GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Natalia - moja Bogini...

30.09.2003
11:25
smile
[1]

Neo_ [ Pretorianin ]

Natalia - moja Bogini...

A więc...

Chciałbym się dowiedzieć czy wielu Z GOLowców ma takie "problemy" jak ja...

Chodzę do LO... Jestem w 4 klasie... Do szkoły przyszli nowi uczniowie... Wśród nich Ona... Moja Bogini... W wakacje poznałem w szkole na internecie... Jako porządny Obywatel RP postanowiłem pomóc... gdyż zauważyłem, że Natalia ma problemy z wysłanie smsa... Miło się skończyło... Później okres przerwy... Do czasu, kiedy zauważyłem w szkole... Pewnego dnia poszedłem za Nią i zagadałem... Odprowadziłem do domu... Porozmawialiśmy sobie na różne tematy... Powtórzyło się to jeszcze kilka razy... Pewnego razu odważyłem się Jej powiedzieć co do Niej czuję... Wytłumaczyła mi, że to z Jej strony tylko przyjaźń... Ale z mojej strony nadal jest to coś więcej... i nie wiem co teraz mam robić... Wiem tylko, że lubi, gdy odprowadzam do domu i ze mną rozmawiać... Dla mnie to wiele znaczy, ale jednak to za mało, bo... bo ja baaardooo lubię!!!

Czy wielu z Was przeżywa lub przeżyło coś podobnego?

30.09.2003
11:32
[2]

SER-JONES [ Generał ]

Kilka razy, ale to było dawno, niestety :(

30.09.2003
11:35
smile
[3]

Larin [ Pretorianin ]


Tez pare razy :) Ostatnio całkiem niedawno ...
Neo_-------> Badz dobrej mysli ZAWSZE jak słyszałem od kobiety ze to tylko przyjazn potem było duuuuuzo lepiej.
Powodzenia.

30.09.2003
11:36
[4]

Yans [ Więzień Wieczności ]

Neo_ ====> to się zdaża i jest jak katar, co z nim zrobisz zależy od Ciebie.

30.09.2003
11:42
smile
[5]

Neo_ [ Pretorianin ]

SER-JONES --> dlaczego "niestety"?

Larin --> możesz coś więcej o tym napisać jak to u Ciebie wyglądało? Dzięki za pocieszenie... A "Duuużooo" lepiej to znaczy jak?

Yans --> ten "katar" jest bardzo "uciążliwy" :-) bo wraca i wraca...

30.09.2003
11:50
[6]

Yans [ Więzień Wieczności ]

Neo_ ====> ano uciążliwy i wraca, tylko, że wirus za każdym razem jest inny i cięźko się na niego uodpornić ;-)

30.09.2003
12:04
[7]

Neo_ [ Pretorianin ]

Yans --> tak jak mówisz! Nie wiem co robić, bo mi na Niej baaardzooo zależy, ale nie chcę Ją przypadkiem jakoś skrzywdzić!

30.09.2003
12:08
[8]

Yans [ Więzień Wieczności ]

Neo_ ====> sorry ale ja Ci nie dam żadnej rady (niestety ale sam musisz się przekonać co będzie dobre a co gorsze), jestem już mocno spaczony takimi infekcjami i patrzę na to z całkiem innej pespektywy, a do tego chyba sam uległem jej ponownie :-))

30.09.2003
12:20
[9]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Neo_ ---> skoro nie poczula do ciebie "miety" od razu, to ciezko bedzie sobie to u niej wytuptac...
One takie sa, albo wpadaja natychmiast, albo wogole.

30.09.2003
12:24
[10]

Larin [ Pretorianin ]


Neo_------> Krótko: zawsze pozniej łaczyło nas wiecej niz przyjazn.
Zastanów sie czy nie narzuciłeś za szybkiego tempa :) Niech działa czas.
Przekonasz sie czy to to czy......

30.09.2003
12:33
smile
[11]

Yans [ Więzień Wieczności ]

Neo_ ====> może tylko spójrz an moją sygnaturkę :-)) Ale przesadnym optymistą też nie bądź, to jest raczej jako motto kiedy jest kiepsko !!!

Piotrasq ====> chyba nie do końca się z Tobą się zgodzę ale "generalnie" tak właśnie jest.

30.09.2003
12:43
[12]

SER-JONES [ Generał ]

Niestety - bo jestem już parę lat po ślubie i moja żona cały świat mi zastawia, nie mówiąc już o reszcie rodziny :)

Tak na marginesie dodam, że jest strasznie zazdrosna.

30.09.2003
12:59
smile
[13]

Sasanka [ Generał ]

Neo_ jakos nie zauwazylam abys mnie odprowadzal do domu :-pppp

30.09.2003
13:56
smile
[14]

Krondar [ Death Avatar ]

Neo_ --> Stary, tylko spokojnie :) Jesli jest wolna to zawsze sa szanse :) Lubi jak ja odprowadzasz itd - to calkiem niezle juz. Niektorzy mowia ze trzeba przejsc przez stadium przyjazni zeby z kims byc "normalnie" ;) I ja sie zgadzam, bo moja obecna dziewczyna byla dluuugi czas moja przyjaciolka, (tyle ze tu to ja chcialem tylko przyjazni - ale dzieki Bogu zdazylem na oczy przejrzec :D). Takze musisz sie postarac - jakies miles slowka, komplementy, moze jakis SMS o milej tresci? Albo bez okazji dluuuuga czerwona roza? Taka bez zadnego przybrania :) Wiem co mowie, nie raz zdzialalo naprawde wiele :D
Pozdrawiam i powodzenia :)

30.09.2003
14:04
smile
[15]

massca [ ]

"...bo do tanga trzeba dwojga..."

nic na razie z tego nie wyjdzie.
odpusc sobie i przestan zwracac na nia uwage, zajmij sie odprowadzanie do domu jej kolezanek.
moze wtedy zrozumie co traci. a jak nie poskutkuje - trudno.

w tej kwestii nie zawsze jest tak jak chcesz, musisz sie z tym pogodzic i tyle.
raz ktos tobie zlamie serce, raz ty komus. nie ma rady ani rozwiazania - trzeba odpuscic, odżałować i rozgladac sie dalej ...

30.09.2003
14:08
smile
[16]

Krondar [ Death Avatar ]

Pamietaj tylko ze kobiet jest naprawde wiele :) Wg. obecnych statystyk - stopien feminizacji jest naprawde duzy :)

30.09.2003
14:20
[17]

Larin [ Pretorianin ]


Krondar-------> dobre rady i co wazne sprawdzone w boju :)

30.09.2003
15:52
[18]

Gordek [ Generał ]

Neo_ --> ja dodam od sibie mały cytat Moliera
"Gdy kobieta odmawia miłości, a proponuje ci przyjaźń, nie bierz tego za odmowę; znaczy to, że chce postępować według kolejności.
Moliere:



30.09.2003
16:12
smile
[19]

dół [ Konsul ]

Ja jak chodziłem do szkoły sredniej to w klasie byli sami chłopcy no i nie było na przerwie kogo załapac za cysia :(

30.09.2003
16:16
smile
[20]

FAJEK [ CD Projekt ]

maasca --> w pelni popieram. jak nie idzie po dobroci to motoda jest zawsze jedna - dac sobie spokoj i zajac sie jej kolezankami.

30.09.2003
16:17
[21]

Lookash [ Generał ]

dół - Wiesz... Chlopcy tez maja odpowiednie rzeczy, za ktore mozna ich zlapac... Trzeba bylo sprobowac, lepszy wrobel w garsci, niz cys na dachu.

A co do problemu glownego - ha, jakbym siebie widzial ;) Stary, nic sie chyba zrobic nie da, przelknac trzeba to i szukac dalej... Ja ze swoja "przyjaciolka" juz w sumie kontaktu nie utrzymuje - zerwala go wlasnie ona, a niby wczesniej wielka przyjaciolka, ktora nie moze byc dla mnie kims wiecej, bo po prostu nie chce... Smutne. Najlepsza recepta jest "nie-widzenie sie" - moze dziwnie brzmi, ale wiem, ze po dwoch miesiacach, trzech sprawa zaczyna sama przysychac i czlowiek zaczyna dostrzegac inne dziouchy paletajace sie tam i siam... ;)

30.09.2003
17:05
[22]

Neo_ [ Pretorianin ]

Yans --> ok, rozumiem... A może coś skrobniesz o tej nowej "infekcji"?

Piotrasq --> a może jednak... muszę mieć choćby nadzieję... choć mówią, że nadzieja matka głupich... Ale mimo wszystko...

Larin --> z Jej strony łączy Nas jednak tylko koleżeństwo, a nie przyjaźń :-( A co do tego czasu... Jestem w 4 klasie, więc nie wiem czy mam go dużo, bo później studia w innym mieście, więc już tak blisko nie będziemy :-(

Yans --> fajna sygnaturka, ale mi to nie wystarcza... Brakuje mi Jej...

SER-JONES --> zawsze masz kogoś, a ja taka sierotka marysia... najgorsze jest to, że jeszcze nigdy nie miałem dziewczyny... Chyba żadna mnie nie chce :-(

Sasanka --> więc muszę się poprawić i Cię częściej odprowadzać do domu, bo widocznie szybko o mnie zapominasz :-)

Krondar --> to prawda Ona jest wolna... dzięki za pocieszenie... wiesz, fajnie piszesz... bo zacznę mieć nadzieję, że jeszcze nie wszystko stracone... "jakies miles slowka, komplementy, moze jakis SMS o milej tresci? Albo bez okazji dluuuuga czerwona roza" - o to nie będzie trudno, tylko nie wiem jak Ona by zareagowała... jeszcze raz dzięki za słowa otuchy...

massca --> ja tak nie potrafię... Ona jest po prostu Boska i nie potrafię udawać, że Jej nie widzę czy coś takiego... co do drugiego to wiem, że tak jest :-(

Krondar --> a według moich statystyk żadna mnie nie chce :-(

Gordek --> wielkie dzięki!!!

dół --> to miałeś wielkiego pecha... ale wiesz, mi nie brakuje tego co Tobie tylko po prostu bliskiej osoby... a chciałbym, aby była Nią Natalia...

FAJEK --> nie zgadzam się z taką metodą...

Lookash --> smutne rzeczy piszesz, ale prawdziwe... a jednak nie chcę dopuścić podobnych myśli do siebie...

Czy jeszcze ktoś chciałby się wypowiedzieć?

30.09.2003
17:09
smile
[23]

Hebron [ _)V(_CaRboN ]

Rana jest jeszcze zbyt świeża, zebym mógl coś na ten temat powiedziec :)
Zresztą nawet sie nie zaczyna koić, bo dzień w dzień otwiera sie na nowo :>

30.09.2003
21:47
[24]

beeria [ Konsul ]

neo --> "gdybys byl dziewczyna, bylaby z ciebie dobra kolezanka/przyjaciolka" etc. Tak to zazwyczaj widzi obojetna na nasze wzgledy plec piekna. Moja rada - nie badz "mientki baton" i poszukaj sobie innego obiektu westchnien.
gordek --> naprawde molier tak napisal? To juz nie te czasy prosze pana:-)

02.10.2003
17:33
[25]

Neo_ [ Pretorianin ]

Hebron --> otwiera na nowo?! jesteś nadal zakochany?! napisz jak to u Ciebie wygląda...

beeria --> nie jestem "mientki baton"... i nie mam zamiaru zmieniać mojego "obiektu" westchnień... :-) Dlaczego uważasz, że to co napisał Molier nie tyczy się już naszych czasów? wydaje mi się właśnie, że często jest to zgodne z rzeczywistością, tylko nie wiem jak to jest w moim przypadku...

Czy ktoś mi coś jeszcze doradzi? Z góry dziękuję za wszystkie uwagi...

02.10.2003
17:49
[26]

Lookash [ Generał ]

Neo_ - Widzisz... Jestesmy chyba podobnymi typami ludzi, czyli zatraconymi romantykami ;) Ja tez nie moglem sie pogodzic i tez wierzylem, ze moze cos sie ruszy, ze jest jakas nadzieja... Po baaardzo dlugim czasie dopiero dotarlo do mnie, ze nie mam jakiegokolwiek prawa zmuszac ja do jakiegos uczucia. To nie jest po prostu sprawiedliwe. Ona ma prawo wybierac tak samo jak ty i nic na to nie poradzisz.

Bedziesz za nia chodzil, odprowadzal, robil sobie nadzieje i strasznie dlugo bedziesz zyl w dolku. Pozniej moga przyjsc do glowy rozne rzeczy (oczywiscie nie wierze, ze cos sobie lub jej zrobisz ;).

Umow sie z nia na powazna, super powazna, rozmowe, zapytaj, czy to juz jest ostateczna decyzja, czy da ci jeszcze szanse na "cos", czy po prostu definitywnie, ostro mowi "nie". Jesli scenariusz bedzie przebiegal niezbyt szczesliwie, daruj sobie, bo stracisz pol zycia na niepotrzebnych nerwach... To trudne, ale trzeba brutalnie cos takiego przerwac, mowic sobie "to nic, dam sobie rade bez niej", bo mozna oszalec. Przestan ja odprowadzac, zwracaj wiecej uwagi na inne dziewczyny i kombinuj zm nimi. Nic nie tracisz, bo a nuz sie obudzi i zapala uczuciem, a jesli nie, bedziesz mial kogos innego...

Jestes w 4 klasie, niedlugo koniec szkoly, pojdziecie zapewne w dwie diametralnie rozne strony, wiec i tak bedzie za pare miesiecy po wszelkich nadziejach - a mozesz ten czas jeszcze bardziej skrocic, a na studniowce pojawic sie z innym slodkim misiem ;D

Powodzenia!

02.10.2003
17:52
smile
[27]

Pamir [ Generał ]

Po prostu musisz teraz "wychodzic swoje" odprowadzaj ją dalej, będziesz miły to Ona też będzie miła i się rozwinie... nie naciskaj teraz za mocno a za jakiś czas panna sama zrozumie, że nie znajdzie nikogo lepszego od Ciebie!, Głowa do góry - pewność siebie to podstawa :-)

Sasanko >> Huehehhe też myslałem, że chodzi o Ciebie :-DDD, inaczej bym tu nawet nie wpadł :-D


POzdrowienia Pamir

02.10.2003
17:53
smile
[28]

Hary_in da house [ tylko Hary ]

He jak dla mnie to masz ją prawie w kieszeni, tylko nie pędz bo ci wypadnie(jak czytales quo vadis to wiesz). Najtrudniej własnie zainteresowac panienke czyms, znalezc wspolny temat, miec z nią o czym rozmawiac i jak juz to osiagnąles to jest dobrze, teraz tylko wyczuj moment, ale ostroznie. Nie wiem jaka ta twoja ale jak znam niektore ro sie od przyjazni zaczyna bo na ogol uwazają ze związek ma byc trwaly a nie tak nagle. Ja mialem gorzej, przez 2 lata nic, nawet sie nie odzywaly, az tu nagle z dnia na dzien... nie lam sie

02.10.2003
18:12
[29]

Neo_ [ Pretorianin ]

Dziękuję i czekam na kolejne sugestie...

03.10.2003
12:52
[30]

Blugkolf [ Centurion ]

[email protected]

Jeżeli panna ma 16-17 lat to można się po niej tylko spodziewać, że nie wie czego chce (czasem jeżeli okażesz większą pewność siebie i odbierzesz jej inicjatywę w rozmowie, czy czymkolwiek, może okazać nagle większe zainteresowanie - generalnie działa). Nic o nie tak naprawde nie powiedziałeś, więc wszystko zależy od twojej oceny. Jeżeli, widzisz, że w relacjach z innymi też jest taka "żelazna dziewica" to masz za mało czasu, żeby ją zdobyć. A jeżeli tylko w stosunku do ciebie jest taka zimna, to znaczy, że jest niezainteresowana. Zawsze można zmienić jej stosunek do Ciebie o ile naprawdę nie jesteś odpychający dla niej fizycznie. Jak to zrobić? Hm chyba nikt ci tego na forum nie wyjaśni, bo sposobów jest tyle co tu facetów tak sądzę.

03.10.2003
13:03
smile
[31]

bartushan [ Cham z Wyboru ]

Powiem tak masz maly klopot i to jest dziwne ze ona na ciebie nie leci panny w tym wieku lubia starszych gosci wiem cos o tym bo mam ich 26 w klasie i kazda mowi ze lubi starszych chlopcow lub jak wolisz mezczyzn jezeli ona do ciebie nic nie czuje to spraw zeby poczula jezeli jeste w klasie maturalnej to zapros ja na studniowke i moze to zalatwi sprawe moja kolezanka rowiesniczka 17 latka ma chlopaka ktory ma 26 lat jak go zobaczylem to niedowierzalem ale jak bylem kiedys u niej w domu ( nie wazne po co ) to on z jej ojcem poszedl sobie zapalic napic sie piwa tak ze ona nie ma problemow z rodzicami moje twoja luba tez cos czuje do ciebie ale boi sie zdania rodzicow ??

03.10.2003
13:08
smile
[32]

TheMaster [ Konsul ]

Wierz mi wielu...

03.10.2003
13:51
[33]

massca [ ]

koledzy mądrze mówia. zmień target, jesli jestes w 4 klasie to sie rozejrzyj za tymi pannami z pierwszej, nikt im tak nie imponuje jak koleś ktory konczy szkole.
sam pamietam jak w ogolniaku przed studniówka podeszlismy z kumplem do dwoch fajnych małolat i gadka byla krótka - pare minut i mielismy towarzystwo na bal.

moglbym ci jeszcze pare historyjek opowiedziec co za to lubia dziewczeta które kończą liceum, ale nie bede cie zalamywal , hahaha

PS. Natalia to piękne imie, tak właśnie sie wabiła moja wielka niespełniona miłość z końca podstawowki :))))

03.10.2003
14:52
[34]

Sasanka [ Generał ]

wabila sie? wabi to sie pies chyba a nie dziewczyna:-P

co do tego ze imie jest piekne , zgadzam sie w pelni:-))

03.10.2003
14:55
[35]

massca [ ]

suka też sie wabi, nie? :))

tak masz na imie? to ładnie.

03.10.2003
15:18
[36]

Attyla [ Legend ]

Massca - ale z ciebie oportunista!:-)))))) A fe! Zamiast mówić, żeby walczyć. Dostosować się i wygrać - to ty radzisz wybrać się na łowy do młodszych klas?:-)))))))
A tak swoją drogą, to 4 klasa ogółniaka to wspaniałły okres... Burza hormonów, rozbuchane emocje... Człowiek był gotów zakochać się we wszystkim co się rusza i jest chętne do współpracy:-)))))) Nie wiem czy się zgodzicie, ale wtedy dziewczyny są najładniejsze i najbardziej pociągające:-)))))))

03.10.2003
15:37
smile
[37]

massca [ ]

Nie wiem czy się zgodzicie, ale wtedy dziewczyny są najładniejsze i najbardziej pociągające:-)))))))

attyla, czy oprocz kancelarii uczysz takze historii w ogolniaku ...?

a propos tematu - nie wierze w "walczenie". owszem, trzeba sie starac, ściemniać, chodzic kolo tematu, flirtowac itd - ale tylko kiedy od poczatku odbieramy sygnaly ze sa szanse...

03.10.2003
15:44
[38]

Larin [ Pretorianin ]


massca---->wypada się zgodzic. Ja też nie "walcze" jak nie ma kompletnie zadnego odzewu.
Ale przyjażń to dobry poczatek..... :)

03.10.2003
15:52
smile
[39]

Attyla [ Legend ]

Niestety, wyrosłem już z tego :-))))) Zresztą nie o to mi szło. Raczej o to, że kiedz jesteś w ogólniaku, to dziewczyny działają jak nigdy:-))))))

03.10.2003
15:56
smile
[40]

Sasanka [ Generał ]

Massca - tak, tak mam na imie:-PPP

pierwszego zdanie z Twojego posta z 14:55 nie skomentuje:-P

03.10.2003
15:57
smile
[41]

massca [ ]

no tak, a jak dzialaja dziewczyny z ogolniaka kiedy ty juz w nim nie jestes :)))

03.10.2003
16:00
smile
[42]

massca [ ]

sasanka - no widzisz. a chodzisz do ogolniaka? moze sie zajmiesz naszym kolegom? ma chyba taka obsessje na punkcie tego imienia sadzac po boldach , ze w sumie to nie zauwazy roznicy :))))

03.10.2003
16:04
smile
[43]

Sasanka [ Generał ]

massca - nie, studiuje. i nie zajme sie kolega :-P

03.10.2003
16:05
[44]

Attyla [ Legend ]

hmmmmmm. Dobre pytanie:-)))))) To chyba kwestia tego, że człowiek nie jest już tak podatny na pociski Kupidyna:-))))) W każdym razie na pewno jest tak, że kontakty nie są tak przeraźliwie zdominowane przez fizyczność (przynajmniej ze strony faceta) a bardtziej oscylują w kierunku przyjemności towarzysko intelektualnych. Innymi słowy człowiek flirtuje z każdą kobietą ale i tak zawsze jest z tą jedyną:-)))))))

03.10.2003
16:11
smile
[45]

massca [ ]

sasanka - no nie dziwie sie w sumie. odprowadzac po szkole to mozna licealistki, studentki wymagają juz odbierania po zajęciach samochodem :))))

attyla - ciekawa teoria :)

03.10.2003
16:18
smile
[46]

Attyla [ Legend ]

Massca - a może to nie teoria?

Sasanka - skoro nie kolegą to może mną? Ja też nie studiuję:-)))))))))

Massca - widzisz?:-)))))))

03.10.2003
17:14
[47]

peeyack [ Weekend Warrior ]

==>Neo
Zapros ja na piwo i upij :-) Moze pomoze :-)
==>Attylla
Czy do przyjemnosci towarzysko - intelektualnych nalezy wymienione przez Massce odbieranie samochodem po zajeciach ? ;-)

05.10.2003
10:20
smile
[48]

Attyla [ Legend ]

Nie wiem. Nigdy tego nie praktykowałem

05.10.2003
11:33
[49]

szagrad [ XIII. STOLETÍ ]

Mialem cos takiego nawet ostatb\nio i poprostu narazie przxyjazn wchodzi w rachube moze kiedys cos wiecej.
NEO STARAJ SIE I CZEKAJ SPOKOJNIE

05.10.2003
13:25
smile
[50]

Sasanka [ Generał ]

massca - hehe, co racja to racja z tym odbieraniem :-)

Atylla - pozyjemy ,zobaczymy :-PP

06.10.2003
12:19
smile
[51]

Neo_ [ Pretorianin ]

Lookash --> zgadzam sięz Tobą... a co do tej poważnej rozmowy to dobry pomysł, ale nie do końca, ponieważ dla mnie to wiele znaczy, ale nie wiem jeszcze do końca jak Ona to odbiera, więc nie wiem jak by zareagowała na propozycję bardzo poważnej rozmowy... ale jeszcze nad tym pomyślę... jeszcze czas pokaże... a co do dwóch różnych stron, w które moglibyśmy pójść to jeszcze nic nie wiadomo... więc po co się martwić na zapas... co do "innego słodkiego misia" to myślę, że jeśli bym zaprosił to by się zgodziła... więc wszystko przede mną... a raczej przed Nami...

Pamir --> wezmę Twoją sugestię pod uwagę i może coś "wychodzę" :-) a czy nie znajdzie nikogo lepszego ode mnie to nie wiem... a to może dla tego, że raczje zaliczam się do pesymistów, a na dodatek do super przystojniaków też nie należę... ale staram się nadrabiać charakterem...

Hary_in da house --> wspólne tematy to na razie mamy... czas pokaże co dalej...

Blugkolf --> po pierwsze Natalia ma jeszcze 15 lat i nie jest dla mnie oziębła!!! Wrecz przeciwnie... zresztą już z daleka jak mnie widzi, to swoim słodziutkim głosikiem z uśmieszkiem na ustach już woła słodko "Cześć!, więc jest OK!

bartushan --> masz rację... z reguły dziewczyny lubią starszych... więc może to coś pomoże :-) a o rodziców to Ona na pewno się nie obawia...

massca --> nie zgadzam się z tym... nie mam zamiaru zmieniać swojego obiektu westchnień, bo to co czuję to jest coś większego i nie da się tak o zacząć się interesować kimś innym, bo tylko Ona tak na mnie działa... na studniówkę mógłbym zaprosić i chyba by się na to zgodziła... mam nadzieję... Natalia to nie jest piękne imię, bo to jest BOSKIE imię!!! Tylko Boginie tak mogą mieć na imię :-) A Ona się do nich zalicza...

Sasanka --> zgadzam się w zupełności...

Attyla --> "Człowiek był gotów zakochać się we wszystkim co się rusza i jest chętne do współpracy:-))))))" - z tym się nie zgadzam, bo ta druga osoba musi mieć to "COŚ"... I jeszcze w celu wyjaśnienia... Ja mam 18 lat, a Ona jeszcze 15, ale to również piekny wiek :-)

massca --> owszem, trzeba się starać, chodzić koło temat, itd., ale nie " - ale nie ściamniać! A kto Ci napiał, że tylko kiedy od poczatku odbieramy sygnaly ze sa szanse... Natalia nie daje mi żadnych szans?! Bo ja na pewno nie! Zresztą jakiś szanse mam i wnioskuję to po tym jak się zachowuję w stosunku do mnie... Niby drobiazgi, ale wiele znaczą...

Larin --> ja "walczę", bo widzę i mam nadzieję, że mam jakieś tam szanse... teraz już chyba ode mnie zależy jak je wykorzystam... Myślę, że koleżeństwo, później przyjaźń to bardzo dobry początek!

massca --> nie mam obsesji na punkcie tego imienia, lecz na Jego właścicielce!!! zauważe różnicę, bo Natalia, którą pokochałem jest tylko JEDNA!

Sasanka --> nie zajmiesz się mną :-( będę płakał :-( hihi... żartuję...

Attyla --> po części się zgadzam z tym ostatnim stwiedzeniem, ale nie ze WSZYSTKIMI!!!

peeyack --> nie mam zamiaru Jej upijać, chcę tylko, żeby Ona dokładnie wiedziała co do Niej czuję...

szagrad --> taki też mam zamiar... nie poddam się... będę "walczył"... a;e tak aby Jej nie skrzywdzić...

No, no... nie spodziewałem się aż takiego odzewu, ale wszystkim dziękuję za sugestie... i czekam na kolejne...

Jeszcze jedno... dziś troszkę później napiszę jeszcze o czymś zwiazanym z Natalią...

06.10.2003
12:48
smile
[52]

massca [ ]

Attyla [ Legend ]

Massca - a może to nie teoria?

Sasanka - skoro nie kolegą to może mną? Ja też nie studiuję:-)))))))))


nie, attyla, nie tędy droga :) matkowac to lubia takie kolo 30-tki, studentki sa w okresie tzw. rozkwitu, wiec wymagają atencji ze strony konkretnego mężczyzny a nie fajtłapy wokół którego trzeba biegać :)))

prawidlowe pytanie brzmi : "to może JA zaopiekuje sie Tobą...? "

:))

06.10.2003
13:16
smile
[53]

Attyla [ Legend ]

Sasanka - nie łam mi serca! Tego życia niewiele już mi zostało:-))))))))) Jeszcze trochę i uwierzę, że przestałem robić wrażenie na kobietach - a to oznacza koniec! Nic tylko palnąć sobie w łeb:-))))))

Neo_ - z doświadczenia wiem, że w tym wieku "to coś" bazuje na uległości faceta:-)))) Innymi słowy wiele rzeczy przestaje mieć jakiekolwiek znaczenie w przypadku, gdy taka pani zagnie na ciebie parol:-))))))) Zresztą zwykle wystarczy, że kiwnie palcem lub da znak lub znak znaku i już jesteś trup:-)))))) W kwestii głuszenia panienki mają zadanie mocno ułatwione:-)))) Facet w tym wieku ma bowiem duże kłopoty z myśleniem:-)))))) Raczej reaguje niż planuje i przeżywa niż realizuje zamierzenia:-)))))) Co można powiedzieć? Taki wiek:-))))

Piętnasteczka??? Hmmmmm... Paluszki lizać:-))))))) Egzaltowana, świeża i czysta:-))))))) Owoc już dojżały a jeszcze zielony:-)))))) Ta soczystość, smak i jędrność.... Ehhhhh To se ne wrati...Korzystaj póki możesz - bo już niedługo jeśli przyznasz się do afektu, którego przedmiotem jest jakaś pętnasteczka to będziesz uznany za pedofila:-))))))) Zresztą kto wie? Może już jesteś? :-D

06.10.2003
13:20
smile
[54]

Attyla [ Legend ]

Massca - wrrrrrrrrrrr:-))))) Je jestem znowu taki flak:-))))))))) To i owo jeszcze funkcjonuje:-))))))) A ja poprostu odpowiadałem na zapotrzebowanie zgłoszone przez Sasankę. Jest popyt, to trzeba stworzyć i podaż:-))))))))

06.10.2003
15:12
[55]

Neo_ [ Pretorianin ]

Przepraszam za błąd


Lookash --> zgadzam sięz Tobą... a co do tej poważnej rozmowy to dobry pomysł, ale nie do końca, ponieważ dla mnie to wiele znaczy, ale nie wiem jeszcze do końca jak Ona to odbiera, więc nie wiem jak by zareagowała na propozycję bardzo poważnej rozmowy... ale jeszcze nad tym pomyślę... jeszcze czas pokaże... a co do dwóch różnych stron, w które moglibyśmy pójść to jeszcze nic nie wiadomo... więc po co się martwić na zapas... co do "innego słodkiego misia" to myślę, że jeśli bym zaprosił to by się zgodziła... więc wszystko przede mną... a raczej przed Nami...

Pamir --> wezmę Twoją sugestię pod uwagę i może coś "wychodzę" :-) a czy nie znajdzie nikogo lepszego ode mnie to nie wiem... a to może dla tego, że raczje zaliczam się do pesymistów, a na dodatek do super przystojniaków też nie należę... ale staram się nadrabiać charakterem...

Hary_in da house --> wspólne tematy to na razie mamy... czas pokaże co dalej...

Blugkolf --> po pierwsze Natalia ma jeszcze 15 lat i nie jest dla mnie oziębła!!! Wrecz przeciwnie... zresztą już z daleka jak mnie widzi, to swoim słodziutkim głosikiem z uśmieszkiem na ustach już woła słodko "Cześć!, więc jest OK!

bartushan --> masz rację... z reguły dziewczyny lubią starszych... więc może to coś pomoże :-) a o rodziców to Ona na pewno się nie obawia...

massca --> nie zgadzam się z tym... nie mam zamiaru zmieniać swojego obiektu westchnień, bo to co czuję to jest coś większego i nie da się tak o zacząć się interesować kimś innym, bo tylko Ona tak na mnie działa... na studniówkę mógłbym zaprosić i chyba by się na to zgodziła... mam nadzieję... Natalia to nie jest piękne imię, bo to jest BOSKIE imię!!! Tylko Boginie tak mogą mieć na imię :-) A Ona się do nich zalicza...

Sasanka --> zgadzam się w zupełności...

Attyla --> "Człowiek był gotów zakochać się we wszystkim co się rusza i jest chętne do współpracy:-))))))" - z tym się nie zgadzam, bo ta druga osoba musi mieć to "COŚ"... I jeszcze w celu wyjaśnienia... Ja mam 18 lat, a Ona jeszcze 15, ale to również piekny wiek :-)

massca --> owszem, trzeba się starać, chodzić koło temat, itd., ale nie " - ale nie ściamniać! A kto Ci napiał, że tylko kiedy od poczatku odbieramy sygnaly ze sa szanse... Natalia nie daje mi żadnych szans?! Bo ja na pewno nie! Zresztą jakiś szanse mam i wnioskuję to po tym jak się zachowuję w stosunku do mnie... Niby drobiazgi, ale wiele znaczą...

Larin --> ja "walczę", bo widzę i mam nadzieję, że mam jakieś tam szanse... teraz już chyba ode mnie zależy jak je wykorzystam... Myślę, że koleżeństwo, później przyjaźń to bardzo dobry początek!

massca --> nie mam obsesji na punkcie tego imienia, lecz na Jego właścicielce!!! zauważe różnicę, bo Natalia, którą pokochałem jest tylko JEDNA!

Sasanka --> nie zajmiesz się mną :-( będę płakał :-( hihi... żartuję...

Attyla --> po części się zgadzam z tym ostatnim stwiedzeniem, ale nie ze WSZYSTKIMI!!!

peeyack --> nie mam zamiaru Jej upijać, chcę tylko, żeby Ona dokładnie wiedziała co do Niej czuję...

szagrad --> taki też mam zamiar... nie poddam się... będę "walczył"... a;e tak aby Jej nie skrzywdzić...

No, no... nie spodziewałem się aż takiego odzewu, ale wszystkim dziękuję za sugestie... i czekam na kolejne...

Jeszcze jedno... dziś troszkę później napiszę jeszcze o czymś zwiazanym z Natalią...

06.10.2003
15:26
smile
[56]

Neo_ [ Pretorianin ]

Attyla --> dobra, dobra... nie śliń się tak :-) Stare czasy się przypomniały?! Ja w ten sposób nie myślę o Natalii... Ona po prostu ma to COŚ... w paru słowach, tak jak w pewnej piosence... "So sweet, so beautiful..." Ciekawe czy ktoś wie skąd pochodzą te słowa?! Próbujcie... Dziś ok. 18:00 rozwiązanie :-) Może będą nagrody :-D

Dalej, dalej... Chłopcy i dziewczynki, womens and gentlemens... Mile widziane kolejne wypowiedzi... najlepiej na temat :-)

06.10.2003
15:39
[57]

peeyack [ Weekend Warrior ]

==>Neo
Mi chodzilo o ulatwienie Jej wyrazania uczuc. Jesli cos do Ciebie czuje, to po pijaku bedzie mniej skrepowana to wyznac. Nawet jesli bedzie to nie ta odpowiedz ktora chcialbys uslyszec.
Chociaz w tym wieku moze byc to niewskazane. Ja zawsze przeprowadzam test alkoholowy. Sprawdza sie w 100 % Co pijacka szczerosc, to szczerosc

06.10.2003
15:57
[58]

Neo_ [ Pretorianin ]

peeyack --> w sumie to całkiem logiczne, ale ja tak nie zrobię... co będzie chciała mi powiedzieć to mi powie... nie mogę podstępem "wydobyć" z Niej jakiś wyznań czy to pozytywnych, czy negatywnych na mój temat...

06.10.2003
16:02
smile
[59]

Sasanka [ Generał ]

massca - ja moge sie opiekowac jesli opieka bedzie tez z drugiej strony:-P

Atylla - a jakie ja mam zapotrzebowanie ze tworzysz podaz?:-D i nie zabijaj sie , nie tedy droga;-P jak nie ta to nastepna sie TOba zaopiekuje;-D

06.10.2003
16:14
smile
[60]

massca [ ]

Sasanka [ Generał ] Gadu-Gadu: 5043532

massca - hehe, co racja to racja z tym odbieraniem :-)


no to luz. napisz tylko jaka uczelnia, co robisz wieczorami i czy na sniadanie wolisz kawe z mlekiem czy bez :))

neo_s - patrz i ucz sie :))))))

06.10.2003
16:16
smile
[61]

Sasanka [ Generał ]

massca - SGGW, wieczorami zazwyczaj spotykam sie z kolezankami,ale to si emoze zmienic :-D na sniadanie kawa z mlekiem :-))))))) ale tylko w piatki :-P normalnie herbatka;-PP

06.10.2003
16:32
[62]

Tbi [ Pretorianin ]

daj mi jej nr gg to zalatwie sprawe...

06.10.2003
16:40
[63]

Attyla [ Legend ]

Neo_ - nie, no oczywiśnie, że ona (przepraszam ONA) ma to COS:-))))) (cokolwiek miałoby to być:-))))))) Powiem wiecej ONA to COS ma na pewno:-)))))) Pytanie tylko gdzie i jaki ma na to firewall założony?:-)))))) Poza tym może ona jest z gatunku tych co to zawsze pragną czegoś więcej? Uważaj, bo to bardzo realne zagrożenie:-))))))) Taka czeka na księcia z bajki co to i przystojny, i zasobny, i ładną karetą się rozbija:-))))))

06.10.2003
16:42
[64]

donzoolo [ Senator ]

Neo_----> jak ktos to powiedzial nie poddwaj sie. 2 miesiace temu kolezanka pewna mowila ze moze kiedys bedzie przyjazn, teraz co robimy to swiat nie widzial:)

06.10.2003
17:06
smile
[65]

massca [ ]

sasanka - SGGW to chyba na ursynowie? mieszkam niedaleko, ale rozumiem ze to odwozenie to na poczatku do ciebie nie do mnie ? :)))))))

06.10.2003
17:52
smile
[66]

Neo_ [ Pretorianin ]

massca --> nie neo_s tylko Neo_!!!

Tbi --> jeśli to było do mnie, to Ona z tego co wiem, to nie ma internetu...

Attyla --> ma to COŚ... a czy ma firewalla to jeszcze nie wiem... ale wszystko przede mną :-D A czy Natalia zawsze pragnie czegoś więcej? Nie sądzę... Ona należy do skromnych osób, które nie mają raczej wygórowanych wymagań...

donzoolo --> nie mam zamiaru się poddawać!!! Życzę Wam, abyście byli ze sobą bardzo długo, jeśli nie na zawsze i abyście byli szczęśliwi!!! Pozdrawiam Twoją "koleżankę" :-D

06.10.2003
18:25
smile
[67]

Sasanka [ Generał ]

massca- tak, na ursynowie.

ale rozumiem ze to odwozenie to na poczatku do ciebie nie do mnie ? :)))))))

a co to za roznica? :-)))

06.10.2003
21:14
smile
[68]

massca [ ]

sas - no nie wiem gdzie mieszkasz, ale ode mnie mialabys rano 10 minut spacerkiem na uczelnie... :))))

06.10.2003
21:22
smile
[69]

Sasanka [ Generał ]

massca - to 50 min krocej niz ode mnie z domu :-)) kuszaca propozycja...:-)))

06.10.2003
21:23
smile
[70]

Sasanka [ Generał ]

50 min mniej - mialo byc :-)

06.10.2003
21:30
smile
[71]

massca [ ]

sas - moje propozycje sa z reguly kuszace :))) a najlepsza metoda na pokusy to im ulec :))

sugeruje jednak przeniesc dyskusje na priva, bo tu autor watku za kazdym razem jak go widzi na gorze to sie pewnie mocno denerwuje czy ktos znalazl rozwiazanie jego problemu a my tu gadugadu beztrosko

neo - tak to sie robi. widzisz? :)))

06.10.2003
21:40
smile
[72]

Sasanka [ Generał ]

massca - jak juz wziales sprawe w swoje recze to dzialaj dalej :-P :-D
a na razie uslyszalam jedna propozycje z Twojej strony , fakt, kuszaca :-)

06.10.2003
22:44
smile
[73]

Neo_s [ Konsul ]

Neo_--->>> Ja dobrze wiem co oznacza słowo bardzo lubie. :) Nie chciałem sie wiązac z nikim aby nie czuc bulu rozstania. Az do pewnego dnia to sie zmieniło. Zasłoga mojego kolegi. :)Poznałem dzięki niemu wyjątkową dziewczyne ktura zasługuje z mojej strony na zycie jak bogini. Sama rozmowa jest z nią Prze Cudna a co dopiero cos blizszego. :) Jeszcze raz pozdrawiam sprawce naszego poznania sie. A dla mojej ukochanej moc buziaków. :)

06.10.2003
23:35
[74]

Dabster [ Byle do przodu... ]

Ja opisze, to co przezylem calkiem niedawno. Rok temu na wakacjach poznalem fajna dziewczyne. Od poczatku wiedzialem, ze moze byc ta "jedyna". Zblirzylismy sie bardzo. Dzwonilem do niej codziennie (rozmowy trwaly nawet po 2 godziny! Co jak na mnie to naaaprawde duzo, wiekszosc rozmow telefonicznych zalatwiam w kilkanascie sekund :)). A jak juz sie spotkalismy to nie moglismy sie nagadac. Po niedlugim czasie oczywiscie "zabujalem" sie na powaznie. Ona tez juz wyczula co sie swieci. Juz (a moze dopiero) na sylwestra, powiedzilem jej co do niej czuje. Ale, ze bylem w stanie bardzo, baaaardzo "wskazujacym" wszystko rozeszlo sie po kosciach i jakos tak o tym nie rozmawialismy, a jak juz to obracalismy to w zart. Jednak oboje wiedzielismy ze to cos wiekszego niz przyjazn. Tydzien po sylwestrze zaczalem juz bardziej otwarcie mowic o swoich uczuciech (uznalem, ze nie ma po co dluzej czekac). Ja od dawna bylem pewien, ze ja kocham. Ona caly czas nie wiedziala czy to "tylko" przyjazn czy milosc. W czasie jednej z naszych dlugich rozmow zeszlismy na bardzo delikatne tematy. Wtedy pierwszy raz uslyszalem jak placze. Naprawde nie mogla sie zdecydowac. Poprosila o jeszcze kilka dni, a bylo to w lutym tego roku. Po paru spotkaniach pojechalismy do kina, gdzie uslyszalem: "Zostanmy przyjaciolmi". Oczywiscie jej odpowiedz byla znacznie dluzsza i zabarwiona wyjasnieniami. Caly czas bylismy w kontakcie. Jednak wkrotce otwarcie przyznalismy, ze taka przyjazn nie ma sensu (gdy jedna osoba cos naprawde czuje) i pewnie juz niedlugo nie bedziemy sie widywac wcale. Wtedy poplakala sie przy mnie drugi raz. I od tego czasu widzialem ja moze z piec razy, dostalem kilkanascie sms-ow. Dni mijaly w samotnosci. Obiecalismy sobie, ze zawsze bedziemy o sobie pamietac i takie tam. I co? I kontakt zaczyna sie juz powoli urywac. Wciaz jestesmy umowieni na spotkanie "kiedys tam", o ktorym ona wciaz mi przypomina. Kazdy normalny czlowiek juz dawno by zrezygnowal, ale nie ja. Mimo wszystko caly czas o niej mysle. I ciagle mam nadzieje, ze moze gdy sie spotkamy... Lecz szczerze mowiac wolalbym zapomniec. Jednak nie moge. Ale chyba wreszcie czas przestac zyc zludzeniami...

06.10.2003
23:56
smile
[75]

Ban_zai [ Junior ]

Po pierwsze: wyluzuj :)
Po drugie: nie skupiaj się na sobie, czyli nie mów, co do niej czujesz i, że chcesz z nią być, bo to na tym etapie tylko odstrasza, ŻADNYCH POWAŻNYCH ROZMÓW!
Po trzecie: skupiaj się na niej, czyli MÓW jej przy każdej okazji jaka jest ładna, doceniaj inteligencję, poczucie humoru, jak dobrze się z nią rozmawia... po prostu mów jej każdą miłą myśl na jej temat, jaka Ci wpadnie do głowy, nie zachowuj tego dla siebie i ludzi z forum!

...a Sylwestra z dużym prawdopodoieństwem spędzicie razem ;) Powodzenia

07.10.2003
10:26
smile
[76]

massca [ ]

sasanka - luz. powiedz kiedy, to cie odbiore z tej uczelni i gdzies sobie skoczymy :))

07.10.2003
11:54
smile
[77]

Attyla [ Legend ]

Massca - a co to za zabawa w odbijanego w mojej nieprzytomności?!!!:-)))))) Protestuję!!! Ja też mam blisko na Ursynów - a całkiem jeszcze niedawno mieszkałem na Herbsta:-))))))) Zresztą Sasanka miała się zająć mną a nie tobą:-))))))))))

Sasanka - nie wierz temu oszustowi!:-))))))) On wcale nie mieszka na Ursynowie!:-))))) To taki lep starego pająka na młode, soczyste muszki:-)))))))

Dabster - kurde! Popłakałem się!:-)))))) napisz to to opublikujemy to w Harlequinie:-)))))))) Piękna historia romantyczna - w sam raz się nada!:-))))))))

Neo_ - wiem co mówię - one wszystkie zawsze pragną czegoś więcej:-)))))))) Zobaczysz, jak dasz się otumanić i popełnisz tą niestosowność i ożenisz się:-))))))) - to twojej pensji czy co by to nie było będzie zawsze za mało!:-)))))))) One wszystkie - czyli zaliczą do tego oną Onę:-)))))) - są skromne do momentu wypowiedzenia sakramentalnego TAK:-D Kiedy przyjdzie ci w jej toważystwie wypowiedzieć to słowo to leżiej zastanów się nad tym dobrze i WYTRZEZWIEJ!:-D

07.10.2003
12:24
[78]

mentelka [ Chorąży ]

Neo_s --> zmieknie...:) mam teraz calkiem podobna sytuacje, tylko ja jestem zwiazana z drugiej strony...i miekne tak mi sie wydaje...zobaczysz, dobrze bedzie

07.10.2003
12:51
smile
[79]

Neo_ [ Pretorianin ]

massca --> o autora wątku się nie bój... póki co serce mam zdrowe, więc jak się troszkę zdenerwuję to nie powinno zaszkodzić :-D ach ty zarywaczu...

Neo_s --> miło przeczytać kilka słów od osoby, która wie jak to jest... Pozdrowienia dla Ciebie i dla Twej Ukochanej... Życzę Wam, abyście byli zawsze szczęśliwi... ach Ci zakochani :-) też bym tak chciał...

Dabster --> i co Tobie mam napisać... hmmm... wiesz, po pierwsze, to gratuluję odwagi, że szczerze wyznałeś Jej to co czujesz... a po drugie, skoro Ona przypomina cały czas o tym spotkaniu, to oznacza to, że tak jak Ty o Niej, tak Ona o Tobie nie może zapomnieć... weź to pod uwagę i przemyśl... nie daj Jej czekać... ustal z Nią jakiś termin i spotkajcie się, a Oboje zrozumiecie, że to "coś" więcej niż przyjaźń... Nie pozwól, żeby to co pomiędzy Wami istnieje odeszło w zapomnienie... i po trzecie, Ty nie żyjesz złudzeniami, ale szczerym uczuciem, więc działaj i nie pozwól by cokolwiek zniszczyło Waszą "znajomość", abyś na starość nie musiał żałować, że to się tak głupio skończyło... Nie trać czasu i spotkaj się z Nią!!! Pozdrowienia dla Ciebie i Twej Ukochanej... Trzymam za Was kciuki! Będzie dobrze!

Ban_zai --> mądrze piszesz... dzięki za rady, na pewno skorzystam z nich... a tych miłych myśli o Niej to mam mnóstwo, bo Ona jest ucieleśnieniem wszystkiego co najpiękniejsze w świecie... I jeszcze takie pytanko do Ciebie... Co sądzisz na temat jakiegoś wypadu na pizzę lub spacerek po mieście? Czy takie coś na tym etapie wchodzi w grę? Jeszcze raz dzięki za porady i czekam na kolejne, bo mądry z Ciebie człowiek...

Attyla --> skoro Ty masz jakieś niemiłe doświadczenia z dziewczynami i kobietami, to nie znaczy od razu, że wszystkie takie są... Ona taka nie jest... wiem to i czuję... ufam Jej bezgranicznie i wiem, że Ona to docenia... więc "nie wkładaj wszystkich do jednego worka"...

07.10.2003
13:08
[80]

Attyla [ Legend ]

Neo_ - wiesz jak zawsze wyglądają moje powinszowania dla młodożeńców? zawsze mówię: moje kondolencje i życzenia, żeby te kondolencje okazały się niepotrzebne (jak mi):-))))))))Tak naprawdę nie ma znaczenia z którą diewczyną zdecydujesz się spędzić swoje życie. Ważne jest tylko to byście obydwoje potrafili panować nad swoimi potrzebami lub mieli je na zbliżonym poziomie. Jeżeli potrafisz tak ukształtować własne potrzeby by były one bardzo zbliżone do potrzeb twojej kobiety, to będziecie okazem małżeństwa rozwojowego:-)))))) Jeżeli będziecie potrafili zaspokajać przede wszystkim swoje potrzeby erotyczne, to możecie mieć dużo dzieci i ciekawy rozwód:-))))))) Jeżeli zaś je ustawicie na podobnym pułapie to - kto wie? - może będziecie szczęśliwi?:-))))))
Moja rada - nie ufaj wyłącznie chormonom, które pchają cię w stronę dziewczyny najpiękniejszej w sensie fizycznym. Wierz mi - KAżDA kobieta jest piękna. Czasami trzeba tylko nieco czasu... Wybierasz nie tylko piękne, długie kasztanowe włosy, rzęsy jak gęste zasłony, usta, które zdają się nie mieścić w skórze i dążyć do eksplozji:-))))), piersi kształtne i jędrne i nogi niczym dwie kolumny na Partenonie:-D. Wybierasz przede wszystkim osobę posiadającą własne zwyczaje, zalety, wady i całą tą piękną resztę. Ergo nie kochasz Natalii (swoją drogła śliczne imię:-)))))) - ty jesteś nią zauroczony. Na kochanie przyjdzie czas po poznaniu. Teraz nie chcesz być blisko niej bo wiesz, że jest to, korzystając ze słownika Ani z Zielonego wzgórza, "bratnia dusza", ale dlatego, że czujesz czysto fizyczne podniecenie. Nie ma zatem powodu do rozpaczań, bo i tak nie wiadomo co z tego będzie.

07.10.2003
16:54
smile
[81]

massca [ ]

attyla - nie sciemniaj, nie zdążyłeś :)) mieszkam na ursynowie, co lepsze - jak sie przeprowadze do nowego mieszkania po sylwestrze to bede mieszkal praktycznie przy ulicy na ktorej jest rzeczona uczelnia... :))

ps. z twoich opisow powyzej wnioskuje ze hormony buzuja...? dziwne, w pazdzierniku? ja tak mam tylko na wiosne i latem :)) czyzby żona na jakąś dłuższą delegacje wyjechała ? :))))))))


07.10.2003
17:13
smile
[82]

gereg [ zajebisty stopień ]

ja piorkuje!!!!!

to ten Attyla? niemozliwe..... moze odsprzedal legendarnego nicka na allegro....

07.10.2003
20:34
smile
[83]

Sasanka [ Generał ]

Atylla - kto pierwszy, ten lepszy :-PP a prawda wyjdzie na jaw kiedys:-PP

07.10.2003
20:52
smile
[84]

Zawisza Czarny [ Sulimczyk ]

Mam problem niemalże identyczny, różniący się tym, że jestem teraz w związku z inną kobietką... :)
Ale poradzę sobie...

[to tak a propos tematu wątku :)) ]

07.10.2003
20:57
smile
[85]

Zawisza Czarny [ Sulimczyk ]

Attyla --> To chyba kwestia tego, że człowiek nie jest już tak podatny na pociski Kupidyna:-))))) W każdym razie na pewno jest tak, że kontakty nie są tak przeraźliwie zdominowane przez fizyczność (przynajmniej ze strony faceta) a bardtziej oscylują w kierunku przyjemności towarzysko intelektualnych. Innymi słowy człowiek flirtuje z każdą kobietą ale i tak zawsze jest z tą jedyną:-))))))) - sama prawda!!! Nie żadna tam teoria !! :))))

07.10.2003
22:14
smile
[86]

massca [ ]

to ten Attyla? niemozliwe..... moze odsprzedal legendarnego nicka na allegro....

spoko. za dwie bańki opchnał mi jeden koleś z Axla. tego co teraz pisze i Attyle. obiecywał ze się przydadzą i mowił żebym uważał żeby mi sie nie pomyliły nawzajem.

07.10.2003
22:55
smile
[87]

Dabster [ Byle do przodu... ]

Atylla -> Jestem bardzo szczesliwy, ze moglem Ci zapewnic chwile wzruszen :P

Neo_ -> Dzieki :) I wzajemnie...

08.10.2003
01:49
[88]

Neo_s [ Konsul ]

Neo_--->>> Nie dziękuje wiesz czemu :).

08.10.2003
01:50
smile
[89]

Neo_s [ Konsul ]

Zapomniałem o buzce. :)

08.10.2003
12:41
smile
[90]

Neo_ [ Pretorianin ]

Attyla --> moim zdaniem ma znaczenie to z kim spędzę resztę życia... a kto Ci powiedział, że ja ufam hormonom? U Natalii nie zwracam uwagi na wygląd, tylko na ogół!!! Ona nie należy do osób najpiękniejszych fizycznie, ale mi się bardzo podoba... Bardziej patrzę na to jaka jest, a wygląd jest tylko swego rodzaju "dodatkiem" - jakże uroczym, ale nie najważniejszym... Więc po raz kolejny powtarzam, że to co czuję to nie pociąg fizyczny!!!

Zawisza Czarny --> może coś o tym napiszesz...

08.10.2003
14:03
smile
[91]

Attyla [ Legend ]

Massca - czy żona na delegacji? Dobre pytanie - zapytam:-))))))))

Sasanka - a może kto lepszy ten pierwszy?:-D A tak wogóle to nie wiem czy wiesz, że odmawiać należy delikatnie. Tak, żeby delikwent nie poadł w rozpacz tak czarną jak polewka, którą został poczęstowany:-))))))

Gereg - dlaczego to niemożliwe? Czyżbym został już jakoś zaszufladkowany? nie wiedziałem, że tak łatwo poddaję się temu procesowi:-)))))) W każdym razie wszyscy moi znajomi twierdzą ciągle, że ich stale czymś zaskakuję:-D Ale tu i teraz nie wiem czym i kiedy mogłem zaskoczyć.

Zawisza - o to mówi człowiek doświadczony!:-))))))))

Dabser - cała przyjemność po mojej stronie:-D

Neo_ - jeśli to nie pociąg to może tylko lokomotywa?:-D

08.10.2003
15:15
[92]

massca [ ]

attyla - A tak wogóle to nie wiem czy wiesz, że odmawiać należy delikatnie

a widzisz, tu mamy inne podejscie do tematu - ja uwazam ze kobiety delikatnie to powinny sugerować ze sa zainteresowane, a odmawiać - zdecydowanie. unika sie wowczas roznych sytuacji (i wątkow na forum :))))))

08.10.2003
15:21
smile
[93]

Yans [ Więzień Wieczności ]

massca ====> dobrze gada, dać mu wódki :-))

08.10.2003
16:26
smile
[94]

Sasanka [ Generał ]

Atylla -Massca CI jzu wyjasnil co i jak :-PP

Massca - :-)))

08.10.2003
16:29
[95]

Neo_ [ Pretorianin ]

Attyla --> a może i lokomotywa :-D

massca --> coś sugerujesz w związku z moim wątkiem?

08.10.2003
16:56
[96]

Andrewlee [ BFXXJ ]

Nie, to nie pociag! Nie, to nie lokomotywa! To TGV!!!

09.10.2003
17:44
smile
[97]

Neo_ [ Pretorianin ]

I skończyło się już to dobre, bo Natalia chodzi zawsze do domku z koleżankami i nie mam szans, żeby sobie z Nią porozmawiać osobiście... i odprowadzić do domku... I co teraz robić?

09.10.2003
18:08
smile
[98]

gereg [ zajebisty stopień ]

massca - to niestety wlasnie Ci sie pomylily bratku ;-) prawdziwy Attyla nie jest starym zbereznikiem ;-)

Attyla - jesli chodzi o sprawy damsko-meskie, to byles bardzo latwo "szufladkowalny" podobnie jak i maska ;-) przez ostani rok rzadko odwiedzalem forum i moze cos sie zmienilo, ale bylem tego nieswiadomy i przezylem teraz szok ;-)

09.10.2003
20:19
smile
[99]

massca [ ]

I skończyło się już to dobre, bo Natalia chodzi zawsze do domku z koleżankami i nie mam szans, żeby sobie z Nią porozmawiać osobiście... i odprowadzić Ją do domku... I co teraz robić?

umow sie z nia do kina na przyklad na weekend po prostu a nie żeruj jak sęp po szkole. jak nie bedzie chciala, to trudno. juz ci tlumaczylo pare osob ze jak panna nie chce, to sie nie napinaj. sorry :(

gereg - no ja tez jestem w szoku, moze to szybka zmiana wizerunku pana A. przed piknikiem GOLa ??

09.10.2003
20:22
smile
[100]

Sasanka [ Generał ]

Massca - a co oni maja robic w tym kinie? :-)) niech id gdzies na spacer pogadac , ew wyjasnic sobie pewne sprawy:-))

09.10.2003
20:40
smile
[101]

gereg [ zajebisty stopień ]

massca - mowisz? co raz bardziej mi zal, ze sie nie wybiore. zobaczyc, jak Attyla sie "lansuje" i umrzec ;-) jak to mowia...

09.10.2003
20:53
smile
[102]

massca [ ]

gereg - no wiesz, ja nie wiem czy on pojedzie w ogole, tak sobie napisalem. bylem 2 razy i chetnie pojade trzeci :)

09.10.2003
22:24
smile
[103]

gereg [ zajebisty stopień ]

massca - a juz nakreciles mie na wyjazd ;-) a tu sie okazuje, ze to jedynie domniemania ;-)

10.10.2003
10:54
smile
[104]

Neo_ [ Pretorianin ]

massca --> Natalia jeszcze nigdy nie powiedziała, że nie chce... Ech, już nie wiem co zrobic... a tak bardzo mi na Niej zależy... To znaczy wiem może co robić, tylko boję się jakoś skrzywdzić... Nie chcę tego co do tej pory między Nami jest po prostu "spieprzyć"...

10.10.2003
13:35
[105]

Attyla [ Legend ]

Gereg - nie martw się - nic się nie zmieniło. Ale powiedz sam, czy nie flirtując można zarobić na życie?:-))))))))) Ja świadczę usługi. To czy mam klientów czy nie w dużej części zależy od, jak by to nazwali Chińczycy, pozytywnych wibracji, albo - jak Amerykanie - chemii:-))))) Oznacza to, że chcąc nie chcąc muszę być w bardzo dobrych stosunkach towarzyskich z klientami. A, że w większości przypadków w naszym sfeminizowanym społeczeństwie są to kobiety, to oczywistą jest konieczność umiejętności flirtowania:-))))) Zresztą dzięki temu praca jest diabelnie przyjemna i sprawia naprawdę dużo satysfakcji:-)))))) Polecam:-))))

Neo - a widzisz? miałem rację, że to coś ma wiele wspólnego z PKP:-D
A teraz część operacyjna porady:-))))))
skoro ty masz 18 a ona (przepraszam - ONA:-)))))) 15 i widujecie się, to zakładam, że jesteś jeszcze uczniakiem jakiejś szkółki. Zakładam, że ona jest uczennicą tej samej szkółki. Jeśli nie możesz podejść do niej, bo odprowadzają ją koleżanki to trzeba sprawić, żeby koleżaki jej nie odprowadzały. jak to zrobić? Bardzo prosto - kiedy dorwiesz ją wracającą z koleżankami po leksjach do domu przełam tremę, podejdź i wytłumacz im, że masz ich koleżance coś bardzo ważnego do zakomunikowania. trzeba to oczywiście zrobić taktownie i miło - tak żeby panienki zaczęły o tobie mówić jaki to z ciebie pożądny i miły chłopak. Kiedy odejdą powiedz jej, że robi na tobie zabójcze wrażenie. jesteś w klasie maturalnej (tak się domyślam), więc jeśli nie chce mieć na sumieniu twojej obsuwy, to powinna się poddać twojemu urokowi osobistemu:-))))))))))) Albo inaczej - masz za pasem maturę. teraz chodzisz jak struty prubując się do neij dobrać (oczywiście w sensie towarzaskim:-D) Niech zatem da ci trochę czasu. Dzięki temu może poznacie się lepiej i może to, że masz złamany nos przestanie ją tak odrzucać:-))))))))
Ale najlepiej będzie jak dowiesz się czy i czym ta bogini się pasjonuje, staniesz się w tam expertem i dasz jej w czasie rozmowy do zrozumienia, że możesz być dla niej towarzystwem:-))))))) Przykład: moją żonę poznałem na kole historycznym. I to w formie niebagatelnej, gdyż toczyliśmy spór (jaki fajny eufemizm:-))))))) na temat powstania i najazdu czechów w 1039 r.:-)))))))) Tak się zagalopowaliśmy w tej dyskusji, że jesteśmy małżeństwem od 14 lat, mamy dziecko i usilnie pracujemy nad następnym:-)))))))))))) Kurde - ta cholerna PKP wpływa najwyraźniej na wszystkich:-))))))

Sasanka - jak to co mają robić w kinie? Co Ty? W kinie nie byłaś?:-D Będą sobie popcorn wyjadać:-))))))))

Massca - o jakim pikniku mówisz? Coś się szykuje?. Czyżbym znowu coś przespał?

10.10.2003
14:14
smile
[106]

massca [ ]

Attyla : zyjesz z glowa w oblokach :) albo faktycznie jestes zapracowany... :))
linka masz nizej w tym poscie, trzeba najechac myszka i kliknac :))


Sas - lubisz popcorn ...?? ;)

10.10.2003
15:10
smile
[107]

Attyla [ Legend ]

Massca - dzięki. zerknę tam w wolnej chwili. Może rzeczywiście powinenem zacząć pracować na zmianę image?:-D Spadam, bo czuję oddech klienta na plecach:-)))))

10.10.2003
15:16
smile
[108]

Saval [ Pretorianin ]

Ktoś mi kiedyś powiedział, że "iść do kina" a "iść na film" to mogą być dwie zupełnie inne rzeczy.


Massca, byłeś tego świadom, prawda? ;-)

10.10.2003
15:39
smile
[109]

Sasanka [ Generał ]

Atylla - pewnei ze bylam w kinie :-PP w tetrze tez ( coby powiedziec ze czasami sie odchamiam:-PP )
ale wlasnei jak to napisal Saval chodzilo o to czy isc do kina czy na film:-) albo opcja trzecia do kina na film:-PP ewentualnie wg Twojej teori moze byc inna opcja typu : do kina na popcorn i film czy tez rozne kombuinacje z popcornem :-PP

Massca - tak,lubie :-)) dobrze " lata "c jak odpowiednio nim rzucasz w innych :-PP

Saval - i dobrze ten ktos mowil :-))

10.10.2003
16:05
smile
[110]

massca [ ]

attyla - zerknij , ale raczej szybko zanim nie bedzie za pozno :)) chetnie poznam adwersarza osobiscie :))
co do image - sluze wskazowkami :))) a co do oddechu klienta - skoro go czujesz, zasugeruj gume do zucia :))

saval - wiem znakomicie jaka jest roznica :)

sas - łobuziak z ciebie..... :*

neo_ - To znaczy wiem może co robić, tylko boję się Ją jakoś skrzywdzić... Nie chcę tego co do tej pory między Nami jest po prostu "spieprzyć"...


stary, z takim podjesciem to nigdy nic powaznego z pannami nei wykombinujesz, serio. dziewczyny lubia zdecydowanych facetow (nie mylic z natrętnymi i chamskimi...!) ktorzy biora sprawy w swoje rece - a jesli nie maja szansy , to odpuszczaja z godnoscia, mowia dobranoc i biora sie za inne. wiem ze to nie proste, ale nikt ci nie obiecal ze zycie to bulka z maslem a ty bedziesz mial te lalki ktore sie tobie podobaja.
to tyle. koncze porady i biore sie za swoje sprawy :)))))

10.10.2003
16:21
smile
[111]

bartushan [ Cham z Wyboru ]

Neo zadzwon do niej ze wybierasz sie do kina i czy by nie zechciala sie z toba przejsc albo wyslij jej esemesa ze musisz z nia powaznie pogadac :)

10.10.2003
16:24
[112]

massca [ ]

bartushan - pierwszy pomysl dobry, drugi - beznadziejny. nie ma nic gorszego niz jakis smutas i jego "musimy poważnie pogadać". taki tekst to jest dobry jak juz z panna pojdziesz na calosci i sie dowiesz potem ze zostaniesz tatą.... na przyklad.

10.10.2003
16:33
smile
[113]

Sasanka [ Generał ]

Massca - jaki lobuziak?:-D ja grzeczna dziewczynka jestem :-PP


10.10.2003
16:39
smile
[114]

bartushan [ Cham z Wyboru ]

massca tez fakt sms to zly pomysl ale zalozmy ze wyslal to musi szybko wyslac kolejnego o tresci "dziołk"

10.10.2003
17:14
[115]

Attyla [ Legend ]

Sasanko ty moja niereformowalna! Myślę, że możemy razem wypróbować którąś albo wszystkie kombinacje i wysłać zalecenia Neo:-))))))) Jak prawdziwi Konsultanci:-D

Massca - też chętnie poznam etatowego przeciwnika we wszelkiej maści sporach:-))))))) Mały problem - akurat 24 i 25 mam zaplanowane szkolenia - tyle, że w Poznaniu:-))))) Ale jeśli zostaną odwołane - kto wie? jeśli żonka pozwoli to może przyjadę:-))))))

10.10.2003
17:19
smile
[116]

Sasanka [ Generał ]

Atylla - takie propozycje to skladaj zonce :-)) ja nie chce zeby mnie ktos pozniej gonil z siekierka , a szczegolnie rozwscieczona kobitka,bo takie sa nieobliczalne:-))))

10.10.2003
17:25
smile
[117]

massca [ ]

attyla - poznan czy krakow - co za roznica... :))) zreszta na GOLu tez sie mozesz niezle wyszkolic w roznych dyscyplinach, uwiez mi :)))) a co do kombinacji z popcornem i sasanka, to zalecenia wysle tobie juz w poniedzialek :))))))))))

10.10.2003
17:32
smile
[118]

Attyla [ Legend ]

No tak! Wiedziałem, że jestem stracony! To by było na tyle. żegnajcie chwile beztroskiej wolnosci i matrymonialnych podbojów!:-)))))))

10.10.2003
17:35
smile
[119]

Attyla [ Legend ]

Massca - to ja szkolę a nie mnie:-)))))))) Za stary już jestem na szkolenie SIę:-)))))))) A co do popcornów, to nie ma co. Sasanka całkiem mnie skreśliła:-))))) A tak się starałem:-D

10.10.2003
17:41
smile
[120]

Sasanka [ Generał ]

Atylla - nie skreslilam tak calkiem :-PP wiesz, ja sie nei znam ,ale moze Twoja zona jest wyrozumiala :-)) ale czego to kobiety nie zrobia dla tzw "zasady":-D
a jesli chodzi o kombinacje z popcornem to tylko wykorzystac mozemy jedna:-) do kina na film i popcorn :-)) reszta odpada :-)) chyba,ze film bedzie nudny...:-D

10.10.2003
17:44
smile
[121]

Attyla [ Legend ]

Dobre zastrzeżenie:-))))))) Zabiorę Cię na Wiedźmina huhuhuhuhuhuhu
A co do żony to nie wiem. Do dosyć kapryśne stworzenia:-)))))) Ale kto wie? Zapytam

10.10.2003
17:47
smile
[122]

Sasanka [ Generał ]

Atylla - to znaczy ze przegadamy caly seans :-)) :-Ppp

ale najpierw musisz dostac przepustke:-D

10.10.2003
17:55
smile
[123]

Attyla [ Legend ]

Przegadamy to piknik GOLa. Jeśli będę. A w kinie są ciekawsze zajęcia:-))))))))))))))
Przepustkę i zaswiadczenie typu "zaswiadcza się, że obywatel przebywał na balu u Szatana w charakterze środka transportu"?:-))))))

10.10.2003
17:56
[124]

Attyla [ Legend ]

Tfu! Miało być - petwpustka będzie jeśli dostanę zaświadczenie:-)))))

10.10.2003
18:00
smile
[125]

Attyla [ Legend ]

Dobra. Czas, żeby wypytać żonkę:-))))))) Miłego łykendu

10.10.2003
18:03
smile
[126]

Sasanka [ Generał ]

zaswiadczenie powienno byc zgodne z prawda:-PP

11.10.2003
17:55
[127]

Ban_zai [ Junior ]

Neo, no dzięki ;)

Oczywiście, że zapraszaj ją na spacery, do kina czy gdzie Wam będzie dobrze.
I nie myśl o żadnym 'krzywdzeniu', bo przecież nie o to tu chodzi - wszyscy szukamy kogoś, z kim na będzie dobrze. Ona też. Postaraj się tylko, żeby jej było dobrze z Tobą - żeby czuła się przy Tobie wartościowa, doceniana, ważna, czyli po prostu głośno chwal ją za wszystko, czym Ci imponuje, mów jak wspaniale Ci się z nią rozmawia i jak się cieszysz, że ją widzisz itp. W ten sposób nie tylko zrobisz jej przyjemność, ale sam nabierzesz pewności siebie - trafione komplementy dają dużo satysfakcji.

No i ja bym raczej unikał mocnych akcji w stylu odciągania od koleżanek, bo to wymaga jednak ogromnej pewności siebie, żeby wyszło dobrze. Po prostu podejdź do niej na korytarzu i zaproś ją gdzieś, przecież to normalne, że ludzie się z takich czy innych powodów spotykają.

© 2000-2021 GRY-OnLine S.A.