GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Królik-miniaturka - agresja - pytanko.

15.07.2003
11:15
smile
[1]

UBOCIAK [ Pretorianin ]

Królik-miniaturka - agresja - pytanko.

Mam 1,5 rocznego królika-miniaturkę a w zasadzie króliczkę.
Problem polega na tym, że z wiekiem wzrasta u niej poziom agresji.
Zachowuje się tak jakby panicznie bała się gdy np. próbuje ją pogłaskać czy wyciągnąć z klatki.
Jako obronę stosuje atak - rzuca się na rękę z zębami i pazurami nawet wówczas, gdy daje się jej mioskę z jedzeniem.
Nie potrafię znaleźć odpowiedzi na takie zachowanie. Może ktoś z Was ma podobne doświadczenia z gryzoniem???

Proszę tylko o poważne odpowiedzi....
Liczę na Waszą pomoc - Przemek

15.07.2003
11:19
[2]

Negocjator [ * ]

Może jest w ciąży ?

15.07.2003
11:21
[3]

Eliash [ Generał ]

UBOCIAK -> Bardzo źle robisz próbując wyciągać królika z klatki, klatka to jego azyl i powinien czuć się w niej bezpiecznie. Jak często wypuszczasz królika żeby pobiegał ?

Króliki nie lubią też jak się je łapie, pogłasz go jeśli do Ciebie przyjdzie ale nie biegaj za nim i nie tarmosz na siłę ...

15.07.2003
11:22
[4]

UBOCIAK [ Pretorianin ]

Negocjator ==> odpada, jest u mnie od 2-go tygodnia swojego żywota i nie była dopuszczana do samca.

15.07.2003
11:28
smile
[5]

UBOCIAK [ Pretorianin ]

Eliash==> dzięki za poważne potraktowanie tematu.

Z klatki wychodzi sama. Tzn otwieram jej klatkę i wychodzi z niej pobiegać praktycznie codziennie na ok. godzinę.
Z tym głaskaniem to też różnie: kiedyś sama podchodziła i dawała się głaskać ale teraz jest coraz gorzej - jak tylko widzi rękę to od razu przybiera pozycję obronną, tupie i atakuje.
Ta zmiana nie zaszła nagle - powiedziałbym raczej że narastała i nadal narasta.
Początkowo myślałem, że jest to związane z cieczką i że przejdzie - ale jest coraz gorzej.
Nawet problemem staje się nakarmienie jej ponieważ atakuje miskę z karmą w trakcie wkładania jej do klatki.

15.07.2003
11:30
[6]

nutkaaa [ Żywiołak Ognia ]

Negocjator --> nie sadze zeby byla w ciazy pozniewaz moja kolezanka tez miala kroliczke i rowniez miala czesto ataki agresji.
UBOCIAK --> moze za malo swobody mial krolik i teraz jest zirytowany ze nagle chcesz sie nim opiekowac? Albo meczy ja kilkugodzinne glaskanie? Ja sama mam samczyka i z reguly jest lagodny, gryzie mnie tylko jak na sile chce go poglaskac lub cos a tym stylu. Zreszta z calego domu kaceptuje tylko mnie i moja mame a za reszta domownikow nie przepada i lubi ich udrapnac. Moze za toba tez nie przepada? W sklepach zoologicznych sa na sprzedaz takie kostki soli po ktorych ponoc krolik zniecheca sie od gryzienia krat wiec moze i zniecheci sie od gryzienia ciebie? Albo najlepiej wez kroliczke na dwo poloz na trawce gorna czesc klatki poloz na nia zeby nie uciekla i niech sobie skubie swieza trawke to ja moze zrelaksowac i wypuszczaj ja czesto z klatki (ZAKRYWAJ KABLE!!!) i nie glaszcz jej, pozwol zeby sie oswobodzila i uwolnila od codziennego glaskania. Sprobuj po tygodniu ja poglaskac moze sie uspokoi (nie gwarantuje) Jezeli gryzienie bedzie juz naprawde uciazliwe to wez kroliczke do weterynarza i przedstaw sytacje. Nie moge ci nic pewnego powiedziec bo sama nie mialam takij sytuacji ale wydaje mi sie ze rzeczywiscie jak dasz kroliczc troche swobody to powinna sie uspokoic.

Pozdrawiam

Baśka i James :D

15.07.2003
11:30
[7]

Swidrygajłow [ ]

może królik jest wściekły?

15.07.2003
11:36
smile
[8]

UBOCIAK [ Pretorianin ]

nutkaaa==> dzięki - bedę próbował wszystkiego, chociaż metody z "uwolnieniem od głaskania" już próbowałem.
U weterynarza też byłem po poradę (bez zwierzaka) i jedno co mógł mi podpowiedzieć to sterylizacja a nie chcę tego robić, bo wychodzę z założenia, że króliki i tak nie mają długiego zywota więc po co je dodatkowo męczyć.
Co do akceptowania domowników to jest nas w domu dwoje i jeszcze kilka mies. wcześniej nie było problemu - królik sam potrafił podejść pod ręke do głaskania, bez problemu mogłem karmić ją z ręki - a teraz po prostu to nie możliwe.

:(

15.07.2003
11:37
smile
[9]

dragstar [ Konsul ]

UBOCIAK-------> Ja wiem! To jest napewno ciąża urojona!

15.07.2003
11:40
[10]

Eliash [ Generał ]

ubociak -> Też mam w domu króliczkę i też ma 1.5 roku :)

Korba zawsze jej odwala kiedy jest w poblizu jedzenie, może ugryźć
podrapać itd. Zainstalowałem w klatce miskę taką jak mają papugi mogę
ją karmić nie narażając się na głębokie rany :)

Teraz jest spokojna ale był pewien okres kiedy atakowała każdą rekę która się
do niej zbliżała, zbyt wiele osób chciało ją złapać i głaskać na kolanach.
Teraz pilnuję żeby nikt jej nie łapał, a głaskana jest wtedy gdy sama
przychodzi, po kilku tygodniach tekiego postępowania królik już nikogo nie
atakuje a nawet przybiega pędem gdy zobaczy dłoń i podstawia głowę
do głaskania.

Aczkolwiek jest kilka sytuacji kiedy zwierzakowi odwala, na przykład kiedy
""górujesz" na nim, najlepiej być w kucki, a jeszcze lepiej żeby sie położyć :)

No i jeszcze jedna sprawa, króliczki siedzące w klatce są cierpią na "zespół ostrego
niedopchnięcia", i bardzo róznie się to objawia moja na przykład próbuje czasem
przelecieć moją rękę :) "męskim sposobem", jest wtedy bardzo brutalna: wbija
się mocno zębami w moje przedramię tak że mogę ją podnieść.



15.07.2003
11:44
[11]

nutkaaa [ Żywiołak Ognia ]

na co sterylizacja krolikowi ktory nie ma kontaktu z innymi krolikami? Idz do innego weterynarza z krolikiem tym razem i mu powiedz co i jak. Weterynarz bez obserwacji zwierzatka nie moze nic pewnego powiedziec. Moze cos sie zmienilo w domu w ciaglu ostatnich miesiecy? Zmieniliscie karme zwierzakowi, pomieszczenie w ktorym przebywa. Czy kroliczek byl szczepiony? Moze chwycil jakies chorobsko? Mowie lepiej isc z krolikiem do weterynarza i zeby noblukal co i jak jest zlego ze zwierzatkiem. Zwierzatko moze byc zestresowane nawet przez glosna muzyke sasiada. Mala rada. Klatke krolika powinno sie miec wysoko poniewaz zwierzatka sa male i lubia patrzec na wszystko z gory :) No coz zaraz siegne jeszcze po ksiazke o krolikach i moze cos tam wyczytam wiec jak narazie nic wiecej ci nie moge doradzic. 3mam kciuki zeby z kroliczkiem bylo wszystko SI :)

15.07.2003
11:47
[12]

nutkaaa [ Żywiołak Ognia ]

Eliash --> moj samczyk (2,5 roku) czasami ma takie napaday ale przyczepia sie lapkami do nogi (o ten ŚwintUch) i moge normalnie chodzic z futerkiem na nodze ;p wtedy szybko wkladam go do klatki az mu przejdzie :)

15.07.2003
11:50
[13]

Eliash [ Generał ]

nutkaaa -> Ja doszedłem do wniosku że miłość to cierpienie i pozwalam się jej wyszaleć, moje ramie wygląda już jak u menala ze sznytami :).

15.07.2003
11:50
[14]

gladius [ Óglaigh na hÉireann ]

To ciekawe, co piszecie. Zawsze myslalem, ze kroliki miniaturki to slodkie i lagodne pieszczochy.

15.07.2003
11:50
smile
[15]

UBOCIAK [ Pretorianin ]

nutkaaa, Eliash ==> dzięki wielkie - będę próbował.
Gdyby wpadły wam w ręce jakies porady na ten temat lub info na ten temat to wyślijcie na moja emalie:
[email protected] - bedę wdzięczny.

15.07.2003
11:53
smile
[16]

Eliash [ Generał ]

gladius -> Też mi się tak wydawało, tak mówiła moja luba gdy przekonywała mnie do tego zwierzaka "słodki futrzak" prawda okazał się brutalna.
Ta bestia goni dwa razy od niej większego kota.

15.07.2003
11:54
[17]

Hary_in da house [ tylko Hary ]

kazde ziwerze plci zenskiej podczas okresu jest agresywne, zebys widzial moja siostre!!!!!

15.07.2003
11:55
[18]

nutkaaa [ Żywiołak Ognia ]

UBOCIAK jest jeszcze jedno wyjscie... Dominacja :) Kroliczka probuje ciebie zdominowac i czeka az zmiekniesz i bedziesz jej posluszny a nie ona tobie :) Nie pozwalaj jej za wiele bo Eliash juz sie zdominowal skoro pozwala swojej kroliczce rozladpowywac swoje popedy seksualne na ramieniu ;p

15.07.2003
11:59
smile
[19]

Eliash [ Generał ]

nutkaa -> Tu muszę przyznać Ci rację królik, dominuje u mnie w domu i doskonale o tym wie, przysiągłbym że większość rzeczy robi złośliwie. Bada mnie i moje reakcje, rzeczy dozwolone jej nie bawią, za to te zakazane typu wskakiwanie na biurko, wywlekanie papieru z drukarki na podłogę sprawiają jej dziką radochę.

15.07.2003
12:01
smile
[20]

UBOCIAK [ Pretorianin ]

Eliash==> hehe - i jak tu nie kochać takich zwierzaków ????

15.07.2003
12:05
[21]

Hary_in da house [ tylko Hary ]

A moze sie nie onanizuj ta reka co ją jej podajesz bo kroliki maja dobry węch...

15.07.2003
12:06
[22]

nutkaaa [ Żywiołak Ognia ]

Ja nie pozwolilam zeby moj kroliczek dominowal :) Gdy ma jakies napady, lub wogole zachowuje sie bardzo niegrzecznie (drapie posciel, gryzie wszystko co popadnie, wyciaga smieci i zanosi do klastki ;p) to wtenczas zalbo mocniej tupne ale podbieam do niego i delikatnie ciagne za ogonek wtenczas sie uspokaja lub ucieka do klatki :) Tylko ja i moja mamuska umiemy go podprzadkowac (jak mama bierze go na rece to taki sie plaski robi ze szkoda gadac :)) i wtenczas staje sie naprawde kochanym (smierdzacym) zwierzaczkiem :)

15.07.2003
12:08
smile
[23]

UBOCIAK [ Pretorianin ]

I jak to bywa w kazdym wątku - trafiają się osoby zupełnie niezainteresowane.
A moze inaczej - zainteresowane tylko tym jak porobic sobie jaja z kazdego tematu, który wpadnie im pod rękę.
Hary_in da house ===> ten onanizm i zapach??? - jak widzę wiesz to z autopsji...

15.07.2003
12:10
[24]

Hary_in da house [ tylko Hary ]

nie boj sie moj pies jest gorszy, dominuje gdzie sie da, w kuchni, przy komputerze, wszędzie, wpieprza mi sie bezczelnie do luzka i sie rozciąga a ja nie mam gdzie spac i ide do salonu a jk chce go wywalic to mnie gryzie i robi w domu chalas

15.07.2003
12:16
[25]

nutkaaa [ Żywiołak Ognia ]

Dlatego zwierzatka trzeba od malego uczyc zeby nie dominowaly w domu! Czy to pies, kot, krolik, papuga ytrzeba je tak nauczyc zeby one podporzodkowywaly sie nam a nie my im :) na psy jest sbosob opisany na stronie pedigree

15.07.2003
12:24
[26]

maviozo [ Pretorianin ]

Moja króliczka ma już 5 lat. Hasa na wolności - po 2 miesiącach rozwaliła klatkę i juz w niej nie mieszka, skleciłem jej gustowna "norkę"... i hmmm.... łazienkę. Głaskanie lubi bardzo, ale jest bardzo płochliwa - wystarczy wyciągnąć dwie ręce i ucieka jak najdalej. Czasem ma napady i pilnuje osoby w domu, łazi za nimi i czasem tupie i fuka (chyba jak nie idzie się w te stronę co ona by chcjała)

15.07.2003
12:51
[27]

mORfeOoSH [ NULL ]

nie wiem, czy wiecie, ale sterylizacja jest zabiegiem, po ktorym zwierze staje sie spokojniejsze, a nie tylko bezplodne;)
a co do "zespolu ostrego niedopchniecia" - moze po prostu ONA CHCE FACETA? :DD

15.07.2003
12:51
smile
[28]

UBOCIAK [ Pretorianin ]

Na pewno nie albinos - najzwyklejszy królik-miniaturka.
A co do zachowań to jak wynika z wszystkich postów w tym wątku - bywają różne i nie ma na to żadnej zasady.

15.07.2003
12:53
smile
[29]

UBOCIAK [ Pretorianin ]

mORfeOoSH ==> temat sterylizacji już poruszyliśmy wcześniej.
Z mojego punktu widzenia odpada - króliki i tak żyją krótko więc nie chcę zadawać jej dodatkowego cierpienia.

15.07.2003
12:57
[30]

mORfeOoSH [ NULL ]

"króliki i tak żyją krótko więc nie chcę zadawać jej dodatkowego cierpienia"
==>> sterylizacje wykonuje sie pod znieczuleniem, a np. slyszalem ze ten zabieg u kotow przedluza zycie:)

15.07.2003
13:06
[31]

mORfeOoSH [ NULL ]

i jeszcze raz ten "zespol" ==> to ze chce faceta to prawda, wykonywanie takich "meskich" ruchow przez samice slyszalem ze nazywa sie "bydlowaniem"... co prawda, kiedy o tym sie dowiedzialem, to bylo w kontekscie krow (bylem u ciotki i zobaczylem jak krowka wlazi na krowke), ale mozesz sprobowac

15.07.2003
13:27
[32]

Astrea [ Genius Loci ]

Sterylizacja uspokaja, zabezpiecza :P i eliminuje choróbska organów wyciętych.
Wykastrowałam w życiu dwa króliki (niby oba samce, ale jeździły sobie wzajemnie po plecach równo; wszystko należało do NICH na ICH terytorium - byłam "terroryzowana" w moim własnym domu ;))) i myślę, że była to dobra decyzja. Zwierzątka były poddane narkozie, wykastrowane i po 3 dniach już skakały jak "nowe" :-).
No i oczywiście uspokoiły się - tupały tylko w sytuacji zagrożenia (na nieznane dotąd dźwięki, nowe osoby). Stały się bardziej łase na głaskanie i zabawy z ludźmi :-)

Sterylizacja - jest to ból dla zwierzzątka - niewątpliwie, ale korzysci moim zdaniem przewyższają chwile cierpień.

© 2000-2021 GRY-OnLine S.A.