Trochę szkoda, bo włoski są całkiem całkiem i szkoda by było je uszkodzić :)) Ale w razie czego nie omieszkam zastosować taktyki rodem ze Skandynawii :D

TrzyKawki [ smok trojański ]
Saurus - Ja ci dam ofiarę ... Długo będziesz czekał , aż ci ogon odrośnie!

majka [ Dea di Arcano ]
Witam :)
Xerces>> łeeee...a juz sądziłam , ze uda mi sie wepchnąc ci ta robotę ;))) a ty zacięty w sobie jak nigdy ;))
Etka>> no to błagajmy razem...tylko jeszcze nie wiadomo o co ;)))
Myszaczku>> nawet nie wiesz, jakie stanowisz wiarygodne potwierdzenie moich zdolności do straszenia :) a węża mam nie pamiętać?:) przeciez on cały czas u mnie w ogródku szaleje i pyta kiedy jaka robota znowu szykować się będzie...nudnawo juz mu jest.:)
Paudyn >> skoro twoja wybranka tez po przejściach, to może własnie dlatego wymagała bedzie wyjątkowej troski.:) Jeżeli obydwoje podejdziecie do siebie z dystansem, to tylko doprowadzi do tego, że potwierdzać bedziecie wcześniej przemyslane teorie na temat zaangażowania...mam wrażenie, że ktoś będzie musiał ustapić i przejść do fazy lekkiego zatrucia ;))))
TrzyKawki>> przylecisz...potem odlecisz , tak to juz wsród ptactwa bywa:) na wszelki wypadek przygotuje karmnik na zimę i okleje go ładnymi znaczakami...może uda się zrobić z niego przesyłkę do ciepłych krajów ;))))
szpak>> ty tez z rodziny dziobatych? ;)))) trzeba bedzie w kąciku zamontować jakąś żerdź...:) przysiądź sobie obok TrzechKawek...będziesz miał towarzystwo;) ....karmę podajemy raz dziennie ;)
Saurus>> podziwiam twe sdolności odkrywcze, które na dodatek objawiły się z samego rana:). Tylko jedno mnie nurtuje: skoro inne ciała znajdują się poza wpływem oddziaływania na ciało B, to co stanowi katalizator działanie ciała A? ;)))) ta teoria moim zdaniem zawiera luki...jeszcze nie wiem jakie, ale kazda ma i ta na pewno też ;))) buziaki słodkie dla ciebie pozostawiam :)))
I dlaczego usiłujesz zamienić kwarantannę na magazyn?...przecież one tam się leczą...mają byc zdrowe i rumiane w trakcie uwolnienia. A w tym magazynie jeszcze nabawią się katarku i co wówczas? ;)))) Chyba Myszaczek nie pozwoli na takie zmiany ;))))

TrzyKawki [ smok trojański ]
majka - nie mógłbym przecież uszczuplać twojej kolekcji :D

majka [ Dea di Arcano ]
TrzyKawki>> no to w takim razie przyjdzie ci przezimować w kraju :)...a takie miałam dobre intencje...chciałam nakleic na przesyłkę te najładniesze...z kolekcji " ptactwo polskie " ;)

TrzyKawki [ smok trojański ]
Zawsze tu zimowałem, jak większość kawek zresztą. Czasami nawet dwa razy na jednym roku :)

majka [ Dea di Arcano ]
TrzyKawki>> kawka-spadochroniarz? ;)) myslałam, że jestes oryginalny i wbrew powszechnym obyczajom, wyruszasz w dalekie podróże na południe ;) albo przynajmniej choć jedna z tych trzech...zawsze mogłaby potem snuć opowieści pozostałym o cudownych przeżyciach w przestworzach Afryki ;)) a tak, to skąd miały czerpać wiedzę hę ;)))

Angelord [ sic me servavit Apollo ]
majeczko ---> ciumki;-) <tyle czasu minęło, a wciąż mnie to śmieszy hiehie:->
Aspazja [ Konsul ]
wieczór........

Angelord [ sic me servavit Apollo ]
dobry...
Aspazja [ Konsul ]
bardzo taki sobie brrrrrr:)
Angelord [ sic me servavit Apollo ]
brrrrr...? A niby dlaczego ?:-)
Aspazja [ Konsul ]
bo jak napisać w skrócie, że ciepły ?:)

majka [ Dea di Arcano ]
Angelord>> ciumkas;) no i popatrz jakie to przewrotne...bohaterów juz nie ma(razem), ale pozostawili po sobie jednak coś trwałego...:))
Aspazja>> ale to juz bardziej noc niz wieczór:)...a i snić można o czyms, co mniej to "brrrr" przypomina:))
Wprawdzie nikt nie mówi "wynocha"...ale czas się pożegnać...dobranoc :))))
Aspazja [ Konsul ]
majka---> noc, to noc, ale gwiady świecą tak, że jest wieczór, ciepły wieczór, takiego wieczory potrafią byc tylko wiosną na południu o północy:)

Angelord [ sic me servavit Apollo ]
majeczko ---> świetnie to ujęłaś - ot, ostała nam się scheda... po ludzkiej miłości - ale, że ciumkowata, to i nieśmiertelna:-) Słodkich Snów Czarodziejko :-)
Aspazjo ---> Afryka wita:-)
Dobrej Nocy Uczuciowe GOLasy:-)
Aspazja [ Konsul ]
idę popływać w taką noc
co ja mam z tą nocą??
Dobranoc
el f [ RONIN-SARMATA ]
Saurus
Błąd !
AI kompa jest beznadzejne dopiero gra z myślącym człowiekiem daje kopa adrenalinki. Początkowo myślałem że pbmy będą nudne - ale nie, całkiem przyjemnie się w nie gra a w fazie zakupów i rozstawiania nie masz presji że Twój przeciwnik już to zrobił i nudzi się czekając na Ciebie. Idealne wyjście dla ludzi mających mało czasu a chcących pograć z sensem.

szpak_ [ Legionista ]
majka - Nie będę mówić kto tu jest dziobaty, wystarczy poczytać kto straszy :P

TrzyKawki [ smok trojański ]
A kto ma dzioby na gębie, ten ma szpaki na mysli :-D

majka [ Dea di Arcano ]
Witam późnym popołudniem:)
szpak>> no i suma sumarum wyszło na to, że to ja jestem dziobata hehehe...bo o ile sobie przypominam jestem jedyną tu osoba , która oficjalnie przyznała , że straszy :))) TrzyKawki tylko o tym przebąkiwał ;)
TrzyKawki>> znam jednego fanatyka szpaków :) nie ma nic innego na mysli oprócz tego, jak się do nich dobrać ...na imie ma feluś i jest dorodnym pająkiem ptasznikiem :))) ale dzioba nie ma ani jednego ;)
Saurus>> przygotowałam cały zestaw buziaków z napisem "pierwsza pomoc"...każdy specjalizuje sie w innej dziedzinie, ale kiedy zrobi się z nich odpowiednią miksture, to specyfik na okłady będzie to wyśmienity :)))

TrzyKawki [ smok trojański ]
To miał być kacik zagubionych uczuć, a nie otwartych flirtów :P

Saurus [ Immort-e-l Rider ]
Witam wszystkich... radośnie, bo uśmiechem. :)))))
TrzyKawki ->>> hehehe... czy to upatrywanie w kimś paskudztwa, godnego dostąpić tylko straszenia, nazywasz otwartym flirtem? Jeśli już miałbym szukać tu jakiegoś skojarzenia, to prędzej widział bym w tym Amatorskie Koło Miłośników Ornitologii, prowadzące zażarta dyskusje "O Szpaka dzioba kształcie..." ;)))))))))))))))))))
PS> Swego ogona tknąć nie dam... jest niepowtarzalnym organem nadającym memu głosu bardziej męski charakter... do śpiewania soprankiem jeszcze mi nie spieszno. Słysząc zresztą mój śpiew, dobrowolnie zapragnąłbyś stać się ofiarą piły łańcuchowej... jakby nie było mniej to boli ;)))))
el f ->>> To że z kompa mięso armatnie, nie musisz mi nawet tłumaczyć. Aby sprawić sobie z AI odrobinę emocji musze ustawiać spora dysproporcje sił (na korzyść kompa oczywiście ;)) ) aby rozgrywka nie przypominała podchodów z przedszkolakami i odstrzał kaczek w sezonie łowieckim... Problem w tym, że mam bardzo ograniczony dostęp do netu i jeśli rozgrywka może się ciągnąc dłużej niż dwie... góra trzy godziny... mija się z sensem moje sieciowe wojowanie. PBMy prawie całkowicie odpadają... jaki gracz chciałby czekać do kilku dni na moją odpowiedz na jego posuniecie... :(((
szpak ->>> Słowo nie odda tego majkowego straszenia... raz go doznawszy drżę po dziś ;))))
majka ->>> A czy ja Cię pytałem o akceptację nowych przepisów kwarantanno-przesyłowych?! Prawo jest po to by je przestrzegać a nie po to by o nim dyskutować. Twoim obowiązkiem jest dostosować się do aktualnych przepisów lub postępować wbrew nim. Przy czym, działania niezgodne z prawem są ścigane i karane... oto i cała filozofia. Co ma się leczyć to ja już wiem najlepiej, ze już nie wspomnę o tym co ma być zdrowe i rumiane podczas uwolnienia. Jeśli nie dostrzegasz co jest naprawdę Ci potrzebne, a co stanowi tylko zamaskowany środek silnej destrukcji nastrojowo-uczuciowej, pozostaw tą kwestię w rękach fachowców... lub bądź przygotowana na skutki uboczne wywołane swoimi fanaberiami. ;)))
Poranny buziak utkany z tęsknych westchnień wędruję w twoje objęcia.. :))))
el f [ RONIN-SARMATA ]
Saurus
jak masz ochotę na pbma bez poganiania, przydzielania żółwi etc to nie ma sprawy, możemy zagrać.

TrzyKawki [ smok trojański ]
Słoneczny
majka [ Dea di Arcano ]
Raczej średniosłoneczny...powiedziałabym. No i obfitujący w te...no...spodzianki..lub też nie....:)

majka [ Dea di Arcano ]
Dzień średniodobry wszystkim:)
Saurus>> cóż to za demokracja, kiedy o przepisach dyskutować nie można..Raczej despotyczne te rozporządzenia, jeszcze się okaże, że te kwarantannowe zbiorą się i uzgodnią jakies działania rewolucyjne ;)))
Już szepczą wszyscy po kątach, że flirtują z jakimś wybitnym dowódcą ..genialnym strategiem...nie wiem czy nie zechcą czasami, oddać się w jego ręce ;)))) Podobno nawet w niedługim czasie, jakaś delegacja złozona z tych najbardziej flirtujących, wybiera się na tajne spotkanie ...nie wiem czy uda ci sie ich wyśledzić i temu zapobiedz ;))) buziaczek niewinny acz przepyszny przesyłam...:)))))

TrzyKawki [ smok trojański ]
Słoneczny i już :-)
Saurus - Twoje przywiązanie do swej anatomii mnie nie zaskakuje, dlatego też własnie użyłem takiej groźby. Dziwi natomiast nieznajomość własnej, saurzej fizjologii. Wszak powszechnie wiadomo, że o timbrze głosu decyduje nie ogon, a to co pod ogonem :-) A jesli przeszedłeś już mutację, co zdajesz się nam z dumą obwieszczać, usunięcie jakiegokolwiek z członków nie spowoduje cofnięcia zmian w krtani. Dalszego ciągu nie skomentuję, bo nie jest dla mnie całkowicie jasne, czy twój spiew ci się w końcu podoba, czy też nie. Prawdopodobnie z powodu ograniczeń mojego ptasiego móżdżku :-)))

Angelord [ sic me servavit Apollo ]
Salve ALL wieczorkiem:-)
majeczko ---> tradycyjne ciumki:-)
btw -- Ludziska, popadam w nihilizm... RATUJCIE !!!;-)

majka [ Dea di Arcano ]
Angelord>> na jakiej płaszczyźnie ten nihilizm cię dopada?:)) bo tak własciwie to nie wiadomo, czy warto ratować...;)) ciumek ;)
TrzyKawki>> ja tam wiem swoje ;)

Angelord [ sic me servavit Apollo ]
majeczko ---> na płaszczyźnie emocjonalnego stresu - czyli - Ziemia się kręci - a ja pytam - po co? Życie mija - po co? Kochać - po co? Być kochanym - po co? Ożenić się - po co? Rozmnożyć - po co ? Umrzeć - po co ? ECT.;-)

TrzyKawki [ smok trojański ]
Właśnie :-)

majka [ Dea di Arcano ]
Angelord>> szeczególnie to "umrzeć -- po co ? " ...wyjątkowo do mnie przemawia w odniesieniu do znaczenia nihilizmu ;))))) a reszta ...to co one ci tak naprawde przeszkadzają? :)

Angelord [ sic me servavit Apollo ]
majeczko ---> a po co by miały przeszkadzać?:-)))))))))) Ot, chyba już pora na Nasz piwny meeting <tutaj nie zapytam po co?>;-)

TrzyKawki [ smok trojański ]
Intelektualiści, psiakrew!

Angelord [ sic me servavit Apollo ]
TrzyKawki ---> cóż - być może - ale po co przeklinasz?:-)))

garrett [ realny nie realny ]
I am you father !
Join me and together we can rule the galaxy as father as son

Angelord [ sic me servavit Apollo ]
Ben help me !!! <Falcon is coming;-)>

garrett [ realny nie realny ]
Luke...Son..Come With Me

Mysza [ ]
Taaam-taaam-taaam-taaamdadam-taaamdadam... Tam-tam-tam-tamdadam-tamdadam...

majka [ Dea di Arcano ]
Hehehe tylko sie nie zagubcie...trzymajcie się drogi mlecznej :))))
Angelord>> z tego co piszesz faktycznie wynika, że ten meeting piwny jest ci baaaaardzo potrzebny :))))
TrzyKawki>> a dla ciebie specjalny intelektualny buziak ;)

Angelord [ sic me servavit Apollo ]
Ok Dad ! Let`s crash these rebel scums !!!

Mysza [ ]
Dobra... marsz na wejście odegrany... tylko zdejmę hełm, podwine płaszcz i zaczynam:
Majeczko --> Nie bój nic :))) Kwarantanne uwolnimy, aż będzie błyskało... Moc jest ze mną... :))))
Saurus --> A Ty wiesz, że owoc zakazany najlepiej smakuje i najbardziej kusi? :)))))

majka [ Dea di Arcano ]
Hehehe Myszaczku..Poznań pójdzie z dymem od tego błysku ;))))))))

Mysza [ ]
Majeczko --> No i zawsze jest słodkie ryzyko reakcji łańcuchowej... :P :)))))))

TrzyKawki [ smok trojański ]
majka - Wolałbym rzeczywisty! Okoliczności dowolne :-)

majka [ Dea di Arcano ]
Myszaku>> oby na końcu tej reakcji łańcuchowej , nie znalazła się saurusowa piła hehehehe ;)))))
TrzyKawki>> ale jak w wirtualnej przestrzeni wygląda taki rzeczywisty ? ;)
Holgan [ amazonka bez głowy ]
...brywieczorek...
Majeczko, Myszaku ---> ano wróciłam z wygnania zagranicznego, ale jeszcze nie jestem Panią swojego czasu. Co prawda jestem teraz w Poznaniu i będę do soboty, ale spotkać chciałabym się spotkać w przyszłym tygodniu. Będę od czwartu w Poznaniu do niedzieli późnym wieczorkiem. Bardzo mi zależy na spotkaniu z Wami :-)
Myszaczku ---> masz mój telefon - daj znać czy będziesz się chciał jakoś zabrać do Poznania :-)
TrzyKawki ---> przepraszam bardzo, czy w czasie kiedy jestem w Kijowie nie jestem Holgan??:-)))

Mysza [ ]
Majeczko --> Wąż się ogrodowy znajomy namówi... osłaniał będzie z flanki... :))))
Kawki (diabelsko 333) --> Dowolne, byle łagodzące... bo wyrok na ostrzu saurusowej piły już groźnie pomrukuje... :))))))

TrzyKawki [ smok trojański ]
majaku - Sam chciałbym wiedzieć,ech :-(
Holgan - A kto cię tam wie? Tam, to Golgan możesz być! :-)

Mysza [ ]
Holgiiii :)))) --> Buziak na powitanie w krainie praojców... mam zamiar się do Pozka zabrać... ale najwcześniej będę w weekend koło 21-22 przyjechać... bo wcześniej mam obronę... a tego nijak nie przeskoczę, ani nie ominę...
O kurna... na MTV Classic "The Final Countdown" Europe... ale czadziorrrr!!!! :))))))

Mysza [ ]
Disclaimer: "około 21-22" oznacza datę, a nie godzinę... :P :))))))

TrzyKawki [ smok trojański ]
Mysza - Sam juz nie wiem ... ciągle mnie straszysz . Raz w swoim , raz w cudzym imieniu

Mysza [ ]
Nie straszę... po znajomości ostrzegam... :)))))

TrzyKawki [ smok trojański ]
Serdecznie dziękuję. Dam sobie radę. Oglądałem "Park Jurajski" :-P

Angelord [ sic me servavit Apollo ]
majeczko ---> baaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaardzo !!!!!!;-)))))))))))))))))))))))))
Mysza ---> łubudubu bum bum gruch !:-) Znowy Ptaki Chićkoka atakują ? hiehiehie ;-)))

Mysza [ ]
Kawki (...) --> Jedynkę, dwójkę czy trójkę? :))))
Angelo --> Ptaki? Tak! Ptaki! Wszędzie ptaki... totalna psychoza... uciekam na północ... północny zachód... :)))

Angelord [ sic me servavit Apollo ]
Mysza ---> kieruj się na Poznań - nasze browary ze skrzydlatej psychozy leczą - totalnie !!!:-)

Mysza [ ]
Angelo --> Te Hićkoki to nawet mądrze kombinowały... bo północny zachód to, jak w mordę strzelił, do Pozka ode mnie droga... :)))) A z drugą północą to mi Gniezno wychodzi, co jeszcze bardziej mi pasi... :))))

TrzyKawki [ smok trojański ]
Wnioskując z treści twoich postów Angelo to miasto musi być strasznie zaptaszone :-)
A poradnie odwykowe przepełnione.

Angelord [ sic me servavit Apollo ]
Mysza ---> mhm... ale w Pozku się mówi, że jak "ktoś jedzie do Gniezna" - to znaczy, że woli tradycyjną metodę leczenia psychozy w tamtejszym psychiatryku, niż kurejszyn of browar w Pozku;-)))

Angelord [ sic me servavit Apollo ]
TrzyKawki ---> pełne to będą, kiedy ja tam trafię, a trafię tam wówczas, kiedy urosną mi skrzydła:-)))

Mysza [ ]
Angelo --> Są metody lepsze niż ta browarowa :)))) A może w zgodzie z zasadą, że bogu świeczkę, a diabłu ogarek stanąć na głowie i zmiksować obie? :))))
TrzyKawki [ smok trojański ]
Dobranoc

Saurus [ Immort-e-l Rider ]
Naprzód marsz, ku nowym perspektywom!!!... :)))))))
A dla tych co bładzą jeszcze znajduje sie tu mała podpowiedz: