GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Forum CM: spadochroniarze

06.09.2003
16:39
[1]

gen. płk H. Guderian [ Generaďż˝ ]

Forum CM: spadochroniarze

ciekawi mnie wyposażenia jakie posiadali skoczkwie w czasi 2WŚ. z tego co wiem to skakali oni z małego pułapu, jakieś 300 metrów. czy wiecie jak wyglądał sprawa zapasowego spadochronu? jaka była prędkość opadania takiego spadochronu? jak wiele było w czasie skoków wypadków zwichnięć, złamań, skręceń karków, innymi słowy na jedną np. dywizje spadów ilu kolesi było wyeliminowanych i nie zdolnych do walki przez wypadki losowe (nie ostrzał z ziemi).

06.09.2003
16:45
[2]

Kłosiu [ Senator ]

Zapasowego spadochronu na pewno nie bylo. Pewnie liczba kontuzji w czasie skokow byla stosunkowo wysoka, bo skakano ze sporym obciazeniem, ale jak na wojskowe warunki pewnie niewielka :) Strzele ze z 5% stanu? odnosilo kontuzje :)

06.09.2003
17:47
[3]

GenLee [ Konsul ]

Zapasowego nie bylo bo skakali "na line", czyli musial sie otworzyc. Co do pulapu - 300 m wg mnie bylo troche wyzej.

06.09.2003
17:51
[4]

gen. płk H. Guderian [ Generaďż˝ ]

genlee ---> to że skakali na line nie znaczy że musiały się otwierać. jest kilka awarii spadochronu którym na które lina nic nie pomoże (np supeł na linkach spadochronu :)))) co do wysokości to kiedyś słyszałem że kolesie ze 101 i 82 w normandii skakali z takiego pułapu.

06.09.2003
18:11
smile
[5]

Sgt.Luke [ Konsul ]

Panowie, pozwólcie że wkroczy znawca tematu :))))
1.spadochronów zapasowych nie było z względu na koszta (jeden spadochron kosztował około 60 funtów brytyjskich)
2.skoczkowie mieli skakać z 600m-500m ale podczas ostrzału przeciwlotniczego wielu pilotów schodziło na niższe wysokośc
3.kontuzje zdażały się od czasu do czasu z względu na masowe zakupy spadochronów przed większymi akcjami(wątpie aby komu kolwiek chciało się po raz n-ty w tym samym dniu robić tą samą część uprzęży czy łączenia linki bez najmniejszych oznak zmęczenia i znudzenia). Najczęściej jednak kontuzje były spowodowane przez samych skoczków, wywołane stresem (spróbujcie nie panikować, gdy walą do was wszyscy przeciwnicy na dole) i były to zwichnięcia i złamania

06.09.2003
21:47
[6]

Lt Ursus [ Generaďż˝ ]

Jeżeli liczyć tylko straty nie wynikające z działań nieprzyjaciela to były znacznie poniżej 5% w tym nieotwarcie spadochronu dość rzadko (pojedyńcze przypadki na w skali batalionu). Reszta zależała od przeciwdziałania przeciwnika.
U Rosjan straty do momentu wejąścia zebranych jednostek do walki w ich desantach wynosiły powyżej 50% co było głównia spowodowane błędami w rozpoznaniu i lądowaniem wprost na niemieckich jednostkach. Oni zresztą robili próby skoków bez spadochronu z lecących 10- 15 m nad ziemią samolotów ( to jest 3-5 pięter ) ale podobno zaprzestali z powodu zbyt dużego odsetka zabitych podczas tych prób. Nie pamiętam tylko czy skakaliżołnierze czy używali do prób przeszkolonych więżniów.
Wiem że Niemcy na Krecie ponieśli kilkunastoprocentowe straty w czasie lądowania wszystkich fal desantu.

06.09.2003
21:50
[7]

PiotrMx [ Generaďż˝ ]

Skakano i z mniejszej wysokosci. Kontuzji było pewnie wiecej niz 5%. Szczegolnie jak np w Normandii skakano w nocy. Poza tym spadochrony byly o wiele gorsze niz obecnie. Podobno najgorsze byly niemieckie. Chociaz nie slyszalem opini o sowieckich.
Poza tym nawet jak samolot dolecial a skoczkowi otworzyl sie spadochron i caly wyladowal to mogl znalezc sie wiele km od punktu zbiorki. Rozrzut desantu w Normandii nie byl jeszczze najgorszy. Podczas ofensywy w Ardenach Niemcy zrzucili troche spadochroniarzy. Niektorzy wyladowali w Holandii.
jeszcze lepsii bylii Rosjanie. Spadachroniarz dostawal rozkaz: po wyladowaniu radz sobie sam. Na zaopatrzenie nie licz. Poza tym piloci mieli problrmy nawet z dotarciem nad obszary zajete przez wroga. Zamiast pod kaniowem spadochroniarze ladowali gdzies w Rosji. I wytlumacz tu NKWD ze tu zostales zrzucony.

Zapraszam do linkow. Jest tam kilka stron poswieconych spadochroniarzom

07.09.2003
16:08
[8]

von Izabelin [ Luftgangsta ]

Niemieckie spadochrony nie miały, taśm w których wisiałeś, więc wyskakiwałeś na płasko, tak tez leciałeś, nie wiem co robiłeś przy lądowaniu:)

07.09.2003
16:43
[9]

olivier [ unterfeldwebel ]

Oczywiście ze spadachrony zapasowe były. Używali ich na pewno spadochroniarze skaczący w DDay

07.09.2003
17:48
[10]

swietlo [ Canaille Carthagienne ]

olivier --> zdaje sie ze amerykance mieli 2 spadochrony - nasi i brytole tylko jeden - bylo o tym w ksiazce "piatka spod Arhelm" (czy jakos tak)

07.09.2003
18:52
[11]

olivier [ unterfeldwebel ]

Tak jak mówisz swietlo, jedynie maerykanie używali 2 spadochronów, a poza tym to co widac na screnie. Więcej informacji co do wyposażenia brytyjczyków i polaków pod linkiem:

07.09.2003
20:42
[12]

gen. płk H. Guderian [ Generaďż˝ ]

widziałem nie dawno film pokazujący lądowanie niemieckich spadochroniarzy na jakiś ćwiczeniach. kolesiami tak rzucało na prawo i lewo a o glebe tak mocno uderzali że nie wiem jak mogli wychodzić z tego bez powarznych urazów stawów skokowych.

07.09.2003
20:57
[13]

Kostek_K [ Centurion ]

Niemieccy spadochroniarze to wyskakiwali "na szczupaka", linki od czaszy spadochrony schodziły sie razem i łaczyły w jednym miejscu nad głową sokoczka z liną która była przypięta do jego uprzeży mniejwiecej na wyskosci pach, spadali pochyleni tłuwiem do przodu dlatego musieli uzywac ochraniaczy na kolanach i nadgarstakch bo praktycznie spadali na twarz, mimo ochraniaczy kontuzje i zwichniecia były bardzo częste.

07.09.2003
21:08
[14]

VinEze [ Hasta la victoria siempre! ]

Do skoków bojowych nie używało się zapasowych bo i po co? Człowiek spada (bez spadochronu) z prędkością 50 m/s. Wystarczy 300 m dla prawidłowego otwarcia, nawet 200 ale lepiej mieć sporą prędkość postepowawą np> 200 km/h. Gościu który ma otwarty spadak na 500 m staje się łatwym celem, spada z predkością ok. 6 m/s. Jeżeli jest ryzyko strzelania do skoczków, to statystycznie bezpieczniej jest dokonać zrzutu z 300m. Sporo kontuzji wynikało z faktu, że kiedyś spadochrony nie posiadały osłon i spadochronika wyciągającego, otwarcie było przez to bardzo gwałtowne i powodowało otarcia krwiaki itp.

07.09.2003
21:24
smile
[15]

PaZur76 [ Pretorianin ]

przy skoku z 300m "zapas" by się pewnie nie zdążył nawet otworzyć w razie awarii głównego więc po co brać ten dodatkowy balast ;-) ...

07.09.2003
21:30
[16]

PaZur76 [ Pretorianin ]

chyba tylko dla polepszenia samopoczucia skoczka :-) ...

08.09.2003
10:35
[17]

swietlo [ Canaille Carthagienne ]

Panowie a czy to prawda ze Niemieccy spadi dostawali testosteron. Czytalem o tym w Polityce - podobno mial podnosic ichj mozliwosci fizyczne i agresje

08.09.2003
10:41
smile
[18]

VinEze [ Hasta la victoria siempre! ]

swietlo---> Ruscy dawali gorzałę.

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.