GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

problemy z samooceną oraz brak pewności siebie - duży problem ?

09.08.2003
11:39
[1]

Vein [ Sannin ]

problemy z samooceną oraz brak pewności siebie - duży problem ?

Witam !!!
Troche myślałęm na ten temat....
Czy wg was zbyt wysoka lub za bardzo niska samoocena jest problemem ? (tak fizyczna jak i intelektualna, moze zrozumiecie). Jak tak to dlaczego ? ehh pozniej powiem dlaczego zalozylem ten watek....

09.08.2003
11:43
[2]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Duży problem. Szczególnie na rynku pracy, gdzie panuje prawo dżungli, i w kontaktach z płcią przeciwną...

09.08.2003
11:48
smile
[3]

bartek [ ]

Ja nigdy z samoocena problemow nie mialem, ale jesli o kontakty z plcia przeciwna chodz o pewnosc siebie to... ehhh...

... szkoda gadac, wg mnie duzy problem, zaryzykuje nawet stwierdzenie, ze to moj zyciowy problem :/

09.08.2003
11:49
smile
[4]

...Soul Surfer... [ Legend ]

Tak ---> bo zawsze znajda sie lepszi lub madrzejsi. Z drugiej strony ty takze jestes w jedym lepsy z czym innym gorszy. To taka petla.

A co do braku pewnosci siebie zlaezy w czym.. jesli to np. obawa przed wystepowaniem przed wieksz publika to politykiem nie bedziesz ale to zawsze utrudna zycie itp.itd. Jak to dobrze zauwazyl Piotrasek najgorzej z paraca... pracodawca chce miec dobrego pracownika a nie przyslowiowa dupę.

PS. Trzeba umiec pokazac i weksponowac to co jest najlepsze w nas... tak zeby to inni dostrzegli.

09.08.2003
11:49
[5]

owoc_pomarańczy [ Konsul ]

jest problemem, przy czym wydaje mi sie, ze z dwojga złego-niska samoocena jest gorsza bo takiemu człowiekowi trudno sie odnależć, i sprostać wymaganiom jakie stawia przed nim współczeny świat..

09.08.2003
11:50
[6]

bartek [ ]

Oups, mialo byc 'jesli chodzi o pewnosc siebie', a ze wylazi to najczesciej w kontaktach z dziewczynami to inna sprawa...

09.08.2003
11:51
[7]

owoc_pomarańczy [ Konsul ]

...Soul--> tak ale zauważ ze jak masz zanizoną samoocenę to według Ciebie we wszystkim jesteś gorszy od innych.

09.08.2003
11:52
[8]

Vilya [ Wilczyca Stepowa ]

Popadanie w skrajności nigdy nie jest dobre.
Zbyt wyskoa uczyni cię zarozumiałym, aroganckim dupkiem (excuzes le mot), który nie będzie umiał nabrać dystansu do siebie i pewnego dnia może obudzić się z ręką w nocniku - sam, bez przyjaciół, bez osobowości i umiejętności patrzenia na świat z humorem.
Zbyt niska hamuje wszelki rozwój - zawodowy, psychiczny (czy jak wolisz, fizyczny) - robi z ciebie użalającego się nad sobą nieudacznika pracujacego na 2 etety w dziale Depresja i niezdolnego do osiągnięcia czegokolwiek w zyciu. Choćby tylko samozadowolenia.

09.08.2003
12:00
smile
[9]

...Soul Surfer... [ Legend ]

Owoc --> podalem przyklad na plusy nie o skarajnych desperacjach. A to ze ktos uwaza ze jest gorszy we wszystkim to tylko jego samoocena lub wychowanie rodzicow... ktorzy mowia: "patrz tan a tan czy ta jest lepszy od Ciebie we wszystkim czemu ty nie mozesz byc taki sam!" To nie jest wychowanie ja bym takiego rodzica odrazu z shotguna pociagnal. Dziecku trzeba mowi w czym jest dobry chwalic go za cos to ze np. cos zrobi, przyniesie nie mozna go ponizac. Kary musza byc ale mozna mowiec ze dziecko jest glupie czy malo inteligentne itp.

09.08.2003
12:04
[10]

Vein [ Sannin ]

a mnoja ogólna samoocena jest niska, chociaż nie za bardzo (akurat wyjątkiem jest moja inteligencja, informatyka oraz wiedza ogólna - w tych przypadkach moja samoocena jest wysoka....)

09.08.2003
12:10
smile
[11]

Mikur [ Pretorianin ]

ja sam również mam problemy z kontaktami z płcią przeciwną ale niska samoocena to raczej bardziej problem kobiet

09.08.2003
12:13
[12]

Vein [ Sannin ]

ehh cholerne forum, jeden z moich postów sie nie dodał, a to był dlugi post, wiec napisze to w skrócie, ponieważ to co przed chwila napisalem bez teg obedzie bez sensu....

Poruszyliście ciekawe tematy, lecz chyba nie pisaliście o samoocenie swojej fizyczności. osoby które mają problem z oceną swojego wyglądu mają bardzo duże problemy. Ten problem wynika z tego, iż nie posaidają bezstronniczego źródła informacji.wszedzie krąży stereotyp że np. przystojny mężczyzna ma jest przypakowany, ma wydatną szczęke, jest brunetem, posiada dołek w podbródku i ma jakąś dobże prosperującą firm, a kobieta musi być cycastą blondynką która ma nogi które są 2/3 długości ciała..... poza tym osoba która ma niską samoocenę nie wierzy w to co mówi np rodzina (tak jak jest w moim przypadku), ponieważ taka osoba sądzi że ....

09.08.2003
12:13
[13]

owoc_pomarańczy [ Konsul ]

mikur-->
nie powiedziałabym,ze to raczej bardziej problem kobiet...

09.08.2003
12:19
smile
[14]

...Soul Surfer... [ Legend ]

Mikur --> problem kobiet ?... czy ty myslisz ze facet nie ma takiego problemu z niska samoocena?... juz sam wyglad nas jest wystarczajacy do oceny...
Bo nie ma czlowieka ktory nie chcialby byc atrakcyjny fizycznie. A takie pieprzenie ze niewazny jest wyglad zewnetrzny go gowno prawda ja zawsze mailem ladnie i madre panie, pozatym ladny wyglad jest tez ocenieny w pracy.. kiedys nawet byly badania i wychodzi na to ze atrakcyjni ludzie zarabiaja lepiej niz Ci mniej atrakcyjni.

Ja mam znowu inny problem lepiej mi sie obcuje nieraz z kobietami niz z facetami :).. haha mozna stwierdzic ze "jestem lesbijka bo strasznie ciegnie mnie do bab" ;))

09.08.2003
12:20
[15]

owoc_pomarańczy [ Konsul ]

vein-->
nie zostawiaj nas w takiej niepewności:)) ze.....

09.08.2003
12:26
[16]

Vein [ Sannin ]

sądzi że (shit niewiem jak to ujać) nie chca jej (przepraszam że t otak napisze ale narazie nie moge znalezc innego slowa, problemy z pamiecia) "dołować", a znajomi (którzy zazwyczaj chca taka osobe zdenerwowac bac sie z niej pozgrywać) uświadczaja ją w tym przekonaniu mówiąc np żeby "lepiej sie nie pokazywała z takątwarzą poza domem" (wymyślone na poczekaniu). Podobnie było w moim przypadku, byłem przekonany że nigdy nie bede mial dziewczyny która naprawde bedzie mi sie podobać (bo co za problem "poderwać" dizewczyne którą nikt sie nie interesuje ?), ale ostatnio stwierdziłem że nie jest ze mna aż tak źle, ponieważ na dyskotece zaczelem rozmawiac z dziewczyna i po kilku godzinach było ciekawie :P, no ale jedyny szkpół w tym abym mógł w ten sposób poznać jakaś dizewczyne, to musze mieć z nia jakies wspolny temat do rozmowy.... hmmmmm no nic, mialo byc ktortko a sie rozpisalem :]

09.08.2003
12:37
smile
[17]

...Soul Surfer... [ Legend ]

Vein --> z dziewczyna aby bylo dobrze trzeba miec wspolne tematy... to nie chodzi o to aby se pochodzic po parku trzymajac sie za raczke i ani mru mru. Spotkales jedna to i spotkasz nastepna glowa do gory !!.
Pozatym nieraz i to naprawde fajnym laską (wybaczcie dziewczyny wiem ze nie lubicie tego okreslenia) imponuje nie wyglad a wlasnie inteligencja i to jak sie facet zachowuje w danej sytucji, chca bysmy byli dla nich oparciem zebysmy nie odwrocili od nich w najbardziej koszmarnym momencie. Zeby ktos ich nie skrzywdzil, nie zdradzil a przeciez tego samego cche facet.
A najbardziej chca byc poprostu kochane nie pamiatane i bite... wiem co mowie dla mnie kobieta to swietosc... pomimo ze uchodze za kobieciarza. Nawet kiedys pisalem taki artykuł czego chca kobiety.

09.08.2003
12:38
smile
[18]

Vilya [ Wilczyca Stepowa ]

Vein ::: bez urazy, ale widzę, że masz problem adekwatny do swojego wieku. Bo widzisz, chłopcze złoty, jeśli dbasz tylko o ładne dziewczyny, o ich 'podrywanie', to gdzie to twoje wysokie mniemanie o własnym intelekcie? Po co Ci ładna laska, z którą nie masz o czym gadać? Co to za ciekawy związek, jeśli chodzi tylko o ładną skorupkę? Wierz mi, żeby była chemia, facet wcale nie musi wyglądać jak jakiś Ben Affleck, czy jak mu tam. Wartościowa dziewczyna i tak uważa wygląd za sprawę najwyżej drugorzędną. Trzeciorzędną, czwarto... Nie myśl, że tak powiem, mezozoicznie, jakbyś miał stegozaurowy mózg wielkości orzeszka.

A ja myślałam, że masz poważny problem...

;-)))

09.08.2003
12:58
[19]

Vein [ Sannin ]

nie zalozylem tego watku poniewaz mam problem, ale by mozna bylo podyskutować. a problem z samooceną to jest poważny problem.... hmmm a co do tego co napisałaś... tak wyobraź sobie że jak każdy (no prawie...) mężczyzna (hmm, chłopak) lubie ładne dziewczyny, a gdyby jeszcze można by było z taką porozmawiać to wogole było by super... hmm tylko nie rozumiem tego "masz problem adekwatny do swojego wieku", ponieważtaki problem mają ludzie w przedziale wiekowym od 15 do 50 :P. ehhh przecież mówiłem że nie chodzi mi tylko o "ładną skorupkę" ale też o to by coś w tej "ładnej skorupce" było :] (i nie chodzi mi tu o flaki :D)

09.08.2003
17:55
[20]

Vein [ Sannin ]

up !!! to jest ciekawy temat, niechce by padł w ten sposób !!!! geez chcialem by byla w koncu jakas ciekawa dyskusjha.....

09.08.2003
18:06
[21]

]![KB]ReJeRt]![ [ Chor��y ]

Nie przeczytalem wszytskich wypowiedzi bo nie mam czasu:( Ja nie mam problemu z samoocena wiem jaki jestem wiem co powinienem zmienic i dlatego mnie to nie martwi!! Proboje dojs do perfekcji aby nie bylo we mnie tylu zlych cech !!Kazdy z nas powinien spojzec sie takim krytycznym okiem na siebie i stwierdzic co ze mna nie tak co trzba zmienic!!
Jezeli chodz o to co powiedzial Piotrasq i ...Soul Surfer... moim zdaniem nie trzeba sie przejmowac tym ze ktos od nas jest w cos lepszy albo madrzejszy!! Trzeba postawic sobie cel zeby byc lepszym starac sie ich przescignac !!Zawsze trzeba sie starac byc lapszym nie za wszelka cena ale trzeba probowac no nic koncze :PPozdrwoka All

PS sorki za ortografie:D

09.08.2003
18:20
smile
[22]

kiowas [ Legend ]

Vilya ---> ja bym sie chyba pochlastal jakbym wygladal jak Ben Affleck.

09.08.2003
18:26
smile
[23]

Vilya [ Wilczyca Stepowa ]

kiowas ::: LOL, a ja bym Ci w tym pomogła :)

09.08.2003
18:42
[24]

Vein [ Sannin ]

ty z dziwnym nickiem :P - ehh nie o to chodzi !!! wiem co ze mna jest nie tak, ale chodzi o to ze np przez niska samoocene np swojego wygladu mam problemy z nawiazywaniem kontaktów ! hmm

09.08.2003
18:43
[25]

Shilka [ Pretorianin ]

Vilya ma rację pisząc że źle jest popadać w skrajności.
Niska samoocena prowadzi do zatracenia poczucia własnej wartości. Każdy człowiek ma jakieś pozytywne cechy i powinien być ich świadomy. Z drugiej strony wychwalanie się swoimi plusami nie przedstawia tego człowieka w pozytywnym świetle. Niektórzy lubią przebywać w otoczeniu "osób perfekcyjnych" bo to też ich dowartościowuje (a innych dołuje).
Mnie się niedobrze robi, jak się ktoś przechwala jaki to on mądry i do tego atrakcyjny - nie zależnie od tego, czy jest to prawdą czy nie (chociaż jak jakiś debil mówi o sobie, że jest inteligentny to jeszcze bardziej mnie wkurza). Już wolę tego niedowartościowanego, by móc mu powiedzieć o jego zaletach.

09.08.2003
21:03
[26]

majka [ Dea di Arcano ]

Vein>> czasami nadmiar myslenia ma - paradoksalnie - wyjątkowo negatywny wpływ na własną samoocenę :))

Samoocena to dziwaczne słowo...bo właściwie nie ma odniesienia do żadnych wzorców. Gdyby każdy przyjmował za podstawę wizerunek osób powszechnie uważanych za atrakcyjne, to 3/4 populacji żyłaby na skraju nieustającej depresji :))
Rozejrzyj się wokoło...przecież większość to ludzie przeciętni, nie wyróżniający się z tłumu innych. Dotyczy to zarówno chłopaków jak i dziewczyn. A czy wygladają na załamanych ?...raczej nie ...oni po prostu akceptują samych siebie. I tu tkwi właśnie klucz do dywagacji o samoocenie.
Cóż to za samoocena kiedy pytasz innych o zdanie? to juz nie jest przecież twoja ocena... Cóż to za samoocena, kiedy punktem wyjściowym jest wizerunek jakiegos przystojniaka z okładki filmowego czasopisma?
A gdyby tak zaakceptowac siebie a nawet polubić własny wizerunek? ( bez popadania w narcyzm rzecz jasna :) ). Czyż nie byłoby łatwiej? czyz nie jest prawdą, że atrakcyjni tak naprawde są ludzie którzy emanują radością, są otwarci na świat i roztaczają wokół siebie pozytywną energie?...
Nie ma ludzi doskonałach...ale jak zaakceptujemy siebie to wówczas istnieje szansa na uczciwą "rozmowę" ze samym sobą i wystawienie sobie jakiejś oceny a potem wprowadzenie ewentualnie działań korygujących ( i nie mam tu na mysli korekcji urody ) :)))
Podobno : " lepiej mieć tasiemca, niz nie mieć żadnego życia wewnętrznego " :))) opakowanie to rzecz gustu, najważniejsza jest jego zawartość....

09.08.2003
21:08
[27]

wysiu [ ]

majka --> Najwazniesze jest miec tasiemca?;)

Ja tam szczerze mowiac nie bardzo rozumiem jak mozna sie zalamywac nie takim wygladem, jakby sie chcialo, itp. To sa mlodziencze problemy, przechodza z wiekiem tak samo jak pryszcze...:)

09.08.2003
21:19
smile
[28]

majka [ Dea di Arcano ]

wysiu >> i to nie jednego...najlepiej całą hodowlę aby w ramach środka zastępczego, zniwelować głuchy odgłos pustki ;)))))

09.08.2003
21:23
[29]

Chasm [ Generaďż˝ ]

jak ktoś jest taki jak nazywa się wątek to będzie, jak uważam przez całe życie kopany po tyłku. u mnie z intelektem jest bardzo dobrze, mogłoby być lepiej i dużo ćwiczę, więc nie narzekam. Trzeba się wziąść w garść. No właśnie płeć przeciwna, ona jest bardzo ważna i zapoznawanie się z nią powinno trwać od 15 albo wcześniej lat w górę. Są ludzie i ludzie-wraki. Nie chce należeć do tych drugich...

10.08.2003
12:50
[30]

Remekk1 [ Centurion ]

racjonalna samoocena jest w życiu potrzebna

10.08.2003
13:59
smile
[31]

Xerces [ Konsul ]

Vein -> powiem Ci szczerze, że jest niewielu ludzi na tym świecie, którzy mają zrównoważoną samoocenę ( 10% o ile dobrze pamiętam ze statystyk ) Pozostali mają albo zawyżoną albo zaniżoną gdzie o wiele większą przewagę w występowaniu mają Ci drudzy. Wiesz ludzie to takie istotki, że praktycznie plusy i zalety osób lub rzeczy po krótkim czasie zapominają lub przestają zauważać, bo nie przeszkadzają one w życiu lub po prostu przestajemy je doceniać bo klasyfikujemy je po pewnym czasie jako coś normalnego - nawet nie dopuszczając do swojej myśli że mogło by ich nie być. Traktujemy je jako nieodłączny element naszego życia, które tak głęboko się wryły w naszą świadomość, że już ich nie widzimy. Po prostu nie doceniasz tego co masz - zarówno jeśli chodzi o Ciebie samego jak i czysty materializm. Przykładowo: raczej nie dziękujesz i nie skaczesz z radości bo masz w domu telewizor? Stał się nieodłączną częścią Twego życia, który już praktycznie nie zauważasz, noooooo, ale co innego gdy już ktoś ci go zabierze - to wtedy się przebudzisz. Każdy człowiek coś docenia gdy już to traci (zbaczam z tematu).
Co innego jest z wadami, bo one cały czas w nas funkcjonują i cały czas je widzimy. Nie wiem jakie masz kompleksy jeżeli chodzi o wygląd, ale jakiekolwiek on by nie był, to zawsze to widzisz i zawsze dzień w dzień patrząc w lustro się krzywisz. Nie wiem w jakim jesteś wieku, ale jeżeli jesteś młody to tym bardziej krzywienie się na swój wygląd zewnętrzny jest tym bardziej zrozumiały bo w młodym wieku(nie ma co zaprzeczać) chłopak zawsze chce się podobać dziewczynie, a jak mu to nie wychodzi to zwala to wygląd, nie zdając sobie sprawy, że tak naprawdę to nic z tego nie wyszło przez jego (przykładowo) przynudzanie. No ale wygląd to przecież widoczny cel nad którym można się pastwić i który łatwiej od charakteru zmienić.
Mało tego - człowiek zawsze był i jest samo krytykantem. Gruby chce być chudszy. Chudy chce być grubszy. Wysoki chce być niższy. Niski chce być wysoki. Owłosiony nie chce mieć włosów itp, itd. Zdziwiłbyś się gdybyś się dowiedział ile osób nie widzi Twoich wad, które ty sam wywlekasz i istnienia się dopatrujesz. Dam Ci rade: nie patrz naprawdę na wygląd, faktycznie w młodym wieku masz mniejsze szansę powodzenia niż gdybyś był tam jakimś ideałem, ale dziewczyny są naprawdę różne. Pełno jest takich co chcą inteligentnego i wrażliwego. Z resztą sam pisałeś, że coś Ci tam już raz iskrzyło - nie wiem czy pierwszy, ale na pewno nie ostatni raz.

I pytanie: naprawdę chcesz dziewczynę, która widzi „tylko” wygląd?

I jeszcze jedno: weź sobie kartkę (to takie ćwiczenie) i wypisz swoje zalety. (i nie ruszaj się z nad niej, dopóki nie wykombinujesz co najmniej 20). Jesteś inteligentny, a inteligencja ciągnie za sobą sporą liczbę zalet.
A jeżeli jakaś dziewczyna olewa Twój urok osobisty to po prostu daj spokój.

Nie ma co się oszukiwać że każdy jakoś tam patrzy na wygląd, ale czasy się zmieniają i co raz więcej dziewczyn chce mieć chłopaka który "coś sobą reprezentuje"

I jeszcze jedna rada: bądź sobą.


...SoulSurfer... -> z dziewczyna aby bylo dobrze trzeba miec wspolne tematy... to nie chodzi o to aby se pochodzić po parku trzymając sie za raczke i ani mru mru.

Ależ mój drogi, nie ustalaj odgórnej definicji chłopka i dziewczyny lub miłości. Jedni faktycznie lubią gadać, gadać, gadać. Inni z kolei lubią sobie chodzić nocą patrząc na gwiazdy w milczeniu (romantycy). Jedne pary preferują dynamiczną rozrywkę, a inni z kolei są po prostu bardzo statyczni. Faktycznie jakby tak cały czas nic nie mówić to dziwnie by wyglądało, ale wierz mi że niektóre pary lubią czasami "nieme" uzupełnianie się

majka-> kopę lat :)))), i ani słowa wyjaśnienia :)))



PS. Zna ktoś coś przeciwko porostowi włosów? :PPP

10.08.2003
14:13
[32]

Michmax [ ------ ]

Vein--> Jak chcesz wiedzieć czy ładny jesteś, a raczej czy się podobasz dziewczyną, to wyślij swoje zdjęcie do 5 panienek poznanych na czacie. Jeśli efekt będzie taki że muszą kończyć z Tobą gadać, bo akurat przypomniały sobie że mają iść do sklepu, to znaczy że się nie podobasz :-))

10.08.2003
21:44
[33]

massca [ ]

tak naprawde samoocena jest wypadkową oceny innych . to wszystko.

11.08.2003
00:27
[34]

Vein [ Sannin ]

Xerces - ło ludzie ! hmmm aż takich kłopotów to nie mam :P ale dziękuje za rady, poprostu przyszedl mi ten temat na myśl, gdy mimo iż uznawałem się za niezabardzo urodziwego człowieka (ale chyba wlasnie jest odwrotnie, sam niewiem, wiele osb mi to mowi, tzn ze jestem przystojny), to gdy poszedlem na dyskoteke i zaczelem rozmawiac z dziewczyna (hmm tak pozatym to byla starsza odemnie :], a jak chcecie wiedziec ile mam lat to powiem: 17), to wykazala ona zainteresowanie moja osoba (hmm pod koniec siedziala mi na kolanach i sie obejmowalismy.... hmmmmm).... no nic....

11.08.2003
16:36
[35]

FoXXXMagda [ Pellamerethiel ]

Ja też mam taki problem - ale nie jeśli idzie o wygląd, raczej z samooceną i poznawaniem nowych ludzi :) Kiedy miałam spotkać się na żywo z kimś poznanym przez internet bolał mnie brzuch, było mi zimno i ogarniał mnie paniczny strach, czy w realu też będziemy żartować i rozmawiać ze sobą jak przez internet. Strach był w większości nieuzasadniony, ale nieśmiałość i niska samoocena to mój poważny problem... zwłaszcza, że za rok matura:(

11.08.2003
17:06
smile
[36]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Magda ------> a co ma matura do tego ?

11.08.2003
18:48
[37]

M-Hunter [ The Jester Race ]

Ja nienawidze ludzi których obchodzi tylko wygląd. Jak ktoś jest brzydki, albo ma odstające uszy, za długi nos tip. a się z tym urodził to co ma zrobić ? i to jest dużym problemem, bo niską samoocenę przełamać może wygranie jakiegoś konkursu itp. chyba że ktoś jest chory na umyśle i ma wiecznego doła.

12.08.2003
12:51
[38]

Xerces [ Konsul ]

massca ->>>> prosto to ująłeś, ale dużo w tym prawdy. Jak ktoś nie jest akceptowany przez innych to zostaje u niego zakłócona potrzeba akceptacji (piramida potrzeb Maslowa) - co prowadzi do niskiej samooceny i zamykania się w sobie, a w efekcie do jeszcze większego dystansu do społeczeństwa. Ech błędna pętla. Kluczem do sukcesu jest to aby człowiek znalazł siłę na jej przerwanie.

Vein ->>>> no cóż. Odpowiedziałem na pytanie zawarte w pierwszym poście :). Potem podpiąłem pod to Ciebie :). No, ale nic jeżeli ogólnie jesteś zadowolony z siebie to pogratulować. Co raz mniej ludzi w dzisiejszym świecie się akceptuje, a nie zdają sobie nawet sprawy że ten brak zadowolenia z siebie jest w dużym stopniu powodowany przez nich.

FoXXXMagda ->>>>
Ja też mam taki problem - ale nie jeśli idzie o wygląd, raczej z samooceną i poznawaniem nowych ludzi
Jeśli chodzi o poznawanie nowych ludzi to głównie problem introwersji. Jeżeli chodzi o trudności z samooceną...no cóż...spora szansa że jesteś "chwiejnym introwertykiem" czyli melancholikiem. Melancholik zaś to jeden z możliwych temperamentów. Temperament zaś to jądro Twojej osobowości. Fakt pozostaje faktem, że melancholizm ciągnie za sobą: nieśmiałość, trudność w nawiązywaniu kontaktów, złe samopoczucie w większym towarzystwie, niską samoocena itp. itd. Ale wierz mi że nawet melancholik (który jest najsłabszym typem temperamentu) jeżeli chce i popracuje nad sobą (co naprawdę wymaga z jego strony wysiłku) może co nieco zmienić jeżeli chodzi o trudność z nawiązywaniem kontaktów. Tyle że to dłuuuuuuga droga. Najtrudniejszy jest początek, potem ludzie zachęceni sukcesami prą dalej naprzód.

Kiedy miałam spotkać się na żywo z kimś poznanym przez internet bolał mnie brzuch, było mi zimno i ogarniał mnie paniczny strach, czy w realu też będziemy żartować i rozmawiać ze sobą jak przez internet

Ależ to normalne u takich osób jak Ty. Forma pisemna, elektroniczna, SMS-owa ZAWSZE jest najwygodniejszą formą rozmowy. Tak czy siak w końcu werbalnie przekazujemy tylko 30% informacji i to jeszcze tylko tych, które chcemy przekazać. Te które przekazujemy językiem ciała to 70%.
Nieśmiali ludzie, a co za tym idzie - ludzie z niską samooceną nie chcą pokazywać swoich gestów i podświadomych informacji ze strachu przed antypatią ze strony osobą z którą rozmawia. Każda osoba w mniejszym lub większym stopniu widzi te gesty. Gesty na którymi TY nie możesz zapanować i kontrolować, co w połączeniu z nieśmiałością i strachem przed ośmieszeniem, często kończy się w dzisiejszych czasach tym, że osoba ta zamyka się w sobie na cztery spusty i zasiada w najwygodniejszym miejscu - necie
Net - miejsce gdzie wszystko masz pod kontrolą. Nie ma gestów, nie ma mimiki. Tylko to co mówisz i piszesz. Panujesz nad sobą w 100% procentach. Ale jak już ma dojść do spotkania na żywo to już nie wygląda tak pięknie, czyż nie? Bo tracisz największy atut - opanowanie i bieżącą kontrole sytuacji.

Strach był w większości nieuzasadniony, ale nieśmiałość i niska samoocena to mój poważny problem
typowy melancholik. :) Niska samoocena? Zrób to co kazałem zrobić Vein-vi :)))

zwłaszcza, że za rok matura:(
Witaj w klubie :). I czemu ten smutek? Kończysz jeden rozdział życia i zaczynasz następny. A po ZDANEJ maturze tym bardziej się uśmiechniesz do siebie im bardziej strach przed maturą był większy.


Piotrasq ->>>>
a co ma matura do tego
niska samoocena -> brak wiary w siebie -> z góry zakładane niepowodzenie -> strach przed maturą (jej oblaniem)

12.08.2003
14:19
smile
[39]

qrysteq [ Chor��y ]

Sluchajcie znam Veina od paru lat osobiscie i uwazam go za spoko kolesia!! i nieiwem dlaczego ma ta w sumie niska samoocene?? mam dopra rade vein olej wszystko i badz sobom:) ja np nie jestem przystojniakiem a niemam problemu z nawiazywaniem kontaktof to tkwi w naszych umyslach i a nie w naturze fizycznej:P see ya P.S. Tak na marginesie tio mozesz miec duzo fajnych np "kolezanek" dzieki swojej inteligencji:) 3maj sie

12.08.2003
14:51
smile
[40]

Wieżuś(oddział SWAT w 1osobie) [ Centurion ]

ALL=====>Jak zwykle wszscy mnie zkrytykują
niska samoocena nie wpływa na moje życie gdyż wciąż uważam ze są głupsi odemnie
tyle że wśród qmpli sprawa wygłada inaczej ale to na nie tan wątek ;)

12.08.2003
15:04
[41]

Praetor [ Generaďż˝ ]

xerces-----> przeciwko porostowi wlosow ----> nozyczki sa skuteczne, chociaz usuwaja skutek nie przyczyne

pozdrawiam

12.08.2003
15:35
smile
[42]

Xerces [ Konsul ]

Praetor -> no właśnie, ale jak zetne to urosną dłuższe. A mi chodzi o usunięcie "przyczyny". :((((

12.08.2003
16:01
[43]

Michmax [ ------ ]

Nie wiem czy to ma aż tak dużo wspólnego z maturą, bo ja byłem wręcz pewnien tego że nie zdam, a zdałem bardzo dobrze. Ale nawet to że wiedziałem że szansę zdania mam małą, nie zmobilizowało mnie do nauki. Miałem kilka korepetycji i uczyłem się całą noc przed ustnym z geografii. Czyli też nie wierzyłem w siebie, nie robiłem prawie nic żeby to zmienić, a zdałem.

© 2000-2022 GRY-OnLine S.A.