GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Przepis na wloska zupe pomidorową :)

30.07.2003
01:11
[1]

Kencik [ Konsul ]

Przepis na wloska zupe pomidorową :)

Niedawno byłem we włoskiej ristorante i jadłem włoska zupe pomidoową, była ona bardzo gesta i smaczna :) zna moze ktos jej przepis???

30.07.2003
01:17
[2]

bone_man [ Powered by ATI ]

Moze byc ciezko, z tym przepisem...

30.07.2003
01:18
[3]

Paszczak [ Oaza Spokoju ]

A czym się różni polska pomidorówka od włoskiej ? Bo składem chyba nie...

30.07.2003
01:22
[4]

Kencik [ Konsul ]

Jak juz pisalem , przedewszystkim jest gestrza, mozna tam przysłowiowa łyzke postawic, pozatym wyczulem tam czosnek, oregano, bazylie, niedlugo bede probowal sam ja jakos po swojemu zrobic ale wiem , ze ie bedzie latwo :))

30.07.2003
01:24
smile
[5]

wysiu [ ]

Kucharz i kelner duzo napluli do gara. Wcześniej sie oregano nażarli, jak to Włosi:)

30.07.2003
01:25
smile
[6]

Paszczak [ Oaza Spokoju ]

Wysiu---->A miałem właśnie ochotę na pomidorową. Błyskawicznie mi przeszło :)

30.07.2003
01:27
[7]

LooZ^ [ be free like a bird ]

Kencik : Domyslam sie co to :) Jadlem juz kilka razy robiona przez mojego brata i nigdy nie byla tak gesta jak w przepisie, ale byla naprawde dobra :)

30.07.2003
01:34
[8]

Kencik [ Konsul ]

wysiu -- thx za przepis, jutro zabieram sie za wydalanie..tzn za gotowanie :)

30.07.2003
01:37
smile
[9]

a.i.n... [ Kenya believe it? ]

Była może z serem do tego (tarty mozarella?)?

30.07.2003
01:44
[10]

Kencik [ Konsul ]

Raczej nie , przynajmniej ja go nie wyczulem ......

30.07.2003
01:51
[11]

LooZ^ [ be free like a bird ]

Kencik : Tajemnica tej zupy jest duza ilosc starego chleba wrzuconego tam :) Mozliwe ze widziales w srodku spore biale lub jasne grudki :)

30.07.2003
02:19
[12]

Kencik [ Konsul ]

LooZ^ -- owszem, zupa byla podawana z chlebem a dokladnie z grzankami ale to jest jedynie smaczny dodatek, tak jak do polskiej pomidorowki bysmy dodali makaron lub ryz

30.07.2003
02:21
[13]

LooZ^ [ be free like a bird ]

Cholera :) Nie o to mi chodzi, ale dalej bede sie upieral ze wiem co to ;P Podbij jutro watek to postaram sie podac ci przepis i sam ocenisz :)

30.07.2003
02:53
[14]

Kencik [ Konsul ]

Chyba wiem o co ci juz chodzi, hmmm mysle jednak ze to nie byl chleb tylko po prostu bardzo geste pomidory, skad te grudki

30.07.2003
09:13
[15]

Ame_ [ Generał ]

łoł.. Faceci o gotowaniu i przepisach :)
zaraz nabawię się kompleksów, bo ja gotować nie potrafię. lol :)



Aneta

30.07.2003
09:15
[16]

Swidrygajłow [ ]

Ame --> co w tym dziwnego? powszechnie wiadomo, ze mężczyźni lepiej gotują

30.07.2003
09:18
smile
[17]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

A moze chcecie przepis na wloska pizze? Prosze bardzo :-))))

30.07.2003
09:20
[18]

Swidrygajłow [ ]

rothon --> to się nazywa recycling

30.07.2003
09:22
[19]

Kencik [ Konsul ]

Pamietam ze kiedys tutaj na golu byl taki watek...PRZEPIS na PIZZE :))

30.07.2003
09:35
smile
[20]

hilander [ ]

W sumie dobrze że w tej zupie nie było sera bo mi się przypomina kawał z grubym włoskim kucharzem który nie miał chochli (chohli ?) i mieszał zupę kut**em i skąd ten ser ?!!!!!!!

30.07.2003
16:50
[21]

Kencik [ Konsul ]

I jak znajdzie sie jakis wloski kucharz na naszym forum ?? :))

30.07.2003
17:40
[22]

Kencik [ Konsul ]

^up^

30.07.2003
17:46
[23]

gladius [ Óglaigh na hÉireann ]

To jest pewnie zupa przecierowa... Bierzesz pomidory i mielisz w mikserze. Potem podczas gotowania (albo i razem z pomidorami) dorzucasz puszke przecieru i gotujesz. Jak za rzadka to mozesz dodac zasmazki. Potem pewnie troche smietany i doprawiasz czosnkiem, bazylia, oregano.

30.07.2003
19:36
[24]

sepuku [ Junior ]

Hmm, wyjatkowo bede mily, bo traf sprawil ze wlasnie gotuje taka sama zupe (chyba), a przepis znalazlem na pl.rec.kuchnia, to go wkleje:

skladniki:
- pomidory ok. 1 kg - jak sa takie niezbyt czerwone i zywe w smaku to
wiecej - zamiennie 2 puszki pulpy poszatkowanej
- cebula szt. 1 duza lubo 2 male
- czosnek wedle uznania, ja daje ok. 5 zebow (bo okreslenie zabek do
tej wielkosci nie pasuje)
- maslo
- swieza bazylia tak tego no z 10 listkow ....
- co ze swiezych przypraw jeszcze pod reka akuratnie sie znajduje
(fajna jest mieta byle nie za duzo)
- soli troszeczke
- pieprzu wiecej jakby, mielonego nad zupa, to nie wiem ile tego
bedzie
- cukru na czubek lyzeczki, raczej pro forma ;)
- jarzyna do zupy (standardem sa 3 marchewki, 1 pietrucha, 1 kawalek
pora, 1/4 selera, kawalek kapusty, 1 cebula duza)
- zewloki (a to kosci ze 30 dkg, a to skrzydelek tylez samo, a to
zadnych zwlok swiezych nie bylo i trza sie kostka rosolowa doprawiac)
- wody, tak kij wie ile, ok. 3-4 litrow chyba
mysle, mysle, co tam jeszcze......, no nic zaczne opisywac, to moze mi
sie przypomni
- a no z przypraw, to co do wywaru znaczy sie lisc laurowy, ziela pare
ziaren i pieprzu takoz pare

1. jarzyny i zewloki do zimnej wody i pyrkaja (+lisc, ziele i pieprzu
ziarenka), na niezbyt duzym (czyli miedzy 1 a 2 u mnie w piecu),
pyrkaja poki sie miekkie nie zrobia i wywar nie nabierze smaku niezbyt
dobrego jak dla mnie ale intensywnego, wtedy dosalam i zmniejszam
ogien/gaz/hehehe nagrzanie plyty

2. na patelni rozgrzewam maslo i pokrojona cebule sobie szkle, potem
dorzucam pociachany czosnek (3 zabki z 5) i tez szkle - byleby nie
zbrazowialo
na to pomidory (jesli zywe, to sparzone, obrane, pokrajane w cwiartki
i usuniete te zielone badziewie ze srodka - mowia ze i wypestkowac
trza, ale im nie wierze!) lub pulpe z puszkji, lub wlasne pomidory w
sloiku na zime trzymane i to sobie sie dusi, albo dopoki sie pomidory
ladnie nie rozpadna na ciamcie albo poki nie dojde do wniosku, ze
pulpa gotowa jest

choroba, tu nastapilo zapomnienie i musialam w almanachy zajrzec....

jak ta masa na patelni dojdzie do siebie, to zaczynam robic sztuki (bo
nie mam duzego rondla i tylko jeden duzy garnek) .... mianowicie
odcedzam wywar z badziewia i usuwam badziewie sprzed oka, bo mnie
mierzi widok rozgotowanych jarzyn
wlewam wywar do gara, a do niego chlustam zawartoscia patelni +
wyciskam 2 zabki czosnku
gotuje na niewielkim (1 do 2) ogniu przez minut ok. 15 - 20
potem odstawiam, czekam az ostygnie (czyli nigdy nie czekam, ale kaza
czekac) miksuje to na miazge
z powrotem na ogien i zaczynam dorzucac te swieze ziola i cukier i
ewentualnie jeszcze troszke soli (zazwyczaj nie trzeba, ale ja
malosolna jestem)
potem.... sila sie powstrzymuje zeby nie dorzucic skladnikow
dodatkowych, czyli
1. ajvaru max 1,5 lyzki - wiecej to przesada
2. pasty paprykowej z tunezji bardzo ostrej - byle na czubeczek
3. peperonczini suszonego - bedzie swietnie jak sie do jednej
ogranicze
4. kazdej jednej ostrej, czerwonej mazi, ktora lezy w lodowce, na
polce, w koszyku i natychmiast zaczyna sie do mnie usmiechac
(powyzsze skladniki, jak juz ktos, jak ja, musi dodawac, lepiej zeby
dodawal z osobna, bo jak wrzuci do jednej zupy, to a) ona nie jest juz
pomidorowa wiecej, b) ona sie robi ostra ... bardzo ostra, c) moze sie
okazac, ze nie jest doba, ale to najmniejszy problem, bo i tak jest za
ostra zeby cos czuc)

dobra wracamy do meritum, jak dorzucisz ziolka i zakazane przyprawy
to czas na najwazniejsze, mianowice pesto (bo to w ogole kiedys byla
pomidorowa z pesto)
dorzucasz go jak juz sobie ta zupe zagrzejesz (potem trzeba jej nie
gotowac wiecej, bo pesto tego nie lubi - to przyczynek do gotowania
zup zreszta, nie wszystkie zupy w ogole znosza zagotowywanie
pozniejsze), dajesz tyle ile tobie do smaku pasuje, pamietajac, ze ono
slone jest z deczka - ja daje ze dwie duze lyzki

zupe podaje na czysto
z grzankami
zabielana czasami, ale rzadko
z serem zoltym - najlepiej robi ostry ser zolty, ale i mydlo edamskie
jest okej
w czasie zdesperowania zimowego wrzucam wszystko po kolei i po jednej
misce made in ikeua moge wiecej juz w ogole nie jesc danego dnia
w tym przepispie z grupy to bylo, zeby grzaneczki z kozim serem
podawac, ale jakos sie nigdy nie zebralam

ja wiem, ze w tej zupie jest duzo-za-duzo wszystkiego, ale dla mnie
(mojego meza, mojej matki i tych innych co ja u mnie jedli) ona jest
wlasnie najlepsiejsza, wiec mozliwe, ze trzeba to wszystko dodawac
;))))))


--
oshin


Tylko ja robie bez pesto. I na kostce.

30.07.2003
20:21
smile
[25]

Astrea [ Genius Loci ]

Alternatywa: pomidorowa w 5 minut.

Warzywa surowe obrac i zmielic ze smietana i pomidorami bez skórki + koncentrat do smaku. Kostki rosołowe zalać wrzątkiem, zagotowac. Dodac zmielone warzywa, zaczekac aż się zagotuje i .... wcinać :-)

30.07.2003
21:16
[26]

Mastyl [ Legend ]

I alternatywa wobec alternatywy: pomidorowa w 30 sekund:

- zawartośc torebki Winiary pomidorowa instant zalac wrzatkiem, po czym pojemnik zakryć talerzem. Po 30 sekundach zupa nadaje się do spozycia. Smaczne to moze nie jest, ale ekonomiczne.

30.07.2003
21:59
smile
[27]

DarkStar [ PowerUser ]

alternatywa wobec alteratywy wobec alternatywy: pomidorowa w 5 sekund

ugyzc posolonego pomidora, lyknac wody, wymieszac wszystko w buzi i polknac

:)

01.08.2003
11:51
[28]

Kencik [ Konsul ]

SEPUTU -- wielkie dzieki za przepis, w weekend biore sie za gotowanie :))
astrea -- kiedys sprubuje
mastyl -- tak wygladala moja pierwsza pomidorowka :)))
darkstar -- hmmm, a czy to smaczne jest ?? ;p

© 2000-2021 GRY-OnLine S.A.