GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Gitarka - HELP

24.08.2003
18:27
smile
[1]

Jotun [ Chorąży ]

Gitarka - HELP

Kupuje sobie gitarkę elektryczną ale się nie znam na tym ani trochę czy mógłby ktoś poradzić mi na co zwracać uwagę albo jakieś modele w cenie ok 800 zł?
Adresy stronek o gitarach mile widziane.

24.08.2003
18:52
[2]

Zenedon [ Oi! Boots&Braces Oi! ]

Elektryki to moim zdaniem warto kupować od 1500zł w górę. Radzę ci najpierw kupić klasyka albo akustyka i dopiero jak poczujesz że gra sprawia ci satysfakcję i po prostu jest dobrą rozrywką powinieneś kupić elektryka.

24.08.2003
19:20
smile
[3]

Ficket [ BMX ]

Zenedon --> Mój kumpel kupił Ibaneza z dwoma humbackami za 1000 złoty, tylko nie pamiętam jaki model... A, i kupił go 1,5 miesiąca temu.

24.08.2003
20:16
[4]

Zenedon [ Oi! Boots&Braces Oi! ]

Ficket ---> To że to Ibanez nie znaczy wcale że to dobra gitara. Pickupy montowane w tańszych gitarach są gówniane i trzeba je wymieniać żeby mieć jakie takie brzmienie. Polecam gitary Jackson z serii X w granicach 1700 - 2000.

24.08.2003
21:14
[5]

Valtor [ Lost In Fantasy ]

A więc, by wyrobić sobie technikę, palce, zaznajomić się z gryfem, trzeba najpierw zakupić klasyka lub akustyka. Potem będziesz wiedział czy chcesz grać i czy chcesz w to wkładać bardzo dużo wysiłku i samozaparcia. Jeżeli uznasz, że będziesz grał i jesteś w dobry, możesz śmiało kupić elektryka za 1000zł. Ja zacząłem od klasyka (Defil), potem był Stratocaster, a teraz mam Gibson SG. Potężne brzmienie, prawdziwe mięcho.

25.08.2003
10:36
[6]

Jotun [ Chorąży ]

Na klasyku gram od pół roku i nieżle mi idzie tyle że jest stary, progi zjechane i wogule kaszana.

25.08.2003
11:24
[7]

Axl2000 [ ignoruj mnie ]

E, wielcy mistrzowie gitary zaczynali na elektrykach a potem przeskakiwali na akustyki (vide. Slash ex, Guns N' Roses) lub Hendrix, zaczol grac jak mial 13 lat...na elektryku brzdakał :)

Ja bym za chiny akustyka nie wziol na 1 gitare, sam kupilem elektryka za całe 500zl, niby Stratocaster, 21 progów, zmienilem przetworniki na EMG i giercuje calkiems poko :) Jeden prog tylko ma zjechany, 21 wiec go malo co uzywam ale tak to fajna gitarka na nauke a jak sie rozwali to nie bedzie szkoda tak bardzo jak Gibsona za 6000zl :P

www.gitara.pl tam masz wszystko :)

25.08.2003
11:29
[8]

gofer [ ]

Axl2000 - > ale elektryk może zniechęcić do nauki...wyobraź sobie młodego adepta gitary który tnie swoje mięciutkie opuszki palców na metalowych strunach elektryka...klasyk to standard do nauki...

25.08.2003
13:13
smile
[9]

Zenedon [ Oi! Boots&Braces Oi! ]

Axl2000---> Pomińmy już fakt że Slash wcale wielkim wirtuozem gitary nie jest. Jakby jakiś początkujący gracz kupił sobie powiedzmy Squiera za 500zł(po pół roku podobno się rozpadają:) i do tego piec za 300(są takie?) i uświadomił sobie że gra na instrumencie mu nie odpowiada? Straciłby połowę z pieniędzy jakie wydał gdyby sprzęt chciał odsprzedać.

25.08.2003
22:02
smile
[10]

Valtor [ Lost In Fantasy ]

Zenedon ---> Ja radzę zaczynać, na klasyku by być pewnym, że chce się w tym biznesie siedzieć. Zresztą każdy dobry nauczyciel powie Ci, że podstawą jest arpeggio, wyrobiona technika, znajomość pentatonik i skal. A takie rzeczy najlepiej ćwiczyć na klasyku czy akustyku. Znam ludzi, którzy zaczynali grać na elektryku, potem mieli dużo braków i było im ciężko zagrać niektóre rzeczy. Jeden gość zrezygnował po miesiącu grania, drugi po dwóch. Lepiej na początku kupić nowego akustyka w granicach 300-500zł by nie tracić kasy na DOBREGO elktryka, który będzie stroił i miał dobre przystawki.

Mistrzowie gitar, mieli czas i pieniądze by inwestować w siebie i akustyka. Musieli się duużo uczyć by grać tak jak grają, np. Guns `n Roses. Kocking on heavens, Don`t Cry.

26.08.2003
00:58
[11]

Zenedon [ Oi! Boots&Braces Oi! ]

Valtor ---> :) Przecież cały czas mówię to samo co ty:)

26.08.2003
01:47
[12]

MastaX [ Konsul ]

To zależy do czego i jak chcesz jej używać???????????

26.08.2003
01:57
[13]

qLa [ oLd GaMeS FaN ]

Mastax jak Filip z konopii wyskoczyl:)
Posta nabic chciales?

26.08.2003
15:27
[14]

Valtor [ Lost In Fantasy ]

Zenedon ---> Sorry, to miało pójść do niejakiego AXL'A 2000

Axl2000 ---> Patrz wyżej, na moją wypowiedź!!!

26.08.2003
16:33
[15]

Aen [ MatiZ ]

Hm....jak reszta, polecam Ci najpierw kupno klasyka/akustyka....co do elektrykow, to zwroc uwage na przystawki, gryf, klucze....jesli masz kaske, zainwestuj w Gibsona

26.08.2003
16:42
smile
[16]

Peleque [ Generał ]

Jotun--->w tej cenie to raczej uzywane bo jezeli chodzi o nowe wioslo to najtansza mozliwa bedzie pewnie jakas Yamaha Pacyfica (taka stratopodobna) bardzo solidna gitara na poczatek za ok 1000zl. Gdybys sie zdecydowal na uzywana to przede wszystkim patrz na to czy od strony lutniczej jest OK tzn czy nie ma pekniec, czy gryf jest mozliwie prosty (jaka jest akcja strun) czy stroi w pozycjach itp. Reszte mozna poprawic, wyregulowac albo wymienic z czasem.

26.08.2003
16:46
smile
[17]

Riven [ infamousbutcher ]

gofer --> Nylonowe struny w klasyku sa duzo twardsze i trudniejsze do podciagania niz metalowe struny w elektryku... :) Wiec to raczej powinno go zachecic. Chociaz tez uwazam, ze powinien zaczac od klasyka.

Pozdrawiam

26.08.2003
16:48
[18]

Peleque [ Generał ]

Ficket--->Mozliwe Ibanezy godne polecenia zaczynaja sie od ok 3500zl :)

26.08.2003
16:50
smile
[19]

Peleque [ Generał ]

Riven--->no przeciez napisal ze juz gra od pol roku na klasyku:)

27.08.2003
11:48
[20]

Jotun [ Chorąży ]

No właśnie.
A czy 'majonezy' są dobre do ciężkiego grania??

27.08.2003
15:25
smile
[21]

Peleque [ Generał ]

Istota grania ciezkiego nie lezy chyba w budowie konkretnej gitary. Mysle ze mozna nawet przyloic na Telecasterze na ktorym wydawalo by sie ze wyzej Country nie podskoczysz ;) Przy takim graniu bardziej pomogaja odpowiednie pickupy, gadzety jak np mostek z d-tunerem ale tego w gitarze za 800 zl nie zobaczysz :) a przede wszystkim reszta Twojego sprzecicha - piec, podloga itp.

27.08.2003
15:56
[22]

Praetor [ Generał ]

A ja kupilem sobie miesiac temu w holandii fajnego ibaneza za 2000 - ARTCORE z wajcha - gitara grasuper - u nas kosztowalaby ok 5000 - tak wycenil lutnik - ktory zreszta teaz mi ja reguluje

mje rady

1. zanim kupisz znajdz lutnika i zobacz czy ci nie zrobi gitary taniej na poczatek ( dobre gitary lutnicze sa drogie ale kazdy lutnik robi tez tansze zeby miec na czym zarabiac ;))
2. jesli kupisz gitare sklepowa to najpierw zanies ja do lutnika do regulacji progow, menzury ( sam nie bedziesz umial ustawic jesli zaczynasz dopiero)
3. nie jesltem zwolennikiem kupowania gitar tanich bo maja beznadziejne brzmienie i tak na prawde nie ma frajdy z gry - ale wiadomo jak jest na poczatku i w sumie nie wiadomo czy ci nie przejdzie wiec rowniez doradzam akustyka. Klasyka bym sobie darowal i pamietaj gitara akustyczna znacznie bardziej pokaleczy ci palce niz elektryk,ale po 2 tygodniach bedziesz mogl sobie szpilki w palce wpijac ;))
4. to co chlopaki mowia o teorii to swieta prawda - nigdy tego nie zaniedbuj - ja sam od wrzesnia ide do szkoly muzycznej chociaz gram juz dlugo bo na przyklad nie umiem grac plynnie z nut i nie mam innych podstaw
5. nie idz w strone technicznego grania w stylu 1000 dzwiekow/ sekunde - to jest nudne dla sluchaczy - docenia to tylko inni gitarzysci ( ale i tak otwarcie nigdy cie nie pochwala ) - posluchaj hendrixa,santany, claptona itp. - graja oszczednie, ale wiedza co i jak zagrac - tworza klimat ( i to jest wirtuozeria)
6. tyle mojego wymadrzania sie

BTW na jakim sprzecie gracie:
Ja mam Strata Mex z pickami texas special z custom shopu ( SRV ;)) i Epiphonea G-400, no i wspanialego ibaneza jazzowego ktorego w sobote odbieram od lutnika ;)

7 jeszcze odnosnie Gibsona - to bylu najlepsze gitary, ale bardzo sie popsuly - teraz znacznie lepsza marke ma epiphone i te gitary ci polecam ( gdybys mial 2 razy tyle sprzedalbym ci swojego ;))

pozdrawiam i badz twardy - wart

PS

czy ktos z warszawy nie chce sobie pojamowac - muza obojetna ( bez metalu ;))

27.08.2003
17:25
[23]

Valtor [ Lost In Fantasy ]

Jotun ---> Ja miałem majoneza, byl nawet dobry, tyle ża ja preferuje brzmienie z humbuckerów.

Praetor ---> Witaj bracie, ja też mam epihone G-400, żółtego. Co o niej powiesz? Jak Ci się sprawuje, jak progi, maszynki jak Ci stroi? Ja miałem problem, przy podciąganiu strun cały czas mi przy mostku pękały.

A poza tym to Marshall AVT 50. Super piec, warto było inwestować tyle kasy. Sprzedawca proponował inne, tańsze z lepszym wyposażeniem, ale Marshall ma to brzmienie.

27.08.2003
20:50
[24]

Peleque [ Generał ]

Valtor--->tak z ciekawosci ile dales za ten piecor?

28.08.2003
10:39
[25]

Praetor [ Generał ]

bardzo lubie swojego Epi -= mialem problem z pekaniem strun na mostku w stracie, ale jak byla u lutnika to mi facet wyrownal - mostek byl za ostry ( takie sa konserwencje gitary seryjnie robionej)

28.08.2003
11:38
[26]

Jasper [ Centurion ]

Ja bym radzil jeszcze troche pograc na klasyku i uzbierac kase na jakis lepszy sprzet (1500 zł).
Ktos powiedzial ze Jimi Hendrix zaczynal od elektryka, tylko ze on wzial go w rece i zaczal grac od razu, to dyl fachowiec. Musisz stwierdzic czy napewno gitara to jest to do czego masz talent, wiec pograj jeszcze troche wiecej.
Dla przykladu wielu jezdzi samochodem, ale tylko nieliczni sa kierowcami rajdowymi. Przemysl to.

28.08.2003
11:38
[27]

Jasper [ Centurion ]

Bardzo dobra strona www.sound.pl

28.08.2003
12:22
[28]

Jotun [ Chorąży ]

Dzięki jeszcze troche pozbieram kasy(urodziny, gwiazdka:)).

28.08.2003
16:32
[29]

Valtor [ Lost In Fantasy ]

Peleque --> Marshall AVT 50 - 2700zł. Teraz nie wiem jak stoi cenowo. Ale brzemienie mówi samo za siebie! Marshall - legenda, doświadczenie i zaufanie, to jest to!

A może jakieś zdjęcia własnego sprzętu zamieścimy? Ja w tym momencie, nie mogę ale na dniach da się zrobić.

28.08.2003
19:11
[30]

Peleque [ Generał ]

hmm...jezeli zalezalo Ci na nowym piecu to OK ale za 2700 moglbys miec prawdziwego marshalla tyle ze uzywanego :)

28.08.2003
20:24
[31]

Valtor [ Lost In Fantasy ]

Peleque ---> A co to ja nie mam prawdziwego? W przedzmacniaczu mam lampę. Brzmienie mi się podoba. Poza tym seria Valvestate została osławiona przez miliony gitarzystów na świecie i Ty mi mówisz, że ja nie mam prawdziwego Marshalla? Używany JCM ma 11 lamp i cięzko o jego konserwacje. Zresztą za nim kupiłem swój piec, grałem na: Marshall JCM900, Peavey, Fender, Vox, Roland oraz podróbce Orange'a. Tak więc wybrałem brzmienie najbardziej dla siebie odpowiednie. Mogłem kupić głowę oraz pakę JCM 900. Ale z uzywanymi wzmacniaczami jest różnie.

© 2000-2021 GRY-OnLine S.A.