GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

"Pod Rozbrykanym Nazgulem" parabola 393

27.05.2003
22:45
smile
[1]

FoXXXMagda [ Pellamerethiel ]

"Pod Rozbrykanym Nazgulem" parabola 393

"A droga wiedzie w przód i w przód, choć zaczęła się tuż za progiem...”
Leniwie nuciłeś starą pieśń i tu przyniosły Cię nogi.
Nie wiesz jak tu dotarłeś, nie wiesz, jaki to czas i kraje,
A karczm się widzi tak wiele, gdy się przez życie wędruje.
Stoły stoją puste, siatkę tworzą w drewnie rys tysiące,
Wiatr w kaganku świszczy, a w kominku leżą drwa stygnące.
Gollum jakiś markotny, okiem w Twą stronę tęsknie błyska,
Zwykle w karczmie o poranku, pustką świeci jego miska.

Pomyślisz - tu nic się nie dzieje, tu nie spotkasz człowieka,
Nim kaptur naciągniesz, wyjdziesz, usiądź przy stole, poczekaj.
Przyjdą inni skoro Anor do horyzontu się zbliży,
Puchar wino wypełni, gwar rozmów powietrze ożywi.
Pusta miska Golluma zadźwięczy, gdy wrzucisz Skarb skromny:
Rybę w srebrzystych łuskach albo suchar niedojedzony.
Rozmowy rozpoczną się różne, włącz się w którą zapragniesz:
O piwie, o smokach, broni, o dziejach Śródziemia również.

Zobaczysz tu wiele dziwadeł, istot wybór szeroki:
Ludzie, Krasnoludy, wampiry i Elfy Pięknookie.
Wędrowców, kapłanów i bardów, mądrali i statsiarzy,
Wybieraj, przebieraj, ktokolwiek tylko Ci się zamarzy.

To FoXXXMagda, w swej elfiej mowie Pellamerethiel zwana,
Która dawno, dawno temu tę karczmę ufundowała,
Historię Śródziemia powie, ma wiedzę swej rasy godną.
A najpiękniejsza kami przywita Cię słowem pogodnym.
Z Vilyą pomówisz o sztuce, ambitne są to tematy,
Inna sprawa - to sztuka parzenia kawy i herbaty.
Miła nam Elfka sarenka rozmyśla o sensie życia,
Zaś niepozorna Cody pierwsza do walki i krwi picia.
Sprytna Półelfka martusi_a i Meeyka – smoków treserka,
To chyba wszystkie bywające w naszej karczmie dziewczęta.

Barman o smoczym imieniu to Drak'kan, miłośnik piwa,
A gofer, ten, który je warzy, w piwniczce się zaszywa.
Cokolwiek blady wampir Spooke przychodzi wkrótce po zmroku,
Błyskając długimi kłami, skupia się na szklance soku.
Bywa, że przyjdzie i mati, Drow małomówny i skryty,
A Looz^, Gondorczyk prawdziwy, nie zadaje głupich pytań.
Iarwain Ben-Adar o wystrój i nastrój karczmy się troszczy,
A topór krasnoluda Jolo raczej przyjaźnie błyszczy.
Arahno mówi, że lubi pająki, człek tajemniczy,
Zapewne w ciemnych lasach Mirkwood nigdy nie był leśniczym.
Wiedźmin - krasnolud Paudyn piwem w kącie się delektuje,
Jednak wkrótce swym ostrzem potworów krwi zasmakuje.
Wpada tu z miną groźną Mysza - szef patrolu orczego,
Ale to Ork po naszej stronie, więc bać się nie ma czego.

I to mniej więcej wszyscy, więc wybór masz chyba dość duży?
Zamów kufel piwa z Bree, odpocznij po trudach podróży,
Rozgość się i rozluźnij, i nie przejmuj się niczym w ogóle:
Miłej uczty życzy ekipa „Pod Rozbrykanym Nazgulem”.

27.05.2003
22:48
[2]

Queen_Arwen [ Evenstar ]

1 :)

27.05.2003
22:48
[3]

X-Cody [ Zabójca z Liberty City ]

1?
:(

27.05.2003
22:49
[4]

Queen_Arwen [ Evenstar ]

Baaaaaaaaardzo dawno mnie tu nie było co?
I raczej często tu nie będę wpadał, ale mam teraz chwilkę czasu więc chyba się czegoś napiję.
Czy Gollum tu jeszcze pracuje?

27.05.2003
22:54
[5]

FoXXXMagda [ Pellamerethiel ]

Hall of Fame---->

27.05.2003
22:56
[6]

FoXXXMagda [ Pellamerethiel ]

Menu by Vilya----->

Witaj QA, Gollum jest ;P

27.05.2003
22:57
[7]

FoXXXMagda [ Pellamerethiel ]

Wnętrze by Drak'kan---->

27.05.2003
22:58
[8]

FoXXXMagda [ Pellamerethiel ]

Wnętrze by Iarwain----->

27.05.2003
22:59
[9]

Queen_Arwen [ Evenstar ]

Zostałem mianowany zastępcą przewodniczącego w 10 komisji obwodowej (patrz: referendum) w Krakowie w SP nr.16.

Więc jak się dowiem że ktoś z Was nie poszedł głosować to... znam pewnego trolla, który dawno nic nie jadł.

27.05.2003
23:06
[10]

FoXXXMagda [ Pellamerethiel ]

Oo :) Domyślam się więc, że jesteś ZA wstąpieniem do Unii?:P
Pójdę, pójdę... ale boję się, że frekwencja w Polsce może być za niska.

Cody---->Wiesz, że ja Cię rozumiem. Z wierzchu może to wygląda dziecinnie, ale to co Ty masz w domu to naprawdę chora sytuacja. Zastanawiam się, czy gdyby przed Twoim pójściem do LO Twoi rodzice się rozwiedli czy by to coś zmieniło? Może żyłoby Ci się lepiej, a rodzice nie udawaliby zgranej, kochającej się rodzinki. Bullshit.

28.05.2003
00:09
smile
[11]

trzpilu [ Chorąży ]

https://www.gry-online.pl/page.php?x=598205

Zajebista strona...warto zobaczyc!!!!!!!!!!!!!

28.05.2003
00:27
smile
[12]

Jolo12 [ Lonewolf with Kommos ]

No i ogladnalem- dobrze pamietalem, choc ten film ogladalem cale lata temu. Potwierdzilo sie. Ten film JEST genialny. Napiecie do ostatnich minut. Zero efekciarstwa. Po prostu dobry scenariusz ;-)

QA---> witaj, faktycznie dawno Cie nie bylo. A co u Ciebie sie dzialo wtedy kiedy Cie nie bylo???
O ile pamietam miales gdzies jechac na jakies mistrzostwa w karciankach. Byles?

Trzpilu----> ????

28.05.2003
08:39
[13]

X-Cody [ Zabójca z Liberty City ]

hi all:)
wapdam tylko swierza Krew zostawiac :)
Pelle --> tylko Ty mnie rozumiesz, bo tak sie składa, ze mAX chybo w ogole:/ ale nie mowi juz o tym, bo zapowioada sie fajny dzien:)) A co do tego rozwodu hmm mysle, ze oni sie nie rozwiedli własnie ze wzgledu na nas. Jeffrey jest wrazliwy bardzo:( terasaz moze nie zrobiloby mu roznicy, ale 3 latat temu napewno, a teraz juz jest za pozno. (babcia jest w domu opieki i nie mają sie o co kłocic)

Przepraszam, ze zanudzam soba Nazgula, ale musiałam sie wczoraj wydagac.

28.05.2003
09:19
smile
[14]

Jolo12 [ Lonewolf with Kommos ]

Witam ;-)

Widze ze dzis jakies podejzane pustki. Ja dzis mam wolne od uczelni, co nie zmienia faktu ze caly dzionek przesiedze w ksiazce. Hura...

Nawet pogoda jakas taka szara dzis w Łodzi. Szare miasto + szara pogoda = koszmar/nastroj prodepresyjny (choc nie podejzewajcie mnie o jakies dolu czy deprechy) ;-)

Cody---> uszy do gory, czasem sa sytuacje ktorych nie da sie przeskoczyc i trzeba sie pogodzic. To nie latwe, ale czasem po prostu nie ma wyjscia. Pomysl ze moze Ci sie uda wyrwac z domu kiedy pojdziesz na studia (zakladajac ze bedziesz zdawac gdzies poza Krakowem)--- szczerze polecam studiowanie poza domem. To jednak calkiem inna jakosc niz studiowanie w domu. Mam porownanie miedzy mna i moimi przyjaciolmi. Nie ma to jak studia poza domem ;-))) I nie chodzi mi bynajmniej o to ze nie ma sie na glowie rodziny, bo akurat ja na rodzinke bynajmniej nie moge narzekac. POmimo to za nic w swiecie nie chcialbym studiowac w domu. Jak juz powiedzialem, to po prostu inna jakosc. Oczywiscie jak zawsze sa plusy i minusy, ale pomimo to... wydaje mi sie ze kazdy kto zaznal studiow poza domem przyzna mi racje ;-)

OK za duzo juz sie rozpisalem. Czas uciekac...

No to na polepszenie humorku----->

...i milego dnia ;-)

28.05.2003
09:32
smile
[15]

Arahno [ Senator ]

Siedzimy w "karczmach". I to nawet bardziej, niz zwykle.

28.05.2003
10:13
smile
[16]

Jolo12 [ Lonewolf with Kommos ]

Arahno---> tiaaaa, witaj w rezerwacie. Czy czujesz sie juz jak Ostatni Mohikanin? Moze kiedys napisza ksiazke "Ostatni karczmiarz" ;-)

28.05.2003
10:45
[17]

Arahno [ Senator ]

Jolo - - > :-))))))
Bo wszyscy karczmiarze, to jedna rodzina......:))

Pokim nie sam w tym rezerwacie - nie narzekam......:) BTW: czekam na ksiazke.....;)

Milego dnia.

28.05.2003
11:00
[18]

Word [ Heavens Got A Hitman ]

Hey pobratymcy...z nazgula...i jak sie czujecie w nowej roli Ukrytych..;P??
Pozdrowienia z Trolla

28.05.2003
11:04
[19]

Jolo12 [ Lonewolf with Kommos ]

Arahno---> no tak, w sile kupa, znaczy sie w kupie sila ;-))))

Word---> no jakos tak czuje sie lekko zmarginalizowany, ale co tam. Powiedzmy ze teraz lepiej rozumiem indian amerykanskich ;-)

28.05.2003
13:07
[20]

Queen_Arwen [ Evenstar ]

Jolo12 --- byłem w tamtym roku i nawet nieźle mi poszło. W tym roku też jadę ale jeszcze nie wiem czy na ME, czy na MŚ.

Pelle --- Nie mówiłem nic że jestem za wejściem do UE (a jestem), chodzi mi tylko o to żeby wszyscy poszli głosować bo inaczej znowu nam w tv będzie np. LPR smęcił że jakby poszli wszyscy to by było na nie, itp..

28.05.2003
13:20
smile
[21]

hugo [ v4 ]

ello


witam po dlugiej nieobecnośc, założyli mi wreszcie stałkę więc jest szansa że będę częściej zaglądać... :)

28.05.2003
13:25
smile
[22]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

Witam :)
A ja się cieszę, bo wreszcie odzyskuję ciut apetytu, może więc dożyję do końca sesji :))

A co do nowej kategorii to przecież równie dobrze można zostawić karczmy w pogaduchach, a resztę wyrzucić do "na każdy temat :) Wyszłoby na to samo :)

28.05.2003
13:32
[23]

Arahno [ Senator ]

Witaj, hugo. Milo Cie widziec :-)

Paudyn - - > Witaj... :-)
Bo na dobra sprawe, to jedyne co sie zmienilo, to nazwa kategorii "pogaduchy". :-))
No i zostala ona zarezerwowana na watki cykliczne...

28.05.2003
13:33
[24]

hugo [ v4 ]

Ale dzisiaj najadłem się strachu.... szukam nazgula...
1 strona - nie ma
2. strona - nie ma
3. strona - nie ma
wyszukiwarce - nie ma

a tu jakiś chochlik wyłączył mi pokazywanie karczm na forum.... ech....

28.05.2003
13:34
[25]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

Arahno:::::>Hej :) No właśnie, bo czasem zmiana ma się przede wszystkim rzucać w oczy wizualnie, a nie faktycznie coś zmieniać :)

A teraz spadam do nauki bo mam od cholery robory, narka :)

28.05.2003
13:35
smile
[26]

Vilya [ Wilczyca Stepowa ]

Ee tam, ja tam lubię być w "elycie", już mówiłam to kiedyś nawet :))

Paudyn ::: smacznego, stary... skoro nie możesz jeść domowych obiadków, to jedz to, co naprawdę lubisz...

hugo ::: jeżeli teraz nie będziesz wpadał częściej, to osobiście skopię Ci Twój trubadurski tyłek.

28.05.2003
13:37
[27]

Arahno [ Senator ]

Paudyn - - > Zgadza sie...:)) Owocnej nauki :-)

hugo - - > Nie chochlik, a Soul..:-))) Karczmy sa automatycznie odhaczane....:)

28.05.2003
13:41
[28]

hugo [ v4 ]

Vilya ==> z przyjemnością co go nadstawię :P

28.05.2003
13:43
[29]

hugo [ v4 ]

miałem sięnie chwalić ale nie mogę się powstrzymać.... od obalenia szampana za zdaną maturkę

28.05.2003
13:50
smile
[30]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

Vilya::::>Dzięki, a domowe obiadki są naprawdę pierwsza klasa, bo mamusia zna się na rzeczy :)

hugo:::::>Grtatulejszyn, ale matura to pestka, teraz główny punkt programu, czyli egzaminy wstęne, to one zweryfikują Twą wiedzę i zapewniam Cię, że robią to w znakomitej większośći bardzo sprytnie :)

Teraz już mnie nie ma :P Narazka...

28.05.2003
15:53
smile
[31]

Jolo12 [ Lonewolf with Kommos ]

Hugo---> witaj i gratuluje matury. Niby pestka ale czlowiek sie cieszy no nie? ;-) Fajnie ze masz stalke. Podobnie jak Vilya mam nadzieje ze bedziesz czesciej nawiedzial Nazgula. A no i moze Ci sie uda skonczyc Hall of Fame ;-))) bo my wciaz jedziemy na wersji beta ;-)))

Paudyn---> wiedzialem ze Ci wroci. A jabys cos powiedzial na domowe obiady to bym Ci sie chyba do gardla rzucil i zabil Cie chinska zupka ;-)))

A jak powoli staje sie specem od polityki zagr. USA w latach 70-tych. Ech... wracam do ksiazki bo calkiem niezle mi idzie wiec nie nalezy sie wybijac z rytmu ;-)

Milego dzionka ;-)

28.05.2003
16:05
[32]

Vilya [ Wilczyca Stepowa ]

Jolo ::: to Ty ciekawych rzeczy się uczysz... amerykańska polityka zawsze była dla mnie nardzo interesująca, aż żałuję, że już nie muszę się tego uczyć, a mam zamiast tego jakąś chorą składnię komparatywną... Koleżanka mojej grupy na Acaemic Reading pisze pracę o Nixonie, próbując przedstawić go z jak najlepszej strony... Ech, stare dobre czasy, kiedy człowiek na pamięć uczył się konstytucji USA, swojej własnej nie znając...

28.05.2003
16:53
[33]

X-Cody [ Zabójca z Liberty City ]

hi all:)
Jolo --> oj tak:) w planach mam studia poza Krakowem, ale nie wiem, na ile mi sie to uda. Znalazalm nawet szkołe na Helu (Ochrona Srokowiska) i mam zamiar starac sie o przyjecie:)

Ech:) byłam dzis w szkole na 3 lekcjach. Dwa polskie i poezja Tuwima (Pelle --> ciagle moiwłam mimowolnie "Tywina" powaga!;)), a potem matematyka, ale robilismy powtorke z kombinacji, wariacji, i permutacji :)) z WF musiałam sie zwolnic, bo starsznie kaszle :((( no,ale juz sie nie rozwodze;) Diwne sny miałam, ale wam nie opowiem, bo nie che dostac bana:))

28.05.2003
17:13
[34]

Jolo12 [ Lonewolf with Kommos ]

Vilya---> to zalezy. Owszem, ja tez nie wiem w sumie dlaczego ale lubie sie uczyc historii USA, ale niestety tutaj zawartosc "jedynie slusznych tresci" zwiazanych z "jedynym slusznym systemem" jest czasem meczaca. Na szczescie ksiazka ktora czytam dzis pod redakcja Pastusiaka juz nie jest tak nafaszerowana jak ta wczorajsza. A po drugie sprawia to przyjemnosc kiedy czlowiek nie robi tego bo musi i nie ma swiadomosci ze 450 str ksiazke musi smignac w dwa dni... ech. No nic, wracam do czytania. Pomimo wszystko jest nawet ciekawie wiec az tak nie boli jakby moglo.... ;-)

Cody---> uuu daleka ucieczka widze... hehehe. Hel to calkiem ladne miejsce, moze, wiatr, fale i zagle na horyzoncie... fajnie ;-)

Narazie znow znikam ;-)

28.05.2003
17:30
[35]

X-Cody [ Zabójca z Liberty City ]

Jolo --> pojawiasz sie i znikasz;))

ja na arzie tez ide:)
bye all:)

28.05.2003
18:12
smile
[36]

Jolo12 [ Lonewolf with Kommos ]

No i znow sie pojawiam. Tym razem przerwa na wczesna kolacje (przypuszczam ze pierwsza, a druga bedzie kole polnocy)
Kwestia stosunkow chinsko-amerykanskich za Nixona, Forda i Cartera juz za mna. Teraz kwestia Europy Zachodniej. Idzie niezle... az jestem zaskoczony ;-)

A Nazgul zapewne swieci pustkami...

28.05.2003
18:16
smile
[37]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

Jolo::::>Jakże bym smiał nagadać na domowe obiadki :) Zwłaszcza po pół roku nabrytyjskim paskudztwie :>

A co do przesiadywania w Nazgulu, to mam teraz bardziej interesujące rzeczy do roboty :))) Uczę się o:
- Heurystycznych metodach prognozowania
- analogowych metodach przewidywania przeszłości
- przewidywabniu przyszłośmi metodą kolejnych przybliżeń
-modelach wyrównywania wykładniczego :)

Kto mnie przebije ?? :))))))

28.05.2003
18:26
smile
[38]

Jolo12 [ Lonewolf with Kommos ]

Paudyn---> no dobra, wymiekam. Fajne rzeczy sie uczysz...to ja juz wole swoja polityke zagr. USA ;-))
OK, po kolacji. Czas wracac do ksiazek...
Hura!

I tym optymistycznym akcentem pozegnam sie... do kolejnego wpadniecia ;)

28.05.2003
18:36
smile
[39]

Vilya [ Wilczyca Stepowa ]

Paudyn ::: od początku podejrzewałam, że gdzieś tam byłeś w tym moim snie o Szkole Magii Hogwart... Ale żeby przepowiadanie przyszłości...? Myślałam, że wybierzesz sobie jakąś bardziej mroczną specjalizację, np. Ochrona Przed Czarną Magią albo Transmutacja albo chociaż Opieka Nad Magicznymi Stworzeniami... a tu taki...

28.05.2003
18:52
[40]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

Jolo::::>Każdy wymięka, ja też idę się uczyć :)

Vilya:::::>Przemiawiam jak bohater fantasy :>, to i profesja musi być odpowiednia, mój zawód to conjurer (magik, nie iluzjonista !!!) A właściwie jeszcze w tym zawodzie nie pracuję, dopiero się kształcę, a jak już zakończę etap edukacji, to zostanę kwalifikowaną babą jagą, a przy przewidywaniu przyszłości nie będę musiał sięgać do fusów ;) I proszę nie łączyć mnie z Hogwartem, ja kaształecę się w najlepszych szkołach Azeroth :)

28.05.2003
19:26
[41]

FoXXXMagda [ Pellamerethiel ]

Witam wszystkim, niezwykle to dla mnie udany dzionek...
Zamiast w piątek, dziś miałam próbną maturę ustną z polskiego... dostałam 5 (z humoru w "Lalce"), 6 z "Dramatów, dramaturgów i teatrów Młodej Polski" oraz 6 z obrazów Malczewskiego mających powiązania z literaturą tamtych czasów... z pisemnej dostałam 5, ależ się cieszę :)) Tylko z Przedsiębiorczości dostałam 3, ale przeżyję...
Jak ja kocham język polski :)

28.05.2003
19:39
[42]

hugo [ v4 ]

Pelle ==> próbna ustna? nie słyszałem o czymś takim.....

Paudyn ==> mylisz się, matura to pestka tylko pod względem pytań, ale gorzej jeśli chodzi o stres, który później okazuje się zupełnie niepotrzebnym. Matura to nie tyle test z wiedzy co także test na odporność psychiczną.

Jolo ==> no właśnie ja się nie bardzo cieszę. taki już jestem że wprost przeciwnie, mam ochotę wszystkich tych nauczycieli @#[email protected]%@#$ w kosmos.... jetem wściekły, podobnie było jak zdałem prawko, też miałem ochotę wysadzić w powietrze cały ten ośrodek egazminacyjny, po cholerę tyle stresu? no po kiego diabła? co ja mam z tej matury? kolejny świstek do kolekcji....

28.05.2003
19:45
smile
[43]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

Pelle:::::>Gratulacje, może Ty na polonistykę się wybierzesz ? :)

hugo:::::>Hmmm, do polaka uczyłem się systematycznie, bo miałem ciekawie prowadzone zajęcia, a z pozostałych dwóch przedmiotów, czyli gegry i anglika też się dokuwać nie musiałem, bo wybrałem na maturę akurat to czym się interesuję :P Może dlatego na maturze odczuwałem zero stresu :) A poza tym popatrz na odsetek zdających, w czym jesteś od nich gorszy ? Aby nie zdać matury, naprawdę trzeba się postarać i to też dodaje otuchy :)

28.05.2003
23:09
[44]

FoXXXMagda [ Pellamerethiel ]

Nazgul pada... A co z Bełchatowem, dawno ich tu nie było :)?

Hugo----->Myślałam, że za rok masz maturę... gratuluję zdania, gdzie teraz się wybierasz;P?

Paudyn---->MYślę o tym, ale bardziej o dziennikarstwie :)

28.05.2003
23:21
smile
[45]

Jolo12 [ Lonewolf with Kommos ]

Witam. Na dzis koniec. Juz nie moge. Czytanie non stop od 12 do 23 to przesada. 205 str ksiazki za mna. Zostalo 245... jutro. Dzis mam dosc,chyba zaraz odpale sobie Animatrix ktory wlasnie mi sie sciagnal godzinke temu. Czas odetchnac. A jutro stresiol bo ide do profa z podaniem o przeniesienie egzaminu. Ciekawe czy sie zgodzi czy bede musial dostac pale na pierwszym terminie... ech ;-/ Kocham studia dwukierunkowe...

28.05.2003
23:26
smile
[46]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

FORZA MILAN !!!!! Drużyna z Medioklanu zdobywa Puchar Europy !!! Cieszę się, że Juve w plery :)))))

Jolo:::::>Nie pękaj, mnie czeka zarwana nocka ;))

28.05.2003
23:34
[47]

Vilya [ Wilczyca Stepowa ]

Ja natomiast jestem po cudownym popołudniu (nie licząc bezowocnej wyprawy na pocztę), głównie muzycznym.
To już pojutrze... trzeba było sobie przypomnieć pierwsze trzy płyty...
Tak, można mi zazdrościć :) (jeśli ktoś lubi Petera Gabriela)

Dobranoc, żuczki!

29.05.2003
01:12
smile
[48]

Jolo12 [ Lonewolf with Kommos ]

Paudyn----> nie, wystarczy na dzis. Wlasnie sobie ogladnalem Animatrix. Kurde trzeba przyznac ze ciekawe, nawet bardzo. Nietypowe... zmusza do refleksji. Ma sporo z pierwszego Matrixa- z klimatu oczywiscie. No fajniusie fajniusie...

A teraz juz chyba pojde spac.
Bo jutro trzeba wstac o 6.45... oj boli.

29.05.2003
01:20
smile
[49]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

Jolo::::>Przesadzasz, do 6:45 pozostało tylko niecałe pięć i pół godziny, nie opłaca się iść spać :)))

29.05.2003
01:36
smile
[50]

Jolo12 [ Lonewolf with Kommos ]

Paudyn----> juz tylko 5 ;-) Ale mysle ze i tak cos tam sie wyspie. Zreszta ostatnio w tych upalach sypiam po 4h i sam sie budze. Mi sie chyba cos ze snem tak zrobilo jak Tobie z jedzeniem ;-)))

29.05.2003
01:40
smile
[51]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

Jolo::::::>Hmmmm, może i masz racię, choć i u mnie nastąpiły dziwne zaburzenia snu, na ten przykład budzę się ostatnio o różnych dziwnych porach, jak na przykład 6.00, 5.30, a nawet... 4.45 !!! Widać coś z ciśnieniem, a na dodatek ta temperaturka i bezwietrzność :/ A jeśłi chodzo o żarło, to wciąż nie mogę przetrawić większych ilości ;))

29.05.2003
01:52
smile
[52]

Jolo12 [ Lonewolf with Kommos ]

Paudyn----> a ja wlasnie z zarlem to zasysam jak rzadko kiedy. Dzis byly dwie kolacje. W sumie jakies 10 kromek chyba ;-))) A z tym budzeniem sie o takich dziwnych porach to tez to mam. Ostatno notorycznie ok 6 mam pobudke. Nie wiem dlaczego...

29.05.2003
01:58
smile
[53]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

Jolo:::::>Hmmmm z tym żarłem to żeśmy się chyba zamienili ;)) 10 kromek ? Chłopie, ja Cię do siebie nie zaproszę, loduwę mi opróżnisz i będzie po herbacie :))))) ZA to dziś się w ogóle budzić nie będe :)) Twardo muszę wytrzymać do 8.00, a następnie wybrać się na uczelnię :) I zamierzam tego diokonać bez udziału kawy :>

29.05.2003
02:03
[54]

Jolo12 [ Lonewolf with Kommos ]

Paudyn----> tiaaa i uwierz mi ze ten przypadek wcale nie jest taki incydentalny ;-)))
A co do siedzenia do 8 to twardy jestes, tez mam kilka takich akcji na swoim koncie, ale zle je wspominam. Tzn. zazwyczaj zdawalem, ale potem czulem sie koszmarnie...

29.05.2003
02:11
[55]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

Jolo::::>Hmmmm chyba powinno być lodówa ;))) Hmmm, nie jest incydentalny ? No to jak Ty żyjesz w tej Łodzi ? Ile zupek chińskich wpirzasz jednorazowo ? :))

A co do egzaminów, to faktycznie czuć można się potem fatalnie, ale grunt, że jest to egzamin zdany :)

29.05.2003
07:19
smile
[56]

Jolo12 [ Lonewolf with Kommos ]

Witam ;-)

No i czas wstac...
Paudyn---> i co? spales?
A co do zupek to zawsze tylko jedna, ale potem dopakowuje innym stuffem ;-))

29.05.2003
09:31
smile
[57]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

Hej.

Jolo::::::>Spałem CAŁĄ godzinę nad ranem, więc jestem do ladowany jak nigdy :)))

Miłego dnia wszystkim:)

29.05.2003
14:41
[58]

X-Cody [ Zabójca z Liberty City ]

hi all:)
wpadam tylko na 1 posta zowaiwic Krew i powiedziec, ze jestem szczesliwa i wsciekła. Szczesliwa, bo dostalam 4 z niemieckiego i mam na koniec z historii 3 :) a wsciekła, bo dosałam 1 z niemieckiego oprócz tej 4:/

keyboad mi naw ala :((


29.05.2003
17:04
[59]

FoXXXMagda [ Pellamerethiel ]

Witam

Na jednego posta wpadłam; pogoda taka śliczna, że aż się prosi pójść na spacer, co zresztą zaraz uczynię. W szkole nudno, chyba z dwóch ostatnich fizyk (w ogóle!) ucieknę w przyszlym tygodniu i w ten sposób skończę moją naukę fizyki ...
Piękna pogoda w Krakowie, ale usmażyć się można ;P

Jolo---->Żyjesz? Kilkanaście godzin... podziwiam Cię.

29.05.2003
17:56
smile
[60]

Jolo12 [ Lonewolf with Kommos ]

Pelle----> zyje zyje, wlasnie siadam do kontynuacji tego maratonu. Dzis mniej bo dopiero siadam, ale pewnie posiedze do polnocy, a zapewne nieco dluzej (2?) Wbrew pozorom jestem przyzwyczajony do takich maratonow. Ja mam taki sposob uczenia. A przynajmniej do takiego jestem zazwyczaj zmuszony brakiem czasu ;-))

Paudyn----> no to przypuszczam ze wlasnie odsypiasz ;-)))

Milego popoludnia... wracam do spraw japonsko-amerykanskich ;-/

29.05.2003
18:13
[61]

cronotrigger [ Rape Me ]

Witajcie!
Zaliczyłem już test z angielskiego..
Gotuje się średnia 4.9 ( piątki, 4 z biologii,fizyki,geggry i 6 z Histry i Matmy)
Jak tam leci??

29.05.2003
22:15
[62]

X-Cody [ Zabójca z Liberty City ]

hi all:)
(od razu proszę o nie zagadywanie na GG, poniewaz pisze z kompa father'a a tu nie ma GG ani "innych debilozmów" -by father of course;))

a chciałam tylko powiedziedziec, ze moj keryboard zkapitulował :(( nie mam literek : qwerty (zabawne, ze to nazwa filrmy, ktora wyprodukowała ten ****, czyzby jakas aluzja co do nowych keryboardów ów firmy?;), ale w gruncie rzeczy to nie ejst smieszne...:( nie wiem, kiedy dostane nowy sprzet, a na razie postram sie 'podkradac' father'wi, kiedy go nie bedzie, lub radzic sobie metoda wklejania literek skopiowanych z zapisanych plikó word'a lub notatnika (jak zrobiłam w poprzednim poscie) czasochłonne i denerwujące, ale jesli nie pozostanie nic innego?:(
ech;) zaraz Toważysz Paudyn powie "Nie przynudzaj, Cody" wiec juz sie zamykam:) Niestety na tym kompie nie mam zadnego swojego folderu wiec prosze kokos (kogokolwiek) o podanie mi Krwi:) Father dał mi 3 minuty (wliczając włacznie sie i wyłacznie kompa) na załatwienie moich net'owych spraw( czyzmy 4 z niemieckiego miała AZ taką moc?:)) [o 1 nic nie wie;]] Nire pozostaje mi nic innego ja tylko zyczyc wam Erotycznych Snów!:)))
Na razie all (postaram sie byc jutro;)

A teraz ide udawac, ze sie uczę, czyli czytac "Starcie Królów" :))
ps - Pelle --> mam nadziję, ze nie jestes zła za te rzeczy, ale jak zaczniemy gadac to nam obu nie zrobi roznicy gdzie i jak daleko pojdziemy;)) mam nadzije, ze trafimy do wypozyczalni;>>

30.05.2003
00:06
smile
[63]

Mysza [ ]

Witajcie członkinie i członkowie elitarnego do bólu, jedynego w swoim rodzaju klubu zwanego "Pod Rozbrykanym Nazgulem", a wśród posiadających wyższy stopień wtajemniczenia po prostu "Nazgulem". Jakże się cieszę należąc do tego grona i mogąc partycypować w jakże tajemniczych i urokliwych rytuałach tegoż skrytomasońskiego kręgu niepospolitych nabijaczy postów :))))

I na początku Drogie Siostry i Szanowni Bracia chciałbym się ze swej absencji, ostatnimi czasy mającej miejsce, wytłumaczyć... z przyczyn natury obiektywnej ona bowiem wynika i nie jest w żadnym stopniu objawem mojego lekceważenia tegoż zacnego grona... otóż jako Brat Uczący Się Średnio Praktukujący ostatnimi dni niewobrażalnym nawałem pracy i obowiązków przyduszony zostałem, co jak się łatwo domyślić, nie bez wpływu na moją tu obecność pozostało... takoż w tym usprawiedliwienia dla siebie wyszukuję i Siostry oraz Braci mych poinformować pragnę...

A teraz po trzykroć przez lewe ramię plując dla uroków odpędzenia, do dalszej pracy w swym skomputeryzowanym skryptorium powrócę i ciszy tu panującej dłużej zakłócać nie będę.

Niechaj Wielka Kielnia Z Kazad-Dum będzie z Wami i wygładza ścieżki Wasze!!!

30.05.2003
00:48
[64]

FoXXXMagda [ Pellamerethiel ]

Mysza----->Jak Ty to robisz, że mnie zawsze swymi tekstami rozwalasz... skrytomasońska organizacja haha :)))))

Jak tam na uczelni? To pytanie tyczy się wszystkich będących obecnie na studiach?

A na razie dobranoc masoni, niech pięcioramienna gwiazda świeci nad Wami ...

30.05.2003
00:59
smile
[65]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

Witam :)

Radosny był to dla mnie dzień, poza prognozowaniem na kompie, z którego to od razu umówiłem się na termin poprawkowy ;))) A reszta kolosów do przodu, hip hip, hurrraaaa !!!

Jolo:::::>Pudło, dopiero teraz będę odsypiał :))

Dobranoc :)

30.05.2003
01:19
[66]

Jolo12 [ Lonewolf with Kommos ]

Mysza----> hehhe, powodzenia w walce z praca w swoim zakletym pentagrmicznym "kregu" ;-)

Paudyn----> no to pogratulowac ;-)

A ja wlasnie odlozylem ksiazke bo juz nic nie rozumialem co czytam poza tym ze cos o polityce USA wobec problemu bliskowschodniego... jutro skoncze. A narazie odpoczynek. Acha, udalo mi sie przelozyc egzam na wrzesien, prof podpisal mi podanie wiec dziekan nie powinien robic problemow. Dzis bedac w dziekanacie poza rekrutami widzialem tez broniacych sie weteranow. Stresujacy widok... tez tam powieniem stac a ja najwczesniej za jakies 3 miechy... ech.

No nic, uciekam

Dobranoc

30.05.2003
06:37
[67]

Vilya [ Wilczyca Stepowa ]

Dzień dobry Siostry i Bracia Nazgulowiczki!

Bezwstydnie uchylam się dzisiaj od obowiązku szkolnego, mam nadzieję, że moje służbowe dzieci mi to wybaczą.
Jadę do Poznania i bardzo się z tego cieszę. Słowo. Nieczęsto zdarza mi się z czegoś autentycznie cieszyć. Ale z tego koncertu mogę, prawda?

Życzę wszystkim udanego piątku!

30.05.2003
09:30
smile
[68]

Jolo12 [ Lonewolf with Kommos ]

Witam! ;-)

Czas wracac do ksiazek, czyli piatek sie zaczal... dzis koncze lektury i zabieram sie za podrecznik. Mam na niego ok. tydzien wiec powinno byc w miare OK. Ale jak skoncze czytac lekturke (pewnie kolo 13) to musze na moment wyskoczyc na rower, bo mnie strasznie ciagnie szczegolnie ze taka pogoda.

Vilya----> no ladnie tak zaniedbywac swoje nauczycielskie obowiazki!!! ;-))) Milego koncertu z ktorego faktycznie masz prawo sie cieszyc. W koncu taka okazja nie zdaza sie na codzien! Milej zabawy.

A ja zmykam, bo problem bliskowschodni wola na mnie po ciuchutku acz coraz bardziej intensywniej.

Wszystkim zycze milego dnia i poczatku weekendu ;)

30.05.2003
10:48
smile
[69]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

Hejka :)) Wreszcie po 44 godzinach na nogach mogłem troszkę odsapnąć i pospać przez całych sześć ;))

Jolo:::::>Dzięx :)

Pelle::::::>Dziennikarstwo to ciekawcy zawód, pamiętaj jednak, że coraz częśćiej jest to zawód, w którym, jeśli chcesz się rzecz jasna wyróżnić, trzeba być wścibskim, wyszczekanym i nie mieć oporów przez wchodzeniem z butami w nawet najgorsze brudy ;)) Chyba, że nie pragniesz aż takiego uznania ;))

Vilya:::::>Zatem życzę osiągnięcia dźwiękowych szczytów i muzycznego spełnienia :) Ciekawe czy wbije Cię w ziemię tak, że dopiero na następny dzionek zobaczymy Cię z powrotem ;)

30.05.2003
13:41
smile
[70]

Jolo12 [ Lonewolf with Kommos ]

No, lekturka skonczona,teraz czas na odrobine relaksu przed podrecznikiem. Jade na zwiady okolic- oczywiscie na rowerze ;-)

Milego dnia!

30.05.2003
16:04
smile
[71]

Jolo12 [ Lonewolf with Kommos ]

No i po wycieczce. Bardzo fajne tereny sa kolo mnie do jazdy na rowerku. Nie ma to jak poszalec sobie po wielkim parku/lesie ;-) Sloneczko, mamy z dziecmi, dziadkowie z wnuczkami, zakochani i rowerzysci. A no i jeszcze psiarze ze swoimi ulubiencami. Fajnie, naprawde relaksujace.

Humor doskonaly pomimo ze przede mna podrecznik. Ale pocieszam sie ze to przynajmniej ciekawe czasy. Koree, Wietnamy, Falklandy i inne kryzysy rakietowe. Tak tak, jestem militarysta... chyba ;-)

OK, uciekam. Czas na przepyszna chinska zupke (pozdrowienia dla Paudyna i jego domowego jedzenia!;-)

Chyba za duzo gadam do siebie.. zatem- znikam! ;-)

30.05.2003
18:51
smile
[72]

Mysza [ ]

Witajcie o Wtajemniczeni

Z głębokich czeluści swej dobrze ukrytej przed wzrokiem maluczkich alkomistycznej pracowni pozdrawiam Was staropolskim, słowiańskim okrzykiem: "Ave Matołek!"

Siostro Vilyo --> Możesz. Powinnaś. Musisz... się cieszyć... a ja sobie po cichutku pozazdroszczę... zazdroszczę, zazdroszczę, zazdroszczę... ZAZDROSZCZĘ!!!!!! ...przepraszam... miało być po cichutku... zazdroszczę, zazdroszczę...

Siostro Magdo --> Na uczelni póki co nijak, bo dopiero w sobotę ją odwiedzę... ale wiem jedno... ten semstr mam już na 99% do przodu, a i w międzyczasie zaległą poprawkę udało mi się zaliczyć... tylko jeszcze ta cholerna praca...

Bracie Jolo --> Jako urodzony pacyfista też chyba jestem zapalonym militarystą :P :)))) W końcu trzeba znać dokładnie to z czym się chce walczyć :))) I wcale nie gadacie Bracie sami do siebie, bo to o czym prawicie jest mi znane i potrafię zrozumieć waszą tym fascynację... chociaż z drugiej strony ja bardzo lubię książki, artykuły i w szczególności akty prawne stworzone w duchu Jedynej Słusznej Prawdy... nawet mam w domciu oryginalne dzienniki ustaw od roku 1944 do lat 50... pasjonująca momentami lektura... a jaka wesoła... :))))

Bracie Paudynie --> Gratuluję... a ja właśnie jakoś tak w ciągu jednego z dni, które troszkę mi się zlały w całość, zaliczyłem zupełnie przypadkowo zaległą poprawkę... i ten semestr też mam już prawie w kieszeni... jest dobrze... :))))

Niechaj Żółta Uśmiechnięta Twarz Bez Nosa będzie z Wami cały czas...

30.05.2003
20:28
smile
[73]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

Jolo::::>Do tej gromadkiu ludzi zapomniałeś dodać leniwców piwnych ;))

Mysza:::::>DZięki, ale do zaliczenia przeze mnie semestru daleka droga :) Zaliczyłem dopiero 2 z 7 egzaminwó, więc jak na razie to ohoho...;)) Co najśmieszniejsze dwa najtrudniejsze zostały na sam koniec :)

30.05.2003
21:42
[74]

sarenka [ Senator ]

Witam wszystkich, dość dawno mnie nie było, miałam wpaść wczoraj ale nie byłam w stanie musiałam odespać 3 dniowy biwak ;]

Co u Was słychac?

Hugo -> Spóźnione gratulacje, mówiłam, że zdasz

30.05.2003
21:59
smile
[75]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

sarenka:::::>Hej, ale była biba na majówce, co?? :)))) U m nie jak na razie pełna monotonia, czyli egzaminy i zaliczenia, zaliczenia i egzaminy :))

A teraz pożegnam się już, DOBRANOC :)

30.05.2003
22:19
[76]

sarenka [ Senator ]

Paudyn -> No cóz przez 3 dnia spalam 5 godzin [ i tak długo] więc jestem troszkę zmaczona, zaraz po powrocie czyli w czwartek miłam sprawdzian z niemieckiego z całych 3 lat, w piątek sprawdzian z angielskiego, dlatego cały czas chce mi się spac. Jeśli chodzi o Twoje egzaminy to wierzę, że Ci się uda. Trzymam kciuki i zycze powodzenia Tobie a także wszystkim tym którzy mają teraz sesje i inne temu podobne zaliczenia.

Ja również się pożegnam, tak jak pisałam wyżej jestem zmaczona, chciałabym się wyspać, ponieważ jutro mam troszkę roboty. Spokojnej nocy i kolorowych snów.

31.05.2003
02:34
[77]

Ezrael [ Very Impotent Person ]

Nie chciałbym być posądzony ponownie o prowokację, więc tylko dwa pytania, nie musicie odpowiadać, jeśli przez to ma rozgorzeć dykusja zaburzająca klimat w karczmie:
Paudyn ---> czy naprawdę uważasz i czy, przede wszystkim, masz podstawy, żeby sądzić, że Cię nie rozumiem?
Jolo ---> Ok, teraz rozumiem, co miałeś na myśli. To Twój pogląd - człowieka, który, jak twierdzisz, doznał od życia wielu nieprzyjemności. Powiem z jednej strony: Twoja reakcja jest naturalna. Spontaniczna. A z drugiej: czy jeśli rzeczywiście by mnie opętało i stwierdziłbym, że odtąd serce me bije tylko dla Vilyi, lub kogokolwiek innego z tego forum - uważasz, że masz prawo komentować moje zachowania? Bez względu na to, czy uważasz publiczne afiszowanie myśli, czy uczuć za niedojrzałe, prymitywne, nadmiernie ekspresywne, bądź niebezpieczne? Innymi słowy - czy potrafisz się powstrzymać od komentarza? Od wyrażenia opinii, Twojej opinii, na dany temat? Nie uznaj mojej wypowiedzi za atak - gdybym miał w pogardzie Twoje zdanie - nie gadałbym z Tobą. Jest inaczej, bo jestem ciekawy. Zainteresowany Twoją koncepcją.

31.05.2003
03:06
[78]

FoXXXMagda [ Pellamerethiel ]

Towarzyszu Mysza---->Tak, sir! Gratuluję dobrych efektów i życzę powodzenia w tworzeniu pracy, yes!:)

Odmeldowujemy się z Towarzyszką Cody po niedokończonym seansie Matrixowym, reszta jutro (dziś).

Śpijcie dobrze Towarzysze i pamiętajcie - Wielki Brat patrzy.

31.05.2003
03:11
[79]

Mysza [ ]

Ezraelu --> W poprzedniej dyskusji nie brałem udziału... dlaczego, to moja sprawa, spowiadać się nie będę... ale odrobinę nie rozumiem Twoich pytań wobec Jola... publikując cokolwiek na tym, skądinąd publicznym forum, zawsze trzeba brać pod uwagę możliwość spotkania się z komentarzami innych jego użytkowników... oraz z tym, że mogą być one pozytywne lub wręcz bałwochwalcze, ale też i krytyczne, przewrotne, czy nawet złośliwe... takież jest bowiem założenie, na którym idea owego forum się opiera... dlatego też uważam (zaznaczając profilaktycznie, że to jest tylko moje zdanie), iż nie jest to miejsce sprzyjające w jakiś szczególny sposób wszelakim głębokim wyznaniom, szczególnie wobec innych osób... które w takich chwilach również mogą poczuć się niezręcznie wystawione w ten sposób na pierwszy plan i poniekąd zmuszone do jakiejś reakcji... oczywiście w tym, co Ty napisałeś pod adresem Vilyi nie widzę niczego złego... wręcz przeciwnie... czego zresztą dowiodła jej reakcja na Twój post... ale w pewnym momencie w wyniku pewnych niejasności i wzajemnego braku zrozumienia rozpętała się zażarta i momemntami nacechowana złosliwością dyskusja... nie powiem, całkiem ciekawa momentami... i całe szczęście, że Nazgul jest tworem dość hermetycznym, gdyż w innym pzrypadku pytania, które kierujesz do Jola, musiałbyś skierować do pewnie dość dużej grupy forumowiczów z uwzględnieniem całej rzeszy etatowych złośliwców i malkontentów... dodatkowo strasznie zazwyczaj upartych...

I również prosiłbym, abyś nie traktował tej wypowiedzi jako jakiejkolwiek próby ataku na Twoją osobę, czy też pouczenia Cię w jakiejkolwiek kwestii... ot kilka moich spostrzeżeń skierowanych przeze mnie do człowieka, którego dażę dużym szacunkiem...

31.05.2003
09:32
smile
[80]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

Witam :) Ale słoneczko znowu daje, nie ma co, żyć nie umierać :)

sarenka:::::>Nie dziękuję ;)) Zwłaszcza, że w przyszłym tygodniu mam trzy egzaminy i dwa zaliczenia :)

Ezrael:::::>Hmmm, Twoją wypowiedź można zinterpretować na kilka sposobów, nie wiem dokładnie czego się tyczy, ale spróbuje Ci na nią odpowiedzieć, mam nadzieję, że uda mi się wyjaśnić Twoje wątpliwości. Użyłeś mnie w swojej wypowiedzi w nieco żartobliwym kontekście i nie miałeś złych zamiarów, ja jednak zgłosiłem pewne wątpliwości i nieco Cię przyatakowałem. Uznałem za stosowne Ci to wyjaśnić, aby nie być gołosłownym, bo mógłbyś w świetle swoich czystych intencji nie zrozumieć mojej reakcji. Niektóre rzeczy źle jednak odczytałeś, być może tym razem to ja nie wyraziłem się jasno, uznałem więc za stosowne napisać małe sprostowanko. Ludzie różnią się w sposób bardziej lub mniej znaczny, doświadczają innych sytuacji, nawet jeśli z charakteru są podobni i postrzegają pewne sprawy w tych samych barwach. Nie znam Cię, a Ty nie znasz mnie, nie wiemy nic o swoich przeżyciach z przeszłości, miałem zatem uzasadnione podstawy aby przypuszczać, że nie zrozumiesz mojego ataku, właśnie dlatego Ci wyjaśniłem w czym rzecz. Teraz, gdy jest już wszystko naświetlone i wiemy o co chodzi, mam podstawy sądzić, że mnie rozumiesz, powiem więcej, mam taką pewność.
Jeśli chodziło Ci zgoła o co innego, wyraż się jaśniej, bo jak już wspomniałem można to odczytać w kilka stron :)

Mysza::::::>Nic dodać nic ująć Bracie :), Ja na przykładnie uznaję wszelakich komentarzy pod adresem moich ważnych spraw, więc nie załatwiam ich na forum publicznym, gdyż liczyć się można z rozmaitymi reakcjami :) I nie musi to być wcale czysta złośliwość lub chęć obgadania, czasem zwykły impuls czasu przeszłego może skłonić kogoś wypowiedzienia własnego zdania :)

A teraz czas na mnie, miłego dzionka Wam :)

31.05.2003
09:39
[81]

Vilya [ Wilczyca Stepowa ]

A ja mam gdzieś te wasze przepychanki honorowe... Mam gdzieś to stanie w upale pod stadionem i te 4,5 h w korytarzu w pociągu powrotnym.

Każda niewygoda była tego warta. Koncert był wspaniały. Cu-do-wny. Kto nie był ten LAMA.

31.05.2003
10:22
[82]

Ezrael [ Very Impotent Person ]

Mysza ---> Na wstępie - dzięki za zastrzeżenie na końcu, ale nawet i bez niego nie uznałbym Twojej wypowiedzi za atak. Tłumaczę więc, co miałem na myśli:

Jolo ---> Prrzeczytaj to również proszę.

Pytanie było zadane tylko do Jola, dlatego, że miałem merytoryczną podstawę, żeby zadać je właśnie jemu. Mimo, że zawsze lubiłem prowadzić rozważania o wysokim poziomie abstrakcji, ostatnio najwyraźniej rośnie we mnie dążenie do opierania się w dyskusji na konkretnych i rzeczowych argumentach. Cóż skrzywienie przed-zawodowe, jak sądzę. Dlatego pytanie to skierowałem tylko do Jola, ale w założeniu miałem zamiar wciągnąć w dyskusję wszystkich karczmiarzy, który mieliby ochotę wyrazić swoje zdanie.
Gdy sobie teraz czytam mój ostatni post - przyznam, że rzeczywiście jest ostry, być może zbyt ostry. Przepraszam więc ew. za formę, nie za treść. Czemu tak jest - odpowiedź poniżej.
Podkreślam ponownie - nie mam zamiaru nikogo obrażać, robić sobie wrogów, bądź psuć atmosferę w karczmie. Ale ponieważ nie mam ostatnio czasu na to, żeby bywać tu często - staram się zmaksymalizować ilość informacji i koncepcji od Was wyciągniętych. Czemu? Dlatego, że zrobiło się ciepło i niemal co noc łażę znanymi mi dziwnymi ścieżkami po okolicy i myślę. Po prostu. O wszystkim i o niczym. Tym sposobem udało mi się opracować kilka koncepcji na różne tematy, ale mimo, że wnioski mogłyby nawet kogoś zainteresować - są niesprawdzone w konfrontacji z poglądami innych ludzi. Mieszkam na osiedlu studenckim, ale obawiam się, że nie bardzo mam z kim prowadzić tego rodzaju dyskusje. W ten sposób - wieczorami, a raczej nocami ląduję w karczmie. Tu jest dużo filozofów - czuję się, jak u siebie w domu :)
Obiecałem, że napiszę czemu jestem wredny. Czy zdarzyło Wam się, że kilka godzin z rzędu poświęciliście na różnego rodzaju rozważania? Podczas bezsenności, przy obozowym ognisku, bądź też, tak zwyczajnie, w środku dnia? Zadajcie sobie pytanie, czy też przypomnijcie - jak wygląda proces myślowy w takich przypadkach? Może jesteście zupełnie innej konstrukcji psychicznej i nie zrozumiemy się nawzajem, ale w moim przypadku wygląda to tak, że myśli, początkowo leniwe, pełne sensu, składu i uporządkowania w pewnym momencie zaczynają przyspieszać. Początkowo przestają istnieć w poprawnej stylistycznie formie, następnie wnioskowanie przestaje być doprowadzane do końca, zatrzymuje się gdzieś w połowie, by wypłynąć później w postaci wyszlifowanej przez podświadomość, czasem mocniej zakręcone, czasem już nieźle wykrystalizowane. Formę jaką przybierają ostatecznie można by przedstawić jako falę, bądź strumień świadomości pędzący z niebytu w niebyt, przewijający się przez zwoje mózgowe, pojawiający się na chwilę na ekranie dostępnym wewnętrznej percepcji, by po chwili zniknąć, czy zatonąć w wirze, który się nagle pojawia znikąd i wprowadza dodatkowy element chaosu. Poznanie poprzez chaos - tak można by najbardziej adekwatnie przedstawić ów proces. Jako taniec kolorowych plam światła, wirujących na ekranie i przybierających czasem, zupełnie przypadkowo ciekawe i definiowalne kształty.
W takim stanie ducha wracam więc często z owych nocnych eskapad, siadam przy kominku z kuflem w ręku w karczmie, a moja szalona pałka płodzi różne dziwne pytania i posty. Wygląda na to, że czasem również agresywne - i za to przepraszałem Jola i czynię to ponownie. Hmmm... Patrząc na to, co napisałem oświadczam, że możecie uznać mnie za mało szkodliwego furiata :)

A najbardziej chciałbym wciągnąć w dyskusję Paudyna, bo zainteresowała mnie również jego wypowiedź dt. bycia obserwatorem. I do tego ostatecznie sprowadza się moje pytanie do Jola - potraficie stanąć z boku, przyglądać się i milczeć?

Paudyn ---> Właśnie sobie odświeżyłem. Ok, precyzuję - czy nie masz wrażenia, że od dłuższego czasu mówimy o tym samym i stoimy na tym samym stanowisku, a mimo to... dyskutujemy?

31.05.2003
10:30
smile
[83]

Mysza [ ]

Oto i jestem ------------------------------------>

31.05.2003
10:35
smile
[84]

Jolo12 [ Lonewolf with Kommos ]

Dzien dobry. Widze ze wczoraj nieco przegapilem ;-)
Czas na polemiki, choc Mysza wlasciwie napisal dokladnie to co chcialem napisac. Prawie doslownie to samo...(chcial mnie pozbawic przyjemnosci polemiki?! ;-)

Mysza----> wiesz, ja tez z charakteru jestem pacyfista, ale zamilowanie do wszelkiego rodzaju broni i konfliktow jest rownie duze jak ow pacyfizm. Dziwne to dziwne... A co do dziennikow ustaw to wyobrazam sobie ze faktycznie musza byc zabawne, choc chyba smieszniejsze sa z lat pozniejszych. Choc nie wiem czy ludzie z tamtych czasow powiedzieliby ze jest w nich cos smiesznego.. ;) Na szczescie my mozemy juz tak mowic.

Paudyn----> a wiesz ze leniwcow piwnych jakos nie widzialem. To dziwne, ale nie widzialem. Bylem tam ok 14-16 wiec moze jeszcze z pracy wracali albo cos ;)


Ezrael---> jak napisalem, wlasciwie wszystko napisal Mysza. Nie pisalem ze dozalem od zycia wielu nieprzyjemnosci (bo bylo by to wierutna bzdura...) ale napisalem ze mam przykre doswiadczenie Z TYM forum. Czy powstrzymalbym sie od komentarza. Oczywiscie, gdyby to byla rozmowa prywatna prowadzona przez dwie osoby na srodku ulicy. Ale publikujac COKOLWIEK na forum decydujesz sie na UPUBLICZNIENIE swojej wypowiedzi a co za tym idzie wystawiasz ja na wszelkiego rodzaju komentarze i refleksje osob ktore to czytaja. Dlaczego? Powodow jest milion. Kwestia jak to zinterpretujesz. Nie mysl ze moj komentarz byl zlosliwy. Byl raczej sygnalem ze czuje sie lekko nieswojo czytajac cos co chyba jest skierowane do jednej konkretnej osoby i co powinno pojsc na priv a nie publicznie. Zauwaz ze nie znalem intencji w jakich napisales ten tekst. Coz, sa ludzie ktorzy czuja sie po prostu skrepowani przy tego typu wypowiedziach, szczegolnie nie wiedzac gdzie one dalej prowadza (vide moje przykre doswiadczenie). Tak tez moj tekst byl pewnego rodzaju sygnalem ostrzegawczym "Uwaga bo czytaja to tez inni, zastanow sie czy to dobre miejsce na publikowanie tego typu rzeczy". I tyle, a ze komentarz byl krotki i nieco zlosliwy- coz, taki mam charakter i juz. Mysle ze tekst nie byl wyjatkowo agresywny wiec nie ma sie czym martwic. Jesli poczules sie dotkniety- przepraszam. Nie mialem na celu wyzlosliwiac sie dla samej idei robienia tego. Nie mysl ze czytam forum zeby tylko komus wlepic jakas zlosliwosc bo mam naprawde milion innych zajec ktore moglbym robic (czy wrecz powinienem) zamiast czytac i pisac na forum. Czytam i pisze bo sprawia mi to przyjemnosc, bo moge wymienic jakies tam uwagi na jakies tamaty z ludzmi ktorzy jakos tam wpasowali sie w moje gusta. Jest to takie miejsce gdzie moge sie wyluzowac, posmiac itd. I dlatego tez ten sygnal ostrzegawczy. Bo zaczalem sie czuc w tym spokojnym miejscu nieswojo, nienamiejscu itd.
OK, koncze bo pisze i pisze. A meritum zostalo juz przedstawione.

Zatem peace ;-)

Vilya----> zdziwilbym sie gdybys powiedziala ze nie bylo REWELACYJNIE. Biorac pod uwage to jak na to czekalas ;-))

A wszystkim zycze milego dnia i znikam.
Dzis dzien z podrecznikiem ;-) (wiem wiem, zaskoczylem Was)

31.05.2003
10:45
smile
[85]

Jolo12 [ Lonewolf with Kommos ]

Hehehe, chyba wszyscy naraz tu wpadli bo ja tez nie widzialem ostatniego postu Ezraela ;)

Ezrael---->daleko mi do pomyslenia o Tobie jako o furiacie. Dyskusja poki kulturalna zawsze mnie cieszy.A ze czasem ostra, bywa... w koncu to czesto emocje a nie racjonalne myslenie dominuje w wyrazanych pogladach. Od emocji nie da sie uciec, ale to chyba dobrze bo by mi nie sprawiala tyle przyjemnosci dyskusja ;-)
Na konkretnie zadane pytanie: tak jestem w stanie stac z boku i nie komentowac (choc przychodzi mi to ciezko musze przyznac), ale na forum publicznym gdzie uznaje sie za stalego bywalca konkretnego watku jest mala szansa ze sie powstrzymam bo poniekad traktuje wszystkie tu wypowiedzi jakos wypowiedzi dotyczace czesciowo mnie (nie w sensie tresci jako takiej, ale jako cos co wywiera jakis wplyw na mnie niezaleznie od tresci)- dobra, zawiklane to mam nadzieje ze zrozumiales o co mi chodzi... I hope so ;-)

Mysza---> to tak Myszy wygladaja??? o GOD! ;-) No to ja sie nie dziwie ze Popiel nie mial szans...

A teraz juz sobie ide ;-)

31.05.2003
11:07
smile
[86]

Ezrael [ Very Impotent Person ]

Jolo ---> Wojny nigdy nie było, też jestem pacyfistą ;) To co napisałeś przemyślę dogłębnie podczas najbliższej włóczęgi, ale już teraz przyznam, że masz sporo racji (podobnie, jak i Paudyn w swojej ostatniej wypowiedzi) Stoisz po drugiej stronie barykady, można by rzec, jeśli chodzi o pogląd na ekspresję w wyrażaniu swoich uczuć i emocji. Ale doskonale rozumiem Twoje podejście, jako Były-Mam-Nadzieję-I-Zawzięty-Introwertyk ;) Mam wrażenie, że jestem trochę jak wahadło - zbliżam się właśnie do drugiego aphelium, którego poznać, jak dotąd, nie miałem okazji. Chwilowo jestem cieszącym się z życia zwierzakiem :) (Ostatnio tak skomplementowałem znajomą fryzjerkę, że biedna dziewczyna zaczerwieniła się jak wiśnia. Ale jestem podły. Haha :) Mam podejrzenie, że stan ten zbyt długo nie potrwa i znajdę sobie niszę gdzieś w okolicach "złotego środka", ale, jak na razie podoba mi się stan, w jakim się znajduję. Pozwala odkryć zabawne aspekty życia :) Ale wracając do mojego pytania - dostatecznie określiłeś się, jako bywalec forum, ale nie napisałeś nic o stosunkach międzyludzkich na pustyni realnego świata? ;) A właściwie prawie nic - poza tym, że nie lubisz podsłuchiwać. :) Mam na myśli to, czy wydajesz osądy, nawet w duchu, chodzisz po świecie i oceniasz, czy też dystansujesz się, być może nawet świadomie od tego typu rozmyślań? Ponieważ próbuję wydrzeć z Ciebie cząstkę osobowości - masz prawo milczeć, a (wbrew pozorom? :) wszystko, czego nie powiesz, zostanie zachowane tylko dla Ciebie :)

Mysza ---> który zjadł Popiela. Czytałeś Dagome iudex? Książkę Nienackiego, nie dokument?

31.05.2003
11:22
smile
[87]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

Jolo:::::>Słabo żeś patrzył, na pewno byli gdzieś w krzakach :PP

Ezrael:::::>Wspomniałem o byciu obserwatorem. Chciałbym, aby kiedyś było dla mnie możliwe oparcie się temu całemu bagnu. Znmakomita większość chcąc, nie chcąc nieświaomie stają się jego częścią i są zmuszeni do takich, a nie innych zachowań. Ci ludzie NIE POTRAFIĄ być obserwatorami. Bycie obserwatorem polega w moimj przypadku na jednym - samokontroli. Chcąc kontrolować otoczenie i jego na mnie wpływ, muszę przede wszystkim zwracać pilną uwagę na siebie. Nie chcę popełnić błędów, które potem zmusiłyby mnie do takich, a nie innych decyzji. To jest właśnie obserwacja, patrzysz z uwagą na otoczenie, ale przede wszystkim na samego siebie, aby nie zostać porwanym znienacka i zniewolonym. Wszystko odbywa się pod moją kontrolą, zatem jeśli chcę, mogę pozostać z boku, a jeśli wymaga tego sytuacja, mogę się w coś zaangażować, lecz robiąc to w pełni świadomie. Zatem POTRAFIĘ BYĆ I JESTEM obserwatorem, gdyż nic nie dzieje się bez mojej wiedzy i woli, jeśli chcę, mogę pozostać z boku, jeśli wymaga tego sytuacja, wkraczam do akcji i jestem w stanie w każdej chwili się z niej wycofać. Moim marzeniem jest, aby móc tak robić przez całe życie, obserwować i całkowiecie panować nad sytuacją.
Burzę, którą rozpętałem pomiędzy sobą i Vilyą, rozpętałem w pełni świadom mogących posypać się w moim kierunku strzał i końcowego efektu - jej na trwałe zakodowanej niechęci do mojej osoby. Jestem dość bezpośredni, wredny, a czasami wręcz chamski i brutalny, wiem to od wielu osób, także tych ceniących mnie, a tacy też wbrew pozorom się znajdą ;)) Nie będę wnikał w przyczyny mojej reakcji, aby nie wciągać nikogo w tą całą sprawę i umożliwić pozostanie z boku tym, którzy akurat mają już pewnie dość tego całego zamieszania :)
Co do wypowiedzi, do sam chcąc nie chcąc wciągnąłeś mnie w wir wydarzeń, mogłem to olać, ale uważna obserwacja uczy, że czasami lepiej wyrwać się z marazmu, bo konsekwencje mogą być opłakane :) Wkroczyłem do akcji, ponieważ uznałem A wyjaśniwszy wszystko znów można odskoczyć do swej bezpiecznej niszy :)
Wierz mi, że wielokrotnie już stałem z boku czytając Nazgulowe posty, gdyby nie ta umiejętność, niejednokrotnie z powodu mojej wrodzonej złośliwości i uwielbiania do wbijania szpilek, szalałaby tutaj burza... nie burza lecz tornado :) Jestem uczulony zwłaszcza na jedną kwestię i jedna z osób wyjątkowo działa mi w tej materii na nerwy :) Od razu pragnę zastrzeć, że praktycznie każdy, kto pomyśli w tym momencie o sobie nie będzie nią :) Skąd mam pewność ? Uwierzcie mi na słowo :)

Co do Twojego pytania, to nie uważasz, że dyskutujemy właśnie z tymi, którzy prezentują podobne nam stanowisko? Właśnie tacy nam podobni są nas w stanie zrozumieć, możemy się więc bez obaw o posądzenie o nieprzychylne reakcje wymienić naszymi odświadczeniami i poglądami, często prezentując właśnie podobne stanowisko. Co nie znaczy, że nie dojdzie do starć i różnic, co to to nie :) Gadamy również z osobami prezentującymi odmienny punkt widzenia, głównie przez ciekawość i chęć poznania kierujących nimi pobudek w celu ich zrozumienia i nabycia doświadczenia. Ale zawsze ciągnie nas do dyskusji z osobami o podobnych poglądach.Sam słusznie zauważyłeś, że ciągnie Cię do karczmy, bo tu są osoby w pewies sposób podobne do Ciebie i tym stwierdzeniem sam sobie praktycznie odpowiedziałeś na swoje pytanie :)

31.05.2003
11:55
smile
[88]

Jolo12 [ Lonewolf with Kommos ]

Paudyn----> moze byli w krzakach. Po krzaczorach zle sie jezdzi na rowerze wiec nie wiem... ;-) A co do osoby ktora Cie denerwuje... ja? ;-) hehehe Ciekawe czy jestem ta osoba ktora sie nie pomyli czy to ca sie pomyli ;l-)

Ezrael----> Pytasz o to czy w zyciu jestem zdystansowany czy wszystko oceniam. Coz, mozna powiedziec jestem czyms posrodku. Oceniam- prawie zawsze- ale jedynie w duchu. Lubie miec poglad na kazdy temat. W ten sposob potrafie okreslic moje preferencje, sympatie, antypatie itd. Czasem przez to jestem zbyt konserwatywny- co zwalczaja czasem moi przyjaciele- bo jak juz sobie raz wyrobie osad o kims/czyms to ciezko mi go zmienic (choc oczywiscie taka mozliwosc istnieje). Oceniam, obserwuje, ale...
... no wlasnie, rzadko wyglaszam osady glosno. Robie to ale tylko w pewnym okreslonym i b.waskim gronie przyjaciol, ludzi ktorym ufam i z ktorymi czuje sie powiedzmy bezpiecznie (w szerokim tego slowa znaczeniu). Czesciej podczas dyskusji milcze i analizuje niz przerzucam argumenty. Wole wyslluchac wszystkich stron i na koncu wydac swoja opinie niz walczyc na pierwszym froncie. Czasem robie to z premedytacja bo moj wspoldyskutant wie ze ja oceniam ale nic nie mowie co wyprowadza go z rownowagi (samokontrola u obserwatora by Paudyn?- chyba cos w tym stylu).
A no i zapomnialem powiedziec ze baaaardzo lubie prowokowac- oczywiscie w dyskusji i czerpie wyjatkowa przyjemnosc kiedy ktos da sie podpuscic i w dodatku go to denerwuje. Szczegolnie lubie to robic przerzucajac argumenty strony przeciwnej.
Ostatnio wlasnie z przyjaciolmi przegadalismy cala noc (chyba do 6 rano) na rozne tematy. I kiedy przyjaciolka raz komus powiedziala zeby nie przerywal jej w argumentacji ja pozniej mowilem jej to non stop kiedy ona pod wplywem emocji mnie przerywala. Ale ja to wnerwialo ;-))
Wiem wiem... to wredne i wogole,ale jak juz napisalem mam b.zlosliwy charakter. Pocieszajace ze jest to zlosliwosc niegrozna, czyli nazwalbym to raczej przekomazaniem niz zlosliwoscia ktora na celu mialaby skrzywdzenie kogos.

Kurde- chyba wlasnie dopadl mnie ten strumien mysli o ktorym pisales bo widze ze strasznie chaotycznie pisze...anyway...

Podsumowujac powyzszy belkot ;-) - oceniam prawie zawsze i wszystko, rzadko zdradzam sie z moimi osadami, zawsze staram sie kontrolowac (co strasznie czasem irytuje innych). Ciezko mi powstrzymac sie przed celna zlosliwoscia. A no i ponoc kiedy ulegne emocjom to mowie za glosno ;-) hehehe.

Cholera, mialem jeszcze jedno zdanie ktorw chcialem napisac ale mi ucieklo... no coz, jak sie przypomni to dopisze.
A co do wojny to ja bynajmniej nie sadzilem ze jakas wojna panuje, ten peace to tak sobie- prowokacja? ;-)

Koniec spowiedzi.

31.05.2003
12:16
smile
[89]

Jolo12 [ Lonewolf with Kommos ]

A to cos co bardzo poprawia humor (jakby ktos mial zly) ---->

31.05.2003
13:13
smile
[90]

Gilmar [ Easy Rider ]

Witajcie Nazgulowcy!
Ojj, dawno mnie u Was nie było.....
Poczytałem troszke Wasze ostatnie posty i.... raptem poczułem sie nieswojo, to coś jak by czytanie M. Prousta....
Czy nie sądzicie, że jest za gorąco aby prowadzić filozoficzno- psychologiczne dyskusje podbarwione emocjonalnie....
Mam tylko nadzieje, że jak gwałtowna letnia burza z intensywnym deszczem oczyszcza powietrze tak Wasze swary doprowadzą do oczyszczenia atmosfery w Nazgulu.
A tak w ogóle to pozdrowienia dla wszystkich......

31.05.2003
13:23
[91]

FoXXXMagda [ Pellamerethiel ]

Witam :)

Faktycznie, niedługo przeredagujemy nazwę karczmy na "Pod Filozoficznym Nazgulem" :P

Co do całej sytuacji, to muszę zgodzić się poniekąd z wypowiedzią Jolo - Jeśli umieszcza się na forum posta skierowanego tylko do jednej osoby, należy się liczyć z komentarzem innych i nie powinno im się tego zabraniać, takie są zasady forum :) Niemniej mam nadzieję, że cała ta napięta sytuacja w Nazgulu niedługo się wyjaśni.

Ezrael------>Ja mam nieco inaczej; rzadko nagle zaczyna mi się burzyć pogląd na wszystko, raczej rozmyślam nad czymś jakiś czas i doznaję olśnienia; często zastanawiam się też nad niezwykłością i fenomenem ludzkiego ciała i psychiki, ludzkim geniuszem, złożonością naszych organizmów - wystarczy, ze jedna "śrubka" się uszkodzi i całość może nigdy nie być już taka sama. Rozważam zwykle obserwując swoich przyjaciół i komentując ich w duchu - nie uwierzycie do ilu spostrzegawczych wniosków dotyczących wychowywania nastolatków doszłam wczoraj ;))

31.05.2003
13:23
[92]

Jolo12 [ Lonewolf with Kommos ]

Gilmar---> witaj ;-) Jak Maria? Mam nadzieje ze spokojna ;-)
A co do dyskusji... na filozoficzno- psychologiczne dysputy zawsze jest dobry czas ;-)
I wg. mnie nie ma co oczyszczac atmosfery bo nie zauwazylem zeby ona sie zagescila, a moze to tylko ja tak niewinnie postrzegam cala ta dyspute???

Milego dnia ;-)

31.05.2003
13:34
smile
[93]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

Gilmar:::::>Hej :) Mam nadzieję, że chociaż Tobie oszczędzony jest nawał roboty :) Niedługo dam rozkład jazdy na następny tydzień ;PP A filozoficzną rozmową zawsze można rozruszać dążący do stany spoczynku umysł ;))

Pelle:::::>Hmmm, współczesne nastolatki rulezz :P :))))

Jolo:::::>Nie tylko Ty tak to postrzegasz, u mnie tez nie ma zagęszczonej atmosfery :)

A teraz robię spadówę, będę później :)

31.05.2003
13:37
[94]

FoXXXMagda [ Pellamerethiel ]

Paudyn---->Wyczułam ironię...:>?

Obejrzałyśmy wczoraj Cody nie powiem który raz Matrixa i z moim niebywałym refleksem dopiero wtedy dostrzegłam kilka, na pozór oczywistych rzeczy... teraz jestem trochę nieprzytomna, bo poszłyśmy spać o 6 ;P

31.05.2003
13:40
smile
[95]

Gilmar [ Easy Rider ]

Jolo 12 -----------> Witaj, dziękuję, Maria czuje się nieźle, chociaz nie lubi upałów.....
Co prawda daleko mi do Obserwatora, ale jako stojący z boczku zauważyłem ciemne chmury, ba nawet zagrzmiało....
Możliwe, że to tylko moja wyobraźnia..... Cóż pozwolę sobie zacytować sentencję z "Tormenta" ( wszak to Forum o grach) - "Czy można zmienić naturę człowieka" - nie wiem, natomiast wiem, że można zmienić jego poglądy.....
Mam nadzieje, że zagmatwałem w dostatecznym stopniu ten post, aby mógł aspirować do miana filozoficzno - psychologicznego..... hhehehehehehhe.....

31.05.2003
13:40
smile
[96]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

Pelle:::::>Swietnie wyczuwasz... ;))

31.05.2003
13:48
smile
[97]

Gilmar [ Easy Rider ]

Paudyn --------> oooo tak, nastolatki rulez - z malutką poprawką - ok 50% populacji - czy pan mnie wyczuwa???

31.05.2003
13:51
smile
[98]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

Gilmar:::::>Hmmm powiem tak, w swoich proporcjach jesteś nadzwyczaj łaskawy ;))

No a teraz czas na mnie, wszystkim spragnionym zostawiam piwo i uciekam :))

31.05.2003
13:55
smile
[99]

Gilmar [ Easy Rider ]

Paudyn -----------> łaskawy???? Byc może, a może, po prostu się starzeję...?????
Jak zwykle nie zawiodłeś moich oczekiwań - piwoooo , mniam.... gulgulgulgul - bez oddechu.....

31.05.2003
14:44
[100]

X-Cody [ Zabójca z Liberty City ]

hi all:)
Czuje się teraz jak Tank na Nabuchodonozzorze; mam przed sobą dwie klawiatury(szkoda tylko, że jedna niedziała:(a raczej nie działam do konca dobrze:/

Ezrael --> jesli juz przy rozmyslaniu jestesmy; często zastanawiam sie nad sensem zycia i stram sie wyostrzyc sobie cele. Czasem po prostu zaczynam sie zastanawiac nad jakims tematem, czasem nawet cytatem , albo (chociaz to dziwne, to tak jest) jednym slowem. Czesto nagle, ni z tego ni z owego, nachodzi mnie Wena na rozmyslanie o tym, kim jestem, dlaczego zachowuje sie tak, a nie inaczej, jaki wpływ na moja osobowośc miałay (lub mają) różne czynniki. Uwielbiam wysnowac swoje teorie(zwłaszcza na temat wychowania i, niestety, czesto dochodzę do wniosku, ze to najtrudniejsze zadanie z jakim kiedys bede musiała sie uporac).
Jolo --> co do Twoich wypowiedzi - mysle, ze sami decydujemy co mozemy napisac na publicznym FORUM do ktorego każdy ma dostęp i prawo wypowiedzi. Jesli nawet kierujesz wypowiedz do konkretnej osoby jest szansa, ze odpowie Ci ktos inny. trudni, takie sa zasady i nie da sie ich zmienic. Mozna sie jedynie dostosowac:)

Mam nadzieję, ze father nie zabierze mi dzis Keyboard... w sumie nie pytałam czy moge go sobie 'pozyczyc', ale to dlatego, ze on by sie nie zgodził;)) A tak off BTW: GG mi padło z przyczyn mi nie znanych, wam tez?
Nie wiem co sie dzieje,ale zaczynam podejrzewac, ze moj komputer ma mnie dość, lub 'dogadał' sie z father'em;>>

Zostawiam Krew :)

31.05.2003
15:23
smile
[101]

Jolo12 [ Lonewolf with Kommos ]

Gilmar----> no tak upaly chyba faktycznie jej dobrze nie robia, skoro mowiles ze i tak jest tam cieplo.
A co do zmieniania ludzi... no ja tez nie wiuem, wiem natomiast ze ...
[zlosliwosc mode on]
kobiety wierza ze mozna zmieniac mezczyzn
[zlosliwosc mode off]

;-)
Pocieszajace jest ze po kazej burzy wychodzi slonce...

Paudyn---> ciesze sie ze to nie tylko ja jestem takim niepoprawnym optymista ;-)

Cody---> oczywiscie ze kazdy decyduje co chce napisac, ale tez musi pamietac o tym ze jego post podlega publicznej "krytyce" i oddzialuje na innych uzytkownikow.

JEZU! Czy u Was tez jest tak koszmarnie goraco????!!! Ja juz nie moge... bleh

Uciekam cos zjesc ;-)

31.05.2003
18:42
[102]

FoXXXMagda [ Pellamerethiel ]

Do nowej części poprowadzi nas...

Prince Faramir----->

© 2000-2021 GRY-OnLine S.A.