Lupus [ starszy general sztabowy ]
Czy kominiarz przyniesie mi szczęście ?
Dosłownie kilka minut tem przyszedł do mnie kominiarz . Zaczął coś ściemniać , że jak tradycja każe dobrych gospodarzy odwiedzają kominiarze . Coś tam jeszcze ściemniał o szzczęściu które mnie nie opuści w 2004 r. , ale wszystko do rymu i w ostatnim zdaniu wyraźnie zasugerował , że za podarek z jego strony ( kalendarz na 2004 r.), chyba gospodarz ( czyli ja ) tak jak sąsiad na przeciwko też cos powinien dać na piwko . Fajne to było bo szczekał cały czas do rymu . Poniewaz honorny jestem facet , a nie skąpy jak ta cipa J.Lopez lub sknerus Puff Daddy , który ma 480 melonów baksów , a chce zbierać charytatywnie milion dolców na chore dzieci , dałem kominiarzowi piątkę .
Wiem , że mnie ściemnił , ale był faktycznie ubrany jak kominiarz i miał sprzęt a ponadto przypięty identyfikator ze zdjęciem . Lecz wolę dać po dobroci poecie niż żulowi pod przymusem .
Ale jak nie wygram w przyszłym roku w totka , to mu nakopię do dupy .
paciorus [ Annius Verus ]
kominiarz co najwyzej przyniesie rachunek za czyszczenie komina ;P
red_baron [ pVd ]
LOL:))))
Lupus [ starszy general sztabowy ]
Rachunku mi nie przyniesie , bo nie mam swojego komina . Budynek jest wspólnoty .
Zasygnalizowałem to jedynie jako ciekawostkę "Co to ludzie nie wymyślą , żeby wyciągnąc od innych trochę kasy" . Co roku w okolicy Trzech Króli przychodzi też taki jeden ubrany na czarno i jemu też daję kasę , chociaz nie mówi wierszem .
Cainoor [ Mów mi wuju ]
Lupus ---> Równy z Ciebie koleś! Szacuneczek.
Na szczęście zasłużyłeś :)
ICE7 [ Konsul ]
heh... u mnie jakiś czas temu aż dwóch przyszło kominiarzy... ale poetami nie byli... kalendaże przynieśli i szczeście wraz z nimi zostawili ;-)