GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Czy naszemu krajowi grozi powrót Liberum Veto?

09.05.2003
15:44
[1]

minius [ Generał ]

Czy naszemu krajowi grozi powrót Liberum Veto?

oglądając wczorajsze fragmenty komisji sejmowej dotyczące poprawki do konstytucji zezwalającej na podawanie oficjalnych wyników frekwencji podczas referendum (lub po zakończeniu 1 dnia), nasunęło mi się skojarzenie z niechlubnymi czasami szlechckich sejmików, gdzie nawet mała grupka niezadowolonych potrafiła zdezorganizować jakiekolwiek obrady.

Biorąc pod uwagę zachowania członków LPR i próby jawnego dezorganizowania prac sejmu, inaczej nie potrafię tego wyjaśnić jak tylko zwykłą prywatą i łobuzerstwem. Przecież tak w interesie pro-unionistów jak i anty-unionistów powinno leżeć aby to właśnie naród zadecydował w referendum o dalszych losach kraju. Można to jedynie osiągnąć właśnie tworząc okazję aby do referendum poszło 50%+1 uprawnionych do głosowania. Nie wspomnę tu o tak ważnej sprawie jak zmniejszenie ryzyka fałszerstwa, bo przecież podając oficjalną ilość osób, które wzięły udział w pierwszym dniu dość łatwo stwierdzić, czy w danej komisji nie zostały dorzucone jakieś lewe karty.

Ale nie to mnie najbardziej dziwi. Dziwi mnie to, że LPR całkowicie nie zważa na logikę narodu. W ich mniemaniu jeśli do referendum przystąpi mniej niż 50% wyborców, to głosowanie w sejmie o przystąpieniu/nie przystąpieniu do Unii według nich będzie bardziej miarodajne dla narodu?

jeśli do poprawki sejmowej, która zajmuje ok. 100 słów zgłasza się trzysta trzynaście poprawek, których treść nawet nie jest znana zgłaszającemu!!! to nie jest to jedynie krecia robota, to jest również kolejny precedens, że niezadowolony w przyszłości może w tym kraju robić co zechce, łącznie z całkowitym sparaliżowaniem najwyższego organu państwa. A stąd już niedaleka droga do upadku Polski, tak w oczach świata, jak i w oczach Polaków.

Bo co za problem żeby PSL wymusił ustawę o biopaliwach, co za problem zmusić sejm by nie debatował nad budrzetem, nad kolejnym rządem, prezydentem etc.?

to oznacza, że Polacy prywatą stoją i jedynie zamordyzm w tym kraju ma jakąkolwiek szansę?

09.05.2003
15:52
smile
[2]

Soulcatcher [ Prefekt ]

ja mam na to jedną odpowiedź (zainspirował mnie Patrokles )

09.05.2003
15:52
[3]

Soulcatcher [ Prefekt ]

... ewentualnie mam jeszcze jedną

09.05.2003
15:53
[4]

r_ADM [ Konsul ]

Precedensem, zglaszanie tylu poprawek, nie jest. Pierwszy byl jakis posel z sld za rzadow prawicy ;)

Poprawki moze zglaszac kazdy posel i w ilosci jaka uzna za stosowna, a sejm wszystkie te poprawki musi rozpatrzec. Niesety w polsce poslowie naduzywaja tego prawa, ale jakby ich go pozbawic zaraz podniesliby larum...

A propos lpr, jest to partia ktora zeruje na ludzkim strachu, tez przed wejsciem do UE. Wiadomo ze ludzie boja sie nieznanego, a jak sie boja to sa podatni na rozne manipulacje.

09.05.2003
15:59
smile
[5]

a.i.n... [ Kenya believe it? ]

Ja nie potępiam takich praktyk.

Nie rozumiem krzyków, że to jest poniżej krytyki itd...
To są przedstawiciele narodu, wybrani legalnie, mają w parlamencie takie prawa i jeśli z niego korzystają, to dowodzi tylko ich pomysłowości.
W Senacie USA, w wielu parlamentach europejskich też parlamentarzyści wykorzystują takie środki, w parlemantach Azji to norma.
W czym problem. To są uroki demokracji.
Wolę blokowanie mównicy przez 8-godzinne czytanie Bilbii niż tzw. 100% zgodność posłów jaką znaliśmy z czasów PRLu...


A imho LPR liczy na to, że jeśli to Sejm (a nie referendum) przepchnie głosowanie nad przystąpieniem, to Oni wtedy będą podważać tę decyzję, jako niesuwerenną czy niepodjętą przez naród i w ten sposób będą legitymować swój sprzeciw czy żądania wcześniejszych wyborów.

09.05.2003
16:03
[6]

minius [ Generał ]

r_ADM ---> Napisałem "również kolejny precedens" i przyznaję się tu bez bicia, że jest to określenie niepoprawne, bo precedens z założenia definicji tego słowa jest jeden. Chodzilo mi o fakt, że utrwalanie takich wyczynów może zdestabilizować nasz kraj.

I czemu ten numer LPR ma służyć? Przecież jest wymierzony tak samo w euro-sceptyków jak i euro-entuzjastów!!!

09.05.2003
16:05
[7]

minius [ Generał ]

a.i.n. ---> Z Twojego postu wnoszę, że LPR ma w dupie naród.
Sorry za wyrażenie, ale samo cisnęło mi się na klawiaturę.

09.05.2003
16:18
[8]

Hayabusa [ Niecnie Pełzająca Świnia ]

300 poprawek do ustawy budżetowej zgłosił poseł Manicki, za rządów AWS.
Nie potepiam samych praktyk, świadczą o demokracji i mieszczą sie w regułach gry. Gorzej, że uzywają ich ludzie, którzy nie reprezentują sobą jakiegoś wstrząsającego poziomu. Ale takich sobie wybraliśmy.

09.05.2003
16:19
[9]

Attyla [ Legend ]

Minius - ta sprawa nei jest taka jednoznaczna jak ja przedstawiasz. Oczywiscie LPR - zachowuje sie ponizej krytyki. Ale... Chodzi o to, ze referendum zostalo juz ogloszone wedlug ustawy obowiazujacej w dniu ogloszenia. Wprowadzanie zmian przed referendum z ta mysla, by dzialaly juz w jego trakcie jest dzialaniem majacym w zamiarze zastosowania nowych przepisow do sprawy, ktorej bieg zostal rozpoczety i nie zakonczony. W rezultacie propozycja ta ma na celu zlamanie zasady lex retro non agit. Zasada niedzialania prawa wstecz nie jest co prawda expessis verbis wymieniona w konstytucji (poza prawem karnym), ale jest wyinterpretowywana z zasady lojalnosci panstwa, ktora jest wyinterpretowywana z zasady demokratycznego panstwa prawnego:-D (zeby bylo smieszniej, to ten lancuszek jest dluzszy:-))))))) Zreszta jest to wyjatkowo niebezpieczny precedens. Okazuje sie bowiem, ze mozna zmienic kazdy przepis, byle tylko miec odpowiednia przewage w Sejmie.

Co do zasady nie lubie faszystow - w tym LPR - ale tym razem to oni wykazuja wieksza odpowiedzialnosc - nawet jezeli czynia to przypadkiem - przy okazji zorgrywania swoich partykularnych gierek. Ta sprawa wogole nie powinna byla sie pojawic.

09.05.2003
16:31
smile
[10]

a.i.n... [ Kenya believe it? ]

minius => cóż, chyba dobry wniosek wyciągnąłeś :)

Uważam, że w naszym (nie lubię jak ktoś pisze "w tym") kraju człowiek który chce wypełniać swoje obywatelskie pownności jak udział w głosowaniach/referendach MUSI trochę interesować się polityką.

A że nie zadowala mnie jednostronne spojrzenie staram się czytać wypowiedzi polityków także partii o odmiennych od moich poglądach -> tutaj LPR.
Otóż a propos Twojego wniosku, to politycy, którzy już odeszli z LPRu w wyiadach prasowych zadziwiająco zgodnie opowiadają o prawdziwym obliczu LPRu skierowanym na wyciąganiu korzyści z obecności przy tzw. żlobie...

Jak wspomniałem, mimo że LPRu nigdy nie lubiłem, to jednach jakoś szanowałem poglądy ludzi powołujących się na NDeckie korzenie, bo myślałem, że kierują się swoistym patriotyzmem. Jaka jest prawda - można wywnioskować.

Dlatego jeszcze raz - uważam, że politycy LPRu wiedzą, że w referendum przegrają.
Dlatego chcą doprowadzić do tego, by nie został przekroczony próg 50%, przez co będą mogli spokojnie podważać naszą akcesję, którą wtedy na 100% przegłosuje Sejm.
W domyśle - chcą doprowadzić do obalenia obecnego rządu przez nawet wyprowadzenie ludzi na ulicę :/

09.05.2003
18:04
[11]

minius [ Generał ]

a.i.n.. Więc jakie jest rozwiązanie, żeby takie destrukcyjne partie nie mieszały w sejmie. Wiem, najlepiej byłoby żeby one tam nie wchodziły, ale cóż, zawsze trafią się w kraju ludzie nawiedzeni, tak jak ich przedstawiciele :o(

09.05.2003
20:51
smile
[12]

AK [ Senator ]

Chyba nikt myslący, oglądając obrady komisji czy sejmu, nie ma już dziś wątpliwości że, po pierwsze, do demokracji trzeba dorosnąć (a nie wprowadzać ją na siłe do takiego Iraku, zamemu nie wiedząc, jak sobie z nią radzić), a po drugie - Unia jest jedynym rozwiązaniem na utworzenie w miarę kompetentnych władz w Polsce (bo Bruksela nie zniesie zbyt wielkiej liczby Lepperów i Giertychów w parlamentach swoich państw członkowskich).

Jedyne, czego nie rozumiem...
Dlaczego "geniusz" Kołodko nie wpadł na pomysł, aby otoczyć salę obrad Sejmu balustradą i sprzedawać ludziom bilety? To taki sam cyrk, jak każdy inny, nawet okrągły, z tą różnicą że więcej tam błaznów niż zwierząt, zaś te to głównie barany i lwy salonowe, w dodatku tak grube i wyleniałe, że nie potrafią już zrobić żadnej sztuczki.

09.05.2003
21:14
[13]

minius [ Generał ]

Nie chcę komentować w tym wątku tematu, czy wejść do UE czy nie. Pisałem swoje zdanie na innych wątkach , więc nie chcę się powtarzać.
Tutaj jedynie piszę, że LPR to zwykła prywata, która szkodzi tak jednej jak i drugiej stronie tematu Unii.

09.05.2003
21:15
[14]

uksiu [ OBDŻEKTOR* ]

Najpierw optymistycznie (no, powiedzmy).

Takie historie, przypominające veto, nie są specjalnością Polski.
Nawet awantury na mównicy, wynoszenie posłów, własny mikrofon Andrew i szarpaniny nie są niczym wyróżniającym się na tle współczesnych demokracji.

Nie mieliśmy podczas obrad prawdziwej bójki z kilkunastoma posłami w szpitalu - a w Korei Pd się zdarzyła.
Nie było też samobójstwa podczas obrad - a bodaj Wlk. Brytanii odnotowała taki przypadek.
Nawet blokada mównicy wypadła jakoś cienko - w USA był kiedyś (i być może jest dalej) przepis, że przemawiającego wybrańca narodu nie można zmusić do przerwania mowy - póki nie siądzie i mówi, nie można kontynuować obrad.
Nie pamiętam już rekordu, ale to było coś pod 20 godzin sterczenia mówienia :)
A u nas marszałek może prosić o wyniesienie blokersa :)
Więc choć takie wybryki są dla nas nowością - w sejmie PRL był czasem lekko buraczany, ale jakiś tam bon ton ;) - to nie łamałbym rąk nad nowym liberum veto.

Gorzej z faktem, że społeczeństwo nie odrzuca jednoznacznie takich pieniaczy, fajansiarzy, karierowiczów, żłobossawek.

__________

A teraz mniej do śmiechu...

W tym kraju (coraz rzadziej używam słowa "nasz", bo mam wrażenie, że coraz mniej jest "nasz") bez małej rewolty, społecznego trzęsienia ziemi wszystko będzie się powoli degenerowało, flaczało.

Wątpię w jakąkolwiek głębszą reformę gospodarczą, administracji, systemu podatkowego, ubezpieczeń społecznych, systemu edukacji, ordynacji wyborczej, samorządów.

Nie widzę szans na to, by w obecnym systemie demokratycznym za pomocą referendum czy grupy nowych ludzi (nieuwikłanych ???), którzy zdobyliby poparcie wyborców

W następnym sejmie będzie jeszcze więcej "profesjonalistów" i pieniaczy, bo taki mamy system demokratyczny, do którego najwyraźniej również nie dorośliśmy. Ale może właśnie dorastamy.

Póki co, przyzwyczajmy się do nowych norm zachowania polityków. I do stałego tych norm obniżania - przynajmniej w perspektywie 1,2,3 lat, a może nawet dłuższego okresu.

09.05.2003
21:19
[15]

mORfeOoSH [ NULL ]

IMHO:

LPR to nie tylko prywata.... to skonczeni kretyni o antysemickich i cholernie nietolerancyjnych pogladach

09.05.2003
21:22
[16]

ciemek [ Senator ]

LPR pali się grunt pod nogami, bo wiedzą, że tylko poprzez za małą frekwencję mogą wygrać w batalii euroentuzjastów i eurosceptyków. Wiedzą bardzo dobrze, że jeśli większość uprawnionych do głosowania pujdzie głosować, to większa ich część będzie ZA. Moim zdaniem ich zachowanie jest żałosne... widząc, że przegrywają powinni wziąść się do roboty i próbować się odnaleźć w nowej rzeczywistości, działać w interesie biednych obywalteli w "zbrodniczej UE", a nie chwytać się brzytwy.

© 2000-2021 GRY-OnLine S.A.