GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

lokalizacja gier komputerowych

11.08.2003
18:27
[1]

luton [ Konsul ]

lokalizacja gier komputerowych

Zakladam ten watek bo uwazam ze jest to jedna z najwiekszych plag jaka spotkala polski rynek gier w ciagu ostatnich kilku lat. Postaram sie w skrocie uzasadnic ten poglad. Po pierwsze, na setki gier wydanych w Polsce na palcach jeden j reki mozna by policzyc te ktore dorownowalyby oryginalom. Firmy wydajce gry , chyba zeby zaoszczedzic, robia tlumaczenia wlasnym sumptem a efekt tego czesto bywa zalosny. Po drugie glosy podlozone przez 'aktorow' najczesciej wolaja o pomste do nieba...pomijam fakt, ze czesto jedna osoba podklada glos pod polowe postaci zmieniajac nieudolnie sposob mowienia.

Jeszcze 10 lat temu nie bylo na dobra sprawe pratyki lokalizowania gier i razem z kolegami zagrywalismy w rozmaite gry na amidze i pozniej 386, ktorych stopien zlozonosci jesli chodzi o koniecznosc uzycia szarych komorek przewyzsza wiekszosc dzisiejszych produkcji i bylo to dla nas zrodlem niemalej satysfakcji...nikt nie plakal ani nie narzekal ze nie ma tych gier po polsku. Dodam, ze gralismy najczesciej w przygodowki bo zapewne dla dzisiejszych milosnikow FPS-owych strzelanek lokalizacja badz jej brak jest zupelnie obojetny, ale chyba milosnicy przygodowek sie ze mna zgodza ze tworow tego typu gier po prostu sie nie da sluchac....ostatnio np. lokalizacja 'syberii' po prostu popsula mi odbior tej skad inad bardzo sympatycznej gry....

chcialbym w kilku punktach teraz przedstawic argumenty przeciwko polonizacji gier:
- po pierwsze jest to niepotrzebne zwiekszanie kosztow i wlasnie z tego powodu firmy staraja sie to zrobic najtaniej jak sie da-jak to wychodzi kazdy widzi...
- po drugie angielska wersja jest okazja do nauki jezyka, bo nie oszukujmy sie pozytek z grania w gry jest niewielki ( a przynajmniej ak zazwyczaj sadza rodzice;) a mysle ze moze to byc zacheta i sposobem motywowania mlodych ludzi do nauki jezykow ( pomijam tu gry dla malych dzieci- one z wiadomych powodow powinny byc lokalizowane). Nawiasem mowiac, mam kolege ktory sie bardzo dobrze nauczyl angielskiego z gier poniewaz chcial najglebiej jak sie da wejsc w te rzeczywistosc. Nawet jak beda to pjedyncze slowa to uwazam ze gra jest warta swieczki
- po trzecie polskie wersje na rynku powoduja to ze klientowi nie pozostawia sie wyboru wersji jaka chce kupic...rzadko kiedy mamy wybor wersji jezykowej w jakiej jest gra. jest tylko jedyny sluszny wybor- wersja polska.

Zatem, konkludujac jesli jest to juz naprawde konieczne to niech wydawca ograniczy sie do podpisow ktore mozna wylaczyc...mysle ze jest to rozsadny kompromis prawda?
Czekam na wasze opinie na ten temat...przy okazji mozemy zrobic ranking najlepiej i najgorzej zlokalizowanych gier po polsku....

11.08.2003
18:46
[2]

_Luke_ [ Death Incarnate ]

luton ---> Tez jestem przeciw lokalizacjom, jednak pierwszy punkt przedstawiony przez Ciebie jest bledny. Wlasnie to dzieki polskim wersjom gry sa tansze. Niewielu wydawcow zgodzi sie sprzedawac oryginalna wersje po nizszej cenie w Polsce - sprzyjaloby to exportowi - a wiec mniejszej ilosci oryginalow kupowanych u naszych zachodnich sasiadow po wiekszej cenie. I to wlasciwie jest jedyny "+" lokalizacji. Minusy to jak wspomniales - slaba jakosc tlumaczen oraz "gry" aktorow, brak wartosci edukacyjnych, gubienie klimatu. Sam nauczylem sie bardzo duzo angielskiego slownictwa wlasnie z gier...

11.08.2003
18:53
[3]

luton [ Konsul ]

hmm..nie bardzo rozumiem twoj argument Luke....tworzenie lokalizacji przeciez kosztuje trzeba zrobic tlumaczenie, wynajac aktorow itd. a to przeciez mnozenie kosztow....poza tym, gdzie mielibysmy te gry ekspoerotwac ( pomiojam ze to nielegalne) do Niemiec, Hiszpanii, Francji?

11.08.2003
18:57
[4]

Szenk [ Master of Blaster ]

Ja z kolei jestem zwolennikiem polonizacji. Nie będę tu używał argumentacji w rodzaju, że żyjemy w Polsce, i wszystko powinno być tłumaczone (filmy, książki, gry itp. itd.), ja po prostu słabo znam język angielski i nie mam zamiaru ani ochoty się go uczyć.
Sądzę, że gdyby pkt 3 przedstawiony przez lutona mógł być wprowadzony w życie - a nie mam pojęcia, dlaczego nie jest - i gdyby na półkach sklepowych obok wersji zlokalizowanych leżały sobie pudełka z grami w wersji oryginalnej (w domyśle: angielskiej, gdyż nie sądzę, by było dużo chętnych do kupowania gier np. po niemiecku czy francusku), wtedy i wilk byłby syty i owca cała.
Oczywiście ceny za wersje polskie pozostałyby niższe ;))

11.08.2003
18:59
[5]

_Luke_ [ Death Incarnate ]

luton ---> Owszem, kosztuje - ale i tak sie oplaca bo dzieki temu zachodni wydawca moze obnizyc cene. Porownaj sobie np. cene Warcrafta 3 na zachodzie (49$), angielskiej wersji w Polsce - 160 zl i polskiej wersji - 129 zl (jesli mnie pamiec nie zawodzi...). Poza tym - polskich wersji "schodzi" wiecej bo narod mamy leniwy i do nauki jezykow sie nie pali :/

11.08.2003
19:05
[6]

luton [ Konsul ]

--> Luke
gry sa w Polsce tansze z tych samych powodow dla ktorych sa tnasze plyty z muzyka..jakos nikomu nie przyjdzie do glowy polonizowac Stinga jako zabezpieczenie przed eksportem...:)
mowiac powaznie, prawdziwym powodem jest to, jak slusznie zauwazyles, ze wszyscy wola isc na latwizne i to dotyczy wlasciwei wszyskich obszarow naszego zycia, a przede wszystkim, nad czym ubolewam bardzo- muzyki i filmu...

11.08.2003
19:07
[7]

luton [ Konsul ]

poza tym, czy myslisz, ze sprzedanoby mniej kopii warcrafta gdyby sie ukazal w Polsce po angielsku ?( mam na mysli drastyczna roznice kompesujaca koszt lokalizacji)

11.08.2003
19:12
[8]

r_ADM [ Konsul ]

A ja sie ciesze ze gry sa lokalizowane. Mieszkam w polsce i chce grac po polsku.
Wyjatkiem sa takie gry jak Monkey Island, w ktorych kazde tlumaczenie bedzie nie do konca dobre.

11.08.2003
19:15
[9]

sYs|yavor [ Generał ]

Gry komputerowe sa zlokalizowane w komputerze. Glownie na dyskach twardych i CD. Po uruchomieniu bytuja w pamieci operacyjnej, szynach danych i procesorze.

Musze przyznac, ze lokalizacja gier komputerowych bardzo mi odpowiada.

Gorzej ze spolszczeniami.

11.08.2003
19:16
[10]

mikmac [ Senator ]

luton -->
a jednak Luke ma racje. Dzieki temu, ze wydawcy podpisuja umowe na wydanie gry tylko i wylacznie w jezyku polskim i troche pozniej dostaja znacznie nizsza licencje - przy grach za 100 zeta oscyluje ona w okolicach 50 PLN.
Gdyby chcieli wydac gre "o czasie" a ponadto w jez. angielskim to koszt licencji wymusilby cene koncowa gry w granicach 210-240 zeta.

11.08.2003
19:16
[11]

luton [ Konsul ]

nie badz taki patriota:).....
ale czesciowotrafiles w sedno...ja sobie nie wyobrazam zlokalizowania monkey island 5 :) a jak mi to zrobia to posypia sie glowy:)

11.08.2003
19:18
[12]

luton [ Konsul ]

---> yavor
jestes bardzo dowcipny
---> micmac
wybacz ale nie bardzo rozumiem ten mechanizm..wydaje sie on byc ze wszech miar nielogiczny i nieekonomiczny

11.08.2003
19:36
[13]

Ryslaw [ Patrycjusz ]

luton -->

1. spolszczenie pozwala na zmniejszenie ceny gry, gdyz placi sie za nia mniejsza licencje. Nie widze w tym nic nielogicznego

2. Zyjemy w Polsce i nie widze powodu, zeby gry nie byly spolszczane.

3. Czy tlumaczenie ksiazek rowniez jest dla Ciebie plaga?

4. Gry zlokalizowane sprzedaja sie o NIEBO LEPIEJ!. Gdyby War3 nie byl lokalizowany sprzedalby sie pewnie w kilkuset egzemplarzach, a ludzie na bazarach kupowaliby ruskie "spolszczenia". Zreszta CDP sprzedawal War3 w wersji oryginalnej. Zamowien bylo mniej niz 300, a w przypadku NWN nawe 150 nie bylo - i to na cala Polske. Gry zlokalizowane sprzedaly sie za to bardzo dobrze.

5. Zanim zaczniesz o czyms pisac, postaraj sie dowiedziec o co chodzi.

11.08.2003
19:57
[14]

luton [ Konsul ]

-->ryslaw
nie napisalem przeciez ze tak nie jest, tylko wydaje mi sie to dziwne. to tak aprops licencji
i co z tego ze zyjemy w Polsce? uwazasz ze jest to usprawiedliwenie dla tego dyletanctwa i amatorszczyzny ?
3.nie tlumaczenie ksiazek nie jest dla mnie plaga gdyz pomimo znacznie wyzszego stopnia trudnosci tlumacze staja na ogol na wysokosci zadania...poza tym ksiazki nie sluza li tylko rozrywce...
4. no, trudno zeby sie sprzedwaly wersje oryginalne dobrze jak sa polskie...podobnie mozna by postawic kwestie w ten sposob, ze na terminatora 3 beda walic tlumy a na ambitny film pojdzie garstka w porownaniu..czy jest to argument przeciwko ambitnym filmom?
5. dowartosciowales sie piszac ten ostatni punkt? Na pewno daleko mi do ciebie, wielkiego znawcy, ale rad bym uslyszec gdzie wykazalem sie niewiedza i brakiem znajomosci tematu? Zapewne wszystko co napisalem jest bez sensu...ale wybacz, bo zapomnialem, ze sa ludzie ktorzy maja monopol na prawde

11.08.2003
20:01
smile
[15]

Szenk [ Master of Blaster ]

luton ----> Mam do Ciebie pytanie? Czy optujesz za tym, żeby w ogóle nie lokalizować gier? Znaczy że równie chętnie, jak angielskie oryginały, będziesz kupował gry w (oryginalnej) wersji niemieckiej, francuskiej i jakiej tam jeszcze?

11.08.2003
20:05
[16]

Ryslaw [ Patrycjusz ]

luton -->

A gdzie ja napisalem, ze mam monopol na prawde?

Po prostu wkurza mnie, gdy osoba majaca nikle pojecie na temat pracy przy lokalizacji pluje na polskie wersje. Jestem tlumaczem, pracuje nad lokalizacjami od 6 lat i wypraszam sobie takie uogolnianie i sprowadzanie wszystkiego do jednego mianownika. To ze Tobie jakas polska wersja sie nie podoba, nie znaczy ze wszystkie sa do luftu. Wiec nastepnym razem pomysl, zanim cos napiszesz.

Moge Ci podac mnostwo przykladow zenujacych tlumaczen ksiazek, mimo ze tlumaczenie ksiazek jest ZDECYDOWANIE LATWIEJSZE niz tlumaczenie gier.

11.08.2003
20:07
[17]

luton [ Konsul ]

--> szenk
przede wszystkim optuje za tym zebym mogl sobie legalnie grac w angielskie wersje gier bo czuje sie dyskryminowany w tym kraju. Kiedys napisalem do wydawcy ze chce nabyc ang. wersje..nawet mi nie odpisali. Co do innych wersji jezykowych chcialem zauwazyc ze niezwykle malo gier powstaje w innych jezykach niz ang. nawet jak tworcami sa Niemcy (gothic) czy inne nacje. Poza tym, nie uwazasz ze gra w oryginale ma duzy walor edukacyjny...ryslaw wyraznie sie ze mna nie zgadza bo mieszka w polsce i chce grac po polsku...

11.08.2003
20:11
[18]

luton [ Konsul ]

pozwol ze ci zadam niedyskretne pytanie.. jakie masz kwalifikacje do robienia tlumaczen? broniac zaciekle gniotow sam sie tylko pograzasz...pomijam fakt, ze bronisz bo za to ci placa- w koncu bez lokalizacji nie zarobilbys. Masz racje, nie robilem nigdy lokalizacji gry komputerowej...ale jestem anglista i tlumaczem...wiec wiem co mowie...nie oceniam pracy lokalizacyjnej ale jak konsument produkt finalny...

11.08.2003
20:16
[19]

Szenk [ Master of Blaster ]

luton ---> To prawda, że większość gier powstaje w krajach anglojęzycznych - i taka też jest oryginalna wersja gry. Niemało jest jednak ostatnio gier, które powstają w innych krajach (nie jest ich tak dużo, ale nie jest i mało, zwłaszcza w ostatnich latach, i nie są to gry słabe).
Co w takim wypadku zrobić? Kupując angielską wersję takiej gry tracisz "klimat" oryginału.
Co więc zostaje - dystrybucja w Polsce gry w języku niemieckim, francuskim czy czeskim nie jest najlepszym pomysłem. Więc jednak lokalizacja?

Co do tego, że czujesz się dyskryminowany. Z tym jest faktycznie problem, bo wydawcy (poza nielicznymi wyjątkami, np. ostatnie akcje CDP związane z oryginalnymi wersjami NWN, czy Warcrafta III na przykład) nie kwapią się, aby wyjść naprzeciw takiej garstce zapaleńców, jak Ty.
Dlatego w swoim pierwszym poście napisałem, że najlepiej by było, aby na półkach sklepowych leżały obok siebie dwie wersje gry: angielska i zlokalizowana - oczywiście z różnymi cenami, wynikającymi z tymi "machlojkami" ;) z licencjami.

Ale nie jestem za tym, aby w ogóle zaprzestać polonizacji gier - obojętne z jakichkolwiek powodów.
Jestem za wyborem, a nie za dyskryminowaniem zwolenników obu opcji: gier oryginalnych lub zlokalizowanych.

11.08.2003
20:21
[20]

_Robo_ [ Generał ]

Nie ma nic do polonizacji gier, nawet dla wielu ludzi jest to potrzebne bo co za przyjemnosc sleczec ze slownikiem przy grze. Z drugiej strony sam nie znosze spolszczonych gier (tzn. wole pograc w oryginalna wersje o ile znam dany jezyk), nawet windowsa mam angielskiego :)

11.08.2003
20:24
[21]

luton [ Konsul ]

--> Szenk
Madrego milo posluchac:)...ja tez jestem za wyborem jeno wyboru mnie pozbawiono, a zwrocilem jedynie uwage na walor edukacyjny oryginalow. a tak swoja droga, powiedz mi bo jestem ciekawy czy ang. wersja warcrafta w Polsce jest duzo drozsza niz polska?

11.08.2003
20:26
[22]

luton [ Konsul ]

z innej beczki....napiszcie prosze przynajmniej po jednym przykladzie nalepiej i najgorzej spolonizowanych gier w naszym kraju raju

11.08.2003
20:27
[23]

Szenk [ Master of Blaster ]

luton ---> Niestety, nie wiem. Jeśli mam wybór - kupuję gry zlokalizowane :)

11.08.2003
20:30
[24]

luton [ Konsul ]

otoz to szenk...jakbys nie mial wyboru to bys kupowal wersje angielskie:) tym bardziej smieszny jest argument ryslawa ze 300 osob kupilo w polsce wersje angielska...

11.08.2003
20:35
smile
[25]

.kNOT [ Progresor ]

luton -> Fajnie się z Toba dyskutuje. Nie chcesz po prostu zauważyć oczywistych faktów. Np. ja gdybym miał wybór, kupiłbym polskiego Gothica, a nie jego niemicką, oryginalną wesję. A Ty 'jakbys nie mial wyboru to bys kupowal wersje' japońskie ;-)

11.08.2003
20:35
smile
[26]

Szenk [ Master of Blaster ]

No tak - ale jakbym nie miał wyboru - to wtedy ja byłbym dyskryminowany ;)

A tak poważnie - na pewno nie kupowałbym wtedy tylu gier, co obecnie. Właściwie teraz nie kupuję w ogóle angielskich wersji gier.
Pamiętam, że jak zlokalizowanych gier było tyle, co kot napłakał, długo zastanawiałem się nad kupnem jakiejś gry - i to nie tylko pod kątem walorów samej gry, ale i pod kątem tego, ile w tej grze jest tekstu, i czy - przy mojej słabej znajomości angielskiego - będę czerpał jakąkolwiek przyjemność z tej gierki, choćby nie wiem jak klimatycznej.
Teraz przynajmniej ten drugi powód do zastanowienia odpadł - często ze szkodą dla mojego portfela ;)

11.08.2003
20:49
[27]

luton [ Konsul ]

--> knot
co to wg ciebe oczywiste fakty? poza tym, jest to twoj piewrszy glos...trudno mowic o jakiejs dyskusji

11.08.2003
20:56
smile
[28]

.kNOT [ Progresor ]

luton -> Ależ ja własnie o dyskusji nie mówię, a nawet nie piszę ;-)
Chcesz wersje angielskie gier? To kupuj je w angielskich sklepach!
Chcesz wersje oryginalne? To zacznij się uczyć języków. Na początek japoński, niemiecki, czeski, rosyjski i francuski powinny wystarczyć...

11.08.2003
20:56
[29]

Ryslaw [ Patrycjusz ]

luton-->

obrazasz mnie. Nie podajesz zadnych argumentow a piszesz, ze tlumaczenia sa gniotami. To jest zalosne.

A co do moich kwalifikacji... jestem anglista i tlumaczem po Uniwersytecie Wroclawskim. Tytul pracy "Community of Fairy Creatures in the World of J.R.R. Tolkien".

Ponad 60 lokalizacji gier na koncie. Oprocz tego mnostwo innych tlumaczen, w tym kilka podrecznikow rpg, mnostwo artykulow, itp.

Starczy, czy jeszcze? Chcesz mnie dalej obrazac?

11.08.2003
21:01
[30]

luton [ Konsul ]

--> ryslaw
to ty mnie zaczales obrazac. nie jest to mile jak ktos cie atakuje bez wyraznego powodu...
a tak na marginesie tytul mojej pracy magisterskiej to 'Prosodic domains in Polish and English in various non-linear phonological models':)

11.08.2003
21:06
[31]

Ryslaw [ Patrycjusz ]

luton --> gdzie ja Ciebie obrazilem? Zaczales od pierwszego posta napadac na polskie wersje, twierdzac, ze wszystkie sa do luftu, co jest lagodnie rzecz biorac ogromna przesada. Natomiast ja bardzo nie lubie gdy ktos generalizuje i sprowadza wszystko do jednego mianownika. Zgadzam sie, ze wsrod tlumaczen gier zdarzaja sie knoty, ale dalibog jest tez mnostwo swietnych pozycji.

Moge bez falszywej skromnosci powiedziec, ze znam sie dobrze na problematyce lokalizacji, gdyz zajmuje sie tym od bardzo dawna, wiec tym bardziej denerwuje mnie, gdy od czasu do czasu pojawia sie ktos i opluwa miedzy innymi moja prace.

11.08.2003
21:13
smile
[32]

Buczo_cm [ Mikado ]

Ryslaw --> Ale zamiast sie denerwować mogłbyś wszystkim powiedzieć choć kilka tytułów przy których pracowałeś.

11.08.2003
21:14
[33]

_Luke_ [ Death Incarnate ]

Ryslaw --> tylko spokojnie :) ja wiem, ze znasz sie na rzeczy i Twoje tlumaczenia sa b. dobre. Mowiac o slabej jakosci tlumaczen mialem raczej na mysli Lemona i spolke...

Btw. do minusow lokalizacji mozna jeszcze dodac czasem OGROMNE opoznienia w wydawaniu patchy (jak i samych gier...)

11.08.2003
21:18
[34]

Ryslaw [ Patrycjusz ]

Buczo_cm

Planescape: Torment - praktycznie caly zargon uzyty w grze jest mego autorstwa
The Longest Journey
Fallout: Tactics
Warcraft 3
Warcraft 3: The Frozen Throne
Baldur's Gate - wszystkie oprocz 1
Neverwinter Nights
Giants - z tego chyba najbardziej dumny jestem, w grze jest mnostwo Pythonowskiego humoru
Hearts of Iron
Gothic 2
Toca
Colin


to tylko czesc tytulow

11.08.2003
21:19
[35]

brzeszczot [ Generał ]

Ryslaw - :), a w przymiarkach T3 ;-)

11.08.2003
21:20
[36]

Ryslaw [ Patrycjusz ]

brzeszczot ---> oj nawet nie wiesz jak bym chcial, ale:

- wlasciwie juz nie tlumacze.
- Thief3 bedzie wydany przez Cenege AFAIK

11.08.2003
21:23
[37]

brzeszczot [ Generał ]

Ryslaw - obie wiadomosci smutne - nie wiem , ktora bardziej

11.08.2003
21:24
[38]

brzeszczot [ Generał ]

juz wiem - jedna smutniejsza od drugiej

11.08.2003
21:28
smile
[39]

Verminus [ Prefekt ]

---> Ryslaw

Pracujesz jeszcze w CDP bo cos dawno Cie na forum nie widzialem?
A co do gier, ktore wymieniles to wszystkie sa mistrzowsko przetlumaczona a Giantsi to poza klasyfikacja :)

Ja tez jestem zdania, ze miszkamy w polsce i mam prawo grac w ojczystym jezyku. Jak ktos nie chce to prosze z zagranicy sprowadzac. Ja nie mam zamiaru placic za gre 159 zl bo kilku "klimatowcow" chce sobie w ang. wersje pograc...

11.08.2003
21:29
smile
[40]

Buczo_cm [ Mikado ]

Ryslaw --> Nie we wszystkie te gry grałem po polsku ale te co gralem były zrobione porządnie :-)

A tak wogóle to jestem całkowicie za lokalizacją gier, choć jeśli ktoś chce grać w wersji oryginalnej to powinien mieć taką możliwość (w sumie zawsze można kupić przez internet ;)) Wiele gier szczególnie RPG wiele tracą gdy nie wie się dokładnie o co chodzi. A ogólnie trzeba powiedzieć że jakość tłumaczeń stoi na coraz wyższym poziomie.

11.08.2003
21:31
[41]

Ryslaw [ Patrycjusz ]

Verminus ---> pracuje jak najbardziej, tyle ze teraz zajmuje sie Wiedzminem.

Dzieki za przychylna ocene tlumaczen. Staralem sie jak moglem.

11.08.2003
21:32
smile
[42]

Bukary [ Generał ]

Ryslaw, napisałeś, że "tłumaczenie książek jest ZDECYDOWANIE ŁATWIEJSZE niz tłumaczenie gier". Rzeczywiście trudniej jest przełożyć teksty z gry niż np. dramaty Szekspira, poezje Audena, powieści Manna etc.?

A przy okazji: byłoby wspaniale, gdybyś pracował przy tłumaczeniu T3. Może wreszcie ktoś by sensownie przełożył takie nazwy jak: Keeper, Trickster, Downwinders Guild, Hammerite...

I jeszcze jedno: zajrzyj czasem na stare, dobre forum. Tam się właśnie toczy dyskusja o przekładzie T3. Przydałby się ktoś kompetentny. Pozdrawiam!

11.08.2003
21:37
[43]

Ryslaw [ Patrycjusz ]

Bukary --> kope lat! Bardzo milo Cie znowu czytac :)

Porownujac tlumaczenie gier i ksiazek mowilem o stronie technicznej. W przypadku gier czesto trzeba pamietac o zachowaniu bezplciowosci, mnostwie zmiennych, tekstach skladanych losowo z wielu elementow i innych pulapkach.

Powiem tak - gra oparta na dramatach Szekspira bylaby trudniejsza do przetlumaczenia niz wlasciwy tekst tychze dramatow. Gra oparta na Czarodziejskiej Gorze, bylaby trudniejsza do zrobienia niz translacja samej powiesci.

11.08.2003
21:43
[44]

brzeszczot [ Generał ]

zajrzyj, zajrzyj bo jeszcze chwila a pojda w ruch daggery ;-)

11.08.2003
21:44
smile
[45]

Bukary [ Generał ]

Masz zapewne rację, Ryslaw. Już sobie wyobrażam grę (i jej lokalizację) na motywach "Doktora Faustusa". :-) Niesamowita sprawa!

A tak przy okazji: czy przystałbyś na przełożenie "Downwinders Guild" jako "Gildia Zawietrznikow"? Swoją argumentację w tej sprawie zawarłem w wątku "Czy i jak przekładać nazwy z Thiefa?" na w/w forum (link obok mojej ksywy). Czy też brzmi to fatalnie?

11.08.2003
21:52
[46]

luton [ Konsul ]

--> ryslaw
tak jak powiedzialem chodzi mi o gry przygodowe...akurat TLJ to przyklad dobrej roboty ale to naprawde ewenement na rynku przygodowek...
a tak a pros podjabys sie zrobienia tlumaczenia serii monkey island?

11.08.2003
21:55
[47]

luton [ Konsul ]

i zeby byla jasnosc ...nie opluwam wszystkich spolszczen gier bo nie grywam w RPG...nie widzialem tych gier o ktorych mowisz na oczy...moje zastrzezenia odnosily sie jedynie do gier przygodowych gdzie polonizacje mnie mierza

© 2000-2021 GRY-OnLine S.A.