GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Forum CM: szkopy lepsze?

25.08.2003
11:40
[1]

gen. płk H. Guderian [ Generał ]

Forum CM: szkopy lepsze?

tak mnie coś naszło na głębsze przemyślenia. nie raz na forum oraz w rozmowach z graczami CM spotykałem się z opinią że niemiecy w CM są lepsi i mają większe szanse na zwycięstwo niż alianci. Są gracze którzy walczą niemal tylko stroną niemiecką a chyba nie ma nikogo kto gra tylko aliantami (a jeśli ktoś taki jest to raczej nie widać w czołówce ligi). W związku z powyższym mam pytanie do Dw4fa, czy można by stworzyć proste zestawienie procentowe wygranych bitew niemcami i aliantami w BO i BB. rozgrywek ligowych jest już tyle że w teorii powinno wyjść 50%-50%. takie zestawienie raz na zawsze ucieło by spekulacje czy niemcy są lepsi czy nie.

25.08.2003
11:45
smile
[2]

Dagger [ Legend ]

Czasem czytam watki na CMHQ i jak widze te dywagacje na temat równowagi stron to zastanawiam sie czy nie dało by sie rozegrac jakiego turnieju z jednakowym sprzetem po obu stronach - tzn. np. obie strony grajace Niemcami (o ile CM to umozliwia) - tak wiem ze herezje pisze :) przynajmniej dla miłosników oddania realiów hist.

Wiadomo ze zawsze pozostaje jeszcze wpływ mapy.

25.08.2003
11:53
[3]

Kłosiu [ Senator ]

W BB na pewno niemcy nie sa lepsi, przynajmniej w CA. Ja gram prawie wylacznie rosjanami, co prawda w czolowce nie jestem, ale pracuje nad tym ;) Na pewno niemcami sie latwiej gra, ale w BB na poczatku nie maja inicjatywy, musza ja dopiero odzyskac zeby cos robic.

25.08.2003
12:21
[4]

gen. płk H. Guderian [ Generał ]

kłosiu ---> zgadzam się że w BB niemcy nie są już tacy wspaniali jak w BO. mimo to takie zestawienie było by ciekawe i zwłaszcza jeśli chodzi o BO dość miarodajne (3300 bitew, BB narazie tylko 1200).

25.08.2003
12:23
[5]

BamSey [ Generał ]

Niemcy nie są lepsi. Poprostu są mniej wymagajacy wobec gracza i tyle IMHO.

25.08.2003
12:52
[6]

jp2 [ Generał ]

po wpisaniu w forumowej wyszukiwarce zbitki "stat" i wpisaniu wielu dni wstecz wyskoczy pare watkow,
m.in.

25.08.2003
13:12
[7]

Wiggins [ SSiberian Tiger ]

jp2 --> dzieki za linka... wlasnie tam znalazlem ponizsze:

5 gwiazdek - elite - 0 graczy
4 gwiazdki - crack - 0 graczy
3 gwiazdki - weteran - 5 graczy (Kłosiu-97 , Woland-87, Totenkopf-120, PiotrMx-71, Dw4rf-71)
2 gwiazdki - regular - 24 graczy
1 gwiazdka - green - 43 graczy
0 gwaiazdek - conscript - 222 graczy



Da sie to jakos updatowac ?? Ciekawe na ile to sie zmienilo...

25.08.2003
13:13
[8]

gen. płk H. Guderian [ Generał ]

jp2 ---> thx za link, choć niektóre wypowiedzi i statystyki mnie tam przerosły :(. ale z tego co widze jest możliwe podanie liczby wygranych obu stron.

25.08.2003
13:18
smile
[9]

gen. płk H. Guderian [ Generał ]

wiggins --> zmieniło i to jak cholera, pamiętam że jak zaczynałem to toten miał 102 bitwy a na tych co mieli po 3 a nawet 2 gwiazdki patrzyłem z nabożnym lękiem i przestrachem. to była niczym starszyzna plemienna która jako jedyna ma kontakt z duchami przodków a toten był głównym kapłanem i dokonywał razem z kłosiem krwawe rytuały, składając ofiary z innych graczy :)

25.08.2003
16:06
smile
[10]

Panzer Meyer [ Pretorianin ]

Twierdzi się uparcie, że Niemcami gra się łatwiej, a aliantami mogą wygrać tylko zawodowcy. Aby zadać kłam takiemu stwierdzeniu, zaprezentuję szokującą statystykę, czyli mój bilans gier. Nadmienić należy, że jestem nowicjuszem (1 gwiazdka) i do tego z dolnej części tabeli (jakieś 115 miejsce ;-(). Tak więc wydawać by się mogło, że nieliczne moje wygrane powinienem osiągnąć Niemcami, a tu...

(zwycięstwa : remisy : porażki)

Niemcy: 4 : 2 : 11
Alianci: 6 : 0 : 4

Nie dość, że więcej gier rozegrałem Niemcami to jeszcze więcej mam alianckich zwycięstw. Zadziwiające...

Dodam, że doświadczyłem tylko 2 porażek typu "total" (jedną Brytyjczykami, drugą Polakami), a wszystkie moje alianckie zwycięstwa są dziełem jankesów i żabojadów. Od kiedy zauważyłem tę prawidłowość, dodałem sobie do profilu Amerykanów i Francuzów jako ulubione nacje ;-)

25.08.2003
16:10
smile
[11]

Panzer Meyer [ Pretorianin ]

Byłbym zapomniał: powyższy post dotyczy CMBO

25.08.2003
16:32
[12]

Pejotl [ Senator ]

Az z ciekawosci sam sie podliczylem... (CMBB)

[Zwyciestwa : Remisy : Porazki]

Oś [ 4 : 3 : 2 ]
Alianci [ 5 : 2 : 8 ]

25.08.2003
16:55
smile
[13]

Panzer Meyer [ Pretorianin ]

Hmm... Powinieneś częściej grać Niemcami (bo oś chyba nie oznacza Węgrów...)

25.08.2003
17:18
[14]

gen. płk H. Guderian [ Generał ]

panzer meyer ---> z zestawienia twoich wynika że niemcy są niedowartościowani i trzeba grając nimi brać handicapy :) ale mi nie chodzi o osobiste odczucia pojedyńczych graczy i to kto czym woli grać lecz o ogólną prawidłowość, suche fakty czy połowa zwycięstw w BO to alianci a druga połowa to niemcy, nic ponadto.

25.08.2003
18:15
[15]

PiotrMx [ Generał ]

Temat był juz wałkowany. No ale niech tam.

BO-czysta wolna amerykanka- wole Niemców bo niewielu graczy potrafi walczyc przeciw smg.
Poza tym nie widze u Niemcow jakis plusów. Spoterzy drożsi. Wybór czolgow u aliantow wiekszy. Poniewaz przedkladam manewr nad pancerz preferuje alianckie pojazdy.AT alianckie co najmniej tak samo skuteczne a tansze.

BB-tu zaleznie od daty.

25.08.2003
19:48
smile
[16]

Panzer Meyer [ Pretorianin ]

PiotrMx ---> Ty masz swoje racje, miłośnicy Niemców mają swoje. Np. niespotykane u aliantów wsparcie w postaci ciężkich transporterów (z zakładki pojazdy), większy wybór piechoty (choć i tak wszyscy biorą szturmowców albo drużyny peemek), tanie jak barszcz działa bezodrzutowe i "Szczeniaczki", niespotykane zjawisko w postaci 15cm sIG, etc... Przy walce spadochroniarzy niemieccy Fallschirm dysponują StuGami, przy mieszaniu zakładek nie do zabicia jest mieszanka Gebirgs (o niebo lepsi od peemowców) i Panzerwaffe.

Ja osobiście lubię grać Niemcami właśnie dlatego, że nawet za 1500 pktów mam wręcz nieograniczoną konfigurację wojsk do wzięcia. Nawet przy no force mix. Choć pewnie właśnie przez te ciągłe eksperymenty dostaję po tyłku... ;-) A aliantami pewnie łatwiej się gra, przez prostotę doboru sił...

Guderian ---> Niestety globalnego zestawienia nie zrobię, bo mi się nie chce ;-) Ersatz, który przedstawiłem miał za zadanie zabić Wam ćwieka ;-P

25.08.2003
20:30
[17]

PiotrMx [ Generał ]

Panzer Mayer ---> Ty masz swoje racje, miłośnicy Niemców mają swoje.

Jasne ale jak pisalem wszystko zalezy od ustawien. Gra np jedna zakladka preferuje Niemcow. Nawet jak nie biorą smg.
Ale np w krotkiej+ only riffle przewaga jest po stronie Amerykancow. Ich FP jest chyba o ok 20% wyzszy.

Np. niespotykane u aliantów wsparcie w postaci ciężkich transporterów (z zakładki pojazdy),

IMO zadna rewelacja. PSW234/3 fajny ale malo amunicji jak na pojazd wsparcia piechoty. Puma- wiadomo rewelacja ale grey czy daimler nie sa o wiele gorsze. Transportery polgasienicowe to zenada. Zadko je stosuje i to raczej z kiepskim rezultatem.

większy wybór piechoty (choć i tak wszyscy biorą szturmowców albo drużyny peemek),

wszyscy??? nie ma jak ostrzelac spoterem szturmowcow. Gina jak zwykli riffles. Szkoda na nich kasy. lepiej za te same pkt kupic smg. Jak dojda na 100m wymiota wszystkich. Jedyna rada to na 1pl smg rzucic 2 xplut spadow :-)


tanie jak barszcz działa bezodrzutowe i "Szczeniaczki",

tanie ale latwo obrywaja od ognia spoterow. To juz o wiele przyjemniejsze sa flaczki. Tu zeczywiscie przewaga jest po stronie Niemcow.

niespotykane zjawisko w postaci 15cm sIG, etc...

Na malych mapkach moze i tak. Ale ja gram duze bitwy i tam zadne 150mm nie podskocza. Hummel czy Wespe potrafia zamieszac ale po to alkianci maja tanie ppance zeby te owady nie bzykaly.


Przy walce spadochroniarzy niemieccy Fallschirm dysponują StuGami, przy mieszaniu zakładek nie do zabicia jest mieszanka Gebirgs (o niebo lepsi od peemowców) i Panzerwaffe.

jezeli chodzi o cene/jakosci to jednak postawie na smg. Z tym ze ja za wszelka cene dąze do walki w zwarciu.

Ja osobiście lubię grać Niemcami właśnie dlatego, że nawet za 1500 pktów mam wręcz nieograniczoną konfigurację wojsk do wzięcia. Nawet przy no force mix. Choć pewnie właśnie przez te ciągłe eksperymenty dostaję po tyłku... ;-) A aliantami pewnie łatwiej się gra, przez prostotę doboru sił...

Prostota przede wszystkim. Wlasciwie to na gre 2000pkt mam jeden zestaw zarowno Aliantow i Niemcow. No chyba ze warunki albo przeciwnik sa szczegolne.

Chwalac Niemcow zapomniales o Hetzerach. To jest jedna z kilku perelek wystepujacych u Niemcow. Aczkolwiek jako antidotum stosuje na nich Jacksony z niezlym skutkiem.


IMO to wlasnie Niemcami gra sie latwiej. Aliantami trzeba wiecej manewrowac. Starac sie zyskac przewage liczebna w natarciu na pozycje obsadzone przez smg. Albo umiejetnie wesprzec atak za pomoca shermana.

A tak w ogole przy pewnym poziomie gry to nie sprzet ale umiejetnosci lub ich brak+fart decyduja o wygranej.

25.08.2003
22:13
smile
[18]

Panzer Meyer [ Pretorianin ]

PiotrMx --->

1. "Ale np w krotkiej+ only riffle przewaga jest po stronie Amerykancow. Ich FP jest chyba o ok 20% wyzszy."
Oczywiście. Dlatego dziwi mnie twierdzenie, że tego typu ustawienie jest najbardziej sprawiedliwe (oczywiście nie mam na myśli Ciebie).

2. "IMO zadna rewelacja. (...) Transportery polgasienicowe to zenada."
Może i tak, ale lepsze to niż nic. Ja tam osobiście wolę mieć jakąś mobilną siedemdziesiątkę piątkę niż jej nie mieć.

3. "(działa bezodrzutowe i "Puppcheny") tanie ale latwo obrywaja od ognia spoterow"
Z alianckimi jest tak samo. Wolę stracić tańsze działo niż droższe.

4. "Prostota przede wszystkim. Wlasciwie to na gre 2000pkt mam jeden zestaw zarowno Aliantow i Niemcow. No chyba ze warunki albo przeciwnik sa szczegolne."
Wypada mi się z tym zgodzić. Ale cóż, jakbym miał dwa razy walczyć tym samym składem to chyba zdechłbym z nudów ;-)

5. "Chwalac Niemcow zapomniales o Hetzerach. To jest jedna z kilku perelek wystepujacych u Niemcow. Aczkolwiek jako antidotum stosuje na nich Jacksony z niezlym skutkiem."
Antidotum na wszelkie alianckie pojazdy mógłby być JagdPanther. Ale zarówno on, jak i Jackson z łatwością dają się rozwalić z większości armat. Choć M36 faktycznie jest nieco lepszy z powodu posiadanej wieży.

6. "IMO to wlasnie Niemcami gra sie latwiej."
Zupełnie nie rozumiem do czego zmierzasz... Niemcy poza drużynami pm i Hetzerami posiadają samo badziewie, ale pomimo to gra się nimi łatwiej? Dziwne...

Choć bardziej dziwna wydawać się może moja postawa. Twierdzę, że Niemcy mają lepszy sprzęt (a na pewno bardziej urozmaicony) i że lubię nimi grać, a jednocześnie publikuję statystykę, z której wynika coś zupełnie odwrotnego... No cóż, pozostaje mi się tylko zgodzić z poniższym stwierdzeniem:
"A tak w ogole przy pewnym poziomie gry to nie sprzet ale umiejetnosci lub ich brak+fart decyduja o wygranej."

albo przerzucę sie na grę w kapsle... ;-)

25.08.2003
22:27
[19]

ZgReDeK [ Wredne Sępiszcze ]

Co do krotkiej 75 i only rifle-gralem bodajze 3x na takich ustawieniach. 3x razy zwyciestwo. w tym raz npl wzial spadow UK Porpostu trzeba szybko zneutralizowac puchy npla a potem tylko rzojedzamy piechote wroga stuhami ;D

25.08.2003
22:34
smile
[20]

faloxxx [ Generał ]

czy niemiecką armią gra sie lepiej ??

ja wole grac aliantami z kilku powodów :

1. maja ciekawe pojazdy dimler, firefly, sexton, churhil, archer i oczywiscie najulubieńszy mój cromwell. Mają tez wady - slabsza piechota, ale jest fajna arty, i kupa wsparcia kturym tak lubie grac :)
2. to są ci dobrzy którzy wyzwalają swiat zpod hitlerowskiej niewoli
3. to są ruwniez zwyciezcy ;))

byc moze granie aliantami wymaga wiecej finezji i wysilku ale ja nie zauwazylem tego, mysle ze obiama stronami jest trudno grac (przynajmniej dla mnie) a uwielbienie dla niemieckiej armi jest dla mnie niepojete.

25.08.2003
23:12
smile
[21]

gen. płk H. Guderian [ Generał ]

ja jeszcze raz może przypomne o co mi chodzi. chodzi mi nie o wasze subiektywne upodobania i gusty, lecz o statystyke wynikającą z 3300 bitew ligowych jakie zostały do tej pory zarejestrowane. taka statystyka lepiej chyba by pokazała która strona jest lepsza

25.08.2003
23:18
[22]

faloxxx [ Generał ]

statystyką mozna ze dupe podetrzec :P

liczą sie tylko subiektywne odczucia poszczególnych graczy

zrobienie statystyki to strata czasu ktora zadowoli tylko gryzipiurków

26.08.2003
02:10
[23]

Panzer Meyer [ Pretorianin ]

ZgReDeK --->

Zupełnie nie kumam o co Ci chodzi...
"Porpostu trzeba szybko zneutralizowac puchy npla a potem tylko rzojedzamy piechote wroga stuhami" Tak się robi przy KAŻDYCH ustawieniach. Niestety, jest to również mój najsłabszy punkt ;-(
"raz npl wzial spadow UK" - przy rifles only??? I jeszcze miał czołgi???

Twoje dywagacje nie zmieniają faktu, że te konkretne ustawienia są teoretycznie niekorzystne dla Niemców. Teoretycznie, bo "A tak w ogole przy pewnym poziomie gry to nie sprzet ale umiejetnosci lub ich brak+fart decyduja o wygranej", że tak sobie pozwolę zacytować ;-)

faloxxx --->

(Alianci:)

"1. maja ciekawe pojazdy dimler, firefly, sexton, churhil, archer i oczywiscie najulubieńszy mój cromwell. Mają tez wady - slabsza piechota, ale jest fajna arty, i kupa wsparcia kturym tak lubie grac :) "
U Niemców jest podobnie, tylko mają tego więcej ;-)

"2. to są ci dobrzy którzy wyzwalają swiat zpod hitlerowskiej niewoli"
Przypominam, że rozmawiamy o grze Combat Mission. Tam zdaje się nie ma hitlerowskiej niewoli, tylko próby odtworzenia działań bojowych w małej skali ;-)

"3. to są ruwniez zwyciezcy ;))"
W moim wypadku faktycznie tak jest ;-)

"a uwielbienie dla niemieckiej armi jest dla mnie niepojete"
Dla mnie również. Ciągle nią przegrywam... ;-)

Guderian ---> Przepraszam, że zaśmiecam Twój wątek, ale dyskusja jest tak wspaniale abstrakcyjna, że nie mogę się powstrzymać. Choć sam chętnie też bym poczytał taką statystykę. Tak duża próba byłaby chyba miarodajna.

26.08.2003
02:20
[24]

ZgReDeK [ Wredne Sępiszcze ]

meyer-->chcialem moimi hm wywodami dojsc ze licza sie umiejetnosci i taktyka a strona jaka sie gra nie ma znaczenia ;-D a dwyagacje na temat: Czy szkopy czy alianci lepsi nie maja sensu. GRajac np z wolandem czy z dwarfem obiema stronami masz male szanse na zwyciestwo ;-D

26.08.2003
03:08
smile
[25]

Panzer Meyer [ Pretorianin ]

ZgReDeK ---> To właśnie miałem na myśli prowadząc tę dysputę

26.08.2003
03:24
[26]

swietlo [ Canaille Carthagienne ]


--> pewnym poziomie gry to nie sprzet ale umiejetnosci lub ich brak+fart decyduja o wygranej", że tak sobie pozwolę zacytować ;-)

no fakt przy pewnym poziomie umiejetnosci maja duze znaczenie przy czym jak wpadniesz z bliska plutonem angoli na pluton PM to musisz miec umiejetnosci prestigitatora by wyjsc z tego zywo - a czesc starc odbywa sie w miastach/lasach na krotki dystansik

26.08.2003
03:39
smile
[27]

Kłosiu [ Senator ]

Co wy tak z tymi SMG wyjezdzacie :) W BO te oddzialy sa powaznie przegiete i w zasadzie nie powinno sie nimi grac. W BB sa juz w porzadku, mimo ze maja nawet wieksza sile ognia. Po prostu nie przejda w ogniu przez 100 metrowa łąke, a amunicji starczy im na 1-2 gwaltowne starcia na bliski dystans. W BO to sa prawdziwi wymiatacze, niszcza wszystkich i wszystko. Nie porownujcie jakichs przegietych oddzialow z normalna piechota.

26.08.2003
08:57
smile
[28]

===Elvis=== [ Powrót Króla ]

Zgadzam sie z Kłosiem w 100%, SMG w BO są grubo przesadzone, gdyby twórcy gry stworzyliby BO na enginie BB to SMG byliby do przyjęcia.

26.08.2003
09:07
smile
[29]

faloxxx [ Generał ]

Zgadzam sie z Kłosiem w 100%, SMG w BO są grubo przesadzone, gdyby twórcy gry stworzyliby BO na enginie BB to SMG byliby do przyjęcia.

26.08.2003
11:16
[30]

Wiggins [ SSiberian Tiger ]

Dorzuce swoje trzy grosze:

(zwycięstwa : remisy : porażki)

Niemcy: 35 : 12 : 16
Rosjanie: 15 : 5 : 13

Zgubilem gdzies po drodze jedno zwyciestwo i jeden remis, ale tak to jest jak sie robi to recznie ;/

26.08.2003
13:01
[31]

Ścibor [ Patrycjusz ]

czołem - moje wyniki: (w tym 2 sparingi)
Niemcy: 6 : 0 : 2 ---5 x total victory
Rosjanie: 2 : 1 : 1
muszę przyznać że niemcami gra się wygodnie - można osiągnąć przewage bez wielkiego wysiłku taktycznego - strzały z dystansu itp.
jednak pomimo skromnych doswiadczeń rosjanami myśle że daja oni więcej możliwości - T34 to jednocześnie złom który na okrągło nie trafia w cel, ale nie ma szkopskiego odpowiednika tej wy ścigówki:) w tej cenie można zafundować sobie
stugaIII a on sprawdza sie jedynie w defensywie.

Moj wniosek - jak gram szkopami mam mozliwości to lubie pluton Panter lub Tygrysów - jak gram rosjanami to
mozna pokombinować i zaskoczyć przeciwnika - :)

26.08.2003
13:49
[32]

gen. płk H. Guderian [ Generał ]

panzer meyer ---> przeprosiny przyjęte :). coś czuje że jednak dw4rf nie przedstawi żadnego zestawienia i zostaną nam tylko teortyczne dywagacje.

kłosiu ---> może i SMG "sa powaznie przegiete i w zasadzie nie powinno sie nimi grac" ale nikt ich nie zabronił w BO i ludzie nimi grają bo w odpowiednich warunkach są niezwykle efektywne. zresztą jest kilka rodzajów broni w BO które są "przegięte" ale cóż począć.......trzeba sobie z nimi jakoś radzić.

moje winiki (razem z siednioma sparingami):

alianci: 14:5:20
niemcy: 16:5:8

26.08.2003
14:01
[33]

Kłosiu [ Senator ]

Guderian --> SMG sa w KAZDYCH warunkach niezwykle efektywne :) ja jak gralem w BO to zastrzegalem nieuzywanie smg.

26.08.2003
14:39
[34]

Hanoverek [ Konsul ]

SMG da sie zalatwic pod warunkiem ze nie wpadniesz w ich zasadzke swoja piechota jest sexton pod ręką lub spotter no i facet da ci szanse ich zalatwic tzn.: wyskoczy nimi wczesniej niz w ostatnich pieciu turach gdzie nie masz czasu ich wybic ani zmanewrowac

26.08.2003
14:44
[35]

Hanoverek [ Konsul ]

Chodzi mi o to ze da sie ich wybic , za porownywalna cene w krwi wlasnych pikselkow tyle ze kiedy juz osiaga sie zalozone cene nagle wyskakuje jeszcze jedna kompania tych dziadów!I jeszcze plutonik albo i dwa ......- trudno powiedziec ilu ich jest ale na ogol za duzo zeby wygnieść wszystkich

26.08.2003
16:04
[36]

PiotrMx [ Generał ]

Kłosiu--> jasne ze smg sa przegiete w BO. Ale to nie szkodzi zeby nimi grac. Zreszta to spora satysfakcje rozwalic Niemcow majacych smg. Z tym ze wymaga to odpowiedniej taktyki.
Co do BB to tez sa to wymiatacze tylko maja troche malo amunicji. Ale ich przewaga jest nawet wieksza. 9xsmg to 450 FP vs okolo 150-180 VP zwyklych riffles. czyli cala zabawa opiera sie na zalozeniu jak niedopuscic tych kilerow zbyt blisko. natomiast majacy smg muzi dazyc do zwarcia starajac sie jednoczesnie oszczedzac amunicje.

W BB smg to podstawa. Wiekszosc walk sprowadza sie do bezposredniego wymiatania wroga spod flag a tu umiejetnie podprowadzeni smg sa niezastapieni.

26.08.2003
16:27
smile
[37]

Panzer Meyer [ Pretorianin ]

Kłosiu --->

"W BO to sa prawdziwi wymiatacze, niszcza wszystkich i wszystko."

Założę się, że rozwaliłbyś mnie "totalnie" choćbym się nawet bronił na linii Zygfryda i miał samych fizylierów pm ;-)

Ja osobiście używam tych chłoptasiów sporadycznie, bo nie dość, ze potrzebny jest odpowiedni teren i odpowiedni plan, to jeszcze "technologia" ich użycia powinna być bardziej skomplikowana niż moje "Hurraaa!!!" Zazwyczaj ich użycie w moim wykonaniu, kończyło się głośnym "Hilfe!" na 20m przed zbawiennym schronieniem lasu ;-P

26.08.2003
16:44
smile
[38]

===Elvis=== [ Powrót Króla ]

Faloxxx--->Ty Papuga jestes czy co?:))))

Moje stystyki

<Z:R:P>

BO: (wliczam sparingi...tak wiem jestem leń)

Niemcy: 15:4:15

Allianci: 7: 2: 12

BB:( tu było mniej sparingów wiec policzyłem tylko ligówki:)

Niemcy 5:1:6

Sowieci 3:2:1

Wnisoki:

Wiekszośc pierwszych bitew przegrywałem z kretesem niewazne jaka strona zagrałem, dopiero w pewnym momencie zrozumiałem co jest nie tak i wyniki sie polepszyły to samo tyczy sie BB pierwsze walki to same porazki potem zaczełem wygrywac i remisowac i niejest tak zle.

Niemcami grałem wiecej, wiecej wygrałem i wiecej przegrałem tą nacją, aktualnie w BO strona jest mi obojetna natomiast w BB wole sowietów staram sie jednak dobierac strone do daty:)

© 2000-2021 GRY-OnLine S.A.