GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Forum CM: kiedy africa corps?

27.07.2003
13:18
[1]

grdyka_ [ Pretorianin ]

Forum CM: kiedy africa corps?

wiem, ze na starym silniku pracowac to bedzie, ale moze Polacy wreszcie beda pod polska flaga walczyc, tak jak w cmbo:)) tak czy owak front wschodni malo mnie bawi, wiec czekam z niecierpliwoscia

27.07.2003
13:21
smile
[2]

merkav [ Aguś ]

Cytat z FAQ na Battleforncie....


When is it coming out?

When it is done. We expect a 4th quarter 2003 release


...moze pod choinke bedzie ;)


27.07.2003
13:22
[3]

grdyka_ [ Pretorianin ]

a tak w ogole, czy ostatnio pojawily sie jakies fajne gry strategiczne? slyszalem cos o nowym Obcym, ale nie palam jakos entuzjazmem... moze cos w rodzaju CM, czyli czas rzeczywisty z pauza na generowanie rozkazow? cokolwiek wartego polecenia...bede wdzieczny...pozdrawiam

27.07.2003
13:31
[4]

grdyka_ [ Pretorianin ]

kurcze...chcialem powiedziec nie "Obcy" tylko "UFO"...przepraszam...korzystajac z okazji:)) czy battlefront przewiduje wprowadzenie jednostek, ze tak powiem, wodnych? na forum wlasnie wyczytalem, ze ktos tworzy scenariusz Utah Beach...tam owe wodne jednostki wsparcia czy cos w tym rodzaju, bylyby na miejscu...poza tym rzeki...przekroczyc je mozna tylko mostem, badz zalosnie bezbronnymi lodkami... nawet waski strumyk w CM jest nie do przjescia bez powyzszych. A przeciez spadochroniarze nie takie problemy pokonywali... moje pytanie jest pewnie naiwne, bo battlefront do CMBO (front zachodni) juz nie wroci, a w Africa Corps inne bezmiary niz morskie dominuja...

27.07.2003
13:49
smile
[5]

Lt Ursus [ Generał ]

grdyka--> z gier strategicznych które daja sporo zabawy to po,lecałbym Shogun- total war i Medievala też z serii total war. Jest sporo strategi w skali makro (rozbudowa gospodarki, wzbogacanie państwa, szkolenie wojsk, zawieranie korzystnych sojuszy, potajemne mordowanie wrogich władców lub przywódców, rozsyłanie szpiegów aby wywolac bunty u oponentow a czasem tez u sojusznikow - wszystkie brudne chwyty w polityce dozwolone, przekupywanie wrogich generalów aby przeszli ze swoim wojskiem na twoja stronę oddając prowinbcję. Można zaryzykować stwierdzenie że ten element gry jest równie trudny jak szachy na wysokim poziomie. Pierwszych girer raczej nie wygrasz. Jak dochodzi do wojny to przenosisz się na podobnie jak w CM wyglądające pole bitwy w 3D gdzie masz kilka tysięcy rycerzy, lucznikow,kuszników, chłopów i mieszczan oraz najemników którzy stocza krwawą bitwę. Warto pograć dla samych bitew i ich rozmachu.
Wkrótce Rome Total War.
Jeżeli znasz serię Total War to z pewnoscią zgodzisz się że to jedna z najlepszych strategii ostatnich lat.

27.07.2003
14:21
smile
[6]

[email protected] [ Legionista ]

Ursus----->nad seria Total War siedzialem jakies 6 mies.Gra jest bardzo dobra i polecam wszytkim stratega.I ta walka Oda o zwyciestwo normalnie bajka.Apropo Africa Corps to ma byc cos takiego ?

27.07.2003
14:26
smile
[7]

Pablo1142 [ Pretorianin ]

jesli w afica ma byc walka w skali gir z serji total war przy starym silniku gry to slabsze kompy juz se nie poradza i znowu bedzie bedne kolo chcesz lepsza gra kup nowy procek itd.

27.07.2003
14:36
smile
[8]

Anoneem [ Melodramatic Fool ]

A znajdzie się jakiś polski dystrybutor dla CM:AK?

27.07.2003
14:54
smile
[9]

Pablo1142 [ Pretorianin ]

oczywiscie ze sie znajdzie nawet juz jest w palnach wydawniczych tej firmy a jak fima sie zwie????
oczywiscie ze STADION DZIESIECIOLECIA spZ.O.O :)

27.07.2003
15:03
smile
[10]

Anoneem [ Melodramatic Fool ]

Pablo 1142 --> nie wiem jak tam w stolicy ale w lokalnych oddziałach tej firmy (tj. u mnie na prowincji) "handlowcy" o CM:BB nie słyszeli:)

27.07.2003
15:44
smile
[11]

Pablo1142 [ Pretorianin ]

no to ja nie wiem ja jestem z krakowa ale pewnie maja tylko sie chwala :)

27.07.2003
16:13
[12]

Sgt.Luke [ Konsul ]

grdyka-> jak niemożesz się doczekać AK to wejdź na stronkę poniżej. Ten sam temat, też CM i moźna mieć od razu ;)
Propo handlowców: u mnie miał wszystko do CM i jeśli się chciało to nawet mody z sieci dostarczał na płytce, ale zwinął interes

27.07.2003
16:15
[13]

Sgt.Luke [ Konsul ]

Ops, zapomniałem adresu

27.07.2003
16:20
smile
[14]

Sgt.Luke [ Konsul ]

temat na topie, to napewno ktoś mi odpowie
Pytanie dziwne: dlaczego, kiedy samolot atakuje bunkier betonowy i użyje działka, to pojawia się napis "rykoszet", a następnie "gąsienica-trafienie"?? Samobieżny bunkier czy co?? ;)

27.07.2003
17:33
[15]

Sgt.Luke [ Konsul ]

strasznie bym się cieszył, gdyby ktoś z battlefrontu do myślił się, że spadochroniarze nie zawsze są od razu na ziemi. Ale to by była frajda patrzeć na transportowce z których wyskakują żołnierze! Ech...marzenia...

27.07.2003
17:39
smile
[16]

===Elvis=== [ Powrót Króla ]

Sgt.Luke-->Wez pod uwage ze rzeczywisty czas rozgrywki w CM to około 30 min(30 tur)

27.07.2003
19:29
smile
[17]

Dziki Łoś [ Konsul ]

Sgt. Luke ---> sytuacje kiedy spadochroniarze sa zrzucami prosto na pole bitwy to naloty z RTS. W rzeczywistosci oddzialy takie musialy sie zlozyc do kupy na ziemi, i dopiero potem walczyc. Tylko mi nie mowcie ze Eben Emael bylo norma :) Musieli sie zebrac i zorganizowac, nie skakali plutonami na jednym spadochoronie :)

28.07.2003
08:33
[18]

RMATYSIAK [ Konsul ]

Dziki łos-> od tego były szybowce. Pozatym generalnie zrzut spadachroniazy na wojska przeciwnika konczy sie olbrzymimi stratami. CHyba ze wszytko odbywa sie w nocy.
Poz RM

28.07.2003
11:26
[19]

Chochla [ Centurion ]

Dziki Łoś ---> W rzeczywistosci oddzialy takie musialy sie zlozyc do kupy na ziemi, i dopiero potem walczyc

Tiaaa, tej doktryny do bolu przestrzegali planisci Monty'ego przy wyznaczaniu LZ dla brytyjskiej 1AD pod Arnhem ;P Ciekaw jestem czy Urquhart faktycznie zostal poinformowany o tym w taki sposob jak na filme: "Wie pan, znalezlismy doskonale miejsce do ladowania pana dywizji", "Tak?, a gdzie to jest?", "No, niestety nie ma tego na tej mapie okolic Arnhem"

RMATYSIAK ---> od tego były szybowce

witam kolege :) zeby byc dokladnym uzylbym raczej sformulowania ze szybowce zostaly pare razy wykorzystane w takim celu. Bo generalnie to szybowce jednak byly przeznaczone do czego innego :)

28.07.2003
12:00
[20]

thetan [ Chorąży ]

all ----> a ja sie boje w CMAK jednego , grywalnosc bo dla aliantow bedzie zerowa
wyobrazcie sobie szturm waszych czolgow na pieprzone 88 ktore moga was zalatwic
z 2000 metrow , obawiam sie ze znow autorzy dadza poniesc sie milosci do AXIS
i alianci sie posraja , wyobrazcie sobie tunezje przelecz kesserin , niemcy maja Tygrysy
alianci shermany z krotka 75'a , przeciez znow sie nie da grac .
tym bardziej ze pustynia byla plaska , smiechu warte przeciez nikt nie bedzie chcial
grac wlochami z ktorymi Brytole zwyciezali , tylko szkopami ktorzy rozwalali aliantow


Jako osoba grajaca sztywno tylka aliantami jestem juz zmeczony kastrowaniem ich
i spuszczaniem sie autorow nad doskonaloscia sprzetu i taktyki niemieckiej

28.07.2003
13:03
smile
[21]

woland_ [ Pretorianin ]

"niemcy maja Tygrysy
alianci shermany z krotka 75'a , przeciez znow sie nie da grac . "
thetan--------> Co to znaczy 'znów się nie da grać'. Nie wiem ile grałeś aliantami ale np BO gra mi się nimi równie przyjemnie i skuteczie jak niemcami niewspominając już o BB w którym alianci mają przewage. Trzeba tylko grać w odpowiedni sposób :)

28.07.2003
13:18
smile
[22]

Panzer Meyer [ Pretorianin ]

Woland ---> Święta racja. Samą obecnością Tigerów jeszcze nikt nie wygrał... ;)

Thethan ---> A dlaczego wspominasz akurat Kasserine?? Pod El Alamain było zgoła odwrotnie. To, że Amerykanie dali ciała w Tunezji nie przeszkodziło aliantom w wygraniu wojny. Tak samo przełom roku 42 i 43 może być trudniejszy w grze dla aliantów co nie przeszkadza w wygraniu z Niemcami w innych okresach. To samo tyczy sie zresztą BB. W jednym czasie wydaje się że szans nie mają Rosjanie, a w innym Niemcy. Poza tym czemu użalasz się nad aliantami a nie nad Włochami?? Oni zawsze dostawali...

28.07.2003
16:20
[23]

thetan [ Chorąży ]

woland ---> w normandi alianci wygrali jedynie dzieki wsparciu lotniczemu i paralizowi
decyzyjnemu wehrmachtu o ile prace sztabu ciezko przedstawic w grze to
przewaga lotnictwa aliantow nie jest nic a nic uwzgledniona w cenie wsparcia lotniczego
gra po prostu jest najbardziej zblizona do realizmu z konkurencji , ale wiele jej brakuje aby sie sie do niego zblizyc . poniewaz alianci wygrali samolotami wsparcie powinno byc 4 do 5 razy tansze , a nie jest . zestrzelenia czolgu ze shrecka z 200 metrow !!!!!!!! moge zeskanowac
ksiazke "bron przeciwpancerna piechoty" gdzie jest napisane ze maksymalny zasieg to 100 metrow , takie kwiatki denerwuja .

panzer meyer ---> zaobaczymy jak wycenia jednostki w CMAK bedziemy mogli pogadac o realizmie o braku amonicjii , benzyny u Niemcow , o tym jak angolom udalo sie kasowac tygrysy jedynie poprzez ataki z powietrza , o tym jak brytyjski oficer skarzyl sie ze wykorzystanie 88 jest gra nie fair ,
wszyscy beda stawiali 88 i tygrysy na gorze na szeryfa i ktos bedzie musial sie biedzic nad regulami jak Fion , a to jest robota BATTLEFRONT !!! nie uwazacie ze umawianie sie nie kupuj tygrysow to ja nie kupie czegos tam , jest zenujace !!!!

Gdy gra tworzy wlasne reguly ktore zmieniaja fakty , wtedy gra traci dla mnie swoj klimat !!!!!
nie cierpie tego to jak strzelanie zza rogu w czubek palca BIG BOSSA w grach FPP gdy nie mozna go skonczyc normalnie , nowa rzeczywistosc od jednego pstrykniecia .

28.07.2003
16:36
[24]

thetan [ Chorąży ]

panzer meyer ---> do tego ze wlosi i francuzi zawsze dostawali juz sie wszyscy przyzwyczaili
czego mozna oczekiwac od wynalacow pizzy i fasolki po bretonsku !!!! ;-)
to jedyne ich wynalazki ktore sprawiaja ze patrze sie na nich z lekka sympatia , a uwielbiam golonke w kiszonej kapuscie z bomba piwa wynalazek naszych sasiadow zza laby

28.07.2003
17:59
[25]

woland_ [ Pretorianin ]

'w normandi alianci wygrali jedynie dzieki wsparciu lotniczemu i paralizowi
decyzyjnemu wehrmachtu o ile prace sztabu ciezko przedstawic w grze..........'

Oczywście jeżeli chodzi o historie masz z grubsza racje, ale dyskutowaliśmy o CM.
Prawda jest taka że w BO alianci nawet bez lotinctwa mają równe szanse ze szwabami. Wszystko zależy od sposobu gry.

'wszyscy beda stawiali 88 i tygrysy na gorze na szeryfa'

Gram dość często z różnymi graczami i taka metoda gry spotykam się bardzo rzadko. Pewnie dlatego że jest bardzo mało skuteczna :)

28.07.2003
19:53
smile
[26]

Panzer Meyer [ Pretorianin ]

Thethan ---> Wg mnie przegięciem byłoby gdyby Battlefront usunął z gry Tigery i 8,8 cm aby "zbalansować grę". A to, że CMBO jest zbalansowane widać nawet po wynikach w lidze. Ja np. jak gram aliantami to nigdy nie stawiam warunków typu: "nie kupuj KT albo JP". A fakty są takie, że aby przebić czołowo np Churchilla VIII to potrzeba armaty 88mm.
Z drugiej strony jest w grze (na szczęście niezwykle rzadko spotykane) wsparcie artylerii okrętowej. Też się denerwuję, gdy zamiast plutonu piechoty pojawia się czarny krater, ale nie mam pretensji do twórców gry.
Zgadzam się, że gra nie jest w pełni realistyczna, ale gdyby była to nikt by nie chciał grać Niemcami (totalna supremacja aliantów w powietrzu, notoryczne ptoblemy z zaopatrzeniem, olbrzymie braki w sprzęcie).

29.07.2003
14:36
[27]

Lt Ursus [ Generał ]

Thetan-> Panzershrecki i Bazooki donosiły powyżej 200m ale w miarę dobra szansa na trafienie w cel wielkosci czołgu była z odległości ponizej 100m. Sama odległość nie wpływała na skuteczność jeżeli chodzi o przebicie bo pociski miały głowice kumulacyjne.Po prostu z dużych odległości rzadko strzelano aby nie marnować amunicji.W BO i BB podane są odległości skutecznego strału na 100m ale zgodnie z prawdą możesz strzelać do końca zasiegu broni tylko masz 1-3% szans aby trafić a tylko 5-7 pocisków. Uważam że w tym nie popełnili błędu w żaden sposób a raczej zrobili to aby w różne strony mogło odpowiadać realiom.

29.07.2003
21:07
[28]

BamSey [ Generał ]

Ursus---> Całkowicie masz rację.

30.07.2003
11:15
[29]

thetan [ Chorąży ]

Panzer Meyer---> o tym ze jednak nie jest zbalansowane dla wszystkich graczy swiadczy
fakt ze sa ludzie ktorzy wymyslaja reguly jak Fionn i stosuja sie do nich majace poprawic rownowage i grywalnosc , sorry brak realizmu ksiazkowego to brak klimatu dlatego nie ma jej u mnie na dysku . gra niemcami nie dostarcza wyzwan , a gra alaintami szczegolnie w czerwcu 44 az za duzo

Lt Ursus---> znam zasade dzialania pociskow kumulacyjnych i chodzi mi caly czas o denne AI skoro nie maja szans trafic po co demaskuja stanowisko ?? a i tak trafienia zdarzaja sie za czesto skoro szansa jest 1- 3 procent to nie powinno nikomu sie udac wszak to 3 strzaly na 100 skoro anti tank team ma 5 sztuk to potrzeba 20 druzyn zeby skasowac jeden czolg z tej odleglosci . nie mowiac juz o rzeczywistej odpowiedzi czolgu na przyklad pociski fosforowe
u aliantow gdzie one sie podzialy w grze ?????? moze mi wyjasnisz

30.07.2003
14:31
[30]

Panzer Meyer [ Pretorianin ]

Thetan --->

Co do realizmu to zastanawiam się po prostu co proponujesz. Wyrzucenie Tigerów i 8,8cm z gry?? Czy może drastyczne obniżenie parametrów?? W jednym i drugim przypadku nie było by to "bardziej realistyczne". Bezsensem jest robienie gry osadzonej w realiach historycznych i potem wyrzucanie co istotniejszych elementów dla poprawienia grywalności. To tak jakby Napoleonowi zabrać artylerię, albo starożytnym Grekom "ogień grecki".

Co do pocisków fosforowych to wyjaśnienie jest w instrukcji do CMBO. Po prostu ONE właśnie mogłyby zakłócić równowagę gry.

Co do wyzwań to gwarantuję Ci, że grając Niemcami z dobrymi graczami będziesz się musiał zdrowo napocić. A jeżeli chodzi o aliantów, to nawet taki mierny gracz jak ja dał radę parę razy nimi wygrać (i to Francuzami) ;-)

A co do reguł Fionna to nie są one opracowane po to aby pozbawić Niemców "niesłusznej przewagi", tylko żeby obaj gracze wiedzieli, ze grają w tę samą grę. Czyli żeby W DANEJ ROZGRYWCE nie było przypadków, że jeden Pershing szachuje siły gracza, który kupił same Lynxy albo nawet Pz IV. A istnieje przecież reguła "wolna amerykanka". która pozwala na użycie wszystkich dostępnych sił.

Ja osobiście nigdy nie miałem pretensji do oponenta, że kupił "coś na co ja niczego nie miałem". Bo to jest moja krótkowzroczność i moja odpowiedzialność za własna porażkę.

30.07.2003
15:55
[31]

thetan [ Chorąży ]

nigdy nie twierdzilem ze nalezy cokolwiek wyrzucac z gry , proponowalem jedynie zmiany ceny na wsparcie lotnicze , wtedy szeryfowanie konczylo by sie jak w rzeczywistosci
1 tura i slup dymu tak jak poruszanie sie po odslonietym terenie bez obrony plot .
sorry niemcy przegrali wojne bo nie mieli rozwinetych technologi
mieli za duzo roznorodnego sprzetu i za malo paliwa i wsparcia lotniczego i logistycznego
czego nie uwzglednia gra w cenach sprzetu .
po co strone axis nazywac niemcami jak mozna nazwac zielonym a ich przeciwnikow blekitnymi , a gre przeniesc na Alfe Centuari miala by taki sam realizm jak obecnie czyli zaden .
z przewagi aliantow wynikaly ich zwyciestwa , a gra stawia ich na rowni z niemcami jak ty twierdzisz badz ponizej niemcow jak ja twierdze .


gra strona slabsza moze przyniesc wiecej satysfakcji nawet z remisu .

30.07.2003
16:06
[32]

thetan [ Chorąży ]

Panzer Meyer ---> zreszta po co sie klocic ty jestes kapitanem a ja zaledwie prostym kapralem wiec nie odwracaj sie do mnie plecami bo zarobisz kulke !!!!! ;- )
dzis zrobie sobie QB , nazwe jakiegos szkopa Meyer i rozjade go shermanami albo zjaram krokodylem . he he

30.07.2003
18:17
smile
[33]

oskarm [ Future Combat System ]

thetan --> chyba trochemało grałes w CM. IMO kazda ze stron ma swoje + i - i to zależy od gracza czy je wykorzysta czy nie. mo gardziej odpowiada styl gry niemcami ale są gracze którzy wolą grać aliantami i nimi wygrywaja. W Bo pograj z kłosiem to zobaczysz na własnej skurze.

Co do realizmu samej gry. Trudno jest stworzyć taką grę, która ówzględniałaby dokładnie wszystkie czynniki. Powody są dwa: wymagania sprzętowe takiej teoretycznej gry oraz koszta jej stworzenia.

Na twój przykład o cenie lotnictwa podam kontr przykład: Niemcy byli mistrzami w maskowaniu sprzetu. Potrafili ukryć czołg w środku szczerego pola i to tak że zanim sie wróg zorientował co się dzieje kilka jego puszek juz płoneło. Proponuję tobie przejrzeć fotki z książki "StuG w Akcji"

31.07.2003
10:39
[34]

thetan [ Chorąży ]

oskarm--->chyba trochemało grałes w CM . wystarczy poruszac sie w scattered trees traci sie na szybkosci manewru , ale ma sie oslone przed samolotami , ryzykuje sie zabogowaniem
tak jak w rzeczywistosci . ja w pelni doceniam wysilek Big Time Software ale draznia mnie ich zachwyty i preferencje .
i caly czas pisze oza wysokiej CENIE wsparcia lotniczego !!!!

31.07.2003
16:48
[35]

Panzer Meyer [ Pretorianin ]

Thetan --->

Śmiem twierdzić, że obniżenie ceny wsparcia lotniczego zaburzyłoby równowagę gry, która póki co ISTNIEJE.

Zaręczam Ci, że wyjechanie Tigerem w szczere pole w BO owocuje równie malowniczym słupem dymu (nie zawsze, bo nie płoną tak jak Shermany).

Poza tym nie rozumiem Twoich argumentów. Zdaje się, że Alfa Centauri leży gdzieś poza Europą Zachodnią... ;)

"z przewagi aliantow wynikaly ich zwyciestwa , a gra stawia ich na rowni z niemcami jak ty twierdzisz badz ponizej niemcow jak ja twierdze ."
Wolałbyś, żeby zwycięstwa aliantów były automatyczne?? Osobliwe podejście do gry strategicznej... Może spróbuj z komputerem??

01.08.2003
10:36
[36]

thetan [ Chorąży ]

czemu alianci wygrali we francji
bo mieli wiecej sprzetu i panowali w powietrzu
sprzet aliancki typu puszki byl ZALOSNY w porownaniu z Niemieckim i jest to FAKT

jezeli ceny nie odzwierciedlaja rzeczywistej ilosci sprzetu np. tego ze brytole mogli poswiecic
5 puszek za skasowanie jednej niemieckiej a mimo to wygrywali i posuwali sie do przodu
gra nie zachowuje realiow teatru operacyjnego , traci dla mnie sens i klimat
i moze odbywac sie nawet w K-PAX

porownaj ceny sprzetu i wsparcia i skonczmy te dyskusje . nie chce mi sie pisac tego samego w kazdym poscie


01.08.2003
10:58
[37]

Anoneem [ Melodramatic Fool ]

thetan --> a czyby gdyby ceny odzwierciedlały przewagę w ilości sprzętu to nie narzekałbyś przypadkiem na "niezrównoważenie" gry? Zdajesz sobie sprawę że w walce na 1500 pkt. jeden aliancki samolot jest w stanie zniszczyć wszystkie puszki Niemców (z reguły mają nie więcej niż 2)? Dołóż do tego 5-krotnie niższe ceny alianckich puszek -jak pragniesz - to dopiero będzie wyrównana gra:) A punktów możliwych do wydania na puszki Niemcy już teraz mają mniej.

01.08.2003
11:33
[38]

thetan [ Chorąży ]

Anoneem---> moze wlasnie wtedy mialbym prawdziwa radoche i wyzwanie grajac w te gre obydwiema stronami , bylo by jak w rzeczywistosci , alianci mieli slabe puszki ale mieli przewage we wsparciu
szkopi mieli super puszki ale ustawiczne problemy z ich wykorzystaniem , slowem jak to na wojence bywa . im blizej realiow tym lepszy klimat . ja lubie wyzwania i grajac niemcami ogromna radosc przy takich zalozeniach sprawilby mi remis . moze moje poglady nie sa popularne u ligowcow i innych drabinkowiczow ale zwisaja mi te medale stopnie itp
liczy sie gra podjarka i dyskusje z osobami o podobnych zainteresowaniach

w CMBB to poprawiono jest juz rarity , ale dalej piechota ruska nie potrafi w mniemaniu
Amerykanow zwiazac granatow w wiazke !!!

01.08.2003
11:52
[39]

Rah V. Gelert [ Generał ]

thetan - ja nie widze problemu - przeciez mozesz sobie stworzyc scenariusz gdzie alianci beda mieli mnostwo samolotow, czolgow itp... Zdaje sie ze ilosc ammo w puszkach niemieckich tez sie da ograniczyc....

Niestety z ta rosyjska piechota sie zgodze....

01.08.2003
13:38
smile
[40]

Panzer Meyer [ Pretorianin ]

Thetan ---> Masz rację, skończmy tę dyskusję. Ni w ząb nie rozumiem o co Ci chodzi....

01.08.2003
23:37
[41]

BamSey [ Generał ]

thetan----> Nie bierzesz jednej rzeczy pod uwagę, CM odwzorowuje potyczki na niskim szczeblu taktycznym do tego toczone z reguły w czasie miedzy 30min a 60min (średnio, bo można tworzyć i ogromne scenarisze ale wtedy nie ma problemu żeby dać aliantom wiecej np. samolotów) Pomyśl ile czasu upłynie zanim dowódca batalionu bedącego w walce: wezwie wsparcie lotnicze, jego wezwanie zostanie uznane za zasadne,samoloty zostana przygotowane do startu, uzbrojone, wystartuja, dolicz do tego czas na dolot do celu znalezienie celów i okaże się że w tak małym przedziale czasowym jaki odwzorowywany jest w CM wspomniany dowódca batalionu nie zobaczy nawet cienia wsparcia lotniczego. Chyba nie sądzisz ze alianci mieli aż tyle samolotów zeby w każdej potyczce kompanii,batalionu czy nawet pułku krązyło nad polem bitwy 5 czy 10 alianckich samolotów??

© 2000-2021 GRY-OnLine S.A.