GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

film kultowy

18.09.2003
21:20
smile
[1]

massca [ ]

film kultowy

no wlasnie. co to dla was znaczy? jak rozumiecie takie pojecie, jaki film jest dla was kultowy? w czym przejawia sie kultowosc?

dyskotowalem na ten temat ze znajomymi i padlo pare definicji. na przyklad : "tak ktory kazdy powinien obejrzec nawet jesli to nie jego bajka" albo "taki o ktorym sie mowi przez 20 lat po premierze a nie przez 2 przed premierą".

doszlismy do wniosku ze sa trzy rodzaje filmow kultowych:
1. kulotowe-kulturowe : wywieraja wplyw na inne dziedziny sztuki, rozrywki, wyglad, modę, design itd.
przykład: Matrix

2. kultowe-tekstowe: ponadczasowe dzieła z ponadczasowymi nawijkami.
przykład: Rejs, Pulp Fiction

3. kulotwe-niszowe : filmy uznawane za kultowe tylko w jakiś ograniczonych kregach (subkultury, hobbysci ...?)
przykład: ... hmmm nie przytocze konkretnego tytulu akurat

co wy o tym sadzicie ? :)


PS. macie prawo wpisac "zieeeeeef" :)

18.09.2003
21:24
[2]

J0lo [ Legendarny Culé ]

dla mnie gfilm kultowy to taki film ktory ma zwolennikow i to cale rzesze. nie mwoei tu o filmach ala Matrix ( nie znawalbym go kultowym... w sumie nie wiem czemu ale jakos mi nie pasuje w jednej linii z Pulp Fiction ) tylko o filmach ala Pulp Fiction ktore po ilus tam latach dalej sa na ustach widzow dalej zyja.

18.09.2003
21:24
smile
[3]

Torn [ Merces Letifer ]

Dokładnie, tak można by podzielić kultowość filmów. Chociaż mnie osobiście dobija jak ktoś nazywa film, który ma góra 2 lata 'kultowym' -- na takie miano film musi poczekać, odleżeć - przejść próbę czasu ;-)
Przykłady oczywiście będą się różnić w zależności od gustu, ale generalnie podział na takie grupy jest raczej w porządku.
Co do kultowych-niszowych zaliczyłbym np. ideał gore-horror-komedia --> Evil Dead (mniam) :)

18.09.2003
21:26
smile
[4]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Kultowe jest chyba coś, co jest przedmiotem kultu :-)

18.09.2003
21:26
[5]

shubniggurath [ Lost Soul ]

massca---> hmmmmmm kultowy film:)) Ukryty Wymiar Even(t)horizon:))

"... Tam gdzie ide nie bede potrzebowal oczu..." :))

18.09.2003
21:27
[6]

Emsi [ Generał ]

własnie oglądam bruneta wieczorową porą

18.09.2003
21:30
smile
[7]

massca [ ]

kultowy to jest na przyklad taki. akcja. dwoch zbirow ucieka przez plac budowy. wpadaja na dwoch protych roboli. w normalnym filmie zobaczymy ta scene od razu. w kultowym bedzie ona poprzedzona przez 3 minutowa zupelnie z dupy wzieta gadką tych roboli o totalnych pierdołach...

18.09.2003
21:31
[8]

garrett [ realny nie realny ]

"kultowy" to magiczne słówko często słyszę od kumpli czy sam czasami używam, generalnie to wg mnie określenie filmu ponadczasowego, filmu który wywarł piętno na kulturze a później był poniekąd matką innych filmów ...Blade Runner, Gwiezdne Wojny...Matrixa nie jestem pewien, to się okaże w przyszłości czy to chwilowa moda na skóry i fajne okularki, na pewno to film przełomowy, film który zmienił sposób kręcenia akcji ale na kulcik to potrzeba chyba parę jeszcze lat lub przynajmniej części 3 na ekranach :)
Do kultowych bym nie zaliczał filmów niszowych, kultowy powinien wpływać na wszystkich, na masy :)) nie na wąskie grono widzów

18.09.2003
21:37
[9]

VinEze [ Hasta la victoria siempre! ]

Definicji na pewno nie ma, ale jest pewna intuicja.
Dla mnie są to filmy:
- do których mam jakiś respekt,
- które zostawiły jakiś ślad w człowieku,
- dla których komercja nie była pierwszorzędnym celem,
- wniosły coś dobrego do cywilziacji,
- które są w jakimś sensie unikalne

jakieś przykłady: np. wymieniony PF, Dawno temu w Ameryce, Czas apokalipsy ...

niestety jest zły aspekt niektórych filmów "kultowych" np. są prosnobistyczne, hermetyczne, nie rozumie ich nawet autor - trochę tak jak z tzw. muzyką współczesną - nawet Penderecki twierdzi, że jest dla niego za ciężka:))

18.09.2003
21:38
[10]

Neo_s [ Konsul ]

Hmmm. Kultowy film Matrix, Młodzi Gniewni. itp... :).

18.09.2003
21:52
[11]

Negocjator [ * ]

Dla mnie film kultowy to taki, który zmiena moje postrzeganie jakiejś sprawy, problemu, rzeczy.
Np. "Requiem for a Dream" ,"Przypadek".
Po obejrzeniu kultowego filmu inaczej patrzę na świat.
Niewiele niestety jest takich.

18.09.2003
21:56
[12]

Shubduse [ Konsul ]

Uzywanie słowa "kultowy" jest ryfą, więc go nie uzywam. Wole prostsze - dobry, itp.

A znaczy tyle, że film obarczony tym przymiotnikiem można otoczyć kultem , czyli przy wielu okazjach cytować, opowiadać najlepsze momenty i wciąż porównywac inne do niego.

W kategorii porno taki film to np. "Głębokie gardło".

18.09.2003
21:58
[13]

Shubduse [ Konsul ]

massca - przypadkiem ogladales przed chwila Bruneta wieczorowa pora? Bo tekst o scenie z robolami od razu mi to przypomnial...

18.09.2003
22:03
[14]

Lewy Krawiec(łoś) [ I can change ]

Dla mnie film kultowy to:
1.Rejs
2.Dzień Świra(przynajmniej kultowy w moim otoczeniu)
3.Pulp Fiction(jw.)
4.Matrix...
5.Parszywa Dwunastka
:)

18.09.2003
22:27
smile
[15]

Przem_ [ ignoruj mnie ]

wlasciwie trudno dodac cos nowego do tej dyskusji poniewaz w pierwszym zostalo zawarte wszystko co w tym temacie moznaby rzec, osobiscie zgadzam sie z takim podzialem "kultowosci" chociaz pierwszy punkt jest najobszerniejszy i moze mozna by go jakos rozwinac, ja dodam jeszcze od siebie 3 kultowe filmy dla okreslonych grup (pkt 3) sa to oczywiscie "Hair" oraz "Jezus Christ Superstar" dla hipisow oraz "Human Traffic" dla klubowiczow !! :-)

18.09.2003
22:31
smile
[16]

Xanthus [ Pretorianin ]

Kultowe filmy:
1 Pulp fiction
2.heh bajka pt: Egzorcysta
3.Wejscie smoka
4 i wiele wiele innych filmow które beda ogladane przez nastepne pokolenia

18.09.2003
22:43
smile
[17]

yautja [ Generał ]

dla mnie kultowe filmy (nie wymieniając już tych, ktore zostaly wymienione wczesniej) to między innymi:
- Gwiezdne Wojny (stara trylogia)
- seria Star Treków
- Odyseja Kosmiczna 2001 i troche mniej kultowa 2010 ... (dwie kolejne części - 2061 i 3001 - nie zostały zekranizowane) :-)
Mógłbym wymienić jeszcze pare dobrych science-fiction, które na stałe zapisały sie w zbiorowej świadomości, ale mi sie nie chce :P

18.09.2003
23:29
[18]

Beren [ Senator ]

Dla mnie filmy 'kultowe' dziela sie na 2 rodzaje: te, ktore sa takie dla wszystkich oraz te, ktore dla mnie cos znacza... I wydaje mi sie, ze ten pierwszy rodzaj, to raczej dziela popularne czy ponadczasowe, bo choc kazdy je zna i wielu lubi, to niewiele osob "czuje" wobec nich cos wiecej. Albo inaczej - lubimy je, cytujemy bohaterow, z kazdym mozemy o nich pogadac - np Pulp Fiction. Natomiast filmem kultowym nazwac mozna chyba tylko taki, ktory dla osoby go okreslajacej znaczy naprawde wiele i takich filmow moze byc co najwyzej kilka. Dla mnie jest to "Requiem for a dream", ktory cos we mnie zlamal... byla 3 w nocy, a ja gapilem sie w napisy koncowe, nie mogac sie ruszyc, nie wspominajac juz o zadnym zieeeeef (;)) Wiele znaczy rowniez dla mnie Matrix, ktory zmienil moje podejscie do kina, ale na zycie za bardzo nie wplynal. Natomiast "Requiem..." mnie zmienil... gdybym mial wybierac, to nie wiem, czy chcialbym przezyc cos takiego, co mnie wtedy spotkalo, ale stalo sie i juz nic tego nie zmieni.
A wczoraj ogladalem Impostora i tez jest fajny ;)

18.09.2003
23:30
smile
[19]

Jade^1 [ Konsul ]

The X-Files, to jest twór kultowy:)

18.09.2003
23:40
smile
[20]

RealRufus [ F E A R ]

Naprawdę kultowy to tylko jeden : SEKSMISJA
:))

19.09.2003
00:05
[21]

dacar [ Cult ]

dla mnie filmem kultowym byla i bedzie sexmisja :))
pozdr

19.09.2003
00:07
[22]

So-pel [ Pretorianin ]

"kultowość' filmu to rzecz bardzo subiektywna i nie do końca zdefiniowana. nie istnieją też żadne kryteria jej oceny. po prostu - w niektórych filmach jest "coś", co przykuwa naszą uwagę, sprawia że wracamy do nich bardzo często. może to być cokolwiek - błyskotliwy dialog (rejs, miś), klimat i nastrój (matrix), niesamowity scenariusz (pamiętnik znaleziony w saragossie), pewna wizja świata za którym tęsknimy (gwiezdne wojny) lub życiowa postawa bohatera z którym się identyfikujemy.

każdy film może zostac kultowym, nie ma tu żadnych reguł. w najgorszym kiczu ktoś może dostrzec coś co go urzeknie, coś czego nie dostrzegają inni lub nie robi to na nich żadnego wrażenia. dlatego też nie uważam żeby filmy "kultowe" były pozycjami obowiązkowymi - kultowość nie jest obiektywna i nie jest jednoznaczna z rzeczywistą wartością artystyczną filmu.

19.09.2003
00:20
smile
[23]

Mazio [ Mr.Offtopic ]

cala definicja filmu kultowego: MIŚ :P

19.09.2003
00:44
[24]

Liczyrzepa [ Pretorianin ]

a mi sie wydaje zupełni einaczej niz So-pelowi
film kultowy to wcale nie jest subiektywne
to film który ma wielu wielbicieli - i to takich którzy dostrzegli w nim coś szczególnego
może to być film bardzo specyficzny (np Rekopis znaleziony w Saragossie) albo czysta rozrywka, która jednak dla wielu cos w sobie ma (np Gwiezdne Wojny)
sa tez rezyserzy kultowi (A Kurosawa, David Lynch, Q Tarantino), aktorzy kultowi (Bela Lugos) itp, którzy czynią z każdego filmu z którym mają jakiś zwiazek film kultowy

19.09.2003
01:30
[25]

Arczens [ Legend ]

Seksmisja itp sa typowo kultowymi filmami niestey filmy rodzaju psy czy psy 2 tez całe pokolenia znaja cytaty z tych filmow chociaz niechciałbym porownywac geniuszu seksmisji z plytkoscia psow

19.09.2003
04:32
smile
[26]

dragstar [ Konsul ]

Jesli film kultowy to tylko: EASY RIDER.Ale co o tym moze wiedziec ktos kto tego nie czuje....

19.09.2003
13:21
smile
[27]

Negocjator [ * ]

Arczens --> Jeśli uważasz "Psy" za film płytki, to moim zdaniem w ogóle nie wiesz o czym ten film "mówi".

19.09.2003
14:34
smile
[28]

Owen [ ]

Podam tutaj przykład filmu niszowego-kultowego.

1. Wielki Błękit;
2. Pi

19.09.2003
14:34
[29]

Owen [ ]

A nawet dwa przykłady ;-)

19.09.2003
15:25
[30]

X-Cody [ Zabójca z Liberty City ]

Cos jak Rio Bravo, Bulit czy Wejście Smoka? :)

Nawet moja mama widzaiła te filmy;P

19.09.2003
15:35
smile
[31]

eJay [ Gladiator ]

Jak dla mnie to film kultowy musi byc bardzo elastyczny. Mimo iz obejrzy go zarowno staruszek i dzieciak to odczucia bedfa podobne. Film kultowy musi ponadczasowy, interesujacy nie tylko w sferze kulturowej ale i umyslowej czlowieka. Zmusza do myslenia, nasuwa refleksje i daje wnioski...Moje przyklady filmow kultowych:

-Matrix
-Łowca Jeleni
-Gwiezdne Wojny
-Terminator
-Łowca Androidów
-6 zmysł
-Psychoza

19.09.2003
15:59
[32]

Beren [ Senator ]

eJay - jakos mi Matrix, Gwiezde wojny i Terminator nie pasuja do Twojej wlasnej definicji :P

19.09.2003
16:14
[33]

Owen [ ]

Do definicji eJay nie pasuje chyba żaden film :-)) Przynajmniej z tych wymienionych w tym wątku. Jak np. dziadek i dzieciak ma tak samo odebrać Rejs Misia, Pi czy Deep Bleu... ;-)))

19.09.2003
16:57
[34]

Vasago [ spamer ]

Arczens--> Proponuje jeszcze raz obejrzec Psy. To chyba najlepszy film jaki nakrecilismy po upadku PRL-u. Pasikowski zrobil cos unikalnego w dziejach polskiej kinomatografii, tzn pokazal bezwzglednego, cynicznego, ale jednoczesnie bardzo inteligentnego SB-eka, ktory okazuje sie w koncu jednym z niewielu ludzi majacych w ogole jakies zasady. Dialogi sa ostre, prowokujace - po prostu dobre. Do tego dochodza takie smaczki jak Chrzescijanska Unia Jednosci :).
Niestety reżyser nie zrozumial chyba czemu Psy odniosly taki sukces. Po prostu zalozyl, ze wystarczy wpuscic na plan Boguslawa, ktory rzuci kilkoma kurwami wyciagnie zza pazuchy Sig Sauera i miejsce w historii zapewnione.

19.09.2003
17:00
[35]

Dewey [ Konsul ]

Hmmm np. większość filmów Spielberga i nie które Camerona.

© 2000-2021 GRY-OnLine S.A.