GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Kącik Zagubionych Uczuć (cz.227)

18.09.2003
07:15
smile
[1]

garrett [ realny nie realny ]

Kącik Zagubionych Uczuć (cz.227)

Nie wiem od czego zacząć. Pisać jakieś moralesy czy rzucić przypowiastkę? I tak źle i tak nie jest najlepiej... Mamy już wrzesień i powoli jesień czuć każdą częścią ciała. Ten nastrój odrodzenia który pozostał od wiosny zeszłego roku opanował także serca części forumowiczów, i to oni rozgrzewaję zimne dni, co przeczy widniejącej za oknem melancholi - a może Oni zawsze tu byli a teraz to nawet są, tylko czekali aż ktoś uczyni ten pierwszy krok?
Faktem jednak jest mnogość wątków osób „rozżalonych uczuciowo”. Dlaczego tak się dzieje, że w dobie „cyfrowych fantazji” ciągle istnieją ludzie, którzy odczuwają potrzebę kontaktu z innym człowiekiem?...
Ponieważ uczucia są cechą charakterystyczną każdej żywej istoty. Towarzyszą nam od narodzin do śmierci. W każdym rodzi się w pewnym momencie potrzeba bliskości z kimś innym. Bycia dla tego kogoś kimś ważnym. Nawet jeśliby to miało być chwilowe zauroczenie, istnieje jego potrzeba i podświadome do niego dążenie. Dlaczego mamy się bać tych najstarszych emocji? Dlaczego mamy uważać je za coś wstydliwego?
Nie boję się mówić o uczuciach. Nie potępiam ludzi przeżywających problemy sercowe. NIE WIERZĘ, że istnieje chociaż jedna osoba która nic nie czuje (nie wliczam w to grono chorych na autyzm). Nie bójmy się o tym pisać. Ktoś kto przeżywa spełnienie swoich wewnętrznych westchnień potrzebuje często o tym głośno krzyczeć. Ci, których spotkało niepowodzenie popadają w stan przygnębienia, czasami w stan totalnej porażki życiowej. Nie muszą Oni tłamsić w sobie tego co przeżywają. Mają prawo by podzielić z innymi swą radością lub szukać pocieszenia.
Dlatego tworzę ten wątek z myślą o takich ludziach. Mam nadzieję, że spotka się z aprobacją i zjedna sobie kilku sympatyków (a i pozwoli na redukcje wątków tego typu na samym forum). Wiem, że spotka wielu prześmiewców i złośliwców ale jakoś się nimi nie przejmuję. I tak kiedyś zawitają tu ze skruchą szukając pocieszenia, porady lub słuchaczy którzy ich nie wyśmieją.

poprzedni wątek pod linkiem:

18.09.2003
07:33
smile
[2]

garrett [ realny nie realny ]

dzień dobry :) już w pracy niestety , i jeszcze zimno na dodatek czyli wszystko po staremu :)

18.09.2003
08:28
smile
[3]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Dzien dobry :)

18.09.2003
10:30
[4]

awszerszen [ Arktus Szerszenikus ]

Witam wszystkich bardzo


hehe pare dni pochorowałem i już stado wątków do przodu :)

Co się ze mną działo zaraz odpowiadam wszystkim zaciekawionym :)

Od gródnia sobie labowałem robiąc takie sobie robótki, aby zarobić an szkołe , teraz zaczełem cosik normalnego

Majka ,Ecia --- nie przeszła mi M jeszcze ale jest lepiej widze poprawę :) A z A to ............aaaaaaaaaaaaa!!!! też jest dobrzse :)

A tak wogule to jest super i już cieszę sie bo za miecha zaczne was męczyć cała dobę a zwłaszcza wieczoerm :)




18.09.2003
16:25
smile
[5]

Angelord [ sic me servavit Apollo ]

Salve All:-)

garrett --> piateczka:-))

awsze ---> hiech..piąteczka:-))

18.09.2003
16:26
smile
[6]

Angelord [ sic me servavit Apollo ]

Piotrasq ---> Uszanowanie;-)

18.09.2003
17:12
smile
[7]

Etka [ Imprinterka Dusz ]

uu co za zastoj... tak byc nie moze ;)

IDE ZJESC KONIA Z KOPYTAMI .. SMACZNEGO SOBIE ZYCZE ;)))

18.09.2003
17:50
smile
[8]

KaPuhY [ Bury Osioł ]

Bry :-)

Eciu--> I ja Tobie smacznego zycze , sobie tez choc wlasnie zjadlem :-))


I znowu uciekam:-))

18.09.2003
19:55
smile
[9]

Etka [ Imprinterka Dusz ]

Kapuszku---> cmokas dla Ciebie goracy :) gdzie Ty znaw pedzisz? ;)

18.09.2003
20:00
smile
[10]

KaPuhY [ Bury Osioł ]

Na fyfnatrz Eciu :-))

odcmokowuje (ale w tajemnicy przed Ashem :-P )

biegam latam i robie rozne rzeczy :-)

18.09.2003
20:04
smile
[11]

Etka [ Imprinterka Dusz ]

E tam...po co tajemnica ;)))
przeciez wczoraj moglismy robic co nam sie zywnie podoba :P i tak spal ;)))))

baw sie dobrze na fyfnatrz :)

18.09.2003
20:14
smile
[12]

garrett [ realny nie realny ]

dobry wieczór :))) a Ecia znowu rozrabia :)) łobuz :))))

18.09.2003
21:54
smile
[13]

Ariana [ ... ]

Hej..Słoneczka moje kochane

Eciu--->Wczoraj wpadłam na szatański pomysł i ścielam wlosy:))..Jak mnie moje Kochanie zobaczy to zgine-strasznie

chciał żebym miała długie włosy,ale ja stanowczo potrzebowałam odmiany:)))))

garrett--->Mam nadzieje,że już całkiem wyzdrowiałeś-tak 100 procentowo:)

Angelo-->Hejka wampirze:)))

All--->Całuski dla Was,takie jesienne,ale zabarwione na złoto ostatnimi promieniami letniego słońca:):):)

Zmykam....wiecie co...dziś jestem po dosc ciekawej rozmowie z przyjaciolka dotyczacej jej ślubnych planow-jeszcze

jest conajmniej rok do ich zrealizowania,ale ....zreszta nie powiem bo sie bedziecie ze mnie smiac:):P

18.09.2003
23:33
smile
[14]

Etka [ Imprinterka Dusz ]

Arianka---> byle ladnie a wszystko ok :)

garrett---> ja nie zaden lobuz :P
jak mozesz... ;))))

19.09.2003
03:33
[15]

Angelord [ sic me servavit Apollo ]

Arianko ---> hej - no wreszcie zauważyła wampira.... ;-)

Ecia -- a Ty juz resztę wiesz eciepecie i te sprawy... hieh:-)

19.09.2003
03:40
smile
[16]

Angelord [ sic me servavit Apollo ]

< i jedno pytanie w otchłań podrzucone - dlaczego kelnereczki, mają zwykle fajne tyłeczki???>

19.09.2003
03:53
smile
[17]

mały_miś [ MIŚtyczna MIŚtyfikacja ]

Angelo ---> Bo gdyby nie mogły się chwalić tył*ami, to by nie były kelnereczkami.


Ot i cała filozofia :P
Dobrej nocy!

19.09.2003
04:01
smile
[18]

Angelord [ sic me servavit Apollo ]

misiu ---> ale to rajcuje....

19.09.2003
08:07
smile
[19]

garrett [ realny nie realny ]

dzień dobry :)

Ariano --> tak w 80 % :) ale jestem dobrze leczony :)))

Eciu --> ty już wiesz za co ;))))

Angelo --> a kto zbudował piramidy :)) ?

19.09.2003
08:15
smile
[20]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Kelnereczki ?

19.09.2003
10:22
[21]

Jaelle [ Konsul ]

...
Gdybym liczyła ciosy
Zadane mojej psychice
To musiałabym znormalnieć ,
By nie zwariować do reszty
Gdybym liczyła ostrza
Wbijanie w moje serce
Było by ono niczym krzew ciernisty
Gdybym liczyła zatrute strzały
Skierowane w moje wnętrze
Gdybym liczyła ciosy mi zadane
To moje ciało byłoby niczym jedna wielka rana ...

19.09.2003
10:25
[22]

Jaelle [ Konsul ]

... przepraszam - zapomniałam jednego wersa

Gdybym liczyła ciosy
Zadane mojej psychice
To musiałabym znormalnieć ,
By nie zwariować do reszty
Gdybym liczyła ostrza
Wbijanie w moje serce
Było by ono niczym krzew ciernisty
Gdybym liczyła zatrute strzały
Skierowane w moje wnętrze
Było by ono niczym gęste sito ...
Gdybym liczyła ciosy mi zadane
To moje ciało byłoby niczym jedna wielka rana ...

19.09.2003
13:56
smile
[23]

Anioł z naderwanym skrzydłem [ realna nie realna ]

up up :))))

udanego weekendu robaczki, misie, żabki, sloneczka i inne stworzenia boże:)))))

19.09.2003
13:58
smile
[24]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

I sloniki !

19.09.2003
14:00
smile
[25]

Anioł z naderwanym skrzydłem [ realna nie realna ]

i słoniki!!!!!:)))) zwlaszcza te seledynowe!;)

19.09.2003
14:04
smile
[26]

garrett [ realny nie realny ]

i ...i garreciki też ! :)

19.09.2003
14:07
smile
[27]

Anioł z naderwanym skrzydłem [ realna nie realna ]

i garreciki:))))))))

wiecej wymienianek nie będzie, kolejna lista zostanie przedstawiona za tydzień o tej samej porze;))))))))

papa

19.09.2003
16:43
smile
[28]

neXus [ Fallen Angel ]

Witam :)))

Hmmm... Sloniki? Nie chce zapeszac ale, Piotrasq, ale ladnie Cie nazywaja ;))))))))))


19.09.2003
16:57
[29]

Faolan [ BOHEMA ]

Pearl Jam
"Indifference"

I will light the match this mornin', so I won't be alone
Watch as she lies silent, for soon night will be gone
Oh, I will stand arms outstretched, pretend I'm free to roam
Oh, I will make my way, through, one more day in Hell...
How much difference does it make
How much difference does it make, yeah...

I will hold the candle till it burns up my arm
Oh, I'll keep takin' punches until their will grows tired
Oh, I will stare the sun down until my eyes go blind Hey,
I won't change direction, and I won't change my mind
How much difference does it make
Mmm, how much difference does it make...how much difference...

I'll swallow poison, until I grow immune
I will scream my lungs out till it fills this room
How much difference (2x)
How much difference does it make (2x)

19.09.2003
17:03
smile
[30]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

garrett, Aniele ------> nie chcę być niegrzeczny, ale "nierealni" pisze się razem.
Chyba, że ma to dla was jakieś szczególne znaczenie :)

19.09.2003
17:47
smile
[31]

Etka [ Imprinterka Dusz ]

Piotrasq---> ach sloniku...dzien dobry :)))

Angelo--> ja Ci dam eciepecie :P zadnych sugestii :P

garrett---> ach wiem wiem...no coz mea culpa :P

Pozdrawiam wszystkich goraco :) radosc w mym sercu nastala bowiem ...wekend :))))

19.09.2003
22:15
[32]

ZeTkA [ ]

eciu garreeciku mam nadziej ze zdrowak juz ok

arianko jak tam twoje sloneczko ?? ;)))

20.09.2003
01:52
smile
[33]

Angelord [ sic me servavit Apollo ]

Eciu ---> no to było jeszcze "na bani" - żadnych skojarzeń i żadnych sugestii, poza jedną, że znowu mam banię hiheihie;-) <ciumkasek;-)

20.09.2003
02:15
[34]

Mysza [ ]

a o myszkach to już nikt nie pamięta... chlip...

20.09.2003
02:31
smile
[35]

Angelord [ sic me servavit Apollo ]

Aha --- znowu mi umknęło:

garrett, Piotrasq ---> historia piramid jest prosta - wręcz banalna - ale heroiczna. Otóż, to było tak... On gonił Ją, Ona uciekała. Długo, oj długo i daleko. Biegła szybko, On nie mógł nadążyć, w końcu się wkurzył i zaczął myśleć : "Już ja Cię na haczyk złapię, a nie że będę gonił po pustyni, niczym tresowany wielbłąd." Ale wody na Saharze nie było zbyt wiele, a Nil został w tyle, więc rybny aspekt jawił się jako zagrożony. No to poszedł do Kapłana z prośbą o modły o deszcz. Modlili się Obaj dłuugo, długo i żarliwie, ale ani kropla nie spadła z nieba. No to się wkurzył i zaczął myśleć "Już ja ten deszcz qźwa wydobędę z nieba, a nie że się będę w modlitwie marnował, niczym ruski budzik". Ale jak wydobyć coś, co jest u góry?. Poszedł zatem do robotnika, który kopał studnię, z prośba o radę. Ten mu mówi, że owszem, trzeba za łopatę chwytać i kopać po prostu - a wszystko się wydobędzie. No to kopią. Długo, szeroko i głeboko - kanał sueski wykopali, ale że im się kierunki popieprzyły, to - ech.. sami wiecie - Sienkiewicz opisał to zresztą w "Faraonie". W każdym razie - jak było sucho, tak było sucho. Wkurzył sie i zacżął myśleć: "Już ja coś wykombinuję, żeby było w końcu mokro, a nie że będę kopał po próżnicy dla literatury, niczym "Jaś, który nie doczekał". Baaa... łatwo powiedzieć, trudno kombinować. Poszedł więc nieborak do znajomego turysty - który z kostki słynął - Rubik się nazywał - z prośbą o podpowiedź dla kombinacji. Ten mu pokazuje, że trzeba dwa razy w lewo, dwa razy w prawo i wszystko sie wykombinuje. Dobra, biorą kostkę i rzeźbią. Dłuuuuugo i mozolnie. Lecz qrna, nic nie wychodzi - zielone z czerwonym, żólte z białym - w mordę jeża ! Wkurzył się i zaczął myśleć: "Se muszę właśną kostkę zrobić, i w jednym kolorze, to sie naucze kombinować, a nie że sie będę męczył jak teściowa na własnym pogrzebie". Ambitny był - miał juz doswiadczenie, to zaczął z kamiennych kwadratów kostkę budować. Budował długo, oj, wysoko, kwadraty wielkie, ale je ustawiał. Gdy ostatni położył, tuż na samym sczycie - zszedł na dół - spojrzał i sie uśmiechnął. Juz wiedział, że zbudował cale swoje nieśmiertelne zycie - bez pogoni, haczyka, bez modlitw i wody, twarde niczym skała - dla jednej Kobiety, która tak uciekła, że aż na Grenlandii - kelnerką została. Piramidy stoją, a gdzie Ona - pusto - jaki z tego wniosek ? Tylko pingwin wie, dlaczego kelnereczki mają fajne tyłeczki, ale Wy już wiecie kto zbudował Piramidy;-P

20.09.2003
02:39
smile
[36]

Angelord [ sic me servavit Apollo ]

Mysza ---> piateczka:-) skleroza, ludzka rzecz:-)

20.09.2003
02:45
smile
[37]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Dobry Wieczór!

20.09.2003
02:45
smile
[38]

Angelord [ sic me servavit Apollo ]

pierzasty ---> a witaj;-)

20.09.2003
02:52
smile
[39]

TrzyKawki [ smok trojański ]

... i dobranoc :-)

20.09.2003
03:13
smile
[40]

Angelord [ sic me servavit Apollo ]

no to noc;-)

20.09.2003
07:58
smile
[41]

Etka [ Imprinterka Dusz ]

Angelo---> heh bania bania a eciepecie eciapecia ;)

Myszak---> ja ciagle o Tobie pamietam :)

TrzyKawk--->i dobra i dobra ;)))

20.09.2003
16:43
smile
[42]

Etka [ Imprinterka Dusz ]

ech co za straszliwa cisza w Kaciku...ja tylko na chwilke z mysla ze kogos spotkam

a tu nic.... ech.. pozdrowienia zostawiam :)

20.09.2003
21:44
smile
[43]

Angelord [ sic me servavit Apollo ]

echh... no fakt...ale sobota, wiara paluje... chyba;-)

Eciu ---> łeeeeee.. noooooo.... nieeeeeeee.... na bani się opowiada różne banialuki... ale jakby co, to na wszelki wypadek - sorki ;-))) no ii ciumkasek;-)

20.09.2003
22:13
[44]

ZeTkA [ ]

myszo hhe ja pamietam ;))

przesylam kacikowi gorace pozdrwoionka i znikam spac

papa i cmokow 102

20.09.2003
22:43
smile
[45]

garrett [ realny nie realny ]

dobry wieczór....na wypadek gdyby ktoś nie zauwazył...to był suuuuper dzień i bardzo bardzo fajny :)).... dobranoc :)

20.09.2003
22:44
[46]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Jak dla kogo...

21.09.2003
00:58
[47]

Ariana [ ... ]

Witam wieczorkiem

Wlasnie wrocilam z pracy..mimo,ze w grafiku mialam do 23 dzisiaj wrrrrrr

Na dodatek ludzi bylo dzis strasznie duzo,3 osoby obslugujace kasy nie dawaly rady...koszmar..i pomyslec,ze jutro

planowo od 17 do 0.30-az strach pomyslec kiedy do domu wroce.

Eciu-->Na studia sie niedostalam,ale jeszcze kombinuje....w piatek bylam opic fakt mojego niedostania sie...bylo

swietnie.Dawno sie tak dobrze nie bawiłam.Nie zamienilabym tej imprezy nawet na 10 innych:))))))

Mykam do lozeczka z nadzieje,ze nie przysni mi sie kasa fiskalna:P


papa...Dobranoc Kaciku

21.09.2003
01:02
smile
[48]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Ile jest kasy z obsługi kasy?

21.09.2003
10:42
smile
[49]

Ariana [ ... ]

TrzyKawki--->Stanowczo za mało,ale robic trzeba..:(

21.09.2003
10:47
[50]

Etka [ Imprinterka Dusz ]

Arianko--> oj szkoda...wielka szkoda :( mialam nadzieje iz tym razem sie uda...
szkoda ze dalas sie namowic na ten rodzaj studiow...uwazam ze na polonistyce bylabys idealna!

Ale na drugi raz idz za glosem serca i zdawaj na kierunki ktore sa Twoja pasja :) i dostanie sie wtedy jest 100 %.
Nie sluchaj falszywych doradcow... i licz tylko na swoja wiedze :) bo masz jej duzo w glowce bo madra z Ciebie dziewczynka :)))

Ja wierze ze bedzie dobrze!

21.09.2003
11:00
smile
[51]

garrett [ realny nie realny ]

dzień dobry :)

Piotrasq --> kreski miały być ale się nie załapały :)

Ariano --> wielka szkoda ale na pewno się wszystko dobrze ułoży, może teraz inny kierunek a za rok spróbować ponownie, wierze że się uda

Eciu --> cmokas od rana :))))

fajnie ze lato się nie daje :) Pogoda jak marzenie, kto idzie na spacer :) ?

21.09.2003
11:01
smile
[52]

Etka [ Imprinterka Dusz ]

och jak milo moj ulubiony kolega sie pojawil :))) i cmokas dla Ciebie garreciku :)))

21.09.2003
11:04
smile
[53]

garrett [ realny nie realny ]

Eciu --> to ja się porumienie trochę :)))) moja ulubiona koleżanko :))))

21.09.2003
13:40
[54]

Etka [ Imprinterka Dusz ]

nudzi mi sie dzis okrutnie...czas wymyslec jakies wyjscie na miastko :))
co byscie proponowali Poznaniacy? :)

a bylabym dzis w Łodzi.... a przez tego mojego matołka pozmieniały nam sie plany :-/

no coz tak bywa

wekend Łodzki przelozony na za tydzien.

21.09.2003
14:14
[55]

garrett [ realny nie realny ]

a ja jestem zaskoczony jak czasami dobry nastroj zmienia barwy, tak że aż się z chaty nie chce wyjść, zwalam wszystko na Black Sabath

My name it means nothing
my fortune is less
My future is shrouded in dark wilderness
Sunshine is far away, clouds linger on
Everything I posessed - Now they are gone

The world is a lonely place - you're on your own
Guess I will go home - sit down and moan.
Crying and thinking is all that I do

21.09.2003
16:34
smile
[56]

Angelord [ sic me servavit Apollo ]

Salve all;-)) Lato wraca tej jesieni;-)

Arianko ---> zribiłem wszystko, co mogłem, a Ty jeszcze więcej - zatem, możesz się tym przejąć, ale nie musisz - te kilka miesięcy minie błyskawicznie, zdobyte doświadczenie i wiedza się przydadzą, a czasem w ostatecznym rozrachunku lepiej nawet zacząć troszkę później, by skończyć wcześniej - i przed innymi zdobyć wymarzoną pracę ! Główka do góry !

Eciu ---> "uwazam ze na polonistyce bylabys idealna!" --- Arianka na wielu kierunkach byłaby idealna, bo to nie jest kwestia jest uzdolnień, tylko nieidealnych testów pisemnych i często krzywdzących - bo tnie sie po Ludziach, jak po statystyce - to raz - a dwa - "Nie sluchaj falszywych doradców" - to rada "prawdziwego doradcy" ?



21.09.2003
22:04
smile
[57]

Angelord [ sic me servavit Apollo ]

co jest kurna ? :D Kącik UP !

21.09.2003
23:10
smile
[58]

el f [ RONIN-SARMATA ]

He, he, he - nie wykrakaliscie... pogodę miałem świetną :-)D

A po wędrówkach - pyszne pstrągi, zimne piwko...

Czemu tydzień ma tylko siedem dni ???

22.09.2003
00:00
smile
[59]

garrett [ realny nie realny ]

elf --> fajnie że wypoczełeś a pogoda dopisała :) To najważniejsze...no i to zimne piwko ;) Witamy spowrotem

Dobranoc...zdecydowanie nastrój lepszy...mam wrażenie że nawet słonko czy może to księżyc bardzo jasno świeci i jakoś lżej na duszy :))))) prawie północ idę pobrzęczeć łancuchami do łóżka :)

22.09.2003
00:15
[60]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Czemu weekend ma tylko dwa dni... :-(

22.09.2003
00:35
smile
[61]

el f [ RONIN-SARMATA ]

TrzyKawki

"Czemu weekend ma tylko dwa dni... " - bo Solidarność wywalczyła wolne soboty - nie tak znowu dawno temu weekend miał tylko jeden dzień :-)D


Garrett

He, he - widzę... jakis wyż nadciągnął :-)

22.09.2003
00:56
[62]

TrzyKawki [ smok trojański ]

el f -
Historia owej cudownej przemiany jest mi znana. Stanowczo byłem już wtedy na świecie! Jednakowoż od tego stwierdzenia lżej mi na duszy nie jest. Zwłaszcza, gdy obserwuje takich, dla których dni tygodnia nie mają większego znaczenia. I panuje taka piękna pogoda jak dzisiaj. A stężenie feromonów we wdychanym powietrzu osiąga wartość absurdalną. I mam ochotę wyjechać w góry. I w ogóle mam ochotę na wszystko, z wyjątkiem tego, co zrobić muszę...

22.09.2003
01:49
smile
[63]

Angelord [ sic me servavit Apollo ]

el f ---> piateczka :-) i jak było...? Które szlaki..?:-)

pierzasty ---> "I w ogóle mam ochotę na wszystko, z wyjątkiem tego, co zrobić muszę..." -- na trzeźwo to zdanie jest nie do przyjęcia..bo brzmi zbyt znajomo..

22.09.2003
06:36
smile
[64]

garrett [ realny nie realny ]

dzień dobry :) stanowczo za wcześnie, za ciemno i za zimno :)

Angelo, 3 Kawki --> narzekacie Panowie i tyle :)))

22.09.2003
08:02
[65]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Dzień dobry,

TrzyKawki - załóżmy nową Solidarność, zróbmy postulaty a jako podstawowy - wolne piątki :-)


Angelord - ech, przez tydzień to ledwo kondycję zdążyłem jako taką złapać...
Wiekszość to rekreacyjno - spacerowe - z Nędzówki nad Reglami, Gubałówka, Dolina Olczy; zejście spod Świnicy na Murowańca i graniówką do Kuźnic i to co dało mi w kość czyli wejście na Świnicę od Kasprowego, zejście w Pięć Stawów Polskich dalej Doliną Roztoki do Wodogrzmotów i na parking busów. Łańcuszki, klamerki , widoczki, adrenalinka i jak potem piwo smakuje na Krupówkach... :-)D

22.09.2003
08:11
smile
[66]

garrett [ realny nie realny ]

elf --> a piłeś piwo w Szarotce ? Ciekawe czy jeszcze nerwowo reagują na słowo "poznaniak" :))))

22.09.2003
08:19
smile
[67]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

el f ---> baardzo apetycznie to wyglada - pstrag na tle petow...

22.09.2003
08:20
smile
[68]

garrett [ realny nie realny ]

na dodatek ten pstrąg jest martwy :)))

22.09.2003
08:32
[69]

Saurus [ Immort-e-l Rider ]

Wtiam wszsykitch podognym uśimchem;))))

Zdognie z nanjwoymszi baniadmai perzporawdzomyni na bytyrijskch
uweniretasytch nie ma zenacznia kojnolesc ltier przy zpiasie dengao solwa.
Nwajzanszyeim jest, aby prieszwa i otatsnia lteria byla na siwom mijsecu,
ptzosałoe mgoą być w niaedziłe i w dszalym cąigu nie pwinono to sawrztać
polbemórw ze zozumierniem tksetu. Dzijee sie tak datgelo, ze nie czamyty
wyszistkch lteir w sołwie, ale cłae sołwa od razu. ; )

majka ->>> Mgiełka zasnuła me myśli. Lepka i chłodna. Otaczające dźwięki odeszły. Pozostawiły ciszę. Kłócąc się sam z sobą, czekam... nic nie jest dobre w te dni. Noc utraciła swą urokliwość i pozostały tylko wspomnienia... lecz ich dotyk też boli... czyżbym utracił umiejętność cieszenia się?

22.09.2003
08:46
smile
[70]

neXus [ Fallen Angel ]

I ja witam wszystkich porannozmianowiczow :)))
Hmmmm... Biorac pod uwage zdiatko powyzej mam wrazenie, ze niedlugo powstanie nowy kacik gastronomiczny :)))
A tak ogolnie uwielbiam weekendy. Szczegolnie gdy uciekam 100 km za miasto ze swiadomoscia, ze wtedy nie ma szans by komus wpadl pomysl o spedzaniu tego czasu w pracy ;))))

22.09.2003
12:17
smile
[71]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Garrett

Hmmm... nie testowałem słowa "Poznaniak" ale w tej mieszaninie nacji kręcącej się po Krupówkach pewnie i Wielkopolan sporo było... :-)D
W żywych pstrągach nie gustuję... wolę takiego patelniaka w masełku czosnkowym ... mniam, mniam.

Piotrasq

Ponieważ to moje pety więc mi nie przeszkadzały :-)D

22.09.2003
12:33
[72]

neXus [ Fallen Angel ]

el f -> Przetestuj haslo "warszawiak" - wtedy zobaczysz jakie ciekawe bedziesz mial efekty...

22.09.2003
13:27
smile
[73]

el f [ RONIN-SARMATA ]

neXus

Co żeście się tak tych miast uczepili ?
Przecież jak wchodzisz do kinajpy to nie oznajmiasz na cały regulator "dzień dobry, jestem Warszawiak !" .
Sądząc z tablic rejestracyjnych to i Warszawiaków sporo było w Zakopcu a jakoś nie widziałem by kogoś z knajp wypraszali...
Takie "różności" się po Krupówkach kręcą że chyba nikt i nic nie jest w stanie tam zaszokować...fryzurą, ubiorem czy stopniem trzeźwości inaczej :-)D

22.09.2003
13:47
[74]

neXus [ Fallen Angel ]

el f -> Acha
Jak skakalem z 4000 z antka na imprezie Golowe,j dopoki nie wyciagneli ze mnie ze jestem z Wawy to normalnie moglem porozmawiac. Potem niekt juz nie chcial...
W Zakopcu to ludzie sa zbyt wymieszani i zbyt wszystko jest nastawione na komercje by byly takie akcje...
Ja nie rozumiem takiego ksenofobizmu - przeciez i tu i tu sa rowni ludzie i roznorakie menty. Bardziej mi to pachnie dalekoposunietymi kompleksami...

22.09.2003
14:50
[75]

el f [ RONIN-SARMATA ]

neXus

Dla mnie to też bez sensu... to że banda debili ze Szczecina nie lubi sie z bandą debili z Poznania pod pretekstem debilizowania się na meczach piłki nożnej to nie znaczy że ja mam bluzgać na Garretta czy Angelordowi przypieprzyć bejsbolem...
Chore...

22.09.2003
15:06
smile
[76]

Yans [ Więzień Wieczności ]

neXus ====> a wyobraź sobie, że ja jestem też z Warszawy i piłem nie tak dawno piwo z niejakim elf' em, który bynajmniej nie jest z Warszawy :-)) I do tego nie pozabijaliśmy się, a chyba wręcz przeciwnie, chętnie się spotkamy na kolejne małe co nieco :-))

el f ====> jak myślisz ?

22.09.2003
15:07
smile
[77]

Yans [ Więzień Wieczności ]

A tak wogóle, to witam wszyskich po krótkiej przerwie.

22.09.2003
15:11
smile
[78]

neXus [ Fallen Angel ]

Yans - a ja mam bardzo dobra przyjaciolke z Krakowa, i wogole uwielbiam Krakow (a szczegolnie Rynek wieczorami) :))
Mam wraenie ze im wiecej oszolomow tym wiekze zabawy w stylu "miasto A nie lubi miasta B ". Dawniej to padalo na zydow i cyklistow... ;)))
A tak wogole to witaj :))

22.09.2003
15:12
smile
[79]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Yans ---> to nie byl dobry przyklad. Akurat Warszawa trzyma ze Szczecinem sztame...

22.09.2003
15:17
smile
[80]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Yans

W moim odczuciu było bardzo sympatycznie ale celowo tego przykładu nie podałem... o ile sie znam (a znam się bardzo słabo) na piłkonoznowych sympatiach i nienawiściach to akurat szczecińscy debile z warszawskimi się lubią :-)D


A powtórka ?
Mam nadzieję że prędzej czy później (oby prędzej) następna biesiada literacka nastąpi i to w szerszym składzie...

22.09.2003
15:19
[81]

Yans [ Więzień Wieczności ]

neXus ====> niestety oszołomów i kompletnych debili, bo inaczej tego nazwać nie można, jest legion. I niestety jest coraz gorzej. Też mam sporo znajomych w różnych częściach Polski ale faktycznie obecnie jak gdzieś tam pojadę, to raczej nie afiszuję się skąd jestem, kolejny raz niestety ale tak jest bezpieczniej.

A jeśli chodzi o debili, to widziałem niezły okaz z soboty na niedzielę, z pubu wyszła para, niezła blondyna i prawdopodobnie jej fagas (łysy kwadrat), zaczęli się sprzeczać i usłyszałem jak kwadrat krzycząc "wkurzasz mnie" trzasnął ją w twarz tak, że nakryła się nogami, po czym wstała i hmmm jej riposta była niewiele gorsza. Czyżby tak teraz kłocili się nowocześni kochankowie ???!!!

22.09.2003
15:24
[82]

Yans [ Więzień Wieczności ]

No tak, Szczecin i Warszawa, to nie był dobry przykład ale ciekawe czemu akurat te dwa miasta (chodzi oczywiście o naszych milusińskich pseudokibiców) trzymają ze sobą, tego nigdy nie udało mi się dowiedzieć ?

22.09.2003
15:24
smile
[83]

neXus [ Fallen Angel ]

Yans -> Ech, szkoda gadac, Zajdel mial jednak racje - spoleczenstwo zaczyna sie dzielic na "'proli" i "magistrow". Ech...
QA ktos pamieta w jakiej ksiazce Zajdla to bylo?

22.09.2003
15:27
[84]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Yans

He, he to na Krupówkach słyszałem "fajny" tekst - gość się darł do mumii żeby podeszła bo (tu wskazał kończyną na towarzyszącą mu kobietę) cyt "ta samica lubi takie fotki" :-)D
A na szlaku zrobiłem zdjęcie parce która mnie minęła... szli sobie za rączkę, dziewczyna z plecakiem a chłopak do figury...
Dziwne czasy...

22.09.2003
17:39
[85]

TrzyKawki [ smok trojański ]

garrett -
Narzekać to ja mogę dopiero zacząć. Na razie tylko cichutko westchnąłem!

el f -
Już zaczynam pisać propozycję statutu :-) (Ale tym opisem wyjazdu mogłeś mnie nie dobijać!)

Angi -
I co tu się dziwić, że mój całodobowy sklep mógł pozwolić sobie na zmianę wystroju!

A pstrąg jak pstrąg - smażony jakiś - do typowego imprezowego jeża jeszcze sporo mu brakuje!

22.09.2003
17:51
smile
[86]

Etka [ Imprinterka Dusz ]

Ja jak zwykle przelotem...mezczyzna mnie do garow zapedzil ;))) czas przypilnowac i obiadku nie spalic ;))) bo co biedna jesc bede? ;))) na kanapki ochoty nie mam :P

juz po pracy..poniedzialek za nami i hip hura bo do wekendu juz tylko cztery dni :)

co za radosc :)

el f --> witaj podrozniku! wreszcie i Tobie bloga laba sie skonczy i czas pracy nadchodzi ;) <nie zebym byla zazdrosna :P>

garrecik--> jak zwykle cmok ulubiencu :))

Pozdrawiam Was wszystkich goraco

i fruuuu do garow odfruwam ;)))

22.09.2003
17:52
smile
[87]

TrzyKawki [ smok trojański ]

I ja ciebie też :-) (wstrętni szowiniści)

22.09.2003
18:22
smile
[88]

Etka [ Imprinterka Dusz ]

Trzy Kawki ---> e tam szowinisci ;)))
wole wlasny moj jedyny i przepysznie ugotowany obiadek niz kanapki mojego szczescia ;)))
pyszne sa ale po ciezkiej pracy czlowiek spragniony jest czegos wiecej niz zboza ;))))

zreszta jako ze gotowac uwielbiam, nie bedzie to katorżnicza praca a moze raczej hobby...a przy okazji jest ktos od sprawdzenia czy nowy przepis jest jadalny :D

22.09.2003
18:29
smile
[89]

garrett [ realny nie realny ]

a animozjach między miastami można by dużo pisać ale dotyczą one chyba tylko ludzi głupich, zakompleksionych czy po prostu prymitywnych, czasami można popsioczyć gdy Lech przegrywa w Warszawie 1 : 2 :) ale to sport, niestety dla coraz wiekszej ilości gówniarzy to prawie religia

z punktu widzenia kibola to niezła mieszanka wybuchowa Warszawa-Poznań-Szczecin :))))

Eciu --> całusek moja ulubiona koleżanko :))) i smacznego obiadku :)) Będę miał za chwilę coś dla Asha to może do garów przestanie pędzić :)))

Trzy Kawki --> to brzmi jak groźba ;)))

neXus --> to chyba z jakiegoś opowiadania :) jak astronauta ląduje na planecie ?

i pozdrawiam wszystkim, ach co za dzień :)))))

22.09.2003
20:50
[90]

majka [ Dea di Arcano ]

Ech...sajgon...sajgon....i jeszcze raz sajgon. Czy tylko ja miałam dzis taki podły dzień? czuję się (mówiąc oględnie) "wykorzystana" ...zawodowo :) nie dość że siorbię noskiem to mam wrażenie że boli mnie mózg...a podobno on nie odczuwa bólu ....
Przede mną kubełek ( dosłownie) herbaty z miodkiem i cytryną...może on postawi mnie na nogi :)))

Etka>> ty to masz cierpliwość...:) ja tam wymiatam z kuchni zaraz po zrobieniu sobie herbaty...:)

elf>> a oscypki przywiozłeś?:))) witaj po urlopie:)

Yans >> biorąc pod uwagę rozbieżności lokalizacyjne uzytkowników gola, to stosując metodykę " nowoczesnego kibica" powinnismy się wszyscy pozabijać. :))) a tu proszę...kwitną przyjaźnie i wartościowe znajomości :)))

TrzyKawki>> witam ...potwora i w dodatku pierzastego :))) jak przeczytałam twój nick, to pierwsze skojarzenie skupiło się na strzykawce...brrrr...a to przecież potwór jakich mało ;))))

Saurus>> nie utraciłeś...tej umiejętności nie można stracić. Zaklęta w uczuciu ujawnia się wówczas, gdy jest w pobliżu źródła swej mocy. Resztę czasu spędza na oczekiwaniu....długim...bolesnym otoczonym pustynią smutku. Trudno wówczas wydobyć choć cień radosnego uśmiechu...i pozostaje tylko grymas, który próbuje go zastąpić. Buziak słodki dla ciebie :)

Dla wszystkich pozostałych pozostawiam serdeczne pozdrowienia...:)

22.09.2003
21:34
smile
[91]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Majka - Pewnie, pewnie - choć znikają w zastraszającym tempie :-)D


Etka - to Ty mnie tak pracą ??? A ja Ci wolną kuszetkę trzymałem... :-)D

22.09.2003
21:42
smile
[92]

garrett [ realny nie realny ]

elf --> a właśnie...miał być oscypek pocztą, przypomniało mi się :)))))

Majko --> witaj, wysyłam cmoka i szybciutko do zdrowia wracaj

22.09.2003
22:08
smile
[93]

Etka [ Imprinterka Dusz ]

maju --> ano mam ze te cierpliwosc ;)) ale tez do tego trzeba checi, ale czesto psychicznie wlasnie w tym miejscu dobrze mi sie odpoczywa :)

el f--> a to okrutnica ze mnie...odwoluje wszystko bo mi sie o kuszetce przypomnialo ;) zycze Ci jeszcze bardzo dlugiego urlopu :) < urlopowa zazdrosc trzeba dusic w zarodku ;)>

garrett--> no i nie pogral sobie za dlugo ;) poprostu...zasnelismy :)

22.09.2003
22:34
smile
[94]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Garrett

A nie doszedł ? Widac zjedli gdzieś podrodze :-)D

Etka

Ech, niestety następny dopiero w przyszłym roku... chyba żeby jakaś szóstka w Lotku... :-)D

22.09.2003
23:52
smile
[95]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Etka -
Rozumiem wobec tego, że często zmieniasz mężczyzn :-)

garrett -
Bo jest! ;-)

Cześć Maju! -
Jeżeli martwiłaś się o zbytnią (wręcz patologiczną) oryginalność swoich skojarzeń - to mogę cię uspokoić :-) Już parę osób mi o tym wspomniało.
Ale potworem zostałem ochrzczony z innych powodów :-)

23.09.2003
00:20
smile
[96]

majka [ Dea di Arcano ]

aaaaaaaaa..psik :))) uwaga wszyscy !!!prątkuję ;)))

Etka>> odpoczywasz w kuchni ? :) a ja cały czas sądziłam, że wymyslono ją za karę...a tu proszę okazuje sie, ze to miejsce relaksu .:) Po cóz zatem wyjeżdżać na wakacje? namiot mozna rozbic ...wodę z kranu puscić...posłuchać szumu czajnika i wypoczynek jak znalazł ;))))

garrett>> jeszcze niedawno sama byłam lekarką a teraz pielęgniarza mi potrzeba ;))) dzięki za cmoka...od razu nosek jakby bardziej drożny ;)))

elf>> skąd się bierze ten trend oscypkowy? wszyscy go jedzą a ja jakoś nie przepadam...taki dziwny w smaku...hehe źle mi się kojarzy :) ja z oryginalnych serów ( takich dziwnych) to uwielbiam "amstardam"...rewelacyjny do piwa...

TrzyKawki>> no to uspokojona jestem wielce...:) bo juz myslałam, że to jakieś tajne słuzby medyczne przysłały cię, aby w sposób drastyczny rozprawic się z moim wiruskiem..za pomocą strzykawko-straszenia :)))))) a tu taki grzeczny ...ten ...no ..wróbelek?;)))))

23.09.2003
00:54
smile
[97]

TrzyKawki [ smok trojański ]

majka -
A powiadają, że na katar to panie nic nie pomoże. Ale lekarze to wiedzą zawsze lepiej. Tylko żeby się u nich leczyć trzeba mieć końskie zdrowie... I nie zawiruś mi kompusia bo cię wysterylizuję w autoklawie ;-)))
I nie jestem wcale aż taki drobiazg :-)

23.09.2003
01:11
smile
[98]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Majka

Hmmm... więc w tej bytności w Zakopanem jadłem coś wręcz cudownego... coś czego za moich poprzednich wizyt jakos górale nie serwowali...

oscypek z grilla !

Tyle że te zakopiańskie oscypki to zupełnie inaczej smakują niż te pakowane próżniowo i sprzedawane w marketach czy delikatesach...

" ja cały czas sądziłam, że wymyslono ją za karę..." - a ja lubię gotować i całkiem nie źle mi to wychodzi.
Ech... polędwiczki wieprzowe duszone z maślaczkami i cebulką ... mniam, mniam

23.09.2003
01:17
smile
[99]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Zgłodniałem :-)

23.09.2003
06:39
smile
[100]

Etka [ Imprinterka Dusz ]

tez zglodnialam :)

Trzy Kawki---> e tam od razu czesto zmieniam ...kurczowo trzymam sie jednego ;))))
potrawy zajada....nie szkodza mu na zoladek...co najwyzej psychicznie ucierpi ;) ale za to jak kocha :P bo przeciez przez zoladek do serca ;)))

23.09.2003
06:40
smile
[101]

Etka [ Imprinterka Dusz ]

pozdrowienia poranne zostawiam i do pracki zmykam

wszystkim ludzim pracy owocnego dnia zycze :))))

23.09.2003
07:06
smile
[102]

garrett [ realny nie realny ]

dzień dobry...również wysyłam pozdrowienia porannne....zimny ranek

23.09.2003
08:21
smile
[103]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Cześć pracy, Rodacy !

Pochmurno ale ciepło na płn-zach krańcu kraju... bardziej chce się spac niż pracować...
Na szczęście jakoś tak ostałem sie sam w firmie... he, he, Czujne Oko Szefa sobie poszło... :-)D

Pogoda jest w sumie niczego sobie - mogłoby jeszcze trochę popadać... byłyby grzybki a wtedy te polędwiczki stałyby sie całkiem realne... :-)D

23.09.2003
09:21
smile
[104]

neXus [ Fallen Angel ]

Witam wszystkich :)))

garrett -> Ksiazka sie nazywala "Cylinder Van der Troffa" (chyba tak to sie pisalo). Byla o naukowcu ktory w ramach eksperymentu zamknal sie w cylindrze spowalniajacym czas. Co jakis czas wygladal z przerazeniem obserwujac degenerujace sie spoleczenstwo... Koncowka cywilizacji jest taka, ze po supernowoczesnym zrobotyzowanym miescie grasuja bandy troglodytow...

23.09.2003
10:01
[105]

el f [ RONIN-SARMATA ]

neXus

"Cylinder van Troffa" - daaaawno temu czytałem ale... zapamiętałem trochę inaczej...
Kojarzy mi sie raczej że to powracający z dalekiej kosmicznej podróży astronauta zamiast upragnionej, zapamiętanej Ziemi znajduje koszmar zdegenerowanej cywilizacji księżycowego osiedla. Z tamtąd wyrusza na planetę, również zrujnowaną, w poszukiwaniu ukochanej która być może przetrwała w spowalniającym upływ czasu tytułowym cylindrze... a całość jest opowiedziana z pozycji archeologów odczytujących odnaleziony dziennik.

23.09.2003
10:16
smile
[106]

neXus [ Fallen Angel ]

el f -> Masz calkowita racje ! Juz tak dawno to czytalem, ze troche mi sie pomieszalo...
Ale co do tej degeneracji to mam wrazenie ze Zajdel mial sporo racji (szczegolnie jak sie rozgladam dookola) Jednak globalizacja i masowa kultura ma swoje minusy...

23.09.2003
10:19
smile
[107]

garrett [ realny nie realny ]

miało być słońce, nie ma słońca, gdzie jest słońce bo mi się nie chce pracować :)

23.09.2003
11:03
smile
[108]

neXus [ Fallen Angel ]

Bozu, spraw zeby dzien dzisiejszy w pracy caly byl taki...
okresy drzemki przerywane spojzeniami na forum....
eeeech...

23.09.2003
11:18
smile
[109]

neXus [ Fallen Angel ]

Tiaaaa....
w chwile po wpisaniu tego zaczela mi spadac robota...
zycie jest wredne...

23.09.2003
11:24
smile
[110]

el f [ RONIN-SARMATA ]

neXus

Nie przejmuj się... niech sobie spada dalej :-)D

23.09.2003
11:28
smile
[111]

garrett [ realny nie realny ]

neXus --> zacznij ją łapać bo i do mnie troche doleciało

23.09.2003
12:17
smile
[112]

neXus [ Fallen Angel ]

Nie bede taki egoista i z wami sie podziele ;PPP

23.09.2003
13:12
smile
[113]

garrett [ realny nie realny ]

neXus --> ale ja nie chce abys się dzielił, weź sobie całą :)

pogoda jest widzę konsekwentna, od około 20 minut trwa kalendarzowa jesień i niebo jak na zawołanie zmieniło barwy na stalowe, zakryte burzowymi chmurami..ech po wyjściu z pracy mam przechlapane :)...królestwo za parasol lub samochód

23.09.2003
13:16
smile
[114]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Garrett

Od płn-zach idzie przejaśnienie... weź trochę tej pracy od neXusa , zrób nadgodziny i poczekaj na poprawę pogody :-)D.

A ja wciąż sam sobie sterem, żeglarzem, okrętem... żebym tylko nie wykrakał...:-)D

23.09.2003
13:24
smile
[115]

garrett [ realny nie realny ]

elf --> przejaśnienie ? nie widać chyba że poprzedza je legion czarnych chmur bo tylko tyle widzę na horyzoncie, a ciemno się zrobiło niczym o 6 rano :) Nadgodzin nie biorę, najwyżej przemokne do suchej nitki :)

23.09.2003
13:30
[116]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Garrett

Jeszcze półtorej godziny temu lał tu rzęsisty deszcz a teraz błękitne niebo upstrzone białymi barankami cumulusików i słoneczko z lekka zawstydzone poranną niedyspozycją wychyla się zza welonu mgiełek...



23.09.2003
13:44
smile
[117]

garrett [ realny nie realny ]

elf --> po moim szaleją wściekłe, czarne baranie cumulusy a słoneczko fakt lekko zawstydzone bo schowało się za chmurami ze strachu, na dodatek leje już :)

i jak ładnie czas płynie gdy się o pogodzie rozmawia :))

23.09.2003
13:58
smile
[118]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Tia... a już niestety "awansowałem" na galernika... szef wrócił... czas popracować... trochę :-)D

23.09.2003
15:09
smile
[119]

neXus [ Fallen Angel ]

el f -> Dobrze ci tak ;))))

23.09.2003
19:39
[120]

majka [ Dea di Arcano ]

Uwaga!!! to Ja...chodzący wirus!! już zmutowany i tym samym bardziej groźny :)

Dobrze że nikogo nie ma...bo jest szansa że na nikogo nie przeniknie przez monitor :) do innych wątków nie zaglądam aby nikogo nie narażać:) ( hehe ale mi się jutro dostanie za to, że zamiast pod kołderką siedzę przy komputerze)..

Etka>> przez żołądek do serca? e tam...ja preferuję inne metody...zdecydowanie mniej żołądkowe :))))

elf>> lubisz pitrasić? :) rany....gdzieś ty się uchował :)))...takie egzemplarze jeszcze istnieją?...;) hehe a ja kiedys się zastanawiałam, czy przy moim nabożeństwie do gospodarstawa domowego, nie powinnam poszukac sobie faceta...który jest kucharzem i to zawodowym :) potem mi przeszło...:)

TrzyKawki>> widzisz tą ciemną kropkę na klawiaturze przy literce "a"? :) to on...już zaatakował...wypasiony i chłonny kolejnych ofiar...nie ma ratunku...nie ma już nic...jest tylko on. :)
To było streszczenie horroru "atak majkowych wirusów drogą wirtualną - 3 " :)

garrett>> biedny zmoknięty garrecik...chcesz wiruska? :)))))

neXus>> brak pracy u ciebie to wielce podejrzane zjawisko :))) pomachaj współpracownikom i zobacz czy cię widzą ;)

23.09.2003
20:17
[121]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Majka

He,he i podkreślam że robię to całkiem nieźle.
Jedynie potrawy mączne sprawiają mi problemy... moja walka z ciastem na pizze mogłaby stanowić niezły temat na powiesć batalistyczną :-)D
Natomiast nie przepadam za zmywaniem ...

23.09.2003
22:19
[122]

Angelord [ sic me servavit Apollo ]

Salve all;-) Dzis mi kiepsko chodzi GOL:((

23.09.2003
22:26
smile
[123]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Angelord

Ładny wierszyk :-)D

23.09.2003
22:29
smile
[124]

Angelord [ sic me servavit Apollo ]

el f ---> hiech... od południa próbuję się dostać, jak tylko wróciłem z roboty, a tu jakoś cos nie ten tego...ech...;-)

23.09.2003
23:20
smile
[125]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Może by jednak coś ten tego? :-)

23.09.2003
23:47
smile
[126]

Angelord [ sic me servavit Apollo ]

pierzasty ---> no teraz jest już coś ten tego;-)

24.09.2003
00:01
smile
[127]

el f [ RONIN-SARMATA ]

hmmm żeby to był friday evening to też bym wszedł w cos ten tego ale rano do pracy trzeba...

24.09.2003
00:24
smile
[128]

Angelord [ sic me servavit Apollo ]

ech... no ale zawsze można - ten tego coś;-)

24.09.2003
07:07
smile
[129]

garrett [ realny nie realny ]

ten tego coś.. by się przydało, najlepiej gorące, z korzeniami i to od rana bo zmarzłem jak diabli jadąc do pracy..brrrr

24.09.2003
09:11
smile
[130]

neXus [ Fallen Angel ]

Witam :))
Wreszcie temperatura w ktorej czuje sie najlepiej :)))))

garrett -> moze herbatka z pradem? ;))

Majka -> Przyznam sie po cichu ze tez lubie eksperymentowac w kuchni. Teraz mam krolika doswiadczalnego, w postaci Mlodej, ktory jest wielce ukontentowany z tego powodu :))

Angelord -> nawet nie czujesz jak slowa rymujesz ;)))

el f -> To mamy wspolna ceche - tez mnie najbardziej przeraza ten balagan po pichceniu :))

24.09.2003
10:19
smile
[131]

garrett [ realny nie realny ]

neXus --> mówisz o 9 stopniach ? ...o my god :))

24.09.2003
10:33
smile
[132]

neXus [ Fallen Angel ]

garret -> noooooooo... choc u mnie jest tak kolo 14 :))))))))))))))

24.09.2003
10:38
smile
[133]

el f [ RONIN-SARMATA ]

neXus

To masz przewagę - jak masz Młodą to se ją możesz wychować, niech zmywa ! :-)D

A cóż to za skok wykonałeś ?
Czyżby na jakiś bank ?

*użycie "se" celowe :-)D


Garrett

A w Szczecinie słoneczko świeci... :-)D

24.09.2003
10:50
smile
[134]

garrett [ realny nie realny ]

elf --> zapomniałbym o płytkach przez Twój urlop, w tym tygodniu postaram się dotrzec do poczty :) W Poznaniu też zaczyna świecić, robi się cieplej choć mam wrażenie że słoneczko dziś nieco przysypia ;))) Ale takim morsem jak neXus to chyba nigdy nie będę :)

neXus --> ten filmik proszę później rozesłać zainteresowanym, czyli mi :))) A co do kulinarnych zabaw, w mojej rodzinie krążyło kiedyś powiedzenie , "zjeść moją jajecznice i można już spokojnie umrzeć"..zakładam że wynika to z faktu że ejst taka rewelacyjna (bo jest :) i po jej spożyciu nic lepszego człowieka spotkac nie może :)))

24.09.2003
10:52
smile
[135]

neXus [ Fallen Angel ]

el f -> ona nawet chetnie :)))) A ja z racji przyzwyczajenia staram sie ekonomicznie uzywac naczyn :)))
Co do skoku to wypchneli mnie z samolotu na 4000 ;)))

U mnie tez slonko swiaci :))

24.09.2003
12:08
[136]

Saurus [ Immort-e-l Rider ]

Przywołuje mnie ku sobie Czarna Dama... powoli i nieuchwytnie zaczynam wyczuwać ile niesie w sobą ognia... ognia wiekuistego spokoju... walczyć z nią, czy dać się jej uwieść? Przecież to nic nie kosztuje... zatańczyć ostatni raz w życiu... w rytm milczącej muzyki i stać się tylko czyimś wspomnieniem. Piętno swego istnienia odcisnąłem już na drodze czasu... cos pozostawiłem po sobie... Czy musze pozostawiać coś więcej? To co piękne... to co pozostało we mnie po jego dotyku, wciąż będzie mi towarzyszyć... odejdzie wraz ze mną... podąży tam gdzie i ja się udam... nie będzie miało szans by strącić na swej urodzie i na wieki pozostanie w swej najpiękniejszej postaci. Być może to ostatni moment, aby ją zachować w takiej formie... i zabrać ze sobą.
Czarna dama wciąż mnie przywołuje... waham się... może jednak za nią podążyć?

24.09.2003
12:58
[137]

garrett [ realny nie realny ]

Saurus --> Czarna Dama zdradziecka bywa i słaby to partner do tanga...nie zwracaj na nią uwagi

24.09.2003
13:08
[138]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Saurus

Byle nie Czarna Wdowa...

"She came to me one morning
One lonely Sunday morning
Her long hair flowing
In the midwinter wind
I know not how she found me
For in darkness I was walking
And destruction lay around me
From a fight I could not win
Ah ah ah ...

She asked me name my foe then
I said the need within some men
To fight and kill their brothers
Without thought of love or God
And I begged her give me horses
To trample down my enemies
So eager was my passion
To devour this waste of life
Ah ah ah ...

But she wouldn't think of battle that
Reduces men to animals
So easy to begin
And yet impossible to end
For she's the mother of our men
Who counselled me so wisely then
I feared to walk alone again
And asked if she would stay
Ah ah ah ...

Oh lady lend your hand outright
And let me rest here at your side
Have faith and trust
In peace she said
And filled my heart with life
There is no strength in numbers
Have no such misconception
But when you need me
Be assured I won't be far away
Ah ah ah ...

Thus having spoke she turned away
And though I found no words to say
I stood and watched until I saw
Her black coat disappear
My labour is no easier
But now I know I'm not alone
I find new heart each time
I think upon that windy day
And if one day she comes to you
Drink deeply from her words so wise
Take courage from her
As your prize
And say hello from me
Ah ah ah ..."

24.09.2003
13:10
[139]

Anioł z naderwanym skrzydłem [ realna nie realna ]

W każdym z nas istnieje jakaś granica, granica wytrzymalości. I kiedy czasem wydaje sie, ze wlasnie sie do niej zbliżamy, że juz nie damy rady, już dość i chcemy sie poddac, wtedy okazuje sie, że siła życia, chęć istnienia jest tak silna, że granica zdaje sie oddalać od nas, że jeszcze nie jest tak źle, żeby sie poddac. Z upływem czasu widzimy tylko jej mgliste zarysy, wraca chęc do życia, wracają siły i jesteśmy dumni z siebie ze zwycieżyliśmy wlasną slabość i nadal chcemy walczyc. Nigdy nie można sie poddac! Wiem co mowie, bo sama czułam już zapach tej granicy i mogłam jej dotknąć ręką. Walcz Saurus!

24.09.2003
13:20
[140]

neXus [ Fallen Angel ]

Predzej czy pozniej kazdy z nas z Nia zatanczy, lecz to Ona nas prosi do tannca a nie my...

24.09.2003
13:27
smile
[141]

el f [ RONIN-SARMATA ]

neXus

Póki tylko prosi to można odmówić... mnie nie poprasi bo cienki ze mnie dansjor... jeszcze bym bidulkę podeptał :-)D

24.09.2003
13:31
[142]

Saurus [ Immort-e-l Rider ]

Być na krawędzi kresu jest zupełnie czym innym niż patrzeć na nią z dala... z bliska wcale nie jest taka straszna... wprost przeciwnie... wydaje się dobrotliwa i łaskawa. Wprost czuć jak obejmuje matczynymi, kojącymi wszelkie bóle, dłońmi. Tylko dlaczego chora logika nakazuje z tym walczyć? Niepojmuję...

24.09.2003
14:15
smile
[143]

Saurus [ Immort-e-l Rider ]

Wiecie co? Śmieszne to, ale nagle pojawił mi sie powód to prawdziwej wsciekłosci... takiej w której piana kapie z ust a białka zabarwiaja sie napływajaca krwia... i nagle wczesniejsze dylematy przestały mieć znaczenie, bo wszystko zdominowała ma złość... przeogromna... taka, która nie pozostawia miejsca na przebaczenie...

Niech reka opaczności chroni wszystkich, którzy teraz stana mi na drodze....

24.09.2003
14:18
smile
[144]

neXus [ Fallen Angel ]

el f -> a ty wiesz jakby ci sie odwdzieczyla jakbys ja podeptal ? ;))) mogla by sie krzywo zamachnac...

Saurus -> nie dobrotliwa tylko sprawiedliwa - o kazdego sie upomni
nie laskawa ale zaborcza - kogo wezmie tego nie odda
i to nie logika kaze z tym walczyc tylko uczucia innych ludzi do ciebie...
rodziny, przyjaciol i tych przyjaciol jeszcze bardziej...

24.09.2003
14:50
smile
[145]

el f [ RONIN-SARMATA ]

neXus - życie jest sztuką uników :-)D

Saurus - tak to jest... podobno najlepszym lekarstwem na migrenę jest walnąć się młotkiem w palec :-)D

24.09.2003
15:03
smile
[146]

neXus [ Fallen Angel ]

el f -> hihi, powinienes zostac saperem ;))))

24.09.2003
15:06
smile
[147]

el f [ RONIN-SARMATA ]

neXus

Dzięki wielkie :-)

W SPRze miałem zajęcia z saperstwa a potem spędziłem miesiąc na poligonie z saperami - wystarczy :-)D

24.09.2003
15:14
smile
[148]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

el f ----> ja tez bylem w saperach, ale tych od mostow :))

24.09.2003
15:22
smile
[149]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Piotrasq - ja byłem w samochodówce w kompanii remontu pojazdów gąsienicowych ale mieliśmy zajęcia z minowania z takim szurniętym majorem... Potem, już na praktyce w jednostce wysłalii mnie na poligon do batalionu saperów jako "czołówkę remontową" . Też tam byli przeprawowcy.

24.09.2003
15:27
[150]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

el f ----> a nie byles czasem w Pile ?

24.09.2003
15:40
[151]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Piotrasq

Całe cztery miechy :-)

24.09.2003
15:50
smile
[152]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Hehehe - ja mialem do wyboru Pile, Wroclaw, albo Jelenia Gore. Wybralem Wroclaw, ale zastanawialem sie nad Pila.
Byc moze bylibysmy razem :)))

24.09.2003
20:15
smile
[153]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Piotrasq

Hi, hi, hi - wesoła była szkółka, wesoła... o mało co nie wpadłem w kompletnty alkoholizm :-)D
A i pojeździłem sobie czołgami, bewupami że o normalnym strzelaniu nie wspomnę ...
Gdzieś mam album ze zdjęciami z MONu - jak znajdę to zeskanuję i coś wrzucę :-)

24.09.2003
20:16
[154]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Piotrasq - zapomniałem dodać... u mnie najbardziej oblegane kierunki to były właśnie Piła i Olsztyn .

24.09.2003
20:21
smile
[155]

Angelord [ sic me servavit Apollo ]

Salve all:-)

Saurus ---> co jest qrna? Jaka Dama i dlaczego akurat Czarna ?To życiowy Pik, czy Trefl ? Niezależnie od rozdania - graj w Bezautu - nawet blotką ją przebijesz, tylko nie trać głowy !!! Uszy do góry !!!

24.09.2003
20:36
[156]

Ariana [ ... ]

Hej:-)

Potrzebuje skutecznego sposobu na pozbycie sie bolu gardla,lekkiego kaszlu-prawie wcale..ale meczy:(..

Pomocy!!!!!! .Ja do piatku musze byc w formie-Kkolezanka namowila mnie na impreze..a ja do dzis pokutuje za zeszlotygodniowa...

Wszelkie propozycje kuracji zdrowotnych mile widziane..biore juz polopiryne,syrop,sebidin,fervex..nawet antybiotyk:

-P..

Ja musze byc 100% ok..:-)))))

24.09.2003
21:04
[157]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Ariana

Impreza w trakcie kuracji antybiotykowej ?
Hmmm to ciekawe efekty się zapowiadają... :-)D

Jeśli męczy Cie kaszel i chcesz żeby przestał to najlepszym srodkiem jest Thiocodin. Tyle że działa on objawowo a nie leczy.

24.09.2003
21:22
smile
[158]

Ariana [ ... ]

elf--> Dzieki:-)

A jesli chodzi o efekty to ja sie nie boje:-)

I bez tego mam ostatnio dziwne stany-a co jajciekawsze to bardzo mi sie one podobają:-):->

25.09.2003
00:35
smile
[159]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Ariana

Stany jakie miałem na imprezie na którą poszedłem nafaszerowany antybiotykami zdecydowanie nie należały do przyjemnych... :-)D

A Thiocodin - jedno opakowanie ZAWSZE mam w domu na wszelki wypadek...

25.09.2003
09:04
smile
[160]

neXus [ Fallen Angel ]

Witam
W brew pozorom wlasnie rozpoczelem dzien :)))
I jak przyjemnie chlodno :)))

25.09.2003
09:14
smile
[161]

garrett [ realny nie realny ]

neXus --> hej morsie :) .... ja bym to ujął inaczej...jak nieprzyjemnie dzisiaj chłodno :)

25.09.2003
09:45
[162]

el f [ RONIN-SARMATA ]

neXus

Nie myślałeś o pracy na jakiejś Alasce czy innej Kamczatce ?

Brrr 5C z rańca to przesada...

25.09.2003
09:52
smile
[163]

Yans [ Więzień Wieczności ]

Cześć zmarźluchy :-)) Miłego dnia życzę.

neXus ====> o co im chodzi z tym zimnem ???!!!

25.09.2003
10:17
smile
[164]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Yans

Tia... jak przyjeżdżają do was kontrachenci zza granicy i widzą Cię w krótkim rękawku przy 5 C ... to potem krążą po świecie legendy o białych misiach łażących po Warszawie...

"Syberia właśnie w tobie jest
jest jest jest
Arktyka biała w tobie leży też
też też też
i nie ma w tobie żadnych ciepłych stref
stref stref stref
Syberia właśnie w tobie leży
leży leży leży leży leży

lodowce już podchodzą pod nasz dom
spod twoich powiek patrzy na mnie śnieg
codziennie rano zmywam z twarzy szron
na naszych mapach nie ma ciepłych stref

Syberia wdarła się do naszych serc
i Antarktyda skuła usta nam
nie szukaj już na mapach ciepłych stref
lodowce muszą wygrać z nami
lodowce muszą wygrać z nami

Arktyka! wygra! o nie nie! o tak!
Syberia! wygra! o nie nie! o tak taaaaaaak

Syberia właśnie w tobie w tobie jest
Arktyka biała w tobie leży też
i nie ma w tobie żadnych ciepłych stref
Syberia właśnie w tobie leży
Syberia właśnie w tobie leży

Syberia! wygra! o nie nie! o tak!
Arktyka! wygra! o nie nie! o tak taaaaaaak (2x)
Arktyka! wygra! o nie nie! o tak!
Syberia! wygra! o nie nie! o tak taktaktaktaktaktaktak...

i bryła lodu skuje pokój nasz nasz nasz nasz
będziemy w lodzie klęczeć kochać jeść jeść jeść jeść
pod naszym łóżkiem będzie szalał wiatr wiatr wiatr wiatr
nie wyjedziemy do cieplejszych stref stref stref stref
i tylko myślę że za parę lat lat lat lat
sterowce miękko spłyną pod nasz dom dom dom dom
rozrzucą wokół pełno starych map map map map
ktoś ciepły dotknie mnie i powie:
ktoś ciepły dotknie mnie i powie:

Arktyka! przegra! o nie nie! o tak!
Syberia! przegra! o nie nie! o tak taaaaaaak! (2x)
TAK!"

25.09.2003
10:29
smile
[165]

Yans [ Więzień Wieczności ]

el f ====> z tym krótkim rękawkiem, to dzisiaj trafiłeś :-))

25.09.2003
10:40
smile
[166]

neXus [ Fallen Angel ]

Aj tam zmarzluchy nie znacie sie :)))
I na serio w kazde lato zaluje ze nie moge sie przeniesc do Norwegii czy Finlandii :) Co do Alaski i Kamczatki to dziekuje - jakos nie trawie miessc gdzie "wysuszenie jaszczura" grozi przymarznieciem do drzewka ;))))

Yans -> Chyba o to ze oni sa zmiennocieplni - przy niskiej temperaturze zamieraja ich procesy zyciowe ;)))

25.09.2003
10:45
smile
[167]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Garrett

Niedługo będą o nas mówić "gadziny" ... :-)D

25.09.2003
10:58
smile
[168]

garrett [ realny nie realny ]

elf --> tak, i pewnie na wymarciu :) ale co tam, moje stare kości potrzebują ciepła :)

25.09.2003
11:04
smile
[169]

Yans [ Więzień Wieczności ]

el f ====> "gadziny", neXus coś mówił o "jaszczurach" :-))

garrett ====> no ciepło też jest fajne w pewnych okolicznościach :-))

neXus ====> ostatnio jak mnie widzą "panny", tak hmm "skąpo" ubranego, to komentują to tekstem "gorący chłopak" i nie widzę przeciwskazań :-))

25.09.2003
11:12
smile
[170]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Ja tez jestem dzisiaj w krotkim rekawku. Kiedys bylem strasznym zmarzluchem, ale wojsko mnie z tego wyleczylo. Jak trzeba bylo zasuwac o 5 rano w zimie, w majtach (to nie byly nawet spodenki) i krotkiej koszulce, to tak sie zahartowalem, ze teraz na zime zakrecam w calym domu kaloryfery, bo nie moge wyrobic :))

25.09.2003
11:45
smile
[171]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Piotrasq - trzeba było wybrać Piłę, zaprawa o 6,30 ale przez 4 miechy byłem może na pięciu... opanowałem do perfekcji sztukę maskowania :-)D

Yans - nie wiem co gorsze... ale lubię klimat umiarkowany...



25.09.2003
11:47
smile
[172]

garrett [ realny nie realny ]

bo zaraz zacznę żałować ze mnie do wojska nie wzięli :)) Zmarzluch jestem i na dodatek pic nie potrafię ;)))))

25.09.2003
11:48
smile
[173]

neXus [ Fallen Angel ]

Yans -> wiem cos o tym :) Mloda to bardzo docenia w jesienno-zimowe wieczory i noce :)))

garrett -> ty dinozaurze :))) na kamieniach sie wygrzewac :)))

el f -> hmmmm.... Kameleon? ;)))

25.09.2003
11:59
smile
[174]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Ja tam wolę by mnie te gorące rozgrzewały niżbym miał jakieś zimne ogrzewać... brrrr nie jestem nekrofilem :-)D

Garrett - pic to byś się nauczył... :-)D

25.09.2003
12:03
smile
[175]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

el f ---> czemu tak pozno ? Ja bylem w Wyzszej Szkole Oficerskiej we Wroclawiu i moze dlatego nas tak scigali, zeby dac przyklad kadetom ? :)

garrett ---> w wojsku sie nie uczy picia. Tam sie przychodzi juz wyszkolonym. W nieodpowiednich kregach sie obracales za mlodu...
:D

25.09.2003
12:07
smile
[176]

garrett [ realny nie realny ]

Piotrasq --> kręgi były niezłe, polibuda :)) ale o wojsku słyszałem ze potrafi nauczyć o wiele, wiele więcej :)))

neXus --> na kamieniach ? wolę inne ciepłe i bardziej miękkie ehmm powierzchnie do wygrzewania się ;)

elf --> to trzeba się spotkać i byś trochę wiedzy przekazał/pokazał :)))

25.09.2003
12:08
[177]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Piotrasq

W Pile też byli budynie ale to oni mieli zaprawę przed bażanciarnią... pewnie żeby się niezdemoralizowali :-)D
Nie mogli robić wcześniej bo pewnie już zupełnie nikt by nie przyszedł... i tak było ciężko się dowlec na kacu na śniadanie... a trepy jeszcze chciały żebyśmy się uczyli... :-)D

25.09.2003
12:09
smile
[178]

Yans [ Więzień Wieczności ]

el f ====> ja się tak zamaskowałem, że wogóle ominąlem tą całą imprezę, a odporność na zimno mam chyba wrodzoną ;-)

garrett ====> jeśli chodzi o dogrzewanie Twojej osoby, to niestety nie do mnie :-) ale jeśli chodzi o picie, to mógłbym Ci chyba pomóc z tym "problemem" :-))

neXus ====> tak, ta nasza extraordinary zdolność jest obecnie i u mnie mocno doceniana :-))

25.09.2003
12:11
smile
[179]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Garrett

Weekendowa Czytelnia Poznańska ?
trzeba kiedyś będzie spróbować coś zrobić w centralnej Polsce... :-)D

25.09.2003
12:23
smile
[180]

garrett [ realny nie realny ]

elf --> Weekendowa Czytelnia Poznańska to jest to :))) ! Pomysł wart flaszki !

Yans --> to ja się pisze tylko na "picie" :))) Co do walorów "ogrzewczych" faktycznie nie skorzystam, chyba że po nauce picia padnę gdziekolwieg :)))

Są może ochotnicy by założyć kolejną częśc ? Nie chce mieć na to monopolu :) ale w domu aktualnej juz nie dam rady otworzyc :)

25.09.2003
18:58
smile
[181]

Etka [ Imprinterka Dusz ]

zlituje sie nad Wami i zaloze nowa czesc :) a niech mi bedzie ;)


uwaga nadchodzi ;)

25.09.2003
19:01
smile
[182]

Etka [ Imprinterka Dusz ]

nowy watek pod adresem :

© 2000-2021 GRY-OnLine S.A.